Nie chodzi mi o wędkę i kołowrotek. Chodzi mi o sprzęt po kolei od haczyka po żyłkę główna, poprzez koszyczek czy sprężynę itp. (widziałem w necie parę tematów, ale były mało wyczerpująca a czasami mało jasne)(np. po co jest koralik a po co stoper? nie może być po prostu śrucina ?) Moze jakis rysunek pogladowy?
Nie chodzi mi o wedke i kolowrotek. Chodzi mi o sprzet po kolei od haczyka po zylke glowna, poprzez koszyczek czy sprezyne itp. (widzialem w necie pare tematow ale byly malo wyczerpujaca a czasami malo jasne)(np. po co jest koralik a po co stoper? nie moze byc poprostu srucina?) Moze jakis rysunek pogladowy? Z gory dzieki.
Hak-->przypon-->krętlik-->koralik gumowy-->ciężarek/sprężyna. Ps zaciśnięta śrucina może osłabić żyłkę,koralik gumowy jest po to by ochronić węzeł.
tak jak kolega już wcześniej stwierdził śrucina możne osłabić żyłkę i spowodować jej zerwanie, dodatkowo polecam zastosowanie rurki antysplataniowej. Powoduje ona ze podczas zarzucania i po umieszczeniu zestawu w wodzie zmniejsza możliwość splatania się żyłki główniej lub koszyczka z przyponem.
Slyszalem ze przypon nie moze byc dluzszy niz rurka antysplataniowa bo istnieje wieksze ryzyko zaplatania zestawu, wiec jak moge ustawic przypon 70 cm? Aha na czym polega zestaw samozacinajacy? Brzmi idealnie ale czy to mechanizm czy to tylko nazwa? ;p
"to bzdury że przypon nie może mieć 70cm łowiłem parę razy na prawie metrowe"
Możesz mieć kolego nawet i dwumetrowy jeżeli tak bardzo lubisz tylko pytanie w jakim celu? To po co koszyczek zanętowy czy nie po to aby zanęcać w miarę punktowo w pobliżu przynęty? W przypadku łowienia sumów czy sandaczy również pytanie w jakim celu taki długi przypon? Sorry ale twoje nowatorskie teorie raczej się nie przyjmą.
Kolego Rusikus zestawów gruntowych jest wiele, największa możliwa ilość wymyślonych i sprawdzonych zestawów zauważyć możesz w karpiarstwie. Rysunek tego najprostszego zestawu który nadesłał ci kolega Grzesiek 1999 w zupełności powinien ci wystarczyć aby z powodzeniem łowić ryby. Ważne że poznałeś już sam sens teraz możesz podglądać inne techniki wiązań zestawów.
nie chodzi o to czy to się przyjmie łowiłem w rzece i na krótkich przyponach nie było brań więc eksperymentowałem z długością pierwszą rybe miałem dopiero gdy założyłem tak długi przypon zastanawiałem się nad tym i myśle że zanęta została wypłukana poza długość zestawu kumpel miał tak samo i pomogła zmiana przyponu na długość prawie metra
Zestaw samo zacinający to nic innego jak uniemożliwienie ciężarkowi przesuwanie się po lince głównej (żyłka, plecionka) w prosty sposób możesz na linkę jako pierwszy naciągnąć duży stoper gumowy, następnie rurkę i dalej całą resztę zgodnie z rysunkiem. Stoper w zależności gdzie go przesuniesz pozwoli rurce przesuwać się do określonego miejsca, gdy go przesuniesz do samej rurki masz prawie samo zacinający się zestaw. Lecz jak wspomniałem jest to sposób najprostszy i nie zawsze odnoszący ten sam skutek. żeby jednak uzyskać efekt samo zacięcia powinno się zastosować ciężarek min 90 gr i więcej oczywiście w zależności od poławianych ryb. Ja łowiąc karpie nie schodzę poniżej 80gr lecz 100 są najbardziej efektowne. W sprzedaży istnieją też mechaniczne ciężarki samo zacinające o których z powodów różnej reakcji użytkowników nie będę się o nich rozpisywał choć ich zastosowanie i konstrukcja w żadnym wypadku nie łamie przepisów, poruszyłem to w celach informacyjnych. Możesz też kupić rurkę antysplątaniową z tzw bezpiecznym klipsem do którego montujesz ciężarek i w przypadku zaczepu rozłącza się uwalniając z zaczepu odzyskując prawie cały zestaw. Z jednej strony tego klipsa od strony wprowadzenia żyłki masz takie gniazdo w które wsuwasz wcześniej dopasowany krętlik który nie powoduje przesuwania się ciężarka po lince głównej. Zajrzyj na CARPPASION i tam znajdziesz wiele rozwiązań gruntowych które możesz odnieść do wielu poławianych gatunków ryb.
