ja o tym Ryśku wiem. Ale zauważ, że ludzie pokroju Kylon (bo tu o tym pisał więc wskazuję na niego) jest prezesem koła i uczy młodzież i jest chyba straznikiem SSR, wiec jego słowo powinno byc dla takiego amatora jak ja wyrocznią. Apisze nieprawdę - bo uważa, ze kończąc połów i zbierajac sie do domu dopiero wpisac należy do rejestru to co sie zabiera. Wkońcu to forum czytają młodzi wędkarze - niech więc ktoś kompetentny im to wyklaruje, bo mnie i nopkowi nikt nie daje wiary jak widzę. Sami widzicie, że interpretacja przepisów sprawia kłopot nawet starym wygom - jak więc mamy przestrzegać przepisów? Niedość że głupie i głupio sformułowane, to jeszcze każdy je czyta inaczej.
Panowie z instrukcji rejestru połowy ryb punkt 2 ( drugi):po złowieniu ryb przeznaczonych do zabrania,wędkarz przed ponownym rozpoczeciem łowienia w y p e ł n i a wrejestrze następujace rubryki: gatunek ryby-wpisać symbol gatunku sztuki- oznaczyć sztukę pionową kreską cm - wpisac drobnymi cyframi dlugość ryby. Uzupełnienie rubryki kg może być dokonane po opuszczeniu łowiska. Czyli reasumując każda ryba w siatce powinna być zapisana kreską. I dopiero po zapisaniu wolno ponownie zarzucić wędkę.Tu nie ma co interpretowac.
No przecież ja cały czas tak mówię jak Ty longin, tylko zawsze się pojawiają inne interpretacje i zaczęło mnie to trochę denerwować. Ja o tym longinie wiem i myslę że obaj mamy rację.
No właśnie.Ryba do siaty,krecha wrejestrze.Niemiarki do wody-bez krechy.I to wszystko!!!!A najlepiej wszyskie do wody i po problemie. Ani ryb,ani krech.Zaraz pewnie mnie zabiją!
Longi, Rysiu chyba nie wszystkie książeczki rejestru w są identyczne.W mojej (okręg bydgoski) na 4 str. jest napisane: " W przypadku wypełnienia całego rejestru przed ukończeniem sezonu, wędkarz zobowiązany jest zgłosić się po następny ............." i takie tam pierdoły.Następnie jest tabela - wzór wypełnienia rejestru.Data - nr łowiska - mjsc. - gat.ryby - sztuki - waga.Koniec strony.
Nie ma oznaczeń kreską tylko konkretna liczba.Przed rozpoczęciem łowienia wypełniamy: Data i Nr ŁOWISKA, a PO ZŁOWIENIU i ZABRANIU RYB, w miejscu "gat. ryby" wpisujemy symbol gatunku oznaczony liczbami (np.płoć nr 16)
Jle razy mam jeszcze o tym pisać. Jeśli nie wierzycie to zapytajcie w okręgu.Jeżeli łowimy i przetrzymujemy ryby w siatce i po zakończeniu łowienia z tej siatki wypuścimy je z powrotem do zbiornika to ich nie wpisujemy w rejestr, bo one trafiły z powrotem do swojego środowiska,czy to jest jasne!!!!!!!!!!!!!!.Jeśli mamy w siatce 3 słownie trzy karpie i je wypuścimy z powrotem do tego zbiornika z którego je złowiliśmy to ich nie wpisujemy do rejestru,bo one są tam dalej.Ale jeżeli z siatki włożymy je do bagażnika to wtedy!!! je wpisujemy do rejestru czy to jest jasne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.
NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TO WCALE NIE JEST JASNEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE. KYLON poprzyj to dowodem! JA CI COS POWIEM. BYŁEM NA RYBACH NA NOC NA TAKIEJ WODZIE "RAKOWINA" I MIAŁEM W SIATCE KARPIA ZŁOWIONEGO NAD RANEM. ZJAWIŁA SIE KONTROLA- JEDEN Z PSR I DWÓCH Z SSR , A JA TEJ RYBY NIE WPISAŁEM DO REJESTRU BO NORMALNIE ZAPOMNIAŁEM, BO BYŁO MOKRO I ŁAPY MIAŁEM MOKRE I WSZYSTKO WODĄ OCIEKAŁO, WIĘC MIAŁEM ZAMIAR TO ZROBIĆ JAK ROSA PODESCHNIE I NA DODATEK MNIE SEN ZMORZYŁ POD PLANDEKĄ I CO? I ZAPŁACIŁEM KARĘ! I MI NIE CHRZAŃ GŁUPOT! MOŻE U CIEBIE W OPOCZNIE JEST JAKIS INNY PRZEPIS?! NO MOŻE TAK JEST, ALE DLACZEGO TAK JEST?! CO TO KUR.A MA BYĆ? MUPPETSHOW? KIEDY KURDE W KOŃCU TE ĆWOKI Z PZW SIĘ OBUDZA I UJEDNOLICA PRZEPISY?! DLA KOGO JEST TO ZASRANE PRAWO? DLA STRAŻNIKÓW DO LICHA? KAŻDY TWIERDZI CO INNEGO I NIKOGO TO KUR.A NIE OBCHODZI W TYM PZW. KAZDY PIERDZIEL SOBIE JAKIEŚ LOKALNE PIERDY I DYRDYMAŁY WYMYŚLA! MAM TEGO PO DZIURY W USZACH. NIECH SIĘ DZIADY DO ROBOTY WEZMĄ! STARE PNIE SKAMIENIAŁE! WIĘCEJ KASY CHCĄ ZE SKŁADEK? MOZE POTRZEBUJA KILKA SEKRETAREK WIĘCEJ ZATRÓDNIĆ, BO MUSZA PODLICZAĆ TE REJESTRY? MÓWTA CO CHCETA - TO WSZYSTKO JEST CHORE! CHORE, I JESZCZE RAZ PO TYSIĄCKROĆ CHORE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Krzysztof to o co Tobie chodzi, wierzymy czy nie każdy przedstawia sytuację w swoim okręgu.Osobiście napisałem tak jak sobie tego życzą w moim okręgu i TY tego nie zmienisz.
