Witam Wpadłem na pewien pomysł. W Okręgu PZW Katowice jest przepis dotyczący zakazu wywózki zestawów i zastanawiam się jak go obejść. Co myślicie o tym aby wykupić zezwolenie na połów dla niezrzeszonych. Za złamanie tego zakazu mogę jedynie być wezwany przed sąd koleżeński. A jeśli nie należę do PZW i opłacę dla niezrzeszonych co wtedy?????. pozdrawiam
Pytasz jak obejść przepisy?.
Po ryby jedż do Tesco,tam kupisz każdą rybę,bez wywózki.
Jak tak dalej będziesz robił,to kiedyś powinni zabrać ci kartę i do.... solidny mandat.Nie pozdrawiam.
Panowie, ja grzecznie pytam a tu widzę że ludzie się denerwują.
Jestem karpiarzem i metoda tego połowu wymaga wywózek.
Wypraszam sobie kolego z tym Tesco.....jako prawdziwy karpiarz rybki wypuszczam.
na pewno można łowić karpie bez wywożenia zestawów. co to znaczy ,że "wymaga wywózki"? łowie karpie i nie stosuje wywózki ,tym bardziej że jest zakaz. ile trzeba rzucić? pozd
Uważam,że koledzy w wypowiedziach wyżej mają rację.Przecież z jakiejś przyczyny ten zakaz wprowadzono.Jeśli wywieziesz 200 m,a ktoś będzie pływał łódką to znowu ty będziesz się denerwował,że pływa po twoich żyłkach.Pozdrawiam
Panowie, ja grzecznie pytam a tu widzę że ludzie się denerwują. Jestem karpiarzem i metoda tego połowu wymaga wywózek. Wypraszam sobie kolego z tym Tesco.....jako prawdziwy karpiarz rybki wypuszczam. Szkoda ,ze aby być prawdziwym karpiarzem trzeba prosiuny wypuszczać, z drugiej jednak to przecież niejadalne ....na dodatek podobno srają tyle co ważą...
Dla mnie zakaz wywózki ma swoje dobre i złe strony - jak wszystko. Z jednej strony wywózka umożliwia precyzyjne umieszczenie zestawu i równie precyzyjne nęcenie. Z drugiej strony zaś, wywożenie zestawu na znaczną odległość może doprowadzić do kłótni pomiędzy wędkującymi z brzegu i wędkującymi z łodzi. Kolejnym negatywnym aspektem wywózki jest to nęcenie. Wywózka umożliwia zabranie ze sobą 50kg różnych syfów i wrzucenie ich do wody - przenęcenie!
Zakaz wywózki jest jak najbardziej potrzebny. Nie jestem karpiarzem, ale łowię więcej karpia w sezonie niż mój przyjaciel "karpiarz". Żeby było ciekawiej, łowię karpie na spławik 3-5 m od trzcin, a mój kolega z gruntu nie ma efektów i podobnie narzeka na zakaz wywożenia !!! Po co to komu ? Nie trzeba wcale wywozić ton zanęt i inszego gó..na a wystarczy wiedzieć gdzie ryba ma naturalne żerowiska !
i to właśnie jest sedno wędkarstwa! trzeba czytać wodę,wiedzieć gdzie zarzucić-będą efekty,jeżeli ryby są to się je złowi,nie trzeba ekstra zanęt ani cetnara kulek:) pozd
I właśnie o tym pisałem w temacie "Bez karpia."! Pan jest karpiarzem, ale Pan posiada wiedzę i doświadczenie, potrafi pan czytać wodę, wie gdzie szukać ryby. A - będący celem moich ataków - tak zwani (przez wiadomo kogo) "nowocześni karpiarze" braki wiedzy i doświadczenia nadrabiają wiadrami zanęt i innych mało naturalnych świństw. Wywózka to broń akurat dla nich, bo procą czy nawet łyżką zanętową nie wrzucą kilku wiader futru do wody!
Aha! Też się pochwalę. Nie raz, ani nie dwa łowiąc z kumplem łowiłem karpie na lekki zestaw spławikowy. On wyrzucał daleko przed siebie zestaw naszprycowany zanętą, a ja rzucałem gruntówkę w taką zatoczkę, a spławiczek pod trzciny. Trafiały się ładne płocie, piękne liny, średniej wielkości karpie, a raz nawet spory amur! Po prostu miałem przeczucie, "jakbym był rybą to siedziałbym właśnie tam". On siedział cały dzień i czekał na jedno branie, a ja miałem piękną zabawę. Dodam tyle, że hol nawet niewymiarowego karpia na zestaw przygotowany na płotkę jest bardzo ciekawy :)
I właśnie z tych powodów dla mnie określenie "nowoczesny karpiarz" = dupek który nie ma zielonego pojęcia o rybach i wędkarstwie, ale jak ma kupę kasy i nie wie co z nią zrobić to wrzuca ją do wody!!! Oczywiście nie do każdego to pasuje, ale do większości niestety tak.
dla mnie nie ma czegoś takiego jak nowoczesny karpiarz,sumiarz,uklejarz cz co tam jeszcze nowoczesnego. wędkarz jedzie na ryby,czasami złowi ,często nie-ale nie widzę najmniejszego powodu zbroić się po pachy w cuda techniki tylko po to,żeby się nazwać "nowoczesnym." " jest się wędkarzem jeżeli ma się wyniki,niezależnie od tego na co i za ile się łowi. napisałem kiedyś,że jak ktoś chce to może jeżdżić na ryby na kucyku-co to ma za znaczenie czym dojedzie? wędkarstwo w moim rozumieniu to nie tylko wyciąganie(i ew.wypuszczanie)ryb z wody-to coś więcej. dlaczego tylu wędkarzy jeżdżi nad wodę nawet jak nie wyciagają kompletów za każdym razem,a często nic nie mają? bo to lubią-posiedzieć nad wodą,cały ten rytuał związany z wyprawa-to jest ważne tak samo jak złowienie ryby.
hahaha ... fajnie się czyta ... co do sprawy jestem za .. za zakazem wywozu przynęt i zanęt - bezsens... dwa jestem za tym aby wprowadzic zakaz połowu z łodzi bliżej niż 100m od brzegu ... i trzy zakaz całkowity połowu z łódki na zbiornikach mniejszych niż 500hektarów... odezwą się niektórzy za inni przeciw ja jednak mogę wyjaśnić dlaczego moja sugestia jest słuszna dajmy wszystkim równe szanse i nam wędkującym i tym rybom... jestem pewny ze te drugie mają nieco gorzej na tych małych zbiornikach i byłyby szczęśliwsze gdyby tak było a nam dałoby wielką satysfakcje z jakiegokolwiek połowu pdk
Panowie, prosiłem znawców tematu… jak wygląda to prawnie, a tu widzę że spinning ok. spławik ok., a karpiowanie jest beee.
Ze spławiczkiem to kolega sobie może na stawik, a duze zbiorniki zaporowe to już odpadają i ciekawe jak kolega zwabi karpia 15kg 50m od brzegu. Następna sprawa jeśli kolega spinningista może z łodzi to dlaczego ja nie mogę wywozić z brzegu, każda technika połowu wymaga innych zastosowań.
A dla czytelników wody proponuje ksiązki, jedz na zbiorniki zaporowe i sobie poczytaj ale 150m od brzegu.
Przepis jak to przepis jedyny w okręgu Katowice, jest bez sensu, dlaczego w całym kraju można wywozić a jedyne Katowice tego zabrania.
Miałem nadzieję że te forum jest dla wszystkich wędkarzy ale widzę że karpiarze na tym forum są dyskryminowani, tak więc odpuszczę sobie ten portal.
Ja siedząc nad wodą szanuje wszystkich wędkarzy. Ale śledząc wasze wpisy teraz wiem dlaczego nad wodą dochodzi do spięć, koledzy troszeczkę wyrozumiałości dla innych metod połowu.
Ale i tak wszystkich pozdrawiam bardzo serdecznie, dzięki za wypowiedzi.
No i wykazałeś się kublas ;)
Nie dość ze przepisy Ci nie pasują to na dodatek chcesz je omijać a więc chyba mam prawo nazwac Cię kłusownikiem ;)
Zgodze się w pełni z kolegą spinesem oraz pisaqiem.
Popieram zakaz wywozenia zestawów ,dajmy szansę rybom ale takze i sobie,bo przeciez nie kazdy ma sprzet za kilka tysięcy ;)
I teraz z premedytacją napisze o tobie kublas ześ świniarz!
A raczej kłuso-świniarz.
Tak od tej pory proponuję nazywać ten gatunek wędkarzy...
dembica333-Blogger, nie obrażam tych co brodzą w wodzie za pstrągiem lub lipienieniem, Ty kolego nie obrażaj karpiarzy. Kolego, kłusownik to ten co łamie przepisy a wywózka to jest tylko wykroczenie za które może nałożyć karę tylko sąd koleżeński ..radzę poczytać trochę przepisy. Ja bym zakazał tym co brodzą w rzekach niszczą florę i faunę.. troszkę zrozumienia jak już wcześniej pisałem do każdej metody można się przyczepić. A tak na marginesie może kolega BLOGGER poda jakieś dane o sobie, bo zachowujesz się jak „gówniarz” jeśli kogoś obrażasz podaj swoje dane. Karpiarze należą do elit wędkarstwa. Byłem parę razy na zawodach jako obserwator typu „Sandacz Turawy” i co widziałem większość ryb poszły na patelnię, a proszę mi pokazać zawody karpiowe na których patelnie już skwierczały od gorącego tłuszczu. Tak jak pisałem wcześniej każdego wędkarza szanuję i każdą metodę połowu, ale widzę że większość wędkarzy nie dorosło do tego aby być wędkarzem.
Musimy najpierw wyodrębnić dwa gatunki karpiarzy. Pierwsi z nich to doświadczeni wędkarze, posiadający ogromną wiedzę, znający wody, obrzucani i rozsądni - mający swój rozum i nie dający się zwariować opisom w katalogach. Ich powinno się nazywać wędkarzami karpiowymi i mogę się zgodzić, że stanowią elitę.
Drugi gatunek to beztalencia i łamagi, snoby przekonane o swojej wyższości nad innymi. Ich cichym mottem jest "Więcej sprzętu niż talentu". Nie mają pojęcia o swoim "przeciwniku", nie wiedzą jak żeruje, kiedy żeruje, gdzie go można spotkać. Wiedzą natomiast, że jak wdupią do wody 100kg różnego świństwa to ta ryba - prędzej czy później podejdzie(przy tygodniowej zasiadce to i bez zanęty by przyszła). Nie mają pojęcia o wędkowaniu. Mają zestawy samo-zacinające, czujniki ruchu, sygnalizatory z centralkami itp W sumie nie muszą nawet być nad wodą, bo gdy karp już weźmie to sam się zacina i muszą go tylko wyholować - zapewne już nad tym pracują. Może jakiś kołowrotek automatyczny? Pchają się z buciorami w naturę, niszczą wody tylko po to, aby pobić rekord. Należą do elit - przynajmniej tak myślą, to że nie mają do tego żadnych podstaw się nie liczy, albowiem są elitą i żaden "plebs ze spławikiem" go nie przewyższy.
Elita wędkarstwa? Co to k***a znaczy!? Dla mnie do takiej "elity" może zaliczać się wędkarz doświadczony, skuteczny, potrafiący czytać wodę, żyjący w zgodzie z naturą. I nieważne czy jest to batman, czy łowi na feedery, czy matchowiec, czy spinningista, czy muszkarz, czy karpiarz. Bo o człowieku stanowi on sam, a nie przynależność do danej grupy. Kupie sobie wędki i kołowrotki daiwa, namiot karpiowy 1,5osobowy za 2tys pln, maty, fotele, łóżka, wiadra i całego lublina pelletów i granulatów, pojadę na łowisko specjalne i złowię karpia - będę karpiarzem! I co, będę należał do tej śmietanki? Będę ZEREM. I tak można ich nazywać.
Co do brodzących spinningistów czy muszkarzy. Powolne, ciche wejście do wody, najczęściej na dnie kamienistym lub piaszczystym jest niczym w porównaniu z wrzuceniem tony granulatu ;> Uwierz mi, że żaden mądry człowiek nie pcha się w jakieś specjalne "habazie" - szczególnie w spodniobutach. Podobnie jest z kąpielą!
Fakt, "nowocześni karpiarze" nie dorośli do bycia wędkarzami. Bo wędkarze żyją w zgodzie ze sobą i potrafią się dogadać. Tylko ów karpiarze(nowocześni) za wszelką cenę chcą się alienować, dobrze - takich ludzi należy alienować bowiem ich działalność jest uciążliwa dla naszych wód i nas samych!
Aha, jeszcze jedno. Obowiązuje zakaz wywózki zestawów i zanęt. Jest to wykroczenie, ale jego popełnienie może doprowadzić do postawienia przed sądem koleżeńskim, a co za tym idzie - człowiek się naje wstydu jak kłusol jakiś. I dobrze! Bowiem każde odstąpienie od RAPR należy piętnować i przykładnie karać.
Wiem, RAPR nie jest idealny(nic nie jest), ale od zwierząt odróżnia nas to, że przestrzegamy obowiązujących przepisów, bez względu na nasze zdanie o nich!
Chyba można w jakiś sposób umieścić przynętę 100 czy 150 metrów od brzegu bez potrzeby wywózki. Nie wiem, nie jestem karpiarzem, ale jeśli koledzy wędkujący z plaży mogą posłać przynętę na takie odległości, sam potrafię rzucić ok. 100 m, to pewnie mając dość silne wędzisko taki rzut można wykonać, jest to tylko kwestia wprawy. Dawniej łowiąc sandacze na zbiorniku Przeczyce wywoziłewm rybki na takie właśnie odległości, a dziś staram się zarzucić jak najdalej martwą rybkę. Niestety przy dalekich rzutach czasami plącze się przypon z główną żyłką i to jest mankament. A przypony karpiowe nie są tak długie. Jest to pewnie herezja dla karpiarzy to co napisałem, ale jest też pewną alternatywą na przepis o zakazie wywózki.
Polecam łódkę-model zdalnie sterowany z łychą do zanęty. Wywiezie zanętę i zestaw, ale niestety wiadra zanęty nie da rady bo zatonie, więc albo posyłać na okrągło albo zakupić całą flotę :p
Kolego kublas,jak nie krytykuje karpiarz ale "kariparzy a to juz róznica,no ale pany chyyba trzeba wszystko napisać bo to takie trudne,a bloggerem jestem od wczorajszego wieczora więc troche wyrozumiałości...
