Reklama
  • Przemo-772012-10-09 19:48:28

    Panie i Panowie. 

         Mam zamiar na wiosnę kupić samochodzik. Ma to być samochód rodzinny 2+1, w miarę tani w utrzymaniu i użytkowaniu (dostępność i cena części zamiennych, koszta naprawy itd. itp.). Najbardziej pasuje mi Opel Astra i Ford Focus - oba kombi. Bardziej podoba mi się ten pierwszy ale nie jestem do końca zdecydowany. Sęk w tym, że jestem absolutnym laikiem w dziedzinie motoryzacji i będę korzystał z pomocy znajomego przy zakupie i oględzinach auta. Czy ktoś z Szanownym Forumowiczów może mi pomóc w wyborze auta, lub zaproponuje jakiś inny samochód który warto kupić? Mój limit cenowy to 12 000 zł. Bardzo proszę o rady.

  • 78darekb 2012-10-09 20:12:19

    zdecydowanie Astra

  • Morciaty 2012-10-09 20:16:25

    Polecam Ci Forda Mondeo i Toyotę Avensis, oba w wersji kombi.

  • Forum wedkuje.pl 2012-10-09 20:23:59

    polecam fiata grande punto lub punto evo, używane bravo ;-)

  • Reklama
  • domin77 2012-10-09 20:27:37

    jezdziłem astrą kombi(benzyna-gaz) teraz mam focusa w kombi disla,ceny części  poruwnywalne w razie większej awari dzisiejsze disle to spore koszty,ogólnie focusem się dobrze jeżdzi fajnie się trzyma drogi i dość pakowny

  • Forum wedkuje.pl 2012-10-09 20:35:08

    jesli chodzi o małą awaryjność to polecam toyote np. corolle lub volkswagena np. golf  4 ą ,broń boże renault ,np. megane  to królowa lawet o mondeo mam podobne zdanie, zresztą nie tylko ja :)

  • przemo1980 2012-10-09 20:40:49

    Ja bym myślał nad jakąś Toyotą czyli Avensis ewentualnie Corolla (tyle że jest mniejsza) lub Mazda 626 (2.0 benzyna) - trafisz,znajdziesz taką w dobrym stanie to pojezdzisz, trzeba tylko zwracać uwagę na tylne błotniki,potrafią rdzewieć. To chyba jedyny mankament 626.

  • Forum wedkuje.pl 2012-10-09 20:48:40

    Grande Punto, wysoko zawieszony, sprawdzi się w lesie, dojazdach do jezior etc. Tanie oryginalne części, niedrogi serwis ASO, trwałe benzyniaki i mają kopa, bo nisko jest położony moment obrotowy. Efekt taki, że inne 100konne ople i fordy zostawiasz na światłach ;-) Sam mam Lineę i spisuje się już bezproblemowo 5lat. Tyle, ze w niej mam 500l pojemności bagażnika. Cała rodzina tam wchodzi na wakacje :-)

  • Reklama
  • ZanderHunter 2012-10-09 21:03:56

       Ford focus MK2 kombi 1.6 TDCi mam go 6 lat prawie od nowości przebieg na chwilę obecną 235.000tys do tej pory jedyna awaria 3 x wymiana żarówki H7 no i teraz tzn.przed zimą czeka mnie akumulator...choć ten obecny wykorzystam jeszcze do silnika elektrycznego przy łódce...:) spalanie średnio 5.4l na 100km (nie jeżdżę po mieście) dodam że cały czas silnik pracuje na oleju pełnym syntetyku 5W30 a zbiera się te auto że hej...motor 90km koncernu PSV bez żadnych udziwnień tzw. filtrów cząstek stałych czyli DPF - problem kierowców samochodów z silnikami diesla...pakowne,bezpieczne auto rodzinne w rozsądnej cenie POLECAM.

    P:)

  • marecki27-1979 2012-10-09 22:11:48

    Kup sobie mitsubishi forester ,wysokie auto ,napęd na cztery kola,mitsu ma najlepsze na całym świecie napęd na 4 koła.Fakt toyota corolla dobra ,sam miałem ,żadnych kłopotów.miałem polówke ,fiaciora dużego a teraz seat toledo w gazie.toel nie sprawia większych kłopotów,ale najmniej awaryjna była toyota....
    Teraz myślę o mitsu  albo o audi allroad

  • zbynio5o 2012-10-09 22:26:15

    Przyjrzyj sie na żywo tej mazdzie, i zrób próbną jazde. Potem porównaj do innych oplów etc.


    http://moto.allegro.pl/mazda-premacy-1-8-16v-101ps-alu-klima-servis-nowka-i2676259346.html

  • Horusek4 2012-10-09 22:48:08

    Ja bym wybral rodzinne go renaulta scenica.Do 12 tys kupisz w idealnym stanie.Duze,pojemne,duzo nie spali i komfort jazdy zadowalajacy.

