"Zapomniał" dokumentów, ale trzech wędek nie zapomniał rozłożyć i na nie łowić. Wędkarz ze sklerozą, czy kłusownik?
Hmmm - nie myślałeś może, żeby w niedziele tak przy okazji i Ciebie na ołtarze wynieśli?? bo Twoja świętość przebija z każdego Twojego postu!
Nigdy nic źle nie robisz, nigdy nie zapominasz dokumentów a teraz na podstawie jednego kiepskiego zdjęcia w cudony sposób osądziłeś, że to kłusownik ! bo widzisz trzy wędki
Ale trzech potencjalnych wędkaży (+ 2 policjantów) już nie zauważyłeś? i wtedy "przypadnie" po 1 wędce na twarz i nici z Twojego "kłusownika"
Troche więcej pokory w osądzaniu innych, gdyż jak powiedziano (tym razem w czystym Hebrajkim) "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" :>))
Pozdrawiam
Tak się durnowato składa, że autorem zdjęcia jestem JAAAA! Więc domysły sobie odpuść! Trochę więcej pokory w osadzaniu innych, DOKŁADNIE! Chyba wpadłeś we własną pułapkę kolego, tzw. "strzał w kolano", bo szczegóły tej interwencji znam doskonale, więc nie osądzam nikogo bezpodstawnie. Ten wędkarz jest kłu so wni kiem, czy Tobie to pasuje, czy nie. A mnie zdarzyło sie wiele razy różnych rzeczy zapomnieć i wiele razy za to musiałem słono zapłacić, równiez finansowo.
.....Policja i PSR...... Jesteś ofiarą swojej sklerozy, a nie ustawy. Następnym razem nie zapomnisz zabrać dokumentów uprawniających do wędkarstwa. Za błędy się płaci. Dura lex, sed lex.....
Chyba troche przesadziłeś kolego - zapomnieć dokumentów (lub co kolwiek innego) zawsze można (niewiem jak to będzie po łacinie, ale na polski to jest: ten się tylko nie myli, kto nic nie robi) i nie wyobrażam sobie, żeby mi zabrali samochód tylko dla tego, że zapomniałem dokumentów od niego !! Dostarczam dokumenty wraz z opłatami (oczywiście dokonanymi PRZED terminem kontroli) i kończy się na mandacie.
A tu, jak wynika z opisanego przypadku, nie ważne jest, że WSZYSTKO JEST OPŁACONE - dla strażników jesteś PRZESTĘPCĄ bo nie masz przy SOBIE dokumentu!!!! A już KONFISKATA SPRZĘTU z tego powodu o czysta KRADZIEŻ w majestacie prawa!!
Jeszcze raz wróce do przykładu z samochodem - nie mam przy sobie np. polisy OC (a jest ona OBOWIĄZKOWA !!!) - nikt z tego powodu nie KONFISKUJE mi samochodu !!, nie aresztują mnie i nikt też z AUTOMATU nie zgłasza sprawy do Sądu!! Musze dostarczyć i pokazać, że mam wykupioną Polisę OC i sprawa kończy się na mandacie 50 zł !!
A tu - jak wynikało z opisu - zarekfirowali mu sprzęt za 700 zł ! i jeszcze dostanie grzywnę z Sądu !! bo nie miał PRZY SOBIE !!!! ( co jeszcze raz trzeba mocno podkreślić) odpowiedniego dokumentu ( a to raczej nie będzie wspomniane wcześniej 50 zł)
Jeżeli to jest "RMALNE" to aż się boje spytać, jak to by wyglądało, gdyby było "NIENORMALNIE"
Pozdrawiam
YYYYYYY no ale cały widz polega na tym, że jak nie masz przy sobie dokumentów, sprzęt zostaje " ZABEZPIECZONY " w celu wyjaśnienia, a najprostszym sposobem wyjaśnienia jest stawienie się w organie w celu przedłożenia dokumentów. Z tego co się orientuje, "rekwiruje" się sprzęt osobą, które dokonały przestępstwa i o przepadku orzeka sąd.
Po naszemu - Jeżeli ktoś wędkuje bez dokumentów, upoważnione służby zabezpieczają sprzęt, oraz wystawiają mandat ( rzeczywiście dość duży jak na to wykroczenie). Sprzęt jest zwracany po przedstawieniu dokumentów i zezwoleń. Jeżeli ktoś odmawia przyjęcia mandatu, lub/i ma wątpliwości co do zasadności takiego postępowania, kontrolujący " zabezpiecza " sprzęt i kieruje sprawę do sądu. Nigdy nie słyszałem, aby pan Kowalski, służący w SSR, PSR, POLICJI pozbawił własności wędkarza, bo o tym decyduje SĄD !!!
