W końcu po 9 dniach przerwy w łowieniu byłem 2 godziny po pracy na rzece.. woda opadająca ,jeszcze bez rewelacji , mocny wiatr skutecznie utrudniał rzuty ,a kaczki płoszyły ryby w ciekawych miejscówkach i wynik mizerny ,bo wydłubałem tylko 2 klenie po 30 cm , które bardzo słabo dzisiaj brały i jednego ładnego okonia na 32 cm.. zapuściłem się w odcinek rzeki na którym jeszcze nie byłem i to z dzisiaj największy plus ,bo odkryłem kilka ciekawych miejsc gdzie śmierdzi mi szczupakami i na początku maja sobie sprawdzę czy mam rację..
pstrag22 wyniki wedkarskie naprawde super..(gratulacje) mnie niestety brakuje czasu na takie codzienne wędkowanie;)..ale emerytura już coraz bliżej,za 28 lat::) też będę przesiadywał wiekszość czasu nad wodą :)
Ładne rybki dłubiecie...Kusi żeby się wybrać ale pogoda wstretna - wieje, zimno i czasem pada.Jak tak dalej pójdzie to większość dni w roku będzie stracona bo w takie huragany wedkowanie jest technicznie niemożliwe ale zaczynam się już do tego przyzwyczajać...
A mnie dziś na rybach szlag trafił...W zeszłym roku doszły mnie słuchy o masowym śnięciu ryb na pewnym odcinku rzeki Wierzyca--Grodzisko--,podobno ich ilość była tak wielka że bano się o turbiny elektrowni...Plota jak plota,każdą trzeba traktować z przymrużeniem oka i samemu sprawdzić co i jak,tak też zrobiłem.Zlądowałem na odcinku poniżej tej zapory,kijaszek w garść i heja w chaszcze gonić kropy...Przez cztery godziny nie widziałem nawet znaku życia,żadnej drobnicy,oczka po zbiórce owada,ciernika czy nawet ślimaka...Nic,zero,nul....To o tej porze roku niemożliwe aby w czystej wodzie nie dostrzec choćby iskierki życia.Tak więc SZLAG mnie trafił bo kolejne kilometry mojej rzeki są martwe a ja nawet nie wiem komu kopa zasadzić za taki stan rzeczy.
A właśnie na tym odcinku żył sobie mój "życiówek" co w ub.r chciał mi kija złamać i dylnął razem z urwaną tylną kotwicą woblera,ech.............
U mnie dzisiaj całkiem niezle, pierwsze branie, zacięcie i jedzie, wędzisko się gnie, jedną ręką nie da rady trzymać, trzy minuty walki i ryba się spina, mija może parę minut i ze szpuli drugiej wędki coś wyciąga żyłkę, jedzie wzdłuż brzegu, zacięcie i " o ku...wa"...., dolnik oparty o udo, wędkę trzymam obiema rękami, po ok. 10 min. rybka jest już blisko ale trzeba wejśc do wody i ... znowu się spieła !!! Jedna ok. może się zdażyć ale dwie to coś jest nie tak, zmieniam haki na większe, wypad zapowiada się na prawdę dobrze i ....... cholera z tego wszystkiego się obudziłem.
pstrag22 wyniki wedkarskie naprawde super..(gratulacje) mnie niestety brakuje czasu na takie codzienne wędkowanie;)..ale emerytura już coraz bliżej,za 28 lat::) też będę przesiadywał wiekszość czasu nad wodą :)
Bez przeseady nikt codziennie nie wdkuje , ale na wyniki jak narazie nie narzekam
W sobotę 6 kleni do 30 cm , wczoraj wolne.. woda poszła w górę i pogoda masakra ,a dzisiaj mimo kiepskiej wody w rzece 3 klenie.. też 30stak największy ale kolejne fajne miejsca sobie wychodziłem..
Ooo...Jakie urozmaicenie:-) Nowy gatunek.Miłosierna ta rzeka.Jakbym ja Wiśle rachunek wystawił to musiałbym zabrać ze sobą konkretna walizkę na hajs:-) Wisi mi za urwane przynęty całkiem sporo albo ekwiwalent w paru rekordach Polski...