KUBLAS - nikt nie krytykuje ani nie dyskryminuje karpiarzy jeśli są to ludzie o pewnym doświadczeniu i jako takim pojęciu o wędkarstwie. Kilku ludzi na portalu i w tym poście usiłuje pokazać różnicę pomiędzy karpiarzem a matołem walącym do wody tonę zanęty i odczuwającym przyjemność z cholowania 20 kg sadła. Coś pisałeś o zjedzonych sandaczach..... pyszna ryba, a dasz radę zjeść 15 czy 20 kilowego karpia? Życzę smacznego wszystkim karpiarzom ( swoją drogą ciekawe czemu nie bierzecie tych tuczników - czyżby były "niestrawne" ? )
Czytam to forum i zachodzę w głowę jak na płaszczyźnie ogólnopolskiej strony internetowej można wpaść na pomysł zapytania o złamanie przepisów, hobbystów którzy za największe dobro mają poszanowanie RAPR i ochronę przyrody. Czy za niezabijanie 15 - 16 kg karpi to jakiś medal się należy???, czy też zachwilę mam ogolić głowę i jeszcze hary kriszna śpiewać (bez urazy dla ogolonych głów) ludzie nie dajmy się zwariować, łamanie przepisów to łamanie przepisów za to należy się kara lub nagana obojętnie w jakiej formie.
A kolega niech się tak nie unosi , bo sam rozpętałeś ten temat na forum to trudno, pianę trzeba wypić.
Każda metoda łowienia ryb jest dobra pod warunkiem zachowania zdrowego rozsądku.
Sam czuję się urażony tym pytaniem ponieważ pytania o łamanie lub obchodzenie przepisów czuć z daleka cwaniactwem, tylko po co.
To jak z jazdą samochodem w każdym kraju są podobne znaki ale inne przepisy.
Jestem na nie jeśli chodzi o wszelkie próby wypatrzania przepisów.
I na koniec konkludując, kolego: bądź dobrym wędkarzem wybiorą cię na delegata do okręgu tam masz szansę zmienić ten wydawałoby się dziwny przepis - I to jest droga którą potrafię zaakceptować.
Pozdrawiam
Widzę, że następny "KARPIARZ" (cudzysłów celowy), usiłuje dojść do sedna, dlaczego zabroniono wywózki zanęt i przynęt. No więc drogi Kolego "karpiarzu", w okręgu katowickim taki zakaz obowiązuje i ma on swój cel. Mniejsza o to jaki.
Swoim pytaniem jak obejść ten zakaz, poruszyłeś bardzo napiętą strunę mego sumienia. W związku z tym, odpowiem tylko jak ja to widzę.
Codziennie nad wodą obserwuję, jak ludzie olewają ten zakaz. W znakomitej większości są to właśnie "karpiarze" i "grunciarze", często aktywiści organizacyjni i działacze kół wędkarskich oraz członkowie klubów karpiowych.
Jest to dla mnie prawdziwym policzkiem, kiedy czynią to na moich oczach. Pytasz Pan Panie Kolego, o sposób na złamanie (obejście ) prawa, którego ja, jak i wszyscy inni wędkarze musimy przestrzegać. Dlatego uważam Kolego, że przeginasz pałkę, a jedyne co mozna Ci doradzić, to tyle, byś skoczył po rozum do głowy.
Krzyczycie , że tylko wypuszczając ryby, mozna zadbać o rybostan i reklamujecie się jako etyczni "karpiarze", ale kiedy tylko jest jakiś przepis który ogranicza wasze zapędy, robicie wszystko, by taki przepis obejść.
Osobiście uważam, że ten wątek powinien zostać zablokowany, ponieważ jego treść jest niezgodna z regulaminowym wędkarstwem. Takie pytanie mnie obraża jako wędkarza stosującego się do praw i obowiązków, które nakłada na mnie statut i regulamin PZW, oraz przepisy okręgowe. Mnie tez nie podoba sie kilka przepisów, ale sie do nich stosuję, a nie pytam nikogo jak je obejść.
I racje maja ci wędkarze, którzy tutaj zganili Kolegi pytanie, a ich wzburzenie jest uprawnione. PDK.
No i znowu sie musze z Ghostmirem zgodzić ;)
Ale doczytałem wszystko bo wczesniej nie miałem czasu i zastanawia mnie jedeno pańskie stwierdzenie,a mianowicie "karpiarze należą do elit wędkarstwa"
No i pan pisze ze nie dyskryminuje innych metod...
No cos jest nie ,prawda ;)
Ja równie dobrze mógłbym powiedzieć ze muszkarstwo (tak przez pana srytykowane) jest najbardziej naturalne i nieskarzone wszelką elektroniką.
W tej metodzie trzeba pojąć olbrzymia wiedzę aby być na prawde dobrym a nie przeczytać instrukcję obsługi ;)Dodam tu ze nie kieruję tych słów do prawdziwych porzadnych karpiarzy dla których całkiem inne zeczy w karpiowaniu się liczą.
A co do niszczenia fauny i flory to śmieszny pan jest...
nie raz nie dwa widziałem jak "karpiarze" wycinali drzewa wokół swojego stanowiska,bo im przeszkadzały.I kto tu niszczy faune i flore?
No chyba nie ja depcząc wodorosty które za kilka dni odrosną ;)
Witam
Oj widzę na tym forum samych porządnych-uczciwych ludzi, mnie obwiniacie że chcę złamać przepis, że to nie w porządku, -ok. Więc z innej beczki, jestem ciekaw ile złamaliście przepisów drogowych, ilu z was zapłaciło mandaty np. za przekroczenie szybkości, tylko nie mówcie że to było nieświadomie, a w pracy przestrzegacie przepisów bhp???. Ilu z was ma pirackie programy komputerowe, filmy, muzykę, przecież to łamanie prawa. A jak ja oficjalnie napisałem o tym że chcę obejść i złamać przepis to wielka wrzawa. Zgadzam się z tym że prawa trzeba przestrzegać, ale można mieć swoje zdanie co do niektórych przepisów i się z nimi nie zgadzać.
pozdrawiam
Poniżej zamieszczam teks jaki około miesiąc temu wysłałem do czasopisma redagowanego i wydawanego przez ZG PZW.
Witam. Jestem wędkarzem z Okręgu PZW w Katowicach (...). Na urodziny dostałem wymienione właśnie w tytule "Polskie wędkarskie eldorado Top 20 Najlepsze łowiska w Polsce". Po przeczytaniu dochodzę do wniosku, że pewna informacja zamieszczona na łamach tego czasopisma jest niepełna, niejasna, a na pewno wprowadza czytających w błąd. Mianowicie na stronie 35 znajduje się artykuł pt. "Jezioro Dzierżno Duże". Zamieszczona jest w nim następująca informacja:
"Aby wytypować dobre miejsce na położenie zanęty, niezbędny jest ponton oraz echosonda. Na Rzeczycach często można spotkać karpiarzy, którzy
używają pontonów nie tylko do sondowania dna, ale także do wywożenia zestawów oraz zanęty".
Niby nic tutaj nie ma zdrożnego, ale nigdzie pod tekstem nie ma wzmianki
że w Okręgu PZW w Katowicach obowiązuje zakaz wywożenia zanęt oraz
przynęt. Pomijając to czy przepis ten jest słuszny czy też nie, wędkarze z
innej części Polski czytając wzmiankowane czasopismo (którego wydawcą jest
ZG PZW), narażeni są na łamanie obowiązujących w okręgu przepisów.
Skutkuje to również większą ilością pracy służb takich jak Policja, PSR,
czy też SSR.
Ślązak powiedziałby, że teraz to już "po szpilu", ale czy nie warto
było by zamieścić gdzieś informacji o tym niezamierzonym prawdopodobnie
błędzie?...
Do tej pory brak odpowiedzi z ich strony. I co myślicie?
Możesz bez problemu sondować z nieoznakowanego sprzętu (chyba o to chodziło?). Przepis mówi jasno że sprzęt pływający na być oznakowany do amatorskiego połowu ryb, a sondowanie dna (echosondą), nie jest połowem ryb.
No tak, ale jednak sondowanie jest jedną z czynności ułatwiających wędkowanie. A jak wygląda sprawa z umieszczaniem markera? Kiedyś rozmawiałem z jednym karpiarzem i mówił mi, że jak nęci to robi to normalnie z pontonu i twierdził, że nikt mu tego nie zabroni. Ponadto twierdził, że umieszczenie markera w łowisku za pomocą pontonu jest w pełni legalne.
Mamy w naszym kraju wiele łowisk karpiowych na których obowiązuje zakaz wywozu zestawów, oraz mają jeszcze wiele innych obostrzeń. Lecz będąc na nich nigdy nie widziałem wędkarza próbującego łamać ten czy inny statutowy przepis lub regulamin danego łowiska . Kolega pisag dał Ci DOBRĄ RADĘ , kup sobie łódż zdalnie sterowaną do wywozu zanęt i po sprawie ,w ten prosty sposób załatwisz sobie bezkolizyjnie w świetle prawa AŻ dwie sprawy.Nie musisz się aż tak obużać i już opuszczać nasz portal ,tylko uważam ąś następnym razem dłużej troszeczkę przemyślał problem o który chcesz zapytać lub wyjaśnić . To tyle i życzę udanych połowów właśnie tych 15.
Witam Wszystkich !
Nie bede dyskutowal o przepisach bo pewnie bym polegl w kolejnym starciu ale...nie chodzi o to ze taki czy inny przepis istnieje lub nie.
prosze tylko wytlumaczyc co on daje, nam wedkarza (zaznaczam ze nie jestem karpiarzem i zadnej strony nie bronie,staram sie byc neutralny), skoro mozna lowic z pontonu na rozne sposoby, to dlaczego nie mozna tylko "wywiezc" pontonem przynety dalej od brzegu (mam na mysli haczyk z robakiem lub zywca, bo od pelnych wiader zanety ja rowniez sie odcinam).
Pozdrawiam !
Kolega się odcina a inni nie - wręcz przeciwnie. Więc zapewne Kolega jest ofiarą z którą się liczyli poniesioną w walce z zaśmiecaniem wód :) Ci nęcący tonami łowią tylko z brzegu bo najczęściej obozują sobie nad wodą. Natomiast łowiący z łodzi rzadko kiedy wędkują dłużej niż 12godzin, chyba że nocki za sandaczem itp(znam takich:p), zatem nie muszą nęcić w takich ilościach czyli nie zaśmiecają wody. Zatem nie ma problemu :) Dlatego właśnie obowiązuje zakaz wywózki zanęt i przynęt, a nie połowów z łodzi.
kublas, czy chcąc łamać jeden przepis, nie dojdzie sie w końcu do łamania innych? Może nastepnym łamanym przepisem będzie wymiar ochronny, albo ilosciowy, albo połów w okresie ochronnym? Dzis znów widziałem karpiarzy z naszywkami na wodzie 008, jak wywozili tony papu i zestawy - czy mam sie temu spokojnie przyglądać? Rozumiem, że Kolegi nie obchodzą takie sprawy?!
"A raczej kłuso-świniarz. Tak od tej pory proponuję nazywać ten gatunek wędkarzy..." Oj Dembica333 wyostrzony masz ten języczek uważaj żeby ktoś kiedyś nie zamienil Cię w Juranda ze Spychowa mordeczko bez awatara.
Bo przepis ten drogi Kolego Kielce wprowadziła osoba która zapewne wraz z naszymi tu kolegami portalowymi była tym samym kursie nietolerancji i rasizmu grupowego.
Witam
Wpadłem na pewien pomysł. W Okręgu PZW Katowice jest przepis dotyczący zakazu wywózki zestawów i zastanawiam się jak go obejść. Co myślicie o tym aby wykupić zezwolenie na połów dla niezrzeszonych. Za złamanie tego zakazu mogę jedynie być wezwany przed sąd koleżeński. A jeśli nie należę do PZW i opłacę dla niezrzeszonych co wtedy?????.
pozdrawiam
odpowiedz
Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 18:20
rybspinn
3
A po co ci obchodzić ten zakaz ?? Aż tak bardzo jesteś żądny "okazów" które pływają 30 metrów dalej niż możesz dorzucić ...
odpowiedz
Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 18:50
dariuszdyl
5
Musisz, nawet jako niezrzeszony, dostosować się do przepisów dzierżawcy. Jeżeli je złamiesz to zostanie cofnięte Ci zezwolenie.
odpowiedz
Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 19:53
Richard11
0
Pytasz jak obejść przepisy?.
Po ryby jedż do Tesco,tam kupisz każdą rybę,bez wywózki.
Jak tak dalej będziesz robił,to kiedyś powinni zabrać ci kartę i do.... solidny mandat.Nie pozdrawiam.
odpowiedz
Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 20:12
kublas
0
Panowie, ja grzecznie pytam a tu widzę że ludzie się denerwują.
Jestem karpiarzem i metoda tego połowu wymaga wywózek.
Wypraszam sobie kolego z tym Tesco.....jako prawdziwy karpiarz rybki wypuszczam.
odpowiedz
Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 20:23
spines21
32
na pewno można łowić karpie bez wywożenia zestawów.
co to znaczy ,że "wymaga wywózki"?
łowie karpie i nie stosuje wywózki ,tym bardziej że jest zakaz.
ile trzeba rzucić?
pozd
odpowiedz
Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 20:41
KYLON
61
Uważam,że koledzy w wypowiedziach wyżej mają rację.Przecież z jakiejś przyczyny ten zakaz wprowadzono.Jeśli wywieziesz 200 m,a ktoś będzie pływał łódką to znowu ty będziesz się denerwował,że pływa po twoich żyłkach.Pozdrawiam
odpowiedz
Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 20:51
maniek-pc
47
Panowie, ja grzecznie pytam a tu widzę że ludzie się denerwują.
Jestem karpiarzem i metoda tego połowu wymaga wywózek.
Wypraszam sobie kolego z tym Tesco.....jako prawdziwy karpiarz rybki wypuszczam.
Szkoda ,ze aby być prawdziwym karpiarzem trzeba prosiuny wypuszczać, z drugiej jednak to przecież niejadalne ....na dodatek podobno srają tyle co ważą...
odpowiedz
Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 21:25
pisaq
12
Dla mnie zakaz wywózki ma swoje dobre i złe strony - jak wszystko.
Z jednej strony wywózka umożliwia precyzyjne umieszczenie zestawu i równie precyzyjne nęcenie. Z drugiej strony zaś, wywożenie zestawu na znaczną odległość może doprowadzić do kłótni pomiędzy wędkującymi z brzegu i wędkującymi z łodzi. Kolejnym negatywnym aspektem wywózki jest to nęcenie. Wywózka umożliwia zabranie ze sobą 50kg różnych syfów i wrzucenie ich do wody - przenęcenie!
