Wisła w miejscowości Kolonia Raj. Granica woj. mazowieckiego i lubelskiego. Krąp i świnka 28 cm. Ukleja nie dała normalnie powędkować. W dodatku Wisła przybierała i na żyłce mnóstwo syfu.
Kolejny wyjazd na spinning i niespodzianka! Znowu nic:-) Nawet skubnięcia:-) W czerwcu chyba jeszcze nic nie złowiłem a w maju parę okonków ze dwa boleniki jak śledzie i szczupaczka około 40 cm :-) Niech żyje PZW ,el ninho, zakwit wierzb, pełnie księzyca i wschodnie wiatry:-).
WIdac że są wody na ktorych ludzie łowią , u mnie podobnie jak u Ciebie Barakuda jest słabo chociaż jakieś króciaki tam wymęcze czasem ale sandaczyki jedynie za to znajomi znowu lowią bardzo duze ilosci kleni na jednym wyjsciu po 20 sztuk 35-45cm czasem 50+ i bolki ale ja znowu szczerboli nie łowie (jestes tym co jesz , jestes tym co lowisz) heh .
Tydzień temu oglądałem tarło wzdręg. W przybrzeżnej roślinności na niewielkiej przestrzeni były ich setki. Co ciekawe, były tam same bardzo małe ryby, nawet takie 10 cm. Z kolei w ogóle nie było dużych wzdręg, mimo iż w tym jeziorze występują nawet takie powyżej 1 kg. Może te większe wytarły się wcześniej?
Byłem na poczatku maja na rybach,nocka,łowisko Martwa Wisła woda morska wewnętrzna. Certy od 40cm w górę,leszcze od 45 w gore i piekne krąpie. Wszystko jeszcze nie wytarte,złowiłem ponad 20 kg ryby i ponad 17kg trafiło z powrotem do wody. Ryba żerowała super,ale brała bardzo delikatnie...typowo jak na wiosnę.
Kolejny wyjazd na spinning i niespodzianka! Znowu nic:-) Nawet skubnięcia:-) W czerwcu chyba jeszcze nic nie złowiłem a w maju parę okonków ze dwa boleniki jak śledzie i szczupaczka około 40 cm :-) Niech żyje PZW ,el ninho, zakwit wierzb, pełnie księzyca i wschodnie wiatry:-).
Miałem podobnie a wczoraj przeżyłem szok. Pojechałem na małe starorzecze. Na miejscu okazało się że ze spinningu nici bo wszystko zarośnięte. Wtedy przypomniałem sobie o mojej gumowej żabce którą można wlec po zielsku. Było koło godz 19 i wtedy sie zaczęło. Wykonałem może ze 60 rzutów a w tym czasie miałem około 20 pobić w żabę i złowiłem 5 szczupaków. Szczupaczki co prawda niewielkie ledwo radziły sobie z żabką. Największy miał z 60 cm. Ale frajda z powierzchniowych brań niesamowita. Taki byłem przejęty tym łowieniem, że o meszkach całkowicie zapomniałem.
Wczoraj to samo miejsce 2 godziny rzucania tą samą przynętą o tej samej porze. 5 razy mniej brań i 5 razy mniej złowionych szczupaków. I weź tu zrozum te ryby.
U mnie też lipa, dalej tylko podskubują, na wleczonego. Wynik 4 szt, i tylko jeden ledwo wymiar. A w drodze na rybki maił bym spotkanie 3 stopnia z sarenką. Dobrze że usłyszała hamowanie i zrezygnowała z wyskoczenia na jezdnię.
Witam wszystkich.Wczoraj 11.czerwca na maczówkę 62szt.płotek,5szt.leszczyków i 1szt.karasia. Wielkość płotek standardowa 18 do 22cm.leszczyki małe 23 do27cm,karaś 23cm. Brały tylko na mady białe i barwione.
Sobota od piątej do południa (woda PZW). Wyniki: leszcz 56cm, karp 52 oraz pięć karasi:30-39 cm. Szwagro: karp 60cm + karaś. Zdjęcia w temacie: Z wędkami na Śląsku
A mi ostatnio taki węgorek na nocce się trafił na rosówkę. Mój pierwszy więc radość podwójna;)
Ja w dwie nocki śr/cz i cz/pt po dwe sztuki, rozmiarem nie powalały - 52,50, 60,62...także bierze na potęgę...szkoda że okres ochronny od poniedziałku :(...
Fajne , fajne ;] Dzisiaj pływałem 4 godz pontonem po Nogacie w Letnikach i tylko jeden szczupaczek pod koniec łowienia się trafił ;[ Ten wyraz twarzy mówi wszystko....
