Drodzy wędkarze nie sądzicie że PZW powinno wprowadzić wymiar ochronny dla złotego karasia?? Zauważyłem że jest ich coraz mniej. Zostaje wyparty przez japońca. Kiedyś można było złapać takiego i takiego teraz to raczej tylko karasie srebrzyste. Jak tam jest u was z populacją tego gatunku?? Czy zostały jeszcze jakieś wody na których występuję on licznie??
piekna rybka moja druga ulubiona po linie, mam miejscowke pod skierniewicami gdzie lowie ponad kilowe sztuki rzeczywiscie dominuje tam srebrny ale zlote dorastaja do pieknych rozmiarow,mnie by ten wymiar nie przeszkadzal bo biore i tak ryby od kilo w gore, po zlapaniu 3 lacznie z linami po prostu przestaje lowic a ciesze sie obserwowaniem przyrody,pozdro
Ja chce na karasia.. :-) Może być i srebny. W moich rodzinnych stronach "japoniec" był częstą zdobyczą. Częstszą nawet niż płoć. Tu, gdzie łowię od roku obadałem już kilka miejscówek, w tym takie typowo karasiowe - podręcznikowe wręcz - a karaski nawet nie zobaczyłem.
U mnie (mazowieckie) rodowitego karasia złocistego bardzo mało wręcz sporadycznie. Jak wybieram się na karaski to jestem skazany na same japońce. A szkoda bo to piękna rybka była.
Muszę powiedzieć że u nas na jeziorze "Leśnym" karaś srebrzysty "japoniec" występuje w bardzo małych ilościach i złapanie go to raczej rzadkość, za to piękne są karasie złote i jest ich naprawdę sporo ( mój największy ważył 1,3 kg ).
Karasia złotego rzeczywiście jest coraz mniej! Myślę że lepszą ochroną naszej karaski było by zakazanie zarybień karasiem srebrzystym, gdyrz nie jest on gatunkiem naszym rodzimym i wypiera nasze złotko!
W życiu osobiście nie złowiłem karasia złocistego :( :( Japońce przeróżnych rozmiarów się trafiały ale złoty karaś nigdy. Uważam, że PZW powinno działać w kierunku zwiększenia populacji tych pięknych ryb w naszych jeziorach.
Zdarzyło mi się złapać kilka razy "złotko", nie były to duże sztuki ale zawsze coś. Jednak japoniec zaczyna być już plagą. Wszędzie go pełno. Znam jednak zapomniany stawek w parku gdzie złoty karaś rozmnaża się w najlepsze. Występuje tak często, że łapiąc ryby na żywca w kilkanaście minut można złapać nawet 10-20 sztuk. Wystarczy mały haczyk i biały robak. Juz kilka sztuk udało mi się przemieść do innego stawu gdzie ryby mają szanse rosnąc. Też o tym stawie nikt nie wie.
To jest karaś pospolity ten o którym piszecie. Karaś złocisty to jest inaczej "złota rybka" i jest to ryba akwariowa. W moich okolicach jeszcze występuje dość licznie ale japoniec skutecznie wypiera go z akwenów. Karasia pospolitego dlatego trudno jest złowić bo on niechętnie opuszcza swoje kryjówki w poszukiwaniu pokarmu. W zarastających zbiornikach które uwielbia ma pokarmu pod dostatkiem a fakt, że nie należy do ryb tak żarłocznych jak jego "następca" japoniec to i złowić go nie łatwo.
30 cm to rozsądny wymiar? 2/3 wszystkich ryb tego gatunku nigdy nie osiągnie takiego wymiaru. To są niewielkie ryby które w dodatku karłowacieją na skutek panowania japońca. !5 cm to może i rozsądny wymiar ale 30? Chyba przesadziłeś:)
ja wymiarowy i niewymiarowe i tak wypuszczam ale może dopowiem że łowię na prywatnym stawie ale na "dzikich " akwenach tj. jeziora japoniec przeważa ilością pod względem prawdziwych karasi
W ramach tematu mam pytanie do szanownych kolegów wędkarzy. Czy spotkaliście się podobnie jak ja z określeniem "Karaś Polski" na karasia złocistego? Z góry dziękuję za odp.
Ja nigdy nie słyszałem o takiej nazwie. Karaś złoty tylko, osobiscie złowiłem kilka złotych karasków ale wielkości dłoni.. wiekszego nie bylo dane mi złowic heh a szkoda bo to bardzo ładna ryby i waleczna ;- )
30 cm to rozsądny wymiar? 2/3 wszystkich ryb tego gatunku nigdy nie
osiągnie takiego wymiaru. To są niewielkie ryby które w dodatku
karłowacieją na skutek panowania japońca. !5 cm to może i rozsądny
wymiar ale 30? Chyba przesadziłeś:)
kolego może u Ciebie nie dorastają do takich rozmiarów. ale w moich stronach sa ładne złote rybki. a 5 cm jesteś śmieszny i tyle
Moja propozycja -tak jak w Australi- nie nasze ryby powinny byc wyławiane-a za wpuszczenie z powrotem do wody kara. Myślę że nie da się odbudowac pogłowia naszego karasia pospolitego
jak go zwą u nas,, japończyk" wypiera naszego rodzimego karasia.
Problem jak temu zapobiec?????Ekspansja tego gatunku jest ogromna.
Masz rację za zarybienia karasiem srebrzystym powinno się
karac!!!!Nasze okregi zarybiają nasze wody -obcymi gatunkami-czy to
jest prawidłowo- obawiam sie że NIE!!!!
Ja też kiedyś piękne karasie złote łowiłem takie kilowe i okrągłe teraz to już jest raczej rzadkość w naszych wodach,bynajmniej na Śląsku.Ale mam jeszcze łowisko gdzie jest mnustwo karasia srebnego.
łowie długo ze 14 lat i w całym swoim wędkarskim dorobku mam tylko 1 karaska złotego cały czas tylko japońce więc podpisuje się pod wymiarem ochronnym.według mnie 15cm byłoby w sam raz
Czytałem gdzieś, kiedyś o zarybieniach, to karasiem srebrzystym zarybiają kilkadziesiąt razy "grubiej" niż złocistym.
Ale nie dziwię się z jednej strony, srebrzysty jest tańszy, łatwiejszy w utrzymaniu, łatwiejszy do złapania, szybciej rośnie...
