Reklama
  • damian1231022012-03-03 11:30:38

    Witam, czy karp bierze w marcu byłem ostatnio nad stawem i gościu powiedział mi że z karpiem o tej porze roku to mam dać sobie spokój czy to prawda. I jeszcze 1 pytanie wiosną karpia na proteine łowić czy kukurydze czy robaki czy co ??

  • piotrcarp 2012-03-02 20:57:08

    Nie jest to prawda ze w marcu karp nie bierze to zalezy od pogody i temperatury wody. Jak przez kilka dni sloneczko przyswieci to karp zacznie podplywc na plycizne i jest szansa na dobre polowy.

  • piotrrybak 2012-03-03 10:35:44

    są połowy karpi nawet z pod lodu ja osobiscie łapałem karpie w marcu na pęczek ochotek założonych na delikatny zestaw spławikowy.Wędkowałem na dość dużej głębokości około 5 m
    był to zbiornik wyrobiska glinianego tz. glinianka w miejscowości Michałowo koło Gniewkowo
    kujawsko-pomorskie tam się wychowałem
    Pozdrawiam i życzę dobrego wędkowania

  • damian123102 2012-03-03 12:22:04

    a waszym zdaniem w marcu karpia lepiej łowić na proteine czy na robaki będę łowił na dużym zalewie na tym łowisku dużo osub karpie łapie na proteine ??

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-03-03 14:29:03

    No to próbuj na proteinę, a na drugą wędkę kukurydza na zmianę z robakami.

    Z kulek to polecałbym "wyraziste" smaki, jakieś śmierdziele, troszkę zanęty, no i dłuższy włos. I za daleko nie odchodź od wędek, bo brania nie będą takie jak latem :D

  • piotrcarp 2012-03-03 23:13:43

    w marcu lepiej na jakies robale na proteine troche za wczesnie karp jeszcze nie zeruje tak jak latem czy wiosna lepszy od proteiny moze byc pellet rybny

  • rawa19 2012-03-04 00:02:41

    Zgadzam się. Ja na przedwiośniu łowię karpie na pellet Halibut 8 mm firmy Carp Zoom. Wyniki są o wiele lepsze niż stosując proteinę. 

  • JKarp 2012-03-04 07:35:40

    CześćPeleciki bardzo dobra rzecz :-)Dobrym pomysłem są też małe, szybko pracujące kulki zrobione np z zanęty zawodniczej CDB.JK

  • Reklama
  • endriu1994 2012-03-04 08:48:11

    O tej porze roku karp bierze :) i to odpowiedź na jedną część pytania. Złowienie karpia o tej porze roku to już inna sprawa przede wszystkim bardzo ostrożne nęcenie mało i pod kolor dna bo ryba jest teraz płochliwa. Co do przynęt odpuść sobie kulki pelety i postaw na przynęty mięsne biały,czerwony itp. Nie będzie łatwo i często zamiast karpia złowisz coś mniejszego ale trzeba być cierpliwym i nie można się poddawać .

  • JKarp 2012-03-04 10:45:19

    O tej porze roku karp bierze :) i to odpowiedź na jedną część pytania. Złowienie karpia o tej porze roku to już inna sprawa przede wszystkim bardzo ostrożne nęcenie mało i pod kolor dna bo ryba jest teraz płochliwa. Co do przynęt odpuść sobie kulki pelety i postaw na przynęty mięsne biały,czerwony itp. Nie będzie łatwo i często zamiast karpia złowisz coś mniejszego ale trzeba być cierpliwym i nie można się poddawać .
    CześćChciałoby się zapytać jak bardzo płochliwy jest teraz karp i czy bardziej płochliwy niż w sierpniu a może w maju jest bardziej płochliwy.Zapewniam Cię, że łowiłem docelowo karpie w marcu przy padającym śniegu na peleciki 10mm. Natomiast Ci co poszli na łatwiznę i próbowali robali siedzieli bez brania. Zdecydowanie odradzam nęcenie zanętami sypkimi. Worek PVA a w nim drobny 3mm pellet zalany jakimś dobrym liquidem ale dosłownie kilka kropli czyli typowo punktowe nęcenie. Nie polecam stosowania dipów i ogólnie przesadzania z mocą i ilością zapachu. Wszystko delikatnie lecz dość wyraźnie dosmaczone. Jesli białe robaki to tylko na Magot Clipa. W przypadku natrętnego zerowania drobnicy proponuję natychmiastową zmianę przynęty na pelleciki lub małe szybko pracujące kulki.JK

  • endriu1994 2012-03-04 11:53:18

    W 80% zależy to od łowiska i nie zgodze się że jedynym skutecznym sposobem jest umieszczanie przynęty na włosie wiele razy wczesną wiosną łowiłem na robaki zakładane na Haczyk no i oczywiście próbowałem peletów i kulek muszę stwierdzić że włos był tylko nieznacznie skuteczniejszy co według mnie świadczy o tym że nie powinno się przekreślać przynęt mięsnych. Nie wydaje mi się również że zrezygnowanie z metody włosowej to pójście na łatwizne.

  • damian123102 2012-03-04 13:38:08

    Właśnie wracam z stawu łowiłem na proteine o smaku ryby efekty zerowe następnym razem spróbuje na robale mam jeszcze jedno pytanko w sprawie robali mam je mieszać np. białe z czerwonymi czy osobno dawać czy waszym zdaniem lepiej będzie jak dam z kuku np 2 białe robale i kukurydza a kuku z dipem jak tak to jakim :D

  • Reklama
  • endriu1994 2012-03-04 13:52:16

    Bardzo fajnie na rybki działają kanapeczki tzn jak najbardziej warto łączyć różne przynęty :) ja naprzyklad stosuje połączenia wiosną biały +kuku ,czerwony +biały to bardzo fajnie dziala na duże jak i na małe ryby :)

  • damian123102 2012-03-05 18:52:37

    A jakiej wielkości mam używać tych peletów i i jakim smaku prosił bym o linki

  • Daniec 2012-03-06 08:14:34

    Wszysko fajnie, pięknie, że robal, że kuku niby lepsze.