Pozdro ...
No i gitara - okazuje się, że pomimo tego, że jest nas na tym forum od zatrzęsienia nikt ze starych wyjadaczy, nawet tych co zasiadają w zarządach wszelkiej maści, nie potrafił odpowiedzieć na prościutkie pytanie. Tylko Zdzichu poruszony chyba moim krzykiem podał prawidłową odpowiedź która brzmi: W KAZDYM OKRĘGU ZASADY STOSOWANIA REJESTRU POŁOWÓW MOGĄ BYC USTALONE ODRĘBNIE NA POTRZEBY DANEGO OKRĘGU. Tak należało odpowiedzieć. Poszperałem trochę i sie o tym przekonałem. To jednak nie zmienia faktu, że normalny wędkarz zanim zacznie gdziekolwiek łowić musi sie zapisać do lokalnego koła na szkolenie, by dokładnie poznac jakie to ciekawe durności w danym okręgu sobie wymyślono. Czuję się jak obywatel jakiegoś trzecioświatowego kraju a nie obywatelem Polski. Jedna Polska i tyle praw ile gawiedzi. To woła o pomstę do nieba. W końcu dowody osobiste, prawa jazdy, paszporty mamy jednakowe, a jak idzie o wędkarstwo, to wszyscy sobie skrobia własne rzepki. GŁUPOTA AŻ ŚMIERDZI.
pomyślicie ze jestem jakis inny - ale czy tylko mnie chodzi o ujednolicenie tych wszystkich bzdur? nie ma nikogo kogo by to wkurzało? nikt nie chce z tym nic zrobić? wiary nie daję.
Dopóki nie zostaną zburzone stare "betony", nie widzę szans na zmiany.To tak jak z "komuną".Myślicie, że to nasze pisanie to zmieni, tu trzeba drugiego Wałęsy, ja się w każdym razie do tego nie nadaję, ale w razie co pójdę z nim (z Wami) w "tany".
Pozdro ...
Chciałbym rozwiać wiele wątpliwości,bo GHOSTMIR i nie tylko on wjechali mi na ambicję jako prezesowi koła i członka zarządu koła który pracuje z młodzieżą i wprowadza ją w błąd odnośnie wpisu w rejestry połowu ryb.
Otóż co następuje .
REJESTR POŁOWÓW WĘDKARSKICH NA WODACH OKRĘGÓW PZW
PIOTRKÓW TRYB.-SIERADZ-ŁÓDŹ.
INSTRUKCJA DO REJESTRÓW-POŁOWÓW WĘDKARSKICH
1.Po przybyciu na łowisko-wędkarz obowiązany jest do wypełnienia rubryki-
data i symbol łowiska.Czynność tę należy wykonać przed rozpoczęciem wędkowania.
2.Po złowieniu ryb wymienionych w rejestrze należy wpisać:
-symbol gatunku
-ilość sztuk
-długość w cm średnią dla każdego gatunku
3.Rubrykę ;kg;dotyczącą wagi ryb wymienionych w pkt 2 można wypełnić
po opuszczeniu łowiska ( po dokładnym zważeniu).
4.Gatunki ryb nie wymienione w rejestrze wpisujemy pod symbolem-Z-inne.
5.Wędkarz, który nie zabiera złowionych ryb(wpuszcza je do wody)-NIE WPISUJE
ICH W REJESTR.
6.Ryby złowione w zawodach spiningowych i podlodowych należy obowiązkowo
wpisać w rejestr.
To co tutaj teraz napisałem to sobie nie wymyśliłem tylko zostało przepisane z rejestru.Czy to jest zrozumiałe,ja opisuje Okręg Piotrków tryb.
no i KYLONie drogi jak tu mozna dojsc do zgody jak w rejestrze katowice-czestochowa na str,4 jest napisane co innego a moim zdaniem mimo rejonizacji przynajmniej w tym temacie powinny byc jedne przepisy
robilem w hucie to i to moze przerzyje - a jak zarobie na potrzebne narzedzia to biore sie za ciezarki eko-kamienne ale to znowu pyl .wiec tak czy siak bede wiedzial przynajmniej co mnie wykonczy:-)
No kolego KYLON. Ja o tym właśnie mówiłem - że każdy okręg moze mieć inaczej. To co teraz napisałeś jest zgodne z prawdą jednak wcześniejsze wywody były zafałszowane. Kwestię spornych przepisów juz tutaj wyjaśniono i nie trzeba dalej brnąć. Chodziło o jasne określenie co i jak należy rozumieć. Więc konkluzja jest taka: NAWET W NAJPROSTRZEJ, NAJDROBNIEJSZEJ SPRAWIE TAKIEJ JAK REJESTR POŁOWU W NASZYM ZWIĄZKU WĘDKARSKIM NIE MOŻE BYĆ JEDNORODNOŚCI I ZGODY. Należy nad tym tylko ubolewać. No może jeszcze trzeba takie rzeczy nagłaśniać, krytykować i wyśmiewać na kazdym kroku. Wiecie jak na coś takiego mawiał mój dowódca w wojsku (kapelmistrz orkiestry wojskowej) ? cyt.: "KAŻDY CH.J NA SWÓJ STRÓJ. I to jest najtrafniejsza pointa tego zagadnienia. Jak w ZSRR - iz dieriewni do dieriewni bumaszku nada. Śmiech na sali.
