Reklama
  • kazik2012-12-13 19:30:51

    Poruszam temat etyki wędkarskiej , gdzie zarzucają nam, a głównie mi (rzekomi nad wędkarze) zabieranie ryb okazowych , ryb zabieranych zgodnie z regulaminem za czyny niezgodne z naturą i zachowaniem biologicznym . Jeżeli teraz przychodzi możliwość o walkę i włączenie się w plany Natura 200 (czyli podejście o ochronę tej rzeki) to wszyscy ci krytykanci milczą . Wojujemy sami ze sobą , a kiedy przychodzi o konkrety i chodzi o ustalenie na czym powinna polegać ta ochrona to wszyscy nie potrafią się wypowiedzieć . Taka sytuacja wytworzyła się u mnie w Okręgu Zamojskim , a mianowicie wody górskie są szczególnie chronione , a jeżeli dochodzi do ochrony i możliwości wpływu na ochronę całej rzeki Tanew (sztandarowa rzeka Roztocza) to już nad wędkarze z SALMO nabrali wody w usta .

    Pytanie jest takie a mianowicie czy tylko walczymy o siedliska (sztucznie zarybione),na potrzeby wybrańców i to chronimy bo taka jest etyka nam narzucana , czy walczymy i dbamy o siedliska ryb jakie występowały kiedyś i nie ważne jakie gatunki w tej rzece występują , których obecność natura ustaliła .

    Poddaję tą krytykę pod osąd ogólny i mam nadzieję że pomożecie , bo z tą etyką jest różnie . Zależy kto i na jakie ryby się nastawia a przyroda to teraz już się nie liczy .

  • max1998 2012-12-13 20:06:44

    Ja wypuszczam każdą rybę czy o jest okaz, czy malutka płotka czy krąpik

  • JKarp 2012-12-13 20:09:50

    Poruszam temat etyki wędkarskiej , gdzie zarzucają nam, a głównie mi (rzekomi nad wędkarze) zabieranie ryb okazowych , ryb zabieranych zgodnie z regulaminem za czyny niezgodne z naturą i zachowaniem biologicznym . Jeżeli teraz przychodzi możliwość o walkę i włączenie się w plany Natura 200 (czyli podejście o ochronę tej rzeki) to wszyscy ci krytykanci milczą . Wojujemy sami ze sobą , a kiedy przychodzi o konkrety i chodzi o ustalenie na czym powinna polegać ta ochrona to wszyscy nie potrafią się wypowiedzieć . Taka sytuacja wytworzyła się u mnie w Okręgu Zamojskim , a mianowicie wody górskie są szczególnie chronione , a jeżeli dochodzi do ochrony i możliwości wpływu na ochronę całej rzeki Tanew (sztandarowa rzeka Roztocza) to już nad wędkarze z SALMO nabrali wody w usta .

    Pytanie jest takie a mianowicie czy tylko walczymy o siedliska (sztucznie zarybione),na potrzeby wybrańców i to chronimy bo taka jest etyka nam narzucana , czy walczymy i dbamy o siedliska ryb jakie występowały kiedyś i nie ważne jakie gatunki w tej rzece występują , których obecność natura ustaliła .

    Poddaję tą krytykę pod osąd ogólny i mam nadzieję że pomożecie , bo z tą etyką jest różnie . Zależy kto i na jakie ryby się nastawia a przyroda to teraz już się nie liczy .


    CześćKaziu po co Ty używasz określeń typu:" (rzekomi nad wędkarze) "W tym momencie nie mam chęci czytać Twojego posta ...Poza tym uważam, że jest to Wasz miejscowy problem. JK

  • ryukon1975 2012-12-13 20:21:19

    Z etyką jest tak jak i z wszystkim w PZW czyli nijak albo róbta co chceta.:)

    Więc z biegiem lat sam sobie ustaliłem zasady etycznego postępowania.
    Nie wiem czy to coś dało poza moim dobrym samopoczuciem.
    Patrząc na "wędkarzy" nad wodą wiem że większość z nich nigdy do tak rygorystycznych zasad jakimi ja się kieruję nie dojdzie ale jak wymsknie mi się tu na forum że zabiłem rybę i zjadłem lub coś podobnego to i tak będę "mięsiarzem",wrogiem,zerem.:)
    Jednak mi to nie przeszkadza bo ja mam własne zasady które wypracowałem przez lata praktyki nad wodą,lata o których ci którzy mnie (i mi podobnych) wyzywają mogą sobie tylko pomarzyć.

    Dodam że nie chodzi mi tu tylko o wspomniane wypuszczanie czy branie ryb ale ogół zachowania nad wodą.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-12-13 20:49:34

    Kiedyś jak zaczynałem przygodę z karpiami też wypuszczałem złowione ryby ale jak widzę to pouczanie karpiarzy,ich wręcz nakazy wypuszcznia,traktowania karpia jak by to było jakieś bóstwo biorę każdą regulaminowo złowioną Po to płacę składki i łowie,i nik nie bedzie mnie pouczał bo mam to tego prawo i swoje zasady wędkarskie Zacytuje załozyciela wątku ,,..ryb zabieranych zgodnie z regulaminem za czyny niezgodne z naturą i zachowaniem biologicznym.."" niezgodne z naturą i zachowaniem biologicznym jest zarybianie wód na potrzeby wybrańców,bezmyśne zarybianie niektórymi gatunkami ryb.Ci którzy tak pouczają na forach niech zajmą sie sobą i bedzie najlepiej,bo tu są wirtualni i piszą jak etycznie postepują z rybami,że wszystko wypuszczją a jak nie w realu nikt tak naprawde nie wiem

  • MASTINO 2012-12-13 21:34:18

    Etyczny wędkarz (moim zdaniem):

    - Przestrzega wszystkich punktów regulaminów i ogólnie prawa

    - Nie śmieci na łowiskach i nie niszczy środowiska

    - Uczciwie opłaca składki wędkarskie

    - Dla dobra wszystkich wędkarzy pomaga w zwalczaniu kłusownictwa

    - Sam nigdy nie kłusuje

    To jest moim zdaniem wszystko, czym powinien charakteryzować się etyczny wędkarz. Żadne zabieranie, żadne wypuszczanie ryb. Finito. A bardziej formalnie w stronę tytułu, to uważam, że etyka wśród wędkarzy zanika jak mgła w letnie południe. Etyczny wędkarz jest dzisiaj jak mamut- wymarły gatunek.

  • Zibi60 2012-12-13 21:34:56

    Kolego Kazimierzu, jeteś na tym forum na tyle długo, że powinieneś zauważyć, iż wszelakie normy moralne są podpasowywane pod właściciela wpisu, ściślej mówiąc, każdy ma swoje. Ja zostałem pouczony "pałą" za opisanie przypadku złowienia przez kolegę worka ryb - wpis mój, ryby kolegi, ocena etyka "No kill". Podobnie jak Krzysztof, nie piszę nic o zabieraniu ryb (choć wiadomo, że też biorę), nie robię fotek ryb w łazience... ta moje normy są spowodowane bezkonfliktowym podejściem do niektórych tematów na naszym forum.

