Reklama
  • endriu1994 2012-03-07 17:41:18

    Ja tam nie polecam sklepowych kombinacji :D
    Zawsze najbardziej ufałem swoim metodom wiązania :D
    A jak jest za daleko to ostatecznie można owinąć włos kilka razy wokół haczyka :D

  • damian123102 2012-03-07 17:46:24

    ale to 2,5cm to za dużo czy lepszy ten na którym kulka jest zaraz przy haku ?

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-07 18:24:11

    W marcu to pewnie będą kłopoty . Ale 1 kwietnia doskonale bierze karp grenlandzki zwany również arktycznym ( z tond nazwa Arcticus Cyprinus Carpio). Rozmnaża się najbardziej w tkzw. przesileniu zimowym.Najczęściej występuje w Polsce 24 grudnia.Dlatego zacytuję powszechne wędkarskie przysłowie z wieczoru wędkarskiego powszechnie obchodzonego przed w.w. datą cyt. O karpiku ( Cyprinus Carpio) i leszczyku ( Abramis Brama ) przy pół litra (C2H5OH) i śledziku( Clupea harengus ).Z poważaniem Julian.Ps.Łowić każdy może trochę lepiej lub gorzej.

  • Reklama
  • JKarp 2012-03-07 18:37:51

    CześćJulek ja mam dobry przepis:C2H50H + pszczoła    :-))))))) Inaczej krupniczek ;-)JK

  • endriu1994 2012-03-07 18:48:12

    2,5 to o 2 za dużo :P
    Troszke za długi ten włos krótszy będzie lepszy :D

  • cinek95 2012-03-07 22:39:56

    Witam na jaki haczyk zakładacie czerwonego robak i kukurydze.Jest to zestaw z włosem?  

  • sandacz206 2012-03-08 06:15:00

    Co za pytanie? Chyba jeszcze daleko ci do wędkarskiego świata. Ale z biegiem lat myślę że się wyrobisz, albo zrezygnujesz

  • Reklama
  • pmizera87 2012-03-08 06:38:06

    W marcu biorą najlepiej te karpie, którymi zarybili na jesień poprzedniego roku.

  • damian123102 2012-03-08 08:18:14

    Koledzy niedaleko gdzie mieszkam jest stawek niecałe 1ha głębokość to 140-160 nie ma płydszej wody jest dam bardzo duzo karpi ponieważ to taj jakby hodowlany niestety nie można tam łowić na proteine ani pelety rekord stawu to jak sie nie myle 12kg jak łowie na robaczki i kukurydze to same 1-3kg łowie a nic większego nie wyscągam jesienią zostało nam wpuszczone 600kg karpia poradzcie na co mam łowić tam karp nawet bez nęncenia  bierze

  • endriu1994 2012-03-08 10:44:24

    Jak nie wolno na kulki to spróbuj to jakoś obejść :) zakładaj na włos 4 ziarna kuku nie wiem czy to przejdzie ale możesz umieścić ziarna w nierozpuszczalnym materiale pva i założyć na włos :)

  • wedkarz 2012-03-08 10:52:39

    Kup zanętę karmel wanilia Gutkiewicza załóż 5 białych robaków i karpia masz na 100% przynajmniej na strobowie tak jest:D

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-03-08 11:57:04

    CześćNa łowisku na które jeżdżę dość często nie królują tylko karpiarze z kulkami. Sam kilkukrotnie chciałem zobaczyć jak karpie zareagują na kukurydzę - taką normalną zwykłą z puszki. Bez żadnych dipów, boosterów itp. Nigdy nic konkretnego nie złowiłem pomimo, że większość wędkarzy ( miejscowi ) sypią kuku do wody. Niby wydawałoby się, że karpie bez problemu powinny wybrać kuku jako ten znany smakołyk. Jednak tak nie jest. Jak już weźmie to maluszek do góra 3kg. Za to kilkunastokrotnie obserwowałem karpie, które po wyrzuceniu kobrą 15-20 kulek płyną w zanęcone miejsce. Nie wiem jak to jest, ale nawet jak jest cisza ( karpie nie spławiają się i w ogóle ich nie widać ) to po zanęceniu pokazują się w zupełnie innym miejscu po czym w ciągu dwóch trzech godzin wpływają w moje łowisko. Zapewniam Cię, że na wodach PZW widziałem wędkarzy na tzw długich piknikach - wędki w wodzie a na brzegu trwa piwkowanie, grilowanie itp. Wydawało by się, że w ciągu np trzech dni powinni mieć choć jedno branie karpia czy to na robaczki, kuku czy inne przynęty typu ciasto. Nic bardziej mylnego i błędnego - leszcze, płocie, karasie i owszem ale karp bardzo sporadycznie. Natomiast my ( nie chwaląc się ) mamy czasem trzy, cztery brania karpi na kulki. Głównym czynnikiem selektywności kulek jest na pewno skład kulek - zapewniam Cię, że im więcej chemii tym efekty gorsze. Czas kulek robionych z kredy spożywczej odchodzi do lamusa. W skład miksów wchodzą tylko naturalne mączki. Mało tego - ich czystość i tym samym jakość ma wpływ na jakość kulki. Jako Konserwantu używa się soli lub miodu. Ja znowu jestem zielony na temat much ale czy np muszka podobna do " sieczki " jest sieczką? Przecież pstrąg dopiero po ataku na podróbkę wie, że coś jest nie tak. Mimo, że jest wzrokowcem atakuje coś co nie występuje naturalnie w wodzie - o woblerach i wirówkach nie wspomnę. JK
    Nie pisz bzdur. Jesteś zaślepiony kulkami - jak wszyscy karpiarze.