    Ok, ale wyjaśnijmy na początek co chcemy łowić? Czy interesują nas kroczki (dla mnie takie do 3-4kg), czy może karpie?

    Jeśli kroczki, to ok, robale, kukurydza, feeder, spławik itd.

    Jeśli zaś naprawdę chcesz złowić karpia, takiego sensownego, to daj spokuj z robalami.

    Tu zgoszę się z Januszem. Pelecik, albo szybko pracujące kulki.

    Najwcześniej udało mi się złowić karpia takiego ok. 8 kg kilka lat tenu na przełomie lutego i marca w cichej zatoczce osłoniętej od wiatru i dobrze nasłonecznionej. Żeby było ciekawiej, to na połowie powierzchni był jeszcze lód, a ryby mimo to już żerowały.

    Jeszcze jedno, nie spodziewaj sie brań jak w środku sezonu. Jeden karp na 2 tyg. można uznać za dobry wynik.

    pozdr.

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-06 10:37:26

    Wszysko fajnie, pięknie, że robal, że kuku niby lepsze.

    Ok, ale wyjaśnijmy na początek co chcemy łowić? Czy interesują nas kroczki (dla mnie takie do 3-4kg), czy może karpie?

    Jeśli kroczki, to ok, robale, kukurydza, feeder, spławik itd.

    Jeśli zaś naprawdę chcesz złowić karpia, takiego sensownego, to daj spokuj z robalami.

    Tu zgoszę się z Januszem. Pelecik, albo szybko pracujące kulki.

    Najwcześniej udało mi się złowić karpia takiego ok. 8 kg kilka lat tenu na przełomie lutego i marca w cichej zatoczce osłoniętej od wiatru i dobrze nasłonecznionej. Żeby było ciekawiej, to na połowie powierzchni był jeszcze lód, a ryby mimo to już żerowały.

    Jeszcze jedno, nie spodziewaj sie brań jak w środku sezonu. Jeden karp na 2 tyg. można uznać za dobry wynik.

    pozdr.         "  Jeśli zaś naprawdę chcesz złowić karpia, takiego sensownego, to daj spokuj z robalami. "


    Tak , bo akurat te karpie łakną tylko i wyłącznie "kulek i pellecików " podanych  Jaśnie Wielmożnemu Panu na srebrnym talerzu przybranym żurawiną oraz gałązką koperku. Karp - chociaż wprowadzany do wód sztucznie , niejako na przymus a przy tym z wybitną szkodą dla środowiska : to także ryba . Nie jest karp jakby się komuś mogło zdawać : " tresowaną małpą " - mimo ,że w warunkach hodowli nabywa on odruchów warunkowych czyli poddaje się do pewnego stopnia procesowi udomowienia . ALE TO JEST RYBA ,A NIE TRESOWANY GIBON ! Dlatego nawet zwykły czerwony robaczek wykopany ze sterty kompostu - może się ( i często okazuje się  być )  dużo skuteczniejszym wabikiem aniżeli niejadalne , zawierające substancje toksyczne : "pellety " i "kulki proteinowe ". Gdzie jest napisane ,że akurat karp czy inna ryba żywi się kulkami proteinowymi ? Nigdzie ! A gdzie jest napisane ,że nawet duży karp -( notabene ,  który jest rybą powolną i ospałą - a jego szybkość to wynik bólu i stresu ) ; żywi się larwami owadów , mięczakami , skąposzczetami - które czerwony robak wiernie naśladuje ? WSZĘDZIE ! Moją najlepszą przynętą na karpia było ciasto z mąki pszennej i wody . Karpie zanęcone niewielką ilością zanęty - brały jak głupie , mimo iż wędkowałem w jeziorze naturalnym - , które  pomimo obecności tych ryb - nigdy nie powinno być zarybiane tym "gatunkiem". Nigdy i żadne wody polskie nie powinny zawierać w sobie karpia , amura , tołpygi i innych przybyszy , działających na szkodę środowiska  a także ( z  powodu niedostosowania ) ku własnemu uszczerbkowi.Nie wiem co mogło przypominać karpiowi ciasto z samej mąki ,ale dowodzi to jednoznacznie ,że efekty mogą być ( i często są )  identyczne jak przy połowie na kulki ! To co odróżnia kulki to przede wszystkim selektywność - inne ryby nie biorą już tak ochoczo - ponieważ ich zęby gardłowe nie byłyby w stanie rozetrzeć twardego pokarmu o dość dużych rozmiarach.  OSTATECZNIE JEDNAK , RZEC NALEŻY - IŻ WIARA W JAKĄŚ NAD-WARTOŚCIOWOŚĆ KULEK PROTEINOWYCH - TO TYLKO JEDEN Z PRZYKŁADÓW KATECHEZY KONCERNÓW I SUPERMARKETÓW , UCZĄCYCH JAK I NA CO WĘDKOWAĆ , BY  .... KIESZEŃ BYŁA PEŁNA . Handlowcom i producentom - WYZNAWCOM MLM - nie zależy na tym , by wędkarz zadowolony był z wędkowania ,  kieszenie jego były pełne a wody czyste i niepodmyte łajnem zapasionych 25 kg okazów obcych przybyszy .Bynajmniej !  Nie zależy im nawet na tym ,żeby te ryby były zdrowe - a jednak jest cecha , która ich łączy : TO KORZYŚĆ UZYSKIWANA,  POPRZEZ SPRZEDAŻ ZATRUTYCH CHEMIKALIAMI PRODUKTÓW I NACIĄGANIE NAIWNYCH LUDZI NA TĘ CAŁĄ PSEUDO- WĘDKARSKĄ IDEOLOGIĘ.

