Sieje się gdzieś wyniosły, za to ruszyły się wreszcie jakieś rozsądne okonie 20 - 22 cm. W porównaniu do tej młodzieży z minionego tygodnia giganty ;-)
Sieje się gdzieś wyniosły, za to ruszyły się wreszcie jakieś rozsądne okonie 20 - 22 cm. W porównaniu do tej młodzieży z minionego tygodnia giganty ;-)
Przemilcze!
Ostatni dzień urlopu - trafił się większy okonek 28 cm, jedna duża ryba spięta, druga zerwana z mormyszką w połowie holu.
Podsumowanie 2 tyg. urlopu codziennie na lodzie: 252 okonki (z czego może te 52 można nazwać ewentualnie okoniami), 146 ploci do 31 cm i 14 siei do 40 cm :-)
@pmizera - to sobie połowiłeś, urlop wykorzystany prawidłowo ;) fajny wynik, no i te sieje, szkoda że zdjęć częściej nie wrzucałeś.
Ale one wszystkie na zdjęciach wyglądają tak samo;-)
Mają tylko rozumiesz... jak kolega łowi 746 okoni w dwa tygodnie i zje z tego 14 to chyba nie mięsiarz? Jak wolisz świerzą pange z terminem przydatności do 2037 roku do Twoja sprawa :)))
Skąd akurat wiesz ze 14? W każdym razie większość bierze co złowi, nawet niektóre dzikie plemiona mają sposób selekcji i ograniczenia spożywania/ zażywania czegoś, u nas jednak widze większość idzie ns żywioł i bierze wszystko., no nic, nie bede sie tu produkować, skoro nie macie umiaru... Powodzenia dzikusy
Panie karpiczek jest pan zwykłym internetowym trollem, nic pan nie wnosi do tematu , tylko stara sie pan tuszować sentencję, pamiętam pana z dyskusji na temat suma,, czemu to ma służyć nie wiem ale wygląda to głupkowato na tle pytań i wypowiedzi innych wędkarzy , podchodzących do tematu bardziej rzeczowo tak pod względem merytorycznym jak i praktycznym , pan nic nie potrafi wnieść w to nowego, takie trollowanie świadczyć może jedynie o braku wiedzy bądź głupocie, sorki juz się zmywam.
Kolego @pmizera87 ładna "trzydziestka" ale teraz kolega Karpiczek ma zagadkę czy wciąż żyje :) Jestem pewien że jeszcze dziesiaj wyjdzie na dwór,spojrzy w gwiazdy i nam powie czy okoń pływa ciągle w wodzie czy zmienił środowisko i śmiga w gorącym oleju :) No chyba że ma w domu czarodziejską kule to nie zmarznie :) Można jeszcze z fusuf...
Racja, może i jestem internetowym trollem, moje myślenie jest nieco krytyczne, ale dobija mnie to że część z was co bierze, czasami więcej niż zdrowy rozsądek powinien podpowiedzieć, a następnie narzeka jakie to bezrybne wody mamy, a jeszcze bardziej dobija mnie to ze twierdzicie że to ze bierzecie nie ma wpływu, otóż ma wystarczy popatrzeć na kraje zachodnie lub nawet wody zlow i wypuśc. Ze okazów nie ma i takie tam.. A jak mają być jak zimą natłucziecie 100okoni 20 a jak sie trafi 30+ to szkoda wypuścić bo dużo mięsa itp. Nie mówię ze każdy taki jest ale dużo... A co do rozmówy o sumie to napisałem tyle ze powoli wszystko jest szkodnikiem ale nie człowiek, i dalej tak twierdzę, nie chodzi mi o to ze na rzekach pstrogowych albo stawkach 3ha ich obecność jest wskazana ale na odrze np. Szkoda gadać.... Jak można napisać że tam tez jest szkodnikiem bo tam też je ryby.. Idąc tym tokiem myślenia to tylko płotki ukleje nie są szkodnikami bo jedzą tylko roślinki
