Co prawda nad wodą spędziłem od 72 r tak już poważnie, to jest już troszkę lat i mimo nabytego doświadczenia jak i wiedzy nie mogę powiedzieć że już wszystko wiem na temat wędkarstwa i zwyczajów ryb. Człowiek się całe życie UCZY.
witam ciekaw jestem ile lat wędkujecie ;) ja nad wodą z wędką jestem ok 30lat ;)
Wliczając tą "wieloletnią" przerwę????
Ja karte mam od 1988 roku czyli 26 lat ale "za szczyla" jeździłem ze znajomym już nieżyjącymPierwszy raz na rybach byłem w wieku 8 czy 10 lat więc jak by tak liczyć to też coś koło 33 wyjdzie.
No ja posiadałem już typowego Bambusa. Mój ojciec łowił i sprzętu miałem pod dostatkiem. Zwoził z Niemiec dobre kręciołki , od gwiazd do DEWAR czy polskich Prexerów. Ale w tamtych czasach, to i na leszczynę ryba dobrze brała. Wody były zadbane, melioracje co roku oczyszczały dopływy i odpływy (tamy, śluzy). Spiętrzały wody, kiedy była taka potrzeba, no i najważniejsze że mniej chemii było w związku z gospodarką.
Moj pierwszy kij to "skladak" :). Czubek z jalowca a dolnik z leszczyny. Pozniej juz rasowy bambus 3m. W koncu doczekalem sie pierwszego ruskiego teleskopa. Niektorzy pewnie pamietaja takie slomkowe (kolor) bez przelotek. Dawne fajne czasy. W sumie karte mam od 40 lat :).
Moj pierwszy kij to "skladak" :). Czubek z jalowca a dolnik z leszczyny. Pozniej juz rasowy bambus 3m. W koncu doczekalem sie pierwszego ruskiego teleskopa. Niektorzy pewnie pamietaja takie slomkowe (kolor) bez przelotek. Dawne fajne czasy. W sumie karte mam od 40 lat :).
Mocne kije ze szkła , lagowate strasznie ale w swoim czasie hicior , wiele ryb wyjąłem na te "" rusy "" :)
W PZW z przerwami od 97r., a pierwszego bambusa dostałem 29 lat temu...:) Później był wspaniały teleskop made in haraszo i spin 210 Silstar, na którego łowiłem wszystko. Praca poezja normalnie...:) To były czasy :)
witam ciekaw jestem ile lat wędkujecie ;) ja nad wodą z wędką jestem ok 30lat ;)
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Właśnie na początku czerwca minęło półwiecze mojej przygody z wędką. Więcej w artykule: http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,wedkarskie-wspomnienia-pol-wieku-z-wedka,71454
Pasją jaką jest dla mnie wędkarstwo zajmuję się już jeśli dobrze policzyłem jakieś 32 lata. Tęczówka żyłka, teleskop "zdiełano w CCCP" czy też wymieniony spining to na początku mojego wędkarstwa było marzeniem. Pierwsza była leszczynka później bambus, który był nie wiele dłuższy niż mój wzrost (żyłka zwijana na deseczce przymocowanej do "wędki"), następnie już porządny 3 składowy.Kołowrotki to już zupełnie inna historia. Pierwszy (spiningowy) to duży delfin :-) Tak na marginesie to mam ww teleskop również spining nówka nie śmigana :-) psZ tego co ja pamiętam to uzbrajanie teleskopu w tzw. porcelanowe przelotki było hitem. Może pamiętacie takie białe porcelanowe pierścienie "uwięzione" w nierdzewnym drucie :-)) Pozdrawiam.
Ja zacząłem w sierpniu 78. karta od sier.80 (początek bambus i kręcioł z ruchomą szpulą)pomarańczowawy tel i te montowane przelotki +delfin 4 tak gdzies po trzech latach
A same przelotki z drutu...na bambusie czy wędkach z włókna szklanego......Uchwyt do kołowrotka z plastra lub taśmy izolacyjnej.....potem katucha i zarzucanie z odkładaniem na ziemi zwojów żyłki. Potem pierwsze stałoszpulowce z demoludów.....szkoda, że na pamiątkę nie zostawiłem....."Wędkarstwo jeziorowe" ale szczęście.....w księgarni na rynku rzucili na półki......trzy sztuki.....obkupiłem też swoich towarzyszy (do dzisiaj się trzymamy).... Rok 1980.....No a sam egzamin w kole ...było to wydarzenie....