Dzisiaj po pracy wypad ze spinnem na port/Wisła w G.K. i ........ szybki powrót do domu "na tarczy" 70cm emocji wystarczyło jak na jeden dzień:)
Gratki Jacku. Widzę że port w GK odpłaca się swoim stałym bywalcom :-)
Ja wybrałem się wczoraj z wieczora ze spinem, 2,5 godz. biczowania wody bez kontaktu z rybą. I jak zwykle trafiłem na zmianę pogody: jak wychodziłem z domu było bezwietrznie, nad wodą wiatr że nie można było dobrze lekkiej przynęty zarzucić. Ale jest jeden plus wypadu: przeszedłem się w dawno nie uczęszczane przeze mnie miejsca i odkryłem fajną wodę. pozdro
No to się mijamy Tomek ale i tak zazdroszczę Tobie orientacji na Wiśle bo port jak to port ma mocno ograniczone możliwości zresztą sam dobrze wiesz - wczoraj byłem sam ani żywej duszy to musi coś oznaczać a i woda niska.
Moja Pani złowiła okonka 24cm (JAXON EXTERA 3-15g, Aglia miedź 2,5g) J. Łękno.
Wrócił do swojego środowiska cały i zdrowy - niech rośnie.
Wisła w miejscowości Kolonia Raj. Granica woj. mazowieckiego i lubelskiego. Krąp i świnka 28 cm. Ukleja nie dała normalnie powędkować. W dodatku Wisła przybierała i na żyłce mnóstwo syfu.
Karaś 31 cm się trafił wczoraj, hol udało się nagrać, relacja tutaj
https://www.youtube.com/watch?v=GsGSOeRYWBQ&feature=youtu.be
dziś powtórzyłem miejsce i trafił się karpik, niestety spadł tuż przy podbieraku...
Te lepsze z ostatnich wypadów.
Te lepsze z ostatnich wypadów.
Kolejny wyjazd na spinning i niespodzianka! Znowu nic:-) Nawet skubnięcia:-) W czerwcu chyba jeszcze nic nie złowiłem a w maju parę okonków ze dwa boleniki jak śledzie i szczupaczka około 40 cm :-) Niech żyje PZW ,el ninho, zakwit wierzb, pełnie księzyca i wschodnie wiatry:-).
WIdac że są wody na ktorych ludzie łowią , u mnie podobnie jak u Ciebie Barakuda jest słabo chociaż jakieś króciaki tam wymęcze czasem ale sandaczyki jedynie za to znajomi znowu lowią bardzo duze ilosci kleni na jednym wyjsciu po 20 sztuk 35-45cm czasem 50+ i bolki ale ja znowu szczerboli nie łowie (jestes tym co jesz , jestes tym co lowisz) heh .
u mnie to samo, same krociaki
Jeszcze taniego wina na tej focie brakuje... i niech żyje bal :)))))))))
Ładne wzdrążki ;)
Spore sztuki,ale brzuchy jeszcze chyba z ikrą co ?
Piękne zębole Lipkor:) Graty!!!
Wzdręgi jak się okazało, jeszcze niewytarte. Czy to normalne o tej porze? Polska zachodnia...
Na pópnocy też dopiero zaczyna sie wszystko przez ten arktyczny klimat.
Tydzień temu oglądałem tarło wzdręg. W przybrzeżnej roślinności na niewielkiej przestrzeni były ich setki. Co ciekawe, były tam same bardzo małe ryby, nawet takie 10 cm. Z kolei w ogóle nie było dużych wzdręg, mimo iż w tym jeziorze występują nawet takie powyżej 1 kg. Może te większe wytarły się wcześniej?
2 lata temu w sierpniu lowilem wzdregi pelne ikry w zielonej gorze wiec czasem sie nie wycieraja jak nie ma warunkow
Byłem na poczatku maja na rybach,nocka,łowisko Martwa Wisła woda morska wewnętrzna. Certy od 40cm w górę,leszcze od 45 w gore i piekne krąpie. Wszystko jeszcze nie wytarte,złowiłem ponad 20 kg ryby i ponad 17kg trafiło z powrotem do wody. Ryba żerowała super,ale brała bardzo delikatnie...typowo jak na wiosnę.
Kolejny wyjazd na spinning i niespodzianka! Znowu nic:-) Nawet skubnięcia:-) W czerwcu chyba jeszcze nic nie złowiłem a w maju parę okonków ze dwa boleniki jak śledzie i szczupaczka około 40 cm :-) Niech żyje PZW ,el ninho, zakwit wierzb, pełnie księzyca i wschodnie wiatry:-).
Miałem podobnie a wczoraj przeżyłem szok. Pojechałem na małe starorzecze. Na miejscu okazało się że ze spinningu nici bo wszystko zarośnięte. Wtedy przypomniałem sobie o mojej gumowej żabce którą można wlec po zielsku. Było koło godz 19 i wtedy sie zaczęło. Wykonałem może ze 60 rzutów a w tym czasie miałem około 20 pobić w żabę i złowiłem 5 szczupaków. Szczupaczki co prawda niewielkie ledwo radziły sobie z żabką. Największy miał z 60 cm. Ale frajda z powierzchniowych brań niesamowita. Taki byłem przejęty tym łowieniem, że o meszkach całkowicie zapomniałem.
