tak ostatnio na biebrzy pan chodził i wszystko co złowił do torebki do plecaczka ......5 szczupaczków poniżej wymiaru przy mnie wrzucił a to czego nie widziałem ?...ciekawe czy pozwolenie wogóle miał ..pogadałem pogadałem i na tym się skończyło pan dopił piwo i dalej łowił
tak ostatnio na biebrzy pan chodził i wszystko co złowił do torebki do plecaczka ......5 szczupaczków poniżej wymiaru przy mnie wrzucił a to czego nie widziałem ?...ciekawe czy pozwolenie wogóle miał ..pogadałem pogadałem i na tym się skończyło pan dopił piwo i dalej łowił
Dlatego warto mieć przy sobie numery do Straży Rybackich i dzwonić z takimi informacjami. Im więcej takiej pomocy wędkarzy, tym więcej bedzie reakcji strażników na takie i inne przypadki kłusownictwa. Beknął by taki kłusol za to, to by mu się odechciało kłusować nam ryby. Ja bym jechał nawet z drugiego końca rejonu po takiego delikwenta.
tak ostatnio na biebrzy pan chodził i wszystko co złowił do torebki do plecaczka ......5 szczupaczków poniżej wymiaru przy mnie wrzucił a to czego nie widziałem ?...ciekawe czy pozwolenie wogóle miał ..pogadałem pogadałem i na tym się skończyło pan dopił piwo i dalej łowił
tak ostatnio na biebrzy pan chodził i wszystko co złowił do torebki do plecaczka ......5 szczupaczków poniżej wymiaru przy mnie wrzucił a to czego nie widziałem ?...ciekawe czy pozwolenie wogóle miał ..pogadałem pogadałem i na tym się skończyło pan dopił piwo i dalej łowił
Dlatego warto mieć przy sobie numery do Straży Rybackich i dzwonić z takimi informacjami. Im więcej takiej pomocy wędkarzy, tym więcej bedzie reakcji strażników na takie i inne przypadki kłusownictwa. Beknął by taki kłusol za to, to by mu się odechciało kłusować nam ryby. Ja bym jechał nawet z drugiego końca rejonu po takiego delikwenta.
masz racje na dalsze wyprawy to i w numer dobrze sie zaopatrzyc do strazy