Witam, mam działkę nie daleko rybaków z tego co zauważyłem to najwięcej ryb łowi tamtejszy rybak,wodę już dawno powinno przejąć PZW . PGR prowadzi tam rabunkową gospodarkę pamiętam tak z 18 lat temu były tak ogromne okonie ,sandacze brały na czerwonego robak ,ale gruby leszcze był na codzień jak łopaty,no cóż tak to jest jak sie intensywnie odławia a nie zarybia ,sori raz widziałem jak wpuszczali nie duża ilość suma możę ktoś ma też podobne spostrzeżenia zapraszam do pogawędki
Niestety ale to co piszesz jest całkowitą prawdą! Ryb jest tam jeszcze sporo, ale trzeba się trochę napracować albo mieć najzwyczajniej szczęście i trafić na dobre okresy żeby się o tym przekonać... Nie chciałbym pisać tekstów w stylu, że kiedyś to ryby brały, kiedyś to się łowiło itp. ale fakt jest taki, że obecnie coraz trudniej jest tam złowić chociażby grubszego leszcza, a nie wspomnę już o drapieżnikach, które parę lat wstecz można było jeszcze regularnie spotkać. Całej winy nie zrzucałbym na rybaków, bo oni łowili kiedyś i łowią teraz, a kwestia zarybiania, a w zasadzie jego całkowitego braku to troszkę szerszy problem! Zwróć jeszcze uwagę na ilość wędkarzy, która lawinowo rośnie z roku na rok, piszesz że 18lat temu było inaczej. Musiało tak być bo liczba działkowiczów i domków nad wodą wzrosła od tego czasu kilkunastokrotnie, do tego brzegi jeziora, a w szczególności trzcinowiska były nietknięte i ciągnęły się nieprzerwanie po kilkaset metrów, a teraz poprzecinane są co chwila pomostami i sztucznie stworzonymi plażami.
Witam ,może zaczniemy podsumowania wyników na Jeziorem Głuszyńskim. Pierwszy raz byłem ,nad tym jeziorem.Majówka pierwsze wrażenie-wow jestem w bajce.Poważnie tak było.Łódka i fru ,spinning pierwsze żuty woblerem Jaxona imitacja okonia 7 cm.Siedzi okoń 33 cm. W tym dniu były jeszcze 4 podobne.Super.Kolejny wypad był w czerwcu i nastawiłem się na szczupaka ,hmm...i tak było ze szczupakiem przez wszystkie kolejne wypady.Ale przyroda rekompensowała mi brak wyników.Spławik-przy trzcinkach ładne wzdręgi na czerwonego ,białego użyłem raz na ukleje Kukurydza skusiła 36 cm. płoć.Na spadach leszcze ,tylko gdzie te spady?...nikt nagle nie wie,zapomniał a wędkuje już tu 15 lat(hehe). Gruntowanie ciężarkiem ,i namierzyłem spad na pęczak wyciągnąłem dwa 40i 45 leszcze.I tyle się działo ,podobało mi się i w maju przyszłego roku znowu zacznę ,poznawać to jezioro.Pozdrawiam
Podsumowując wyniki z tego roku na tym jeziorku powiem Ci że były zdecydowanie słabsze do lat poprzednich. Przynajmniej w ciepłych miesiącach bo od drugiej połowy września nie wędkowałem tam wcale wolałem ganiać ze spinningiem po Wiśle. Co do szczupaków to ten rok był wyjątkowo słaby za to poprzedni nadzwyczaj łaskawy i mam nadzieję że w przyszłym będzie podobnie. Z reguły gdy nastawiałem się typowo na szczupłe spływałem bez brania, a gdy miałem na łódce jedynie wklejankę i dłubałem okonki trafiały się szczupaki, z czego co piątego udawało się wyjąć bez obcinki. W sumie to może nie wysilam sie zbytnio szukaniem szczupaków w tej wodzie bo poprostu przez pare lat miałem tam mizerne wyniki w tym temacie i szkoda mi na to najzwyczajniej czasu. Najczęściej pływam za leszczami a jak te nie biorą bawię się troczkiem z garbuskami, a te są wszędzie i tak jak sam zaobserwowałeś można trafić dzień gdy biorą takie 30-40cm. Inne ryby też są i można jeszcze tam połapać pięknych płoci czy grube wzdręgi ale są okresy kiedy biorą na całym jeziorze ale trafiają się też takie jak choćby wakacje w tym roku, że jedynie rano albo wręcz po zapadnięciu zmroku można było coś ładniejszego wyjąć... Ja byłem akurat w tym okresie bite 3tygodnie i na 2 z nich przypadły temperatury grubo ponad 30oC w ciągu dnia, rekord w cieniu pod drzewami to 38oC kiedy to wszyscy chowali się w najgłębszych zakamarkach lub siedzieli w wodzie. Niestety z rybami było podobnie i łapaliśmy pojedyncze duże sztuki które wychodziły w zanęcone miejsca jedynie na chwilę i żerowały słabiej niż zwykle.