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-08 11:59:55

    W łowisku, na którym najczęściej łowię karpie zauważyłem taką zasadę:

    - na naturalne przynęty (kuku, białe) mam więcej brań, ale biorą mniejsze sztuki

    - na kulki brań jest mniej, ale za to ryby większe


    Dokladnie kulki sa selektywna przyneta ale i male karpiki na kulki biora i jeszcze zalezy to od lowiska i necenia

    Ty się najpierw pisać naucz człowieku a dopiero później zajmij się łowieniem. Reszta tak samo - jak ten chłopak co pisze ,że odebrał gruntowne wykształcenie a wypowiada się jak analfabeta.

  • JKarp 2012-03-08 12:27:25

    CześćKrytyka się włączyła w dyskusję :-)Może kilka rad napisz zamiast krytykować. Co polecasz i jakie sposoby na marcowe karpie? Napisz kilka cennych rad dzieląc się swoją wiedzą z mniej lub bardziej doświadczonymi wędkarzami.A może zamiast krytykować wszystko i wszystkich mały spacerek ? Słoneczko i świeże powietrze dobrze zrobią na ogólne samopoczucie.JK

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-08 12:37:17

    Dowiedz się czegoś na temat odruchów warunkowych i bezwarunkowych  - czym są i jakie funkcje spełniają w przyrodzie. Teraz karpiarzu  przyjrzy się swoim idiotycznym działaniom , które zdradzają wręcz cechy wierzeń totemicznych , szamańskich : wiara w tajny smak , kolor jakiejś twardej kluski w czasie , gdy obiekt połowu to ryba , która żeruje w sposób dość plebejski : zasysa porcję mułu , cofa się , wypluwa a najcięższe zaś opadające cząstki mułu chwyta rozpoznając je bezbłędnie jako pokarm. Niemiło pachnące szczątki roślinne , woniejące jak pakowalnia śledzi małże , larwy wodopójek , robaki, skąposzczety ( rureczniki , pijawki , limosella , rozwielitki , wrotki Rotatoria ,  oczliki ,ale też ikra lina , leszcza , uklei  - to wszystko dla niej pokarm ! Osłabienie odruchów bezwarunkowych na korzyść warunkowych  odbywa się dzięki intensywnej presji , kontroli człowieka czyli skarmianiu ryby danym pokarmem  i jeśli taki karp tuczony jest kulkami - to nic dziwnego ,że je zjada ! Ryba wyposażona jest w liczne kubki smakowe i je wykorzystuje -  zjadając cuchnące mułem organizmy wodne a także detrytus ( szczątki roślin , zwierząt itp ). Czy ta sama zasada działa na te wszystkie wymyślone przez handlowców , fikuśne smaki w stylu " porzeczka - jabłko , ananas - poziomka , kiełbasa curry (!) ?  Bynajmniej !  Przecież to nic innego jak typowa antropomorfizacja - czyli nadawanie cech ludzkich innym zwierzętom ! Człowiek tworzy profil tej ryby i jej zachowania pod własnym kątem i w oparciu swych nad-aktywnych wyobrażeń na jej temat . I tyle.  Skuteczność kulki proteinowej polega zatem na dużej  zawartości białek typu :albumina , kazeina , tryptofan , tryptaminy - wpływające na działanie jej układu nerwowego itd. Ryba wykazuje zmysł smaku dzięki kubkom smakowym i bezbłędnie go wykorzystuje zjadając pokarm pachnący naturalnie czyli mułem . Natomiast to co decyduje o skuteczności kulek  to tylko i wyłącznie ,  po pierwsze : osłabienie odruchów bezwarunkowych  ( pewne cechy udomowienia czyli  nabieranie odruchu warunkowego i w związku z tym reakcja na pokarm nienaturalny , spoza "znanego rybom świata "., a po drugie zaś : ryba wyczuwa dużą zawartość białka . Organizm ryby na sztywno rozpoznaje to białko jako łatwo przyswajalne choć to nieprawda. Posłużę się przykładem radioaktywnych izotopów wapnia ,cezu i innych choć to nie to samo - to szybko można zrozumieć porównanie  . Izotop cezu jest przyswajany przez  organizm zwierzęcy  który człowiek lub inne stworzenie na sztywno przyswaja jako potas ! Organizm rozpoznaje je jako potas. Tym właśnie jest pociąg karpi do kulki proteinowej : organizm ryby wyczuwa to białko zawarte w kulce , mimo iż nie jest to białko , które ryba pozyskuje w naturze. Działa tutaj sztywna zasada , oszustwo biologii.Nie jest ważne pochodzenie i rzeczywista jakość białka - po prostu organizm potrzebuje białka i " na ślepo " je przyswaja i jeśli tylko w wodzie pojawia się frakcja białka , którą ryba doskonale wyczuwa - następuje reakcja czyli branie .

