Reklama
  • Franek19872011-11-06 19:44:09

    Witam , mam ostatnim czasem dziwne wrazenie ze jest grono ludzi kturzy nie powinni miec karty wedkaeskiej czasem ze smiechem a czasem z wielkim smutkiem czytam ruzne publikacje , zadawane pytania i chytam sie za glowe myslac kto tym ludziom wydal karte .

  • Piotr 100574 2011-11-06 20:05:33

    :))))

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-06 20:10:24

    Cóż jakie PZW takie egzaminy i tacy "wędkarze". Kiedyś było inaczej. Ja miałem normalny egzamin ze znajomości przepisów. Fakt były tylko trzy pytania ale aby je zaliczyć naprawdę trzeba było znać nie tylko podstawy jak wymiary czy okresy ochronne.

  • Franek1987 2011-11-06 20:18:49

    Otoz to , powinny byc jaies rosszezone te egzaminy,i napewno wielu by nie zdalo... na temat pzw niechce sie wypowiadac ...poraszka

  • Reklama
  • Darek S 2011-11-06 20:19:00

    Witam , mam ostatnim czasem dziwne wrazenie ze jest grono ludzi kturzy nie powinni miec karty wedkaeskiej czasem ze smiechem a czasem z wielkim smutkiem czytam ruzne publikacje , zadawane pytania i chytam sie za glowe myslac kto tym ludziom wydal karte .

    Uprawniony do tego organ...

    Jak zprecyzowane są przepisy w RAPR, czy ktoś ma inne wątpliwości, to takie zadaje pytania.

  • Franek1987 2011-11-06 20:31:10

    Nie chodzi o przepisy choc do niekturych mozna sie przyczepic... Chodzi o ludzi kturzy powinni je znac i jak czegos nierozumieja a maja troche oliwy w glowie powinni je poprawnie interpretowac ... Prawda , bo jesli ktos zadaje pytanie przykadowo ze chce lapac na zywca lnami z oczka wodnego niewymiarowymi to raczej nie mysli ..nie wspominajac juz o gorszych zeczach. Mialem ostanio spiencie na rybach zarybili u nas karpiem dziadki mieli w siatach po 20 30 sztuk takich 32 31 cm czy to jest normalne ,inna sytulacja malolaty lapali na splawik zlapal amura i 35 cm gura 40 i jeden do dtugiego ej to jest klen i chce go w pale ladowac , na szczescie zainterweniowal kolega

  • matador95 2011-11-06 20:33:56

    Ja naleze do pokolenia za ktorego nie bylo egzaminu na karte wedkarska ale rowniez nalezy do rodziny  w ktorej wedkarstwo to tradycja i przed wyrobieniem karty kazano mi przeczytac caly regulamin:) i rowniez jestem za tym zeby przywrocic egzamin.

  • arekde 2011-11-06 20:41:41

    No..temat żeka. To jak by zapytać kto wydaje Prawo Do Jazdy niekturym kierowcom co jerzdzom tragicznie powodując zagrorzenie i nie powinni nigdy jeździć ;-)

    Ot co.

  • Reklama
  • halwwa2804 2011-11-06 21:01:23

    No to kolego teraz przywaliles,żeka,niekturym,jerzdzom:Pnie bede cham i nie napisze co faktycznie o tym mysle...

  • kordeczek 2011-11-06 21:04:14

    Witam , mam ostatnim czasem dziwne wrazenie ze jest grono ludzi kturzy nie powinni miec karty wedkaeskiej czasem ze smiechem a czasem z wielkim smutkiem czytam ruzne publikacje , zadawane pytania i chytam sie za glowe myslac kto tym ludziom wydal karte .

    Problem jest taki że w większych miastach można kupić egzamin w sklepie wędkarskim za 40zł ,a egzamin . JAKI EGZAMIN???????? Do starostwa po Karte za 10 zł i do PZW po znaczki za ponad 200zł i mamy kolejnego nieświadomego z wędką w garści!!!! Mimo to tacy wędkarze i tak są lepsi niż kłusownicy!!!!!!!!

    pozdrawiam i połamania

  • Diablo 2011-11-06 21:17:26

    No to kolego teraz przywaliles,żeka,niekturym,jerzdzom:Pnie bede cham i nie napisze co faktycznie o tym mysle...