  • pawelz 2012-12-14 08:17:45

    Nie wiem kto to sa wedkarze z z Salmo. Ale jak nazwa wskazuje, to pasjonaci lowienia ryb lososiowatych. I walcza o "swoje" wody, czyli kraine wod P&L.
    Co stoi na przeszkodzie aby wedkarze lowiacy innymi metodami walczyli o swoje ?.
    Masz pretensje, ze nabrali wody w usta. A co zrobili inni ?.
    Tamci staraja sie chociaz robic cos w temacie ich interesujacym. Natomiast pozostala czesc wedkarzy ?.
    Zauwazylem pewna rzecz. Wiekszosc inicjatyw w naszym kraju (lowiska NK, stowarzyszenia przyjaciol rzek (Raba, Dunajec, Szczerniawa it itd) pochodzi od lowiacych pstragi i lipienie. Czemu wedkarze innych metod nie potrafia tego zrobic ?. Czyzby to im nie zalezalo ?.
    Prosze wskazac mi odpowiedniki wod nizinnych do wod takich jak np Raba w okolicach Dobczyc, Dunajec czy San.

  • Reklama
  • Roxola 2012-12-14 11:27:07

    Przyznam, że nie do końca rozumiem o co chodzi w tym wątku, czy o podziały na lepszych  i gorszych,  czy są to pretensje do pasjonatów łowienia ryb łososiowatych,  że wywalczyli ochronę odcinka rzeki.I jak wnioskuję... nie stoją w miejscu jak to autor opisał... http://salmoclubroztocze.pl/v2/forum/viewtopic.php?p=2179#2179Ogólnie odnoszę wrażenie, że chodzi o taką sprawę; "coś się innym udało, a my tego nie potrafimy, więc atakujmy ich za to, że dla nas nie walczą"Lektura jest w tym temacie długa...  tak było; http://pzw.webd.pl/viewtopic.php?t=575 Linki mogą być pomocne dla chcących brać udział w tej dyskusji, bo to jak rozumiemy etykę  (moim zdaniem) nie jest pytaniem do tego tematu.

  • ryukon1975 2012-12-14 11:59:50

    Przyznam, że nie do końca rozumiem o co chodzi w tym wątku, czy o podziały na lepszych  i gorszych,  czy są to pretensje do pasjonatów łowienia ryb łososiowatych,  że wywalczyli ochronę odcinka rzeki.I jak wnioskuję... nie stoją w miejscu jak to autor opisał... http://salmoclubroztocze.pl/v2/forum/viewtopic.php?p=2179#2179Ogólnie odnoszę wrażenie, że chodzi o taką sprawę; "coś się innym udało, a my tego nie potrafimy, więc atakujmy ich za to, że dla nas nie walczą"Lektura jest w tym temacie długa...  tak było; http://pzw.webd.pl/viewtopic.php?t=575 Linki mogą być pomocne dla chcących brać udział w tej dyskusji, bo to jak rozumiemy etykę  (moim zdaniem) nie jest pytaniem do tego tematu.






    Dlatego napisałem.

    Z etyką jest tak jak i z wszystkim w PZW czyli nijak albo róbta co chceta.:)

    I w związku z tą "etyką" większość nie pisze o niej tylko narzuca innym swoje zdanie i spojrzenie na rzeczywistość.
    Mają do tego prawo ,ale tak samo ja mam prawo do własnego zdania a jest ono takie że najlepiej pozostać od nikogo i niczego niezależnym na szczęście w PZW nie ma z tym problemu.

  • kaban 2012-12-14 16:02:42

    Dla mnie marzeniem jest aby Wisłok był taki jak pamiętam z lat siedemdziesiątych. Pomijając ryby typowo wędkarskie (tak to ujmę) jak brzana, węgorz, leszcz i płoć (to co do mojego odcinka rzeki) a było ich w bród to jeszcze pływały minogi, strzeble,głowacze,jazgarze i ślizy (teraz gatunki na wymarciu). Sztuczne zarybienia a naturalne to porażająca różnica co do "jakości" potomstwa i ich przetrwaniu.Dla mnie główny problem tkwi nie w tym ,że się zabiera ryby tylko czemu jest ich coraz mniej skoro kiedyś każdy coś tam wziął a ryb było mnóstwo. Być może to nasz postęp co do jakości stosowanych chemikaliów,detergentów i mnóstwa śmieci wszelakiej maści nad wodami stanowi problem. Technika w wędkarstwie też ma swoje uzasadnienie -kiedyś łowienie Gorzowską 0,15 było na granicy ryzyka... wspomnień czar.

  • ryukon1975 2012-12-14 16:28:59

    Dla mnie marzeniem jest aby Wisłok był taki jak pamiętam z lat siedemdziesiątych. Pomijając ryby typowo wędkarskie (tak to ujmę) jak brzana, węgorz, leszcz i płoć (to co do mojego odcinka rzeki) a było ich w bród to jeszcze pływały minogi, strzeble,głowacze,jazgarze i ślizy (teraz gatunki na wymarciu). Sztuczne zarybienia a naturalne to porażająca różnica co do "jakości" potomstwa i ich przetrwaniu.Dla mnie główny problem tkwi nie w tym ,że się zabiera ryby tylko czemu jest ich coraz mniej skoro kiedyś każdy coś tam wziął a ryb było mnóstwo. Być może to nasz postęp co do jakości stosowanych chemikaliów,detergentów i mnóstwa śmieci wszelakiej maści nad wodami stanowi problem. Technika w wędkarstwie też ma swoje uzasadnienie -kiedyś łowienie Gorzowską 0,15 było na granicy ryzyka... wspomnień czar.








    Dodał bym do tego Grzesiu melioracje,regulacje brzegów,zaporę w Rzeszowie 9jak i wszystkie inne zapory) i jeszcze by się pewnie wiele przyczyn znalazło.
    Dlatego znikły z podmokłych terenów wszelki oczka wodne,sadzawki itp..Człowiek zachwiał równowagę i zmienił środowisko wodne co odczuły najbardziej wrażliwe gatunki potrzebujące określonych warunków.

  • Reklama
  • perwer 2012-12-14 16:42:47

    Temat z serii-możemy pogadać ,ale wniosków nie idzie wyciągnąć ,a koniec końców ,do niczego to nie prowadzi. Rozważanie nad wartościami ,etyką ,jest dobre w konkretnej sprawie ,a nie  odnoszenie do ogólnych zasad i norm -bo one same przez zapisane przepisy i kodeksy prawa sie określają.
    Bardzo fajne dwa zdania zapodał Maciek ,wydaje mi sie że to wszystko i na temat .
    Reszta to zrzucanie własnych problemów ,rozważań ,tak zwane czyszczenie własnego sumienia ,lub mentalne ukierunkowania. Szczegółowo przeanalizować ten wpis do dyskusji ,to wysuwa sie wniosek że za bardzo nie można załapać, o co konkretnie chodzi ?