Zabezpieczenie do wyjaśnienia , a Konfiskata, to dwa różne terminy.
"Zapomniał" dokumentów, ale trzech wędek nie zapomniał rozłożyć i na nie łowić. Wędkarz ze sklerozą, czy kłusownik?
Hmmm - nie myślałeś może, żeby w niedziele tak przy okazji i Ciebie na ołtarze wynieśli?? bo Twoja świętość przebija z każdego Twojego postu!
Nigdy nic źle nie robisz, nigdy nie zapominasz dokumentów a teraz na podstawie jednego kiepskiego zdjęcia w cudony sposób osądziłeś, że to kłusownik ! bo widzisz trzy wędki
Ale trzech potencjalnych wędkaży (+ 2 policjantów) już nie zauważyłeś? i wtedy "przypadnie" po 1 wędce na twarz i nici z Twojego "kłusownika"
Troche więcej pokory w osądzaniu innych, gdyż jak powiedziano (tym razem w czystym Hebrajkim) "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" :>))
Pozdrawiam
Tak się durnowato składa, że autorem zdjęcia jestem JAAAA! Więc domysły sobie odpuść! Trochę więcej pokory w osadzaniu innych, DOKŁADNIE!
Wiem dokładnie co napisałem. Nic nie mam do składek bo zdaje sobie sprawę, że to wszystko jakoś musi się utrzymać. Ale mandaty to troszkę "zajebiste" rzucili w tym roku. Uważam, że jeśli wędkarz zapomniał dokumentów a ma wszystko opłacone to powienien być jakiś czas na wyjaśnienie sprawy a nie od razu mandaty(taki mandat to 20 % mojej pensji). A panowie którzy nie posiadają zezwoleń od razu przed sąd.
Wypełnianie rejestrów to tez przegięcie, owszem zajadę nad wodę, złapie coś to wtedy powinno się wypisywać (nie mówię, że tak robię). Niby szanujemy przyrodę, ale papier nie bierze się z księżyca. Gdybym chciał zawsze wpisywać moje małe wypady po pracy to co miesiąc musiałbym jechać po nowy rejestr.
Kolego Jędrula rozumiem, że z mojej wypowiedzi wyłonił się typowy obraz POLAKA ale ile jeszcze można znieść tego co się dzieje dookoła. Kiedyś nerwy puszczają... Pozdrawiam
"Zapomniał" dokumentów, ale trzech wędek nie zapomniał rozłożyć i na nie łowić. Wędkarz ze sklerozą, czy kłusownik?
Hmmm - nie myślałeś może, żeby w niedziele tak przy okazji i Ciebie na ołtarze wynieśli?? bo Twoja świętość przebija z każdego Twojego postu!
Nigdy nic źle nie robisz, nigdy nie zapominasz dokumentów a teraz na podstawie jednego kiepskiego zdjęcia w cudony sposób osądziłeś, że to kłusownik ! bo widzisz trzy wędki
Ale trzech potencjalnych wędkaży (+ 2 policjantów) już nie zauważyłeś? i wtedy "przypadnie" po 1 wędce na twarz i nici z Twojego "kłusownika"
Troche więcej pokory w osądzaniu innych, gdyż jak powiedziano (tym razem w czystym Hebrajkim) "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" :>))
Pozdrawiam
Tak się durnowato składa, że autorem zdjęcia jestem JAAAA! Więc domysły sobie odpuść! Trochę więcej pokory w osadzaniu innych, DOKŁADNIE! Chyba wpadłeś we własną pułapkę kolego, tzw. "strzał w kolano", bo szczegóły tej interwencji znam doskonale, więc nie osądzam nikogo bezpodstawnie. Ten wędkarz jest kłu so wni kiem, czy Tobie to pasuje, czy nie. A mnie zdarzyło sie wiele razy różnych rzeczy zapomnieć i wiele razy za to musiałem słono zapłacić, równiez finansowo.
Zaraz się okaże że Maciek sam tą trzecią wędkę podrzucił ;))))
Zaraz się okaże że Maciek sam tą trzecią wędkę podrzucił ;))))
Mało tego! Zażądałem łapówki, kluczyków od auta, umowy kupna sprzedaży jego chaty i na koniec go zastrzeliłem podczas "próby ucieczki" i myślałem, że sięga po broń za pazuchę.