  • Reklama
  • Bernard51 2012-10-10 04:52:00

    Nie zrażaj sie jakims Japoncem lub fiiatem i renuwą(awaryjnosc-koszty,servis)Tak jak pisza Rord,Opel lub V-Weja Golf ,Pasat w Combi.

  • perwer 2012-10-10 06:43:19

    Ja bym myślał nad jakąś Toyotą czyli Avensis ewentualnie Corolla (tyle że jest mniejsza) lub Mazda 626 (2.0 benzyna) - trafisz,znajdziesz taką w dobrym stanie to pojezdzisz, trzeba tylko zwracać uwagę na tylne błotniki,potrafią rdzewieć. To chyba jedyny mankament 626.



     Porównaj 10 -12 letnia mazde do forda ,lub opla i zobacz co lepiej wyglada . Pewnie dlatego że w zasadzie do tego typu marki nie ma do czego sie przyczepić ,to szuka sie dziury w blacharce ,a to sa bzdury.
    Za ta kase oczywiście juz powinieneś dostać 6 .Samochód praktycznie bezawaryjny .Pojedź na pierwszy lepszy warsztat i zobacz ile tam stoi mazd ,a ile fordów ,opli i innych marek.Trzeba lac ,albo złej jakości lewe paliwo ,albo miec po wypadku taki samochód ,żeby sie psuł.
    Co do  Avensis ,to poezja-lecz 12 tysiaków ,to troche za mało.

    Ja gustuje w silnikach disla i tylko od początku takimi jeżdżę. Wiadomo ,przeciwnicy powiedza że jak coś sie zepsuje to popłyniesz z kasą . Dobrze zgadza sie ,tylko silnik disla który ma 200 tysięcy ,a benzyniak który ma 200 tysięcy - to jak junior obok seniora i raczej seniorowi w niedługim czasie respirator bedzie potrzebny . To raz ,a dwa - jeśli ja dislem spale 6lt ,a benzyniakiem 10 -12 ,to rocznie robi sie różnica -chyba że samochód ma służyć ,do wypadów na rybki i w niedziele do kościoła ,to polecam benzyniaka.

  • pawelz 2012-10-10 09:09:11

    Kup sobie mitsubishi forester ,wysokie auto ,napęd na cztery kola,mitsu ma najlepsze na całym świecie napęd na 4 koła.Fakt toyota corolla dobra ,sam miałem ,żadnych kłopotów.miałem polówke ,fiaciora dużego a teraz seat toledo w gazie.toel nie sprawia większych kłopotów,ale najmniej awaryjna była toyota....
    Teraz myślę o mitsu  albo o audi allroad

    Kolega ma na mysli chyba Subaru :).
    Sam takiego teraz szukam, tyle ze za ok 30 tys.
    Za 12 tys nie pchalbym sie w Forestera. Ceny czesci (a w aucie za te pieniadze na pewno beda naprawy) sa zabijajace. Tylne amorki to koszt 3-4 tys zl. Rozrzad do ponad 1 tys

  • Forum wedkuje.pl 2012-10-10 13:23:25

    wiesz co, kup sobie takie jakie Ci sie podoba ale zadbane, nie od handlarza. Dobrą opcją jest znajomy, którego znasz i wiesz jak traktuje samochód, lub auta po-leasingowe, przeważnie dwulatki. One są w pełni serwisowane w ASO, miały pełne ubezpieczenia i wszystko było robione na oryginalnych częściach przez przeszkolonych ludzi. Często na taki samochód dostaniesz jeszcze pół roku lub rok gwarancji - jeżeli auto pochodzi z rodzimego salonu. Jako, że samochód jest stosunkowo nowy, to jeszcze możesz finansować zakup z kredytu lub leasingu na osobę fizyczną również (tylko drogie wyjdzie ubezpieczenie, bo jest pełne, OC, NN, NNM, AC bez kosztów własnych, które obejmuje wszystko). Ja co rozwalę przy swoim samochodzie albo ktoś mnie przytrze na parkingu - robię z AC. Tylko tu się musisz liczyć z kosztem ubezpieczenia obowiązkowego w okolicach 2tys - zależny też os wartości samochodu. Ja płacę około 2tys. Tyle, że jest to leasing i ubezpieczenie korporacyjne towarzystwa leasingowego. Koszt takiej polisy na rynku (gdybym sam chciał) to około 6-8tys zł. rocznie, a i te nie mają zniesionego udziału własnego.