Napisz jeszcze czy te okonie łapałeś w okolicy Orla czy może w innym miejscu?
Witam ,może zaczniemy podsumowania wyników na Jeziorem Głuszyńskim. Pierwszy raz byłem ,nad tym jeziorem.Majówka pierwsze wrażenie-wow jestem w bajce.Poważnie tak było.Łódka i fru ,spinning pierwsze rzuty woblerem Jaxona imitacja okonia 7 cm.Siedzi okoń 33 cm. W tym dniu były jeszcze 4 podobne.Super.Kolejny wypad był w czerwcu i nastawiłem się na szczupaka ,hmm...i tak było ze szczupakiem przez wszystkie kolejne wypady.Ale przyroda rekompensowała mi brak wyników.Spławik-przy trzcinkach ładne wzdręgi na czerwonego ,białego użyłem raz na ukleje Kukurydza skusiła 36 cm. płoć.Na spadach leszcze ,tylko gdzie te spady?...nikt nagle nie wie,zapomniał a wędkuje już tu 15 lat(hehe). Gruntowanie ciężarkiem ,i namierzyłem spad na pęczak wyciągnąłem dwa 40i 45 leszcze.I tyle się działo ,podobało mi się i w maju przyszłego roku znowu zacznę ,poznawać to jezioro.Pozdrawiam
Okonie łowiłem w okolicy Orla.Możesz zobaczyć miejscówkę na YT wpisując Jezioro Głuszyńskie. Tak ,masz rację jeżeli chodzi o upały i ryby.Ja słyszałem od Włodka (mój znajomy),że ryby biorą tylko po 10 rano,wcześniej nie ma szans...pojechałem po kilku próbach,jednak przed dziesiątą ,tylko tak aby wypłynąć skoro świt...a na odpowiedź...No i co?Odpowiedź sam podałeś.Lubię wyzwania i przechytrzanie ryb.Różnie bywa ,ale frajda jest niesamowita.Pozdrawiam
Hehe szczególnie z okoniami! ile razy tak miałem, że pomiędzy 10-12 jak najmocniej falowało żerowały jak głupie i waliły przy samej powierzchni we wszystko co tylko się ruszało. Ale i tak jestem przekonany, że największe lepiej biorą o świcie i o zmierzchu, przynajmniej w tych miejscach gdzie ja pływam.
Okonie łowiłem w okolicy Orla.Możesz zobaczyć miejscówkę na YT wpisując Jezioro Głuszyńskie. Tak ,masz rację jeżeli chodzi o upały i ryby.Ja słyszałem od Włodka (mój znajomy),że ryby biorą tylko po 10 rano,wcześniej nie ma szans...pojechałem po kilku próbach,jednak przed dziesiątą ,tylko tak aby wypłynąć skoro świt...a na odpowiedź...No i co?Odpowiedź sam podałeś.Lubię wyzwania i przechytrzanie ryb.Różnie bywa ,ale frajda jest niesamowita.Pozdrawiam
Obejrzałem sobie Twoje filmiki i miejscóweczki te są mi znane lecz trochę to dla mnie za daleko bo mam w jedną stronę jakieś 30-40minut dobrego wiosłowania. Chociaż niewykluczone że zajrzę tam w przyszłym sezonie lecz bardziej pod kątem wycieczkowym niż typowego wędkowania. Napisz jeszcze jakie przynęty Ci się najlepiej sprawdzały w tych miejscach bo z tego co się orientuję nie jest tam zbyt głęboko? szczególnie na samym cyplu przy kołkach zniszczonego pomostu.
Leszcz ,płoć kukurydza najlepiej ,zanęta pęczak z kukurydzą(nie używam sypkiej zanęty) Okoń czerwone robaki nr.4 kilka na hak ,również spinning obrotówka nr 2 Na białe robaki nie łowię ,chyba ze ukleje na uchę. Srednia głębokość to 4-6 metra, Leszcz na 10 metrach. Przy kołkach 4 metry Pozdrawiam
Witam, mam pytanie planuję zacząć sezon w okolicy orla w majowy weekend i czego mogę się spodziewać. Łowie na grunt z pomostu. Na jakiej głębokości szukać ryb i jakich?? Bardzo dziękuję za wskazówki
W maju jak lód puści , odpuść sobie z gruntu, bo będzie bardzo kiepsko. Leszcz jeszcze będzie słabo żerował. Z gruntu jak bardzo chcesz to na wylocie z Topólki do Orla jest nowa komercja(staw ok 1ha ładny) to możesz się rewelacyjnie pobawić z karpikami do 5kg :) bo będą na pewno na wiosnę ekstra żerować. Na głuszyńskim w okolicy Orła polecam spinning z łódki z małą obrotówką na okonie.
