Reklama
  • jamesbond 2011-09-17 21:11:06

    To się zbanuj - wnet zobaczysz jak to miło. Sugestie i rady życzliwych - och , ach jak ja kocham te klimaty.

    ej ej ej! Wątek ciekawy ale burzliwy. Bartek. Nie prowokuj!

  • Forum wedkuje.pl 2011-09-17 21:18:28

    Akurat też dzisiaj byłem spróbować na " późnego lina " ale na jeziorku , gdzie kiedyś brał piękny lin , presja jest taka że głowa boli ( mięsiarze polują non stop na karpia a on sam wypiera swego polskiego kuzyna w dwojaki sposób : pogarsza stan ekologiczny sposobem zachowania się w wodzie ,  pożeraniem ikry oraz wylęgu z woreczkiem żółtkowym a także wygrywając z innymi rybami walkę o pokarm , o dostęp do pożywienia.)Poza tym mam niekłamane , szczere podejrzenie że                                                                                                               ZNÓW WYKŁUSOWALI  - JAK ZWYKLE CI SAMI LUDZIE W ZWIĄZKU OD LAT , TE SAME SIATECZKI W GARAŻU TEŻ OD LAT .

    A może chodzi o tę wypowiedź ? Czy nie ma kłusowników wśród łowiących na wędkę ? Przykład autentyczny: jezioro 4 hektarowe , na nim zacumowane 8 łódek z numerem rejestracyjnym - a woda wydrapana że aż strach ! Osobiście nie spotkałem się z przypadkiem kłusownictwa na tej wodzie  - ale coś w tym musi być skoro brały same ukleje - nawet na zestaw dużo  za ciężki i dużo za mocny na te ryby.Wszyscy łowiący z brzegu - zgodnie twierdzili WYKŁUSOWANE - sęk jednak w tym że zabagniony brzeg , mszar nie pozwalałby kłusować z brzegu - tylko z łodzi , a pływanie w wodzie , gdzie pale do pomostu wbijano na 7 m - też nie wchodziłoby w rachubę ! Lin był tak wypłoszony że żerował tylko i wyłącznie w najbardziej zwartych kępach przybrzeżnego zielska a w zasadzie prawie go nie było choć to woda stworzona jakby dla tej ospałej , mułolubnej ryby. Nikomu tutaj nie dokuczam - po prostu piszę o zjawiskach , które obecnie dzieją się na skalę ogólnopolską , kłusownicy wszędzie się dobrze maskują i rzadko kiedy można złapać takiego na gorącym uczynku !

  • Forum wedkuje.pl 2011-09-17 21:21:21

    To się zbanuj - wnet zobaczysz jak to miło. Sugestie i rady życzliwych - och , ach jak ja kocham te klimaty.

    ej ej ej! Wątek ciekawy ale burzliwy. Bartek. Nie prowokuj!
    Masz rację - trzeba sztuki dyplomacji aby wątki nie zmieniały się pandemonium, gdzieś z tematem w tle.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-09-17 21:26:46

    Poza tym na takich jeziorkach jak opisałem często łowią osoby bez karty , na chleb . Nie mam nic do tej "harcerskiej " przynęty , nawet nie czepiałbym się kogoś kto łowi bez karty , problem w tym że na chleb , siedząc cały dzień taki człowiek odłowi 11 kg ( np wraz ze szwagrem , bratem i kuzynem ) i co dalej ? Tak było  kiedyś , naprawdę ale to już historia , dzisiaj nie ma łódek , nie ma wędkarzy , jest rzęsa , bo .... łódki nie pływają po wodzie a ptactwo to za mało by rozgonić tę zieloną zupę  po trzcinowiskach.

  • Forum wedkuje.pl 2011-09-17 21:38:10

    Obiecuję że nie będę wypowiadać się w tym wątku ! Obiecuję i słowa dotrzymam . Pozdrawiam.
    He-he

  • jamesbond 2011-09-17 21:49:32

    To się zbanuj - wnet zobaczysz jak to miło. Sugestie i rady życzliwych - och , ach jak ja kocham te klimaty.

    ej ej ej! Wątek ciekawy ale burzliwy. Bartek. Nie prowokuj!
    Masz rację - trzeba sztuki dyplomacji aby wątki nie zmieniały się pandemonium, gdzieś z tematem w tle.

    i gadasz normalnie! Dobra wracając do tematu. Ja nie mam nic przeciwko łowiskom komercyjnym pod warunkiem że nie zagrażają lub nie są tworzone i eksploatowane kosztem naturalnych wód. A tak.,.. cóż niech sobie będą. Każdy ma prawo wybrać czy będzie łowił tu czy tu. A co do kultury no cóż. TO JEST POLSKA. 

