no to teraz leje zemnie cala polska i reszta swiata no to wy tez wstawcie fotki na czym sie meczycie
Teraz się popisujesz czy co ?.............. nie popisuje czemu tak uwarzasz chcieliscie wiedziec jaki mam komputer to zobaczyliscie co to ma wspulnego z popisywaniem nierozumiem
no i mój wehikół no teraz widze ze macie tez galante sprzety jeszcze Ghostmir niech wstawi i juz mi kamien z serca spadnie myslalem ze tylko ja jade na takim wechikule
Tak szczerze to jak mi się komp nie zwiesi ze dwa lub trzy razy na dzień to się zastanawiam czy wszystko jest oki bo to nie normalne zjawisko. mojego musze wlanczac 20 min pzed uzyciem zaczym zlokalizuje wirusy a zawiesza sie jak twoj normalka
No tego Soniacza raczej nie unowocześnisz. Można by się pokusić jedynie o dostosowanie systemu do potrzeb Języka Polskiego. Witam Ghostmirze ten zlom ma tyle smieci ze glowa boli co chce cos sciagnac to pisze zamalo pamieci ale to nic jakos trzeba przezyc moze w przyszlosci kupie cos leprzego w polsce syn ma nowy komputer tam sie lepiej pisze przynajmniej bez bledow w niedziele moze sciagne jakis edytor tekstow teraz lece na ryby moze cos skubnie do puzniej pozdrawiam
Bierzesz sandacza i czyścisz jak przystało. Ostrym nożem nacinasz łobuzowi grzbiet wzdłuż całego kręgosłupa. W powstałą szczelinę sypiesz sól albo lepiej wegetę. Potem całego nacierasz solą, pakujesz do folii lub do worka i odkładasz do cienia. Niech leży ze trzy, może cztery godziny.
Potem wyjmujesz go z wora, wieszasz w dowolny sposób nad ogniskiem lub obok niego tak, by wisiał tylko w dymie, ale nie w ogniu. Nie może zmięknąć, ma tylko uzyskać odpowiedni zapach.
Kiedy juz ze trzy godziny powisi i ładnie przejdzie dymem, możesz go zawinąć w folię aluminiową (kilka warstw) ale włóż mu do środka pokrajaną w kostkę dużą paprykę i cebulę, a wszystko to posolone. Zadbaj o to, by ciało ryby było dokładnie natłuszczone, najlepiej masłem (może być olej) ale masło lepsze. I do środka też włóż mu kawał masła, lub wlej ciut oleju.
Teraz połóż paczkę na grillu, albo nad żarem ogniska (ja wożę taką kratkę i grilla nie używam)
Tylko nie traktuj ryby zbytnim żarem, ma się ona udusić.
Kiedy minie około 30 minut, a folia się rozedmie, rozetnij ją z wierzchu i rozchyl brzegi by nadmiar wilgoci mógł ulecieć do atmosfery :-)
Trochę zachodu z tym jest, ale za efekt gwarantuję. Polecam do tego świeży chlebek i browara.
W podobny sposób można przygotować okonie, szczupaki, a jak by się uprzeć, to oprócz lina każdą rybę jaka da się złowić. Różnica jest tylko w wielkości ryby, a więc w ilości przypraw, papryki, cebuli i sposobu faszerowania. Mniejszych ryb nie trzeba nacinać.
Wróciłem z karpiowania :( . Największa sztuka jaka była to coś koło 28 cm (gigant hehe ) . A po za tym karpie brały znakomicie :) . Ubaw po pachy :)
witam ja tez wrucilem teraz z ryb dzisiaj jest wreszcie karpik 45cm pierwszy w tym roku dostal buzi jak to mowja pod ogon i poplynol po tate i mame jutro akcja wegorz no i w sobote znowu karpiki
Ale wam zazdroszcze tych brań, dziś wybieram się na rybki aż do niedzieli. Może będą jakieś brania a jade na Odre która w moich rejonach powróciła do swojego koryta.........
