Na początek chciał bym napisać że nie jestem picasso i żaden ze mnie mistrz grafiki;)Toteż przedstawiony obraz narysowany przeze mnie będzie banalny i śmieszny dla nie których,ale chodzi tu o zrozumienie jak rzucać przynętę by złapać naszą Torpedę...są to te najprostsze metody złowienia ryb mniejszych i średnich :)Numery na obrazku przedstawiają kolejno zajmowane przeze mnie pozycje rzutowe na ostrodze ,nie muszę chyba mówić że łowienie będziemy odbywali w pozycji,klęczącej lub nieraz nawet pół leżącej!:)Właśnie tak,jest to ryba o niesamowicie dobrym przeglądzie sytuacji,choć nie raz bije pod nogami wyprostowanego wędkarza jednak są to najczęściej przypadki lub dzieje się to wieczorną porą...Przynęty jakich powinniśmy używać to myślę że głównie ,błyski wahadłowe,obrotówki nr 2-3 o wydłużonym listku no i klasyk czyli woblery takie jak salmo thrill czy też inne hand mady jak gębale;)To jednak pozostawiam już Wam moi drodzy do wyboru ja nie jestem od marketingu więc tylko sugeruję;)Co do prowadzenia przynęty i jej rzutu :-gdy widzimy bolenia żerującego pod powierzchnią trzeba zaobserwować skąd wypływa i jak zawraca-wówczas podajemy mu przynętę tak aby przecięła miejsce wyjścia i punktu gdzie walnął w rybki;)-przynęta powinna upaść jak najciszej na wodę i musi natychmiast być prowadzona dość szybkim tępem,mało tego widząc zbliżającego się bolenia do przynęty NIGDY nie zwalniamy jej prowadzenia a nawet przyspieszamy odrobinę!nie bójmy się dogoni ją na pewno;)-można oczywiście łapać na ślepo nie widząc pluskającej ryby tak jak na rysunku który przedstawiłem bo być może spoczywa przyczajony na uklejkę lub inną rybkę;)-wyjątkiem jest miejsce nr 3 ,gdzie przynętę zarzucam nad przelew(np obrotówkę nr 2-3)pozwalam jej chwile aby zeszła na przelew i w momencie gdy ustawia się na prawie prostej lince zaczynam ściągać dość szybko...Nie jestem mistrzem łowienia tej ryby lecz wspólnie z Andrzejem postanowiłem pomóc wędkarzom żeby mogli spróbować mocnego uderzenia "łososia dla ubogich" bo rybą jest waleczną!!ta rybka walorów smakowych myślę nie ma zbyt super więc pozostawiajmy ją żywą bo bez niej woda ucichnie;)))Mam nadzieje również że będą wypowiadały się tu osoby doświadczone,i ja chętnie zaczerpnę świeżynki od prawdziwych mistrzów:) Wkrótce przedstawię metody łowienia opaskowych boleni,jak i również bolków z za krzaka i różnych wysp... Pozdrawiam Tomek;)
Witam;) powiem, ze wszytko ok co napisałeś ;) Nareszcie jakiś temat o bolkach się ruszył na forum ;) A mam do Ciebie pytanko ;) co byś tu polecił ? jakie przynęty ? typ łowienia ? jakbyś je podszedł ?na czerwono bolenie w punkcie wyjscia aaa na fioletowo ataki ;) Wszytko pieknie ładnie obseruje z mostu jak one to robią ;) załuzmy ze łowimy od strony rynny - głównego nurtu ;) Obrazek jest taki jest, ale chyba czytelny ;)
Witam;) powiem, ze wszytko ok co napisałeś ;) Nareszcie jakiś temat o bolkach się ruszył na forum ;) A mam do Ciebie pytanko ;) co byś tu polecił ? jakie przynęty ? typ łowienia ? jakbyś je podszedł ?na czerwono bolenie w punkcie wyjscia aaa na fioletowo ataki ;) Wszytko pieknie ładnie obseruje z mostu jak one to robią ;) załuzmy ze łowimy od strony rynny - głównego nurtu ;) Obrazek jest taki jest, ale chyba czytelny ;)
Wysłał byś mi go na maila a ja postaram Ci się odpisać choćby jutro,bo dziś mam jeszcze troszkę pracy,wyedytuję obrazek i wstawię wtedy oki?
