Witam koledzy pochwalcie się jakie są wasze killery na szczupaka,sandacza w tym sezonie. Moim nr 1 to Cannibal perch 12cm. Póżniej to różnie juz trafiało się coś na relaxy,mansy. Jakoś na obrotówki nie mogę złowić nic ,może dlatego,że mało czasu im poświęcam.w zeszłym sezonie bardzo fajnie sprawdził mi się manns 7,5cm perła z czarnym grzbietem .W tym postawiłem na większe gumy od10-16cm,ale nie było takich efektów jakich bym chciał.w sezonie 2016 trzeba będzie wrócić może do maansa,pomyślimy nad tym.
Moim nr 1 jest soft4play 13-tka,sam bądż w połączeniu z obrotówką meppsa aglia nr 3,parę złotych już zaliczył skubaniec.W dalszej kolejności Musky Killer ,jakieś pojedyńcze z 9 z przodu dał mi też wobler rapala big s oraz giant huby. Softów jednak nie zbroję w główkę bo skuteczność spada na pysk tylko w system podobny do oryginalnego savaga,z przodu na oczku mocującym wieszam jakąś oliwkę w zalezności od potrzeby.Coś takiego jak poniżej na pontonowej ławce. Sandaczom w tym roku jakoś odpuściłem,dwa razy byłem,kilkanaście złowiłem ale nic co by dupę urwać chciało,ot do 65cm,szału ni ma.
Właśnie składam film, gdzie pokaże twój systemik, a także wiele innych przynęt. Póki co twój typ jeszcze nie przyniósł mi ryb, ale mam nadzieję, że w maju na innym łowisku się sprawdzi ;)
O fajnie ,gwiazdą zostanę:) już widzę te tłumy fanek:) Mój systemik ma z tego co widzę u mnie większe wzięcie na początku sezonu,gdy toniowce jeszcze na płyciznach i agresja w nich siedzi.Wczoraj nie dał mi nic poza kilkoma uderzeniami jakby zamknietym pyskiem,po zdjęciu obrotówki dopiero zacząłem zacinać,bicia były pewniejsze,mocne,wyrażne,żadnego szczypania. Zero efektów na fantazyjne kolorki,wszystko na naturę chciało,powolutku ciaganą na metrowej wodzie.
Może choć nie musi,mi to działa na płyciznach rzędu 1,5m bo głównie ten typ łowienia preferuję-włóczę się pontonem po rozlewiskach,wśród zalanych krzaków,kęp trzcinowisk,tak lubię.Metr wody podemną w zupełności wystarczy,widzę każdy atak a jest ich sporo,widok szarżującego metrowca -niezapomniany.
U mnie rządzi klasyka: kopyta, predatory, kanibale. Z woblerów: Dorado, Wobi. W tym roku próbuję też keitechów, świetna praca. Odstawiłem za to Dragony - ja osobiście nie mam na nie rezultatów w połowach szczupaka.Zawsze łowienie zaczynam przynętami w kolorach naturalnych, jak nic nie bierze to przechodzę na żarówki. Zauważyłem, że jesienią szczupaki dobrze reagują na gumy i wobki imitujące okonia. W tym roku próbuję łowić na większe przynęty, 10-15 cm, omijam gumy np. 3 calowe. Jak na razie nie przynosi mi to efektów, rezultaty mam słabsze niż w poprzednich latach, ale cały czas liczę na to jedno branie...
Soft ma w sobie system z drutu a pod nim wesoło dynda mega kotwica,całość to jakieś 25cm żelastwa,spadów prawie niema,po braniu z reguły muszę użyć rozwieracza aby poszukać przynęty:) łykane do agrafki. Całe uzbrojenie to jedna kotwica. Guma za blaszką nie pracuje,dynda tylko jak ospała,z czym to się kojarzy esoxom to ja nie wiem i wsumie mam to gdzieś,grunt że biorą i to dobrze,w tym roku,w czerwcu,miałem swój dzień szczupaka-w 40 minut lądowałem trzy prosiaki po ponad 90cm każdy,piekielnie waleczne jak tygrysy,z nadmiaru adrenaliny nie mogłem stanac w pontonie i sie wysikać,kolana mi się trzęsły...Dosłownie.
Na szczupaka nie ma typowych killerów. Wszystko zależy od danego łowiska:
Przeźroczystość wody. Głębokość. Szybkość nurtu. Warunki roślinności i zatopione drzewa.
Następnie prowadzenie danej przynęty i jej praca. A w szczególności wszystko zależy od pogody, ciśnienia . oraz chimerycznego menu drapieżnika. Mniej więcej musimy wiedzieć gdzie w danym łowisku go szukać, obserwacje, przypuszczenia takie jak :
Obserwacja wody. Zwały drzew w wodzie. Wiszące krzewy. Trzcinowiska (kępy na wodzie). Daleko sięgające kamienie.
Takie miejsca obserwujemy, każdego wypadu nad wodę. Przyglądamy się, jak zachowuje się drobnica. Jeżeli niechętnie podpływa pod dany krzew, drzewo nad lub w wodzie. To oznacza że tam stoi drapieżnik. Dodatkowo szybko przemieszczające się spławy mniejszych ryb, wtedy ktoś je wystraszył. Co do gum (przynęt), to tylko ułatwienie, które ułatwia nam łowić w trudnych warunkach, w prowadzeniu danej przynęty. Dobranie w szybkim tempie ciężaru. Różnorodność sposobów prowadzenia, tak jak kolorów itd.
Nie muszę,jak widać na bakier u ciebie z rapr-em,dajesz mi link do mego wpisu a nawet pojęcia żabciu nie masz kiedy potok zaczyna i kiedy kończy okres ochronny,ba nawet z lenistwa nie sprawdzisz bo i po co??? Po co to wiedzieć skoro i tak do siaty no nie?Specjalnie dla ciebie svt-może zapamietasz
- Pstrąg okres ochronny: w przypadku pstrąga potokowego od 1
września do 31 stycznia w rzece Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do
ujścia rzeki San, w rzece San i jej dopływach oraz w rzece Odrze i jej
dopływach od granicy państwowej z Republiką Czeską do ujścia rzeki
Bystrzycy oraz w rzece Bystrzycy i jej dopływach. W pozostałych wodach
od 1 września do 31 grudnia. Okres ochronny dla pstrąga tęczowego nie
obowiązuje.
Pstrąg wymiar ochronny: dla pstrąga
potokowego - o 25 cm w Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do ujścia
Sanu, w Odrze i jej dopływach do granicy państwowej z Republiką Czeską
do ujścia rzeki Bystrzycy oraz w Bystrzycy i jej dopływach. W
pozostałych wodach -do 30 cm. Brak wymiaru ochronnego dla pstrąga
tęczowego.
