3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na sztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipień, przeznaczone do zabrania należy uśmiercić bezpośrednio po złowieniu. Każdy wędkarz musi przechowywać osobno złowione przez siebie ryby, z tym że zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niż 24 godz. W siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niż wynika to z limitów dobowych.
W RAPR jest zapis że złowione ryby należy przechowywać w siatce, ale co jeśli spiningując w rzece przechodzę pare kilometrów?? Użycie siatki w tym wypadku jest niemożliwe, więc jak podczas spiningowania przechowywać ryby, które chce zabrać tak żeby strażnik się nie czepiał??
Ale możesz mieć w stanie martwym w plecaku , byleś głów i ogonów nie obcinał na wypadek kontroli, a żywe masz trzymać w siatce, dlatego łowiąć na spining , najlepiej od razu zabić.
Pisze:w stanie żywym w siatce.Nie znaczy to że nie można przechować martwych,dlatego w czasie spinningu rybę którą chcę zabrać zabijam i już nie musi być w siatce bo nie jest w stanie żywym.Według mnie tak samo można zrobić w czasie łowienia na grunt. Nie ma chyba zakazu zabicia ryby zaraz po jej złowieniu ,jest tylko zakaz obcinania głów i ogonów przed zakończeniem wędkowania.
Hmmm, niby sprawa wydaje się taka prosta a widać opinie są podzielona co do interpretacji tego punktu RAPR.
Kiedyś miałem kontrole SSR, kilkanaście minut wcześniej złowiłem szczupłego wpisałem do rejestru nr. ryby i jej długość, zabiłem i włożyłem do plecaka. Podczas kontroli strażnicy zobaczyli w rejestrze wpis ze szczupakiem, kazali go pokazać, zmierzyli i tyle. Nie czepiali się że jest zawinięty w reklamówkę i włozony do plecaka. Więc chyba przetrzymywanie ryby zabitej w plecaku jest ok. Bo nie wyobrażam sobie spinningowania i jednoczesnie przenosić siatkę z rybą.
Jeżeli nie chcesz uśmiercić ryby bo nie wiesz czy ją zabierzesz, lub liczysz na złowienie większej to niestety musisz ja zgodnie z regulaminem przetrzymywać w siatce, ale jeżeli na pewno ją zabierzesz to możesz ją uśmiercić. Ja ryby przeznaczone do zabrania uśmiercam, patroszę nie obcinając głowy i ogona, jeżeli jest ciepło obkładam liśćmi chrzanu lub pokrzywą i owijam np gazetą. Wielu spinningistów nadal używa agrafki, co moim zdaniem powinno być dopuszczalne, tak jak i przetrzymywanie żywej ryby w łodzi (w czasie płynięcia) np w beczce. Na Mazurach wędkarze bardzo często do przetrzymywania żywej ryby używają beczek z powierconymi otworami, beczki te spoczywają zatopione w wodzie pod pomostami i widziałem tak przetrzymywane ryby w świetnej kondycji. No cóż nie ja opracowałem RAPR.
Przy spiningowaniu z brzegu to jak koledzy plecaczek i do niego rybki w reklamówce. Ale wędkując na spławik czy grunt z brzegu używam siatki, ale na łódce to w obu przypadkach wolę wiaderko. Ciekawe jak
do takiego przetrzymywania ryb ustosunkują się strażnicy PSR i SSR?
Witam tym wszystkim co te przepisy wymyślają to się w dupach poprzewracało.Jak wędkujesz cały czas w jednym miejscu to ok wsadzasz złowione rybki do siatki z limitami,wpisem i wogółe.A jak chodzisz ze spiningiem to jeśli coś złapiesz to wsadź sobie do plecaka czy tam torby i będzie ok.A jesli masz w tym plecaku coś niewymiarowego to byle cieć ci plecaka przeszukiwać nie ma prawa chyba że z policją.Pozdrawiam.
Witam tym wszystkim co te przepisy wymyślają to się w dupach poprzewracało.Jak wędkujesz cały czas w jednym miejscu to ok wsadzasz złowione rybki do siatki z limitami,wpisem i wogółe.A jak chodzisz ze spiningiem to jeśli coś złapiesz to wsadź sobie do plecaka czy tam torby i będzie ok.A jesli masz w tym plecaku coś niewymiarowego to byle cieć ci plecaka przeszukiwać nie ma prawa chyba że z policją.Pozdrawiam.
Plecak i nie tylko, ma prawo przeszukać Ci byle cieć z PSR BEZ Policji i byle cieć z Policji.
A jeśli złapie sie coś niewymiarowego powiedzmy szczupak 44 cm to lepiej zakonczyć wędkowanie przed czasem.A jak te texas rangers będą już zbyt blisko to plecak na plecy spining w łape i w las heheh.
A jeśli złapie sie coś niewymiarowego powiedzmy szczupak 44 cm to lepiej zakonczyć wędkowanie przed czasem.A jak te texas rangers będą już zbyt blisko to plecak na plecy spining w łape i w las heheh.
Czyli jesteś najzwyklejszym kłusownikiem. Mam nadzieję, że kiedyś wpadniesz. A wiedz, że kary są teraz dość bolesne i większość złapanych kończy w takim budynku co się nazywa Sąd Rejonowy.