Łowiłem bolenie jeszcze na początku lat siedemdziesiątych ub wieku na Małej Panwi poniżej zapory.Wąskie ,srebrzyste wahadłówki dł ok 10cm.Zza krzaków trzeba było rzucać.Tam były bardzo ostrożne.Próbowałem w ostatnich latach na Odrze ale bez skutku.Chętnie posłucham rad Kolegów i w tym roku zapoluję podczas wypraw nad Odrę wykorzystując Wasze rady.
Bardzo fajnie pokazane koledzy:) a z mojej strony dodam że bolenie łowiłem w Odrze na tzw.prostkach ze względu na odcinek gdzie rzeka była uregulowana i nie było główek z warkoczami czyli typowymi miejscówkami "rzecznych torped" i co ciekawe w tych miejscach praktycznie w ogóle nie było go widać na powierzchni...
Przynętę prowadziłem niezbyt szybko jednostajną prędkością wzdłuż brzegowych burt a wabikiem były gumy nie woblery,blachy tylko gumy :) w wielkości ok 10cm (podobieństwo uklei) na 7g główkach strzały były bardzo agresywne może nie były to okazy największy 75cm ale ilościowo było ich bardzo dużo przez co zabawa była przednia...a wyczaiłem je przez przypadek polując na szczupaki być może przebywanie ich w takich miejscach było z powodowane właśnie brakiem tzw.ostróg przez 3 sezony polowały w tych miejscach od maja do jesieni być może i teraz tam są ale mnie tam nie ma...:) na chwilę obecną walczę na rzece Warcie jest tu ich sporo i robią niezły pokaz bardzo widowiskowy swoimi atakami na stada uklei...myślę że z Tomkiem niedługo poskromimy nie jedną "rzeczną torpedę"...:)
Ja za nimi uganiam się na opaskach po ciemku,przypływają te największe z rodu,warto troszkę dłużej zostac na rybkach.W zeszłym roku siedziałem całą noc przy ognisku by na 20min.wejśc na przelew który obdarzył pięknymi rapkami,żerowały krótko ale intensywnie przy odpowiednim poziomie wody(tama).Szybkie prowadzenie przynęty w moich łowiskach nie zdaje egzaminu.łowię bolenie już 25lat,łowiłem je na różne przynęty i w różnych łowiskach.Mimo że tak długo łowię te ryby,cały czas się uczę i poznaję gatunek.;-)
W nocy biorą największe zgadzam się z tym w 100% Radku!:)U mnie na opaskach na przytrzymanego ze stopem kilku sekundowym,ale to zostawmy na później ;)))
zaznaczyłem stanowiska jakie bym zajął,przynęty to woblery salmo do łowienia bolków ,a gdy polują widowiskowo wahadło do łowienia troci jaxona ciągnąć tak aby chlapało po powierzchni od czasu do czasu ,no a wieczorną porą toczenie gumy z wypłycenia na głęboką wodę(zaznaczone przerywną linią) można by to w sumie zrobić wzdłuż filaru i myślę że również mogło by przynieść efekty.Gumę podnosimy energicznym ruchem nadgarstka przestawiając z miejsca na miejsce podobnie jak przy łowieniu sandaczy wybierając luz kołowrotkiem...No chyba że Radek lepiej by to rozkminił w końcu on tu ma dopiero staż w połowie torped:)
chodzi tu o tą błysktkę świetnie się sprawdza na bolenie z przelewu u mnie ,jak i również na opaskach...wyskakuje chlapiąc się jak uklejka panicznie uciekająca przed Bolkiem
fajny,powinien być dobry,bo na warcie wielbią sobie trzy rodzaje kolorów bolki :niebieski(jak w/w błystka)biały i oliwkowo zielony;)sam przymierzam się do kupna podobnego;)
"zaznaczyłem stanowiska jakie bym zajął,przynęty to woblery salmo do łowienia bolków ,a gdy polują widowiskowo wahadło do łowienia troci jaxona ciągnąć tak aby chlapało po powierzchni od czasu do czasu ,no a wieczorną porą toczenie gumy z wypłycenia na głęboką wodę(zaznaczone przerywną linią) można by to w sumie zrobić wzdłuż filaru i myślę że również mogło by przynieść efekty.Gumę podnosimy energicznym ruchem nadgarstka przestawiając z miejsca na miejsce podobnie jak przy łowieniu sandaczy wybierając luz kołowrotkiem..."