Oczywiście nie ma się co kłócić,widocznie nie jest to Polski Związek tylko są to Okręgowe Związki Wędkarskie.Okręgi prześcigają się w wymyślaniu głupot zamiast ujednolicić rejestry,a my będziemy się kłócić.Każdy z nas ma rację dlatego ,że opisujemy swoje okręgi.Kończę w tym temacie.
no i KYLONIE ile mozna klepac ten temat,ile razy pisalem ze to np.katowicki ZW czy krakowski ZW i ze to moim zdaniem jest glupota - W KONCU SKLADKA CZLONKOWSKA IDZIE DO POLSKIEGO ZW
Będąc członkiem okręgu Piotrków Tryb. potwierdzę tylko słowa Kylona. Tak jest napisane i tak postępujemy. Co innego proponuje nowelizacja Ustawy o rybactwie śródlądowym, którą rozpracowują nasi p...osłowie. Tam ma być zapis o konieczności odnotowania każdej złowionej ryby tuż po wyjęciu. Przyjemnej pracy ja mam dość jeśli tak będzie. Zobaczymy bo w lutym mamy mieć szkolenie strażników SSR to się dowiemy więcej. Pozdrawiam.
Moze ktoś mi to wytłumaczy?Mój kolega w tym roku nie opłaca składki.Na Odre można wykupić (ponoć)dwudniowe pozwolenie na wędkowanie jeśli ma się oczywiście białą karte wędkarską.Jak się ma do tego rejestr połowu?Skoro nie płacił w tym roku składki to skąd ma wziąć ten rejestr?Gdzie ma zapisywać ryby?
tak tylko ze w moim przypadku nie ma gdzie i za co wiectez teraz powinno byc dlugie piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
Rejestr jest potrzebny.
Na śląsku jest od dawna i moim zdaniem, rejestr taki nie tylko pokazuje stan zarybienia naszych wód, ale i ogranicza w nadmiernym wyławianiu naszych wód jak i przed kłusownictwem.
Jak nazwać wędkowanie skro zabiera się ryby niewymiarowe, albo nadmierną ilość.
Nie chcę na nikobo naskakiwać aby nikogo nie obrazić ale przy łowieniu kilkudniowym rejestr też jest potrzebny i należy go mieć. Umieszczam tutaj wzór takiego rejestru z okręgu Katowice. Sami wędkowaliśmy kiedyś nad Sanem w okolicach Radymna i chcąc być zgodny z przepisami poszedem do koła Jarosławiu i pytałem o dodatkowe przepisy. Pan/Pani (niepamiętam już) odpowiedział/a z rozbrajającą szczerością "pan i tak nam tego rejestru nie odeśle", a chciałem (jak bym coś złapał). Nadmienię że na stronie mjego koła dostępne są już statystyki połowów wzięte właśnie z rejestrów. Pozdrawiam DK
Wszyscy juz chyba wiedzą, jakie jest moje podejście do rejestrów połowu. Nie jest to jednak zdanie którego nie mogę zmienić. Podstawowym warunkiem sprawiającym ze takie rejestry mogą mieć wartość i odzwierciedlać realne połowy, jest to, aby ryby w nim odnotowywane, były rybami które nie trafiają z powrotem do łowiska i by zasady ich stosowania były jednolite dla wędkarzy na terenie całego kraju. Cy ja moze nie mam racji? Dlaczego w jednym okręgu np Katowice muszę wpisywać każdą rybkę która trafi do siatki, a w innym nie muszę się niczym przejmować, wrzucać ryby do siaty, potem wybrać kilka najbardziej wartościowych i je wpisać do rejestru gdy opuszczam łowisko, a resztę wypuszcam do wody. Zasadą powinno byc wpisywanie ryb ZABIERANYCH z łowiska. Jeśli zaś wędkowanie trwa dłużej niż dobę, a ryba w siatce jest rybą objętą wymiarem ochronnym i limitem dobowym, wtedy zgadzam się na wpisanie ryby która jest w siatce, po to , by mozna było udowodnić, że np. czwarty karp nie jest złowiony w ciągu tej samej doby. Chodzi mi o wędkowanie przekraczające czasowo godzinę 24.00. Czy nie nalezy mi sie trochę przyznanej racji? Wystarczy pomyśleć logicznie, a wszystko można zrozumieć.
to co piszesz jest trafne i logiczne ale przepisy sa nie logiczne po pierwsze niejednakowe a po drugie ich interpretacja przez ewentualnych kontrolujacych
Wędkarze już dostają głupawki.Zastanawiają się po co te rejestry?Jedni myślą że to po to by wiedzieć ile jeszcze zostało ryb inni ile dorybić.Ja myślę czy to nie po to aby związek wiedział ile jeszcze mogą się bawić za nasze pieniądze.Kiedyś miałem w legitymacji klejony znaczek z kwotą na zarybienie,teraz nie wiem jaka kwota z mojej składki na ryby.Kolega który mial pod opieką jeden z zalewów mówił mi jak zamiast 400 kg ryb do wody poszło 400 l. wody.Dlaczego WIADOMOŚCI o zarybieniu publikowane są następnego dnia.Ja osobiście wpisałem do rejestru łowisko: Du.. blada,jakby ktoś to sprawdzał to miałbym problemy.Ja się pytam od kiedy KASY FISKALNE!!!!!!