Oj nie nie ustąpię do póty mnie to rajcuje i sprawia przyjemność!!! A tak Poważnie Krzyśku, to miejsca jest za dość i dla młodych i nas dziadków ( nie miałem na myśli Ciebie) ale tych w moim wieku, którzy jak M Dębicki czy Z Sobierajski (Zibi60) świetnie się dzielą swoją wiedzą nabytą na tym portalu, nie umniejszając innym też aktywnym.
Chciałbym mieć tą wiedzę co w chwili obecnej na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych kiedy zaczynałem już własne wypady nad rzekę bez opieki ojca. Sprzęt... ot jak wspomnieli poprzednicy od bambusa do super extra teleskopów i zawalistych kołowrotków z "bratnich" socjalistycznych krajów. Tęczówkę jeszcze mam na znalezionej w czeluściach warsztatu ojca szpulce sprzed kilkudziesięciu lat. Wspomnień czar... .
Pierwsza jak większości w tamtych czasach to leszczyna. No i że mały majsterek to i leszczynówkę wyrzutkę se zrobiłem. Łącznik to zwykła rurka, przelotki to sprężynki od spinaczy bo suszenia. Kołowrotek, to wyższa szkoła jazdy. Nakrętka od majonezu, szpulka żyłki zamontowana za pomocą korka od oleju. a korbka z kawałka jakiego drewienka, czy plastikowej rurki i wkrętu... Później bambus i przelotki z drutu miedzianego..., ruski kołowrotek z ruchoma szpulą. I tak powoli do tego co teraz mam...
Nadal uczę się wędkować, czytam z uwagą Wasze komentarze, człowiek całe życie się uczy, moja pierwsza wędka od Taty bambusowa z ruchomą szpulą( dolną część wędki jeszcze gdzieś mam) dostałem w latach 60-tych, PZW od 1973 i prezent od Taty- niebieska Germina i kołowrotek Point Made in Japan, na panewkach, nadal mam
...pamięta kto klejonki z tonkinu....w latach 1982 - 84 miałem małą przerwę .,,armia.... Z wojska przywiozłem taką klejonkę 3.0m, dolnik z korka i porządnym uchwytem do kręcioła.... A te jeziora na Drawsku Pomorskim - poligon 1984.....uczyłem łowić niemal cały sztab mojego batalionu.....
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Ja nawet nie wiem;) ale pierwszy wypad to chyba zaliczyłem w 1-2 klasie szkoły podstawowej. Teraz z kolei się często śmieję bo mam 3letniego siostrzeńca który ma totalnego bzika na punkcie ryb...z kolei jego mama jest ortodontką i mały podbiera jej wszystkie materiały, które mu się uda i robi z nich przynęty:P
Ja nawet nie wiem;) ale pierwszy wypad to chyba zaliczyłem w 1-2 klasie szkoły podstawowej. Teraz z kolei się często śmieję bo mam 3letniego siostrzeńca który ma totalnego bzika na punkcie ryb...z kolei jego mama jest ortodontką i mały podbiera jej wszystkie materiały, które mu się uda i robi z nich przynęty:P
Trzyletnie dziecko robi przynęty i ma bzika na punkcie wędkarstwa - i to z czego :) ! Cholera , jak te dzieci teraz szybko dorastają :O
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Tomek i co z doświadczenia :) , u mnie w kole co drugi doświadczony a jak bym chciał z 5 na całe koło zajebistych wędkarzy znaleźć to ciężko by było :))))))))
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Tomek i co z doświadczenia :) , u mnie w kole co drugi doświadczony a jak bym chciał z 5 na całe koło zajebistych wędkarzy znaleźć to ciężko by było :))))))))
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Tomek i co z doświadczenia :) , u mnie w kole co drugi doświadczony a jak bym chciał z 5 na całe koło zajebistych wędkarzy znaleźć to ciężko by było :))))))))
Sorry Zbyszek nie Tomek :)
Spoko Zbyszek :))). W Mławie widać się nie przekłada :)))). Działdowo to już inna bajka :)))). Wędkarstwo to nie tylko karpie.... Doświadczenie to podstawa... Mylisz doświadczenie z wiekiem :))). Spoko wybaczam młody jesteś więc masz prawo ;))))
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Tomek i co z doświadczenia :) , u mnie w kole co drugi doświadczony a jak bym chciał z 5 na całe koło zajebistych wędkarzy znaleźć to ciężko by było :))))))))
Sorry Zbyszek nie Tomek :)
