Założyłem temat: http://forum.wedkuje.pl/f,na-wojne-z-pzw,781408,0.html#781473 Był nie połączony z żadną grupą żeby każdy mógł się wypowiedzieć bez zapisywania się do grupy. Dlaczego więc teraz, żeby coś napisać okazuje się, że mam się przyłączyć do jakiejś grupy? Czyżby ktoś chciał zamknąć usta i nie dopuścić do sytuacji gdzie każdy może się wypowiedzieć w tym temacie? Bardzo proszę o wypowiadanie się w tym miejscu na temat tej sytuacji w PZW. Więc jeszcze raz:
Niech się biorą za te chamstwo w państwie, bo to już się robi przykre powoli. Tu dopłata, tam dopłata, a pieniądze idą na utrzymanie pierdzi stołków i inne przekręty... NIK powinien tak wszystkie ZO zlustrować.
Jędruś jak dobrze pójdzie to Koledzy ze Stowarzyszenia się odezwą :-) Tę sprawę obserwuję już od dłuższego czasu. W pewnym momencie byłem pewny, że zostaną zakrzyczani przez " działaczy " jednak na szczęście Burmistrz Międzyrzeca podjął dobrą decyzję odbierając wodę PZW. JK
Cześć Janusz. T o trochę nie tak jak myślisz w całej tej sytuacji to burmistrz Międzyrzeca miał w tym interes aby odebrać to pzw. Powykupował działki do koła zbiornika i ma na celu aby powstały tam tereny rekreacyjne. Domki, plaże itp. nie ma miejsca dla wędkarz. Co nieco wiem na ten temat. Co do wprowadzenia przez koło 830 tyś. zł. do PZW to też nie prawda bo niby skąd koło miało by tyle wziąć. Koło ma ok 1000 członków pomnożyć to przez składki daje o wiele mniej. No chyba że całą sumę wprowadzają wszystkie koła okręgu , to inna sprawa.
Jeżeli system wypatrzony i zapisy stworzone przez stowarzyszenie nie ulegnie zmianie to Zarządy Okręgów (ryba psuje się od głowy-są szlachcicami na swej zagrodzie) tak łatwo nie skreczują z czegoś co przynosi im profity i to nie małe. Gospodarza wody mogą zmienić bez problemu, są prawnymi dzierżawcami lub w niektórych przypadkach właścicielami wód wchodzących w skład PZW. Trochę sceptycznie rozpocząłem ta dyskusję ale są tam też ludzie którzy myślą, (dla własnego dobra) a nieraz bardziej od tych co ich krytykują nazywając ich bezmózgowcy. Ale dobrze jeżeli są już jakies jaskółki które wypowiadają posłuszeństwo zgniłemu wypatrzonemu systemowi zarządzania naszym wspólnym majątkiem, bo przecierz z naszych składek to jest finansowane. Kiedy by to nabrało szerszego wymiaru ,wypowiadania posłuszeństwa to może jest szansa na powstanie towarzystw wędkarskich przy wojewodzie, lub przy starostwie, co jest prawdopodobne i jak najbardziej potrzebne.
Tak i chyba jeszcze jeden. http://forum.wedkuje.pl/f,na-wojne-z-pzw,781408,0.html#781531
Tak więc dubelki. Może Moder połączy/podepnie i ten wątek?
Bo są tam tez ciekawe wypowiedzi.
Artur to nie dubel a celowo założony drugi temat. Ktoś MÓJ TEMAT przypisał do zamkniętej grupy i ja sam nie mogłem się wypowiedzieć. Tamten zostawiam bo jak widzę nikt nie raczy odpisać jak to się stało, że sam nie mogę nic napisać.A cała dyskusja jest skopiowana do pierwszego posta.JK
Dla mnie ideałem byłoby pełna samorządność okręgów połączona ze 100% społecznym charakterem pracy w zarządzie i na innych stanowiskach. Cała kasa zostawałaby w okręgu, a hołota nie wyciągała by może rąk po nie swoje. Przy okazji ludzie którzy chcą się dorwać do koryta może by sobie odpuścili i pasjonaci doszliby w końcu do głosu.
Wydaje mi sie że w PZW już lepiej nie bedzie - jest coraz gorzej - takie mam zdanie- tylko no wiecie
Do takiego wniosku doszedłem kilka lat wstecz i zrezygnowałem z działania na rzecz PZW, ponieważ będąc w ZO miałem okazję przyjrzeć się jakim bagnem jest stowarzyszenie .Beton ,którego nikt nie rozbije chyba że NIK.
Tak i chyba jeszcze jeden. http://forum.wedkuje.pl/f,na-wojne-z-pzw,781408,0.html#781531
Tak więc dubelki. Może Moder połączy/podepnie i ten wątek?
Bo są tam tez ciekawe wypowiedzi.
Artur to nie dubel a celowo założony drugi temat. Ktoś MÓJ TEMAT przypisał do zamkniętej grupy i ja sam nie mogłem się wypowiedzieć. Tamten zostawiam bo jak widzę nikt nie raczy odpisać jak to się stało, że sam nie mogę nic napisać.A cała dyskusja jest skopiowana do pierwszego posta.JK Janek nie wszystkie. Bo Juliana i mojej nie ma. No i moder zamiast przenieść te brakujące posty. Wziął i usuną.... Porażka...
Nie Moder a Redakcja usunęła.Redakcja również przypadkowo tak zrobiła, że temat był w grupie zamkniętej.No szkoda, że sam nie pomyślałem i nie skopiowałem postów Juliana i Twojego.JK
Dla mnie ideałem byłoby pełna samorządność okręgów połączona ze 100% społecznym charakterem pracy w zarządzie i na innych stanowiskach. Cała kasa zostawałaby w okręgu, a hołota nie wyciągała by może rąk po nie swoje. Przy okazji ludzie którzy chcą się dorwać do koryta może by sobie odpuścili i pasjonaci doszliby w końcu do głosu.
No widzisz ja jestem takim pasjonatem. I uwierz mi trzeba soją kaskę włożyć dojazdy itd. Jedynie skarbnik ma co nie co. Charakter pracy w zarządzie koła czy okręgu jest społeczny, bo nie masz za to płaconej pensji. Owszem można mieć refundowany dojazd i delegację. Ale nie każde koło na to stać...
Widzisz, nie każdy chce poświecić swój drogi wolny czas, i nic z tego nie mieć oprucz satysfakcji że coś dobrego sie zrobiło. No i teraz powiedz co zwykły wędkarz może wiedzieć o zarządzaniu, marketingu i prowadzeniu racjonalnej gospodarki rybackiej o charakterze wędkarskim? Co fakt fachowców zatrudnia się w Biurze Okręgu. A przynajmniej powinno się takich ludzi zatrudniać. I wymagać od nich tej fachowości i odpowiedzialności...
A czy zwykły wędkarz-pasjonat nie może posiadać wyższego wykształcenia? O
jakich fachowcach w ZO piszesz? Z zasłyszenia wiem, że lwia cześć w
takich korytkach to kolesiostwo, lub ma etat po znajomości, np: córka kuzynki rzecznika -
która nie mogła znaleźć pracy po studiach, wnuczka skarbnika, itp. Jak
na razie, to ta fachowość pozostawia wiele do życzenia.
A czy zwykły wędkarz-pasjonat nie może posiadać wyższego wykształcenia? O
jakich fachowcach w ZO piszesz? Z zasłyszenia wiem, że lwia cześć w
takich korytkach to kolesiostwo, lub ma etat po znajomości, np: córka kuzynki rzecznika -
która nie mogła znaleźć pracy po studiach, wnuczka skarbnika, itp. Jak
na razie, to ta fachowość pozostawia wiele do życzenia.
A czy ten wędkarz-pasjonat nie może posiadać wyższego wykształcenia, będzie chciał za frajer poświęcać swój czas, jak i tak będą mu dupę obrabiać miesiarze i inni? On ma rodzinę, i im woli swój czas poświecić. Co innego jak by za kasę to robił, takie są realia...
