Panowie i Panie z góry proszę o cierpliwość i nie wpisywanie złośliwych komentarzy. Dopiero raczkuje jeśli chodzi o "zabawy" z wędka i mam może dla większości głupie pytanie. Czy złowione Jazgarze powinno sie wpisywać do rejestru połowów?? Przeczytałem kilka podobnych wątków na forach i nie było jednoznacznej odpowiedzi. Sprawy nie ułatwia fakt że nie ma jednakowego rejestru dla wszystkich okręgów oraz fakt że ludzie rożnie interpretują regulaminy. Osobiście wpisałem w rejestr literke "Z" - inne ryby. Dziękuje za pomoc.
Jeśli ją zabierasz to jak najbardziej wpisuj , po co ci problemy podczas kontroli przez taką głupotę . Szkoda stracić papiery czy płacić kary za coś takiego . Jak nie masz określonej tej ryby w rejestrze to powinno być coś takiego jak "INNE" -u mnie tak jest- i pod tym nr ją wpisz .
Każdą rybę złowioną i zabraną z łowiska (wrzuconą do siaki wędkarskiej) musisz w zapisać w rejestrze. Nie zapisujesz ryb którym odrazu po złowieniu zwracasz wolność, bo nie są one twoim pożytkiem (nie zabierasz ich, pozostają w wodzie). Niektóre odrazu po złowieniu i wrzuceniu do siatki np.;szczupak, a niektóre dopiero zakończeniu wędkowania np.; płoć -chodzi o rubrykę sztuki, bo gatunek musisz odrazu. W przypadku jazgarza (okręg Olsztyński) wpisujesz nr 23 "Inne", bo nie masz określonego numeru dla jazgarza.
Każda ryba przeznaczona do zabrania musi zostać włączona do rejestru. Jazgarz jest zaliczany do kategorii INNE ( czyli wg PZW - te gorsze i jakby mniej wartościowe). Ich karpie i amury zafajdane sypane do wody z fasy ogrodowej o pojemności 1000 litrów - to jest dopiero draństwo.
Przeczytałem wszystkie posty w tym temacie i wszyscy (prawdopodobnie) mają rację.W każdym Okręgu bywa inaczej w tematyce REJESTRÓW.Dlatego pytając - pisz konkretnie o jaki Okręg chodzi, bo nikogo nie będzie interesowało, że na "wedkuje.pl" tak Ci napisano....Na końcu rejestru (Zezwolenia) powinieneś mieć telefony do SSR, PSR, ZO PZW.pozdrawiamT.
Zapadł zmierzch odłożyłem swoją ulubioną spławikówkę skupiłem się na łapaniu na grunt. Chłopaki poszli spać do samochodu ja zostałem przy kijach, tak prawdę powiedziawszy przykimałem na krzesełku.Nagle jak coś zadzwoni biegnę do wędki kumpla adrenalina rozwala mi łeb zacinam ..... i już wiem .Po krótkim holu zjawił się on jazgarek.Jeszcze trochę a pożarła by gorosówka była chyba większa od niego.Jak zobaczyłem tego potwora dostałem histerycznego śmiechu.Tak mnie ten widok rozbawił.Miedzy czasie zjawili się kumple zobaczyli mnie tarzającego się ze śmiechu.Julek coś ty pił ale gdy go zobaczyli też ryknęli.Dostał buzi jak u Rexa i do wody.Nigdy nie złoszczę się gdy biorą takie coś a też ryba.Jak widzę te wyłupiałe oczyska i nastroszone płetwy zawsze wraca mi humorPs. Połamania kija nawet na jazgarkuJulian
Kolego,zgodnie z RAPR wpis do rejestru dokonujemy po zakończeniu łowienia .Przykład;limit karpia to trzy szt. które mam już w siatce.Czy to oznacza że mam się zwijać do domu?Nie! Łowie dalej,a następna złowiona sztuka jest większa od pozostałych, więc wrzucam ją do siatki .Po zwinięciu wędek,wypuszczam najmniejszą sztukę ,mierzę długość pozostałych,wpisując do rejestru,a dopiero w domu je ważę i wpisuje ŁĄCZNĄ wagę.Tak stoi w rejestrze.
Kolego,zgodnie z RAPR wpis do rejestru dokonujemy po zakończeniu łowienia .Przykład;limit karpia to trzy szt. które mam już w siatce.Czy to oznacza że mam się zwijać do domu?Nie! Łowie dalej,a następna złowiona sztuka jest większa od pozostałych, więc wrzucam ją do siatki .Po zwinięciu wędek,wypuszczam najmniejszą sztukę ,mierzę długość pozostałych,wpisując do rejestru,a dopiero w domu je ważę i wpisuje ŁĄCZNĄ wagę.Tak stoi w rejestrze.
Wszystko odwrotnie...!!! Łowisz rybę, mierzysz, wpisujesz do rejestru. ŻADNEJ podmiany ryb.
Co złowiłeś jest wpisane w rejestr i w siatce, dopiero dalej wędkujesz.
Nadal piszecie o niuansach okręgowych.Dla przykładu:W okręgu Jelenia Góra rybę wpisuje się po zakończeniu połowu. Dlatego mogę sobie podmieniać. Byle limit w siatce się zgadzał. (piszę o możliwościach - nie etyce).T.
Kolego,zgodnie z RAPR wpis do rejestru dokonujemy po zakończeniu łowienia .Przykład;limit karpia to trzy szt. które mam już w siatce.Czy to oznacza że mam się zwijać do domu?Nie! Łowie dalej,a następna złowiona sztuka jest większa od pozostałych, więc wrzucam ją do siatki .Po zwinięciu wędek,wypuszczam najmniejszą sztukę ,mierzę długość pozostałych,wpisując do rejestru,a dopiero w domu je ważę i wpisuje ŁĄCZNĄ wagę.Tak stoi w rejestrze.
RAPR to przepisy ogólnokrajowe i nie mają nic wspólnego z regionalnym folklorem w postaci rejestrów połowów,które są różne.
