Witam wszystkich kolegów mam takie pytanie Koszyczek czy sprężyna?
Łowie na wodach stojących nie nastawiając sie na konkretny gatunek ryby
karp,amur,lin,karaś,okoń,płotka to ryby które najczęściej łowie prawie zawsze używam koszyczka ale zastanawiam sie czy sprężyna nie będzie bardziej skuteczna ??????
Ja łowię zawsze z koszyczkiem i wyniki są ok. W tym roku kupiłem dla odmiany kilka sprężyn, ale jak na razie jeszcze się nie przekonałem do wypróbowania.
Łowiłem i łowię koszykiem,kiedyś łowiłem na sprężynę ale pozostałem przy koszyku jakoś jest mi wygodniej napełnić koszyk niż,bawić się ze sprężyną,ale to moje zdanie.
Od wielu lat używam koszyków . Są dostępne w różnych gramaturach , z denkiem lub bez , prostokątne , kwadratowe , trójkątne lub okrągłe . Na rzeke stosuje z kolcami , które lepiej przytrzymują zestaw w nurcie . Zanęnta do sprężyny musi być bardziej kleista żeby nie rozsypała się w czasie wyrzutu . Moim zdaniem zdecydowanie koszyki są lepsze .
Bardzo polecam koszyczki, do sprężyny trzeba dokładnie zrobić zanętę a koszyczek pozwala na lekkie uchybienia. Po za tym jest teraz taki wybór koszyków ze nie ma co męczyć się sprężyna :))
Bardzo polecam koszyczki, do sprężyny trzeba dokładnie zrobić zanętę a koszyczek pozwala na lekkie uchybienia. Po za tym jest teraz taki wybór koszyków ze nie ma co męczyć się sprężyna :))
no własśnie ale jak urwiemy koszyk to wiecej kaski poszło sie.....
ale jestem za koszykiem a poza tym w sprezynie czesto zostaje zaneta i jak kolega wyżej trzeba ją dokładnie robić
Około 20 lat temu jeżdziłem z kolegami po kiju na Rożnów (zalew). Wszyscy łowiliśmy na sprężynę i wyniki były bardziej niż zadowalające, ale wtedy u nikogo nie widziałem koszyczka. Pewnie jeszcze wtedy nie był znany. Teraz łowię na koszyczek, choć podzielam zdanie przedmówcy, że ludzie po 60 uwielbiają sprężynę. Może koszyczek im się plącze.
Ja na przykład zaczynałem moją przygodę wędkarską ze sprężyną ale potem przeszedłem na koszyczki przede wszystkim są dużo wygodniejsze np. w transporcie można odczepić koszyczek i schować całą wędkę do pokrowca bez obawy że koszyczek nie porysuje kija albo narobi coś gorszego, łatwiej sie go napełnia nie budzi się tak rąk i jak napisał przedmówca szybciej się można przestawić do zmiennych warunków pogodowych
Ja Osobiście Łowie Na Koszyczek I Do tego Wędka Z Drgającą szczytówka i powiem szczerze ze lepiej mi się łowi na koszyczek niż na sprężynkę Na Sprężynce mi się często plątał przypon a koszyczek nic bo jest ta rurka antysplontaniowa i toi jest plus łowienia bez problemowego Pozdrawiam Krzysiek..
Witam. W zeszłym roku byłem na zawodach gruntowych. Było 39 zawodników łowiących na dwie wędki. Wszyscy łowili na koszyczki, tylko ja jeden na sprężyny. 76 koszyczków przeciwko 2 sprężynom. Ja wygrałem zawody. Zakładam różne sprężyny, z rurką antysplątaniową lub bez tej rurki, osobiście wolę te drugie. Przyznaję, że koszyczki są prostsze w obsłudze i je także posiadam, ale mam je raczej jako rezerwę. Powyżej jeden z kolegów wspomniał o łowieniu na Zalewie Rożnowskim, ja na tym tam właśnie szlifowałem łowienie na sprężynę choć jestem mieszkańcem województwa lubuskiego (od zawsze). Doświadczenia tego kolegi z pewnością by się przydały autorowi tego postu. Pozdrawiam.
Do sprężyny też można dodać rurkę aby się nie plątało, ja łowię na sprezynę od x lat i na wyniki nie narzekam, do koszyczków jakoś przekonania nie mam .
oczywiscie ze koszyczki sa wygodniejsze i w koszykach mozna pozwolic sobie na wieksza ilosc ziaren w zanecie czego bym nie proponowal w sprzezynach jak nie chcesz zeby ci wypadalo wszystko z niej, co do splatywania sie zestawu na sprezynach nie jestem zdania kolegow co do splatywania sie bo teraz tez produkuja spre z rurkami antysplantaniowymi i sa w tych samych cenach co zwykle, ale koszyk szczeze duzo wygodniejszy. pozdrawiam
Jeżeli chodzi o koszyczek to łatwiej umieścić w nim zanętę z wieksza ilością robaków. koszyczek na bocznym troku to ekstra sprawa, zestaw prawie sie nie plącze,ale przypon musi być dłuższy od troka na którym jest koszyk. Jeżeli chodzi o sprężynę to używałem jej wcześniej kiedy w sklepach nie było koszyków,a plątanie wyeliminowałem stosując bardzo mały przypon max 5 cm.