Są jeszcze wody, w której nie ma karasi, może właśnie powinno się zarybić te wody PRAWDZIWYM karasiem pospolitym, tym z wypukłą płetwą grzbietową?!:)
Może to byłby "sposób na karasia złocistego"?:)
Witaj...tak to trochę jeszcze musi podrosnąć ten twój karaś:) 20 cm to duży:) u mnie już by go mięsiarze (zżarli)To fakt..! jest go wszędzie dużo,szybko rośnie,zastanowiłeś się dla czego:) bo wszystko też zjada,gdzie go nie wpuścisz tam żyje! owszem rośnie do dużych rozmiarów! Ale to nie jest nasza ojczysta ryba! rozprzestrzenia się bardzo szybko!a ciekawostką jest to u tego gatunku....nie ma samca...! co to oznacza,że wyciera się prawie z każdym gatunkiem ryb białych! czasami można złowić coś dziwnego! ni to Amur..ni to Lin:) Pozdrawiam..:)
Sniper64 Mylisz się. Pośród karasi srebrzystych tzw japońców występują również samce. Jest ich bardzo mało ale są. Co nie zmienia faktu że wycierają się z innymi karpiowatymi.
u mnie normalnie przez parę lat znikł z łowiska pojawił się dopiero 2 lata temu. ale nikt sie nie osmiela go zabrac bo dla nas jest pod ochrona:) ale mięsiarzy nie zatrzymamy:(
Jeden na kilkanaście karasi złowionych w ostatni piątek (25 ci i 13 wysokości). Piękna rybka, karaś złocisty i lin to chyba najładniejsze ryby spokojnego żeru które u nas występują. Takie gatunki ewidentnie powinno się chronić, ale zdaję sobie sprawę z tego, że na dobrą sprawę musielibyśmy wprowadzić bardzo restrykcyjne przepisy wobec japońca, być może nawet takie, jak w przypadku sumika karłowatego... Mój wrócił do wody, jak każda ryba w 2010 ;)
Oj! nie bardzo bym się z tym zgodził z tymi restrykcjami w stosunku do sumika karłowatego, pozostawmy tą sprawe naukowcom, dziwię sie wam bardzo najpierw jazgarz potem sumik karłowaty i już macie plany na karasia srebrzystego , Koledzy za ile lat bedziecie chcieli unicestwić nastepny gatunek ?????????????? Każdy gatunek ma swoje miejsce w naszych wodach bez względu czy to jest nasz rodzimy gatunek a o unicestwienie sie nie martwcie , ono samo przyjdzie tak szybko jak ona się znalazła.
Napisałem być może (podejrzewając że może to być jedyne wyjście z sytuacji). Ustalmy, że ja jestem przede wszystkim za tym, ażeby w naszych wodach pływały rodzime gatunki i żeby to one były chronione. Karaś srebrzysty ma taki specyficzny sposób rozrodu, że minimalizacja liczebności tego gatunku jest nierealna, poza tym ta wschodnia odmiana znacznie szybciej pojawia się w miejscu nęcenia, stanowi b. silną konkurencję pokarmową. Najgorsze jest to, że z reguły oba gatunki z reguły b. często są poławiane przez mistrzów wędkarstwa którzy korzystają z obecnych... mało restrykcyjnych przepisów i zabierają oba gatunki z łowiska niekiedy nawet bez świadomości, że zabierają dwa różne gatunki ryb. Z trójki jazgarz- sumik karłowaty- karaś srebrzysty chyba najbardziej szkoda mi tak radykalnie zmniejszonej ilości jazgarza, ta rybka chyba była u nas od lat. Jeśli chodzi o sumika karłowatego to znam akwen gdzie jest on wyróżnieniem dla wędkarza takim samym jak złowienie lina czy okonia, tam dorastają one do 30 cm i naprawdę ładnie walczą ;) Do tej trójki doliczyłbym jeszcze kiełbia który też był w niektórych miejscach traktowany w ten sposób...
Dzięki Mariusz, jutro i pojutrze jadę złowić większego :D
Napisałem być może (podejrzewając że może to być jedyne wyjście z sytuacji). Ustalmy, że ja jestem przede wszystkim za tym, ażeby w naszych wodach pływały rodzime gatunki i żeby to one były chronione. Karaś srebrzysty ma taki specyficzny sposób rozrodu, że minimalizacja liczebności tego gatunku jest nierealna, poza tym ta wschodnia odmiana znacznie szybciej pojawia się w miejscu nęcenia, stanowi b. silną konkurencję pokarmową. Najgorsze jest to, że z reguły oba gatunki z reguły b. często są poławiane przez mistrzów wędkarstwa którzy korzystają z obecnych... mało restrykcyjnych przepisów i zabierają oba gatunki z łowiska niekiedy nawet bez świadomości, że zabierają dwa różne gatunki ryb. Z trójki jazgarz- sumik karłowaty- karaś srebrzysty chyba najbardziej szkoda mi tak radykalnie zmniejszonej ilości jazgarza, ta rybka chyba była u nas od lat. Jeśli chodzi o sumika karłowatego to znam akwen gdzie jest on wyróżnieniem dla wędkarza takim samym jak złowienie lina czy okonia, tam dorastają one do 30 cm i naprawdę ładnie walczą ;) Do tej trójki doliczyłbym jeszcze kiełbia który też był w niektórych miejscach traktowany w ten sposób...
Dzięki Mariusz, jutro i pojutrze jadę złowić większego :D
Czyli jesteśmy w większej częsci zgodni, a to już bardzo dużo. Pozdrawiam.
koledzy , przeczytałem wszystkie wypowiedzi na temat karasia złocistego, może są regiony gdzie występuje bardzo ubogo, ale znam takie miejscowości jak; Przedecz, Leszcze, Bierzwienna i sąsiednie, gdzie występuje tylko karaś złocisty, wiem bo go tam łowiłem . natomiast srebrzystego ani razu nie udało mi się złowić ( są to miejscowości na kujawach ), region typowo rolniczy, mało kto tam łowi , ludzie poprostu nie mają czasu na wędkowanie , lecz czasami robią odłowy siecią i tez dominuje tam karaś złocisty, lin, płoć, wzdręga, szczupak, sandacz , są to stawy , torfowiska i trochę większe zbiorniki,
jak dobrze pamiętam, w Przedczu było nawet Państwowe Gospodarstwo Rybackie i zarybiali dodatkowo amurem, tołpygą, leszczem i szczupakiem, ale tam był zakaz połowu dla wedkarzy ...............