Wiem dokładnie co napisałem. Nic nie mam do składek bo zdaje sobie sprawę, że to wszystko jakoś musi się utrzymać. Ale mandaty to troszkę "zajebiste" rzucili w tym roku. Uważam, że jeśli wędkarz zapomniał dokumentów a ma wszystko opłacone to powienien być jakiś czas na wyjaśnienie sprawy a nie od razu mandaty(taki mandat to 20 % mojej pensji). A panowie którzy nie posiadają zezwoleń od razu przed sąd.
Wypełnianie rejestrów to tez przegięcie, owszem zajadę nad wodę, złapie coś to wtedy powinno się wypisywać (nie mówię, że tak robię). Niby szanujemy przyrodę, ale papier nie bierze się z księżyca. Gdybym chciał zawsze wpisywać moje małe wypady po pracy to co miesiąc musiałbym jechać po nowy rejestr.
Kolego Jędrula rozumiem, że z mojej wypowiedzi wyłonił się typowy obraz POLAKA ale ile jeszcze można znieść tego co się dzieje dookoła. Kiedyś nerwy puszczają... Pozdrawiam
A ktoś tu napisał że mandat jest odpowiedni, lub za niski ???Ja też uważam że jest za wysoki, ale próbuje wyjaśnić dlaczego PSR zabezpiecza sprzę delikwenta bez karty. No ale ktoś już zrzucił dyskusję na inny tor i teraz wszyscy to ku... i złodzieje. ;) Nasze - Polskie ;))
Cześć Ja wiem, że dokumenty trzeba mieć i posiadać. Prawdą też jest to, że jak zapomnimy zanęty, robali czy wędki itp to zrobimy wszystko aby łowić. Powrót do domu lub wycieczka po drodze do sklepu. Jedno pytanie: czy Karolina zapomniała tych dokumentów a była pewna, że je ma przy sobie czy już jadąc na ryby wiedziała, że zostały w domu ? Fakt, że czy tak czy tak pozostaje bez znaczenia dla PSR. Ale ten pierwszy przypadek można zrozumieć. "Zawsze były w saszetce i myślałem, że tam wciąż są". Nie wiem co sadzić na ten temat. Faktem jest, że "za nie manie przy sobie prawa jazdy" ale po udowodnieniu posiadania dokumentu grozi nam 50zł beż żadnych innych konsekwencji. Ta sytuacja ( Karoliny ) to strzelanie z działa do muchy. Nie wiem co ja bym zrobił w takiej sytuacji. Przecież strażnik też człowiek :-) Wiem, że nikt nie ma napisane na czole wędkarz lub kłusol ale do licha jak nie udowodni się komuś winy to należy przyjąć, że jest NIEWINNY ! Można spisać dane z prawa jazdy, dowodu osobistego. Umówić się, że w ciągu trzech dni ( na przykład ) dostarczę pocztą lub mailem skany właściwych dokumentów. Musowo od razu tak działać? Dla mnie jest to niepojęte i niesprawiedliwe. A wszystko to służy no właśnie komu lub czemu? Chyba ochronie wód ale przed kim? Maciek i Koledzy z SSR ( A może czyta to i Robert Kucyk ) z całym szacunkiem dla Was ale ta ustawa pełna sprzeczności, niedomówień to jeden wielki pisany na kolanie bubel. Brak wykładni w wielu wypadkach np sławny wypychacz he he lub podrywka którą można używać a nikt nie wie jak ma wyglądąć bo nie ma definicji. A fakt, że PSR nie może zweryfikować przez telefon czy inne radio moich danych wędkarskich to nie tłumaczenie. Jeśli oni czegoś nie mogą to i ja czasem mam prawo o czymś zapomnieć co nie świadczy, że jestem kłusownikiem. Janusz JKarp
Wiem dokładnie co napisałem. Nic nie mam do składek bo zdaje sobie sprawę, że to wszystko jakoś musi się utrzymać. Ale mandaty to troszkę "zajebiste" rzucili w tym roku. Uważam, że jeśli wędkarz zapomniał dokumentów a ma wszystko opłacone to powienien być jakiś czas na wyjaśnienie sprawy a nie od razu mandaty(taki mandat to 20 % mojej pensji). A panowie którzy nie posiadają zezwoleń od razu przed sąd.