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-08 12:46:41

    I dodam jeszcze od siebie  : tylko skończony palant trwa w przekonaniu ,jakoby kulki i inne wynalazki były czymś lepszym i wartościowszym niż pokarm zdobyty w naturze. Tylko totalny bałwan o myśleniu magicznym może sądzić ,że kulki ,pellety , rhino - popy , rogaliki i inne - tworzone są z miłością do ryb czy ogólnie do przyrody. To jest produkowane dla zysku !

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-03-08 13:16:54

    Kup zanętę karmel wanilia Gutkiewicza załóż 5 białych robaków i karpia masz na 100% przynajmniej na strobowie tak jest:D
    Jasne , nawet dużego ćwika można wytargać . Niektórzy jednak dali się omamić do końca ,że kulki proteinowe to pokarm tej ryby , brakujące ogniwo do tego , by uznać tę rybę jako polską i rodzimą w  oparciu o promocję produktów sygnowanych jakże polską nazwą "CARP " .

  • wasyl480 2012-03-08 13:17:52

    widać  koledzy  zapomnieli  o co  tu  w  tym  wszytskim  chodzi ,  ani  o  ortografie  ani  o  to  czy  ktoś  łowi  na  kulki  ,  tylko  żeby  sobie  wymienić  doświadczenia  z  swoich  wypraw  wędkarskich i  czasem  sobie  na  wzajem  pomóc . pozdrawiam .......

  • JKarp 2012-03-08 13:18:32

    CześćCiekawych rzeczy można się dowiedzieć ...A czy ja napisałem gdziekolwiek, że białko zawarte w kulce jest takie samo jak białko zawarte w naturalnym pożywieniu karpi?Czy spinningista nie wykorzystuje odruchu szczupaka, sandacza, troci, łososia, okonia, suma, klenia, jazia czy brzany podstawiając jej pod nos ( bez urazy ) jakieś kawałki blachy, plastiku czy drzewa? Czy muszkarz nie wykorzystuje odruchu pstrąga i lipienia polegającego na zbieraniu z powierzchni wody rojących się owadów?Czy sumiarz używający kwoka nie wykorzystuje tego, że urządzenie to imituje odgłos żerujących samic suma i w ten sposób wabi inne sumy niejako na posiłek?                                               A co dostają takie wymienione wyżej ryby - marną imitację swojego pożywienia, która wcale nie jest zjadliwa a wręcz jest szkodliwa od początku do końca. Łowiąc leszcze, płocie, liny, karasie, jazie, klenie  na białe robaki, kukurydzę, ciasta, groch, mączniaki, korniki też używa się przynęt, które nie występują naturalnie w ich środowisku. I co teraz? Czyżby następna epistoła będzie skierowana do łowców tych ryb? Widocznie, skoro karpie używają kubków smakowych do określenia zjadliwości tego co znalazły i w konsekwencji jedzą też kulki to one nie są takie szkodliwe dla ich zdrowia. Nie chce mi się wręcz wierzyć, że ryby skłonne są zjeść coś co im wybitnie szkodzi.A taka mała uwaga - karpie w celu rozpoznania pokarmu nie używają tylko kubków smakowych. Potrafią bez smakowania odnaleźć np betainę, której same potrzebują, a nie są w stanie jej wytworzyć. To tak jak człowiek - musi zdobyć w pokarmie witaminę C ponieważ jest ona potrzebna a nie jest w stanie jej sam wytworzyć jak na przykład witaminy D przy okazji opalania się lub ogólnie przebywania na słońcu.JK