koledzy , przeczytałem wszystkie wypowiedzi na temat karasia złocistego, może są regiony gdzie występuje bardzo ubogo, ale znam takie miejscowości jak; Przedecz, Leszcze, Bierzwienna i sąsiednie, gdzie występuje tylko karaś złocisty, wiem bo go tam łowiłem . natomiast srebrzystego ani razu nie udało mi się złowić ( są to miejscowości na kujawach ), region typowo rolniczy, mało kto tam łowi , ludzie poprostu nie mają czasu na wędkowanie , lecz czasami robią odłowy siecią i tez dominuje tam karaś złocisty, lin, płoć, wzdręga, szczupak, sandacz , są to stawy , torfowiska i trochę większe zbiorniki,
jak dobrze pamiętam, w Przedczu było nawet Państwowe Gospodarstwo Rybackie i zarybiali dodatkowo amurem, tołpygą, leszczem i szczupakiem, ale tam był zakaz połowu dla wedkarzy ...............
No proszę , dobra informacja nigdy nie jest zła ..........
tak miru57, łowiłem tam i powiem ci że takie średniaki do 20cm to normalka,
zdarzały się też i o wiele większe ale przewaga tych średniaków była zdecydowana,
dwa lata temu mój kolega na Słupsku złowił 40cm karasia złocistego, są zdjęcia na moim blogu , można zobaczyć, kolega Andrzej był tak zdziwiony , że na początku brał go za karpia, dopiero moja ciekawość uświadomiła go że to karaś złocisty .............
Wydaje mi sie ze nasze kola i okregi zarybiaja "cudza" ryba zebysmy mieli jeszcze co lowic.... Gdy nie mialem jeszcze karty chodzilem na rybki na taki stawik za cmentarzem w mojej miejscowosci, jak tylko zarzucilem to karas zlocisty mi sie trafial ale najwiekszy jakgo zlapalem to bylo 15cm MAX. Mialem wtedy ok 15-16 lat. Teraz mam 22 karte od tego sezonu i powiem szczerze tam jeszcze nie bylem ale trzeba sie bedzie wybrac kiedys. Japonca tam nie uswiadczylem, nikt tam nie zarybia i ryba jaka tam jest znalazla sie tam za pomoca kaczek. Z tego co pamietam to jeszcze mozna tam bylo wyciagnac wzdregi i plocie, ale czesciej wpadal na hak karas zlocisty. W tym sezonie zlapalem tylko jednego "japonca" i cieszylem sie z niego poniewaz byl to moj pierwszy tak duzy karas jakiego do tej pory wyciagnalem z wody. Co do wymiaru ochronnego to nie wprowadzajmy takiego samego w calej polsce bo jak piszecie ze u jednych duzo "japonca" u jednych zas "zlocistego".
Co do tych sumikow i jazgaczy to powiem ze na zbiorniku naklo-chechlo plaga jest sumik i kazdy wyciagniety z wody juz do niej nie wraca, i tak robia wszyscy wedkarze nad tym zbiornikiem, chyba ze przyjedzie jakis z "polski" i wpuszcza spowrotem, to potem sie dowiaduje od innych wedkarzy co ma z nim zrobic po uslyszeniu kilku epitetow. Wracajac do obcych gatunkow, to tołpyga z tego co slyszalem jest dosc waleczna ryba i rosnie do dosc duzych rozmiarow. Dlaczego nia nie zarybiac skoro mozna sobie takiego wielkoluda wyciagnac z wody i sie cieszyc mozliwe ze zyciowyk okazem???
Ryb jest coraz mniej w naszych wodach taka prawda, teraz jeszcze powodz byla i mam w sumie szczescie w nieszczesciu bo u mnie zadna rzeka nie wylala, tylko podniosly sie poziomy stawow, ale ryba i tak nie bierze.... trzeba poczekac az sie zrobi cieplej to moze sie rozochoca, bo teraz to spia te skubance:)
Ryba jak ryba, lowisz dla przyjemosci wiec co Cie to interesuje czy lapiesz "japonca" czy "zlocistego" ?? Czy to bedzie tołpyga czy jakas inna wielka ryba?? Jak stosujesz C&R to powinno Cie to "walic" co lapiesz wazne zeby tylko lapac i miec z tego ucieche....
Ryba jak ryba, lowisz dla przyjemosci wiec co Cie to interesuje czy lapiesz "japonca" czy "zlocistego" ?? Czy to bedzie tołpyga czy jakas inna wielka ryba?? Jak stosujesz C&R to powinno Cie to "walic" co lapiesz wazne zeby tylko lapac i miec z tego ucieche....
Takie jest moje zdanie pozdrawiam i polamania
KSIENDZU
Witam.
Pod wszystkim się podpiszę lecz nie pod tym. Zespułeś całą wypowiedź. Ja wolę nie sztukę a jakość i nie mów że łapiemy to co jest. Wolę żeby zarybiali rodzimymi gatunkami. Idąc twoim tokiem rozumowania to lepiej by takich myśli było mniej, te z ZG się dowiedzą i nasze łowskia bedą dominować w japońce, jazgarze, i byczki.
Nie wiem jaką Ty masz radość z takiej drobnicy juz nie mówię o japońcach bo zarybienia kacze będą oi nic z tym nie zrobimy, ale czy bedziesz miał satysfakcję z łowinia byczków i jazgarzy bo ja napewno nie i chyba nie tylko ja.
Miru57 Mam nadzieję, ze przyjdzie taki czas że wszystkie gatunki obce takie jak czebaczek, trawianka, sumik, karaś srebrzysty, karo, tołpyga, amur kiedyś znikną z naszych wód. To są gatunki obce i naszym wodom szkodzą. Przydał by się na nie przepis jak na trawiankę i sumika.
Miru57 Mam nadzieję, ze przyjdzie taki czas że wszystkie gatunki obce takie jak czebaczek, trawianka, sumik, karaś srebrzysty, karo, tołpyga, amur kiedyś znikną z naszych wód. To są gatunki obce i naszym wodom szkodzą. Przydał by się na nie przepis jak na trawiankę i sumika.