Ale wam zazdroszcze tych brań, dziś wybieram się na rybki aż do niedzieli. Może będą jakieś brania a jade na Odre która w moich rejonach powróciła do swojego koryta.........
powodzenia no i zeby ci wszystkie kije polamalo jak wrucisz napisz co chwyciles uwarzaj bo buze jda tu w niemczecz w nocy chcialo dach urwac a grad padal jak kapsle od piwa
Bierzesz sandacza i czyścisz jak przystało. Ostrym nożem nacinasz łobuzowi grzbiet wzdłuż całego kręgosłupa. W powstałą szczelinę sypiesz sól albo lepiej wegetę. Potem całego nacierasz solą, pakujesz do folii lub do worka i odkładasz do cienia. Niech leży ze trzy, może cztery godziny.
Potem wyjmujesz go z wora, wieszasz w dowolny sposób nad ogniskiem lub obok niego tak, by wisiał tylko w dymie, ale nie w ogniu. Nie może zmięknąć, ma tylko uzyskać odpowiedni zapach.
Kiedy juz ze trzy godziny powisi i ładnie przejdzie dymem, możesz go zawinąć w folię aluminiową (kilka warstw) ale włóż mu do środka pokrajaną w kostkę dużą paprykę i cebulę, a wszystko to posolone. Zadbaj o to, by ciało ryby było dokładnie natłuszczone, najlepiej masłem (może być olej) ale masło lepsze. I do środka też włóż mu kawał masła, lub wlej ciut oleju.
Teraz połóż paczkę na grillu, albo nad żarem ogniska (ja wożę taką kratkę i grilla nie używam)
Tylko nie traktuj ryby zbytnim żarem, ma się ona udusić.
Kiedy minie około 30 minut, a folia się rozedmie, rozetnij ją z wierzchu i rozchyl brzegi by nadmiar wilgoci mógł ulecieć do atmosfery :-)
Trochę zachodu z tym jest, ale za efekt gwarantuję. Polecam do tego świeży chlebek i browara.
W podobny sposób można przygotować okonie, szczupaki, a jak by się uprzeć, to oprócz lina każdą rybę jaka da się złowić. Różnica jest tylko w wielkości ryby, a więc w ilości przypraw, papryki, cebuli i sposobu faszerowania. Mniejszych ryb nie trzeba nacinać.
o stary przepis zajebisty. juz jutro go wypróbuje na szczupaku
Ale wam zazdroszcze tych brań, dziś wybieram się na rybki aż do niedzieli. Może będą jakieś brania a jade na Odre która w moich rejonach powróciła do swojego koryta.........
Ja to bym pojechał na Wisłę , ale chyba do końca roku dam sobie spokój . Po pierwsze komary , po drugie teraz na Wiśle to można złapać wszystko oprócz ryby . Można złapać konia , krowę , świnię , zarazę , parcha :( .
Ale wam zazdroszcze tych brań, dziś wybieram się na rybki aż do niedzieli. Może będą jakieś brania a jade na Odre która w moich rejonach powróciła do swojego koryta.........
Ja to bym pojechał na Wisłę , ale chyba do końca roku dam sobie spokój . Po pierwsze komary , po drugie teraz na Wiśle to można złapać wszystko oprócz ryby . Można złapać konia , krowę , świnię , zarazę , parcha :( .
