w tym kolowrotku trzeba zwrocic uwage na znaki bo kola zebate od posowu szpuli nie sa okragle i przestawienie o jeden zabek spowoduje uszkodzenie przekladni jest to takie same rozwiazanie jak w Shimano Exage
Tak to wyglada w czesciach:) W tym kolowrotku nalezy zwrocic uwage na eliptyczne kola zebate od posowu szpuli zaznaczone na zdieciu strzalka. Musza byc zamontowane tak zeby znaki namalowane czerwona farba trafily na siebie w innym polozeniu nie przekrecimy korba kolowrotka. Do tego trzeba uwazac na lozysko oporowe bo po sciagnieciu metalowego pierscienia waleczki wypadaja i jest z tym troche zabawy: Tez zaznaczylam na zdieciu:)
Kolowrotek sluzy synowi do delikatnego spiningu okoniowego ewentualnie mozna zastosowac go do splawikowki. Jako nowy juz ma spore luzy ale da sie je zlikwidowac podkladkami i wtedy dziala calkiem znosnie. Hamulec kiepski ale po wymianie tarcz ze starej szpuli od Abu Garcia dziala poprawnie:) Zylke nawija calkiem dobrze jak za takie pieniadze.
Dokrecajac zbyt mocno ta nakretke mozna uszkodzic kolowrotek. Jesli jest spory luz to wyrobilo sie lozysko i podpora piniona. Czesto tak sie dzieje w tanszych kolowrotkach gdzie podpora nie jest lozyskowana tylko zebatka obraca sie bezposrednio w obudowie. do tego moze lozysko miec luz w obudowie.
dzisiaj przyszedł do mnie kołowrotek Spro Super Long Cast Pro 460 przy pierwszy kręceniu chodził dość ciężko ,pare minut kręcenia i jest lepiej.Ale ma minimalny luz na rotorze i przy dolnym położeniu szpuli jet głośniejszy ,przyzwyczajony jestem do Red Arca 400 który chodzi aksamitnie a ten Long Cast to mój pierwszy duży kołowrotek i nie wiem czy ma tak być czy nie?porównując do Reda pracuje inaczej ale czy prawidłowo?
Tego typu kolowrotki w tej cenie maja wszystkie luzy na rotorze i na korbie. Jak jest jeszcze na gwarancji to lepiej nie rozkrecac. A jak po to rozkrecic wyczyscic przesmarowac i skasowac luz na lozyku pod korba. Wystarczy dolozyc odpowiedniej srednicy cienka podkladke. Czasami trzeba kilka razy skrecac i rozkrecac zanim sie wyreguluje odpowiednio. Minimalny luz trzeba zostawic bo zbyt ciasno spasowany bedzie ciezko krecil i szybciej bedzie scierala sie przekladnia.
Witam, mam pytanie, Safina ma łożysko oporowe? bo w opisach nie ma. Pytam się bo zastanawiam się na inspirą tylko brak tego łożyska mnie powstrzymuje od zakupu a to chyba ten sam kolowrotek tylko w innej szacie graficznej.
Witam, mam pytanie, Safina ma łożysko oporowe? bo w opisach nie ma. Pytam się bo zastanawiam się na inspirą tylko brak tego łożyska mnie powstrzymuje od zakupu a to chyba ten sam kolowrotek tylko w innej szacie graficznej.
Tak posiada 3 lozyska kulkowe i jedno oporowe ale w rolce prowadzacej zylke juz nie dali lozyska:)
Tego typu kolowrotki w tej cenie maja wszystkie luzy na rotorze i na korbie. Jak jest jeszcze na gwarancji to lepiej nie rozkrecac. A jak po to rozkrecic wyczyscic przesmarowac i skasowac luz na lozyku pod korba. Wystarczy dolozyc odpowiedniej srednicy cienka podkladke. Czasami trzeba kilka razy skrecac i rozkrecac zanim sie wyreguluje odpowiednio. Minimalny luz trzeba zostawic bo zbyt ciasno spasowany bedzie ciezko krecil i szybciej bedzie scierala sie przekladnia. witam,krótko mówiąc nie będe wpadał w panike,połowie przyszły sezon i zobacze jak się bedzie sprawował w końcu od czegoś jest gwarancja, z drugiej strony ciężko wymagać od dużego kołowrotka za 180zł pracy Red Arca, może po prosu ma tak pracować.Tak ogólnie mam jakąś fobie na punkcie kołowrotków i ich pracy,wędkuje z żoną i kołowrotki muszę kupować podwójnie,ostatnio przyszedł Spro Red Arc 400 dla żony pod obciążeniem w postaci obrotówki nr 3 i główki 10 g chodził ciężko i było czuć pracę przekładni odesłałem go w ramach gwarancji do serwisu.Trwało to długo ale teraz pracuje lepiej (prawdopodobnie smarowanie) porównojąc go do mojego Reda 400 zakupionego rok wcześniej jest gorzej wykonany małe niedociagnięcia w obudowie.No i przygoda ze sławnym Ryobi Zuber 400 kołowrotek dostałem z krzywo wkręconym hamulcem i niedało się wkręcić prawidłowo,i przeokropny luz na rotorze ,choć kołowrotek na "sucho" chodził rewelacyjnie,odesłałem do sklepu pieniądze oddano.Pozdrawiam.