Dodam że u mnie każdą rybę którą wrzucam do siatki muszę wpisać i nie ma żadnych podmian ryb na większe. Nie wpisuje się żadnej łącznej wagi tylko każdą rybę osobno,choć nie mam wagi bo nie jest obowiązkowa.:) Jeśli w twoim rejestrze jest tak jak piszesz to fajnie bo to daje możliwości kłusownikom.Jak kończy łowienie i ma w siatce 4 karpi przy limicie 3 szt.,czy aby na pewno najmniejszą wypuści?:)
Mój post odnosił się do tego, co napisał Mirosław @krotki, dlatego cytowałam post powyżej. Dotyczył on podmiany karpia w siatce i wpisu po skończonym łowieniu. Napisałam o mierzeniu, czyli ryb objętych limitem. Pozostałe ryby ważymy po skończeniu łowienia, lub jak w niektórych Okręgach (podobno)w domu.
Tomek zamiast przeczytać o czym ja piszę, miał w głowie jazgarza... zaczekam...
Jeśli Ola chodzi o ważenie u mnie się ryb nie waży. Nie ma nawet takiej rubryki jak waga w rejestrze,wpisuje się tylko długość.
Jeśli zaś chodzi o ryby nie objęte wymiarem potrzebny jest kalkulator.:) Po zakończeniu łowienia należy wpisać liczbę ryb np. ukleja 9 szt. potem wszystkie zmierzyć i wyciągnąć średnią długość którą wpisujemy do rubryki.
I jak się tu nie śmiać z PZW i tych przepisów?:)
Inna rzecz że teoretycznie waga jest potrzebna na rybach,przecież są limity wagowe niektórych gatunków.Jak mieć pewność że się ich nie przekroczy bez wagi?
W Katowickim również jest rubryka waga. I słusznie hafeed zauważyłeś, odnośnie ograniczenia wagowego dla drobnicy. W RAPR jest zapis, że należy mieć przyrząd do wyciągania haczyków, ale nie ma ani słowa o konieczności posiadania wagi. Więc albo masz wagę, albo wrzucone do siatki ryby ważysz "na oko". I nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie. Czy SSR, PSR, Policja itd podczas kontroli mają wagę?
Dokładnie. Dyskusje na temat rejestrów nie mają sensu. Każdy pisze o zasadach wypełniania w swoim okręgu,niektórzy nawet tego nie wiedzą. Wychodzą z tego tylko niepotrzebne spięcia.:)
Najlepiej gdyby zakładający wątek wpisał w tytule o jaki okręg chodzi. Np. "Zasady wypełniania rejestru połowów w Okręgu Rzeszów".
Wtedy każdy kto coś pisze przemyślałby że może u niego jest inaczej.
W Katowickim również jest rubryka waga. I słusznie hafeed zauważyłeś, odnośnie ograniczenia wagowego dla drobnicy. W RAPR jest zapis, że należy mieć przyrząd do wyciągania haczyków, ale nie ma ani słowa o konieczności posiadania wagi. Więc albo masz wagę, albo wrzucone do siatki ryby ważysz "na oko". I nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie. Czy SSR, PSR, Policja itd podczas kontroli mają wagę?
Nie jest to wymóg regulaminowy (przynajmniej u nas) wobec strażników chyba nigdzie, ale wagę mają (powinny mieć), chociażby ze względów kontroli limitów wagowych. A moim prywatnym zdaniem, obowiązek wpisywania wagi ryby, to bubel jakich wiele w RAPR. Wędkarz generalnie nie ma obowiązku posiadania przy sobie wagi, chyba, że taki wymóg wprowadzi u siebie dany Okręg PZW.
W Katowickim również jest rubryka waga. I słusznie hafeed zauważyłeś, odnośnie ograniczenia wagowego dla drobnicy. W RAPR jest zapis, że należy mieć przyrząd do wyciągania haczyków, ale nie ma ani słowa o konieczności posiadania wagi. Więc albo masz wagę, albo wrzucone do siatki ryby ważysz "na oko". I nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie. Czy SSR, PSR, Policja itd podczas kontroli mają wagę?
Nie jest to wymóg regulaminowy (przynajmniej u nas) wobec strażników chyba nigdzie, ale wagę mają (powinny mieć), chociażby ze względów kontroli limitów wagowych. A moim prywatnym zdaniem, obowiązek wpisywania wagi ryby, to bubel jakich wiele w RAPR. Wędkarz generalnie nie ma obowiązku posiadania przy sobie wagi, chyba, że taki wymóg wprowadzi u siebie dany Okręg PZW.
No , akurat Ty chyba zawsze masz przy sobie wagę - sądząc po zdjęciu tego leszcza niesmacznie powieszonego za "habety ". Osobiście wstydziłbym się pokazywać takie coś - mimo ,że ryba naprawdę ładna. Leszcz okazały - tylko co z tego ,że martwy i wiszący jak groza w filmie Hitchcocka ?
Chyba nie mówisz do mnie ? Ja nie pokazywałem nikomu żadnego leszcza. A już na pewno nie martwego. Co do wagi, wychodzi na to, że nie jest konieczna. Cytat z zezwolenia / strona 29, podpunkt "c" / Po złowieniu następujących gatunów ryb: Leszcz - 03, Okoń -15, Płoć - 17, "Inne" - 19, Ukleja - 21, Krąp - 22, Karaś -23 wpisuję się do rejestru symbol gatunku, liczba zabranych ryb i waga może być dokonana po opuszczeniu łowiska. Może być, ale nie musi. Więc nie ma obowiązku ani wpisywania wagi, ani ilości złowionych ryb. Dobrze rozumiem ?