    To raczej była ironiczna sugestia do autora żeby zakupił słownik ortograficzny :)

  • SALOMON100 2011-11-07 07:11:39

    oj z tym słownikiem to masz kolego racje hahahaha

  • Reklama
  • ryukon1975 2011-11-07 07:27:30

    Nie chodzi o przepisy choc do niekturych mozna sie przyczepic... Chodzi o ludzi kturzy powinni je znac i jak czegos nierozumieja a maja troche oliwy w glowie powinni je poprawnie interpretowac ... Prawda , bo jesli ktos zadaje pytanie przykadowo ze chce lapac na zywca lnami z oczka wodnego niewymiarowymi to raczej nie mysli ..nie wspominajac juz o gorszych zeczach. Mialem ostanio spiencie na rybach zarybili u nas karpiem dziadki mieli w siatach po 20 30 sztuk takich 32 31 cm czy to jest normalne ,inna sytulacja malolaty lapali na splawik zlapal amura i 35 cm gura 40 i jeden do dtugiego ej to jest klen i chce go w pale ladowac , na szczescie zainterweniowal kolega



    Prawda ale....
    Co ma karta czy egzamin do tego że ktoś bierze 30 niewymiarowych ryb? Przecież oni wiedzą że łamią przepisy ale wiedzą też że nie spadną na nich z tego powodu żadne konsekwencje.
    U mnie jest tak samo,jedni są etyczni i rozumni ,inni to wór bez dna na rybie mięso bez względu na wymiary,limity,okresy ochronne.Jednak rzeka to nie ulica,łamiąc przepisy drogowe liczy się taka osoba z karą i myślenie jej się włącza, nad wodą jest bezkarny i bezmyślny.

  • Franek1987 2011-11-07 09:12:55

    Tak oczywiscie tu kolega ma racje tyczac sie tego przykladu , ale jest tez wiele iinych sytulacj swiadczacych o niewiedzy wedkarza ... Tak czy inaczej mojim zdaniem powinno sie zaoszczyc w jakims stopniu wydawanie kart i bardziej karac tych lamioncych regulamin ... wina jak zawsze jest gdzies po srodku

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 09:14:59

    Egzaminy to jedna rzecz, a interesowanie się przepisami wędkarskimi, które co jakiś czas ulegają korektom, to już inna sprawa. Co z tego, ze ktoś uczciwie i bezbłędnie zdał egzamin na Kartę 20, 10, czy 5 lat temu, jak jego świadomość i wiedza przepisów zatrzymała się na etapie egzaminu, opartego niejednokrotnie na nieaktualnych już danych, a na nowe przepisy, poprawiane przepisy, nowości i poprawki w RAPR, ich wiedza już jest odporna. Mam na ten temat tyciu większe pojęcie niż wiele osób, a to z prostej przyczyny- SSR. Wczoraj uśmiech z twarzy wędkarza z dwudziestoletnim stażem w PZW szybko zniknął, kiedy go uświadomiłem, że szczupaki można zabierać tylko DWA, a poza tym one muszą mieć OD 50 cm a nie 32, 34, 35, i 39 cm. W siatce miał ich cztery, a miał zamiar jeszcze dołowić i zamrozić na Wigilię........ Komentarz zbędny.

  • Franek1987 2011-11-07 09:19:40

    Jezeli sie ktos wysili ras w roku zakupi regulamin badz sprawdzi w internecie gdzie kolwiek zmiany jakie w nim zaszly nikomu sie nic nie stanie ja wedkuje od ponad 10 lat i uaktulaniam swoje wiadomosci . a Szczupaka takiego spika to by mi se serce krajalo jak bym mial go wziasc

  • Franek1987 2011-11-07 09:19:43

    Jezeli sie ktos wysili ras w roku zakupi regulamin badz sprawdzi w internecie gdzie kolwiek zmiany jakie w nim zaszly nikomu sie nic nie stanie ja wedkuje od ponad 10 lat i uaktulaniam swoje wiadomosci . a Szczupaka takiego spika to by mi se serce krajalo jak bym mial go wziasc

  • Reklama
  • JaroDaw 2011-11-07 09:28:04

    Właśnie... wszystko zależy od chęci. Żadną sztuką jest zdać egzamin na KW, bo wystarczy kilka-kilkanaście razy przeczytać RAPR ( jeśli czegoś nie rozumiemy szukamy interpretacji w sieci), potem pooglądać plansze z rybami i egzamin zdany. Sztuką jest potem, nad wodą, umieć je stosować i do tego właśnie są potrzebne chęci. Co z tego że ktoś, zda rygorystyczny egzamin, ma RAPR w jednym palcu, jeśli ma go w d..e ? 

