zwróciłem uwagę na zaistniałe oszustwo bo tak należy to nazwać i chyba dowiedzieć się lepiej o tym późno niż wcale. Założycielem tego klubu jest 14 letni chłopak kamil11269:
. Nie mam nic przeciwko temu ,że młodzi ludzie zakładają sobie konta bo na tym polega aby uczestniczyć w życiu forum. Jednak kiedy działalność podszywana jest oszustwem i fałszem robi się niesmacznie i wzajemna zabawa gubi swój sens. Patrząc w grupę ludzi , którzy dołączyli do tego stowarzyszenia zauważamy wielu zacnych i znanych użytkowników portalu. Patrząc jednak na uczestników staszka24, niko 19732, nikoki1,niko1, gienek374,ewa30, tadeusz21 (w załączonym linku zaznaczone na czerwono):
Dalej patrząc zauważamy że te konta brały udział w głosowaniu –konkursie- , które odbyło się w dniu 09-11-2011 roku „ jesienne wędkowanie w obiektywie-głosowanie”(w załaczonym linku zaznaczone na czerwono)
wszystkie te konta głosowały na zdjęcie nr.1 , którego wykonawcą był nie kto inny jak kamil11269 .Działania te miały na celu nieuczciwe zdobycie nagrody w konkursie (wzałaczonym linku zaznaczone na czerwono)
. Co ciekawe jedno z tych kont o wyżej podanym nicku gienek374 podaje się za dziadka tego młodego człowieka i pisze „pomóżcie wnukowi”(zaznaczone na czerwono w załaczonym linku)
Jeżeli chodzi o stowarzyszenie Wędkarstwo Podkarpackie dołączył on te nicki jako członków stowarzyszenia aby zwiększyć liczebność grupy a co za tym idzie punktację. Następne podstępne działanie mające na celu sposobem, nie uczciwie zdobyć nagrodę za to że jego stowarzyszenie jest na pierwszym miejscu w danym miesiącu. Drodzy Koledzy nie na tym to wszystko polega i zauważamy ,ze młody człowiek na tym portalu nieetycznymi oszukańczymi sposobami oszukuje i jest to chęć zysku. Mieliśmy wiele przypadków na tym portalu takich prób i udawało nam się wyłapać takich ludzi . Dziś mamy następnego młodego człowieka, który zszedł na złą drogę.
Powiem Ci kolego kropek123 że niczym mnie nie zaskoczyłeś. Jest tu grupa ludzi którym internet "przekręcił" w głowach i przez pisanie tu rózności chcą osiągnąć swoje cele.Niestety a może i stety od internet od realnego świata dzieli brama nie do przejścia. Można tu porozmawiać na luzie ale by zmienić świat trzeba ruszyć tyłek sprzed komputera a grupa o której wspomniałem niech pisze co chce może kiedyś zauważą że większość się od nich odwróciła i mało kto z nimi rozmawia a jak już to lecą bluzgi z obu stron?
Dałem plamę :),ja pstrągów nie łowie bo u mnie ich nie ma więc i nie muszę wiedzieć kiedy mają okres ochronny a jak jakiegoś złowię to sprawdzę w Zezwoleniu tam są odpowiedzi na wszystkie niewiadome.:)
ależ kolego ja nie napisałem tego złośliwie:))))))))po prostu musimy inny termin ustalić ,pojedziemy do Kazika i mu pomożemy w walce z pstrągami
Dałem plamę :),ja pstrągów nie łowie bo u mnie ich nie ma więc i nie muszę wiedzieć kiedy mają okres ochronny a jak jakiegoś złowię to sprawdzę w Zezwoleniu tam są odpowiedzi na wszystkie niewiadome.:)
ależ kolego ja nie napisałem tego złośliwie:))))))))po prostu musimy inny termin ustalić ,pojedziemy do Kazika i mu pomożemy w walce z pstrągami
Z pstrągami walczyć teraz nie trzeba, jeziora zamarzły i kormorany wyczyszczą pstrągowe rzeczki. Na wiosnę nie będzie tematu.
Traktuje to oczywiście jako żart kolego ,,Zugspitze” . Tu nie chodzi aby komuś wyławiać ryby . Chodzi tylko o nasze spojrzenie na nasze wędkarstwo i jak faktycznie przyczyniamy się do ochrony tego środowiska . Nawet ci etyczni może i nie świadomie przyczyniają się do zmian w tym środowisku . Zauważcie że liczy się tylko to co nam pasuje , co najlepiej chcemy łowić i pod tym kątem sami wpływamy na zmiany gatunkowe w naszych rzekach . Zamiast dbać o to co jeszcze przetrwało a żyło od zawsze to wprowadzamy gatunki które dodatkowo przyczyniają się do wyniszczenia . Ktoś kiedyś stworzył taki mit że pstrąg występował we wszystkich dopływach źródlanych naszych rzek i teraz do tego dążymy nie patrząc że ta ryby niszczy tarliska rodzimych gatunków i wypiera je z dotychczasowych siedlisk ustalonych przez warunki środowiskowe . A skąd większe rzeki czerpią pokarm , bogactwo gatunkowe ? nie z tych właśnie dopływów gdzie obecnie pstrągi wpuszczamy . Tam właśnie takie ryby jak brzany , świnki , certy , miętusy , szczupaki i wiele innych gatunków ma swoje tarliska i bogactwo pokarmowe . Wody Podkarpacia - mogę się zgodzić bo tam faktycznie występowały pstrągi , ale Polska środkowa , czy nawet pomorze to raczej nie powinno być zarybiane pstrągiem czy lipieniem . Na Pomorzu króluje troć i łosoś i wchodzi do rzek na tarło a nie po to aby własny narybek wyjadać , jak to robią pstrągi , przebywając ciągle w tych tarliskach .
Widzisz kazik, tak to jest jak się chce wszystkich na siłę uszczęśliwiać. A co ja mam powiedzieć jak do każdego zbiornika w moim okręgu stosunek zarybień jest przykładowo taki : -KARP 420 KG -LIN 120 KG -KARAŚ POSPOLITY 100 KG -SZCZUPAK 80 KG Tak zarybili trzy zbiorniki w których można było połapać piękne okonie, było dużo lina i całkiem fajnie szczupaki tam pływały. Taka gospodarka jest od paru lat, od kilku lat uszczęśliwia się wszystkich karpiem. Całe szczęście, że jeszcze sumów tam nie pakują to byłoby już pięknie... Wszystkich chce się na silę uszczęśliwiac kosztem ekosystemu. Was pstrągiem, nas karpiem, i co zrobisz..
Ja tu czegos nie rozumiem. Jest sobie okreg zamojski. Sa rzeczki nizinne w ktore na sile rzekomo wpuszczono pstraga i lipienia. Zrobila to jakas grupka wedkarzy, ktorzy chcac lowic te ryby zwarli sie w szyku i zrobili sobie kilka odcinkow gorskich. Czemu inna grupka wedkarzy, powiedzmy milosnikow brzany czy klenia, nie przeforsuje swojej inicjatywy i nie przywroci tych wod do ich pierwotnego charakteru. Przeciez wszystkie atuty mialaby po swojej stronie. Wody sztucznie zarybione potokiem, sadze ze milosnikow wedkarstwa gruntowego jest wiecej niz polawiaczy salmonidow. Wiec gdzie problem. Odpowiednie uzasadnienie poparte zdaniem ichtiologa o szkodliwym wplywie potoka na srodowisko i macie z powrotem wody nizinne.
Ja tu czegos nie rozumiem. Jest sobie okreg zamojski. Sa rzeczki nizinne w ktore na sile rzekomo wpuszczono pstraga i lipienia. Zrobila to jakas grupka wedkarzy, ktorzy chcac lowic te ryby zwarli sie w szyku i zrobili sobie kilka odcinkow gorskich. Czemu inna grupka wedkarzy, powiedzmy milosnikow brzany czy klenia, nie przeforsuje swojej inicjatywy i nie przywroci tych wod do ich pierwotnego charakteru. Przeciez wszystkie atuty mialaby po swojej stronie. Wody sztucznie zarybione potokiem, sadze ze milosnikow wedkarstwa gruntowego jest wiecej niz polawiaczy salmonidow. Wiec gdzie problem. Odpowiednie uzasadnienie poparte zdaniem ichtiologa o szkodliwym wplywie potoka na srodowisko i macie z powrotem wody nizinne.
Paweł po co ? Nie wiesz że zakladanie tematu na forum wędkuje i poważne dyskusje w danym temacie rozwiązują problemy. Tak że ,czekaj jak wysoki sad przyjdzie przed komp i wyda werdykt.....Jesteś WINNY?? Ty nie etyczny wędkarzu hehehhehe ... Pozdrawiam wszystkich etycznych i nieetycznych.
Ja tu czegos nie rozumiem. Jest sobie okreg zamojski. Sa rzeczki nizinne w ktore na sile rzekomo wpuszczono pstraga i lipienia. Zrobila to jakas grupka wedkarzy, ktorzy chcac lowic te ryby zwarli sie w szyku i zrobili sobie kilka odcinkow gorskich. Czemu inna grupka wedkarzy, powiedzmy milosnikow brzany czy klenia, nie przeforsuje swojej inicjatywy i nie przywroci tych wod do ich pierwotnego charakteru. Przeciez wszystkie atuty mialaby po swojej stronie. Wody sztucznie zarybione potokiem, sadze ze milosnikow wedkarstwa gruntowego jest wiecej niz polawiaczy salmonidow. Wiec gdzie problem. Odpowiednie uzasadnienie poparte zdaniem ichtiologa o szkodliwym wplywie potoka na srodowisko i macie z powrotem wody nizinne.