  • luxxxis 2012-12-14 18:52:52

    Nie wiem kto to sa wedkarze z z Salmo. Ale jak nazwa wskazuje, to pasjonaci lowienia ryb lososiowatych. I walcza o "swoje" wody, czyli kraine wod P&L.
    Co stoi na przeszkodzie aby wedkarze lowiacy innymi metodami walczyli o swoje ?.
    Masz pretensje, ze nabrali wody w usta. A co zrobili inni ?.
    Tamci staraja sie chociaz robic cos w temacie ich interesujacym. Natomiast pozostala czesc wedkarzy ?.
    Zauwazylem pewna rzecz. Wiekszosc inicjatyw w naszym kraju (lowiska NK, stowarzyszenia przyjaciol rzek (Raba, Dunajec, Szczerniawa it itd) pochodzi od lowiacych pstragi i lipienie. Czemu wedkarze innych metod nie potrafia tego zrobic ?. Czyzby to im nie zalezalo ?.
    Prosze wskazac mi odpowiedniki wod nizinnych do wod takich jak np Raba w okolicach Dobczyc, Dunajec czy San.


    Mądrego to zawsze dobrze posłuchać.Jest takie powiedzenie-chcąc naprawić świat zacznij wpierw od własnego podwórka.Problemem Kazika jest to że chłopaki z salmo-czytaj miłośnicy ryb łososiowatych znależli w sobie dosyć ikry aby chronić to co kochają,a inne nacje mają gdzieś...ONI już zrobili swoje i chwała im za to,więc może kolej teraz na innych czytaj -tych leniwych którym się nawet dupy ruszyć nie chce bo wolą przyjść na gotowe...

  • luxxxis 2012-12-14 19:01:45

    Etyczny wędkarz (moim zdaniem):

    - Przestrzega wszystkich punktów regulaminów i ogólnie prawa

    - Nie śmieci na łowiskach i nie niszczy środowiska

    - Uczciwie opłaca składki wędkarskie

    - Dla dobra wszystkich wędkarzy pomaga w zwalczaniu kłusownictwa

    - Sam nigdy nie kłusuje

    To jest moim zdaniem wszystko, czym powinien charakteryzować się etyczny wędkarz. Żadne zabieranie, żadne wypuszczanie ryb. Finito. A bardziej formalnie w stronę tytułu, to uważam, że etyka wśród wędkarzy zanika jak mgła w letnie południe. Etyczny wędkarz jest dzisiaj jak mamut- wymarły gatunek.


    Nie zgadzam się szeryfie:) a co powiesz na to-1.06 zastaję jeszcze sandacze na gniazdach,wiosna przyszła póżno,temperatura wody przeciągneła ich tarło na póżniej,stoją teraz tam i bronią swoich młodych,walą we wszystko co się rusza...Ja mam kartę,gonię kłusoli,dbam o środowisko,nie kłusuję,łowię w zgodzie z raprem-więc jestem wędkarzem etycznym w takiej chwili??? nie sądzę Maćku...Mylisz praworządność z czymś innym,z czymś co trzeba czuć i mieć w sercu,pozwolę sobie wkleić coś po raz enty.

    I Będziesz szanował ryby jako stworzenia Boże i piękny lud wodny.
    * II Będziesz ułatwiał im spokojny żywot, dbał o ich rozmnożenie, bronił je przed wszelkiego rodzaju szkodnikami i krzywdą płynącą z chciwości i głupoty ludzkiej.
    * III Będziesz nie tylko wiernym wykonawcą praw przepisów ochronnych, ale dobrowolnym strażnikiem i poplecznikiem, dbając, aby nikt ich nie przestępował.
    * IV Będziesz łowił ryby w sposób możliwie najdelikatniejszy, nie zadając im zbędnych cierpień, będziesz je łowił tylko dla sportu, dla poznania ich życia i obyczajów, nie zaś dla napełnienia torby.
    * V Pamiętaj, nie to cię wyróżnia od innych wędkarzy, jakie ryby łowisz, ale jak je łowisz, wiesz bowiem przecie, że można łowić łososia z powodzeniem, ale brzydko, nader zaś pięknie nawet płotkę.
    * VI Nie będziesz dążył do tego, aby złowić jak najwięcej ryb, ale jak największe okazy w każdym gatunku i to w warunkach wymagających od ciebie wysokich zalet sportowych.
    * VII Pamiętaj, że wędkarstwo jest sztuką wymagającą umiejętności czytania w wodzie i długoletniej wprawy, dlatego też bądź wolny od jednostronności i zarozumialstwa sportowego, chętny do uczenia się od innych, wytrwały w obserwacjach i doświadczeniach.
    * VIII Ze złowioną rybą będziesz postępował rozumnie i po rycersku: zwrócisz jej wolność, jeśli zdobyłeś ją łatwo, jeśli nie jest okazem godnym zabrania jej do torby, a – broń Boże – nie zatrzymasz jej nigdy, jeśli przypadkiem złowiłeś ją w czasie ochronnym lub jeśli nie ma wymiarów przepisanych prawem lub regulaminem towarzystwa, do którego należysz.
    * IX Pamiętaj, że nie sam lubisz i chcesz łowić ryby, ale że należysz do wielkiej rodziny wędkarskiej; nie przeszkadzaj więc innym w łowieniu, bądź chętny do usług i pomocy koleżeńskiej, dbały o dobro i rozwój zarówno własnego towarzystwa, jak i wszystkich bratnich stowarzyszeń wędkarskich.
    * X Pamiętaj, że wędkarz powinien się cieszyć szacunkiem rybaków zawodowych, uznaniem właścicieli i dzierżawców wodnych, być uważanym przez wszystkich za bezinteresownego sportowca, miłośnika i opiekuna przyrody wodnej.