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-08 13:32:53

    CześćCiekawych rzeczy można się dowiedzieć ...A czy ja napisałem gdziekolwiek, że białko zawarte w kulce jest takie samo jak białko zawarte w naturalnym pożywieniu karpi?Czy spinningista nie wykorzystuje odruchu szczupaka, sandacza, troci, łososia, okonia, suma, klenia, jazia czy brzany podstawiając jej pod nos ( bez urazy ) jakieś kawałki blachy, plastiku czy drzewa? Czy muszkarz nie wykorzystuje odruchu pstrąga i lipienia polegającego na zbieraniu z powierzchni wody rojących się owadów?Czy sumiarz używający kwoka nie wykorzystuje tego, że urządzenie to imituje odgłos żerujących samic suma i w ten sposób wabi inne sumy niejako na posiłek?                                               A co dostają takie wymienione wyżej ryby - marną imitację swojego pożywienia, która wcale nie jest zjadliwa a wręcz jest szkodliwa od początku do końca. Łowiąc leszcze, płocie, liny, karasie, jazie, klenie  na białe robaki, kukurydzę, ciasta, groch, mączniaki, korniki też używa się przynęt, które nie występują naturalnie w ich środowisku. I co teraz? Czyżby następna epistoła będzie skierowana do łowców tych ryb? Widocznie, skoro karpie używają kubków smakowych do określenia zjadliwości tego co znalazły i w konsekwencji jedzą też kulki to one nie są takie szkodliwe dla ich zdrowia. Nie chce mi się wręcz wierzyć, że ryby skłonne są zjeść coś co im wybitnie szkodzi.A taka mała uwaga - karpie w celu rozpoznania pokarmu nie używają tylko kubków smakowych. Potrafią bez smakowania odnaleźć np betainę, której same potrzebują, a nie są w stanie jej wytworzyć. To tak jak człowiek - musi zdobyć w pokarmie witaminę C ponieważ jest ona potrzebna a nie jest w stanie jej sam wytworzyć jak na przykład witaminy D przy okazji opalania się lub ogólnie przebywania na słońcu.JK

    Ryba potrzebuje wszystko to co jest w naturze - i tam zdobywa wszystko co jej potrzebne Z tą naturą tutejszy karp jest na bakier - bo nie do końca funkcjonuje tak jak powinien  ( właściwie cały byt tej ryby czyli karpia hodowlanego -  poddany jest kontroli człowieka - zauważ ) . Nie oznacza to jednak ,że nie jest w stanie pozyskiwać niezbędnych aminokwasów , witamin , soli mineralnych itp .Twierdzenie ,że karp potrzebuje suplementacji betainą - bo nie jest w stanie jej wytworzyć , to tylko z przeproszeniem : kolejny przykład antropomorfizacji.Betaina używana jest w hodowli jako suplement anabolizujący. Wędkarzu , opamiętaj się . Nigdy też  nie twierdziłem ,że ryby kierują się tylko kubkami smakowymi.Dużą rolę odgrywają przecież tzw "otwory czuciowe , które znajdują się w  okolicach głowy ryby. Ryba doskonale rozpoznaje smak jadalnych cząstek - nie można usprawiedliwiać się uczłowieczaniem ryby czyli twierdzeniem jakoby ta , nabyła zacięcia na smak taki jak "kiełbasa Curry (ludzie !) , jabłko , ananas itp .  Sama , pojedyncza kulka może nie stanowi zagrożenia dla pojedynczego egzemplarza ryby ,ale już notoryczne ich stosowanie powoduje zalążek tzw habituacji ( obłaskawiania ). Ryba taka ma osłabiony odruch bezwarunkowy i zmianie do pewnego stopnia ulegają jej żywieniowe zwyczaje. Natomiast zalegające  kilogramami na dnie kulki - to nie tylko ryzyko zakwaszenia ,ale przede wszystkim podwójny pasaż metali ciężkich do ustroju organizmów. Kulki używane w zbiorniku zanieczyszczonym np :metalami ciężkimi nabierają toksyn zawartych w wodzie i w ten sposób - dochodzi do wtórnej emisji tych substancji ( wbudowania toksyn w tkankę mięśniową ryby ).

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-08 13:45:43

    Czy to nie Hardy Marksman?

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-08 14:08:02

    Czy to nie Hardy Marksman? Nie , nie jestem nikim innym jak tylko sobą.
    Widzę realne zagrożenie w rozwoju KULTURY I RELIGII KARPIA W POLSCE.  Wraz ze wzrostem tego zjawiska obserwuje się obojętność wobec degradacji : i na ten przykład , nikt nie przejmuje się np : tym ,że przyducha potrafi wyeliminować leszcza z danego zbiornika . Nic to , skoro są przecież dużo większe i dużo atrakcyjniejsze karpie ? Wpuści się , zarybi karpiem - aby tylko "łowisko " było pozornie rybne.  Nęcenie karpia czyli przełamywanie odruchów bezwarunkowych - porządkujących do pewnego stopnia odżywianie się tej na zawsze pozostałej gatunkiem obcym ,ryby   - to też według mnie - nic innego jak skandalizujący wandalizm i śmieciarstwo. Ile można wrzucić do wody zanęty i to jeszcze tej podłej - bo produkowanej z dodatkiem zapachowych estrów ( np :maślanu butylu )  , olejów , aromatycznych alkoholi ? Zarybianie karpiem niszczy mezotrofię jeziora i  to co dokonałoby się na przestrzeni kolejnych 60 lat  - przez stada karpi dokonuje się z jeziorem w ciągu lat 20 . Koła wędkarskie zniszczyły już wiele jezior zarybiając je amurem i karpiem . Najbardziej ucierpiały jeziora kilkuhektarowe i płytkie - gdzie wskutek zmętnienia wód  - doszło do wymierania roślinności podwodnej ( niemożność przeprowadzenia fotosyntezy ) a  w konsekwencji do : odtlenienia dna.  Dalszy etap to wymieranie fauny wodnej ( ryb fitofilnych czyli egzystujących i rozmnażających się  w pobliżu i przy udziale  roślinności ). Następny typ zbiornika , który ucierpiał bardzo mocno to jeziora lobeliowe : do których koła PZW i inni klubowicze walili bez opamiętania karpie. Lobelia Dortmanna to roślina niezwykle wrażliwa na proces eutrofizacji ( starzenie się wód , żyźnienie i zarastanie ) , który karp pospołu z amurem znacząco przyspiesza. Zmiana w trofii zbiornika ( z umiarkowanej oligotrofii czyli niskiej żyzności na mezotrofię a później eutrofię - doprowadziło wraz z innymi ludzkimi czynnikami  - do degradacji takich jezior.