Kolowrotek kolowrotkowi nierowny nawet te same modele potrafia krecic roznie dlatego kupuje tylko w sklepach stacjonarnych i na miejscu sprawdzam jak to pracuje i jakie ma luzy. Powiem jeszcze ze nigdy nie rozlecial mi sie zaden kolowrotek i nie odsylalem na reklamacje, chyba mam szczescie:) O sprzet trzeba dbac i nie wazne ile kosztowal. Jak sie dba i konserwuje to dluzej posluzy.
też wolałbym kupować na miejscu ,tylko u mnie są trzy sklepy wędkarskie i przykładowo taki Spro Red Arc 300 kosztuje 530 zł a to już lekka przesada ,pozdrawiam.
Witam ,
Czy jest jeszcze coś przy tej Safinie Pro gdzie można się pomylić ?
Posiadam Inspirę , a więc klona Safiny Pro , i po przesmarowaniu niestety zaczęło coś obcierać , kołowrotek chodzi dosyć głośno.
Z wałeczkami dałem jakoś sobie radę , koła zębate trafiły na siebie czerwonymi elementami , także nie wiem co może być nie tak.
Jesli wszystko trafilo na swoje miejsce to musi chodzic gladko. Nie ma tam zadnych niespodzianek tylko to lozysko oporowe i przekladnia musi trafic tak jak byla wczesniej ale tam sa czerwone punkciki co ulatwiaja to zadanie. Moze gdzies podkladki zapomniales dac i np. rotor ociera bo jest zbyt nisko?
Podkładki na miejscu , przynajmniej tak wynika z dołączonej instrukcji składania. Tak patrzę na kolegi Safinę , wszystkie elementy identyczne jak u mnie , więc może pozwolę sobię wypisać w punktach jak składałem , może kolega wychwyci jakiś błąd ?
1. Najpierw wszystko rozłożyłem , podobnie jak kolega , bez elementów hamulca , rolki kabłąka itp . - sam "mózg" kołowrotka. 2. Odrazu napisze , że uzywałem smaru Penn"a , więc kwesta niskiej jakości smaru raczej odpada , każdy element myty benzyną ekstrakcyjną i suszony około 12h. 3. I teraz po kolei jak składałem :
a) Koło zębate przekładni , do niego złota podkładka ze śrubką b) na koło nałożyłem suwak , w wystający bolec tego koła c) oś główną zamocowałem śróbką do w/w suwaka d) nad kołem zebatym przekładni zamocowałem czarną zaślepkę trzymającą w/w suwak e) i teraz elementy na tej osi , patrząc od strony rotora -> podkładka , osłona łożyska z 2 śrubkami , łożysko , osłonę łożyska , potem łożysko oporowe z nieszczęsnymi wałeczkami , osłonę tegoż łożyska i na końcu nadziałem to na oś , która potem połączy się z kołem zębatym. Zamontowałem w obudowie , śrubki przykręciłem . Element wystający z łożyska oporowego zgodnie z instrukcją nałożył się na kołeczek od blokady biegów wstecznych . f) i na końcu założyłem duże koło zębate z dwoma łożyskami i podkładką pod większym z nich g) w między czasie zapadka obrotów wstecznych , sprężynka no i obudowa , potem rotor , podkładka pod śrubę , śruba , potem element trzymający szpulę , dwie podkładki plastikowe i sama szpula . Następnie korba, obudowa i gotowe.
To by było na tyle . Jesli chodzi o konserwację kołowrotków to jestem raczej na średnim poziomie , ale tutaj się dziwie bo niby wszystko wygląda w porzadku i zgodnie z instrukcją.Jeśli wszystko tak jak nalezy to obstawiałbym oś , która posuwa duże kołeo zębate , widać ,że jest już troszkę "zużyta" . Jeśli coś napisałem niejasnego niech kolega da znać , najwyżej pokażę też na zdjęciach ten mój proces składania.
Ja bym jeszcze raz sprawdzil ustawienie zebow i sprobowal przestawic o jeden zabek najpierw do przodu a jak bedzie gorzej to do tylu. Moze fabrycznie bylo zle zaznaczone farba? Dziwne bo jak wszystko jest na miejscu a po smarowaniu jest gozej to gdzies jest blad w skladaniu. Najlepiej jeszcze raz rozkrecic i na spokojnie poskladac.
Witam , wczoraj zasiadłem raz jeszcze do mojej Inspirki.
Nasmarowałem nieco gęstszym smarem i teraz jest już prawie wszystko w porządku . Prawie . Podczas wolnego kręcenia jest wszystko ok , ale podczas przyspieszeń w kręceniu czuć wyraźnie na korbce , jak koło zębate o coś zaczepia. Wygląda na to, że chodzi o element do którego jest przykręcona śrubka mocująca oś - jest to wodzik lub suwak jak kto woli. Spotkał się ktoś z czymś takim ? Da radę coś z tym zrobić ?