Nie muszę,jak widać na bakier u ciebie z rapr-em,dajesz mi link do mego wpisu a nawet pojęcia żabciu nie masz kiedy potok zaczyna i kiedy kończy okres ochronny,ba nawet z lenistwa nie sprawdzisz bo i po co??? Po co to wiedzieć skoro i tak do siaty no nie?Specjalnie dla ciebie svt-może zapamietasz
- Pstrąg okres ochronny: w przypadku pstrąga potokowego od 1
września do 31 stycznia w rzece Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do
ujścia rzeki San, w rzece San i jej dopływach oraz w rzece Odrze i jej
dopływach od granicy państwowej z Republiką Czeską do ujścia rzeki
Bystrzycy oraz w rzece Bystrzycy i jej dopływach. W pozostałych wodach
od 1 września do 31 grudnia. Okres ochronny dla pstrąga tęczowego nie
obowiązuje.
Pstrąg wymiar ochronny: dla pstrąga
potokowego - o 25 cm w Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do ujścia
Sanu, w Odrze i jej dopływach do granicy państwowej z Republiką Czeską
do ujścia rzeki Bystrzycy oraz w Bystrzycy i jej dopływach. W
pozostałych wodach -do 30 cm. Brak wymiaru ochronnego dla pstrąga
tęczowego.
Jesteś tak pusty że szkoda do Ciebie pisać. Zrobiłeś wpisy ze pstrągami w zeszłym roku, złowione jak był pierwszy śnieg , w grudniu wtedy były małe opady śniegu. A teraz idź dalej kłusuj za pstrągami.
Dobry jesteś nie ma co....:))) Kończę gadkę z tobą oszołomie,walka na rozum z kimś nieuzbrojonym jest dla mnie mało atrakcyjna. Jęśli zamieszczę zrzut ekranu z właściwościami poszczególnego zdjęcia,pliku,to co wtedy geniuszu powiesz? co wtedy ci się uroi?
Nie rozumiesz, że u Ciebie może być prawie wiosna a gdzie dalej na południu może być już śnieg ? Czy śnieg pada tylko jak jest okres ochronny pstrąga czy jak ? Poza tym poczytaj jeszcze raz: Pstrąg okres ochronny: w przypadku pstrąga potokowego od 1 września do 31 stycznia w rzece Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do ujścia rzeki San, w rzece San i jej dopływach oraz w rzece Odrze i jej dopływach od granicy państwowej z Republiką Czeską do ujścia rzeki Bystrzycy oraz w rzece Bystrzycy i jej dopływach. W pozostałych wodach od 1 września do 31 grudnia. Okres ochronny dla pstrąga tęczowego nie obowiązuje.
Pstrąg wymiar ochronny: dla pstrąga potokowego - o 25 cm w Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do ujścia Sanu, w Odrze i jej dopływach do granicy państwowej z Republiką Czeską do ujścia rzeki Bystrzycy oraz w Bystrzycy i jej dopływach. W pozostałych wodach -do 30 cm. Brak wymiaru ochronnego dla pstrąga tęczowego.
Nie rozumiesz, że u Ciebie może być prawie wiosna a gdzie dalej na południu może być już śnieg ? Czy śnieg pada tylko jak jest okres ochronny pstrąga czy jak ? Poza tym poczytaj jeszcze raz: Pstrąg okres ochronny: w przypadku pstrąga potokowego od 1 września do 31 stycznia w rzece Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do ujścia rzeki San, w rzece San i jej dopływach oraz w rzece Odrze i jej dopływach od granicy państwowej z Republiką Czeską do ujścia rzeki Bystrzycy oraz w rzece Bystrzycy i jej dopływach. W pozostałych wodach od 1 września do 31 grudnia. Okres ochronny dla pstrąga tęczowego nie obowiązuje.
Pstrąg wymiar ochronny: dla pstrąga potokowego - o 25 cm w Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do ujścia Sanu, w Odrze i jej dopływach do granicy państwowej z Republiką Czeską do ujścia rzeki Bystrzycy oraz w Bystrzycy i jej dopływach. W pozostałych wodach -do 30 cm. Brak wymiaru ochronnego dla pstrąga tęczowego.
Dobry jest:) nic go nie przekona,ON WIE.... i już:) Olałbym typa ale niestety łowię też na Nogacie i lokalni pseudowędkarze tego pokroju są zmorą tej wody która płynie często przez jakieś mieściny gdzie o raprach,regulaminach nikt nawet nie słyszał.Wszystko co na haku to do siaty idzie a jak nie bierze to siaty idą w ruch.PRL-owski beton.Na każdym mozliwym portalu taki kwiatek nie miałby prawa zagościć dłużej niż godzinę po zamieszczeniu sweet foci która może być dowodem w sprawie o kolegium. Bolesne jest to dla mnie że co jakiś czas trafiam tutaj na takich delikwentów,ich sportowe wyczyny uwiecznione na zdjęciach kłują w oczy i obrażają naszą inteligencję,marzy mi się aby raz na zawsze pozbyć się takich PASJONATÓW bo każdy kto tu wejdzie jako nowy i wpadnie mu w oko taki łowca to się za głowę łapie.Z powodu takiej chamskiej twórczości portal Wędkuje.pl postrzegany jest jako śmietnik bez nadzoru,miejsce gdzie są świry i mięsiarze-taką opinię mamy na jerkbaicie,forsie....Nikt z co znańszych,poczytnych blogerów nie chce się nawet przyznawać do bytności tutaj. Krzysiek-przeniesienie ans(?) na pw jest dobrym jesli nie najlepszym pomysłem jednak to naprawdę nic nie da ,tylko publiczne wysmianie i odwołanie się do ambicji czy resztek rozumu może sprawić ze taki delikwent sam ze wstydu przestanie się udzielać,zawinie mandżur i zniknie tak jak powinien to zrobić . Apel do wszystkich których taka radosna twórczość razi po oczach-nie zlewajcie tego,jeśli nie zrobi się nic to jeszcze gorzej,to tak samo jak zlanie ziomka co wali szczupaczka 35cm w łeb,ciche przyzwolenie jest czymś co degraduje nasze wody,bo co ja mogę zrobić?.... Na poczatek choćby weliminować chore jednostki...a o tej świadczy chocby wklejona fotka. Pozdrawiam wszystkich poza świrem,kończę dysputę z zagranicznym.
@luxxxis A teraz czytaj uważnie. Jesteś płytki i sterowany przez takich delikwentów jak Jasiu, boisz się jego ataku i robisz to samo co oni. Nie zrozumiałeś tego co napisałem wyżej ((2015/12/07 10:40))i sam zaczynasz zamieszanie a później biadolisz i z pewnością śmiem stwierdzić że wołasz motłoch aby za Tobą obstali. O Nogacie nic nie wiesz, aby nie moje wpisy jakie na sto procent czytasz na :pomorskim przewodniku" , to byś nie wiedział że taka woda istnieje. Jeśli chcesz to pisz jak chcesz i prowokuj, po mnie takie delikatne teksty typu rosa, spływa jak pot letni. Sam byś kiedyś coś od siebie napisał, złowił i pokazał jaki jesteś ok. Ja po samym Twoim wyglądzie ogólnym stwierdzam fakt, że to co w pontonie to leci na kotlety. Spotkamy się kiedyś na Nogacie to pogratuluje Ci połowów i parsknę śmiechem, aż utoniesz w swoim gnojowniku.
