Widze że nie dajecie mi wyboru, pytanie z postu dotyczyło co jest lepsze na klenie żyłka czy plecionka, każdy mój przedmówca pisał swoją racje na temat plecionek czy żyłek, ja opisałem na jakiego przekroju żyłeczkę łowię i sie zaczęło... Część z was zaczeła mi zarzucać że męczę, zabijam klenie. Inni pisali jak można wyholować choćby najmniejszego klenia taką żyłką, że kleniom zostawiam w pyskach przynęty kalecząc je... Do tego że zrywam pełno przynęt na zaczepach itp. W końcu padło pytanie na jaki sprzęt łowie, otóż odpowiadam że to nie żadne kije czy kołowrotki z wyższej półki. Moim sprzętem na klenie jest:
- wędka Mikado Feeling 270/13 g (skrócona o około 10 cm) kosztował około 140 zł
- kołowrotek Jaxona, nazwa sie starła, kosztował jakieś 150 zł
- żyłka już wspomniana 0,10 Strofta, 16 zł za 100 m
- przynęty to głównie woblerki, strugane przez mojego dobrego kolegę maxum-a, cudeńka w przedziale 1-3,5 cm, do tego paprochy do 3 cm oraz przynęty wzdręgowe.
Jak widać sprzęt nie wygórowany, ale jak dla mnie, dobrze dopasowany.
Kolejna bardzo ważna rzecz której część z was koledzy nie doczytała to to że łowie tylko i wyłącznie (!!!!!!!) w zaporówkach, gdzie nie ma nurtu i ryby nie są aż tak silne jak te rzeczne.
Następnie było zdanie GHOSTMIR- a że opisuję swoją żyłkę że jest zaj...... , temat był taki jaki był, opisałem na co łowie, a przynęty na które łowie schodzą najwyżej na 40 cm także zaczepów z dna nie łapie, jedyne miejsca gdzie urywam przynęty to krzaki lub gałęzie drzew zwisających tuż nad powierzchnią wody więc taka żyłeczka mi w zupełności wystarcza. A co do urwanych przynęt to od początku roku na kleniowaniu straciłem 6 przynęt z tego 3 woblerki... Także plecaka przynęt nie muszę targać ze sobą.
A i jeszcze jedno maniek-pc strasznie przepłacasz za woblery, pogadaj z kolegami po kiju może któryś struga wobki, na pewno będą lepsze i tańsze.
Na koniec niech mi ktoś napisze jak rzucać celnie i w miarę daleko dwu centymetrowym wobkie na żyłce np 0,18.
Bless
Rybspinn - ja Ci napisze jak :) "strzela" się z kija. Sam łowię na takie małe woblerki na żyłkę 0.16 i daje radę ale nie o to tu chodzi. Masz ochotę na to łowić nikt nie zabroni Ci takiej finezji szczególnie że sam napisałeś że masz do tego przystosowany kijek z bardzo delikatną szczytówką. Sam kiedyś na zawodach łowiłem na żyłkę 0.09 Cenitana bo to była jedyna szansa na rzucenie pod wiatr maleńkiego paproszka na pół gramowej główce. Dzięki tej żyłce udało mi się nawet wygrać te zawody łowiąc okonki. Dodam jeszcze że stroft to bardzo dobra żyłka i bardzo mocna , znam ją doskonale lecz miała kiedyś mały mankament - była przegrubiona chociaż nie wiem jak jest teraz. Ale wracając do jej grubości a w zasadzie cienkości to mimo iż się da na nią łowić jak na każdą inną to jednak na klenia, którego najłatwiej złowić na rzece nie należy jej polecać z prostego powodu - siły ataku i waleczności klenia nie mówiąc już o wspomnianych zaczepach. Aha i zapomniałem jeszcze do wcześniejszego wywodu dodać że woblerki, szczególnie te małe kleniowe, jaziowe powinno się wiązać węzłem rapali który daje większą swobodę pracy przynęty. Oj znów się rozpisałem ;) to chorobliwe :) Pozdrawiam
rybspinn ja tam nikogo nie muszę szukać bo sam sobie robię woblery,nie musisz się zaraz tak unosić zapytałem z czystej ciekawości. to co napisałeś satysfakcjonuje mnie w zupełności,połamania. przy dobrej regulacji hamulca ...ale i tak nawet jak na strofta to raczej skłaniałbym się ku nieco grubszej żyłce z uwagi na dążenie do łowienia grubych ryb.takie 25 cm to chyba tylko z głodu na kolację. polując na 50-taki nie można ryzykować zdrowia rybki.