Co do komarów to fakt, ale są sposoby i na nie. Co do tego parcha to Ty się Facet nie kąp w niej:):):) Ja już się nie mogę doczekać jeszcze z miesiąc i na pewno się wybiorę na Wisłę, wiem co się działo po 97 i w tamtym roku jak opadła. Piękne efekty były. Fakt że po 97 jak i teraz ryba nie nadaję się do zabrania, ale powalczyć można, a o to właśnie chodzi.
powodzenia no i zeby ci wszystkie kije polamalo jak wrucisz napisz co chwyciles uwarzaj bo buze jda tu w niemczecz w nocy chcialo dach urwac a grad padal jak kapsle od piwa
Co to się dzieje Piotrek z tymi burzami ? Koniec świata jakiś :))))
powodzenia no i zeby ci wszystkie kije polamalo jak wrucisz napisz co chwyciles uwarzaj bo buze jda tu w niemczecz w nocy chcialo dach urwac a grad padal jak kapsle od piwa
Co to się dzieje Piotrek z tymi burzami ? Koniec świata jakiś :))))
Od 3 lat tak mi się widzi to z tymi burzami u nas to jest norma.
Nie wyobrażam sobie 3 lata temu żeby w prognozie pogody ostrzeżenia były o trąbach powietrznych, które mogą wystąpić nad polską ::))
Były tai zjawiska już wcześniej nad naszym rejonem, ale to były anomalie i nie podawali w pogodzie takich uwag, teraz robi się to norma. Jakoś mnie to nie dziwi.
Jeszcze trochę, a Bałtyk nas "liźnie" jakimś TSUNAMI, a noce polarne pozwolą zaoszczędzić na oświetleniu ulic. Zima jak w Irkucku, a lato jak w Nigerii. Aż pierdaśnie w to wszystko jakiś meteoryt i po balu Panno Lalu. A my przeniesiemy sie do krainy wiecznego połowu, bez RAPR . Jedyny pozytywny aspekt tego.
Jeszcze trochę, a Bałtyk nas "liźnie" jakimś TSUNAMI, a noce polarne pozwolą zaoszczędzić na oświetleniu ulic. Zima jak w Irkucku, a lato jak w Nigerii. Aż pierdaśnie w to wszystko jakiś meteoryt i po balu Panno Lalu. A my przeniesiemy sie do krainy wiecznego połowu, bez RAPR . Jedyny pozytywny aspekt tego.
A potomnych pozostawimy z niczym............hehehe
powodzenia no i zeby ci wszystkie kije polamalo jak wrucisz napisz co chwyciles uwarzaj bo buze jda tu w niemczecz w nocy chcialo dach urwac a grad padal jak kapsle od piwa
Co to się dzieje Piotrek z tymi burzami ? Koniec świata jakiś :))))
niewiem kolego czy koniec swiata ale to niemcow nawiedza napewno za kare ja dzisiaj jde walczyc z wegorzami goraco parno i na noc znowu zapowiadaja burze to wegorz rosowki powinien z reki dzisiaj jesc pozdrowienia
Ja zawsze wybieram się bez żony , gdyż ona tego nie lubi, a pamiętam sytuację gdy musiała zostać ze mną prawie dwa tygodnie gdy udałem że auto klękło. no to ci zonka dala popalic jak sie dowiedziala ze symulowales
Ja zawsze wybieram się bez żony , gdyż ona tego nie lubi, a pamiętam sytuację gdy musiała zostać ze mną prawie dwa tygodnie gdy udałem że auto klękło. no to ci zonka dala popalic jak sie dowiedziala ze symulowales
acha system ma xp
Nie no spoko ,dobry jest :))
Moja połowica kiedyś miała jeszcze są dzieci ale w planie chce mieć znowu.
Pozdrawiam.
Nie no spoko ,dobry jest :))
nie dobry tylko super wiesz jakie ma mozliwosci poezja poprostu
The Best :))
The Best :))
no to teraz leje zemnie cala polska i reszta swiata no to wy tez wstawcie fotki na czym sie meczycie
The Best :))
no to teraz leje zemnie cala polska i reszta swiata no to wy tez wstawcie fotki na czym sie meczycie
Teraz się popisujesz czy co ?..............