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 21:33
grzegorzk75
37
Zakaz wywózki jest jak najbardziej potrzebny. Nie jestem karpiarzem, ale łowię więcej karpia w sezonie niż mój przyjaciel "karpiarz". Żeby było ciekawiej, łowię karpie na spławik 3-5 m od trzcin, a mój kolega z gruntu nie ma efektów i podobnie narzeka na zakaz wywożenia !!! Po co to komu ? Nie trzeba wcale wywozić ton zanęt i inszego gó..na a wystarczy wiedzieć gdzie ryba ma naturalne żerowiska !
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 21:39
spines21
32
i to właśnie jest sedno wędkarstwa!
trzeba czytać wodę,wiedzieć gdzie zarzucić-będą efekty,jeżeli ryby są to się je złowi,nie trzeba ekstra zanęt ani cetnara kulek:)
pozd
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 21:50
pisaq
12
I właśnie o tym pisałem w temacie "Bez karpia."! Pan jest karpiarzem, ale Pan posiada wiedzę i doświadczenie, potrafi pan czytać wodę, wie gdzie szukać ryby.
A - będący celem moich ataków - tak zwani (przez wiadomo kogo) "nowocześni karpiarze" braki wiedzy i doświadczenia nadrabiają wiadrami zanęt i innych mało naturalnych świństw. Wywózka to broń akurat dla nich, bo procą czy nawet łyżką zanętową nie wrzucą kilku wiader futru do wody!
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 21:54
pisaq
12
Aha! Też się pochwalę. Nie raz, ani nie dwa łowiąc z kumplem łowiłem karpie na lekki zestaw spławikowy. On wyrzucał daleko przed siebie zestaw naszprycowany zanętą, a ja rzucałem gruntówkę w taką zatoczkę, a spławiczek pod trzciny. Trafiały się ładne płocie, piękne liny, średniej wielkości karpie, a raz nawet spory amur! Po prostu miałem przeczucie, "jakbym był rybą to siedziałbym właśnie tam". On siedział cały dzień i czekał na jedno branie, a ja miałem piękną zabawę.
Dodam tyle, że hol nawet niewymiarowego karpia na zestaw przygotowany na płotkę jest bardzo ciekawy :)
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 21:57
grzegorzk75
37
I właśnie z tych powodów dla mnie określenie "nowoczesny karpiarz" = dupek który nie ma zielonego pojęcia o rybach i wędkarstwie, ale jak ma kupę kasy i nie wie co z nią zrobić to wrzuca ją do wody!!! Oczywiście nie do każdego to pasuje, ale do większości niestety tak.
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 22:30
spines21
32
dla mnie nie ma czegoś takiego jak nowoczesny karpiarz,sumiarz,uklejarz cz co tam jeszcze nowoczesnego.
wędkarz jedzie na ryby,czasami złowi ,często nie-ale nie widzę najmniejszego powodu zbroić się po pachy w cuda techniki tylko po to,żeby się nazwać "nowoczesnym."
"
jest się wędkarzem jeżeli ma się wyniki,niezależnie od tego na co i za ile się łowi.
napisałem kiedyś,że jak ktoś chce to może jeżdżić na ryby na kucyku-co to ma za znaczenie czym dojedzie?
wędkarstwo w moim rozumieniu to nie tylko wyciąganie(i ew.wypuszczanie)ryb z wody-to coś więcej.
dlaczego tylu wędkarzy jeżdżi nad wodę nawet jak nie wyciagają kompletów za każdym razem,a często nic nie mają?
bo to lubią-posiedzieć nad wodą,cały ten rytuał związany z wyprawa-to jest ważne tak samo jak złowienie ryby.
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawó 2009/08/23 23:29
Dyrekto
16
hahaha ... fajnie się czyta ... co do sprawy jestem za .. za zakazem wywozu przynęt i zanęt - bezsens... dwa jestem za tym aby wprowadzic zakaz połowu z łodzi bliżej niż 100m od brzegu ... i trzy zakaz całkowity połowu z łódki na zbiornikach mniejszych niż 500hektarów... odezwą się niektórzy za inni przeciw ja jednak mogę wyjaśnić dlaczego moja sugestia jest słuszna dajmy wszystkim równe szanse i nam wędkującym i tym rybom... jestem pewny ze te drugie mają nieco gorzej na tych małych zbiornikach i byłyby szczęśliwsze gdyby tak było a nam dałoby wielką satysfakcje z jakiegokolwiek połowu pdk
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 23:47
kublas
0
Panowie, prosiłem znawców tematu… jak wygląda to prawnie, a tu widzę że spinning ok. spławik ok., a karpiowanie jest beee.
Ze spławiczkiem to kolega sobie może na stawik, a duze zbiorniki zaporowe to już odpadają i ciekawe jak kolega zwabi karpia 15kg 50m od brzegu. Następna sprawa jeśli kolega spinningista może z łodzi to dlaczego ja nie mogę wywozić z brzegu, każda technika połowu wymaga innych zastosowań.
A dla czytelników wody proponuje ksiązki, jedz na zbiorniki zaporowe i sobie poczytaj ale 150m od brzegu.
Przepis jak to przepis jedyny w okręgu Katowice, jest bez sensu, dlaczego w całym kraju można wywozić a jedyne Katowice tego zabrania.
Miałem nadzieję że te forum jest dla wszystkich wędkarzy ale widzę że karpiarze na tym forum są dyskryminowani, tak więc odpuszczę sobie ten portal.
Ja siedząc nad wodą szanuje wszystkich wędkarzy. Ale śledząc wasze wpisy teraz wiem dlaczego nad wodą dochodzi do spięć, koledzy troszeczkę wyrozumiałości dla innych metod połowu.
Ale i tak wszystkich pozdrawiam bardzo serdecznie, dzięki za wypowiedzi.
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 00:33
dembica333
5
No i wykazałeś się kublas ;)
Nie dość ze przepisy Ci nie pasują to na dodatek chcesz je omijać a więc chyba mam prawo nazwac Cię kłusownikiem ;)
Zgodze się w pełni z kolegą spinesem oraz pisaqiem.
Popieram zakaz wywozenia zestawów ,dajmy szansę rybom ale takze i sobie,bo przeciez nie kazdy ma sprzet za kilka tysięcy ;)
I teraz z premedytacją napisze o tobie kublas ześ świniarz!
A raczej kłuso-świniarz.
Tak od tej pory proponuję nazywać ten gatunek wędkarzy...
odpowiedz
Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 02:24
kublas
0
dembica333-Blogger, nie obrażam tych co brodzą w wodzie za pstrągiem lub lipienieniem, Ty kolego nie obrażaj karpiarzy. Kolego, kłusownik to ten co łamie przepisy a wywózka to jest tylko wykroczenie za które może nałożyć karę tylko sąd koleżeński ..radzę poczytać trochę przepisy. Ja bym zakazał tym co brodzą w rzekach niszczą florę i faunę.. troszkę zrozumienia jak już wcześniej pisałem do każdej metody można się przyczepić. A tak na marginesie może kolega BLOGGER poda jakieś dane o sobie, bo zachowujesz się jak „gówniarz” jeśli kogoś obrażasz podaj swoje dane. Karpiarze należą do elit wędkarstwa. Byłem parę razy na zawodach jako obserwator typu „Sandacz Turawy” i co widziałem większość ryb poszły na patelnię, a proszę mi pokazać zawody karpiowe na których patelnie już skwierczały od gorącego tłuszczu. Tak jak pisałem wcześniej każdego wędkarza szanuję i każdą metodę połowu, ale widzę że większość wędkarzy nie dorosło do tego aby być wędkarzem.
odpowiedz
Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 08:17
pisaq
12
Musimy najpierw wyodrębnić dwa gatunki karpiarzy. Pierwsi z nich to doświadczeni wędkarze, posiadający ogromną wiedzę, znający wody, obrzucani i rozsądni - mający swój rozum i nie dający się zwariować opisom w katalogach. Ich powinno się nazywać wędkarzami karpiowymi i mogę się zgodzić, że stanowią elitę.
Drugi gatunek to beztalencia i łamagi, snoby przekonane o swojej wyższości nad innymi. Ich cichym mottem jest "Więcej sprzętu niż talentu". Nie mają pojęcia o swoim "przeciwniku", nie wiedzą jak żeruje, kiedy żeruje, gdzie go można spotkać. Wiedzą natomiast, że jak wdupią do wody 100kg różnego świństwa to ta ryba - prędzej czy później podejdzie(przy tygodniowej zasiadce to i bez zanęty by przyszła). Nie mają pojęcia o wędkowaniu. Mają zestawy samo-zacinające, czujniki ruchu, sygnalizatory z centralkami itp W sumie nie muszą nawet być nad wodą, bo gdy karp już weźmie to sam się zacina i muszą go tylko wyholować - zapewne już nad tym pracują. Może jakiś kołowrotek automatyczny? Pchają się z buciorami w naturę, niszczą wody tylko po to, aby pobić rekord. Należą do elit - przynajmniej tak myślą, to że nie mają do tego żadnych podstaw się nie liczy, albowiem są elitą i żaden "plebs ze spławikiem" go nie przewyższy.
Elita wędkarstwa? Co to k***a znaczy!? Dla mnie do takiej "elity" może zaliczać się wędkarz doświadczony, skuteczny, potrafiący czytać wodę, żyjący w zgodzie z naturą. I nieważne czy jest to batman, czy łowi na feedery, czy matchowiec, czy spinningista, czy muszkarz, czy karpiarz. Bo o człowieku stanowi on sam, a nie przynależność do danej grupy.
Kupie sobie wędki i kołowrotki daiwa, namiot karpiowy 1,5osobowy za 2tys pln, maty, fotele, łóżka, wiadra i całego lublina pelletów i granulatów, pojadę na łowisko specjalne i złowię karpia - będę karpiarzem! I co, będę należał do tej śmietanki? Będę ZEREM. I tak można ich nazywać.
Co do brodzących spinningistów czy muszkarzy. Powolne, ciche wejście do wody, najczęściej na dnie kamienistym lub piaszczystym jest niczym w porównaniu z wrzuceniem tony granulatu ;> Uwierz mi, że żaden mądry człowiek nie pcha się w jakieś specjalne "habazie" - szczególnie w spodniobutach. Podobnie jest z kąpielą!
Fakt, "nowocześni karpiarze" nie dorośli do bycia wędkarzami. Bo wędkarze żyją w zgodzie ze sobą i potrafią się dogadać. Tylko ów karpiarze(nowocześni) za wszelką cenę chcą się alienować, dobrze - takich ludzi należy alienować bowiem ich działalność jest uciążliwa dla naszych wód i nas samych!
odpowiedz
Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 08:21
pisaq
12
Aha, jeszcze jedno.
Obowiązuje zakaz wywózki zestawów i zanęt. Jest to wykroczenie, ale jego popełnienie może doprowadzić do postawienia przed sądem koleżeńskim, a co za tym idzie - człowiek się naje wstydu jak kłusol jakiś. I dobrze! Bowiem każde odstąpienie od RAPR należy piętnować i przykładnie karać.
Wiem, RAPR nie jest idealny(nic nie jest), ale od zwierząt odróżnia nas to, że przestrzegamy obowiązujących przepisów, bez względu na nasze zdanie o nich!
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 09:40
longin
40
Chyba można w jakiś sposób umieścić przynętę 100 czy 150 metrów od brzegu bez potrzeby wywózki. Nie wiem, nie jestem karpiarzem, ale jeśli koledzy wędkujący z plaży mogą posłać przynętę na takie odległości, sam potrafię rzucić ok. 100 m, to pewnie mając dość silne wędzisko taki rzut można wykonać, jest to tylko kwestia wprawy. Dawniej łowiąc sandacze na zbiorniku Przeczyce wywoziłewm rybki na takie właśnie odległości, a dziś staram się zarzucić jak najdalej martwą rybkę. Niestety przy dalekich rzutach czasami plącze się przypon z główną żyłką i to jest mankament. A przypony karpiowe nie są tak długie. Jest to pewnie herezja dla karpiarzy to co napisałem, ale jest też pewną alternatywą na przepis o zakazie wywózki.
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 09:56
pisaq
12
Polecam łódkę-model zdalnie sterowany z łychą do zanęty. Wywiezie zanętę i zestaw, ale niestety wiadra zanęty nie da rady bo zatonie, więc albo posyłać na okrągło albo zakupić całą flotę :p
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 11:31
dembica333
5
Kolego kublas,jak nie krytykuje karpiarz ale "kariparzy a to juz róznica,no ale pany chyyba trzeba wszystko napisać bo to takie trudne,a bloggerem jestem od wczorajszego wieczora więc troche wyrozumiałości...
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 16:02
grzegorzk75
37
KUBLAS - nikt nie krytykuje ani nie dyskryminuje karpiarzy jeśli są to ludzie o pewnym doświadczeniu i jako takim pojęciu o wędkarstwie. Kilku ludzi na portalu i w tym poście usiłuje pokazać różnicę pomiędzy karpiarzem a matołem walącym do wody tonę zanęty i odczuwającym przyjemność z cholowania 20 kg sadła. Coś pisałeś o zjedzonych sandaczach..... pyszna ryba, a dasz radę zjeść 15 czy 20 kilowego karpia? Życzę smacznego wszystkim karpiarzom ( swoją drogą ciekawe czemu nie bierzecie tych tuczników - czyżby były "niestrawne" ? )
odpowiedz
Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 16:17
spokojny
16
Czytam to forum i zachodzę w głowę jak na płaszczyźnie ogólnopolskiej strony internetowej można wpaść na pomysł zapytania o złamanie przepisów, hobbystów którzy za największe dobro mają poszanowanie RAPR i ochronę przyrody. Czy za niezabijanie 15 - 16 kg karpi to jakiś medal się należy???, czy też zachwilę mam ogolić głowę i jeszcze hary kriszna śpiewać (bez urazy dla ogolonych głów) ludzie nie dajmy się zwariować, łamanie przepisów to łamanie przepisów za to należy się kara lub nagana obojętnie w jakiej formie.
A kolega niech się tak nie unosi , bo sam rozpętałeś ten temat na forum to trudno, pianę trzeba wypić.
Każda metoda łowienia ryb jest dobra pod warunkiem zachowania zdrowego rozsądku.
Sam czuję się urażony tym pytaniem ponieważ pytania o łamanie lub obchodzenie przepisów czuć z daleka cwaniactwem, tylko po co.
To jak z jazdą samochodem w każdym kraju są podobne znaki ale inne przepisy.
Jestem na nie jeśli chodzi o wszelkie próby wypatrzania przepisów.