Akurat wątek jest ciekawy szczególnie dla osób poczatkujacych, szukających sposobów na fajną rybę. Obaj go zaśmieciliście. Faktycznie ten majowy sandacz wygląda słabo ale skoro to zauważyłeś zgłoś gdzie trzeba i już... Albo skoro jak twierdzisz pełno tu takich kwiatków, załóż wątek o nazwie np ŁAMACZE REGULAMINU i tam pietnuj ich do woli bez prawa do obrony i wyjaśnienia... Mieszkacie stosunkowo blisko siebie, to ustawcie się na piwo, pogadajcie, ewentualnie dajcie po razie a nie kurna jak jakaś gimbaza pieprzenie przez cały dzien...
Próbowałem nie raz pietnować takie kwiatki ale to nic nie daje ,odwracanie wzroku jest gorsze,nie mówiąc nic pogarszasz sprawę-tak ma być? ciche przyzwolenie? bez sensu.... Jestem tu chyba od poczatku,spędzam tu szmat czasu i rażą mnie takie praktyki i już,próbuję choć trochę wyklarować ten grajdołek,uważam że warto.
Witam, ja w tym roku spinningowalem na blachy wielkosci 10-15cm i pare sztuk wyjalem. Widzialem ze obok mnie czesto lowili inni na duze gumy przewaznie w kolorach zieleni i z dobrymi wynikami. Ja sam na gumy nie lowie bo nie mam zadnych, przyzwyczailem sie lowic na blachy i tak mi jakos zostalo. Blachy od dawna robie sam i mam wielka radoche jak cos na nie lowie, na przyszly sezon zrobilem juz kilka klamek goralskich w mojej wersji i bede na nie probowal. No chyba ze wpadnie mi do glowy jakis inny wzor to jeszcze sprobuje cos wykombinowac, jakis tajny kiler. A mialem ich troche, chociaz byly lowne przez jeden lub dwa sezony a potem ryby je omijaly z daleka i trzeba bylo wymyslic cos nowego.Na dluzej to byly kiedys wspaniale blachy Algi ale to bylo dawno i teraz sa inne trendy. Nie ma jakiejs uniwersalnej recepty na brania, jakto mowia ,,raz na wozie raz pod wozem". Zycze wszystkim udanego nowego sezonu J
Witam, ja w tym roku spinningowalem na blachy wielkosci 10-15cm i pare sztuk wyjalem. Widzialem ze obok mnie czesto lowili inni na duze gumy przewaznie w kolorach zieleni i z dobrymi wynikami. Ja sam na gumy nie lowie bo nie mam zadnych, przyzwyczailem sie lowic na blachy i tak mi jakos zostalo. Blachy od dawna robie sam i mam wielka radoche jak cos na nie lowie, na przyszly sezon zrobilem juz kilka klamek goralskich w mojej wersji i bede na nie probowal. No chyba ze wpadnie mi do glowy jakis inny wzor to jeszcze sprobuje cos wykombinowac, jakis tajny kiler. A mialem ich troche, chociaz byly lowne przez jeden lub dwa sezony a potem ryby je omijaly z daleka i trzeba bylo wymyslic cos nowego.Na dluzej to byly kiedys wspaniale blachy Algi ale to bylo dawno i teraz sa inne trendy. Nie ma jakiejs uniwersalnej recepty na brania, jakto mowia ,,raz na wozie raz pod wozem". Zycze wszystkim udanego nowego sezonu J
Próbowałem nie raz pietnować takie kwiatki ale to nic nie daje ,odwracanie wzroku jest gorsze,nie mówiąc nic pogarszasz sprawę-tak ma być? ciche przyzwolenie? bez sensu.... Jestem tu chyba od poczatku,spędzam tu szmat czasu i rażą mnie takie praktyki i już,próbuję choć trochę wyklarować ten grajdołek,uważam że warto.
Masz rację :-) Jeszcze tylko jedno zdanie - z dwa czy trzy lata temu w połowie października w Warszawie ( chodzi o centralną Polskę ) spadł śnieg. Nie tam popruszył ale spadł i został na bodaj dwa lub trzy dni. W tym czasie byłem ze spinem i złowiłem szczupaka - ot takiego pistoleta z 50 cm. Nie mogę znaleźć tej fotki ale pewnie uznano by, że szczupak złowiony w lutym czy marcu bo śnieg leży ;-) JK
Racja Luxis. Ja ostatnio miałem na jesieni na takie cudo z jaxona dobre efekty:
Tylko kotwice słabe i szybko się tępią...
A u mnie za cholerę tego żreć nie chciały,nic,ani pyknięcia na to
nie miałem a dodam że byłem w posiadaniu chyba z 15 sztuk i wszystkie
moczyłem.Choć praca całkiem całkiem to moje zębacze były na nie. Może
dlatego że ja praktycznie cały rok łowię na płyciznach rzędu 1,5m a te
gumiaszki z urzędu są za ciężkie i zaraz nura w glebę dają? czort
wie...Wolę moje softy po lifcie,jak się umie wykrzesać z nich życie to
efekty murowane są,zauważyłem że ściągane na tzw.pałę niewiele róznią
się skutecznością od reszty silikonu,dopiero jak podniesiesz kij do góry
i popracujesz z lekka nad nimi to zapuka ktoś do dzrzwi...:) Jerry-a co to jest klamka góralska? zaciekawiłeś mnie,wrzuć jakiś fotek
Luxis te wobki masz racje szybko schodzą na dno. Ja rzucałem na 5m głębokości i wolniutko ściągałem. Im bliżej brzegu tym wyżej szczytówkę do góry podnosiłem, aż prawie do pionu. Brania esoxów były na 4 metrze od brzegu na 1.5m głębokości miej więcej. Kiedyś tylko spinem się zajmowałem, a teraz sporadycznie jak czas pozwoli....