Identycznie wyglada mechanizm w Anacondzie magic runner nawet mozna zamieniac czesci kolowrotka i wszystko pasuje. A to dlatego ze na jego podstawie powstal Magic runner 1. Kolowrotek na kilka sezonow niestety juz nigdzie nie jest dostepny a szkoda bo solidny mlynek.
czesc czy rozbierałes kiedys mistralla amundsona 3000 mam problem bo zabkuje w jednym miejscu i tak patrze ze on ma okragle kola wiec pomylenie zabkow nie wchodzi w gre, czy to moze byc wida lozyska oporowego tzn az tak moglo sie wyrobic ze w jednej pozycji jest przeskok ?
czesc tak zabkowal kupilem go w ciemno kołowrotek w stanie opłakanym rozebrałem go wymylem w benzynie ekstrakcyjnej bo stary smar wygladał jak masło. Wszystko jest czyste ale nie znalazłem zadnych uszkodzen czy na kołach zebatych czy na slimaku czy na lozysku oporowym wiec sie zastanawiam dlaczego zabkował. Mam 2 taki sam nowy i wszystko w nim chodzi jak w zegareczku a ten kupilem do 2 spina i jak widac sie przejechałem, nigdy wiecej zakupow w ciemno !
Najprawdopodobniej jest juz wyrobiona przekladnia i jedynie mozna kolowrotek przesmarowac i wykasowac luzy za pomoca podkladek dzieki temu zabkowanie powinno sie zmniejszyc ale jak jest mocno zmeczony mechanizm to pomoze to tylko czesciowo. Niestety kupowanie w ciemno raz sie uda a raz nie:)
hey ale ktora przekłądnia jest wyrobiona ? slimakowa ? mam juz schemat przy sobie pozniej go zeskanuje i wrzuce go. Jakbys mi wytlumaczyl gdzie dokładnie sie kasuje luz byłbym wdzieczny. Moze sie go uda uratowac. Ajak nie to bedzie dawca dla kogoś.
aha zauwazylem ze 2 glowne lozyska te co siedza miedzy rotorem sa wyrobione tzn lataja na boki. Czy to tez moze byc ich wina ? za duzy luz i zabkuje ?
Zobacz jeszcze gniazdo gdzie wchodzi łożysko czy aby nie jest również wyrobione.Jeżeli chodzi o ząbkowanie to przyczyn może być wiele np.tak jak napisałeś,może być przez to,aczkolwiek czasami wystarczy dodać jedną podkładkę więcej pod łożysko gdzie jest korbka.Dociśniesz wtedy przekładnie-bynajmniej u mnie tak było.Musisz popatrzeć inaczej nie da rady.
Kolega Thomson86 ma racje przyczyn moze byc wiele ale najlatwiej dopasowac podkladke pod lozysko bo po dodaniu jej przekladnia bedzie lepiej sie zazebiac i powino to troche pomoc. Ale jak juz sa wyrobione gniazda lozysk to praktycznie nic z tym sie nie zrobi.
panowie narazie dzieki za odpowiedzi wieczorem bede składał, przy okazji wrzuce skan schematu kołowrotka. Z tego co widze łożyska nie sa tanie wiec napewno inwestycja w krecioła nie bedzie sie opłacać.
wrzucam obiecany scan instrukcji skladania kurcze zglupialem na zdjeciu sa pokoazane 2 lozyska obok siebie numer 50 wiem ze wczesniej ktos przy tym kreciole majstrowal bo brakuje mi malej roleczki do mechanizmu odchylania kabłaka.
Dokladnie jest tam pokazane ze rotor jest na 2 lozyskach juz gdzies w jakims kolowrotku to widzialem i jest to dobre rozwiazanie bo usztywnia kolowrotek. Pod lozysko 65 daj cienka podkladke tylko musisz tak dopasowac srednice zeby nie bylo zbyt ciasno spasowane bo rozleco sie lozyska i przekladnia. Musisz pozostawic minimalny luz roboczy. Takie podkladki najlepiej wyciagac ze starych kolowwrotkow przeznaczonych do kosza. Mozna dorobic taka podkladke z puszki od piwa i jesli bedzie za ciasno tzo wyciagnac jakas cienka bo przewaznie jest jedna lub kilka podkladek pod tym lozyskiem. Niestety jest to metoda na skrecanie i rozkrecanie az sie dopasuje tak zeby bylo dobrze. Co do brakujacej czesci to sie nie wypowiadam bo nie widze tego ale mozna tez pewnie z czegos dopasowac.
aha zauwazylem ze 2 glowne lozyska te co siedza miedzy rotorem sa wyrobione tzn lataja na boki. Czy to tez moze byc ich wina ? za duzy luz i zabkuje ?
Jak najbardziej. Każdy nadmierny luz może powodować iż części przestają być spasowane i się zazębiają. Brak delikatnego luzy tez dział negatywnie, bo wtedy części o siebie trą i się grzeją. Może wtedy dojść do uszkodzenia/wygięcia rdzenia. Jeśli masz wyrobione gniazda możesz użyć zwykłego aluminiowego pozłotka. Jak zmieści się blaszka ze ścianki puszki po piwie to możesz z tego zrobić taki pierścień zewnętrzny. Lecz trzeba to zrobić dokładnie. To znaczy nie mozesz zbyt dużo jego dać i nie może nigdzie wystawać...