O jakich mówię. A no w Olsztyńskim dyrektorem jest właśnie ktoś po takiej szkole...
Widzisz jest tak nie inaczej, bo jak na razie żaden nie odpowiedział za to co naburaczył...
Ciekawe kiedy w końcu zlikwidują okręgi i będzie można łowić wszędzie. Jeden kraj, jedna składka.
Tak już w moim mniemaniu nie będzie nigdy. Wody zamknięte mające mądrych właścicieli "kipią" rybą i jestem zdania im więcej tych wód w dobrych rękach tym lepiej. Z rzekami może być różnie. Ja łowie głównie w rzekach i póki co nie wyobrażam sobie na czas obecny jak prywatny właściciel kawałka sporej rzeki będzie tam gospodarował z myślą nie o wyłowieniu co żywe a zapewnieniu dochodu z wędkarstwa... .
Ciekawe kiedy w końcu zlikwidują okręgi i będzie można łowić wszędzie. Jeden kraj, jedna składka.
Tak już w moim mniemaniu nie będzie nigdy. Wody zamknięte mające mądrych właścicieli "kipią" rybą i jestem zdania im więcej tych wód w dobrych rękach tym lepiej. Z rzekami może być różnie. Ja łowie głównie w rzekach i póki co nie wyobrażam sobie na czas obecny jak prywatny właściciel kawałka sporej rzeki będzie tam gospodarował z myślą nie o wyłowieniu co żywe a zapewnieniu dochodu z wędkarstwa... . Co do rzek, to nie da się ich na stałe przegrodzić by ryba nie migrowała. Bo to zabrania prawo. Tak więc i trzeźwo myślący przedsiębiorca (ten co zakłada łowisko w celu zarobkowym), wie że jest nie wykonalne utrzymać rybke na danym odcinku. I często jest tak że liczą na skrobane z zarybień innego odcinka bądź migracji ryb...
Co do likwidacji okręgów. To jest to nie do końca wykonalne. 2 argumenty są przeciw. To że muszą być oddzielne okręgi by PZW mogło być związkiem sportowym. Jak też przerzucenie osobowości prawnych z okręgówka ZG, niesie za sobą nieważność umów użytkowania wód (jak w przypadku połączenia 2 okręgów), no i pozbawia okręgi bezpośredniej władzy nad swoimi wodami na rzecz ZG.
Artur, masz racje, zaden kompetentny czlowiek nie bedzie za darmo zap... Ma inne obowiazki i swoja prace, za ktora musi utrzymac rodzine. Problem w tym, ze etaty platne w PZW nie sa odpowiedzialne za gospodarke. Powiedz sam, jakie obowiazki naleza do np dyrektora okregu. Bo o sekretarkach czy ksiegowej nie warto wspominac. Jedyna osoba bioraca pieniadze i majaca jakas wiedze przydatna do gospodarowania wodami w okregu jest ichtiolog. Dyrektor chocby nie wiem po jakich byl szkolach, ma niewiele do gadania. To prezes i zarzad decyduja co i jak. A jak wiesz, to sa funkcje spoleczne. I tu lezy pies pogrzebany
Ciekawe kiedy w końcu zlikwidują okręgi i będzie można łowić wszędzie. Jeden kraj, jedna składka.
Tak już w moim mniemaniu nie będzie nigdy. Wody zamknięte mające mądrych właścicieli "kipią" rybą i jestem zdania im więcej tych wód w dobrych rękach tym lepiej. Z rzekami może być różnie. Ja łowie głównie w rzekach i póki co nie wyobrażam sobie na czas obecny jak prywatny właściciel kawałka sporej rzeki będzie tam gospodarował z myślą nie o wyłowieniu co żywe a zapewnieniu dochodu z wędkarstwa... . Nie przesadzaj. Wisla u Wilka jakos daje rade (pisze o tej gorskiej, bo na nizinnej nie bylem nigdy). Jelenski tez jakos nie wylawia niczego do cna. Ab Owo (co prawda to stowarzyszenie) na Rabie robi nieporownywalnie wieksza korzysc niz PZW. Wg mnie to wlasnie rzeki powinny byc prywatne, bo ich nie bardzo oplaca sie odlawiac. Wiecej mozna wyciagnac z licencji. Ale do tego musi byc madry gospodarz
Witam,zarzad chce tylko kase dla siebie na swoje nagrody ,premie i wycieczki,sa napewno wyjatki w kraju gdzie wedkarze z zarzadu swojego okregu sa zadowoleni ale to tylko wyjatki:( jakis czas temu z elektrowni kozienice wydostal sie mazut i co? zarzad sie nie odezwal ze chce jakies odszkodowanie lub zarybienie dodatkowe naszej glownej rzeki no chyba ze sie odezwal ale dostal kase i jest cisz tak jak i ekolodzy pewnie dobra pajde dostali i siedza cicho,z bardziej blahych sprawa potrafia zrobic afere miedzynarodowa jak pieniadzy nie dostana no a widac teraz zostaly skutecznie brzuchy zapchane a nam wedkarzom zostaje przygladac sie,placic co raz wieksze skladki i cieszyc sie ze cos sie czasem uda zlapac.
Artur, masz racje, zaden kompetentny czlowiek nie bedzie za darmo zap... Ma inne obowiazki i swoja prace, za ktora musi utrzymac rodzine. Problem w tym, ze etaty platne w PZW nie sa odpowiedzialne za gospodarke. Powiedz sam, jakie obowiazki naleza do np dyrektora okregu. Bo o sekretarkach czy ksiegowej nie warto wspominac. Jedyna osoba bioraca pieniadze i majaca jakas wiedze przydatna do gospodarowania wodami w okregu jest ichtiolog. Dyrektor chocby nie wiem po jakich byl szkolach, ma niewiele do gadania. To prezes i zarzad decyduja co i jak. A jak wiesz, to sa funkcje spoleczne. I tu lezy pies pogrzebany
Jak już pisałem, u nas jak ostatnio wybierali dyrektora biura okręgu, to wzięli po szkole rybackiej czy jakoś tak. Główny nacisk nakładali na to by wiedział co i jak, by mógł godnie reprezentować nasz okręg i był do tego kompetentny. Sporo jest do zrobienia i naprawienia w naszym okręgu. Ale by do tego doszło, musi jeszcze sporo wody upłynąć. I mam nadzieje że jednak wybór takiego dyrektora przyniesie oczekiwany rezultat. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jakie ma obowiązki dyrektor. Jak sam wskazałeś wykonuje to co zleca mu zarząd.... A tu recepta jest jedna, być na wyborach i wybierać na delegatów i członków zarządu odpowiednie osoby. Tyle że w wielu przypadkach Ci kompetentni olewają prace społeczne za frii...
Coraz ciekawiej się zaczyna dziać wokół PZW , zwłaszcza , że jak widać z ich poczynań głupota goni głupotę . Mam nadzieję , że dożyję rozpadu tego molocha a mój syn zezwolenie będzie kupował w kiosku .
" Poruszył kwestię szkód ekonomicznych i przyrodniczych czynionych przez kormorany " Jak zwykle te cholerne kormorany wszystkiemu winne...ryby zeżarły... nawet do sejmu się dostały... z Grabarczykiem rozmawiały... ja pier...e .
"pawelz pewnie masz na myśli odcinki górskie i tu zgoda ,ale co do nizinnych ,a te głównie miałem na myśli jakoś tego nie widzę..." Dlaczego? Przecież leszcze też można wypuszczać :-) JK
Wypuszczać można wszystkie ryby i nie o to mi tu chodzi tylko właśnie o mądre gospodarowanie. Nie mam zamiaru bronić PZW choć działam w tych strukturach od dłuższego czasu społecznie oczywiście i popieram wszelkie inicjatywy z prywatyzacją wszelakich wód z myślą o wędkarstwie. Obawiam się ,że tych mądrych gospodarzy mamy ciągle zbyt mało i może się zdarzyć ,że właściciel kilku kilometrów Wisły bądź innej większej rzeki postanowi zarobić na niej w sposób nie mający nic wspólnego z wędkarstwem.