Usuwam Twój post nakłaniający do kłusownictwa, a jeśli jeszcze raz napiszesz coś w tym tonie, to zostaniesz usunięty z forum. Masz pierwsze ostrzeżenie. To jest forum dla wędkarzy, a nie dla takich kłusowników.
Usuwam Twój post nakłaniający do kłusownictwa, a jeśli jeszcze raz napiszesz coś w tym tonie, to zostaniesz usunięty z forum. Masz pierwsze ostrzeżenie. To jest forum dla wędkarzy, a nie dla takich kłusowników.
Dla jasności: To jest kierowane do usera- @Radziu!
Panowie spokojnie nie jestem kłusownikiem i wcale nie biore niewymiarowych ryb.Po prostu mam poczucie humoru,przepraszam jeśli kogoś obraziłem swoimi wypowiedziami.
to jak płaci pan mandacik czy mamy sprawy kierować do Sądu Grockiego hem...?? Ale wiesz może sprawe poprowadzi Sędzia Anna Maria Wesołowska to tam nie pyskuj do niej bo nie ukarze karą porządkową :))
Panowie spokojnie nie jestem kłusownikiem i wcale nie biore niewymiarowych ryb.Po prostu mam poczucie humoru,przepraszam jeśli kogoś obraziłem swoimi wypowiedziami.
Radek, wędkarzy uraziłeś, tylko i AŻ wędkarzy. Napisałeś, że niewymiarowego szczupaka należy wziąć i wiać. Mało zabawne jakoś dla osób, które nawet metrowe szczupaki puszczaja wolno, ale i dla tych, co widzą jak ryb ubywa przez takie postępowanie, o jakim piszesz. Cenię ludzi z poczuciem humoru, ale na takich żartach się nie znam.
Mastiff a co powiesz na temat przechowywania ryb we wiaderku?
Niedawno wypowiadałem się na ten temat. Przemilczę więc, bo znowu będzie wielu opozycjonistów. Niedługo wkleję tu Wam oficjalne stanowisko PSR na temat przechowywania ryb na łowisku.
o to przepraszam do Rejonowego ale na Panią sędzie może trafić :D A co do szczupaków to jak pisałem kiedyś od 50cm. do 1m. powinno sie brać po 1 z małego szczupaka wyrośnie duży szczupak i mały nie ma wgl. mięsa po 2 szczupaki powyżej 1 m. już nie są za smaczne a złożą dużą ilość ikry co poprawi przyrost szczupaka.
Mastiff a co powiesz na temat przechowywania ryb we wiaderku?
Możesz przechowywać i całe wiadro płotek. Wszystkie muszą być martwe ale mają mieć łby i ogony.
Ja piszę o przechowywaniu żywej ryby, bo martwą to możesz se w sklepie kupić. Na koniec wędkowania robię selekcję i te mniejsze wypuszczam całe i zdrowe, zabieram tylko tyle co w danym momencie mi potrzeba. A niekiedy i cały połów ląduje w wodzie.
Ja piszę o przechowywaniu żywej ryby, bo martwą to możesz se w sklepie kupić. Na koniec wędkowania robię selekcję i te mniejsze wypuszczam całe i zdrowe, zabieram tylko te, co w danym momencie mi potrzeba.
Ja tak właśnie przeważnie robię, choć te małe wypuszczam po złowieniu odrazu.
Mastiff a co powiesz na temat przechowywania ryb we wiaderku?
Możesz przechowywać i całe wiadro płotek. Wszystkie muszą być martwe ale mają mieć łby i ogony.
Ja piszę o przechowywaniu żywej ryby, bo martwą to możesz se w sklepie kupić. Na koniec wędkowania robię selekcję i te mniejsze wypuszczam całe i zdrowe, zabieram tylko tyle co w danym momencie mi potrzeba. A niekiedy i cały połów ląduje w wodzie.
Ja podczas spiningowania jak zamierzam coś zabrać to oczywiście jak ma wymiar uśmiercam i w całości do torby. Przy łowieniu na spławik lub z gruntu rybki przechowuje tak jak jest w regulaminie, czyli w siatce, z tym że do siatki trafiają tylko te które zamierzam zabrać. Według mnie nie warto wrzucać do siatki wszystkich ryb, które mają wymiar ponieważ jest to dla nich swego rodzaju męczarnia (wytarty śluz itd.)
Dziękuję wszystkim za udzielenie odpowiedzi. Pozostaje mi robić tak jak do tej pory czyli jak podczas spiningowania jakąś rybę chcę zabrać to w łeb i do plecaka. Mam nadzieję że nie będzie żadnego problemu ze strażą.
Ja piszę o przechowywaniu żywej ryby, bo martwą to możesz se w sklepie kupić. Na koniec wędkowania robię selekcję i te mniejsze wypuszczam całe i zdrowe, zabieram tylko te, co w danym momencie mi potrzeba.
Ja tak właśnie przeważnie robię, choć te małe wypuszczam po złowieniu odrazu.
Te małe i nie wymiarowe też od razu wpuszczam, zostawiam tylko te co są
większe od wymiarowych np.; płoteczka 17 cm, leszczyk 20-25cm, okoń 17
cm itp. Zaczynając wędkowanie nie wiadomo na jaki połów można liczyć
(każdy dzień jest inny). Tak więc czasami jest że leszczyk nawet 30cm,
czy płoteczka 18 cm wraca do wody. A czasami cały połów bo za mało by
wziąć lub poprostu tak mnie tknęło.