W maju jak lód puści , odpuść sobie z gruntu, bo będzie bardzo kiepsko. Leszcz jeszcze będzie słabo żerował. Z gruntu jak bardzo chcesz to na wylocie z Topólki do Orla jest nowa komercja(staw ok 1ha ładny) to możesz się rewelacyjnie pobawić z karpikami do 5kg :) bo będą na pewno na wiosnę ekstra żerować. Na głuszyńskim w okolicy Orła polecam spinning z łódki z małą obrotówką na okonie.
I udało się świder nie był potrzebny ,wędkowałem z pomostu ,co prawda bez efektów i pogoda nie dopisała ,ale sezon na głuszyńskim otworzyłem.Przyjechałem w sobotę o 13 na jeziorze lód od brzegu 30 metrów ,o 20 lodu brak,następny dzień na pomost.Można zobaczyć na YT
Na majówkę tylko płocie i przede wszystkim leszcze. Swoje największe leszcze na tym jeziorze łowiłem zawsze mniej więcej 2-3 tygodniu po zejściu lodów. W tym roku długo zalegał lód więc majówka może okazać się udana. Na węgorza jeszcze za wcześnie (moim zdaniem jest go w tym jeziorze dużo). Po majowym weekendzie chwalcie się i wpisujcie co złowiliście. Pozdro.
Ja byłem jak do tej pory jedynie raz na wodzie i studnia całkowita! Trafiłem akurat na paskudną pogodę w pierwszych dniach maja kiedy w nocy było 5oC, a w ciągu dnia maksymalnie 12oC. Wędkowanie potraktowałem więc bardziej jako wycieczkę, ale i tak nie było zbyt miło bo dmuchało ze wschodu i powietrze było bardzo wilgotne. Jestem ciekawy, czy komuś poszczęściło się już w tym roku i może się pochwalić udanym połowem.
Majowy weekend w moim przypadku okazał się totalną porażką. Przez kilka dni próbowałem różnych metod i chyba wszystkich możliwych przynęt. Nawet brania! Tak źle jeszcze nigdy nie było (zawsze sezon zaczynam w majówkę). Domyślałem się, że nie będzie dobrze przez długo trwającą zimę ale takiego bezrybia się nie spodziewałem.
Witam Wędkowałem od 26 kwietnia ,do 3 maja,najpierw z pomostu w Orlu ,gdzie pijany stwórca tegoż wynalazku ,mnie przegonił.Z pomostu wędkowałem na spławik i z gruntu -wynik na czerwonego robaka jeden krąp 15 cm.Pozostałe dni z łódki na cyplu ,gdzie jest spad ustawiłem się za leszczem z gruntu dwie wędki-wynik ani puknięcia.Następne dni łódka przeciwległy brzeg ,w stronę trzcinek -wynik 24 uklejeczek i 8 krąpików troszeczkę się pobawiłem delikatnym zestawem na pinke.Gdy ustawiłem się tyłem do trzcinek ,znowu grunt ,wędkowałem grubo kilka czerwonych nr 4,kanapka z kukurydzą na drugiej-wynik zero brań.Nadszedł czas upragniony 1 maj ,czyli to co lubię najbardziej spinning.Tam gdzie rok temu przy kołkach ze zniszczonego pomostu łowiłem 35-38 cm okonie popłynąłem -wynik zero brań,dzień następny spinning z łódki, rano wcześnie godzina 5-6-wynik jeden malutki okoń 23 cm.aż krwawił mlekiem ,okonie się trą.Wieczór spinning głęboko ,gdzieś po środku ciężkie przynęty-wynik zero brań. Wnioski: Gdy byłem 13 kwietnia przy brzegu do godziny 20 pływała lodowata breja ,nadająca się do drinków.Późno zszedł lód ,zima się przedłużyła.Jedak nic odkrywczego to nie jest.Teraz jest ciepło i na pewno się ryba ruszy.Następne wędkowanie dopiero w czerwcu na jeziorze. Łowiliśmy w czterech każdy w innym miejscu i używaliśmy różnych metod w tym samym dniu ,efekty wszyscy mieliśmy bardzo podobne. .Piszcie proszę kiedy się zacznie coś dziać,kiedy ryba się ruszy.Nie jestem częstym bywalcem Głuszyńskiego ,a jedynie gościem ,więc będę wdzięczny gdy ktoś z was da cynk...hej stary przyjeżdżaj ryba bierze. Uważam jednak wekeend za bardzo udany choć pogoda nie dopisała.Jestem po prostu zakochany w Głuszyńskim.Pozdrawiam i połamania kija dla wszystkich "GŁUSZYNIAKÓW"
Wybieram się na boże ciało dam znać co się działo. Byłem na majówkę woda lodowata ryba drętwa wszystko opóźnione. Myśle, że to kwestia jeszcze tygodnia i się ruszy na dobre. jestem ciekawy kiedy się leszcz będzie tarł.