Wypuszczać można wszystkie ryby i nie o to mi tu chodzi tylko właśnie o mądre gospodarowanie. Nie mam zamiaru bronić PZW choć działam w tych strukturach od dłuższego czasu społecznie oczywiście i popieram wszelkie inicjatywy z prywatyzacją wszelakich wód z myślą o wędkarstwie. Obawiam się ,że tych mądrych gospodarzy mamy ciągle zbyt mało i może się zdarzyć ,że właściciel kilku kilometrów Wisły bądź innej większej rzeki postanowi zarobić na niej w sposób nie mający nic wspólnego z wędkarstwem.
Właśnie , Kolega ma sporo racji , i co wtedy ? Ciekaw jestem strasznie co gdyby jutro padło PZW ? Tak hipotetycznie zakładam , że PZW pada i koniec pieśni ! Jak to dalej by się potoczyło i co stałoby się z naszymi wodami ?
Jędruś skarb państwa przejmuje wody jak w przypadku płocko-włocławskiego.APR uprawiasz na podstawie karty wędkarskiej bez dodatkowych opłat.Wszyscy się cieszą bo nie trzeba płacić za łowienie.JK
Wypuszczać można wszystkie ryby i nie o to mi tu chodzi tylko właśnie o mądre gospodarowanie. Nie mam zamiaru bronić PZW choć działam w tych strukturach od dłuższego czasu społecznie oczywiście i popieram wszelkie inicjatywy z prywatyzacją wszelakich wód z myślą o wędkarstwie. Obawiam się ,że tych mądrych gospodarzy mamy ciągle zbyt mało i może się zdarzyć ,że właściciel kilku kilometrów Wisły bądź innej większej rzeki postanowi zarobić na niej w sposób nie mający nic wspólnego z wędkarstwem.
Właśnie , Kolega ma sporo racji , i co wtedy ? Ciekaw jestem strasznie co gdyby jutro padło PZW ? Tak hipotetycznie zakładam , że PZW pada i koniec pieśni ! Jak to dalej by się potoczyło i co stałoby się z naszymi wodami ? Jak kto co. Był by wysyp komercji jak grzybów po deszczu. A część wody trafiło by do innych gospodarzy.
Jędruś skarb państwa przejmuje wody jak w przypadku płocko-włocławskiego.APR uprawiasz na podstawie karty wędkarskiej bez dodatkowych opłat.Wszyscy się cieszą bo nie trzeba płacić za łowienie.JK
No tak , ale co z zarybianiem , ochrona wód i ogólnie naszymi rybami ?
Jak kto co. Był by wysyp komercji jak grzybów po deszczu. A część wody trafiło by do innych gospodarzy.
Pewnie masz Artur rację , zastanawia mnie w jakim czasie nasze wody zmieniłyby status i jakie ceny nowi gospodarze nam by zaproponowali ? Nie jestem pewien ale dotychczasowe komercje musiałyby chyba spuścić z tonu ? Nie wiem...hmmm , ale przyznam , że to ciekawy scenariusz choć mam pewne wątpliwości .
PSR nie jest strukturą PZW.SSR działa społecznie.Wędkarze znają regulaminy co widać na Wedkuje.pl więc po co kontrole?Zarybianie jak do tej pory czyli ... w wielu wypadkach papier cierpliwy ;-)JK
podam wam przykład ile kosztuje u mnie komercja,karta 10 eu w tym kilo ryby gratis,każde następne kilo 9 eu ,pasują ceny????ludzi tyle że nie ma jak zarzucić
Jak kto co. Był by wysyp komercji jak grzybów po deszczu. A część wody trafiło by do innych gospodarzy.
Pewnie masz Artur rację , zastanawia mnie w jakim czasie nasze wody zmieniłyby status i jakie ceny nowi gospodarze nam by zaproponowali ? Nie jestem pewien ale dotychczasowe komercje musiałyby chyba spuścić z tonu ? Nie wiem...hmmm , ale przyznam , że to ciekawy scenariusz choć mam pewne wątpliwości .
Cena obecnie podobna co w PZW. Z tym że jak wiadomo, mniejsza konkurencja, większy popyt, no i cena w górę. Obecnie wody przejmuje Gospodarstwo Rybackie Olsztyn. Przejeli po smalcu, i rybkę zaczyna być widać. Mają też inne wody łowiniejsze...
Ile czasu zajmuje takie przejęcie, po prostu do wyników konkursu przez RDGW... A jak jest likwidowany użytkownik, to i woda odrazu wraca do RDGW, tak więc i odrazu jest ogłaszany konkurs na użytkowanie...
Jędruś jak dobrze pójdzie to Koledzy ze Stowarzyszenia się odezwą :-) Tę sprawę obserwuję już od dłuższego czasu. W pewnym momencie byłem pewny, że zostaną zakrzyczani przez " działaczy " jednak na szczęście Burmistrz Międzyrzeca podjął dobrą decyzję odbierając wodę PZW. JK
U nas, w pobliżu, zrobiono zbiornik 90 ha. Wójt oddał go powstałemu stowarzyszeniu a nie PZW. Ustalili ograniczona ilość członków a gdzie ma sie podziac reszta wedkarzy? Znowu, tak jak za komuny trzeba ,,załatwiać" u nich zezwolenie. Czy tak ma wygladac to nowe? Oplaty takie same jak w PZW i tylko na jeden zbiornik. W innym stowarzyszeniu wedkarze wykupili zezwolenia a oni w połowie roku zrobili czyszczenie zbiornika opłaty natomiast były za cały rok. Coś mi się wydaje, że stowarzyszenia to nie taka świetlana przyszłość. Przecież jak wszędzie powstaną stowarzyszenie i każde będzie brało swoje opłaty to nic się nie zmieni tylko, ze wędkarz będzie uwiązany do jednego zbiornika jak pies do budy.
Jeżeli system wypatrzony i zapisy stworzone przez stowarzyszenie nie ulegnie zmianie to Zarządy Okręgów (ryba psuje się od głowy-są szlachcicami na swej zagrodzie) tak łatwo nie skreczują z czegoś co przynosi im profity i to nie małe. Gospodarza wody mogą zmienić bez problemu, są prawnymi dzierżawcami lub w niektórych przypadkach właścicielami wód wchodzących w skład PZW. Trochę sceptycznie rozpocząłem ta dyskusję ale są tam też ludzie którzy myślą, (dla własnego dobra) a nieraz bardziej od tych co ich krytykują nazywając ich bezmózgowcy. Ale dobrze jeżeli są już jakies jaskółki które wypowiadają posłuszeństwo zgniłemu wypatrzonemu systemowi zarządzania naszym wspólnym majątkiem, bo przecierz z naszych składek to jest finansowane. Kiedy by to nabrało szerszego wymiaru ,wypowiadania posłuszeństwa to może jest szansa na powstanie towarzystw wędkarskich przy wojewodzie, lub przy starostwie, co jest prawdopodobne i jak najbardziej potrzebne.
To byłoby bardziej pożyteczne niż stowarzyszenia przy każdym zbiorniczku. Pozostaje jeszcze pytanie - a co z rzekami? Przecież kłusole wyjedzą nawet żaby w rzekach jak nie będą mieli wstępu na zbiorniki. Już w tej chwili pływają po rzekach łodziami i walą rybę prądem - barbarzyństwo.
Tak i chyba jeszcze jeden. http://forum.wedkuje.pl/f,na-wojne-z-pzw,781408,0.html#781531
Tak więc dubelki. Może Moder połączy/podepnie i ten wątek?
Bo są tam tez ciekawe wypowiedzi.