Wypełnianie rejestrów to tez przegięcie, owszem zajadę nad wodę, złapie coś to wtedy powinno się wypisywać (nie mówię, że tak robię). Niby szanujemy przyrodę, ale papier nie bierze się z księżyca. Gdybym chciał zawsze wpisywać moje małe wypady po pracy to co miesiąc musiałbym jechać po nowy rejestr.
Kolego Jędrula rozumiem, że z mojej wypowiedzi wyłonił się typowy obraz POLAKA ale ile jeszcze można znieść tego co się dzieje dookoła. Kiedyś nerwy puszczają... Pozdrawiam
No jeeeeeest w tym część prawdy , masz rację ale niestety musimy się dostosować i jak to mówi Ferdek Kiepski ""....niema , że nie "" :)
I jak zwykle cygan zawinił a konia powiesili, ktoś tworzy ustawy i regulaminy, a za ich błędy, niedorzeczność i merytoryczne klocki, odpowiada główą strażnik i policjant. A co taki może? Nastawić drugi policzek. Typowe.
Cześć Ja wiem, że dokumenty trzeba mieć i posiadać. Prawdą też jest to, że jak zapomnimy zanęty, robali czy wędki itp to zrobimy wszystko aby łowić. Powrót do domu lub wycieczka po drodze do sklepu. Jedno pytanie: czy Karolina zapomniała tych dokumentów a była pewna, że je ma przy sobie czy już jadąc na ryby wiedziała, że zostały w domu ? Fakt, że czy tak czy tak pozostaje bez znaczenia dla PSR. Ale ten pierwszy przypadek można zrozumieć. "Zawsze były w saszetce i myślałem, że tam wciąż są". Nie wiem co sadzić na ten temat. Faktem jest, że "za nie manie przy sobie prawa jazdy" ale po udowodnieniu posiadania dokumentu grozi nam 50zł beż żadnych innych konsekwencji. Ta sytuacja ( Karoliny ) to strzelanie z działa do muchy. Nie wiem co ja bym zrobił w takiej sytuacji. Przecież strażnik też człowiek :-) Wiem, że nikt nie ma napisane na czole wędkarz lub kłusol ale do licha jak nie udowodni się komuś winy to należy przyjąć, że jest NIEWINNY ! Można spisać dane z prawa jazdy, dowodu osobistego. Umówić się, że w ciągu trzech dni ( na przykład ) dostarczę pocztą lub mailem skany właściwych dokumentów. Musowo od razu tak działać? Dla mnie jest to niepojęte i niesprawiedliwe. A wszystko to służy no właśnie komu lub czemu? Chyba ochronie wód ale przed kim? Maciek i Koledzy z SSR ( A może czyta to i Robert Kucyk ) z całym szacunkiem dla Was ale ta ustawa pełna sprzeczności, niedomówień to jeden wielki pisany na kolanie bubel. Brak wykładni w wielu wypadkach np sławny wypychacz he he lub podrywka którą można używać a nikt nie wie jak ma wyglądąć bo nie ma definicji. A fakt, że PSR nie może zweryfikować przez telefon czy inne radio moich danych wędkarskich to nie tłumaczenie. Jeśli oni czegoś nie mogą to i ja czasem mam prawo o czymś zapomnieć co nie świadczy, że jestem kłusownikiem. Janusz JKarp
Cześć Januszu. Jako że wplątałem się już wcześniej w dyskusję, postaram się odpowiedzieć. Moim pierwszym pytaniem jakie się nasuwało było to czy:Nie miałem karty, bo zapomniałem i nie wiedziałem o tym, czy też zapomniałem ale zaryzykowałem ? czyli takie jak Twoje.Ale drugie pytanie było takie: Czy w ogóle takie dokumenty posiada ?Ponieważ opis sytuacji jest skąpy i nie podano, nie można oceniać jej po względem etyki.Jedyne co próbujemy wytłumaczyć, to to dlaczego sprzęt jest zabezpieczany.Myślę że nikt tu nie osądza koleżanki/kolegi ( bo już nie wiem ), a jedynie sytuację.A ustawa, jak to ustawa, nie sprecyzowana i dziurawa.pozdrawiam Jarek
Jak pojedzie ktoś na ryby i zdarzy sie mu zapomnieć przynęt, to na głowie stanie, zesra się, będzie kombinował na wszystkie strony, łącznie z powrotem do domu po nie, aż je zdobędzie żeby łowić. A jak głupie papierki zostaną w chacie, to już lagę położył. Potem zdziwko na twarzy i nogi z waty jak strażnik powie magiczną formułkę- ...Płaci Pan mandat karny w wysokości 200 zł i zabezpieczamy Pański sprzęt do wyjaśnienia i czasu uregulowania kary. Ma Pan na to 7 dni. Może Pan odmówic przyjęcia mandatu, wtedy także zabezpieczamy sprzęt, oraz kierujemy sprawę do Sądu Rejonowego o rozpatrzenie wniosku o ukaranie, przy czym Sąd morze orzec karę wyższą i przepadek sprzętu. Proszę wybierać...... A taki jeszcze sobie pogarsza często swoja sytuację wyzwiskami, obrażaniem funkcjonariusza, co ten skrzętnie notuje i przekazuje Sądowi. I dupa zbita w Sądzie.