Spoko Zbyszek :))). W Mławie widać się nie przekłada :)))). Działdowo to już inna bajka :)))). Wędkarstwo to nie tylko karpie.... Doświadczenie to podstawa... Mylisz doświadczenie z wiekiem :))). Spoko wybaczam młody jesteś więc masz prawo ;))))
Zbyszek ja piszę ogólnie o wędkarzach, nie o karpiach i kapiarzach :), karpiarzy nawet w sumie u mnie nie ma ;) no i jakoś w Mławie się nie przekłada doświadczenie na wyniki, może w Działdowie jest inaczej :)))))
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Tomek i co z doświadczenia :) , u mnie w kole co drugi doświadczony a jak bym chciał z 5 na całe koło zajebistych wędkarzy znaleźć to ciężko by było :))))))))
Sorry Zbyszek nie Tomek :)
Spoko Zbyszek :))). W Mławie widać się nie przekłada :)))). Działdowo to już inna bajka :)))). Wędkarstwo to nie tylko karpie.... Doświadczenie to podstawa... Mylisz doświadczenie z wiekiem :))). Spoko wybaczam młody jesteś więc masz prawo ;))))
Zbyszek ja piszę ogólnie o wędkarzach, nie o karpiach i kapiarzach :), karpiarzy nawet w sumie u mnie nie ma ;) no i jakoś w Mławie się nie przekłada doświadczenie na wyniki, może w Działdowie jest inaczej :)))))
No w Działdowie doświadczenie przekłada się na wyniki, natomiast wiek niekoniecznie.. :))) W Mławie to i niebo inne ;))))). Rozumnie to, bo szwagra mam mławiaka ;))))).
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Tomek i co z doświadczenia :) , u mnie w kole co drugi doświadczony a jak bym chciał z 5 na całe koło zajebistych wędkarzy znaleźć to ciężko by było :))))))))
Sorry Zbyszek nie Tomek :)
Spoko Zbyszek :))). W Mławie widać się nie przekłada :)))). Działdowo to już inna bajka :)))). Wędkarstwo to nie tylko karpie.... Doświadczenie to podstawa... Mylisz doświadczenie z wiekiem :))). Spoko wybaczam młody jesteś więc masz prawo ;))))
Zbyszek ja piszę ogólnie o wędkarzach, nie o karpiach i kapiarzach :), karpiarzy nawet w sumie u mnie nie ma ;) no i jakoś w Mławie się nie przekłada doświadczenie na wyniki, może w Działdowie jest inaczej :)))))
No w Działdowie doświadczenie przekłada się na wyniki, natomiast wiek niekoniecznie.. :))) W Mławie to i niebo inne ;))))). Rozumnie to, bo szwagra mam mławiaka ;))))).
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Tomek i co z doświadczenia :) , u mnie w kole co drugi doświadczony a jak bym chciał z 5 na całe koło zajebistych wędkarzy znaleźć to ciężko by było :))))))))
Sorry Zbyszek nie Tomek :)
Spoko Zbyszek :))). W Mławie widać się nie przekłada :)))). Działdowo to już inna bajka :)))). Wędkarstwo to nie tylko karpie.... Doświadczenie to podstawa... Mylisz doświadczenie z wiekiem :))). Spoko wybaczam młody jesteś więc masz prawo ;))))
Zbyszek ja piszę ogólnie o wędkarzach, nie o karpiach i kapiarzach :), karpiarzy nawet w sumie u mnie nie ma ;) no i jakoś w Mławie się nie przekłada doświadczenie na wyniki, może w Działdowie jest inaczej :)))))
No w Działdowie doświadczenie przekłada się na wyniki, natomiast wiek niekoniecznie.. :))) W Mławie to i niebo inne ;))))). Rozumnie to, bo szwagra mam mławiaka ;))))).
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Tomek i co z doświadczenia :) , u mnie w kole co drugi doświadczony a jak bym chciał z 5 na całe koło zajebistych wędkarzy znaleźć to ciężko by było :))))))))
Sorry Zbyszek nie Tomek :)
Spoko Zbyszek :))). W Mławie widać się nie przekłada :)))). Działdowo to już inna bajka :)))). Wędkarstwo to nie tylko karpie.... Doświadczenie to podstawa... Mylisz doświadczenie z wiekiem :))). Spoko wybaczam młody jesteś więc masz prawo ;))))
Zbyszek ja piszę ogólnie o wędkarzach, nie o karpiach i kapiarzach :), karpiarzy nawet w sumie u mnie nie ma ;) no i jakoś w Mławie się nie przekłada doświadczenie na wyniki, może w Działdowie jest inaczej :)))))
No w Działdowie doświadczenie przekłada się na wyniki, natomiast wiek niekoniecznie.. :))) W Mławie to i niebo inne ;))))). Rozumnie to, bo szwagra mam mławiaka ;))))).