    Inna opcja to kupić mały samochód za 3-5 tys, zajeździć i następny. Jeżeli np. koszt koniecznych napraw tyle wynosi, to lepiej tak robić, niż cokolwiek wkładać w używane auto. W dislach trzeba wymienić wtryskiwacze średnio co 200tys km, a to jest spory koszt.

  • Bernard51 2012-10-10 14:08:51

    PERWER Wygladac ma teściowa przez okno czy zieć z pracy wraca aby obiad byl na stole, samochód "auto" ma jezdzic , lac i jezdzic a jak wiesz za 12tysiaków Japonca to mozna kupic aby stalo wiecej u mechanika jak jazdy??

  • Reklama
  • zbynio5o 2012-10-10 14:15:04

    @vector, co Ty tak straszysz tymi wtryskami w dieslach. Nawet gdyby, to chodzi o przebieg 200 tys. czyli raz 12- 15 lat przy normalnej rodzinnej eksploatacji.

    W każdy samochód, diesel czy benzyniak do przebiegu 200 tys. będzie należało zainwestować w amortyzatory X2, rozrząd x2, tarcze i inne dupce które sie naturalnie zużywają i to jest normalną rzeczą. No, chyba że ktoś nie dba o to i porusza sie taką "trumną" po drogach .

    Na rynku naprawde można trafić na zadbane auto, nawet 10-12 letnie (po sukcesywnych wymianach wyżej wymienionych części) ale jeżeli sie nie zna na rzeczy, należy poprosić o pomoc fachowca.

    Ps. I nie zapominajmy że kolega ma do zainwestowania ok. 12 tys. zł. A więc 2 letnie samochody odpadają.  Chyba że rozbitki :))

  • Forum wedkuje.pl 2012-10-10 14:18:05

    no tak, napisałem bo te po-firmowe już mają około 100tys ;-) Ja też kiedyś kupowałem samochód. Na początek było do 5 tys, później do 12, później do 25, do 40 i wyjechałem nowym z salonu za 48 :D Ale jak kolega ma 12, to może kupić trzy, w tym dwa na części ;-) Nowy, bo nowe blachy, 6 poduszek z kurtynami etc, i sam sobie wypierdze fotel ;-)

  • marcin4321 2012-10-10 15:26:19

    Mi zawsze ojciec gadał, i wuj i większość z rodziny, że nigdy żadnego samochodu na F. Bo ani Fiat ani Ford to nie są dobre samochody. Renault też są podobno awaryjne. Ja polecałbym Ci volkswagena golfa 4. : ) Samochód jest wygodny i narazie mało mojemu ojcu się psuję. A i ogólnie VW to dobra marka. Mamy disla. Poza tym najlepsze też słyszałem są silniki 1.9 .. nie psują się, mniejsze opłaty. Zaś 2.0 już podobno felerne są. : )

  • henryk58 2012-10-10 16:11:34

    Mi zawsze ojciec gadał, i wuj i większość z rodziny, że nigdy żadnego samochodu na F. Bo ani Fiat ani Ford to nie są dobre samochody. Renault też są podobno awaryjne. Ja polecałbym Ci volkswagena golfa 4. : ) Samochód jest wygodny i narazie mało mojemu ojcu się psuję. A i ogólnie VW to dobra marka. Mamy disla. Poza tym najlepsze też słyszałem są silniki 1.9 .. nie psują się, mniejsze opłaty. Zaś 2.0 już podobno felerne są. : )

     

     

    Masz samochód??? jeśli nie to nie wydawaj opinii ,my mamy dwa Renault, Scenica i Modusa i sobie bardzo chwalimy ,mało palą i nie są awaryjne




  • pawelz 2012-10-10 16:28:40

    PERWER Wygladac ma teściowa przez okno czy zieć z pracy wraca aby obiad byl na stole, samochód "auto" ma jezdzic , lac i jezdzic a jak wiesz za 12tysiaków Japonca to mozna kupic aby stalo wiecej u mechanika jak jazdy??