  • Reklama
  • endriu1994 2012-03-06 10:46:35

    Zgadzam się :)

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-06 11:18:06

    Wszysko fajnie, pięknie, że robal, że kuku niby lepsze.

    Ok, ale wyjaśnijmy na początek co chcemy łowić? Czy interesują nas kroczki (dla mnie takie do 3-4kg), czy może karpie?

    Jeśli kroczki, to ok, robale, kukurydza, feeder, spławik itd.

    Jeśli zaś naprawdę chcesz złowić karpia, takiego sensownego, to daj spokuj z robalami.

    Tu zgoszę się z Januszem. Pelecik, albo szybko pracujące kulki.

    Najwcześniej udało mi się złowić karpia takiego ok. 8 kg kilka lat tenu na przełomie lutego i marca w cichej zatoczce osłoniętej od wiatru i dobrze nasłonecznionej. Żeby było ciekawiej, to na połowie powierzchni był jeszcze lód, a ryby mimo to już żerowały.

    Jeszcze jedno, nie spodziewaj sie brań jak w środku sezonu. Jeden karp na 2 tyg. można uznać za dobry wynik.

    pozdr.

    Kroczek ?  Uważam ,że zanim używasz danego terminu - powinieneś najpierw sprawdzić znaczenie a nawet przeczytać coś na jego temat. Zajmij się najpierw lekturą a dopiero później łowieniem. Co wiesz na temat ryby , którą wędkujesz ? Jakie są jej zwyczaje , może biologia ....? Wychodzisz z założenie ,że skoro już złowiłeś parę dużych czy średnich karpi - to znalazłeś uniwersalne remedium na tę czy inną rybę ? Czytając twe wypowiedzi odnoszę wrażenie ,że  jedyne co masz głównie na uwadze to : jakie kulki kupić , jakie dipy itp kwestie a przecież nie na tym polega znajomość ryb , poznawania zwyczajów i wypracowywani strategii. Nawet karp ( gatunek obcy i szkodliwy dla rodzimego ekosystemu  a więc : ZAKAZ I jeszcze raz ZAKAZ ZARYBIEŃ POWINIEN OBOWIĄZYWAĆ W CAŁYM KRAJU ) ;nie jest przecież marionetką zaprogramowaną na kulki  proteinowe. Kulki to ostateczność - którą stosuje się  po to , by osłabić u ryby odruchy bezwarunkowe i skłonić do brania na wędkę - bo zawierają one rozmaite substancje , które wpływają na układ nerwowy ryby ( tryptaminy , aminokwasy , a także dodatki zwiększające łaknienie i przyspieszające trawienie - o działaniu naśladującym enzymy ).

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-06 11:47:39


    Zgadzam się :)

    A ja nie  zasmieca!! filozofia dla wlasnej niespelnionei i sflustrowanej satysfakcji pisze aby sam siebie podziwiac patrzcie jaki ja jestem Egon jak cholera

  • JKarp 2012-03-06 12:30:48

    Wszysko fajnie, pięknie, że robal, że kuku niby lepsze.

    Ok, ale wyjaśnijmy na początek co chcemy łowić? Czy interesują nas kroczki (dla mnie takie do 3-4kg), czy może karpie?

    Jeśli kroczki, to ok, robale, kukurydza, feeder, spławik itd.

    Jeśli zaś naprawdę chcesz złowić karpia, takiego sensownego, to daj spokuj z robalami.

    Tu zgoszę się z Januszem. Pelecik, albo szybko pracujące kulki.

    Najwcześniej udało mi się złowić karpia takiego ok. 8 kg kilka lat tenu na przełomie lutego i marca w cichej zatoczce osłoniętej od wiatru i dobrze nasłonecznionej. Żeby było ciekawiej, to na połowie powierzchni był jeszcze lód, a ryby mimo to już żerowały.

    Jeszcze jedno, nie spodziewaj sie brań jak w środku sezonu. Jeden karp na 2 tyg. można uznać za dobry wynik.

    pozdr.         "  Jeśli zaś naprawdę chcesz złowić karpia, takiego sensownego, to daj spokuj z robalami. "


