wiemy sliwa Ty co wyjazd to piętnastki targasz bez względu na porę w kwietniu ci jakaś STRZELIŁA a byłeś kilka godzin nad wodą teraz ledwo dwie doby znowu piętnastka ;-)))) czary mary hokus pokus sliwa zrobi piętnastki pokaz ;-))))))))))))))) bogate te nasze dzikie wody w same karpie olbrzymy które biora z marszu lepiej jak leszcze i płotki ;-))))))))))))))) a takie są "MUNDRE" że kulki odróżniają , zestawy widzą i w ogóle ... sliwa widać ty na każdej wodzie nowej nawet gdzie nie zarzucisz swojej wspaniałej kulki o smaku wedzonego śledzia targasz same piętnastki ;-)))))))) Miałem się nie zniżać do Twojego poziomu gdyż tak jak napisałem wyżej nic sobą dla mnie nie reprezentujesz i nie chodzi nawet o wędkarstwo, mało tego mimo 40 lat na kartu ubliżasz ludziom i to do tego starszym od siebie, klasa jakich mało :), potrafisz jak zauważyłem wygadać ludziom również chorobę a najlepsze jest to że powodem takiego zachowania jest to że jesteś zdesperowany z powodu nie mocy :), wiem że bardzo być chciał złowić tego karpia a jak na razie nawet malca 3kg na oczy nie widziałeś ale nie sądzisz że lepiej by było wziąć się do roboty :) a nie leczyć kompleksy na forum , proponuje więcej spędzać czasu nad wodą a nie przy komputerze :) . Co do mnie i łowienia pięntnastki co wyjazd to specjalnie dla Ciebie :))))) zerknąłem w kartę i powiem Ci że od 27 kwietnia spędziłem nad wodą 12 nocek, złowiłem 3 ryby +15kg( przepraszam że w tym roku tak się złożyło :) ) i miałem 3 spinki + jedna kolegi na moją wędkę , łowiłem praktycznie na jednej wodzie( na której był systematycznie nęcone prawie codziennie od wczesnej wiosny ), nie licząc ostatniej zasiadki i jednej krótkiej zasiadki jeszcze na innej wodzie i jednego wypadu na wodę prywatna w kwietniu. Co do Twojego pytania to TAK kilka godzin wystarczy na to żeby złowić rybę + 15kg czy nawet swój rekord a tym bardziej jeśli systematycznie nęcisz a woda nie jest jakaś bardzo duża a ty poznasz dany zbiornik i godziny żerowania karpi, które bardzo często w danej porze roku biorą o tych samych porach., to po pierwsze więc nie mów mi tu o łatwości złowienia ryby + 15kg, bo tylko ja wiem ile w to wkładam pracy . Co do bogactwa naszych wód PZW, to jeśli chodzi o karpie to są praktycznie w większości naszych wód ( tani narybek itp. ) , przynajmniej tak jest w moich stronach ale łowienie karpi kilkunastokilogramowych wymaga niestety czegoś więcej jak ty myślisz :) Co do mnie to co mi w końcu sugerujesz że co łowie na wodach prywatnych czy może moje zdjęcia to fotomontaż :))) , to powiem Ci że uważam że na nie dużej wodzie PZW ,zaóżmy do 30-50 hektarów w której oczywiście pływają duże karpie , jeśli poznasz wodę to dużo łatwiej jest łowić duże karpie niż na wodzie prywatnej , takie jest moje zdanie, zresztą nie tylko moje :) ale załóżmy że tak jest że łowie na wodzie prywatnej, (nie wspominając o tym że takich nie ma w mojej okolicy i po za tym musiał bym pewnie byc milionerem zeby mnie było stac tam jezdzic 2-3 razy w tygodniu ) więc jeśli to takie łatwe to proponuje Ci pojeździć na takie wody i złowić 3 piętnastki i spiąć kolejne 3 w tych granicach w przeciągu pótra miesiąca a wtedy pogadamy :)))))) tyle w temacie , masz moje słowo że już nie napisze do Ciebie nawet zdania. Pa.