Artur to nie dubel a celowo założony drugi temat. Ktoś MÓJ TEMAT przypisał do zamkniętej grupy i ja sam nie mogłem się wypowiedzieć. Tamten zostawiam bo jak widzę nikt nie raczy odpisać jak to się stało, że sam nie mogę nic napisać.A cała dyskusja jest skopiowana do pierwszego posta.JK Kompletnie nie mam pojęcia po co są zamknięte grupy. Np. Facet z zamkniętej grupy zadaje pytanie do szerokiego forum a nie można na to odpowiedzieć bo muszę zarejestrować się do grupy. Na cholerę mi jakaś grupa czyt. koło wzajemnej adoracji, i po co to pisze? Mysli, że tym przyciągnie kogoś do grupy? To chore.
Dla mnie ideałem byłoby pełna samorządność okręgów połączona ze 100% społecznym charakterem pracy w zarządzie i na innych stanowiskach. Cała kasa zostawałaby w okręgu, a hołota nie wyciągała by może rąk po nie swoje. Przy okazji ludzie którzy chcą się dorwać do koryta może by sobie odpuścili i pasjonaci doszliby w końcu do głosu.
Też tak myślę. Na etacie byłoby kilka niezbędnych osób np. księgowa itp.
"U nas, w pobliżu, zrobiono zbiornik 90 ha. Wójt oddał go powstałemu stowarzyszeniu a nie PZW. Ustalili ograniczona ilość członków a gdzie ma sie podziac reszta wedkarzy? Znowu, tak jak za komuny trzeba ,,załatwiać" u nich zezwolenie. Czy tak ma wygladac to nowe? Oplaty takie same jak w PZW i tylko na jeden zbiornik. W innym stowarzyszeniu wedkarze wykupili zezwolenia a oni w połowie roku zrobili czyszczenie zbiornika opłaty natomiast były za cały rok. Coś mi się wydaje, że stowarzyszenia to nie taka świetlana przyszłość. Przecież jak wszędzie powstaną stowarzyszenie i każde będzie brało swoje opłaty to nic się nie zmieni tylko, ze wędkarz będzie uwiązany do jednego zbiornika jak pies do budy." Czyli nic się nie zmieniło. Takie władze należy natychmiast tępić i eliminować. To już nie jest PZW więc powinno być znacznie łatwiej pozbyć się takich rządzących. Jeśli chodzi o opłaty - jeśli zbiornik jest zadbany, rybny itd po co się włóczyć z wędkami w inne miejsca tym bardziej, że 90 ha wody to wcale nie mało. " To byłoby bardziej pożyteczne niż stowarzyszenia przy każdym zbiorniczku. Pozostaje jeszcze pytanie - a co z rzekami? Przecież kłusole wyjedzą nawet żaby w rzekach jak nie będą mieli wstępu na zbiorniki. Już w tej chwili pływają po rzekach łodziami i walą rybę prądem - barbarzyństwo." Rzeki powinny też mieć swoich prywatnych właścicieli lub dzierżawców. Jeśli zatrudniono by profesjonalną straż rybacką nie było by miejsca dla kłusoli. Tylko jedno ale - sądy powinny wydawać większe wyroki niż 200 zł. JK
Ciekawe kiedy w końcu zlikwidują okręgi i będzie można łowić wszędzie. Jeden kraj, jedna składka.
Tak już w moim mniemaniu nie będzie nigdy. Wody zamknięte mające mądrych właścicieli "kipią" rybą i jestem zdania im więcej tych wód w dobrych rękach tym lepiej. Z rzekami może być różnie. Ja łowie głównie w rzekach i póki co nie wyobrażam sobie na czas obecny jak prywatny właściciel kawałka sporej rzeki będzie tam gospodarował z myślą nie o wyłowieniu co żywe a zapewnieniu dochodu z wędkarstwa... . Nie przesadzaj. Wisla u Wilka jakos daje rade (pisze o tej gorskiej, bo na nizinnej nie bylem nigdy). Jelenski tez jakos nie wylawia niczego do cna. Ab Owo (co prawda to stowarzyszenie) na Rabie robi nieporownywalnie wieksza korzysc niz PZW. Wg mnie to wlasnie rzeki powinny byc prywatne, bo ich nie bardzo oplaca sie odlawiac. Wiecej mozna wyciagnac z licencji. Ale do tego musi byc madry gospodarz
Czy ktoś ma napisane na plecach, że będzie dobrym gospodarzem? Chyba zaczynasz fantazjować.
Artur, masz racje, zaden kompetentny czlowiek nie bedzie za darmo zap... Ma inne obowiazki i swoja prace, za ktora musi utrzymac rodzine. Problem w tym, ze etaty platne w PZW nie sa odpowiedzialne za gospodarke. Powiedz sam, jakie obowiazki naleza do np dyrektora okregu. Bo o sekretarkach czy ksiegowej nie warto wspominac. Jedyna osoba bioraca pieniadze i majaca jakas wiedze przydatna do gospodarowania wodami w okregu jest ichtiolog. Dyrektor chocby nie wiem po jakich byl szkolach, ma niewiele do gadania. To prezes i zarzad decyduja co i jak. A jak wiesz, to sa funkcje spoleczne. I tu lezy pies pogrzebany
Jak już pisałem, u nas jak ostatnio wybierali dyrektora biura okręgu, to wzięli po szkole rybackiej czy jakoś tak. Główny nacisk nakładali na to by wiedział co i jak, by mógł godnie reprezentować nasz okręg i był do tego kompetentny. Sporo jest do zrobienia i naprawienia w naszym okręgu. Ale by do tego doszło, musi jeszcze sporo wody upłynąć. I mam nadzieje że jednak wybór takiego dyrektora przyniesie oczekiwany rezultat. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jakie ma obowiązki dyrektor. Jak sam wskazałeś wykonuje to co zleca mu zarząd.... A tu recepta jest jedna, być na wyborach i wybierać na delegatów i członków zarządu odpowiednie osoby. Tyle że w wielu przypadkach Ci kompetentni olewają prace społeczne za frii...
U nas prezes i dyrektor biura robili studia podyplomowe z ichtiologi i chyba tak byc powinno.
Jędruś skarb państwa przejmuje wody jak w przypadku płocko-włocławskiego.APR uprawiasz na podstawie karty wędkarskiej bez dodatkowych opłat.Wszyscy się cieszą bo nie trzeba płacić za łowienie.JK A szczególnie mięsiarze.
podam wam przykład ile kosztuje u mnie komercja,karta 10 eu w tym kilo ryby gratis,każde następne kilo 9 eu ,pasują ceny????ludzi tyle że nie ma jak zarzucić
A na innym blogu tak chwalileś, że tam pełno ryb. Jakby u nas tak było to ryb tez byłoby pełno. tak jak na łowiskach prywatnych. X zł. za godzinę + cena za kilogram i jak piszesz progresywny wzrost. to byłoby kilkakrotnie więcej niż teraz w PZW.
Założyłem temat: http://forum.wedkuje.pl/f,na-wojne-z-pzw,781408,0.html#781473
Był nie połączony z żadną grupą żeby każdy mógł się wypowiedzieć bez zapisywania się do grupy. Dlaczego więc teraz, żeby coś napisać okazuje się, że mam się przyłączyć do jakiejś grupy?
Czyżby ktoś chciał zamknąć usta i nie dopuścić do sytuacji gdzie każdy może się wypowiedzieć w tym temacie?
Bardzo proszę o wypowiadanie się w tym miejscu na temat tej sytuacji w PZW.
Więc jeszcze raz:
Rozumiem, że te kormorany mają dwie nogi ;-)
JK
Rozumiem, że te kormorany mają dwie nogi ;-)
JK
hahahaha
Janusz u mnie to nawet wąsy maja, a juz tak ku......wa technikę polowania maja opanowana ze siatami targają :):):):):)
Niech się biorą za te chamstwo w państwie, bo to już się robi przykre powoli. Tu dopłata, tam dopłata, a pieniądze idą na utrzymanie pierdzi stołków i inne przekręty...
NIK powinien tak wszystkie ZO zlustrować.
Ciekaw jestem opinii na w/w temat działaczy z tych wspomnianych kół , albo nawet tamtejszych wędkarzy , może ktoś z tut forum coś wie ?