Ja na gumy kopyta,twistery lubię je łowić. Jednak RH nigdy nie miałem,raczej takie "zwykłe" Relax itp.. Że czasem się ogon przy przynęcie straci rzecz ludzka.:) Raz nawet dostałem gumą od bolenia w klatę.:)W czasie ostrego prowadzenia dużego kopyta z ciężką gumą nastąpiło mocne przytrzymanie a potem ryba puściła.Przynęta wystrzeliła z wody jak z procy przeleciała do mnie jakieś 20-25 m i dostałem nią aż milutko mi się zrobiło.:)
Ja myślę że z gum do łowienia rzecznej torpedy dobry będzie Dragonowski Lunatick w wielkości 8,5cm w kolorze Pearl/Pearl Black wyglądem przypomina ukleję a boczne tzw. lusterkowanie może okazać się skuteczne podczas wabienia sprawdzę to w majowy weekend i może skuszę jakąś "srebrną błyskawicę"...:)
specem chyba jeszcze nie jestem :) ale dzięki Iras1975. Łowię jak wszyscy ,brań dużo w sezonie nie powiem bo jak jadę typowo na bolenia zawsze coś na kiju mam,wiadomo najlepiej być niewidocznym nad wodą,i obławiać miejsca żerowania boleni dokładnie i systematycznie.A co do hermesa to fakt dał mi najwięcej rap ale mam też inne przynęty na które bierze w miarę regularnie,później zrobię fotki i wkleję na poście. wędka jakiej używam to shimano catana 300 ML 3-15 gr żyłka 0.18mm-mój zestaw boleniowy i od tego roku wklejka Daiwa megaforce do 18gr z żyłką 0.14mm kij skierowany pod jazie i klenie na małe przynęty, z których między innymi bolenie też lubią, kijek już mi boleń w tym roku przetestował jest wpis na blogu dla zainteresowanych :) pozdrawiam łowców rap!!!
No ja łowię trochę inaczej, moje najmniejsze przynęty to około 6-7 cm i przynajmniej 6-8 g. Standard to 7,5 cm 10-12 g. Może dlatego że nie łowię w rzece nizinnej takie Tiny to nawet nie dałoby się prowadzić w szybkim nurcie i kontrolowany sposób, w większości przypadków.
Ja łowie troche mocniej - wedka do 50gram długości 3.05 a w tym roku kupiłem 2.75 do 45 gram na bolka, żyłka 0,25 - łowie w krainie brzany :) a nie jak w tytule w dużej nizinnej rzece :) Pochwalcie się jeszcze na co łowicie tak z ciekawości macie fajne przynęty :) na Thila złapałem jednego bolenia u mnie ;p a u was skuteczny ;) Dam kilka zdjęć ;) dodam ze mam 191cm wzrostu żeby lepiej było oszacować rybę ;)
Czy to Hermesy w kolorze NS i PC muszę nabyć takie sezon tuż,tuż...:) a te chrabole to bodajże Salmo Tiny jak się nie mylę? na klenie rewelka prawdziwe kilery... w okresie występowania chrabąszczy majowych...:)
Tak jak u Krzysztofa miałem najwięcej złowionych boleni na gumy a na wobki żadnego ale w tym sezonie zacznę swoją przygodę z Hermesami które mam nadzieję obdarzą mnie niejedną "srebrną błyskawicą"...:)
Bolki można i dużo ciężej łapać. Na zdjęciu co prawda nie moja ryba lecz kumpla ale była złapana na gumę 4" kopyto jak dobrze pamiętam perłowe na główce 35 g podczas ścigania sandaczy w zeszłym roku. Sztuka 77 cm i 4,5 kg. Niestety tak zażarła że nie byliśmy w stanie jej wypuścić:( Ale mama dziewczyny Karola mówiła że smakował jej ten bolek. Ja raz jadłem to coś, oj ochydztwo.
ja czasem biorę te rybę z podobnego powodu,od przyrządzania rybek mam mistrzynie w domu więc jest zjadliwa choć równać się nie może z sandaczem czy też szczupakiem....
