Witam wszystkich. Mam pytanie czy słyszał ktoś może o karłowacieniu karasi i linów? Pytam gdyż mam swój stawik jest w nim wiele gatunków ryb karpie, amury, szczupaki, płoć, okoń, i te nieszczęsne karasie i liny jest ich ogrom karasia szczególnie widać na wiosnę setki takich malutkich po 10cm pływają pod powieżchnią wiec powinny być tez i większe okazy ale niestety nie ma lub jest ich bardzo mało zwykle biorą tylko takie po 15cm bardzo zadko cos wiekszego:( Z linem jest podobna sytuacja na wedke czepiaja sie tylko malutkie sztuki. Czy jest moze jakiś sposób żeby temu zaradzic?
Karaś ,okoń,linek mają tendencję karłowacieć.Czy jest na to sposób,dobrze jakbys pozbył sie tych karzełków zostawił większe sztuki,i wpuścił tez duże sztuki z innego zbiornika zeby wymieszać ryby tego samego gatunku.Powinno pomóc,staraj sie też zeby nie było przeludnienia w małym stawie ,bo to tez zle wpływa na wzrost.
koło 1ha. Na siatke juz tez próbowałem zawsze sie łapie karp amur i szczupak. a karasi kilka malutkich sztuk. Może spróbowac jakimś drapieżnikiem to sprzątnąć? tylko jakim?
Będzie ciężko z drapieżnikiem. Szybciej drapieżnik weźmie się w mojej ocenie za płoć, niż za karaski. Ciężka sprawa, gdyż japoniec to jest wredna bestia do wyplenienia. No w naszym przypadku się udało jednak to był mały stawik, a tu 1 ha to duży obszar. Sam nie wiem co doradzić, może koledzy od spiningu coś pomogą, bo na forum ich dużo.
Nie określiłeś wielkość stawu.Myśle że dobrym sposobem jest podrywka,troszke zanęcisz i drobnica powinna podejść,drapieżnik też ,tylko bez wątpienia sam jestes w stanie dużo więcej zdziałać.
Kolego fajny masz "STAWIK"...też bym taki chciał... Moim zdaniem drapieżnik pomoże tylko jeżeli karasie mają formę "glodową"- stają się podłużne a nie "talerzowate" są wówczas też osłabione. Jednak ilość drapieżnika też musiałaby być dość duża a wtedy ucierpi płoć, ukleja i okoń. Jeżeli chodzi o gatunki to tylko sum i szczupak o sandaczu zapomnij. Jeśli piszesz że jest ich bardzo dużo( a zbyt wielkie zagęszczenie rybostanu jest jedną z przyczyn karłowacienia) to tak jak już ktoś poradził - Tylko masowy odłów... ktoś wpadł na pomysł podrywki(typu wschodnich sąsiadów) a ktoś inny na jakieś zawody koleżeńskie w łapaniu karasia...
Witam serdecznie!Powinienes postarac sie o szczupaka,kilka takich po 35-40cm i w zaleznosci od wielkosci stawu powinny sobie poradzic bez problemu a szczupaka wylowic pozniej.
Też miałem taki przypadek w swoim stawku (30x15x1,5m). Wpuściłem około 20-30 szczupaczków takich 35-45cm i po jakimś roku zjadły mi prawie wszystką drobnicę ale to każdego gatunku. Problem miałem rozwiązany. Brania były nie tak częste gdy było ful drobnicy i brały jedna po drugiej ale jak już coś wzięło to ważyło minimum 30dkg a karasie porosły naprawdę spore może niektóre miały nawet ponad 1kg. Tak jak koledzy wyżej pisali najpierw zniknęły płocie i to chyba co do sztuki od tamtej pory minęło ze 3 lata a nie złowiłem żadnej płoci a było ich całkiem sporo. Po wpuszczeniu szczupaka ryby momentalnie urosły hehe Bynajmniej tak to wyglądało hehe :) W stawach musi być drapieżnik (szczupak) aby rybki dobrze rosły. Takie jest moje zdanie :) Jedyny mankament to to że szczupak tak ganiał te karasie że z tego stresu nie rozmnożyły mi się chyba ani razu przez 2 lata i w tamtym roku musiałem troszkę zarybić stawek i już jest git. Pozdro :)
W moim stawie 4-5 lat temu dziennie lapalem 300-200 karasi po zarybieniu duzym szczupakiem nie lapie wiecej niz 20 szt. na dzien ale za to porosly ogromne sztuki niechture nawet 45cm i 1,5kg.