A co do szczupaczka ma 51 cm to do wiaderka. Mam już 2, a tu trafia się
taki 60cm to ten mniejszy dostaje buziaka i robię mu fotkę i do
następnego zobaczenia.
Np. W zeszłym roku na jednym ze swoich łowisk nie zabrałem ani jednego
złowionego leszcza ponieważ ich populacja była w bardzo opłakanym
stanie, po ostatniej zimowej przydusze. I nie obchodzi mnie że leszcz
nie ma wymiaru czy limitu, poprostu jest go tam mało to każdą sztukę
tego gatunku szanuję. I mam nadzieję że większość wędkarzy tak
będzie postępować a nasze łowiska wrócą do dawnej świetności. Choć jak
słyszę że jakiś pseudo wędkarz w pracy proponuję komuś szczupaczka 20-25
cm to krew mnie zalewa. Lub jak takiego malucha 37 cm wypuszczam, komentarze "taki
ładny był szkoda" , "ja bym go wziął". Wtedy mam chęć kretyna utopić, i
jak mu tłumaczę że nie wymiarowy i takie tam, to on mi; że i tak kłusole go
złapią i takie tam. Poprostu szkoda słów, tyle powiem; GDZIE TA STRAŻ
RYBACKA. Albo słowa władz PZW "my zarybiamy tylko szlachetnymi
gatunkami". Tylko co te szlachetne mają jeść jak tych pospolitych jest
nie wiele? Albo czy karp jest szlachetny? Przecież oni swego czasu
okonia za chwasta mieli, a teraz co jak już go nie wiele to wymiar dali?
@Artur te mniejsze szczupaki w wiadrze które czekają aż złapiesz większego żebys je wypuścił to mi się osobiście nie podoba. RAPR mówi wyraźnie że żywe ryby trzeba przechowywać w siatkach w wodzie. Martwe se trzymaj w wiadrze, ale jest jeszcze coś takiego jak limit dzienny więc jak czytam że jak złapiesz wiekszego szczupaka to tego mniejszego z wiadra wypuszczasz to mnie szlak trafia.
@Artur te mniejsze szczupaki w wiadrze które czekają aż złapiesz większego żebys je wypuścił to mi się osobiście nie podoba. RAPR mówi wyraźnie że żywe ryby trzeba przechowywać w siatkach w wodzie. Martwe se trzymaj w wiadrze, ale jest jeszcze coś takiego jak limit dzienny więc jak czytam że jak złapiesz wiekszego szczupaka to tego mniejszego z wiadra wypuszczasz to mnie szlak trafia.
Pozdrawiam
Co do przetrzymywania ryb we wiadrze to jak najbardziej sie z Tobą zgodzę 82marco. Skoro już chce się je mieć żywe to do siatki a nie do wiadra. Co prawda wkurza mnie ten przepis że tylko w siatce bo duże ryby takie jak szczupaki czy sumy wręcz powinno trzymać się na lince na agrawce. Najmniej cierpią poza tym takie sumy można trzymać do rana i wtedy im zrobić fotę i do wody. Zresztą kto widział siatkę na sumy? Natomiast co do "podmianki" regulaminowo złapanych ryb to jak czytam RAPR powinny być one oznaczone w zezwoleniu co do sztuki ale nie trzeba pisać jak duże/długie są/były. Jedynie w przypadku ryb szlachetnych trzeba wpisać ich długość ale one i tak już muszą być martwe. Niby jest też waga ale to się robi w domu. Przecież RAPR nie nakazuje nam nosić wagi więc do tego nie może się nikt przyczepić. Więc "podmianka" może mieć miejsce na żywej rybie, teoretycznie. A wykorzystany limit: on nie zmusza wędkarza do zejścia z wody a jedynie do nie zabierania ryb danego gatunku. Przecież następne sztuki można wypuszczać.
Witajcie koledzy,mam pytanie odnośnie przechowywania ryb w stanie żywym.
Czy można złowioną rybę przechowywać w sadzyku z maszynką do natleniana wody?
Bo jestem "okoniażem" i czasami trafiają mi się duże garbusy 30staki i większe i chciał bym im po skończonym łowieniu zrobić fotki i sobie z nimi.Chodzi o ilość dużych sztuk na zdjęciu zemną:) i zwrucic im wolność,ponieważ mam świadomość ile lat musiał rosnąć taki piękny garbus żeby osiągnąć takie imponujące rozmiary.
Trzymanie suma na sznurku do rana tylko po to by zrobić fotkę to po mojemu też bezsens.
Praktycznie każdy sumiarz tak robi i nie jest to bezsens bo jak trafisz rybę życia 50-60 kg lub dużo więcej w nocy to na pewno będziesz chciał mieć fotkę na "do widzenia" z rybką a nie tylko wspomnienia. Poza tym będziesz mieć możliwość odpowiedniej aranżacji. Zresztą to jest najważniejsza rzecz jeśli chodzi o zdjęcie. Nawet wolę oglądać trupa na mchu czy tle pięknej zatoki niż czarne "coś" w nocy co popłynęło dalej. Poza tym z tego co mi wiadomo nawet lepiej trochę potrzymać takiego bydlaczka aż dojdzie do siebie bo wtedy jest poniekąd zabezpieczony przed prądem rzeki który może mu wyrządzić niezłe szkody na ciele, obtarcia i inne takie tam. Ale zaznaczam jest to zasłyszane od sumiarzy, jeszcze nie testowane:)
Witajcie koledzy,mam pytanie odnośnie przechowywania ryb w stanie żywym.