Bardzo pięknie Kolego to wymyśliłeś . Ale...Wprowadzenie wód górskich tam gdzie nigdy ich nie było , to była moda za komuny. Wszak okręg posiadający nawet sztucznie wprowadzony odcinek górski, zyskiwał na prestiżu. I nie potrzeba było żadnej grupy wędkarzy. Wystarczał zarząd okręgu. A co do rozwiązanie tego problemu to...Wątpię by udało Ci się skrzyknąć dostateczną ilość wędkarzy w celu przepchnięcia swoich racji. Na zebraniach siedzą wszyscy cicho i boją się wychylić, bo dobrze im, że mają wariatów robiących za nich całą robotę w kole. Pozdrawiam hoplita.
Zaznajomiłam się z tematem na forum ZO Zamość do którego podałam wcześniej link, a jego autorem również jest Kol.@kazik. Chodzi o wyłączenie dwóch zbiorników ze statusu wód górskich, aby można było zarybiać linem,szczupakiem, jaziem, karasiem oraz karpiem i łowić na przynęty pochodzenia zwierzęcego, a także robić tam zawody.... o to wnioskuje autor.Obecnie są zarybiane głównie pstrągiem. ("wybrańcy" = spinningiści)Zdarzają się tam piękne okazy płoci, a wielu łowi na robaka mimo zakazu (końcowe posty w wątku)Natomiast przeciwnikami tego są zwolennicy, czy członkowie Klubu Salmo, popierając status tych wód jako stref ochronnych.Autor jest zwolennikiem łowienia spławikowego, a nawet wyczynowego.... nie spinningowego.Problem raczej typowo lokalny, bo nie każdy zna te wody i nie wiemy co w wodzie pływało wcześniej. To jest mój wniosek, po zapoznaniu się z tematem, a czy o to chodzi... to tylko się domyślam. Do Roxola. Mniej więcej o to chodzi a dokładniej to jest tak. Okreg zamojski nie ma jezior, i większych zbiorników. Także wieksze rzeki tedy nie przepływają. Okręg tworzy coraz wiecej rzek tz. górskich. Sa takie rzeczki gdzie największa rybką to jest kiełb czy płotka ale nie możesz wejśc bo to rzeka górska. Zbiorniki /małe/ tez sa wtedy jako górskie. Jak wiadomo większość wedkarzy nie wykupuje uprawnień na rzeki górskie. Robi się bardzo ciasno. Nad jedynym większym zbiornikiem Nielisz w lecie to miejsce jest na telefon. JKarp pisał,że inni są zaradniejsi a my nie. Więc wyjasniam , że prezesem tego stowarzyszenia jest Prezes Zarządy Okręgu Zamość, założycielami i sponsorami sa w większości własciciele sklepów wedkarskich oraz inni przemysłowcy. Czyli maja kasę i władzę w ręku. Z takimi wygrać nie jest łatwo. Niech JKarp wygra ze swoim starostą to już będzie dobrze ale najlepiej tworzyć zarzuty i udawac mądrego. Prezes ZO powwiedział mi kiedys w rozmowie - nic więcej nie dostaniecie dopóki nie uciszcie swoich pyskaczy. Wiem o kogo chodziło ale on tez ma dużo racji i nie możemy siedziec cicho a oni będą robić swoje. Nadmienię, że prezes stowarzyszenia jest pstrągowcem więc o to dba. Dobry układ bylby taki aby zaprzestano tworzyć dalsze rzeki górski zwłaszcza, że wypływają z bagien i woda jest całkiem inna. Na małych rzeczkach górskich kłusole walą pstrąga i wszystko inne równo a normalny wędkarz tam nie pójdzie więc jaki to ma sens. Tak by to ogólnie wyglądało.
Może i się mylę,może i mam rację...Wasz problem jest specyficzny,regionalny,i tylko ktos kto go zna od podszewki może obiektywnie go ocenić.U mnie było podobnie-moja rzeka Wierzyca została nie dość że pozbawiona statusu wody górskiej to jeszcze zbudowano na niej zaporówkę.Jednak mimo tych zabiegów woda nadal świetnie się trzyma,ci co grasowali po niej z robalami przenieśli się nad zbiornik i łowią teraz okonie,płocie ,drobne leszcze,śmignie parę razy taki spinnem i szczupaczka wytarmosi,i kolejnego....Śmiem nawet twierdzić że jakby pomogło to populacji łososiowatych bo wiadomo że potok to nie ułomek i trzeba było się nachodzić aby cos tam na robala złowić więc ekonomiczniej(z punktu widzenia robalarza) jest podejść na zaporówkę i w krótkim czasie napełnić siatkę.Zmiana zaszła także wśród ryb z pod znaku salmo,zmieniły nieco miejsca bytowania,zajeły inne odcinki,z innych zeszły,jednak nijak to wpłyneło na moje połowy-ryb jest nadal (po 3 latach)ta sama ilość.Mój regionalny problem rozwiązał się przypadkowo sam na korzyść wszystkich zresztą-salmiarzom znikneli robalarze sprzed oczu,robalarze łowią więcej lecz gdzie indziej,już nie widuję dyndających spławików na gałęziach.To co opisałem wyżej nie oznacza że popieram wasze działania,nadal jestem za salmo z prostej przyczyny-łososiowate są rzadsze niż powszechny białoryb i jeśli ich ochrona nie jawi mi się jako ewidentna głupota to będę popierał takie akcje.Płotkę ,leszczyka itd..złowisz prawie wszędzie,a pstrąga?lipienia?,tak to widzę.
luxxxis Zgodzilbym się z Tobą pod warunkiem, że zostaje zachowana proporcja w ilości rzek nizinnych i górskich. U nas nie bylo rzek górskich oprócz Tanwi w górnym biegu, Zgoda. Obecnie jak odpadnie dolna Tanew to własciwie zostanie parę strumyków. Salmo niewiele by zrobiła gdyby to nie był ZO /Patrz mój poprzedni wpis/. To jest sprawa bardziej złożona niz opisuje to Kazik. Smiech mnie ogarnia jak u nas w rzeczce Stok, która można przeskoczyć nie możesz zarzucić wędki bo też górska. Tam nie było, nie ma i chyba nie bedzie pstrąga tak samo jak w Czarnej Ładzie bo obie wypływają z bagien, niosą mnóstwo borowiny /dlatego nazwa- czarna/ i pstrąg tam nie chce żyć. Byl miętus ale zrobili meliorację i klops. Jeżeli Stok zrobili jako górska to czemu pozwolono aby oczyszczalnia ścieków z Tereszpola zabarwiła ją na kolor szaro brudny. Dla mnie to jest co najmniej dziwne. Bug daleko ale też odpadł bo zrobiono granice z Unią. Nasi łowią tylko w dzień a ukraińcy na kozulę. Mogę podawać Ci jeszcze dużo przykładów ale to niewiele da. Jak sobie nie poradzimy sami to nikt nam nie pomoże. Pozdrawiam.
Ale co w związku z tym? W każdym okregu sa jakies problemy i niezadowolenie wędkarzy .Każdy widzi pewne sprawy inaczej i każdy ma swoje racje . Ja sie do czegoś dąży ,na czymś mi mocno zależy ,cos was mocno boli ,to sie wkleja na takim portalu treść typu : W związku z zaistniałą sytuacja - piszesz to co wyżej ,podjelismy takie kroki .Udało nam sie to i tamto ,odzew była taki a nie inny itd.. Można sie w tedy podzielić czymś ligicznym i sensownym,omówić pewne kwestie i trudne sprawy ,ale sa konkrety ...Jednak szukać biadoleniem lekarstwa na problemy ,pisząc dla 5 osób zainteresowanych na portalu , to lżej może było by u księdza po mszy. Nie gniewajcie sie ,ale po czynach poznaje sie ludzi i ich dążenia ,a nie po klepaniu z browarem w reku do Bóg wie kogo. Może kazdy z nas napisać że macie racje ,ale co z tego ? Co to zmienia ,w jaki sposób polepsza waszą sytuacje?
Jak mniemam główny temat wątku trochę zboczył z "kursu" ,ale mam jeszcze jedno pytanie do tych którzy uczestniczyli w zarybieniach bądź tym się naprawdę interesują (sprawdzają swoje "koło" i pytają czemu tak a nie inaczej). Na "moim terenie" Okręg prowadzi odłowy tarlaków brzany do produkcji narybku i tarlaki (po wszystkiemu) wracają do wody (fakt wróciły ,ale jak z ich przeżywalnością to dalibóg nie wiem) i co nam z tego? Jak dla mnie ryby powinny trzeć się w swoim ekosystemie i być może będą warte stokroćset więcej niż te maluchy z worka po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów ze znikomym zachowaniem różnicy temperatury wody z wora a łowiska. To się tyczy większości "wędkarskich" gatunków bo o tych chronionych a nie łowionych dla spożycia mało kto myśli.
Kolego ,,perwer” my już bijemy głową o ścianę od kilku lat ale ta ściana nie daje się przebić , więc co można więcej zrobić . Ja wnioskuję z kolegi wypowiedzi że jesteś jeden z tych co udało się dobić do koryta i teraz się wymądrzasz . Co w kolegi okręgu jest tak dobrze .
Kolego ,,Kaban” być może narybek tych brzan trafia do Tanwi po to aby pstrągi miały co jeść . Byłem kilka razy przy zarybianiu i może przywieziony był narybek z kolegi rzek .Wpuszczając do wody były w dobrej kondycji , ale co się z nimi potem stało to trudno powiedzieć . Nikt ze znajomych ostatnio nie złowił brzany i mimo zarybiania wygląda tak jak by ich nie było .
Fakt najlepiej aby gatunki same się rozmnażały , ale wpierw najeży stworzyć takie warunki gdzie będą miały spokój i największą przeżywalność , a przy obecności obcego drapieżnika to raczej jest niemożliwe .