do Hitman co do zarybien u mnie w kole wyglada to tak;na zebraniu przedztawiany jest szczegolowy raport co gdzie kiedy i za ile zostalo wpuszczone.pozatym o terminach zarybien kazdy jest poinformowany i w dniu zarybienia moze przyjsc i osobiscie sprawdzic jak jest .kiedys przed samym wpuszczeniem ktos zarzucil ze ryb jest mniej-ryby zostaly ponownie zwazone i okazalo sie ze jest sporo wiecej bo mamy takiego dostawcy ze zawsze troche doda na ewentualne straty
Moim zdaniem ,,rejestr" jest potrzebny, tylko aby pózniej ktoś chciał go przeczytac i zweryfikowac , zarybiając zgodnie z wykazanymi połowami. Może byc to także walka z kłusownictwem.
rejedtr połpeu ryb to dobry punkt do zaczepienia dla klisownika bo wie gdzie kłusować i czego moze się spodziewać każde koło jest zobowiązane zarybiać dane akwent za nasze pieniążki i wiedzą dokladnie gdzie powinni i jakie rybki utrzymują się w danym .łowisku na sranie mi rejestr niech rejestrują kłusowników a nie porządnego wędkarza jeden kłusownik przyczyni się do większego spadku rybostanu nizeli 100 wędkarzy kturzy opłacają żetelnie składki co rocznie kazdy wie dlaczego zmniejsza się ilość rybostanu a takie głupie rozumowanie ze wędkarze się do tego przyczyniają bo biorą rybki niekture do domku na kolację to sranie po krzakach z calym szacunkiem dla niezrozumiałych i zdesperowanych pa
Rejestry połowu ryb powinny być , bo są potrzebne . Z takich rejestrów choć nie wszystkie są wiarygodne można się dowiedzieć gdzie tak naprawdę wędkujemy , ile ryb zostało odłowione w danym łowisku (oczywiście w przybliżeniu ), gdzie szczególnie trzeba sprawdzać stan ilościowy ryb i przy braku zarybiać . Dla nas wędkarzy też te rejestry dają jakiś obraz o gospodarce okręgów względem zarybień ( widać czy ryby są prawidłowo rozkładane na poszczególne zbiorniki , czy tam gdzie ma dostęp zarząd itd.) Jest to obowiązek trochę kłopotliwy ale jeżeli ma poprawić stan ryb to jestem za. Jedynie sam sposób wypełniania i robienia wpisów jest w każdym okręgu inny i inaczej interpretowany.
Powinno się wprowadzić jednakowe rejestry i przepisy wypełniania jednakowe (jednakowo interpretowane) w całej Polsce . Moim zdaniem ryby wpuszczone do siatki powinny być wpisane i nie powinny powracać do wody , z przyczyn takich że samo przetrzymywanie męczy i uszkadza ryby co później odbija się na kondycji tych ryb. Mówi i pisze się dużo o humanitarnym zachowaniu się z rybami , przetrzymywanie w złych warunkach i później wypuszczenie nie jest humanitarnym zachowaniem. Z tego co w naszym okręgu się praktykuje to ryby złowione w danym dniu i przetrzymywane w siatce na drugi dzień , a wpisane do rejestru liczą się jako połów z poprzedniego dnia . Strażnik powinien zrobić wpis , lub pieczątkę o swojej kontroli. Jeżeli były by częstsze kontrole i odnotowane w rejestrach to nie było by kłopotów z nierzetelnym robieniem wpisów i każdy z nas musiał by się nauczyć prawidłowo wypełniać . podczas takiej kontroli właściwie potrzebny jest tylko sam rejestr bo jeżeli jest wydany to przecież wiadomo że zrobiono opłaty i posiadam kartę wędkarską ( oczywiście z wpisaniem danych osobowych i opieczętowaniem odpowiednim). Obowiązek ten został nam narzucony i powinien być dobrze i czytelnie opracowany , aby nikt nie miał wątpliwości i jednakowy w całym kraju.
moim zdaniem to dobry pomysł....podobno po zdaniu takiego rejestru do koła PZW rozpatrują wszystkie wpisy i zarybiają zbiorniki najczęściej odwiedzane przez wędkarzy......szkoda tylko że niektóre łowiska są źle wpisane (pod względem orientacyjnym) przynajmniej dla mnie np niektóre odcinki rzek.....ale tak ogólnie rzecz biorąc to fajna sprawa...
Ghostmir masz pelna racje , ryba w siatce musi byc wpisana natychmiast mozesz niewpisac ryby jak po zlowieniu ja natychmiast wypuscisz
ja o tym Ryśku wiem. Ale zauważ, że ludzie pokroju Kylon (bo tu o tym pisał więc wskazuję na niego) jest prezesem koła i uczy młodzież i jest chyba straznikiem SSR, wiec jego słowo powinno byc dla takiego amatora jak ja wyrocznią. Apisze nieprawdę - bo uważa, ze kończąc połów i zbierajac sie do domu dopiero wpisac należy do rejestru to co sie zabiera. Wkońcu to forum czytają młodzi wędkarze - niech więc ktoś kompetentny im to wyklaruje, bo mnie i nopkowi nikt nie daje wiary jak widzę. Sami widzicie, że interpretacja przepisów sprawia kłopot nawet starym wygom - jak więc mamy przestrzegać przepisów? Niedość że głupie i głupio sformułowane, to jeszcze każdy je czyta inaczej.
no ale niestety polska to specyficzna kraina z jeszcze bardziej specyficznymi przepisami i dlatego jest jak jest czyli piiiiiiiiii
Nieno bo sie powołam na faceta w razie czego i dodatkowo sobie wydruk zrobię, żeby była podkładka.