Jędruś jak dobrze pójdzie to Koledzy ze Stowarzyszenia się odezwą :-)
Tę sprawę obserwuję już od dłuższego czasu. W pewnym momencie byłem pewny, że zostaną zakrzyczani przez " działaczy " jednak na szczęście Burmistrz Międzyrzeca podjął dobrą decyzję odbierając wodę PZW.
JK
Cześć Janusz. T o trochę nie tak jak myślisz w całej tej sytuacji to burmistrz Międzyrzeca miał w tym interes aby odebrać to pzw. Powykupował działki do koła zbiornika i ma na celu aby powstały tam tereny rekreacyjne. Domki, plaże itp. nie ma miejsca dla wędkarz. Co nieco wiem na ten temat. Co do wprowadzenia przez koło 830 tyś. zł. do PZW to też nie prawda bo niby skąd koło miało by tyle wziąć. Koło ma ok 1000 członków pomnożyć to przez składki daje o wiele mniej. No chyba że całą sumę wprowadzają wszystkie koła okręgu , to inna sprawa.
Założyłem temat: http:// forum.wedkuje.pl/f,na-wojne-z-pzw,781408,0.html#781473
Tak i chyba jeszcze jeden.
http://forum.wedkuje.pl/f,na-wojne-z-pzw,781408,0.html#781531
Tak więc dubelki. Może Moder połączy/podepnie i ten wątek?
Bo są tam tez ciekawe wypowiedzi.
Jeżeli system wypatrzony i zapisy stworzone przez stowarzyszenie nie ulegnie zmianie to Zarządy Okręgów (ryba psuje się od głowy-są szlachcicami na swej zagrodzie) tak łatwo nie
skreczują z czegoś co przynosi im profity i to nie małe. Gospodarza wody mogą zmienić bez problemu, są prawnymi dzierżawcami lub w niektórych przypadkach właścicielami wód wchodzących w skład PZW. Trochę sceptycznie rozpocząłem ta dyskusję ale są tam też ludzie którzy myślą, (dla własnego dobra) a nieraz bardziej od tych co ich krytykują nazywając ich bezmózgowcy. Ale dobrze jeżeli są już jakies jaskółki które wypowiadają posłuszeństwo zgniłemu wypatrzonemu systemowi zarządzania naszym wspólnym majątkiem, bo przecierz z naszych składek to jest finansowane. Kiedy by to nabrało szerszego wymiaru ,wypowiadania posłuszeństwa to może jest szansa na powstanie towarzystw wędkarskich przy wojewodzie, lub przy starostwie, co jest prawdopodobne i jak najbardziej potrzebne.
Założyłem temat: http:// forum.wedkuje.pl/f,na-wojne-z-pzw,781408,0.html#781473
Tak i chyba jeszcze jeden.
http://forum.wedkuje.pl/f,na-wojne-z-pzw,781408,0.html#781531
Tak więc dubelki. Może Moder połączy/podepnie i ten wątek?
Bo są tam tez ciekawe wypowiedzi.
Artur to nie dubel a celowo założony drugi temat. Ktoś MÓJ TEMAT przypisał do zamkniętej grupy i ja sam nie mogłem się wypowiedzieć. Tamten zostawiam bo jak widzę nikt nie raczy odpisać jak to się stało, że sam nie mogę nic napisać.A cała dyskusja jest skopiowana do pierwszego posta.JK
Wydaje mi sie że w PZW już lepiej nie bedzie - jest coraz gorzej - takie mam zdanie- tylko no wiecie
Dla mnie ideałem byłoby pełna samorządność okręgów połączona ze 100% społecznym charakterem pracy w zarządzie i na innych stanowiskach. Cała kasa zostawałaby w okręgu, a hołota nie wyciągała by może rąk po nie swoje. Przy okazji ludzie którzy chcą się dorwać do koryta może by sobie odpuścili i pasjonaci doszliby w końcu do głosu.
Wydaje mi sie że w PZW już lepiej nie bedzie - jest coraz gorzej - takie mam zdanie- tylko no wiecie
Do takiego wniosku doszedłem kilka lat wstecz i zrezygnowałem z działania na rzecz PZW, ponieważ będąc w ZO miałem okazję przyjrzeć się jakim bagnem jest stowarzyszenie .Beton ,którego nikt nie rozbije chyba że NIK.
Ciekawe kiedy w końcu zlikwidują okręgi i będzie można łowić wszędzie. Jeden kraj, jedna składka.
Założyłem temat: http:// forum.wedkuje.pl/f,na-wojne-z-pzw,781408,0.html#781473
Tak i chyba jeszcze jeden.
http://forum.wedkuje.pl/f,na-wojne-z-pzw,781408,0.html#781531
Tak więc dubelki. Może Moder połączy/podepnie i ten wątek?
Bo są tam tez ciekawe wypowiedzi.
Artur to nie dubel a celowo założony drugi temat. Ktoś MÓJ TEMAT przypisał do zamkniętej grupy i ja sam nie mogłem się wypowiedzieć. Tamten zostawiam bo jak widzę nikt nie raczy odpisać jak to się stało, że sam nie mogę nic napisać.A cała dyskusja jest skopiowana do pierwszego posta.JK
Janek nie wszystkie. Bo Juliana i mojej nie ma. No i moder zamiast przenieść te brakujące posty. Wziął i usuną....
Porażka...
Nie Moder a Redakcja usunęła.Redakcja również przypadkowo tak zrobiła, że temat był w grupie zamkniętej.No szkoda, że sam nie pomyślałem i nie skopiowałem postów Juliana i Twojego.JK
Dla mnie ideałem byłoby pełna samorządność okręgów połączona ze 100% społecznym charakterem pracy w zarządzie i na innych stanowiskach. Cała kasa zostawałaby w okręgu, a hołota nie wyciągała by może rąk po nie swoje. Przy okazji ludzie którzy chcą się dorwać do koryta może by sobie odpuścili i pasjonaci doszliby w końcu do głosu.
No widzisz ja jestem takim pasjonatem. I uwierz mi trzeba soją kaskę włożyć dojazdy itd.
Jedynie skarbnik ma co nie co.
Charakter pracy w zarządzie koła czy okręgu jest społeczny, bo nie masz za to płaconej pensji. Owszem można mieć refundowany dojazd i delegację. Ale nie każde koło na to stać...
Widzisz, nie każdy chce poświecić swój drogi wolny czas, i nic z tego nie mieć oprucz satysfakcji że coś dobrego sie zrobiło.
No i teraz powiedz co zwykły wędkarz może wiedzieć o zarządzaniu, marketingu i prowadzeniu racjonalnej gospodarki rybackiej o charakterze wędkarskim?
Co fakt fachowców zatrudnia się w Biurze Okręgu. A przynajmniej powinno się takich ludzi zatrudniać. I wymagać od nich tej fachowości i odpowiedzialności...
A czy zwykły wędkarz-pasjonat nie może posiadać wyższego wykształcenia? O jakich fachowcach w ZO piszesz? Z zasłyszenia wiem, że lwia cześć w takich korytkach to kolesiostwo, lub ma etat po znajomości, np: córka kuzynki rzecznika - która nie mogła znaleźć pracy po studiach, wnuczka skarbnika, itp. Jak na razie, to ta fachowość pozostawia wiele do życzenia.
A czy zwykły wędkarz-pasjonat nie może posiadać wyższego wykształcenia? O jakich fachowcach w ZO piszesz? Z zasłyszenia wiem, że lwia cześć w takich korytkach to kolesiostwo, lub ma etat po znajomości, np: córka kuzynki rzecznika - która nie mogła znaleźć pracy po studiach, wnuczka skarbnika, itp. Jak na razie, to ta fachowość pozostawia wiele do życzenia.
A czy ten wędkarz-pasjonat nie może posiadać wyższego wykształcenia, będzie chciał za frajer poświęcać swój czas, jak i tak będą mu dupę obrabiać miesiarze i inni?
On ma rodzinę, i im woli swój czas poświecić. Co innego jak by za kasę to robił, takie są realia...
O jakich mówię. A no w Olsztyńskim dyrektorem jest właśnie ktoś po takiej szkole...