Czy można złowioną rybę przechowywać w sadzyku z maszynką do natleniana wody?
Bo jestem "okoniażem" i czasami trafiają mi się duże garbusy 30staki i większe i chciał bym im po skończonym łowieniu zrobić fotki i sobie z nimi.Chodzi o ilość dużych sztuk na zdjęciu zemną:) i zwrucic im wolność,ponieważ mam świadomość ile lat musiał rosnąć taki piękny garbus żeby osiągnąć takie imponujące rozmiary.
Jak Kolega Thunder napisał: NIE MOŻESZ. Tylko siatka.
To dla mnie trochę bzdurne koledzy, bo łowię z łódki na wiosłach i jak mam dużego okonia i mam go wpuścić do siatki,a często zmieniam miejsce łowienia,ponieważ okoń często migruje w inne miejsca żerowania to musiał bym wyciągać siatkę z wody i narazić garbuska na śmierć.Bo nie wiem czy wiecie siatka stawia duży opór w wodzie jak się płynie na wiosłach.A z koleji na silniku jak bym płynął to bym garbuska uszkodził :/
Normalnie, to zawsze takiego odrazu wypuszczam bo mi go szkoda,ale duży sadzyk z maszynką do natleniania jest bardziej humanitarny niz trzymanie go w siatce.
Pewnie sie wielu naraze, ale co mi tam. Wg mnie przetrzymywanie ryb ktorych nie mamy zamiaru zabrac (nawet tylko potencjalnie) jest dla mnie bzdura i powinno byc zabronione. Szczerze nie rozumiem ludzi ktorzy np. jada na ryby , lowia wspomnianego juz szczupaka 51 cm, po czym lowia drugiego wiekszego i ten mniejszy po kilku godzinach, czasami mocno wymeczony (nikt mi nie wmowi ze nawet najlepsza siatka jest naturalnym i nie szkodzacym rybom srodowiskiem) zostaje wypuszcony do wody. Dla mnie osobiscie sprawa jest prosta: Lowie rybe i jesli mam zamiar ja zabrac, po prostu usmiercam. Jesli mam zamiar wypuscic to ewentualne zdjecie i do wody, jak najszybciej sie da. Jesli zlowie wieksza a wyczerpalem limit, to trudno. Co najwyzej pozostaje sie cieszyc, ze udalo sie cos wiekszego zlowic. Mieso juz mam a radosc z wiekszej ryby pozostaje. Wedkarstwo nie polega na przytarganiu mozliwie najwiekszej ilosci ryb. Jedyne odsepstwo od tej reguly to lowienie ryb malych (plotki okonki itp). Ewentualnie lowienie w upalne dni. Jesli zamierzamy pozostac nad woda dluzej, to lepiej zabic rybe jak najpozniej. Sam tego nie robie, ale to jestem w stanie zrozumiec. A trzymanie suma na sznurku kilka, kilkanascie godzin dla jednego zdjecia to juz sadyzm. To juz chyba lepiej go zabic i zjesc a przy okazji pstryknac fotke.
Kolego u nas mężczyzn "wędkarzy" odzywa się atawizm ;) Kiedyś głowa rodziny szła na polowanie zdobyć jak najwięcej zwieżyny i tak nie którzy mają zakodowane w swojej podświadomości,a potem jak wraca dumny jak paw. Patrzcie ile złowiłem hehe.. ;)
Siatka na ryby ok. ale co ma zrobić wędkarz łowiący na troling,któremu udało się złowić suma np.30 kg chce go zabrać do domu,jest początek pięknego upalnego dnia i jeszcze chciałby połowić.Ciągnąć go w siatce za łódką[powodzenia] tylko która siatka to wytrzyma,zabić to do wieczora będzie cuchnął.Przepis jaki jest każdy wie ale czy do większych ryb nie powinno się dopuścić agrafek.
3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy
przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na
sztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipień, przeznaczone do zabrania należy
uśmiercić bezpośrednio po złowieniu. Każdy wędkarz musi przechowywać osobno
złowione przez siebie ryby, z tym że zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej
niż 24 godz. W siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niż wynika to z limitów
dobowych.
W RAPR jest zapis że złowione ryby należy przechowywać w siatce, ale co jeśli spiningując w rzece przechodzę pare kilometrów?? Użycie siatki w tym wypadku jest niemożliwe, więc jak podczas spiningowania przechowywać ryby, które chce zabrać tak żeby strażnik się nie czepiał??
I znowu temat powraca...Tak w ogóle to nigdzie nie jest napisane, że siatka z rybami musi być w wodzie :)
Ale pisze że W STANIE ŻYWYM.
Ale możesz mieć w stanie martwym w plecaku , byleś głów i ogonów nie obcinał na wypadek kontroli, a żywe masz trzymać w siatce, dlatego łowiąć na spining , najlepiej od razu zabić.
Pisze:w stanie żywym w siatce.Nie znaczy to że nie można przechować martwych,dlatego w czasie spinningu rybę którą chcę zabrać zabijam i już nie musi być w siatce bo nie jest w stanie żywym.Według mnie tak samo można zrobić w czasie łowienia na grunt.