  • JaroDaw 2011-11-07 09:38:32

    Najprostszy przykład:Skoro każdy Polak, który skończył 4lata już wie że nie należy śmiecić, że papierki po lodach wrzuca się do kosza, to czemu na chodnikach, parkach, ulicach Polskich miast jest tyle śmieci ? Specjalnie już o brzegach rzek i jezior nie wspominam . Wystarczy chcieć, a reszta sama przyjdzie. Nie znasz ryby, nie znasz jej wymiaru lub okresu?, trudno, rybę wypuść i idź się pouczyć . No ale przecie się musi zwrócić .. ;/

  • zbynio5o 2011-11-07 09:50:27

    Egzaminy to jedna rzecz, a interesowanie się przepisami wędkarskimi, które co jakiś czas ulegają korektom, to już inna sprawa. Co z tego, ze ktoś uczciwie i bezbłędnie zdał egzamin na Kartę 20, 10, czy 5 lat temu, jak jego świadomość i wiedza przepisów zatrzymała się na etapie egzaminu, opartego niejednokrotnie na nieaktualnych już danych, a na nowe przepisy, poprawiane przepisy, nowości i poprawki w RAPR, ich wiedza już jest odporna. Mam na ten temat tyciu większe pojęcie niż wiele osób, a to z prostej przyczyny- SSR. Wczoraj uśmiech z twarzy wędkarza z dwudziestoletnim stażem w PZW szybko zniknął, kiedy go uświadomiłem, że szczupaki można zabierać tylko DWA, a poza tym one muszą mieć OD 50 cm a nie 32, 34, 35, i 39 cm. W siatce miał ich cztery, a miał zamiar jeszcze dołowić i zamrozić na Wigilię........ Komentarz zbędny.


    Ci psełdowędkarze bardzo dobrze wiedzą co robią a udają idiotów. Nie trudno sobie wyobrazić, ile takich szczupaczków padło w ich "karierze" wędkarskiej, dziesiątki albo setki. Mięsiarstwo i brak systematycznych kontroli powoduje ten proceder.  Takim, powinno sie zawieszać członkostwo dożywotnio !!!   Puki Pzw na takich nie ma skutecznego bata,  Panowie miejmy oczy otwarte i piętnujmy takie postępowanie na swoich łowiskach bo niedługo to Nasze chobby zamieni sie w koszmar.  Wodom Cześć !


  • dendrobena 2011-11-07 10:05:55

    Nie zgadzam się z opinią kol. że to wina PZW. Prawda jest taka że jaka komisja egzaminacyjna w danym kole takie egzaminy. Samo zdanie egzaminu nie czyni z nikogo znawcy RAPR. Mimo że za zdanie egzaminu wpływają do koła pieniądze , jestem za jedną komisją egzaminacyjną przy ZOPZW. Przy okazji zdawanie egzaminu było by/zakladam/ bezstronne. Ponadto ranga egzaminu dopingowała by do głębszego zapoznania się z jego treścią. Pozdrawiam.

  • zbynio5o 2011-11-07 10:17:05

    Jeżeli Pani odpowiada na mój post, to prosze zwrócić uwage że ja pisze o czymś innym.

    Nie o egzaminach, tylko o świadomym nie przestrzeganiu regulaminu ( kłusownictwie)

  • dendrobena 2011-11-07 10:21:58

    Przepraszam. To odpowiedź na post kol.Tomas81.

  • JKarp 2011-11-07 10:25:05

    Nie zgadzam się z opinią kol. że to wina PZW. Prawda jest taka że jaka komisja egzaminacyjna w danym kole takie egzaminy. Samo zdanie egzaminu nie czyni z nikogo znawcy RAPR. Mimo że za zdanie egzaminu wpływają do koła pieniądze , jestem za jedną komisją egzaminacyjną przy ZOPZW. Przy okazji zdawanie egzaminu było by/zakladam/ bezstronne. Ponadto ranga egzaminu dopingowała by do głębszego zapoznania się z jego treścią. Pozdrawiam.
    Cześć
    I to jest dobry pomysł. Jeśli na prawko możemy pojechać gdzieś tam żeby zdać to może na kartę należałoby jechać do okręgu.
    Fakt, że trzeba śledzić przepisy na bieżąco jak przepisy ruchu drogowego.
    Janusz JKarp