Chyba nie mówisz do mnie ? Ja nie pokazywałem nikomu żadnego leszcza. A już na pewno nie martwego. Co do wagi, wychodzi na to, że nie jest konieczna. Cytat z zezwolenia / strona 29, podpunkt "c" / Po złowieniu następujących gatunów ryb: Leszcz - 03, Okoń -15, Płoć - 17, "Inne" - 19, Ukleja - 21, Krąp - 22, Karaś -23 wpisuję się do rejestru symbol gatunku, liczba zabranych ryb i waga może być dokonana po opuszczeniu łowiska. Może być, ale nie musi. Więc nie ma obowiązku ani wpisywania wagi, ani ilości złowionych ryb. Dobrze rozumiem ? Nie. To było na temat zdjęcia Kol. Mastino. Teraz już pewnie się zmienił i tak nie robi ,ale ... Mimo wszystko - szpetne zdjęcie ładnej ryby, to rzecz krytykowana słusznie.
No , akurat Ty chyba zawsze masz przy sobie wagę - sądząc po zdjęciu tego leszcza niesmacznie powieszonego za "habety ". Osobiście wstydziłbym się pokazywać takie coś - mimo ,że ryba naprawdę ładna. Leszcz okazały - tylko co z tego ,że martwy i wiszący jak groza w filmie Hitchcocka ?
Że co? A jak ma być ryba zabierana do domu? Pod kroplówką? Z respiratorem? To juz twoim zdaniem posiadanie wagi i zdjęcie na niej MARTWEJ ryby, przeznaczonej do zabrania, to coś zdrożnego u wędkarzy? Ryba jest na wadze zahaczona nie za "habety", tylko za pyszczek, tak jak 99,9% wyciąganych na wędkę ryb. Nie masz czym zaczepiać na forum to do czegoś takiego się burzysz? Nie ma krwi, nie ma żadnego horrorystycznego widoku, a to coś złego? Lepiej, żeby wisiał żywy na czymkolwiek i bryzgał śluzem i krwią na boki, albo leżał na zlewozmywaku w kuchni na tle szmatki do mycia naczyń i garnka po zupie? Albo złapany żywy pod skrzela? Weź ty się "wędkarz" wybierz na ryby, albo poobserwuj na forum jak ludzie prezentują na różne sposoby swoje ŻYWE JESZCZE zdobycze. Akurat MARTWA JUŻ ryba na haczyku nie jest ani niehumanitarnie traktowana, ani nie wzbudza u normalnych ludzi tak skrajnych reakcji jak twoja. Ty do mięsnego nie wchodź nigdy, bo zawału dostaniesz na widok mięsa na hakach. Ale już pomijając to wszystko, to ja jakoś nie widzę w swojej galerii żadnego zdjęcia. Jak ty widzisz, to chyba okulista powinien się zająć twoim wzrokiem bo zaczniesz miewać też już inne omamy. Gdzieś ty był, jak jeden mądry prezentował NA FORUM OGÓLNYM na wątku, wywalone flaki i głowy ryb leżące w misce czy na talerzu do NIBY jego zdaniem "dobrej" bryi nazywanej przez niego zupą? Ryba zawieszona na kieszonkowej wadze mu przeszkadza...Nudzisz sie najwyraźniej.
No , akurat Ty chyba zawsze masz przy sobie wagę - sądząc po zdjęciu tego leszcza niesmacznie powieszonego za "habety ". Osobiście wstydziłbym się pokazywać takie coś - mimo ,że ryba naprawdę ładna. Leszcz okazały - tylko co z tego ,że martwy i wiszący jak groza w filmie Hitchcocka ?
Że co? A jak ma być ryba zabierana do domu? Pod kroplówką? To juz twoim zdaniem posiadanie wagi i zdjęcie na niej ZABITEJ ryby, przeznaczonej do zabrania, to coś zdrożnego u wędkarzy? Ryba jest zahaczona nie za "habety", tylko za pyszczek, tak jak 99% wyciąganych ryb. Nie masz czym zaczepiać to do czegoś takiego się burzysz? Nie ma krwi, nie ma żadnego horrorystycznego widoku, a to coś złego? Lepiej, żeby wisiał żywy na czymkolwiek i bryzgał śluzem i krwią na boki, albo leżał na zlewozmywaku w kuchni na tle szmatki do mycia naczyń i garnka po zupie? Albo złapany żywy pod skrzela? Weź ty się "wędkarz" wybierz na ryby, albo poobserwuj na forum jak ludzie prezentują w różne sposoby swoje zdobycze. Akurat MARTWA JUŻ ryba na haczyku nie jest ani niehumanitarnie traktowana, ani nie wzbudza u normalnych ludzi tak skrajnych reakcji jak twoja.
Nie , no spokojnie - tylko żartowałem. Trochę jednak ten leszcz wyglądał brzydko na tym haku , ale to Twoja sprawa. W każdym bądź razie - ja bym się nie chwalił ( tym ,że wisi na wadze rzecz jasna , bo co do wielkości ryby nie mam żadnych zastrzeżeń). Tak mi się tylko wypsnęło.
Chyba nie mówisz do mnie ? Ja nie pokazywałem nikomu żadnego leszcza. A już na pewno nie martwego. Co do wagi, wychodzi na to, że nie jest konieczna. Cytat z zezwolenia / strona 29, podpunkt "c" / Po złowieniu następujących gatunów ryb: Leszcz - 03, Okoń -15, Płoć - 17, "Inne" - 19, Ukleja - 21, Krąp - 22, Karaś -23 wpisuję się do rejestru symbol gatunku, liczba zabranych ryb i waga może być dokonana po opuszczeniu łowiska. Może być, ale nie musi. Więc nie ma obowiązku ani wpisywania wagi, ani ilości złowionych ryb. Dobrze rozumiem ?
Krzysiek, no to już zależy czego wymagają dodatkowe przepisy danego Okręgu. W moim nie ma takiego obowiązku, aby wpisywać ryby bezpośrednio po złowieniu, ale tylko te zabierane, już po zakończeniu łowienia, a wagę nawet orientacyjną, nawet w domu już po powrocie, ale niekoniecznie. W rejestrze u nas musi być tylko wpisana data i łowisko przed rozpoczęciem wędkowania, a reszta formalności (jakie ryby i ile) po zakończonym łowieniu i TYLKO te zabierane do domu.