nie chodzi o to czy to się przyjmie łowiłem w rzece i na krótkich przyponach nie było brań więc eksperymentowałem z długością pierwszą rybe miałem dopiero gdy założyłem tak długi przypon zastanawiałem się nad tym i myśle że zanęta została wypłukana poza długość zestawu kumpel miał tak samo i pomogła zmiana przyponu na długość prawie metra
Michał84057 ma rację , ja często stosuje przypony nawet do 1,5 metra ale nie z powodu wypłukania zanęty z miejsca łowienia a z powodu słabego żerowania ryb ! Parę lat temu czytałem artykuł Gutkiewicza właśnie o feederze i tam radził on aby stosować przypony do 120 cm , była tam nawet opisana jakaś zabawna sytuacja nad wodą ale już dokładnie nie pamiętam szczegółów . Wracając jednak do rzeczy , właśnie takimi długimi przyponami łuskam w czasie bezrybia duże leszcze i płocie , niejednokrotnie moi sąsiedzi nad wodą widząc co się dzieje kopiowali mój pomysł i to z powodzeniem. Gdy warunki atmosferyczne są do bani , ciśnienie jest niskie albo się waha to wiemy wszyscy , ze połów będzie marny ale nie zawsze , ryba jest wtedy ospała , zmanierowana i ostrożna . Jednak już nie raz się przekonałem , że nie warto składać broni gdyż można wydłużyć przypon , zmniejszyć średnicę żyłki i da się "" uwojować"" pięknego leszcza czy płoć , fakt , że brania są ospałe i delikatne ale wtedy oszukuje nasze srebrne przyjaciółki malutkim haczykiem !
Dodam jeszcze , iż mam wrażenie jakby przy słabym zerowaniu ryba bardziej niż zwykle obawia się koszyka ? Owszem weźmie ale koszyk musi być dalej ! Komentując mój zestaw od strony technicznej dodam , że w połowie takiego długiego "" ogona"" umieszczam małą śrucinę .
mam pytanie podobne jak kolega, który założył ten wątek, a mianowicie: widziałem już dużo zestawów gruntowych i nie wiem jaki wybrać, czy może byc to koszyczek umieszczony na końcu żyłki głównej a haczyk na boczniku (który jednoczesnie służy jako przypon)?, czy może na odwrót (z tym, ze haczyk oprócz żyłki gł. jest jeszcze na przyponie)?, a może koszyczek zamontowany bespośrednio (bez bocznika) na żyłce gł. (np. poprzez kretlik)?, a moze tak samo jak we wczesniejszej propozycji tyle że koszyczek na rurce antysplataniowej???
witam ja właśnie stosuję tzw. boczny trok i bije on na głowę całą resztę polecam.A co do przyponu to konbinuję zaczynam od dłuższego i w miarę potrzeb skracam
Dzień dobry chciałbym się dowiedzieć jaki zrobic zestaw z koszyczkiem
zanętowym 40gr na rzekę Warte chciał bym uzyc elektronicznego
sygnalizatora brań ze swingerem ....
a co do zestawów samozacinajacych......to kupcie sobie jeszcze samozwijajaca wedke,lub idzcie do supermarketu po rybke po co wędkować????pozdrawiam
A czy kolega wie na czym taki zestaw polega?? to jest po prostu ciężarek (zwykły z ołowiu) zamontowany nie przelotowo ale na stałe. jest to na zasadzie ułatwienia zacięcia podobnie jak tzw "węzeł bez węzła" stosowany w metodzie karpiowej i ułatwiający zacięcie, czy podobnie jak np haczyki z zadziorem odgiętym w bok ułatwiającym zacięcie.Ta metoda nie ma nic wspólnego z pojawiającymi się ostatnio na allegro ciężarkami samozacinającymi ze sprężynką http://www.allegro.pl/item1059029028_ciezarek_samozacinajacy_ze_sprezyna_nowosc.html czy z kiedyś produkowanym spławikiem ze sprężyną ,widziałem nawet podpórkę na grunt która podczas brania ryby sama zacinała.