Panowie z instrukcji rejestru połowy ryb punkt 2 ( drugi):po złowieniu ryb przeznaczonych do zabrania,wędkarz przed ponownym rozpoczeciem łowienia w y p e ł n i a wrejestrze następujace rubryki: gatunek ryby-wpisać symbol gatunku
sztuki- oznaczyć sztukę pionową kreską
cm - wpisac drobnymi cyframi dlugość ryby.
Uzupełnienie rubryki kg może być dokonane po opuszczeniu łowiska.
Czyli reasumując każda ryba w siatce powinna być zapisana kreską. I dopiero po zapisaniu wolno ponownie zarzucić wędkę.Tu nie ma co interpretowac.
napisalem ten cytat juz chyba 2 razy - przypomne strona 4 rejestru(przynajmniej tego katowickiego)ale widze ze nie do wszystkich to dociera
No przecież ja cały czas tak mówię jak Ty longin, tylko zawsze się pojawiają inne interpretacje i zaczęło mnie to trochę denerwować. Ja o tym longinie wiem i myslę że obaj mamy rację.
No właśnie.Ryba do siaty,krecha wrejestrze.Niemiarki do wody-bez krechy.I to wszystko!!!!A najlepiej wszyskie do wody i po problemie. Ani ryb,ani krech.Zaraz pewnie mnie zabiją!
Longi, Rysiu chyba nie wszystkie książeczki rejestru w są identyczne.W mojej (okręg bydgoski) na 4 str. jest napisane: " W przypadku wypełnienia całego rejestru przed ukończeniem sezonu, wędkarz zobowiązany jest zgłosić się po następny ............." i takie tam pierdoły.Następnie jest tabela - wzór wypełnienia rejestru.Data - nr łowiska - mjsc. - gat.ryby - sztuki - waga.Koniec strony. Nie ma oznaczeń kreską tylko konkretna liczba.Przed rozpoczęciem łowienia wypełniamy: Data i Nr ŁOWISKA, a PO ZŁOWIENIU i ZABRANIU RYB, w miejscu "gat. ryby" wpisujemy symbol gatunku oznaczony liczbami (np.płoć nr 16)
Być może,w katowickim,częstochowskim i bielsko-bialskim jest tak jak napisałem. Czyli jak zwykle co okręg to inaczej.To żeby na urozmaicić życie.
Jle razy mam jeszcze o tym pisać. Jeśli nie wierzycie to zapytajcie w okręgu.Jeżeli łowimy i przetrzymujemy ryby w siatce i po zakończeniu łowienia z tej siatki wypuścimy je z powrotem do zbiornika to ich nie wpisujemy w rejestr, bo one trafiły z powrotem do swojego środowiska,czy to jest jasne!!!!!!!!!!!!!!.Jeśli mamy w siatce 3 słownie trzy karpie i je wypuścimy z powrotem do tego zbiornika z którego je złowiliśmy to ich nie wpisujemy do rejestru,bo one są tam dalej.Ale jeżeli z siatki włożymy je do bagażnika to wtedy!!! je wpisujemy do rejestru czy to jest jasne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.
NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
TO WCALE NIE JEST JASNEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE. KYLON poprzyj to dowodem!
JA CI COS POWIEM. BYŁEM NA RYBACH NA NOC NA TAKIEJ WODZIE "RAKOWINA" I MIAŁEM W SIATCE KARPIA ZŁOWIONEGO NAD RANEM. ZJAWIŁA SIE KONTROLA- JEDEN Z PSR I DWÓCH Z SSR , A JA TEJ RYBY NIE WPISAŁEM DO REJESTRU BO NORMALNIE ZAPOMNIAŁEM, BO BYŁO MOKRO I ŁAPY MIAŁEM MOKRE I WSZYSTKO WODĄ OCIEKAŁO, WIĘC MIAŁEM ZAMIAR TO ZROBIĆ JAK ROSA PODESCHNIE I NA DODATEK MNIE SEN ZMORZYŁ POD PLANDEKĄ I CO? I ZAPŁACIŁEM KARĘ! I MI NIE CHRZAŃ GŁUPOT! MOŻE U CIEBIE W OPOCZNIE JEST JAKIS INNY PRZEPIS?! NO MOŻE TAK JEST, ALE DLACZEGO TAK JEST?! CO TO KUR.A MA BYĆ? MUPPETSHOW? KIEDY KURDE W KOŃCU TE ĆWOKI Z PZW SIĘ OBUDZA I UJEDNOLICA PRZEPISY?! DLA KOGO JEST TO ZASRANE PRAWO? DLA STRAŻNIKÓW DO LICHA? KAŻDY TWIERDZI CO INNEGO I NIKOGO TO KUR.A NIE OBCHODZI W TYM PZW. KAZDY PIERDZIEL SOBIE JAKIEŚ LOKALNE PIERDY I DYRDYMAŁY WYMYŚLA! MAM TEGO PO DZIURY W USZACH. NIECH SIĘ DZIADY DO ROBOTY WEZMĄ! STARE PNIE SKAMIENIAŁE! WIĘCEJ KASY CHCĄ ZE SKŁADEK? MOZE POTRZEBUJA KILKA SEKRETAREK WIĘCEJ ZATRÓDNIĆ, BO MUSZA PODLICZAĆ TE REJESTRY? MÓWTA CO CHCETA - TO WSZYSTKO JEST CHORE! CHORE, I JESZCZE RAZ PO TYSIĄCKROĆ CHORE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Krzysztof to o co Tobie chodzi, wierzymy czy nie każdy przedstawia sytuację w swoim okręgu.Osobiście napisałem tak jak sobie tego życzą w moim okręgu i TY tego nie zmienisz. Pozdro ...