KARPIA Amura, a nawet tego karasia zostawić reszta wymienionych WON chociaż jakby mi siadła tołpyga to zmieniłbym zdanie. hehehe ale co do reszta to mówimi stanowcze NIE
Ryby wymienione przez kol.Verdada znikną samoistnie, tak samo jak się znalazły, ale na to potrzeba czasu. Panowie dobrze wiecie że nic na siłę, gdy nastąpi potomstwo naszego potomstwa, zapewne zniknie z naszego wodostanu jakiś gatunek lub kilka, ale także powstaną nowe obce dotychczas nam formy życia (ryby).Pozdrawiam............
Ryby wymienione przez kol.Verdada znikną samoistnie, tak samo jak się znalazły, ale na to potrzeba czasu. Panowie dobrze wiecie że nic na siłę, gdy nastąpi potomstwo naszego potomstwa, zapewne zniknie z naszego wodostanu jakiś gatunek lub kilka, ale także powstaną nowe obce dotychczas nam formy życia (ryby).Pozdrawiam............
Ryby wymienione przez kol.Verdada znikną samoistnie, tak samo jak się znalazły, ale na to potrzeba czasu. Panowie dobrze wiecie że nic na siłę, gdy nastąpi potomstwo naszego potomstwa, zapewne zniknie z naszego wodostanu jakiś gatunek lub kilka, ale także powstaną nowe obce dotychczas nam formy życia (ryby).Pozdrawiam............
Sniper64 Mylisz się. Pośród karasi srebrzystych tzw japońców występują również samce. Jest ich bardzo mało ale są. Co nie zmienia faktu że wycierają się z innymi karpiowatymi.
Witaj...no nie twierdzę że jestem nie omylny:) oparłem się z odpowiedzią na programie tv w którym był opisywany ten gatunek ryby! a mógł byś mi opisać bliższe szczegóły jak rozpoznać samca w śród tego gatunku był bym wdzięczny! Pozdrawiam...
Witam serdecznie kolegów. Z tego co wiem to tołpyga i amur nie są w stanie rozmnażać się w naszych warunkach ze względu na temperaturę wody. Żyć żyją ale się nie rozmnażają. A taki japoniec występujący w dużych ilościach jest dobrą pożywką dla okonia i jak podrośnie dla szczupaka, przez co oszczędzane są nasze rodzime gatunki. Tak mi się wydaje biorę to na logikę. Tam gzie jest dużo japończyka występuje też duża ilość szczupaka, tak jest przynajmniej u mnie. A jak królewska rybia nie bierze to co nuda - zaczyna skubać japoniec, byczek się podłączy to przynajmniej czas mija. Ostatnio udało mi się wyciągnąć japońca 37 cm miał ponad kilogram to też jest frajda pozdrawiam szanowne gremium.!
Ależ karp, amur a nawet tołpyga mogą się rozmnażać w naszych wodach. Jeśli tylko zbiornik jest odpowiedni i odpowiednie lato, ryby te przystępują do tarła, co w przypadku karpia i amura nie raz i nie dwa obserwowałem osobiście. Inną sprawą jest fakt, że jaja mogą nie zostać zapłodnione, a jeśli już będą zapłodnione, to narybek się nie wykluje, bo zbyt zimno, a jeśli by się wykluł, to przeżyje może kilka pojedynczych sztuk, lub wcale.
Kto patroszy ryby własnoręcznie, ten wie, że nieraz złowi się karpia który ma w brzuszku pięknie wykształconą ikrę, lub tez ładny, pulchny mlecz.
Ogólnie jednak pokutuje przekonanie, że karp i amur w ogóle sie nie trą u nas, co nie jest do końca prawdą, bo jak mówię tarło ich ma miejsce przy odpowiedniej pogodzie i odpowiedniej wodzie, tylko tarło to jest wysoce nieskuteczne.
Ależ karp, amur a nawet tołpyga mogą się rozmnażać w naszych wodach. Jeśli tylko zbiornik jest odpowiedni i odpowiednie lato, ryby te przystępują do tarła, co w przypadku karpia i amura nie raz i nie dwa obserwowałem osobiście. Inną sprawą jest fakt, że jaja mogą nie zostać zapłodnione, a jeśli już będą zapłodnione, to narybek się nie wykluje, bo zbyt zimno, a jeśli by się wykluł, to przeżyje może kilka pojedynczych sztuk, lub wcale.
Kto patroszy ryby własnoręcznie, ten wie, że nieraz złowi się karpia który ma w brzuszku pięknie wykształconą ikrę, lub tez ładny, pulchny mlecz.
Ogólnie jednak pokutuje przekonanie, że karp i amur w ogóle sie nie trą u nas, co nie jest do końca prawdą, bo jak mówię tarło ich ma miejsce przy odpowiedniej pogodzie i odpowiedniej wodzie, tylko tarło to jest wysoce nieskuteczne.
Pozdrowionka Kochani.
ja przyznam ghostmirowi racje karpie sie tra napewno a amura i tolpyge rozmnarzaja sztucznie to napewno w naturalnych zbiornikach chyba sie same nietrom ale nie jestem 100%pewien
Drodzy wędkarze nie sądzicie że PZW powinno wprowadzić wymiar ochronny dla złotego karasia?? Zauważyłem że jest ich coraz mniej. Zostaje wyparty przez japońca. Kiedyś można było złapać takiego i takiego teraz to raczej tylko karasie srebrzyste. Jak tam jest u was z populacją tego gatunku?? Czy zostały jeszcze jakieś wody na których występuję on licznie??
piekna rybka moja druga ulubiona po linie, mam miejscowke pod skierniewicami gdzie lowie ponad kilowe sztuki rzeczywiscie dominuje tam srebrny ale zlote dorastaja do pieknych rozmiarow,mnie by ten wymiar nie przeszkadzal bo biore i tak ryby od kilo w gore, po zlapaniu 3 lacznie z linami po prostu przestaje lowic a ciesze sie obserwowaniem przyrody,pozdro
Ja chce na karasia.. :-) Może być i srebny. W moich rodzinnych stronach "japoniec" był częstą zdobyczą. Częstszą nawet niż płoć. Tu, gdzie łowię od roku obadałem już kilka miejscówek, w tym takie typowo karasiowe - podręcznikowe wręcz - a karaski nawet nie zobaczyłem.
pozdro
Bartek
U mnie (mazowieckie) rodowitego karasia złocistego bardzo mało wręcz sporadycznie. Jak wybieram się na karaski to jestem skazany na same japońce. A szkoda bo to piękna rybka była.