A o to mój demon prędkości :D
The Best :))
no to teraz leje zemnie cala polska i reszta swiata no to wy tez wstawcie fotki na czym sie meczycie
Teraz się popisujesz czy co ?..............
nie popisuje czemu tak uwarzasz chcieliscie wiedziec jaki mam komputer to zobaczyliscie co to ma wspulnego z popisywaniem nierozumiem
no i mój wehikół
no i mój wehikół
Też fajny :))
A to mój, a na ekranie baza łowisk z wędkuje.pl
A ja na swoim przygotowuję kalendarze brań :))))
Dobra , idę spać bo jutro jadę na karpie :))
Pozdrawiam
no i mój wehikół
no teraz widze ze macie tez galante sprzety jeszcze Ghostmir niech wstawi i juz mi kamien z serca spadnie myslalem ze tylko ja jade na takim wechikule
Miałem wcześniej takiego ale Apple mi nie pasował. Wole Atari z możliwością Windowsa. Uwielbiam jak się wiesza, zawsze we ważnym momencie.
A to mój, a na ekranie baza łowisk z wędkuje.pl
no Ty to juz masz nowoczesna maszyne
Tak szczerze to jak mi się komp nie zwiesi ze dwa lub trzy razy na dzień to się zastanawiam czy wszystko jest oki bo to nie normalne zjawisko.
Tak szczerze to jak mi się komp nie zwiesi ze dwa lub trzy razy na dzień to się zastanawiam czy wszystko jest oki bo to nie normalne zjawisko.
mojego musze wlanczac 20 min pzed uzyciem zaczym zlokalizuje wirusy a zawiesza sie jak twoj normalka
No tego Soniacza raczej nie unowocześnisz. Można by się pokusić jedynie o dostosowanie systemu do potrzeb Języka Polskiego.
Ojjjjjjjjjjjjjjjjj. Co to za gadka o tym dobrym kucharzu? :-)
Ja się za Was wezmę kurde balans, i nauczę Was przyrządzać ryby! Co to za wędkarze, że nie potrafią ryby upichcić?
Pytaj, to Ci podsunę pomysły!
No to dawaj cos na grilla z rybki, tak zeby z piwkiem smakowalo a moze masz jakies ciekawe pomysly na nocne ognisko, tak do bialego rana.Hehe.........to tylko takie tłumaczenie, że niby kucharka potrzebna, dobra dobra.... Kiedy pichci, wtedy pichci. :) A Japończycy surowe nauczyli jeść.
Jadlem tatar i wystarczy :(
Moja połowica kiedyś miała jeszcze są dzieci ale w planie chce mieć znowu.
Pozdrawiam.
Znaczy co,chec na ryby czy na wieksza rodzine a moze na to amilo ? :)))
No tego Soniacza raczej nie unowocześnisz. Można by się pokusić jedynie o dostosowanie systemu do potrzeb Języka Polskiego.
Witam Ghostmirze ten zlom ma tyle smieci ze glowa boli co chce cos sciagnac to pisze zamalo pamieci ale to nic jakos trzeba przezyc moze w przyszlosci kupie cos leprzego w polsce syn ma nowy komputer tam sie lepiej pisze przynajmniej bez bledow w niedziele moze sciagne jakis edytor tekstow teraz lece na ryby moze cos skubnie do puzniej pozdrawiam
Ojjjjjjjjjjjjjjjjj. Co to za gadka o tym dobrym kucharzu? :-)
Ja się za Was wezmę kurde balans, i nauczę Was przyrządzać ryby! Co to za wędkarze, że nie potrafią ryby upichcić?
Pytaj, to Ci podsunę pomysły!
No to dawaj cos na grilla z rybki, tak zeby z piwkiem smakowalo a moze masz jakies ciekawe pomysly na nocne ognisko, tak do bialego rana.
No gdzie ta poezja smaku, bo jutor na ryby jade jak pogoda dopisze !!!
Jak na wodzie przegram to moze cos przypale tak ze wszystkim posmakuje :)
Bierzesz sandacza i czyścisz jak przystało. Ostrym nożem nacinasz łobuzowi grzbiet wzdłuż całego kręgosłupa. W powstałą szczelinę sypiesz sól albo lepiej wegetę. Potem całego nacierasz solą, pakujesz do folii lub do worka i odkładasz do cienia. Niech leży ze trzy, może cztery godziny.