Racja, może i jestem internetowym trollem, moje myślenie jest nieco krytyczne, ale dobija mnie to że część z was co bierze, czasami więcej niż zdrowy rozsądek powinien podpowiedzieć, a następnie narzeka jakie to bezrybne wody mamy, a jeszcze bardziej dobija mnie to ze twierdzicie że to ze bierzecie nie ma wpływu, otóż ma wystarczy popatrzeć na kraje zachodnie lub nawet wody zlow i wypuśc. Ze okazów nie ma i takie tam.. A jak mają być jak zimą natłucziecie 100okoni 20 a jak sie trafi 30+ to szkoda wypuścić bo dużo mięsa itp. Nie mówię ze każdy taki jest ale dużo... A co do rozmówy o sumie to napisałem tyle ze powoli wszystko jest szkodnikiem ale nie człowiek, i dalej tak twierdzę, nie chodzi mi o to ze na rzekach pstrogowych albo stawkach 3ha ich obecność jest wskazana ale na odrze np. Szkoda gadać.... Jak można napisać że tam tez jest szkodnikiem bo tam też je ryby.. Idąc tym tokiem myślenia to tylko płotki ukleje nie są szkodnikami bo jedzą tylko roślinki
Kolego nie jesteś żadnym internetowym trollem, tylko zdrowo myślącym wędkarzem, który martwi się o to żeby za kilka lat było co łowić. W pełni popieram twoją postawę i trzymam kciuki, żeby z czasem było nas coraz więcej, a będzie to z korzyścią dla kondycji wód w których łowimy. Ja sam jestem żywym przykładem, że myślenie można zmienić. Jeszcze kilka lat temu potrafiłem przykładowo zabrać z lodu wszystkie złowione ryby, które wielkością nadawały się do zjedzenia. Przez ostatnie dwa lata zabrałem dwie złowione ryby: jednego karpia o którego prosiła mnie mamo od kilku miesięcy i sandacza, z myślą o moich dzieciach lubiących ryby. Największą frajdą dla mnie jest wypuszczanie w dobrej kondycji złowionych ryb. I mam z tego super satysfakcję - życzę wszystkim takiej przemiany. Tym bardziej, że mam wrażenie, że ryby mi się odwdzięczają - przez dwa ostatnie sezony złowiłem i wypuściłem kilkakrotnie więcej medalowych ryb, niż przez całą ponad dwudziestoletnią przygodę z wędką.
Panowie namawiam do przemyśleń, czy naprawdę wszystkie złowione ryby muszą trafić na patelnię....
Dotego suma dodaj jazgarze , które sam uważasz za szkodniki.
A wyzywanie kogoś od miesiarzy bez podstaw to żenada. szkoda Ci , że ktoś łowi ryby ? chłop złowił ponad 700 okoni , A ty do niego , że miesiarz. Troche logiki . W ubiegłym roku złowiłem ponad 300 karpi i co tez jestem miesiarzem ?
Parodia , a nie zdrowe myślenie
Parodia to będzie za kilka lat jak się będziecie podniecać złowieniem dwóch płotek po 15 centów.
Parodią jest dla mnie wyzywanie kogoś bez podstawnie od miesiarzy.
Bo co jak ktoś jest wielkim fascynatem no kill ma do tego prawo ?
Wszystko to zdrowy rozsądek , ale strach się przyznawać wogóle , że się łowi bo innym gól skacze od tej zimy
Jazgarz nigdy nie był i nigdy nie bedzie szkodnikiem w naszych wodach bo niby czemu tak ma byc ?