Ja wczoraj siedziałem nad Wisłą od 20 do 23, około 21 ładne branie, rybka wyciągnęła kilka metrów żyłki, zacinam, ale po kilkunastosekundowym holu ryba się spina...Szkoda, olbrzym to nie był, ale maluch na pewno też nie.
Obok siedział mój kolega i złowił brzanę na oko ok.2 kg - rybka oczywiście pływa dalej.
panowie... to musi byc na forum takie przepychanki jak na wiejskiej dyskotece? macie priva i se tam róbcie jechanki i dogryzanki ,bo żenada normalnie... mnie bynajmniej nie interesuja takie jatki...pozdro!
A mnie nie interesuje, żeby ktoś kpił, szydził, obrażał i insynuował a ja czy Piotrek żebym siedział z podkulonym ogonem i pisał sobie przez PW z tym ....Owszem jest to żenada, że ktoś pisze sobie w najlepsze z drugiego konta bo na pierwszym ma blokadę.Też sobie założę konto i zacznę bluzgać dokoła na wszystkich - chciałbyś tego?JK
JA wędkuje dopiero 5 lat według niektórych kolegów laik..za karpiami nie przepadam i rzadko je łapie. Czasem nasiadówki robię z kumplem na grunt na Wiśle koło wejścia na Port Praski na główce..z rybkami to różnie..albo Krąp , Karaś Japoniec z Leszczem czasem się trafi..Szczupaka ani Sandacza na Wiśle jeszcze na spining nie udało się złapać ( może ktoś z nas zna takie miejsca ? ) na Kanale ŻERAŃSKIM owszem trafiło się Szczupak 80 cm , okoń 37,5 cm..A największą niespodzianką był Szczupak na akwenie Kamionek na Pradze Warszawa 1,10 cm 7,5 kg.Na Kanale Żerańskim nawet Bolenia 62,5 na wirówkę nr 1 miedziana firmy Cormoran..piszę może nie na temat ale Nie trawię Bajko pisarzy...co opowieść to większa ryba..i kultura osobista to podstawa życia każdego wędkarza I pomaganie SOBIE NAWZAJEM TO też świadczy o dobrym wychowaniu i słanie sobie obelg to nie jest miłe.
A mnie nie interesuje, żeby ktoś kpił, szydził, obrażał i insynuował a ja czy Piotrek żebym siedział z podkulonym ogonem i pisał sobie przez PW z tym ....Owszem jest to żenada, że ktoś pisze sobie w najlepsze z drugiego konta bo na pierwszym ma blokadę.Też sobie założę konto i zacznę bluzgać dokoła na wszystkich - chciałbyś tego?JK wiem Janusz Tobie pasuje do konwersacji taki MAZAK22 co pisze jak to żre kulki proteinowe ;-)))) i zadaje miliony idiotycznych pytań na które Ty mu udzielasz jako wszechwiedząca alfa i omega forumowa odpowiedzi a nie daj Bóg ktoś podważy Twoje niepodważalne słowa ;-))))) jak już pisałem na wirtualnych forach 80% to idioci i bajkopisarze
mam te same spostrzeżenia ryba od 3 tygodni stanęła ale pewnie JKarp wie lepiej ... ;-))))
Czyli zanęty oparte na "naturalnych składnikach" nie przynoszą efektów ? :)))
ooo kolejne cyniczne pytanko forumowego cwaniaczkatak a propo tych leszczyków którymi się chełpisz w innym wątku to przyznaj się kolego czy wypuściłeś te ryby do wody czy zarżnąłeś i zżarłeś ???
mam te same spostrzeżenia ryba od 3 tygodni stanęła ale pewnie JKarp wie lepiej ... ;-))))
Czyli zanęty oparte na "naturalnych składnikach" nie przynoszą efektów ? :)))
ooo kolejne cyniczne pytanko forumowego cwaniaczkatak a propo tych leszczyków którymi się chełpisz w innym wątku to przyznaj się kolego czy wypuściłeś te ryby do wody czy zarżnąłeś i zżarłeś ??? bo bądź co bądź leżało tam 25 kilo mięcha :-))))) hahahaha
wiemy sliwa Ty co wyjazd to piętnastki targasz bez względu na porę w kwietniu ci jakaś STRZELIŁA a byłeś kilka godzin nad wodą teraz ledwo dwie doby znowu piętnastka ;-))))
czary mary hokus pokus sliwa zrobi piętnastki pokaz ;-)))))))))))))))
bogate te nasze dzikie wody w same karpie olbrzymy które biora z marszu lepiej jak leszcze i płotki ;-))))))))))))))) a takie są "MUNDRE" że kulki odróżniają , zestawy widzą i w ogóle ...