Traktuje to oczywiście jako żart kolego ,,Zugspitze” . Tu nie chodzi aby komuś wyławiać ryby . Chodzi tylko o nasze spojrzenie na nasze wędkarstwo i jak faktycznie przyczyniamy się do ochrony tego środowiska . Nawet ci etyczni może i nie świadomie przyczyniają się do zmian w tym środowisku . Zauważcie że liczy się tylko to co nam pasuje , co najlepiej chcemy łowić i pod tym kątem sami wpływamy na zmiany gatunkowe w naszych rzekach . Zamiast dbać o to co jeszcze przetrwało a żyło od zawsze to wprowadzamy gatunki które dodatkowo przyczyniają się do wyniszczenia . Ktoś kiedyś stworzył taki mit że pstrąg występował we wszystkich dopływach źródlanych naszych rzek i teraz do tego dążymy nie patrząc że ta ryby niszczy tarliska rodzimych gatunków i wypiera je z dotychczasowych siedlisk ustalonych przez warunki środowiskowe . A skąd większe rzeki czerpią pokarm , bogactwo gatunkowe ? nie z tych właśnie dopływów gdzie obecnie pstrągi wpuszczamy . Tam właśnie takie ryby jak brzany , świnki , certy , miętusy , szczupaki i wiele innych gatunków ma swoje tarliska i bogactwo pokarmowe . Wody Podkarpacia - mogę się zgodzić bo tam faktycznie występowały pstrągi , ale Polska środkowa , czy nawet pomorze to raczej nie powinno być zarybiane pstrągiem czy lipieniem . Na Pomorzu króluje troć i łosoś i wchodzi do rzek na tarło a nie po to aby własny narybek wyjadać , jak to robią pstrągi , przebywając ciągle w tych tarliskach .
Kaziu oczywiście że moje posty to żart,znasz mnie na tyle długo żeby wiedzieć że przeważnie zawsze żartuje
Widzisz kazik, tak to jest jak się chce wszystkich na siłę uszczęśliwiać. A co ja mam powiedzieć jak do każdego zbiornika w moim okręgu stosunek zarybień jest przykładowo taki : -KARP 420 KG -LIN 120 KG -KARAŚ POSPOLITY 100 KG -SZCZUPAK 80 KG Tak zarybili trzy zbiorniki w których można było połapać piękne okonie, było dużo lina i całkiem fajnie szczupaki tam pływały. Taka gospodarka jest od paru lat, od kilku lat uszczęśliwia się wszystkich karpiem. Całe szczęście, że jeszcze sumów tam nie pakują to byłoby już pięknie... Wszystkich chce się na silę uszczęśliwiac kosztem ekosystemu. Was pstrągiem, nas karpiem, i co zrobisz..
widzę że kolega zamiast narzekać powinien się cieszyć,są okręgi gdzie tylko karpia walą do wody
Kazik ,puknij Ty sie w łeb ....i bez obrazy . Perwer który sie dostał do koryta .Macie już w tych ...mniejsza z tym .. Szkoda na Ciebie mądry człowieku słów. Powodzenia w nowym temacie ,jak to jest źle że nie ma ryb w Twoich akwenach ,pewnie zaraz po pojawieniu sie dyskusji na wędkuje ,pojawi sie ryb jak grzybów po deszczu.
No Zugspize, lepsze to niż nic, ale chodzi mi jakie są proporcje, i fakt, że z karpia nie ma żadnego pożytku tam..
myślę że z karpia nigdzie nie ma pożytku,może tylko właściciele komercji mają z niego pożytek lub właściciele stawów hodowlanych no i producenci sprzętu służącego do jego połowu,no ale to już inny temat ,każda ryba może być wpuszczana do wody tylko w odpowiednich proporcjach,taki pstrąg jest piękną rybą ale nadmiar robi z niego szkodnika tak jest z każdym gatunkiem który jest w nadmiarze wpuszczany do wody
Kolego ,,perwer” wybacz mi za takie skojarzenie , ale Twoja wypowiedz na to sugerowała .
A problem wprowadzania niby rodzimych gatunków , a obcych danemu środowisku jest poważny i ma tendencje rozwojowe. Powinno się to podobnie traktować jak wprowadzanie obcych gatunków . Nikt nie dostrzega tego problemu i tak faktycznie nie zwraca uwagi co dany gatunek za sobą niesie niby to rodzimy a pochodzący z innego środowiska .
Kolego ,,perwer” wybacz mi za takie skojarzenie , ale Twoja wypowiedz na to sugerowała .
A problem wprowadzania niby rodzimych gatunków , a obcych danemu środowisku jest poważny i ma tendencje rozwojowe. Powinno się to podobnie traktować jak wprowadzanie obcych gatunków . Nikt nie dostrzega tego problemu i tak faktycznie nie zwraca uwagi co dany gatunek za sobą niesie niby to rodzimy a pochodzący z innego środowiska .
Szkoda że tzw. "ichtiolodzy" uczone głowy o tym nie wiedzą,zresztą to ludzie na posługach PZW i nie patrzą co podpisują a góra przy wyborze kieruje się tylko tym co i za ile można kupić.
Mam nadzieję że się obudzą przed tym jak niektóre nasze rodzime gatunki ginące od pewnego czasu zostaną wciągnięte na listę gatunków zagrożonych wyginięciem. Niestety utrzymaniem naturalnego nienaruszonego środowiska zainteresowani są tylko prawdziwi wędkarze nie ci którzy krzyczą "walmy do wody dużo mięcha" tacy nawet nie wiedzą o jakie gatunki chodzi bo to w większości małe "niekonsumpcyjne i nie wędkarskie" rybki. Zarybienie zaś "naszym" narybkiem to z tego co wnioskuję z wypowiedzi tych którzy to widzieli (ja nie dostąpiłem tego zaszczytu) totalna porażka.Ryby przewożone w beczkach,workach gdzieś na tylnym siedzeniu by zdechły w ciągu doby w nowym innym środowisku bo PZW nie dysponuje sprzętem by przeprowadzić profesjonalne zarybienie - przynajmniej ja nigdzie takiego nie widziałem ani w prasie ani nigdzie indziej.
CześćTo tylko taki filmik, który mi pokazał się po wpisaniu "zarybienia": Jak na mój gust to powinni wstawić tę beczkę do wody i poczekać aż temperatury się wyrównają - mówię np o piątej minucie filmu.07:45 minuta - płyciej już chyba się nie dało wypuszczać tych ryb.Nie chce mi się oglądać i patrzeć...JK
Nawet nie skomentuje tego "profesjonalizmu" według PZW. Potem będą skomleć że wędkarze to mięsiarze i że ryby wyłowili a to że sami zmanowali pieniądze na zarybienia zabijając w czasie jego trwania wiekszość narybku jakoś przeoczyli. A "naczynie" do zarybienia to chyba gdzieś na złomie lub wysypisku śmieci wygrzebali.
Kolego ,,perwer” wybacz mi za takie skojarzenie , ale Twoja wypowiedz na to sugerowała .
A problem wprowadzania niby rodzimych gatunków , a obcych danemu środowisku jest poważny i ma tendencje rozwojowe. Powinno się to podobnie traktować jak wprowadzanie obcych gatunków . Nikt nie dostrzega tego problemu i tak faktycznie nie zwraca uwagi co dany gatunek za sobą niesie niby to rodzimy a pochodzący z innego środowiska .
Szkoda że tzw. "ichtiolodzy" uczone głowy o tym nie wiedzą,zresztą to ludzie na posługach PZW i nie patrzą co podpisują a góra przy wyborze kieruje się tylko tym co i za ile można kupić.
Mam nadzieję że się obudzą przed tym jak niektóre nasze rodzime gatunki ginące od pewnego czasu zostaną wciągnięte na listę gatunków zagrożonych wyginięciem. Niestety utrzymaniem naturalnego nienaruszonego środowiska zainteresowani są tylko prawdziwi wędkarze nie ci którzy krzyczą "walmy do wody dużo mięcha" tacy nawet nie wiedzą o jakie gatunki chodzi bo to w większości małe "niekonsumpcyjne i nie wędkarskie" rybki. Zarybienie zaś "naszym" narybkiem to z tego co wnioskuję z wypowiedzi tych którzy to widzieli (ja nie dostąpiłem tego zaszczytu) totalna porażka.Ryby przewożone w beczkach,workach gdzieś na tylnym siedzeniu by zdechły w ciągu doby w nowym innym środowisku bo PZW nie dysponuje sprzętem by przeprowadzić profesjonalne zarybienie - przynajmniej ja nigdzie takiego nie widziałem ani w prasie ani nigdzie indziej.
To nie wiesz, że ichtiolog bierze pobory? On o tym wie i wie kto mu płaci.
Zapomnieliście o jednym, to robią społecznicy.... nie PZWNawet nie wiecie jak postronni wędkarze, będący obecni przy zarybieniu się zachowują.Głupie docinki w stylu "załaduj więcej do wanienki" "ile żeście ukradli ?" "dlaczego takie małe, albo duże ?"A jak powiem, "panowie pomóżcie przy tym, bo też będziecie te ryby wyławiać".., to się odsuwają.Co do wyrównania temperatury, to często jeżeli brzeg na to pozwoli są zarybiane z rękawa, bo kto ma nosić?Często są to starsi ludzie, często schorowani, a pomagają jak mogą. To ci młodzi w pełni sił stoją z piwem i docinają. Ja to widzę, bo jeżdżę do zarybień robić zdjęcia imoże dlatego że jestem tam obecna, to zauważyłam, że coraz rzadziej są takie głupkowate docinki.Bo ja nie jestem obojętna na takie zachowanie.Oczywiście są Koła, które robią to przykładnie i z największą starannością, aż miło taki film zobaczyć,jednak tutaj potrzeba ludzi zgranych, chętnych do pracy za darmo i z wyobraźnią.Ilu jest takich ? I gdzie ich szukać ?
Wiem o co chodzi ale nie mogę tu tego jasno napisać bo mi się obrońcy PZW do gardła rzucą. Jednak myślącym wystarczy to co zostało napisane resztę wywnioskują sami.