Nie trzeba było tak od razu :>)) - tak pięknie zacytowałeś tę formułkę, że z dużym prawdopodobieństwem moge przypuszczć, że sam jesteś takim strażnikiem, który z dużą przyjemnością gnoi innych wędkarzy.
A co do Twojego "zesra się" ktoś jak zapomni przynęt, to jesteś w błędzie - zdażyło mi się zapomnieć przynęt i jakoś się nie "zesrałem"
Nie trzeba było tak od razu :>)) - tak pięknie zacytowałeś tę formułkę, że z dużym prawdopodobieństwem moge przypuszczć, że sam jesteś takim strażnikiem, który z dużą przyjemnością gnoi innych wędkarzy.
A co do Twojego "zesra się" ktoś jak zapomni przynęt, to jesteś w błędzie - zdażyło mi się zapomnieć przynęt i jakoś się nie "zesrałem"
Pozdrawiam
A kto Ci bronił przeczytać ten post? Był już zanim Ty się włączyłeś do dyskusji. Gnoi wędkarzy? Tak się składa (ale skąd taki ktoś, kto ma gdzieś przepisy i prawo, może to wiedzieć), że SSR ma na tyle niskie kompetencje, że o żadny "gnojeniu" wędkarzy nie może być mowy, nawet gdybym bardzo tego chciał, choć daleki jestem od utrudniania życia swoim kolegom. Stosuję zawsze dewizę- "Nie bij, przetłumacz....", a w beznadziejnych przypadkach postepuję poprostu regulaminowo i zgodnie z prawem oraz w granicach swoich obowiązków. Wiesz co to jest "niedopełnienie obowiązków służbowych", albo przekraczanie ich? Wątpię.
Witam, własnie 3 tygodnnie temu zostałem ofiarą tego beznadziejnego przepisu, w czrnowie nad narwia zostałem skontrolowany przez policje i zabrano mi wedke z kołowrotkiem warta jakies 700 zł naszczescie chwile wczesniej zwinolem drugoa wedke. W momencie kontroli łowiłem na jeda i normalnie sprawa przesłuchanie konfiskata, nastepny przykład na bezmyslnosc i brak wykształcenia naszych ustawodawców to chore i beznadziejne czekam teraz na wyrok sądu a ze sprzętem moge sie najprawdopodobniej porzegnać. Jeśli ktś coś wie więcej na ten temat to proszę o jakiś znak. Pozdrawiam.
Hmm - Myszka 86 zdaje się, że troche "przeinaczyłeś" fakty, bo jak się okazuje, sprzęt NIE PRZEPADA a tylko jest zatrzymany do czasu uiszczenia kary (mandatu lub grzywny) a to diametralnie zmienia postać rzeczy i cała ta dyskusja okazała się troche "po kiju" czyli zbędna.