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 10:44:19

    Moim zdaniem NAJWAŻNIEJSZĄ sprawa jest absolutny zakaz i zlikwidowanie praktyk wydawania Karty Wędkarskiej w sklepach czy innych miejscach poza PZW. To jest dla mnie niezrozumiały i absolutnie niedopuszczalny proceder. Natomiast kwestia zdawania egzaminów TYLKO w Okręgu PZW jest moim zdaniem sporym utrudnieniem i przeszkodą szczególnie finansową dla wielu kandydatów do otrzymania Karty Wędkarskiej. A to dlatego, ze Okręgi mieszczą się zazwyczaj w dużych miastach, tak więc pojawia się tu problem z dojazdem do takowych oddalonych nawet o ponad 100 km od miejsc zamieszkania chcących zdawać egzaminy. A zdają również dzieciaki 14-letnie. Po prostu procedury egzaminacyjne powinny być zaostrzone i egzamin nie ma prawa być robiony "na odwal", bo ktoś tam z komisji nie ma czasu, nie chce mu się siedzieć na egzaminie etc. Jeżeli kandydat mieszka w mieście z siedzibą Okręgu PZW, to ma egzamin w Okręgu, jeśli nie, to w kole PZW, ALE NIE SWOIM. Wilk syty i owca uśmiechnięta :)

  • JKarp 2011-11-07 10:52:31

    Cześć
    Też dobry pomysł żeby zdać egzamin w innym kole.  Ale też może być problem z dojazdem he he
    Wiesz Maciek, co przychodzi łatwo jest niedoceniane.
    Janusz JKarp

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 12:29:17

    A może PZW ma właśnie taką koncepcje. Kasa jest kasa niech zdaje kto chce czy ktoś zna przepisy czy też nie co za różnica, po co mu wiedziec ile wynosi wymiar ochronny lina czy też węgorza czy sandacza przecież tych ryb już prawie nie ma w wodach PZW .

  • Franek1987 2011-11-07 12:34:16

    No wlasnie bo jak by je coniekturzy znali wymiary i przestrzegali regulaminu to i ryba by byla ... Czemu na zachodzie jest inaczej Bylem w Austri i lowiska sa bogate w ryby i nietrzeba sie tyle tudzic z tym ze tam wedkarze wypuszczaja ryby bo jak ma ochote zjesc to idzie i kupuje w sklepie....

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 12:49:57

    No wlasnie bo jak by je coniekturzy znali wymiary i przestrzegali regulaminu to i ryba by byla ... Czemu na zachodzie jest inaczej Bylem w Austri i lowiska sa bogate w ryby i nietrzeba sie tyle tudzic z tym ze tam wedkarze wypuszczaja ryby bo jak ma ochote zjesc to idzie i kupuje w sklepie....

    Proponuję wrócić do tematu, gdy płace w Polsce będą takie jak w Austrii (czyli relatywnie 4 razy większe niż obecnie w Polsce). Póki co nie dziwię się, że u nas jest tak jak jest... niestety.

  • Franek1987 2011-11-07 13:04:27

    Ok Polska to nie Austria ale to nie znaczy by brac calom siate ryb do domu i upychac je w juz zapelnionym i tak zamrazalniku ... a puzniej placze ze ryby niema :-/

  • pawelz 2011-11-07 13:25:20

    No wlasnie bo jak by je coniekturzy znali wymiary i przestrzegali regulaminu to i ryba by byla ... Czemu na zachodzie jest inaczej Bylem w Austri i lowiska sa bogate w ryby i nietrzeba sie tyle tudzic z tym ze tam wedkarze wypuszczaja ryby bo jak ma ochote zjesc to idzie i kupuje w sklepie....

    Proponuję wrócić do tematu, gdy płace w Polsce będą takie jak w Austrii (czyli relatywnie 4 razy większe niż obecnie w Polsce). Póki co nie dziwię się, że u nas jest tak jak jest... niestety.


    Chcesz przez to powiedziec ze u nas lowi sie ryby z biedy ?. Ze pakuje sie do siatki dlatego, ze nie stac nas na kupno ryb w sklepie ?. Ze po prostu wedkarstwo to najtanszy sposob na zdobycie pozywienia ?.

    A rzeczywiscie wracajac do egaminow. Jak juz wczesniej wspominalem. Sa kompletnie niepotrzebne. Nic nie daja (a juz na 100% zadnej gwarancji ze delikwent jadac na ryby nie popelni wykroczenia).
    Po pierwsze kazdy okreg moze sobie dowolnie ustalac przepisy (zaostrzac). Przepisy zmieniaja sie ciagle. Egzaminy sa jakie sa. Nie trzeba byc orlem, zeby dojsc do wniosku ze to farsa. Wystarczy przeczytac wiekszosc pytan odnosnie przepisow na tym forum.
    Wedkarz idac na ryby ma obowiazek stosowania sie do aktualnie panujacych na lowisku przepisow a nie do regulaminu RAPR. A jak to zrobi, to jego sprawa. Moze poczytac przed samymi rybami, moze wypuszczac ryby nie bedac pewnym ich wymiaru czy okresu. Itp itd. A jesli nie zapozna sie z przepisami na danym lowisku to powinna spotkac go dotkliwa kara. I tyle w temacie.