Zapomnieliście o jednym, to robią społecznicy.... nie PZWNawet nie wiecie jak postronni wędkarze, będący obecni przy zarybieniu się zachowują.Głupie docinki w stylu "załaduj więcej do wanienki" "ile żeście ukradli ?" "dlaczego takie małe, albo duże ?"A jak powiem, "panowie pomóżcie przy tym, bo też będziecie te ryby wyławiać".., to się odsuwają.Co do wyrównania temperatury, to często jeżeli brzeg na to pozwoli są zarybiane z rękawa, bo kto ma nosić?Często są to starsi ludzie, często schorowani, a pomagają jak mogą. To ci młodzi w pełni sił stoją z piwem i docinają. Ja to widzę, bo jeżdżę do zarybień robić zdjęcia imoże dlatego że jestem tam obecna, to zauważyłam, że coraz rzadziej są takie głupkowate docinki.Bo ja nie jestem obojętna na takie zachowanie.Oczywiście są Koła, które robią to przykładnie i z największą starannością, aż miło taki film zobaczyć,jednak tutaj potrzeba ludzi zgranych, chętnych do pracy za darmo i z wyobraźnią.Ilu jest takich ? I gdzie ich szukać ? Do Roxola. Co do wypowiedzi - chylę czapki.
CześćTo tylko taki filmik, który mi pokazał się po wpisaniu "zarybienia": Jak na mój gust to powinni wstawić tę beczkę do wody i poczekać aż temperatury się wyrównają - mówię np o piątej minucie filmu.07:45 minuta - płyciej już chyba się nie dało wypuszczać tych ryb.Nie chce mi się oglądać i patrzeć...JK
Co prawda moj to nie z zarybien, ale tez w temacie :)
Zapomnieliście o jednym, to robią społecznicy.... nie PZWNawet nie wiecie jak postronni wędkarze, będący obecni przy zarybieniu się zachowują.Głupie docinki w stylu "załaduj więcej do wanienki" "ile żeście ukradli ?" "dlaczego takie małe, albo duże ?"A jak powiem, "panowie pomóżcie przy tym, bo też będziecie te ryby wyławiać".., to się odsuwają.Co do wyrównania temperatury, to często jeżeli brzeg na to pozwoli są zarybiane z rękawa, bo kto ma nosić?Często są to starsi ludzie, często schorowani, a pomagają jak mogą. To ci młodzi w pełni sił stoją z piwem i docinają. Ja to widzę, bo jeżdżę do zarybień robić zdjęcia imoże dlatego że jestem tam obecna, to zauważyłam, że coraz rzadziej są takie głupkowate docinki.Bo ja nie jestem obojętna na takie zachowanie.Oczywiście są Koła, które robią to przykładnie i z największą starannością, aż miło taki film zobaczyć,jednak tutaj potrzeba ludzi zgranych, chętnych do pracy za darmo i z wyobraźnią.Ilu jest takich ? I gdzie ich szukać ?
Takie nawolywania to cale nieszczescie PZW. Tu potrzeba ludzi, ktorzy zrobia to fachowo i bez laski (czytaj za pieniadze). Bo wg mnie straty jakie ponosi PZW przy takich zarybianiach lepiej wydatkowac na pensje ludzi i zrobic cos dobrze niz liczyc na cud. A na cud licza Ci co sa odpowiedzialni za prawidlowa gospodarke. Czyli co ?. Jak nie bedzie chetnych to do konca swiata i jeden dzien dluzej skazani jestesmy na bylejakosc ?. Na tym ma polegac racjonalna gospodarka i planowanie w PZW. Jak przyjda to cos moze bedzie z zarybienia a jak nie to straty do 80-90% ? Tak planujac zadna firma nie przetrwalaby 1 roku na rynku. Ale PZW ma sie dobrze.
Miałem napisać to samo co kolega Pawelz. Skoro ryby na zarybienia daje okręg on za nie płaci z pobranych składek,decyduje jakie kupić itd. to niech da też ludzi i sprzęt do profesjonalnego przeprowadzenia zarybienia. Oni zostawiają wszystko losowi pokazują przez to brak jakiegokolwiek szacunku do tych zdychających potem ryb,wędkarzy i pieniędzy które im ci wędkarze dali czyli do PZW które reprezentują.
To nie jest absolutnie dobre wyjście z zatrudnieniem profesjonalistów podczas zarybienia, przede wszystkim Tacy ludzie bądz firma sobie każą dobrze zapłacić, bo w ramach czynu społecznego tego nie zrobią a jeśli wybiorą opcje zatrudnić fachowców i dobrze zapłacić doprowadziło by to tylko do kolesiostwa a zarybialby sami fachowcy z rybaczówki i ich rodziny (pęknę ze śmiechu). Oczywiście na szybciora zrobiliby odpowiednie do zarybienia kwalifikacje bądz jakieś dwutygodniowe kursy na koszt PZW i Ci dostali by w czynie społecznym następne koryto do obgryzienia (sikam po nogawkach)hehehehehehheee Proszę Was .......litości :)))
Masz rację z tym opłaceniem ludzi za wykonaną pracę.Można do tego zatrudnić ludzi obecnie bezrobotnych, zatrudnić nadzorcę, aby prawidłowo się to odbywało.Bo szczerze mówiąc, trudno jest o ludzi chcących zrobić coś dobrego za free... i dyspozycyjnych.Ale nie szkalujmy tych, którzy teraz się starają, a pokażmy im jak to należy wykonać.To moja dewiza i będę się jej trzymała, kiedy będzie to robiła wyszkolona załoga i opłacana,to ja wtedy też będę ich piętnowała za taką bylejakość.Mamy teraz tak widać, ale co zrobiliśmy, żeby było inaczej ? I co proponujesz ? O ile wzrosną nasze składki ? Czy wędkarstwo będzie tylko dla ludzi z grubym portfelem ?Krzyś, za ryby my płacimy, to są z naszych składek pieniądze... to pomóżmy przy tym.Nie staję w obronie PZW, ale tych ludzi, którzy teraz to robią. Często nawet z komputera nie korzystają, więc skąd mają wiedzieć, ze robią źle ?Proponuję, idźcie na zarybienie i porozmawiajcie z nimi, pokażcie... oni są chętni, ale czasami potrzebują podpowiedzi, a jak nie to zagroźcie, że to zgłosicie... bo waszą rybę marnują.Jak będziemy czekali na firmę, która się tym zajmie, to jeszcze dużo ryb się zmarnuje.... I to chyba tyle co miałam w tym temacie do napisania.
Absolutnie dobrego wyjścia o którym wspomina Miru nie ma. Ideał jest tylko chwilowy na przykład jak mi się po paru piwach na imprezie jakaś dziewczyna spodoba,to jest ta idealna chwila a rano tylko kac zostaje.:) Dlatego wszyscy mamy po trochę racji.
Absolutnie dobrego wyjścia o którym wspomina Miru nie ma. Ideał jest tylko chwilowy na przykład jak mi się po paru piwach na imprezie jakaś dziewczyna spodoba,to jest ta idealna chwila a rano tylko kac zostaje.:) Dlatego wszyscy mamy po trochę racji.
Oczywiście Krzysztofie, każdy po części ma odrobinę racji, tylko sztuka w tym aby z dziesięciu racji, zrobić jedną idealną........... i pytanie czy jest to możliwe :))))
Oczywiście Krzysztofie, każdy po części ma odrobinę racji, tylko sztuka w tym aby z dziesięciu racji, zrobić jedną idealną........... i pytanie czy jest to możliwe :))))
Jeszcze się taki nie urodził, któryby wszystkim dogodził. W naszym kraju jest to niemozliwe. Gdzie pięciu Polaków, tam osiem różnych zdań i opinii.
Oczywiście Krzysztofie, każdy po części ma odrobinę racji, tylko sztuka w tym aby z dziesięciu racji, zrobić jedną idealną........... i pytanie czy jest to możliwe :))))
Jeszcze się taki nie urodził, któryby wszystkim dogodził. W naszym kraju jest to niemozliwe. Gdzie pięciu Polaków, tam osiem różnych zdań i opinii.
A i tak dziewiątą opcję Polak wybierze :))))) nie ładnie że zaczynam zdanie od a , lecz jak wiadomo tu wszystko jest możliwe :)))
jak to jest z naszą etyką ? : popatrzcie tutaj:
Przeglądając na powstałe na portalu kluby i stowarzyszenia i Klub Wędkarstwo Podkarpackie
http://img839.imageshack.us/img839/3679/27681030.png
zwróciłem uwagę na zaistniałe oszustwo bo tak należy to nazwać i chyba dowiedzieć się lepiej o tym późno niż wcale. Założycielem tego klubu jest 14 letni chłopak kamil11269:
http://img525.imageshack.us/img525/9063/beztytuuipy.png
. Nie mam nic przeciwko temu ,że młodzi ludzie zakładają sobie konta bo na tym polega aby uczestniczyć w życiu forum. Jednak kiedy działalność podszywana jest oszustwem i fałszem robi się niesmacznie i wzajemna zabawa gubi swój sens. Patrząc w grupę ludzi , którzy dołączyli do tego stowarzyszenia zauważamy wielu zacnych i znanych użytkowników portalu. Patrząc jednak na uczestników staszka24, niko 19732, nikoki1,niko1, gienek374,ewa30, tadeusz21 (w załączonym linku zaznaczone na czerwono):
http://img809.imageshack.us/img809/5936/52080650.png
zauważamy, że ich konta powstały w tym samym dniu tj. 2011-10-09 ? to już jest ciekawe (w załączonych linkach zaznaczone na czerwono)
http://img541.imageshack.us/img541/1723/17463068.png
http://img600.imageshack.us/img600/8176/77062687.png
jest to tylko 7 kont
Dalej patrząc zauważamy że te konta brały udział w głosowaniu –konkursie- , które odbyło się w dniu 09-11-2011 roku „ jesienne wędkowanie w obiektywie-głosowanie”(w załaczonym linku zaznaczone na czerwono)
http://img152.imageshack.us/img152/7571/70146461.png
wszystkie te konta głosowały na zdjęcie nr.1 , którego wykonawcą był nie kto inny jak kamil11269 .Działania te miały na celu nieuczciwe zdobycie nagrody w konkursie (wzałaczonym linku zaznaczone na czerwono)
http://img543.imageshack.us/img543/9350/41552118.png
. Co ciekawe jedno z tych kont o wyżej podanym nicku gienek374 podaje się za dziadka tego młodego człowieka i pisze „pomóżcie wnukowi”(zaznaczone na czerwono w załaczonym linku)
http://img543.imageshack.us/img543/9350/41552118.png
Sam użytkownik kamil 1269 podstępnie pisze aby odwrócić od siebie uwagę „ na zdjęcie nr.7”. (w załaćzonym linku zaznaczone na czerwono)
http://img515.imageshack.us/img515/6886/99163392.png
Jeżeli chodzi o stowarzyszenie Wędkarstwo Podkarpackie dołączył on te nicki jako członków stowarzyszenia aby zwiększyć liczebność grupy a co za tym idzie punktację. Następne podstępne działanie mające na celu sposobem, nie uczciwie zdobyć nagrodę za to że jego stowarzyszenie jest na pierwszym miejscu w danym miesiącu. Drodzy Koledzy nie na tym to wszystko polega i zauważamy ,ze młody człowiek na tym portalu nieetycznymi oszukańczymi sposobami oszukuje i jest to chęć zysku. Mieliśmy wiele przypadków na tym portalu takich prób i udawało nam się wyłapać takich ludzi . Dziś mamy następnego młodego człowieka, który zszedł na złą drogę.
