Przed chwilą wróciłem z wiślanego spinningowania z nastawieniem na klenia. Efekt to 3 wyjścia ryb do przynęty (w tym jedno ładnego klenia), niestety żadne nie trafione. Wszystkie wyjścia były do smużaka imitującego chrabąszcza. Na woblery czy obrotówki nic nawet nie spojrzało.
16.06 Odra okolice Głogowa 5x Kleń od 32cm do 45cm, 3x Leszcz ok. 50 cm, kilka mniejszych leszczyków i okonek 20+ Od godz. 10 do 20 Metoda feeder i na białe :)
Nogat Kępki 19-20.06.2015 Po ustaleniu kilku spraw ustaliliśmy z kolegą Marcinem (bociankrasna), wspólny wypad nad Nogat i obraliśmy miejscówkę. Nad wodą byliśmy około godziny 20 : 00, Marcin rozkłada sprzęt a ja na spokojnie rozkładam parasol bo pogoda była nie za wyraźna. Kiedy Marcin rozłożył sprzęt zaczął nęcić punktowo z rakiety, grubo ziarnistym miksem w którego wchodził: Pęczak Kukurydza Groch Konopia Pellet Ryba się spławiała nastawiliśmy się na dobre okazy. Rozkładam kije i na pierwszą linie idzie na jeden hak rosówka, a na drugi pęczak. Marcin zatem zastosował inne przynęty aby szybko sprawdzić co dzisiejszego dnia rybkom będzie smakowało. Długo nie czekałem i na pęczak branie, najpierw delikatne pstryknięcia i po chwili bombka jedzie wolno ku górze. Zacinam i siedzi coś fajnego, myślałem że to Leszczyk, ale nie dawała się oderwać z dna. Po chwili widzę i stwierdzam, fajna Japonka. Nagle w liściach siedzi i nie mogę jej ruszyć, więc spokojnie daje lekko luzu, po chwili rybka wychodzi z zaczepu i Marcin podbiera moją zdobycz. Uśmiech i urozmaicona rozmowa, kombinujemy z przynętami ale ucichło , co jakiś czas są delikatne brania, ale to nie to na co liczyliśmy. Marcin zacina kilka leszczyków, ale jak to się mówi (żyletki) ponad 20 cm. Nie chcąc zniechęcać Marcina, pocieszam że o 2 w nocy zacznie brać i jak się okazało Marcin ma branie na dendrobene, tnie i ma coś, mówi leszczyk, ja znowu niweluję jego stwierdzenie, widziałem na bombce branie. A naprawdę potrafię rozpoznać brania kilku gatunków ryb z Nogatu. "Marcin osobiście wstawi swoją zdobycz" Do rana nic szczególnego się nie działo, noc chłodna i wiatr się obrócił o 90 stopni. O godzinie 9: 00 Marcin odjeżdża do domu a ja jeszcze chwilę zostaję, brania delikatne i ciężko się wciąć w rytm z zacięciem. Okonki, jazgarz i po chwili . O to on/ona. Ogólnie miałem 3 szt, Największy 39 cm. Połów zaliczam do udanych, wypad zaliczony. Marcinowi (bociankrasna) dziękuję za wspólną zasiadkę i czekam na następne.
Poszły cztery...... po betonie, piątek, już sobota 0,30 największy 16,30 kg sobota 16-ta 12,80 kg, 17,40 9,15 kg i dziś 1,40 6,45kg słodka śliwka, własne.fotki syn wstawi w tygodniu.
Graty Bernardzie, brawo, to żeś poszalał :-) Już nie mogę się doczekać fotek :-)
Trochę to wymaga zachodu Maćku ale koncowy efekt na kiju to je to, wtorek raz karmione czwartek dwa i w piątek zasiadka no i weszły. Dziś wieczorem jadę trochę powywozić jadla a w środę trzeba znów przysiąść.
