Reklama
  • Forum wedkuje.pl2011-11-25 16:16:46

    planuję kupić sobie dość duży spławik, żeby móc założyć do niego sporo ciężarków, dzięki czemu będę mógł dalej zarzucać wędką
    ile gram spławik polecacie kupić, żeby jednocześnie można było daleko zarzucić i żeby dobrze było widać brania?

    pozdro

  • giteck 2011-11-25 16:49:10

    rozejrzyj się za takimi lub podobnymi spławikami typu WAGGLER. Są przeznaczone do dalekich rzutów bez zbędnego dużego dociążenia i nie musi on być duży.
    Pozdrawiam

  • micb 2011-11-25 16:50:09

    Zastanowiłeś się choć trochę nad swoim pytaniem? Jak Ci doradzić jak nie podałeś ani jednego szczegółu dotyczącego tak wędki jak i łowiska. WĘDKOWAŁEŚ KIEDYŚ?

  • viktor0 2011-11-25 17:05:41

    Nie musi być dużo ciężarków.Polecam serję CLARUSO.Spławiki nie do podróby ,używam ich od paru lat jestem bardzo zadowolony.Pozdro.

  • Reklama
  • dawid510890 2011-11-25 17:10:12

    wagller najlepiej

  • bobus86 2011-11-25 17:33:24

    planuję kupić sobie dość duży spławik, żeby móc założyć do niego sporo ciężarków, dzięki czemu będę mógł dalej zarzucać wędką
    ile gram spławik polecacie kupić, żeby jednocześnie można było daleko zarzucić i żeby dobrze było widać brania?

    pozdro

    typowe splawiki do metody odleglosciowej bo zapewne o nia ci chodzi to waglery.jest ich cala masa z wlasnym dociazeniem bez dostepne w kazdym sklepie

  • arekde 2011-11-25 17:35:53

    Do dalekich zarzutów?

    Kurde...to może Lato? Grzegorz L.? ;-)

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-25 18:03:48

    Jeden spławik to za mało, bo w zależności od łowiska, ryb i warunków atmosferycznych w jakich się łowi potrzeba co najmniej kilku sztuk.
    Jest też ryzyko, że już na pierwszej wyprawie na ryby go stracisz.
    Generalnie im dalej chcesz rzucić, przy tej samej długości wędziska, tym cięższy zestaw.
    Jeśli łowisko jest głębsze od długości wędziska, to spławiki przelotowe.
    Na początek kup 2, 3, 4g i żyłkę tonącą.
    Pamiętaj, że im dalej zarzucisz, tym trudniej o odpowiednio szybką reakcję i zacięcie.

  • Reklama
  • jakubnob 2011-11-25 20:25:51

    (giteck fajne te splawiki najprostsze i chyba najlepsze :P )    twoje pytanie jest nie precyzyjne jak daleko ??? i co chcesz osiągnąć dalekim miotaniem spławikiem... nabyć sobie wadę wzroku :PP czy odbić sobie dwa ładne kuleczka od wielogodzinnego gapienia sie przez lornetkę 

     

  • mar83 2011-11-26 13:09:20

    spławik nie musi być ciężki do odległośćówki wystarczy 4 g

  • domini34 2011-11-26 15:49:25

    Ja polecam spławiki z wstępnym doważeniem one słórzą właśnie do dalekich rzutów.

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-26 19:10:49

    Mam jeszcze jedno pytanie. Dopiero zaczynam łowić na przelotowe spławiki i chciałbym się zapytać bardziej doświadczonych , czy jest jakiś sposób żeby ustawić spławik na dnie nie znając głebokości łowiska (stawu)? jeżeli to może pomóc mam wędkę  o długości 2m.

    tylko proszę bez żadnych ironii itp

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-11-26 19:14:49

    pomyłka

    "ustawić spławik" - chodziło mi o ułożenie haczyka na dnie

  • 89krzysztof 2011-11-26 19:34:33

    Musisz wygruntować zestaw. Nie wiem czy wiesz, ale do spławików przelotowych stosuje się stopery. Najpierw stoper, potem spławik. I ustawiasz stoper tak, żeby spławik stał. Jak dasz za duży grunt to spławik będzie leżał. Musisz dokładnie ustawić, tak żeby haczyk leżał. Wiem, że nie wyjaśniłem tego zbyt jasno, ale wszystko tutaj na forum i tak znajdziesz. 

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-26 20:13:34

    dzięki za odpowiedź

    ten stoper to jest specjalny do kupienia, czy można samemu zrobić np; zawiązać supełek nitką czy coś??

  • Grzegorz123 2011-11-26 21:02:09

    przyjacielu,jeżeli mogę ci coś doradzić to załatw z Mikołajem dłuższe wędzisko ot chociażby 3,60

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-26 21:09:32

    przyjacielu,jeżeli mogę ci coś doradzić to załatw z Mikołajem dłuższe wędzisko ot chociażby 3,60

    wiem, wiem, mam takie bo dopiero zaczynam i takie miałem w domu, narazie sobie nie kupowałem


  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-11-26 22:04:14

    ten stoper to jest specjalny do kupienia, czy można samemu zrobić np; zawiązać supełek nitką czy coś??


    Albo kup sobie stopery sznurkowe (nie polecam nawet najmniejszych gumowych, bo ocierając o przelotki utrudniają wyrzut, zmieniają pozycję podczas wyrzutu i holowania ryby), albo zawiąż na żyłce potrójną pętlę z grubej nici.