  • Forum wedkuje.pl 2012-12-14 19:32:02

    KUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTAS
    KUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTAS
    KUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTAS
    KUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTAS
    KUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTAS
    KUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTAS
    KUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTAS
    KUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTAS
    KUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTAS
    KUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTASKUTAS

  • MASTINO 2012-12-14 19:35:59

    Daniel, wszystko się zgadza. Zasady "naszej" etyki też raczej trzeba mieć w sercu, a nie tylko w punkcikach.   Ale to (przykład z sandaczami) już bym bardziej zaliczył do "człowieczeństwa", szacunku dla żywej przyrody a zwłaszcza ryb. Bo tego typu odruch, w tego typu sytuacjach powinien mieć nie tylko wędkarz, ale też wodniak, kąpiący się, budujący pomost etc. Myslimy o tym samym, ale wyrażamy w innych słowach.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-12-14 19:36:47

                    CHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJ
                   CHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJ
                  CHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJ
                 CHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJ
                 CHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJ
                 CHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJ
                 CHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJ
                 CHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJ
                   CHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJCHUJ

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-14 19:39:12

    DUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPA
                                                        DUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPA
    DUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPA

  • luxxxis 2012-12-14 19:53:41

    Daniel, wszystko się zgadza. Zasady "naszej" etyki też raczej trzeba mieć w sercu, a nie tylko w punkcikach.   Ale to (przykład z sandaczami) już bym bardziej zaliczył do "człowieczeństwa", szacunku dla żywej przyrody a zwłaszcza ryb. Bo tego typu odruch, w tego typu sytuacjach powinien mieć nie tylko wędkarz, ale też wodniak, kąpiący się, budujący pomost etc. Myslimy o tym samym, ale wyrażamy w innych słowach.

    Może....:) A co powiesz Maciek na to-zawody spławikowe,podobno wędkarskie,podobno na żywej rybie,a po nich w piasek idzie 10tyś zamęczonych uklei? to etyczne jest? prawnie dopuszczalne ale czy etyczne? Ten temat możemy ciągnąć w nieskończoność:) Etyka to człowieczeństwo-tak jak mówisz,w stosunku do ryby,psa,czy nawet zasranego gąszcza łopianów w drodze na łowisko.Użyty przezemnie przykład z sandaczami znam z życia,raz tak miałem,na 3 rzuty 4 pobicia były,spłynąłem natychmiast bo tak trzeba.pozdrawiam Szeryfa.

  • MASTINO 2012-12-14 20:15:59

    Daniel, wszystko się zgadza. Zasady "naszej" etyki też raczej trzeba mieć w sercu, a nie tylko w punkcikach.   Ale to (przykład z sandaczami) już bym bardziej zaliczył do "człowieczeństwa", szacunku dla żywej przyrody a zwłaszcza ryb. Bo tego typu odruch, w tego typu sytuacjach powinien mieć nie tylko wędkarz, ale też wodniak, kąpiący się, budujący pomost etc. Myslimy o tym samym, ale wyrażamy w innych słowach.

    Może....:) A co powiesz Maciek na to-zawody spławikowe,podobno wędkarskie,podobno na żywej rybie,a po nich w piasek idzie 10tyś zamęczonych uklei? to etyczne jest? prawnie dopuszczalne ale czy etyczne? Ten temat możemy ciągnąć w nieskończoność:) Etyka to człowieczeństwo-tak jak mówisz,w stosunku do ryby,psa,czy nawet zasranego gąszcza łopianów w drodze na łowisko.Użyty przezemnie przykład z sandaczami znam z życia,raz tak miałem,na 3 rzuty 4 pobicia były,spłynąłem natychmiast bo tak trzeba.pozdrawiam Szeryfa.



    Zawody, hmmmm. Ja jestem przeciwnikiem zawodów wędkarskich. Byłem, jestem i bedę. Tu słowo "etyka" jest całkowitym absurdem. Ale wolę nie ciągnąć tego tematu, bo zaraz spuszczę lawinę. 



  • luxxxis 2012-12-14 20:24:03

    Noooo...Etyczne zawody,dobre...:)

  • MASTINO 2012-12-14 21:14:40

    Noooo...Etyczne zawody,dobre...:)


    A niech tam, dodam :) Ale na zawody jeżdżą tylko etyczni wędkarze. Pamiętaj.



  • SZUWARdragon2 2012-12-14 21:32:46

    Noooo...Etyczne zawody,dobre...:)


    A niech tam, dodam :) Ale na zawody jeżdżą tylko etyczni wędkarze. Pamiętaj.

    Kabaret Ani MruMru mi sie przypomina:-)))))))))






  • Reklama
  • Wachta 2012-12-14 22:20:39

    Jak to jest z naszą etyką? Proste: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

  • Iras1975 2012-12-14 23:35:44

    Witam! Z tą etyką "produkujecie" się jak małe dzieci("etyczni"). Każdy z nas ma swoje przemyślenia i przekonania, postępujmy w zgodzie z własnym sumieniem i nie nawracajmy na siłę innych.  

    Pomyślcie choć chwilę.

  • lynx 2012-12-15 08:27:51

    Poruszam temat etyki wędkarskiej , gdzie zarzucają nam, a głównie mi (rzekomi nad wędkarze) zabieranie ryb okazowych , ryb zabieranych zgodnie z regulaminem za czyny niezgodne z naturą i zachowaniem biologicznym . Jeżeli teraz przychodzi możliwość o walkę i włączenie się w plany Natura 200 (czyli podejście o ochronę tej rzeki) to wszyscy ci krytykanci milczą . Wojujemy sami ze sobą , a kiedy przychodzi o konkrety i chodzi o ustalenie na czym powinna polegać ta ochrona to wszyscy nie potrafią się wypowiedzieć . Taka sytuacja wytworzyła się u mnie w Okręgu Zamojskim , a mianowicie wody górskie są szczególnie chronione , a jeżeli dochodzi do ochrony i możliwości wpływu na ochronę całej rzeki Tanew (sztandarowa rzeka Roztocza) to już nad wędkarze z SALMO nabrali wody w usta .

    Pytanie jest takie a mianowicie czy tylko walczymy o siedliska (sztucznie zarybione),na potrzeby wybrańców i to chronimy bo taka jest etyka nam narzucana , czy walczymy i dbamy o siedliska ryb jakie występowały kiedyś i nie ważne jakie gatunki w tej rzece występują , których obecność natura ustaliła .

    Poddaję tą krytykę pod osąd ogólny i mam nadzieję że pomożecie , bo z tą etyką jest różnie . Zależy kto i na jakie ryby się nastawia a przyroda to teraz już się nie liczy .


    Kaziu nie jesteś sam juz jest nas dwóch. Pójde do prezesa naszego koła  i tż przedzwonie do prezesa koła miasto aby ustalić czy nie pojechać do okręgu. Ty zorientuj się kto w Lublinie jest władny w tym temacie to jak bedzie trzeba to i tam sie pojedzie. Od Jurka wezmę tel. do prezesa koła z Lukowy i spróbuję z nim pogadać. To jak na ten tydzien a potem zobaczymy co dalej.  Kaziu nie odpuszczaj wiesz, że na mnie mozesz liczyć.
    Zobaczymy co z tego wyjdzie.