    Tak , bo akurat te karpie łakną tylko i wyłącznie "kulek i pellecików " podanych  Jaśnie Wielmożnemu Panu na srebrnym talerzu przybranym żurawiną oraz gałązką koperku. Karp - chociaż wprowadzany do wód sztucznie , niejako na przymus a przy tym z wybitną szkodą dla środowiska : to także ryba . Nie jest karp jakby się komuś mogło zdawać : " tresowaną małpą " - mimo ,że w warunkach hodowli nabywa on odruchów warunkowych czyli poddaje się do pewnego stopnia procesowi udomowienia . ALE TO JEST RYBA ,A NIE TRESOWANY GIBON ! Dlatego nawet zwykły czerwony robaczek wykopany ze sterty kompostu - może się ( i często okazuje się  być )  dużo skuteczniejszym wabikiem aniżeli niejadalne , zawierające substancje toksyczne : "pellety " i "kulki proteinowe ". Gdzie jest napisane ,że akurat karp czy inna ryba żywi się kulkami proteinowymi ? Nigdzie ! A gdzie jest napisane ,że nawet duży karp -( notabene ,  który jest rybą powolną i ospałą - a jego szybkość to wynik bólu i stresu ) ; żywi się larwami owadów , mięczakami , skąposzczetami - które czerwony robak wiernie naśladuje ? WSZĘDZIE ! Moją najlepszą przynętą na karpia było ciasto z mąki pszennej i wody . Karpie zanęcone niewielką ilością zanęty - brały jak głupie , mimo iż wędkowałem w jeziorze naturalnym - , które  pomimo obecności tych ryb - nigdy nie powinno być zarybiane tym "gatunkiem". Nigdy i żadne wody polskie nie powinny zawierać w sobie karpia , amura , tołpygi i innych przybyszy , działających na szkodę środowiska  a także ( z  powodu niedostosowania ) ku własnemu uszczerbkowi.Nie wiem co mogło przypominać karpiowi ciasto z samej mąki ,ale dowodzi to jednoznacznie ,że efekty mogą być ( i często są )  identyczne jak przy połowie na kulki ! To co odróżnia kulki to przede wszystkim selektywność - inne ryby nie biorą już tak ochoczo - ponieważ ich zęby gardłowe nie byłyby w stanie rozetrzeć twardego pokarmu o dość dużych rozmiarach.  OSTATECZNIE JEDNAK , RZEC NALEŻY - IŻ WIARA W JAKĄŚ NAD-WARTOŚCIOWOŚĆ KULEK PROTEINOWYCH - TO TYLKO JEDEN Z PRZYKŁADÓW KATECHEZY KONCERNÓW I SUPERMARKETÓW , UCZĄCYCH JAK I NA CO WĘDKOWAĆ , BY  .... KIESZEŃ BYŁA PEŁNA . Handlowcom i producentom - WYZNAWCOM MLM - nie zależy na tym , by wędkarz zadowolony był z wędkowania ,  kieszenie jego były pełne a wody czyste i niepodmyte łajnem zapasionych 25 kg okazów obcych przybyszy .Bynajmniej !  Nie zależy im nawet na tym ,żeby te ryby były zdrowe - a jednak jest cecha , która ich łączy : TO KORZYŚĆ UZYSKIWANA,  POPRZEZ SPRZEDAŻ ZATRUTYCH CHEMIKALIAMI PRODUKTÓW I NACIĄGANIE NAIWNYCH LUDZI NA TĘ CAŁĄ PSEUDO- WĘDKARSKĄ IDEOLOGIĘ.

    CześćTo łów sobie na te czerwone robaczki na to ciasto z mąki - przecież nikt Ci nie broni.Tylko nie wmawiaj nikomu o efektach porównywalnych do kulek proteinowych bo jest to niczym nie potwierdzona teoria a właściwie Twój wymysł.   Poza tym je często zapraszam wędkarzy łowiących na robaczki i innego rodzaju przynęty na ryby. Proszę bardzo - udowodnij mi, że jest jak mówisz i pojedź ze mną na ryby. Złów więcej i większe karpie w tym samym czasie. Ja już widziałem mądralińskich, którzy po dobie stwierdzali, że mają kiepskie miejsce ;-) mimo, że łowiliśmy na łowisku specjalnym. A przecież zawsze dostawali fory z wyborem miejsca :-) Owszem pojedyncze okazy w porywach mające do 3kg się im trafiały  z tym, że ja przez osiem godzin ( w tym samym czasie ) miałem na macie 5 ryb ważących np 28kg co przy jednym okazie 2kg jest wynikiem przytłaczającym i jasno pokazującym, że nie robaczki, ciasta z mąki czy kaszy ale kulki są tą przynętą, którą karpie bezbłędnie rozpoznają i chętniej konsumują. Czy Ty myślisz, że zanęty kupowane w sklepie lub nie daj Boże wykonywane z dostępnych resztek obiadowych są zdrowe dla ryb? Ja widziałem w zanętach i szkło, zmielone opakowania po ciastkach, jakieś nie wiadomego pochodzenia kawałki ala gumy do żucia, podpleśniałe orzeszki itd.JK

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-06 13:38:38


    Zgadzam się :)

    A ja nie  zasmieca!! filozofia dla wlasnej niespelnionei i sflustrowanej satysfakcji pisze aby sam siebie podziwiac patrzcie jaki ja jestem Egon jak cholera


    "Egon " ?????To dość rzadkie imię męskie.Można pozazdrościć ." A ja nie zasmieca " !!Wlasnej niespelnionej sflustrowanej podziwiac . Wybacz,ale  nie potrafię tego przeczytać.

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-06 13:38:43


    Koniec - nie wracam już do tej tematyki.