Aja powiem, że ludziska różnie zakładają rurkę. I nie ma na to zasady, każdy robi to po swojemu i pewnie udowodni z łatwością dlaczego robi tak, a nie inaczej. Ja sam próbowałem na różne sposoby i wyszło mi 1:1.
Aja powiem, że ludziska różnie zakładają rurkę. I nie ma na to zasady, każdy robi to po swojemu i pewnie udowodni z łatwością dlaczego robi tak, a nie inaczej. Ja sam próbowałem na różne sposoby i wyszło mi 1:1.
Oczywiście że tak, na to nie ma reguły i zasady każdy udowodni i będzie miał rację,
Aja powiem ,ze w ten sposób jaki pokazuje Grzesiek ,ma większą tendencję do plątania się zestawu.To jest moje zdanie ,nikt nie musi się z nim zgadzać .
Morzecie nawet koszyczek montować na haczyku,i nikt wam tego nie zabroni chcesz to montujesz gdzie i jak chcesz .Ale tu chodzi o doradzenie jak ma być zamontowany i doradzić komuś dobrze ,nie chodzi tu komuś udowadniać ,czy tak czy siak.
Ja zakładam dłuższą częścią do haczyka i według fachowych źródeł jest to poprawnie zamontowany zestaw . Zgadza się , ze wiele zestawów i w ogóle łowienie ma swoje ustalone normy pod względem wyglądu jak i techniki i sposobów łowienia , ale jak w życiu różnie to bywa każdy z wiekiem i praktyką tworzy własne sposoby montażu jak i techniki łowienia itd. bo na tym to polega. Tak wiec dobrze jest opisać poprawny ogólnie przyjęty sposób montażu zestawu ale i opisać własne sposoby i pokazać ich lepsze walory od ogólnie stosowanych.
Jeżeli ktoś poprawia swoimi pomysłami technikę łowienia i zdaje to egzamin, to owszem masz rację ,też to popieram .Ale w przypadku montowania rurki anty splontaniowej to montowaniem krótszym końcem do przyponu ,mnie nie przekona .No ale każdy ma swoje zdanie ,i ma prawo do niego
Na początku zakładamy koszyczek(polecam od razu z ciężarkiem), następnie krętlik albo stoper by nam żyłka nie uciekała. I na końcu wiążemu krętlik i przypinamy do niego przypon z odpowiednim haczyk.
U mnie od lat sprawdza się zestaw z tzw. "uszami". Nie mocuję żyłki głównej i przyponu na standardowym węźle tylko robię ucho o długości 2-3 cm. Nie stosuję rurki antysplątaniowej, bo zestaw się nie plącze, a jak już to rzadko i zwykle przez gwałtowne brania np. krąpi czy przez roślinność wodną. Stoper albo śrucina się sprawdza za węzłem ucha.
Przypon od 20 do 50 cm w zależności od żerowania i od głębokości. Osobiście lubie długie przypony i zwykle mam dobre wyniki.
Nie chodzi mi o wędkę i kołowrotek.
Chodzi mi o sprzęt po kolei od haczyka po żyłkę główna, poprzez koszyczek czy sprężynę itp. (widziałem w necie parę tematów, ale były mało wyczerpująca a czasami mało jasne)(np. po co jest koralik a po co stoper? nie może być po prostu śrucina ?)
Moze jakis rysunek pogladowy?
Nie chodzi mi o wedke i kolowrotek.
Chodzi mi o sprzet po kolei od haczyka po zylke glowna, poprzez koszyczek czy sprezyne itp. (widzialem w necie pare tematow ale byly malo wyczerpujaca a czasami malo jasne)(np. po co jest koralik a po co stoper? nie moze byc poprostu srucina?)
Moze jakis rysunek pogladowy?
Z gory dzieki.
Hak-->przypon-->krętlik-->koralik gumowy-->ciężarek/sprężyna.
Ps zaciśnięta śrucina może osłabić żyłkę,koralik gumowy jest po to by ochronić węzeł.
http://www.lakefishing.com.pl/gruntowka/index.php
tak jak kolega już wcześniej stwierdził śrucina możne osłabić żyłkę i spowodować jej zerwanie, dodatkowo polecam zastosowanie rurki antysplataniowej. Powoduje ona ze podczas zarzucania i po umieszczeniu zestawu w wodzie zmniejsza możliwość splatania się żyłki główniej lub koszyczka z przyponem.