Nie ma chyba zakazu zabicia ryby zaraz po jej złowieniu ,jest tylko zakaz obcinania głów i ogonów przed zakończeniem wędkowania.
Kolejnosc wyrazow w zdaniu zlozonym tez ma kolosalne znaczenie:
Inne znaczenie ma zdanie :
ryby w stanie zywym nalezy przechowywac w siatce
a inne :
ryby nalezy przechowywac w stanie zywym w siatce.
Nigdy nie bylem orlem z jez. polskiego, ale taka logiczna roznice w zdaniu nawet ja jestem w stanie wychwycic.
Hmmm, niby sprawa wydaje się taka prosta a widać opinie są podzielona co do interpretacji tego punktu RAPR.
Kiedyś miałem kontrole SSR, kilkanaście minut wcześniej złowiłem szczupłego wpisałem do rejestru nr. ryby i jej długość, zabiłem i włożyłem do plecaka. Podczas kontroli strażnicy zobaczyli w rejestrze wpis ze szczupakiem, kazali go pokazać, zmierzyli i tyle. Nie czepiali się że jest zawinięty w reklamówkę i włozony do plecaka. Więc chyba przetrzymywanie ryby zabitej w plecaku jest ok. Bo nie wyobrażam sobie spinningowania i jednoczesnie przenosić siatkę z rybą.
Jeżeli nie chcesz uśmiercić ryby bo nie wiesz czy ją zabierzesz, lub liczysz na złowienie większej to niestety musisz ja zgodnie z regulaminem przetrzymywać w siatce, ale jeżeli na pewno ją zabierzesz to możesz ją uśmiercić. Ja ryby przeznaczone do zabrania uśmiercam, patroszę nie obcinając głowy i ogona, jeżeli jest ciepło obkładam liśćmi chrzanu lub pokrzywą i owijam np gazetą. Wielu spinningistów nadal używa agrafki, co moim zdaniem powinno być dopuszczalne, tak jak i przetrzymywanie żywej ryby w łodzi (w czasie płynięcia) np w beczce. Na Mazurach wędkarze bardzo często do przetrzymywania żywej ryby używają beczek z powierconymi otworami, beczki te spoczywają zatopione w wodzie pod pomostami i widziałem tak przetrzymywane ryby w świetnej kondycji. No cóż nie ja opracowałem RAPR.
Przy spiningowaniu z brzegu to jak koledzy plecaczek i do niego rybki w reklamówce. Ale wędkując na spławik czy grunt z brzegu używam siatki, ale na łódce to w obu przypadkach wolę wiaderko.
Ciekawe jak do takiego przetrzymywania ryb ustosunkują się strażnicy PSR i SSR?
Witam tym wszystkim co te przepisy wymyślają to się w dupach poprzewracało.Jak wędkujesz cały czas w jednym miejscu to ok wsadzasz złowione rybki do siatki z limitami,wpisem i wogółe.A jak chodzisz ze spiningiem to jeśli coś złapiesz to wsadź sobie do plecaka czy tam torby i będzie ok.A jesli masz w tym plecaku coś niewymiarowego to byle cieć ci plecaka przeszukiwać nie ma prawa chyba że z policją.Pozdrawiam.
Witam tym wszystkim co te przepisy wymyślają to się w dupach poprzewracało.Jak wędkujesz cały czas w jednym miejscu to ok wsadzasz złowione rybki do siatki z limitami,wpisem i wogółe.A jak chodzisz ze spiningiem to jeśli coś złapiesz to wsadź sobie do plecaka czy tam torby i będzie ok.A jesli masz w tym plecaku coś niewymiarowego to byle cieć ci plecaka przeszukiwać nie ma prawa chyba że z policją.Pozdrawiam.
Plecak i nie tylko, ma prawo przeszukać Ci byle cieć z PSR BEZ Policji i byle cieć z Policji.
A jeśli złapie sie coś niewymiarowego powiedzmy szczupak 44 cm to lepiej zakonczyć wędkowanie przed czasem.A jak te texas rangers będą już zbyt blisko to plecak na plecy spining w łape i w las heheh.
A jeśli złapie sie coś niewymiarowego powiedzmy szczupak 44 cm to lepiej zakonczyć wędkowanie przed czasem.A jak te texas rangers będą już zbyt blisko to plecak na plecy spining w łape i w las heheh.
Czyli jesteś najzwyklejszym kłusownikiem. Mam nadzieję, że kiedyś wpadniesz. A wiedz, że kary są teraz dość bolesne i większość złapanych kończy w takim budynku co się nazywa Sąd Rejonowy.
Czy ktoś jeszcze ma jakiś problem z którymś punktem RAPR? Chętnie wytłumaczę.
Usuwam Twój post nakłaniający do kłusownictwa, a jeśli jeszcze raz napiszesz coś w tym tonie, to zostaniesz usunięty z forum. Masz pierwsze ostrzeżenie. To jest forum dla wędkarzy, a nie dla takich kłusowników.
Usuwam Twój post nakłaniający do kłusownictwa, a jeśli jeszcze raz napiszesz coś w tym tonie, to zostaniesz usunięty z forum. Masz pierwsze ostrzeżenie. To jest forum dla wędkarzy, a nie dla takich kłusowników.
Dla jasności: To jest kierowane do usera- @Radziu!