Jak łowię to łowię na koszyczek , ale wole sprężynę.Można nią dalej rzucać niż koszyczkiem ,ze względu na mniejszy opór powietrza Rzuty są dokładniejsze i więcej nabijesz zanęty na sprężynę niż na koszyk.
Jak łowię to łowię na koszyczek , ale wole sprężynę.Można nią dalej rzucać niż koszyczkiem ,ze względu na mniejszy opór powietrza Rzuty są dokładniejsze i więcej nabijesz zanęty na sprężynę niż na koszyk.
dokładnie jak kolega ale dodam że to co wylatuje z koszyczka to i tak wabi narybek a nie ryby bo to tylko pylek na dnie a sprężyna można oblepić zbitym kitem z atraktorem i tak samo albo lepiej wabi ryby i w dodatku nie zakwasza wody i jeszcze jedno przy połowie leszczy sprężyna jest znacznie skuteczniejsza zwłaszcza na preparowany ryż pod warunkiem że przypon jest nie dłuższy niż 5 cm i nie ma możliwości splątania
...bardzo lubię łowić na koszyczek ale od dłuzszego czasu stosuję metodę połowu ze sprężyną na rurce, robię swoją zanętę bardziej klejącą żeby nie wypadała ze sprężyny i używam krótkich przyponów, wbijam haczyk w sprężynę i po pierwsze nigdy zestaw mi się nie plącze ,po drugie mogę dorzucić takim zestawem dużo dalej niż koszyczkiem, po trzecie kiedy ryby żerują na mojej zanęcie prawie od razu znajdują przynętę i długo na brania nie czekam....
Osobiście jestem zwolennikiem koszyka,czy to na rurce antysplątaniowej,czy na bocznym troku są doskonałe nie plączą się.Uzyskuje nimi doskonałe wyniki.Jednak powrót do sprężyny przy zastosowaniu najnowszych technik wędkowania też się sprawdzają.Zresztą sami wiecie co komu lepiej pasuje,jednak musicie mi przyznać,że nieważne jest jakim podajnikiem podajemy zanętę... najważniejsza jest ZANĘTA!!!
Wiadomo ,że są jakieś reguły.Wiadomo,że nie użyjemy lekkiej sprężyny na rwącej rzece,tym samym nie ma sensu stosowanie stugramowego koszyka na stawie za domem.Zastosowanie przynęty też jest uwarunkowane np uciągiem,czy np charakterystyką łowiska.Na rzeki bardziej doklejone zanęty,natomiast na dno brązowe zastosujemy kolorystycznie dobrana zanętę.Przykładów mógłbym przytoczyć bez liku,lecz wniosek jest ten sam"nie opakowanie jest ważne,a zawartość"
Napisałeś,że nie nastawiasz się na konkretny gatunek,to błąd.Jeżeli skupisz się na jakimś gatunku,zobaczysz,że będziesz uzyskiwać lepsze wyniki.Nie znaczy to,że nie będziesz w tym czasie wyciągać innych ryb,ale to już będzie przyłów.No ale jak zwał tak zwał,przekonasz się że wyniki będą.
Ja zawsze łowiłem na koszyk ale niedawno nad wodą zaryzykowałem i jedną wędkę dałem na koszyk a drugą na fedra z obciążeniem i rurką antysplątaniową (i tak się trochę plątało), i wyniki były bardzo ciekawe rzuty wychodziły mi sprężyną dokładniejsze dodatkowo efekty na fedra 6 brań na koszyczek jedno ryba brała chimerycznie ale zaciąłem 4 karasie wyholowałem 3 wszystko na fedra na koszyczek zero - przypadek nie wiem ale będę eksperymentował zakładając na jedną wędkę fedra na drugą koszyk i zobaczę co się będzie dziać.
Ja zawsze łowiłem na koszyk ale niedawno nad wodą zaryzykowałem i jedną wędkę dałem na koszyk a drugą na fedra z obciążeniem i rurką antysplątaniową (i tak się trochę plątało), i wyniki były bardzo ciekawe rzuty wychodziły mi sprężyną dokładniejsze dodatkowo efekty na fedra 6 brań na koszyczek jedno ryba brała chimerycznie ale zaciąłem 4 karasie wyholowałem 3 wszystko na fedra na koszyczek zero - przypadek nie wiem ale będę eksperymentował zakładając na jedną wędkę fedra na drugą koszyk i zobaczę co się będzie dziać.