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 14:13:10

    No wlasnie bo jak by je coniekturzy znali wymiary i przestrzegali regulaminu to i ryba by byla ... Czemu na zachodzie jest inaczej Bylem w Austri i lowiska sa bogate w ryby i nietrzeba sie tyle tudzic z tym ze tam wedkarze wypuszczaja ryby bo jak ma ochote zjesc to idzie i kupuje w sklepie....

    Proponuję wrócić do tematu, gdy płace w Polsce będą takie jak w Austrii (czyli relatywnie 4 razy większe niż obecnie w Polsce). Póki co nie dziwię się, że u nas jest tak jak jest... niestety.


    Chcesz przez to powiedziec ze u nas lowi sie ryby z biedy ?. Ze pakuje sie do siatki dlatego, ze nie stac nas na kupno ryb w sklepie ?. Ze po prostu wedkarstwo to najtanszy sposob na zdobycie pozywienia ?.

    A rzeczywiscie wracajac do egaminow. Jak juz wczesniej wspominalem. Sa kompletnie niepotrzebne. Nic nie daja (a juz na 100% zadnej gwarancji ze delikwent jadac na ryby nie popelni wykroczenia).
    Po pierwsze kazdy okreg moze sobie dowolnie ustalac przepisy (zaostrzac). Przepisy zmieniaja sie ciagle. Egzaminy sa jakie sa. Nie trzeba byc orlem, zeby dojsc do wniosku ze to farsa. Wystarczy przeczytac wiekszosc pytan odnosnie przepisow na tym forum.
    Wedkarz idac na ryby ma obowiazek stosowania sie do aktualnie panujacych na lowisku przepisow a nie do regulaminu RAPR. A jak to zrobi, to jego sprawa. Moze poczytac przed samymi rybami, moze wypuszczac ryby nie bedac pewnym ich wymiaru czy okresu. Itp itd. A jesli nie zapozna sie z przepisami na danym lowisku to powinna spotkac go dotkliwa kara. I tyle w temacie.


    Spokojnie Paweł, nie generalizuj. Nie pisałem o wszystkich. Zauważam, że po prostu są tacy ludzie w naszym kochanym kraju. Ty, ja czy wielu innych wędkarzy nazywa ich mięsiarzami, tak jest i póki co to się nie zmieni. Nawet jak łowią oni zgodnie z przepisami to po złowieniu limitu lub 5 kg pędzą z rybami do domu i z powrotem nad łowisko... póki bierze! Ilu z nas widziało w swoim życiu tłumek "wędkarzy" stojących nad brzegiem rzeczki czy jeziora, kazdy z siatą pełną ryb, rybek i rybeczek, które dopiero co wpuszczono do łowiska (w ramach zarybień) lub też uciekły one z hodowli. Trza się przecież nachapać ... póki biorą! Po prostu kolego, potrzeba czasu, to pokolenie musi niestety "wyginąć", by było nad naszymi wodami normalnie.

    ... a powodów na to, że tak jest, jest wiele, to nie tylko bieda, głupota, brak perspektywistycznego myślenia czy zwykła ludzka zachłanność...

    Co do egzaminów na kartę wędkarską ... bardzo dziwi mnie to, w jak wielu komisjach (organizowanych zwykle w zarządach koł PZW) egzaminuje się z przepisów związkowych czyli RAPRu, a nie przepisów "ogólnokrajowych" ... w szczególności  przepisów dotyczących amatorskiego połowu ryb zawartych w ustawie o rybactwie śródlądowym i przepisach rozporządzeń wykonawczych, które wydano na jej podstawie.

    pozdrawiam

  • pawelz 2011-11-07 14:46:25

    Wlasnie o to mi chodzilo. To nie bieda robi z ludzi miesiarzy, ale glupota, zachlannosc i proznosc.


    A co do karty, to powiedz mi po co egzaminy z przepisow ogolnokrajowych. Po co mi wogole wiedza np. na temat sprzetu muchowego zawartego w RAPR. Po co mi wiedza na temat troci, okresu ochronnego, wymiarow itp skoro ja np lowie wylacznie na jeziorach mazurskich i nie mam ochoty poki co lowic troci. A jesli zlowie cos co by ja przypominalo, a nie bede w 100% pewien czy moge to cos zabrac zgodnie z prawem, to wypuszcze. A jesli przyjdzie mi ochota lowic ta rybe, to sie naucze i doczytam przepisy z nia zwiazane. Po co mi wiedza na temat szczupaka, skoro w danym roku bede lowil (tak mam w planach) wylacznie na splawik, a lowiac w razie czego szczupaka, wypuszcze go.
    Powiem , ze ja obecnie nie znam co najmniej polowy wymiarow ochronnych gatunkow ryb. I kompletnie mi to do niczego nie potrzebne. I jestem pewien, ze z tego tytulu w zyciu mandatu nie zaplace.