Tak jak Ci Piotr napisał,od siebie dodam,że czasami jak lekko przekładnia się wyrobiła to zabierałem podkładkę z prawej strony łożyska(jeżeli takowa w oryginale jest) i zakładałem ją na lewą stronę tam gdzie jest korbka.Tylko po to aby bardziej spasować przekładnie.Zazwyczaj to pomagało(ale zaznaczam jeżeli jeszcze ta Twoja przekładnia jest w stanie nadającym się do pracy).Aha i tak jak Piotr napisał,że jest to monotonne bo musisz za każdym razem skręcać i rozkręcać w celu dociśnięcia mechanizmu i pozostawieniu nominalnego luzu tzw.""tolerancji"".Skręcaj obudowe na 2 śruby z tym że po przekątnej,nie musisz na wszystkie jak ustawiasz.
Panowie SUKCES !!! złozylem to padło i działa tzn nie zabkuje ładnie kręci została mi jedna bardzo cienka podkladka miedziana. Co do podkladek ze zdjecia widac ze zadna nie idzie miedzy lozyska. Te aluminiowe ida na boki od korbki plus jedna na sam koniec gory rotoru chyba ;) najwieksze problemy ze zlozeniem to zlozenie do kupy rotoru (ktos zle wczesniej zlozyl i dlatego zabkowal;) no i pozniej ustawienie tego plasticzku hamulca (boze kto to wymyslil) ale sie naprodukowalem sprezynka na platiczku ah te chinskie raczki. Zeby nie bylo kolorowo to jest jeden jedyny problem bo jak skladalem to zalewalem tylko oliwa do zawiasow i maszyn do szycia wiecto rzadkie jest ale problem to luz na przekladni tej miedzy korbka, jak docisne korbke do obudowy kreciol chodzi cichutko miodzi ale jak nie dociskam to halasuje. Wiem ze trzeba dac gdzies podkladke ale gdzie dokladnie zeby bylo dobrze ? smar mam cormorana troche gesty ale ponoc dobry, rozkrece jeszcze raz dam smaru i podkladke i mysle ze bedzie ok. Jak to zrobie to chcialbym zobaczyc jak nawija ;) bo to najwazniejsze ;) Dzieki panowie za cenne rady. Acha ten brakujacy element to kawalek tulejki ale nie wiem czy dorobie to czy znajde cos takiego takie cos nietypowe to jest.
Panowie SUKCES !!! złozylem to padło i działa tzn nie zabkuje ładnie kręci została mi jedna bardzo cienka podkladka miedziana. Co do podkladek ze zdjecia widac ze zadna nie idzie miedzy lozyska. Te aluminiowe ida na boki od korbki plus jedna na sam koniec gory rotoru chyba ;) najwieksze problemy ze zlozeniem to zlozenie do kupy rotoru (ktos zle wczesniej zlozyl i dlatego zabkowal;) no i pozniej ustawienie tego plasticzku hamulca (boze kto to wymyslil) ale sie naprodukowalem sprezynka na platiczku ah te chinskie raczki. Zeby nie bylo kolorowo to jest jeden jedyny problem bo jak skladalem to zalewalem tylko oliwa do zawiasow i maszyn do szycia wiecto rzadkie jest ale problem to luz na przekladni tej miedzy korbka, jak docisne korbke do obudowy kreciol chodzi cichutko miodzi ale jak nie dociskam to halasuje. Wiem ze trzeba dac gdzies podkladke ale gdzie dokladnie zeby bylo dobrze ? smar mam cormorana troche gesty ale ponoc dobry, rozkrece jeszcze raz dam smaru i podkladke i mysle ze bedzie ok. Jak to zrobie to chcialbym zobaczyc jak nawija ;) bo to najwazniejsze ;) Dzieki panowie za cenne rady. Acha ten brakujacy element to kawalek tulejki ale nie wiem czy dorobie to czy znajde cos takiego takie cos nietypowe to jest.
Musisz dać tak jak Tobie pisaliśmy-między łożyskiem a kołem zębatym.PS.Oliwa to straszny błąd!Zatrzesz ten kołowrotek po jednym wypadzie.Smar,smar i jeszcze raz smar nic innego.
do tego ze go bylo malo to jeszcze z opilkami metalu
w tym kolowrotku trzeba zwrocic uwage na znaki bo kola zebate od posowu szpuli nie sa okragle i przestawienie o jeden zabek spowoduje uszkodzenie przekladni jest to takie same rozwiazanie jak w Shimano Exage
Teraz cos z niskiej polki cenowej: Okuma Safina Pro SPa-30
Tak to wyglada w czesciach:) W tym kolowrotku nalezy zwrocic uwage na eliptyczne kola zebate od posowu szpuli zaznaczone na zdieciu strzalka. Musza byc zamontowane tak zeby znaki namalowane czerwona farba trafily na siebie w innym polozeniu nie przekrecimy korba kolowrotka. Do tego trzeba uwazac na lozysko oporowe bo po sciagnieciu metalowego pierscienia waleczki wypadaja i jest z tym troche zabawy: Tez zaznaczylam na zdieciu:)
Tutaj widac dokladniej jak wygladaja ( kola ) zebate
Tak wyglada po przesmarowaniu
Kolowrotek sluzy synowi do delikatnego spiningu okoniowego ewentualnie mozna zastosowac go do splawikowki. Jako nowy juz ma spore luzy ale da sie je zlikwidowac podkladkami i wtedy dziala calkiem znosnie. Hamulec kiepski ale po wymianie tarcz ze starej szpuli od Abu Garcia dziala poprawnie:) Zylke nawija calkiem dobrze jak za takie pieniadze.