Mnie brakuje 2,5m do brania..:) Taki feler mojego łowiska-połowa zbiornika to zalane łaki,krzaki ,kępy drzew,mnóstwo otoczonych przez sitowie wszelkiej maści oczek ,i na tym obszarze nie uświadczysz głęboczka większego niż 1,5m a normą jest metr.Dodatkowo połowę słupa wody zajmuje wywłócznik a w sezonie letnim prawie całość wykluczając praktycznie łowienie gdyż ziele kwitnąc zabarwia wodę na zielono i widoczność spada do zera.Siaty tam kłusol nie postawi bo same chachory a i wędkarzy mnóstwo widzi te bagna więc wpierdol murowany,pzw choć ma to w wykazie to lache kładzie na ten akwen bo nic nie da rady tam zrobić,presja ogromna ale z racji tych bagien rybska mają cud warunki do rozwoju-liniska po 3kg widzę pod pontonem,jak idzie na tarło to nawet na metr od pontonu zaczynają harce,karasie to nawet półmetrowe łowią,wzdręg lak laczek w 5 minut nałowisz tyle ile podniesiesz,co któraś rwie zestaw. Leszcze do 5kg padają a szczupaki...to nawet strach chyba wiedzieć:) wciagane kaczęta są normą,ataki na jakieś holowane właśnie liny-częste,rwane zestawy na linkach 0,40 nikogo nie dziwią już,corocznie pada tam ok 20 szt.powyżej 10-15 kg a największe i tak zostają w wodzie bo weż wyholuj takie skurczybyka gdy strzeli ci w oczku pośród krzaków łozy. I dodatkowo praktycznie każdy atak widzę...:) widzę jak za softem rośnie specyficzne V ,jak esox wciaga wabika i bokiem zaraz staje po zacięciu,czasem któryś w ataku wystrzeli z wody razem z gumą i spadnie z łoskotem...Mówię ci,mam szczęście mieć takie cudo za miedzą:) Tylko ta felerna głębokość...Druga połowa zbiornika jest już normalna tj do 4 m,jednak jesienią potrafi tam 20 łódek stać z dziadkami,każdy po 2 kije i jeden spin w garśći,łowienie slalomem nie lezy mi zbytnio. Ciekawostką jest tez dla mnie fakt ze nawet te największe ubooty nie schodzą z tych bagien wraz z nadejściem zimy,zeszły rok zamykałem ostatniego grudnia i na półmetrowej wodzie waliły szczupaki jak psy...dziwne toto,nieksiążkowe na milimetr.
Poniżej moje posiekane juz killery i sposób obciażenia,jakas oliwka,obcieta główka ,cokolwiek do czego można przypiąc agrafkę a potem do ryjka softa jesli sam za płytko idzie.Stelaż wklejony superglutem na stałe,przednie oczko nie tak jak w przypadku oryginalnego zbrojenia savaga-w poziomie,tylko w pionie,taki efekt można uzyskać na oryginale przeginając zaczep kombinerkami. Tak zbrojony soft jest o niebo skuteczniejszy od tradycyjnej metody z główką,lepiej zamiata dupką i każde wężowe odbicie w bok czuć na kiju,dodatkowo oliwka ładnie potrafi rozbujać gada na boki co powoduje lekkie lusterkowanie.Wersja z blaszką daje dobrze na poczatku sezonu,z tym że obrotówka jest wieksza o numer tą teraz dałem tylko dlatego że wszystkie inne aglie powyzej nr 2 mam wyrwane.Jakość foci kiepska ale robię ją fonem po przytopieniu.
Mam zdjecie ale chyba niezbyt wyrazne,klamka goralska jest przyneta stosowana na Glowacice. Wymyslili ja wedkarze z podhala, byly robione ze starych mosieznych klamek do drzwi, wykute mlotkiem i wygiete na ksztalt klamki.
Jak dotąd nie miałem spektakularnych sukcesów jeśli chodzi o szczupaki, ale wszystkie jakie udało mi się złowić (50-70cm, nie licząc kilku "niewymiarków") skusiłem na srebrną Algę Nr 2. Żadne woblery, ani gumy nie dały rezultatów.
Mam zdjecie ale chyba niezbyt wyrazne,klamka goralska jest przyneta stosowana na Glowacice. Wymyslili ja wedkarze z podhala, byly robione ze starych mosieznych klamek do drzwi, wykute mlotkiem i wygiete na ksztalt klamki.
Poważnie? ale brzydactwo,ciężko z tego wykrzesać życie,w połowie szczuplaka raczej nieskuteczne,zwykły kawał blachy która robi jakieś tam zamieszanie.Jednak z ciekawości skopiuję bo a nóż widelec.....Napewno żaden z moich zębaczy tego na oczy jeszcze nie widział.
Jerry-blachy rewelka,wykonanie super,oby esoxom podeszły do gustu,odczepiacz? ja nie używam,płytko łowię to wiosłem odczepiam a jak się nie da to rwię-szybciej niż mozolne wyczepianie.
Na gumy nie lowie chociaz mialem ich sporo,jakos nigdymi to nie szlo. Wydalem wszystkie gumy kolegom ktorzy to lubia, z wirowek tez zrezygnowalem bo od czasu jak mnie kolega namowil na plecionke staram sie ja szanowac zeby sie nie skrecala. Swietnie sie lowi na plecionke wahadlowkami a i wyniki mam nie najgorsze wiec jakos tak sobie radze. Staram sie zeby wystarczyla na caly sezon bo uzywam osmiosplotowej a ta troche kosztuje. Wychowalem sie na wahadlowkach typu Alga, Mors czy Gnom i tak mi zostalo do dzisiaj tylko ze teraz blachy robie sam i mam wielka frajde jak uda mi sie rybke na nie nabrac.
Witam koledzy pochwalcie się jakie są wasze killery na szczupaka,sandacza w tym sezonie. Moim nr 1 to Cannibal perch 12cm. Póżniej to różnie juz trafiało się coś na relaxy,mansy. Jakoś na obrotówki nie mogę złowić nic ,może dlatego,że mało czasu im poświęcam.w zeszłym sezonie bardzo fajnie sprawdził mi się manns 7,5cm perła z czarnym grzbietem .W tym postawiłem na większe gumy od10-16cm,ale nie było takich efektów jakich bym chciał.w sezonie 2016 trzeba będzie wrócić może do maansa,pomyślimy nad tym.
Mój killer na szczupaka to Kopyto Relaxa biała :D pozdrawiam
Moim nr 1 jest soft4play 13-tka,sam bądż w połączeniu z obrotówką meppsa aglia nr 3,parę złotych już zaliczył skubaniec.W dalszej kolejności Musky Killer ,jakieś pojedyńcze z 9 z przodu dał mi też wobler rapala big s oraz giant huby.
Softów jednak nie zbroję w główkę bo skuteczność spada na pysk tylko w system podobny do oryginalnego savaga,z przodu na oczku mocującym wieszam jakąś oliwkę w zalezności od potrzeby.Coś takiego jak poniżej na pontonowej ławce.
Sandaczom w tym roku jakoś odpuściłem,dwa razy byłem,kilkanaście złowiłem ale nic co by dupę urwać chciało,ot do 65cm,szału ni ma.
Tu lepiej widać,brzydkie ale u mnie działa.