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-26 22:14:59

    ok
    przeczytałem na necie że warto zastosować w zestawie przypon ze słabszej żyłki np 20cm. przypon z żyłką główną łączy się krętlikiem. wówczas gdy zaczepiamy np; o trzcinę i będziemy ciągnąć to pęknie słabsza żyłka w przyponie. w taki sposób stracimy tylko haczyk i przypon, a nie spławik

    może już ktoś tak łowił, jakie są wasze opinie

  • 89krzysztof 2011-11-26 22:20:58

    Chyba 95% wędkarzy tutaj łowiących metodą odległościową stosuje przypony z cieńszych żyłek. Ja bym nie korzystał z krętlika tylko połączył obie żyłki węzłem z wykorzystaniem pętelek. 
    Stoper możesz zrobić z nitki.Rzuć okiem na ten link: http://www.youtube.com/user/naszewedkarstwo#p/u/7/SEgNiwloBrw 
    Pomysł z dłuższym kijem jest bardzo dobrym pomysłem. 

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-26 22:28:36

    Kolego, najpierw postaraj sie zaznajomić z podstawowymi zasadami wędkarstwa spławikowego, albo czytając forum, albo zdobądź jakąś literaturę.
    Tak będzie o wiele łatwiej i szybciej.
    Potem musisz nauczyć się wiązania węzłów, poćwiczyć wiązanie żyłek, przyponów, haczyków itd.
    Jeśli chodzi o krętliki, to ja ich nie stosuję, bo przez krętliki o wiele częściej plączą się przypony, a to mnie deko irytuje.
    Przypon (o mniejszej średnicy) łączę bezpośrednio do żyłki głównej.
    Długości przyponów to ok.40cm, a ostatni ciężarek umieszczam ok. 20cm od haczyka.

  • sumik1974 2011-11-27 02:24:42

    Za wysoko mierzysz.Nie wiem jeszcze wszystkiego o metodzie odległościowej ale postaram ci napisać co wiem.
    Po pierwsze kij to co najmniej 390cm. do 30g.Kołowrotek z płytką szpulą,lepiej zestaw będzie leciał.Żyłka szybko tonąca.Spławik waggler ok.6g.Haczyki typowe do metody odległościowej.
    Montujemy zestaw:zakładamy stoper potem spławik i śruciny, trzeba tak wyważyć spławik żeby antenka wystawała ok.2cm nad wodą(będzie lepiej widać delikatne brania),zakładasz przypon ok10-15cm.Najmniejsza śrucina przy przyponie,następne nieco wyżej(rozstaw śrucin jest bardzo ważny   .-----..-----..   te kropeczki to śruciny,a kreski to żyłka)to jest jeden przykład rozstawu jak to ma mniej więcej wyglądać.Następnie gruntowanie,podnosisz stoper na ok 3m(i teraz wiesz po co wędka 390cm.)Obierasz sobie punkt na drugim brzegu np.jakieś drzewo i rzucasz na pożądaną odległość.Kiedy zestaw wyląduje w wodzie szybkim ruchem wkładasz szczytówkę do wody i w tym samym czasie likwidujesz luz żyłki.Następnie patrzysz na spławik,jeżeli stoi jak powinien lekko przyciągasz go do brzegu,licząc obroty korbką aż antenka nie zacznie się podnosić.Przy następnym rzucie będziesz wiedział jak blisko przybliżyć spławik,żeby antenka nie zaczęła się podnosić.Można też przy kołowrotku pomalować sobie markerem żyłkę i nie trzeba liczyć obrotów.Grunt już ustawiony.
    Teraz zaczynają się schody robi się fala i spławik zmienia miejsce,ale tu już ci niestety nie pomogę bo sam mam z tym problemy.Co wiedziałem to opisałem,jeżeli ktoś bardziej ma o tym pojęcie to niech coś poprawi to przynajmniej ja się czegoś więcej dowiem.

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-27 08:08:37

    Teraz zaczynają się schody robi się fala i spławik zmienia miejsce,ale tu już ci niestety nie pomogę bo sam mam z tym problemy.
    Dlatego trzeba mieć kilka spławików, bo waggler niestety jest zły na falę. Na falę spławik z korpusem (kropla) i do tego w każdych warunkach żyłka tonąca.

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-27 12:16:48

    Kolego, najpierw postaraj sie zaznajomić z podstawowymi zasadami wędkarstwa spławikowego, albo czytając forum, albo zdobądź jakąś literaturę.
    Tak będzie o wiele łatwiej i szybciej.
    Potem musisz nauczyć się wiązania węzłów, poćwiczyć wiązanie żyłek, przyponów, haczyków itd.
    Jeśli chodzi o krętliki, to ja ich nie stosuję, bo przez krętliki o wiele częściej plączą się przypony, a to mnie deko irytuje.
    Przypon (o mniejszej średnicy) łączę bezpośrednio do żyłki głównej.
    Długości przyponów to ok.40cm, a ostatni ciężarek umieszczam ok. 20cm od haczyka.

    Przypon się tobie plącze , według mnie z inne przyczyny niż obecność krętlika lub jego brak . Co więcej dzięki maleńkim krętlikom ( bo tylko takie się nadają do łączenia przyponu z główną w przypadku spławikówki  )  , krętlik zmniejsza ryzyko plątania w czasie ściągania zestawu z większej odległości. Czasem zestaw plącze się w wyniku często popełnianych błędów takich jak :źle założona przynęta  (  w formie śmigiełka powoduje skręcanie ) , brak dbałości o stan żyłki lub słaba jej jakość , złe rozmieszczenie śrucin ( im bliżej haka tym mniejsza odległość i mniejsza ich masa ) , nierównomierne ułożenie śrucin ( nacięcia ciężarków powinny być w równej linii ) , brak stopera dolnego - co sprawia , że spławik zamiast zatrzymać się w odległości ok 20 cm od takiego stopera - dobija do obciążenia powodując splątanie , niecierpliwe zamykanie kabłąka podczas zarzucania ( nie czekając aż zestaw opadnie na dno ) itp itd... Przyponu zwykle nie obciąża się , chyba , że mamy do czynienia z sytuacją gdy ryba przyzwyczajona jest do tego , iż jej pokarm leży w bezruchu a wiatr zepchnąłby spławik i żyłkę - odbierając tym samy szansę na połów ( lin , nierzadko leszcz ) . Nie wiadomo jakie ryby chce łowić autor wątku.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-11-27 12:37:12

    Dodam jeszcze : krętlik  łączący przypon z żyłką główną nie tyle , że nie powoduje splątań co je eliminuje . Podczas ściągania zestawu - przynęta ( przeważnie białe robaki )  zachowuje się jak "smigiełko albo świderek co powoduje , że w przypadku zwykłej stągiewki ( którą, ja na przykład stosuję tylko do bata ) żyłka skręca się aż strach ( zwłaszcza ta niesprawdzana pod każdym połowie , w przypadku gdy wędki po powrocie , lądują od razu w garażu czy piwnicy itp  albo przestarzała).