witam czy jest możliwe zlikwidowanie luzów na rotorze poprzez dokręcenie tej nakrętki,znalazłem to na forum?
Dokrecajac zbyt mocno ta nakretke mozna uszkodzic kolowrotek. Jesli jest spory luz to wyrobilo sie lozysko i podpora piniona. Czesto tak sie dzieje w tanszych kolowrotkach gdzie podpora nie jest lozyskowana tylko zebatka obraca sie bezposrednio w obudowie. do tego moze lozysko miec luz w obudowie.
dzisiaj przyszedł do mnie kołowrotek Spro Super Long Cast Pro 460 przy pierwszy kręceniu chodził dość ciężko ,pare minut kręcenia i jest lepiej.Ale ma minimalny luz na rotorze i przy dolnym położeniu szpuli jet głośniejszy ,przyzwyczajony jestem do Red Arca 400 który chodzi aksamitnie a ten Long Cast to mój pierwszy duży kołowrotek i nie wiem czy ma tak być czy nie?porównując do Reda pracuje inaczej ale czy prawidłowo?
Tego typu kolowrotki w tej cenie maja wszystkie luzy na rotorze i na korbie. Jak jest jeszcze na gwarancji to lepiej nie rozkrecac. A jak po to rozkrecic wyczyscic przesmarowac i skasowac luz na lozyku pod korba. Wystarczy dolozyc odpowiedniej srednicy cienka podkladke. Czasami trzeba kilka razy skrecac i rozkrecac zanim sie wyreguluje odpowiednio. Minimalny luz trzeba zostawic bo zbyt ciasno spasowany bedzie ciezko krecil i szybciej bedzie scierala sie przekladnia.
Witam, mam pytanie, Safina ma łożysko oporowe? bo w opisach nie ma. Pytam się bo zastanawiam się na inspirą tylko brak tego łożyska mnie powstrzymuje od zakupu a to chyba ten sam kolowrotek tylko w innej szacie graficznej.
Witam, mam pytanie, Safina ma łożysko oporowe? bo w opisach nie ma. Pytam się bo zastanawiam się na inspirą tylko brak tego łożyska mnie powstrzymuje od zakupu a to chyba ten sam kolowrotek tylko w innej szacie graficznej.
Tak posiada 3 lozyska kulkowe i jedno oporowe ale w rolce prowadzacej zylke juz nie dali lozyska:)
Tego typu kolowrotki w tej cenie maja wszystkie luzy na rotorze i na korbie. Jak jest jeszcze na gwarancji to lepiej nie rozkrecac. A jak po to rozkrecic wyczyscic przesmarowac i skasowac luz na lozyku pod korba. Wystarczy dolozyc odpowiedniej srednicy cienka podkladke. Czasami trzeba kilka razy skrecac i rozkrecac zanim sie wyreguluje odpowiednio. Minimalny luz trzeba zostawic bo zbyt ciasno spasowany bedzie ciezko krecil i szybciej bedzie scierala sie przekladnia.
witam,krótko mówiąc nie będe wpadał w panike,połowie przyszły sezon i zobacze jak się bedzie sprawował w końcu od czegoś jest gwarancja, z drugiej strony ciężko wymagać od dużego kołowrotka za 180zł pracy Red Arca, może po prosu ma tak pracować.Tak ogólnie mam jakąś fobie na punkcie kołowrotków i ich pracy,wędkuje z żoną i kołowrotki muszę kupować podwójnie,ostatnio przyszedł Spro Red Arc 400 dla żony pod obciążeniem w postaci obrotówki nr 3 i główki 10 g chodził ciężko i było czuć pracę przekładni odesłałem go w ramach gwarancji do serwisu.Trwało to długo ale teraz pracuje lepiej (prawdopodobnie smarowanie) porównojąc go do mojego Reda 400 zakupionego rok wcześniej jest gorzej wykonany małe niedociagnięcia w obudowie.No i przygoda ze sławnym Ryobi Zuber 400 kołowrotek dostałem z krzywo wkręconym hamulcem i niedało się wkręcić prawidłowo,i przeokropny luz na rotorze ,choć kołowrotek na "sucho" chodził rewelacyjnie,odesłałem do sklepu pieniądze oddano.Pozdrawiam.