Właśnie składam film, gdzie pokaże twój systemik, a także wiele innych przynęt. Póki co twój typ jeszcze nie przyniósł mi ryb, ale mam nadzieję, że w maju na innym łowisku się sprawdzi ;)
O fajnie ,gwiazdą zostanę:) już widzę te tłumy fanek:) Mój systemik ma z tego co widzę u mnie większe wzięcie na początku sezonu,gdy toniowce jeszcze na płyciznach i agresja w nich siedzi.Wczoraj nie dał mi nic poza kilkoma uderzeniami jakby zamknietym pyskiem,po zdjęciu obrotówki dopiero zacząłem zacinać,bicia były pewniejsze,mocne,wyrażne,żadnego szczypania.
Zero efektów na fantazyjne kolorki,wszystko na naturę chciało,powolutku ciaganą na metrowej wodzie.
Ciekawe połączenie softa z obrotówka można spróbować coś takiego może i na mojej wodzie sie sprawdza.
Może choć nie musi,mi to działa na płyciznach rzędu 1,5m bo głównie ten typ łowienia preferuję-włóczę się pontonem po rozlewiskach,wśród zalanych krzaków,kęp trzcinowisk,tak lubię.Metr wody podemną w zupełności wystarczy,widzę każdy atak a jest ich sporo,widok szarżującego metrowca -niezapomniany.
U mnie rządzi klasyka: kopyta, predatory, kanibale. Z woblerów: Dorado, Wobi. W tym roku próbuję też keitechów, świetna praca. Odstawiłem za to Dragony - ja osobiście nie mam na nie rezultatów w połowach szczupaka.Zawsze łowienie zaczynam przynętami w kolorach naturalnych, jak nic nie bierze to przechodzę na żarówki. Zauważyłem, że jesienią szczupaki dobrze reagują na gumy i wobki imitujące okonia. W tym roku próbuję łowić na większe przynęty, 10-15 cm, omijam gumy np. 3 calowe. Jak na razie nie przynosi mi to efektów, rezultaty mam słabsze niż w poprzednich latach, ale cały czas liczę na to jedno branie...
Tu lepiej widać,brzydkie ale u mnie działa.
Luxxxis, bez dozbrojki stosujesz takie combo?
U mnie największe efekty na klasykę. Mepps aglia long...
Soft ma w sobie system z drutu a pod nim wesoło dynda mega kotwica,całość to jakieś 25cm żelastwa,spadów prawie niema,po braniu z reguły muszę użyć rozwieracza aby poszukać przynęty:) łykane do agrafki.
Całe uzbrojenie to jedna kotwica.
Guma za blaszką nie pracuje,dynda tylko jak ospała,z czym to się kojarzy esoxom to ja nie wiem i wsumie mam to gdzieś,grunt że biorą i to dobrze,w tym roku,w czerwcu,miałem swój dzień szczupaka-w 40 minut lądowałem trzy prosiaki po ponad 90cm każdy,piekielnie waleczne jak tygrysy,z nadmiaru adrenaliny nie mogłem stanac w pontonie i sie wysikać,kolana mi się trzęsły...Dosłownie.
Na szczupaka nie ma typowych killerów. Wszystko zależy od danego łowiska:
Przeźroczystość wody.
Głębokość.
Szybkość nurtu.
Warunki roślinności i zatopione drzewa.
Następnie prowadzenie danej przynęty i jej praca. A w szczególności wszystko zależy od pogody, ciśnienia . oraz chimerycznego menu drapieżnika.
Mniej więcej musimy wiedzieć gdzie w danym łowisku go szukać, obserwacje, przypuszczenia takie jak :
Obserwacja wody.
Zwały drzew w wodzie.
Wiszące krzewy.
Trzcinowiska (kępy na wodzie).
Daleko sięgające kamienie.
Takie miejsca obserwujemy, każdego wypadu nad wodę. Przyglądamy się, jak zachowuje się drobnica. Jeżeli niechętnie podpływa pod dany krzew, drzewo nad lub w wodzie. To oznacza że tam stoi drapieżnik. Dodatkowo szybko przemieszczające się spławy mniejszych ryb, wtedy ktoś je wystraszył.
Co do gum (przynęt), to tylko ułatwienie, które ułatwia nam łowić w trudnych warunkach, w prowadzeniu danej przynęty. Dobranie w szybkim tempie ciężaru. Różnorodność sposobów prowadzenia, tak jak kolorów itd.
PS: Resztę sami sobie dopowiedzcie.
Dopowiedziałem i jakoś mi się kupy nie trzyma.
PS.Nadal w maju łowisz sandacze na wodzie PZW? te magiczne co przy długości 65cm osiagają prawie sześć kilogramów?
Dopowiedziałem i jakoś mi się kupy nie trzyma.
PS.Nadal w maju łowisz sandacze na wodzie PZW? te magiczne co przy długości 65cm osiagają prawie sześć kilogramów?
Czytaj siebie i dowiedz się kiedy jest okres ochronny. Pstrągi w odwodzie
Nie muszę,jak widać na bakier u ciebie z rapr-em,dajesz mi link do mego wpisu a nawet pojęcia żabciu nie masz kiedy potok zaczyna i kiedy kończy okres ochronny,ba nawet z lenistwa nie sprawdzisz bo i po co??? Po co to wiedzieć skoro i tak do siaty no nie?Specjalnie dla ciebie svt-może zapamietasz
-
Pstrąg okres ochronny: w przypadku pstrąga potokowego od 1 września do 31 stycznia w rzece Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do ujścia rzeki San, w rzece San i jej dopływach oraz w rzece Odrze i jej dopływach od granicy państwowej z Republiką Czeską do ujścia rzeki Bystrzycy oraz w rzece Bystrzycy i jej dopływach. W pozostałych wodach od 1 września do 31 grudnia. Okres ochronny dla pstrąga tęczowego nie obowiązuje.
Pstrąg wymiar ochronny: dla pstrąga potokowego - o 25 cm w Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do ujścia Sanu, w Odrze i jej dopływach do granicy państwowej z Republiką Czeską do ujścia rzeki Bystrzycy oraz w Bystrzycy i jej dopływach. W pozostałych wodach -do 30 cm. Brak wymiaru ochronnego dla pstrąga tęczowego.
Pstrąg dobowy limit połowu: pstrąg potokowy - 3 szt. * razem z boleniem, karpiem, lipieniem, amurem, sandaczem, szczupakiem, brzaną. Pstrąga tęczowy – 4 szt.
Nie muszę,jak widać na bakier u ciebie z rapr-em,dajesz mi link do mego wpisu a nawet pojęcia żabciu nie masz kiedy potok zaczyna i kiedy kończy okres ochronny,ba nawet z lenistwa nie sprawdzisz bo i po co??? Po co to wiedzieć skoro i tak do siaty no nie?Specjalnie dla ciebie svt-może zapamietasz
-
Pstrąg okres ochronny: w przypadku pstrąga potokowego od 1 września do 31 stycznia w rzece Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do ujścia rzeki San, w rzece San i jej dopływach oraz w rzece Odrze i jej dopływach od granicy państwowej z Republiką Czeską do ujścia rzeki Bystrzycy oraz w rzece Bystrzycy i jej dopływach. W pozostałych wodach od 1 września do 31 grudnia. Okres ochronny dla pstrąga tęczowego nie obowiązuje.