To super.Ja na pewno nie będę wcześniej, jak w połowie czerwca>Daj znać jak tam woda. Miałbym jeszcze jedną prośbę do ciebie ,gdybyś osobiście zmierzył temperaturę wody ,w dniach kiedy wędkowałeś.Pozdrawiam i połamania kija.
jutro jadę na miłachówek to dam wam znać jakie efekty będą ,chcę się nastawić na szczupaka żywiec i na spławik z łódki
jak tam wyniki z ostatniego weekendu?
bo słyszałem, że miejscami trzcina już wychodzi ponad wodę i rybka się ruszyła, biorą już pierwsze okonie na spinning i nieliczni trafili też szczupłego.
Szału nie ma szczupaka zero nie ma wzdręgi, leszcze max 25cm małe krąpiki okoń goni drobnice przy trzcinie ale taki 15-17cm woda jest ciepła o tej porze rok temu to szczupaki były wzdręga a tu 2 dni nęcenia i bieda
Niestety żeby połapać leszcza mówie o leszczach powyżej 1.5 trzeba ponęcić i to solidnie z tydzień z biegu teraz nic nie ma tymbardziej, że o rybę ciężko.
jak tam sytuacja nad jeziorem? biorą już rybki na spławik czy jeszcze zajęte tarłem, bo planuję połowić tam kilka najbliższych dni i nie wiem na co się nastawiać.
witam . Ja w maju byłem z 8 razy nad jeziorem głównie od strony Rybin. I jak na razie efekty bardzo słabe . Łowiłem na spławik na grunt spining i pojedyńcze ryby nic większego sama drobnica. Panowie niech ktoś mi podpowie jakich zanęt używacie łowiąć z brzegu?? I gdzie są jakieś ciekawe miejsca w okolicach Orla bądz Wincentowa ?? Bo ja pierwszy sezon tutaj łowie i chciałbym jakoś poprawić swoje wyniki bo jeziora nie znam kompletnie:) z góry dzięki:)
Kolego ja łowie od wincentowa ciężko powiedzieć na co sięnastawić. Najlepiej ponecic kilka dni i dopiero usiaść. Ogólnie osoatnio słabo byłem na majówkę totalna klapa.
witam bylismy z kolega na głuszynskim a dokladniej w byczy od 31 maja do 2 czerwca woda czysta popadalo tylko w sobote od rana i troszke na wieczor . necilismy naprawde duzo zaneta leszcz karmel , peczak ,konopie ,makaron . wynikiem czego bylo 13 leszczy takich od 35 cm do 52 cm , tych 52 cm bylo 2 szt , pare okoni małych 15 cm , 3 ładne płocie 22cm, 25cm, 28cm, dwa wegorzyki po 52cm i 56 cm . wypad z kolega uznajemy za udany ale panowie zeby tam połapac trzeba necic necic i jeszcze raz necic . postaram sie dodac zdjecia jak znajde aparat . pzdr i połamania
Kolego Lorbi zgaam się z tobą tam trzeba na prawde dużo nęcić. Powiedz jak tam z leszczem wytarty już ? Na co łapaliście ? jaka przynęta ? Grunt czy spławik ?
kolego ebri wszystkie leszcze juz wytarte , lapalismy z kolega po dwa feedery na haki zakladalismy po piec białych robakow i i dwa ziarka peczaku . probowalem na spławik ale ukleje nawet nie dawały opasc przynecie na dno i bardzo mnie irytowało bo co chwila taka mala na haczyku .
Witam,
mam działkę nie daleko rybaków z tego co zauważyłem to najwięcej ryb łowi tamtejszy rybak,wodę już dawno powinno przejąć PZW . PGR prowadzi tam rabunkową gospodarkę pamiętam tak z 18 lat temu były tak ogromne okonie ,sandacze brały na czerwonego robak ,ale gruby leszcze był na codzień jak łopaty,no cóż tak to jest jak sie intensywnie odławia a nie zarybia ,sori raz widziałem jak wpuszczali nie duża ilość suma możę ktoś ma też podobne spostrzeżenia zapraszam do pogawędki
Niestety ale to co piszesz jest całkowitą prawdą! Ryb jest tam jeszcze sporo, ale trzeba się trochę napracować albo mieć najzwyczajniej szczęście i trafić na dobre okresy żeby się o tym przekonać... Nie chciałbym pisać tekstów w stylu, że kiedyś to ryby brały, kiedyś to się łowiło itp. ale fakt jest taki, że obecnie coraz trudniej jest tam złowić chociażby grubszego leszcza, a nie wspomnę już o drapieżnikach, które parę lat wstecz można było jeszcze regularnie spotkać. Całej winy nie zrzucałbym na rybaków, bo oni łowili kiedyś i łowią teraz, a kwestia zarybiania, a w zasadzie jego całkowitego braku to troszkę szerszy problem! Zwróć jeszcze uwagę na ilość wędkarzy, która lawinowo rośnie z roku na rok, piszesz że 18lat temu było inaczej. Musiało tak być bo liczba działkowiczów i domków nad wodą wzrosła od tego czasu kilkunastokrotnie, do tego brzegi jeziora, a w szczególności trzcinowiska były nietknięte i ciągnęły się nieprzerwanie po kilkaset metrów, a teraz poprzecinane są co chwila pomostami i sztucznie stworzonymi plażami.