Choć z drugiej strony przyniosła jedną wymierną korzyść - dzięki niej wiem, że Mastiff to zakamuflowany UBek, który kradnie boga ducha winnym wędkarzom samochody, strzela z wielkanocnego pistoletu na wode do innych i pech chciał, że nieszczęśliwie strzelił sobie w kolano - współczuje, ale jak to mówią "nosił wilk razy kilka - ponieśli i wilka" :>)))
A tak naprawdę to mam nauczkę, żeby nie brać za bardzo na wiarę tego co piszą inni, tylko sprawdzić samemu "z czym to się je"
I jak zwykle cygan zawinił a konia powiesili, ktoś tworzy ustawy i regulaminy, a za ich błędy, niedorzeczność i merytoryczne klocki, odpowiada główą strażnik i policjant. A co taki może? Nastawić drugi policzek. Typowe. Cześć Maciek ja nie podważam zachowania Strażnika. Ja tylko grzecznie pytam czy to nie jest strzelanie z działa do muchy :-) Prawo jest prawo ale sam wiesz a myślę, że jesteś Gość bardzo inteligentny i masz duże poczucie humoru ( i wcale Ci niczego nie liżę he he ) , że wiele rzeczy zapisanych w tej ustawie kupy się nie trzyma. Wrócę do wypychacza. Już kiedyś zapytałem czy to może być zwykły patyczek. Ty chyba powiedziałeś, że może. Ale co na to PSR? @Jarek Masz rację. Te pytania o posiadanie aktualnych dokumentów jakoś pozostaje bez odpowiedzi. @Jurek Tak Maciek jest strażnikiem SSR. Janusz JKarp
Witam, własnie 3 tygodnnie temu zostałem ofiarą tego beznadziejnego przepisu, w czrnowie nad narwia zostałem skontrolowany przez policje i zabrano mi wedke z kołowrotkiem warta jakies 700 zł naszczescie chwile wczesniej zwinolem drugoa wedke. W momencie kontroli łowiłem na jeda i normalnie sprawa przesłuchanie konfiskata, nastepny przykład na bezmyslnosc i brak wykształcenia naszych ustawodawców to chore i beznadziejne czekam teraz na wyrok sądu a ze sprzętem moge sie najprawdopodobniej porzegnać. Jeśli ktś coś wie więcej na ten temat to proszę o jakiś znak. Pozdrawiam.
Hmm - Myszka 86 zdaje się, że troche "przeinaczyłeś" fakty, bo jak się okazuje, sprzęt NIE PRZEPADA a tylko jest zatrzymany do czasu uiszczenia kary (mandatu lub grzywny) a to diametralnie zmienia postać rzeczy i cała ta dyskusja okazała się troche "po kiju" czyli zbędna.
Choć z drugiej strony przyniosła jedną wymierną korzyść - dzięki niej wiem, że Mastiff to zakamuflowany UBek, który kradnie boga ducha winnym wędkarzom samochody, strzela z wielkanocnego pistoletu na wode do innych i pech chciał, że nieszczęśliwie strzelił sobie w kolano - współczuje, ale jak to mówią "nosił wilk razy kilka - ponieśli i wilka" :>)))
A tak naprawdę to mam nauczkę, żeby nie brać za bardzo na wiarę tego co piszą inni, tylko sprawdzić samemu "z czym to się je"
Pozdrawiam
Koleś, hamuj ty ze słowami! UB-eka to szukaj sobie w rodzinie chłopcze! A lekcje czytania ze zrozumieniem tekstu, tez widzę by ci się przydały, tak jak kultury wypowiedzi. Choć rozmowa z tobą jako anonimem, (może byłym ORMO-wcem, może UB-ekiem, może kłusownikiem bez twarzy) jest dość dla mnie uwłaczająca. Po raz kolejny strzeliłeś sobie w kolano swoją yntelygentną wypowiedzią.
"Zapomniał" dokumentów, ale trzech wędek nie zapomniał rozłożyć i na nie łowić. Wędkarz ze sklerozą, czy kłusownik?
Hmmm - nie myślałeś może, żeby w niedziele tak przy okazji i Ciebie na ołtarze wynieśli?? bo Twoja świętość przebija z każdego Twojego postu!
Nigdy nic źle nie robisz, nigdy nie zapominasz dokumentów a teraz na podstawie jednego kiepskiego zdjęcia w cudony sposób osądziłeś, że to kłusownik ! bo widzisz trzy wędki
Ale trzech potencjalnych wędkaży (+ 2 policjantów) już nie zauważyłeś? i wtedy "przypadnie" po 1 wędce na twarz i nici z Twojego "kłusownika"
Troche więcej pokory w osądzaniu innych, gdyż jak powiedziano (tym razem w czystym Hebrajkim) "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" :>))
Pozdrawiam
Tak się durnowato składa, że autorem zdjęcia jestem JAAAA! Więc domysły sobie odpuść! Trochę więcej pokory w osadzaniu innych, DOKŁADNIE! Chyba wpadłeś we własną pułapkę kolego, tzw. "strzał w kolano", bo szczegóły tej interwencji znam doskonale, więc nie osądzam nikogo bezpodstawnie. Ten wędkarz jest kłu so wni kiem, czy Tobie to pasuje, czy nie. A mnie zdarzyło sie wiele razy różnych rzeczy zapomnieć i wiele razy za to musiałem słono zapłacić, równiez finansowo.
