W obecnej chwili 47 osób zalogowanych przegląda tę stronę . Od rana raptem dwa nowe artykuły na głównej stronie portalu . Na forum od 1,5 godziny {średnio} nikt nie zabiera głos? Co jest grane ? Kto jest na stronie i czyta . Chwalcie się polecajcie jakieś dobre wpisy do przeczytania .
Posłuchaj świeży nieraz siedzę i czytam 3czy 4 godziny ale w tematach nic nowego lub mądrego do powiedzenia nie mam więc wtedy głosu nie zabieram ale gdy mogę pomóc lub coś wnieśc do rozmowy to piszę , nie sztuką jest mówic zawsze dużo , broń Boże nie piję teraz do nikogo . Przeglądałem kilka portali wędkarskich i z ze wszystkich które oglądałem ten wydał mi się najbardziej w porządku (ze względu na LUDZI I KLIMAT ) ,więc jestem tu i od czasu do czasu klikam , nie wiem nawet jak założyc bloga , a na punktach zależy mi tak jak na zeszłorocznym śniegu , pozdrawiam .
troszkę ostatnio ucichło na portalu bo nie ma niepotrzebnych kłótni i docinek. Ale dyskusji też jak na lekarstwo na forum. jeśli chodzi o blogi to nawet jest co poczytać. przy okazji zainteresowanych wąsatym zapraszam na mój blog do dyskusji. Pozdrawiam
Mateuszku - docinki są ciągle, tylko ja zmądrzałem i nie podejmuję bezsensownych dyskusji. Ludzie zaczęli wędkować w wolnym czasie i nie zaglądaja na forum. Ja się tez za chwile zbieram nad wodę.
... ja byłem dzisiaj na spiningu . Złowiłem niezłego szczupaka i siebie . Dalsze wędkowanie uniemożliwiła mi kotwica tkwiąca głęboko w kciuku . Pomoc chirurgiczna okazała się potrzebna . W wkrótce relacja na moim blogu . Pozdrawiam ....
byłem dzisiaj o 5,30 i zdziwko mnie chytło,tyle ludzi już było".moje" miejsce zajęte
więc łowiłem na innym.rybów zero,ale się opaliłem!
może w wekenda coś się powiesi na haku.
pozdro
Myślę że teraz wolimy siedzieć nad wodą w razie możliwości i pogody niż przy komputerze. Ja teraz już mam koniec roku więc się strasznie cieszę na myśl o 2 miesiącach wolego i wędkowania. A przy okazji się ślicznie opalę :) A potem jak znów się zacznie rok szkolny to może jak będę miała jakąś ciekawą przygodę to ją skrobnę na blogu. A część jak już tu było napisane wolą czytać niż pisać albo pisać jak mają tylko coś nowego do wniesienia do dyskusji. A ostatnio jakoś mało burzliwych tu dyskusji jak to było kiedyś ale to i dobrze że już nie ma sporów "ostrych" :D Pozdrawiam i życzę udanych wypadów na rybki oraz taaakiej ryby :*
A moja przyjaciółka fotografka dała mi wczoraj popalić 4 razy. Ulewa , wiatr, grad, zimno jak diabi, a za chwile jak w piecu - co sie tu dziwić, że ryba nie bierze, skoro klimat do d u p y !
każdy na rybach siedzi. wiadomo zimą więcej ludzi przed komputerem siedzi niż teraz prawie latem. ja wczoraj na rybach byłem i tylko kilometrów rowerem nabiłem . a ryby żadnej:(
pogoda wczoraj i dziś to istna tragedia. Ja nie wiem czy to czerwiec czy raczej listopad. Wczoraj rano nawet poszedłem z Kubą nad Wisłę kilka kleni i garbusków się trafiło ale tak zmarzliśmy że dziś spod kołderki do 9 nie wyłaziłem.
W obecnej chwili 47 osób zalogowanych przegląda tę stronę . Od rana raptem dwa nowe artykuły na głównej stronie portalu . Na forum od 1,5 godziny {średnio} nikt nie zabiera głos? Co jest grane ? Kto jest na stronie i czyta . Chwalcie się polecajcie jakieś dobre wpisy do przeczytania .