  • lynx 2012-12-15 08:33:19

    Poruszam temat etyki wędkarskiej , gdzie zarzucają nam, a głównie mi (rzekomi nad wędkarze) zabieranie ryb okazowych , ryb zabieranych zgodnie z regulaminem za czyny niezgodne z naturą i zachowaniem biologicznym . Jeżeli teraz przychodzi możliwość o walkę i włączenie się w plany Natura 200 (czyli podejście o ochronę tej rzeki) to wszyscy ci krytykanci milczą . Wojujemy sami ze sobą , a kiedy przychodzi o konkrety i chodzi o ustalenie na czym powinna polegać ta ochrona to wszyscy nie potrafią się wypowiedzieć . Taka sytuacja wytworzyła się u mnie w Okręgu Zamojskim , a mianowicie wody górskie są szczególnie chronione , a jeżeli dochodzi do ochrony i możliwości wpływu na ochronę całej rzeki Tanew (sztandarowa rzeka Roztocza) to już nad wędkarze z SALMO nabrali wody w usta .

    Pytanie jest takie a mianowicie czy tylko walczymy o siedliska (sztucznie zarybione),na potrzeby wybrańców i to chronimy bo taka jest etyka nam narzucana , czy walczymy i dbamy o siedliska ryb jakie występowały kiedyś i nie ważne jakie gatunki w tej rzece występują , których obecność natura ustaliła .

    Poddaję tą krytykę pod osąd ogólny i mam nadzieję że pomożecie , bo z tą etyką jest różnie . Zależy kto i na jakie ryby się nastawia a przyroda to teraz już się nie liczy .


    CześćKaziu po co Ty używasz określeń typu:" (rzekomi nad wędkarze) "W tym momencie nie mam chęci czytać Twojego posta ...Poza tym uważam, że jest to Wasz miejscowy problem. JK
    Jkarp.
    Wiem, że Legionowo to nie ten swiat ale jak piszesz, że to nasz problem to przypomne, że kiedys tak pisali o degradacji Pilicy i nie napisałem, że to ich problem. Jak nie chcesz poprzeć, chociaz tutaj. naszej inicjatywy to lepiej już nie pisz nic. Wiemy, że to nasz problem a twoj.
    Kaziowi chodzi min. o jakas mądrą poradę  i poparcie na blogu. Nauk to nam oszczędź.

  • lynx 2012-12-15 08:35:04

    Kiedyś jak zaczynałem przygodę z karpiami też wypuszczałem złowione ryby ale jak widzę to pouczanie karpiarzy,ich wręcz nakazy wypuszcznia,traktowania karpia jak by to było jakieś bóstwo biorę każdą regulaminowo złowioną Po to płacę składki i łowie,i nik nie bedzie mnie pouczał bo mam to tego prawo i swoje zasady wędkarskie Zacytuje załozyciela wątku ,,..ryb zabieranych zgodnie z regulaminem za czyny niezgodne z naturą i zachowaniem biologicznym.."" niezgodne z naturą i zachowaniem biologicznym jest zarybianie wód na potrzeby wybrańców,bezmyśne zarybianie niektórymi gatunkami ryb.Ci którzy tak pouczają na forach niech zajmą sie sobą i bedzie najlepiej,bo tu są wirtualni i piszą jak etycznie postepują z rybami,że wszystko wypuszczją a jak nie w realu nikt tak naprawde nie wiem
    Popieram to co piszesz.

  • lynx 2012-12-15 08:36:42

    Etyczny wędkarz (moim zdaniem):

    - Przestrzega wszystkich punktów regulaminów i ogólnie prawa

    - Nie śmieci na łowiskach i nie niszczy środowiska

    - Uczciwie opłaca składki wędkarskie

    - Dla dobra wszystkich wędkarzy pomaga w zwalczaniu kłusownictwa

    - Sam nigdy nie kłusuje

    To jest moim zdaniem wszystko, czym powinien charakteryzować się etyczny wędkarz. Żadne zabieranie, żadne wypuszczanie ryb. Finito. A bardziej formalnie w stronę tytułu, to uważam, że etyka wśród wędkarzy zanika jak mgła w letnie południe. Etyczny wędkarz jest dzisiaj jak mamut- wymarły gatunek.


    To jest podstawowe credo wędkarza a jeśli zrobi jeszcze coś ponadto to chwała mu za to.

  • JKarp 2012-12-15 08:55:15

    Cześć

    Kaziu po co Ty używasz określeń typu:" (rzekomi nad wędkarze) "W tym momencie nie mam chęci czytać Twojego posta ...Poza tym uważam, że jest to Wasz miejscowy problem. JK
    Jkarp.
    Wiem, że Legionowo to nie ten swiat ale jak piszesz, że to nasz problem to przypomne, że kiedys tak pisali o degradacji Pilicy i nie napisałem, że to ich problem. Jak nie chcesz poprzeć, chociaz tutaj. naszej inicjatywy to lepiej już nie pisz nic. Wiemy, że to nasz problem a twoj.
    Kaziowi chodzi min. o jakas mądrą poradę  i poparcie na blogu. Nauk to nam oszczędź.

    Wzajemnie !Tu chodzi o etykę a nie o degradację środowiska."  Ogólnie odnoszę wrażenie, że chodzi o taką sprawę; "coś się innym udało, a my tego nie potrafimy, więc atakujmy ich za to, że dla nas nie walczą"" - cytat z postu Oli.
    Ogólnie to do końca nie wiem co Autor ma na myśli ale zgadzam się z Olą.Jak już napisałem fatalne zaszufladkowanie na samym początku wypowiedzi powoduje moją antypatię do całej sprawy.Jakiś Pan coś wspomina o karpiach - niech złowi karpia na wodzie PZW a dopiero potem pisze o wypuszczaniu lub nie wypuszczaniu.Poza tym wszystkim czy moje pojęcie etyki jest lepsze czy gorsze od pojęcia etyki Irka, Krzyśka, Maćka czy Daniela - sądzę, że jest takie same. Daniel napisałeś o sandaczach a mi przytrafiło się coś podobnego z leszczami... One już były, czekały na tą jedną chwilę w roku ale jeszcze tarło się nie zaczęło...A ja po trzeciej rybie dobrze ponad dwa kilo gapnąłem się o co chodzi. Zanim się złożyłem już się zaczęło... JK

  • MASTINO 2012-12-15 10:34:24

    Cyt.:

    "postępujmy w zgodzie z własnym sumieniem i nie nawracajmy na siłę innych "


    Nie, postępujmy z ogólnie przyjętą etyką wędkarską, a nie własnym sumieniem. Pokaż mi wędkarza-"kłusownika" z jakąkolwiek ilością ryb w worku, siatce, bagażniku, obojętnie, które to ryby są za małe, w okresie ochronnym, poranione, ponad limit wagowy i ilościowy etc, a który nie łowił swoim zdaniem "etycznie" i zgodnie z WŁASNYM SUMIENIEM. 