Powiem Ci kolego kropek123 że niczym mnie nie zaskoczyłeś.
Jest tu grupa ludzi którym internet "przekręcił" w głowach i przez pisanie tu rózności chcą osiągnąć swoje cele.Niestety a może i stety od internet od realnego świata dzieli brama nie do przejścia.
Można tu porozmawiać na luzie ale by zmienić świat trzeba ruszyć tyłek sprzed komputera a grupa o której wspomniałem niech pisze co chce może kiedyś zauważą że większość się od nich odwróciła i mało kto z nimi rozmawia a jak już to lecą bluzgi z obu stron?
Kolego Kropek, konto masz założone dzisiaj, pewnie jako drugie. Ujawniając ten przekręt boisz się seryjnego samobójcy?
Kolego Kropek, konto masz założone dzisiaj, pewnie jako drugie. Ujawniając ten przekręt boisz się seryjnego samobójcy?
Kolego Wachta nie wiem jak Kropek123 ale ja samobójcy to się nigdy nie boję,nawet seryjnego. :)))
Cześćhe he he :-))))dobre ...JK
Kolego Kropek, konto masz założone dzisiaj, pewnie jako drugie. Ujawniając ten przekręt boisz się seryjnego samobójcy?
Kolego Wachta nie wiem jak Kropek123 ale ja samobójcy to się nigdy nie boję,nawet seryjnego. :)))
:):):):)....... Bo się popłaczę ze śmiechu:)))))))
Z wieloma samobójcami miałem już do czynienia ale ze seryjnym , nigdy !
Hahahha , faktycznie fajnie w sensie "" fajnie "" to Kolega napisał :)
Kolego ,,kropek123” zgłoś to do redakcji , a nie zaśmiecaj tematu .
Dałem plamę :),ja pstrągów nie łowie bo u mnie ich nie ma więc i nie muszę wiedzieć kiedy mają okres ochronny a jak jakiegoś złowię to sprawdzę w Zezwoleniu tam są odpowiedzi na wszystkie niewiadome.:)
ależ kolego ja nie napisałem tego złośliwie:))))))))po prostu musimy inny termin ustalić ,pojedziemy do Kazika i mu pomożemy w walce z pstrągami
wytępimy do ostatniej sztuki :)
nie no :)))))parke zostawimy żeby odbudowywała populację
parkę mówisz? a kto im będzie pod ogon zaglądał ja nie mam papierów ginekologa :)
Kaziu dawaj adres,na wiosne cię wspomożemy
Dałem plamę :),ja pstrągów nie łowie bo u mnie ich nie ma więc i nie muszę wiedzieć kiedy mają okres ochronny a jak jakiegoś złowię to sprawdzę w Zezwoleniu tam są odpowiedzi na wszystkie niewiadome.:)
ależ kolego ja nie napisałem tego złośliwie:))))))))po prostu musimy inny termin ustalić ,pojedziemy do Kazika i mu pomożemy w walce z pstrągami
Z pstrągami walczyć teraz nie trzeba, jeziora zamarzły i kormorany wyczyszczą pstrągowe rzeczki. Na wiosnę nie będzie tematu.
Traktuje to oczywiście jako żart kolego ,,Zugspitze” . Tu nie chodzi aby komuś wyławiać ryby . Chodzi tylko o nasze spojrzenie na nasze wędkarstwo i jak faktycznie przyczyniamy się do ochrony tego środowiska . Nawet ci etyczni może i nie świadomie przyczyniają się do zmian w tym środowisku . Zauważcie że liczy się tylko to co nam pasuje , co najlepiej chcemy łowić i pod tym kątem sami wpływamy na zmiany gatunkowe w naszych rzekach . Zamiast dbać o to co jeszcze przetrwało a żyło od zawsze to wprowadzamy gatunki które dodatkowo przyczyniają się do wyniszczenia . Ktoś kiedyś stworzył taki mit że pstrąg występował we wszystkich dopływach źródlanych naszych rzek i teraz do tego dążymy nie patrząc że ta ryby niszczy tarliska rodzimych gatunków i wypiera je z dotychczasowych siedlisk ustalonych przez warunki środowiskowe . A skąd większe rzeki czerpią pokarm , bogactwo gatunkowe ? nie z tych właśnie dopływów gdzie obecnie pstrągi wpuszczamy . Tam właśnie takie ryby jak brzany , świnki , certy , miętusy , szczupaki i wiele innych gatunków ma swoje tarliska i bogactwo pokarmowe . Wody Podkarpacia - mogę się zgodzić bo tam faktycznie występowały pstrągi , ale Polska środkowa , czy nawet pomorze to raczej nie powinno być zarybiane pstrągiem czy lipieniem . Na Pomorzu króluje troć i łosoś i wchodzi do rzek na tarło a nie po to aby własny narybek wyjadać , jak to robią pstrągi , przebywając ciągle w tych tarliskach .
Widzisz kazik, tak to jest jak się chce wszystkich na siłę uszczęśliwiać. A co ja mam powiedzieć jak do każdego zbiornika w moim okręgu stosunek zarybień jest przykładowo taki :
-KARP 420 KG -LIN 120 KG -KARAŚ POSPOLITY 100 KG -SZCZUPAK 80 KG
Tak zarybili trzy zbiorniki w których można było połapać piękne okonie, było dużo lina i całkiem fajnie szczupaki tam pływały.
Taka gospodarka jest od paru lat, od kilku lat uszczęśliwia się wszystkich karpiem. Całe szczęście, że jeszcze sumów tam nie pakują to byłoby już pięknie... Wszystkich chce się na silę uszczęśliwiac kosztem ekosystemu. Was pstrągiem, nas karpiem, i co zrobisz..
Ja tu czegos nie rozumiem.
Jest sobie okreg zamojski. Sa rzeczki nizinne w ktore na sile rzekomo wpuszczono pstraga i lipienia. Zrobila to jakas grupka wedkarzy, ktorzy chcac lowic te ryby zwarli sie w szyku i zrobili sobie kilka odcinkow gorskich. Czemu inna grupka wedkarzy, powiedzmy milosnikow brzany czy klenia, nie przeforsuje swojej inicjatywy i nie przywroci tych wod do ich pierwotnego charakteru. Przeciez wszystkie atuty mialaby po swojej stronie.
Wody sztucznie zarybione potokiem, sadze ze milosnikow wedkarstwa gruntowego jest wiecej niz polawiaczy salmonidow. Wiec gdzie problem. Odpowiednie uzasadnienie poparte zdaniem ichtiologa o szkodliwym wplywie potoka na srodowisko i macie z powrotem wody nizinne.
Ja tu czegos nie rozumiem.
Jest sobie okreg zamojski. Sa rzeczki nizinne w ktore na sile rzekomo wpuszczono pstraga i lipienia. Zrobila to jakas grupka wedkarzy, ktorzy chcac lowic te ryby zwarli sie w szyku i zrobili sobie kilka odcinkow gorskich. Czemu inna grupka wedkarzy, powiedzmy milosnikow brzany czy klenia, nie przeforsuje swojej inicjatywy i nie przywroci tych wod do ich pierwotnego charakteru. Przeciez wszystkie atuty mialaby po swojej stronie.
Wody sztucznie zarybione potokiem, sadze ze milosnikow wedkarstwa gruntowego jest wiecej niz polawiaczy salmonidow. Wiec gdzie problem. Odpowiednie uzasadnienie poparte zdaniem ichtiologa o szkodliwym wplywie potoka na srodowisko i macie z powrotem wody nizinne.
Paweł po co ?
Nie wiesz że zakladanie tematu na forum wędkuje i poważne dyskusje w danym temacie rozwiązują problemy.
Tak że ,czekaj jak wysoki sad przyjdzie przed komp i wyda werdykt.....Jesteś WINNY?? Ty nie etyczny wędkarzu hehehhehe ...
Pozdrawiam wszystkich etycznych i nieetycznych.
Ja tu czegos nie rozumiem.