Witam wszystkich,
Nie wiem dlaczego żeście się tak uczepili "Pan karpiczek". Rozumiem, że kazdy ma prawo zabrac sobie rybkę, usmażyć, zjeść i pochwalić się sąsiadom jak biorą i jak smakują. Jest tylko coś takiego jak nie pisana "etyka wędkarska", szacunek do przyrody ( fauny i flory) i co najważniejsze UMIAR. Facet prawdę pisze ! Wstawianie zdjęć ryb podpisując "3kg płotek 25-30cm" gdzie faktycznie może jedna płotka miała około 18cm jest totalną paranoją. Dorzucając wpis o leszczach "45-50cm" to już qrwica chwyta i scyzor się w kieszeni otwiera, biedna żyletka koło 30cm... aleee mielone będą dobre jak się 20szt złowi to i całą rodzine wykarmi... Róbcie tak dalej ryby będziemy mogli niedługo złowić tylko na komercji, gdzie za 1 dobę będziemy płacić 50zł lub więcej :) Myślicie, że dlaczego tak ciężko złowic okazałego okonia/płoć/leszcza itp ? Bo po prostu niektórzy nie dają szansy dorosnąć tym maluchom i je*ią wszystko co wlezie na patelnie. Czas użyć mózgu i rozszerzyć horyzonty ! Tyle ode mnie :)
P.S. Kilka razy w roku też przywiozę rybę do domu ku uciesze moich dziadków, jednak 99% ryb wraca do wody i tylko dla tego uprawiam to wyjątkowe hobby. Najlepszą rybą jest ta, która machnie ogonem i Cię ochlapie dziekując za zwrócenie wolności :)
Dlaczego zawsze znajdzie się ktoś, kto ma przerost formy nad treścią. JAK BYŁO DZIŚ NA RYBACH. To był zawsze wątek jeden z najbardziej oglądanych na tym portalu, mam na myśli "stare " dobre czasy. Tu zawsze można było sobie popatrzeć jak inni połowili, a teraz !!??
" "Dorzucając wpis o leszczach "45-50cm" to już qrwica chwyta i scyzor się w kieszeni otwiera, biedna żyletka koło 30cm... aleee mielone będą dobre jak się 20szt złowi to i całą rodzine wykarmi..."
Po czym pajacu sądzisz że ryba nie ma 45 cm. ? Skąd wiesz że kol. Sniper zabrał te ryby ? Znasz go, mówił ci ?
Trzymaj morde trolu bo tacy cwaniacy byli tu i już ich nie ma !
Ps. Sorry Panowie żem sie troszku zagrzał, czytając te rzygowiny co niektórych :)
Witam. W tym temacie proszę pisać co i jak poszło Wam na rybach - gdzie byłem, co złowiłem itd. Z Kontynuacja wątku
Sieje się gdzieś wyniosły, za to ruszyły się wreszcie jakieś rozsądne okonie 20 - 22 cm. W porównaniu do tej młodzieży z minionego tygodnia giganty ;-)
Sieje się gdzieś wyniosły, za to ruszyły się wreszcie jakieś rozsądne okonie 20 - 22 cm. W porównaniu do tej młodzieży z minionego tygodnia giganty ;-)
Przemilcze!
Co to za ryba ?
Makrela niedowędzona :)
Troć jeziorowa?
12 okoni do 24 cm i 3 płocie. Ogólnie słabo.
Zabawa okoniowa trwa ; )
Ryba dnia ;-) Co raz słabiej...
3kg płotek 25-30cm
Cześć wszystkim ..:) a umnie takich 12 - 45/50 cm na pinki.
Cześć wszystkim ..:) a umnie takich 12 - 45/50 cm na pinki. Bardzo fajne rybki jak na tę porę roku :-)
3kg płotek 25-30cm
Przecież tam są rybki po 10cm , jakie 25!? Grunt, że mielone będą jak ta lala :(
"3kg płotek 25-30cm"
Kolega chyba z przyponem je mierzył :))))))))))
Te żyletki powyżej jakoś też mi na 50 cm nie wyglądają :)
Szkoda rybek, raz można zaszaleć z mięskiem, ale jak tak będziemy szaleć cały czas to i okoni nie będzie i płotek po 30 cm. Litości!