    A skad taka opinia ?. Za 12 tys kupisz np Almere ktora na 100% mniej sie bedzie sypac niz Astra czy Golf. Za niewiele wiecej sprzedaje teraz swoja Primere. Ide o zaklad ze pojezdzi bez awarii dluzej niz pasek czy jakas porownywalna Vectra (przez 4 lata auto nie popsula sie ani razu i poza wymiana zawieszenia - polskie drogi - i materialami eksploatacyjnymi - klocki i filtry -nie robilem przy nim kompletnie nic). A jak patrze na te "bezawaryjne VW czy inne niemieckie auta smiac mi sie chce. Nissan po wejsciu we wspolprace z Renault stracil nieco na renomie, ale i tak wg mnie bije na leb na szyje niemieckie wynalazki. Przez 7 lat mialem 2 Nissany i w tym okresie mialem tylko jedna awarie ktora mnie uziemila. Naprawa kosztowala 250 zl.
    Teraz szukam Subaru :)

  • zbynio5o 2012-10-10 16:58:22

    Pytasz Paweł skąd taka opinia ? Ano stąd, gdyż Benard musiał kiedyś wtopić w podpicowanego jakiegoś rzęcha i teraz  cierpi jak Pearl Harbor :))))))))

  • lynx 2012-10-10 17:03:38

    zdecydowanie Astra


    Zdecydowanie Fokus

  • Reklama
  • lynx 2012-10-10 17:05:06

    Mi zawsze ojciec gadał, i wuj i większość z rodziny, że nigdy żadnego samochodu na F. Bo ani Fiat ani Ford to nie są dobre samochody. Renault też są podobno awaryjne. Ja polecałbym Ci volkswagena golfa 4. : ) Samochód jest wygodny i narazie mało mojemu ojcu się psuję. A i ogólnie VW to dobra marka. Mamy disla. Poza tym najlepsze też słyszałem są silniki 1.9 .. nie psują się, mniejsze opłaty. Zaś 2.0 już podobno felerne są. : )

    Twoje dane sa sprzed 10 lat.

  • zbynio5o 2012-10-10 17:12:10

    Kolego Lynx, przecież my opiniujemy samochody sprzed 10 lat, takie do 12 tysiaków. Więc o co chodzi ?   :))

  • lynx 2012-10-10 17:35:37

    Kolego Lynx, przecież my opiniujemy samochody sprzed 10 lat, takie do 12 tysiaków. Więc o co chodzi ?   :))

    Co do opiniowania zgoda. Nie krytykuję zadnej marki bo to bardziej sprawa gustu niż jakości.  Mam na myśli to, że przez te lata jedne firmy podupadły z jakością a inne się polepszyly.
    Zawsze miałem peugeoty i uwazam, że to dobre wozy  i inne im nie dorównują ale taką gadke na F jako, że francuz, to kuzynka mi wmawiala a jak coś większego Albo wiekszego to do mnie. Ona ma Borę.
    Teraz mam kangura i jak dla mnie to jest niezastapiony. Na ryby, wożę opał, rusztowania i inne badziewia a w soboto-niedzielę na wycieczkę.
    Pojazdy tego typu sa skonstruowane jak  malotowarowe i do dalszych tras. Sa pakowne, krotkie /na rybach to się liczy/ wyższe, i 5 osob +500kg. Wyciszenie maja gorsze ale coś za coś.
    Każdy poleca to na czym jeździ i to zachwala.
    Samochod czy to nowy czy stary kupuje się pod własne potrzeby i nie ma co pytać tylko trzeba wiedzieć co się chce i popróbować u znajomych na roznych typach.
    Pozdrawiam

  • perwer 2012-10-10 17:46:24

    Panowie inaczej - jak ktoś z was kupi mercedesa diesla nawet z 1994 -niech ma 18 a nawet 20 lat,dajmy na to C 200 ,z silnikiem wolnossącym ,bez wypadkowy ,niech będzie miał przejechane 400-500tysięcy i jak komuś sie zepsuje silnik -to ja wykładam ze swojej kasy na remont .Deklaruje tutaj i przy wszystkich . Mało tego przed pierwszym wyjazdem ja sam chętnie wleje tam olej po frytkach ,można troche nasikać i zalać wszystko czerwonym olejem opałowym.

    Bernard to już pierdoły pisze .do 10 tysiaków kupisz stara mazde 626 typu 5 - do 2001 rocznika .samochody bezawaryjne - nie spotkasz nigdy takiego samochodu na warsztacie -chyba że do wymiany typowych rzeczy -amory ,rozrząd itd .
    od 2002 roku masz model 6 . Kupisz już za 12 tysięcy -silnik troche mocniejszy ,opinie takie jak ktoś raz zasmakuje ten model ,jeździ całe życie.

  • Forum wedkuje.pl 2012-10-10 19:41:57

    Mi zawsze ojciec gadał, i wuj i większość z rodziny, że nigdy żadnego samochodu na F. Bo ani Fiat ani Ford to nie są dobre samochody. Renault też są podobno awaryjne. Ja polecałbym Ci volkswagena golfa 4. : ) Samochód jest wygodny i narazie mało mojemu ojcu się psuję. A i ogólnie VW to dobra marka. Mamy disla. Poza tym najlepsze też słyszałem są silniki 1.9 .. nie psują się, mniejsze opłaty. Zaś 2.0 już podobno felerne są. : )


    Tak, mam na F już 5 lat i nic. Żadnego uziemienia. Po 4,5 roku wymieniłem profilaktycznie rozrząd, pompę wody i napinacz. Co roku wymieniam świece i olej i co dwa lata opony. Jest jeszcze u nas fiatoczepliwość. Jak w nowej Oktawii wszystko skrzypi i trzeszczy to jest zajebiście. Jak we fiacie coś zapiszczy, to zaraz gówno włoskie itd.