Miałem go objechać ale stwierdziłem że mogę źle rozumieć jego intencję i dałem spokój
Mastiff a co powiesz na temat przechowywania ryb we wiaderku?
Panowie spokojnie nie jestem kłusownikiem i wcale nie biore niewymiarowych ryb.Po prostu mam poczucie humoru,przepraszam jeśli kogoś obraziłem swoimi wypowiedziami.
Mastiff a co powiesz na temat przechowywania ryb we wiaderku?
Możesz przechowywać i całe wiadro płotek. Wszystkie muszą być martwe ale mają mieć łby i ogony.
to jak płaci pan mandacik czy mamy sprawy kierować do Sądu Grockiego hem...??
Ale wiesz może sprawe poprowadzi Sędzia Anna Maria Wesołowska to tam nie pyskuj do niej bo nie ukarze karą porządkową :))
Panowie spokojnie nie jestem kłusownikiem i wcale nie biore niewymiarowych ryb.Po prostu mam poczucie humoru,przepraszam jeśli kogoś obraziłem swoimi wypowiedziami.
Radek, wędkarzy uraziłeś, tylko i AŻ wędkarzy. Napisałeś, że niewymiarowego szczupaka należy wziąć i wiać. Mało zabawne jakoś dla osób, które nawet metrowe szczupaki puszczaja wolno, ale i dla tych, co widzą jak ryb ubywa przez takie postępowanie, o jakim piszesz. Cenię ludzi z poczuciem humoru, ale na takich żartach się nie znam.
to jak płaci pan mandacik czy mamy sprawy kierować do Sądu Grockiego hem...??
Ale wiesz może sprawe poprowadzi Sędzia Anna Maria Wesołowska to tam nie pyskuj do niej bo nie ukarze karą porządkową :))
Juz nie ma Grodzkich Sądów. Teraz wszystko leci do Rejonowych.
Mastiff a co powiesz na temat przechowywania ryb we wiaderku?
Niedawno wypowiadałem się na ten temat. Przemilczę więc, bo znowu będzie wielu opozycjonistów. Niedługo wkleję tu Wam oficjalne stanowisko PSR na temat przechowywania ryb na łowisku.
o to przepraszam do Rejonowego ale na Panią sędzie może trafić :D
A co do szczupaków to jak pisałem kiedyś od 50cm. do 1m. powinno sie brać po 1 z małego szczupaka wyrośnie duży szczupak i mały nie ma wgl. mięsa po 2 szczupaki powyżej 1 m. już nie są za smaczne a złożą dużą ilość ikry co poprawi przyrost szczupaka.
DZIĘKUJE ZA UWAGE POŁAMANIA!!!
Mastiff a co powiesz na temat przechowywania ryb we wiaderku?
Możesz przechowywać i całe wiadro płotek. Wszystkie muszą być martwe ale mają mieć łby i ogony.
Ja piszę o przechowywaniu żywej ryby, bo martwą to możesz se w sklepie kupić. Na koniec wędkowania robię selekcję i te mniejsze wypuszczam całe i zdrowe, zabieram tylko tyle co w danym momencie mi potrzeba. A niekiedy i cały połów ląduje w wodzie.
Artur, żywe ryby przechowujemy TYLKO W SIATCE WĘDKARSKIEJ Z MIĘKKICH NICI....itd.
Ja piszę o przechowywaniu żywej ryby, bo martwą to możesz se w sklepie kupić. Na koniec wędkowania robię selekcję i te mniejsze wypuszczam całe i zdrowe, zabieram tylko te, co w danym momencie mi potrzeba.
Ja tak właśnie przeważnie robię, choć te małe wypuszczam po złowieniu odrazu.
Mastiff a co powiesz na temat przechowywania ryb we wiaderku?
Możesz przechowywać i całe wiadro płotek. Wszystkie muszą być martwe ale mają mieć łby i ogony.
Ja piszę o przechowywaniu żywej ryby, bo martwą to możesz se w sklepie kupić. Na koniec wędkowania robię selekcję i te mniejsze wypuszczam całe i zdrowe, zabieram tylko tyle co w danym momencie mi potrzeba. A niekiedy i cały połów ląduje w wodzie.
Żywe tylko w siatce z miękkiej nici
Ja podczas spiningowania jak zamierzam coś zabrać to oczywiście jak ma wymiar uśmiercam i w całości do torby. Przy łowieniu na spławik lub z gruntu rybki przechowuje tak jak jest w regulaminie, czyli w siatce, z tym że do siatki trafiają tylko te które zamierzam zabrać. Według mnie nie warto wrzucać do siatki wszystkich ryb, które mają wymiar ponieważ jest to dla nich swego rodzaju męczarnia (wytarty śluz itd.)
Dziękuję wszystkim za udzielenie odpowiedzi. Pozostaje mi robić tak jak do tej pory czyli jak podczas spiningowania jakąś rybę chcę zabrać to w łeb i do plecaka. Mam nadzieję że nie będzie żadnego problemu ze strażą.
Pozdrawiam i połamania kija życzę.
Nie będzie o ile do plecaka trafi ryba wymiarowa i poza okresem ochronnym
i o ile plecak będzie miał wymiar ochronny o tym też pomyśl
Ja piszę o przechowywaniu żywej ryby, bo martwą to możesz se w sklepie kupić. Na koniec wędkowania robię selekcję i te mniejsze wypuszczam całe i zdrowe, zabieram tylko te, co w danym momencie mi potrzeba.