No i gitara - okazuje się, że pomimo tego, że jest nas na tym forum od zatrzęsienia nikt ze starych wyjadaczy, nawet tych co zasiadają w zarządach wszelkiej maści, nie potrafił odpowiedzieć na prościutkie pytanie. Tylko Zdzichu poruszony chyba moim krzykiem podał prawidłową odpowiedź która brzmi: W KAZDYM OKRĘGU ZASADY STOSOWANIA REJESTRU POŁOWÓW MOGĄ BYC USTALONE ODRĘBNIE NA POTRZEBY DANEGO OKRĘGU. Tak należało odpowiedzieć. Poszperałem trochę i sie o tym przekonałem. To jednak nie zmienia faktu, że normalny wędkarz zanim zacznie gdziekolwiek łowić musi sie zapisać do lokalnego koła na szkolenie, by dokładnie poznac jakie to ciekawe durności w danym okręgu sobie wymyślono. Czuję się jak obywatel jakiegoś trzecioświatowego kraju a nie obywatelem Polski. Jedna Polska i tyle praw ile gawiedzi. To woła o pomstę do nieba. W końcu dowody osobiste, prawa jazdy, paszporty mamy jednakowe, a jak idzie o wędkarstwo, to wszyscy sobie skrobia własne rzepki. GŁUPOTA AŻ ŚMIERDZI.
pomyślicie ze jestem jakis inny - ale czy tylko mnie chodzi o ujednolicenie tych wszystkich bzdur? nie ma nikogo kogo by to wkurzało? nikt nie chce z tym nic zrobić? wiary nie daję.
Dopóki nie zostaną zburzone stare "betony", nie widzę szans na zmiany.To tak jak z "komuną".Myślicie, że to nasze pisanie to zmieni, tu trzeba drugiego Wałęsy, ja się w każdym razie do tego nie nadaję, ale w razie co pójdę z nim (z Wami) w "tany". Pozdro ...
Chciałbym rozwiać wiele wątpliwości,bo GHOSTMIR i nie tylko on wjechali mi na ambicję jako prezesowi koła i członka zarządu koła który pracuje z młodzieżą i wprowadza ją w błąd odnośnie wpisu w rejestry połowu ryb. Otóż co następuje . REJESTR POŁOWÓW WĘDKARSKICH NA WODACH OKRĘGÓW PZW PIOTRKÓW TRYB.-SIERADZ-ŁÓDŹ. INSTRUKCJA DO REJESTRÓW-POŁOWÓW WĘDKARSKICH 1.Po przybyciu na łowisko-wędkarz obowiązany jest do wypełnienia rubryki- data i symbol łowiska.Czynność tę należy wykonać przed rozpoczęciem wędkowania. 2.Po złowieniu ryb wymienionych w rejestrze należy wpisać: -symbol gatunku -ilość sztuk -długość w cm średnią dla każdego gatunku 3.Rubrykę ;kg;dotyczącą wagi ryb wymienionych w pkt 2 można wypełnić po opuszczeniu łowiska ( po dokładnym zważeniu). 4.Gatunki ryb nie wymienione w rejestrze wpisujemy pod symbolem-Z-inne. 5.Wędkarz, który nie zabiera złowionych ryb(wpuszcza je do wody)-NIE WPISUJE ICH W REJESTR. 6.Ryby złowione w zawodach spiningowych i podlodowych należy obowiązkowo wpisać w rejestr. To co tutaj teraz napisałem to sobie nie wymyśliłem tylko zostało przepisane z rejestru.Czy to jest zrozumiałe,ja opisuje Okręg Piotrków tryb.
no i KYLONie drogi jak tu mozna dojsc do zgody jak w rejestrze katowice-czestochowa na str,4 jest napisane co innego a moim zdaniem mimo rejonizacji przynajmniej w tym temacie powinny byc jedne przepisy
U nas w okręgu Tarnobrzeskim jest jeszcze innaczej a tym u góry co te rejestry powymyślali to się im w [ pi ]ch poprzewracało.
no i to chyba wszystko w tym temacie bo co kraj (czytaj miasto) to obyczaj- na moment znikam bo mi olow sie topi he he !!!
Załóż maskę bo szkodliwy
robilem w hucie to i to moze przerzyje - a jak zarobie na potrzebne narzedzia to biore sie za ciezarki eko-kamienne ale to znowu pyl .wiec tak czy siak bede wiedzial przynajmniej co mnie wykonczy:-)
No kolego KYLON. Ja o tym właśnie mówiłem - że każdy okręg moze mieć inaczej. To co teraz napisałeś jest zgodne z prawdą jednak wcześniejsze wywody były zafałszowane. Kwestię spornych przepisów juz tutaj wyjaśniono i nie trzeba dalej brnąć. Chodziło o jasne określenie co i jak należy rozumieć. Więc konkluzja jest taka: NAWET W NAJPROSTRZEJ, NAJDROBNIEJSZEJ SPRAWIE TAKIEJ JAK REJESTR POŁOWU W NASZYM ZWIĄZKU WĘDKARSKIM NIE MOŻE BYĆ JEDNORODNOŚCI I ZGODY. Należy nad tym tylko ubolewać. No może jeszcze trzeba takie rzeczy nagłaśniać, krytykować i wyśmiewać na kazdym kroku. Wiecie jak na coś takiego mawiał mój dowódca w wojsku (kapelmistrz orkiestry wojskowej) ? cyt.: "KAŻDY CH.J NA SWÓJ STRÓJ. I to jest najtrafniejsza pointa tego zagadnienia. Jak w ZSRR - iz dieriewni do dieriewni bumaszku nada. Śmiech na sali.
