Właśnie to żeberko jest minusem . Uważam , że jest dużo większe prawdopodobieństwo zaplątania przyponu/przynęty/ kulki pop-upa przy takiej budowie kosza niż przy Drennanie czy Jaxonie . Oczywiście to tylko moje spostrzeżenia ale Drennan , prekursor tej metody nie na darmo tak zbudował koszyk .
A mowiąc najprosciej... kulke wrzucasz na dno foremki, czyli na jej srodek . Jesli wciskając koszyczek okaże się że akurat w tym miejscu jest żeberko, to co Ci wyjdzie ??? Albo rozwalisz kulkę ( pellet etc ) , albo z formowania wyjdzie dziadostwo
Właśnie to żeberko jest minusem . Uważam , że jest dużo większe prawdopodobieństwo zaplątania przyponu/przynęty/ kulki pop-upa przy takiej budowie kosza niż przy Drennanie czy Jaxonie . Oczywiście to tylko moje spostrzeżenia ale Drennan , prekursor tej metody nie na darmo tak zbudował koszyk .
A mowiąc najprosciej... kulke wrzucasz na dno foremki, czyli na jej srodek . Jesli wciskając koszyczek okaże się że akurat w tym miejscu jest żeberko, to co Ci wyjdzie ??? Albo rozwalisz kulkę ( pellet etc ) , albo z formowania wyjdzie dziadostwo
Właśnie o to chodzi . Środkowe żeberko przy formowaniu zniszczy przynętę na włosie i hak zostanie w środku , to najgorszy scenariusz . Drugi jak pisałem wyżej , może się zaplatać . Ktoś może powiedzieć , ze panikuję , bo przy method feeder zestaw wykręca się z wody co 30-40 minut ale mnie to drażni i tak być nie może . Dlatego wolę wycięte żebra lub kosze zbudowane w prawidłowy sposób .
No własnie! To tak ma działać. Kulkę z hakiem kładziesz na dno foremki nie zastanawiając się , czy trzeba przesunąć ją o 2 mm w prawo, czy w lewo, bo żeberko będzie przeszkadzalo. To ma byc szybkie, odruchowe i i nie wymagać uprawnień zegarmistrzowskich.
Tez mam starszy model koszyczków jaxona i we wszystkich wyciąłem środkowe żeberko
Łowię na guru x-safe i mogę stwierdzić że są bardzo dobre i godne polecenia. Nie mam do nic żadnych zastrzeżeń. Ta amortyzująca guma jest świetnym rozwiązaniem, łowiąc na haki bezzadziorowe liczba spięć jest o wiele mniejsza bo hak przez cały hol doskonale trzyma się dolnej wargi ryby. "Wytłumia" ona również odjazdy ryb przez co jest mniejsza szansa na zerwanie ryby. Co do tych nieszczęsnych żeberek to zgodzę się z poprzednikiem, że środkowe żeberko można bez zastanowienia wyciąć zaraz po zakupie bo to tylko przeszkadza, a jeśli chodzi o foremki to nie widzę problemu bo za formę z powodzeniem może posłużyć nam dłoń, jednak faktycznie foremka jest nieco wygodniejsza.
ale co to za problem ? Przeciez to zwykła guma do tyczek i mozna kupic ją doslownie wszedzie ( sklepy internetowe, allegro, a pewnoe i sklepy stacjonarne )
Łowiłem dwa sezony (że też ich nie pozrywałem :D) i w połowie drugiego sezonu w dwóch koszyczkach gumy mi pękły bo były sparciałe, dlatego po każdym łowieniu warto wyjąć tą gumę z koszyczka (co jest bardzo łatwe bo wystarczy pociągnąć za to kółko na dole koszyczka) i zostawić do wyschnięcia. Sama guma jest dobrej jakości, trudna do zerwania i myślę że jak już kolega wcześniej pisał śmiało można dać zwykłą gumę amortyzującą do tyczki/bata gdyby się zerwała... Są też dostępne w sprzedaży zestawy takich gumek coś koło 30 zł z przesyłką za 2 sztuki. Mówię o allegro.
Bandyckie ceny :-( pięć metrów ( czyli kolo stu !!!! gumek do koszyczka ) świetnej jakości na tym samym allegro kosztuje 80 zł:-( czyli jeden - powiedzmy zlotowkę :-(
Może chodzi o amortyzatory tzw. wentyle które to uzywaja tyczkarze do łowienia karpi z tego co wiem to nie są one az tak bardzo drogie w granicach ok. 50 zł za 5 m i są b. mocne.
Sama przesyłka to koszt 12 zł i są to gotowe gumki z oczkiem i takim gównem do szybkiego montowania na żyłce głównej. Jednak te gumy to nie jest coś co trzeba wymieniać co trzy wypady na ryby więc bezsensowne jest kupowanie 5 metrów amortyzatora żeby sobie zrobić gumę do koszyczka...