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-27 12:37:15

    Przypon się tobie plącze , według mnie z inne przyczyny niż obecność krętlika lub jego brak . Co więcej dzięki maleńkim krętlikom ( bo tylko takie się nadają do łączenia przyponu z główną w przypadku spławikówki  )  , krętlik zmniejsza ryzyko plątania w czasie ściągania zestawu z większej odległości. Czasem zestaw plącze się w wyniku często popełnianych błędów takich jak :źle założona przynęta  (  w formie śmigiełka powoduje skręcanie ) , brak dbałości o stan żyłki lub słaba jej jakość , złe rozmieszczenie śrucin ( im bliżej haka tym mniejsza odległość i mniejsza ich masa ) , nierównomierne ułożenie śrucin ( nacięcia ciężarków powinny być w równej linii ) , brak stopera dolnego - co sprawia , że spławik zamiast zatrzymać się w odległości ok 20 cm od takiego stopera - dobija do obciążenia powodując splątanie , niecierpliwe zamykanie kabłąka podczas zarzucania ( nie czekając aż zestaw opadnie na dno ) itp itd... Przyponu zwykle nie obciąża się , chyba , że mamy do czynienia z sytuacją gdy ryba przyzwyczajona jest do tego , iż jej pokarm leży w bezruchu a wiatr zepchnąłby spławik i żyłkę - odbierając tym samy szansę na połów ( lin , nierzadko leszcz ) . Nie wiadomo jakie ryby chce łowić autor wątku.


    W teorii, to jesteś mocny, a ja mam 40 lat praktyki, więc nie mów mi jak się robi zestawy i posługuje wędką.

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-27 12:56:47

    Za wysoko mierzysz.Nie wiem jeszcze wszystkiego o metodzie odległościowej ale postaram ci napisać co wiem.
    Po pierwsze kij to co najmniej 390cm. do 30g.Kołowrotek z płytką szpulą,lepiej zestaw będzie leciał.Żyłka szybko tonąca.Spławik waggler ok.6g.Haczyki typowe do metody odległościowej.
    Montujemy zestaw:zakładamy stoper potem spławik i śruciny, trzeba tak wyważyć spławik żeby antenka wystawała ok.2cm nad wodą(będzie lepiej widać delikatne brania),zakładasz przypon ok10-15cm.Najmniejsza śrucina przy przyponie,następne nieco wyżej(rozstaw śrucin jest bardzo ważny   .-----..-----..   te kropeczki to śruciny,a kreski to żyłka)to jest jeden przykład rozstawu jak to ma mniej więcej wyglądać.Następnie gruntowanie,podnosisz stoper na ok 3m(i teraz wiesz po co wędka 390cm.)Obierasz sobie punkt na drugim brzegu np.jakieś drzewo i rzucasz na pożądaną odległość.Kiedy zestaw wyląduje w wodzie szybkim ruchem wkładasz szczytówkę do wody i w tym samym czasie likwidujesz luz żyłki.Następnie patrzysz na spławik,jeżeli stoi jak powinien lekko przyciągasz go do brzegu,licząc obroty korbką aż antenka nie zacznie się podnosić.Przy następnym rzucie będziesz wiedział jak blisko przybliżyć spławik,żeby antenka nie zaczęła się podnosić.Można też przy kołowrotku pomalować sobie markerem żyłkę i nie trzeba liczyć obrotów.Grunt już ustawiony.
    Teraz zaczynają się schody robi się fala i spławik zmienia miejsce,ale tu już ci niestety nie pomogę bo sam mam z tym problemy.Co wiedziałem to opisałem,jeżeli ktoś bardziej ma o tym pojęcie to niech coś poprawi to przynajmniej ja się czegoś więcej dowiem.