I na koniec konkludując, kolego: bądź dobrym wędkarzem wybiorą cię na delegata do okręgu tam masz szansę zmienić ten wydawałoby się dziwny przepis - I to jest droga którą potrafię zaakceptować.
Pozdrawiam
odpowiedz
Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 19:13
GHOSTMIR
64
Widzę, że następny "KARPIARZ" (cudzysłów celowy), usiłuje dojść do sedna, dlaczego zabroniono wywózki zanęt i przynęt. No więc drogi Kolego "karpiarzu", w okręgu katowickim taki zakaz obowiązuje i ma on swój cel. Mniejsza o to jaki.
Swoim pytaniem jak obejść ten zakaz, poruszyłeś bardzo napiętą strunę mego sumienia. W związku z tym, odpowiem tylko jak ja to widzę.
Codziennie nad wodą obserwuję, jak ludzie olewają ten zakaz. W znakomitej większości są to właśnie "karpiarze" i "grunciarze", często aktywiści organizacyjni i działacze kół wędkarskich oraz członkowie klubów karpiowych.
Jest to dla mnie prawdziwym policzkiem, kiedy czynią to na moich oczach. Pytasz Pan Panie Kolego, o sposób na złamanie (obejście ) prawa, którego ja, jak i wszyscy inni wędkarze musimy przestrzegać. Dlatego uważam Kolego, że przeginasz pałkę, a jedyne co mozna Ci doradzić, to tyle, byś skoczył po rozum do głowy.
Krzyczycie , że tylko wypuszczając ryby, mozna zadbać o rybostan i reklamujecie się jako etyczni "karpiarze", ale kiedy tylko jest jakiś przepis który ogranicza wasze zapędy, robicie wszystko, by taki przepis obejść.
Osobiście uważam, że ten wątek powinien zostać zablokowany, ponieważ jego treść jest niezgodna z regulaminowym wędkarstwem. Takie pytanie mnie obraża jako wędkarza stosującego się do praw i obowiązków, które nakłada na mnie statut i regulamin PZW, oraz przepisy okręgowe. Mnie tez nie podoba sie kilka przepisów, ale sie do nich stosuję, a nie pytam nikogo jak je obejść.
I racje maja ci wędkarze, którzy tutaj zganili Kolegi pytanie, a ich wzburzenie jest uprawnione. PDK.
odpowiedz
Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 23:16
dembica333
5
No i znowu sie musze z Ghostmirem zgodzić ;)
Ale doczytałem wszystko bo wczesniej nie miałem czasu i zastanawia mnie jedeno pańskie stwierdzenie,a mianowicie "karpiarze należą do elit wędkarstwa"
No i pan pisze ze nie dyskryminuje innych metod...
No cos jest nie ,prawda ;)
Ja równie dobrze mógłbym powiedzieć ze muszkarstwo (tak przez pana srytykowane) jest najbardziej naturalne i nieskarzone wszelką elektroniką.
W tej metodzie trzeba pojąć olbrzymia wiedzę aby być na prawde dobrym a nie przeczytać instrukcję obsługi ;)Dodam tu ze nie kieruję tych słów do prawdziwych porzadnych karpiarzy dla których całkiem inne zeczy w karpiowaniu się liczą.
A co do niszczenia fauny i flory to śmieszny pan jest...
nie raz nie dwa widziałem jak "karpiarze" wycinali drzewa wokół swojego stanowiska,bo im przeszkadzały.I kto tu niszczy faune i flore?
No chyba nie ja depcząc wodorosty które za kilka dni odrosną ;)
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 03:03
kublas
0
Witam
Oj widzę na tym forum samych porządnych-uczciwych ludzi, mnie obwiniacie że chcę złamać przepis, że to nie w porządku, -ok. Więc z innej beczki, jestem ciekaw ile złamaliście przepisów drogowych, ilu z was zapłaciło mandaty np. za przekroczenie szybkości, tylko nie mówcie że to było nieświadomie, a w pracy przestrzegacie przepisów bhp???. Ilu z was ma pirackie programy komputerowe, filmy, muzykę, przecież to łamanie prawa. A jak ja oficjalnie napisałem o tym że chcę obejść i złamać przepis to wielka wrzawa. Zgadzam się z tym że prawa trzeba przestrzegać, ale można mieć swoje zdanie co do niektórych przepisów i się z nimi nie zgadzać.
pozdrawiam
odpowiedz
Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 07:57
misie
8
Poniżej zamieszczam teks jaki około miesiąc temu wysłałem do czasopisma redagowanego i wydawanego przez ZG PZW.
Witam. Jestem wędkarzem z Okręgu PZW w Katowicach (...). Na urodziny dostałem wymienione właśnie w tytule "Polskie wędkarskie eldorado Top 20 Najlepsze łowiska w Polsce". Po przeczytaniu dochodzę do wniosku, że pewna informacja zamieszczona na łamach tego czasopisma jest niepełna, niejasna, a na pewno wprowadza czytających w błąd. Mianowicie na stronie 35 znajduje się artykuł pt. "Jezioro Dzierżno Duże". Zamieszczona jest w nim następująca informacja:
"Aby wytypować dobre miejsce na położenie zanęty, niezbędny jest ponton oraz echosonda. Na Rzeczycach często można spotkać karpiarzy, którzy
używają pontonów nie tylko do sondowania dna, ale także do wywożenia zestawów oraz zanęty".
Niby nic tutaj nie ma zdrożnego, ale nigdzie pod tekstem nie ma wzmianki
że w Okręgu PZW w Katowicach obowiązuje zakaz wywożenia zanęt oraz
przynęt. Pomijając to czy przepis ten jest słuszny czy też nie, wędkarze z
innej części Polski czytając wzmiankowane czasopismo (którego wydawcą jest
ZG PZW), narażeni są na łamanie obowiązujących w okręgu przepisów.
Skutkuje to również większą ilością pracy służb takich jak Policja, PSR,
czy też SSR.
Ślązak powiedziałby, że teraz to już "po szpilu", ale czy nie warto
było by zamieścić gdzieś informacji o tym niezamierzonym prawdopodobnie
błędzie?...
Do tej pory brak odpowiedzi z ich strony. I co myślicie?
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 10:18
pisaq
12
No to ciekawie, sami informują i wręcz nakłaniają do złamania przepisu, który sami wprowadzili w życie...
A tutaj mam kolejne pytanie. Jeżeli przed wędkowaniem wsiądę na ponton i popłynę z echosondą wysondować dno to będzie to złamanie przepisu czy nie?
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 10:32
maniek-pc
47
Bo prawo przecież po to jest, aby je łamać . Głupotą byłoby nie szukać obejścia głupich przepisów.
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 11:19
misie
8
Możesz bez problemu sondować z nieoznakowanego sprzętu (chyba o to chodziło?). Przepis mówi jasno że sprzęt pływający na być oznakowany do amatorskiego połowu ryb, a sondowanie dna (echosondą), nie jest połowem ryb.
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 12:23
pisaq
12
No tak, ale jednak sondowanie jest jedną z czynności ułatwiających wędkowanie.
A jak wygląda sprawa z umieszczaniem markera? Kiedyś rozmawiałem z jednym karpiarzem i mówił mi, że jak nęci to robi to normalnie z pontonu i twierdził, że nikt mu tego nie zabroni. Ponadto twierdził, że umieszczenie markera w łowisku za pomocą pontonu jest w pełni legalne.
odpowiedz
Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 12:31
adler
39
Mamy w naszym kraju wiele łowisk karpiowych na których obowiązuje zakaz wywozu zestawów, oraz mają jeszcze wiele innych obostrzeń. Lecz będąc na nich nigdy nie widziałem wędkarza próbującego łamać ten czy inny statutowy przepis lub regulamin danego łowiska . Kolega pisag dał Ci DOBRĄ RADĘ , kup sobie łódż zdalnie sterowaną do wywozu zanęt i po sprawie ,w ten prosty sposób załatwisz sobie bezkolizyjnie w świetle prawa AŻ dwie sprawy.Nie musisz się aż tak obużać i już opuszczać nasz portal ,tylko uważam ąś następnym razem dłużej troszeczkę przemyślał problem o który chcesz zapytać lub wyjaśnić . To tyle i życzę udanych połowów właśnie tych 15.
odpowiedz
Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 17:35
kielce
9
Witam Wszystkich !
Nie bede dyskutowal o przepisach bo pewnie bym polegl w kolejnym starciu ale...nie chodzi o to ze taki czy inny przepis istnieje lub nie.
prosze tylko wytlumaczyc co on daje, nam wedkarza (zaznaczam ze nie jestem karpiarzem i zadnej strony nie bronie,staram sie byc neutralny), skoro mozna lowic z pontonu na rozne sposoby, to dlaczego nie mozna tylko "wywiezc" pontonem przynety dalej od brzegu (mam na mysli haczyk z robakiem lub zywca, bo od pelnych wiader zanety ja rowniez sie odcinam).
Pozdrawiam !
odpowiedz
Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 17:45
pisaq
12
Kolega się odcina a inni nie - wręcz przeciwnie. Więc zapewne Kolega jest ofiarą z którą się liczyli poniesioną w walce z zaśmiecaniem wód :)
Ci nęcący tonami łowią tylko z brzegu bo najczęściej obozują sobie nad wodą. Natomiast łowiący z łodzi rzadko kiedy wędkują dłużej niż 12godzin, chyba że nocki za sandaczem itp(znam takich:p), zatem nie muszą nęcić w takich ilościach czyli nie zaśmiecają wody. Zatem nie ma problemu :)
Dlatego właśnie obowiązuje zakaz wywózki zanęt i przynęt, a nie połowów z łodzi.
odpowiedz
Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 19:05
GHOSTMIR
64
kublas, czy chcąc łamać jeden przepis, nie dojdzie sie w końcu do łamania innych? Może nastepnym łamanym przepisem będzie wymiar ochronny, albo ilosciowy, albo połów w okresie ochronnym? Dzis znów widziałem karpiarzy z naszywkami na wodzie 008, jak wywozili tony papu i zestawy - czy mam sie temu spokojnie przyglądać? Rozumiem, że Kolegi nie obchodzą takie sprawy?!
Czesław Niemen (z całym szacunkiem) miał na to jedno zdanie:
"Dziwny jest ten Świat"
Inny komentarz jest zbędny, choć mam ochotę powiedzieć: Dziwny jest ten kraj!
A co do ciebie Kolego Kublas. Nie opuszczaj tego portalu tylko dlatego że nie znalazłeś tu sprzymierzeńców i bardzo żałuje że na to liczyłeś i prawda okazała się gorzka do przełknięcia. A prawda wygląda tak że ta cała brednia o wędkarskiej rodzinie , wsparciu i tak dalej tu na tym portalu jest w dalszym ciągu ta sama brednia. Zabieranie ze sobą kilogramy złowionych ryb czy jest taka potrzeba czy nie, jest w ok, wiele rzeczy jest tu ok tylko nie łowienie karpi, nęcenie, wywożenie zestawów itd. A Ja na to jak na lato, wisi mi to i tita zarazem, i Tobie Kolego Kublas proponuje zrobić to samo.
Jakoś nie widziałem tutaj nikogo popierającego zabieranie wszystkich złowionych ryb - zapełnianie zamrażarek - wręcz przeciwnie! Dla mnie mięsiarstwo jest takim samym złem jak "nowoczesne karpiowanie", zapewne nie tylko dla mnie. Zatem nie dziwcie się, że Użytkownicy piętnują to co złe. Nie ma tutaj miejsca na skrajności za wyjątkiem walki z kłusownictwem. Nie ma takiej sytuacji, w stylu "postępuję etycznie, ale wrzucam 100kg granulatu na tydzień" czy "jestem etycznym wędkarzem, ale biorę co popadnie". Albo jesteś etycznym wędkarzem albo nie!
Za wywózką płaczą! Mają karpiowe rury zanętowe i karpiowe łychy zanętowe zdolne posłać obornik na 100m, mają kije karpiowe i mega-hiper-super-duper wypasione kołowrotki karpiowe z plecionkami karpiowymi wyposażone w karpiowe przypony strzałowe zdolne posłać zestaw (oczywiście karpiowy!) na odległość 120 metrów, a muszą sobie wywozić...cały sprzet psu...na budę. Ćwiczyć rzuty, ćwiczyć precyzję, czytać wodę, poznawać przeciwnika, a nie na łatwiznę! Niedługo dojdzie do tego, że "prawdziwy nowoczesny karpiarz" będzie siedział w domu, a wynajęty przez niego pracownik-wędkarz będzie łowił za niego pod bacznym "okiem" kamery ;) Takie Sims3: Karpiowanie! Nie chce się człowiek uczyć, nie chce się zdobywać informacji, nie chce się zarzucać zestawów - polecam grę Fishing Simulator II :-) Ciekawe czy wtedy też kupicie nowoczesny sprzęt do grania (jak zawodowcy Counter-Strike) i nazwiecie to elektronicznym sprzętem karpiowym z najwyższej półki poprawiającym komfort siedzenia na d***e i grania. Załóżcie sobie serwer karpiowy i dzielcie screenami a na koniec otrzymacie order wystrugany z buraka i maść na odciski...
wybacz ale dla mnie w gry grają ludzie niedorozwinięci oraz obecna młodzież (jestem strasznym wrogiem wszystkich gier) którzy nie znają przeznaczenia urządzenia o nazwie komputer wiec nie skorzystam z propozycji.
Jakbym kierował to do Ciebie to użyłbym zapewne liczby pojedynczej. Niestety - tudzież "stety" - użyłem liczby mnogiej i z kontekstu całej dyskusji wynika jasno, że cała wypowiedź jest skierowana pod adresem - owianych złą sławą (z resztą słusznie) - "profesjonalnych i nowoczesnych karpiarzy".
Ja swojego czasu grałem, a i teraz mi się zdarzy przyciąć w jakąś gierkę strategiczną. Za niedorozwoja się nie uważam a do młodzieży już raczej nie należę.
Witam
Wpadłem na pewien pomysł. W Okręgu PZW Katowice jest przepis dotyczący zakazu wywózki zestawów i zastanawiam się jak go obejść. Co myślicie o tym aby wykupić zezwolenie na połów dla niezrzeszonych. Za złamanie tego zakazu mogę jedynie być wezwany przed sąd koleżeński. A jeśli nie należę do PZW i opłacę dla niezrzeszonych co wtedy?????.
pozdrawiam
A po co ci obchodzić ten zakaz ?? Aż tak bardzo jesteś żądny "okazów" które pływają 30 metrów dalej niż możesz dorzucić ...
Musisz, nawet jako niezrzeszony, dostosować się do przepisów dzierżawcy. Jeżeli je złamiesz to zostanie cofnięte Ci zezwolenie.
Pytasz jak obejść przepisy?.