no i dobrze to ujales a w naszym interesie jest by bylo tez jak w innym wojskowym powiedzeniu ze jest ch...wo ale jednakowo
Oczywiście nie ma się co kłócić,widocznie nie jest to Polski Związek tylko są to Okręgowe Związki Wędkarskie.Okręgi prześcigają się w wymyślaniu głupot zamiast ujednolicić rejestry,a my będziemy się kłócić.Każdy z nas ma rację dlatego ,że opisujemy swoje okręgi.Kończę w tym temacie.
no i KYLONIE ile mozna klepac ten temat,ile razy pisalem ze to np.katowicki ZW czy krakowski ZW i ze to moim zdaniem jest glupota - W KONCU SKLADKA CZLONKOWSKA IDZIE DO POLSKIEGO ZW
Będąc członkiem okręgu Piotrków Tryb. potwierdzę tylko słowa Kylona. Tak jest napisane i tak postępujemy. Co innego proponuje nowelizacja Ustawy o rybactwie śródlądowym, którą rozpracowują nasi p...osłowie. Tam ma być zapis o konieczności odnotowania każdej złowionej ryby tuż po wyjęciu. Przyjemnej pracy ja mam dość jeśli tak będzie. Zobaczymy bo w lutym mamy mieć szkolenie strażników SSR to się dowiemy więcej. Pozdrawiam.
Składka tak...... ale w zamian tylko głupota tryska z kraju na okręgi.
Moze ktoś mi to wytłumaczy?Mój kolega w tym roku nie opłaca składki.Na Odre można wykupić (ponoć)dwudniowe pozwolenie na wędkowanie jeśli ma się oczywiście białą karte wędkarską.Jak się ma do tego rejestr połowu?Skoro nie płacił w tym roku składki to skąd ma wziąć ten rejestr?Gdzie ma zapisywać ryby?
przy zezwoleniu kilkudniowym rejestr nie jest wymagany a gdzie tu w takim razie sens rejestrow odpowiedz sobie sam bo nie bede przeklinal
Dzięki rysiek za odpowiedz.Nie ma sensu i logiki!!!Też nie będę przeklinał.Jedyne co możnato w sobote skoczyć na spinning.OOOOOO....
tak tylko ze w moim przypadku nie ma gdzie i za co wiectez teraz powinno byc dlugie piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
Spokojnie rysiek sezon dopiero się zaczyna.Jeszcze sobe połapiemy i będziemy tu o tych wędkarskich eskapadach opowiadać. Pozdrawiam
Rejestr jest potrzebny. Na śląsku jest od dawna i moim zdaniem, rejestr taki nie tylko pokazuje stan zarybienia naszych wód, ale i ogranicza w nadmiernym wyławianiu naszych wód jak i przed kłusownictwem. Jak nazwać wędkowanie skro zabiera się ryby niewymiarowe, albo nadmierną ilość.
Nie chcę na nikobo naskakiwać aby nikogo nie obrazić ale przy łowieniu kilkudniowym rejestr też jest potrzebny i należy go mieć. Umieszczam tutaj wzór takiego rejestru z okręgu Katowice. Sami wędkowaliśmy kiedyś nad Sanem w okolicach Radymna i chcąc być zgodny z przepisami poszedem do koła Jarosławiu i pytałem o dodatkowe przepisy. Pan/Pani (niepamiętam już) odpowiedział/a z rozbrajającą szczerością "pan i tak nam tego rejestru nie odeśle", a chciałem (jak bym coś złapał). Nadmienię że na stronie mjego koła dostępne są już statystyki połowów wzięte właśnie z rejestrów. Pozdrawiam DK
Wszyscy juz chyba wiedzą, jakie jest moje podejście do rejestrów połowu. Nie jest to jednak zdanie którego nie mogę zmienić. Podstawowym warunkiem sprawiającym ze takie rejestry mogą mieć wartość i odzwierciedlać realne połowy, jest to, aby ryby w nim odnotowywane, były rybami które nie trafiają z powrotem do łowiska i by zasady ich stosowania były jednolite dla wędkarzy na terenie całego kraju. Cy ja moze nie mam racji? Dlaczego w jednym okręgu np Katowice muszę wpisywać każdą rybkę która trafi do siatki, a w innym nie muszę się niczym przejmować, wrzucać ryby do siaty, potem wybrać kilka najbardziej wartościowych i je wpisać do rejestru gdy opuszczam łowisko, a resztę wypuszcam do wody. Zasadą powinno byc wpisywanie ryb ZABIERANYCH z łowiska. Jeśli zaś wędkowanie trwa dłużej niż dobę, a ryba w siatce jest rybą objętą wymiarem ochronnym i limitem dobowym, wtedy zgadzam się na wpisanie ryby która jest w siatce, po to , by mozna było udowodnić, że np. czwarty karp nie jest złowiony w ciągu tej samej doby. Chodzi mi o wędkowanie przekraczające czasowo godzinę 24.00. Czy nie nalezy mi sie trochę przyznanej racji? Wystarczy pomyśleć logicznie, a wszystko można zrozumieć.