Kto sypie ma wyniki powiadają :) Zazdroszczę zabawy. Leszek fajny ale wiem, że na tej wodzie pływają większe sztuki i mam nadzieję, ze kiedyś się do nich dobiorę ;-) U mnie już się wytarły jakiś czas temu, nie biorą już tak często i pewnie jak przed tarłem ale jak widać coś jeszcze się dzieje :-)
ostatnio i w miejscu gdzie i ja wędkuje karpie maja takie same rany. nie wiem czym jest to spowodowane ale znalazlem w internecie że jest to choroba która atakuje karpie tzw.wiramia wiosenna lub wirus kvc
jest to groźne dla karpi? niektóre mają aż dziury i wiele więcej tych ran , czy możemy jakoś im pomóc jakoś odkażając te rany przed wypuszczeniem spowrotem do wody ?
To też ten wczorajszy. Dzisiaj byłem na chwilę z brzegu,ale zaliczone tylko jedno kopnięcie i przez moment sandał usiadł na kiju. Sandały ostrożne, bo flauta się zrobiła.
ostatnio nie moge trafić nic konkretnego, skleiłem z różnych wypadów krótką relację, różne metody, różne rybki.https://www.youtube.com/watch?v=VNnlohHy4dk
Dzisiejsze okazy ;)
Dziś rano wpadł mi szczupak 62cm ;)
dziś Wisła 4 rano wpadł szczupak 62cm;)
Dziś o 4 rano na Wiśle wpadł szczupak 62cm:)
Magic Swimmer dał dzisiaj 2 rybyki...
U mnie wtorek szczupak 7.05 kg walka wspaniała a środa sandacz 4.40 kg i tutaj była jazda.
Wtorek szczupak 7 kg
Czwartek sandał 4.40 kg
Środa sandał 4.40 kg
Wczoraj krótki wypadzik na rybki z fedderem i żywcówka nad mały zbiorniczek.
Łowiłem koszyczkami method feeder montowanym na stałe..
wynik
3 karpie
1lin
1 jaź
1 krąp
na żywca jeden krótki szczupaczek
jeden z karpi który wyladował na patelni
Chwyt za oczy...ciekawe jakby Ciebie ktoś podniósł za oczodoły...
Czwartek sandał 4.40 kg
Jeśli ten sandacz ma 4.4kg, to ja mam 35kg i jestem baletnicą.
Odra bardzo niska, 3 niewykorzystane brania na rosówki.
Dwóch kłusowników......oczywiście mandaty.
Przed chwilą wróciłem z wiślanego spinningowania z nastawieniem na klenia. Efekt to 3 wyjścia ryb do przynęty (w tym jedno ładnego klenia), niestety żadne nie trafione. Wszystkie wyjścia były do smużaka imitującego chrabąszcza. Na woblery czy obrotówki nic nawet nie spojrzało.
Kilka małych kropków. I jeden klenik.
Nocka z soboty na niedziele. Jedna łopata na metode, druga poszła z przyponem.
Fajny leszek Kocus.
16.06 Odra okolice Głogowa 5x Kleń od 32cm do 45cm, 3x Leszcz ok. 50 cm, kilka mniejszych leszczyków i okonek 20+ Od godz. 10 do 20 Metoda feeder i na białe :)
86cm szczęścia:)
Nogat Kępki 19-20.06.2015
Po ustaleniu kilku spraw ustaliliśmy z kolegą Marcinem (bociankrasna), wspólny wypad nad Nogat i obraliśmy miejscówkę. Nad wodą byliśmy około godziny 20 : 00, Marcin rozkłada sprzęt a ja na spokojnie rozkładam parasol bo pogoda była nie za wyraźna. Kiedy Marcin rozłożył sprzęt zaczął nęcić punktowo z rakiety, grubo ziarnistym miksem w którego wchodził: Pęczak Kukurydza Groch Konopia Pellet Ryba się spławiała nastawiliśmy się na dobre okazy. Rozkładam kije i na pierwszą linie idzie na jeden hak rosówka, a na drugi pęczak. Marcin zatem zastosował inne przynęty aby szybko sprawdzić co dzisiejszego dnia rybkom będzie smakowało. Długo nie czekałem i na pęczak branie, najpierw delikatne pstryknięcia i po chwili bombka jedzie wolno ku górze. Zacinam i siedzi coś fajnego, myślałem że to Leszczyk, ale nie dawała się oderwać z dna. Po chwili widzę i stwierdzam, fajna Japonka. Nagle w liściach siedzi i nie mogę jej ruszyć, więc spokojnie daje lekko luzu, po chwili rybka wychodzi z zaczepu i Marcin podbiera moją zdobycz.