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 15:17:29

    Wlasnie o to mi chodzilo. To nie bieda robi z ludzi miesiarzy, ale glupota, zachlannosc i proznosc.


    A co do karty, to powiedz mi po co egzaminy z przepisow ogolnokrajowych. Po co mi wogole wiedza np. na temat sprzetu muchowego zawartego w RAPR. Po co mi wiedza na temat troci, okresu ochronnego, wymiarow itp skoro ja np lowie wylacznie na jeziorach mazurskich i nie mam ochoty poki co lowic troci. A jesli zlowie cos co by ja przypominalo, a nie bede w 100% pewien czy moge to cos zabrac zgodnie z prawem, to wypuszcze. A jesli przyjdzie mi ochota lowic ta rybe, to sie naucze i doczytam przepisy z nia zwiazane. Po co mi wiedza na temat szczupaka, skoro w danym roku bede lowil (tak mam w planach) wylacznie na splawik, a lowiac w razie czego szczupaka, wypuszcze go.
    Powiem , ze ja obecnie nie znam co najmniej polowy wymiarow ochronnych gatunkow ryb. I kompletnie mi to do niczego nie potrzebne. I jestem pewien, ze z tego tytulu w zyciu mandatu nie zaplace.

    Powiem wprost, nie potrafię ci odpowiedzieć na twoje pytania.

    Uważam, że założenia podobne do twoich, może przyjąć wędkarz, który już ww. egzamin zdał. Nie wyobrażam sobie egzaminu na kartę wędkarską w stylu: "Zanim zaczniemy egzamin, pozwolę sobie zadać jedno dyskretne pytanie .... Na jakich łowiskach zamierza szanowny kolega wędkować, jaką metodą i na połów jakich gatunków ryb się kolega nastawia? Udzielenie odpowiedzi jest dobrowolne, przy czym zaznaczam, że ich udzielenie znacząco ułatwi komisji zadawanie pytań ..."

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 15:22:59

    To po co łapiesz idż i sobie kup , a nie wypisuj bzdur !!!!!!!

  • Franek1987 2011-11-07 15:25:54

    Ja lapie dla przyjemnosci , moze Ty lapiesz dla jedzenia to moze teraz trzeba isc do lasu i polowac na miencho przeciesz sobie nie kupisz!!!

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 15:34:50

    Ja lapie dla przyjemnosci , moze Ty lapiesz dla jedzenia to moze teraz trzeba isc do lasu i polowac na miencho przeciesz sobie nie kupisz!!!



    Jak to przeczyta kol. Maciek, to dostaniesz po łapach za ... łapanie :D

    ... pewnie za "miencho" również.

    pozdrawiam

  • pawelz 2011-11-07 15:37:45

    Wlasnie o to mi chodzilo. To nie bieda robi z ludzi miesiarzy, ale glupota, zachlannosc i proznosc.


    A co do karty, to powiedz mi po co egzaminy z przepisow ogolnokrajowych. Po co mi wogole wiedza np. na temat sprzetu muchowego zawartego w RAPR. Po co mi wiedza na temat troci, okresu ochronnego, wymiarow itp skoro ja np lowie wylacznie na jeziorach mazurskich i nie mam ochoty poki co lowic troci. A jesli zlowie cos co by ja przypominalo, a nie bede w 100% pewien czy moge to cos zabrac zgodnie z prawem, to wypuszcze. A jesli przyjdzie mi ochota lowic ta rybe, to sie naucze i doczytam przepisy z nia zwiazane. Po co mi wiedza na temat szczupaka, skoro w danym roku bede lowil (tak mam w planach) wylacznie na splawik, a lowiac w razie czego szczupaka, wypuszcze go.
    Powiem , ze ja obecnie nie znam co najmniej polowy wymiarow ochronnych gatunkow ryb. I kompletnie mi to do niczego nie potrzebne. I jestem pewien, ze z tego tytulu w zyciu mandatu nie zaplace.

    Powiem wprost, nie potrafię ci odpowiedzieć na twoje pytania.