    Co do rodzaju silnika. Kolego, jak będziesz jeździł po mieście lub małej miejscowości, czyli do sklepu, szkoły, na ryby nie dalej niż 2-5km i czasem na wakacje, to kup benzynę. Bo dizla zajedziesz. Chyba, że go rano odpalisz i wieczorem zgasisz - dokładnie jak traktor czy kombajn. Bo z tych pojazdów wymontowali silniki, zmniejszyli włożyli do osobówki ;-)

  • Forum wedkuje.pl 2012-10-10 20:48:07

    Kolega Perwer ma 100% rację .Ja na w123 miałem 1475000 km przebiegu bez żadnego remontu .Ale  prawdziwy merol skończył sie na modelu W 124 i  140 (ale s klasse to już całkowicie inna bajka)

  • Piotr 100574 2012-10-10 21:14:42

    może mi ktoś doradzi co lepiej kupić ,kia carniwal 2,9 disla czy chrysler voyager 2,5 disla ????oczywiście chodzi mi o roczniki kia 2000,2002,chrysler 2000,2002

  • zbynio5o 2012-10-10 21:56:29

    Poczytaj tych opini o kia carnival

    http://moto.wieszjak.pl/opinie/thread/177930,Kia-Carnival---opinie-kierowcow.htm

  • Piotr 100574 2012-10-10 22:21:23

    poczytałem i jak zwykle opinie nic nie warte ,jedni chwalą jedni narzekają ,no nic trza pewnie kupić amerykańca

  • zbynio5o 2012-10-10 22:53:34

    A co powiesz na ten model mazdy ?  Gdybym był na kupnie, napewno bym sie nią zainteresował(do zugspize)

    http://moto.gratka.pl/tresc/mazda-mpv-citd-136km-wersja-po-lifcie-13623111.html#455b881649395d65,1

  • marcin4321 2012-10-11 15:03:07

    Ja tylko tak piszę, co słyszałem od innych i co sam zauważam. Ale fakt, że młody jestem, to moge sie nie znać. : >

  • Piotr 100574 2012-10-11 18:21:25

    no Zbynio muszę ci powiedzieć że mazda wygląda ok

  • Przemo-77 2012-10-11 21:20:23

    dziękuję za liczne odpowiedzi. Teraz mam jeszcze większy mętlik w głowie. Dokładnie tak jakbym kupował wędkę. Mercedes odpada bo moja żona kategorycznie się na niego nie zgadza. Z tego co piszecie warto pomyśleć nad Mazdą: Premacy, 626, 323. Co powiecie o tych modelach ?????????

  • przemo1980 2012-10-11 21:39:13

    323 miałem prawie 2 lata ,no niby krótko, ale zero awarii . Rocznik chyba 99. Silniczek 1.5.
    626 ma mój ojciec z 2001r. Śmiga już chyba ze 4 lata i zero awarii. Zaraz po zakupie zamontował gaz , no i tylko wymienia olej i do przodu.Tyle co  delikatna rdza na tylnych błotnikach trochę się pojawia (2.0 benzyna).
    Ja nie dawno miałem Hondę Civic 2001r 1.6 V-Tec. Też śmigałem nią dwa lata i też bez najmniejszej awarii. Teraz też kupiłem japońca.

  • przemo1980 2012-10-11 21:45:05

    Mazdy zdjęcia już nie mogę znalezć , a Honda była taka jak zdjęcie przedstawia.
    Niby wydaję się nie za duża, ale w środku naprawdę nawet sporo miejsca.

  • Bernard51 2012-10-12 05:20:27

    Ja koledze radzilem jakie auto na ryby kupic a wy widze oferujecie mu samochód na niedziele do kosciola i dla sasiadów "spozirejcie co ech-sem kupil przeca jo nie gorszy".
    Chyba ze ktos jedzie na ryby tylko dokad jest asfalt-droga utwardzona a dalej
     piechty wali aby auto nie zniszczyc , to jak najbardziej delikatne sie nadaja.