Uśmiech i urozmaicona rozmowa, kombinujemy z przynętami ale ucichło , co jakiś czas są delikatne brania, ale to nie to na co liczyliśmy. Marcin zacina kilka leszczyków, ale jak to się mówi (żyletki) ponad 20 cm. Nie chcąc zniechęcać Marcina, pocieszam że o 2 w nocy zacznie brać i jak się okazało Marcin ma branie na dendrobene, tnie i ma coś, mówi leszczyk, ja znowu niweluję jego stwierdzenie, widziałem na bombce branie. A naprawdę potrafię rozpoznać brania kilku gatunków ryb z Nogatu. "Marcin osobiście wstawi swoją zdobycz" Do rana nic szczególnego się nie działo, noc chłodna i wiatr się obrócił o 90 stopni. O godzinie 9: 00 Marcin odjeżdża do domu a ja jeszcze chwilę zostaję, brania delikatne i ciężko się wciąć w rytm z zacięciem. Okonki, jazgarz i po chwili .
O to on/ona.
Ogólnie miałem 3 szt, Największy 39 cm. Połów zaliczam do udanych, wypad zaliczony. Marcinowi (bociankrasna) dziękuję za wspólną zasiadkę i czekam na następne.
Poszły cztery...... po betonie, piątek, już sobota 0,30 największy 16,30 kg sobota 16-ta 12,80 kg, 17,40 9,15 kg i dziś 1,40 6,45kg słodka śliwka, własne.fotki syn wstawi w tygodniu.
Graty Bernardzie, brawo, to żeś poszalał :-) Już nie mogę się doczekać fotek :-)
Kolego adam7 i kucus22, na jaki ty methody łowicie? :)
Małe kropkowanie
Zabawa była
Graty Bernardzie, brawo, to żeś poszalał :-) Już nie mogę się doczekać fotek :-)
Trochę to wymaga zachodu Maćku ale koncowy efekt na kiju to je to, wtorek raz karmione czwartek dwa i w piątek zasiadka no i weszły. Dziś wieczorem jadę trochę powywozić jadla a w środę trzeba znów przysiąść.
No Maćku ładna łopata gratki a u mnie na zalewie jeszcze się trze przy brzegu, też takie łopatki.
Kto sypie ma wyniki powiadają :) Zazdroszczę zabawy. Leszek fajny ale wiem, że na tej wodzie pływają większe sztuki i mam nadzieję, ze kiedyś się do nich dobiorę ;-) U mnie już się wytarły jakiś czas temu, nie biorą już tak często i pewnie jak przed tarłem ale jak widać coś jeszcze się dzieje :-)
wreszcie mi wstawił fotki syn:
O taki nie duży 70 cm i 3 kg, jedne jedyne branie.
co on ma za ranę przy ogonie ? na łowisku gdzie łowię właśnie takie rany mają karpie niewiem co to jest ? pewnie jakaś choroba
ostatnio i w miejscu gdzie i ja wędkuje karpie maja takie same rany. nie wiem czym jest to spowodowane ale znalazlem w internecie że jest to choroba która atakuje karpie tzw.wiramia wiosenna lub wirus kvc
jest to groźne dla karpi? niektóre mają aż dziury i wiele więcej tych ran , czy możemy jakoś im pomóc jakoś odkażając te rany przed wypuszczeniem spowrotem do wody ?
Dziś pogoda była kiepska,ale rybki dopisały ;)
Dzisiaj drgająca szczytówka , biały robak, około 20 płoci 15-20 cm oraz nietypowy przyłów -szczupak około 45 cm (na białego robaka).
Dzisiejsze spinningowanie na Wiśle. Niestety nie miałem miarki, ale na oko wydaje się, że pod wymiar podchodzi.
u mnie słabo z sandaczem.
Nie dzisiaj,a wczoraj.
To też ten wczorajszy.
Dzisiaj byłem na chwilę z brzegu,ale zaliczone tylko jedno kopnięcie i przez moment sandał usiadł na kiju. Sandały ostrożne, bo flauta się zrobiła.