Zaraz się okaże że Maciek sam tą trzecią wędkę podrzucił ;))))
A wisz, że na to bym nie wpadł ? :>)))
Skoro ukradł kluczyki, zastrzelił kierowce to i trzecią wędkę mógł podrzucić, żeby mu ładne zdjęcie wyszło - tylko chyba ze statywu robił, bo na zdjęciu stoi tyłem i niewiele więcej poza tym napisem na plecach nie widać :>))
Maciek ja nie podważam zachowania Strażnika. Ja tylko grzecznie pytam czy to nie jest strzelanie z działa do muchy :-) Prawo jest prawo ale sam wiesz a myślę, że jesteś Gość bardzo inteligentny i masz duże poczucie humoru ( i wcale Ci niczego nie liżę he he ) , że wiele rzeczy zapisanych w tej ustawie kupy się nie trzyma.
Wrócę do wypychacza. Już kiedyś zapytałem czy to może być zwykły patyczek. Ty chyba powiedziałeś, że może. Ale co na to PSR?
Powienieneś posiadać przyrząd/narzędzie do wypychanie rybom haczyków. Jeśli będziesz posiadał "patyczek" zwykły, lecz oczywiście przystosowany do wyciągania/wypychania haczyków, nieraniący ryb, to jest wszystko ok i PSR nie podważy Twojego "wypychacza". Logicznym jest, że jeśli przy nich podniesiesz z ziemi pierwszy lepszy kij, czy brudną gałązkę i bedziesz im wmawiał, że to jest Twój przyrząd do haczyków, to zdajesz sam sobie sprawę z tego, że przeginasz. Nigdzie nie jest określony kształt czy materiał z jakiego powinien być wykonany wypychacz, więc ja nie widzę tu problemu w jakiejkolwiek mylnej interpretacji. A te ustawy nie są jedynymi nadającymi się do pomieszczenia ze spłuczką, ale są i musimy je "przełykać".
Witam, własnie 3 tygodnnie temu zostałem ofiarą tego beznadziejnego przepisu, w czrnowie nad narwia zostałem skontrolowany przez policje i zabrano mi wedke z kołowrotkiem warta jakies 700 zł naszczescie chwile wczesniej zwinolem drugoa wedke. W momencie kontroli łowiłem na jeda i normalnie sprawa przesłuchanie konfiskata, nastepny przykład na bezmyslnosc i brak wykształcenia naszych ustawodawców to chore i beznadziejne czekam teraz na wyrok sądu a ze sprzętem moge sie najprawdopodobniej porzegnać. Jeśli ktś coś wie więcej na ten temat to proszę o jakiś znak. Pozdrawiam.
Hmm - Myszka 86 zdaje się, że troche "przeinaczyłeś" fakty, bo jak się okazuje, sprzęt NIE PRZEPADA a tylko jest zatrzymany do czasu uiszczenia kary (mandatu lub grzywny) a to diametralnie zmienia postać rzeczy i cała ta dyskusja okazała się troche "po kiju" czyli zbędna.
Choć z drugiej strony przyniosła jedną wymierną korzyść - dzięki niej wiem, że Mastiff to zakamuflowany UBek, który kradnie boga ducha winnym wędkarzom samochody, strzela z wielkanocnego pistoletu na wode do innych i pech chciał, że nieszczęśliwie strzelił sobie w kolano - współczuje, ale jak to mówią "nosił wilk razy kilka - ponieśli i wilka" :>)))
A tak naprawdę to mam nauczkę, żeby nie brać za bardzo na wiarę tego co piszą inni, tylko sprawdzić samemu "z czym to się je"
Pozdrawiam
Koleś, hamuj ty ze słowami! UB-eka to szukaj sobie w rodzinie chłopcze! A lekcje czytania ze zrozumieniem tekstu, tez widzę by ci się przydały, tak jak kultury wypowiedzi. Choć rozmowa z tobą jako anonimem, (może byłym ORMO-wcem, może UB-ekiem, może kłusownikiem bez twarzy) jest dość dla mnie uwłaczająca. Po raz kolejny strzeliłeś sobie w kolano swoją yntelygentną wypowiedzią.