Witam ,może zaczniemy podsumowania wyników na Jeziorem Głuszyńskim.
Pierwszy raz byłem ,nad tym jeziorem.Majówka pierwsze wrażenie-wow jestem w bajce.Poważnie tak było.Łódka i fru ,spinning pierwsze żuty woblerem Jaxona imitacja okonia 7 cm.Siedzi okoń 33 cm. W tym dniu były jeszcze 4 podobne.Super.Kolejny wypad był w czerwcu i nastawiłem się na szczupaka ,hmm...i tak było ze szczupakiem przez wszystkie kolejne wypady.Ale przyroda rekompensowała mi brak wyników.Spławik-przy trzcinkach ładne wzdręgi na czerwonego ,białego użyłem raz na ukleje Kukurydza skusiła 36 cm. płoć.Na spadach leszcze ,tylko gdzie te spady?...nikt nagle nie wie,zapomniał a wędkuje już tu 15 lat(hehe).
Gruntowanie ciężarkiem ,i namierzyłem spad na pęczak wyciągnąłem dwa 40i 45 leszcze.I tyle się działo ,podobało mi się i w maju przyszłego roku znowu zacznę ,poznawać to jezioro.Pozdrawiam
Podsumowując wyniki z tego roku na tym jeziorku powiem Ci że były zdecydowanie słabsze do lat poprzednich. Przynajmniej w ciepłych miesiącach bo od drugiej połowy września nie wędkowałem tam wcale wolałem ganiać ze spinningiem po Wiśle. Co do szczupaków to ten rok był wyjątkowo słaby za to poprzedni nadzwyczaj łaskawy i mam nadzieję że w przyszłym będzie podobnie. Z reguły gdy nastawiałem się typowo na szczupłe spływałem bez brania, a gdy miałem na łódce jedynie wklejankę i dłubałem okonki trafiały się szczupaki, z czego co piątego udawało się wyjąć bez obcinki. W sumie to może nie wysilam sie zbytnio szukaniem szczupaków w tej wodzie bo poprostu przez pare lat miałem tam mizerne wyniki w tym temacie i szkoda mi na to najzwyczajniej czasu. Najczęściej pływam za leszczami a jak te nie biorą bawię się troczkiem z garbuskami, a te są wszędzie i tak jak sam zaobserwowałeś można trafić dzień gdy biorą takie 30-40cm. Inne ryby też są i można jeszcze tam połapać pięknych płoci czy grube wzdręgi ale są okresy kiedy biorą na całym jeziorze ale trafiają się też takie jak choćby wakacje w tym roku, że jedynie rano albo wręcz po zapadnięciu zmroku można było coś ładniejszego wyjąć... Ja byłem akurat w tym okresie bite 3tygodnie i na 2 z nich przypadły temperatury grubo ponad 30oC w ciągu dnia, rekord w cieniu pod drzewami to 38oC kiedy to wszyscy chowali się w najgłębszych zakamarkach lub siedzieli w wodzie. Niestety z rybami było podobnie i łapaliśmy pojedyncze duże sztuki które wychodziły w zanęcone miejsca jedynie na chwilę i żerowały słabiej niż zwykle.
Napisz jeszcze czy te okonie łapałeś w okolicy Orla czy może w innym miejscu?
Witam ,może zaczniemy podsumowania wyników na Jeziorem Głuszyńskim.
Pierwszy raz byłem ,nad tym jeziorem.Majówka pierwsze wrażenie-wow jestem w bajce.Poważnie tak było.Łódka i fru ,spinning pierwsze rzuty woblerem Jaxona imitacja okonia 7 cm.Siedzi okoń 33 cm. W tym dniu były jeszcze 4 podobne.Super.Kolejny wypad był w czerwcu i nastawiłem się na szczupaka ,hmm...i tak było ze szczupakiem przez wszystkie kolejne wypady.Ale przyroda rekompensowała mi brak wyników.Spławik-przy trzcinkach ładne wzdręgi na czerwonego ,białego użyłem raz na ukleje Kukurydza skusiła 36 cm. płoć.Na spadach leszcze ,tylko gdzie te spady?...nikt nagle nie wie,zapomniał a wędkuje już tu 15 lat(hehe).