Nie określiłeś wielkość stawu.Myśle że dobrym sposobem jest podrywka,troszke zanęcisz i drobnica powinna podejść,drapieżnik też ,tylko bez wątpienia sam jestes w stanie dużo więcej zdziałać.
Określił. 1 ha. W takim wypadku podrywką nic a nic nie zdziała.
Skoro szczupak wchodzi Ci w sieci nie będziesz miał problemów z jego wyłowieniem. W tym wypadku wpuścił bym szczupaka do stawu. Bardzo szybko rozprawi się z karasiem. Lin jednak to już gorsza sprawa rzadko pada ofiarą szczupaka a to z tego względu że większość czasu siedzi przy samym dnie lub w zielsku.
Młode linki chowają się w naturze w trzcinie, grążelach itp(mają tam pod dostatkiem pożywienia i schronienie przed drapieżcami). Jeżeli pływają razem z karasiami po stawie to znaczy, że po prostu nie mają się czego bać... Gdy wprowadzisz drapieżnika to prędko je przetrzebi. Lin jest smaczną i pożywną rybą a szczupak gdy tylko ma okazję korzysta na nich ile może. Z mioch dawnych obserwacji wynika że, szczupak prędzej zje małego,tłustego i lekko ościstego lina niż suchego karasia o grubych ościach....
Nie masz 100% pewności, że nie ma tam dużych okazów i raczej się nie dowiesz. Te małe karasie to jest na pewno większa część w twoim stawie, ale ja bym się nie zrażał tym, że nie łapię tych dużych. Lepiej mieć mnóstwo małych karasi, niż sumików karłowatych... Co do zmniejszenia ilości to chyba najlepiej tak jak koledzy wyżej pisali szczupak, tylko, że przy okazji ubędzie kilku płoci/uklej :)
Masz tylko dwa wyjścia:1) Wpuścić kilka szczupaków - one zabiorą się najpierw za te ryby, których jest najwięcej, a wiec za karasie. Nie jest prawda, że karaś jest dla szczupaka "za wysoki", skąd ta opinia??? bo na pewno nie ma w niej sensu.2) Dokarmianie ryb - obfite!! wtedy pokarmu będzie dużo i nie rozwiną się u ryb formy karłowate (czyli głodowe).Drugi sposób jest kiepski bo rybki będą rosnąć jak na drożdżach i wtedy ze stawu zrobi Ci się syfiasta zupka, do tego brak drapieżnika (a przy takim stawie - 1 ha - potrzebna jest naturalna selekcja drapieżcy) spowoduje wystąpienie chorób u ryb...Lepiej więc zainwestuj w kilka "szczupłych" a potem (gdy przetrzebią trochę karasie) odłowisz je, aby nie zajęły się płociami i innymi gatunkami, które chciałbyś zachować.
Dziękuje za porady w puszcze kilka mniejszych szczupaków. bo te moje to moze jakies za stare i za leniwe są:( takie metrowe sztuki może juz nie chcą sobie "ogona" zawracac taką drobnica i biorą te wieksze?
Dziękuje za porady w puszcze kilka mniejszych szczupaków. bo te moje to moze jakies za stare i za leniwe są:( takie metrowe sztuki może juz nie chcą sobie "ogona" zawracac taką drobnica i biorą te wieksze?
Te twoje o ile są jeszcze to są zbyt leniwe z przejedzenia i nie mają już tego przerobu...............
Witam!!!Suma odradzam!!! Sum to wytnie kazda rybe! Moj kolega mial podobny problem i niestety wposcil suma 2 lata i ryby nie bylo a mial karpie,amury po 2-4kilo sum mial ok 90cm a jak go wylowil po prawie 3latach mial 133cm!!!