Ja tak właśnie przeważnie robię, choć te małe wypuszczam po złowieniu odrazu.
Te małe i nie wymiarowe też od razu wpuszczam, zostawiam tylko te co są większe od wymiarowych np.; płoteczka 17 cm, leszczyk 20-25cm, okoń 17 cm itp. Zaczynając wędkowanie nie wiadomo na jaki połów można liczyć (każdy dzień jest inny). Tak więc czasami jest że leszczyk nawet 30cm, czy płoteczka 18 cm wraca do wody. A czasami cały połów bo za mało by wziąć lub poprostu tak mnie tknęło.
A co do szczupaczka ma 51 cm to do wiaderka. Mam już 2, a tu trafia się taki 60cm to ten mniejszy dostaje buziaka i robię mu fotkę i do następnego zobaczenia.
Np. W zeszłym roku na jednym ze swoich łowisk nie zabrałem ani jednego złowionego leszcza ponieważ ich populacja była w bardzo opłakanym stanie, po ostatniej zimowej przydusze. I nie obchodzi mnie że leszcz nie ma wymiaru czy limitu, poprostu jest go tam mało to każdą sztukę tego gatunku szanuję.
I mam nadzieję że większość wędkarzy tak będzie postępować a nasze łowiska wrócą do dawnej świetności. Choć jak słyszę że jakiś pseudo wędkarz w pracy proponuję komuś szczupaczka 20-25 cm to krew mnie zalewa. Lub jak takiego malucha 37 cm wypuszczam, komentarze "taki ładny był szkoda" , "ja bym go wziął". Wtedy mam chęć kretyna utopić, i jak mu tłumaczę że nie wymiarowy i takie tam, to on mi; że i tak kłusole go złapią i takie tam. Poprostu szkoda słów, tyle powiem; GDZIE TA STRAŻ RYBACKA.
Albo słowa władz PZW "my zarybiamy tylko szlachetnymi gatunkami". Tylko co te szlachetne mają jeść jak tych pospolitych jest nie wiele? Albo czy karp jest szlachetny? Przecież oni swego czasu okonia za chwasta mieli, a teraz co jak już go nie wiele to wymiar dali?
A Ty Artur potrafisz zrozumieć, że żywych ryb nie trzyma się w wiadrze?
@Artur te mniejsze szczupaki w wiadrze które czekają aż złapiesz większego żebys je wypuścił to mi się osobiście nie podoba. RAPR mówi wyraźnie że żywe ryby trzeba przechowywać w siatkach w wodzie. Martwe se trzymaj w wiadrze, ale jest jeszcze coś takiego jak limit dzienny więc jak czytam że jak złapiesz wiekszego szczupaka to tego mniejszego z wiadra wypuszczasz to mnie szlak trafia.
Pozdrawiam
@Artur te mniejsze szczupaki w wiadrze które czekają aż złapiesz większego żebys je wypuścił to mi się osobiście nie podoba. RAPR mówi wyraźnie że żywe ryby trzeba przechowywać w siatkach w wodzie. Martwe se trzymaj w wiadrze, ale jest jeszcze coś takiego jak limit dzienny więc jak czytam że jak złapiesz wiekszego szczupaka to tego mniejszego z wiadra wypuszczasz to mnie szlak trafia.
Pozdrawiam
Co do przetrzymywania ryb we wiadrze to jak najbardziej sie z Tobą zgodzę 82marco. Skoro już chce się je mieć żywe to do siatki a nie do wiadra. Co prawda wkurza mnie ten przepis że tylko w siatce bo duże ryby takie jak szczupaki czy sumy wręcz powinno trzymać się na lince na agrawce. Najmniej cierpią poza tym takie sumy można trzymać do rana i wtedy im zrobić fotę i do wody. Zresztą kto widział siatkę na sumy? Natomiast co do "podmianki" regulaminowo złapanych ryb to jak czytam RAPR powinny być one oznaczone w zezwoleniu co do sztuki ale nie trzeba pisać jak duże/długie są/były. Jedynie w przypadku ryb szlachetnych trzeba wpisać ich długość ale one i tak już muszą być martwe. Niby jest też waga ale to się robi w domu. Przecież RAPR nie nakazuje nam nosić wagi więc do tego nie może się nikt przyczepić. Więc "podmianka" może mieć miejsce na żywej rybie, teoretycznie. A wykorzystany limit: on nie zmusza wędkarza do zejścia z wody a jedynie do nie zabierania ryb danego gatunku. Przecież następne sztuki można wypuszczać.
Również pozdrawiam!
Trzymanie suma na sznurku do rana tylko po to by zrobić fotkę to po mojemu też bezsens.
Witajcie koledzy,mam pytanie odnośnie przechowywania ryb w stanie żywym.
Czy można złowioną rybę przechowywać w sadzyku z maszynką do natleniana wody?
Bo jestem "okoniażem" i czasami trafiają mi się duże garbusy 30staki i większe i chciał bym im po skończonym łowieniu zrobić fotki i sobie z nimi.Chodzi o ilość dużych sztuk na zdjęciu zemną:) i zwrucic im wolność,ponieważ mam świadomość ile lat musiał rosnąć taki piękny garbus żeby osiągnąć takie imponujące rozmiary.