Rybspinn, jak chcesz żucic daleko i w miarę celnie tak małą przynętą to zamocuj 50 cm przed woblerkiem obciążenie, może to byc większa śrucina lub mała oliweczka, ryb to nie płoszy i jest skuteczne, też czasami łowię jazie i klenie na wodzie stojącej.
rybspinn nawiń na kołowrotek i po kłopocie i wszystko jasne.ogólnie to proponuję Ci zmienić wędkę na coś co się nadaje do łowienia takimi małymi przynętami na takiej cienkiej żyłce,bo ta obcięta pała o której wcześniej pisałeś to trochę nie bardzo.
maniek-pc to ty sobie nawiń chociaż 0,12 i porównaj łowienie tą żyłką z łowieniem na choćby 0,18 i wtedy napisz na której żyłce taki mały wobler zachowuje sie lepiej na wodach stojących i jak daleko da sie nim rzucić. A co do mojej wędki to jest najlepszy kij jaki miałem i jaki mam, próbowałem łowić innymi, ale to nie było to co łowienie tym kijaszkiem.
nie będę nawijał żadnych żyłek, bo dla mnie żyłka to jakieś nieporozumienie.Tobie też proponuję plecionkę ,zobaczysz jaki komforcik .proponuję Ci 0,06. Twój kij to twoja sprawa, ale z doświadczenia wiem, że skrócony kij traci parametry ,może się zdarzyć ,ze na korzyść,ale rzadko .pomyśl o ultra lekkim spinie.
No widzisz plecionka na rzece może i jest ok ale na stojącej wodzie już nie. Łowiłem klenie i wklejankami i średnimi spinami i picerem i z tych wszystkich wybrałem właśnie swój kij. Do tego miękka szczytówka pod woblerki to, jak dla mnie nieporozumienie. Kleń to nie okoń łowiony na główkę do którego potrzebna jest sygnalizacja przez szczytówkę, 90% ataków kleni widzę przez polaroidy więc nie potrzebna jest mi miękka szczytówka żeby pokazać branie.
Ja łowie także piękne klenie na 0,14 mm żyłeczkę . I wystarcza chociaż czasem przydało by się 0,16 mm . Żyłka zdecydowanie jest lepsza na klenia niż plecionka .
widzisz , bo to jest potrzebny kij Dragon HM69 Impulse albo DRAGON HM80 Silver Demon. o m-fast akcji, żadna wklejanka,bo to kije na okonie. dragony są dość drogie ale w profesjonalnym sklepie znajdą odpowiednik na każda kieszeń. to tak gdybyś kiedyś szukał nowej wędy, poza tym połamania.