Muszę powiedzieć że u nas na jeziorze "Leśnym" karaś srebrzysty "japoniec" występuje w bardzo małych ilościach i złapanie go to raczej rzadkość, za to piękne są karasie złote i jest ich naprawdę sporo ( mój największy ważył 1,3 kg ).
Pozdrawiam.
Karasia złotego rzeczywiście jest coraz mniej! Myślę że lepszą ochroną naszej karaski było by zakazanie zarybień karasiem srebrzystym, gdyrz nie jest on gatunkiem naszym rodzimym i wypiera nasze złotko!
W życiu osobiście nie złowiłem karasia złocistego :( :( Japońce przeróżnych rozmiarów się trafiały ale złoty karaś nigdy. Uważam, że PZW powinno działać w kierunku zwiększenia populacji tych pięknych ryb w naszych jeziorach.
Zdarzyło mi się złapać kilka razy "złotko", nie były to duże sztuki ale zawsze coś. Jednak japoniec zaczyna być już plagą. Wszędzie go pełno. Znam jednak zapomniany stawek w parku gdzie złoty karaś rozmnaża się w najlepsze. Występuje tak często, że łapiąc ryby na żywca w kilkanaście minut można złapać nawet 10-20 sztuk. Wystarczy mały haczyk i biały robak. Juz kilka sztuk udało mi się przemieść do innego stawu gdzie ryby mają szanse rosnąc. Też o tym stawie nikt nie wie.
To jest karaś pospolity ten o którym piszecie. Karaś złocisty to jest inaczej "złota rybka" i jest to ryba akwariowa. W moich okolicach jeszcze występuje dość licznie ale japoniec skutecznie wypiera go z akwenów. Karasia pospolitego dlatego trudno jest złowić bo on niechętnie opuszcza swoje kryjówki w poszukiwaniu pokarmu. W zarastających zbiornikach które uwielbia ma pokarmu pod dostatkiem a fakt, że nie należy do ryb tak żarłocznych jak jego "następca" japoniec to i złowić go nie łatwo.
Kolega zapomniał napisać że ta "złota rybka" mówi ludzkim głosem i spełnia trzy życzenia.
zgadzam sie na wymiar ale jakis rozsadny w granicach 30 cm.ake tylko w wypadku zlotego
30 cm to rozsądny wymiar? 2/3 wszystkich ryb tego gatunku nigdy nie osiągnie takiego wymiaru. To są niewielkie ryby które w dodatku karłowacieją na skutek panowania japońca. !5 cm to może i rozsądny wymiar ale 30? Chyba przesadziłeś:)
o tak jak najbardziej tak piękną rybę należy chronić bardzo dokładnie. Lecz czy moja wypowiedz coś tu zmieni??? pozdrawiam
ja wymiarowy i niewymiarowe i tak wypuszczam ale może dopowiem że łowię na prywatnym stawie ale na "dzikich " akwenach tj. jeziora japoniec przeważa ilością pod względem prawdziwych karasi
W ramach tematu mam pytanie do szanownych kolegów wędkarzy. Czy spotkaliście się podobnie jak ja z określeniem "Karaś Polski" na karasia złocistego?
Z góry dziękuję za odp.
Ja nigdy nie słyszałem o takiej nazwie. Karaś złoty tylko, osobiscie złowiłem kilka złotych karasków ale wielkości dłoni.. wiekszego nie bylo dane mi złowic heh a szkoda bo to bardzo ładna ryby i waleczna ;- )
30 cm to rozsądny wymiar? 2/3 wszystkich ryb tego gatunku nigdy nie osiągnie takiego wymiaru. To są niewielkie ryby które w dodatku karłowacieją na skutek panowania japońca. !5 cm to może i rozsądny wymiar ale 30? Chyba przesadziłeś:)
kolego może u Ciebie nie dorastają do takich rozmiarów. ale w moich stronach sa ładne złote rybki. a 5 cm jesteś śmieszny i tyle
moim zdaniem 20 cm to minimum co do karaśa
Moja propozycja -tak jak w Australi- nie nasze ryby powinny byc wyławiane-a za wpuszczenie z powrotem do wody kara. Myślę że nie da się odbudowac pogłowia naszego karasia pospolitego jak go zwą u nas,, japończyk" wypiera naszego rodzimego karasia. Problem jak temu zapobiec?????Ekspansja tego gatunku jest ogromna.
Wiechu gdzie mieszkasz.Jak do Ciebie dotrzec ! Chętnie połowiłbym nasze złote karasie.Gdzie nie ruszę to japońce!
Dla karasia srebrzystego bez wymiaru.Dla naszego złotego wymiar minimum 20cm.to byłaby prawidłowa relacja.
Masz rację za zarybienia karasiem srebrzystym powinno się karac!!!!Nasze okregi zarybiają nasze wody -obcymi gatunkami-czy to jest prawidłowo- obawiam sie że NIE!!!!
Nie -ale w annałach wędkarskich -to karas pospolity.CZYLI NASZ KRAJOWY!!!
Racja ,jha złowiłem z 3 razy nawed duze z 1 kg albo i mniej , podobny do lina sylwetka troche ,
Ja też kiedyś piękne karasie złote łowiłem takie kilowe i okrągłe teraz to już jest raczej rzadkość w naszych wodach,bynajmniej na Śląsku.Ale mam jeszcze łowisko gdzie jest mnustwo karasia srebnego.
łowie długo ze 14 lat i w całym swoim wędkarskim dorobku mam tylko 1 karaska złotego cały czas tylko japońce więc podpisuje się pod wymiarem ochronnym.według mnie 15cm byłoby w sam raz
Fakt, u mnie też jest lipa z karasiem złocistym:(
Złowiłem ich trochę, ale niestety małych:(
Wymiar?
20 cm?
20 cm, to żywczyk, a nie ryba.
Czytałem gdzieś, kiedyś o zarybieniach, to karasiem srebrzystym zarybiają kilkadziesiąt razy "grubiej" niż złocistym.
Ale nie dziwię się z jednej strony, srebrzysty jest tańszy, łatwiejszy w utrzymaniu, łatwiejszy do złapania, szybciej rośnie...