Zaczynając od początku.. jakieś 4 lata temu powódź "zabrala stawy karpiowe na slowacji i ryba spłynela do Popradu. W pierwszym roku na rzece było karpiowe eldorado. Mięsiarze tłukli ile popadło... i skutek był łatwy do przewidzenia. W kolejnym roku karpie zdarzaly się juz okazjonalnie, potem słyszlo się o jednym-dwóch rocznie.
Tyle tytulem wstepu... Pisałem tu już że testowałem sobie method w miejscu z praktycznie stojąca wodą i na wędce miałem klenie. Dziś z racji pieknej pogody wyskoczylem dosłownie na półtorej godziny zajmując miejscówkę nad kolejnym miejscem z pratycznie stojąca wodą , z tym , ze o głębokości ok 3 m. Nie bawiłem się w żadne miksy... zwykła zanęta rzeczna z dodatkiem części zanęty smużacej plus dosmaczenie. Na wlosie pojedyncze ziarno kukurydzy.
No i zaczelo się .. w 40 minut trzy karpie ( 52cm, 60 cm, 53 cm ) . Dobrze że nikogo nie bylo poza mną, więc karpie wróciły do wody z szansa , ze tabumy ludzi nie będą na nie polowac dzień i noc.
Przy okazji mikro test mikado Tachibana na większej ciut rybce... Bezproblemowe wędzisko, dające kontrolę nad średnimi rybami, znakomicie amortyzujące zrywy ryby. Tyle :-)
Bardzo dobrze wyglada szcególnie foremka ( uzywam foremki Prestona własnie z "wyciskaczem" i jest to rewelacyjne rozwiązanie ) Gdzie mozna kupić te koszyczki i foremki ?
Właśnie to żeberko jest minusem . Uważam , że jest dużo większe prawdopodobieństwo zaplątania przyponu/przynęty/ kulki pop-upa przy takiej budowie kosza niż przy Drennanie czy Jaxonie . Oczywiście to tylko moje spostrzeżenia ale Drennan , prekursor tej metody nie na darmo tak zbudował koszyk .
A mowiąc najprosciej...
kulke wrzucasz na dno foremki, czyli na jej srodek . Jesli wciskając koszyczek okaże się że akurat w tym miejscu jest żeberko, to co Ci wyjdzie ???
Albo rozwalisz kulkę ( pellet etc ) , albo z formowania wyjdzie dziadostwo
Właśnie to żeberko jest minusem . Uważam , że jest dużo większe prawdopodobieństwo zaplątania przyponu/przynęty/ kulki pop-upa przy takiej budowie kosza niż przy Drennanie czy Jaxonie . Oczywiście to tylko moje spostrzeżenia ale Drennan , prekursor tej metody nie na darmo tak zbudował koszyk .
A mowiąc najprosciej...
kulke wrzucasz na dno foremki, czyli na jej srodek . Jesli wciskając koszyczek okaże się że akurat w tym miejscu jest żeberko, to co Ci wyjdzie ???
Albo rozwalisz kulkę ( pellet etc ) , albo z formowania wyjdzie dziadostwo
Właśnie o to chodzi . Środkowe żeberko przy formowaniu zniszczy przynętę na włosie i hak zostanie w środku , to najgorszy scenariusz . Drugi jak pisałem wyżej , może się zaplatać . Ktoś może powiedzieć , ze panikuję , bo przy method feeder zestaw wykręca się z wody co 30-40 minut ale mnie to drażni i tak być nie może . Dlatego wolę wycięte żebra lub kosze zbudowane w prawidłowy sposób .
No własnie!
To tak ma działać.
Kulkę z hakiem kładziesz na dno foremki nie zastanawiając się , czy trzeba przesunąć ją o 2 mm w prawo, czy w lewo, bo żeberko będzie przeszkadzalo.
To ma byc szybkie, odruchowe i i nie wymagać uprawnień zegarmistrzowskich.
Tez mam starszy model koszyczków jaxona i we wszystkich wyciąłem środkowe żeberko
Łowię na guru x-safe i mogę stwierdzić że są bardzo dobre i godne polecenia. Nie mam do nic żadnych zastrzeżeń. Ta amortyzująca guma jest świetnym rozwiązaniem, łowiąc na haki bezzadziorowe liczba spięć jest o wiele mniejsza bo hak przez cały hol doskonale trzyma się dolnej wargi ryby. "Wytłumia" ona również odjazdy ryb przez co jest mniejsza szansa na zerwanie ryby.