Rubryka waga jest chyba w każdym rejestrze.Wielu wędkarzy polujących na duże ryby posiadają wagi,więc mogą ją wpisać.Oczywiście jeśli taka ryba trafia na stół.Jeśli się nie waży to wagę ocenia się szacunkowo na podstawie długości. Proszę mi wierzyć,że dane z rejestrów choć w wielkim przybliżeniu dają jakieś pojęcie na temat danego łowiska.Nie będę robił wywodów na ten temat ,ale z całą odpowiedzialnością i wiedzą ichtiologiczną mogę stwierdzić że gdyby rejestry były prowadzone przez ostatnie 30 lat to dziś nasze wody byłyby bardziej rybne niż są.
Lecz jej wypełnienie możemy wykonać w domu . Przedstawiam fotkę aktualnego " Zezwolenia na amatorski połów ryb wędką " , powinno być widać na fotce zaznaczone na czerwono .
Na tym kończę Kolego Bury dywagację nad Twoim sposobem niszczenia wątków
Szkoda czasu poświęcać dla Ciebie.
A tak przy okazji, nawet zdjęcia z osęką ale wykonane z pewną dozą kultury /ukłon w stronę Maćka/ bo bez krwi i ran, potrafią pokazać trofeum węgkarza.
Na tym kończę Kolego Bury dywagację nad Twoim sposobem niszczenia wątków
Szkoda czasu poświęcać dla Ciebie.
A tak przy okazji, nawet zdjęcia z osęką ale wykonane z pewną dozą kultury /ukłon w stronę Maćka/ bo bez krwi i ran, potrafią pokazać trofeum węgkarza.
Z mojej strony , już od tej pory absolutne milczenie. Jakaś niewiasta mnie zaczepiła - tak jakbym kiedykolwiek do niej pisał. Ach , byłbym zapomniał - ona myli mnie z jednym ze swoich oponentów i nie chce się teraz ośmieszyć.
Jazgarz przeznaczony do zabrania - to ryba , która musi być wpisana do rejestru . Wszystkie ryby wpisuje się do rejestru. Własnym sumptem - można nawet uwzględnić te ,które się wypuszcza - zaznaczając już całkiem od siebie -wypuszczona ( w rubryce waga ). Moje wpisy do rejestru połowów są w 100% uczciwe. Nie wiem czy PZW jest wobec mnie tak rzetelny jak ja wobec procedur i dyrektyw zarządzonych przez tę organizację.
Przepraszam , nie mogę wkleić fotki , wyskakuje ciągle " Niewłaściwy plik jpg. " . Kicha nie mam programu do takich zadań . Szybka podpowiedź ? Jakiś program do zmiany plików jpg na inne . Najlepiej w polskiej wersji .
Chyba nie mówisz do mnie ? Ja nie pokazywałem nikomu żadnego leszcza. A już na pewno nie martwego. Co do wagi, wychodzi na to, że nie jest konieczna. Cytat z zezwolenia / strona 29, podpunkt "c" / Po złowieniu następujących gatunów ryb: Leszcz - 03, Okoń -15, Płoć - 17, "Inne" - 19, Ukleja - 21, Krąp - 22, Karaś -23 wpisuję się do rejestru symbol gatunku, liczba zabranych ryb i waga może być dokonana po opuszczeniu łowiska. Może być, ale nie musi. Więc nie ma obowiązku ani wpisywania wagi, ani ilości złowionych ryb. Dobrze rozumiem ? _________________________________________________________________________________________________ Zobaczcie... wycinek zdania "waga może być dokonana po opuszczeniu łowiska". a na dwa sposoby może być interpretowany. Ja rozumie to tak... Nie musisz robić tego na łowisku, ale możesz w domu. Czyli zupełnie inaczej jak zrobił to Krzysztof (89krzysztof)
Więc jeszcze raz.....Popatrzcie na powyższy rejestr rejestr (ze szczególnym uwzględnieniem punktu numer 2 z instrukcji wypełniania)i porównajcie z rejestrem obowiązującym w Okręgu jeleniogórskim, wrocławskim, legnickim i wałbrzyskim.....Nie wiem jaki rejestr (Zezwolenie) dostał Kolega @Romuald55, ale z mojego nie wynika abym musiał (cytacik): "Kolego Pitbul,ryby objęte limitem wpisuje się do rejestru bezpośrednio po włożeniu ich do siatki.Pozostałe po zakończeniu łowienia."
Panowie i Panie z góry proszę o cierpliwość i nie wpisywanie złośliwych komentarzy. Dopiero raczkuje jeśli chodzi o "zabawy" z wędka i mam może dla większości głupie pytanie. Czy złowione Jazgarze powinno sie wpisywać do rejestru połowów?? Przeczytałem kilka podobnych wątków na forach i nie było jednoznacznej odpowiedzi. Sprawy nie ułatwia fakt że nie ma jednakowego rejestru dla wszystkich okręgów oraz fakt że ludzie rożnie interpretują regulaminy. Osobiście wpisałem w rejestr literke "Z" - inne ryby.
Dziękuje za pomoc.
jak chcesz to wpisuj
jak chcesz to wpisuj :)
Jeśli ją zabierasz to jak najbardziej wpisuj , po co ci problemy podczas kontroli przez taką głupotę . Szkoda stracić papiery czy płacić kary za coś takiego . Jak nie masz określonej tej ryby w rejestrze to powinno być coś takiego jak "INNE" -u mnie tak jest- i pod tym nr ją wpisz .
Każdą rybę złowioną i zabraną z łowiska (wrzuconą do siaki wędkarskiej) musisz w zapisać w rejestrze. Nie zapisujesz ryb którym odrazu po złowieniu zwracasz wolność, bo nie są one twoim pożytkiem (nie zabierasz ich, pozostają w wodzie). Niektóre odrazu po złowieniu i wrzuceniu do siatki np.;szczupak, a niektóre dopiero zakończeniu wędkowania np.; płoć -chodzi o rubrykę sztuki, bo gatunek musisz odrazu.