  • przemo1980 2012-10-12 10:05:40

    Ja koledze radzilem jakie auto na ryby kupic a wy widze oferujecie mu samochód na niedziele do kosciola i dla sasiadów "spozirejcie co ech-sem kupil przeca jo nie gorszy".
    Chyba ze ktos jedzie na ryby tylko dokad jest asfalt-droga utwardzona a dalej
     piechty wali aby auto nie zniszczyc , to jak najbardziej delikatne sie nadaja.
     


    tylko że ja nigdzie nie znalazłem takiej informacji że zainteresowany kolega szuka auta typowo  na ryby...
     
    Jeśli chodzi o tą delikatność o której wspomniałeś to Hondą jezdziłem 2 lata, niby nie dużo,ale jak ją kupiłem to amortyzatory miały po 80% a jak sprzedawałem to był praktycznie bez zmian ...

  • berthold 2012-10-12 10:20:52

    Mi zawsze ojciec gadał, i wuj i większość z rodziny, że nigdy żadnego samochodu na F. Bo ani Fiat ani Ford to nie są dobre samochody. Renault też są podobno awaryjne. Ja polecałbym Ci volkswagena golfa 4. : ) Samochód jest wygodny i narazie mało mojemu ojcu się psuję. A i ogólnie VW to dobra marka. Mamy disla. Poza tym najlepsze też słyszałem są silniki 1.9 .. nie psują się, mniejsze opłaty. Zaś 2.0 już podobno felerne są. : )




    no czyli tradycyjne bzdury kolega kolegi kuzyna powiedział ....ale do rzeczy ja miałem w swoich łapach przez 30 lat użytkowaniach z 30 aut od reno audi vw skody peugeoty fordy i o dziwo najwięcej roboty zawsze było z VAG-skoda audi VW ale pewnie dlatego że one są z reguły znacznie bardziej zajechane niż inne marki ,miałem renówki praktycznie bez-usterkowe peugeoty dobre auta zwłaszcza blacharka ,nigdy nie miałem japońca bo nie lubię dlatego że rdzewieją na potęgę wszystkie ..ale godne polecenia na ryby to reno scenic 4x4 super maszynka fajne wnętrze fajnie się prowadzi bardzo dobry silnik diesla ze starej szkoły to znaczy te trwałe jeszcze ,teraz takich nikt nie robi ,auto pakowne masa schowków no i nigdy się nie zakopiesz w piachu czy błocie ,,jest jeszcze kango pampa 4x4 lub volkswagen golf 2 country 4x4 ale to troszkę staroć już

  • przemo1980 2012-10-12 10:27:30





     
    Co do  Avensis ,to poezja-lecz 12 tysiaków ,to troche za mało.


    Myślę że za 12 tyś można szukać Avensis w rocznikach 2000-2001. Ten sam rocznik Mazdy 626 to bardzo podobne pieniądze.


  • berthold 2012-10-12 10:39:36

    Mi zawsze ojciec gadał, i wuj i większość z rodziny, że nigdy żadnego samochodu na F. Bo ani Fiat ani Ford to nie są dobre samochody. Renault też są podobno awaryjne. Ja polecałbym Ci volkswagena golfa 4. : ) Samochód jest wygodny i narazie mało mojemu ojcu się psuję. A i ogólnie VW to dobra marka. Mamy disla. Poza tym najlepsze też słyszałem są silniki 1.9 .. nie psują się, mniejsze opłaty. Zaś 2.0 już podobno felerne są. : )




    no czyli tradycyjne bzdury kolega kolegi kuzyna powiedział ....ale do rzeczy ja miałem w swoich łapach przez 30 lat użytkowaniach z 30 aut od reno audi vw skody peugeoty fordy i o dziwo najwięcej roboty zawsze było z VAG-skoda audi VW ale pewnie dlatego że one są z reguły znacznie bardziej zajechane niż inne marki ,miałem renówki praktycznie bez-usterkowe peugeoty dobre auta zwłaszcza blacharka ,nigdy nie miałem japońca bo nie lubię dlatego że rdzewieją na potęgę wszystkie ..ale godne polecenia na ryby to reno scenic 4x4 super maszynka fajne wnętrze fajnie się prowadzi bardzo dobry silnik diesla ze starej szkoły to znaczy te trwałe jeszcze ,teraz takich nikt nie robi ,auto pakowne masa schowków no i nigdy się nie zakopiesz w piachu czy błocie ,,jest jeszcze kango pampa 4x4 lub volkswagen golf 2 country 4x4 ale to troszkę staroć już




    coś takiego a nie tam żadne japończyki zardzewiałe w którym tłumik kosztuje 1800 zł
    http://moto.allegro.pl/renault-scenic-rx4-1-9dci-01-4x4-zadbany-i2691116895.html