Posłuchaj świeży nieraz siedzę i czytam 3czy 4 godziny ale w tematach nic nowego lub mądrego do powiedzenia nie mam więc wtedy głosu nie zabieram ale gdy mogę pomóc lub coś wnieśc do rozmowy to piszę , nie sztuką jest mówic zawsze dużo , broń Boże nie piję teraz do nikogo . Przeglądałem kilka portali wędkarskich i z ze wszystkich które oglądałem ten wydał mi się najbardziej w porządku (ze względu na LUDZI I KLIMAT ) ,więc jestem tu i od czasu do czasu klikam , nie wiem nawet jak założyc bloga , a na punktach zależy mi tak jak na zeszłorocznym śniegu , pozdrawiam .
słuchaj,świeży,nie każdy ma coś do powiedzenia.wolę czytać niż pisać.jak wiesz nie znam się na wędkowaniu i nie zabieram głosu.
troszkę ostatnio ucichło na portalu bo nie ma niepotrzebnych kłótni i docinek. Ale dyskusji też jak na lekarstwo na forum. jeśli chodzi o blogi to nawet jest co poczytać. przy okazji zainteresowanych wąsatym zapraszam na mój blog do dyskusji. Pozdrawiam
Mateuszku - docinki są ciągle, tylko ja zmądrzałem i nie podejmuję bezsensownych dyskusji. Ludzie zaczęli wędkować w wolnym czasie i nie zaglądaja na forum. Ja się tez za chwile zbieram nad wodę.
powodzenia. ja idę jutro i będą rezultaty obiecuję:) może nawet coś skrobnę o wyprawie:)
I ja się zbieram ale niestety tylko do szwagra na kielicha :) , a rybki może jutro .
... ja byłem dzisiaj na spiningu . Złowiłem niezłego szczupaka i siebie . Dalsze wędkowanie uniemożliwiła mi kotwica tkwiąca głęboko w kciuku . Pomoc chirurgiczna okazała się potrzebna . W wkrótce relacja na moim blogu . Pozdrawiam ....
No i po zawodach. Pogoda zatrzymała mnie w domu. Może jutro coś powalczę.
Obiecałem wpis i właśnie się pojawił zapraszam https://wedkuje.pl/n/grozny-szczupak/11014
byłem dzisiaj o 5,30 i zdziwko mnie chytło,tyle ludzi już było".moje" miejsce zajęte więc łowiłem na innym.rybów zero,ale się opaliłem! może w wekenda coś się powiesi na haku. pozdro
na hydeparku jest dyskusja- nowe pzw ,zapraszam
Myślę że teraz wolimy siedzieć nad wodą w razie możliwości i pogody niż przy komputerze. Ja teraz już mam koniec roku więc się strasznie cieszę na myśl o 2 miesiącach wolego i wędkowania. A przy okazji się ślicznie opalę :) A potem jak znów się zacznie rok szkolny to może jak będę miała jakąś ciekawą przygodę to ją skrobnę na blogu. A część jak już tu było napisane wolą czytać niż pisać albo pisać jak mają tylko coś nowego do wniesienia do dyskusji. A ostatnio jakoś mało burzliwych tu dyskusji jak to było kiedyś ale to i dobrze że już nie ma sporów "ostrych" :D Pozdrawiam i życzę udanych wypadów na rybki oraz taaakiej ryby :*
A moja przyjaciółka fotografka dała mi wczoraj popalić 4 razy. Ulewa , wiatr, grad, zimno jak diabi, a za chwile jak w piecu - co sie tu dziwić, że ryba nie bierze, skoro klimat do d u p y !
każdy na rybach siedzi. wiadomo zimą więcej ludzi przed komputerem siedzi niż teraz prawie latem. ja wczoraj na rybach byłem i tylko kilometrów rowerem nabiłem . a ryby żadnej:(
pogoda wczoraj i dziś to istna tragedia. Ja nie wiem czy to czerwiec czy raczej listopad. Wczoraj rano nawet poszedłem z Kubą nad Wisłę kilka kleni i garbusków się trafiło ale tak zmarzliśmy że dziś spod kołderki do 9 nie wyłaziłem.