Widzisz jest tak nie inaczej, bo jak na razie żaden nie odpowiedział za to co naburaczył...
Ciekawe kiedy w końcu zlikwidują okręgi i będzie można łowić wszędzie. Jeden kraj, jedna składka.
Tak już w moim mniemaniu nie będzie nigdy. Wody zamknięte mające mądrych właścicieli "kipią" rybą i jestem zdania im więcej tych wód w dobrych rękach tym lepiej. Z rzekami może być różnie. Ja łowie głównie w rzekach i póki co nie wyobrażam sobie na czas obecny jak prywatny właściciel kawałka sporej rzeki będzie tam gospodarował z myślą nie o wyłowieniu co żywe a zapewnieniu dochodu z wędkarstwa... .
Ciekawe kiedy w końcu zlikwidują okręgi i będzie można łowić wszędzie. Jeden kraj, jedna składka.
Tak już w moim mniemaniu nie będzie nigdy. Wody zamknięte mające mądrych właścicieli "kipią" rybą i jestem zdania im więcej tych wód w dobrych rękach tym lepiej. Z rzekami może być różnie. Ja łowie głównie w rzekach i póki co nie wyobrażam sobie na czas obecny jak prywatny właściciel kawałka sporej rzeki będzie tam gospodarował z myślą nie o wyłowieniu co żywe a zapewnieniu dochodu z wędkarstwa... .
Co do rzek, to nie da się ich na stałe przegrodzić by ryba nie migrowała. Bo to zabrania prawo. Tak więc i trzeźwo myślący przedsiębiorca (ten co zakłada łowisko w celu zarobkowym), wie że jest nie wykonalne utrzymać rybke na danym odcinku. I często jest tak że liczą na skrobane z zarybień innego odcinka bądź migracji ryb...
Co do likwidacji okręgów. To jest to nie do końca wykonalne. 2 argumenty są przeciw. To że muszą być oddzielne okręgi by PZW mogło być związkiem sportowym. Jak też przerzucenie osobowości prawnych z okręgówka ZG, niesie za sobą nieważność umów użytkowania wód (jak w przypadku połączenia 2 okręgów), no i pozbawia okręgi bezpośredniej władzy nad swoimi wodami na rzecz ZG.
Artur, masz racje, zaden kompetentny czlowiek nie bedzie za darmo zap... Ma inne obowiazki i swoja prace, za ktora musi utrzymac rodzine.
Problem w tym, ze etaty platne w PZW nie sa odpowiedzialne za gospodarke.
Powiedz sam, jakie obowiazki naleza do np dyrektora okregu. Bo o sekretarkach czy ksiegowej nie warto wspominac. Jedyna osoba bioraca pieniadze i majaca jakas wiedze przydatna do gospodarowania wodami w okregu jest ichtiolog. Dyrektor chocby nie wiem po jakich byl szkolach, ma niewiele do gadania. To prezes i zarzad decyduja co i jak. A jak wiesz, to sa funkcje spoleczne. I tu lezy pies pogrzebany
Ciekawe kiedy w końcu zlikwidują okręgi i będzie można łowić wszędzie. Jeden kraj, jedna składka.
Tak już w moim mniemaniu nie będzie nigdy. Wody zamknięte mające mądrych właścicieli "kipią" rybą i jestem zdania im więcej tych wód w dobrych rękach tym lepiej. Z rzekami może być różnie. Ja łowie głównie w rzekach i póki co nie wyobrażam sobie na czas obecny jak prywatny właściciel kawałka sporej rzeki będzie tam gospodarował z myślą nie o wyłowieniu co żywe a zapewnieniu dochodu z wędkarstwa... .
Nie przesadzaj. Wisla u Wilka jakos daje rade (pisze o tej gorskiej, bo na nizinnej nie bylem nigdy).
Jelenski tez jakos nie wylawia niczego do cna. Ab Owo (co prawda to stowarzyszenie) na Rabie robi nieporownywalnie wieksza korzysc niz PZW.
Wg mnie to wlasnie rzeki powinny byc prywatne, bo ich nie bardzo oplaca sie odlawiac. Wiecej mozna wyciagnac z licencji. Ale do tego musi byc madry gospodarz
Witam,zarzad chce tylko kase dla siebie na swoje nagrody ,premie i wycieczki,sa napewno wyjatki w kraju gdzie wedkarze z zarzadu swojego okregu sa zadowoleni ale to tylko wyjatki:( jakis czas temu z elektrowni kozienice wydostal sie mazut i co? zarzad sie nie odezwal ze chce jakies odszkodowanie lub zarybienie dodatkowe naszej glownej rzeki no chyba ze sie odezwal ale dostal kase i jest cisz tak jak i ekolodzy pewnie dobra pajde dostali i siedza cicho,z bardziej blahych sprawa potrafia zrobic afere miedzynarodowa jak pieniadzy nie dostana no a widac teraz zostaly skutecznie brzuchy zapchane a nam wedkarzom zostaje przygladac sie,placic co raz wieksze skladki i cieszyc sie ze cos sie czasem uda zlapac.
Artur, masz racje, zaden kompetentny czlowiek nie bedzie za darmo zap... Ma inne obowiazki i swoja prace, za ktora musi utrzymac rodzine.
Problem w tym, ze etaty platne w PZW nie sa odpowiedzialne za gospodarke.
Powiedz sam, jakie obowiazki naleza do np dyrektora okregu. Bo o sekretarkach czy ksiegowej nie warto wspominac. Jedyna osoba bioraca pieniadze i majaca jakas wiedze przydatna do gospodarowania wodami w okregu jest ichtiolog. Dyrektor chocby nie wiem po jakich byl szkolach, ma niewiele do gadania. To prezes i zarzad decyduja co i jak. A jak wiesz, to sa funkcje spoleczne. I tu lezy pies pogrzebany
Jak już pisałem, u nas jak ostatnio wybierali dyrektora biura okręgu, to wzięli po szkole rybackiej czy jakoś tak.
Główny nacisk nakładali na to by wiedział co i jak, by mógł godnie reprezentować nasz okręg i był do tego kompetentny.
Sporo jest do zrobienia i naprawienia w naszym okręgu. Ale by do tego doszło, musi jeszcze sporo wody upłynąć. I mam nadzieje że jednak wybór takiego dyrektora przyniesie oczekiwany rezultat.
Nawet nie zdajesz sobie sprawy jakie ma obowiązki dyrektor. Jak sam wskazałeś wykonuje to co zleca mu zarząd....
A tu recepta jest jedna, być na wyborach i wybierać na delegatów i członków zarządu odpowiednie osoby. Tyle że w wielu przypadkach Ci kompetentni olewają prace społeczne za frii...
Zauważyłem, że na sąsiednim forum też trwa mała batalia dotycząca PZW
http://wmh.pl/smf/organizacje-i-przepisy-wedkarskie/dzien-rybaka-i-wedkarza-czyli-jak-pzw-gra-nam-na-nosie/msg37447/?topicseen#msg37447
Zauważyłem, że na sąsiednim forum też trwa mała batalia dotycząca PZW
http://wmh.pl/smf/organizacje-i-przepisy-wedkarskie/dzien-rybaka-i-wedkarza-czyli-jak-pzw-gra-nam-na-nosie/msg37447/?topicseen#msg37447
Coraz ciekawiej się zaczyna dziać wokół PZW , zwłaszcza , że jak widać z ich poczynań głupota goni głupotę . Mam nadzieję , że dożyję rozpadu tego molocha a mój syn zezwolenie będzie kupował w kiosku .
" Poruszył kwestię szkód ekonomicznych i przyrodniczych czynionych przez kormorany "
Jak zwykle te cholerne kormorany wszystkiemu winne...ryby zeżarły... nawet do sejmu się dostały... z Grabarczykiem rozmawiały... ja pier...e .
pawelz pewnie masz na myśli odcinki górskie i tu zgoda ,ale co do nizinnych ,a te głównie miałem na myśli jakoś tego nie widzę...