też jestem Ślązakiem to wiem że pisząc fedra masz na myśli sprężynę (tak u nas to się nazywa) ale reszta może nie wiedzieć o czym piszesz ale fakt faktem sprężyną (fedrą ) dalej się rzuca zdecydowanie mniejsze opory stawia w powietrzu no i jak by ktoś nie wiedział jest to jeden z najlepszych sposobów na leszcza ,sprężyna krutki przypon max 5 cm hak 10 i dwa ziarnka ryżu preparowanego i każdy lechol wisi
Ja zawsze łowiłem na koszyk ale niedawno nad wodą zaryzykowałem i jedną wędkę dałem na koszyk a drugą na fedra z obciążeniem i rurką antysplątaniową (i tak się trochę plątało), i wyniki były bardzo ciekawe rzuty wychodziły mi sprężyną dokładniejsze dodatkowo efekty na fedra 6 brań na koszyczek jedno ryba brała chimerycznie ale zaciąłem 4 karasie wyholowałem 3 wszystko na fedra na koszyczek zero - przypadek nie wiem ale będę eksperymentował zakładając na jedną wędkę fedra na drugą koszyk i zobaczę co się będzie dziać.
też jestem Ślązakiem to wiem że pisząc fedra masz na myśli sprężynę (tak u nas to się nazywa) ale reszta może nie wiedzieć o czym piszesz ale fakt faktem sprężyną (fedrą ) dalej się rzuca zdecydowanie mniejsze opory stawia w powietrzu no i jak by ktoś nie wiedział jest to jeden z najlepszych sposobów na leszcza ,sprężyna krutki przypon max 5 cm hak 10 i dwa ziarnka ryżu preparowanego i każdy lechol wisi
Wczoraj miałem jeden zestaw przelotowy ze sprężyną (tylko leszcze się wieszały), drugi zestaw koszyk do methody i drgająca (tu się wieszały same karpiki). Ta sama zanęta i pellet 14mm na włosie.
Ja zawsze łowiłem na koszyk ale niedawno nad wodą zaryzykowałem i jedną wędkę dałem na koszyk a drugą na fedra z obciążeniem i rurką antysplątaniową (i tak się trochę plątało), i wyniki były bardzo ciekawe rzuty wychodziły mi sprężyną dokładniejsze dodatkowo efekty na fedra 6 brań na koszyczek jedno ryba brała chimerycznie ale zaciąłem 4 karasie wyholowałem 3 wszystko na fedra na koszyczek zero - przypadek nie wiem ale będę eksperymentował zakładając na jedną wędkę fedra na drugą koszyk i zobaczę co się będzie dziać.
też jestem Ślązakiem to wiem że pisząc fedra masz na myśli sprężynę (tak u nas to się nazywa) ale reszta może nie wiedzieć o czym piszesz ale fakt faktem sprężyną (fedrą ) dalej się rzuca zdecydowanie mniejsze opory stawia w powietrzu no i jak by ktoś nie wiedział jest to jeden z najlepszych sposobów na leszcza ,sprężyna krutki przypon max 5 cm hak 10 i dwa ziarnka ryżu preparowanego i każdy lechol wisi
Ślązakiem chopie jesteś a jeszcze mało widzę znasz kto i czego był prekursorem spręzyny raczej u Was to Cumle bo te spręzyny to od was pochodzą.Dziadek mój Z krwi i kości Ślązakiem był.:-) :-) :-) Fedra sami żeście wymyślili od sprężyny ogólnie i trochę w połączeniu z feederem .Cumla orginalnie po Śląsku.
Ja tam nie używam ani sprężyn ani koszyczków z siatki (koszyczki podwieszane z siatki stosuję tylko do DS ale rzadko max 10 razy w sezonie) ale zdecydowanie częściej łowie na "gruntówkę" z koszykiem żeberkowym
Ślązakiem chopie jesteś a jeszcze mało widzę znasz kto i czego był prekursorem spręzyny raczej u Was to Cumle bo te spręzyny to od was pochodzą.Dziadek mój Z krwi i kości Ślązakiem był.:-) :-) :-) Fedra sami żeście wymyślili od sprężyny ogólnie i trochę w połączeniu z feederem .Cumla orginalnie po Śląsku.
Tak tak trochę od feedera. Nie wiesz co piszesz to się nie kompromituj.
Ślązakiem chopie jesteś a jeszcze mało widzę znasz kto i czego był prekursorem spręzyny raczej u Was to Cumle bo te spręzyny to od was pochodzą.Dziadek mój Z krwi i kości Ślązakiem był.:-) :-) :-) Fedra sami żeście wymyślili od sprężyny ogólnie i trochę w połączeniu z feederem .Cumla orginalnie po Śląsku.
Tak tak trochę od feedera. Nie wiesz co piszesz to się nie kompromituj. Cumla pierwsza spręzyna wymyslona przez Ślązaków kolego .Co z Ciebie za Ślązak jak historii nie znasz przekazywanej z dziada pradziada.Dziad moj robił takie Cumle.Kompromitacja? Właśnie widzę.:-) :-)
Ślązakiem chopie jesteś a jeszcze mało widzę znasz kto i czego był prekursorem spręzyny raczej u Was to Cumle bo te spręzyny to od was pochodzą.Dziadek mój Z krwi i kości Ślązakiem był.:-) :-) :-) Fedra sami żeście wymyślili od sprężyny ogólnie i trochę w połączeniu z feederem .Cumla orginalnie po Śląsku.