Długość przyponu dobierz do łowiska. Ogólnie przyjęty przedział to 30-70cm.
http://www.spryciarze.pl/zobacz/jak-zawiazac-zestaw-gruntowy-wedkarstwo
1-haczyk 2-przypon 3-krętlik 4-koralik 5-koszyczek 6-rurka antysplątaniowa 7-żyłka główna
Slyszalem ze przypon nie moze byc dluzszy niz rurka antysplataniowa bo istnieje wieksze ryzyko zaplatania zestawu, wiec jak moge ustawic przypon 70 cm?
Aha na czym polega zestaw samozacinajacy? Brzmi idealnie ale czy to mechanizm czy to tylko nazwa? ;p
to bzdury że przypon nie może mieć 70cm łowiłem pare razy na prawie metrowe
A jak bym chciał zrobić zestaw z ciężarkiem przelotowym żeby zestaw dalej poleciał to jak to ma wygladac po kolei ten zestaw ??
A jak bym chciał zrobić zestaw z ciężarkiem przelotowym żeby zestaw dalej poleciał to jak to ma wygladac po kolei ten zestaw ??
Identycznie,tylko bez rurki antysplątaniowej z koszykiem . Zamiast rurki nawlekasz ciężarek.
"to bzdury że przypon nie może mieć 70cm łowiłem parę razy na prawie metrowe"
Możesz mieć kolego nawet i dwumetrowy jeżeli tak bardzo lubisz tylko pytanie w jakim celu? To po co koszyczek zanętowy czy nie po to aby zanęcać w miarę punktowo w pobliżu przynęty?
W przypadku łowienia sumów czy sandaczy również pytanie w jakim celu taki długi przypon?
Sorry ale twoje nowatorskie teorie raczej się nie przyjmą.
pozdrawiam
Kolego Rusikus zestawów gruntowych jest wiele, największa możliwa ilość wymyślonych i sprawdzonych zestawów zauważyć możesz w karpiarstwie. Rysunek tego najprostszego zestawu który nadesłał ci kolega Grzesiek 1999 w zupełności powinien ci wystarczyć aby z powodzeniem łowić ryby.
Ważne że poznałeś już sam sens teraz możesz podglądać inne techniki wiązań zestawów.
Pozdrawiam
nie chodzi o to czy to się przyjmie łowiłem w rzece i na krótkich przyponach nie było brań więc eksperymentowałem z długością pierwszą rybe miałem dopiero gdy założyłem tak długi przypon zastanawiałem się nad tym i myśle że zanęta została wypłukana poza długość zestawu kumpel miał tak samo i pomogła zmiana przyponu na długość prawie metra
Zestaw samo zacinający to nic innego jak uniemożliwienie ciężarkowi przesuwanie się po lince głównej (żyłka, plecionka)
w prosty sposób możesz na linkę jako pierwszy naciągnąć duży stoper gumowy, następnie rurkę i dalej całą resztę zgodnie z rysunkiem. Stoper w zależności gdzie go przesuniesz pozwoli rurce przesuwać się do określonego miejsca, gdy go przesuniesz do samej rurki masz prawie samo zacinający się zestaw. Lecz jak wspomniałem jest to sposób najprostszy i nie zawsze odnoszący ten sam skutek.
żeby jednak uzyskać efekt samo zacięcia powinno się zastosować ciężarek min 90 gr i więcej oczywiście w zależności od poławianych ryb.
Ja łowiąc karpie nie schodzę poniżej 80gr lecz 100 są najbardziej efektowne.
W sprzedaży istnieją też mechaniczne ciężarki samo zacinające o których z powodów różnej reakcji użytkowników nie będę się o nich rozpisywał choć ich zastosowanie i konstrukcja w żadnym wypadku nie łamie przepisów, poruszyłem to w celach informacyjnych.
Możesz też kupić rurkę antysplątaniową z tzw bezpiecznym klipsem do którego montujesz ciężarek i w przypadku zaczepu rozłącza się uwalniając z zaczepu odzyskując prawie cały zestaw. Z jednej strony tego klipsa od strony wprowadzenia żyłki masz takie gniazdo w które wsuwasz wcześniej dopasowany krętlik który nie powoduje przesuwania się ciężarka po lince głównej.