  • Iras1975 2012-12-15 10:42:38

    Cyt.:

    "postępujmy w zgodzie z własnym sumieniem i nie nawracajmy na siłę innych "


    Nie, postępujmy z ogólnie przyjętą etyką wędkarską, a nie własnym sumieniem. Pokaż mi wędkarza-"kłusownika" z jakąkolwiek ilością ryb w worku, siatce, bagażniku, obojętnie, które to ryby są za małe, w okresie ochronnym, poranione, ponad limit wagowy i ilościowy etc, a który nie łowił swoim zdaniem "etycznie" i zgodnie z WŁASNYM SUMIENIEM. 


    Tak tak, i pewnie wszyscy kłusownicy czytający ten wątek biją się w pierś i obiecują poprawę.

  • Iras1975 2012-12-15 10:59:41

    "* VI Nie będziesz dążył do tego, aby złowić jak najwięcej ryb, ale jak największe okazy w każdym gatunku i to w warunkach wymagających od ciebie wysokich zalet sportowych."


    Z tym nie do końca się zgadzam. Dość często chodzę sobie z bacikiem łowić płotki, sztuki powyżej 20cm nie interesują mnie wtedy, celem s ą te mniejsze(w głęboki olej).; )

  • Jędrula 2012-12-15 11:01:08

    Witam! Z tą etyką "produkujecie" się jak małe dzieci("etyczni"). Każdy z nas ma swoje przemyślenia i przekonania, postępujmy w zgodzie z własnym sumieniem i nie nawracajmy na siłę innych.  

    Pomyślcie choć chwilę.

     

     

     


     

     

     

     

    No właśnie też mam wątpliwości . Irek , na siłę nikogo nie nawrócisz ( prawda ) , kiedyś tak bywało ale te czasy już dawno poszły w zapomnienie . Szkopuł jest taki , że trzeba właśnie o tym rozmawiać i "" tłuc "" ludziom do głów pewne zasady mimo ustalonego regulaminu gdyż jak wiemy jest on mocno ułomny .

    Takim świetnym przykładem jest tu gniazdo sandaczy opisane przez Kolegę @luxxisa .

    Tak jak kiedyś już pisałem , wszyscy musimy być ponad regulaminem i nie liczyć , że PZW nam wpuści ryby a leśne dziadki zaraz po zarybieniu ich nie wyłowią .

    Nikomu nie zabraniam zabierania ryb z naszych wód zgodnie z regulaminem ale prostym jest , że jak woda się kończy , od wielu lat łowi się w niej coraz mniej ryb to może trzeba zaprzestać ich zabierania albo się ograniczyć jak akurat jest dzień i te ""resztki"" dobrze biorą ?



  • MASTINO 2012-12-15 11:14:11

    Cyt.:

    "postępujmy w zgodzie z własnym sumieniem i nie nawracajmy na siłę innych "


    Nie, postępujmy z ogólnie przyjętą etyką wędkarską, a nie własnym sumieniem. Pokaż mi wędkarza-"kłusownika" z jakąkolwiek ilością ryb w worku, siatce, bagażniku, obojętnie, które to ryby są za małe, w okresie ochronnym, poranione, ponad limit wagowy i ilościowy etc, a który nie łowił swoim zdaniem "etycznie" i zgodnie z WŁASNYM SUMIENIEM. 


    Tak tak, i pewnie wszyscy kłusownicy czytający ten wątek biją się w pierś i obiecują poprawę.


    NO! Zrozumiał! I właśnie po to się o tym m.in. tutaj o tym rozmawia. Niech zaledwie jeden kłusol zrozumie, nawróci się i przestanie, to już jest ogromny sukces. Kłusole też potrafią myśleć, bo wiedzą że jak wytrzepią wszystko do poziomu kijanki, to stracą zajęcie, a wędkarzy i tak mają gdzieś. Dlatego tak ważne jest nagłaśnianie tego, a nie liczenie na sumienie każdego z osobna. Jędrula zresztą także o tym wspomniał.



  • Iras1975 2012-12-15 11:20:58

    "Szkopuł jest taki , że trzeba właśnie o tym rozmawiać i "" tłuc "" ludziom do głów pewne zasady mimo ustalonego regulaminu gdyż jak wiemy jest on mocno ułomny ."

    A ja twierdzę, że do pewnych spraw trzeba dorosnąć, problem w tym, że wielu osobom życia na to nie starczy. Są ludzie których nie da się zmienić pisaniem czy nawet dawaniem przykładu nad wodą.

  • Bernard51 2012-12-15 11:29:04

    Wzorem innych dni (bez papierosa ,bez alkoholu) mozna by postarać sie rozpropagować dzien bez ryby ( na początek 4x w roku puzniej raz w miesiącu)Ale to musi być incjatywa oddolna po przez kluby porozumienia kola moze i okregi (ogloszone przez PZW efekt podejrzewam-odwrotny,Rozmyty autorytet). Dobrze sie mi marzy ale można by taka akcje zainaigurować w nadchodzącym sezonie i rozpropagować na tym portalu ,koledzy do dziela!
    Może to odrazu nie wypali ale kontynuacja przez dluższy okres monitów i prośb moze przynieś w najbliższych latach jakiś efekt pozytywny, o ile piszemy to co myślimy a nie na użytek tych co czytają.

  • Iras1975 2012-12-15 11:35:58

    Wzorem innych dni (bez papierosa ,bez alkoholu) mozna by postarać sie rozpropagować dzien bez ryby ( na początek 4x w roku puzniej raz w miesiącu)Ale to musi być incjatywa oddolna po przez kluby porozumienia kola moze i okregi (ogloszone przez PZW efekt podejrzewam-odwrotny,Rozmyty autorytet). Dobrze sie mi marzy ale można by taka akcje zainaigurować w nadchodzącym sezonie i rozpropagować na tym portalu ,koledzy do dziela!
    Może to odrazu nie wypali ale kontynuacja przez dluższy okres monitów i prośb moze przynieś w najbliższych latach jakiś efekt pozytywny, o ile piszemy to co myślimy a nie na użytek tych co czytają.

    Jestem na TAK.:)

  • Roxola 2012-12-15 12:46:37

    Zaznajomiłam się z tematem na forum ZO Zamość do którego podałam wcześniej link,
    a jego autorem również jest Kol.@kazik.
    Chodzi o wyłączenie dwóch zbiorników ze statusu wód górskich, aby można było zarybiać linem,szczupakiem, jaziem, karasiem oraz karpiem i łowić na przynęty pochodzenia zwierzęcego, a także robić tam zawody.... o to wnioskuje autor.Obecnie są zarybiane głównie pstrągiem. ("wybrańcy" = spinningiści)Zdarzają się tam piękne okazy płoci, a wielu łowi na robaka mimo zakazu (końcowe posty w wątku)Natomiast przeciwnikami tego są zwolennicy, czy członkowie Klubu Salmo, popierając status tych wód jako stref ochronnych.Autor jest zwolennikiem łowienia spławikowego, a nawet wyczynowego.... nie spinningowego.Problem raczej typowo lokalny, bo nie każdy zna te wody i nie wiemy co w wodzie pływało wcześniej.
    To jest mój wniosek, po zapoznaniu się z tematem, a czy o to chodzi... to tylko się domyślam.