    Przepraszam , ale jeśli coś piszesz to staraj się nie wprowadzać innych w błąd.  Czy ty w ogóle wiesz co to jest waggler ? Poczytaj choć trochę na temat systemów montowania go w zestawie , a dopiero później zajmij stanowisko w tej sprawie. To co opisujesz to kombinowana spławikówka , ale na pewno nie metoda odległościowa i nie żaden waggler . Gdybyś coś wiedział na temat metody odległościowej ( chociaż w teorii ) nie napisałbyś w ten sposób. Waggler najczęściej jest montowany na stałe ( śrucinami albo przy pomocy "konektorów " ,specjalnych łączników -  koralików z agrafką ) - to po pierwsze , pod drugie :wagglerem można łowić przelotowo ,ale stosuje się takie rozwiązania tylko na bardzo głębokich łowiskach i niekoniecznie daleko od brzegu . Jako , że najczęściej używa się mocowanie wagglera przy pomocy śrucin , bardzo rzadko spotyka się prawidłowy zestaw do odległościówki - montowany przelotowo i stąd tyle splątań. Kolejna istotna sprawa , to jasno postawiony cel połowu daleko od brzegu . Jeżeli wędkarz chce rzucić zestaw na dużą odległość - to niekoniecznie po to by owić na głębokiej wodzie ,ale przede wszystkim po to by sięgnąć żerujących ryb ! Skąd wie , że tam akurat są ? Nie wiadomo. Nawet jeśli jednak jest to fanaberia i po prostu zachciewa mu się ciskać zestaw na odległość dużo większą niż dotychczas - to na pewno  łowienie zestawem typu 7 gramowy spławik , 7 gramowe obciążenie - nie będzie miało żadnego sensu ! Jeżeli sytuacja wymaga zarzucania zestawu na dużą odległość to najlepszym rozwiązaniem jest spławik dalekosiężny typu waggler . Kształt strzały , obciążenie w  formie mosiężnych talerzyków ( za pomocą których można regulować obciążenie żyłki i spławika np odjąć ze spławika dając więcej na żyłkę i odwrotnie ), materiał użyty do produkcji takiego spławika - to wszystko sprawia że waggler jest jakby stworzony do metod odległościowych ( nie tylko do "metody angielskiej ). Optymalnym rozwiązaniem byłoby użycie , niezbyt długiego wagglera ( 28 cm ) o gramaturze 5+2 g Trzeba jednak pamiętać że jeżeli chcesz rzucać naprawdę daleko  to modyfikacji należy poddać cały zestaw w tym także i żyłkę a nie tylko spławik.Grubość żyłki to kwestia deprymująca - czym grubsza żyłka tym gorsze i mniej efektywne rzuty - stąd rozwiązanie tego problemu , które polega na użyciu żyłki znacznie cieńszej ( maksymalnie 0,18 - 0,20 ) ale z przyponem  strzałowym - przypon strzałowy to dwukrotna długość żyłki mocniejszej niż główna wmontowana za pomocą węzłów baryłkowych i to za tym odcinkiem  żyłki opiera się zestaw. Powinno to wyglądać mniej więcej tak (licząc od haka) - przypon 0,16 , żyłka główna główna 0,18 i na niej obciążenie ze spławikiem ,rezerwa żyłki i na końcu przypon strzałowy 0,20 mm - takim zestawem i za pomocą odległościówki, można posłać 10 g waggler na odległość 80 m ( spławik jaki stosujemy to np : 10 + 4 g ). Zupełnie już nie bawiąc się w przypon strzałowy zawsze jednak warto nieco zejść z grubością żyłki co przynosi korzyść w postaci bardziej efektywnych i bardziej celnych rzutów - ot choćby 0,20 to odpowiednia grubość do "odległościówki na widok której flegmatyczny Anglik dostałby apopleksji . W opisanych przypadkach coraz częściej stosuje się wagglery typu Cralusso Rocket i Cralusso Ufo o których przeczytać i usłyszeć nad wodą można sporo dobrego. Jeżeli chcąc dosięgnąć odległych miejsc używasz zestawu bardzo topornego (choć niewątpliwie bezpiecznego w zmaganiach z silną rybą) , spławiki typu Kutzata albo po prostu ciężkie 6 - 8 g bomby bez obciążenie wstępnego to nie dziw się że ryby podchodzą do przynęty bardzo ostrożnie.

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-27 13:02:28

    Przypon się tobie plącze , według mnie z inne przyczyny niż obecność krętlika lub jego brak . Co więcej dzięki maleńkim krętlikom ( bo tylko takie się nadają do łączenia przyponu z główną w przypadku spławikówki  )  , krętlik zmniejsza ryzyko plątania w czasie ściągania zestawu z większej odległości. Czasem zestaw plącze się w wyniku często popełnianych błędów takich jak :źle założona przynęta  (  w formie śmigiełka powoduje skręcanie ) , brak dbałości o stan żyłki lub słaba jej jakość , złe rozmieszczenie śrucin ( im bliżej haka tym mniejsza odległość i mniejsza ich masa ) , nierównomierne ułożenie śrucin ( nacięcia ciężarków powinny być w równej linii ) , brak stopera dolnego - co sprawia , że spławik zamiast zatrzymać się w odległości ok 20 cm od takiego stopera - dobija do obciążenia powodując splątanie , niecierpliwe zamykanie kabłąka podczas zarzucania ( nie czekając aż zestaw opadnie na dno ) itp itd... Przyponu zwykle nie obciąża się , chyba , że mamy do czynienia z sytuacją gdy ryba przyzwyczajona jest do tego , iż jej pokarm leży w bezruchu a wiatr zepchnąłby spławik i żyłkę - odbierając tym samy szansę na połów ( lin , nierzadko leszcz ) . Nie wiadomo jakie ryby chce łowić autor wątku.


    W teorii, to jesteś mocny, a ja mam 40 lat praktyki, więc nie mów mi jak się robi zestawy i posługuje wędką.
    A właśnie , usiłowałem wytłumaczyć tobie , jakie błędy popełniasz i skąd te splątania przyponów. Ktoś potwierdzi , że jest tak jak napisałem ?? Przecież to co napisałem , jest logiczne i zrozumiałe. Co się zaś tyczy posługiwania się wędką : każdy się nią posługuje jak chce ,ale jak w praktyce się wszystko człowiekowi plącze , gdy człowiek wciąż popełnia te same błędy  ... To może warto przestać być konserwatystą ?

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-27 13:12:36

    I znowu niekończące się elaboraty zaczerpnięte Bóg wie skąd.
    Teoria...teoria....teoria...i filozoficzne rozważania.

    A zarzuć choć raz taki zestaw, to przekonasz się, że krętlik jako cięższy wyprzedza w locie haczyk z przynętą i w dodatku załamuje się pod kątem większym niż 90 st. co częściej prowadzi do splątań przyponu podczas uderzenia o wodę.
    Przypon bez krętlika co najwyżej wygnie się w łuk, ale nie załamie.

    I to tyle jeśli o mnie chodzi w tym wątku.
    Nie licz na odpowiedź.