Odświeżam ten interesujący wątek , jakby ktoś miał jakieś informacje na ten temat to chętnie poczytam .
"pawelz pewnie masz na myśli odcinki górskie i tu zgoda ,ale co do nizinnych ,a te głównie miałem na myśli jakoś tego nie widzę..."
Dlaczego? Przecież leszcze też można wypuszczać :-) JK
Wypuszczać można wszystkie ryby i nie o to mi tu chodzi tylko właśnie o mądre gospodarowanie. Nie mam zamiaru bronić PZW choć działam w tych strukturach od dłuższego czasu społecznie oczywiście i popieram wszelkie inicjatywy z prywatyzacją wszelakich wód z myślą o wędkarstwie. Obawiam się ,że tych mądrych gospodarzy mamy ciągle zbyt mało i może się zdarzyć ,że właściciel kilku kilometrów Wisły bądź innej większej rzeki postanowi zarobić na niej w sposób nie mający nic wspólnego z wędkarstwem.
Wypuszczać można wszystkie ryby i nie o to mi tu chodzi tylko właśnie o mądre gospodarowanie. Nie mam zamiaru bronić PZW choć działam w tych strukturach od dłuższego czasu społecznie oczywiście i popieram wszelkie inicjatywy z prywatyzacją wszelakich wód z myślą o wędkarstwie. Obawiam się ,że tych mądrych gospodarzy mamy ciągle zbyt mało i może się zdarzyć ,że właściciel kilku kilometrów Wisły bądź innej większej rzeki postanowi zarobić na niej w sposób nie mający nic wspólnego z wędkarstwem.
Właśnie , Kolega ma sporo racji , i co wtedy ? Ciekaw jestem strasznie co gdyby jutro padło PZW ? Tak hipotetycznie zakładam , że PZW pada i koniec pieśni ! Jak to dalej by się potoczyło i co stałoby się z naszymi wodami ?
Jędruś skarb państwa przejmuje wody jak w przypadku płocko-włocławskiego.APR uprawiasz na podstawie karty wędkarskiej bez dodatkowych opłat.Wszyscy się cieszą bo nie trzeba płacić za łowienie.JK
Wypuszczać można wszystkie ryby i nie o to mi tu chodzi tylko właśnie o mądre gospodarowanie. Nie mam zamiaru bronić PZW choć działam w tych strukturach od dłuższego czasu społecznie oczywiście i popieram wszelkie inicjatywy z prywatyzacją wszelakich wód z myślą o wędkarstwie. Obawiam się ,że tych mądrych gospodarzy mamy ciągle zbyt mało i może się zdarzyć ,że właściciel kilku kilometrów Wisły bądź innej większej rzeki postanowi zarobić na niej w sposób nie mający nic wspólnego z wędkarstwem.
Właśnie , Kolega ma sporo racji , i co wtedy ? Ciekaw jestem strasznie co gdyby jutro padło PZW ? Tak hipotetycznie zakładam , że PZW pada i koniec pieśni ! Jak to dalej by się potoczyło i co stałoby się z naszymi wodami ?
Jak kto co. Był by wysyp komercji jak grzybów po deszczu. A część wody trafiło by do innych gospodarzy.
Jędruś skarb państwa przejmuje wody jak w przypadku płocko-włocławskiego.APR uprawiasz na podstawie karty wędkarskiej bez dodatkowych opłat.Wszyscy się cieszą bo nie trzeba płacić za łowienie.JK
No tak , ale co z zarybianiem , ochrona wód i ogólnie naszymi rybami ?
Jak kto co. Był by wysyp komercji jak grzybów po deszczu. A część wody trafiło by do innych gospodarzy.
Pewnie masz Artur rację , zastanawia mnie w jakim czasie nasze wody zmieniłyby status i jakie ceny nowi gospodarze nam by zaproponowali ? Nie jestem pewien ale dotychczasowe komercje musiałyby chyba spuścić z tonu ? Nie wiem...hmmm , ale przyznam , że to ciekawy scenariusz choć mam pewne wątpliwości .
PSR nie jest strukturą PZW.SSR działa społecznie.Wędkarze znają regulaminy co widać na Wedkuje.pl więc po co kontrole?Zarybianie jak do tej pory czyli ... w wielu wypadkach papier cierpliwy ;-)JK
podam wam przykład ile kosztuje u mnie komercja,karta 10 eu w tym kilo ryby gratis,każde następne kilo 9 eu ,pasują ceny????ludzi tyle że nie ma jak zarzucić
a i dodam jeszcze że jest zakaz wypuszczania złowionych ryb,ryby to pstrągi i trocie jeziorowe,raj dla muszkarzy
Jak kto co. Był by wysyp komercji jak grzybów po deszczu. A część wody trafiło by do innych gospodarzy.
Pewnie masz Artur rację , zastanawia mnie w jakim czasie nasze wody zmieniłyby status i jakie ceny nowi gospodarze nam by zaproponowali ? Nie jestem pewien ale dotychczasowe komercje musiałyby chyba spuścić z tonu ? Nie wiem...hmmm , ale przyznam , że to ciekawy scenariusz choć mam pewne wątpliwości .
Cena obecnie podobna co w PZW. Z tym że jak wiadomo, mniejsza konkurencja, większy popyt, no i cena w górę.
Obecnie wody przejmuje Gospodarstwo Rybackie Olsztyn. Przejeli po smalcu, i rybkę zaczyna być widać. Mają też inne wody łowiniejsze...
Ile czasu zajmuje takie przejęcie, po prostu do wyników konkursu przez RDGW...
A jak jest likwidowany użytkownik, to i woda odrazu wraca do RDGW, tak więc i odrazu jest ogłaszany konkurs na użytkowanie...
Rozumiem, że te kormorany mają dwie nogi ;-)
JK
Hahaha. Jeszcze nie widziałem kormorana co miałby więcej jak dwie nogi.
Jędruś jak dobrze pójdzie to Koledzy ze Stowarzyszenia się odezwą :-)
Tę sprawę obserwuję już od dłuższego czasu. W pewnym momencie byłem pewny, że zostaną zakrzyczani przez " działaczy " jednak na szczęście Burmistrz Międzyrzeca podjął dobrą decyzję odbierając wodę PZW.
JK
U nas, w pobliżu, zrobiono zbiornik 90 ha. Wójt oddał go powstałemu stowarzyszeniu a nie PZW. Ustalili ograniczona ilość członków a gdzie ma sie podziac reszta wedkarzy?
Znowu, tak jak za komuny trzeba ,,załatwiać" u nich zezwolenie. Czy tak ma wygladac to nowe? Oplaty takie same jak w PZW i tylko na jeden zbiornik. W innym stowarzyszeniu wedkarze wykupili zezwolenia a oni w połowie roku zrobili czyszczenie zbiornika opłaty natomiast były za cały rok. Coś mi się wydaje, że stowarzyszenia to nie taka świetlana przyszłość. Przecież jak wszędzie powstaną stowarzyszenie i każde będzie brało swoje opłaty to nic się nie zmieni tylko, ze wędkarz będzie uwiązany do jednego zbiornika jak pies do budy.
Jeżeli system wypatrzony i zapisy stworzone przez stowarzyszenie nie ulegnie zmianie to Zarządy Okręgów (ryba psuje się od głowy-są szlachcicami na swej zagrodzie) tak łatwo nie
skreczują z czegoś co przynosi im profity i to nie małe. Gospodarza wody mogą zmienić bez problemu, są prawnymi dzierżawcami lub w niektórych przypadkach właścicielami wód wchodzących w skład PZW. Trochę sceptycznie rozpocząłem ta dyskusję ale są tam też ludzie którzy myślą, (dla własnego dobra) a nieraz bardziej od tych co ich krytykują nazywając ich bezmózgowcy. Ale dobrze jeżeli są już jakies jaskółki które wypowiadają posłuszeństwo zgniłemu wypatrzonemu systemowi zarządzania naszym wspólnym majątkiem, bo przecierz z naszych składek to jest finansowane. Kiedy by to nabrało szerszego wymiaru ,wypowiadania posłuszeństwa to może jest szansa na powstanie towarzystw wędkarskich przy wojewodzie, lub przy starostwie, co jest prawdopodobne i jak najbardziej potrzebne.