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-08 14:20:57

    Najlepszym rozwiązaniem jest nie wdawanie się z tym filozofem w dyskusje i nie polemizować z nim,bo to chyba mu szkodzi na zdrowie a i szkoda naszego czasu.
    Olać gościa, ignorować a tylko gdy łamie w najmniejszy sposób Regulamin Forum informować Moderatora i Redakcję.

  • Reklama
  • piotrcarp 2012-03-08 14:34:03

    Najlepszym rozwiązaniem jest nie wdawanie się z tym filozofem w dyskusje i nie polemizować z nim,bo to chyba mu szkodzi na zdrowie a i szkoda naszego czasu.
    Olać gościa, ignorować a tylko gdy łamie w najmniejszy sposób Regulamin Forum informować Moderatora i Redakcję.

    Popieram w 100% wypowiedz kolegi Nemo309 szkoda czasu na takie dyskusje jak ktos uwaza ze pozjadal wszystkie rozumy i jest najmadrzejszy.

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-08 14:35:18

    Najlepszym rozwiązaniem jest nie wdawanie się z tym filozofem w dyskusje i nie polemizować z nim,bo to chyba mu szkodzi na zdrowie a i szkoda naszego czasu.
    Olać gościa, ignorować a tylko gdy łamie w najmniejszy sposób Regulamin Forum informować Moderatora i Redakcję.

    A kim ty jesteś ,żeby dyktować innym co mają robić ? Cała rzesza może mnie uznać za wariata , który popadł w eskapizm ,ale znajdzie się jedna osoba , która zgodzi się z moim zdaniem i mnie to wystarczy. Jestem tutaj od niedawna i wszakże regulamin znam , to nie wiem jakimi kryteriami  kierują się  tutejsi internauci  - uznając daną wypowiedź za naruszenie regulaminu lub wręcz przeciwnie. Niemniej jednak uważam, że  nonkonformizm użytkownika , dającego wypowiedzi odrębne niż te dyktowane w myśl  "zachowań stadnych " - nie może stanowić o całości postępowania czy konkretniej :cenzurze.

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-08 14:42:50

    Najlepszym rozwiązaniem jest nie wdawanie się z tym filozofem w dyskusje i nie polemizować z nim,bo to chyba mu szkodzi na zdrowie a i szkoda naszego czasu.
    Olać gościa, ignorować a tylko gdy łamie w najmniejszy sposób Regulamin Forum informować Moderatora i Redakcję.

    Popieram w 100% wypowiedz kolegi Nemo309 szkoda czasu na takie dyskusje jak ktos uwaza ze pozjadal wszystkie rozumy i jest najmadrzejszy.

    Nie  "pozjadałem  wszystkich rozumów " - znowu jakieś animistyczne wierzenia tutaj się pojawiają typu "Znam twoje nazwisko , mam nad tobą władzę ". Przeczytałem kilka twoich wypowiedzi i w głowę zachodzę : jak po (zapewne kilku  , kilkunastu a może nawet i kilkudziestu ) latach wędkowania , można mieć tak laicki stosunek względem tego co się dzieje nad wodą ? Człowieku , zdobądź się na prawdziwe przebudzenie i przejrzyj na oczy ! To co pisujesz , wraz z paroma innymi użytkownikami  ( nie mam tutaj na myśli kol Janusza )  , to rzeczy całkowicie  niezgodne z nauką . Oskarżeni o krzewienie ciemnej gnomy - oburzacie się , zgłaszając naruszenie i w tym w tkwi wasz problem : w urażonej dumie.

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-08 15:02:15

    Ale czy ty nie możesz zrozumieć, że ktoś może nie chce czytać twoich mądrości? A ty sie z nimi wpinasz w wątek za wątkiem. Zgłoś swoje pretensje do swojego koła i tyle.