  • kazik 2012-12-15 15:14:09

    Koledzy mi głównie chodziło o to że koledzy niby to etyczni , dbający o środowisko , bo nawołujący niby to o sprzątanie rzek , krytykujący tych co złowią coś większego , że są mięsiarzami , dbający tylko o wody pstrągowe , obecnie kiedy nadarza się okazja pełnej ochrony sztandarowej rzeki Tanew - milczą i zachowują się tak jak by to nic ich nie dotyczyło (cytuję-  Nie zostaje nam nic innego jak tylko również śledzić na bieżąco, to co jest planowane w związku z Tanwią.) . Na pewno będziemy się starać , ale możemy sami nie dać rady włączyć się w to co Wojewódzka Ochrona Środowiska planuje , a planuje wprowadzić siedliska i pełną ochronę z tytułu Natura 2000 zgodnie z Dyrektywą Unijną, a my powinniśmy uczestniczyć w tym dbając o nasze ryby .

    Ja głownie się pytam jak to jest że typowi wirtualni i etyczni wędkarze tyle mieli do powiedzenia , a jeżeli teraz przychodzi konkretnie coś zrobić i poprzeć - to ich nie ma .

     

     

  • luxxxis 2012-12-15 17:14:09

    Zaznajomiłam się z tematem na forum ZO Zamość do którego podałam wcześniej link,
    a jego autorem również jest Kol.@kazik.
    Chodzi o wyłączenie dwóch zbiorników ze statusu wód górskich, aby można było zarybiać linem,szczupakiem, jaziem, karasiem oraz karpiem i łowić na przynęty pochodzenia zwierzęcego, a także robić tam zawody.... o to wnioskuje autor.Obecnie są zarybiane głównie pstrągiem. ("wybrańcy" = spinningiści)Zdarzają się tam piękne okazy płoci, a wielu łowi na robaka mimo zakazu (końcowe posty w wątku)Natomiast przeciwnikami tego są zwolennicy, czy członkowie Klubu Salmo, popierając status tych wód jako stref ochronnych.Autor jest zwolennikiem łowienia spławikowego, a nawet wyczynowego.... nie spinningowego.Problem raczej typowo lokalny, bo nie każdy zna te wody i nie wiemy co w wodzie pływało wcześniej.
    To jest mój wniosek, po zapoznaniu się z tematem, a czy o to chodzi... to tylko się domyślam.


    Teraz rozumiem co chciał przekazać Kazik,Roxola krótko i zwiężle opisała ten problem.Jednak nadal popieram stanowisko Salmiaków-to oni dbali cały czas o wodę,zarybiali pstrągiem,teraz wpuszczając tam spławikowców i przynęty zwierzęce całą ich pracę diabli wezmą.Populacja łososiowatych może zostać wybita w krótkim czasie-nie dziwię się im,sam postąpiłbym tak samo conajmniej zresztą.Może kompromisem jest dopuszczenie zbiornika do wędkowania spławikowego tylko podczas zawodów? albo tylko przynęty roślinne?Tam musi być kompromis,wewnętrzne wojny psują wszystko.

  • kazik 2012-12-15 22:38:51

    Bardzo mi miło koleżanko ,,Roxola’ że zajrzałaś na strony zamojskie . Łatwiej mi będzie pewne sprawy wyjaśnić . Owszem między innymi i chodzi o dwa zbiorniki które są nie wykorzystane wędkarsko (a wód nie mamy za dużo) bo zostały akurat wybudowane na wodach górskich . Rzekomych pstrągów nie ma lub prawie nie ma w tych zbiornikach gdyż wody są zbyt ciepłe . Również nie można ich zarybić innymi gatunkami bo leża na rzekomych wodach górskich , a koledzy z salmo blokują ich zmianę statusu . Taka jest prawda z tymi zbiornikami .

    Głównie mi chodzi obecnie o ich postawę wobec rzekomej ochrony środowiska , gdzie tak naprawdę to tylko o pstrągi im chodzi a nie o dobro całej rzeki .

    Kolego ,,luxxxis’ witam i śmiem twierdzić że nie masz racji . Salmo owszem dba o swoje pstrągi i lipienie i to należy im przyznać , ale sztucznie wprowadzili te ryby do naszych rzek typowo nizinnych , tworząc mity i sztucznie tworząc wody górskie . Jeżeli teraz przychodzi faktycznie zadbać o całą rzekę , o faktyczną ochronę to koledzy nabrali wody w usta . Ich tak faktyczna dbałość o tą rzekę o środowisko to dbałość o pstrągi i o to aby nikt nie zagroził tym rybom a które więcej robią złego tej rzece niż dobrego . Podaje link do obwieszczenia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska gdzie zgodnie z Dyrektywą Unijną będą opracowane plany faktycznej ochrony tej rzeki . My wędkarze powinniśmy w tym uczestniczyć i zrobić wszystko aby powróciły te gatunki jakie były kiedyś a rzeka wyglądała jak kiedyś .

    Kolego ,,Luxxxis” Anglii nie zrobimy z naszych wód bo klimat inny , położenie geograficzne inne i rybostan inny , a że co niektórzy chcą to zmienić to jeszcze nie świadczy o tym że dobrze robią . 

    http :// harasiuki . pl / wiadomosci / 2 / wiadomosc / 48502 / obwieszczenie _ regionalnego _ dyrektora _ ochrony _ srodowiska _ w _ lublin

  • luxxxis 2012-12-16 07:48:28

    Może i się mylę,może i mam rację...Wasz problem jest specyficzny,regionalny,i tylko ktos kto go zna od podszewki może obiektywnie go ocenić.U mnie było podobnie-moja rzeka Wierzyca została nie dość że pozbawiona statusu wody górskiej to jeszcze zbudowano na niej zaporówkę.Jednak mimo tych zabiegów woda nadal świetnie się trzyma,ci co grasowali po niej z robalami przenieśli się nad zbiornik i łowią teraz okonie,płocie ,drobne leszcze,śmignie parę razy taki spinnem i szczupaczka wytarmosi,i kolejnego....Śmiem nawet twierdzić że jakby pomogło to populacji łososiowatych bo wiadomo że potok to nie ułomek i trzeba było się nachodzić aby cos tam na robala złowić więc ekonomiczniej(z punktu widzenia robalarza) jest podejść na zaporówkę i w krótkim czasie napełnić siatkę.Zmiana zaszła także wśród ryb z pod znaku salmo,zmieniły nieco miejsca bytowania,zajeły inne odcinki,z innych zeszły,jednak nijak to wpłyneło na moje połowy-ryb jest nadal (po 3 latach)ta sama ilość.Mój regionalny problem rozwiązał się przypadkowo sam na korzyść wszystkich zresztą-salmiarzom znikneli robalarze sprzed oczu,robalarze łowią więcej lecz gdzie indziej,już nie widuję dyndających spławików na gałęziach.To co opisałem wyżej nie oznacza że popieram wasze działania,nadal jestem za salmo z prostej przyczyny-łososiowate są rzadsze niż powszechny białoryb i jeśli ich ochrona nie jawi mi się jako ewidentna głupota to będę popierał takie akcje.Płotkę ,leszczyka itd..złowisz prawie wszędzie,a pstrąga?lipienia?,tak to widzę.