sliwa widać ty na każdej wodzie nowej nawet gdzie nie zarzucisz swojej wspaniałej kulki o smaku wedzonego śledzia targasz same piętnastki ;-))))))))
Miałem się nie zniżać do Twojego poziomu gdyż tak jak napisałem wyżej nic sobą dla mnie nie reprezentujesz i nie chodzi nawet o wędkarstwo, mało tego mimo 40 lat na kartu ubliżasz ludziom i to do tego starszym od siebie, klasa jakich mało :), potrafisz jak zauważyłem wygadać ludziom również chorobę a najlepsze jest to że powodem takiego zachowania jest to że jesteś zdesperowany z powodu nie mocy :), wiem że bardzo być chciał złowić tego karpia a jak na razie nawet malca 3kg na oczy nie widziałeś ale nie sądzisz że lepiej by było wziąć się do roboty :) a nie leczyć kompleksy na forum , proponuje więcej spędzać czasu nad wodą a nie przy komputerze :) . Co do mnie i łowienia pięntnastki co wyjazd to specjalnie dla Ciebie :))))) zerknąłem w kartę i powiem Ci że od 27 kwietnia spędziłem nad wodą 12 nocek, złowiłem 3 ryby +15kg( przepraszam że w tym roku tak się złożyło :) ) i miałem 3 spinki + jedna kolegi na moją wędkę , łowiłem praktycznie na jednej wodzie( na której był systematycznie nęcone prawie codziennie od wczesnej wiosny ), nie licząc ostatniej zasiadki i jednej krótkiej zasiadki jeszcze na innej wodzie i jednego wypadu na wodę prywatna w kwietniu. Co do Twojego pytania to TAK kilka godzin wystarczy na to żeby złowić rybę + 15kg czy nawet swój rekord a tym bardziej jeśli systematycznie nęcisz a woda nie jest jakaś bardzo duża a ty poznasz dany zbiornik i godziny żerowania karpi, które bardzo często w danej porze roku biorą o tych samych porach., to po pierwsze więc nie mów mi tu o łatwości złowienia ryby + 15kg, bo tylko ja wiem ile w to wkładam pracy . Co do bogactwa naszych wód PZW, to jeśli chodzi o karpie to są praktycznie w większości naszych wód ( tani narybek itp. ) , przynajmniej tak jest w moich stronach ale łowienie karpi kilkunastokilogramowych wymaga niestety czegoś więcej jak ty myślisz :) Co do mnie to co mi w końcu sugerujesz że co łowie na wodach prywatnych czy może moje zdjęcia to fotomontaż :))) , to powiem Ci że uważam że na nie dużej wodzie PZW ,zaóżmy do 30-50 hektarów w której oczywiście pływają duże karpie , jeśli poznasz wodę to dużo łatwiej jest łowić duże karpie niż na wodzie prywatnej , takie jest moje zdanie, zresztą nie tylko moje :) ale załóżmy że tak jest że łowie na wodzie prywatnej, (nie wspominając o tym że takich nie ma w mojej okolicy i po za tym musiał bym pewnie byc milionerem zeby mnie było stac tam jezdzic 2-3 razy w tygodniu ) więc jeśli to takie łatwe to proponuje Ci pojeździć na takie wody i złowić 3 piętnastki i spiąć kolejne 3 w tych granicach w przeciągu pótra miesiąca a wtedy pogadamy :)))))) tyle w temacie , masz moje słowo że już nie napisze do Ciebie nawet zdania. Pa.
Kolego Śliwa,
gratuluje pięknego karpia.
Ja wczoraj siedziałem nad Wisłą od 20 do 23, około 21 ładne branie, rybka wyciągnęła kilka metrów żyłki, zacinam, ale po kilkunastosekundowym holu ryba się spina...Szkoda, olbrzym to nie był, ale maluch na pewno też nie.