    Uważam, że założenia podobne do twoich, może przyjąć wędkarz, który już ww. egzamin zdał. Nie wyobrażam sobie egzaminu na kartę wędkarską w stylu: "Zanim zaczniemy egzamin, pozwolę sobie zadać jedno dyskretne pytanie .... Na jakich łowiskach zamierza szanowny kolega wędkować, jaką metodą i na połów jakich gatunków ryb się kolega nastawia? Udzielenie odpowiedzi jest dobrowolne, przy czym zaznaczam, że ich udzielenie znacząco ułatwi komisji zadawanie pytań ..."


    Dlatego egzaminy uwazam za bezsensowne. Nie daja kompletnie nic, poza dodatkowa biurokracja. A jakiez moze byc zdziwienie swiezo upieczonego adepta ktory po udanym egzaminie dostaje mandat za zabrana 13 cm plotke z lowiska (bo jest to jak najbardziej mozliwe).
    Wedkarz idac na ryby ma obowiazek znac przepisy obowiazujace na danym lowisku. I tyle. Zaden egzamin tu nie ma nic do rzeczy.

  • Franek1987 2011-11-07 15:38:47

    Jesli za pisownie to nie rusza mnie to mam dyslekcje i niewstydze sie tego ..... ale jesli komus to koli w oczy to przepraszam

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 15:48:53

    Egzaminów nie wolno uważać za niepotrzebne.Za niepotrzebne należy uważać kumoterstwo przy ich zdawaniu.A karty wędkarskiej nie wydaje egzaminator . Egzaminator wydaje zaświadczenie o zdanym egzaminie. I tu jest najgorsze to, że za flaszkę można zdać egzamin!!!!!Karty wydaje urząd - bez możliwości ponownego egzaminowania delikwenta . Mając zaufanie do papierka egzaminacyjnego.A nie znajomość regulaminu P.Z.W. to tylko niechlujstwo wędkarza.Pozdro.

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 16:00:21

    Jesli za pisownie to nie rusza mnie to mam dyslekcje i niewstydze sie tego ..... ale jesli komus to koli w oczy to przepraszam





    Tu nie chodzi o to, czy Ty się wstydzisz, czy nie, i czy masz dysleksję, czy dysgrafię, czy wagarowałeś na lekcjach polskiego, ale o to, że internet daje nam wszystkim możliwości poprawnego pisania poprzez pomocne w tym programy z edytorami tekstów. Nikt Ciebie za to nie krytykuje i nie będzie tu krytykował czy poniżał, jedynie zostałeś subtelnie poinformowany o poprawności pisowni na forum. Piszą tu z nami nawet 9-letnie dzieci i starają się pisać poprawnie, postaraj się i Ty. 

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 16:01:20

    Jesli za pisownie to nie rusza mnie to mam dyslekcje i niewstydze sie tego ..... ale jesli komus to koli w oczy to przepraszam

    Jak masz dysleksję, to nie masz za co przepraszać kolego. Z drugiej strony, wiedząc że ją masz, dobrze byłoby używać narzędzia "autokorekta".

     

    pozdrawiam

  • Franek1987 2011-11-07 16:09:20

    Dziekuje i przepraszam postaram sie pisac poprawnie

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 16:15:08

    Dziekuje i przepraszam postaram sie pisac poprawnie



    Bardzo dziękujemy. Pozdrawiam.

  • krisskowron 2011-11-07 18:18:28

    Panie Mastiff vel "tyciu większe pojęcie" - a od kiedy to karty wędkarskie wydaje się w sklepach...? Karty wędkarskie, na podstawie stosownego zaświadczenia o zdaniu egzaminu organizowanego przez ustawowo zdefiniowaną organizację wędkarską wydaje miejscowo właściwy starosta (w praktyce z up. starosty pracownik starostwa powiatowego). Miałem już nie zabierać głosu na tym forum- tak sobie obiecałem -  zważywszy na powszechny tu, powalający poziom ignorancji zmieszanej z poczuciem własnej nieomylności (wszechwiedzy) ale pękłem, gdyż jeśli faktycznie poziom znajomości przepisów szeroko rozumianego prawa o rybactwie śródlądowym, w tym przepisów normujących zasady uzyskiwania uprawnień do uprawiania amatorskiego połowu ryb wśród strażników SSR jest taki, jak zaprezentował Pan Mastiff, to proponuję w trybie natychmiastowym likwidacje tego tworu organizacyjnego. Rzecz jasna - uwaga dla niewtajemniczonych - Panu Mastiff chodziło o sprzedaż zezwoleń na uprawianie amatorskiego połowu ryb - ale niestety tego nie zwerbalizował poprawnie- dyskredytacja Panie Strażnik - Tyciu Większe Pojęcie!!!