Ja nawet nie wiem;) ale pierwszy wypad to chyba zaliczyłem w 1-2 klasie szkoły podstawowej. Teraz z kolei się często śmieję bo mam 3letniego siostrzeńca który ma totalnego bzika na punkcie ryb...z kolei jego mama jest ortodontką i mały podbiera jej wszystkie materiały, które mu się uda i robi z nich przynęty:P
Trzyletnie dziecko robi przynęty i ma bzika na punkcie wędkarstwa - i to z czego :) ! Cholera , jak te dzieci teraz szybko dorastają :O
aż wam pokażę z czego :D to takie gumki które się zakłada na te metalowe aparaty:) Siostra czasem dostaje aż szewskiej pasji jak go spuści z oka i musi potem szukać przynęt;) z drugiej strony to jest też plus...jak się chce młodego przekupić albo wmusić w niego jedzenie to włącza się byle jaki program o rybach i dziecka nie ma;d otwarta buzia aż czasem zapomina przeżuwać:D
Ja nawet nie wiem;) ale pierwszy wypad to chyba zaliczyłem w 1-2 klasie szkoły podstawowej. Teraz z kolei się często śmieję bo mam 3letniego siostrzeńca który ma totalnego bzika na punkcie ryb...z kolei jego mama jest ortodontką i mały podbiera jej wszystkie materiały, które mu się uda i robi z nich przynęty:P
Trzyletnie dziecko robi przynęty i ma bzika na punkcie wędkarstwa - i to z czego :) ! Cholera , jak te dzieci teraz szybko dorastają :O
Mało tego ...zaraz wam pokaże z czego robi te swoje przynęty : http://www.maselortho.com/NewProducts/images/unicycles.jpgSiostrę to już czasem coś trafia, bo biega po mieszkaniu i zbiera to potem;) Ale całą fascynacja ma też plus, jak chce się nakarmić małego to wystarczy odpalić jakiś program przyrodniczy o rybach:D buzia rozdziawiona tak że czasem zapomina przegryzać przez tą swoją fascynację;)
witam ciekaw jestem ile lat wędkujecie ;)
ja nad wodą z wędką jestem ok 30lat ;)
witam ciekaw jestem ile lat wędkujecie ;)
ja nad wodą z wędką jestem ok 30lat ;)
33 ;)
pierwsza wędeczka to leszczyna ;)
Co prawda nad wodą spędziłem od 72 r tak już poważnie, to jest już troszkę lat i mimo nabytego doświadczenia jak i wiedzy nie mogę powiedzieć że już wszystko wiem na temat wędkarstwa i zwyczajów ryb. Człowiek się całe życie UCZY.
witam ciekaw jestem ile lat wędkujecie ;)
ja nad wodą z wędką jestem ok 30lat ;)
Wliczając tą "wieloletnią" przerwę????
Ja karte mam od 1988 roku czyli 26 lat ale "za szczyla" jeździłem ze znajomym już nieżyjącymPierwszy raz na rybach byłem w wieku 8 czy 10 lat więc jak by tak liczyć to też coś koło 33 wyjdzie.
pierwsza wędeczka to leszczyna ;)
No ja posiadałem już typowego Bambusa. Mój ojciec łowił i sprzętu miałem pod dostatkiem. Zwoził z Niemiec dobre kręciołki , od gwiazd do DEWAR czy polskich Prexerów. Ale w tamtych czasach, to i na leszczynę ryba dobrze brała. Wody były zadbane, melioracje co roku oczyszczały dopływy i odpływy (tamy, śluzy). Spiętrzały wody, kiedy była taka potrzeba, no i najważniejsze że mniej chemii było w związku z gospodarką.
Moj pierwszy kij to "skladak" :).
Czubek z jalowca a dolnik z leszczyny.
Pozniej juz rasowy bambus 3m. W koncu doczekalem sie pierwszego ruskiego teleskopa. Niektorzy pewnie pamietaja takie slomkowe (kolor) bez przelotek.