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-06 13:57:32

    ja cały czas łowię na kulki proteinowe i daje to dobre efekty, moim zdaniem w marcu najlepiej się wybrać na karpia w ciepły dzień

  • Reklama
  • endriu1994 2012-03-06 15:08:58

    Każdy woli co innego ;P
    Jeden piwo drugi flache ;D
    Wszystko zależy od okoliczności i od ryby na którą sie nastawiamy :D

  • damian123102 2012-03-06 16:01:02

    mnie ucieszy nawet 3kg osobnik bo w całym poprzednim sezonie złapałem tylko kilka 0,7-1,5kg :(( cały sezon łowiłem na białe robaki z kuku i na czerwone robaki te 1kg brały mi na 2 białe i kuku :D w całym sezonie złapałem około 5 okazów :((

  • piotrcarp 2012-03-06 16:23:35

    mnie ucieszy nawet 3kg osobnik bo w całym poprzednim sezonie złapałem tylko kilka 0,7-1,5kg :(( cały sezon łowiłem na białe robaki z kuku i na czerwone robaki te 1kg brały mi na 2 białe i kuku :D w całym sezonie złapałem około 5 okazów :((

    Na miano okazow to jeszcze musza troche podrosnac ale zawsze cos jak bedziesz wytrwaly to i rybki beda wieksze tylko lepiej sprobuj na kulki ,pellet lub gotowana kukurydze to bedzie latwiej o te wieksze sztuki :)

  • damian123102 2012-03-06 19:31:21

    A jak pojadę nad staw to mam dzień dwa wcześniej zanęcić tym peletem na którego będę łowił ??? czy wystarczy tylko przed łowieniem

  • endriu1994 2012-03-06 20:17:09

    Jak na łowinie na palety i na proteine to tuż przed łowieniem to za mało :P
    Ja zawsze nęce w zależności od wolnego czsu 3 lub 4 dni przed łowieniem systematycznie o mniej więcej tej samej porze no i koniecznie w jedno i to samo wcześniej dokładnie wybrane miejsce :D

  • damian123102 2012-03-06 20:40:15

    TAk tak ale jak wędkarze widzą że nęcić dane łowisko to jak ja dajmy na to nęcę 3 dni wcześniej to na czwarty dzień zwykle ktojś mi usiądzie na stanowisku :(( ale dzięki za info a wiosną mam karpia szukać bliżej brzegu czy może dalej na głębszej wodzie czy przy trzcinach ??

  • endriu1994 2012-03-06 21:09:06

    U mnie takich dziadów pchających się w łowisko raczej nie ma :) A co do miejsca wiosną woda jest bardzo przejrzysta ale zimna. Dlatego warto łowić na wypłyceniach no i pod wiatr ponieważ spycha on ciepłe partie wody w łowisko. Właśnie na płytkiej wodzie najszybciej możemy zauważyć oznaki żerowania.

  • damian123102 2012-03-06 22:08:19

    a czy waszym zdaniem ziemniak będzie dobrą przynęto na karpia wiosną?? jeśli tak to jak go przyrządzić i czy trzeba przyzwyczajać karpia do niego i czy z dipem go dawać ??

  • endriu1994 2012-03-07 07:13:35

    Ja swego czasu łowiłem na ziemniaka zakładałem go na włos. Gotowałem go tak żeby był średnio twardy i nie spadał przy zarzucie a co do dodatków to dowolnie możemy dobierać smaki do pory roku :) Wbrew pozorom to bardzo stara ale i niezwykle skuteczna przyneta na duże karpie. A i odetnij dno od strzykawki potnij ziemniaka na plasterki wbij strzykawke w plasterek wytnij wypchaj tłoczek i wychodzi coś podobnego do peletu :)

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-07 11:40:58

    Wyprawa na karpia w marcu nie ma sensu. To ,że ktoś złowi co jakiś czas karpia - na "łowisku " - gdzie wpuszcza się rokrocznie dużą ilość tej  ryby - to nie znaczy, że jest po co się pchać nad wodę. Ludzie zachowują się po prostu śmiesznie - próbując  na siłę uczynić karpia jednym z gatunków należących do tej strefy klimatycznej  a co za tym idzie  umieścić go w panteonie ryb rodzimych. Karp ,żeruje dobrze dopiero wówczas - gdy woda robi się za ciepła nawet dla takich piecuchów jak lin (zakładając ,że nie ma dużych zakwitów - o co trudno przy jego obecności  a woda jest choć trochę natleniona ). Oczywiście ta obca gatunkowo i genetycznie ryba - wykazuje aktywność   w wodzie nawet o temperaturze  8 stopni ,ale jak wiadomo od żeru do brania droga daleka. Tym bardziej ,że jest to tylko aktywność dość niemrawa i zwykle odbywa się poza zasięgiem wędkarza. Ach , już pewnie niejeden karpiarz chciałby wrzucić pierwsze w tym roku 10 litrowe  wiadro kukurydzy do wody  ,ale niestety na to trzeba będzie poczekać do momentu gdy ten wandalizm i śmieciarstwo zostanie zakamuflowane bujnym rozkwitem lata i niepohamowanym obżarstwem tuczników.

  • pawelz 2012-03-07 12:03:49

    Wszysko fajnie, pięknie, że robal, że kuku niby lepsze.

    Ok, ale wyjaśnijmy na początek co chcemy łowić? Czy interesują nas kroczki (dla mnie takie do 3-4kg), czy może karpie?

    Jeśli kroczki, to ok, robale, kukurydza, feeder, spławik itd.

    Jeśli zaś naprawdę chcesz złowić karpia, takiego sensownego, to daj spokuj z robalami.

    Tu zgoszę się z Januszem. Pelecik, albo szybko pracujące kulki.

    Najwcześniej udało mi się złowić karpia takiego ok. 8 kg kilka lat tenu na przełomie lutego i marca w cichej zatoczce osłoniętej od wiatru i dobrze nasłonecznionej. Żeby było ciekawiej, to na połowie powierzchni był jeszcze lód, a ryby mimo to już żerowały.