Kolowrotek kolowrotkowi nierowny nawet te same modele potrafia krecic roznie dlatego kupuje tylko w sklepach stacjonarnych i na miejscu sprawdzam jak to pracuje i jakie ma luzy. Powiem jeszcze ze nigdy nie rozlecial mi sie zaden kolowrotek i nie odsylalem na reklamacje, chyba mam szczescie:) O sprzet trzeba dbac i nie wazne ile kosztowal. Jak sie dba i konserwuje to dluzej posluzy.
też wolałbym kupować na miejscu ,tylko u mnie są trzy sklepy wędkarskie i przykładowo taki Spro Red Arc 300 kosztuje 530 zł a to już lekka przesada ,pozdrawiam.
Witam , Czy jest jeszcze coś przy tej Safinie Pro gdzie można się pomylić ? Posiadam Inspirę , a więc klona Safiny Pro , i po przesmarowaniu niestety zaczęło coś obcierać , kołowrotek chodzi dosyć głośno. Z wałeczkami dałem jakoś sobie radę , koła zębate trafiły na siebie czerwonymi elementami , także nie wiem co może być nie tak.
Jesli wszystko trafilo na swoje miejsce to musi chodzic gladko. Nie ma tam zadnych niespodzianek tylko to lozysko oporowe i przekladnia musi trafic tak jak byla wczesniej ale tam sa czerwone punkciki co ulatwiaja to zadanie. Moze gdzies podkladki zapomniales dac i np. rotor ociera bo jest zbyt nisko?
Podkładki na miejscu , przynajmniej tak wynika z dołączonej instrukcji składania. Tak patrzę na kolegi Safinę , wszystkie elementy identyczne jak u mnie , więc może pozwolę sobię wypisać w punktach jak składałem , może kolega wychwyci jakiś błąd ?
1. Najpierw wszystko rozłożyłem , podobnie jak kolega , bez elementów hamulca , rolki kabłąka itp . - sam "mózg" kołowrotka.
2. Odrazu napisze , że uzywałem smaru Penn"a , więc kwesta niskiej jakości smaru raczej odpada , każdy element myty benzyną ekstrakcyjną i suszony około 12h.
3. I teraz po kolei jak składałem :
a) Koło zębate przekładni , do niego złota podkładka ze śrubką
b) na koło nałożyłem suwak , w wystający bolec tego koła
c) oś główną zamocowałem śróbką do w/w suwaka
d) nad kołem zebatym przekładni zamocowałem czarną zaślepkę trzymającą w/w suwak
e) i teraz elementy na tej osi , patrząc od strony rotora -> podkładka , osłona łożyska z 2 śrubkami , łożysko , osłonę łożyska , potem łożysko oporowe z nieszczęsnymi wałeczkami , osłonę tegoż łożyska i na końcu nadziałem to na oś , która potem połączy się z kołem zębatym. Zamontowałem w obudowie , śrubki przykręciłem . Element wystający z łożyska oporowego zgodnie z instrukcją nałożył się na kołeczek od blokady biegów wstecznych .
f) i na końcu założyłem duże koło zębate z dwoma łożyskami i podkładką pod większym z nich
g) w między czasie zapadka obrotów wstecznych , sprężynka no i obudowa , potem rotor , podkładka pod śrubę , śruba , potem element trzymający szpulę , dwie podkładki plastikowe i sama szpula . Następnie korba, obudowa i gotowe.
To by było na tyle . Jesli chodzi o konserwację kołowrotków to jestem raczej na średnim poziomie , ale tutaj się dziwie bo niby wszystko wygląda w porzadku i zgodnie z instrukcją.Jeśli wszystko tak jak nalezy to obstawiałbym oś , która posuwa duże kołeo zębate , widać ,że jest już troszkę "zużyta" . Jeśli coś napisałem niejasnego niech kolega da znać , najwyżej pokażę też na zdjęciach ten mój proces składania.
Pozdrawiam
Ja bym jeszcze raz sprawdzil ustawienie zebow i sprobowal przestawic o jeden zabek najpierw do przodu a jak bedzie gorzej to do tylu. Moze fabrycznie bylo zle zaznaczone farba? Dziwne bo jak wszystko jest na miejscu a po smarowaniu jest gozej to gdzies jest blad w skladaniu. Najlepiej jeszcze raz rozkrecic i na spokojnie poskladac.
Witam , wczoraj zasiadłem raz jeszcze do mojej Inspirki.
Nasmarowałem nieco gęstszym smarem i teraz jest już prawie wszystko w porządku . Prawie .
Podczas wolnego kręcenia jest wszystko ok , ale podczas przyspieszeń w kręceniu czuć wyraźnie na korbce , jak koło zębate o coś zaczepia. Wygląda na to, że chodzi o element do którego jest przykręcona śrubka mocująca oś - jest to wodzik lub suwak jak kto woli. Spotkał się ktoś z czymś takim ? Da radę coś z tym zrobić ?
Pzdr
Tak dla przypomnienia tematu
Identycznie wyglada mechanizm w Anacondzie magic runner nawet mozna zamieniac czesci kolowrotka i wszystko pasuje. A to dlatego ze na jego podstawie powstal Magic runner 1. Kolowrotek na kilka sezonow niestety juz nigdzie nie jest dostepny a szkoda bo solidny mlynek.