Po ryby jedż do Tesco,tam kupisz każdą rybę,bez wywózki.
Jak tak dalej będziesz robił,to kiedyś powinni zabrać ci kartę i do.... solidny mandat.Nie pozdrawiam.
Panowie, ja grzecznie pytam a tu widzę że ludzie się denerwują.
Jestem karpiarzem i metoda tego połowu wymaga wywózek.
Wypraszam sobie kolego z tym Tesco.....jako prawdziwy karpiarz rybki wypuszczam.
na pewno można łowić karpie bez wywożenia zestawów.
co to znaczy ,że "wymaga wywózki"?
łowie karpie i nie stosuje wywózki ,tym bardziej że jest zakaz.
ile trzeba rzucić?
pozd
Uważam,że koledzy w wypowiedziach wyżej mają rację.Przecież z jakiejś przyczyny ten zakaz wprowadzono.Jeśli wywieziesz 200 m,a ktoś będzie pływał łódką to znowu ty będziesz się denerwował,że pływa po twoich żyłkach.Pozdrawiam
Panowie, ja grzecznie pytam a tu widzę że ludzie się denerwują.
Jestem karpiarzem i metoda tego połowu wymaga wywózek.
Wypraszam sobie kolego z tym Tesco.....jako prawdziwy karpiarz rybki wypuszczam.
Szkoda ,ze aby być prawdziwym karpiarzem trzeba prosiuny wypuszczać, z drugiej jednak to przecież niejadalne ....na dodatek podobno srają tyle co ważą...
Dla mnie zakaz wywózki ma swoje dobre i złe strony - jak wszystko.
Z jednej strony wywózka umożliwia precyzyjne umieszczenie zestawu i równie precyzyjne nęcenie. Z drugiej strony zaś, wywożenie zestawu na znaczną odległość może doprowadzić do kłótni pomiędzy wędkującymi z brzegu i wędkującymi z łodzi. Kolejnym negatywnym aspektem wywózki jest to nęcenie. Wywózka umożliwia zabranie ze sobą 50kg różnych syfów i wrzucenie ich do wody - przenęcenie!
Zakaz wywózki jest jak najbardziej potrzebny. Nie jestem karpiarzem, ale łowię więcej karpia w sezonie niż mój przyjaciel "karpiarz". Żeby było ciekawiej, łowię karpie na spławik 3-5 m od trzcin, a mój kolega z gruntu nie ma efektów i podobnie narzeka na zakaz wywożenia !!! Po co to komu ? Nie trzeba wcale wywozić ton zanęt i inszego gó..na a wystarczy wiedzieć gdzie ryba ma naturalne żerowiska !
i to właśnie jest sedno wędkarstwa!
trzeba czytać wodę,wiedzieć gdzie zarzucić-będą efekty,jeżeli ryby są to się je złowi,nie trzeba ekstra zanęt ani cetnara kulek:)
pozd
I właśnie o tym pisałem w temacie "Bez karpia."! Pan jest karpiarzem, ale Pan posiada wiedzę i doświadczenie, potrafi pan czytać wodę, wie gdzie szukać ryby.
A - będący celem moich ataków - tak zwani (przez wiadomo kogo) "nowocześni karpiarze" braki wiedzy i doświadczenia nadrabiają wiadrami zanęt i innych mało naturalnych świństw. Wywózka to broń akurat dla nich, bo procą czy nawet łyżką zanętową nie wrzucą kilku wiader futru do wody!
Aha! Też się pochwalę. Nie raz, ani nie dwa łowiąc z kumplem łowiłem karpie na lekki zestaw spławikowy. On wyrzucał daleko przed siebie zestaw naszprycowany zanętą, a ja rzucałem gruntówkę w taką zatoczkę, a spławiczek pod trzciny. Trafiały się ładne płocie, piękne liny, średniej wielkości karpie, a raz nawet spory amur! Po prostu miałem przeczucie, "jakbym był rybą to siedziałbym właśnie tam". On siedział cały dzień i czekał na jedno branie, a ja miałem piękną zabawę.
Dodam tyle, że hol nawet niewymiarowego karpia na zestaw przygotowany na płotkę jest bardzo ciekawy :)
I właśnie z tych powodów dla mnie określenie "nowoczesny karpiarz" = dupek który nie ma zielonego pojęcia o rybach i wędkarstwie, ale jak ma kupę kasy i nie wie co z nią zrobić to wrzuca ją do wody!!! Oczywiście nie do każdego to pasuje, ale do większości niestety tak.
dla mnie nie ma czegoś takiego jak nowoczesny karpiarz,sumiarz,uklejarz cz co tam jeszcze nowoczesnego.
wędkarz jedzie na ryby,czasami złowi ,często nie-ale nie widzę najmniejszego powodu zbroić się po pachy w cuda techniki tylko po to,żeby się nazwać "nowoczesnym."
"
jest się wędkarzem jeżeli ma się wyniki,niezależnie od tego na co i za ile się łowi.
napisałem kiedyś,że jak ktoś chce to może jeżdżić na ryby na kucyku-co to ma za znaczenie czym dojedzie?
wędkarstwo w moim rozumieniu to nie tylko wyciąganie(i ew.wypuszczanie)ryb z wody-to coś więcej.
dlaczego tylu wędkarzy jeżdżi nad wodę nawet jak nie wyciagają kompletów za każdym razem,a często nic nie mają?
bo to lubią-posiedzieć nad wodą,cały ten rytuał związany z wyprawa-to jest ważne tak samo jak złowienie ryby.
hahaha ... fajnie się czyta ... co do sprawy jestem za .. za zakazem wywozu przynęt i zanęt - bezsens... dwa jestem za tym aby wprowadzic zakaz połowu z łodzi bliżej niż 100m od brzegu ... i trzy zakaz całkowity połowu z łódki na zbiornikach mniejszych niż 500hektarów... odezwą się niektórzy za inni przeciw ja jednak mogę wyjaśnić dlaczego moja sugestia jest słuszna dajmy wszystkim równe szanse i nam wędkującym i tym rybom... jestem pewny ze te drugie mają nieco gorzej na tych małych zbiornikach i byłyby szczęśliwsze gdyby tak było a nam dałoby wielką satysfakcje z jakiegokolwiek połowu pdk
Panowie, prosiłem znawców tematu… jak wygląda to prawnie, a tu widzę że spinning ok. spławik ok., a karpiowanie jest beee.
Ze spławiczkiem to kolega sobie może na stawik, a duze zbiorniki zaporowe to już odpadają i ciekawe jak kolega zwabi karpia 15kg 50m od brzegu. Następna sprawa jeśli kolega spinningista może z łodzi to dlaczego ja nie mogę wywozić z brzegu, każda technika połowu wymaga innych zastosowań.
A dla czytelników wody proponuje ksiązki, jedz na zbiorniki zaporowe i sobie poczytaj ale 150m od brzegu.
Przepis jak to przepis jedyny w okręgu Katowice, jest bez sensu, dlaczego w całym kraju można wywozić a jedyne Katowice tego zabrania.
Miałem nadzieję że te forum jest dla wszystkich wędkarzy ale widzę że karpiarze na tym forum są dyskryminowani, tak więc odpuszczę sobie ten portal.
Ja siedząc nad wodą szanuje wszystkich wędkarzy. Ale śledząc wasze wpisy teraz wiem dlaczego nad wodą dochodzi do spięć, koledzy troszeczkę wyrozumiałości dla innych metod połowu.
Ale i tak wszystkich pozdrawiam bardzo serdecznie, dzięki za wypowiedzi.
No i wykazałeś się kublas ;)
Nie dość ze przepisy Ci nie pasują to na dodatek chcesz je omijać a więc chyba mam prawo nazwac Cię kłusownikiem ;)
Zgodze się w pełni z kolegą spinesem oraz pisaqiem.
Popieram zakaz wywozenia zestawów ,dajmy szansę rybom ale takze i sobie,bo przeciez nie kazdy ma sprzet za kilka tysięcy ;)
I teraz z premedytacją napisze o tobie kublas ześ świniarz!
A raczej kłuso-świniarz.
Tak od tej pory proponuję nazywać ten gatunek wędkarzy...
dembica333-Blogger, nie obrażam tych co brodzą w wodzie za pstrągiem lub lipienieniem, Ty kolego nie obrażaj karpiarzy. Kolego, kłusownik to ten co łamie przepisy a wywózka to jest tylko wykroczenie za które może nałożyć karę tylko sąd koleżeński ..radzę poczytać trochę przepisy. Ja bym zakazał tym co brodzą w rzekach niszczą florę i faunę.. troszkę zrozumienia jak już wcześniej pisałem do każdej metody można się przyczepić. A tak na marginesie może kolega BLOGGER poda jakieś dane o sobie, bo zachowujesz się jak „gówniarz” jeśli kogoś obrażasz podaj swoje dane. Karpiarze należą do elit wędkarstwa. Byłem parę razy na zawodach jako obserwator typu „Sandacz Turawy” i co widziałem większość ryb poszły na patelnię, a proszę mi pokazać zawody karpiowe na których patelnie już skwierczały od gorącego tłuszczu. Tak jak pisałem wcześniej każdego wędkarza szanuję i każdą metodę połowu, ale widzę że większość wędkarzy nie dorosło do tego aby być wędkarzem.
Musimy najpierw wyodrębnić dwa gatunki karpiarzy. Pierwsi z nich to doświadczeni wędkarze, posiadający ogromną wiedzę, znający wody, obrzucani i rozsądni - mający swój rozum i nie dający się zwariować opisom w katalogach. Ich powinno się nazywać wędkarzami karpiowymi i mogę się zgodzić, że stanowią elitę.
Drugi gatunek to beztalencia i łamagi, snoby przekonane o swojej wyższości nad innymi. Ich cichym mottem jest "Więcej sprzętu niż talentu". Nie mają pojęcia o swoim "przeciwniku", nie wiedzą jak żeruje, kiedy żeruje, gdzie go można spotkać. Wiedzą natomiast, że jak wdupią do wody 100kg różnego świństwa to ta ryba - prędzej czy później podejdzie(przy tygodniowej zasiadce to i bez zanęty by przyszła). Nie mają pojęcia o wędkowaniu. Mają zestawy samo-zacinające, czujniki ruchu, sygnalizatory z centralkami itp W sumie nie muszą nawet być nad wodą, bo gdy karp już weźmie to sam się zacina i muszą go tylko wyholować - zapewne już nad tym pracują. Może jakiś kołowrotek automatyczny? Pchają się z buciorami w naturę, niszczą wody tylko po to, aby pobić rekord. Należą do elit - przynajmniej tak myślą, to że nie mają do tego żadnych podstaw się nie liczy, albowiem są elitą i żaden "plebs ze spławikiem" go nie przewyższy.
Elita wędkarstwa? Co to k***a znaczy!? Dla mnie do takiej "elity" może zaliczać się wędkarz doświadczony, skuteczny, potrafiący czytać wodę, żyjący w zgodzie z naturą. I nieważne czy jest to batman, czy łowi na feedery, czy matchowiec, czy spinningista, czy muszkarz, czy karpiarz. Bo o człowieku stanowi on sam, a nie przynależność do danej grupy.
Kupie sobie wędki i kołowrotki daiwa, namiot karpiowy 1,5osobowy za 2tys pln, maty, fotele, łóżka, wiadra i całego lublina pelletów i granulatów, pojadę na łowisko specjalne i złowię karpia - będę karpiarzem! I co, będę należał do tej śmietanki? Będę ZEREM. I tak można ich nazywać.
Co do brodzących spinningistów czy muszkarzy. Powolne, ciche wejście do wody, najczęściej na dnie kamienistym lub piaszczystym jest niczym w porównaniu z wrzuceniem tony granulatu ;> Uwierz mi, że żaden mądry człowiek nie pcha się w jakieś specjalne "habazie" - szczególnie w spodniobutach. Podobnie jest z kąpielą!
Fakt, "nowocześni karpiarze" nie dorośli do bycia wędkarzami. Bo wędkarze żyją w zgodzie ze sobą i potrafią się dogadać. Tylko ów karpiarze(nowocześni) za wszelką cenę chcą się alienować, dobrze - takich ludzi należy alienować bowiem ich działalność jest uciążliwa dla naszych wód i nas samych!
Aha, jeszcze jedno.
Obowiązuje zakaz wywózki zestawów i zanęt. Jest to wykroczenie, ale jego popełnienie może doprowadzić do postawienia przed sądem koleżeńskim, a co za tym idzie - człowiek się naje wstydu jak kłusol jakiś. I dobrze! Bowiem każde odstąpienie od RAPR należy piętnować i przykładnie karać.
Wiem, RAPR nie jest idealny(nic nie jest), ale od zwierząt odróżnia nas to, że przestrzegamy obowiązujących przepisów, bez względu na nasze zdanie o nich!
Chyba można w jakiś sposób umieścić przynętę 100 czy 150 metrów od brzegu bez potrzeby wywózki. Nie wiem, nie jestem karpiarzem, ale jeśli koledzy wędkujący z plaży mogą posłać przynętę na takie odległości, sam potrafię rzucić ok. 100 m, to pewnie mając dość silne wędzisko taki rzut można wykonać, jest to tylko kwestia wprawy. Dawniej łowiąc sandacze na zbiorniku Przeczyce wywoziłewm rybki na takie właśnie odległości, a dziś staram się zarzucić jak najdalej martwą rybkę. Niestety przy dalekich rzutach czasami plącze się przypon z główną żyłką i to jest mankament. A przypony karpiowe nie są tak długie. Jest to pewnie herezja dla karpiarzy to co napisałem, ale jest też pewną alternatywą na przepis o zakazie wywózki.
Polecam łódkę-model zdalnie sterowany z łychą do zanęty. Wywiezie zanętę i zestaw, ale niestety wiadra zanęty nie da rady bo zatonie, więc albo posyłać na okrągło albo zakupić całą flotę :p
Kolego kublas,jak nie krytykuje karpiarz ale "kariparzy a to juz róznica,no ale pany chyyba trzeba wszystko napisać bo to takie trudne,a bloggerem jestem od wczorajszego wieczora więc troche wyrozumiałości...