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-27 13:16:53

    Teraz zaczynają się schody robi się fala i spławik zmienia miejsce,ale tu już ci niestety nie pomogę bo sam mam z tym problemy.
    Dlatego trzeba mieć kilka spławików, bo waggler niestety jest zły na falę. Na falę spławik z korpusem (kropla) i do tego w każdych warunkach żyłka tonąca.
    Co ty wypisujesz ? Waggler to spławik stworzony do metody odległościowej - a jak wiadomo metoda ta nie została stworzona wyłącznie na wodę niezmąconą . To jest metoda specjalistyczna do połowu ryb żerujących z dala od brzegu . choć najczęściej cały czas  w strefie litoralu ( czyli przybrzeżnej i najbardziej obfitującej w ryby ). Jeśli waggler ma cienką długą antenę , stawiającą mały opór fali - to taki spławik jest wręcz stworzony do łowienia w czasie wietrznej pogody.Czy ktoś potwierdzi ?

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-27 13:22:25

    I znowu niekończące się elaboraty zaczerpnięte Bóg wie skąd.
    Teoria...teoria....teoria...i filozoficzne rozważania.

    A zarzuć choć raz taki zestaw, to przekonasz się, że krętlik jako cięższy wyprzedza w locie haczyk z przynętą i w dodatku załamuje się pod kątem większym niż 90 st. co częściej prowadzi do splątań przyponu podczas uderzenia o wodę.
    Przypon bez krętlika co najwyżej wygnie się w łuk, ale nie załamie.

    I to tyle jeśli o mnie chodzi w tym wątku.
    Nie licz na odpowiedź.

    Jedyne co mnie załamuje to rozważania o kącie 90 stopni itp , wzięte z "kątowni "teoryjki ".I tak to jest : napisać coś na temat łowienia - źle, nie pisać nic : troll , pożartować : internetowy cham ... W ogóle , kogo obchodzi , że ty masz 40 lat praktyki a kto inny ma o połowę mniej ? Ktoś może 40 lat chadzać nad wodę i w ogóle nie rozkładać wędek albo nie zakładać przynęty . Co weźmie to weźmie ... Byłem na suma . Rybny niedaleko , ogródek piwny też - W SUMIE UWAŻAM WYPAD ZA UDANY.

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-27 13:26:54

    I znowu niekończące się elaboraty zaczerpnięte Bóg wie skąd.
    Teoria...teoria....teoria...i filozoficzne rozważania.

    A zarzuć choć raz taki zestaw, to przekonasz się, że krętlik jako cięższy wyprzedza w locie haczyk z przynętą i w dodatku załamuje się pod kątem większym niż 90 st. co częściej prowadzi do splątań przyponu podczas uderzenia o wodę.
    Przypon bez krętlika co najwyżej wygnie się w łuk, ale nie załamie.

    I to tyle jeśli o mnie chodzi w tym wątku.
    Nie licz na odpowiedź.

    "I znowu niekończące się elaboraty zaczerpnięte Bóg wie skąd.
    Teoria...teoria....teoria...i filozoficzne rozważania ".                                                      Czy to co napisałem na temat przyponu z krętlikiem to tylko teoria ?  Nie wiesz co znaczy słowo "elaborat " ? W porządku - nie używaj ! Nikt ostatecznie cię do tego nie zmusza .Dla ludzi liczy się prostota przekazu i na to stawiam ja .

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-27 14:37:04

    A jednak jeszcze raz odpowiem, bo chcę żebyś wiedział, że od tej chwili dołączam do większości użytkowników tego forum i każdy Twój post będzie przeze mnie ignorowany.

    Szukaj gdzie indziej głupich, którzy dadzą się nabrać na Twoje "pseudo-filozoficzne" rozważania.




  • Forum wedkuje.pl 2011-11-27 15:15:32

    NIE WIEM JUŻ KOGO SŁUCHAĆ Z TYM KRĘTLIKIEM
    koltera czy vorikshaba

    może ktoś postronny  to oceni...

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-27 15:22:21

    NIE WIEM JUŻ KOGO SŁUCHAĆ Z TYM KRĘTLIKIEM
    koltera czy vorikshaba

    może ktoś postronny  to oceni...


    Nikogo nie musisz słuchać. Nie ma żadnego przymusu. Spróbuj jednego i drugiego i sam zdecyduj.

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-27 16:25:21

    Nikogo nie musisz słuchać. Nie ma żadnego przymusu. Spróbuj jednego i drugiego i sam zdecyduj.


    tak zrobię
    temat nieoficjalnie zamykam:)

  • fkuzi555 2011-11-28 22:28:25

    ja się dołącze do postu, bo ostatnie 2 lata mocno pracowałem matchem.

    po pierwsze - kij nie musi mieć nie wiadomo jakiego c.w. musi on być dobrany do spławika, albo raczej spławik do kija. jak masz kij o c.w. 30g to rzucanie spławikiem 4g jest mało komfortowe. druga rzecz to długość wędki - co najmniej 3,9m, ale wg mnie max to 4,5m. przy dłuższym celność mocno spada, a i rzuty wcale nie są dłuższe.
    kręciołek - najlepiej nie mały co niektórzy polecają. rozmiar 3000-4000 to optymalny wybór, oczywiście z płytką szpulą
    żyłka - koniecznie tonąca i po rzucie musisz ją zatopić. inaczej zaraz robi się na żyłze "balon" i ściąga nam spławik no i zacięcia nie mamy. nie zgodzę sięz opinią, że na wietrze czy fali spławik szybko ucieka z miejsca nęcenia. jeśli jest cienka antena i żyłka zatopiona spokojnie da się utrzymywać mniej więcej w miejscu
    spławik do dalekich rzutów - jak dla mnie tylko cralusso dart albo rocket w wersji z korpusem. spławikiem 10g spokojnie da się łowić około 40m, choć to stwarza spore kłopoty w zanęcaniu, bo z tego, co widzę na ogół celne strzelanie z procy jest rzeczą niewykonalną dla sporej ilości ludzi. mowię tu o strzałach max 2m wokół spławika. ręką celnie zanęcisz do około 20-25m. dalej już tylko proca. na falę mam porobione długie anteny i nie ma kłopotu z widocznością
    co do zestawów... splawików z zalożenia nie zakładam przelotowo. wszystkie wagglery montuję na stałe łącznikami stonfo. wiadomo, że jeśli jest głeboko (ponad 3m wody) takim zestawem rzuca się trudno i wtedy warto łowić przelotowo. często jedynym obciążeniem jest u mnie sam krętlik nr 18-20, czasami jak jest głębiej dokładam 1 śrucinę około 0,05g - 0,1g. to w zupełności wystarcza. odległość jak juz było napisane znaczysz markerem na żyłce lub rzucasz na 80% maksymalnego zasięgu, zapinasz klips i liczysz obroty do swojego miejsca, oczywiście topiąć żyłkę. 
    gruntowanie czyli ciężki kawałek chleba w tej metodzie. sam stosuję do tego drugą wędkę z ciężarkiem 40g i spławikiem 15-20g. najpierw przelotowo zakładam ciężarek, a do końca żyłki dowiązuję spławik tak jak krętlik. po zarzuceniu dociągam rękąspławik do ciężarka, a poźniej oddaję żyłkę do momentu pojawienia się spławika. na wędce mam podziałkę co 5m i z taką dokładnością mogę poznać głebokość.