Piękny kleń i kropkowany w prześlicznej kolorystyce i do tego w scenerii dzikiej rzeki - świetna sprawa. Dziś otrzymałem dowód na to że robię dobrą robotę wypuszczając złowione ryby. Nie był może okazem bo rybka w granicach 30 centymetrów ale nie to jest ważne... Złowiłem tego samego okonia... co w piątek:-) Mam 100% pewności bo rybka miała bardzo specyficznie zniekształconą płetwę i zabliźnioną ranę po jakimś dawnym urazie.W piątek samiczka zagryzła srebrnego easy shinera a dziś czarno- żółtego puchowego jiga.Nawet wyjechała niemal z tego samego miejsca:-) I nikt mi nie powie że nie warto:-).
Kozackie kropki :) ja też już myślę o szczupakach , ale póki co po 9 dniach przerwy w łowieniu byłem dzisiaj 2 godziny z lekkim zestawem.. woda w rzece ok , pogoda paskudna a wynik to 5 kleni do 35 cm , okoń 22 cm i obcinka szczupaka..
Dzis siedze z jakies 1.5h i bez efektów. Przedwczoraj mialem amurka 55cm i 2 karpie 41 i 50cm. Oby nie skonczylo sie bez ryby choc bylby to pierwszy raz w tym roku. Z tydzien temu mialem 3 ladne karasie 37cm 36cm i jeden złocisty 33 ( drugi w tym roku piekna ryba swoja droga) 5 karpi w przedziale 38 45cm i kilka malych leszczy
11.04
8 japońców i dodatki ( płocie,wzdręgi,krąpie)
W sobotę (8.04) zaliczyłem udany wypadzik nad Prosnę.
Tutaj relacja z tego wypadu: https://youtu.be/RhpP5el2vpM
W końcu po 9 dniach przerwy w łowieniu byłem 2 godziny po pracy na rzece.. woda opadająca ,jeszcze bez rewelacji , mocny wiatr skutecznie utrudniał rzuty ,a kaczki płoszyły ryby w ciekawych miejscówkach i wynik mizerny ,bo wydłubałem tylko 2 klenie po 30 cm , które bardzo słabo dzisiaj brały i jednego ładnego okonia na 32 cm.. zapuściłem się w odcinek rzeki na którym jeszcze nie byłem i to z dzisiaj największy plus ,bo odkryłem kilka ciekawych miejsc gdzie śmierdzi mi szczupakami i na początku maja sobie sprawdzę czy mam rację..
Klenik.
Okoń.
pstrag22 wyniki wedkarskie naprawde super..(gratulacje) mnie niestety brakuje czasu na takie codzienne wędkowanie;)..ale emerytura już coraz bliżej,za 28 lat::) też będę przesiadywał wiekszość czasu nad wodą :)
Ładne rybki dłubiecie...Kusi żeby się wybrać ale pogoda wstretna - wieje, zimno i czasem pada.Jak tak dalej pójdzie to większość dni w roku będzie stracona bo w takie huragany wedkowanie jest technicznie niemożliwe ale zaczynam się już do tego przyzwyczajać...
A mnie dziś na rybach szlag trafił...W zeszłym roku doszły mnie słuchy o masowym śnięciu ryb na pewnym odcinku rzeki Wierzyca--Grodzisko--,podobno ich ilość była tak wielka że bano się o turbiny elektrowni...Plota jak plota,każdą trzeba traktować z przymrużeniem oka i samemu sprawdzić co i jak,tak też zrobiłem.Zlądowałem na odcinku poniżej tej zapory,kijaszek w garść i heja w chaszcze gonić kropy...Przez cztery godziny nie widziałem nawet znaku życia,żadnej drobnicy,oczka po zbiórce owada,ciernika czy nawet ślimaka...Nic,zero,nul....To o tej porze roku niemożliwe aby w czystej wodzie nie dostrzec choćby iskierki życia.Tak więc SZLAG mnie trafił bo kolejne kilometry mojej rzeki są martwe a ja nawet nie wiem komu kopa zasadzić za taki stan rzeczy.
A właśnie na tym odcinku żył sobie mój "życiówek" co w ub.r chciał mi kija złamać i dylnął razem z urwaną tylną kotwicą woblera,ech.............