KUBLAS - nikt nie krytykuje ani nie dyskryminuje karpiarzy jeśli są to ludzie o pewnym doświadczeniu i jako takim pojęciu o wędkarstwie. Kilku ludzi na portalu i w tym poście usiłuje pokazać różnicę pomiędzy karpiarzem a matołem walącym do wody tonę zanęty i odczuwającym przyjemność z cholowania 20 kg sadła. Coś pisałeś o zjedzonych sandaczach..... pyszna ryba, a dasz radę zjeść 15 czy 20 kilowego karpia? Życzę smacznego wszystkim karpiarzom ( swoją drogą ciekawe czemu nie bierzecie tych tuczników - czyżby były "niestrawne" ? )
Czytam to forum i zachodzę w głowę jak na płaszczyźnie ogólnopolskiej strony internetowej można wpaść na pomysł zapytania o złamanie przepisów, hobbystów którzy za największe dobro mają poszanowanie RAPR i ochronę przyrody. Czy za niezabijanie 15 - 16 kg karpi to jakiś medal się należy???, czy też zachwilę mam ogolić głowę i jeszcze hary kriszna śpiewać (bez urazy dla ogolonych głów) ludzie nie dajmy się zwariować, łamanie przepisów to łamanie przepisów za to należy się kara lub nagana obojętnie w jakiej formie.
A kolega niech się tak nie unosi , bo sam rozpętałeś ten temat na forum to trudno, pianę trzeba wypić.
Każda metoda łowienia ryb jest dobra pod warunkiem zachowania zdrowego rozsądku.
Sam czuję się urażony tym pytaniem ponieważ pytania o łamanie lub obchodzenie przepisów czuć z daleka cwaniactwem, tylko po co.
To jak z jazdą samochodem w każdym kraju są podobne znaki ale inne przepisy.
Jestem na nie jeśli chodzi o wszelkie próby wypatrzania przepisów.
I na koniec konkludując, kolego: bądź dobrym wędkarzem wybiorą cię na delegata do okręgu tam masz szansę zmienić ten wydawałoby się dziwny przepis - I to jest droga którą potrafię zaakceptować.
Pozdrawiam
Widzę, że następny "KARPIARZ" (cudzysłów celowy), usiłuje dojść do sedna, dlaczego zabroniono wywózki zanęt i przynęt. No więc drogi Kolego "karpiarzu", w okręgu katowickim taki zakaz obowiązuje i ma on swój cel. Mniejsza o to jaki.
Swoim pytaniem jak obejść ten zakaz, poruszyłeś bardzo napiętą strunę mego sumienia. W związku z tym, odpowiem tylko jak ja to widzę.
Codziennie nad wodą obserwuję, jak ludzie olewają ten zakaz. W znakomitej większości są to właśnie "karpiarze" i "grunciarze", często aktywiści organizacyjni i działacze kół wędkarskich oraz członkowie klubów karpiowych.
Jest to dla mnie prawdziwym policzkiem, kiedy czynią to na moich oczach. Pytasz Pan Panie Kolego, o sposób na złamanie (obejście ) prawa, którego ja, jak i wszyscy inni wędkarze musimy przestrzegać. Dlatego uważam Kolego, że przeginasz pałkę, a jedyne co mozna Ci doradzić, to tyle, byś skoczył po rozum do głowy.
Krzyczycie , że tylko wypuszczając ryby, mozna zadbać o rybostan i reklamujecie się jako etyczni "karpiarze", ale kiedy tylko jest jakiś przepis który ogranicza wasze zapędy, robicie wszystko, by taki przepis obejść.
Osobiście uważam, że ten wątek powinien zostać zablokowany, ponieważ jego treść jest niezgodna z regulaminowym wędkarstwem. Takie pytanie mnie obraża jako wędkarza stosującego się do praw i obowiązków, które nakłada na mnie statut i regulamin PZW, oraz przepisy okręgowe. Mnie tez nie podoba sie kilka przepisów, ale sie do nich stosuję, a nie pytam nikogo jak je obejść.
I racje maja ci wędkarze, którzy tutaj zganili Kolegi pytanie, a ich wzburzenie jest uprawnione. PDK.
No i znowu sie musze z Ghostmirem zgodzić ;)
Ale doczytałem wszystko bo wczesniej nie miałem czasu i zastanawia mnie jedeno pańskie stwierdzenie,a mianowicie "karpiarze należą do elit wędkarstwa"
No i pan pisze ze nie dyskryminuje innych metod...
No cos jest nie ,prawda ;)
Ja równie dobrze mógłbym powiedzieć ze muszkarstwo (tak przez pana srytykowane) jest najbardziej naturalne i nieskarzone wszelką elektroniką.
W tej metodzie trzeba pojąć olbrzymia wiedzę aby być na prawde dobrym a nie przeczytać instrukcję obsługi ;)Dodam tu ze nie kieruję tych słów do prawdziwych porzadnych karpiarzy dla których całkiem inne zeczy w karpiowaniu się liczą.
A co do niszczenia fauny i flory to śmieszny pan jest...
nie raz nie dwa widziałem jak "karpiarze" wycinali drzewa wokół swojego stanowiska,bo im przeszkadzały.I kto tu niszczy faune i flore?
No chyba nie ja depcząc wodorosty które za kilka dni odrosną ;)
Witam
Oj widzę na tym forum samych porządnych-uczciwych ludzi, mnie obwiniacie że chcę złamać przepis, że to nie w porządku, -ok. Więc z innej beczki, jestem ciekaw ile złamaliście przepisów drogowych, ilu z was zapłaciło mandaty np. za przekroczenie szybkości, tylko nie mówcie że to było nieświadomie, a w pracy przestrzegacie przepisów bhp???. Ilu z was ma pirackie programy komputerowe, filmy, muzykę, przecież to łamanie prawa. A jak ja oficjalnie napisałem o tym że chcę obejść i złamać przepis to wielka wrzawa. Zgadzam się z tym że prawa trzeba przestrzegać, ale można mieć swoje zdanie co do niektórych przepisów i się z nimi nie zgadzać.
pozdrawiam
Poniżej zamieszczam teks jaki około miesiąc temu wysłałem do czasopisma redagowanego i wydawanego przez ZG PZW.
Witam. Jestem wędkarzem z Okręgu PZW w Katowicach (...). Na urodziny dostałem wymienione właśnie w tytule "Polskie wędkarskie eldorado Top 20 Najlepsze łowiska w Polsce". Po przeczytaniu dochodzę do wniosku, że pewna informacja zamieszczona na łamach tego czasopisma jest niepełna, niejasna, a na pewno wprowadza czytających w błąd. Mianowicie na stronie 35 znajduje się artykuł pt. "Jezioro Dzierżno Duże". Zamieszczona jest w nim następująca informacja:
"Aby wytypować dobre miejsce na położenie zanęty, niezbędny jest ponton oraz echosonda. Na Rzeczycach często można spotkać karpiarzy, którzy
używają pontonów nie tylko do sondowania dna, ale także do wywożenia zestawów oraz zanęty".
Niby nic tutaj nie ma zdrożnego, ale nigdzie pod tekstem nie ma wzmianki
że w Okręgu PZW w Katowicach obowiązuje zakaz wywożenia zanęt oraz
przynęt. Pomijając to czy przepis ten jest słuszny czy też nie, wędkarze z
innej części Polski czytając wzmiankowane czasopismo (którego wydawcą jest
ZG PZW), narażeni są na łamanie obowiązujących w okręgu przepisów.
Skutkuje to również większą ilością pracy służb takich jak Policja, PSR,
czy też SSR.
Ślązak powiedziałby, że teraz to już "po szpilu", ale czy nie warto
było by zamieścić gdzieś informacji o tym niezamierzonym prawdopodobnie
błędzie?...
Do tej pory brak odpowiedzi z ich strony. I co myślicie?
No to ciekawie, sami informują i wręcz nakłaniają do złamania przepisu, który sami wprowadzili w życie...
A tutaj mam kolejne pytanie. Jeżeli przed wędkowaniem wsiądę na ponton i popłynę z echosondą wysondować dno to będzie to złamanie przepisu czy nie?
Bo prawo przecież po to jest, aby je łamać . Głupotą byłoby nie szukać obejścia głupich przepisów.
Możesz bez problemu sondować z nieoznakowanego sprzętu (chyba o to chodziło?). Przepis mówi jasno że sprzęt pływający na być oznakowany do amatorskiego połowu ryb, a sondowanie dna (echosondą), nie jest połowem ryb.
No tak, ale jednak sondowanie jest jedną z czynności ułatwiających wędkowanie.
A jak wygląda sprawa z umieszczaniem markera? Kiedyś rozmawiałem z jednym karpiarzem i mówił mi, że jak nęci to robi to normalnie z pontonu i twierdził, że nikt mu tego nie zabroni. Ponadto twierdził, że umieszczenie markera w łowisku za pomocą pontonu jest w pełni legalne.
Mamy w naszym kraju wiele łowisk karpiowych na których obowiązuje zakaz wywozu zestawów, oraz mają jeszcze wiele innych obostrzeń. Lecz będąc na nich nigdy nie widziałem wędkarza próbującego łamać ten czy inny statutowy przepis lub regulamin danego łowiska . Kolega pisag dał Ci DOBRĄ RADĘ , kup sobie łódż zdalnie sterowaną do wywozu zanęt i po sprawie ,w ten prosty sposób załatwisz sobie bezkolizyjnie w świetle prawa AŻ dwie sprawy.Nie musisz się aż tak obużać i już opuszczać nasz portal ,tylko uważam ąś następnym razem dłużej troszeczkę przemyślał problem o który chcesz zapytać lub wyjaśnić . To tyle i życzę udanych połowów właśnie tych 15.
Witam Wszystkich !
Nie bede dyskutowal o przepisach bo pewnie bym polegl w kolejnym starciu ale...nie chodzi o to ze taki czy inny przepis istnieje lub nie.
prosze tylko wytlumaczyc co on daje, nam wedkarza (zaznaczam ze nie jestem karpiarzem i zadnej strony nie bronie,staram sie byc neutralny), skoro mozna lowic z pontonu na rozne sposoby, to dlaczego nie mozna tylko "wywiezc" pontonem przynety dalej od brzegu (mam na mysli haczyk z robakiem lub zywca, bo od pelnych wiader zanety ja rowniez sie odcinam).
Pozdrawiam !
Kolega się odcina a inni nie - wręcz przeciwnie. Więc zapewne Kolega jest ofiarą z którą się liczyli poniesioną w walce z zaśmiecaniem wód :)
Ci nęcący tonami łowią tylko z brzegu bo najczęściej obozują sobie nad wodą. Natomiast łowiący z łodzi rzadko kiedy wędkują dłużej niż 12godzin, chyba że nocki za sandaczem itp(znam takich:p), zatem nie muszą nęcić w takich ilościach czyli nie zaśmiecają wody. Zatem nie ma problemu :)
Dlatego właśnie obowiązuje zakaz wywózki zanęt i przynęt, a nie połowów z łodzi.
kublas, czy chcąc łamać jeden przepis, nie dojdzie sie w końcu do łamania innych? Może nastepnym łamanym przepisem będzie wymiar ochronny, albo ilosciowy, albo połów w okresie ochronnym? Dzis znów widziałem karpiarzy z naszywkami na wodzie 008, jak wywozili tony papu i zestawy - czy mam sie temu spokojnie przyglądać? Rozumiem, że Kolegi nie obchodzą takie sprawy?!
"A raczej kłuso-świniarz.
Tak od tej pory proponuję nazywać ten gatunek wędkarzy..."
Oj Dembica333 wyostrzony masz ten języczek uważaj żeby ktoś kiedyś nie zamienil Cię w Juranda ze Spychowa mordeczko bez awatara.
Bo przepis ten drogi Kolego Kielce wprowadziła osoba która zapewne wraz z naszymi tu kolegami portalowymi była tym samym kursie nietolerancji i rasizmu grupowego.
Witam
Wpadłem na pewien pomysł. W Okręgu PZW Katowice jest przepis dotyczący zakazu wywózki zestawów i zastanawiam się jak go obejść. Co myślicie o tym aby wykupić zezwolenie na połów dla niezrzeszonych. Za złamanie tego zakazu mogę jedynie być wezwany przed sąd koleżeński. A jeśli nie należę do PZW i opłacę dla niezrzeszonych co wtedy?????.
pozdrawiam
odpowiedz
Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 18:20
rybspinn
3
A po co ci obchodzić ten zakaz ?? Aż tak bardzo jesteś żądny "okazów" które pływają 30 metrów dalej niż możesz dorzucić ...
odpowiedz
Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 18:50
dariuszdyl
5
Musisz, nawet jako niezrzeszony, dostosować się do przepisów dzierżawcy. Jeżeli je złamiesz to zostanie cofnięte Ci zezwolenie.
odpowiedz
Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 19:53
Richard11
0
Pytasz jak obejść przepisy?.
Po ryby jedż do Tesco,tam kupisz każdą rybę,bez wywózki.
Jak tak dalej będziesz robił,to kiedyś powinni zabrać ci kartę i do.... solidny mandat.Nie pozdrawiam.
odpowiedz
Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 20:12
kublas
0
Panowie, ja grzecznie pytam a tu widzę że ludzie się denerwują.
Jestem karpiarzem i metoda tego połowu wymaga wywózek.
Wypraszam sobie kolego z tym Tesco.....jako prawdziwy karpiarz rybki wypuszczam.
odpowiedz
Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 20:23
spines21
32
na pewno można łowić karpie bez wywożenia zestawów.
co to znaczy ,że "wymaga wywózki"?
łowie karpie i nie stosuje wywózki ,tym bardziej że jest zakaz.
ile trzeba rzucić?
pozd
odpowiedz
Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 20:41
KYLON
61
Uważam,że koledzy w wypowiedziach wyżej mają rację.Przecież z jakiejś przyczyny ten zakaz wprowadzono.Jeśli wywieziesz 200 m,a ktoś będzie pływał łódką to znowu ty będziesz się denerwował,że pływa po twoich żyłkach.Pozdrawiam
odpowiedz
Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 20:51
maniek-pc
47
Panowie, ja grzecznie pytam a tu widzę że ludzie się denerwują.
Jestem karpiarzem i metoda tego połowu wymaga wywózek.
Wypraszam sobie kolego z tym Tesco.....jako prawdziwy karpiarz rybki wypuszczam.
Szkoda ,ze aby być prawdziwym karpiarzem trzeba prosiuny wypuszczać, z drugiej jednak to przecież niejadalne ....na dodatek podobno srają tyle co ważą...
odpowiedz
Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 21:25
pisaq
12
Dla mnie zakaz wywózki ma swoje dobre i złe strony - jak wszystko.
Z jednej strony wywózka umożliwia precyzyjne umieszczenie zestawu i równie precyzyjne nęcenie. Z drugiej strony zaś, wywożenie zestawu na znaczną odległość może doprowadzić do kłótni pomiędzy wędkującymi z brzegu i wędkującymi z łodzi. Kolejnym negatywnym aspektem wywózki jest to nęcenie. Wywózka umożliwia zabranie ze sobą 50kg różnych syfów i wrzucenie ich do wody - przenęcenie!