Ostatni dzień urlopu - trafił się większy okonek 28 cm, jedna duża ryba spięta, druga zerwana z mormyszką w połowie holu.
Podsumowanie 2 tyg. urlopu codziennie na lodzie: 252 okonki (z czego może te 52 można nazwać ewentualnie okoniami), 146 ploci do 31 cm i 14 siei do 40 cm :-)
2 duże ryby zerwane, 5 spadło :-(
@pmizera - to sobie połowiłeś, urlop wykorzystany prawidłowo ;) fajny wynik, no i te sieje, szkoda że zdjęć częściej nie wrzucałeś.
maskara 14 sieji :)
@pmizera - to sobie połowiłeś, urlop wykorzystany prawidłowo ;) fajny wynik, no i te sieje, szkoda że zdjęć częściej nie wrzucałeś.
Ale one wszystkie na zdjęciach wyglądają tak samo;-)
heheh dokładnie te okonki to chyba dopiero się wykluły z ikry hehe
;)
3kg płotek 25-30cm
Jeżeli te rybki tyle mają , to twoje obuwie jaki mają rozmiar , nie wierzyłem do dzis że żyje wielka stopa
;) Ładny!
Takie pytanko, nie złośliwe czy coś ale czy wy naprawdę nie macie jedzenia, az taka bieda?
Mają tylko rozumiesz... jak kolega łowi 746 okoni w dwa tygodnie i zje z tego 14 to chyba nie mięsiarz? Jak wolisz świerzą pange z terminem przydatności do 2037 roku do Twoja sprawa :)))
Skąd akurat wiesz ze 14? W każdym razie większość bierze co złowi, nawet niektóre dzikie plemiona mają sposób selekcji i ograniczenia spożywania/ zażywania czegoś, u nas jednak widze większość idzie ns żywioł i bierze wszystko., no nic, nie bede sie tu produkować, skoro nie macie umiaru... Powodzenia dzikusy
Panie karpiczek jest pan zwykłym internetowym trollem, nic pan nie wnosi do tematu , tylko stara sie pan tuszować sentencję, pamiętam pana z dyskusji na temat suma,, czemu to ma służyć nie wiem ale wygląda to głupkowato na tle pytań i wypowiedzi innych wędkarzy , podchodzących do tematu bardziej rzeczowo tak pod względem merytorycznym jak i praktycznym , pan nic nie potrafi wnieść w to nowego, takie trollowanie świadczyć może jedynie o braku wiedzy bądź głupocie, sorki juz się zmywam.
Nowy fanatyk ?
Trzydziestka :-)
Kolego @pmizera87 ładna "trzydziestka" ale teraz kolega Karpiczek ma zagadkę czy wciąż żyje :) Jestem pewien że jeszcze dziesiaj wyjdzie na dwór,spojrzy w gwiazdy i nam powie czy okoń pływa ciągle w wodzie czy zmienił środowisko i śmiga w gorącym oleju :) No chyba że ma w domu czarodziejską kule to nie zmarznie :) Można jeszcze z fusuf...