Dawne fajne czasy.
W sumie karte mam od 40 lat :).
Niecałe trzy :)
Do PZW wstąpiłem w 1986 roku , łowić ryby zacząłem rok wcześniej w zbiornikach cegielni na peryferiach miasta . W sumie wychodzi w tym roku 29 lat .
Moj pierwszy kij to "skladak" :).
Czubek z jalowca a dolnik z leszczyny.
Pozniej juz rasowy bambus 3m. W koncu doczekalem sie pierwszego ruskiego teleskopa. Niektorzy pewnie pamietaja takie slomkowe (kolor) bez przelotek.
Dawne fajne czasy.
W sumie karte mam od 40 lat :).
Mocne kije ze szkła , lagowate strasznie ale w swoim czasie hicior , wiele ryb wyjąłem na te "" rusy "" :)
Chyba najwyższy czas ustąpić miejsca młodszym. :)
od leszczyny do węgla ;) ruskie i czeskie metalowe kołowrotki
kto pamięta żyłkę tęczówkę ;))
Oczywiście mam na myśli siebie, nikogo nie oceniam czy to według wieku lub innych spraw.. :)
http://www.firmadragon.pl/index.php/czytelnia/testerzy-relacjonuj/1930-zanta-maxima-jakle-red-w-podkarpackiej-rzece
http://www.firmadragon.pl/index.php/czytelnia/testerzy-relacjonuj/1931-gruntowka-express-specialist-100-odyy-wspomnienia
W PZW z przerwami od 97r., a pierwszego bambusa dostałem 29 lat temu...:)
Później był wspaniały teleskop made in haraszo i spin 210 Silstar, na którego łowiłem wszystko. Praca poezja normalnie...:) To były czasy :)
od leszczyny do węgla ;) ruskie i czeskie metalowe kołowrotki
kto pamięta żyłkę tęczówkę ;))
Miałem taka żyłkę ! mówiono wtedy , że jest najlepsza na żwirowe dno bo jej nie widać . Kiedy to było :)))
A na piachu widać ? :) Tło niewiele zmienia. :)
witam ciekaw jestem ile lat wędkujecie ;)
ja nad wodą z wędką jestem ok 30lat ;)
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
kupiłem karpiówkę a nie wiem co i jak z zestawami ;))
Właśnie na początku czerwca minęło półwiecze mojej przygody z wędką. Więcej w artykule:
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,wedkarskie-wspomnienia-pol-wieku-z-wedka,71454
Pasją jaką jest dla mnie wędkarstwo zajmuję się już jeśli dobrze policzyłem jakieś 32 lata. Tęczówka żyłka, teleskop "zdiełano w CCCP" czy też wymieniony spining to na początku mojego wędkarstwa było marzeniem. Pierwsza była leszczynka później bambus, który był nie wiele dłuższy niż mój wzrost (żyłka zwijana na deseczce przymocowanej do "wędki"), następnie już porządny 3 składowy.Kołowrotki to już zupełnie inna historia. Pierwszy (spiningowy) to duży delfin :-)
Tak na marginesie to mam ww teleskop również spining nówka nie śmigana :-)
psZ tego co ja pamiętam to uzbrajanie teleskopu w tzw. porcelanowe przelotki było hitem. Może pamiętacie takie białe porcelanowe pierścienie "uwięzione" w nierdzewnym drucie :-))
Pozdrawiam.
Ja zacząłem w sierpniu 78. karta od sier.80 (początek bambus i kręcioł z ruchomą szpulą)pomarańczowawy tel i te montowane przelotki +delfin 4 tak gdzies po trzech latach
16 lat
pewnie że pamiętam białą porcelanę w przelotkach
A same przelotki z drutu...na bambusie czy wędkach z włókna szklanego......Uchwyt do kołowrotka z plastra lub taśmy izolacyjnej.....potem katucha i zarzucanie z odkładaniem na ziemi zwojów żyłki. Potem pierwsze stałoszpulowce z demoludów.....szkoda, że na pamiątkę nie zostawiłem....."Wędkarstwo jeziorowe" ale szczęście.....w księgarni na rynku rzucili na półki......trzy sztuki.....obkupiłem też swoich towarzyszy (do dzisiaj się trzymamy)....
Rok 1980.....No a sam egzamin w kole ...było to wydarzenie....
Chyba najwyższy czas ustąpić miejsca młodszym. :)
Oj nie nie ustąpię do póty mnie to rajcuje i sprawia przyjemność!!!