  • endriu1994 2012-03-08 15:30:03

    W tej sytuacji wywody jednej osoby to za mało potrzeba gruntownej zmiany myślenia :D
    Tak więc nie męcz bo raczej nie wiele zdołasz zmienić ;D
    (ciekawe czy poprawnie napisałem ;p zaraz bure dostane)

  • dealer081 2012-03-08 15:51:42

    O tej porze roku karp bierze :) i to odpowiedź na jedną część pytania. Złowienie karpia o tej porze roku to już inna sprawa przede wszystkim bardzo ostrożne nęcenie mało i pod kolor dna bo ryba jest teraz płochliwa. Co do przynęt odpuść sobie kulki pelety i postaw na przynęty mięsne biały,czerwony itp. Nie będzie łatwo i często zamiast karpia złowisz coś mniejszego ale trzeba być cierpliwym i nie można się poddawać .
    CześćChciałoby się zapytać jak bardzo płochliwy jest teraz karp i czy bardziej płochliwy niż w sierpniu a może w maju jest bardziej płochliwy.Zapewniam Cię, że łowiłem docelowo karpie w marcu przy padającym śniegu na peleciki 10mm. Natomiast Ci co poszli na łatwiznę i próbowali robali siedzieli bez brania. Zdecydowanie odradzam nęcenie zanętami sypkimi. Worek PVA a w nim drobny 3mm pellet zalany jakimś dobrym liquidem ale dosłownie kilka kropli czyli typowo punktowe nęcenie. Nie polecam stosowania dipów i ogólnie przesadzania z mocą i ilością zapachu. Wszystko delikatnie lecz dość wyraźnie dosmaczone. Jesli białe robaki to tylko na Magot Clipa. W przypadku natrętnego zerowania drobnicy proponuję natychmiastową zmianę przynęty na pelleciki lub małe szybko pracujące kulki.JK



    zgadzam sie z kolega ja ruwniez lowie w takim okresie na pellet,lecz rybny do tego dip krab lub haribut ogulnie smierdziuchy.

  • Daniec 2012-03-08 15:52:47

    Kolejny frustrat! Albo to ten sam, tylko do dażdego postu inaczej się loguje?!

    Ale na poważnie. Muszę przyznać Ci rację Zacny Hamburgerze. Wcale się nie zgrywam!

    Masz człkowicie rację w tym co napisałeś w kwestiach dot. karpia w szczególności.

    Nie wiem jednak dlaczego nie chcesz pojąć, że powrót do kija leszczynowego i robala nie jest już możliwy? Faktem jest, że toczymy się po równi pochyłej, ale doskonale wiesz, że nie zawrócimy - możemy tylko to staczanie spowolnić.

    pozdr.

    P.S. Jedna prośba - nie obrażaj mnie, bo nawet mnie nie znasz.

  • Daniec 2012-03-08 15:53:13

    Kolejny frustrat! Albo to ten sam, tylko do dażdego postu inaczej się loguje?!

    Ale na poważnie. Muszę przyznać Ci rację Zacny Hamburgerze. Wcale się nie zgrywam!

    Masz człkowicie rację w tym co napisałeś w kwestiach dot. karpia w szczególności.

    Nie wiem jednak dlaczego nie chcesz pojąć, że powrót do kija leszczynowego i robala nie jest już możliwy? Faktem jest, że toczymy się po równi pochyłej, ale doskonale wiesz, że nie zawrócimy - możemy tylko to staczanie spowolnić.

    pozdr.

    P.S. Jedna prośba - nie obrażaj mnie, bo nawet mnie nie znasz.

  • damian123102 2012-03-08 16:22:25

    Właśnie wracam z sklepu sprzedawca polecił mi tą zanente stwierdził że to jedna z lepszych czy to prawda jakie dodatki dać i w jakiej ilości do zanenty  czego dodać :D  chyba że znacie jakieś lepsze

  • JKarp 2012-03-08 16:50:15

    CześćWidzisz Damian kupiłeś sobie zanętę i pytasz czy znamy jakieś lepsze :-)Trzeba było odwrotnie - najpierw zapytać a potem kupić.Nie mam nic go Gutka i Jego zanęt ale znam moim zdaniem lepsze zanęty.http://www.fishpoint.pl/bait-tech-zaneta-kult-red-carp-mix-1kg-p-2822.html?manufacturers_id=82 I na pewno jak widzisz nie jest to cena która powala.JK

  • gorgiasz 2012-03-08 17:56:46

    Witam a ja z zapytaniem, czy to prawda że PZW w Lublinie w latach 80tych wpadł na pomysł żeby zarybiać pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie koluchem,tylko nie wiedzieli że on u nas będzie karłowaty(podobno w Azji może ważyć kilka kilogramów) pytanie kieruje do JKarp jako mieszkańca Lubelszczyzny(takie plotki słyszałem) przepraszam że nie w temacie a w sumie co do tematu,kolega w lutym wyciągnął karpia z pod lodu 5,2kg nie wierzyłem a jednak

    pozdrawiam

     

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-08 18:32:41

    Najlepszym rozwiązaniem jest nie wdawanie się z tym filozofem w dyskusje i nie polemizować z nim,bo to chyba mu szkodzi na zdrowie a i szkoda naszego czasu.
    Olać gościa, ignorować a tylko gdy łamie w najmniejszy sposób Regulamin Forum informować Moderatora i Redakcję.