Potem wyjmujesz go z wora, wieszasz w dowolny sposób nad ogniskiem lub obok niego tak, by wisiał tylko w dymie, ale nie w ogniu. Nie może zmięknąć, ma tylko uzyskać odpowiedni zapach.
Kiedy juz ze trzy godziny powisi i ładnie przejdzie dymem, możesz go zawinąć w folię aluminiową (kilka warstw) ale włóż mu do środka pokrajaną w kostkę dużą paprykę i cebulę, a wszystko to posolone. Zadbaj o to, by ciało ryby było dokładnie natłuszczone, najlepiej masłem (może być olej) ale masło lepsze. I do środka też włóż mu kawał masła, lub wlej ciut oleju.
Teraz połóż paczkę na grillu, albo nad żarem ogniska (ja wożę taką kratkę i grilla nie używam)
Tylko nie traktuj ryby zbytnim żarem, ma się ona udusić.
Kiedy minie około 30 minut, a folia się rozedmie, rozetnij ją z wierzchu i rozchyl brzegi by nadmiar wilgoci mógł ulecieć do atmosfery :-)
Trochę zachodu z tym jest, ale za efekt gwarantuję. Polecam do tego świeży chlebek i browara.
W podobny sposób można przygotować okonie, szczupaki, a jak by się uprzeć, to oprócz lina każdą rybę jaka da się złowić. Różnica jest tylko w wielkości ryby, a więc w ilości przypraw, papryki, cebuli i sposobu faszerowania. Mniejszych ryb nie trzeba nacinać.
Kurna no, musze isc psa nakarmic (bernardyn, wiecznie glodny), zona na demna stoi :)
Poczytam pozniej, dzieki za przepis (przepisy)
Jak cos jeszcze masz to wal smialo :)
Wróciłem z karpiowania :( . Największa sztuka jaka była to coś koło 28 cm (gigant hehe
) . A po za tym karpie brały znakomicie :) . Ubaw po pachy :)
Wróciłem z karpiowania :( . Największa sztuka jaka była to coś koło 28 cm (gigant hehe
) . A po za tym karpie brały znakomicie :) . Ubaw po pachy :)
witam ja tez wrucilem teraz z ryb dzisiaj jest wreszcie karpik 45cm pierwszy w tym roku dostal buzi jak to mowja pod ogon i poplynol po tate i mame jutro akcja wegorz no i w sobote znowu karpiki
Ale wam zazdroszcze tych brań, dziś wybieram się na rybki aż do niedzieli. Może będą jakieś brania a jade na Odre która w moich rejonach powróciła do swojego koryta.........
Ale wam zazdroszcze tych brań, dziś wybieram się na rybki aż do niedzieli. Może będą jakieś brania a jade na Odre która w moich rejonach powróciła do swojego koryta.........
powodzenia no i zeby ci wszystkie kije polamalo jak wrucisz napisz co chwyciles uwarzaj bo buze jda tu w niemczecz w nocy chcialo dach urwac a grad padal jak kapsle od piwa
Bierzesz sandacza i czyścisz jak przystało. Ostrym nożem nacinasz łobuzowi grzbiet wzdłuż całego kręgosłupa. W powstałą szczelinę sypiesz sól albo lepiej wegetę. Potem całego nacierasz solą, pakujesz do folii lub do worka i odkładasz do cienia. Niech leży ze trzy, może cztery godziny.
Potem wyjmujesz go z wora, wieszasz w dowolny sposób nad ogniskiem lub obok niego tak, by wisiał tylko w dymie, ale nie w ogniu. Nie może zmięknąć, ma tylko uzyskać odpowiedni zapach.