mama dziewczyny Karola mówiła że smakował jej ten bolek. Ja raz jadłem to coś, oj ochydztwo
Ale Twoj kolega Karol i przyszlej tesciowej przyjemnosc zrobil a TY na portalu szpanujesz na glupa bo moda jest na to nie jemy nie zabieramy?? Tak trzymaj i pij mleko bedziesz duzy.
mama dziewczyny Karola mówiła że smakował jej ten bolek. Ja raz jadłem to coś, oj ochydztwo
Ale Twoj kolega Karol i przyszlej tesciowej przyjemnosc zrobil a TY na portalu szpanujesz na glupa bo moda jest na to nie jemy nie zabieramy?? Tak trzymaj i pij mleko bedziesz duzy.
Ty a o co ci chodzi? Coś ci zrobiłem czy może masz ciężki dzień? Ja nie lubię bolków i basta. Ale też nie jestem fanatykiem C&R. Ba, jak każdego fanatyka, nie cierpię ich. Poza tym otwarcie piszę że lubię zabrać dobrą rybkę jak sandał czy węgor. Pierw zastanów się z kim masz do czynienia a potem ewentualnie krytykuj.
Dzisiaj testowałem woblera Spirit9 i co zapiołem na prawde łądną rybe tylko nie wiem co to dokłądnie mogło byc bo po pięknym odjezdzie ucieło żyłke 0.22 dragona ,widziałem tylko jak sie przekotłowała na wodzie i ślad po niej zaginoł. Szkoda....
Dzisiaj testowałem woblera Spirit9 i co zapiołem na prawde łądną rybe tylko nie wiem co to dokłądnie mogło byc bo po pięknym odjezdzie ucieło żyłke 0.22 dragona ,widziałem tylko jak sie przekotłowała na wodzie i ślad po niej zaginoł. Szkoda....
Faktycznie szkoda rybki pewnie esox zawitał na kiju i zasmakował w przynęcie... ale można śmiało powiedzieć że wobler sprawdzony i smakuje rybkom...)
Zastanawiam się czy zastosowanie stalki do tego modelu woblera (spirit9) w celu zabezpieczenia się przed atakiem szczupłego ma jakiś sens? Jak to wpłynie na prace woblera i na samego bolka? Ogólnie rzecz biorąc w jakim stopniu zmniejszy to skuteczność złowienia ryby i czy w ogóle ja zmniejszy?
Witam wszystkich!
Na początek chciał bym napisać że nie jestem picasso i żaden ze mnie mistrz grafiki;)Toteż przedstawiony obraz narysowany przeze mnie będzie banalny i śmieszny dla nie których,ale chodzi tu o zrozumienie jak rzucać przynętę by złapać naszą Torpedę...są to te najprostsze metody złowienia ryb mniejszych i średnich :)Numery na obrazku przedstawiają kolejno zajmowane przeze mnie pozycje rzutowe na ostrodze ,nie muszę chyba mówić że łowienie będziemy odbywali w pozycji,klęczącej lub nieraz nawet pół leżącej!:)Właśnie tak,jest to ryba o niesamowicie dobrym przeglądzie sytuacji,choć nie raz bije pod nogami wyprostowanego wędkarza jednak są to najczęściej przypadki lub dzieje się to wieczorną porą...Przynęty jakich powinniśmy używać to myślę że głównie ,błyski wahadłowe,obrotówki nr 2-3 o wydłużonym listku no i klasyk czyli woblery takie jak salmo thrill czy też inne hand mady jak gębale;)To jednak pozostawiam już Wam moi drodzy do wyboru ja nie jestem od marketingu więc tylko sugeruję;)Co do prowadzenia przynęty i jej rzutu :-gdy widzimy bolenia żerującego pod powierzchnią trzeba zaobserwować skąd wypływa i jak zawraca-wówczas podajemy mu przynętę tak aby przecięła miejsce wyjścia i punktu gdzie walnął w rybki;)-przynęta powinna upaść jak najciszej na wodę i musi natychmiast być prowadzona dość szybkim tępem,mało tego widząc zbliżającego się bolenia do przynęty NIGDY nie zwalniamy jej prowadzenia