    Jeszcze jedno, nie spodziewaj sie brań jak w środku sezonu. Jeden karp na 2 tyg. można uznać za dobry wynik.

    pozdr.         "  Jeśli zaś naprawdę chcesz złowić karpia, takiego sensownego, to daj spokuj z robalami. "


    Tak , bo akurat te karpie łakną tylko i wyłącznie "kulek i pellecików " podanych  Jaśnie Wielmożnemu Panu na srebrnym talerzu przybranym żurawiną oraz gałązką koperku. Karp - chociaż wprowadzany do wód sztucznie , niejako na przymus a przy tym z wybitną szkodą dla środowiska : to także ryba . Nie jest karp jakby się komuś mogło zdawać : " tresowaną małpą " - mimo ,że w warunkach hodowli nabywa on odruchów warunkowych czyli poddaje się do pewnego stopnia procesowi udomowienia . ALE TO JEST RYBA ,A NIE TRESOWANY GIBON ! Dlatego nawet zwykły czerwony robaczek wykopany ze sterty kompostu - może się ( i często okazuje się  być )  dużo skuteczniejszym wabikiem aniżeli niejadalne , zawierające substancje toksyczne : "pellety " i "kulki proteinowe ". Gdzie jest napisane ,że akurat karp czy inna ryba żywi się kulkami proteinowymi ? Nigdzie ! A gdzie jest napisane ,że nawet duży karp -( notabene ,  który jest rybą powolną i ospałą - a jego szybkość to wynik bólu i stresu ) ; żywi się larwami owadów , mięczakami , skąposzczetami - które czerwony robak wiernie naśladuje ? WSZĘDZIE ! Moją najlepszą przynętą na karpia było ciasto z mąki pszennej i wody . Karpie zanęcone niewielką ilością zanęty - brały jak głupie , mimo iż wędkowałem w jeziorze naturalnym - , które  pomimo obecności tych ryb - nigdy nie powinno być zarybiane tym "gatunkiem". Nigdy i żadne wody polskie nie powinny zawierać w sobie karpia , amura , tołpygi i innych przybyszy , działających na szkodę środowiska  a także ( z  powodu niedostosowania ) ku własnemu uszczerbkowi.Nie wiem co mogło przypominać karpiowi ciasto z samej mąki ,ale dowodzi to jednoznacznie ,że efekty mogą być ( i często są )  identyczne jak przy połowie na kulki ! To co odróżnia kulki to przede wszystkim selektywność - inne ryby nie biorą już tak ochoczo - ponieważ ich zęby gardłowe nie byłyby w stanie rozetrzeć twardego pokarmu o dość dużych rozmiarach.  OSTATECZNIE JEDNAK , RZEC NALEŻY - IŻ WIARA W JAKĄŚ NAD-WARTOŚCIOWOŚĆ KULEK PROTEINOWYCH - TO TYLKO JEDEN Z PRZYKŁADÓW KATECHEZY KONCERNÓW I SUPERMARKETÓW , UCZĄCYCH JAK I NA CO WĘDKOWAĆ , BY  .... KIESZEŃ BYŁA PEŁNA . Handlowcom i producentom - WYZNAWCOM MLM - nie zależy na tym , by wędkarz zadowolony był z wędkowania ,  kieszenie jego były pełne a wody czyste i niepodmyte łajnem zapasionych 25 kg okazów obcych przybyszy .Bynajmniej !  Nie zależy im nawet na tym ,żeby te ryby były zdrowe - a jednak jest cecha , która ich łączy : TO KORZYŚĆ UZYSKIWANA,  POPRZEZ SPRZEDAŻ ZATRUTYCH CHEMIKALIAMI PRODUKTÓW I NACIĄGANIE NAIWNYCH LUDZI NA TĘ CAŁĄ PSEUDO- WĘDKARSKĄ IDEOLOGIĘ.

    CześćTo łów sobie na te czerwone robaczki na to ciasto z mąki - przecież nikt Ci nie broni.Tylko nie wmawiaj nikomu o efektach porównywalnych do kulek proteinowych bo jest to niczym nie potwierdzona teoria a właściwie Twój wymysł.   Poza tym je często zapraszam wędkarzy łowiących na robaczki i innego rodzaju przynęty na ryby. Proszę bardzo - udowodnij mi, że jest jak mówisz i pojedź ze mną na ryby. Złów więcej i większe karpie w tym samym czasie. Ja już widziałem mądralińskich, którzy po dobie stwierdzali, że mają kiepskie miejsce ;-) mimo, że łowiliśmy na łowisku specjalnym. A przecież zawsze dostawali fory z wyborem miejsca :-) Owszem pojedyncze okazy w porywach mające do 3kg się im trafiały  z tym, że ja przez osiem godzin ( w tym samym czasie ) miałem na macie 5 ryb ważących np 28kg co przy jednym okazie 2kg jest wynikiem przytłaczającym i jasno pokazującym, że nie robaczki, ciasta z mąki czy kaszy ale kulki są tą przynętą, którą karpie bezbłędnie rozpoznają i chętniej konsumują. Czy Ty myślisz, że zanęty kupowane w sklepie lub nie daj Boże wykonywane z dostępnych resztek obiadowych są zdrowe dla ryb? Ja widziałem w zanętach i szkło, zmielone opakowania po ciastkach, jakieś nie wiadomego pochodzenia kawałki ala gumy do żucia, podpleśniałe orzeszki itd.JK
    Janusz, nie znam sie na karpiach i wogole na lowieniu gruntowym. Ale powiedz sam, czy nie dlatego miales lepsze wyniki, ze lowisko bylo zanecone tym na co lowiles ?
    Uwazam , ze aby porownac przynety, nalezaloby lowic dzikie niczym nie karmione ryby.
    Byc moze na tym OS"ie o ktorym piszesz gdyby wczesniej necono siekanymi rosowkami czy czyms innym, lowiacy na kuli mieliby duzo gorsze wyniki od innych. Ale to tylko moja teoria, nie poparta zadnym doswiadczeniem :).
    I choc mam juz dosc elaboratow kol. Hardy Marksman na temat szkodliwosci czlowieka, to tu przyznaje mu racje. Zadajmy sobie pytanie, dlaczego akurat glownie karpie lowimy na przynety, ktore nie maja nic wspolnego z ich naturalnym pokarmem (chodzi mi oczywiscie o kulki). Czy gdyby nie olbrzymie inwestycje firm obliczone na pozniejszy zysk karpiarze lowiliby teraz na kulki ?. A pisze to dlatego, bo jako muszkarz, zawsze mnie uczono i wmawiano, ze lowic nalezy w wiekszosci przypadkow na przynety najwierniej nasladujace to co plywa czy to w wodzie czy na wodzie. Oczywiscie roznica miedzy lowieniem karpi (czy wogole innych ryb metoda gruntowa) a lowieniem na muche jest olbrzymia i w tym pierwszym wypadku niewatpliwie na ilosc bran ma smak i zapach przynety, no ale skad w naturze u karpia np zapch truskawki ?.