    Popieram w 100% wypowiedz kolegi Nemo309 szkoda czasu na takie dyskusje jak ktos uwaza ze pozjadal wszystkie rozumy i jest najmadrzejszy.

    Nie  "pozjadałem  wszystkich rozumów " - znowu jakieś animistyczne wierzenia tutaj się pojawiają typu "Znam twoje nazwisko , mam nad tobą władzę ". Przeczytałem kilka twoich wypowiedzi i w głowę zachodzę : jak po (zapewne kilku  , kilkunastu a może nawet i kilkudziestu ) latach wędkowania , można mieć tak laicki stosunek względem tego co się dzieje nad wodą ? Człowieku , zdobądź się na prawdziwe przebudzenie i przejrzyj na oczy ! To co pisujesz , wraz z paroma innymi użytkownikami  ( nie mam tutaj na myśli kol Janusza )  , to rzeczy całkowicie  niezgodne z nauką . Oskarżeni o krzewienie ciemnej gnomy - oburzacie się , zgłaszając naruszenie i w tym w tkwi wasz problem : w urażonej dumie.


    Totalny bełkot, ciekawe tylko po jakich prochach ...


  • JKarp 2012-03-08 19:27:35

    Witam a ja z zapytaniem, czy to prawda że PZW w Lublinie w latach 80tych wpadł na pomysł żeby zarybiać pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie koluchem,tylko nie wiedzieli że on u nas będzie karłowaty(podobno w Azji może ważyć kilka kilogramów) pytanie kieruje do JKarp jako mieszkańca Lubelszczyzny(takie plotki słyszałem) przepraszam że nie w temacie a w sumie co do tematu,kolega w lutym wyciągnął karpia z pod lodu 5,2kg nie wierzyłem a jednak

    pozdrawiam

      CześćNic takiego nie słyszałem.A mieszkam w Legionowie.JK


  • Forum wedkuje.pl 2012-03-08 19:41:25

    Julian do J.Karp. Świetna rada.Ze swojego 56 letniego doświadczenia w tym 36 lat moczenia kija wiem że cyt.W marcu jak w garncu. Od prawie upału do dotkliwego chłodu . Więc herbatka z wkładką zawsze bywa mile widziana.Połamania kija .

  • gorgiasz 2012-03-08 20:19:47

    Sorki rzeczywiście nie doczytałem twojego profilu, Parczew mnie zwiódł

    Pozdrawiam

    PS. A zapuszczasz się czasem na jeziorka pojezierza? pytam bo szukam jezior z leszczem(łopatami) czasami karpiarz coś usłyszy

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-08 21:26:35

    Karp w marcu . Cóż , wszystko wskazuje na to ,że karp hodowlany to jeden z wynalazków niejakiego Trofima Łysenki i w myśl jego dalekosiężnych teorii naukowych ( nieskończona  plastyczność organizmów wobec klimatu )  : karp każdego roku pod względem wymagań temperaturowych - staje się coraz mniej wybredną egzotyką . Wkrótce ( choć już zdarzały się pojedyncze przypadki ) , łowcy zaczną oblegać pokryte  lodem wody  co stanie się zaczątkiem dla nowatorskiej dziedziny wędkarstwa : karpiarstwa podlodowego . Oczami wyobraźni widzę : dziadek  na żwirowni z Pimpelem , kolejny z kleszczką z gruszki dziczki , następny z listewką bambusową , w którą wbito dwa gwoździki tapicerskie - w roli nawijaka : będą czarować przeręble i wyciągać z lodowej otchłani karpie z ubiegłorocznych zarybień. To wszystko to tylko abstrakcja - żart jak u Chaplina. Zupełnie już poważnie podchodząc do tematu - sądzę ,że łowienie tej ryby w marcu jest raczej mało owocne. Można ewentualnie spróbować na jakiejś prywatnej żwirowni : gdzie dziadki składają się na zarybienia stąd głównym gatunkiem takiej wody jest karp ,ale nawet i tam nie ma pewności ,że jakiś "Cyprinus " skusi się na podaną przez wędkarza przynętę.

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-08 21:28:55

    Kolego z Legionowa jako że mieszkam w Warszawie przy rondzie Starzyńskiego często wędkuje wNarwi od Góry do Sikor ( starorzecze Narwi).Wracając do karpia ostatniego tam złapałem w latach 90-siątych.Moje ulubione miejsce to tkzw. wyspy.Kiedyś można było tam dojechać samochodem teraz nie radzę . Przyjeżdżam skuterem ale jak będę teraz na wiosnę dymał na piechotę ( od stacji w Janówku 5 km ) zapraszam na degustację krupnika bądż herbatki z rumem.Jeżdziłem tam już w latach 70-tych i dużo chłopaków z Legionowa tam przyjeżdżało.Ps.Być może już się spotkaliśmy.Julian.

