Nad wodę byłem zabierany od małego. Ryby po prostu mam w genach. Łowił mój dziadek, łowi ojciec i jego brat łowię i ja. W wieku 22 lat mam 15 lat z kijem. Mój siostrzeniec ma dopiero 3 lata a już go ciągnie z dziadkiem Adamem na ryby. Może nie mam jakiejś fachowej wiedzy na temat sprzętu, bo nie to się dla mnie liczy. Ważne jest to jak człowiek czuje się nad wodą.
Przed armią 1982-84 pół roku pracowałem w GSie gdzie można było kupić towar od gwoździa do kombajnu Bizon...... . Czasem tam i sprzęt wędkarski trafiał z ZSRR i NRD. Razu pewnego przyszła dostawa Rileh Rexów 64 (pamiętacie Ci z 5 - tką z przodu).....zakupiłem więc dwa bo jako pracownik mogłem dokonać zakupu w cenie hurtowej. Ale szpan na łowisku....
Mój pierwszy wyjazd na ryby to w wieku 12 lat. Pojechałem z wojkiem na noc na ryby i sie zaczeło. Kartę posiadam od 1983r.Wyrobiona została w kole zakładowym PZW MZK w Warszawie na ul. Pstrowskiego. Pierwsza wedka to bambusówka ok. 4,5m z przelotkami z drutu kupiona w Warszawie na gieldzie na stadionie klubu sportowego SKRA w Warszawie. W tamtych czasach nie było tak cienkich i mocnych zyłek. Były sprzedawane w szpulkach po 100m Jak kupowałem przyponówke to z trzema kolegami sie dzieliłem. A dzwonki do nocnych połowów to robiłem z oprawek od żarówek. Nikt w tamtych czasach nie słyszał o świetlikach.
Witam. Dzis zalozylem konto na tym portalu. Mam 24 lata a wedkowac zaczalem w wieku 9 lat . w pzw od 2005 r. Pierwsza wedka leszczynowy kij z przelotkami z drutu a kołowrotek to drut piatka z nabita szpula od plastra medycznego.. Troche smiesznie ale male karasie dalo sie wyciagac..:P
Witam pierwsze płocie łowiłem z ojcem w 1970 w miejscowości Stepnica na rzece Gowienica wpadającej do zalewu Szczecińskiego na Odrze . Oczywiście leszczyna i spławik gęsie pióro.nie będę przytaczał wyników jakie wtedy osiągaliśmy bo dla wędkarzy obecnie łowiących to będzie kosmos lub co najmniej stratosfera. Obecnie łowię na Wiśle i nie zamierzam na razie oddawać wody młodszym choć w okuł nie źle łowią i naciskają starszych. W zeszłym tygodniu nastawiłem się na suma ,miałem przyłów w postaci szczupaka 95 cm 6 kg. na wobler Dorado Alaska
to ja z was jestem chyba najmłodszy ;) zacząłem przygodę z wędką jak miałem 10 lat ;D teraz mam 23 i jestem dumny z tego że jestem wędkarzem ;) i dziękuje mojemu dziadkowi ze zakorzenił to mi;)) nie mam zdjęci swojch okazów ale to było 2006 roku złowiłem suma 10.5 kg były przeogromny ;D jak dla młodego wędkarza miał 1.2m ;) teraz zączne zbierać fotki że opblikować je wam i pochwalić się tym ;)
Ile lat wędkujecie- nigdy się nad tym nie zastanawiałem, praktycznie od 1969 roku- 45 lat będzie jak choruję na tą chorobę zwaną wędkarstwem, chorobę poważną i niebezpiecznie zaraźliwą, czasami zastanawiam się czy nie jest to forma uzależnienia?
16 lat, sam mam 23.
W PZW od 1964 roku....pięćdziesiąt lat.Pierwsza ryba na wędkę...dziesięć lat wcześniej.
23:)
Moje najstarsze i pierwsze wspomnienia jakie pamiętam już są z wędka nad wodą :)
Laik 14 wiosen w PZW, 15 przy kijach;)
W PZW juz 18 lat - karta zrobiona w wieku 10 lat a prędzej juz wędkowałem na wiejskich stawach i gliniankach.