  • ryukon1975 2012-12-16 08:08:22

    Po "rozjaśnieniu" tematu widzę to zupełnie inaczej od kolegi Kazika.
    Dlatego że w takich podziałach jest przyszłość.
    Jak we wspomnianym przykładzie ludzie z Salmo dbają o swoje pozostawiając pozostałe wody a jak napisał kolega Kazik jest ich dużo innym.
    Chciałbym żeby w kole do którego należę zrobili taki podział,jedna zaporówka dla łowiących karpie amury itp.,druga dla łowiących na spinning i przykładowo nasze ryby na spławik
    Takie rozdzielenie sprawiłoby może że poszczególne grupy zainteresowałyby się wodą która do nich należy i pobudziły do rywalizacji "czyja woda lepsza".
    Teraz wszystko jest wszystkich czyli niczyje a "góra" robi co chce.

  • kazik 2012-12-16 11:00:27

    Czyli koledzy pstrągi i tylko pstrągi są najważniejsze i Salmo dobrze robi że dba o te ryby i wprowadza je wszędzie gdzie im pasuje . Co tam rodzime gatunki , co tam faktyczna ochrona przyrody kiedy każdy z nas chce mieć te ryby blisko własnego miejsca zamieszkania . Co tam środowisko jeżeli najważniejsze są nasze zachcianki i ochrona ich . To jednak dzielimy wody na te co łowią robalarze , czyli te gdzie królują karpie i na te co łowią spinningiści gdzie królują pstrągi . A gdzie miejsce dla typowych ryb nizinnych jak brzany , klenie , płocie , miętusy i wszystkie małe gatunki potrzebujące również czystych i źródlanych rzek aby się rozmnażały i żyły . Czy to czasami nie my zmieniamy tą naturę , skład gatunkowy dla własnych zachcianek . Czy to czasami i my nie przyczyniamy się również do degradacji środowiska wodnego chroniąc i rozpowszechniając własne zachcianki . Rolnicy , przemysł zatruwają rzeki , kajakarze , turyści zaśmiecają je, samorządy regulują , a my zmieniamy skład gatunkowy ryb wypierając rodzime , a wprowadzając to co nam najlepiej pasuje . Gdzie tu dbałość o to środowisko . Gdzie przywracanie rodzimych gatunków i gdzie tworzenie rzek rybnymi jeżeli zastępujemy je gatunkami (może i rodzimymi) ale żyjącymi w innych środowiskach .

  • ryukon1975 2012-12-16 11:43:42

    Czyli koledzy pstrągi i tylko pstrągi są najważniejsze i Salmo dobrze robi że dba o te ryby i wprowadza je wszędzie gdzie im pasuje . Co tam rodzime gatunki , co tam faktyczna ochrona przyrody kiedy każdy z nas chce mieć te ryby blisko własnego miejsca zamieszkania . Co tam środowisko jeżeli najważniejsze są nasze zachcianki i ochrona ich . To jednak dzielimy wody na te co łowią robalarze , czyli te gdzie królują karpie i na te co łowią spinningiści gdzie królują pstrągi . A gdzie miejsce dla typowych ryb nizinnych jak brzany , klenie , płocie , miętusy i wszystkie małe gatunki potrzebujące również czystych i źródlanych rzek aby się rozmnażały i żyły . Czy to czasami nie my zmieniamy tą naturę , skład gatunkowy dla własnych zachcianek . Czy to czasami i my nie przyczyniamy się również do degradacji środowiska wodnego chroniąc i rozpowszechniając własne zachcianki . Rolnicy , przemysł zatruwają rzeki , kajakarze , turyści zaśmiecają je, samorządy regulują , a my zmieniamy skład gatunkowy ryb wypierając rodzime , a wprowadzając to co nam najlepiej pasuje . Gdzie tu dbałość o to środowisko . Gdzie przywracanie rodzimych gatunków i gdzie tworzenie rzek rybnymi jeżeli zastępujemy je gatunkami (może i rodzimymi) ale żyjącymi w innych środowiskach .










    Rozumie Cię doskonale bo też łowię na rzece gdzie dominującymi gatunkami powinna być brzana,kleń,jaź,boleń,szczupak itd. czyli nasze rodzime gatunki które tu były 10-20-30 lat temu i nie nam to zmieniać.
    Jak jednak przekonać odpowiedzialnych za zarybienia do "nie wprowadzania zmian" ? I gdzie ich szukać?
    O innych rzeczach typu melioracje,inwestycje,budowy i ich wpływ na naturalne środowisko nie wspomnę bo nie sposób tego zmienić.
    Wyżej pisałem o zbiornikach zaporowych czyli sztucznych tam można trochę "gospodarzyć" ale naturalne wody typu rzeki,jeziora powinny być nietknięte "pomysłami" człowieka.Jednak władze PZW mają gdzieś ochronę środowiska naturalnego jedyne na co się zdobyły to kilka nic nie znaczących zdań w RAPR a władze państwa im na to pozwalają.

  • Piotr 100574 2012-12-16 11:48:14

    jak by któryś z Kolegów potrzebował pomocy przy wyławianiu pstrągów z rzeczek to ja chętnie pomogę:))))))tylko proszę o wiadomość kiedy zaczynamy akcję

  • ryukon1975 2012-12-16 11:54:09

    jak by któryś z Kolegów potrzebował pomocy przy wyławianiu pstrągów z rzeczek to ja chętnie pomogę:))))))tylko proszę o wiadomość kiedy zaczynamy akcję







    Przed Wigilią pasuje.:)

  • Piotr 100574 2012-12-16 12:11:42

    nie nie pasuje :)))))ale jak sie skończy okres ochronny to chętnie pomogę

  • ryukon1975 2012-12-16 13:20:54

    Dałem plamę :),ja pstrągów nie łowie bo u mnie ich nie ma więc i nie muszę wiedzieć kiedy mają okres ochronny a jak jakiegoś złowię to sprawdzę w Zezwoleniu tam są odpowiedzi na wszystkie niewiadome.:)



Reklama
Reklama