Obok siedział mój kolega i złowił brzanę na oko ok.2 kg - rybka oczywiście pływa dalej.
panowie... to musi byc na forum takie przepychanki jak na wiejskiej dyskotece? macie priva i se tam róbcie jechanki i dogryzanki ,bo żenada normalnie... mnie bynajmniej nie interesuja takie jatki...pozdro!
A mnie nie interesuje, żeby ktoś kpił, szydził, obrażał i insynuował a ja czy Piotrek żebym siedział z podkulonym ogonem i pisał sobie przez PW z tym ....Owszem jest to żenada, że ktoś pisze sobie w najlepsze z drugiego konta bo na pierwszym ma blokadę.Też sobie założę konto i zacznę bluzgać dokoła na wszystkich - chciałbyś tego?JK
WITAM
JA wędkuje dopiero 5 lat według niektórych kolegów laik..za karpiami nie przepadam i rzadko je łapie. Czasem nasiadówki robię z kumplem na grunt na Wiśle koło wejścia na Port Praski na główce..z rybkami to różnie..albo Krąp , Karaś Japoniec z Leszczem czasem się trafi..Szczupaka ani Sandacza na Wiśle jeszcze na spining nie udało się złapać ( może ktoś z nas zna takie miejsca ? ) na Kanale ŻERAŃSKIM owszem trafiło się Szczupak 80 cm , okoń 37,5 cm..A największą niespodzianką był Szczupak na akwenie Kamionek na Pradze Warszawa 1,10 cm 7,5 kg.Na Kanale Żerańskim nawet Bolenia 62,5 na wirówkę nr 1 miedziana firmy Cormoran..piszę może nie na temat ale Nie trawię Bajko pisarzy...co opowieść to większa ryba..i kultura osobista to podstawa życia każdego wędkarza I pomaganie SOBIE NAWZAJEM TO też świadczy o dobrym wychowaniu i słanie sobie obelg to nie jest miłe.
Pozdrawiam Cytryna
A mnie nie interesuje, żeby ktoś kpił, szydził, obrażał i insynuował a ja czy Piotrek żebym siedział z podkulonym ogonem i pisał sobie przez PW z tym ....Owszem jest to żenada, że ktoś pisze sobie w najlepsze z drugiego konta bo na pierwszym ma blokadę.Też sobie założę konto i zacznę bluzgać dokoła na wszystkich - chciałbyś tego?JK
wiem Janusz Tobie pasuje do konwersacji taki MAZAK22 co pisze jak to żre kulki proteinowe ;-)))) i zadaje miliony idiotycznych pytań na które Ty mu udzielasz jako wszechwiedząca alfa i omega forumowa odpowiedzi a nie daj Bóg ktoś podważy Twoje niepodważalne słowa ;-)))))
jak już pisałem na wirtualnych forach 80% to idioci i bajkopisarze
mam te same spostrzeżenia ryba od 3 tygodni stanęła ale pewnie JKarp wie lepiej ... ;-))))
Czyli zanęty oparte na "naturalnych składnikach" nie przynoszą efektów ? :)))
ooo kolejne cyniczne pytanko forumowego cwaniaczkatak a propo tych leszczyków którymi się chełpisz w innym wątku to przyznaj się kolego czy wypuściłeś te ryby do wody czy zarżnąłeś i zżarłeś ???
mam te same spostrzeżenia ryba od 3 tygodni stanęła ale pewnie JKarp wie lepiej ... ;-))))
Czyli zanęty oparte na "naturalnych składnikach" nie przynoszą efektów ? :)))
ooo kolejne cyniczne pytanko forumowego cwaniaczkatak a propo tych leszczyków którymi się chełpisz w innym wątku to przyznaj się kolego czy wypuściłeś te ryby do wody czy zarżnąłeś i zżarłeś ???
bo bądź co bądź leżało tam 25 kilo mięcha :-)))))
hahahaha
Tak jest. Z naturalnymi przynętami nie wybieramy sie na karpie.Polecam Wahadłówki i duże gumy :)