A tak Poważnie Krzyśku, to miejsca jest za dość i dla młodych i nas dziadków ( nie miałem na myśli Ciebie) ale tych w moim wieku, którzy jak M Dębicki czy Z Sobierajski (Zibi60) świetnie się dzielą swoją wiedzą nabytą na tym portalu, nie umniejszając innym też aktywnym.
To już będzie 20 pięknych lat ;)
Chciałbym mieć tą wiedzę co w chwili obecnej na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych kiedy zaczynałem już własne wypady nad rzekę bez opieki ojca. Sprzęt... ot jak wspomnieli poprzednicy od bambusa do super extra teleskopów i zawalistych kołowrotków z "bratnich" socjalistycznych krajów. Tęczówkę jeszcze mam na znalezionej w czeluściach warsztatu ojca szpulce sprzed kilkudziesięciu lat. Wspomnień czar... .
W PZW od 1994 ale bakcyla złapałem z 2-3 lata wcześniej, wujek mnie zaraził :)
od berbecia, ojciec mnie zabierał... tak więc z 34 lata...
pierwsza wędeczka to leszczyna ;)
Pierwsza jak większości w tamtych czasach to leszczyna.
No i że mały majsterek to i leszczynówkę wyrzutkę se zrobiłem.
Łącznik to zwykła rurka, przelotki to sprężynki od spinaczy bo suszenia.
Kołowrotek, to wyższa szkoła jazdy. Nakrętka od majonezu, szpulka żyłki zamontowana za pomocą korka od oleju. a korbka z kawałka jakiego drewienka, czy plastikowej rurki i wkrętu...
Później bambus i przelotki z drutu miedzianego..., ruski kołowrotek z ruchoma szpulą.
I tak powoli do tego co teraz mam...
Nadal uczę się wędkować, czytam z uwagą Wasze komentarze, człowiek całe życie się uczy, moja pierwsza wędka od Taty bambusowa z ruchomą szpulą( dolną część wędki jeszcze gdzieś mam) dostałem w latach 60-tych, PZW od 1973 i prezent od Taty- niebieska Germina i kołowrotek Point Made in Japan, na panewkach, nadal mam
...pamięta kto klejonki z tonkinu....w latach 1982 - 84 miałem małą przerwę .,,armia....
Z wojska przywiozłem taką klejonkę 3.0m, dolnik z korka i porządnym uchwytem do kręcioła....
A te jeziora na Drawsku Pomorskim - poligon 1984.....uczyłem łowić niemal cały sztab mojego batalionu.....
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Ja nawet nie wiem;) ale pierwszy wypad to chyba zaliczyłem w 1-2 klasie szkoły podstawowej. Teraz z kolei się często śmieję bo mam 3letniego siostrzeńca który ma totalnego bzika na punkcie ryb...z kolei jego mama jest ortodontką i mały podbiera jej wszystkie materiały, które mu się uda i robi z nich przynęty:P
Ja nawet nie wiem;) ale pierwszy wypad to chyba zaliczyłem w 1-2 klasie szkoły podstawowej. Teraz z kolei się często śmieję bo mam 3letniego siostrzeńca który ma totalnego bzika na punkcie ryb...z kolei jego mama jest ortodontką i mały podbiera jej wszystkie materiały, które mu się uda i robi z nich przynęty:P
Trzyletnie dziecko robi przynęty i ma bzika na punkcie wędkarstwa - i to z czego :) ! Cholera , jak te dzieci teraz szybko dorastają :O
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Tomek i co z doświadczenia :) , u mnie w kole co drugi doświadczony a jak bym chciał z 5 na całe koło zajebistych wędkarzy znaleźć to ciężko by było :))))))))
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Tomek i co z doświadczenia :) , u mnie w kole co drugi doświadczony a jak bym chciał z 5 na całe koło zajebistych wędkarzy znaleźć to ciężko by było :))))))))
Sorry Zbyszek nie Tomek :)
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Tomek i co z doświadczenia :) , u mnie w kole co drugi doświadczony a jak bym chciał z 5 na całe koło zajebistych wędkarzy znaleźć to ciężko by było :))))))))
Sorry Zbyszek nie Tomek :)
Spoko Zbyszek :))). W Mławie widać się nie przekłada :)))). Działdowo to już inna bajka :)))). Wędkarstwo to nie tylko karpie.... Doświadczenie to podstawa... Mylisz doświadczenie z wiekiem :))). Spoko wybaczam młody jesteś więc masz prawo ;))))