Wczoraj to samo miejsce 2 godziny rzucania tą samą przynętą o tej samej porze. 5 razy mniej brań i 5 razy mniej złowionych szczupaków. I weź tu zrozum te ryby.
U mnie też lipa, dalej tylko podskubują, na wleczonego.
Wynik 4 szt, i tylko jeden ledwo wymiar.
A w drodze na rybki maił bym spotkanie 3 stopnia z sarenką. Dobrze że usłyszała hamowanie i zrezygnowała z wyskoczenia na jezdnię.
Witam wszystkich.Wczoraj 11.czerwca na maczówkę 62szt.płotek,5szt.leszczyków i 1szt.karasia.
Wielkość płotek standardowa 18 do 22cm.leszczyki małe 23 do27cm,karaś 23cm.
Brały tylko na mady białe i barwione.
Te lepsze z ostatnich wypadów.
Nie no Eleganckie!! Ta bucha Ci się śmieje po tym radlerku pewnie :P
Wzdręgi jak się okazało, jeszcze niewytarte. Czy to normalne o tej porze? Polska zachodnia...
... i szkoda, że już się nie wytrą ;"-(
A w drodze na rybki maił bym spotkanie 3 stopnia z sarenką. Dobrze że usłyszała hamowanie i zrezygnowała z wyskoczenia na jezdnię.
To nie że usłyszała hamowanie i zrezygnowała ,tylko jak zobaczyła takiego łosia .
U mnie się taki węgorek trafił ostatnio. Mój pierwszy;)
A mi ostatnio taki węgorek na nocce się trafił na rosówkę. Mój pierwszy więc radość podwójna;)
Sobota od piątej do południa (woda PZW). Wyniki: leszcz 56cm, karp 52 oraz pięć karasi:30-39 cm. Szwagro: karp 60cm + karaś. Zdjęcia w temacie: Z wędkami na Śląsku
A mi ostatnio taki węgorek na nocce się trafił na rosówkę. Mój pierwszy więc radość podwójna;)
Ja w dwie nocki śr/cz i cz/pt po dwe sztuki, rozmiarem nie powalały - 52,50, 60,62...także bierze na potęgę...szkoda że okres ochronny od poniedziałku :(...
na szczęście tu gdzie jestem jeszcze się taki mądry nie znalazł żeby węgorkowi okres zrobić:)
Daj sobie spokój z okresm ochronnym na węgorza...jest nieżyciowy,i nie warto go przestrzegać.
zasiadka od wczoraj od 19 do dziś do 12 .
wynik
4 brania i 4 leszcze....
Miały byc dwa dni nad woda ale w takich mizernych warunkach zjechałem do domu
Fajne smoki.
Fajne , fajne ;] Dzisiaj pływałem 4 godz pontonem po Nogacie w Letnikach i tylko jeden szczupaczek pod koniec łowienia się trafił ;[ Ten wyraz twarzy mówi wszystko....
UKLEJA 22,8
A może to mały bolek?
przy 22cm myślę że szło by już rozpoznać gorzej z 8 cm. tylko takich uklei na zawodach życzyć..
Super smoczki! Gratki
Nogat 2015.06.13-14 wynik 4 szt.
Dzisiaj po pracy wypad ze spinnem na port/Wisła w G.K. i ........ szybki powrót do domu "na tarczy" 70cm emocji wystarczyło jak na jeden dzień:)
Co słychać na odrze jakie efekty .na dolnej pozdr.
Jezioro Niegocin od 16.00 do 18.00 drgająca szczytówka , pęczek białych robaków , 4 leszcze 35-40 cm ,około 10 płotek 15-20 cm.
widzę że Leszcze zaczynają się pojawiać ale widzę też prosiaczki czyżby były już po tarle bo ostatnio u mnie były jeszcze strasznie grubaśne.
Dzisiaj po pracy wypad ze spinnem na port/Wisła w G.K. i ........ szybki powrót do domu "na tarczy" 70cm emocji wystarczyło jak na jeden dzień:)
Gratki Jacku. Widzę że port w GK odpłaca się swoim stałym bywalcom :-)
Ja wybrałem się wczoraj z wieczora ze spinem, 2,5 godz. biczowania wody bez kontaktu z rybą. I jak zwykle trafiłem na zmianę pogody: jak wychodziłem z domu było bezwietrznie, nad wodą wiatr że nie można było dobrze lekkiej przynęty zarzucić. Ale jest jeden plus wypadu: przeszedłem się w dawno nie uczęszczane przeze mnie miejsca i odkryłem fajną wodę. pozdro
No to się mijamy Tomek ale i tak zazdroszczę Tobie orientacji na Wiśle bo port jak to port ma mocno ograniczone możliwości zresztą sam dobrze wiesz - wczoraj byłem sam ani żywej duszy to musi coś oznaczać a i woda niska.