W przypadku jazgarza (okręg Olsztyński) wpisujesz nr 23 "Inne", bo nie masz określonego numeru dla jazgarza.
Każda ryba przeznaczona do zabrania musi zostać włączona do rejestru. Jazgarz jest zaliczany do kategorii INNE ( czyli wg PZW - te gorsze i jakby mniej wartościowe). Ich karpie i amury zafajdane sypane do wody z fasy ogrodowej o pojemności 1000 litrów - to jest dopiero draństwo.
Takiej odpowiedzi sie spodziewałem i dziękuje wszystkim za poświęconą chwile.
A u mnie nie ma rejestru w tym roku i nie ma kłopotu ;-)
Jak go nie zabierasz to nie wpisuj. Ja muszę choć też nie zabieram!
W przypadku ryb, na które nie ma ograniczenia ilościowego rubrykę "ilość" uzupełniasz po zakończeniu łowienia.
Przeczytałem wszystkie posty w tym temacie i wszyscy (prawdopodobnie) mają rację.W każdym Okręgu bywa inaczej w tematyce REJESTRÓW.Dlatego pytając - pisz konkretnie o jaki Okręg chodzi, bo nikogo nie będzie interesowało, że na "wedkuje.pl" tak Ci napisano....Na końcu rejestru (Zezwolenia) powinieneś mieć telefony do SSR, PSR, ZO PZW.pozdrawiamT.
Zapadł zmierzch odłożyłem swoją ulubioną spławikówkę skupiłem się na łapaniu na grunt. Chłopaki poszli spać do samochodu ja zostałem przy kijach, tak prawdę powiedziawszy przykimałem na krzesełku.Nagle jak coś zadzwoni biegnę do wędki kumpla adrenalina rozwala mi łeb zacinam ..... i już wiem .Po krótkim holu zjawił się on jazgarek.Jeszcze trochę a pożarła by gorosówka była chyba większa od niego.Jak zobaczyłem tego potwora dostałem histerycznego śmiechu.Tak mnie ten widok rozbawił.Miedzy czasie zjawili się kumple zobaczyli mnie tarzającego się ze śmiechu.Julek coś ty pił ale gdy go zobaczyli też ryknęli.Dostał buzi jak u Rexa i do wody.Nigdy nie złoszczę się gdy biorą takie coś a też ryba.Jak widzę te wyłupiałe oczyska i nastroszone płetwy zawsze wraca mi humorPs. Połamania kija nawet na jazgarkuJulian
Kolego,zgodnie z RAPR wpis do rejestru dokonujemy po zakończeniu łowienia .Przykład;limit karpia to trzy szt. które mam już w siatce.Czy to oznacza że mam się zwijać do domu?Nie! Łowie dalej,a następna złowiona sztuka jest większa od pozostałych, więc wrzucam ją do siatki .Po zwinięciu wędek,wypuszczam najmniejszą sztukę ,mierzę długość pozostałych,wpisując do rejestru,a dopiero w domu je ważę i wpisuje ŁĄCZNĄ wagę.Tak stoi w rejestrze.
Kolego,zgodnie z RAPR wpis do rejestru dokonujemy po zakończeniu łowienia .Przykład;limit karpia to trzy szt. które mam już w siatce.Czy to oznacza że mam się zwijać do domu?Nie! Łowie dalej,a następna złowiona sztuka jest większa od pozostałych, więc wrzucam ją do siatki .Po zwinięciu wędek,wypuszczam najmniejszą sztukę ,mierzę długość pozostałych,wpisując do rejestru,a dopiero w domu je ważę i wpisuje ŁĄCZNĄ wagę.Tak stoi w rejestrze.
Wszystko odwrotnie...!!! Łowisz rybę, mierzysz, wpisujesz do rejestru. ŻADNEJ podmiany ryb.
Co złowiłeś jest wpisane w rejestr i w siatce, dopiero dalej wędkujesz.
Nadal piszecie o niuansach okręgowych.Dla przykładu:W okręgu Jelenia Góra rybę wpisuje się po zakończeniu połowu. Dlatego mogę sobie podmieniać. Byle limit w siatce się zgadzał. (piszę o możliwościach - nie etyce).T.
Więc dobrze... to co napisałam powyżej dotyczy Okręgu Katowice, wycofuję się z dyskusji w tym temacie.
Kolego,zgodnie z RAPR wpis do rejestru dokonujemy po zakończeniu łowienia .Przykład;limit karpia to trzy szt. które mam już w siatce.Czy to oznacza że mam się zwijać do domu?Nie! Łowie dalej,a następna złowiona sztuka jest większa od pozostałych, więc wrzucam ją do siatki .Po zwinięciu wędek,wypuszczam najmniejszą sztukę ,mierzę długość pozostałych,wpisując do rejestru,a dopiero w domu je ważę i wpisuje ŁĄCZNĄ wagę.Tak stoi w rejestrze.
RAPR to przepisy ogólnokrajowe i nie mają nic wspólnego z regionalnym folklorem w postaci rejestrów połowów,które są różne.
Dodam że u mnie każdą rybę którą wrzucam do siatki muszę wpisać i nie ma żadnych podmian ryb na większe.
Nie wpisuje się żadnej łącznej wagi tylko każdą rybę osobno,choć nie mam wagi bo nie jest obowiązkowa.:)
Jeśli w twoim rejestrze jest tak jak piszesz to fajnie bo to daje możliwości kłusownikom.Jak kończy łowienie i ma w siatce 4 karpi przy limicie 3 szt.,czy aby na pewno najmniejszą wypuści?:)
Sumików karlowatych nie wolno wpuszczac z powrotem do wody tak? Czy je tez trzeba wpisywac?
Kolego Pitbul,ryby objęte limitem wpisuje się do rejestru bezpośrednio po włożeniu ich do siatki.Pozostałe po zakończeniu łowienia.