GHOSTMIR, ale jakim trzeba być milionerem, żeby móc sobie pozwolić na taki luksus nawet jeśli wobek kosztuje 10 pln
Widze że nie dajecie mi wyboru, pytanie z postu dotyczyło co jest lepsze na klenie żyłka czy plecionka, każdy mój przedmówca pisał swoją racje na temat plecionek czy żyłek, ja opisałem na jakiego przekroju żyłeczkę łowię i sie zaczęło... Część z was zaczeła mi zarzucać że męczę, zabijam klenie. Inni pisali jak można wyholować choćby najmniejszego klenia taką żyłką, że kleniom zostawiam w pyskach przynęty kalecząc je... Do tego że zrywam pełno przynęt na zaczepach itp. W końcu padło pytanie na jaki sprzęt łowie, otóż odpowiadam że to nie żadne kije czy kołowrotki z wyższej półki. Moim sprzętem na klenie jest: - wędka Mikado Feeling 270/13 g (skrócona o około 10 cm) kosztował około 140 zł - kołowrotek Jaxona, nazwa sie starła, kosztował jakieś 150 zł - żyłka już wspomniana 0,10 Strofta, 16 zł za 100 m - przynęty to głównie woblerki, strugane przez mojego dobrego kolegę maxum-a, cudeńka w przedziale 1-3,5 cm, do tego paprochy do 3 cm oraz przynęty wzdręgowe. Jak widać sprzęt nie wygórowany, ale jak dla mnie, dobrze dopasowany. Kolejna bardzo ważna rzecz której część z was koledzy nie doczytała to to że łowie tylko i wyłącznie (!!!!!!!) w zaporówkach, gdzie nie ma nurtu i ryby nie są aż tak silne jak te rzeczne. Następnie było zdanie GHOSTMIR- a że opisuję swoją żyłkę że jest zaj...... , temat był taki jaki był, opisałem na co łowie, a przynęty na które łowie schodzą najwyżej na 40 cm także zaczepów z dna nie łapie, jedyne miejsca gdzie urywam przynęty to krzaki lub gałęzie drzew zwisających tuż nad powierzchnią wody więc taka żyłeczka mi w zupełności wystarcza. A co do urwanych przynęt to od początku roku na kleniowaniu straciłem 6 przynęt z tego 3 woblerki... Także plecaka przynęt nie muszę targać ze sobą. A i jeszcze jedno maniek-pc strasznie przepłacasz za woblery, pogadaj z kolegami po kiju może któryś struga wobki, na pewno będą lepsze i tańsze. Na koniec niech mi ktoś napisze jak rzucać celnie i w miarę daleko dwu centymetrowym wobkie na żyłce np 0,18. Bless
Ja łowię na rzekach i takie woblerki puszczam z nurtem i nie muszę daleko rzucać. Jak trzeba daleko to w ruch idzie obrotówka.
A w zaporówce czy jeziorze jak byś to zrobił ??
No i gitara Rybspinnie. Wszystko pasi i wszystko jasne.
Rybspinn - ja Ci napisze jak :) "strzela" się z kija. Sam łowię na takie małe woblerki na żyłkę 0.16 i daje radę ale nie o to tu chodzi. Masz ochotę na to łowić nikt nie zabroni Ci takiej finezji szczególnie że sam napisałeś że masz do tego przystosowany kijek z bardzo delikatną szczytówką. Sam kiedyś na zawodach łowiłem na żyłkę 0.09 Cenitana bo to była jedyna szansa na rzucenie pod wiatr maleńkiego paproszka na pół gramowej główce. Dzięki tej żyłce udało mi się nawet wygrać te zawody łowiąc okonki. Dodam jeszcze że stroft to bardzo dobra żyłka i bardzo mocna , znam ją doskonale lecz miała kiedyś mały mankament - była przegrubiona chociaż nie wiem jak jest teraz. Ale wracając do jej grubości a w zasadzie cienkości to mimo iż się da na nią łowić jak na każdą inną to jednak na klenia, którego najłatwiej złowić na rzece nie należy jej polecać z prostego powodu - siły ataku i waleczności klenia nie mówiąc już o wspomnianych zaczepach. Aha i zapomniałem jeszcze do wcześniejszego wywodu dodać że woblerki, szczególnie te małe kleniowe, jaziowe powinno się wiązać węzłem rapali który daje większą swobodę pracy przynęty. Oj znów się rozpisałem ;) to chorobliwe :) Pozdrawiam
rybspinn ja tam nikogo nie muszę szukać bo sam sobie robię woblery,nie musisz się zaraz tak unosić zapytałem z czystej ciekawości. to co napisałeś satysfakcjonuje mnie w zupełności,połamania. przy dobrej regulacji hamulca ...ale i tak nawet jak na strofta to raczej skłaniałbym się ku nieco grubszej żyłce z uwagi na dążenie do łowienia grubych ryb.takie 25 cm to chyba tylko z głodu na kolację. polując na 50-taki nie można ryzykować zdrowia rybki.