  • roman76 2011-09-17 21:56:10

    kolego a dokładnie to jak?bo ja czasem jeżdżę na komercyjne jeziorko ,gdzie co dwa dni są wywożone śmieci ,gdzie jest oznakowany dojazd do łowisk,gdzie są częste kontrole właścicieli łowiska ,a czy są ryby?nie wiem ,ponieważ jeżdże na ryby a nie po ryby,choć jak złapie jakąś konkretną rybkę to nie powiem że nie wezmę

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-09-18 14:18:53

    Moczę kija już 35 lat i przyznam Ci że masz dużo racji w tym co napisałeś.Choć z tymi bogaczami to trochę przegiąłeś. Niech każdy łowi tam gdzie chce. Byłem parę razy na takich łowiskach jako osoba towarzysząca, wiem dobrze jak to wygląda. Ale czy to z wędkarstwem ma coś wspólnego?
    Julian  55 lat

  • pawelz 2011-09-19 09:21:09

    A ja mam inne zdanie niz koledzy w sprawie smiecenia. To nie kwestia oplaty czy etyki.
    To cos czego brak na wodach PZW. Kontrola. Wszystkie lowiska prywatne (w tym te ktorych sam lowilem) sa dobrze pilnowane. Tam wedkarz wchodzac na lowisko wie ze nie wolno mu smiecic, ze za to groza odpowiednie konskwencje i to ze ich nie ominie. Wie ze jest dobrze pilnowany i nie oplaca mu sie syfic. Ale jest jeszcze cos na komercji. Nikt mi nie karze sprzatac po innych. Tam jest tak jak powinno byc. Karani sa Ci co syfia, a nie Ci ktorzy nie maja ochoty bo brudasach sprzatac.

    A czego mialbym sie obawiac wywalajac butelke po browarze w krzaki na PZW ?. Ze straznicy mnie zauwaza. ?. Ze smiechu mozna dostac zajadow.

  • Mija 2011-09-19 09:33:16

    To jest właśnie podstawowy błąd Polaków, wydaje im się, że bez bata nad głową nie można zachować porządku. To nie prawda. KULTURALNY człowiek zachowuje się przyzwoicie niezależnie od miejsca, w którym się znajduje. W ogóle nie mam takich dylematów - pilnują mnie czy nie - bo rodzice odpowiednio mnie wychowali.

  • Forum wedkuje.pl 2011-09-19 09:41:53

    To jest właśnie podstawowy błąd Polaków, wydaje im się, że bez bata nad głową nie można zachować porządku. To nie prawda. KULTURALNY człowiek zachowuje się przyzwoicie niezależnie od miejsca, w którym się znajduje. W ogóle nie mam takich dylematów - pilnują mnie czy nie - bo rodzice odpowiednio mnie wychowali.








    Lepiej bym tego nie skwitował............ Na komercji grzeczny, bo właściciel nakrzyczy i ukarze, na PZW syfi, bo i tak strażnik nie zauważy. Typowe.....

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-09-19 10:05:15

    A ja mam inne zdanie niz koledzy w sprawie smiecenia. To nie kwestia oplaty czy etyki.
    To cos czego brak na wodach PZW. Kontrola. Wszystkie lowiska prywatne (w tym te ktorych sam lowilem) sa dobrze pilnowane. Tam wedkarz wchodzac na lowisko wie ze nie wolno mu smiecic, ze za to groza odpowiednie konskwencje i to ze ich nie ominie. Wie ze jest dobrze pilnowany i nie oplaca mu sie syfic. Ale jest jeszcze cos na komercji. Nikt mi nie karze sprzatac po innych. Tam jest tak jak powinno byc. Karani sa Ci co syfia, a nie Ci ktorzy nie maja ochoty bo brudasach sprzatac.

    A czego mialbym sie obawiac wywalajac butelke po browarze w krzaki na PZW ?. Ze straznicy mnie zauwaza. ?. Ze smiechu mozna dostac zajadow.

    Rozumiem co masz na myśli , przyznaj jednak że kwestię kultury i higieny to coś czego nie da się wyrobić "kontrolą "! Etycznym , kulturalnym wędkarzem ,dbającym o porządek i przestrzegającym obowiązujących przepisów trzeba po prostu być! Zakładając jednak że w danym wędkarskim kole na ileś tam osób - pewną grupę stanowi banda śmieciarzy - to ja się pytam jacy to wędkarze ? Są to po prostu osoby którym zależy na tym by "ryba była w wodzie" to po pierwsze a po drugie ograniczający się i nastawieni wyłącznie na ich automatyczny odłów.Jest to łowienie całkowicie wyzute z etyki - niezależnie od tego czy ktoś łowi dla mięsa czy nie .

  • pawelz 2011-09-19 10:07:13

    Ale tak wlasnie jest. Owszem, jeden bedzie zawsze zachowywal sie OK i nie potrzebny mu zaden bat nad glowa, ale wiekszosc albo jest pilnowana albo hulaj dusza.
    I mozemy tu narzekac, ale rzeczywistosci nie zmienimy.
    Byc moze za 20-30 lat mentalnosc naszego narodu sie zmieni. Ale ja chyba tego nie dozyje :(

  • Forum wedkuje.pl 2011-09-19 10:11:49

    I ja to właśnie potwierdzam - kulturalny człowiek , nie alfons będzie zachowywał się tak samo , w każdym miejscu , niezależnie od kontroli itp.



Reklama
Reklama