Gruntowanie ciężarkiem ,i namierzyłem spad na pęczak wyciągnąłem dwa 40i 45 leszcze.I tyle się działo ,podobało mi się i w maju przyszłego roku znowu zacznę ,poznawać to jezioro.Pozdrawiam
Okonie łowiłem w okolicy Orla.Możesz zobaczyć miejscówkę na YT wpisując Jezioro Głuszyńskie. Tak ,masz rację jeżeli chodzi o upały i ryby.Ja słyszałem od Włodka (mój znajomy),że ryby biorą tylko po 10 rano,wcześniej nie ma szans...pojechałem po kilku próbach,jednak przed dziesiątą ,tylko tak aby wypłynąć skoro świt...a na odpowiedź...No i co?Odpowiedź sam podałeś.Lubię wyzwania i przechytrzanie ryb.Różnie bywa ,ale frajda jest niesamowita.Pozdrawiam
Hehe szczególnie z okoniami! ile razy tak miałem, że pomiędzy 10-12 jak najmocniej falowało żerowały jak głupie i waliły przy samej powierzchni we wszystko co tylko się ruszało. Ale i tak jestem przekonany, że największe lepiej biorą o świcie i o zmierzchu, przynajmniej w tych miejscach gdzie ja pływam.
Okonie łowiłem w okolicy Orla.Możesz zobaczyć miejscówkę na YT wpisując Jezioro Głuszyńskie. Tak ,masz rację jeżeli chodzi o upały i ryby.Ja słyszałem od Włodka (mój znajomy),że ryby biorą tylko po 10 rano,wcześniej nie ma szans...pojechałem po kilku próbach,jednak przed dziesiątą ,tylko tak aby wypłynąć skoro świt...a na odpowiedź...No i co?Odpowiedź sam podałeś.Lubię wyzwania i przechytrzanie ryb.Różnie bywa ,ale frajda jest niesamowita.Pozdrawiam
Obejrzałem sobie Twoje filmiki i miejscóweczki te są mi znane lecz trochę to dla mnie za daleko bo mam w jedną stronę jakieś 30-40minut dobrego wiosłowania. Chociaż niewykluczone że zajrzę tam w przyszłym sezonie lecz bardziej pod kątem wycieczkowym niż typowego wędkowania. Napisz jeszcze jakie przynęty Ci się najlepiej sprawdzały w tych miejscach bo z tego co się orientuję nie jest tam zbyt głęboko? szczególnie na samym cyplu przy kołkach zniszczonego pomostu.
Leszcz ,płoć kukurydza najlepiej ,zanęta pęczak z kukurydzą(nie używam sypkiej zanęty)
Okoń czerwone robaki nr.4 kilka na hak ,również spinning obrotówka nr 2
Na białe robaki nie łowię ,chyba ze ukleje na uchę.
Srednia głębokość to 4-6 metra,
Leszcz na 10 metrach.
Przy kołkach 4 metry
Pozdrawiam
Zacznę sezon z pomostu 13 kwietnia .Huuuuurrraaa!
Tylko świdra nie zapomni (dzisiaj 14cm lodu Orle)
No toś mnie pocieszył,hehehehe.Ale i tak pojadę,pół roku nieobecności .
Witam, mam pytanie planuję zacząć sezon w okolicy orla w majowy weekend i czego mogę się spodziewać. Łowie na grunt z pomostu. Na jakiej głębokości szukać ryb i jakich??
Bardzo dziękuję za wskazówki
żeby do maja lód puścił
ŻEBY DO MAJA LOD PUŚCIŁ
W maju jak lód puści , odpuść sobie z gruntu, bo będzie bardzo kiepsko. Leszcz jeszcze będzie słabo żerował. Z gruntu jak bardzo chcesz to na wylocie z Topólki do Orla jest nowa komercja(staw ok 1ha ładny) to możesz się rewelacyjnie pobawić z karpikami do 5kg :) bo będą na pewno na wiosnę ekstra żerować. Na głuszyńskim w okolicy Orła polecam spinning z łódki z małą obrotówką na okonie.
W maju jak lód puści , odpuść sobie z gruntu, bo będzie bardzo kiepsko. Leszcz jeszcze będzie słabo żerował. Z gruntu jak bardzo chcesz to na wylocie z Topólki do Orla jest nowa komercja(staw ok 1ha ładny) to możesz się rewelacyjnie pobawić z karpikami do 5kg :) bo będą na pewno na wiosnę ekstra żerować. Na głuszyńskim w okolicy Orła polecam spinning z łódki z małą obrotówką na okonie.
Chodzi o to że nie mam łódki i jestem skazany na pomost
Użyj mięsa ,dużo mięsa i nie syp sypkiej zanęty dużo,a jak sypiesz to też mięsne zapachy.