Tak tak trochę od feedera. Nie wiesz co piszesz to się nie kompromituj. Cumla pierwsza spręzyna wymyslona przez Ślązaków kolego .Co z Ciebie za Ślązak jak historii nie znasz przekazywanej z dziada pradziada.Dziad moj robił takie Cumle.Kompromitacja? Właśnie widzę.:-) :-)
Słowa nie napisałem o cumli. Nie tylko nie wiesz o czym piszesz, to jeszcze nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. ŻENADA.
Dalej Ślązaki paploki twierdzą że Cumli nie mają.To Wasza tradycja i historia wędkarstwa Połczyniok mój dziadek Ślązak z dziada pradziada wiedział co to cumlok Wy nie?Teraz jest fedra a że z cumla powstała to nic nie znaczy? :-) :-) :-) :-) A po co ja bronię waszej starej tradycji .Jak sami o nią nie dbacie.
Dalej Ślązaki paploki twierdzą że Cumli nie mają.To Wasza tradycja i historia wędkarstwa Połczyniok mój dziadek Ślązak z dziada pradziada wiedział co to cumlok Wy nie?Teraz jest fedra a że z cumla powstała to nic nie znaczy? :-) :-) :-) :-) A po co ja bronię waszej starej tradycji .Jak sami o nią nie dbacie.
A co minie obchodzi tradycja związana z podajnikiem zanęty ? Darek WEŹ ! I co to ma do tematu ? Fedra mom też w aucie , w pisoku , w nożu i w innych ciulstawach , guzik mie interesuje jako majom tradycja . Dla mnie istotne jest , że mój dziadek stary hajer przodowy godoł na to fedra i to je , było i bydzie po ślunsku . Kiery chce może se godać na to cumla ale po co robić z tego hryja ? Niech każdy se to nazywo jak chce , inaczyj ta gotka bydzie do rzici .
Jak w temacie, sprężyna na wody stojące, koszyczek na rzeki. Co do sprężyn, nie nadają się do łowienia, na rzekach o średnim uciągu. Co do wyboru na zbiorniki stojące to jak najbardziej. Jeden z kolegów napisał zachowanie się sprężyny, co do rzutów (Celniejsza na większe odległości). To jest właśnie ten walor sprężyny.
wody stojace - koszyk na głebokie wody sprezyna na lowisko tak do 3m głebokosci inaczej sie zaneta rozleci zanim do dna dotrze - no chyba ze jest przemoczona, ale wtedy niepracuje
opisałem własne doswiadczenia - na głębsza wode stosuje koszyk - łowie czesto na żwirowni gdzie 10 metrów od brzegu jest juz 6m. głębokosci itd..- przy takim łowieniu spręzyna mi sie nie sprawdza - robiłem dla siebie małe testy i wychodzilo z tego ze zaneta w koszyku docierała w nim do dna, a na sprezynie juz nie - oczywiscie przy moim sposobie przyrzadzania zanęty - czyli nieprzemoczonej - natychmiast pracującej z kolei jak jade nad jeziorko gdzie rzuce te 10m. to mam 1,5m głębokosci to doskonale sie mi sprawdza sprężynka -
spoko każdy ma swoje przekonania i nie będziemy tu rozstrzygać. powiem tylko że jeśli łowisz na głębokich łowiskach zawsze możesz dodać do zanęty dodatków które dodadzą jej spoistości oraz dodatków dociążających zanęte w ten sposób napewno zanęta dotrze na dno i ten problem masz z głowy sprężynka wtedy daje rade pozdrawiam
spoko każdy ma swoje przekonania i nie będziemy tu rozstrzygać. powiem tylko że jeśli łowisz na głębokich łowiskach zawsze możesz dodać do zanęty dodatków które dodadzą jej spoistości oraz dodatków dociążających zanęte w ten sposób napewno zanęta dotrze na dno i ten problem masz z głowy sprężynka wtedy daje rade pozdrawiam
dodajesz ciut płatków owsianych i tak zwiąże że zanim na dno kaspijskiego opadnie to dalej będzie trzymać się sprężyny do tego fajny atraktor i kto mówi że trzeba karmić drobnicę ale za to wabi większe sztuki no może poza karpiem bo ten cwaniak jakoś nie chce brać na sprężynę mowa o tych większych
Witam wszystkich kolegów mam takie pytanie Koszyczek czy sprężyna?
Łowie na wodach stojących nie nastawiając sie na konkretny gatunek ryby
karp,amur,lin,karaś,okoń,płotka to ryby które najczęściej łowie prawie zawsze używam koszyczka ale zastanawiam sie czy sprężyna nie będzie bardziej skuteczna ??????
Prosze o pomoc;D
Ja łowię zawsze z koszyczkiem i wyniki są ok. W tym roku kupiłem dla odmiany kilka sprężyn, ale jak na razie jeszcze się nie przekonałem do wypróbowania.
no ja polecam koszyczek ze swojego doświadczenie wiem że bardziej opłaca się koszyczek
No ja też zawsze na koszyczek ale jak widze starszych wędkaży to oni wszyscy używają sprężyn i to ze świetnymi efektami ;p
Łowiłem i łowię koszykiem,kiedyś łowiłem na sprężynę ale pozostałem przy koszyku jakoś jest mi wygodniej napełnić koszyk niż,bawić się ze sprężyną,ale to moje zdanie.