Kolego Pitbul,ryby objęte limitem wpisuje się do rejestru bezpośrednio po włożeniu ich do siatki.Pozostałe po zakończeniu łowienia.
To samo napisałem kilka postów wyżej.
Sumika też wpisujemy po zakończeniu łowienia, jako inne.
Mój post odnosił się do tego, co napisał Mirosław @krotki, dlatego cytowałam post powyżej.
Dotyczył on podmiany karpia w siatce i wpisu po skończonym łowieniu.
Napisałam o mierzeniu, czyli ryb objętych limitem.
Pozostałe ryby ważymy po skończeniu łowienia, lub jak w niektórych Okręgach (podobno)w domu.
Tomek zamiast przeczytać o czym ja piszę, miał w głowie jazgarza... zaczekam...
Jeśli Ola chodzi o ważenie u mnie się ryb nie waży.
Nie ma nawet takiej rubryki jak waga w rejestrze,wpisuje się tylko długość.
Jeśli zaś chodzi o ryby nie objęte wymiarem potrzebny jest kalkulator.:)
Po zakończeniu łowienia należy wpisać liczbę ryb np. ukleja 9 szt. potem wszystkie zmierzyć i wyciągnąć średnią długość którą wpisujemy do rubryki.
I jak się tu nie śmiać z PZW i tych przepisów?:)
Inna rzecz że teoretycznie waga jest potrzebna na rybach,przecież są limity wagowe niektórych gatunków.Jak mieć pewność że się ich nie przekroczy bez wagi?
"Co Okręg to obyczaj" dlatego w pierwszej chwili pomyślałam,że mogę nie mieć racji, ale wiem jak jest w moim Okręgu.
Już pomalutku zaczyna mi się to mieszać z tymi różnicami w Okręgach,
właściwie to pod każdym postem powinnam pisać, że "dotyczy Katowic"
W Katowickim również jest rubryka waga. I słusznie hafeed zauważyłeś, odnośnie ograniczenia wagowego dla drobnicy. W RAPR jest zapis, że należy mieć przyrząd do wyciągania haczyków, ale nie ma ani słowa o konieczności posiadania wagi. Więc albo masz wagę, albo wrzucone do siatki ryby ważysz "na oko".
I nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie. Czy SSR, PSR, Policja itd podczas kontroli mają wagę?
Dokładnie.
Dyskusje na temat rejestrów nie mają sensu.
Każdy pisze o zasadach wypełniania w swoim okręgu,niektórzy nawet tego nie wiedzą.
Wychodzą z tego tylko niepotrzebne spięcia.:)
Najlepiej gdyby zakładający wątek wpisał w tytule o jaki okręg chodzi.
Np. "Zasady wypełniania rejestru połowów w Okręgu Rzeszów".
Wtedy każdy kto coś pisze przemyślałby że może u niego jest inaczej.
Mam lepszy pomysł... zamiast rybek nad avatar-em nazwa Okręgu do jakiego się należy :)
Co do wagi u SSR i PSR itp. nie wiem, ale pytanie dobre.
W Katowickim również jest rubryka waga. I słusznie hafeed zauważyłeś, odnośnie ograniczenia wagowego dla drobnicy. W RAPR jest zapis, że należy mieć przyrząd do wyciągania haczyków, ale nie ma ani słowa o konieczności posiadania wagi. Więc albo masz wagę, albo wrzucone do siatki ryby ważysz "na oko".
I nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie. Czy SSR, PSR, Policja itd podczas kontroli mają wagę?
Nie jest to wymóg regulaminowy (przynajmniej u nas) wobec strażników chyba nigdzie, ale wagę mają (powinny mieć), chociażby ze względów kontroli limitów wagowych. A moim prywatnym zdaniem, obowiązek wpisywania wagi ryby, to bubel jakich wiele w RAPR. Wędkarz generalnie nie ma obowiązku posiadania przy sobie wagi, chyba, że taki wymóg wprowadzi u siebie dany Okręg PZW.
W Katowickim również jest rubryka waga. I słusznie hafeed zauważyłeś, odnośnie ograniczenia wagowego dla drobnicy. W RAPR jest zapis, że należy mieć przyrząd do wyciągania haczyków, ale nie ma ani słowa o konieczności posiadania wagi. Więc albo masz wagę, albo wrzucone do siatki ryby ważysz "na oko".
I nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie. Czy SSR, PSR, Policja itd podczas kontroli mają wagę?
Nie jest to wymóg regulaminowy (przynajmniej u nas) wobec strażników chyba nigdzie, ale wagę mają (powinny mieć), chociażby ze względów kontroli limitów wagowych. A moim prywatnym zdaniem, obowiązek wpisywania wagi ryby, to bubel jakich wiele w RAPR. Wędkarz generalnie nie ma obowiązku posiadania przy sobie wagi, chyba, że taki wymóg wprowadzi u siebie dany Okręg PZW.
No , akurat Ty chyba zawsze masz przy sobie wagę - sądząc po zdjęciu tego leszcza niesmacznie powieszonego za "habety ". Osobiście wstydziłbym się pokazywać takie coś - mimo ,że ryba naprawdę ładna. Leszcz okazały - tylko co z tego ,że martwy i wiszący jak groza w filmie Hitchcocka ?
Chyba nie mówisz do mnie ? Ja nie pokazywałem nikomu żadnego leszcza. A już na pewno nie martwego.
Co do wagi, wychodzi na to, że nie jest konieczna.
Cytat z zezwolenia / strona 29, podpunkt "c" / Po złowieniu następujących gatunów ryb: Leszcz - 03, Okoń -15, Płoć - 17, "Inne" - 19, Ukleja - 21, Krąp - 22, Karaś -23 wpisuję się do rejestru symbol gatunku, liczba zabranych ryb i waga może być dokonana po opuszczeniu łowiska.
Może być, ale nie musi. Więc nie ma obowiązku ani wpisywania wagi, ani ilości złowionych ryb. Dobrze rozumiem ?