Zajrzyj na CARPPASION i tam znajdziesz wiele rozwiązań gruntowych które możesz odnieść do wielu poławianych gatunków ryb.
pozdrawiam
nie chodzi o to czy to się przyjmie łowiłem w rzece i na krótkich przyponach nie było brań więc eksperymentowałem z długością pierwszą rybe miałem dopiero gdy założyłem tak długi przypon zastanawiałem się nad tym i myśle że zanęta została wypłukana poza długość zestawu kumpel miał tak samo i pomogła zmiana przyponu na długość prawie metra
Michał84057 ma rację , ja często stosuje przypony nawet do 1,5 metra ale nie z powodu wypłukania zanęty z miejsca łowienia a z powodu słabego żerowania ryb ! Parę lat temu czytałem artykuł Gutkiewicza właśnie o feederze i tam radził on aby stosować przypony do 120 cm , była tam nawet opisana jakaś zabawna sytuacja nad wodą ale już dokładnie nie pamiętam szczegółów . Wracając jednak do rzeczy , właśnie takimi długimi przyponami łuskam w czasie bezrybia duże leszcze i płocie , niejednokrotnie moi sąsiedzi nad wodą widząc co się dzieje kopiowali mój pomysł i to z powodzeniem. Gdy warunki atmosferyczne są do bani , ciśnienie jest niskie albo się waha to wiemy wszyscy , ze połów będzie marny ale nie zawsze , ryba jest wtedy ospała , zmanierowana i ostrożna . Jednak już nie raz się przekonałem , że nie warto składać broni gdyż można wydłużyć przypon , zmniejszyć średnicę żyłki i da się "" uwojować"" pięknego leszcza czy płoć , fakt , że brania są ospałe i delikatne ale wtedy oszukuje nasze srebrne przyjaciółki malutkim haczykiem !
Dodam jeszcze , iż mam wrażenie jakby przy słabym zerowaniu ryba bardziej niż zwykle obawia się koszyka ? Owszem weźmie ale koszyk musi być dalej ! Komentując mój zestaw od strony technicznej dodam , że w połowie takiego długiego "" ogona"" umieszczam małą śrucinę .
mam pytanie podobne jak kolega, który założył ten wątek, a mianowicie:
widziałem już dużo zestawów gruntowych i nie wiem jaki wybrać, czy może byc to koszyczek umieszczony na końcu żyłki głównej a haczyk na boczniku (który jednoczesnie służy jako przypon)?, czy może na odwrót (z tym, ze haczyk oprócz żyłki gł. jest jeszcze na przyponie)?, a może koszyczek zamontowany bespośrednio (bez bocznika) na żyłce gł. (np. poprzez kretlik)?, a moze tak samo jak we wczesniejszej propozycji tyle że koszyczek na rurce antysplataniowej???
prosze o pomoc
witam ja właśnie stosuję tzw. boczny trok i bije on na głowę całą resztę polecam.A co do przyponu to konbinuję zaczynam od dłuższego i w miarę potrzeb skracam
żyłka główna do niej krętlik z agrafką do niego daję koszyczek lub ciężąrek wyżej robię oczko i do niego przypon
Dzień dobry chciałbym się dowiedzieć jaki zrobic zestaw z koszyczkiem zanętowym 40gr na rzekę Warte chciał bym uzyc elektronicznego sygnalizatora brań ze swingerem ....
dzieki za wyczerpujace wypowiedzi teraz juz wiem "z czym to sie je" :)
a co do zestawów samozacinajacych......to kupcie sobie jeszcze samozwijajaca wedke,lub idzcie do supermarketu po rybke po co wędkować????pozdrawiam
1-haczyk 2-przypon 3-krętlik 4-koralik 5-koszyczek 6-rurka antysplątaniowa 7-żyłka główna
Dziękuję za rysunek ,bo zapomniałam o tej rurce anty.Pozdrawiam i życzę połamania kija:)
a co do zestawów samozacinajacych......to kupcie sobie jeszcze samozwijajaca wedke,lub idzcie do supermarketu po rybke po co wędkować????pozdrawiam
A czy kolega wie na czym taki zestaw polega??
to jest po prostu ciężarek (zwykły z ołowiu) zamontowany nie przelotowo ale na stałe.
jest to na zasadzie ułatwienia zacięcia podobnie jak tzw "węzeł bez węzła" stosowany w metodzie karpiowej i ułatwiający zacięcie, czy podobnie jak np haczyki z zadziorem odgiętym w bok ułatwiającym zacięcie.Ta metoda nie ma nic wspólnego z pojawiającymi się ostatnio na allegro ciężarkami samozacinającymi ze sprężynką http://www.allegro.pl/item1059029028_ciezarek_samozacinajacy_ze_sprezyna_nowosc.html czy z kiedyś produkowanym spławikiem ze sprężyną ,widziałem nawet podpórkę na grunt która podczas brania ryby sama zacinała.