U mnie dzisiaj całkiem niezle, pierwsze branie, zacięcie i jedzie, wędzisko się gnie, jedną ręką nie da rady trzymać, trzy minuty walki i ryba się spina, mija może parę minut i ze szpuli drugiej wędki coś wyciąga żyłkę, jedzie wzdłuż brzegu, zacięcie i " o ku...wa"...., dolnik oparty o udo, wędkę trzymam obiema rękami, po ok. 10 min. rybka jest już blisko ale trzeba wejśc do wody i ... znowu się spieła !!! Jedna ok. może się zdażyć ale dwie to coś jest nie tak, zmieniam haki na większe, wypad zapowiada się na prawdę dobrze i ....... cholera z tego wszystkiego się obudziłem.
pstrag22 wyniki wedkarskie naprawde super..(gratulacje) mnie niestety brakuje czasu na takie codzienne wędkowanie;)..ale emerytura już coraz bliżej,za 28 lat::) też będę przesiadywał wiekszość czasu nad wodą :)
Bez przeseady nikt codziennie nie wdkuje , ale na wyniki jak narazie nie narzekam
W sobotę 6 kleni do 30 cm , wczoraj wolne.. woda poszła w górę i pogoda masakra ,a dzisiaj mimo kiepskiej wody w rzece 3 klenie.. też 30stak największy ale kolejne fajne miejsca sobie wychodziłem..
Największe w weekend.. sportowe 30staki :)
I chyba się rzece mnie żal zrobiło o te wszystkie woblery zerwane haha. Takie znaleziska zawsze spoko :)
Ooo...Jakie urozmaicenie:-) Nowy gatunek.Miłosierna ta rzeka.Jakbym ja Wiśle rachunek wystawił to musiałbym zabrać ze sobą konkretna walizkę na hajs:-) Wisi mi za urwane przynęty całkiem sporo albo ekwiwalent w paru rekordach Polski...
Fiszewka 2017.04.19 Na robaczki własnej hodowli
Ładny linek. Na pellet?
Pellet red halibut 12mm / methoda
method feeder
Dziś chyba nici z wyjazdu na rybki z pół godziny temu byla burza teraz sypie śnieg z gradem no i zrobilo sie zimowo i bialo
Jak było?
ZIMNO :)
Świeżego powietrza mam dość, jakieś ryby bym zobaczył.
Na pocieszenie zamiast pstrąga ( było jeszcze kilka brań )
Ładne pocieszenie. Ja też dziś jednego złowiłem tylko jakieś dwa razy krótszy😒
Ale klucha
Piękny kleń :)
Wczoraj były klenie dziś jest niewielki ale cieszy
Piękny kleń i kropkowany w prześlicznej kolorystyce i do tego w scenerii dzikiej rzeki - świetna sprawa. Dziś otrzymałem dowód na to że robię dobrą robotę wypuszczając złowione ryby. Nie był może okazem bo rybka w granicach 30 centymetrów ale nie to jest ważne... Złowiłem tego samego okonia... co w piątek:-) Mam 100% pewności bo rybka miała bardzo specyficznie zniekształconą płetwę i zabliźnioną ranę po jakimś dawnym urazie.W piątek samiczka zagryzła srebrnego easy shinera a dziś czarno- żółtego puchowego jiga.Nawet wyjechała niemal z tego samego miejsca:-) I nikt mi nie powie że nie warto:-).
Wtorek....
co z ta wiosna???
Popołudniowa runda nr 2
Nowy pb
Duchem jestem już przy "cętkach" i paszczach najeżonych zębiskami,ciałem jednak nadal trwam przy "kropkach"...
Już patrzeć na nie nie mogę...
Kozackie kropki :) ja też już myślę o szczupakach , ale póki co po 9 dniach przerwy w łowieniu byłem dzisiaj 2 godziny z lekkim zestawem.. woda w rzece ok , pogoda paskudna a wynik to 5 kleni do 35 cm , okoń 22 cm i obcinka szczupaka..
Po przerwie nawet z takich byłem zadowolony.
I Okonek..
Dzis siedze z jakies 1.5h i bez efektów. Przedwczoraj mialem amurka 55cm i 2 karpie 41 i 50cm. Oby nie skonczylo sie bez ryby choc bylby to pierwszy raz w tym roku. Z tydzien temu mialem 3 ladne karasie 37cm 36cm i jeden złocisty 33 ( drugi w tym roku piekna ryba swoja droga) 5 karpi w przedziale 38 45cm i kilka malych leszczy
Karpik i dodatki plocie i krapie
Mi też się już znudziły ( w takim rozmiarze)