Chyba nie mówisz do mnie ? Ja nie pokazywałem nikomu żadnego leszcza. A już na pewno nie martwego.
Co do wagi, wychodzi na to, że nie jest konieczna.
Cytat z zezwolenia / strona 29, podpunkt "c" / Po złowieniu następujących gatunów ryb: Leszcz - 03, Okoń -15, Płoć - 17, "Inne" - 19, Ukleja - 21, Krąp - 22, Karaś -23 wpisuję się do rejestru symbol gatunku, liczba zabranych ryb i waga może być dokonana po opuszczeniu łowiska.
Może być, ale nie musi. Więc nie ma obowiązku ani wpisywania wagi, ani ilości złowionych ryb. Dobrze rozumiem ?
Nie. To było na temat zdjęcia Kol. Mastino. Teraz już pewnie się zmienił i tak nie robi ,ale ... Mimo wszystko - szpetne zdjęcie ładnej ryby, to rzecz krytykowana słusznie.
No , akurat Ty chyba zawsze masz przy sobie wagę - sądząc po zdjęciu tego leszcza niesmacznie powieszonego za "habety ". Osobiście wstydziłbym się pokazywać takie coś - mimo ,że ryba naprawdę ładna. Leszcz okazały - tylko co z tego ,że martwy i wiszący jak groza w filmie Hitchcocka ?
Że co? A jak ma być ryba zabierana do domu? Pod kroplówką? Z respiratorem? To juz twoim zdaniem posiadanie wagi i zdjęcie na niej MARTWEJ ryby, przeznaczonej do zabrania, to coś zdrożnego u wędkarzy? Ryba jest na wadze zahaczona nie za "habety", tylko za pyszczek, tak jak 99,9% wyciąganych na wędkę ryb. Nie masz czym zaczepiać na forum to do czegoś takiego się burzysz? Nie ma krwi, nie ma żadnego horrorystycznego widoku, a to coś złego? Lepiej, żeby wisiał żywy na czymkolwiek i bryzgał śluzem i krwią na boki, albo leżał na zlewozmywaku w kuchni na tle szmatki do mycia naczyń i garnka po zupie? Albo złapany żywy pod skrzela? Weź ty się "wędkarz" wybierz na ryby, albo poobserwuj na forum jak ludzie prezentują na różne sposoby swoje ŻYWE JESZCZE zdobycze. Akurat MARTWA JUŻ ryba na haczyku nie jest ani niehumanitarnie traktowana, ani nie wzbudza u normalnych ludzi tak skrajnych reakcji jak twoja. Ty do mięsnego nie wchodź nigdy, bo zawału dostaniesz na widok mięsa na hakach. Ale już pomijając to wszystko, to ja jakoś nie widzę w swojej galerii żadnego zdjęcia. Jak ty widzisz, to chyba okulista powinien się zająć twoim wzrokiem bo zaczniesz miewać też już inne omamy. Gdzieś ty był, jak jeden mądry prezentował NA FORUM OGÓLNYM na wątku, wywalone flaki i głowy ryb leżące w misce czy na talerzu do NIBY jego zdaniem "dobrej" bryi nazywanej przez niego zupą? Ryba zawieszona na kieszonkowej wadze mu przeszkadza...Nudzisz sie najwyraźniej.
No , akurat Ty chyba zawsze masz przy sobie wagę - sądząc po zdjęciu tego leszcza niesmacznie powieszonego za "habety ". Osobiście wstydziłbym się pokazywać takie coś - mimo ,że ryba naprawdę ładna. Leszcz okazały - tylko co z tego ,że martwy i wiszący jak groza w filmie Hitchcocka ?
Że co? A jak ma być ryba zabierana do domu? Pod kroplówką? To juz twoim zdaniem posiadanie wagi i zdjęcie na niej ZABITEJ ryby, przeznaczonej do zabrania, to coś zdrożnego u wędkarzy? Ryba jest zahaczona nie za "habety", tylko za pyszczek, tak jak 99% wyciąganych ryb. Nie masz czym zaczepiać to do czegoś takiego się burzysz? Nie ma krwi, nie ma żadnego horrorystycznego widoku, a to coś złego? Lepiej, żeby wisiał żywy na czymkolwiek i bryzgał śluzem i krwią na boki, albo leżał na zlewozmywaku w kuchni na tle szmatki do mycia naczyń i garnka po zupie? Albo złapany żywy pod skrzela? Weź ty się "wędkarz" wybierz na ryby, albo poobserwuj na forum jak ludzie prezentują w różne sposoby swoje zdobycze. Akurat MARTWA JUŻ ryba na haczyku nie jest ani niehumanitarnie traktowana, ani nie wzbudza u normalnych ludzi tak skrajnych reakcji jak twoja.
Nie , no spokojnie - tylko żartowałem. Trochę jednak ten leszcz wyglądał brzydko na tym haku , ale to Twoja sprawa. W każdym bądź razie - ja bym się nie chwalił ( tym ,że wisi na wadze rzecz jasna , bo co do wielkości ryby nie mam żadnych zastrzeżeń). Tak mi się tylko wypsnęło.
Mam tylko nadzieję, że moderator podejdzie do tematu poważnie i wytnie niepotrzebne posty, zamiast zamykać wątek.
Chyba ma taką możliwość, prawda?
Chyba nie mówisz do mnie ? Ja nie pokazywałem nikomu żadnego leszcza. A już na pewno nie martwego.
Co do wagi, wychodzi na to, że nie jest konieczna.
Cytat z zezwolenia / strona 29, podpunkt "c" / Po złowieniu następujących gatunów ryb: Leszcz - 03, Okoń -15, Płoć - 17, "Inne" - 19, Ukleja - 21, Krąp - 22, Karaś -23 wpisuję się do rejestru symbol gatunku, liczba zabranych ryb i waga może być dokonana po opuszczeniu łowiska.