Osobiście używam tylko koszyczków podczas zarzucanie zestaw się nie plącze jak miało to miejsce ze sprężyną a i w napełnianiu jest wygodniejszy
ja tez lowilem na sprezyne, ale koszyczki tak sie nie plącza...
Szczerze polecam koszyczek z rurką antysplątaniową.
Od wielu lat używam koszyków . Są dostępne w różnych gramaturach , z denkiem lub bez , prostokątne , kwadratowe , trójkątne lub okrągłe . Na rzeke stosuje z kolcami , które lepiej przytrzymują zestaw w nurcie . Zanęnta do sprężyny musi być bardziej kleista żeby nie rozsypała się w czasie wyrzutu . Moim zdaniem zdecydowanie koszyki są lepsze .
Bardzo polecam koszyczki, do sprężyny trzeba dokładnie zrobić zanętę a koszyczek pozwala na lekkie uchybienia. Po za tym jest teraz taki wybór koszyków ze nie ma co męczyć się sprężyna :))
Bardzo polecam koszyczki, do sprężyny trzeba dokładnie zrobić zanętę a koszyczek pozwala na lekkie uchybienia. Po za tym jest teraz taki wybór koszyków ze nie ma co męczyć się sprężyna :))
no własśnie ale jak urwiemy koszyk to wiecej kaski poszło sie.....
ale jestem za koszykiem a poza tym w sprezynie czesto zostaje zaneta i jak kolega wyżej trzeba ją dokładnie robić
No ja też zawsze na koszyczek ale jak widze starszych wędkaży to oni wszyscy używają sprężyn i to ze świetnymi efektami ;p
wiesz czemu sprężyny mają bo niema kasy emeryturka mała wiec... zobacz raz napakuje zaciapy do spręzyny i ma na caly dzień -oszczędność pozdrawiam
A różnica jest tylko taka że w razie np zmiany warunków na rzece można szybko wymienić koszyk z inną gramaturą a to się przecież zdarza często!
Około 20 lat temu jeżdziłem z kolegami po kiju na Rożnów (zalew). Wszyscy łowiliśmy na sprężynę i wyniki były bardziej niż zadowalające, ale wtedy u nikogo nie widziałem koszyczka. Pewnie jeszcze wtedy nie był znany. Teraz łowię na koszyczek, choć podzielam zdanie przedmówcy, że ludzie po 60 uwielbiają sprężynę. Może koszyczek im się plącze.
Ja na przykład zaczynałem moją przygodę wędkarską ze sprężyną ale potem przeszedłem na koszyczki przede wszystkim są dużo wygodniejsze np. w transporcie można odczepić koszyczek i schować całą wędkę do pokrowca bez obawy że koszyczek nie porysuje kija albo narobi coś gorszego, łatwiej sie go napełnia nie budzi się tak rąk i jak napisał przedmówca szybciej się można przestawić do zmiennych warunków pogodowych
Ja Osobiście Łowie Na Koszyczek I Do tego Wędka Z Drgającą szczytówka i powiem szczerze ze lepiej mi się łowi na koszyczek niż na sprężynkę
Na Sprężynce mi się często plątał przypon a koszyczek nic bo jest ta rurka antysplontaniowa i toi jest plus łowienia bez problemowego
Pozdrawiam Krzysiek..
Witam.
W zeszłym roku byłem na zawodach gruntowych. Było 39 zawodników łowiących na dwie wędki. Wszyscy łowili na koszyczki, tylko ja jeden na sprężyny. 76 koszyczków przeciwko 2 sprężynom. Ja wygrałem zawody. Zakładam różne sprężyny, z rurką antysplątaniową lub bez tej rurki, osobiście wolę te drugie. Przyznaję, że koszyczki są prostsze w obsłudze i je także posiadam, ale mam je raczej jako rezerwę. Powyżej jeden z kolegów wspomniał o łowieniu na Zalewie Rożnowskim, ja na tym tam właśnie szlifowałem łowienie na sprężynę choć jestem mieszkańcem województwa lubuskiego (od zawsze). Doświadczenia tego kolegi z pewnością by się przydały autorowi tego postu.
Pozdrawiam.
tylko koszyczek i to bez rurki antysplataniowej, a haczyk na bocznym troku. Rurka straszy ryby w momencie brania przynęty !!!!!!! Sprawdziłem.
Koszyczek z łamaną rurką nie sprężyna gdy sie pląta
Do sprężyny też można dodać rurkę aby się nie plątało, ja łowię na sprezynę od x lat i na wyniki nie narzekam, do koszyczków jakoś przekonania nie mam .
oczywiscie ze koszyczki sa wygodniejsze i w koszykach mozna pozwolic sobie na wieksza ilosc ziaren w zanecie czego bym nie proponowal w sprzezynach jak nie chcesz zeby ci wypadalo wszystko z niej, co do splatywania sie zestawu na sprezynach nie jestem zdania kolegow co do splatywania sie bo teraz tez produkuja spre z rurkami antysplantaniowymi i sa w tych samych cenach co zwykle, ale koszyk szczeze duzo wygodniejszy. pozdrawiam
Jeżeli chodzi o koszyczek to łatwiej umieścić w nim zanętę z wieksza ilością robaków. koszyczek na bocznym troku to ekstra sprawa, zestaw prawie sie nie plącze,ale przypon musi być dłuższy od troka na którym jest koszyk. Jeżeli chodzi o sprężynę to używałem jej wcześniej kiedy w sklepach nie było koszyków,a plątanie wyeliminowałem stosując bardzo mały przypon max 5 cm.