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 21:33
grzegorzk75
37
Zakaz wywózki jest jak najbardziej potrzebny. Nie jestem karpiarzem, ale łowię więcej karpia w sezonie niż mój przyjaciel "karpiarz". Żeby było ciekawiej, łowię karpie na spławik 3-5 m od trzcin, a mój kolega z gruntu nie ma efektów i podobnie narzeka na zakaz wywożenia !!! Po co to komu ? Nie trzeba wcale wywozić ton zanęt i inszego gó..na a wystarczy wiedzieć gdzie ryba ma naturalne żerowiska !
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 21:39
spines21
32
i to właśnie jest sedno wędkarstwa!
trzeba czytać wodę,wiedzieć gdzie zarzucić-będą efekty,jeżeli ryby są to się je złowi,nie trzeba ekstra zanęt ani cetnara kulek:)
pozd
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 21:50
pisaq
12
I właśnie o tym pisałem w temacie "Bez karpia."! Pan jest karpiarzem, ale Pan posiada wiedzę i doświadczenie, potrafi pan czytać wodę, wie gdzie szukać ryby.
A - będący celem moich ataków - tak zwani (przez wiadomo kogo) "nowocześni karpiarze" braki wiedzy i doświadczenia nadrabiają wiadrami zanęt i innych mało naturalnych świństw. Wywózka to broń akurat dla nich, bo procą czy nawet łyżką zanętową nie wrzucą kilku wiader futru do wody!
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 21:54
pisaq
12
Aha! Też się pochwalę. Nie raz, ani nie dwa łowiąc z kumplem łowiłem karpie na lekki zestaw spławikowy. On wyrzucał daleko przed siebie zestaw naszprycowany zanętą, a ja rzucałem gruntówkę w taką zatoczkę, a spławiczek pod trzciny. Trafiały się ładne płocie, piękne liny, średniej wielkości karpie, a raz nawet spory amur! Po prostu miałem przeczucie, "jakbym był rybą to siedziałbym właśnie tam". On siedział cały dzień i czekał na jedno branie, a ja miałem piękną zabawę.
Dodam tyle, że hol nawet niewymiarowego karpia na zestaw przygotowany na płotkę jest bardzo ciekawy :)
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 21:57
grzegorzk75
37
I właśnie z tych powodów dla mnie określenie "nowoczesny karpiarz" = dupek który nie ma zielonego pojęcia o rybach i wędkarstwie, ale jak ma kupę kasy i nie wie co z nią zrobić to wrzuca ją do wody!!! Oczywiście nie do każdego to pasuje, ale do większości niestety tak.
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 22:30
spines21
32
dla mnie nie ma czegoś takiego jak nowoczesny karpiarz,sumiarz,uklejarz cz co tam jeszcze nowoczesnego.
wędkarz jedzie na ryby,czasami złowi ,często nie-ale nie widzę najmniejszego powodu zbroić się po pachy w cuda techniki tylko po to,żeby się nazwać "nowoczesnym."
"
jest się wędkarzem jeżeli ma się wyniki,niezależnie od tego na co i za ile się łowi.
napisałem kiedyś,że jak ktoś chce to może jeżdżić na ryby na kucyku-co to ma za znaczenie czym dojedzie?
wędkarstwo w moim rozumieniu to nie tylko wyciąganie(i ew.wypuszczanie)ryb z wody-to coś więcej.
dlaczego tylu wędkarzy jeżdżi nad wodę nawet jak nie wyciagają kompletów za każdym razem,a często nic nie mają?
bo to lubią-posiedzieć nad wodą,cały ten rytuał związany z wyprawa-to jest ważne tak samo jak złowienie ryby.
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawó 2009/08/23 23:29
Dyrekto
16
hahaha ... fajnie się czyta ... co do sprawy jestem za .. za zakazem wywozu przynęt i zanęt - bezsens... dwa jestem za tym aby wprowadzic zakaz połowu z łodzi bliżej niż 100m od brzegu ... i trzy zakaz całkowity połowu z łódki na zbiornikach mniejszych niż 500hektarów... odezwą się niektórzy za inni przeciw ja jednak mogę wyjaśnić dlaczego moja sugestia jest słuszna dajmy wszystkim równe szanse i nam wędkującym i tym rybom... jestem pewny ze te drugie mają nieco gorzej na tych małych zbiornikach i byłyby szczęśliwsze gdyby tak było a nam dałoby wielką satysfakcje z jakiegokolwiek połowu pdk
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/23 23:47
kublas
0
Panowie, prosiłem znawców tematu… jak wygląda to prawnie, a tu widzę że spinning ok. spławik ok., a karpiowanie jest beee.
Ze spławiczkiem to kolega sobie może na stawik, a duze zbiorniki zaporowe to już odpadają i ciekawe jak kolega zwabi karpia 15kg 50m od brzegu. Następna sprawa jeśli kolega spinningista może z łodzi to dlaczego ja nie mogę wywozić z brzegu, każda technika połowu wymaga innych zastosowań.
A dla czytelników wody proponuje ksiązki, jedz na zbiorniki zaporowe i sobie poczytaj ale 150m od brzegu.
Przepis jak to przepis jedyny w okręgu Katowice, jest bez sensu, dlaczego w całym kraju można wywozić a jedyne Katowice tego zabrania.
Miałem nadzieję że te forum jest dla wszystkich wędkarzy ale widzę że karpiarze na tym forum są dyskryminowani, tak więc odpuszczę sobie ten portal.
Ja siedząc nad wodą szanuje wszystkich wędkarzy. Ale śledząc wasze wpisy teraz wiem dlaczego nad wodą dochodzi do spięć, koledzy troszeczkę wyrozumiałości dla innych metod połowu.
Ale i tak wszystkich pozdrawiam bardzo serdecznie, dzięki za wypowiedzi.
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 00:33
dembica333
5
No i wykazałeś się kublas ;)
Nie dość ze przepisy Ci nie pasują to na dodatek chcesz je omijać a więc chyba mam prawo nazwac Cię kłusownikiem ;)
Zgodze się w pełni z kolegą spinesem oraz pisaqiem.
Popieram zakaz wywozenia zestawów ,dajmy szansę rybom ale takze i sobie,bo przeciez nie kazdy ma sprzet za kilka tysięcy ;)
I teraz z premedytacją napisze o tobie kublas ześ świniarz!
A raczej kłuso-świniarz.
Tak od tej pory proponuję nazywać ten gatunek wędkarzy...
odpowiedz
Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 02:24
kublas
0
dembica333-Blogger, nie obrażam tych co brodzą w wodzie za pstrągiem lub lipienieniem, Ty kolego nie obrażaj karpiarzy. Kolego, kłusownik to ten co łamie przepisy a wywózka to jest tylko wykroczenie za które może nałożyć karę tylko sąd koleżeński ..radzę poczytać trochę przepisy. Ja bym zakazał tym co brodzą w rzekach niszczą florę i faunę.. troszkę zrozumienia jak już wcześniej pisałem do każdej metody można się przyczepić. A tak na marginesie może kolega BLOGGER poda jakieś dane o sobie, bo zachowujesz się jak „gówniarz” jeśli kogoś obrażasz podaj swoje dane. Karpiarze należą do elit wędkarstwa. Byłem parę razy na zawodach jako obserwator typu „Sandacz Turawy” i co widziałem większość ryb poszły na patelnię, a proszę mi pokazać zawody karpiowe na których patelnie już skwierczały od gorącego tłuszczu. Tak jak pisałem wcześniej każdego wędkarza szanuję i każdą metodę połowu, ale widzę że większość wędkarzy nie dorosło do tego aby być wędkarzem.
odpowiedz
Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 08:17
pisaq
12
Musimy najpierw wyodrębnić dwa gatunki karpiarzy. Pierwsi z nich to doświadczeni wędkarze, posiadający ogromną wiedzę, znający wody, obrzucani i rozsądni - mający swój rozum i nie dający się zwariować opisom w katalogach. Ich powinno się nazywać wędkarzami karpiowymi i mogę się zgodzić, że stanowią elitę.
Drugi gatunek to beztalencia i łamagi, snoby przekonane o swojej wyższości nad innymi. Ich cichym mottem jest "Więcej sprzętu niż talentu". Nie mają pojęcia o swoim "przeciwniku", nie wiedzą jak żeruje, kiedy żeruje, gdzie go można spotkać. Wiedzą natomiast, że jak wdupią do wody 100kg różnego świństwa to ta ryba - prędzej czy później podejdzie(przy tygodniowej zasiadce to i bez zanęty by przyszła). Nie mają pojęcia o wędkowaniu. Mają zestawy samo-zacinające, czujniki ruchu, sygnalizatory z centralkami itp W sumie nie muszą nawet być nad wodą, bo gdy karp już weźmie to sam się zacina i muszą go tylko wyholować - zapewne już nad tym pracują. Może jakiś kołowrotek automatyczny? Pchają się z buciorami w naturę, niszczą wody tylko po to, aby pobić rekord. Należą do elit - przynajmniej tak myślą, to że nie mają do tego żadnych podstaw się nie liczy, albowiem są elitą i żaden "plebs ze spławikiem" go nie przewyższy.
Elita wędkarstwa? Co to k***a znaczy!? Dla mnie do takiej "elity" może zaliczać się wędkarz doświadczony, skuteczny, potrafiący czytać wodę, żyjący w zgodzie z naturą. I nieważne czy jest to batman, czy łowi na feedery, czy matchowiec, czy spinningista, czy muszkarz, czy karpiarz. Bo o człowieku stanowi on sam, a nie przynależność do danej grupy.
Kupie sobie wędki i kołowrotki daiwa, namiot karpiowy 1,5osobowy za 2tys pln, maty, fotele, łóżka, wiadra i całego lublina pelletów i granulatów, pojadę na łowisko specjalne i złowię karpia - będę karpiarzem! I co, będę należał do tej śmietanki? Będę ZEREM. I tak można ich nazywać.
Co do brodzących spinningistów czy muszkarzy. Powolne, ciche wejście do wody, najczęściej na dnie kamienistym lub piaszczystym jest niczym w porównaniu z wrzuceniem tony granulatu ;> Uwierz mi, że żaden mądry człowiek nie pcha się w jakieś specjalne "habazie" - szczególnie w spodniobutach. Podobnie jest z kąpielą!
Fakt, "nowocześni karpiarze" nie dorośli do bycia wędkarzami. Bo wędkarze żyją w zgodzie ze sobą i potrafią się dogadać. Tylko ów karpiarze(nowocześni) za wszelką cenę chcą się alienować, dobrze - takich ludzi należy alienować bowiem ich działalność jest uciążliwa dla naszych wód i nas samych!
odpowiedz
Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 08:21
pisaq
12
Aha, jeszcze jedno.
Obowiązuje zakaz wywózki zestawów i zanęt. Jest to wykroczenie, ale jego popełnienie może doprowadzić do postawienia przed sądem koleżeńskim, a co za tym idzie - człowiek się naje wstydu jak kłusol jakiś. I dobrze! Bowiem każde odstąpienie od RAPR należy piętnować i przykładnie karać.
Wiem, RAPR nie jest idealny(nic nie jest), ale od zwierząt odróżnia nas to, że przestrzegamy obowiązujących przepisów, bez względu na nasze zdanie o nich!
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 09:40
longin
40
Chyba można w jakiś sposób umieścić przynętę 100 czy 150 metrów od brzegu bez potrzeby wywózki. Nie wiem, nie jestem karpiarzem, ale jeśli koledzy wędkujący z plaży mogą posłać przynętę na takie odległości, sam potrafię rzucić ok. 100 m, to pewnie mając dość silne wędzisko taki rzut można wykonać, jest to tylko kwestia wprawy. Dawniej łowiąc sandacze na zbiorniku Przeczyce wywoziłewm rybki na takie właśnie odległości, a dziś staram się zarzucić jak najdalej martwą rybkę. Niestety przy dalekich rzutach czasami plącze się przypon z główną żyłką i to jest mankament. A przypony karpiowe nie są tak długie. Jest to pewnie herezja dla karpiarzy to co napisałem, ale jest też pewną alternatywą na przepis o zakazie wywózki.
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 09:56
pisaq
12
Polecam łódkę-model zdalnie sterowany z łychą do zanęty. Wywiezie zanętę i zestaw, ale niestety wiadra zanęty nie da rady bo zatonie, więc albo posyłać na okrągło albo zakupić całą flotę :p
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 11:31
dembica333
5
Kolego kublas,jak nie krytykuje karpiarz ale "kariparzy a to juz róznica,no ale pany chyyba trzeba wszystko napisać bo to takie trudne,a bloggerem jestem od wczorajszego wieczora więc troche wyrozumiałości...
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 16:02
grzegorzk75
37
KUBLAS - nikt nie krytykuje ani nie dyskryminuje karpiarzy jeśli są to ludzie o pewnym doświadczeniu i jako takim pojęciu o wędkarstwie. Kilku ludzi na portalu i w tym poście usiłuje pokazać różnicę pomiędzy karpiarzem a matołem walącym do wody tonę zanęty i odczuwającym przyjemność z cholowania 20 kg sadła. Coś pisałeś o zjedzonych sandaczach..... pyszna ryba, a dasz radę zjeść 15 czy 20 kilowego karpia? Życzę smacznego wszystkim karpiarzom ( swoją drogą ciekawe czemu nie bierzecie tych tuczników - czyżby były "niestrawne" ? )
odpowiedz
Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 16:17
spokojny
16
Czytam to forum i zachodzę w głowę jak na płaszczyźnie ogólnopolskiej strony internetowej można wpaść na pomysł zapytania o złamanie przepisów, hobbystów którzy za największe dobro mają poszanowanie RAPR i ochronę przyrody. Czy za niezabijanie 15 - 16 kg karpi to jakiś medal się należy???, czy też zachwilę mam ogolić głowę i jeszcze hary kriszna śpiewać (bez urazy dla ogolonych głów) ludzie nie dajmy się zwariować, łamanie przepisów to łamanie przepisów za to należy się kara lub nagana obojętnie w jakiej formie.
A kolega niech się tak nie unosi , bo sam rozpętałeś ten temat na forum to trudno, pianę trzeba wypić.
Każda metoda łowienia ryb jest dobra pod warunkiem zachowania zdrowego rozsądku.
Sam czuję się urażony tym pytaniem ponieważ pytania o łamanie lub obchodzenie przepisów czuć z daleka cwaniactwem, tylko po co.
To jak z jazdą samochodem w każdym kraju są podobne znaki ale inne przepisy.
Jestem na nie jeśli chodzi o wszelkie próby wypatrzania przepisów.
I na koniec konkludując, kolego: bądź dobrym wędkarzem wybiorą cię na delegata do okręgu tam masz szansę zmienić ten wydawałoby się dziwny przepis - I to jest droga którą potrafię zaakceptować.