Teraz cos z kolowrotkow spiningowych znany chyba kazdemu Shimano Twin Power 2500FC Japan
Smaru w nowym kolowrotku jak na lekarstwo
Wymiana mazidla na Quantum Hot Sauce
Po przesmarowaniu kolowrotek kreci jeszcze lepiej jak nowy bo byl prawie suchy. Teraz to prawdziwe maselko i wiem ze smarowanie ma odpowiednie.
czesc czy rozbierałes kiedys mistralla amundsona 3000 mam problem bo zabkuje w jednym miejscu i tak patrze ze on ma okragle kola wiec pomylenie zabkow nie wchodzi w gre, czy to moze byc wida lozyska oporowego tzn az tak moglo sie wyrobic ze w jednej pozycji jest przeskok ?
A przed rozbieraniem tez zabkowal?
czesc tak zabkowal kupilem go w ciemno kołowrotek w stanie opłakanym rozebrałem go wymylem w benzynie ekstrakcyjnej bo stary smar wygladał jak masło. Wszystko jest czyste ale nie znalazłem zadnych uszkodzen czy na kołach zebatych czy na slimaku czy na lozysku oporowym wiec sie zastanawiam dlaczego zabkował. Mam 2 taki sam nowy i wszystko w nim chodzi jak w zegareczku a ten kupilem do 2 spina i jak widac sie przejechałem, nigdy wiecej zakupow w ciemno !
Najprawdopodobniej jest juz wyrobiona przekladnia i jedynie mozna kolowrotek przesmarowac i wykasowac luzy za pomoca podkladek dzieki temu zabkowanie powinno sie zmniejszyc ale jak jest mocno zmeczony mechanizm to pomoze to tylko czesciowo. Niestety kupowanie w ciemno raz sie uda a raz nie:)
hey ale ktora przekłądnia jest wyrobiona ? slimakowa ? mam juz schemat przy sobie pozniej go zeskanuje i wrzuce go. Jakbys mi wytlumaczyl gdzie dokładnie sie kasuje luz byłbym wdzieczny. Moze sie go uda uratowac. Ajak nie to bedzie dawca dla kogoś.
aha zauwazylem ze 2 glowne lozyska te co siedza miedzy rotorem sa wyrobione tzn lataja na boki. Czy to tez moze byc ich wina ? za duzy luz i zabkuje ?
aha zauwazylem ze 2 glowne lozyska te co siedza miedzy rotorem sa wyrobione tzn lataja na boki. Czy to tez moze byc ich wina ? za duzy luz i zabkuje ?
Zobacz jeszcze gniazdo gdzie wchodzi łożysko czy aby nie jest również wyrobione.Jeżeli chodzi o ząbkowanie to przyczyn może być wiele np.tak jak napisałeś,może być przez to,aczkolwiek czasami wystarczy dodać jedną podkładkę więcej pod łożysko gdzie jest korbka.Dociśniesz wtedy przekładnie-bynajmniej u mnie tak było.Musisz popatrzeć inaczej nie da rady.
Łożyska są częstą przyczyną ząbkowania,ponieważ jest luz gdzie np.pod lekkim obciążeniem poprostu nie zazębia się jak powinno i wtedy ząbkuje.
Kolega Thomson86 ma racje przyczyn moze byc wiele ale najlatwiej dopasowac podkladke pod lozysko bo po dodaniu jej przekladnia bedzie lepiej sie zazebiac i powino to troche pomoc. Ale jak juz sa wyrobione gniazda lozysk to praktycznie nic z tym sie nie zrobi.
Ale jak juz sa wyrobione gniazda lozysk to praktycznie nic z tym sie nie zrobi.
Dokładnie
panowie narazie dzieki za odpowiedzi wieczorem bede składał, przy okazji wrzuce skan schematu kołowrotka. Z tego co widze łożyska nie sa tanie wiec napewno inwestycja w krecioła nie bedzie sie opłacać.
wrzucam obiecany scan instrukcji skladania kurcze zglupialem na zdjeciu sa pokoazane 2 lozyska obok siebie numer 50 wiem ze wczesniej ktos przy tym kreciole majstrowal bo brakuje mi malej roleczki do mechanizmu odchylania kabłaka.
Dokladnie jest tam pokazane ze rotor jest na 2 lozyskach juz gdzies w jakims kolowrotku to widzialem i jest to dobre rozwiazanie bo usztywnia kolowrotek. Pod lozysko 65 daj cienka podkladke tylko musisz tak dopasowac srednice zeby nie bylo zbyt ciasno spasowane bo rozleco sie lozyska i przekladnia. Musisz pozostawic minimalny luz roboczy. Takie podkladki najlepiej wyciagac ze starych kolowwrotkow przeznaczonych do kosza. Mozna dorobic taka podkladke z puszki od piwa i jesli bedzie za ciasno tzo wyciagnac jakas cienka bo przewaznie jest jedna lub kilka podkladek pod tym lozyskiem. Niestety jest to metoda na skrecanie i rozkrecanie az sie dopasuje tak zeby bylo dobrze. Co do brakujacej czesci to sie nie wypowiadam bo nie widze tego ale mozna tez pewnie z czegos dopasowac.
aha zauwazylem ze 2 glowne lozyska te co siedza miedzy rotorem sa wyrobione tzn lataja na boki. Czy to tez moze byc ich wina ? za duzy luz i zabkuje ?