  • fkuzi555 2011-11-28 22:28:26

    ja się dołącze do postu, bo ostatnie 2 lata mocno pracowałem matchem.

    po pierwsze - kij nie musi mieć nie wiadomo jakiego c.w. musi on być dobrany do spławika, albo raczej spławik do kija. jak masz kij o c.w. 30g to rzucanie spławikiem 4g jest mało komfortowe. druga rzecz to długość wędki - co najmniej 3,9m, ale wg mnie max to 4,5m. przy dłuższym celność mocno spada, a i rzuty wcale nie są dłuższe.
    kręciołek - najlepiej nie mały co niektórzy polecają. rozmiar 3000-4000 to optymalny wybór, oczywiście z płytką szpulą
    żyłka - koniecznie tonąca i po rzucie musisz ją zatopić. inaczej zaraz robi się na żyłze "balon" i ściąga nam spławik no i zacięcia nie mamy. nie zgodzę sięz opinią, że na wietrze czy fali spławik szybko ucieka z miejsca nęcenia. jeśli jest cienka antena i żyłka zatopiona spokojnie da się utrzymywać mniej więcej w miejscu
    spławik do dalekich rzutów - jak dla mnie tylko cralusso dart albo rocket w wersji z korpusem. spławikiem 10g spokojnie da się łowić około 40m, choć to stwarza spore kłopoty w zanęcaniu, bo z tego, co widzę na ogół celne strzelanie z procy jest rzeczą niewykonalną dla sporej ilości ludzi. mowię tu o strzałach max 2m wokół spławika. ręką celnie zanęcisz do około 20-25m. dalej już tylko proca. na falę mam porobione długie anteny i nie ma kłopotu z widocznością
    co do zestawów... splawików z zalożenia nie zakładam przelotowo. wszystkie wagglery montuję na stałe łącznikami stonfo. wiadomo, że jeśli jest głeboko (ponad 3m wody) takim zestawem rzuca się trudno i wtedy warto łowić przelotowo. często jedynym obciążeniem jest u mnie sam krętlik nr 18-20, czasami jak jest głębiej dokładam 1 śrucinę około 0,05g - 0,1g. to w zupełności wystarcza. odległość jak juz było napisane znaczysz markerem na żyłce lub rzucasz na 80% maksymalnego zasięgu, zapinasz klips i liczysz obroty do swojego miejsca, oczywiście topiąć żyłkę. 
    gruntowanie czyli ciężki kawałek chleba w tej metodzie. sam stosuję do tego drugą wędkę z ciężarkiem 40g i spławikiem 15-20g. najpierw przelotowo zakładam ciężarek, a do końca żyłki dowiązuję spławik tak jak krętlik. po zarzuceniu dociągam rękąspławik do ciężarka, a poźniej oddaję żyłkę do momentu pojawienia się spławika. na wędce mam podziałkę co 5m i z taką dokładnością mogę poznać głebokość.

  • fkuzi555 2011-11-28 22:38:40

    do koltera pytanie :)
    piszesz, że krętlik wyprzedza hak, więc:

    jak masz spławik z własnym obciążeniem to on leci jako pierwszy, za nim obciążenie na żyłce, na końcu hak. hak leci więc ostatni! jakim cudem to się nie plącze? :) a mogę powiedzieć, ze max 1 raz na 10 rzutów mam splatane i to na ogół z mojego błędu i od razu na spławiku to widać... krętlików oczywiście też używam i to czasem nawet dwóch i to nie obok siebie, a między nimi mam 50-70cm żyłki. przy takim zestawie czyli z dwoma krętlikami nr 18-22 splątań prawie całkowity brak. dasz radę to jakoś logicznie wytłumaczyć? :)

  • sumik1974 2011-11-28 23:29:32

    -Przepraszam , ale jeśli coś piszesz to staraj się nie wprowadzać innych w błąd.  Czy ty w ogóle -wiesz co to jest waggler ? Poczytaj choć trochę na temat systemów montowania go w zestawie -, a dopiero później zajmij stanowisko w tej sprawie. To co opisujesz to kombinowana spławikówka -, ale na pewno nie metoda odległościowa i nie żaden waggler . Gdybyś coś wiedział na temat -metody odległościowej ( chociaż w teorii ) nie napisałbyś w ten sposób.
    -Waggler najczęściej jest montowany na stałe ( śrucinami albo przy pomocy "konektorów " -,specjalnych łączników -  koralików z agrafką ) - to po pierwsze , pod drugie :wagglerem można -łowić przelotowo ,ale stosuje się takie rozwiązania tylko na bardzo głębokich łowiskach i -niekoniecznie daleko od brzegu . Jako , że najczęściej używa się mocowanie wagglera przy  -pomocy śrucin
    -------------------------------------------------------------------------------------------------

     Jak byś poczytał od początku że nie wiem jeszcze wszystkiego o tej metodzie bo dopiero się o tym uczę i nie wymądrzam się tak jak ty jak byś pozjadał wszystkie rozumy.Chłopak chciał porady jak to wszystko mniej więcej zmontować,a ty piszesz mu o przyponach strzałowych,metodach angielskich i rzutach na 80m.Bo z tego co opisałeś jak bym był początkujący to nic bym nie za kapował. A dla twojej informacji to wiem że wagglery montuje się na stałe.