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 18:29:22

    Kol. krisskowron, co kolega chciał swoim wpisem osiągnąć? Tylko trochę poszydzić, czy coś jeszcze?

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 18:38:24

    Panie Mastiff vel "tyciu większe pojęcie" - a od kiedy to karty wędkarskie wydaje się w sklepach...? Karty wędkarskie, na podstawie stosownego zaświadczenia o zdaniu egzaminu organizowanego przez ustawowo zdefiniowaną organizację wędkarską wydaje miejscowo właściwy starosta (w praktyce z up. starosty pracownik starostwa powiatowego). Miałem już nie zabierać głosu na tym forum- tak sobie obiecałem -  zważywszy na powszechny tu, powalający poziom ignorancji zmieszanej z poczuciem własnej nieomylności (wszechwiedzy) ale pękłem, gdyż jeśli faktycznie poziom znajomości przepisów szeroko rozumianego prawa o rybactwie śródlądowym, w tym przepisów normujących zasady uzyskiwania uprawnień do uprawiania amatorskiego połowu ryb wśród strażników SSR jest taki, jak zaprezentował Pan Mastiff, to proponuję w trybie natychmiastowym likwidacje tego tworu organizacyjnego. Rzecz jasna - uwaga dla niewtajemniczonych - Panu Mastiff chodziło o sprzedaż zezwoleń na uprawianie amatorskiego połowu ryb - ale niestety tego nie zwerbalizował poprawnie- dyskredytacja Panie Strażnik - Tyciu Większe Pojęcie!!!


    Panie @krisskowron vel @małe pojęcie, a od wtedy to Karty Wędkarskie można odebrać w sklepach wędkarskich, od kiedy tak zaczęto pozyskiwać członków PZW za wszelka cenę. Widzę ze kolego "@małe pojecie", jest niedoinformowany w tej kwestii. Wiem doskonale GDZIE powinno się odbierać Kartę Wędkarską, a gdzie bywają wydawane, o czym widzę ty bladego pojęcia nawet nie masz a cynizmem w wypowiedziach potrafisz tylko wyjechać. Szkoda, ze jednak zabrałeś głos, bo okazał się on pudłem. Pisaliśmy juz na forum "panie małe pojęcie" o uzyskiwaniu kart w sklepach wędkarskich, ale ty widocznie w tym czasie studiowałeś przepisy swojego tworu organizacyjnego, jak widać o zerowej świadomości w tej kwestii. Uwaga dla niewtajemniczonych- Panu Mastiff chodziło o sprzedaż KART WĘDKARSKICH jednak, a Pan @krisskowron mało wie jak widać o tym procederze i werbalizuje "poprawnie" . Dyskredytacja Panie ktoś-tam @krisskros- Jakiekolwiek Chociaż Pojęcie!!!!


  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 18:42:01

    Kol. @szkarłupnia, po prostu gość nie słyszał nigdy o kupowaniu KART WĘDKARSKICH w sklepach wędkarskich i myślał, że złapał mnie na gafie, którą wykorzysta do poszydzenia sobie znowu ze mnie. A tu pudło! Sam okazał się kimś z zerowym pojęciem na ten temat. I tak bywa :)

  • bluehornet 2011-11-07 19:14:03

    Była nawet o tym procederze mowa w jakimś wątku - gość sam się przyznał , że KARTĘ WĘDKARSKĄ cyt. " NABYŁ " W SKLEPIE WĘDKARSKIM ...

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 19:23:49

    Nie on jeden...............niestety.

  • Artur z Ketrzyna 2011-11-07 20:34:39

    Ok Polska to nie Austria ale to nie znaczy by brac calom siate ryb do domu i upychac je w juz zapelnionym i tak zamrazalniku ... a puzniej placze ze ryby niema :-/
    Upychać już upchaną rybą lodówkę. A mówią że u nas bezrybie...

    Jedna sprawa to że ktoś zna przepisy to nie znaczy że będzie je przestrzegał.
    Druga sprawa że przepisy cały czas się zmieniają.

    Egzamin jaki był to był i niech dalej będzie, tyle że jak kolega Mastiff mówi zakaz wydawania kart wędkarskich w sklepie.
    Druga sprawa to że jak opłacamy składki i dostajemy znaczki, rejestr połowu, to każde koło powinno być zobowiązane do wydawania aktualnego RAPR i wzmianek dotyczących jego okręgu (jak będzie chciał powędkować w innym okręgu to już niech sam się upewni czy tam będą też jakieś odstępstwa od RAPR).



Reklama
Reklama