  • JKarp 2012-03-07 13:45:14

    CześćNa łowisku na które jeżdżę dość często nie królują tylko karpiarze z kulkami. Sam kilkukrotnie chciałem zobaczyć jak karpie zareagują na kukurydzę - taką normalną zwykłą z puszki. Bez żadnych dipów, boosterów itp. Nigdy nic konkretnego nie złowiłem pomimo, że większość wędkarzy ( miejscowi ) sypią kuku do wody. Niby wydawałoby się, że karpie bez problemu powinny wybrać kuku jako ten znany smakołyk. Jednak tak nie jest. Jak już weźmie to maluszek do góra 3kg. Za to kilkunastokrotnie obserwowałem karpie, które po wyrzuceniu kobrą 15-20 kulek płyną w zanęcone miejsce. Nie wiem jak to jest, ale nawet jak jest cisza ( karpie nie spławiają się i w ogóle ich nie widać ) to po zanęceniu pokazują się w zupełnie innym miejscu po czym w ciągu dwóch trzech godzin wpływają w moje łowisko. Zapewniam Cię, że na wodach PZW widziałem wędkarzy na tzw długich piknikach - wędki w wodzie a na brzegu trwa piwkowanie, grilowanie itp. Wydawało by się, że w ciągu np trzech dni powinni mieć choć jedno branie karpia czy to na robaczki, kuku czy inne przynęty typu ciasto. Nic bardziej mylnego i błędnego - leszcze, płocie, karasie i owszem ale karp bardzo sporadycznie. Natomiast my ( nie chwaląc się ) mamy czasem trzy, cztery brania karpi na kulki. Głównym czynnikiem selektywności kulek jest na pewno skład kulek - zapewniam Cię, że im więcej chemii tym efekty gorsze. Czas kulek robionych z kredy spożywczej odchodzi do lamusa. W skład miksów wchodzą tylko naturalne mączki. Mało tego - ich czystość i tym samym jakość ma wpływ na jakość kulki. Jako Konserwantu używa się soli lub miodu. Ja znowu jestem zielony na temat much ale czy np muszka podobna do " sieczki " jest sieczką? Przecież pstrąg dopiero po ataku na podróbkę wie, że coś jest nie tak. Mimo, że jest wzrokowcem atakuje coś co nie występuje naturalnie w wodzie - o woblerach i wirówkach nie wspomnę. JK

  • pawelz 2012-03-07 14:22:09

    W przypadku much, ryba bardzo czesto podplywa i "oglada muche" zanim sie zdecyduje. I im wieksza rojka konkretnego owada, tym czasami trudniej dobrac muche. Zwlaszcza jesli nie ma sie w pudelku dokladnie tego co sie roi. Czasami odcien (nie kolor) tulowia ma spore znaczenie. Choc  bywaja wyjatki. Sa muchy ktore rzeczywiscie nic nie przypominaja a sa skuteczne.
    Natomiast co do spinningu, to pstrag bardzo czesto atakuje przynete nie z glodu ale w odruchu obrony terytorium badz jak ja to nazywam w "bezwrunkowym odruchu" jak mu nagle przed oczyma pojawia sie przyneta.
    Czemu na muche o wiele latwiej zlowic rybe w szybszej niz wolniejszej wodzie ?. Bo w tej wolnej ryby maja sporo czasu na obejrzenie przynety. Niestety nie raz bolesnie sie o tym przekonalem :). Zwlaszcza na Sanie.

    Nie mam nic do stosowania kulek. Nie moja dzialka, niech kazdy lowi jak uwaza. Po prostu dziwie sie ze ryba woli cos czego byc moze nie widziala na oczy od naturalnego pokarmu.

  • tstaros 2012-03-07 14:38:40

    W łowisku, na którym najczęściej łowię karpie zauważyłem taką zasadę:

    - na naturalne przynęty (kuku, białe) mam więcej brań, ale biorą mniejsze sztuki

    - na kulki brań jest mniej, ale za to ryby większe

  • Daniec 2012-03-07 14:44:25

    Hardy, pomimo że solidne wykształcenie odebrałem, to jednak źródeł Twoich frustracji pojąć nie mogę! A tym bardziej przyczyn byś je miał eksponować na tym forum.

    Gdybyś posiadał wiedzę, której brak mi zarzucasz wiedziałbyś, że ryby nie muszą pokarmu nawet dotykać, aby ocenić jego przydatność do spożycia. Czy to będzie ciasto, robal czy kulka, mechanizm jest ten sam. Zaś skuteczność kulek wynika z ich właściwości fizycznych jak i składu, który jak widać wyjątkowo karpiom odpowiada.