Jak łowię to łowię na koszyczek , ale wole sprężynę.Można nią dalej rzucać niż koszyczkiem ,ze względu na mniejszy opór powietrza Rzuty są dokładniejsze i więcej nabijesz zanęty na sprężynę niż na koszyk.
Jak łowię to łowię na koszyczek , ale wole sprężynę.Można nią dalej rzucać niż koszyczkiem ,ze względu na mniejszy opór powietrza Rzuty są dokładniejsze i więcej nabijesz zanęty na sprężynę niż na koszyk.
dokładnie jak kolega ale dodam że to co wylatuje z koszyczka to i tak wabi narybek a nie ryby bo to tylko pylek na dnie a sprężyna można oblepić zbitym kitem z atraktorem i tak samo albo lepiej wabi ryby i w dodatku nie zakwasza wody i jeszcze jedno przy połowie leszczy sprężyna jest znacznie skuteczniejsza zwłaszcza na preparowany ryż pod warunkiem że przypon jest nie dłuższy niż 5 cm i nie ma możliwości splątania
...bardzo lubię łowić na koszyczek ale od dłuzszego czasu stosuję metodę połowu ze sprężyną na rurce, robię swoją zanętę bardziej klejącą żeby nie wypadała ze sprężyny i używam krótkich przyponów, wbijam haczyk w sprężynę i po pierwsze nigdy zestaw mi się nie plącze ,po drugie mogę dorzucić takim zestawem dużo dalej niż koszyczkiem, po trzecie kiedy ryby żerują na mojej zanęcie prawie od razu znajdują przynętę i długo na brania nie czekam....
zdecydowanie koszyk
koszyczek- wieksza wygoda, zestaw sie nie placzesprezyna- wieksza ilosc zanety, cena
Osobiście jestem zwolennikiem koszyka,czy to na rurce antysplątaniowej,czy na bocznym troku są doskonałe nie plączą się.Uzyskuje nimi doskonałe wyniki.Jednak powrót do sprężyny przy zastosowaniu najnowszych technik wędkowania też się sprawdzają.Zresztą sami wiecie co komu lepiej pasuje,jednak musicie mi przyznać,że nieważne jest jakim podajnikiem podajemy zanętę... najważniejsza jest ZANĘTA!!!
Wiadomo ,że są jakieś reguły.Wiadomo,że nie użyjemy lekkiej sprężyny na rwącej rzece,tym samym nie ma sensu stosowanie stugramowego koszyka na stawie za domem.Zastosowanie przynęty też jest uwarunkowane np uciągiem,czy np charakterystyką łowiska.Na rzeki bardziej doklejone zanęty,natomiast na dno brązowe zastosujemy kolorystycznie dobrana zanętę.Przykładów mógłbym przytoczyć bez liku,lecz wniosek jest ten sam"nie opakowanie jest ważne,a zawartość"
Napisałeś,że nie nastawiasz się na konkretny gatunek,to błąd.Jeżeli skupisz się na jakimś gatunku,zobaczysz,że będziesz uzyskiwać lepsze wyniki.Nie znaczy to,że nie będziesz w tym czasie wyciągać innych ryb,ale to już będzie przyłów.No ale jak zwał tak zwał,przekonasz się że wyniki będą.
Ja zawsze łowiłem na koszyk ale niedawno nad wodą zaryzykowałem i jedną wędkę dałem na koszyk a drugą na fedra z obciążeniem i rurką antysplątaniową (i tak się trochę plątało), i wyniki były bardzo ciekawe rzuty wychodziły mi sprężyną dokładniejsze dodatkowo efekty na fedra 6 brań na koszyczek jedno ryba brała chimerycznie ale zaciąłem 4 karasie wyholowałem 3 wszystko na fedra na koszyczek zero - przypadek nie wiem ale będę eksperymentował zakładając na jedną wędkę fedra na drugą koszyk i zobaczę co się będzie dziać.