  • fkuzi555 2011-11-29 08:56:29

    http://www.matchpro.pl/media/products/111/images/thumbnail/large_stonfostop1.jpg?updated_at=1319541162

    łącznik stonfo...

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-29 09:34:53

    do koltera pytanie :)
    piszesz, że krętlik wyprzedza hak, więc:

    jak masz spławik z własnym obciążeniem to on leci jako pierwszy, za nim obciążenie na żyłce, na końcu hak. hak leci więc ostatni! jakim cudem to się nie plącze? :) a mogę powiedzieć, ze max 1 raz na 10 rzutów mam splatane i to na ogół z mojego błędu i od razu na spławiku to widać... krętlików oczywiście też używam i to czasem nawet dwóch i to nie obok siebie, a między nimi mam 50-70cm żyłki. przy takim zestawie czyli z dwoma krętlikami nr 18-22 splątań prawie całkowity brak. dasz radę to jakoś logicznie wytłumaczyć? :)

    Nie mam zamiaru niczego Ci tłumaczyć. Takie jest moje zdanie na temat krętlików i tyle. Łowiłem w czasach kiedy jeszcze nikt nie wiedział co to takiego krętlik. Testowałem to rozwiązanie długi czas, ale z niego zrezygnowałem z powodów o jakich pisałem i nie zamierzam do tego wracać. Może nie umiem posługiwać się wędką?, może mam złą wędkę, może mi się nie chce? może.... może.... może... Ale co z tego?, jest za to jakaś kara?, czy muszę je stosować?. Nie muszę. I sam nikogo nie zmuszam, ani się nie wymądrzam, że tylko to co ja stosuję jest najlepsze na świecie.

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-29 11:57:38

    jak masz spławik z własnym obciążeniem to on leci jako pierwszy, za nim obciążenie na żyłce, na końcu hak. hak leci więc ostatni! jakim cudem to się nie plącze? :)

    W teorii , owszem.
    W praktyce nigdy zestaw nie leci po linii prostej, równoległej do wędki.
    Zestaw leci zawsze po jakimś skosie i nie zawsze to co najcięższe upada na wodę pierwsze.
    Zanim odpowiesz cokolwiek, to najpierw przeczytaj dokładnie posty tego komu odpowiadasz.
    Pisałem od początku, że u mnie te splątania z krętlikiem są częstsze, a nie że są zawsze.

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-29 18:20:32

    -Przepraszam , ale jeśli coś piszesz to staraj się nie wprowadzać innych w błąd.  Czy ty w ogóle -wiesz co to jest waggler ? Poczytaj choć trochę na temat systemów montowania go w zestawie -, a dopiero później zajmij stanowisko w tej sprawie. To co opisujesz to kombinowana spławikówka -, ale na pewno nie metoda odległościowa i nie żaden waggler . Gdybyś coś wiedział na temat -metody odległościowej ( chociaż w teorii ) nie napisałbyś w ten sposób.
    -Waggler najczęściej jest montowany na stałe ( śrucinami albo przy pomocy "konektorów " -,specjalnych łączników -  koralików z agrafką ) - to po pierwsze , pod drugie :wagglerem można -łowić przelotowo ,ale stosuje się takie rozwiązania tylko na bardzo głębokich łowiskach i -niekoniecznie daleko od brzegu . Jako , że najczęściej używa się mocowanie wagglera przy  -pomocy śrucin
    -------------------------------------------------------------------------------------------------

     Jak byś poczytał od początku że nie wiem jeszcze wszystkiego o tej metodzie bo dopiero się o tym uczę i nie wymądrzam się tak jak ty jak byś pozjadał wszystkie rozumy.Chłopak chciał porady jak to wszystko mniej więcej zmontować,a ty piszesz mu o przyponach strzałowych,metodach angielskich i rzutach na 80m.Bo z tego co opisałeś jak bym był początkujący to nic bym nie za kapował. A dla twojej informacji to wiem że wagglery montuje się na stałe.


    o czyjej wypowiedzi mówisz??

  • santoryn 2011-11-30 22:09:22

    Przepraszam, ale prawidłowo zmontowany zestaw powinien zawierać krętlik. Kiedyś ich nie stosowano, to fakt, ale też nie były ani znane ani stosowane. Wypisywanie bzdur ze krętlik w locie wyprzedza zestaw świadczy o nikłej wiedzy na temat. I nie ma się co unosić, bo podobna teza jest zwykłą bajdą i niewyobrażalną bzdurą. Platanie zestawu wynika wyłącznie z nieprawidłowej jego konstrukcji i braków w technice czynności związanych z wędkowaniem. Nie chcę nikogo obrażać, ale kolego ośmieszasz się wypisując podobne głupoty. Naucz się prawidłowo dobierać elementy zestawu oraz opanuj technikę rzutów, a twoje problemy znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Pozdrawiam i życzę sukcesów.

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-30 23:07:09

    Nie ucz ojca dzieci robić.
    Co to znaczy prawidłowo zmontowany zestaw?
    Tylko Ty wiesz jak się go montuje?
    A może leworęczni  też muszą trzymać wędkę w prawej ręce?
    Jak chcesz to montuj tyle krętlików ile chcesz, a ja nie będę, bo taką mam chęć.
    Mi pasuje tak, A Tobie inaczej.
    A co do tego jak się zachowuje zestaw w powietrzu i na wodzie to trzeba trochę powędkować, żeby to zrozumieć..
    Ale jak zwykle najmądrzejsi zawsze są nowicjusze.
    Zestaw leci po skosie w stosunku do linii wędki i nie upada do wody pionowo, tylko opada również po skosie.
    Zanim jeszcze obciążenie upadnie na wodę (jako cięższe leci dalej niż krętlik i przypon z haczykiem), to wlecze za sobą to co lżejsze, czyli krętlik a na końcu haczyk.
    Z fizyki kolego lufa, pała, dwója, jak mówi klasyk.
    W momencie upadku na wodę obciążenia, krętlik z haczykiem zostaje przerzucony do przodu i za chwilę wciągany do wody za opadającym obciążeniem.
    Krętlik jest przegubem na zestawie, a jak zachowuje się przegub, to się sam dowiedz, bo już nie mam ochoty Ci tłumaczyć.
    To tyle z mojej strony w tym wątku i więcej na ten temat nie dyskutuję.

