Jak zwykle zazdrość ludzka nie zna granic- złowił i wypuścił , ile szczupaków łapia na okoniówki i co - wypuszczają
Nastawił się na gatunek objęty ochroną. Po złowieniu nie wypuścił natychmiast a zrobił sobie sesję zdjęciową uprzednio polując suma na linie. Negowanie zachowań łamiących regulamin jest według Ciebie zazdrością?
Dokładnie tak.To było celowe nastawienie się ze sprzętem sumowym na tą rybę,która objęta jest okresem ochronnym.Owszem ryba piękna i co z tego?Takie coś się nie wlicza do żadnego rekordu,więc kto tu mówi w ogóle o jakiejkolwiek zazdrości?W takim przypadku nie ma czego zazdrościć ani tym bardziej gratulować.
Ładny ale w okresie nie powinno się zaliczać rekordów i nastawiać na takie ryby a temu jeszcze brakuje bo w 2011r na Rybniku złowili 261cm i 109 kg jak dla mnie nie popisał się gość,a nie uwierzę że wziął np na jakieś kulki itd
"Nieoficjalny Rekord Polski Suma? 10 marca wędkarską Polskę obiegła
wiadomość, że na Zalewie Rybnickim złowiono suma 107 kg 251 cm. W
medialnych informacjach zwrócono uwagę, że ryba została złowiona w
okresie ochronnym, wobec czego suma uznano za „nieoficjalny rekord
Polski”. Czuję się w obowiązku skomentować te doniesienia, ponieważ
gloryfikowanie ryby złowionej w okresie ochronnym jest bardzo
niebezpiecznym precedensem zmierzającym ku legalizacji połowu ryb wbrew
obowiązującym przepisom. Należy więc przypomnieć pewne zasady, zarówno
te pisane, jak i niepisane, określające połów ryb chronionych. Otóż
łowienie ryb w okresie ochronnym jest nielegalne, przy czym naganny jest
tu już sam zamiar złowienia chronionej ryby. Co do tego nie mają
wątpliwości prawnicy wypowiadający się w tej kwestii we wszystkich
mediach wędkarskich. Zdarza się oczywiście, że ryba chroniona zostanie
złowiona przypadkowo i tak zapewne było w wypadku rybnickiego suma,
jednak obowiązkiem wędkarza jest niezwłocznie wypuścić taką rybę.
Ustawodawca uznał, i słusznie, że zgodnie z zasadą przezorności, nie
wolno niepokoić ryb gotowych do tarła, gdyż może t0o mieć negatywny
wpływ na przebieg i efektywność tarła. Fotografowanie się z chronionym
sumem w różnych pozycjach i filmowanie jest więc niezgodne z prawem i
nie ma nic wspólnego z etyką, a lansowanie się z chronioną rybą w
Fakcie, Dzienniku Zachodnim i innych mediach jest zwyczajnym obciachem –
i to obciachem niebezpiecznym. Dlatego żaden wędkarz nie powinien tego robić."
Jak zwykle zazdrość ludzka nie zna granic- złowił i wypuścił , ile szczupaków łapia na okoniówki i co - wypuszczają
3.6. Złowione ryby niewymiarowe lub będące pod ochroną muszą być bezwzględnie, z ostrożnością wypuszczone do wody. A ten zapis to nieobowiazuje?
Jak zwykle zazdrość ludzka nie zna granic- złowił i wypuścił , ile szczupaków łapia na okoniówki i co - wypuszczają
Nastawił się na gatunek objęty ochroną. Po złowieniu nie wypuścił natychmiast a zrobił sobie sesję zdjęciową uprzednio polując suma na linie. Negowanie zachowań łamiących regulamin jest według Ciebie zazdrością?
Dokładnie tak.To było celowe nastawienie się ze sprzętem sumowym na tą rybę,która objęta jest okresem ochronnym.Owszem ryba piękna i co z tego?Takie coś się nie wlicza do żadnego rekordu,więc kto tu mówi w ogóle o jakiejkolwiek zazdrości?W takim przypadku nie ma czego zazdrościć ani tym bardziej gratulować.
Ta cała ślepota spowodowana podnieceniem wielkością ryby nasunęła mi pomysł na kolejny wpis.
Ładny ale w okresie nie powinno się zaliczać rekordów i nastawiać na takie ryby a temu jeszcze brakuje bo w 2011r na Rybniku złowili 261cm i 109 kg jak dla mnie nie popisał się gość,a nie uwierzę że wziął np na jakieś kulki itd
"Nieoficjalny Rekord Polski Suma?
10 marca wędkarską Polskę obiegła wiadomość, że na Zalewie Rybnickim złowiono suma 107 kg 251 cm. W medialnych informacjach zwrócono uwagę, że ryba została złowiona w okresie ochronnym, wobec czego suma uznano za „nieoficjalny rekord Polski”. Czuję się w obowiązku skomentować te doniesienia, ponieważ gloryfikowanie ryby złowionej w okresie ochronnym jest bardzo niebezpiecznym precedensem zmierzającym ku legalizacji połowu ryb wbrew obowiązującym przepisom. Należy więc przypomnieć pewne zasady, zarówno te pisane, jak i niepisane, określające połów ryb chronionych. Otóż łowienie ryb w okresie ochronnym jest nielegalne, przy czym naganny jest tu już sam zamiar złowienia chronionej ryby. Co do tego nie mają wątpliwości prawnicy wypowiadający się w tej kwestii we wszystkich mediach wędkarskich. Zdarza się oczywiście, że ryba chroniona zostanie złowiona przypadkowo i tak zapewne było w wypadku rybnickiego suma, jednak obowiązkiem wędkarza jest niezwłocznie wypuścić taką rybę. Ustawodawca uznał, i słusznie, że zgodnie z zasadą przezorności, nie wolno niepokoić ryb gotowych do tarła, gdyż może t0o mieć negatywny wpływ na przebieg i efektywność tarła. Fotografowanie się z chronionym sumem w różnych pozycjach i filmowanie jest więc niezgodne z prawem i nie ma nic wspólnego z etyką, a lansowanie się z chronioną rybą w Fakcie, Dzienniku Zachodnim i innych mediach jest zwyczajnym obciachem – i to obciachem niebezpiecznym.
Dlatego żaden wędkarz nie powinien tego robić."
Marek Szymański
szkoda gadac... powyzszy artykul mowi sam za siebie