A poza tym to Tobie akurat już chyba starczy połowów tej zimy :)
A poza tym to Tobie akurat już chyba starczy połowów tej zimy :)
Racja, może i jestem internetowym trollem, moje myślenie jest nieco krytyczne, ale dobija mnie to że część z was co bierze, czasami więcej niż zdrowy rozsądek powinien podpowiedzieć, a następnie narzeka jakie to bezrybne wody mamy, a jeszcze bardziej dobija mnie to ze twierdzicie że to ze bierzecie nie ma wpływu, otóż ma wystarczy popatrzeć na kraje zachodnie lub nawet wody zlow i wypuśc. Ze okazów nie ma i takie tam.. A jak mają być jak zimą natłucziecie 100okoni 20 a jak sie trafi 30+ to szkoda wypuścić bo dużo mięsa itp. Nie mówię ze każdy taki jest ale dużo... A co do rozmówy o sumie to napisałem tyle ze powoli wszystko jest szkodnikiem ale nie człowiek, i dalej tak twierdzę, nie chodzi mi o to ze na rzekach pstrogowych albo stawkach 3ha ich obecność jest wskazana ale na odrze np. Szkoda gadać.... Jak można napisać że tam tez jest szkodnikiem bo tam też je ryby.. Idąc tym tokiem myślenia to tylko płotki ukleje nie są szkodnikami bo jedzą tylko roślinki
Trzydziestka jedynka :-)
Racja, może i jestem internetowym trollem, moje myślenie jest nieco krytyczne, ale dobija mnie to że część z was co bierze, czasami więcej niż zdrowy rozsądek powinien podpowiedzieć, a następnie narzeka jakie to bezrybne wody mamy, a jeszcze bardziej dobija mnie to ze twierdzicie że to ze bierzecie nie ma wpływu, otóż ma wystarczy popatrzeć na kraje zachodnie lub nawet wody zlow i wypuśc. Ze okazów nie ma i takie tam.. A jak mają być jak zimą natłucziecie 100okoni 20 a jak sie trafi 30+ to szkoda wypuścić bo dużo mięsa itp. Nie mówię ze każdy taki jest ale dużo... A co do rozmówy o sumie to napisałem tyle ze powoli wszystko jest szkodnikiem ale nie człowiek, i dalej tak twierdzę, nie chodzi mi o to ze na rzekach pstrogowych albo stawkach 3ha ich obecność jest wskazana ale na odrze np. Szkoda gadać.... Jak można napisać że tam tez jest szkodnikiem bo tam też je ryby.. Idąc tym tokiem myślenia to tylko płotki ukleje nie są szkodnikami bo jedzą tylko roślinki
Kolego nie jesteś żadnym internetowym trollem, tylko zdrowo myślącym wędkarzem, który martwi się o to żeby za kilka lat było co łowić. W pełni popieram twoją postawę i trzymam kciuki, żeby z czasem było nas coraz więcej, a będzie to z korzyścią dla kondycji wód w których łowimy. Ja sam jestem żywym przykładem, że myślenie można zmienić. Jeszcze kilka lat temu potrafiłem przykładowo zabrać z lodu wszystkie złowione ryby, które wielkością nadawały się do zjedzenia. Przez ostatnie dwa lata zabrałem dwie złowione ryby: jednego karpia o którego prosiła mnie mamo od kilku miesięcy i sandacza, z myślą o moich dzieciach lubiących ryby. Największą frajdą dla mnie jest wypuszczanie w dobrej kondycji złowionych ryb. I mam z tego super satysfakcję - życzę wszystkim takiej przemiany. Tym bardziej, że mam wrażenie, że ryby mi się odwdzięczają - przez dwa ostatnie sezony złowiłem i wypuściłem kilkakrotnie więcej medalowych ryb, niż przez całą ponad dwudziestoletnią przygodę z wędką.
Panowie namawiam do przemyśleń, czy naprawdę wszystkie złowione ryby muszą trafić na patelnię....
Dotego suma dodaj jazgarze , które sam uważasz za szkodniki.
A wyzywanie kogoś od miesiarzy bez podstaw to żenada. szkoda Ci , że ktoś łowi ryby ? chłop złowił ponad 700 okoni , A ty do niego , że miesiarz. Troche logiki . W ubiegłym roku złowiłem ponad 300 karpi i co tez jestem miesiarzem ?
Parodia , a nie zdrowe myślenie
Parodia to będzie za kilka lat jak się będziecie podniecać złowieniem dwóch płotek po 15 centów.
Mariospin dzięki za wsparcie. Pisałem o jazgarzu bo są zbiorniki gdzie jest go zdecydowanie za dużo, coś w stylu sumow na zbiorniku 1ha
Parodia to będzie za kilka lat jak się będziecie podniecać złowieniem dwóch płotek po 15 centów.
Parodią jest dla mnie wyzywanie kogoś bez podstawnie od miesiarzy.