  • damian123102 2012-03-09 13:32:27

    Pamiętam że w zeszłym roku wybrałem się na staw około 30ha nad stawem był jakiś pan i łowił karpie na taką mieszankę ugotował kukurydze i przenice i makaron w ilościach 5kg 4kg i 1kg dodał do tego 4 kromki chleba pomieszał to z sobą i przemielił przez maszynkę do mięsa i powstała z tego bardzo klejąca się masa kulał z tego kluski i nęcił łowisko na hak bez włosa dawał to ciasto oklejał nim cały haczyk tak żeby tylko ostrze wystawało. Czy ktoś juz słyszał o takiej przynencie ??

  • damian123102 2012-03-10 15:10:55

    mam zamiar kupić żyłkę do kołowrotka tylko nie wiem ile jej potrzebuje na kołowrotku pisze że 0.40 wejdzie 150m a 0.60 80m a ile wejdzie żyłki 0.30 ?? około z góry dziękuje

  • endriu1994 2012-03-10 15:54:12

    110 m około

  • damian123102 2012-03-10 16:37:10

    110?? co jak może żyłki 0.40 wejść 150m a żyłki 0.30 110 chyba cojś ci sie pomyliło :D

  • maciejos 2012-03-11 10:57:10

    cześc polecił bym ci na wiosnę na karpia bardziej naturalną przynętę!! bo kaarp po zimie jest taki pospały wiesz! no i proponował bym ci założyc na haka 6 ziemniaka (ugotowaniego)no i kukurydzę myśle że na proteinę to by sie nie skusił ale sprubuj a ten gościu to ci żle powiedział bo traz koło mnie na zalewie to czepią karpi tyle żee

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-11 11:12:20

    Karp to obcy gatunek ryby. Nawet XVII i XVII wieczne próby wyhodowania  "ras" odpornych na zimno - nie dały rezultatu .Dlatego karp w znanej powszechnie formie to odmiana hodowlana , u której skupiono się głównie na cechach heterozyjnych (wybujałości ). Wybujałość objawia się większym wygrzbieceniem , krótszym i bardzie krępym trzonem ogona , szybszym wzrostem niż ma to miejsce u sazana (dzikiego, protoplasty karpia hodowlanego ). Ryba ta , powstała na drodze selekcji genów ,ale cały czas pozostaje gatunkiem obcym i wybitnie ciepłolubnym. Najlepiej żeruje gdy woda ma temperaturę 20 -23 . Dość dobrze radzi sobie w wodzie o temperaturze .... 29 stopni Celsjusza. Jego aktywność żerowa jest znikoma gdy woda ma 8 st . Celsjusza a całkowicie zanika gdy woda ma stopni 4. Trzeba uzmysłowić sobie ,że karp to po prostu totalny piecuch i dlatego wmawianie sobie ,że nastawianie się na tę rybę teraz to pomysł dobry  - jest dużym nieporozumieniem. Czasem zdarza się ,że Polskę w całej jej szerokości - obiega sensacyjna wiadomość o wyłowieniu "wielkiego karpia "spod lodu albo  w lutym czy w marcu - tuż po tym jak odtaje ...Ale czy to należy uznać za pewnik i jakiś  ogólny plan połowu tej ryby zimą ? Wydaje mi się ,że nie.  Ważne jest przede wszystkim to : gdzie ,na jakiej wodzie została złowiona. Jeśli np : połów odbywał się na żwirowni komercyjnej albo jakimś stawie - którego gospodarz zwykle nie myśli o rodzimym składzie ichtiofauny , dbając głównie o to , by było dużo karpi , amurów itp -  to cała sprawa nie okazuje się już być tak elektryzującą zmysły. Ogólna konkluzja : nie sztuką złowić jakiegoś zabłąkanego karpia , w miejscu gdzie człowiek niemal wyparł inne gatunki - zastępując je szkodliwym dla ekosystemu karpiem. Nie sztuka jest złowić karpia latem , wpuścić go do stawu przy domu ( " Trochę  śmierdzi mazutem i czekam do Wigilii ,żeby się "przetarł ") a później pozować do zdjęcia - ze złowioną w lutym czy marcu sztuką. Zdarzają się różne anomalie i czasem nawet karp weźmie na wędkę w marcu : ot , tak sobie . Zawsze jednak gdy pojawia się temat łowienia tej obcej ryby w styczniu , lutym , marcu a temat dotyczy sztuk konkretnych , nie zarybku z ubiegłego roku - to trzeba wietrzyć pewien absurd w całej tej sytuacji.

  • damian123102 2012-03-13 21:40:32

    A jak będę łowił karpie na robaki i kuku to co dawać i w jakich ilościad do zanenty na 1kd zanenty ile kuku itd.

  • endriu1994 2012-03-14 18:44:12

    No rzeczywiście mi sie pomyliło ;d



Reklama
Reklama