Ja zawsze łowiłem na koszyk ale niedawno nad wodą zaryzykowałem i jedną wędkę dałem na koszyk a drugą na fedra z obciążeniem i rurką antysplątaniową (i tak się trochę plątało), i wyniki były bardzo ciekawe rzuty wychodziły mi sprężyną dokładniejsze dodatkowo efekty na fedra 6 brań na koszyczek jedno ryba brała chimerycznie ale zaciąłem 4 karasie wyholowałem 3 wszystko na fedra na koszyczek zero - przypadek nie wiem ale będę eksperymentował zakładając na jedną wędkę fedra na drugą koszyk i zobaczę co się będzie dziać.
też jestem Ślązakiem to wiem że pisząc fedra masz na myśli sprężynę (tak u nas to się nazywa) ale reszta może nie wiedzieć o czym piszesz
ale fakt faktem sprężyną (fedrą ) dalej się rzuca zdecydowanie mniejsze opory stawia w powietrzu no i jak by ktoś nie wiedział jest to jeden z najlepszych sposobów na leszcza ,sprężyna krutki przypon max 5 cm hak 10 i dwa ziarnka ryżu preparowanego i każdy lechol wisi
Ja zawsze łowiłem na koszyk ale niedawno nad wodą zaryzykowałem i jedną wędkę dałem na koszyk a drugą na fedra z obciążeniem i rurką antysplątaniową (i tak się trochę plątało), i wyniki były bardzo ciekawe rzuty wychodziły mi sprężyną dokładniejsze dodatkowo efekty na fedra 6 brań na koszyczek jedno ryba brała chimerycznie ale zaciąłem 4 karasie wyholowałem 3 wszystko na fedra na koszyczek zero - przypadek nie wiem ale będę eksperymentował zakładając na jedną wędkę fedra na drugą koszyk i zobaczę co się będzie dziać.
też jestem Ślązakiem to wiem że pisząc fedra masz na myśli sprężynę (tak u nas to się nazywa) ale reszta może nie wiedzieć o czym piszesz
ale fakt faktem sprężyną (fedrą ) dalej się rzuca zdecydowanie mniejsze opory stawia w powietrzu no i jak by ktoś nie wiedział jest to jeden z najlepszych sposobów na leszcza ,sprężyna krutki przypon max 5 cm hak 10 i dwa ziarnka ryżu preparowanego i każdy lechol wisi
Wczoraj miałem jeden zestaw przelotowy ze sprężyną (tylko leszcze się wieszały), drugi zestaw koszyk do methody i drgająca (tu się wieszały same karpiki). Ta sama zanęta i pellet 14mm na włosie.
Ja zawsze łowiłem na koszyk ale niedawno nad wodą zaryzykowałem i jedną wędkę dałem na koszyk a drugą na fedra z obciążeniem i rurką antysplątaniową (i tak się trochę plątało), i wyniki były bardzo ciekawe rzuty wychodziły mi sprężyną dokładniejsze dodatkowo efekty na fedra 6 brań na koszyczek jedno ryba brała chimerycznie ale zaciąłem 4 karasie wyholowałem 3 wszystko na fedra na koszyczek zero - przypadek nie wiem ale będę eksperymentował zakładając na jedną wędkę fedra na drugą koszyk i zobaczę co się będzie dziać.
też jestem Ślązakiem to wiem że pisząc fedra masz na myśli sprężynę (tak u nas to się nazywa) ale reszta może nie wiedzieć o czym piszesz
ale fakt faktem sprężyną (fedrą ) dalej się rzuca zdecydowanie mniejsze opory stawia w powietrzu no i jak by ktoś nie wiedział jest to jeden z najlepszych sposobów na leszcza ,sprężyna krutki przypon max 5 cm hak 10 i dwa ziarnka ryżu preparowanego i każdy lechol wisi
Ślązakiem chopie jesteś a jeszcze mało widzę znasz kto i czego był prekursorem spręzyny raczej u Was to Cumle bo te spręzyny to od was pochodzą.Dziadek mój Z krwi i kości Ślązakiem był.:-) :-) :-) Fedra sami żeście wymyślili od sprężyny ogólnie i trochę w połączeniu z feederem .Cumla orginalnie po Śląsku.
Ja tam nie używam ani sprężyn ani koszyczków z siatki (koszyczki podwieszane z siatki stosuję tylko do DS ale rzadko max 10 razy w sezonie) ale zdecydowanie częściej łowie na "gruntówkę" z koszykiem żeberkowym
Ślązakiem chopie jesteś a jeszcze mało widzę znasz kto i czego był prekursorem spręzyny raczej u Was to Cumle bo te spręzyny to od was pochodzą.Dziadek mój Z krwi i kości Ślązakiem był.:-) :-) :-) Fedra sami żeście wymyślili od sprężyny ogólnie i trochę w połączeniu z feederem .Cumla orginalnie po Śląsku.
Tak tak trochę od feedera. Nie wiesz co piszesz to się nie kompromituj.
Ślązakiem chopie jesteś a jeszcze mało widzę znasz kto i czego był prekursorem spręzyny raczej u Was to Cumle bo te spręzyny to od was pochodzą.Dziadek mój Z krwi i kości Ślązakiem był.:-) :-) :-) Fedra sami żeście wymyślili od sprężyny ogólnie i trochę w połączeniu z feederem .Cumla orginalnie po Śląsku.
Tak tak trochę od feedera. Nie wiesz co piszesz to się nie kompromituj.
Cumla pierwsza spręzyna wymyslona przez Ślązaków kolego .Co z Ciebie za Ślązak jak historii nie znasz przekazywanej z dziada pradziada.Dziad moj robił takie Cumle.Kompromitacja? Właśnie widzę.:-) :-)
sprężyna po naszymu to je fedra. koniec kropka. ;)
Ślązakiem chopie jesteś a jeszcze mało widzę znasz kto i czego był prekursorem spręzyny raczej u Was to Cumle bo te spręzyny to od was pochodzą.Dziadek mój Z krwi i kości Ślązakiem był.:-) :-) :-) Fedra sami żeście wymyślili od sprężyny ogólnie i trochę w połączeniu z feederem .Cumla orginalnie po Śląsku.