Tylko że na hektarowym stawie jeden, dwa czy pięć sumów nie ograniczy całej populacji karpia i amura nawet przez 20 lat ... znajomy ma 2 sztuki suma na stawie 15x30m i od trzech lat nie wytrzebiły mu karasi i płotek tak jak by chciał. Nie neguję szczupaka, absolutnie nie ale sum ogranicza populację przez wyłapywanie słabych osobników, ogranicza rozród a dodatkowa czyści staw z padliny, żab i kijanek...
mój znajomy miał w stawie tez podobną sytuacje to wpuścił jesiotra i dobrze mu pozbierał, karpie rosły szybko jak nie wiem. a że złapaniem go nie miał problemu wystarczyło wstawić siatkę i poczekać noc zawsze był w siatce:D ja mieszkam niedaleko starego torfowiska i kiedyś było tam full karasek ale takich do 10 cm max. wpuściłem tam trochę okonia i kilka szczupłych to w wakacje kilka sztuk już nie mogłem wyciągnąć.... ale małych jeszcze trochę jest... temu cięzko zaradzić bo to plemna ryba..
z sumem to niewiem kolega mial ok 4 ha staw ok 6 metrow gleboki mial tych karasi miliony braly nawet na pusty haczyk wpuscil ok 15-20 sztuk po ok metr dlugosci po 3 latach braly ladne karasie takie do kila mawet i trafialy sie male sumki od 10 cm do 50 cm po ok 4 latach nawet zab i kijanek nie bylo kaczki ginely z wody po kilka dziennie potem poszlem na zywca z kolega zalozylismy kilowego leszcza na zywca po godzinie bylo branie ale z leszcza nic nie zostalo no to jeszcze raz ale teraz z karasiem i padl sum 198 cm teraz jest to lowisko komercyjne i hodowla narybku suma
Spory sum w hektarowym stawie faktycznie wyrządzi raczej totalne spustoszenie, chyba zdecydowanie lepiej wpuścić szczupaki, powinny pomóc. Pozdrawiam !
siema mam też taki problem mam własny staw nie duży 25 na 20 około i 1,3 m głębokości zarośnięty pałką i trzciną. Jest dużo tego karasia takie po 15 cm nie są jeszcze takie małe jak w niektórych stawach. chce jesienią kupić koparkę i wykopać żeby był spory. Czytałem forum żeby się dowiedzieć co i jak. Doszedłem do wniosku ze powody czemu jest go tak dużo są takie. Mało miejsca jest w stawie płytko itp. karaś się wyciera najlepiej i dlatego zaczyna dominować w zbiorniku robi się go sporo. jest mało już jedzenia karaś wypiera inne ryby i one samoczynnie zanikają brak jest drapieżnika tego co utrzymuje równowagę ryby czyją się swobodnie nie czyją zagrożenia i robią się małe z tych powodów. Ja wodę spuszczę jak będę kopał ale walkę już z nimi zaczynam żeby się nie wkurzać co z taką ilością zrobić przecież ich nie wyrzucę do lasu. i tak pierwsze co to wpuściłem już dwa szczupaki jadę jutro na ryby żeby jeszcze złowić kilka. suma nie wpuszczę bo po co lepiej jest je łowić batem 200 na tydzień i starszy po jakimś czasie takiego łowienia i plus szczupaki powinno zrobić się już dobrze i wpuszczam te karasie do stawów gdzie są szczupaki i jest mało drobnych ryb to jest dobre rozwiązanie nie wierzę w to ze 5 szczupaków zrobi wszystko moim zdaniem to nie szczupaki zjedzą karasie tylko karasie szczupaki one wyprą te szczupaki. jeszcze jedno staw 1 ha czyli 100 m na 100 m nie chce wiedzieć ile tam tych karasi musi być. jeśli chodzi o opowiedz dla felek89 to bym tak proponował wpuścił trochę szczupaków z 10 sztuk karasie zaczął wyławiać wędką potem jak się unormuje wpuścić szlachetne ryby karp amur itp. to też w jakimś stopniu pomoże te ryby też wyprą te karasie i potem utrzymywać równowagę jak nie zaczniesz z nimi walki to już innej ryby tam nie zobaczysz ale jak jeszcze jest mały lin i płotka to jeszcze nie jest tak źle tak mi się wydaje.
Na moim stawie 100-34 dzieki duzej obsadzie ryb drapieżnych nie mam problemu z karłowaceniem ryb,w dodatku ryba jest dokarmiana wyjadalność paszy kontrolowana a i przyrost ryb duży.
