Zbędna dyskusja. To oczywiste, że książki wzbogacają wiedzę, wyobraźnię, słownictwo, uczą wyrażania się itd. Poza tym niektóre są interesujące. No i jasne jest że nikt nie poszedł na studia bo uważał to za zbędne tylko np: bo nie mógł, bo nie poradziłby sobie, bo mu się nie chciało. Nie ma po prostu innego wytłumaczenia. Ludzie którzy mówią że wykształcenie nic nie znaczy tylko ich "mądrość" życiowa próbują się usprawiedliwiać, często wobec samych siebie. Pozdro.
To jest pewne że człowiek oczytany ma bogatsze słownictwo i będzie piękniej mówił.
Jeśli ktoś nie ma doświadczenia czy jak było to napisane mądrości życiowej to jego piękna gadka będzie nic nie warta - zlepek pięknych nic nie znaczących słów.
Dlatego najważniejsze i najtrudniejsze jest połączenie tego. Jeśli ktoś to zrobi to zasługuje na największy szacuneczek. Ale sama mądrość życiowa i roztropność nie poparta suchą wiedzą na pewno nic nie da. A wracając do matury... jeszcze mi polski ustny został.
Z całą pewnością sam intelekt nie wystarczy, tak samo, jak ciężko było by odnieść sukces będąc tylko oczytanym, lub posiadając jedynie mądrość życiową. Człowiek kompletny, to ten, który posiada wszystkie te elementy i potrafi z nich skutecznie korzystać.
nie mowie ,ze zadnej ksiazki nie przeczytalem, ale te ksiazki ktore nakazuje nam czytac szkoła czyli lektury nie sa za ciekawe. Duzo ksiazek przeczytalem bo musialem , ale jeden tytuł przeczytalem z ciekawosci bo interesuje sie tematyka wojenna byla to ksiazka Gustawa Herlinga Grudzińskiego "Inny świat"- bardzo ciekawa pozycja mozna powiedziec ze polecam
Właśnie o to chodzi by czerpać z wielu żródeł a nie wierzyć tym co narzucone bo niebawem wybo9ry i pisma ach będą bee a jak sie czyta wszystko i ma łeb na karku to można wyciągnąć wnioski ale niestety znam takich i to po studiach co ich najwartościowszym żrodłem wiedzy jest fakt , superexpres lub inny tabloid
moim zdaniem nie tyle oszukują bo na to sobie za bardzo nie mogą pozwolić ale raczej zatajają pewne niewygodne fakty dla danej preferowanej opcji i dla tego mysle że jak ma się szersze żródła to można dane fakty wyłapać i wtedy przemyśleć
ale mogą pomóc tą mądrość zdobyć
Zbędna dyskusja. To oczywiste, że książki wzbogacają wiedzę, wyobraźnię, słownictwo, uczą wyrażania się itd. Poza tym niektóre są interesujące. No i jasne jest że nikt nie poszedł na studia bo uważał to za zbędne tylko np: bo nie mógł, bo nie poradziłby sobie, bo mu się nie chciało. Nie ma po prostu innego wytłumaczenia. Ludzie którzy mówią że wykształcenie nic nie znaczy tylko ich "mądrość" życiowa próbują się usprawiedliwiać, często wobec samych siebie. Pozdro.
No i błędne koło się zamyka. Żyjmy w zgodzie z książkami i czytajmy je częściej. Pozdrawiam ;*
To jest pewne że człowiek oczytany ma bogatsze słownictwo i będzie piękniej mówił. Jeśli ktoś nie ma doświadczenia czy jak było to napisane mądrości życiowej to jego piękna gadka będzie nic nie warta - zlepek pięknych nic nie znaczących słów.
Dlatego najważniejsze i najtrudniejsze jest połączenie tego. Jeśli ktoś to zrobi to zasługuje na największy szacuneczek. Ale sama mądrość życiowa i roztropność nie poparta suchą wiedzą na pewno nic nie da. A wracając do matury... jeszcze mi polski ustny został.
Z całą pewnością sam intelekt nie wystarczy, tak samo, jak ciężko było by odnieść sukces będąc tylko oczytanym, lub posiadając jedynie mądrość życiową. Człowiek kompletny, to ten, który posiada wszystkie te elementy i potrafi z nich skutecznie korzystać.
No właśnie! Teraz to się zgodzę.
Taki mądry wywód napisałem, że musiałeś się zgodzić, nie miałeś wyjścia! :) Pozdro
nie mowie ,ze zadnej ksiazki nie przeczytalem, ale te ksiazki ktore nakazuje nam czytac szkoła czyli lektury nie sa za ciekawe. Duzo ksiazek przeczytalem bo musialem , ale jeden tytuł przeczytalem z ciekawosci bo interesuje sie tematyka wojenna byla to ksiazka Gustawa Herlinga Grudzińskiego "Inny świat"- bardzo ciekawa pozycja mozna powiedziec ze polecam
Właśnie o to chodzi by czerpać z wielu żródeł a nie wierzyć tym co narzucone bo niebawem wybo9ry i pisma ach będą bee a jak sie czyta wszystko i ma łeb na karku to można wyciągnąć wnioski ale niestety znam takich i to po studiach co ich najwartościowszym żrodłem wiedzy jest fakt , superexpres lub inny tabloid
jak dzisiaj można wyciągnąć wnioski, przy założeniu, że wszystkie media oszukują (w sprawach poglądów)
moim zdaniem nie tyle oszukują bo na to sobie za bardzo nie mogą pozwolić ale raczej zatajają pewne niewygodne fakty dla danej preferowanej opcji i dla tego mysle że jak ma się szersze żródła to można dane fakty wyłapać i wtedy przemyśleć