W maju 2010 używałem zanęty dragon magnum płoć w ilości 2,5kg i do tego dosypywałem atraktor m.v.d.e. carmel na początek wrzucałem 3/4 zanęty poźniej reszte do tego ćwiartke pinki troche casterów a na haczyk przeważnie biały i barwiony na czerwono robak haczykowy w taka mieszanke wchodziły leszcze i liny a z domowych zanęt to jako baza bułka tarta wyprażona kasza kukurydziana mąka kukurydziana płatki owsiane biszkopt zmielony otręby pszenne do tego atraktory w zalezności od potrzeb dobrze też jest dodać budyniu śmietankowy waniliowy lub czekoladowy moze byc masa piernikowa kakao nie ganulowane tylko te "prawdziwe"... ziemi z kretowiska do przyciemnienia zanęty i to by było na tyle pozdrawiam ;)
Zanęć samą kukurydzą, ale najlepiej przez jakiś dłuższy okres ( np. 4 dni pod rząd, a na piąty łowisz) Lin jest bardzo wymagający i oprócz dobrej zanęty i przynęty potrzeba także cierpliwości i spokoju a także ciszy, bo bez tego możesz zapomnieć o linach. Na przynętę także kuku, i jedna ważna zasada - nie załamuj się jak przez 3,4 dni nic nie złapiesz, bo linów się nie da przewidzieć :)
Moje zdanie to , bez przesady. Ilość składników w zanęcie powinna być w miarę jak najmniejsza. Zyczę cierpliwości Lin to chyba najlepiej lubi . Pozdrawiam.
Prosze o podsuniecie jakis domowych przepisow jak i mieszanek zanet kupnych i skutecznych przynet
W maju 2010 używałem zanęty dragon magnum płoć w ilości 2,5kg i do tego dosypywałem atraktor m.v.d.e. carmel na początek wrzucałem 3/4 zanęty poźniej reszte do tego ćwiartke pinki troche casterów a na haczyk przeważnie biały i barwiony na czerwono robak haczykowy w taka mieszanke wchodziły leszcze i liny a z domowych zanęt to jako baza bułka tarta wyprażona kasza kukurydziana mąka kukurydziana płatki owsiane biszkopt zmielony otręby pszenne do tego atraktory w zalezności od potrzeb dobrze też jest dodać budyniu śmietankowy waniliowy lub czekoladowy moze byc masa piernikowa kakao nie ganulowane tylko te "prawdziwe"... ziemi z kretowiska do przyciemnienia zanęty i to by było na tyle pozdrawiam ;)
Zanęć samą kukurydzą, ale najlepiej przez jakiś dłuższy okres ( np. 4 dni pod rząd, a na piąty łowisz) Lin jest bardzo wymagający i oprócz dobrej zanęty i przynęty potrzeba także cierpliwości i spokoju a także ciszy, bo bez tego możesz zapomnieć o linach. Na przynętę także kuku, i jedna ważna zasada - nie załamuj się jak przez 3,4 dni nic nie złapiesz, bo linów się nie da przewidzieć :)
Dzieki naprawde fajne pomysły napewno cos wyprobuje pozdro
Moje zdanie to , bez przesady. Ilość składników w zanęcie powinna być w miarę jak najmniejsza. Zyczę cierpliwości Lin to chyba najlepiej lubi . Pozdrawiam.