a nawet przyspieszamy odrobinę!nie bójmy się dogoni ją na pewno;)-można oczywiście łapać na ślepo nie widząc pluskającej ryby tak jak na rysunku który przedstawiłem bo być może spoczywa przyczajony na uklejkę lub inną rybkę;)-wyjątkiem jest miejsce nr 3 ,gdzie przynętę zarzucam nad przelew(np obrotówkę nr 2-3)pozwalam jej chwile aby zeszła na przelew i w momencie gdy ustawia się na prawie prostej lince zaczynam ściągać dość szybko...Nie jestem mistrzem łowienia tej ryby lecz wspólnie z Andrzejem postanowiłem pomóc wędkarzom żeby mogli spróbować mocnego uderzenia "łososia dla ubogich" bo rybą jest waleczną!!ta rybka walorów smakowych myślę nie ma zbyt super więc pozostawiajmy ją żywą bo bez niej woda ucichnie;)))Mam nadzieje również że będą wypowiadały się tu osoby doświadczone,i ja chętnie zaczerpnę świeżynki od prawdziwych mistrzów:) Wkrótce przedstawię metody łowienia opaskowych boleni,jak i również bolków z za krzaka i różnych wysp... Pozdrawiam Tomek;)
to rybki złowione podobną metodą w zeszłym roku,mniejsza we wrześniu a większa w lipcu bodajże
Boleń to jest to co lubię.:)
Tak sobie poczytałem i obejrzałem te posty... i stwierdziłem, że nigdy nie miałem nawet wyjścia bolenia w takich miejscach.
Oprócz tego ja prowadziłem wobka całkiem nie boleniowo... tzn trzymałem go na kiju i jak przygasał to kręciłem lekko żeby go pobudzić.
Chętnie poczytam posty kolegów doświadczonych w polowaniu na te piękne ryby...
Pozdrawiam.
Witam;) powiem, ze wszytko ok co napisałeś ;) Nareszcie jakiś temat o bolkach się ruszył na forum ;) A mam do Ciebie pytanko ;) co byś tu polecił ? jakie przynęty ? typ łowienia ? jakbyś je podszedł ?na czerwono bolenie w punkcie wyjscia aaa na fioletowo ataki ;) Wszytko pieknie ładnie obseruje z mostu jak one to robią ;) załuzmy ze łowimy od strony rynny - głównego nurtu ;) Obrazek jest taki jest, ale chyba czytelny ;)
żeby powiększyć obrazek trzeba kliknąć prawym przyciskiem myszy na niego i dać "pokaz obrazek "
Witam;) powiem, ze wszytko ok co napisałeś ;) Nareszcie jakiś temat o bolkach się ruszył na forum ;) A mam do Ciebie pytanko ;) co byś tu polecił ? jakie przynęty ? typ łowienia ? jakbyś je podszedł ?na czerwono bolenie w punkcie wyjscia aaa na fioletowo ataki ;) Wszytko pieknie ładnie obseruje z mostu jak one to robią ;) załuzmy ze łowimy od strony rynny - głównego nurtu ;) Obrazek jest taki jest, ale chyba czytelny ;)
Wysłał byś mi go na maila a ja postaram Ci się odpisać choćby jutro,bo dziś mam jeszcze troszkę pracy,wyedytuję obrazek i wstawię wtedy oki?
a dobra zapiszę ze strony;)
Łowiłem bolenie jeszcze na początku lat siedemdziesiątych ub wieku na Małej Panwi poniżej zapory.Wąskie ,srebrzyste wahadłówki dł ok 10cm.Zza krzaków trzeba było rzucać.Tam były bardzo ostrożne.Próbowałem w ostatnich latach na Odrze ale bez skutku.Chętnie posłucham rad Kolegów i w tym roku zapoluję podczas wypraw nad Odrę wykorzystując Wasze rady.
Bardzo fajnie pokazane koledzy:) a z mojej strony dodam że bolenie łowiłem w Odrze na tzw.prostkach ze względu na odcinek gdzie rzeka była uregulowana i nie było główek z warkoczami czyli typowymi miejscówkami "rzecznych torped" i co ciekawe w tych miejscach praktycznie w ogóle nie było go widać na powierzchni...