Pstrąg wymiar ochronny: dla pstrąga potokowego - o 25 cm w Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do ujścia Sanu, w Odrze i jej dopływach do granicy państwowej z Republiką Czeską do ujścia rzeki Bystrzycy oraz w Bystrzycy i jej dopływach. W pozostałych wodach -do 30 cm. Brak wymiaru ochronnego dla pstrąga tęczowego.
Pstrąg dobowy limit połowu: pstrąg potokowy - 3 szt. * razem z boleniem, karpiem, lipieniem, amurem, sandaczem, szczupakiem, brzaną. Pstrąga tęczowy – 4 szt.
Jesteś tak pusty że szkoda do Ciebie pisać. Zrobiłeś wpisy ze pstrągami w zeszłym roku, złowione jak był pierwszy śnieg , w grudniu wtedy były małe opady śniegu. A teraz idź dalej kłusuj za pstrągami.
Dobry jesteś nie ma co....:))) Kończę gadkę z tobą oszołomie,walka na rozum z kimś nieuzbrojonym jest dla mnie mało atrakcyjna.
Jęśli zamieszczę zrzut ekranu z właściwościami poszczególnego zdjęcia,pliku,to co wtedy geniuszu powiesz? co wtedy ci się uroi?
Waga: 5.20 kgDługość: 92.00 cm Kiedy: 2014-05-08Gdzie: Rzeka Nogat
Wiarygodność fajna rzecz
Panowie luxxxis i SVT czy możecie swoje anse przenieść na poziom prywatnych wiadomości? Zaśmiecacie tylko wątek...
Ochrona pstrąga pierwszy śnieg 2014.
Nie rozumiesz, że u Ciebie może być prawie wiosna a gdzie dalej na południu może być już śnieg ? Czy śnieg pada tylko jak jest okres ochronny pstrąga czy jak ? Poza tym poczytaj jeszcze raz:
Pstrąg okres ochronny: w przypadku pstrąga potokowego od 1 września do 31 stycznia w rzece Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do ujścia rzeki San, w rzece San i jej dopływach oraz w rzece Odrze i jej dopływach od granicy państwowej z Republiką Czeską do ujścia rzeki Bystrzycy oraz w rzece Bystrzycy i jej dopływach. W pozostałych wodach od 1 września do 31 grudnia. Okres ochronny dla pstrąga tęczowego nie obowiązuje.
Pstrąg wymiar ochronny: dla pstrąga potokowego - o 25 cm w Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do ujścia Sanu, w Odrze i jej dopływach do granicy państwowej z Republiką Czeską do ujścia rzeki Bystrzycy oraz w Bystrzycy i jej dopływach. W pozostałych wodach -do 30 cm. Brak wymiaru ochronnego dla pstrąga tęczowego.
Pstrąg dobowy limit połowu: pstrąg potokowy - 3 szt. * razem z boleniem, karpiem, lipieniem, amurem, sandaczem, szczupakiem, brzaną. Pstrąga tęczowy – 4 szt.
JK
Nie rozumiesz, że u Ciebie może być prawie wiosna a gdzie dalej na południu może być już śnieg ? Czy śnieg pada tylko jak jest okres ochronny pstrąga czy jak ? Poza tym poczytaj jeszcze raz:
Pstrąg okres ochronny: w przypadku pstrąga potokowego od 1 września do 31 stycznia w rzece Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do ujścia rzeki San, w rzece San i jej dopływach oraz w rzece Odrze i jej dopływach od granicy państwowej z Republiką Czeską do ujścia rzeki Bystrzycy oraz w rzece Bystrzycy i jej dopływach. W pozostałych wodach od 1 września do 31 grudnia. Okres ochronny dla pstrąga tęczowego nie obowiązuje.
Pstrąg wymiar ochronny: dla pstrąga potokowego - o 25 cm w Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do ujścia Sanu, w Odrze i jej dopływach do granicy państwowej z Republiką Czeską do ujścia rzeki Bystrzycy oraz w Bystrzycy i jej dopływach. W pozostałych wodach -do 30 cm. Brak wymiaru ochronnego dla pstrąga tęczowego.
Pstrąg dobowy limit połowu: pstrąg potokowy - 3 szt. * razem z boleniem, karpiem, lipieniem, amurem, sandaczem, szczupakiem, brzaną. Pstrąga tęczowy – 4 szt.
JK
Jeżeli Starogard Gdański to południe, to jesteś Jaśko w domu.
Dobry jest:) nic go nie przekona,ON WIE.... i już:)
Olałbym typa ale niestety łowię też na Nogacie i lokalni pseudowędkarze tego pokroju są zmorą tej wody która płynie często przez jakieś mieściny gdzie o raprach,regulaminach nikt nawet nie słyszał.Wszystko co na haku to do siaty idzie a jak nie bierze to siaty idą w ruch.PRL-owski beton.Na każdym mozliwym portalu taki kwiatek nie miałby prawa zagościć dłużej niż godzinę po zamieszczeniu sweet foci która może być dowodem w sprawie o kolegium.
Bolesne jest to dla mnie że co jakiś czas trafiam tutaj na takich delikwentów,ich sportowe wyczyny uwiecznione na zdjęciach kłują w oczy i obrażają naszą inteligencję,marzy mi się aby raz na zawsze pozbyć się takich PASJONATÓW bo każdy kto tu wejdzie jako nowy i wpadnie mu w oko taki łowca to się za głowę łapie.Z powodu takiej chamskiej twórczości portal Wędkuje.pl postrzegany jest jako śmietnik bez nadzoru,miejsce gdzie są świry i mięsiarze-taką opinię mamy na jerkbaicie,forsie....Nikt z co znańszych,poczytnych blogerów nie chce się nawet przyznawać do bytności tutaj.
Krzysiek-przeniesienie ans(?) na pw jest dobrym jesli nie najlepszym pomysłem jednak to naprawdę nic nie da ,tylko publiczne wysmianie i odwołanie się do ambicji czy resztek rozumu może sprawić ze taki delikwent sam ze wstydu przestanie się udzielać,zawinie mandżur i zniknie tak jak powinien to zrobić .
Apel do wszystkich których taka radosna twórczość razi po oczach-nie zlewajcie tego,jeśli nie zrobi się nic to jeszcze gorzej,to tak samo jak zlanie ziomka co wali szczupaczka 35cm w łeb,ciche przyzwolenie jest czymś co degraduje nasze wody,bo co ja mogę zrobić?....
Na poczatek choćby weliminować chore jednostki...a o tej świadczy chocby wklejona fotka.
Pozdrawiam wszystkich poza świrem,kończę dysputę z zagranicznym.