Rybspinn, jak chcesz żucic daleko i w miarę celnie tak małą przynętą to zamocuj 50 cm przed woblerkiem obciążenie, może to byc większa śrucina lub mała oliweczka, ryb to nie płoszy i jest skuteczne, też czasami łowię jazie i klenie na wodzie stojącej.
daleko, to znaczy jaK DALEKO? PROSZĘ O SZCZEGÓŁY
Zdecydowanie dalej niż bez obciążenia, można też użyc obciążenie z bocznym trokiem, ja tak łowię i nie narzekam.
Nie - ja pytałem jak daleko chce wysłać przynętę i ile ona waży, bo ja rzucam na zyłce 0.20 takim leciutkim woblerkiem jakieś 30 metrów bez scysji.
hmm 30 metrów na żyłce 0,20 raczej nie realne ... ciekawi mnie jak 20mm woblerek sie zachowuje na takim "drucie".
rybspinn nawiń na kołowrotek i po kłopocie i wszystko jasne.ogólnie to proponuję Ci zmienić wędkę na coś co się nadaje do łowienia takimi małymi przynętami na takiej cienkiej żyłce,bo ta obcięta pała o której wcześniej pisałeś to trochę nie bardzo.
maniek-pc to ty sobie nawiń chociaż 0,12 i porównaj łowienie tą żyłką z łowieniem na choćby 0,18 i wtedy napisz na której żyłce taki mały wobler zachowuje sie lepiej na wodach stojących i jak daleko da sie nim rzucić. A co do mojej wędki to jest najlepszy kij jaki miałem i jaki mam, próbowałem łowić innymi, ale to nie było to co łowienie tym kijaszkiem.
nie będę nawijał żadnych żyłek, bo dla mnie żyłka to jakieś nieporozumienie.Tobie też proponuję plecionkę ,zobaczysz jaki komforcik .proponuję Ci 0,06. Twój kij to twoja sprawa, ale z doświadczenia wiem, że skrócony kij traci parametry ,może się zdarzyć ,ze na korzyść,ale rzadko .pomyśl o ultra lekkim spinie.
No widzisz plecionka na rzece może i jest ok ale na stojącej wodzie już nie. Łowiłem klenie i wklejankami i średnimi spinami i picerem i z tych wszystkich wybrałem właśnie swój kij. Do tego miękka szczytówka pod woblerki to, jak dla mnie nieporozumienie. Kleń to nie okoń łowiony na główkę do którego potrzebna jest sygnalizacja przez szczytówkę, 90% ataków kleni widzę przez polaroidy więc nie potrzebna jest mi miękka szczytówka żeby pokazać branie.
Ja łowie także piękne klenie na 0,14 mm żyłeczkę . I wystarcza chociaż czasem przydało by się 0,16 mm . Żyłka zdecydowanie jest lepsza na klenia niż plecionka .
widzisz , bo to jest potrzebny kij Dragon HM69 Impulse albo DRAGON HM80 Silver Demon. o m-fast akcji, żadna wklejanka,bo to kije na okonie. dragony są dość drogie ale w profesjonalnym sklepie znajdą odpowiednik na każda kieszeń. to tak gdybyś kiedyś szukał nowej wędy, poza tym połamania.
Chris061,mógł byś uzasadnic dlaczego twoim zdaniem żyłka jest lepsza od plecionki?
no właśnie,dlaczego?