Może być, ale nie musi. Więc nie ma obowiązku ani wpisywania wagi, ani ilości złowionych ryb. Dobrze rozumiem ?
Krzysiek, no to już zależy czego wymagają dodatkowe przepisy danego Okręgu. W moim nie ma takiego obowiązku, aby wpisywać ryby bezpośrednio po złowieniu, ale tylko te zabierane, już po zakończeniu łowienia, a wagę nawet orientacyjną, nawet w domu już po powrocie, ale niekoniecznie. W rejestrze u nas musi być tylko wpisana data i łowisko przed rozpoczęciem wędkowania, a reszta formalności (jakie ryby i ile) po zakończonym łowieniu i TYLKO te zabierane do domu.
Rubryka waga jest chyba w każdym rejestrze.Wielu wędkarzy polujących na duże ryby posiadają wagi,więc mogą ją wpisać.Oczywiście jeśli taka ryba trafia na stół.Jeśli się nie waży to wagę ocenia się szacunkowo na podstawie długości.
Proszę mi wierzyć,że dane z rejestrów choć w wielkim przybliżeniu dają jakieś pojęcie na temat danego łowiska.Nie będę robił wywodów na ten temat ,ale z całą odpowiedzialnością i wiedzą ichtiologiczną mogę stwierdzić że gdyby rejestry były prowadzone przez ostatnie 30 lat to dziś nasze wody byłyby bardziej rybne niż są.
Hehe, Maciek /@Mastino/ chyba kojarzysz że to nasz Bury Bartłomiej powrócił /występował bardzo krótko jako URAN28/.
Hehe, Maciek /@Mastino/ chyba kojarzysz że to nasz Bury Bartłomiej powrócił /występował bardzo krótko jako URAN28/.
U nas w okręgu opolskim jest rubryka " waga " .
Lecz jej wypełnienie możemy wykonać w domu . Przedstawiam fotkę aktualnego " Zezwolenia na amatorski połów ryb wędką " , powinno być widać na fotce zaznaczone na czerwono .
Pozdrawiam .
Jeszcze raz , coś zdjęcie nie wskoczyło .
Na tym kończę Kolego Bury dywagację nad Twoim sposobem niszczenia wątków
Szkoda czasu poświęcać dla Ciebie.
A tak przy okazji, nawet zdjęcia z osęką ale wykonane z pewną dozą kultury /ukłon w stronę Maćka/ bo bez krwi i ran, potrafią pokazać trofeum węgkarza.
Na tym kończę Kolego Bury dywagację nad Twoim sposobem niszczenia wątków
Szkoda czasu poświęcać dla Ciebie.
A tak przy okazji, nawet zdjęcia z osęką ale wykonane z pewną dozą kultury /ukłon w stronę Maćka/ bo bez krwi i ran, potrafią pokazać trofeum węgkarza.
Z mojej strony , już od tej pory absolutne milczenie. Jakaś niewiasta mnie zaczepiła - tak jakbym kiedykolwiek do niej pisał. Ach , byłbym zapomniał - ona myli mnie z jednym ze swoich oponentów i nie chce się teraz ośmieszyć.
no i sie zaczęło................... . Tradycją juz tu jest,że każdy watek konczy sie kłótnią?
A co z wpisywaniem ryb przeznaczonych na żywca?
Jazgarz przeznaczony do zabrania - to ryba , która musi być wpisana do rejestru . Wszystkie ryby wpisuje się do rejestru. Własnym sumptem - można nawet uwzględnić te ,które się wypuszcza - zaznaczając już całkiem od siebie -wypuszczona ( w rubryce waga ). Moje wpisy do rejestru połowów są w 100% uczciwe. Nie wiem czy PZW jest wobec mnie tak rzetelny jak ja wobec procedur i dyrektyw zarządzonych przez tę organizację.
Jeszcze raz , coś zdjęcie nie wskoczyło .
Przepraszam , nie mogę wkleić fotki , wyskakuje ciągle " Niewłaściwy plik jpg. " . Kicha nie mam programu do takich zadań . Szybka podpowiedź ? Jakiś program do zmiany plików jpg na inne . Najlepiej w polskiej wersji .
Paint :)
Moze nie najlepszy ale masz w systemie (jesli stosujesz Windowsa).
Zanim się wypowiem podwieszam 2 obrazki Adlera:
Chyba nie mówisz do mnie ? Ja nie pokazywałem nikomu żadnego leszcza. A już na pewno nie martwego.
Co do wagi, wychodzi na to, że nie jest konieczna.
Cytat z zezwolenia / strona 29, podpunkt "c" / Po złowieniu następujących gatunów ryb: Leszcz - 03, Okoń -15, Płoć - 17, "Inne" - 19, Ukleja - 21, Krąp - 22, Karaś -23 wpisuję się do rejestru symbol gatunku, liczba zabranych ryb i waga może być dokonana po opuszczeniu łowiska.
Może być, ale nie musi. Więc nie ma obowiązku ani wpisywania wagi, ani ilości złowionych ryb. Dobrze rozumiem ?
_________________________________________________________________________________________________
Zobaczcie... wycinek zdania "waga może być dokonana po opuszczeniu łowiska". a na dwa sposoby może być
interpretowany. Ja rozumie to tak... Nie musisz robić tego na łowisku, ale możesz w domu.
Czyli zupełnie inaczej jak zrobił to Krzysztof (89krzysztof)
Więc jeszcze raz.....Popatrzcie na powyższy rejestr rejestr (ze szczególnym uwzględnieniem punktu numer 2 z instrukcji wypełniania)i porównajcie z rejestrem obowiązującym w Okręgu jeleniogórskim, wrocławskim, legnickim i wałbrzyskim.....Nie wiem jaki rejestr (Zezwolenie) dostał Kolega @Romuald55, ale z mojego nie wynika abym musiał (cytacik): "Kolego Pitbul,ryby objęte limitem wpisuje się do rejestru bezpośrednio po włożeniu ich do siatki.Pozostałe po zakończeniu łowienia."