Na kotlety?
@luxxxis
A teraz czytaj uważnie.
Jesteś płytki i sterowany przez takich delikwentów jak Jasiu, boisz się jego ataku i robisz to samo co oni.
Nie zrozumiałeś tego co napisałem wyżej ((2015/12/07 10:40))i sam zaczynasz zamieszanie a później biadolisz i z pewnością śmiem stwierdzić że wołasz motłoch aby za Tobą obstali. O Nogacie nic nie wiesz, aby nie moje wpisy jakie na sto procent czytasz na :pomorskim przewodniku" , to byś nie wiedział że taka woda istnieje. Jeśli chcesz to pisz jak chcesz i prowokuj, po mnie takie delikatne teksty typu rosa, spływa jak pot letni. Sam byś kiedyś coś od siebie napisał, złowił i pokazał jaki jesteś ok. Ja po samym Twoim wyglądzie ogólnym stwierdzam fakt, że to co w pontonie to leci na kotlety.
Spotkamy się kiedyś na Nogacie to pogratuluje Ci połowów i parsknę śmiechem, aż utoniesz w swoim gnojowniku.
Wszyscy poza tobą są motłochem? jesteś lepszy niż myślałem:) lecz się na nogi,na głowę już za póżno.
Ucieszę się jak ten watek zginie razem z tobą.
Akurat wątek jest ciekawy szczególnie dla osób poczatkujacych, szukających sposobów na fajną rybę. Obaj go zaśmieciliście. Faktycznie ten majowy sandacz wygląda słabo ale skoro to zauważyłeś zgłoś gdzie trzeba i już... Albo skoro jak twierdzisz pełno tu takich kwiatków, załóż wątek o nazwie np ŁAMACZE REGULAMINU i tam pietnuj ich do woli bez prawa do obrony i wyjaśnienia... Mieszkacie stosunkowo blisko siebie, to ustawcie się na piwo, pogadajcie, ewentualnie dajcie po razie a nie kurna jak jakaś gimbaza pieprzenie przez cały dzien...
Próbowałem nie raz pietnować takie kwiatki ale to nic nie daje ,odwracanie wzroku jest gorsze,nie mówiąc nic pogarszasz sprawę-tak ma być? ciche przyzwolenie? bez sensu....
Jestem tu chyba od poczatku,spędzam tu szmat czasu i rażą mnie takie praktyki i już,próbuję choć trochę wyklarować ten grajdołek,uważam że warto.
Racja Luxis. Ja ostatnio miałem na jesieni na takie cudo z jaxona dobre efekty:
Tylko kotwice słabe i szybko się tępią...
Witam, ja w tym roku spinningowalem na blachy wielkosci 10-15cm i pare sztuk wyjalem. Widzialem ze obok mnie czesto lowili inni na duze gumy przewaznie w kolorach zieleni i z dobrymi wynikami. Ja sam na gumy nie lowie bo nie mam zadnych, przyzwyczailem sie lowic na blachy i tak mi jakos zostalo. Blachy od dawna robie sam i mam wielka radoche jak cos na nie lowie, na przyszly sezon zrobilem juz kilka klamek goralskich w mojej wersji i bede na nie probowal. No chyba ze wpadnie mi do glowy jakis inny wzor to jeszcze sprobuje cos wykombinowac, jakis tajny kiler. A mialem ich troche, chociaz byly lowne przez jeden lub dwa sezony a potem ryby je omijaly z daleka i trzeba bylo wymyslic cos nowego.Na dluzej to byly kiedys wspaniale blachy Algi ale to bylo dawno i teraz sa inne trendy. Nie ma jakiejs uniwersalnej recepty na brania, jakto mowia ,,raz na wozie raz pod wozem". Zycze wszystkim udanego nowego sezonu J
Witam, ja w tym roku spinningowalem na blachy wielkosci 10-15cm i pare sztuk wyjalem. Widzialem ze obok mnie czesto lowili inni na duze gumy przewaznie w kolorach zieleni i z dobrymi wynikami. Ja sam na gumy nie lowie bo nie mam zadnych, przyzwyczailem sie lowic na blachy i tak mi jakos zostalo. Blachy od dawna robie sam i mam wielka radoche jak cos na nie lowie, na przyszly sezon zrobilem juz kilka klamek goralskich w mojej wersji i bede na nie probowal. No chyba ze wpadnie mi do glowy jakis inny wzor to jeszcze sprobuje cos wykombinowac, jakis tajny kiler. A mialem ich troche, chociaz byly lowne przez jeden lub dwa sezony a potem ryby je omijaly z daleka i trzeba bylo wymyslic cos nowego.Na dluzej to byly kiedys wspaniale blachy Algi ale to bylo dawno i teraz sa inne trendy. Nie ma jakiejs uniwersalnej recepty na brania, jakto mowia ,,raz na wozie raz pod wozem". Zycze wszystkim udanego nowego sezonu J
Próbowałem nie raz pietnować takie kwiatki ale to nic nie daje ,odwracanie wzroku jest gorsze,nie mówiąc nic pogarszasz sprawę-tak ma być? ciche przyzwolenie? bez sensu....
Jestem tu chyba od poczatku,spędzam tu szmat czasu i rażą mnie takie praktyki i już,próbuję choć trochę wyklarować ten grajdołek,uważam że warto.
Masz rację :-)
Jeszcze tylko jedno zdanie - z dwa czy trzy lata temu w połowie października w Warszawie ( chodzi o centralną Polskę ) spadł śnieg. Nie tam popruszył ale spadł i został na bodaj dwa lub trzy dni. W tym czasie byłem ze spinem i złowiłem szczupaka - ot takiego pistoleta z 50 cm. Nie mogę znaleźć tej fotki ale pewnie uznano by, że szczupak złowiony w lutym czy marcu bo śnieg leży ;-)
JK
Racja Luxis. Ja ostatnio miałem na jesieni na takie cudo z jaxona dobre efekty:
Tylko kotwice słabe i szybko się tępią...
A u mnie za cholerę tego żreć nie chciały,nic,ani pyknięcia na to nie miałem a dodam że byłem w posiadaniu chyba z 15 sztuk i wszystkie moczyłem.Choć praca całkiem całkiem to moje zębacze były na nie.
Może dlatego że ja praktycznie cały rok łowię na płyciznach rzędu 1,5m a te gumiaszki z urzędu są za ciężkie i zaraz nura w glebę dają? czort wie...Wolę moje softy po lifcie,jak się umie wykrzesać z nich życie to efekty murowane są,zauważyłem że ściągane na tzw.pałę niewiele róznią się skutecznością od reszty silikonu,dopiero jak podniesiesz kij do góry i popracujesz z lekka nad nimi to zapuka ktoś do dzrzwi...:)
Jerry-a co to jest klamka góralska? zaciekawiłeś mnie,wrzuć jakiś fotek
Sorry za poprzedni wpis,coś rypło i nie mogę wyedytować,żle się czyta...