Tak tak trochę od feedera. Nie wiesz co piszesz to się nie kompromituj.
Cumla pierwsza spręzyna wymyslona przez Ślązaków kolego .Co z Ciebie za Ślązak jak historii nie znasz przekazywanej z dziada pradziada.Dziad moj robił takie Cumle.Kompromitacja? Właśnie widzę.:-) :-)
Słowa nie napisałem o cumli. Nie tylko nie wiesz o czym piszesz, to jeszcze nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. ŻENADA.
Spoko nie ma sensu się spinac Pany, Darek jest bardziej "śląski" od ślązaków i "angielski" od anglików:):):):)
sprężyna po naszymu to je fedra. koniec kropka. ;)
Tuż TOĆ ! Nima inaczy !
Dalej Ślązaki paploki twierdzą że Cumli nie mają.To Wasza tradycja i historia wędkarstwa Połczyniok mój dziadek Ślązak z dziada pradziada wiedział co to cumlok Wy nie?Teraz jest fedra a że z cumla powstała to nic nie znaczy? :-) :-) :-) :-) A po co ja bronię waszej starej tradycji .Jak sami o nią nie dbacie.
Dalej Ślązaki paploki twierdzą że Cumli nie mają.To Wasza tradycja i historia wędkarstwa Połczyniok mój dziadek Ślązak z dziada pradziada wiedział co to cumlok Wy nie?Teraz jest fedra a że z cumla powstała to nic nie znaczy? :-) :-) :-) :-) A po co ja bronię waszej starej tradycji .Jak sami o nią nie dbacie.
A co minie obchodzi tradycja związana z podajnikiem zanęty ? Darek WEŹ ! I co to ma do tematu ? Fedra mom też w aucie , w pisoku , w nożu i w innych ciulstawach , guzik mie interesuje jako majom tradycja . Dla mnie istotne jest , że mój dziadek stary hajer przodowy godoł na to fedra i to je , było i bydzie po ślunsku . Kiery chce może se godać na to cumla ale po co robić z tego hryja ? Niech każdy se to nazywo jak chce , inaczyj ta gotka bydzie do rzici .
Jaaaa , w sumie ta godka już dawno je do rzici :)
No nie ma co buczeć:-)
Jak w temacie, sprężyna na wody stojące, koszyczek na rzeki. Co do sprężyn, nie nadają się do łowienia, na rzekach o średnim uciągu. Co do wyboru na zbiorniki stojące to jak najbardziej. Jeden z kolegów napisał zachowanie się sprężyny, co do rzutów (Celniejsza na większe odległości). To jest właśnie ten walor sprężyny.
wody stojace - koszyk na głebokie wody
sprezyna na lowisko tak do 3m głebokosci inaczej sie zaneta rozleci zanim do dna dotrze - no chyba ze jest przemoczona, ale wtedy niepracuje
kolego julski nie wprowadzaj ludzi w błąd to co piszesz nie jest prawdą poczytaj sobie na temat sprężyny zanętowej jakie ma zastosowanie.
opisałem własne doswiadczenia - na głębsza wode stosuje koszyk - łowie czesto na żwirowni gdzie 10 metrów od brzegu jest juz 6m. głębokosci itd..- przy takim łowieniu spręzyna mi sie nie sprawdza - robiłem dla siebie małe testy i wychodzilo z tego ze zaneta w koszyku docierała w nim do dna, a na sprezynie juz nie - oczywiscie przy moim sposobie przyrzadzania zanęty - czyli nieprzemoczonej - natychmiast pracującej
z kolei jak jade nad jeziorko gdzie rzuce te 10m. to mam 1,5m głębokosci to doskonale sie mi sprawdza sprężynka -
spoko każdy ma swoje przekonania i nie będziemy tu rozstrzygać. powiem tylko że jeśli łowisz na głębokich łowiskach zawsze możesz dodać do zanęty dodatków które dodadzą jej spoistości oraz dodatków dociążających zanęte w ten sposób napewno zanęta dotrze na dno i ten problem masz z głowy sprężynka wtedy daje rade pozdrawiam
spoko każdy ma swoje przekonania i nie będziemy tu rozstrzygać. powiem tylko że jeśli łowisz na głębokich łowiskach zawsze możesz dodać do zanęty dodatków które dodadzą jej spoistości oraz dodatków dociążających zanęte w ten sposób napewno zanęta dotrze na dno i ten problem masz z głowy sprężynka wtedy daje rade pozdrawiam
dodajesz ciut płatków owsianych i tak zwiąże że zanim na dno kaspijskiego opadnie to dalej będzie trzymać się sprężyny do tego fajny atraktor i kto mówi że trzeba karmić drobnicę ale za to wabi większe sztuki no może poza karpiem bo ten cwaniak jakoś nie chce brać na sprężynę mowa o tych większych