Jest sobie okreg zamojski. Sa rzeczki nizinne w ktore na sile rzekomo wpuszczono pstraga i lipienia. Zrobila to jakas grupka wedkarzy, ktorzy chcac lowic te ryby zwarli sie w szyku i zrobili sobie kilka odcinkow gorskich. Czemu inna grupka wedkarzy, powiedzmy milosnikow brzany czy klenia, nie przeforsuje swojej inicjatywy i nie przywroci tych wod do ich pierwotnego charakteru. Przeciez wszystkie atuty mialaby po swojej stronie.
Wody sztucznie zarybione potokiem, sadze ze milosnikow wedkarstwa gruntowego jest wiecej niz polawiaczy salmonidow. Wiec gdzie problem. Odpowiednie uzasadnienie poparte zdaniem ichtiologa o szkodliwym wplywie potoka na srodowisko i macie z powrotem wody nizinne.
Bardzo pięknie Kolego to wymyśliłeś . Ale...Wprowadzenie wód górskich tam gdzie nigdy ich nie było , to była moda za komuny. Wszak okręg posiadający nawet sztucznie wprowadzony odcinek górski, zyskiwał na prestiżu. I nie potrzeba było żadnej grupy wędkarzy. Wystarczał zarząd okręgu. A co do rozwiązanie tego problemu to...Wątpię by udało Ci się skrzyknąć dostateczną ilość wędkarzy w celu przepchnięcia swoich racji. Na zebraniach siedzą wszyscy cicho i boją się wychylić, bo dobrze im, że mają wariatów robiących za nich całą robotę w kole.
Pozdrawiam hoplita.
Zaznajomiłam się z tematem na forum ZO Zamość do którego podałam wcześniej link,
a jego autorem również jest Kol.@kazik.
Chodzi o wyłączenie dwóch zbiorników ze statusu wód górskich, aby można było zarybiać linem,szczupakiem, jaziem, karasiem oraz karpiem i łowić na przynęty pochodzenia zwierzęcego, a także robić tam zawody.... o to wnioskuje autor.Obecnie są zarybiane głównie pstrągiem. ("wybrańcy" = spinningiści)Zdarzają się tam piękne okazy płoci, a wielu łowi na robaka mimo zakazu (końcowe posty w wątku)Natomiast przeciwnikami tego są zwolennicy, czy członkowie Klubu Salmo, popierając status tych wód jako stref ochronnych.Autor jest zwolennikiem łowienia spławikowego, a nawet wyczynowego.... nie spinningowego.Problem raczej typowo lokalny, bo nie każdy zna te wody i nie wiemy co w wodzie pływało wcześniej.
To jest mój wniosek, po zapoznaniu się z tematem, a czy o to chodzi... to tylko się domyślam.
Do Roxola.
Mniej więcej o to chodzi a dokładniej to jest tak.
Okreg zamojski nie ma jezior, i większych zbiorników. Także wieksze rzeki tedy nie przepływają.
Okręg tworzy coraz wiecej rzek tz. górskich. Sa takie rzeczki gdzie największa rybką to jest kiełb czy płotka ale nie możesz wejśc bo to rzeka górska. Zbiorniki /małe/ tez sa wtedy jako górskie. Jak wiadomo większość wedkarzy nie wykupuje uprawnień na rzeki górskie. Robi się bardzo ciasno. Nad jedynym większym zbiornikiem Nielisz w lecie to miejsce jest na telefon.
JKarp pisał,że inni są zaradniejsi a my nie. Więc wyjasniam , że prezesem tego stowarzyszenia jest Prezes Zarządy Okręgu Zamość, założycielami i sponsorami sa w większości własciciele sklepów wedkarskich oraz inni przemysłowcy. Czyli maja kasę i władzę w ręku. Z takimi wygrać nie jest łatwo. Niech JKarp wygra ze swoim starostą to już będzie dobrze ale najlepiej tworzyć zarzuty i udawac mądrego.
Prezes ZO powwiedział mi kiedys w rozmowie - nic więcej nie dostaniecie dopóki nie uciszcie swoich pyskaczy. Wiem o kogo chodziło ale on tez ma dużo racji i nie możemy siedziec cicho a oni będą robić swoje.
Nadmienię, że prezes stowarzyszenia jest pstrągowcem więc o to dba.
Dobry układ bylby taki aby zaprzestano tworzyć dalsze rzeki górski zwłaszcza, że wypływają z bagien i woda jest całkiem inna. Na małych rzeczkach górskich kłusole walą pstrąga i wszystko inne równo a normalny wędkarz tam nie pójdzie więc jaki to ma sens.
Tak by to ogólnie wyglądało.
Może i się mylę,może i mam rację...Wasz problem jest specyficzny,regionalny,i tylko ktos kto go zna od podszewki może obiektywnie go ocenić.U mnie było podobnie-moja rzeka Wierzyca została nie dość że pozbawiona statusu wody górskiej to jeszcze zbudowano na niej zaporówkę.Jednak mimo tych zabiegów woda nadal świetnie się trzyma,ci co grasowali po niej z robalami przenieśli się nad zbiornik i łowią teraz okonie,płocie ,drobne leszcze,śmignie parę razy taki spinnem i szczupaczka wytarmosi,i kolejnego....Śmiem nawet twierdzić że jakby pomogło to populacji łososiowatych bo wiadomo że potok to nie ułomek i trzeba było się nachodzić aby cos tam na robala złowić więc ekonomiczniej(z punktu widzenia robalarza) jest podejść na zaporówkę i w krótkim czasie napełnić siatkę.Zmiana zaszła także wśród ryb z pod znaku salmo,zmieniły nieco miejsca bytowania,zajeły inne odcinki,z innych zeszły,jednak nijak to wpłyneło na moje połowy-ryb jest nadal (po 3 latach)ta sama ilość.Mój regionalny problem rozwiązał się przypadkowo sam na korzyść wszystkich zresztą-salmiarzom znikneli robalarze sprzed oczu,robalarze łowią więcej lecz gdzie indziej,już nie widuję dyndających spławików na gałęziach.To co opisałem wyżej nie oznacza że popieram wasze działania,nadal jestem za salmo z prostej przyczyny-łososiowate są rzadsze niż powszechny białoryb i jeśli ich ochrona nie jawi mi się jako ewidentna głupota to będę popierał takie akcje.Płotkę ,leszczyka itd..złowisz prawie wszędzie,a pstrąga?lipienia?,tak to widzę.
luxxxis
Zgodzilbym się z Tobą pod warunkiem, że zostaje zachowana proporcja w ilości rzek nizinnych i górskich. U nas nie bylo rzek górskich oprócz Tanwi w górnym biegu, Zgoda. Obecnie jak odpadnie dolna Tanew to własciwie zostanie parę strumyków. Salmo niewiele by zrobiła gdyby to nie był ZO /Patrz mój poprzedni wpis/. To jest sprawa bardziej złożona niz opisuje to Kazik.
Smiech mnie ogarnia jak u nas w rzeczce Stok, która można przeskoczyć nie możesz zarzucić wędki bo też górska. Tam nie było, nie ma i chyba nie bedzie pstrąga tak samo jak w Czarnej Ładzie bo obie wypływają z bagien, niosą mnóstwo borowiny /dlatego nazwa- czarna/ i pstrąg tam nie chce żyć. Byl miętus ale zrobili meliorację i klops.
Jeżeli Stok zrobili jako górska to czemu pozwolono aby oczyszczalnia ścieków z Tereszpola zabarwiła ją na kolor szaro brudny. Dla mnie to jest co najmniej dziwne.
Bug daleko ale też odpadł bo zrobiono granice z Unią. Nasi łowią tylko w dzień a ukraińcy na kozulę. Mogę podawać Ci jeszcze dużo przykładów ale to niewiele da. Jak sobie nie poradzimy sami to nikt nam nie pomoże.
Pozdrawiam.
Ale co w związku z tym?
W każdym okregu sa jakies problemy i niezadowolenie wędkarzy .Każdy widzi pewne sprawy inaczej i każdy ma swoje racje . Ja sie do czegoś dąży ,na czymś mi mocno zależy ,cos was mocno boli ,to sie wkleja na takim portalu treść typu : W związku z zaistniałą sytuacja - piszesz to co wyżej ,podjelismy takie kroki .Udało nam sie to i tamto ,odzew była taki a nie inny itd.. Można sie w tedy podzielić czymś ligicznym i sensownym,omówić pewne kwestie i trudne sprawy ,ale sa konkrety ...Jednak szukać biadoleniem lekarstwa na problemy ,pisząc dla 5 osób zainteresowanych na portalu , to lżej może było by u księdza po mszy.
Nie gniewajcie sie ,ale po czynach poznaje sie ludzi i ich dążenia ,a nie po klepaniu z browarem w reku do Bóg wie kogo.
Może kazdy z nas napisać że macie racje ,ale co z tego ? Co to zmienia ,w jaki sposób polepsza waszą sytuacje?
Jak mniemam główny temat wątku trochę zboczył z "kursu" ,ale mam jeszcze jedno pytanie do tych którzy uczestniczyli w zarybieniach bądź tym się naprawdę interesują (sprawdzają swoje "koło" i pytają czemu tak a nie inaczej). Na "moim terenie" Okręg prowadzi odłowy tarlaków brzany do produkcji narybku i tarlaki (po wszystkiemu) wracają do wody (fakt wróciły ,ale jak z ich przeżywalnością to dalibóg nie wiem) i co nam z tego? Jak dla mnie ryby powinny trzeć się w swoim ekosystemie i być może będą warte stokroćset więcej niż te maluchy z worka po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów ze znikomym zachowaniem różnicy temperatury wody z wora a łowiska. To się tyczy większości "wędkarskich" gatunków bo o tych chronionych a nie łowionych dla spożycia mało kto myśli.
Kolego ,,perwer” my już bijemy głową o ścianę od kilku lat ale ta ściana nie daje się przebić , więc co można więcej zrobić . Ja wnioskuję z kolegi wypowiedzi że jesteś jeden z tych co udało się dobić do koryta i teraz się wymądrzasz . Co w kolegi okręgu jest tak dobrze .