Przynętę prowadziłem niezbyt szybko jednostajną prędkością wzdłuż brzegowych burt a wabikiem były gumy nie woblery,blachy tylko gumy :) w wielkości ok 10cm (podobieństwo uklei) na 7g główkach strzały były bardzo agresywne może nie były to okazy największy 75cm ale ilościowo było ich bardzo dużo przez co zabawa była przednia...a wyczaiłem je przez przypadek polując na szczupaki być może przebywanie ich w takich miejscach było z powodowane właśnie brakiem tzw.ostróg przez 3 sezony polowały w tych miejscach od maja do jesieni być może i teraz tam są ale mnie tam nie ma...:) na chwilę obecną walczę na rzece Warcie jest tu ich sporo i robią niezły pokaz bardzo widowiskowy swoimi atakami na stada uklei...myślę że z Tomkiem niedługo poskromimy nie jedną "rzeczną torpedę"...:)
P:)
Boleń to jest to co lubię.:)
Ja za nimi uganiam się na opaskach po ciemku,przypływają te największe z rodu,warto troszkę dłużej zostac na rybkach.W zeszłym roku siedziałem całą noc przy ognisku by na 20min.wejśc na przelew który obdarzył pięknymi rapkami,żerowały krótko ale intensywnie przy odpowiednim poziomie wody(tama).Szybkie prowadzenie przynęty w moich łowiskach nie zdaje egzaminu.łowię bolenie już 25lat,łowiłem je na różne przynęty i w różnych łowiskach.Mimo że tak długo łowię te ryby,cały czas się uczę i poznaję gatunek.;-)
W nocy biorą największe zgadzam się z tym w 100% Radku!:)U mnie na opaskach na przytrzymanego ze stopem kilku sekundowym,ale to zostawmy na później ;)))
zaznaczyłem stanowiska jakie bym zajął,przynęty to woblery salmo do łowienia bolków ,a gdy polują widowiskowo wahadło do łowienia troci jaxona ciągnąć tak aby chlapało po powierzchni od czasu do czasu ,no a wieczorną porą toczenie gumy z wypłycenia na głęboką wodę(zaznaczone przerywną linią) można by to w sumie zrobić wzdłuż filaru i myślę że również mogło by przynieść efekty.Gumę podnosimy energicznym ruchem nadgarstka przestawiając z miejsca na miejsce podobnie jak przy łowieniu sandaczy wybierając luz kołowrotkiem...No chyba że Radek lepiej by to rozkminił w końcu on tu ma dopiero staż w połowie torped:)
chodzi tu o tą błysktkę świetnie się sprawdza na bolenie z przelewu u mnie ,jak i również na opaskach...wyskakuje chlapiąc się jak uklejka panicznie uciekająca przed Bolkiem
Fajna błystka Tomku:) a co powiesz o woblerach salmo-thril wobkach niby przeznaczonych na bolenie np.taki jak poniżej,mam zamiar zakupić:
http://allegro.pl/wobler-salmo-thrill-7cm-12g-th07-rbl-bolen-i2203734271.html
P:)
fajny,powinien być dobry,bo na warcie wielbią sobie trzy rodzaje kolorów bolki :niebieski(jak w/w błystka)biały i oliwkowo zielony;)sam przymierzam się do kupna podobnego;)
A próbowaliście łowić bolki na gumy RH?
uwielbiam łowić te ryby!!!!
"zaznaczyłem stanowiska jakie bym zajął,przynęty to woblery salmo do łowienia bolków ,a gdy polują widowiskowo wahadło do łowienia troci jaxona ciągnąć tak aby chlapało po powierzchni od czasu do czasu ,no a wieczorną porą toczenie gumy z wypłycenia na głęboką wodę(zaznaczone przerywną linią) można by to w sumie zrobić wzdłuż filaru i myślę że również mogło by przynieść efekty.Gumę podnosimy energicznym ruchem nadgarstka przestawiając z miejsca na miejsce podobnie jak przy łowieniu sandaczy wybierając luz kołowrotkiem..."
Dzięki ! :)
A próbowaliście łowić bolki na gumy RH?
Nie,szczerze to jednego miałem tylko na gumkę...dwa razy mi ogon oberwały jakieś maluchy chyba gumami tych ryb nie umiem łowić;)
Pozdrawiam;)
Ja na gumy kopyta,twistery lubię je łowić.