  • pawelz 2012-10-12 11:17:48

    poczytałem i jak zwykle opinie nic nie warte ,jedni chwalą jedni narzekają ,no nic trza pewnie kupić amerykańca

    Sam nie miale, ale moich dwoch znajomych mialo. Jeden ropniak - 2,5l drugi benzyna - nie opamietam dokladnie ile ale 3 albo 3,5l.
    I jeden i drugi to byl szrot. Psulo sie wszystko, z tym ze ten benzynowy to jakies upierdliwe drobne rzeczy a w dieslu dochodzil rozrzad co 20 tys km (niby lancuch ale padal).
    Z tym ze to byly troszke starsze roczniki (ale w budzie jaka Ty chcesz kupic).
    W koncu jeden znajomy (ten od diesla) kupil karniwala i .... gleboko odetchnal. :).
    Osobiscie staram sie nie uprzedzac do zadnych marek auy, ale pamietam jak goscie walczyli z tymi Voyagerami. W benzynie np byl automat i zupelnie losowo po odpaleniu silnika i ruszeniu skrzynia ciagnela tylko na jedynce. Trzeba bylo wylaczyc silnik i wlaczyc od nowa. I tak do skutku az skrzynia zaskakiwala.

  • musik12 2012-10-12 11:40:33

    Miałem audi,vw,renault,honde od dwóch lat mam toyote avensis.I moge powiedzieć jedno następnym autem też będzie toyota.

  • zbynio5o 2012-10-12 12:59:34

    Mi zawsze ojciec gadał, i wuj i większość z rodziny, że nigdy żadnego samochodu na F. Bo ani Fiat ani Ford to nie są dobre samochody. Renault też są podobno awaryjne. Ja polecałbym Ci volkswagena golfa 4. : ) Samochód jest wygodny i narazie mało mojemu ojcu się psuję. A i ogólnie VW to dobra marka. Mamy disla. Poza tym najlepsze też słyszałem są silniki 1.9 .. nie psują się, mniejsze opłaty. Zaś 2.0 już podobno felerne są. : )




    no czyli tradycyjne bzdury kolega kolegi kuzyna powiedział ....ale do rzeczy ja miałem w swoich łapach przez 30 lat użytkowaniach z 30 aut od reno audi vw skody peugeoty fordy i o dziwo najwięcej roboty zawsze było z VAG-skoda audi VW ale pewnie dlatego że one są z reguły znacznie bardziej zajechane niż inne marki ,miałem renówki praktycznie bez-usterkowe peugeoty dobre auta zwłaszcza blacharka ,nigdy nie miałem japońca bo nie lubię dlatego że rdzewieją na potęgę wszystkie ..ale godne polecenia na ryby to reno scenic 4x4 super maszynka fajne wnętrze fajnie się prowadzi bardzo dobry silnik diesla ze starej szkoły to znaczy te trwałe jeszcze ,teraz takich nikt nie robi ,auto pakowne masa schowków no i nigdy się nie zakopiesz w piachu czy błocie ,,jest jeszcze kango pampa 4x4 lub volkswagen golf 2 country 4x4 ale to troszkę staroć już




    Boszeee ! 30 aut przez 30 lat ???   O czym to świadczy ?

    Ano nie wydałeś na auto więcej jak  5 tysiaków . Kupowałeś szroty i se grzebałeś bo zapewne to lubisz:)   Piszesz że nigdy nie miałeś japońca.  Bo one zwykle droższe od reszty i nie przesadzaj z tą rdzą bo to nie prawda.

    Moja rada, wydaj wreszcie kase na  7-9 letnie auto made in Japan a poczujesz wreszcie luxus i pojeżdzisz z pare lat.  Najlepiej auto sprowadzić z zachodu od pierwszego właściciela lub przez komis ale do pierwszej rejestracji w Polsce.

    Moja madzia ma 12 lat, jeżdże nią 3 rok, wygłąda jak nowa. Sprowadzona z Holandii.   Zrobiłem nią ok. 45 tysięcy. Na liczniku pykło 200 tys. km.   i w mocy nie ma żadnej różnicy.  Z chebli wyleczyłem sie 20 lat temu. :)))