Koledzy nie piszcie, że ryby karłowacieją od tego, że nie ma drapieżnika, ryba karłowacieje gdy jest w zbyt małym zbiorniku i również gdy jest za dużo ryb, każda wydziela trujące związki które osadzają się na dnie. Gdy ryb jest za dużo, trujących związków również jest za dużo i to wpływa na karłowacenie ryb, polecam drapieżniki jak koledzy wyżej, a jeśli masz trochę pieniędzy i czasu to wpuść nawet parę sumów, niech wyżrą i wszystko, a na koniec sumy w łeb :P i na patelnie, hehe, a potem zarybisz od nowa, czym będziesz chciał, tylko dodasz do tego okonki i szczupaki.
Na twoim miejscu wpuścił bym z 50sztuk szczupaka. Po roku zrobi porządek i wyłowił byś ich trochę żeby ci wszystkiego nie wycieły. To jest w końcu 1ha wody więc 50szt w cale nie będzie duzo jak się chcesz szybko karasi pozbyć
Na twoim miejscu wpuścił bym z 50sztuk szczupaka. Po roku zrobi porządek
i wyłowił byś ich trochę żeby ci wszystkiego nie wycieły. To jest w
końcu 1ha wody więc 50szt w cale nie będzie duzo jak się chcesz szybko
karasi pozbyć
Witam wszystkich. Mam pytanie czy słyszał ktoś może o karłowacieniu karasi i linów? Pytam gdyż mam swój stawik jest w nim wiele gatunków ryb karpie, amury, szczupaki, płoć, okoń, i te nieszczęsne karasie i liny jest ich ogrom karasia szczególnie widać na wiosnę setki takich malutkich po 10cm pływają pod powieżchnią wiec powinny być tez i większe okazy ale niestety nie ma lub jest ich bardzo mało zwykle biorą tylko takie po 15cm bardzo zadko cos wiekszego:( Z linem jest podobna sytuacja na wedke czepiaja sie tylko malutkie sztuki. Czy jest moze jakiś sposób żeby temu zaradzic?
Karaś ,okoń,linek mają tendencję karłowacieć.Czy jest na to sposób,dobrze jakbys pozbył sie tych karzełków zostawił większe sztuki,i wpuścił tez duże sztuki z innego zbiornika zeby wymieszać ryby tego samego gatunku.Powinno pomóc,staraj sie też zeby nie było przeludnienia w małym stawie ,bo to tez zle wpływa na wzrost.
Z pozbyciem się ich jest problem bo nie ma możliwości wypuszczenia tego stawu:(
A jaki duży staw? My ze znajomym u niego zakupiliśmy siatkę i odłowiliśmy karaska. Może taka metoda
koło 1ha. Na siatke juz tez próbowałem zawsze sie łapie karp amur i szczupak. a karasi kilka malutkich sztuk. Może spróbowac jakimś drapieżnikiem to sprzątnąć? tylko jakim?
Będzie ciężko z drapieżnikiem. Szybciej drapieżnik weźmie się w mojej ocenie za płoć, niż za karaski. Ciężka sprawa, gdyż japoniec to jest wredna bestia do wyplenienia. No w naszym przypadku się udało jednak to był mały stawik, a tu 1 ha to duży obszar. Sam nie wiem co doradzić, może koledzy od spiningu coś pomogą, bo na forum ich dużo.
Nie określiłeś wielkość stawu.Myśle że dobrym sposobem jest podrywka,troszke zanęcisz i drobnica powinna podejść,drapieżnik też ,tylko bez wątpienia sam jestes w stanie dużo więcej zdziałać.
może szczupakiem albo sumem..;)
Sum to zły pomysł, bo on zjada wszystko ;p, a szczupak ze względu na wysoki grzbiet nie weźmie karasia o czym wspominałem
a co z sandaczem podobno jest wiekszym głodomorem niż szczupak?
jednym zdaniem zbyt duzy rybostan masz,musisz odłowić troszke zaproś kolegów.
Wpuść dużego szczupaka i okonia,pogania troche drobnice.