Kiedy juz ze trzy godziny powisi i ładnie przejdzie dymem, możesz go zawinąć w folię aluminiową (kilka warstw) ale włóż mu do środka pokrajaną w kostkę dużą paprykę i cebulę, a wszystko to posolone. Zadbaj o to, by ciało ryby było dokładnie natłuszczone, najlepiej masłem (może być olej) ale masło lepsze. I do środka też włóż mu kawał masła, lub wlej ciut oleju.
Teraz połóż paczkę na grillu, albo nad żarem ogniska (ja wożę taką kratkę i grilla nie używam)
Tylko nie traktuj ryby zbytnim żarem, ma się ona udusić.
Kiedy minie około 30 minut, a folia się rozedmie, rozetnij ją z wierzchu i rozchyl brzegi by nadmiar wilgoci mógł ulecieć do atmosfery :-)
Trochę zachodu z tym jest, ale za efekt gwarantuję. Polecam do tego świeży chlebek i browara.
W podobny sposób można przygotować okonie, szczupaki, a jak by się uprzeć, to oprócz lina każdą rybę jaka da się złowić. Różnica jest tylko w wielkości ryby, a więc w ilości przypraw, papryki, cebuli i sposobu faszerowania. Mniejszych ryb nie trzeba nacinać.
o stary przepis zajebisty. juz jutro go wypróbuje na szczupaku
Ale wam zazdroszcze tych brań, dziś wybieram się na rybki aż do niedzieli. Może będą jakieś brania a jade na Odre która w moich rejonach powróciła do swojego koryta.........
Ja to bym pojechał na Wisłę , ale chyba do końca roku dam sobie spokój . Po pierwsze komary , po drugie teraz na Wiśle to można złapać wszystko oprócz ryby . Można złapać konia , krowę , świnię , zarazę , parcha :( .Ale wam zazdroszcze tych brań, dziś wybieram się na rybki aż do niedzieli. Może będą jakieś brania a jade na Odre która w moich rejonach powróciła do swojego koryta.........
Ja to bym pojechał na Wisłę , ale chyba do końca roku dam sobie spokój . Po pierwsze komary , po drugie teraz na Wiśle to można złapać wszystko oprócz ryby . Można złapać konia , krowę , świnię , zarazę , parcha :( .Co do komarów to fakt, ale są sposoby i na nie. Co do tego parcha to Ty się Facet nie kąp w niej:):):)
Ja już się nie mogę doczekać jeszcze z miesiąc i na pewno się wybiorę na Wisłę, wiem co się działo po 97 i w tamtym roku jak opadła. Piękne efekty były. Fakt że po 97 jak i teraz ryba nie nadaję się do zabrania, ale powalczyć można, a o to właśnie chodzi.
powodzenia no i zeby ci wszystkie kije polamalo jak wrucisz napisz co chwyciles uwarzaj bo buze jda tu w niemczecz w nocy chcialo dach urwac a grad padal jak kapsle od piwa
Co to się dzieje Piotrek z tymi burzami ? Koniec świata jakiś :))))
powodzenia no i zeby ci wszystkie kije polamalo jak wrucisz napisz co chwyciles uwarzaj bo buze jda tu w niemczecz w nocy chcialo dach urwac a grad padal jak kapsle od piwa
Co to się dzieje Piotrek z tymi burzami ? Koniec świata jakiś :))))
Od 3 lat tak mi się widzi to z tymi burzami u nas to jest norma.
Nie wyobrażam sobie 3 lata temu żeby w prognozie pogody ostrzeżenia były o trąbach powietrznych, które mogą wystąpić nad polską ::))
Były tai zjawiska już wcześniej nad naszym rejonem, ale to były anomalie i nie podawali w pogodzie takich uwag, teraz robi się to norma.
Jakoś mnie to nie dziwi.