Co ze szczupakiem ,szukałem go w tamtym roku od czerwca przy trzcinkach,później na prawie 20 metrach i nic ,nie znalazłem.Gdzie dorwać szczupłego?
W okolicach Orla oczywiście.
I udało się świder nie był potrzebny ,wędkowałem z pomostu ,co prawda bez efektów i pogoda nie dopisała ,ale sezon na głuszyńskim otworzyłem.Przyjechałem w sobotę o 13 na jeziorze lód od brzegu 30 metrów ,o 20 lodu brak,następny dzień na pomost.Można zobaczyć na YT
A na jakie ryby nastawić się w majówkę płocie?, leszcze?, czy płocie nie będą na tarle??
Na majówkę tylko płocie i przede wszystkim leszcze. Swoje największe leszcze na tym jeziorze łowiłem zawsze mniej więcej 2-3 tygodniu po zejściu lodów. W tym roku długo zalegał lód więc majówka może okazać się udana. Na węgorza jeszcze za wcześnie (moim zdaniem jest go w tym jeziorze dużo). Po majowym weekendzie chwalcie się i wpisujcie co złowiliście. Pozdro.
Witam,
Diksen na jakiej głębokości łapiesz leszcze na wiosnę ? spławik czy grunt ? jaka pora dnia i na co ?
Pozdrawiam
Leszcze łowię na gruntówkę z koszykiem zanętowym, na haczyku czerwone robaki. Głębokość jakieś 4 metry, rzucam mniej więcej 40 - 50 metrów od brzegu.
Nie wiem jak u mnie bo u mnie 50 metrow od brzegu jest jakieś 10 metrów ostry spad ? Jakie te leszcze rozmiarowo łowisz ?
Witam piszcie wszyscy jak tam wyniki w tym roku?
Ja byłem jak do tej pory jedynie raz na wodzie i studnia całkowita! Trafiłem akurat na paskudną pogodę w pierwszych dniach maja kiedy w nocy było 5oC, a w ciągu dnia maksymalnie 12oC. Wędkowanie potraktowałem więc bardziej jako wycieczkę, ale i tak nie było zbyt miło bo dmuchało ze wschodu i powietrze było bardzo wilgotne. Jestem ciekawy, czy komuś poszczęściło się już w tym roku i może się pochwalić udanym połowem.
Majowy weekend w moim przypadku okazał się totalną porażką. Przez kilka dni próbowałem różnych metod i chyba wszystkich możliwych przynęt. Nawet brania! Tak źle jeszcze nigdy nie było (zawsze sezon zaczynam w majówkę). Domyślałem się, że nie będzie dobrze przez długo trwającą zimę ale takiego bezrybia się nie spodziewałem.
Witam
Wędkowałem od 26 kwietnia ,do 3 maja,najpierw z pomostu w Orlu ,gdzie pijany stwórca tegoż wynalazku ,mnie przegonił.Z pomostu wędkowałem na spławik i z gruntu -wynik na czerwonego robaka jeden krąp 15 cm.Pozostałe dni z łódki na cyplu ,gdzie jest spad ustawiłem się za leszczem z gruntu dwie wędki-wynik ani puknięcia.Następne dni łódka przeciwległy brzeg ,w stronę trzcinek -wynik 24 uklejeczek i 8 krąpików troszeczkę się pobawiłem delikatnym zestawem na pinke.Gdy ustawiłem się tyłem do trzcinek ,znowu grunt ,wędkowałem grubo kilka czerwonych nr 4,kanapka z kukurydzą na drugiej-wynik zero brań.Nadszedł czas upragniony 1 maj ,czyli to co lubię najbardziej spinning.Tam gdzie rok temu przy kołkach ze zniszczonego pomostu łowiłem 35-38 cm okonie popłynąłem -wynik zero brań,dzień następny spinning z łódki, rano wcześnie godzina 5-6-wynik jeden malutki okoń 23 cm.aż krwawił mlekiem ,okonie się trą.Wieczór spinning głęboko ,gdzieś po środku ciężkie przynęty-wynik zero brań.
Wnioski:
Gdy byłem 13 kwietnia przy brzegu do godziny 20 pływała lodowata breja ,nadająca się do drinków.Późno zszedł lód ,zima się przedłużyła.Jedak nic odkrywczego to nie jest.Teraz jest ciepło i na pewno się ryba ruszy.Następne wędkowanie dopiero w czerwcu na jeziorze.
Łowiliśmy w czterech każdy w innym miejscu i używaliśmy różnych metod w tym samym dniu ,efekty wszyscy mieliśmy bardzo podobne. .Piszcie proszę kiedy się zacznie coś dziać,kiedy ryba się ruszy.Nie jestem częstym bywalcem Głuszyńskiego ,a jedynie gościem ,więc będę wdzięczny gdy ktoś z was da cynk...hej stary przyjeżdżaj ryba bierze.