Bo co jak ktoś jest wielkim fascynatem no kill ma do tego prawo ?
Wszystko to zdrowy rozsądek , ale strach się przyznawać wogóle , że się łowi bo innym gól skacze od tej zimy
Jazgarz nigdy nie był i nigdy nie bedzie szkodnikiem w naszych wodach bo niby czemu tak ma byc ?
Masz racje źle to nazwałem. Nie jest szkodnikiem ale jego populacja jest za duża w niektórych zbiornikach
Witam wszystkich,
Nie wiem dlaczego żeście się tak uczepili "Pan karpiczek". Rozumiem, że kazdy ma prawo zabrac sobie rybkę, usmażyć, zjeść i pochwalić się sąsiadom jak biorą i jak smakują. Jest tylko coś takiego jak nie pisana "etyka wędkarska", szacunek do przyrody ( fauny i flory) i co najważniejsze UMIAR. Facet prawdę pisze ! Wstawianie zdjęć ryb podpisując "3kg płotek 25-30cm" gdzie faktycznie może jedna płotka miała około 18cm jest totalną paranoją. Dorzucając wpis o leszczach "45-50cm" to już qrwica chwyta i scyzor się w kieszeni otwiera, biedna żyletka koło 30cm... aleee mielone będą dobre jak się 20szt złowi to i całą rodzine wykarmi... Róbcie tak dalej ryby będziemy mogli niedługo złowić tylko na komercji, gdzie za 1 dobę będziemy płacić 50zł lub więcej :) Myślicie, że dlaczego tak ciężko złowic okazałego okonia/płoć/leszcza itp ? Bo po prostu niektórzy nie dają szansy dorosnąć tym maluchom i je*ią wszystko co wlezie na patelnie. Czas użyć mózgu i rozszerzyć horyzonty ! Tyle ode mnie :)
P.S. Kilka razy w roku też przywiozę rybę do domu ku uciesze moich dziadków, jednak 99% ryb wraca do wody i tylko dla tego uprawiam to wyjątkowe hobby. Najlepszą rybą jest ta, która machnie ogonem i Cię ochlapie dziekując za zwrócenie wolności :)
Dlaczego zawsze znajdzie się ktoś, kto ma przerost formy nad treścią. JAK BYŁO DZIŚ NA RYBACH. To był zawsze wątek jeden z najbardziej oglądanych na tym portalu, mam na myśli "stare " dobre czasy. Tu zawsze można było sobie popatrzeć jak inni połowili, a teraz !!??
Teraz, to jest tak, że cwela tyłek boli i musi sobie ulżyć. Nie łowi ryb i go piecze :)
Kto łowi, ten nie ma boleści. Połowione dzisiaj. :)
" "Dorzucając wpis o leszczach "45-50cm" to już qrwica chwyta i scyzor się w kieszeni otwiera, biedna żyletka koło 30cm... aleee mielone będą dobre jak się 20szt złowi to i całą rodzine wykarmi..."
Po czym pajacu sądzisz że ryba nie ma 45 cm. ? Skąd wiesz że kol. Sniper zabrał te ryby ? Znasz go, mówił ci ?
Trzymaj morde trolu bo tacy cwaniacy byli tu i już ich nie ma !
Ps. Sorry Panowie żem sie troszku zagrzał, czytając te rzygowiny co niektórych :)
Widać, nie można określić dokładnie ile ale napewno nie 50 widać to po kolorze, kształcie, luskach.
Widzę że Pan Moderator tu działa aż miło. Nie wiem co było w mojej wypowiedzi, że została usunięta.Zbyt prawdziwa???
Prawda w oczy kole :)
Widzę że Pan Moderator tu działa aż miło. Nie wiem co było w mojej wypowiedzi, że została usunięta.Zbyt prawdziwa???
Spokojnie Kolego, słusznie mody pozamiatały. Twoja wypowiedź była słuszna i na czesie, ale to nie jest wątek do takich rozważań.