Witam, planuję się wybrać na jezioro tuczno koła PZW Łożyska.Plan jest taki aby spędzić tam cały dzień i chciałbym zasięgnąć jakiś porad dotyczących tego łowiska. Jaką zanętę , przynęta czy na spławik czy z gruntu..........itp.
Nie chodzi mi o łowienie jakiś super okazów chce po prostu spędzić miło czas na rybach ale żeby się nie zanudzić brakiem brań :-)
Jeśli masz opłacone składki okręgowe na wody nizinne to pąłcisz tylko 10zł
Wlatujesz na parking przy stanicy, jak buda jest zamknięta to wrzucasz kartę do skrzyki na drzwiach [pod warunkiem że jest sezon i masz pewność że ktoś tam jest] i idziesz na stanowisko, potem jak się chłopaki obudzą to idziesz i płacisz :)
Ja tam jeżdże co jakiś czas, posiedzieć i się zrelaksować. Można tam dostać Karpia, karasia, leszczyka, krąpika, płoć, to te z najczęściej łowionych. Głównie to z gruntu ludzie łowią choć spławikowcy też się zdarzają, ja zwykle łowię na koszyczek na federa a na hak zakładam albo białego, czerwonego, kuku. W niedzielę wybieramy się tam na wędkowanie rodzinne, bo przełożyli zawody na następny tydzień :)
Jest tam potężny sum i trzeba go dorwać . Koło radzi sobie jak może bardzo częstym zarabianiem.
Może znajdzie się kilku śmiałków by się przyczaić na bestię. Sam mam ochotę aż mnie łapy parzą.
Pozdrawiam.
Witam,
planuję się wybrać na jezioro tuczno koła PZW Łożyska.Plan jest taki aby spędzić tam cały dzień i chciałbym zasięgnąć jakiś porad dotyczących tego łowiska.
Jaką zanętę , przynęta czy na spławik czy z gruntu..........itp.
Nie chodzi mi o łowienie jakiś super okazów chce po prostu spędzić miło czas na rybach ale żeby się nie zanudzić brakiem brań :-)
Pozdrawiam
szczep85
Czesc wiesz moze czy te jezioro jest prywatne czy PZW
Jezioro jest koła PZW Łożyska aby wędkować na nim należy wykupić pozwolenie :
od świtu do zmierzchu 20zł
cała doba 26zł
Potrzebna karta wędkarska lecz nie musi być opłacona.
Jeśli masz opłacone składki okręgowe na wody nizinne to pąłcisz tylko 10zł
Wlatujesz na parking przy stanicy, jak buda jest zamknięta to wrzucasz kartę do skrzyki na drzwiach [pod warunkiem że jest sezon i masz pewność że ktoś tam jest] i idziesz na stanowisko, potem jak się chłopaki obudzą to idziesz i płacisz :)
Ja tam jeżdże co jakiś czas, posiedzieć i się zrelaksować. Można tam dostać Karpia, karasia, leszczyka, krąpika, płoć, to te z najczęściej łowionych. Głównie to z gruntu ludzie łowią choć spławikowcy też się zdarzają, ja zwykle łowię na koszyczek na federa a na hak zakładam albo białego, czerwonego, kuku. W niedzielę wybieramy się tam na wędkowanie rodzinne, bo przełożyli zawody na następny tydzień :)
Jest tam potężny sum i trzeba go dorwać . Koło radzi sobie jak może bardzo częstym zarabianiem. Może znajdzie się kilku śmiałków by się przyczaić na bestię. Sam mam ochotę aż mnie łapy parzą. Pozdrawiam.
Łowiłem tom wielokrotnie ale bez rewelacji.To nie znaczy że odradzam.Powodzenia.
Też łowiłam ale bez wielkich sukcesów .Przeważała drobnica i czasem trafił się srebrny karaś.