Pozdrawiam
odpowiedz
Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 19:13
GHOSTMIR
64
Widzę, że następny "KARPIARZ" (cudzysłów celowy), usiłuje dojść do sedna, dlaczego zabroniono wywózki zanęt i przynęt. No więc drogi Kolego "karpiarzu", w okręgu katowickim taki zakaz obowiązuje i ma on swój cel. Mniejsza o to jaki.
Swoim pytaniem jak obejść ten zakaz, poruszyłeś bardzo napiętą strunę mego sumienia. W związku z tym, odpowiem tylko jak ja to widzę.
Codziennie nad wodą obserwuję, jak ludzie olewają ten zakaz. W znakomitej większości są to właśnie "karpiarze" i "grunciarze", często aktywiści organizacyjni i działacze kół wędkarskich oraz członkowie klubów karpiowych.
Jest to dla mnie prawdziwym policzkiem, kiedy czynią to na moich oczach. Pytasz Pan Panie Kolego, o sposób na złamanie (obejście ) prawa, którego ja, jak i wszyscy inni wędkarze musimy przestrzegać. Dlatego uważam Kolego, że przeginasz pałkę, a jedyne co mozna Ci doradzić, to tyle, byś skoczył po rozum do głowy.
Krzyczycie , że tylko wypuszczając ryby, mozna zadbać o rybostan i reklamujecie się jako etyczni "karpiarze", ale kiedy tylko jest jakiś przepis który ogranicza wasze zapędy, robicie wszystko, by taki przepis obejść.
Osobiście uważam, że ten wątek powinien zostać zablokowany, ponieważ jego treść jest niezgodna z regulaminowym wędkarstwem. Takie pytanie mnie obraża jako wędkarza stosującego się do praw i obowiązków, które nakłada na mnie statut i regulamin PZW, oraz przepisy okręgowe. Mnie tez nie podoba sie kilka przepisów, ale sie do nich stosuję, a nie pytam nikogo jak je obejść.
I racje maja ci wędkarze, którzy tutaj zganili Kolegi pytanie, a ich wzburzenie jest uprawnione. PDK.
odpowiedz
Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/24 23:16
dembica333
5
No i znowu sie musze z Ghostmirem zgodzić ;)
Ale doczytałem wszystko bo wczesniej nie miałem czasu i zastanawia mnie jedeno pańskie stwierdzenie,a mianowicie "karpiarze należą do elit wędkarstwa"
No i pan pisze ze nie dyskryminuje innych metod...
No cos jest nie ,prawda ;)
Ja równie dobrze mógłbym powiedzieć ze muszkarstwo (tak przez pana srytykowane) jest najbardziej naturalne i nieskarzone wszelką elektroniką.
W tej metodzie trzeba pojąć olbrzymia wiedzę aby być na prawde dobrym a nie przeczytać instrukcję obsługi ;)Dodam tu ze nie kieruję tych słów do prawdziwych porzadnych karpiarzy dla których całkiem inne zeczy w karpiowaniu się liczą.
A co do niszczenia fauny i flory to śmieszny pan jest...
nie raz nie dwa widziałem jak "karpiarze" wycinali drzewa wokół swojego stanowiska,bo im przeszkadzały.I kto tu niszczy faune i flore?
No chyba nie ja depcząc wodorosty które za kilka dni odrosną ;)
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 03:03
kublas
0
Witam
Oj widzę na tym forum samych porządnych-uczciwych ludzi, mnie obwiniacie że chcę złamać przepis, że to nie w porządku, -ok. Więc z innej beczki, jestem ciekaw ile złamaliście przepisów drogowych, ilu z was zapłaciło mandaty np. za przekroczenie szybkości, tylko nie mówcie że to było nieświadomie, a w pracy przestrzegacie przepisów bhp???. Ilu z was ma pirackie programy komputerowe, filmy, muzykę, przecież to łamanie prawa. A jak ja oficjalnie napisałem o tym że chcę obejść i złamać przepis to wielka wrzawa. Zgadzam się z tym że prawa trzeba przestrzegać, ale można mieć swoje zdanie co do niektórych przepisów i się z nimi nie zgadzać.
pozdrawiam
odpowiedz
Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 07:57
misie
8
Poniżej zamieszczam teks jaki około miesiąc temu wysłałem do czasopisma redagowanego i wydawanego przez ZG PZW.
Witam. Jestem wędkarzem z Okręgu PZW w Katowicach (...). Na urodziny dostałem wymienione właśnie w tytule "Polskie wędkarskie eldorado Top 20 Najlepsze łowiska w Polsce". Po przeczytaniu dochodzę do wniosku, że pewna informacja zamieszczona na łamach tego czasopisma jest niepełna, niejasna, a na pewno wprowadza czytających w błąd. Mianowicie na stronie 35 znajduje się artykuł pt. "Jezioro Dzierżno Duże". Zamieszczona jest w nim następująca informacja:
"Aby wytypować dobre miejsce na położenie zanęty, niezbędny jest ponton oraz echosonda. Na Rzeczycach często można spotkać karpiarzy, którzy
używają pontonów nie tylko do sondowania dna, ale także do wywożenia zestawów oraz zanęty".
Niby nic tutaj nie ma zdrożnego, ale nigdzie pod tekstem nie ma wzmianki
że w Okręgu PZW w Katowicach obowiązuje zakaz wywożenia zanęt oraz
przynęt. Pomijając to czy przepis ten jest słuszny czy też nie, wędkarze z
innej części Polski czytając wzmiankowane czasopismo (którego wydawcą jest
ZG PZW), narażeni są na łamanie obowiązujących w okręgu przepisów.
Skutkuje to również większą ilością pracy służb takich jak Policja, PSR,
czy też SSR.
Ślązak powiedziałby, że teraz to już "po szpilu", ale czy nie warto
było by zamieścić gdzieś informacji o tym niezamierzonym prawdopodobnie
błędzie?...
Do tej pory brak odpowiedzi z ich strony. I co myślicie?
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 10:18
pisaq
12
No to ciekawie, sami informują i wręcz nakłaniają do złamania przepisu, który sami wprowadzili w życie...
A tutaj mam kolejne pytanie. Jeżeli przed wędkowaniem wsiądę na ponton i popłynę z echosondą wysondować dno to będzie to złamanie przepisu czy nie?
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 10:32
maniek-pc
47
Bo prawo przecież po to jest, aby je łamać . Głupotą byłoby nie szukać obejścia głupich przepisów.
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 11:19
misie
8
Możesz bez problemu sondować z nieoznakowanego sprzętu (chyba o to chodziło?). Przepis mówi jasno że sprzęt pływający na być oznakowany do amatorskiego połowu ryb, a sondowanie dna (echosondą), nie jest połowem ryb.
odpowiedz
Re:Re:Re:Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 12:23
pisaq
12
No tak, ale jednak sondowanie jest jedną z czynności ułatwiających wędkowanie.
A jak wygląda sprawa z umieszczaniem markera? Kiedyś rozmawiałem z jednym karpiarzem i mówił mi, że jak nęci to robi to normalnie z pontonu i twierdził, że nikt mu tego nie zabroni. Ponadto twierdził, że umieszczenie markera w łowisku za pomocą pontonu jest w pełni legalne.
odpowiedz
Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 12:31
adler
39
Mamy w naszym kraju wiele łowisk karpiowych na których obowiązuje zakaz wywozu zestawów, oraz mają jeszcze wiele innych obostrzeń. Lecz będąc na nich nigdy nie widziałem wędkarza próbującego łamać ten czy inny statutowy przepis lub regulamin danego łowiska . Kolega pisag dał Ci DOBRĄ RADĘ , kup sobie łódż zdalnie sterowaną do wywozu zanęt i po sprawie ,w ten prosty sposób załatwisz sobie bezkolizyjnie w świetle prawa AŻ dwie sprawy.Nie musisz się aż tak obużać i już opuszczać nasz portal ,tylko uważam ąś następnym razem dłużej troszeczkę przemyślał problem o który chcesz zapytać lub wyjaśnić . To tyle i życzę udanych połowów właśnie tych 15.
odpowiedz
Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 17:35
kielce
9
Witam Wszystkich !
Nie bede dyskutowal o przepisach bo pewnie bym polegl w kolejnym starciu ale...nie chodzi o to ze taki czy inny przepis istnieje lub nie.
prosze tylko wytlumaczyc co on daje, nam wedkarza (zaznaczam ze nie jestem karpiarzem i zadnej strony nie bronie,staram sie byc neutralny), skoro mozna lowic z pontonu na rozne sposoby, to dlaczego nie mozna tylko "wywiezc" pontonem przynety dalej od brzegu (mam na mysli haczyk z robakiem lub zywca, bo od pelnych wiader zanety ja rowniez sie odcinam).
Pozdrawiam !
odpowiedz
Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 17:45
pisaq
12
Kolega się odcina a inni nie - wręcz przeciwnie. Więc zapewne Kolega jest ofiarą z którą się liczyli poniesioną w walce z zaśmiecaniem wód :)
Ci nęcący tonami łowią tylko z brzegu bo najczęściej obozują sobie nad wodą. Natomiast łowiący z łodzi rzadko kiedy wędkują dłużej niż 12godzin, chyba że nocki za sandaczem itp(znam takich:p), zatem nie muszą nęcić w takich ilościach czyli nie zaśmiecają wody. Zatem nie ma problemu :)
Dlatego właśnie obowiązuje zakaz wywózki zanęt i przynęt, a nie połowów z łodzi.
odpowiedz
Re:Re:Re:kara za wywózkę zestawów 2009/08/25 19:05
GHOSTMIR
64
kublas, czy chcąc łamać jeden przepis, nie dojdzie sie w końcu do łamania innych? Może nastepnym łamanym przepisem będzie wymiar ochronny, albo ilosciowy, albo połów w okresie ochronnym? Dzis znów widziałem karpiarzy z naszywkami na wodzie 008, jak wywozili tony papu i zestawy - czy mam sie temu spokojnie przyglądać? Rozumiem, że Kolegi nie obchodzą takie sprawy?!
Czesław Niemen (z całym szacunkiem) miał na to jedno zdanie:
"Dziwny jest ten Świat"
Inny komentarz jest zbędny, choć mam ochotę powiedzieć: Dziwny jest ten kraj!
A co do ciebie Kolego Kublas. Nie opuszczaj tego portalu tylko dlatego że nie znalazłeś tu sprzymierzeńców i bardzo żałuje że na to liczyłeś i prawda okazała się gorzka do przełknięcia.
A prawda wygląda tak że ta cała brednia o wędkarskiej rodzinie , wsparciu i tak dalej tu na tym portalu jest w dalszym ciągu ta sama brednia.
Zabieranie ze sobą kilogramy złowionych ryb czy jest taka potrzeba czy nie, jest w ok, wiele rzeczy jest tu ok tylko nie łowienie karpi, nęcenie, wywożenie zestawów itd. A Ja na to jak na lato, wisi mi to i tita zarazem, i Tobie Kolego Kublas proponuje zrobić to samo.
Zazdrościsz że rybę można zabrać do domu zgodnie z regulaminem a nie wolno wywozić zanęty?
Wskażesz mi cytat, w którym ktokolwiek napisał, że zabieranie ryb w ilości większej niż zezwala na to regulamin jest ok?
Jakoś nie widziałem tutaj nikogo popierającego zabieranie wszystkich złowionych ryb - zapełnianie zamrażarek - wręcz przeciwnie!
Dla mnie mięsiarstwo jest takim samym złem jak "nowoczesne karpiowanie", zapewne nie tylko dla mnie. Zatem nie dziwcie się, że Użytkownicy piętnują to co złe. Nie ma tutaj miejsca na skrajności za wyjątkiem walki z kłusownictwem.
Nie ma takiej sytuacji, w stylu "postępuję etycznie, ale wrzucam 100kg granulatu na tydzień" czy "jestem etycznym wędkarzem, ale biorę co popadnie".
Albo jesteś etycznym wędkarzem albo nie!
Za wywózką płaczą! Mają karpiowe rury zanętowe i karpiowe łychy zanętowe zdolne posłać obornik na 100m, mają kije karpiowe i mega-hiper-super-duper wypasione kołowrotki karpiowe z plecionkami karpiowymi wyposażone w karpiowe przypony strzałowe zdolne posłać zestaw (oczywiście karpiowy!) na odległość 120 metrów, a muszą sobie wywozić...cały sprzet psu...na budę.
Ćwiczyć rzuty, ćwiczyć precyzję, czytać wodę, poznawać przeciwnika, a nie na łatwiznę!
Niedługo dojdzie do tego, że "prawdziwy nowoczesny karpiarz" będzie siedział w domu, a wynajęty przez niego pracownik-wędkarz będzie łowił za niego pod bacznym "okiem" kamery ;) Takie Sims3: Karpiowanie!
Nie chce się człowiek uczyć, nie chce się zdobywać informacji, nie chce się zarzucać zestawów - polecam grę Fishing Simulator II :-) Ciekawe czy wtedy też kupicie nowoczesny sprzęt do grania (jak zawodowcy Counter-Strike) i nazwiecie to elektronicznym sprzętem karpiowym z najwyższej półki poprawiającym komfort siedzenia na d***e i grania. Załóżcie sobie serwer karpiowy i dzielcie screenami a na koniec otrzymacie order wystrugany z buraka i maść na odciski...
Dobranoc!
wybacz ale dla mnie w gry grają ludzie niedorozwinięci oraz obecna młodzież (jestem strasznym wrogiem wszystkich gier) którzy nie znają przeznaczenia urządzenia o nazwie komputer wiec nie skorzystam z propozycji.
I co to ma mają znaczyć słowa kupicie, nazwiecie, załóżcie itd do kogo Ty to kierujesz do mnie?!!!!!!!!!
Jakbym kierował to do Ciebie to użyłbym zapewne liczby pojedynczej. Niestety - tudzież "stety" - użyłem liczby mnogiej i z kontekstu całej dyskusji wynika jasno, że cała wypowiedź jest skierowana pod adresem - owianych złą sławą (z resztą słusznie) - "profesjonalnych i nowoczesnych karpiarzy".
Dobra, uciekam spać bo jutro na 8 do pracy... Jutro się będziemy nawzajem raczyć wybornymi żartami i - jakże owocną - dyskusją.
Dobranoc wszystkim
Ja swojego czasu grałem, a i teraz mi się zdarzy przyciąć w jakąś gierkę strategiczną. Za niedorozwoja się nie uważam a do młodzieży już raczej nie należę.
Absolutnie tak nie uważam, kawał z Ciebie chłopa Jakubie
pozdr