Jak najbardziej. Każdy nadmierny luz może powodować iż części przestają być spasowane i się zazębiają. Brak delikatnego luzy tez dział negatywnie, bo wtedy części o siebie trą i się grzeją. Może wtedy dojść do uszkodzenia/wygięcia rdzenia.
Jeśli masz wyrobione gniazda możesz użyć zwykłego aluminiowego pozłotka. Jak zmieści się blaszka ze ścianki puszki po piwie to możesz z tego zrobić taki pierścień zewnętrzny. Lecz trzeba to zrobić dokładnie. To znaczy nie mozesz zbyt dużo jego dać i nie może nigdzie wystawać...
Tak jak Ci Piotr napisał,od siebie dodam,że czasami jak lekko przekładnia się wyrobiła to zabierałem podkładkę z prawej strony łożyska(jeżeli takowa w oryginale jest) i zakładałem ją na lewą stronę tam gdzie jest korbka.Tylko po to aby bardziej spasować przekładnie.Zazwyczaj to pomagało(ale zaznaczam jeżeli jeszcze ta Twoja przekładnia jest w stanie nadającym się do pracy).Aha i tak jak Piotr napisał,że jest to monotonne bo musisz za każdym razem skręcać i rozkręcać w celu dociśnięcia mechanizmu i pozostawieniu nominalnego luzu tzw.""tolerancji"".Skręcaj obudowe na 2 śruby z tym że po przekątnej,nie musisz na wszystkie jak ustawiasz.
Panowie SUKCES !!! złozylem to padło i działa tzn nie zabkuje ładnie kręci została mi jedna bardzo cienka podkladka miedziana. Co do podkladek ze zdjecia widac ze zadna nie idzie miedzy lozyska. Te aluminiowe ida na boki od korbki plus jedna na sam koniec gory rotoru chyba ;) najwieksze problemy ze zlozeniem to zlozenie do kupy rotoru (ktos zle wczesniej zlozyl i dlatego zabkowal;) no i pozniej ustawienie tego plasticzku hamulca (boze kto to wymyslil) ale sie naprodukowalem sprezynka na platiczku ah te chinskie raczki. Zeby nie bylo kolorowo to jest jeden jedyny problem bo jak skladalem to zalewalem tylko oliwa do zawiasow i maszyn do szycia wiecto rzadkie jest ale problem to luz na przekladni tej miedzy korbka, jak docisne korbke do obudowy kreciol chodzi cichutko miodzi ale jak nie dociskam to halasuje. Wiem ze trzeba dac gdzies podkladke ale gdzie dokladnie zeby bylo dobrze ? smar mam cormorana troche gesty ale ponoc dobry, rozkrece jeszcze raz dam smaru i podkladke i mysle ze bedzie ok. Jak to zrobie to chcialbym zobaczyc jak nawija ;) bo to najwazniejsze ;) Dzieki panowie za cenne rady. Acha ten brakujacy element to kawalek tulejki ale nie wiem czy dorobie to czy znajde cos takiego takie cos nietypowe to jest.
troche fotek z operacji
Panowie SUKCES !!! złozylem to padło i działa tzn nie zabkuje ładnie kręci została mi jedna bardzo cienka podkladka miedziana. Co do podkladek ze zdjecia widac ze zadna nie idzie miedzy lozyska. Te aluminiowe ida na boki od korbki plus jedna na sam koniec gory rotoru chyba ;) najwieksze problemy ze zlozeniem to zlozenie do kupy rotoru (ktos zle wczesniej zlozyl i dlatego zabkowal;) no i pozniej ustawienie tego plasticzku hamulca (boze kto to wymyslil) ale sie naprodukowalem sprezynka na platiczku ah te chinskie raczki. Zeby nie bylo kolorowo to jest jeden jedyny problem bo jak skladalem to zalewalem tylko oliwa do zawiasow i maszyn do szycia wiecto rzadkie jest ale problem to luz na przekladni tej miedzy korbka, jak docisne korbke do obudowy kreciol chodzi cichutko miodzi ale jak nie dociskam to halasuje. Wiem ze trzeba dac gdzies podkladke ale gdzie dokladnie zeby bylo dobrze ? smar mam cormorana troche gesty ale ponoc dobry, rozkrece jeszcze raz dam smaru i podkladke i mysle ze bedzie ok. Jak to zrobie to chcialbym zobaczyc jak nawija ;) bo to najwazniejsze ;) Dzieki panowie za cenne rady. Acha ten brakujacy element to kawalek tulejki ale nie wiem czy dorobie to czy znajde cos takiego takie cos nietypowe to jest.
Musisz dać tak jak Tobie pisaliśmy-między łożyskiem a kołem zębatym.PS.Oliwa to straszny błąd!Zatrzesz ten kołowrotek po jednym wypadzie.Smar,smar i jeszcze raz smar nic innego.