Jednak RH nigdy nie miałem,raczej takie "zwykłe" Relax itp..
Że czasem się ogon przy przynęcie straci rzecz ludzka.:)
Raz nawet dostałem gumą od bolenia w klatę.:)W czasie ostrego prowadzenia dużego kopyta z ciężką gumą nastąpiło mocne przytrzymanie a potem ryba puściła.Przynęta wystrzeliła z wody jak z procy przeleciała do mnie jakieś 20-25 m i dostałem nią aż milutko mi się zrobiło.:)
mi tak sandacz wypluł gumę na sztramie kiedyś i w kubek zarobiłem heh;)
Ja myślę że z gum do łowienia rzecznej torpedy dobry będzie Dragonowski Lunatick w wielkości 8,5cm w kolorze Pearl/Pearl Black wyglądem przypomina ukleję a boczne tzw. lusterkowanie może okazać się skuteczne podczas wabienia sprawdzę to w majowy weekend i może skuszę jakąś "srebrną błyskawicę"...:)
P:)
uwielbiam łowić te ryby!!!!
Galeria imponująca!
No to mamy speca od boleni. Jakieś porady, sugestie? Ciekaw też jestem tego Hermesa jak się w wodzie zachowuje?
specem chyba jeszcze nie jestem :)
ale dzięki Iras1975.
Łowię jak wszyscy ,brań dużo w sezonie nie powiem bo jak jadę typowo na bolenia zawsze coś na kiju mam,wiadomo najlepiej być niewidocznym nad wodą,i obławiać miejsca żerowania boleni dokładnie i systematycznie.A co do hermesa to fakt dał mi najwięcej rap ale mam też inne przynęty na które bierze w miarę regularnie,później zrobię fotki i wkleję na poście.
wędka jakiej używam to shimano catana 300 ML 3-15 gr żyłka 0.18mm-mój zestaw boleniowy
i od tego roku wklejka Daiwa megaforce do 18gr z żyłką 0.14mm kij skierowany pod jazie i klenie na małe przynęty, z których między innymi bolenie też lubią, kijek już mi boleń w tym roku przetestował jest wpis na blogu dla zainteresowanych :)
pozdrawiam łowców rap!!!
na tego maluszka moje pierwsze trzy bolenie wyjąłem ciężko zaciąć ale brania są częste szczególnie w warkoczu!!
ten kolor też się sprawdza :)
mój ulubiony kolor glloga,według mnie najbardziej łowny kolor!!!
najbardziej łowny kolor hermesa według mnie :)
takie kolory hermesa dały mi najwięcej brań :)
i wirek w takim kolorze prowadzony pod powierzchnią jak i w połowie wody, też bywa skuteczny :)
Wirujący ogonek Spinmada i chrabąszcze? Nigdy na takie przynęty nie próbowałem łowić boleni.
No ciekawe te killery.
no sam to odkryłem podczas polowań na kwietniowe klenio-jazie :)
ale wiadomo hermes przoduje!!!
No ja łowię trochę inaczej, moje najmniejsze przynęty to około 6-7 cm i przynajmniej 6-8 g.
Standard to 7,5 cm 10-12 g.
Może dlatego że nie łowię w rzece nizinnej takie Tiny to nawet nie dałoby się prowadzić w szybkim nurcie i kontrolowany sposób, w większości przypadków.
Na przykład kopyto 3" na główce 10 g.
Ja łowie troche mocniej - wedka do 50gram długości 3.05 a w tym roku kupiłem 2.75 do 45 gram na bolka, żyłka 0,25 - łowie w krainie brzany :) a nie jak w tytule w dużej nizinnej rzece :) Pochwalcie się jeszcze na co łowicie tak z ciekawości macie fajne przynęty :) na Thila złapałem jednego bolenia u mnie ;p a u was skuteczny ;) Dam kilka zdjęć ;) dodam ze mam 191cm wzrostu żeby lepiej było oszacować rybę ;)
takie kolory hermesa dały mi najwięcej brań :)
Czy to Hermesy w kolorze NS i PC muszę nabyć takie sezon tuż,tuż...:) a te chrabole to bodajże Salmo Tiny jak się nie mylę? na klenie rewelka prawdziwe kilery... w okresie występowania chrabąszczy majowych...:)
P:)
Na przykład kopyto 3" na główce 10 g.