Nad wodę byłem zabierany od małego. Ryby po prostu mam w genach. Łowił mój dziadek, łowi ojciec i jego brat łowię i ja. W wieku 22 lat mam 15 lat z kijem. Mój siostrzeniec ma dopiero 3 lata a już go ciągnie z dziadkiem Adamem na ryby. Może nie mam jakiejś fachowej wiedzy na temat sprzętu, bo nie to się dla mnie liczy. Ważne jest to jak człowiek czuje się nad wodą.
Zaczynałem przed wprowadzeniem kartek na cukier :D :D
Germina Rex była wtedy szczytem szpanu i marzeń wedkarza :D
Przed armią 1982-84 pół roku pracowałem w GSie gdzie można było kupić towar od gwoździa do kombajnu Bizon...... . Czasem tam i sprzęt wędkarski trafiał z ZSRR i NRD.
Razu pewnego przyszła dostawa Rileh Rexów 64 (pamiętacie Ci z 5 - tką z przodu).....zakupiłem więc dwa bo jako pracownik mogłem dokonać zakupu w cenie hurtowej.
Ale szpan na łowisku....
Mój pierwszy wyjazd na ryby to w wieku 12 lat. Pojechałem z wojkiem na noc na ryby i sie zaczeło. Kartę posiadam od 1983r.Wyrobiona została w kole zakładowym PZW MZK w Warszawie na ul. Pstrowskiego. Pierwsza wedka to bambusówka ok. 4,5m z przelotkami z drutu kupiona w Warszawie na gieldzie na stadionie klubu sportowego SKRA w Warszawie. W tamtych czasach nie było tak cienkich i mocnych zyłek. Były sprzedawane w szpulkach po 100m Jak kupowałem przyponówke to z trzema kolegami sie dzieliłem. A dzwonki do nocnych połowów to robiłem z oprawek od żarówek. Nikt w tamtych czasach nie słyszał o świetlikach.
22 lat z kartą PZW :) . A jeszcze wcześniej łowienie z ś.p. dziadkiem
Witam. Dzis zalozylem konto na tym portalu. Mam 24 lata a wedkowac zaczalem w wieku 9 lat . w pzw od 2005 r. Pierwsza wedka leszczynowy kij z przelotkami z drutu a kołowrotek to drut piatka z nabita szpula od plastra medycznego.. Troche smiesznie ale male karasie dalo sie wyciagac..:P
To chyba jestem najmłodszy
wędkuje od marca tego roku :)
Życzę sukcesów kolego @maciekrz :-)
Kol.z@mela karta może być zrobiona jak to kol.określił z chwilą osiągnięcia wieku 14 lat.
mam 13 lat, swoją pierwszą rybę złowiłem w wieku 3 lat, a zacząłem łowić w wieku 5 lat ;)
Witam pierwsze płocie łowiłem z ojcem w 1970 w miejscowości Stepnica na rzece Gowienica wpadającej do zalewu Szczecińskiego na Odrze . Oczywiście leszczyna i spławik gęsie pióro.nie będę przytaczał wyników jakie wtedy osiągaliśmy bo dla wędkarzy obecnie łowiących to będzie kosmos lub co najmniej stratosfera.
Obecnie łowię na Wiśle i nie zamierzam na razie oddawać wody młodszym choć w okuł nie źle łowią i naciskają starszych.
W zeszłym tygodniu nastawiłem się na suma ,miałem przyłów w postaci szczupaka 95 cm 6 kg. na wobler
Dorado Alaska
to ja z was jestem chyba najmłodszy ;) zacząłem przygodę z wędką jak miałem 10 lat ;D teraz mam 23 i jestem dumny z tego że jestem wędkarzem ;) i dziękuje mojemu dziadkowi ze zakorzenił to mi;)) nie mam zdjęci swojch okazów ale to było 2006 roku złowiłem suma 10.5 kg były przeogromny ;D jak dla młodego wędkarza miał 1.2m ;) teraz zączne zbierać fotki że opblikować je wam i pochwalić się tym ;)
Ile lat wędkujecie- nigdy się nad tym nie zastanawiałem, praktycznie od 1969 roku- 45 lat będzie jak choruję na tą chorobę zwaną wędkarstwem, chorobę poważną i niebezpiecznie zaraźliwą, czasami zastanawiam się czy nie jest to forma uzależnienia?