Kolego ,,Kaban” być może narybek tych brzan trafia do Tanwi po to aby pstrągi miały co jeść . Byłem kilka razy przy zarybianiu i może przywieziony był narybek z kolegi rzek .Wpuszczając do wody były w dobrej kondycji , ale co się z nimi potem stało to trudno powiedzieć . Nikt ze znajomych ostatnio nie złowił brzany i mimo zarybiania wygląda tak jak by ich nie było .
Fakt najlepiej aby gatunki same się rozmnażały , ale wpierw najeży stworzyć takie warunki gdzie będą miały spokój i największą przeżywalność , a przy obecności obcego drapieżnika to raczej jest niemożliwe .
Traktuje to oczywiście jako żart kolego ,,Zugspitze” . Tu nie chodzi aby komuś wyławiać ryby . Chodzi tylko o nasze spojrzenie na nasze wędkarstwo i jak faktycznie przyczyniamy się do ochrony tego środowiska . Nawet ci etyczni może i nie świadomie przyczyniają się do zmian w tym środowisku . Zauważcie że liczy się tylko to co nam pasuje , co najlepiej chcemy łowić i pod tym kątem sami wpływamy na zmiany gatunkowe w naszych rzekach . Zamiast dbać o to co jeszcze przetrwało a żyło od zawsze to wprowadzamy gatunki które dodatkowo przyczyniają się do wyniszczenia . Ktoś kiedyś stworzył taki mit że pstrąg występował we wszystkich dopływach źródlanych naszych rzek i teraz do tego dążymy nie patrząc że ta ryby niszczy tarliska rodzimych gatunków i wypiera je z dotychczasowych siedlisk ustalonych przez warunki środowiskowe . A skąd większe rzeki czerpią pokarm , bogactwo gatunkowe ? nie z tych właśnie dopływów gdzie obecnie pstrągi wpuszczamy . Tam właśnie takie ryby jak brzany , świnki , certy , miętusy , szczupaki i wiele innych gatunków ma swoje tarliska i bogactwo pokarmowe . Wody Podkarpacia - mogę się zgodzić bo tam faktycznie występowały pstrągi , ale Polska środkowa , czy nawet pomorze to raczej nie powinno być zarybiane pstrągiem czy lipieniem . Na Pomorzu króluje troć i łosoś i wchodzi do rzek na tarło a nie po to aby własny narybek wyjadać , jak to robią pstrągi , przebywając ciągle w tych tarliskach .
Kaziu oczywiście że moje posty to żart,znasz mnie na tyle długo żeby wiedzieć że przeważnie zawsze żartuje
Widzisz kazik, tak to jest jak się chce wszystkich na siłę uszczęśliwiać. A co ja mam powiedzieć jak do każdego zbiornika w moim okręgu stosunek zarybień jest przykładowo taki :
-KARP 420 KG -LIN 120 KG -KARAŚ POSPOLITY 100 KG -SZCZUPAK 80 KG
Tak zarybili trzy zbiorniki w których można było połapać piękne okonie, było dużo lina i całkiem fajnie szczupaki tam pływały.
Taka gospodarka jest od paru lat, od kilku lat uszczęśliwia się wszystkich karpiem. Całe szczęście, że jeszcze sumów tam nie pakują to byłoby już pięknie... Wszystkich chce się na silę uszczęśliwiac kosztem ekosystemu. Was pstrągiem, nas karpiem, i co zrobisz..
widzę że kolega zamiast narzekać powinien się cieszyć,są okręgi gdzie tylko karpia walą do wody
Kazik ,puknij Ty sie w łeb ....i bez obrazy .
Perwer który sie dostał do koryta .Macie już w tych ...mniejsza z tym ..
Szkoda na Ciebie mądry człowieku słów. Powodzenia w nowym temacie ,jak to jest źle że nie ma ryb w Twoich akwenach ,pewnie zaraz po pojawieniu sie dyskusji na wędkuje ,pojawi sie ryb jak grzybów po deszczu.
No Zugspize, lepsze to niż nic, ale chodzi mi jakie są proporcje, i fakt, że z karpia nie ma żadnego pożytku tam..
No Zugspize, lepsze to niż nic, ale chodzi mi jakie są proporcje, i fakt, że z karpia nie ma żadnego pożytku tam..
myślę że z karpia nigdzie nie ma pożytku,może tylko właściciele komercji mają z niego pożytek lub właściciele stawów hodowlanych no i producenci sprzętu służącego do jego połowu,no ale to już inny temat ,każda ryba może być wpuszczana do wody tylko w odpowiednich proporcjach,taki pstrąg jest piękną rybą ale nadmiar robi z niego szkodnika tak jest z każdym gatunkiem który jest w nadmiarze wpuszczany do wody
Etyka wędkarza-zarybienia. Piernik-wiatrak.
Etyka wędkarza-zarybienia. Piernik-wiatrak.
Sofronow ?
Etyka wędkarza-zarybienia. Piernik-wiatrak.
hahaha..........
Kolego ,,perwer” wybacz mi za takie skojarzenie , ale Twoja wypowiedz na to sugerowała .
A problem wprowadzania niby rodzimych gatunków , a obcych danemu środowisku jest poważny i ma tendencje rozwojowe. Powinno się to podobnie traktować jak wprowadzanie obcych gatunków . Nikt nie dostrzega tego problemu i tak faktycznie nie zwraca uwagi co dany gatunek za sobą niesie niby to rodzimy a pochodzący z innego środowiska .
Kolego ,,perwer” wybacz mi za takie skojarzenie , ale Twoja wypowiedz na to sugerowała .
A problem wprowadzania niby rodzimych gatunków , a obcych danemu środowisku jest poważny i ma tendencje rozwojowe. Powinno się to podobnie traktować jak wprowadzanie obcych gatunków . Nikt nie dostrzega tego problemu i tak faktycznie nie zwraca uwagi co dany gatunek za sobą niesie niby to rodzimy a pochodzący z innego środowiska .
Szkoda że tzw. "ichtiolodzy" uczone głowy o tym nie wiedzą,zresztą to ludzie na posługach PZW i nie patrzą co podpisują a góra przy wyborze kieruje się tylko tym co i za ile można kupić.
Mam nadzieję że się obudzą przed tym jak niektóre nasze rodzime gatunki ginące od pewnego czasu zostaną wciągnięte na listę gatunków zagrożonych wyginięciem.
Niestety utrzymaniem naturalnego nienaruszonego środowiska zainteresowani są tylko prawdziwi wędkarze nie ci którzy krzyczą "walmy do wody dużo mięcha" tacy nawet nie wiedzą o jakie gatunki chodzi bo to w większości małe "niekonsumpcyjne i nie wędkarskie" rybki.
Zarybienie zaś "naszym" narybkiem to z tego co wnioskuję z wypowiedzi tych którzy to widzieli (ja nie dostąpiłem tego zaszczytu) totalna porażka.Ryby przewożone w beczkach,workach gdzieś na tylnym siedzeniu by zdechły w ciągu doby w nowym innym środowisku bo PZW nie dysponuje sprzętem by przeprowadzić profesjonalne zarybienie - przynajmniej ja nigdzie takiego nie widziałem ani w prasie ani nigdzie indziej.
CześćTo tylko taki filmik, który mi pokazał się po wpisaniu "zarybienia":
Jak na mój gust to powinni wstawić tę beczkę do wody i poczekać aż temperatury się wyrównają - mówię np o piątej minucie filmu.07:45 minuta - płyciej już chyba się nie dało wypuszczać tych ryb.Nie chce mi się oglądać i patrzeć...JK
Nawet nie skomentuje tego "profesjonalizmu" według PZW.
Potem będą skomleć że wędkarze to mięsiarze i że ryby wyłowili a to że sami zmanowali pieniądze na zarybienia zabijając w czasie jego trwania wiekszość narybku jakoś przeoczyli.
A "naczynie" do zarybienia to chyba gdzieś na złomie lub wysypisku śmieci wygrzebali.
Kolego ,,perwer” wybacz mi za takie skojarzenie , ale Twoja wypowiedz na to sugerowała .
A problem wprowadzania niby rodzimych gatunków , a obcych danemu środowisku jest poważny i ma tendencje rozwojowe. Powinno się to podobnie traktować jak wprowadzanie obcych gatunków . Nikt nie dostrzega tego problemu i tak faktycznie nie zwraca uwagi co dany gatunek za sobą niesie niby to rodzimy a pochodzący z innego środowiska .
Szkoda że tzw. "ichtiolodzy" uczone głowy o tym nie wiedzą,zresztą to ludzie na posługach PZW i nie patrzą co podpisują a góra przy wyborze kieruje się tylko tym co i za ile można kupić.
Mam nadzieję że się obudzą przed tym jak niektóre nasze rodzime gatunki ginące od pewnego czasu zostaną wciągnięte na listę gatunków zagrożonych wyginięciem.
Niestety utrzymaniem naturalnego nienaruszonego środowiska zainteresowani są tylko prawdziwi wędkarze nie ci którzy krzyczą "walmy do wody dużo mięcha" tacy nawet nie wiedzą o jakie gatunki chodzi bo to w większości małe "niekonsumpcyjne i nie wędkarskie" rybki.
Zarybienie zaś "naszym" narybkiem to z tego co wnioskuję z wypowiedzi tych którzy to widzieli (ja nie dostąpiłem tego zaszczytu) totalna porażka.Ryby przewożone w beczkach,workach gdzieś na tylnym siedzeniu by zdechły w ciągu doby w nowym innym środowisku bo PZW nie dysponuje sprzętem by przeprowadzić profesjonalne zarybienie - przynajmniej ja nigdzie takiego nie widziałem ani w prasie ani nigdzie indziej.
To nie wiesz, że ichtiolog bierze pobory? On o tym wie i wie kto mu płaci.