To byłoby bardziej pożyteczne niż stowarzyszenia przy każdym zbiorniczku. Pozostaje jeszcze pytanie - a co z rzekami? Przecież kłusole wyjedzą nawet żaby w rzekach jak nie będą mieli wstępu na zbiorniki.
Już w tej chwili pływają po rzekach łodziami i walą rybę prądem - barbarzyństwo.
Założyłem temat: http:// forum.wedkuje.pl/f,na-wojne-z-pzw,781408,0.html#781473
Tak i chyba jeszcze jeden.
http://forum.wedkuje.pl/f,na-wojne-z-pzw,781408,0.html#781531
Tak więc dubelki. Może Moder połączy/podepnie i ten wątek?
Bo są tam tez ciekawe wypowiedzi.
Artur to nie dubel a celowo założony drugi temat. Ktoś MÓJ TEMAT przypisał do zamkniętej grupy i ja sam nie mogłem się wypowiedzieć. Tamten zostawiam bo jak widzę nikt nie raczy odpisać jak to się stało, że sam nie mogę nic napisać.A cała dyskusja jest skopiowana do pierwszego posta.JK
Kompletnie nie mam pojęcia po co są zamknięte grupy. Np. Facet z zamkniętej grupy zadaje pytanie do szerokiego forum a nie można na to odpowiedzieć bo muszę zarejestrować się do grupy. Na cholerę mi jakaś grupa czyt. koło wzajemnej adoracji, i po co to pisze? Mysli, że tym przyciągnie kogoś do grupy? To chore.
Dla mnie ideałem byłoby pełna samorządność okręgów połączona ze 100% społecznym charakterem pracy w zarządzie i na innych stanowiskach. Cała kasa zostawałaby w okręgu, a hołota nie wyciągała by może rąk po nie swoje. Przy okazji ludzie którzy chcą się dorwać do koryta może by sobie odpuścili i pasjonaci doszliby w końcu do głosu.
Też tak myślę. Na etacie byłoby kilka niezbędnych osób np. księgowa itp.
"U nas, w pobliżu, zrobiono zbiornik 90 ha. Wójt oddał go powstałemu stowarzyszeniu a nie PZW. Ustalili ograniczona ilość członków a gdzie ma sie podziac reszta wedkarzy? Znowu, tak jak za komuny trzeba ,,załatwiać" u nich zezwolenie. Czy tak ma wygladac to nowe? Oplaty takie same jak w PZW i tylko na jeden zbiornik. W innym stowarzyszeniu wedkarze wykupili zezwolenia a oni w połowie roku zrobili czyszczenie zbiornika opłaty natomiast były za cały rok. Coś mi się wydaje, że stowarzyszenia to nie taka świetlana przyszłość. Przecież jak wszędzie powstaną stowarzyszenie i każde będzie brało swoje opłaty to nic się nie zmieni tylko, ze wędkarz będzie uwiązany do jednego zbiornika jak pies do budy."
Czyli nic się nie zmieniło. Takie władze należy natychmiast tępić i eliminować. To już nie jest PZW więc powinno być znacznie łatwiej pozbyć się takich rządzących. Jeśli chodzi o opłaty - jeśli zbiornik jest zadbany, rybny itd po co się włóczyć z wędkami w inne miejsca tym bardziej, że 90 ha wody to wcale nie mało.
" To byłoby bardziej pożyteczne niż stowarzyszenia przy każdym zbiorniczku. Pozostaje jeszcze pytanie - a co z rzekami? Przecież kłusole wyjedzą nawet żaby w rzekach jak nie będą mieli wstępu na zbiorniki. Już w tej chwili pływają po rzekach łodziami i walą rybę prądem - barbarzyństwo."
Rzeki powinny też mieć swoich prywatnych właścicieli lub dzierżawców. Jeśli zatrudniono by profesjonalną straż rybacką nie było by miejsca dla kłusoli. Tylko jedno ale - sądy powinny wydawać większe wyroki niż 200 zł.
JK
Ciekawe kiedy w końcu zlikwidują okręgi i będzie można łowić wszędzie. Jeden kraj, jedna składka.
Tak już w moim mniemaniu nie będzie nigdy. Wody zamknięte mające mądrych właścicieli "kipią" rybą i jestem zdania im więcej tych wód w dobrych rękach tym lepiej. Z rzekami może być różnie. Ja łowie głównie w rzekach i póki co nie wyobrażam sobie na czas obecny jak prywatny właściciel kawałka sporej rzeki będzie tam gospodarował z myślą nie o wyłowieniu co żywe a zapewnieniu dochodu z wędkarstwa... .
Nie przesadzaj. Wisla u Wilka jakos daje rade (pisze o tej gorskiej, bo na nizinnej nie bylem nigdy).
Jelenski tez jakos nie wylawia niczego do cna. Ab Owo (co prawda to stowarzyszenie) na Rabie robi nieporownywalnie wieksza korzysc niz PZW.
Wg mnie to wlasnie rzeki powinny byc prywatne, bo ich nie bardzo oplaca sie odlawiac. Wiecej mozna wyciagnac z licencji. Ale do tego musi byc madry gospodarz
Czy ktoś ma napisane na plecach, że będzie dobrym gospodarzem? Chyba zaczynasz fantazjować.
Artur, masz racje, zaden kompetentny czlowiek nie bedzie za darmo zap... Ma inne obowiazki i swoja prace, za ktora musi utrzymac rodzine.
Problem w tym, ze etaty platne w PZW nie sa odpowiedzialne za gospodarke.
Powiedz sam, jakie obowiazki naleza do np dyrektora okregu. Bo o sekretarkach czy ksiegowej nie warto wspominac. Jedyna osoba bioraca pieniadze i majaca jakas wiedze przydatna do gospodarowania wodami w okregu jest ichtiolog. Dyrektor chocby nie wiem po jakich byl szkolach, ma niewiele do gadania. To prezes i zarzad decyduja co i jak. A jak wiesz, to sa funkcje spoleczne. I tu lezy pies pogrzebany
Jak już pisałem, u nas jak ostatnio wybierali dyrektora biura okręgu, to wzięli po szkole rybackiej czy jakoś tak.
Główny nacisk nakładali na to by wiedział co i jak, by mógł godnie reprezentować nasz okręg i był do tego kompetentny.
Sporo jest do zrobienia i naprawienia w naszym okręgu. Ale by do tego doszło, musi jeszcze sporo wody upłynąć. I mam nadzieje że jednak wybór takiego dyrektora przyniesie oczekiwany rezultat.
Nawet nie zdajesz sobie sprawy jakie ma obowiązki dyrektor. Jak sam wskazałeś wykonuje to co zleca mu zarząd....
A tu recepta jest jedna, być na wyborach i wybierać na delegatów i członków zarządu odpowiednie osoby. Tyle że w wielu przypadkach Ci kompetentni olewają prace społeczne za frii...
U nas prezes i dyrektor biura robili studia podyplomowe z ichtiologi i chyba tak byc powinno.
Jędruś skarb państwa przejmuje wody jak w przypadku płocko-włocławskiego.APR uprawiasz na podstawie karty wędkarskiej bez dodatkowych opłat.Wszyscy się cieszą bo nie trzeba płacić za łowienie.JK
A szczególnie mięsiarze.
podam wam przykład ile kosztuje u mnie komercja,karta 10 eu w tym kilo ryby gratis,każde następne kilo 9 eu ,pasują ceny????ludzi tyle że nie ma jak zarzucić
A na innym blogu tak chwalileś, że tam pełno ryb. Jakby u nas tak było to ryb tez byłoby pełno. tak jak na łowiskach prywatnych. X zł. za godzinę + cena za kilogram i jak piszesz progresywny wzrost. to byłoby kilkakrotnie więcej niż teraz w PZW.