to co piszesz jest trafne i logiczne ale przepisy sa nie logiczne po pierwsze niejednakowe a po drugie ich interpretacja przez ewentualnych kontrolujacych
Wędkarze już dostają głupawki.Zastanawiają się po co te rejestry?Jedni myślą że to po to by wiedzieć ile jeszcze zostało ryb inni ile dorybić.Ja myślę czy to nie po to aby związek wiedział ile jeszcze mogą się bawić za nasze pieniądze.Kiedyś miałem w legitymacji klejony znaczek z kwotą na zarybienie,teraz nie wiem jaka kwota z mojej składki na ryby.Kolega który mial pod opieką jeden z zalewów mówił mi jak zamiast 400 kg ryb do wody poszło 400 l. wody.Dlaczego WIADOMOŚCI o zarybieniu publikowane są następnego dnia.Ja osobiście wpisałem do rejestru łowisko: Du.. blada,jakby ktoś to sprawdzał to miałbym problemy.Ja się pytam od kiedy KASY FISKALNE!!!!!!
do Hitman co do zarybien u mnie w kole wyglada to tak;na zebraniu przedztawiany jest szczegolowy raport co gdzie kiedy i za ile zostalo wpuszczone.pozatym o terminach zarybien kazdy jest poinformowany i w dniu zarybienia moze przyjsc i osobiscie sprawdzic jak jest .kiedys przed samym wpuszczeniem ktos zarzucil ze ryb jest mniej-ryby zostaly ponownie zwazone i okazalo sie ze jest sporo wiecej bo mamy takiego dostawcy ze zawsze troche doda na ewentualne straty
Moim zdaniem ,,rejestr" jest potrzebny, tylko aby pózniej ktoś chciał go przeczytac i zweryfikowac , zarybiając zgodnie z wykazanymi połowami. Może byc to także walka z kłusownictwem.
rejedtr połpeu ryb to dobry punkt do zaczepienia dla klisownika bo wie gdzie kłusować i czego moze się spodziewać każde koło jest zobowiązane zarybiać dane akwent za nasze pieniążki i wiedzą dokladnie gdzie powinni i jakie rybki utrzymują się w danym .łowisku na sranie mi rejestr niech rejestrują kłusowników a nie porządnego wędkarza jeden kłusownik przyczyni się do większego spadku rybostanu nizeli 100 wędkarzy kturzy opłacają żetelnie składki co rocznie kazdy wie dlaczego zmniejsza się ilość rybostanu a takie głupie rozumowanie ze wędkarze się do tego przyczyniają bo biorą rybki niekture do domku na kolację to sranie po krzakach z calym szacunkiem dla niezrozumiałych i zdesperowanych pa
Rejestry połowu ryb powinny być , bo są potrzebne . Z takich rejestrów choć nie wszystkie są wiarygodne można się dowiedzieć gdzie tak naprawdę wędkujemy , ile ryb zostało odłowione w danym łowisku (oczywiście w przybliżeniu ), gdzie szczególnie trzeba sprawdzać stan ilościowy ryb i przy braku zarybiać . Dla nas wędkarzy też te rejestry dają jakiś obraz o gospodarce okręgów względem zarybień ( widać czy ryby są prawidłowo rozkładane na poszczególne zbiorniki , czy tam gdzie ma dostęp zarząd itd.) Jest to obowiązek trochę kłopotliwy ale jeżeli ma poprawić stan ryb to jestem za. Jedynie sam sposób wypełniania i robienia wpisów jest w każdym okręgu inny i inaczej interpretowany.
Powinno się wprowadzić jednakowe rejestry i przepisy wypełniania jednakowe (jednakowo interpretowane) w całej Polsce . Moim zdaniem ryby wpuszczone do siatki powinny być wpisane i nie powinny powracać do wody , z przyczyn takich że samo przetrzymywanie męczy i uszkadza ryby co później odbija się na kondycji tych ryb. Mówi i pisze się dużo o humanitarnym zachowaniu się z rybami , przetrzymywanie w złych warunkach i później wypuszczenie nie jest humanitarnym zachowaniem. Z tego co w naszym okręgu się praktykuje to ryby złowione w danym dniu i przetrzymywane w siatce na drugi dzień , a wpisane do rejestru liczą się jako połów z poprzedniego dnia . Strażnik powinien zrobić wpis , lub pieczątkę o swojej kontroli. Jeżeli były by częstsze kontrole i odnotowane w rejestrach to nie było by kłopotów z nierzetelnym robieniem wpisów i każdy z nas musiał by się nauczyć prawidłowo wypełniać . podczas takiej kontroli właściwie potrzebny jest tylko sam rejestr bo jeżeli jest wydany to przecież wiadomo że zrobiono opłaty i posiadam kartę wędkarską ( oczywiście z wpisaniem danych osobowych i opieczętowaniem odpowiednim). Obowiązek ten został nam narzucony i powinien być dobrze i czytelnie opracowany , aby nikt nie miał wątpliwości i jednakowy w całym kraju.
moim zdaniem to dobry pomysł....podobno po zdaniu takiego rejestru do koła PZW rozpatrują wszystkie wpisy i zarybiają zbiorniki najczęściej odwiedzane przez wędkarzy......szkoda tylko że niektóre łowiska są źle wpisane (pod względem orientacyjnym) przynajmniej dla mnie np niektóre odcinki rzek.....ale tak ogólnie rzecz biorąc to fajna sprawa...
Tak zarybią, zobaczysz te ryby jak świnia niebo :)
pomysł sam w sobie bardzo dobry-jak jest z wykonaniem to już całkiem inna bajka.
widać to najlepiej na rybach.
W moim kole wpisu złowionych ryb dokonuje się po zakończeniu połowu. Na rozpoczęciu tylko data i miejscowośc w której łowie oraz zbiornik/rzeka nazwa