Uważam jednak wekeend za bardzo udany choć pogoda nie dopisała.Jestem po prostu zakochany w Głuszyńskim.Pozdrawiam i połamania kija dla wszystkich "GŁUSZYNIAKÓW"
Wybieram się na boże ciało dam znać co się działo. Byłem na majówkę woda lodowata ryba drętwa wszystko opóźnione. Myśle, że to kwestia jeszcze tygodnia i się ruszy na dobre. jestem ciekawy kiedy się leszcz będzie tarł.
To super.Ja na pewno nie będę wcześniej, jak w połowie czerwca>Daj znać jak tam woda.
Miałbym jeszcze jedną prośbę do ciebie ,gdybyś osobiście zmierzył temperaturę wody ,w dniach kiedy wędkowałeś.Pozdrawiam i połamania kija.
Ok na majówkę takiej plaży dawno nie było jeśli chodzi o rybę. temperatura zapewne bedzie dość wysoka bo zapowiadają upały.
jutro jadę na miłachówek to dam wam znać jakie efekty będą ,chcę się nastawić na szczupaka żywiec i na spławik z łódki
jutro jadę na miłachówek to dam wam znać jakie efekty będą ,chcę się nastawić na szczupaka żywiec i na spławik z łódki
jak tam wyniki z ostatniego weekendu?
bo słyszałem, że miejscami trzcina już wychodzi ponad wodę i rybka się ruszyła, biorą już pierwsze okonie na spinning i nieliczni trafili też szczupłego.
Szału nie ma szczupaka zero nie ma wzdręgi, leszcze max 25cm małe krąpiki okoń goni drobnice przy trzcinie ale taki 15-17cm woda jest ciepła o tej porze rok temu to szczupaki były wzdręga a tu 2 dni nęcenia i bieda
Zachęcam wypad nad gopło,pewniejszy połów ;)
Niestety żeby połapać leszcza mówie o leszczach powyżej 1.5 trzeba ponęcić i to solidnie z tydzień z biegu teraz nic nie ma tymbardziej, że o rybę ciężko.
jak tam sytuacja nad jeziorem? biorą już rybki na spławik czy jeszcze zajęte tarłem, bo planuję połowić tam kilka najbliższych dni i nie wiem na co się nastawiać.
Liczę, że na Boże Ciało połapie już na ziarno :D Pogoda ma być piękna.
witam . Ja w maju byłem z 8 razy nad jeziorem głównie od strony Rybin. I jak na razie efekty bardzo słabe . Łowiłem na spławik na grunt spining i pojedyńcze ryby nic większego sama drobnica. Panowie niech ktoś mi podpowie jakich zanęt używacie łowiąć z brzegu?? I gdzie są jakieś ciekawe miejsca w okolicach Orla bądz Wincentowa ?? Bo ja pierwszy sezon tutaj łowie i chciałbym jakoś poprawić swoje wyniki bo jeziora nie znam kompletnie:) z góry dzięki:)
Kolego ja łowie od wincentowa ciężko powiedzieć na co sięnastawić. Najlepiej ponecic kilka dni i dopiero usiaść. Ogólnie osoatnio słabo byłem na majówkę totalna klapa.
Ja tez byłem kilka razy w maju badajże 8 to pojedyńcze ryby łowiłem .Mam nadzije że czerwiec będzie trochę lepszy niż maj :)
No i jak tam na jeziorze? Ja ten weekend odpuszczam ze względu na zmienną pogodę już zaraz powinno wszystko sie ustabilizować.
witam bylismy z kolega na głuszynskim a dokladniej w byczy od 31 maja do 2 czerwca woda czysta popadalo tylko w sobote od rana i troszke na wieczor .
necilismy naprawde duzo zaneta leszcz karmel , peczak ,konopie ,makaron .
wynikiem czego bylo 13 leszczy takich od 35 cm do 52 cm , tych 52 cm bylo 2 szt , pare okoni małych 15 cm , 3 ładne płocie 22cm, 25cm, 28cm, dwa wegorzyki po 52cm i 56 cm .
wypad z kolega uznajemy za udany ale panowie zeby tam połapac trzeba necic necic i jeszcze raz necic .
postaram sie dodac zdjecia jak znajde aparat . pzdr i połamania
Kolego Lorbi zgaam się z tobą tam trzeba na prawde dużo nęcić. Powiedz jak tam z leszczem wytarty już ? Na co łapaliście ? jaka przynęta ? Grunt czy spławik ?
kolego ebri wszystkie leszcze juz wytarte , lapalismy z kolega po dwa feedery na haki zakladalismy po piec białych robakow i i dwa ziarka peczaku .
probowalem na spławik ale ukleje nawet nie dawały opasc przynecie na dno i bardzo mnie irytowało bo co chwila taka mala na haczyku .