Są jeszcze wody, w której nie ma karasi, może właśnie powinno się zarybić te wody PRAWDZIWYM karasiem pospolitym, tym z wypukłą płetwą grzbietową?!:)
Może to byłby "sposób na karasia złocistego"?:)
Fakt, u mnie też jest lipa z karasiem złocistym:(
Złowiłem ich trochę, ale niestety małych:(
Wymiar?
20 cm?
20 cm, to żywczyk, a nie ryba.
Czytałem gdzieś, kiedyś o zarybieniach, to karasiem srebrzystym zarybiają kilkadziesiąt razy "grubiej" niż złocistym.
Ale nie dziwię się z jednej strony, srebrzysty jest tańszy, łatwiejszy w utrzymaniu, łatwiejszy do złapania, szybciej rośnie...
Są jeszcze wody, w której nie ma karasi, może właśnie powinno się zarybić te wody PRAWDZIWYM karasiem pospolitym, tym z wypukłą płetwą grzbietową?!:)
Może to byłby "sposób na karasia złocistego"?:)
Witaj...tak to trochę jeszcze musi podrosnąć ten twój karaś:) 20 cm to duży:) u mnie już by go mięsiarze (zżarli)To fakt..! jest go wszędzie dużo,szybko rośnie,zastanowiłeś się dla czego:) bo wszystko też zjada,gdzie go nie wpuścisz tam żyje! owszem rośnie do dużych rozmiarów! Ale to nie jest nasza ojczysta ryba! rozprzestrzenia się bardzo szybko!a ciekawostką jest to u tego gatunku....nie ma samca...! co to oznacza,że wyciera się prawie z każdym gatunkiem ryb białych! czasami można złowić coś dziwnego! ni to Amur..ni to Lin:) Pozdrawiam..:)
Sniper64
Mylisz się. Pośród karasi srebrzystych tzw japońców występują również samce. Jest ich bardzo mało ale są. Co nie zmienia faktu że wycierają się z innymi karpiowatymi.
u mnie normalnie przez parę lat znikł z łowiska pojawił się dopiero 2 lata temu. ale nikt sie nie osmiela go zabrac bo dla nas jest pod ochrona:) ale mięsiarzy nie zatrzymamy:(
http://www.wedkuje.pl/foto_galeria/snc00937.jpg
Jeden na kilkanaście karasi złowionych w ostatni piątek (25 ci i 13 wysokości). Piękna rybka, karaś złocisty i lin to chyba najładniejsze ryby spokojnego żeru które u nas występują. Takie gatunki ewidentnie powinno się chronić, ale zdaję sobie sprawę z tego, że na dobrą sprawę musielibyśmy wprowadzić bardzo restrykcyjne przepisy wobec japońca, być może nawet takie, jak w przypadku sumika karłowatego... Mój wrócił do wody, jak każda ryba w 2010 ;)
http://www.wedkuje.pl/foto_galeria/snc00937.jpg
Mój wrócił do wody, jak każda ryba w 2010 ;)
Piękne złotko czermin!:)
Gdyby jeszcze tak każdy potrafił wypuścić tak piękną rybkę!:)
Oj! nie bardzo bym się z tym zgodził z tymi restrykcjami w stosunku do sumika karłowatego, pozostawmy tą sprawe naukowcom, dziwię sie wam bardzo najpierw jazgarz potem sumik karłowaty i już macie plany na karasia srebrzystego , Koledzy za ile lat bedziecie chcieli unicestwić nastepny gatunek ?????????????? Każdy gatunek ma swoje miejsce w naszych wodach bez względu czy to jest nasz rodzimy gatunek a o unicestwienie sie nie martwcie , ono samo przyjdzie tak szybko jak ona się znalazła.
Napisałem być może (podejrzewając że może to być jedyne wyjście z sytuacji). Ustalmy, że ja jestem przede wszystkim za tym, ażeby w naszych wodach pływały rodzime gatunki i żeby to one były chronione. Karaś srebrzysty ma taki specyficzny sposób rozrodu, że minimalizacja liczebności tego gatunku jest nierealna, poza tym ta wschodnia odmiana znacznie szybciej pojawia się w miejscu nęcenia, stanowi b. silną konkurencję pokarmową.
Najgorsze jest to, że z reguły oba gatunki z reguły b. często są poławiane przez mistrzów wędkarstwa którzy korzystają z obecnych... mało restrykcyjnych przepisów i zabierają oba gatunki z łowiska niekiedy nawet bez świadomości, że zabierają dwa różne gatunki ryb.
Z trójki jazgarz- sumik karłowaty- karaś srebrzysty chyba najbardziej szkoda mi tak radykalnie zmniejszonej ilości jazgarza, ta rybka chyba była u nas od lat. Jeśli chodzi o sumika karłowatego to znam akwen gdzie jest on wyróżnieniem dla wędkarza takim samym jak złowienie lina czy okonia, tam dorastają one do 30 cm i naprawdę ładnie walczą ;) Do tej trójki doliczyłbym jeszcze kiełbia który też był w niektórych miejscach traktowany w ten sposób...
Dzięki Mariusz, jutro i pojutrze jadę złowić większego :D
Napisałem być może (podejrzewając że może to być jedyne wyjście z sytuacji). Ustalmy, że ja jestem przede wszystkim za tym, ażeby w naszych wodach pływały rodzime gatunki i żeby to one były chronione. Karaś srebrzysty ma taki specyficzny sposób rozrodu, że minimalizacja liczebności tego gatunku jest nierealna, poza tym ta wschodnia odmiana znacznie szybciej pojawia się w miejscu nęcenia, stanowi b. silną konkurencję pokarmową.
Najgorsze jest to, że z reguły oba gatunki z reguły b. często są poławiane przez mistrzów wędkarstwa którzy korzystają z obecnych... mało restrykcyjnych przepisów i zabierają oba gatunki z łowiska niekiedy nawet bez świadomości, że zabierają dwa różne gatunki ryb.
Z trójki jazgarz- sumik karłowaty- karaś srebrzysty chyba najbardziej szkoda mi tak radykalnie zmniejszonej ilości jazgarza, ta rybka chyba była u nas od lat. Jeśli chodzi o sumika karłowatego to znam akwen gdzie jest on wyróżnieniem dla wędkarza takim samym jak złowienie lina czy okonia, tam dorastają one do 30 cm i naprawdę ładnie walczą ;) Do tej trójki doliczyłbym jeszcze kiełbia który też był w niektórych miejscach traktowany w ten sposób...