Tak jak u Krzysztofa miałem najwięcej złowionych boleni na gumy a na wobki żadnego ale w tym sezonie zacznę swoją przygodę z Hermesami które mam nadzieję obdarzą mnie niejedną "srebrną błyskawicą"...:)
no to może i ja spróbuję złowić na te woblery coś;)w końcu to rada nie byle kogo a żadnych takich rad nie wolno lekceważyć;)
Wszystkie Rapy które złapałem wzięły na Odrze na wahadło własnej roboty.Jesienią wytropiłem stado bolków na jeziorze już się nie mogę doczekać 1 maja.
Bolki można i dużo ciężej łapać. Na zdjęciu co prawda nie moja ryba lecz kumpla ale była złapana na gumę 4" kopyto jak dobrze pamiętam perłowe na główce 35 g podczas ścigania sandaczy w zeszłym roku. Sztuka 77 cm i 4,5 kg. Niestety tak zażarła że nie byliśmy w stanie jej wypuścić:( Ale mama dziewczyny Karola mówiła że smakował jej ten bolek. Ja raz jadłem to coś, oj ochydztwo.
Oto Karolowa rybka:
ja czasem biorę te rybę z podobnego powodu,od przyrządzania rybek mam mistrzynie w domu więc jest zjadliwa choć równać się nie może z sandaczem czy też szczupakiem....
Witam nie wiecie koledzy czemu nie ma na allegro gloog hermesa na bolka jest tylko żółty od kilku dni a innych nie ma a były wykupili??
siemka, a powiedzcie mi łowił ktos z was bolki na woblery "dorado" ??
dorado tender kolor S i BP
mama dziewczyny Karola mówiła że smakował jej ten bolek. Ja raz jadłem to coś, oj ochydztwo
Ale Twoj kolega Karol i przyszlej tesciowej przyjemnosc zrobil a TY na portalu szpanujesz na glupa bo moda jest na to nie jemy nie zabieramy?? Tak trzymaj i pij mleko bedziesz duzy.
mama dziewczyny Karola mówiła że smakował jej ten bolek. Ja raz jadłem to coś, oj ochydztwo
Ale Twoj kolega Karol i przyszlej tesciowej przyjemnosc zrobil a TY na portalu szpanujesz na glupa bo moda jest na to nie jemy nie zabieramy?? Tak trzymaj i pij mleko bedziesz duzy.
Ty a o co ci chodzi? Coś ci zrobiłem czy może masz ciężki dzień? Ja nie lubię bolków i basta. Ale też nie jestem fanatykiem C&R. Ba, jak każdego fanatyka, nie cierpię ich. Poza tym otwarcie piszę że lubię zabrać dobrą rybkę jak sandał czy węgor. Pierw zastanów się z kim masz do czynienia a potem ewentualnie krytykuj.
Dzisiaj testowałem woblera Spirit9 i co zapiołem na prawde łądną rybe tylko nie wiem co to dokłądnie mogło byc bo po pięknym odjezdzie ucieło żyłke 0.22 dragona ,widziałem tylko jak sie przekotłowała na wodzie i ślad po niej zaginoł. Szkoda....
Dzisiaj testowałem woblera Spirit9 i co zapiołem na prawde łądną rybe tylko nie wiem co to dokłądnie mogło byc bo po pięknym odjezdzie ucieło żyłke 0.22 dragona ,widziałem tylko jak sie przekotłowała na wodzie i ślad po niej zaginoł. Szkoda....
Faktycznie szkoda rybki pewnie esox zawitał na kiju i zasmakował w przynęcie... ale można śmiało powiedzieć że wobler sprawdzony i smakuje rybkom...)
P:)
Zastanawiam się czy zastosowanie stalki do tego modelu woblera (spirit9) w celu zabezpieczenia się przed atakiem szczupłego ma jakiś sens? Jak to wpłynie na prace woblera i na samego bolka? Ogólnie rzecz biorąc w jakim stopniu zmniejszy to skuteczność złowienia ryby i czy w ogóle ja zmniejszy?