Kolego Grzesiek.Wszystko było by w porządku ,ale rurka anty splątaniowa jest błędnie pokazana .Powinna być zamontowana dłuższym końcem do przyponu.
Aja powiem, że ludziska różnie zakładają rurkę. I nie ma na to zasady, każdy robi to po swojemu i pewnie udowodni z łatwością dlaczego robi tak, a nie inaczej. Ja sam próbowałem na różne sposoby i wyszło mi 1:1.
Aja powiem, że ludziska różnie zakładają rurkę. I nie ma na to zasady, każdy robi to po swojemu i pewnie udowodni z łatwością dlaczego robi tak, a nie inaczej. Ja sam próbowałem na różne sposoby i wyszło mi 1:1.
Oczywiście że tak, na to nie ma reguły i zasady każdy udowodni i będzie miał rację,
Aja powiem ,ze w ten sposób jaki pokazuje Grzesiek ,ma większą tendencję do plątania się zestawu.To jest moje zdanie ,nikt nie musi się z nim zgadzać .
To jest 100% prawdą co napisał andreaso! Na obrazku przedstawionym przez Grześka koszyk jest źle zamontowany.
Morzecie nawet koszyczek montować na haczyku,i nikt wam tego nie zabroni chcesz to montujesz gdzie i jak chcesz .Ale tu chodzi o doradzenie jak ma być zamontowany i doradzić komuś dobrze ,nie chodzi tu komuś udowadniać ,czy tak czy siak.
Sam go montuję tak jak należy, ale dopuszczam że ktoś to robi na opak. Ważne, żeby skutek był.
Ja zakładam dłuższą częścią do haczyka i według fachowych źródeł jest to poprawnie zamontowany zestaw . Zgadza się , ze wiele zestawów i w ogóle łowienie ma swoje ustalone normy pod względem wyglądu jak i techniki i sposobów łowienia , ale jak w życiu różnie to bywa każdy z wiekiem i praktyką tworzy własne sposoby montażu jak i techniki łowienia itd. bo na tym to polega. Tak wiec dobrze jest opisać poprawny ogólnie przyjęty sposób montażu zestawu ale i opisać własne sposoby i pokazać ich lepsze walory od ogólnie stosowanych.
Jeżeli ktoś poprawia swoimi pomysłami technikę łowienia i zdaje to egzamin, to owszem masz rację ,też to popieram .Ale w przypadku montowania rurki anty splontaniowej to montowaniem krótszym końcem do przyponu ,mnie nie przekona .No ale każdy ma swoje zdanie ,i ma prawo do niego
A ja tam specjalnie nad rurką nie medytuję, zakładam jak podejdzie. I tak przypon potrafi się o agrafkę zaplątać i tak, więc bez różnicy.
Bartek
To lepiej nie
Moze lepiej na
Na początku zakładamy koszyczek(polecam od razu z ciężarkiem), następnie krętlik albo stoper by nam żyłka nie uciekała. I na końcu wiążemu krętlik i przypinamy do niego przypon z odpowiednim haczyk.
Przypon najlepszy z plecionki!
witam jak powinien wygladac porzadny zestaw na gruntowy. jestem świeży i potrzebuje sie pod szkolic
,,
Jeszcze jeden sposób, bez przyponu, bez węzła, 100% wytrzymałości. Kilka centymetrów przylepca nawinięty na suchą żyłkę.
U mnie od lat sprawdza się zestaw z tzw. "uszami". Nie mocuję żyłki głównej i przyponu na standardowym węźle tylko robię ucho o długości 2-3 cm. Nie stosuję rurki antysplątaniowej, bo zestaw się nie plącze, a jak już to rzadko i zwykle przez gwałtowne brania np. krąpi czy przez roślinność wodną. Stoper albo śrucina się sprawdza za węzłem ucha.
Przypon od 20 do 50 cm w zależności od żerowania i od głębokości. Osobiście lubie długie przypony i zwykle mam dobre wyniki.