Nie można.
Trzymanie suma na sznurku do rana tylko po to by zrobić fotkę to po mojemu też bezsens.
Praktycznie każdy sumiarz tak robi i nie jest to bezsens bo jak trafisz rybę życia 50-60 kg lub dużo więcej w nocy to na pewno będziesz chciał mieć fotkę na "do widzenia" z rybką a nie tylko wspomnienia. Poza tym będziesz mieć możliwość odpowiedniej aranżacji. Zresztą to jest najważniejsza rzecz jeśli chodzi o zdjęcie. Nawet wolę oglądać trupa na mchu czy tle pięknej zatoki niż czarne "coś" w nocy co popłynęło dalej. Poza tym z tego co mi wiadomo nawet lepiej trochę potrzymać takiego bydlaczka aż dojdzie do siebie bo wtedy jest poniekąd zabezpieczony przed prądem rzeki który może mu wyrządzić niezłe szkody na ciele, obtarcia i inne takie tam. Ale zaznaczam jest to zasłyszane od sumiarzy, jeszcze nie testowane:)
Witajcie koledzy,mam pytanie odnośnie przechowywania ryb w stanie żywym.
Czy można złowioną rybę przechowywać w sadzyku z maszynką do natleniana wody?
Bo jestem "okoniażem" i czasami trafiają mi się duże garbusy 30staki i większe i chciał bym im po skończonym łowieniu zrobić fotki i sobie z nimi.Chodzi o ilość dużych sztuk na zdjęciu zemną:) i zwrucic im wolność,ponieważ mam świadomość ile lat musiał rosnąć taki piękny garbus żeby osiągnąć takie imponujące rozmiary.
Jak Kolega Thunder napisał: NIE MOŻESZ. Tylko siatka.
To dla mnie trochę bzdurne koledzy, bo łowię z łódki na wiosłach i jak mam dużego okonia i mam go wpuścić do siatki,a często zmieniam miejsce łowienia,ponieważ okoń często migruje w inne miejsca żerowania to musiał bym wyciągać siatkę z wody i narazić garbuska na śmierć.Bo nie wiem czy wiecie siatka stawia duży opór w wodzie jak się płynie na wiosłach.A z koleji na silniku jak bym płynął to bym garbuska uszkodził :/
Normalnie, to zawsze takiego odrazu wypuszczam bo mi go szkoda,ale duży sadzyk z maszynką do natleniania jest bardziej humanitarny niz trzymanie go w siatce.
Teraz aparaty robią świetne foty nocą.
Pewnie sie wielu naraze, ale co mi tam.
Wg mnie przetrzymywanie ryb ktorych nie mamy zamiaru zabrac (nawet tylko potencjalnie) jest dla mnie bzdura i powinno byc zabronione.
Szczerze nie rozumiem ludzi ktorzy np. jada na ryby , lowia wspomnianego juz szczupaka 51 cm, po czym lowia drugiego wiekszego i ten mniejszy po kilku godzinach, czasami mocno wymeczony (nikt mi nie wmowi ze nawet najlepsza siatka jest naturalnym i nie szkodzacym rybom srodowiskiem) zostaje wypuszcony do wody.
Dla mnie osobiscie sprawa jest prosta:
Lowie rybe i jesli mam zamiar ja zabrac, po prostu usmiercam. Jesli mam zamiar wypuscic to ewentualne zdjecie i do wody, jak najszybciej sie da. Jesli zlowie wieksza a wyczerpalem limit, to trudno. Co najwyzej pozostaje sie cieszyc, ze udalo sie cos wiekszego zlowic. Mieso juz mam a radosc z wiekszej ryby pozostaje. Wedkarstwo nie polega na przytarganiu mozliwie najwiekszej ilosci ryb.
Jedyne odsepstwo od tej reguly to lowienie ryb malych (plotki okonki itp). Ewentualnie lowienie w upalne dni. Jesli zamierzamy pozostac nad woda dluzej, to lepiej zabic rybe jak najpozniej. Sam tego nie robie, ale to jestem w stanie zrozumiec.
A trzymanie suma na sznurku kilka, kilkanascie godzin dla jednego zdjecia to juz sadyzm. To juz chyba lepiej go zabic i zjesc a przy okazji pstryknac fotke.
Kolego u nas mężczyzn "wędkarzy" odzywa się atawizm ;)
Kiedyś głowa rodziny szła na polowanie zdobyć jak najwięcej zwieżyny i tak nie którzy mają zakodowane w swojej podświadomości,a potem jak wraca dumny jak paw.
Patrzcie ile złowiłem hehe.. ;)
Szkoda ze Ci, u ktorych pozostaly te resztki instyktu lowcy, nie chodza na polowania tylko na ryby.
Mieliby wiecej miecha.
Najlepiej do obory sąsiada....
Siatka na ryby ok. ale co ma zrobić wędkarz łowiący na troling,któremu udało się złowić suma np.30 kg chce go zabrać do domu,jest początek pięknego upalnego dnia i jeszcze chciałby połowić.Ciągnąć go w siatce za łódką[powodzenia] tylko która siatka to wytrzyma,zabić to do wieczora będzie cuchnął.Przepis jaki jest każdy wie ale czy do większych ryb nie powinno się dopuścić agrafek.
zabić i wsadzić do lodówki plażowej.
MOŻNA