  • berthold 2012-10-12 20:32:46

    Mi zawsze ojciec gadał, i wuj i większość z rodziny, że nigdy żadnego samochodu na F. Bo ani Fiat ani Ford to nie są dobre samochody. Renault też są podobno awaryjne. Ja polecałbym Ci volkswagena golfa 4. : ) Samochód jest wygodny i narazie mało mojemu ojcu się psuję. A i ogólnie VW to dobra marka. Mamy disla. Poza tym najlepsze też słyszałem są silniki 1.9 .. nie psują się, mniejsze opłaty. Zaś 2.0 już podobno felerne są. : )




    no czyli tradycyjne bzdury kolega kolegi kuzyna powiedział ....ale do rzeczy ja miałem w swoich łapach przez 30 lat użytkowaniach z 30 aut od reno audi vw skody peugeoty fordy i o dziwo najwięcej roboty zawsze było z VAG-skoda audi VW ale pewnie dlatego że one są z reguły znacznie bardziej zajechane niż inne marki ,miałem renówki praktycznie bez-usterkowe peugeoty dobre auta zwłaszcza blacharka ,nigdy nie miałem japońca bo nie lubię dlatego że rdzewieją na potęgę wszystkie ..ale godne polecenia na ryby to reno scenic 4x4 super maszynka fajne wnętrze fajnie się prowadzi bardzo dobry silnik diesla ze starej szkoły to znaczy te trwałe jeszcze ,teraz takich nikt nie robi ,auto pakowne masa schowków no i nigdy się nie zakopiesz w piachu czy błocie ,,jest jeszcze kango pampa 4x4 lub volkswagen golf 2 country 4x4 ale to troszkę staroć już




    Boszeee ! 30 aut przez 30 lat ???   O czym to świadczy ?

    Ano nie wydałeś na auto więcej jak  5 tysiaków . Kupowałeś szroty i se grzebałeś bo zapewne to lubisz:)   Piszesz że nigdy nie miałeś japońca.  Bo one zwykle droższe od reszty i nie przesadzaj z tą rdzą bo to nie prawda.

    Moja rada, wydaj wreszcie kase na  7-9 letnie auto made in Japan a poczujesz wreszcie luxus i pojeżdzisz z pare lat.  Najlepiej auto sprowadzić z zachodu od pierwszego właściciela lub przez komis ale do pierwszej rejestracji w Polsce.

    Moja madzia ma 12 lat, jeżdże nią 3 rok, wygłąda jak nowa. Sprowadzona z Holandii.   Zrobiłem nią ok. 45 tysięcy. Na liczniku pykło 200 tys. km.   i w mocy nie ma żadnej różnicy.  Z chebli wyleczyłem sie 20 lat temu. :)))




    weś nie świruj ..aktualnie posiadam focusa 2006 rok 2,0 tdci 136 ps
                                                   leon 2007 1,9 tdi 105 ps
                                                   skoda octavia 2000 rok 1,9 tdi 110 ps
    no i dyżurny golf 2 diesel na ryby tylko i wyłącznie i te auta wszystkie są moje kłopotów finansowych nie mam a japońca nie kupię bo nie koniec kropka

    a rdza w JAPOŃCZYKACH TO FAKT   suzuki swift z 2007 roku rdzewieje ,hondy bardzo szybko rdzewieją ,nawet w auto świecie z 2009 wrześniowy numer roku opisywali civica rocznego i w profilach zamkniętych już była rdza natomiast w daci logan zachwalali że wzorowe zabezpieczenie                                     

  • przemo1980 2012-10-12 22:08:40







    weś nie świruj ..aktualnie posiadam focusa 2006 rok 2,0 tdci 136 ps
                                                   leon 2007 1,9 tdi 105 ps
                                                   skoda octavia 2000 rok 1,9 tdi 110 ps
    no i dyżurny golf 2 diesel na ryby tylko i wyłącznie i te auta wszystkie są moje kłopotów finansowych nie mam a japońca nie kupię bo nie koniec kropka

    a rdza w JAPOŃCZYKACH TO FAKT   suzuki swift z 2007 roku rdzewieje ,hondy bardzo szybko rdzewieją ,nawet w auto świecie z 2009 wrześniowy numer roku opisywali civica rocznego i w profilach zamkniętych już była rdza natomiast w daci logan zachwalali że wzorowe zabezpieczenie                                     

    z tych wymienionych przez Ciebie , te które posiadasz to jak dla mnie to Octavia dość ciekawe autko, a jak japońca nie chcesz kupić to kup karasia i koniec kropka :)))
    A tak poważnie, to ilu kierowców tyle będzie opinii, którymi warto się wymieniać...

  • zbynio5o 2012-10-12 22:43:44

    Spoko Brthold, kaj mosz ten komis :)

    W takim razie poleć koledze auto do 12 tysięcy bo oto chodzi w tym temacie tyś mioł wszystkie, oprócz japońskich :)))

  • Kowal73 2012-10-12 23:00:01

    He he ,,,Zbyniu,,a ja mom japona:):):), Mitsubishi...Galant 95 ,silnicek 1.8 i se na rybki nim pomykam:):),takiego nie trza?,,a co oni wiedzą o samo....chodach:):):):):)



Reklama
Reklama