Ja pozwolę sobie zadać pytanie Koledze pstrąg222 co to znaczy twardogłowi maniacy karpia?Niech Kolega nie zagląda do Wikipedii żeby znależć odpowiedż.Kolega jak twierdzi jest redaktorem strony koła.Powinien Kolega,pełniąc tą zaszczytna funkcję orientować się w realiach gospodarki rybackiej narzuconej przepisami ustawowymi.Niestety,Kolega nie ma w tej materii ,żadnej wiedzy.Aż wstyd!Pogoń za punktami nie zwalnia z obowiązków podawania rzetelnych informacji.Post Kolegi o tym świadczy.
A co Państwu przeszkadza karp ? - problem tkwi w snobistycznym podejściu samozwańczych karpiarzy , którzy w większości nie posiedli wystarczających umiejętności wędkarskich , aby je wyławiać / może jedynie za wyjątkiem płatnych stawów komercyjnych w których się " wyspecjalizowali "
A co Państwu przeszkadza karp ? - problem tkwi w snobistycznym podejściu samozwańczych karpiarzy , którzy w większości nie posiedli wystarczających umiejętności wędkarskich , aby je wyławiać / może jedynie za wyjątkiem płatnych stawów komercyjnych w których się " wyspecjalizowali "
Na komercyjnych dołkach to kolega sobie może połowic sztuki
wigilijne. A zwolennicy karpia to większość wędkarzy nie wyspecjalizowanych w żadnej
technice. Kto jest głównie ? Otóż miłośnicy
spławika, feddera gruntówki. Nie boje
się stwierdzenia że 80% posiadaczy karty wędkarskiej na widok karpia 1,5- 3kg dostaje oczopląsu. Zdaje się że karpiarzowi nie
chodzi o młode byczki tylko o sztuki ciut większe.
Z moich obserwacji wynika że karpiarze raczej unikają
komercyjnych bajorek które da im 20 brań małego karpia. Oni czekają na coś
więcej niż sztukę która skończy jako zakąska.
Zdaje się że kolega nie wyczuwa takiej subtelnej różnicy między karciarzem
a wędkarzem łowiącym karpiki.
Ja pozwolę sobie zadać pytanie Koledze pstrąg222 co to znaczy twardogłowi maniacy karpia?Niech Kolega nie zagląda do Wikipedii żeby znależć odpowiedż.Kolega jak twierdzi jest redaktorem strony koła.Powinien Kolega,pełniąc tą zaszczytna funkcję orientować się w realiach gospodarki rybackiej narzuconej przepisami ustawowymi.Niestety,Kolega nie ma w tej materii ,żadnej wiedzy.Aż wstyd!Pogoń za punktami nie zwalnia z obowiązków podawania rzetelnych informacji.Post Kolegi o tym świadczy.
Wcale nie chodzi o nienawiść , a raczej jakiś rozsądek i harmonię. Jako przykład podan zbiornik , a raczej sadzawka 1.2 h Czy rosądna jest polityka zarybiania karpiem w ilości około 450kg rocznie ? A liczba ryb takich jak lin,jaż,szczupak,karaś . nie przekracza 100kg? To jest właśnie to co mię się w tym nie podoba . Dla mnie mogą wpuszcząć karpie ale w rozsądnych liczbach i bez przesady każdy ma jakieś tam swoję metody i gatunki.
Czy jestem wędkarzem wirtualnym i czy coś robię z tym szkopułem?
Jestem członkiem zarządu koła ale nic nie wskóraliśmy zadecydowała większość głosujących . Jak z każdym wnioskiem . Dla tego uważam i będę nadal uważał , że można zarybiać karpiem ale w rozsądnych liczbach.
Ludzie na litość Boską. Odpuście sobie jako i ja Wam odpuszczam.
Ps. A byśmy mieli tylko takie problemy.
Julian.
Ja pozwolę sobie zadać pytanie Koledze pstrąg222 co to znaczy twardogłowi maniacy karpia?Niech Kolega nie zagląda do Wikipedii żeby znależć odpowiedż.Kolega jak twierdzi jest redaktorem strony koła.Powinien Kolega,pełniąc tą zaszczytna funkcję orientować się w realiach gospodarki rybackiej narzuconej przepisami ustawowymi.Niestety,Kolega nie ma w tej materii ,żadnej wiedzy.Aż wstyd!Pogoń za punktami nie zwalnia z obowiązków podawania rzetelnych informacji.Post Kolegi o tym świadczy.
A co Państwu przeszkadza karp ? - problem tkwi w snobistycznym podejściu samozwańczych karpiarzy , którzy w większości nie posiedli wystarczających umiejętności wędkarskich , aby je wyławiać / może jedynie za wyjątkiem płatnych stawów komercyjnych w których się " wyspecjalizowali "
A do jakiej grupy snobistycznej sam należysz ?" Mąciwody :-) "JK
A co Państwu przeszkadza karp ? - problem tkwi w snobistycznym podejściu samozwańczych karpiarzy , którzy w większości nie posiedli wystarczających umiejętności wędkarskich , aby je wyławiać / może jedynie za wyjątkiem płatnych stawów komercyjnych w których się " wyspecjalizowali "
Na komercyjnych dołkach to kolega sobie może połowic sztuki wigilijne. A zwolennicy karpia to większość wędkarzy nie wyspecjalizowanych w żadnej technice. Kto jest głównie ? Otóż miłośnicy spławika, feddera gruntówki. Nie boje się stwierdzenia że 80% posiadaczy karty wędkarskiej na widok karpia 1,5- 3kg dostaje oczopląsu. Zdaje się że karpiarzowi nie chodzi o młode byczki tylko o sztuki ciut większe.
Z moich obserwacji wynika że karpiarze raczej unikają komercyjnych bajorek które da im 20 brań małego karpia. Oni czekają na coś więcej niż sztukę która skończy jako zakąska. Zdaje się że kolega nie wyczuwa takiej subtelnej różnicy między karciarzem a wędkarzem łowiącym karpiki.
Ja pozwolę sobie zadać pytanie Koledze pstrąg222 co to znaczy twardogłowi maniacy karpia?Niech Kolega nie zagląda do Wikipedii żeby znależć odpowiedż.Kolega jak twierdzi jest redaktorem strony koła.Powinien Kolega,pełniąc tą zaszczytna funkcję orientować się w realiach gospodarki rybackiej narzuconej przepisami ustawowymi.Niestety,Kolega nie ma w tej materii ,żadnej wiedzy.Aż wstyd!Pogoń za punktami nie zwalnia z obowiązków podawania rzetelnych informacji.Post Kolegi o tym świadczy.
Wcale nie chodzi o nienawiść , a raczej jakiś rozsądek i harmonię.
Jako przykład podan zbiornik , a raczej sadzawka 1.2 h
Czy rosądna jest polityka zarybiania karpiem w ilości około 450kg rocznie ?
A liczba ryb takich jak lin,jaż,szczupak,karaś . nie przekracza 100kg?
To jest właśnie to co mię się w tym nie podoba .
Dla mnie mogą wpuszcząć karpie ale w rozsądnych liczbach i bez przesady każdy ma jakieś tam swoję metody i gatunki.
Czy jestem wędkarzem wirtualnym i czy coś robię z tym szkopułem?
Jestem członkiem zarządu koła ale nic nie wskóraliśmy zadecydowała większość głosujących .
Jak z każdym wnioskiem .
Dla tego uważam i będę nadal uważał , że można zarybiać karpiem ale w rozsądnych liczbach.
I najpierw poczytaj , a potem pisz?