    Nie przekreślam jednak pozostałych przynęt. Jednak szanse aby robal doczekał do przybycia większego karpia jest znikoma.

    Widzę też, że o łowieniu karpi też nie masz większego pojęcia powielając nieaktualne, wyświechtane slogany o szkodliwości kulek. Myślę, że sam więcej przez rok zjadasz glutaminianu sodu niż zawierają firmowe kulki proteinowe. I tak jak napisał Janusz, czasy gipsowych kulek już dawno minęły!

    Co do mnie, to od lat sam robię kulki, zaś sztuczne dodatki ograniczyłem właściwie do aromatów, które niezbyt często stosuję - wolę naturalny zapach kulek.

    Dziwi mnie też tak mała popularność kulek wśród pozostałych wędkarzy, bo z moich doświadczeń wynika, że jest to wyśmienita przynęta na duże leszcze, liny, karasie, jazie, klenie. Wielokrotnie miałem sytuacje, że zamim weszły karpie, to łowiłem kilka leszczy w garnicach 3-4kg, na Wiśle zawsze przyłowem były 2-3kg jazie i klenie, itd.

    Zaś angole nawet płocie łowią na mikrokulki.

    Tak więc czy to się komuś podoba, czy nie, kulka proteinowa będzie coraz popularniejszą przynętą.

    pozdr.

     

  • piotrcarp 2012-03-07 14:50:16

    W łowisku, na którym najczęściej łowię karpie zauważyłem taką zasadę:

    - na naturalne przynęty (kuku, białe) mam więcej brań, ale biorą mniejsze sztuki

    - na kulki brań jest mniej, ale za to ryby większe


    Dokladnie kulki sa selektywna przyneta ale i male karpiki na kulki biora i jeszcze zalezy to od lowiska i necenia

  • JKarp 2012-03-07 15:38:03

    W przypadku much, ryba bardzo czesto podplywa i "oglada muche" zanim sie zdecyduje. I im wieksza rojka konkretnego owada, tym czasami trudniej dobrac muche. Zwlaszcza jesli nie ma sie w pudelku dokladnie tego co sie roi. Czasami odcien (nie kolor) tulowia ma spore znaczenie. Choc  bywaja wyjatki. Sa muchy ktore rzeczywiscie nic nie przypominaja a sa skuteczne.
    Natomiast co do spinningu, to pstrag bardzo czesto atakuje przynete nie z glodu ale w odruchu obrony terytorium badz jak ja to nazywam w "bezwrunkowym odruchu" jak mu nagle przed oczyma pojawia sie przyneta.
    Czemu na muche o wiele latwiej zlowic rybe w szybszej niz wolniejszej wodzie ?. Bo w tej wolnej ryby maja sporo czasu na obejrzenie przynety. Niestety nie raz bolesnie sie o tym przekonalem :). Zwlaszcza na Sanie.

    Nie mam nic do stosowania kulek. Nie moja dzialka, niech kazdy lowi jak uwaza. Po prostu dziwie sie ze ryba woli cos czego byc moze nie widziala na oczy od naturalnego pokarmu.

    CześćPaweł żebyś Ty widział jak karpie sprawdzają kulki płetwami piersiowymi to za głowę byś się złapał :-) To jest dopiero pokaz reakcji ryby na przynętę:
    JK

  • pawelz 2012-03-07 16:10:11

    Niezle :)

  • JKarp 2012-03-07 16:22:30

    CześćSzkoda, że tu nie ma za wiele ale to tylko zapowiedź a sam film po obejrzeniu stawia na głowie wiele teorii : Uważny obserwator zobaczy kilka ciekawostek :-) JK

  • piotrcarp 2012-03-07 16:53:15

    Witam fajnie sie oglada takie filmiki i mozna sie wiele dowiedziec a nastepnie wyprobowac w praktyce. Bardzo przydatne szczegolnie dla poczatkujacych karpiarzy i zaczynajacych przygode z karpiami. Janusz zawsze cos fajnego wklei:)

  • damian123102 2012-03-07 17:29:32

    szanowni koledzy który z włosów jest lepszy

  • damian123102 2012-03-07 17:33:09

  • JKarp 2012-03-07 17:33:53

    CześćPiotr koniecznie kup sobie cały film ten z Gosławic :-)Zapewniam Cię, że pewnie jak większość w tym i moja skromna osoba będziesz miał dziwną miną w pewnych momentach podczas oglądania filmu.Zwroty do karpia " UCIEKAJ " po zassaniu kulki gdy on stoi jak ta za przeproszeniem krowa na łańcuchu przez 14 sekund :-)A sygnałek nawet nie piśnie w tym czasie ...JK

  • damian123102 2012-03-07 17:34:00

  • damian123102 2012-03-07 17:37:48

    Jak daleko kulka powinna się znajdować od łuku haczyka?? Bo kupiłem w sklepie wędkarskim 2 rodzaje i jak dałem kulkę to na 1 haku od łuku jest z 2,5cm a na drugom jest  kulka przy samym łuku :D

  • endriu1994 2012-03-07 17:38:14

    No na kulki fajnie sie łowi :D
    Ale mi ostatnio przypasowała odległościówka :D
    Naprawde wspaniała bardzo finezyjna metoda łowienia.

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-07 17:38:37

    Karpie wczesna wiosna i pozna jesienia najlepiej biora na przynety zywe, ja mialem najlepsze efekty na kukurydze z czerwonym robaczkiem:)



Reklama
Reklama