Problemem jest brak wzajemnego zaufania i zrozumienia na drodze. Często zdarza mi się, że jadąc po mieście przepisowo czyli 50km/h kierowcy za mną się bulwersują ponieważ nie mają jak wyprzedzić(wzniesienia, górki itp.) a powinni oni tratować motocykl tak samo jak samochód czy inny pojazd.
Piszesz, że ludzie się bulwersują na widok motocykla jadącego 50km/h. A moim zdaniem bulwersują się także na widok samochodów poruszających się z taką prędkością. Mimo, że należę do odpowiedzialnych osób (generalnie), to jak widzę takiego ślimaka na drodze, od razu reaguję "wychylaniem" w lewo:) Pozdrawiam
Wiadomo jak każdy z nas traktuje ograniczenia prędkości. Jeśli jest to okolica szkoły to rozsądek rozkazuje zwolnić i uważać czy nikt nie wychodzi na drogę. Ale jeżeli jest to istna wieś i pobocze jest szerokie a ustawią znak 50 to naprawdę nie wiadomo z jakiego powodu i to jest chore. Powinni karać wariatów i pijaków ale bezwzględnie, a nie ludzi którzy przez wieś albo przy wjeździe do miasta jadą np 70 zamiast 50. To jest tylko czysta loteria kiedy cię zatrzymają.
Jest na szczęście też dużo bardzo kulturalnych kierowców co nawet dzisiaj mnie pozytywnie zaskoczyło. Musiałem przebić się przez centrum wawki i nawet było bardzo kulturalnie i grzecznie. Ludzi się wpuszczali itd.
u nas jest taka kapela blesowa co w pewnym utworze tekst sie zaczyna slowami ,,,łysy w dresie w mercedesie :-)))
Misiaczek pisał coś innego kolego, chyba go nie zrozumiałeś.
Problemem jest brak wzajemnego zaufania i zrozumienia na drodze. Często zdarza mi się, że jadąc po mieście przepisowo czyli 50km/h kierowcy za mną się bulwersują ponieważ nie mają jak wyprzedzić(wzniesienia, górki itp.) a powinni oni tratować motocykl tak samo jak samochód czy inny pojazd.
Piszesz, że ludzie się bulwersują na widok motocykla jadącego 50km/h. A moim zdaniem bulwersują się także na widok samochodów poruszających się z taką prędkością. Mimo, że należę do odpowiedzialnych osób (generalnie), to jak widzę takiego ślimaka na drodze, od razu reaguję "wychylaniem" w lewo:) Pozdrawiam
Wiadomo jak każdy z nas traktuje ograniczenia prędkości. Jeśli jest to okolica szkoły to rozsądek rozkazuje zwolnić i uważać czy nikt nie wychodzi na drogę. Ale jeżeli jest to istna wieś i pobocze jest szerokie a ustawią znak 50 to naprawdę nie wiadomo z jakiego powodu i to jest chore. Powinni karać wariatów i pijaków ale bezwzględnie, a nie ludzi którzy przez wieś albo przy wjeździe do miasta jadą np 70 zamiast 50. To jest tylko czysta loteria kiedy cię zatrzymają.
Jest na szczęście też dużo bardzo kulturalnych kierowców co nawet dzisiaj mnie pozytywnie zaskoczyło. Musiałem przebić się przez centrum wawki i nawet było bardzo kulturalnie i grzecznie. Ludzi się wpuszczali itd.
Powiem nawet, że większość to kulturalni kierowcy.
http://poboczem.pl/news/zlapala-mnie-policja-za-co,1299754 skomentujcie jaki to on pokrzywdzony.
Nie dostał by filmu od policji. Ktoś inny zamieścił filmik a ktoś inny prowadził motocykl.Pozdro