  • sumik1974 2011-11-30 23:18:34

    -Przepraszam , ale jeśli coś piszesz to staraj się nie wprowadzać innych w błąd.  Czy ty w ogóle -wiesz co to jest waggler ? Poczytaj choć trochę na temat systemów montowania go w zestawie -, a dopiero później zajmij stanowisko w tej sprawie. To co opisujesz to kombinowana spławikówka -, ale na pewno nie metoda odległościowa i nie żaden waggler . Gdybyś coś wiedział na temat -metody odległościowej ( chociaż w teorii ) nie napisałbyś w ten sposób.
    -Waggler najczęściej jest montowany na stałe ( śrucinami albo przy pomocy "konektorów " -,specjalnych łączników -  koralików z agrafką ) - to po pierwsze , pod drugie :wagglerem można -łowić przelotowo ,ale stosuje się takie rozwiązania tylko na bardzo głębokich łowiskach i -niekoniecznie daleko od brzegu . Jako , że najczęściej używa się mocowanie wagglera przy  -pomocy śrucin
    -------------------------------------------------------------------------------------------------

     Jak byś poczytał od początku że nie wiem jeszcze wszystkiego o tej metodzie bo dopiero się o tym uczę i nie wymądrzam się tak jak ty jak byś pozjadał wszystkie rozumy.Chłopak chciał porady jak to wszystko mniej więcej zmontować,a ty piszesz mu o przyponach strzałowych,metodach angielskich i rzutach na 80m.Bo z tego co opisałeś jak bym był początkujący to nic bym nie za kapował. A dla twojej informacji to wiem że wagglery montuje się na stałe.


    o czyjej wypowiedzi mówisz??


    Piszę o wypowiedzi tego co ma konto usunięte i nie wiadomo kto to jest.

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-01 11:55:25

     prawidłowo zmontowany zestaw powinien zawierać krętlik. Kiedyś ich nie stosowano, to fakt, ale też nie były ani znane ani stosowane.



    To znaczy, że wszyscy starszej daty wędkarze łowili na nieprawidłowe zestawy? A jeśli ktoś w ogóle nie stosuje przyponów, to taki zestaw jest nieprawidłowy? Jeśli ktoś stosuje przypony i łączy je na dwie pętle, albo wiąże bezpośrednio do głównej żyłki, to taki zestaw też jest nieprawidłowy? Nie ucz innych co jest prawidłowe, bo nie masz o tym najmniejszego pojęcia.

  • worekzrybami 2011-12-01 13:58:24

    kup se na jermarku byle jaki bo ja nie bede mug ci pomuc bo mnie łobora woła do wywalania łobornika a przy okazji jak bedziesz na jermarku to kup mi filce albo styropianowe gumniaki łokej !!

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-01 14:00:54

    kup se na jermarku byle jaki bo ja nie bede mug ci pomuc bo mnie łobora woła do wywalania łobornika a przy okazji jak bedziesz na jermarku to kup mi filce albo styropianowe gumniaki łokej !!

     

    PRZYPOMINASZ MI MOWĄ MOJEGO KOLEGĘ

    ON CIĄGLE POWTARZA; "A JA MAM ŻYŁKĘ NA ŁOKONIE"

  • santoryn 2011-12-01 14:46:13

    Kołowrotki drogi kolego mają tak skonstruowane mocowanie korbki, że zarówno prawo, jak i leworęczni wędkarze mogą z tych kołowrotków korzystać bez problemu. Chyba że o tym nie słyszałeś. Ja łowię ryby ponad 30 lat i dobrze pamiętam jak to wyglądało drzewiej. Jednak postęp technologiczny i rozwój metod wędkarskich doprowadził do stosowania różnych wynalazków, z których to jedne są że tak powiem przydatne i pożyteczne, a inne zbędne i przesadzone. Krętlik w zestawie jest tym z wynalazków, które niewymiernie poprawiły skuteczność we wszystkich metodach wędkarskich. No może przy muszkowaniu są zbyteczne. Taki krętlik drogi mędrcze jest wykonany z materiału dość lekkiego, a jgo konstrukcja tez ogranicza doskonale masę. Krętliki są w różnych rozmiarach, ale nie spotkałem jeszcze takiego który posiadałby masę powyżej 0,4 grama. Zazwyczaj przy metodach spławikowych stosuje się maleńkie krętliki które ważą zaledwie około 0,1-0,3 grama. Czyli jest to obciążenie nieodczuwalne. Sugerowanie że taki krętlik wyprzedza w locie zestaw złożony np. ze spławika typu Waggler 2+2, gdzie zastosowane są śruciny o masie nie mniejszej niż 0,25 grama jest zwyczajną fantazją, a rzekłbym nawet głupotą o niespotykanych parametrach. Oczywiście że można się cofnąć technicznie do lat 60-tych i olać krętliki, "specżyłki", młynki różnej maści, wędki z kompozytów węglowych itd. Oczywiście że można. Tak samo można się bawić bez alkoholu, ale pytanie  "PO CO?" 

    Daj kolego na luz i nie brnij dalej w swoją teorię bez pokrycia. Proszę w imieniu wszystkich wędkarzy posiadających elementarną wiedzę w dziedzinie.



Reklama
Reklama