Co do tych nieszczęsnych żeberek to zgodzę się z poprzednikiem, że środkowe żeberko można bez zastanowienia wyciąć zaraz po zakupie bo to tylko przeszkadza, a jeśli chodzi o foremki to nie widzę problemu bo za formę z powodzeniem może posłużyć nam dłoń, jednak faktycznie foremka jest nieco wygodniejsza.
Orsi1 długo łowisz z tym amortyzatorem?? jak z żywotnością tej gumy bo słyszałem że dość szybko ulega zniszczeniu prawda to??
ale co to za problem ?
Przeciez to zwykła guma do tyczek i mozna kupic ją doslownie wszedzie ( sklepy internetowe, allegro, a pewnoe i sklepy stacjonarne )
Łowiłem dwa sezony (że też ich nie pozrywałem :D) i w połowie drugiego sezonu w dwóch koszyczkach gumy mi pękły bo były sparciałe, dlatego po każdym łowieniu warto wyjąć tą gumę z koszyczka (co jest bardzo łatwe bo wystarczy pociągnąć za to kółko na dole koszyczka) i zostawić do wyschnięcia.
Sama guma jest dobrej jakości, trudna do zerwania i myślę że jak już kolega wcześniej pisał śmiało można dać zwykłą gumę amortyzującą do tyczki/bata gdyby się zerwała... Są też dostępne w sprzedaży zestawy takich gumek coś koło 30 zł z przesyłką za 2 sztuki. Mówię o allegro.
Bandyckie ceny :-(
pięć metrów ( czyli kolo stu !!!! gumek do koszyczka ) świetnej jakości na tym samym allegro kosztuje 80 zł:-(
czyli jeden - powiedzmy zlotowkę :-(
Może chodzi o amortyzatory tzw. wentyle które to uzywaja tyczkarze do łowienia karpi z tego co wiem to nie są one az tak bardzo drogie w granicach ok. 50 zł za 5 m i są b. mocne.
Sama przesyłka to koszt 12 zł i są to gotowe gumki z oczkiem i takim gównem do szybkiego montowania na żyłce głównej. Jednak te gumy to nie jest coś co trzeba wymieniać co trzy wypady na ryby więc bezsensowne jest kupowanie 5 metrów amortyzatora żeby sobie zrobić gumę do koszyczka...
Jednak ten method to killer na karpie....
Zaczynając od początku.. jakieś 4 lata temu powódź "zabrala stawy karpiowe na slowacji i ryba spłynela do Popradu. W pierwszym roku na rzece było karpiowe eldorado. Mięsiarze tłukli ile popadło... i skutek był łatwy do przewidzenia. W kolejnym roku karpie zdarzaly się juz okazjonalnie, potem słyszlo się o jednym-dwóch rocznie.
Tyle tytulem wstepu...
Pisałem tu już że testowałem sobie method w miejscu z praktycznie stojąca wodą i na wędce miałem klenie.
Dziś z racji pieknej pogody wyskoczylem dosłownie na półtorej godziny zajmując miejscówkę nad kolejnym miejscem z pratycznie stojąca wodą , z tym , ze o głębokości ok 3 m.
Nie bawiłem się w żadne miksy... zwykła zanęta rzeczna z dodatkiem części zanęty smużacej plus dosmaczenie.
Na wlosie pojedyncze ziarno kukurydzy.
No i zaczelo się .. w 40 minut trzy karpie ( 52cm, 60 cm, 53 cm ) . Dobrze że nikogo nie bylo poza mną, więc karpie wróciły do wody z szansa , ze tabumy ludzi nie będą na nie polowac dzień i noc.
Przy okazji mikro test mikado Tachibana na większej ciut rybce... Bezproblemowe wędzisko, dające kontrolę nad średnimi rybami, znakomicie amortyzujące zrywy ryby.
Tyle :-)
Stosuje ktoś koszyczki firmy Korum ?
Bardzo dobrze wyglada szcególnie foremka ( uzywam foremki Prestona własnie z "wyciskaczem" i jest to rewelacyjne rozwiązanie )
Gdzie mozna kupić te koszyczki i foremki ?
http://sklepdrapieznik.pl w tym sklepie je widziałem
http://sklepdrapieznik.pl w tym sklepie je widziałem
polecam ten sklep szybka wysyłka i do methody duży wybór
Ile Ci płacą ? :-P
Jaką długość preferujecie do method feedera ? Od kilku wtajemniczonych osób słyszałem, że 3-3,30m są idealne ?
Jaką długość preferujecie do method feedera ? Od kilku wtajemniczonych osób słyszałem, że 3-3,30m są idealne ?
Wszystko zależy od miejsc w których łowisz - drzewa , krzaki itp. No i bez znaczenie czy łowisz na method czy na tradycyjny koszyk .
To jest zależne tylko od tego jakie długości wędek się lubi i ,jak już kolega wyżej stwierdził, od charakterystyki łowiska.