Dzięki Mariusz, jutro i pojutrze jadę złowić większego :D
Czyli jesteśmy w większej częsci zgodni, a to już bardzo dużo. Pozdrawiam.
koledzy , przeczytałem wszystkie wypowiedzi na temat karasia złocistego, może są regiony gdzie występuje bardzo ubogo, ale znam takie miejscowości jak; Przedecz, Leszcze, Bierzwienna i sąsiednie, gdzie występuje tylko karaś złocisty, wiem bo go tam łowiłem . natomiast srebrzystego ani razu nie udało mi się złowić ( są to miejscowości na kujawach ), region typowo rolniczy, mało kto tam łowi , ludzie poprostu nie mają czasu na wędkowanie , lecz czasami robią odłowy siecią i tez dominuje tam karaś złocisty, lin, płoć, wzdręga, szczupak, sandacz , są to stawy , torfowiska i trochę większe zbiorniki,
jak dobrze pamiętam, w Przedczu było nawet Państwowe Gospodarstwo Rybackie i zarybiali dodatkowo amurem, tołpygą, leszczem i szczupakiem, ale tam był zakaz połowu dla wedkarzy ...............
koledzy , przeczytałem wszystkie wypowiedzi na temat karasia złocistego, może są regiony gdzie występuje bardzo ubogo, ale znam takie miejscowości jak; Przedecz, Leszcze, Bierzwienna i sąsiednie, gdzie występuje tylko karaś złocisty, wiem bo go tam łowiłem . natomiast srebrzystego ani razu nie udało mi się złowić ( są to miejscowości na kujawach ), region typowo rolniczy, mało kto tam łowi , ludzie poprostu nie mają czasu na wędkowanie , lecz czasami robią odłowy siecią i tez dominuje tam karaś złocisty, lin, płoć, wzdręga, szczupak, sandacz , są to stawy , torfowiska i trochę większe zbiorniki,
jak dobrze pamiętam, w Przedczu było nawet Państwowe Gospodarstwo Rybackie i zarybiali dodatkowo amurem, tołpygą, leszczem i szczupakiem, ale tam był zakaz połowu dla wedkarzy ...............
No proszę , dobra informacja nigdy nie jest zła ..........
tak miru57, łowiłem tam i powiem ci że takie średniaki do 20cm to normalka,
zdarzały się też i o wiele większe ale przewaga tych średniaków była zdecydowana,
dwa lata temu mój kolega na Słupsku złowił 40cm karasia złocistego, są zdjęcia na moim blogu , można zobaczyć, kolega Andrzej był tak zdziwiony , że na początku brał go za karpia, dopiero moja ciekawość uświadomiła go że to karaś złocisty .............
Wydaje mi sie ze nasze kola i okregi zarybiaja "cudza" ryba zebysmy mieli jeszcze co lowic.... Gdy nie mialem jeszcze karty chodzilem na rybki na taki stawik za cmentarzem w mojej miejscowosci, jak tylko zarzucilem to karas zlocisty mi sie trafial ale najwiekszy jakgo zlapalem to bylo 15cm MAX. Mialem wtedy ok 15-16 lat. Teraz mam 22 karte od tego sezonu i powiem szczerze tam jeszcze nie bylem ale trzeba sie bedzie wybrac kiedys. Japonca tam nie uswiadczylem, nikt tam nie zarybia i ryba jaka tam jest znalazla sie tam za pomoca kaczek. Z tego co pamietam to jeszcze mozna tam bylo wyciagnac wzdregi i plocie, ale czesciej wpadal na hak karas zlocisty. W tym sezonie zlapalem tylko jednego "japonca" i cieszylem sie z niego poniewaz byl to moj pierwszy tak duzy karas jakiego do tej pory wyciagnalem z wody. Co do wymiaru ochronnego to nie wprowadzajmy takiego samego w calej polsce bo jak piszecie ze u jednych duzo "japonca" u jednych zas "zlocistego".
Co do tych sumikow i jazgaczy to powiem ze na zbiorniku naklo-chechlo plaga jest sumik i kazdy wyciagniety z wody juz do niej nie wraca, i tak robia wszyscy wedkarze nad tym zbiornikiem, chyba ze przyjedzie jakis z "polski" i wpuszcza spowrotem, to potem sie dowiaduje od innych wedkarzy co ma z nim zrobic po uslyszeniu kilku epitetow. Wracajac do obcych gatunkow, to tołpyga z tego co slyszalem jest dosc waleczna ryba i rosnie do dosc duzych rozmiarow. Dlaczego nia nie zarybiac skoro mozna sobie takiego wielkoluda wyciagnac z wody i sie cieszyc mozliwe ze zyciowyk okazem???
Ryb jest coraz mniej w naszych wodach taka prawda, teraz jeszcze powodz byla i mam w sumie szczescie w nieszczesciu bo u mnie zadna rzeka nie wylala, tylko podniosly sie poziomy stawow, ale ryba i tak nie bierze.... trzeba poczekac az sie zrobi cieplej to moze sie rozochoca, bo teraz to spia te skubance:)
Ryba jak ryba, lowisz dla przyjemosci wiec co Cie to interesuje czy lapiesz "japonca" czy "zlocistego" ?? Czy to bedzie tołpyga czy jakas inna wielka ryba?? Jak stosujesz C&R to powinno Cie to "walic" co lapiesz wazne zeby tylko lapac i miec z tego ucieche....
Takie jest moje zdanie pozdrawiam i polamania
KSIENDZU
Ryba jak ryba, lowisz dla przyjemosci wiec co Cie to interesuje czy lapiesz "japonca" czy "zlocistego" ?? Czy to bedzie tołpyga czy jakas inna wielka ryba?? Jak stosujesz C&R to powinno Cie to "walic" co lapiesz wazne zeby tylko lapac i miec z tego ucieche....
Takie jest moje zdanie pozdrawiam i polamania
KSIENDZU
Witam.
Pod wszystkim się podpiszę lecz nie pod tym. Zespułeś całą wypowiedź. Ja wolę nie sztukę a jakość i nie mów że łapiemy to co jest. Wolę żeby zarybiali rodzimymi gatunkami. Idąc twoim tokiem rozumowania to lepiej by takich myśli było mniej, te z ZG się dowiedzą i nasze łowskia bedą dominować w japońce, jazgarze, i byczki.