Moim zdaniem zbyt mało łowisz
Pozdrawiam
dziekuje wszystkim. jak tylko lód zejdzie zaczynam walkę z tymi "potworami" :)
Kolego fajny masz "STAWIK"...też bym taki chciał... Moim zdaniem drapieżnik pomoże tylko jeżeli karasie mają formę "glodową"- stają się podłużne a nie "talerzowate" są wówczas też osłabione. Jednak ilość drapieżnika też musiałaby być dość duża a wtedy ucierpi płoć, ukleja i okoń. Jeżeli chodzi o gatunki to tylko sum i szczupak o sandaczu zapomnij. Jeśli piszesz że jest ich bardzo dużo( a zbyt wielkie zagęszczenie rybostanu jest jedną z przyczyn karłowacienia) to tak jak już ktoś poradził - Tylko masowy odłów... ktoś wpadł na pomysł podrywki(typu wschodnich sąsiadów) a ktoś inny na jakieś zawody koleżeńskie w łapaniu karasia...
Witam serdecznie!Powinienes postarac sie o szczupaka,kilka takich po 35-40cm i w zaleznosci od wielkosci stawu powinny sobie poradzic bez problemu a szczupaka wylowic pozniej.
Też miałem taki przypadek w swoim stawku (30x15x1,5m). Wpuściłem około 20-30 szczupaczków takich 35-45cm i po jakimś roku zjadły mi prawie wszystką drobnicę ale to każdego gatunku. Problem miałem rozwiązany. Brania były nie tak częste gdy było ful drobnicy i brały jedna po drugiej ale jak już coś wzięło to ważyło minimum 30dkg a karasie porosły naprawdę spore może niektóre miały nawet ponad 1kg. Tak jak koledzy wyżej pisali najpierw zniknęły płocie i to chyba co do sztuki od tamtej pory minęło ze 3 lata a nie złowiłem żadnej płoci a było ich całkiem sporo. Po wpuszczeniu szczupaka ryby momentalnie urosły hehe Bynajmniej tak to wyglądało hehe :) W stawach musi być drapieżnik (szczupak) aby rybki dobrze rosły. Takie jest moje zdanie :) Jedyny mankament to to że szczupak tak ganiał te karasie że z tego stresu nie rozmnożyły mi się chyba ani razu przez 2 lata i w tamtym roku musiałem troszkę zarybić stawek i już jest git. Pozdro :)
W moim stawie 4-5 lat temu dziennie lapalem 300-200 karasi po zarybieniu duzym szczupakiem nie lapie wiecej niz 20 szt. na dzien ale za to porosly ogromne sztuki niechture nawet 45cm i 1,5kg.
Nie określiłeś wielkość stawu.Myśle że dobrym sposobem jest podrywka,troszke zanęcisz i drobnica powinna podejść,drapieżnik też ,tylko bez wątpienia sam jestes w stanie dużo więcej zdziałać.
Określił. 1 ha.
W takim wypadku podrywką nic a nic nie zdziała.
Sum to zły pomysł, bo on zjada wszystko ;p, a szczupak ze względu na wysoki grzbiet nie weźmie karasia o czym wspominałem
Jednym z najlepszych żywców na szczupaka jest karaś a Ty twierdzisz że ma za wysoki grzbiet?
Skoro szczupak wchodzi Ci w sieci nie będziesz miał problemów z jego wyłowieniem. W tym wypadku wpuścił bym szczupaka do stawu. Bardzo szybko rozprawi się z karasiem. Lin jednak to już gorsza sprawa rzadko pada ofiarą szczupaka a to z tego względu że większość czasu siedzi przy samym dnie lub w zielsku.
Młode linki chowają się w naturze w trzcinie, grążelach itp(mają tam pod dostatkiem pożywienia i schronienie przed drapieżcami). Jeżeli pływają razem z karasiami po stawie to znaczy, że po prostu nie mają się czego bać... Gdy wprowadzisz drapieżnika to prędko je przetrzebi. Lin jest smaczną i pożywną rybą a szczupak gdy tylko ma okazję korzysta na nich ile może. Z mioch dawnych obserwacji wynika że, szczupak prędzej zje małego,tłustego i lekko ościstego lina niż suchego karasia o grubych ościach....
A już najmniejszy problem będzie miał sum. Z resztą dobrze mieć na stawie kilka sumów...CZYŚCICIELI...
Koniecznie musisz wpuścic pare szczupaków takich około40 cm, nie radze wpuszczac suma-jest tak dużym łakomczuchem że w stawie nie zostawi ci nic.