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Tomek i co z doświadczenia :) , u mnie w kole co drugi doświadczony a jak bym chciał z 5 na całe koło zajebistych wędkarzy znaleźć to ciężko by było :))))))))
Sorry Zbyszek nie Tomek :)
Spoko Zbyszek :))). W Mławie widać się nie przekłada :)))). Działdowo to już inna bajka :)))). Wędkarstwo to nie tylko karpie.... Doświadczenie to podstawa... Mylisz doświadczenie z wiekiem :))). Spoko wybaczam młody jesteś więc masz prawo ;))))
Zbyszek ja piszę ogólnie o wędkarzach, nie o karpiach i kapiarzach :), karpiarzy nawet w sumie u mnie nie ma ;) no i jakoś w Mławie się nie przekłada doświadczenie na wyniki, może w Działdowie jest inaczej :)))))
i nie czepiaj meeeeee, sorry ze tego Tomka ale Tomek do mnie pisał na fb i stąd ten błąd :)
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Tomek i co z doświadczenia :) , u mnie w kole co drugi doświadczony a jak bym chciał z 5 na całe koło zajebistych wędkarzy znaleźć to ciężko by było :))))))))
Sorry Zbyszek nie Tomek :)
Spoko Zbyszek :))). W Mławie widać się nie przekłada :)))). Działdowo to już inna bajka :)))). Wędkarstwo to nie tylko karpie.... Doświadczenie to podstawa... Mylisz doświadczenie z wiekiem :))). Spoko wybaczam młody jesteś więc masz prawo ;))))
Zbyszek ja piszę ogólnie o wędkarzach, nie o karpiach i kapiarzach :), karpiarzy nawet w sumie u mnie nie ma ;) no i jakoś w Mławie się nie przekłada doświadczenie na wyniki, może w Działdowie jest inaczej :)))))
No w Działdowie doświadczenie przekłada się na wyniki, natomiast wiek niekoniecznie.. :))) W Mławie to i niebo inne ;))))). Rozumnie to, bo szwagra mam mławiaka ;))))).
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Tomek i co z doświadczenia :) , u mnie w kole co drugi doświadczony a jak bym chciał z 5 na całe koło zajebistych wędkarzy znaleźć to ciężko by było :))))))))
Sorry Zbyszek nie Tomek :)
Spoko Zbyszek :))). W Mławie widać się nie przekłada :)))). Działdowo to już inna bajka :)))). Wędkarstwo to nie tylko karpie.... Doświadczenie to podstawa... Mylisz doświadczenie z wiekiem :))). Spoko wybaczam młody jesteś więc masz prawo ;))))
Zbyszek ja piszę ogólnie o wędkarzach, nie o karpiach i kapiarzach :), karpiarzy nawet w sumie u mnie nie ma ;) no i jakoś w Mławie się nie przekłada doświadczenie na wyniki, może w Działdowie jest inaczej :)))))
No w Działdowie doświadczenie przekłada się na wyniki, natomiast wiek niekoniecznie.. :))) W Mławie to i niebo inne ;))))). Rozumnie to, bo szwagra mam mławiaka ;))))).
A co ty z tym wiekiem ja nie o wieku mówię :)
i nie czepiaj meeeeee, sorry ze tego Tomka ale Tomek do mnie pisał na fb i stąd ten błąd :)
już nie będę :) chyba ....:)))))
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Tomek i co z doświadczenia :) , u mnie w kole co drugi doświadczony a jak bym chciał z 5 na całe koło zajebistych wędkarzy znaleźć to ciężko by było :))))))))
Sorry Zbyszek nie Tomek :)
Spoko Zbyszek :))). W Mławie widać się nie przekłada :)))). Działdowo to już inna bajka :)))). Wędkarstwo to nie tylko karpie.... Doświadczenie to podstawa... Mylisz doświadczenie z wiekiem :))). Spoko wybaczam młody jesteś więc masz prawo ;))))
Zbyszek ja piszę ogólnie o wędkarzach, nie o karpiach i kapiarzach :), karpiarzy nawet w sumie u mnie nie ma ;) no i jakoś w Mławie się nie przekłada doświadczenie na wyniki, może w Działdowie jest inaczej :)))))
No w Działdowie doświadczenie przekłada się na wyniki, natomiast wiek niekoniecznie.. :))) W Mławie to i niebo inne ;))))). Rozumnie to, bo szwagra mam mławiaka ;))))).