Nie wiem jaką Ty masz radość z takiej drobnicy juz nie mówię o japońcach bo zarybienia kacze będą oi nic z tym nie zrobimy, ale czy bedziesz miał satysfakcję z łowinia byczków i jazgarzy bo ja napewno nie i chyba nie tylko ja.
Miru57
Mam nadzieję, ze przyjdzie taki czas że wszystkie gatunki obce takie jak czebaczek, trawianka, sumik, karaś srebrzysty, karo, tołpyga, amur kiedyś znikną z naszych wód. To są gatunki obce i naszym wodom szkodzą. Przydał by się na nie przepis jak na trawiankę i sumika.
Miru57
Mam nadzieję, ze przyjdzie taki czas że wszystkie gatunki obce takie jak czebaczek, trawianka, sumik, karaś srebrzysty, karo, tołpyga, amur kiedyś znikną z naszych wód. To są gatunki obce i naszym wodom szkodzą. Przydał by się na nie przepis jak na trawiankę i sumika.
KARPIA Amura, a nawet tego karasia zostawić reszta wymienionych WON chociaż jakby mi siadła tołpyga to zmieniłbym zdanie. hehehe ale co do reszta to mówimi stanowcze NIE
Ryby wymienione przez kol.Verdada znikną samoistnie, tak samo jak się znalazły, ale na to potrzeba czasu. Panowie dobrze wiecie że nic na siłę, gdy nastąpi potomstwo naszego potomstwa, zapewne zniknie z naszego wodostanu jakiś gatunek lub kilka, ale także powstaną nowe obce dotychczas nam formy życia (ryby).Pozdrawiam............
Ryby wymienione przez kol.Verdada znikną samoistnie, tak samo jak się znalazły, ale na to potrzeba czasu. Panowie dobrze wiecie że nic na siłę, gdy nastąpi potomstwo naszego potomstwa, zapewne zniknie z naszego wodostanu jakiś gatunek lub kilka, ale także powstaną nowe obce dotychczas nam formy życia (ryby).Pozdrawiam............
Już powstała .... ŚLIMAK
Ryby wymienione przez kol.Verdada znikną samoistnie, tak samo jak się znalazły, ale na to potrzeba czasu. Panowie dobrze wiecie że nic na siłę, gdy nastąpi potomstwo naszego potomstwa, zapewne zniknie z naszego wodostanu jakiś gatunek lub kilka, ale także powstaną nowe obce dotychczas nam formy życia (ryby).Pozdrawiam............
Już powstała .... ŚLIMAK
zajefajna HYBRYDA................
zajefajna HYBRYDA................
I do tego jak "chodzi" :)
zajefajna HYBRYDA................
I do tego jak "chodzi" :)
Wkrótce łapki, potem ząbki, a na końcu do budy.................
Sniper64
Mylisz się. Pośród karasi srebrzystych tzw japońców występują również samce. Jest ich bardzo mało ale są. Co nie zmienia faktu że wycierają się z innymi karpiowatymi.
Witaj...no nie twierdzę że jestem nie omylny:) oparłem się z odpowiedzią na programie tv w którym był opisywany ten gatunek ryby! a mógł byś mi opisać bliższe szczegóły jak rozpoznać samca w śród tego gatunku był bym wdzięczny! Pozdrawiam...
Witam serdecznie kolegów. Z tego co wiem to tołpyga i amur nie są w stanie rozmnażać się w naszych warunkach ze względu na temperaturę wody. Żyć żyją ale się nie rozmnażają. A taki japoniec występujący w dużych ilościach jest dobrą pożywką dla okonia i jak podrośnie dla szczupaka, przez co oszczędzane są nasze rodzime gatunki. Tak mi się wydaje biorę to na logikę. Tam gzie jest dużo japończyka występuje też duża ilość szczupaka, tak jest przynajmniej u mnie. A jak królewska rybia nie bierze to co nuda - zaczyna skubać japoniec, byczek się podłączy to przynajmniej czas mija. Ostatnio udało mi się wyciągnąć japońca 37 cm miał ponad kilogram to też jest frajda pozdrawiam szanowne gremium.!
Ależ karp, amur a nawet tołpyga mogą się rozmnażać w naszych wodach. Jeśli tylko zbiornik jest odpowiedni i odpowiednie lato, ryby te przystępują do tarła, co w przypadku karpia i amura nie raz i nie dwa obserwowałem osobiście. Inną sprawą jest fakt, że jaja mogą nie zostać zapłodnione, a jeśli już będą zapłodnione, to narybek się nie wykluje, bo zbyt zimno, a jeśli by się wykluł, to przeżyje może kilka pojedynczych sztuk, lub wcale.
Kto patroszy ryby własnoręcznie, ten wie, że nieraz złowi się karpia który ma w brzuszku pięknie wykształconą ikrę, lub tez ładny, pulchny mlecz.
Ogólnie jednak pokutuje przekonanie, że karp i amur w ogóle sie nie trą u nas, co nie jest do końca prawdą, bo jak mówię tarło ich ma miejsce przy odpowiedniej pogodzie i odpowiedniej wodzie, tylko tarło to jest wysoce nieskuteczne.
Pozdrowionka Kochani.
Ależ karp, amur a nawet tołpyga mogą się rozmnażać w naszych wodach. Jeśli tylko zbiornik jest odpowiedni i odpowiednie lato, ryby te przystępują do tarła, co w przypadku karpia i amura nie raz i nie dwa obserwowałem osobiście. Inną sprawą jest fakt, że jaja mogą nie zostać zapłodnione, a jeśli już będą zapłodnione, to narybek się nie wykluje, bo zbyt zimno, a jeśli by się wykluł, to przeżyje może kilka pojedynczych sztuk, lub wcale.
Kto patroszy ryby własnoręcznie, ten wie, że nieraz złowi się karpia który ma w brzuszku pięknie wykształconą ikrę, lub tez ładny, pulchny mlecz.
Ogólnie jednak pokutuje przekonanie, że karp i amur w ogóle sie nie trą u nas, co nie jest do końca prawdą, bo jak mówię tarło ich ma miejsce przy odpowiedniej pogodzie i odpowiedniej wodzie, tylko tarło to jest wysoce nieskuteczne.
Pozdrowionka Kochani.
ja przyznam ghostmirowi racje karpie sie tra napewno a amura i tolpyge rozmnarzaja sztucznie to napewno w naturalnych zbiornikach chyba sie same nietrom ale nie jestem 100%pewien