Nie masz 100% pewności, że nie ma tam dużych okazów i raczej się nie dowiesz. Te małe karasie to jest na pewno większa część w twoim stawie, ale ja bym się nie zrażał tym, że nie łapię tych dużych. Lepiej mieć mnóstwo małych karasi, niż sumików karłowatych... Co do zmniejszenia ilości to chyba najlepiej tak jak koledzy wyżej pisali szczupak, tylko, że przy okazji ubędzie kilku płoci/uklej :)
Koniecznie musisz wpuścic pare szczupaków takich około40 cm, nie radze wpuszczac suma-jest tak dużym łakomczuchem że w stawie nie zostawi ci nic.
Z szczupakiem tez nie ma co przesadzac.Chyba ze go odlowisz na czas bo on potrafi tez zjesc dozo.
Masz tylko dwa wyjścia:1) Wpuścić kilka szczupaków - one zabiorą się najpierw za te ryby, których jest najwięcej, a wiec za karasie. Nie jest prawda, że karaś jest dla szczupaka "za wysoki", skąd ta opinia??? bo na pewno nie ma w niej sensu.2) Dokarmianie ryb - obfite!! wtedy pokarmu będzie dużo i nie rozwiną się u ryb formy karłowate (czyli głodowe).Drugi sposób jest kiepski bo rybki będą rosnąć jak na drożdżach i wtedy ze stawu zrobi Ci się syfiasta zupka, do tego brak drapieżnika (a przy takim stawie - 1 ha - potrzebna jest naturalna selekcja drapieżcy) spowoduje wystąpienie chorób u ryb...Lepiej więc zainwestuj w kilka "szczupłych" a potem (gdy przetrzebią trochę karasie) odłowisz je, aby nie zajęły się płociami i innymi gatunkami, które chciałbyś zachować.
Dziękuje za porady w puszcze kilka mniejszych szczupaków. bo te moje to moze jakies za stare i za leniwe są:( takie metrowe sztuki może juz nie chcą sobie "ogona" zawracac taką drobnica i biorą te wieksze?
Dziękuje za porady w puszcze kilka mniejszych szczupaków. bo te moje to moze jakies za stare i za leniwe są:( takie metrowe sztuki może juz nie chcą sobie "ogona" zawracac taką drobnica i biorą te wieksze?
Te twoje o ile są jeszcze to są zbyt leniwe z przejedzenia i nie mają już tego przerobu...............
Witam!!!Suma odradzam!!! Sum to wytnie kazda rybe! Moj kolega mial podobny problem i niestety wposcil suma 2 lata i ryby nie bylo a mial karpie,amury po 2-4kilo sum mial ok 90cm a jak go wylowil po prawie 3latach mial 133cm!!!
Tylko że na hektarowym stawie jeden, dwa czy pięć sumów nie ograniczy całej populacji karpia i amura nawet przez 20 lat ... znajomy ma 2 sztuki suma na stawie 15x30m i od trzech lat nie wytrzebiły mu karasi i płotek tak jak by chciał. Nie neguję szczupaka, absolutnie nie ale sum ogranicza populację przez wyłapywanie słabych osobników, ogranicza rozród a dodatkowa czyści staw z padliny, żab i kijanek...
mój znajomy miał w stawie tez podobną sytuacje to wpuścił jesiotra i dobrze mu pozbierał, karpie rosły szybko jak nie wiem. a że złapaniem go nie miał problemu wystarczyło wstawić siatkę i poczekać noc zawsze był w siatce:D ja mieszkam niedaleko starego torfowiska i kiedyś było tam full karasek ale takich do 10 cm max. wpuściłem tam trochę okonia i kilka szczupłych to w wakacje kilka sztuk już nie mogłem wyciągnąć.... ale małych jeszcze trochę jest... temu cięzko zaradzić bo to plemna ryba..
z sumem to niewiem kolega mial ok 4 ha staw ok 6 metrow gleboki mial tych karasi miliony braly nawet na pusty haczyk wpuscil ok 15-20 sztuk po ok metr dlugosci po 3 latach braly ladne karasie takie do kila mawet i trafialy sie male sumki od 10 cm do 50 cm po ok 4 latach nawet zab i kijanek nie bylo kaczki ginely z wody po kilka dziennie potem poszlem na zywca z kolega zalozylismy kilowego leszcza na zywca po godzinie bylo branie ale z leszcza nic nie zostalo no to jeszcze raz ale teraz z karasiem i padl sum 198 cm teraz jest to lowisko komercyjne i hodowla narybku suma
Spory sum w hektarowym stawie faktycznie wyrządzi raczej totalne spustoszenie, chyba zdecydowanie lepiej wpuścić szczupaki, powinny pomóc. Pozdrawiam !