Zapomnieliście o jednym, to robią społecznicy.... nie PZWNawet nie wiecie jak postronni wędkarze, będący obecni przy zarybieniu się zachowują.Głupie docinki w stylu "załaduj więcej do wanienki" "ile żeście ukradli ?" "dlaczego takie małe, albo duże ?"A jak powiem, "panowie pomóżcie przy tym, bo też będziecie te ryby wyławiać".., to się odsuwają.Co do wyrównania temperatury, to często jeżeli brzeg na to pozwoli są zarybiane z rękawa, bo kto ma nosić?Często są to starsi ludzie, często schorowani, a pomagają jak mogą. To ci młodzi w pełni sił stoją z piwem i docinają. Ja to widzę, bo jeżdżę do zarybień robić zdjęcia imoże dlatego że jestem tam obecna, to zauważyłam, że coraz rzadziej są takie głupkowate docinki.Bo ja nie jestem obojętna na takie zachowanie.Oczywiście są Koła, które robią to przykładnie i z największą starannością, aż miło taki film zobaczyć,jednak tutaj potrzeba ludzi zgranych, chętnych do pracy za darmo i z wyobraźnią.Ilu jest takich ? I gdzie ich szukać ?
Wiem o co chodzi ale nie mogę tu tego jasno napisać bo mi się obrońcy PZW do gardła rzucą.
Jednak myślącym wystarczy to co zostało napisane resztę wywnioskują sami.
Zapomnieliście o jednym, to robią społecznicy.... nie PZWNawet nie wiecie jak postronni wędkarze, będący obecni przy zarybieniu się zachowują.Głupie docinki w stylu "załaduj więcej do wanienki" "ile żeście ukradli ?" "dlaczego takie małe, albo duże ?"A jak powiem, "panowie pomóżcie przy tym, bo też będziecie te ryby wyławiać".., to się odsuwają.Co do wyrównania temperatury, to często jeżeli brzeg na to pozwoli są zarybiane z rękawa, bo kto ma nosić?Często są to starsi ludzie, często schorowani, a pomagają jak mogą. To ci młodzi w pełni sił stoją z piwem i docinają. Ja to widzę, bo jeżdżę do zarybień robić zdjęcia imoże dlatego że jestem tam obecna, to zauważyłam, że coraz rzadziej są takie głupkowate docinki.Bo ja nie jestem obojętna na takie zachowanie.Oczywiście są Koła, które robią to przykładnie i z największą starannością, aż miło taki film zobaczyć,jednak tutaj potrzeba ludzi zgranych, chętnych do pracy za darmo i z wyobraźnią.Ilu jest takich ? I gdzie ich szukać ?
Do Roxola.
Co do wypowiedzi - chylę czapki.
CześćTo tylko taki filmik, który mi pokazał się po wpisaniu "zarybienia":
Jak na mój gust to powinni wstawić tę beczkę do wody i poczekać aż temperatury się wyrównają - mówię np o piątej minucie filmu.07:45 minuta - płyciej już chyba się nie dało wypuszczać tych ryb.Nie chce mi się oglądać i patrzeć...JK
Co prawda moj to nie z zarybien, ale tez w temacie :)
Zapomnieliście o jednym, to robią społecznicy.... nie PZWNawet nie wiecie jak postronni wędkarze, będący obecni przy zarybieniu się zachowują.Głupie docinki w stylu "załaduj więcej do wanienki" "ile żeście ukradli ?" "dlaczego takie małe, albo duże ?"A jak powiem, "panowie pomóżcie przy tym, bo też będziecie te ryby wyławiać".., to się odsuwają.Co do wyrównania temperatury, to często jeżeli brzeg na to pozwoli są zarybiane z rękawa, bo kto ma nosić?Często są to starsi ludzie, często schorowani, a pomagają jak mogą. To ci młodzi w pełni sił stoją z piwem i docinają. Ja to widzę, bo jeżdżę do zarybień robić zdjęcia imoże dlatego że jestem tam obecna, to zauważyłam, że coraz rzadziej są takie głupkowate docinki.Bo ja nie jestem obojętna na takie zachowanie.Oczywiście są Koła, które robią to przykładnie i z największą starannością, aż miło taki film zobaczyć,jednak tutaj potrzeba ludzi zgranych, chętnych do pracy za darmo i z wyobraźnią.Ilu jest takich ? I gdzie ich szukać ?
Takie nawolywania to cale nieszczescie PZW. Tu potrzeba ludzi, ktorzy zrobia to fachowo i bez laski (czytaj za pieniadze). Bo wg mnie straty jakie ponosi PZW przy takich zarybianiach lepiej wydatkowac na pensje ludzi i zrobic cos dobrze niz liczyc na cud. A na cud licza Ci co sa odpowiedzialni za prawidlowa gospodarke.
Czyli co ?. Jak nie bedzie chetnych to do konca swiata i jeden dzien dluzej skazani jestesmy na bylejakosc ?. Na tym ma polegac racjonalna gospodarka i planowanie w PZW. Jak przyjda to cos moze bedzie z zarybienia a jak nie to straty do 80-90% ?
Tak planujac zadna firma nie przetrwalaby 1 roku na rynku. Ale PZW ma sie dobrze.
Miałem napisać to samo co kolega Pawelz.
Skoro ryby na zarybienia daje okręg on za nie płaci z pobranych składek,decyduje jakie kupić itd. to niech da też ludzi i sprzęt do profesjonalnego przeprowadzenia zarybienia.
Oni zostawiają wszystko losowi pokazują przez to brak jakiegokolwiek szacunku do tych zdychających potem ryb,wędkarzy i pieniędzy które im ci wędkarze dali czyli do PZW które reprezentują.
To nie jest absolutnie dobre wyjście z zatrudnieniem profesjonalistów podczas zarybienia, przede wszystkim Tacy ludzie bądz firma sobie każą dobrze zapłacić, bo w ramach czynu społecznego tego nie zrobią a jeśli wybiorą opcje zatrudnić fachowców i dobrze zapłacić doprowadziło by to tylko do kolesiostwa a zarybialby sami fachowcy z rybaczówki i ich rodziny (pęknę ze śmiechu). Oczywiście na szybciora zrobiliby odpowiednie do zarybienia kwalifikacje bądz jakieś dwutygodniowe kursy na koszt PZW i Ci dostali by w czynie społecznym następne koryto do obgryzienia (sikam po nogawkach)hehehehehehheee
Proszę Was .......litości :)))
Klepiący od rzeczy Miru57..............
Masz rację z tym opłaceniem ludzi za wykonaną pracę.Można do tego zatrudnić ludzi obecnie bezrobotnych, zatrudnić nadzorcę, aby prawidłowo się to odbywało.Bo szczerze mówiąc, trudno jest o ludzi chcących zrobić coś dobrego za free... i dyspozycyjnych.Ale nie szkalujmy tych, którzy teraz się starają, a pokażmy im jak to należy wykonać.To moja dewiza i będę się jej trzymała, kiedy będzie to robiła wyszkolona załoga i opłacana,to ja wtedy też będę ich piętnowała za taką bylejakość.Mamy teraz tak widać, ale co zrobiliśmy, żeby było inaczej ? I co proponujesz ? O ile wzrosną nasze składki ? Czy wędkarstwo będzie tylko dla ludzi z grubym portfelem ?Krzyś, za ryby my płacimy, to są z naszych składek pieniądze... to pomóżmy przy tym.Nie staję w obronie PZW, ale tych ludzi, którzy teraz to robią. Często nawet z komputera nie korzystają, więc skąd mają wiedzieć, ze robią źle ?Proponuję, idźcie na zarybienie i porozmawiajcie z nimi, pokażcie... oni są chętni, ale czasami potrzebują podpowiedzi, a jak nie to zagroźcie, że to zgłosicie... bo waszą rybę marnują.Jak będziemy czekali na firmę, która się tym zajmie, to jeszcze dużo ryb się zmarnuje.... I to chyba tyle co miałam w tym temacie do napisania.
Absolutnie dobrego wyjścia o którym wspomina Miru nie ma.
Ideał jest tylko chwilowy na przykład jak mi się po paru piwach na imprezie jakaś dziewczyna spodoba,to jest ta idealna chwila a rano tylko kac zostaje.:)
Dlatego wszyscy mamy po trochę racji.
Absolutnie dobrego wyjścia o którym wspomina Miru nie ma.
Ideał jest tylko chwilowy na przykład jak mi się po paru piwach na imprezie jakaś dziewczyna spodoba,to jest ta idealna chwila a rano tylko kac zostaje.:)
Dlatego wszyscy mamy po trochę racji.
Oczywiście Krzysztofie, każdy po części ma odrobinę racji, tylko sztuka w tym aby z dziesięciu racji, zrobić jedną idealną........... i pytanie czy jest to możliwe :))))
Oczywiście Krzysztofie, każdy po części ma odrobinę racji, tylko sztuka w tym aby z dziesięciu racji, zrobić jedną idealną........... i pytanie czy jest to możliwe :))))
Jeszcze się taki nie urodził, któryby wszystkim dogodził. W naszym kraju jest to niemozliwe. Gdzie pięciu Polaków, tam osiem różnych zdań i opinii.
Oczywiście Krzysztofie, każdy po części ma odrobinę racji, tylko sztuka w tym aby z dziesięciu racji, zrobić jedną idealną........... i pytanie czy jest to możliwe :))))
Jeszcze się taki nie urodził, któryby wszystkim dogodził. W naszym kraju jest to niemozliwe. Gdzie pięciu Polaków, tam osiem różnych zdań i opinii.
A i tak dziewiątą opcję Polak wybierze :))))) nie ładnie że zaczynam zdanie od a , lecz jak wiadomo tu wszystko jest możliwe :)))
pawelz
Co prawda moj to nie z zarybien, ale tez w temacie :)
Widocznie ta woda nie byla dla niego wolal na brzeg wyskoczyć aby tej chemi nie lykać !!