A co ty z tym wiekiem ja nie o wieku mówię :)
Ciężko Cię rozgryźć :)))))))))
U mnie pierwsze wędzisko i pierwsza wyprawa na ryby :) 85 rok, pierwsza karpiówka i pierwsze łowienie na włos 95 lub 96 rok, wstąpienie do PZW 94 rok, tylko co te daty znaczą ? :) NIC :) Znam wędkarzy co łowią po 50 lat a nie wiedzą do czego służy hamulec w kołowrotku a znam też takich co łowią 5 a są kozakami :) Pozdro.
Piotrek u Ciebie NIC, a u mnie przełożylo się to na doswiadczenie. :)))
Tomek i co z doświadczenia :) , u mnie w kole co drugi doświadczony a jak bym chciał z 5 na całe koło zajebistych wędkarzy znaleźć to ciężko by było :))))))))
Sorry Zbyszek nie Tomek :)
Spoko Zbyszek :))). W Mławie widać się nie przekłada :)))). Działdowo to już inna bajka :)))). Wędkarstwo to nie tylko karpie.... Doświadczenie to podstawa... Mylisz doświadczenie z wiekiem :))). Spoko wybaczam młody jesteś więc masz prawo ;))))
Zbyszek ja piszę ogólnie o wędkarzach, nie o karpiach i kapiarzach :), karpiarzy nawet w sumie u mnie nie ma ;) no i jakoś w Mławie się nie przekłada doświadczenie na wyniki, może w Działdowie jest inaczej :)))))
No w Działdowie doświadczenie przekłada się na wyniki, natomiast wiek niekoniecznie.. :))) W Mławie to i niebo inne ;))))). Rozumnie to, bo szwagra mam mławiaka ;))))).
A co ty z tym wiekiem ja nie o wieku mówię :)
Ciężko Cię rozgryźć :)))))))))
bo ja oryginalny jestem :)))))
Ja nawet nie wiem;) ale pierwszy wypad to chyba zaliczyłem w 1-2 klasie szkoły podstawowej. Teraz z kolei się często śmieję bo mam 3letniego siostrzeńca który ma totalnego bzika na punkcie ryb...z kolei jego mama jest ortodontką i mały podbiera jej wszystkie materiały, które mu się uda i robi z nich przynęty:P
Trzyletnie dziecko robi przynęty i ma bzika na punkcie wędkarstwa - i to z czego :) ! Cholera , jak te dzieci teraz szybko dorastają :O
aż wam pokażę z czego :D to takie gumki które się zakłada na te metalowe aparaty:) Siostra czasem dostaje aż szewskiej pasji jak go spuści z oka i musi potem szukać przynęt;) z drugiej strony to jest też plus...jak się chce młodego przekupić albo wmusić w niego jedzenie to włącza się byle jaki program o rybach i dziecka nie ma;d otwarta buzia aż czasem zapomina przeżuwać:D
Ja nawet nie wiem;) ale pierwszy wypad to chyba zaliczyłem w 1-2 klasie szkoły podstawowej. Teraz z kolei się często śmieję bo mam 3letniego siostrzeńca który ma totalnego bzika na punkcie ryb...z kolei jego mama jest ortodontką i mały podbiera jej wszystkie materiały, które mu się uda i robi z nich przynęty:P
Trzyletnie dziecko robi przynęty i ma bzika na punkcie wędkarstwa - i to z czego :) ! Cholera , jak te dzieci teraz szybko dorastają :O
Mało tego ...zaraz wam pokaże z czego robi te swoje przynęty : http://www.maselortho.com/NewProducts/images/unicycles.jpgSiostrę to już czasem coś trafia, bo biega po mieszkaniu i zbiera to potem;) Ale całą fascynacja ma też plus, jak chce się nakarmić małego to wystarczy odpalić jakiś program przyrodniczy o rybach:D buzia rozdziawiona tak że czasem zapomina przegryzać przez tą swoją fascynację;)
23 lata temu, pierwsza ryba to piękny, polski złoty karaś.Ech, ile to już wody upłynęło...;(
To już 33 lata. Pierwsza rybka Jaz na bambusowa wędkę. Nie wiedziałem jak odchaczyc wiec ciągnąłem za sobą to Taty. Łowisko Dolna Odra.
Ja łowię dopiero z 5 lat. Karpiówką macham od tego roku ;)
Muchowka bambusowa i linka z dratwy.