Jeszcze trochę, a Bałtyk nas "liźnie" jakimś TSUNAMI, a noce polarne pozwolą zaoszczędzić na oświetleniu ulic. Zima jak w Irkucku, a lato jak w Nigerii. Aż pierdaśnie w to wszystko jakiś meteoryt i po balu Panno Lalu. A my przeniesiemy sie do krainy wiecznego połowu, bez RAPR . Jedyny pozytywny aspekt tego.
Jeszcze trochę, a Bałtyk nas "liźnie" jakimś TSUNAMI, a noce polarne pozwolą zaoszczędzić na oświetleniu ulic. Zima jak w Irkucku, a lato jak w Nigerii. Aż pierdaśnie w to wszystko jakiś meteoryt i po balu Panno Lalu. A my przeniesiemy sie do krainy wiecznego połowu, bez RAPR . Jedyny pozytywny aspekt tego.
A potomnych pozostawimy z niczym............hehehe
powodzenia no i zeby ci wszystkie kije polamalo jak wrucisz napisz co chwyciles uwarzaj bo buze jda tu w niemczecz w nocy chcialo dach urwac a grad padal jak kapsle od piwa
Co to się dzieje Piotrek z tymi burzami ? Koniec świata jakiś :))))
niewiem kolego czy koniec swiata ale to niemcow nawiedza napewno za kare ja dzisiaj jde walczyc z wegorzami goraco parno i na noc znowu zapowiadaja burze to wegorz rosowki powinien z reki dzisiaj jesc pozdrowienia
Tak,tak, no i stalo sie !
Uczen pokonal mistrza !
Kurka wodna nie mogliscie mnie wczesniej oswiecic ?
Co prawda na zdjeciu jestem ja (zona sie wstydzi) ale to zona jest zdobywca tego trofeum !
63cm,2,75kg
Co Wy na to ???
no pogratuluj zonie ladny okaz i powiedz ze takich rybek niemusi sie wstydzic gratuluje
Dzieki za przepis jak dobrze pojdzie sprawdze go w praktyce w czwartek lub w piatek.
Pozdrawiam !
Tak,tak, no i stalo sie !
Uczen pokonal mistrza !
Kurka wodna nie mogliscie mnie wczesniej oswiecic ?
Co prawda na zdjeciu jestem ja (zona sie wstydzi) ale to zona jest zdobywca tego trofeum !
63cm,2,75kg
Co Wy na to ???
Jednak skromność przemawia przez ciebie , wielki szacunek. Pozdrawiam................
Tak,tak, no i stalo sie !
Uczen pokonal mistrza !
Kurka wodna nie mogliscie mnie wczesniej oswiecic ?
Co prawda na zdjeciu jestem ja (zona sie wstydzi) ale to zona jest zdobywca tego trofeum !
63cm,2,75kg
Co Wy na to ???
Jednak skromność przemawia przez ciebie , wielki szacunek. Pozdrawiam................
Żona musi być parawda Koledzy..... :):):)
a tak musi oj musi bez zony to jak bez wedki
Ja zawsze wybieram się bez żony , gdyż ona tego nie lubi, a pamiętam sytuację gdy musiała zostać ze mną prawie dwa tygodnie gdy udałem że auto klękło.
Ja zawsze wybieram się bez żony , gdyż ona tego nie lubi, a pamiętam sytuację gdy musiała zostać ze mną prawie dwa tygodnie gdy udałem że auto klękło.
no to ci zonka dala popalic jak sie dowiedziala ze symulowales
Ja zawsze wybieram się bez żony , gdyż ona tego nie lubi, a pamiętam sytuację gdy musiała zostać ze mną prawie dwa tygodnie gdy udałem że auto klękło.
no to ci zonka dala popalic jak sie dowiedziala ze symulowales
Nawet się nie przyznałem , tak musiało być.
dobry pomysl musze to wyprubowac jak znam zycie to bym 2 tygodnie wysluchiwal ze auto zlom kupilem i lepiej to autobusem jezdzic
Toś wymyslil.
Ja bym musial za mechanikiem biegac a nie na wedki patrzec :)