Luxis te wobki masz racje szybko schodzą na dno. Ja rzucałem na 5m głębokości i wolniutko ściągałem. Im bliżej brzegu tym wyżej szczytówkę do góry podnosiłem, aż prawie do pionu. Brania esoxów były na 4 metrze od brzegu na 1.5m głębokości miej więcej. Kiedyś tylko spinem się zajmowałem, a teraz sporadycznie jak czas pozwoli....
Mnie brakuje 2,5m do brania..:) Taki feler mojego łowiska-połowa zbiornika to zalane łaki,krzaki ,kępy drzew,mnóstwo otoczonych przez sitowie wszelkiej maści oczek ,i na tym obszarze nie uświadczysz głęboczka większego niż 1,5m a normą jest metr.Dodatkowo połowę słupa wody zajmuje wywłócznik a w sezonie letnim prawie całość wykluczając praktycznie łowienie gdyż ziele kwitnąc zabarwia wodę na zielono i widoczność spada do zera.Siaty tam kłusol nie postawi bo same chachory a i wędkarzy mnóstwo widzi te bagna więc wpierdol murowany,pzw choć ma to w wykazie to lache kładzie na ten akwen bo nic nie da rady tam zrobić,presja ogromna ale z racji tych bagien rybska mają cud warunki do rozwoju-liniska po 3kg widzę pod pontonem,jak idzie na tarło to nawet na metr od pontonu zaczynają harce,karasie to nawet półmetrowe łowią,wzdręg lak laczek w 5 minut nałowisz tyle ile podniesiesz,co któraś rwie zestaw.
Leszcze do 5kg padają a szczupaki...to nawet strach chyba wiedzieć:) wciagane kaczęta są normą,ataki na jakieś holowane właśnie liny-częste,rwane zestawy na linkach 0,40 nikogo nie dziwią już,corocznie pada tam ok 20 szt.powyżej 10-15 kg a największe i tak zostają w wodzie bo weż wyholuj takie skurczybyka gdy strzeli ci w oczku pośród krzaków łozy.
I dodatkowo praktycznie każdy atak widzę...:) widzę jak za softem rośnie specyficzne V ,jak esox wciaga wabika i bokiem zaraz staje po zacięciu,czasem któryś w ataku wystrzeli z wody razem z gumą i spadnie z łoskotem...Mówię ci,mam szczęście mieć takie cudo za miedzą:) Tylko ta felerna głębokość...Druga połowa zbiornika jest już normalna tj do 4 m,jednak jesienią potrafi tam 20 łódek stać z dziadkami,każdy po 2 kije i jeden spin w garśći,łowienie slalomem nie lezy mi zbytnio.
Ciekawostką jest tez dla mnie fakt ze nawet te największe ubooty nie schodzą z tych bagien wraz z nadejściem zimy,zeszły rok zamykałem ostatniego grudnia i na półmetrowej wodzie waliły szczupaki jak psy...dziwne toto,nieksiążkowe na milimetr.
Poniżej moje posiekane juz killery i sposób obciażenia,jakas oliwka,obcieta główka ,cokolwiek do czego można przypiąc agrafkę a potem do ryjka softa jesli sam za płytko idzie.Stelaż wklejony superglutem na stałe,przednie oczko nie tak jak w przypadku oryginalnego zbrojenia savaga-w poziomie,tylko w pionie,taki efekt można uzyskać na oryginale przeginając zaczep kombinerkami.
Tak zbrojony soft jest o niebo skuteczniejszy od tradycyjnej metody z główką,lepiej zamiata dupką i każde wężowe odbicie w bok czuć na kiju,dodatkowo oliwka ładnie potrafi rozbujać gada na boki co powoduje lekkie lusterkowanie.Wersja z blaszką daje dobrze na poczatku sezonu,z tym że obrotówka jest wieksza o numer tą teraz dałem tylko dlatego że wszystkie inne aglie powyzej nr 2 mam wyrwane.Jakość foci kiepska ale robię ją fonem po przytopieniu.
Luxis dzięki. W nowym sezonie wypróbuję te Twoje kombinacje. Może i mi się trafią takie fajne esoxy... :)
Mam zdjecie ale chyba niezbyt wyrazne,klamka goralska jest przyneta stosowana na Glowacice. Wymyslili ja wedkarze z podhala, byly robione ze starych mosieznych klamek do drzwi, wykute mlotkiem i wygiete na ksztalt klamki.
Jak dotąd nie miałem spektakularnych sukcesów jeśli chodzi o szczupaki, ale wszystkie jakie udało mi się złowić (50-70cm, nie licząc kilku "niewymiarków") skusiłem na srebrną Algę Nr 2. Żadne woblery, ani gumy nie dały rezultatów.
Mam zdjecie ale chyba niezbyt wyrazne,klamka goralska jest przyneta stosowana na Glowacice. Wymyslili ja wedkarze z podhala, byly robione ze starych mosieznych klamek do drzwi, wykute mlotkiem i wygiete na ksztalt klamki.
Coś takiego?
Oryginał.
Poważnie? ale brzydactwo,ciężko z tego wykrzesać życie,w połowie szczuplaka raczej nieskuteczne,zwykły kawał blachy która robi jakieś tam zamieszanie.Jednak z ciekawości skopiuję bo a nóż widelec.....Napewno żaden z moich zębaczy tego na oczy jeszcze nie widział.
Oryginał.
Zaśniedziałe, ale po wypolerowaniu pewnie lepszy efekt..?
Wlasnie oto mi chodzilo, troche zniszczona ale orginal. A to moje wypociny,mysle ze na przyszly sezon sie sprawdza.
To moj odczepiacz do przynet.
Jerry-blachy rewelka,wykonanie super,oby esoxom podeszły do gustu,odczepiacz? ja nie używam,płytko łowię to wiosłem odczepiam a jak się nie da to rwię-szybciej niż mozolne wyczepianie.
U mnie sprawdza się to co na zdjęciu przy czy fishuntery dobre były w lato,teraz tną na reszte + bleak.
Na gumy nie lowie chociaz mialem ich sporo,jakos nigdymi to nie szlo. Wydalem wszystkie gumy kolegom ktorzy to lubia, z wirowek tez zrezygnowalem bo od czasu jak mnie kolega namowil na plecionke staram sie ja szanowac zeby sie nie skrecala. Swietnie sie lowi na plecionke wahadlowkami a i wyniki mam nie najgorsze wiec jakos tak sobie radze. Staram sie zeby wystarczyla na caly sezon bo uzywam osmiosplotowej a ta troche kosztuje. Wychowalem sie na wahadlowkach typu Alga, Mors czy Gnom i tak mi zostalo do dzisiaj tylko ze teraz blachy robie sam i mam wielka frajde jak uda mi sie rybke na nie nabrac.
Moja zdobycz