siema mam też taki problem mam własny staw nie duży 25 na 20 około i 1,3 m głębokości zarośnięty pałką i trzciną. Jest dużo tego karasia takie po 15 cm nie są jeszcze takie małe jak w niektórych stawach. chce jesienią kupić koparkę i wykopać żeby był spory. Czytałem forum żeby się dowiedzieć co i jak. Doszedłem do wniosku ze powody czemu jest go tak dużo są takie. Mało miejsca jest w stawie płytko itp. karaś się wyciera najlepiej i dlatego zaczyna dominować w zbiorniku robi się go sporo. jest mało już jedzenia karaś wypiera inne ryby i one samoczynnie zanikają brak jest drapieżnika tego co utrzymuje równowagę ryby czyją się swobodnie nie czyją zagrożenia i robią się małe z tych powodów. Ja wodę spuszczę jak będę kopał ale walkę już z nimi zaczynam żeby się nie wkurzać co z taką ilością zrobić przecież ich nie wyrzucę do lasu. i tak pierwsze co to wpuściłem już dwa szczupaki jadę jutro na ryby żeby jeszcze złowić kilka. suma nie wpuszczę bo po co lepiej jest je łowić batem 200 na tydzień i starszy po jakimś czasie takiego łowienia i plus szczupaki powinno zrobić się już dobrze i wpuszczam te karasie do stawów gdzie są szczupaki i jest mało drobnych ryb to jest dobre rozwiązanie nie wierzę w to ze 5 szczupaków zrobi wszystko moim zdaniem to nie szczupaki zjedzą karasie tylko karasie szczupaki one wyprą te szczupaki. jeszcze jedno staw 1 ha czyli 100 m na 100 m nie chce wiedzieć ile tam tych karasi musi być. jeśli chodzi o opowiedz dla felek89 to bym tak proponował wpuścił trochę szczupaków z 10 sztuk karasie zaczął wyławiać wędką potem jak się unormuje wpuścić szlachetne ryby karp amur itp. to też w jakimś stopniu pomoże te ryby też wyprą te karasie i potem utrzymywać równowagę jak nie zaczniesz z nimi walki to już innej ryby tam nie zobaczysz ale jak jeszcze jest mały lin i płotka to jeszcze nie jest tak źle tak mi się wydaje.
Na moim stawie 100-34 dzieki duzej obsadzie ryb drapieżnych nie mam problemu z karłowaceniem ryb,w dodatku ryba jest dokarmiana wyjadalność paszy kontrolowana a i przyrost ryb duży.
Koledzy nie piszcie, że ryby karłowacieją od tego, że nie ma drapieżnika, ryba karłowacieje gdy jest w zbyt małym zbiorniku i również gdy jest za dużo ryb, każda wydziela trujące związki które osadzają się na dnie. Gdy ryb jest za dużo, trujących związków również jest za dużo i to wpływa na karłowacenie ryb, polecam drapieżniki jak koledzy wyżej, a jeśli masz trochę pieniędzy i czasu to wpuść nawet parę sumów, niech wyżrą i wszystko, a na koniec sumy w łeb :P i na patelnie, hehe, a potem zarybisz od nowa, czym będziesz chciał, tylko dodasz do tego okonki i szczupaki.
Pozdro.
Na twoim miejscu wpuścił bym z 50sztuk szczupaka. Po roku zrobi porządek i wyłowił byś ich trochę żeby ci wszystkiego nie wycieły. To jest w końcu 1ha wody więc 50szt w cale nie będzie duzo jak się chcesz szybko karasi pozbyć
Na twoim miejscu wpuścił bym z 50sztuk szczupaka. Po roku zrobi porządek i wyłowił byś ich trochę żeby ci wszystkiego nie wycieły. To jest w końcu 1ha wody więc 50szt w cale nie będzie duzo jak się chcesz szybko karasi pozbyć