Ot co - czytanie ze zrozumieniem - tego się naucz, po drugie, jak chcesz sobie z "chłopcem" pogadać to przed lusterkiem stań - a po trzecie, nikt Ci "Ojcze" nie każe ze mną rozmawiać, tym bardziej, jeżeli Ci to "Uwłacza" A o "kulturze wypowiedzi" rzeczywiście nie masz pojęcia, że o "ynteligencji" nie wspomnę.
Witam, własnie 3 tygodnnie temu zostałem ofiarą tego beznadziejnego przepisu, w czrnowie nad narwia zostałem skontrolowany przez policje i zabrano mi wedke z kołowrotkiem warta jakies 700 zł naszczescie chwile wczesniej zwinolem drugoa wedke. W momencie kontroli łowiłem na jeda i normalnie sprawa przesłuchanie konfiskata, nastepny przykład na bezmyslnosc i brak wykształcenia naszych ustawodawców to chore i beznadziejne czekam teraz na wyrok sądu a ze sprzętem moge sie najprawdopodobniej porzegnać. Jeśli ktś coś wie więcej na ten temat to proszę o jakiś znak. Pozdrawiam.
Hmm - Myszka 86 zdaje się, że troche "przeinaczyłeś" fakty, bo jak się okazuje, sprzęt NIE PRZEPADA a tylko jest zatrzymany do czasu uiszczenia kary (mandatu lub grzywny) a to diametralnie zmienia postać rzeczy i cała ta dyskusja okazała się troche "po kiju" czyli zbędna.
Choć z drugiej strony przyniosła jedną wymierną korzyść - dzięki niej wiem, że Mastiff to zakamuflowany UBek, który kradnie boga ducha winnym wędkarzom samochody, strzela z wielkanocnego pistoletu na wode do innych i pech chciał, że nieszczęśliwie strzelił sobie w kolano - współczuje, ale jak to mówią "nosił wilk razy kilka - ponieśli i wilka" :>)))
A tak naprawdę to mam nauczkę, żeby nie brać za bardzo na wiarę tego co piszą inni, tylko sprawdzić samemu "z czym to się je"
Pozdrawiam
Koleś, hamuj ty ze słowami! UB-eka to szukaj sobie w rodzinie chłopcze! A lekcje czytania ze zrozumieniem tekstu, tez widzę by ci się przydały, tak jak kultury wypowiedzi. Choć rozmowa z tobą jako anonimem, (może byłym ORMO-wcem, może UB-ekiem, może kłusownikiem bez twarzy) jest dość dla mnie uwłaczająca. Po raz kolejny strzeliłeś sobie w kolano swoją yntelygentną wypowiedzią.
Ot co - czytanie ze zrozumieniem - tego się naucz, po drugie, jak chcesz sobie z "chłopcem" pogadać to przed lusterkiem stań - a po trzecie, nikt Ci "Ojcze" nie każe ze mną rozmawiać, tym bardziej, jeżeli Ci to "Uwłacza" A o "kulturze wypowiedzi" rzeczywiście nie masz pojęcia, że o "ynteligencji" nie wspomnę.
Reasumując całą rozmowe, moim zdaniem niestety wszyscy straznicy, policjanci, urzędasy itd. w Polsce są postrzegani jako łapówkarze, ludzie którze chcąudupic innych czepiając sie gówien i trzymając sie naszego popieprzonego prawa. Bardzo czesto o tym sie słyszy. Napewno nie zostały te rzeczy wyssane z palce. Zanim zmieni sie postrzeganie tych ludzi troche czasu jednak musi minąć. No ale niestety sami sobie na to zasługują, nie mówie wszyscy, bo są ludzie z połowania (wydaje mi się ze z Mastiffem można byłoby sie normalnie dogadac). Tak jak polacy za granicą są postrzegani jak pijacy i złodzieje, tak samo jest ze straznikami , takie to już myslenie
Cześć Maciek i sam widzisz, że "patyczek" może być dostosowany lub też nie :-) Tylko po czym to poznać:-) Ładnie obrobiony, nie kaleczący rybich pyszczków :-) ? A może metalowy ? Brak definicji :-) Mam wrażenie, że jakiś producent wypychaczy będąc mądrym powinien zalobbować ( od lobby ) i opatentować swój wypychacz jak ten regulaminowy :-) Po czym okaże się, że kosztuje 20zł ! :-) Bywaj zdrów Maciek:-) Po jutrze zasiadka i piiiiiiiiiiiiiiii mam nadzieję :-) Janusz JKarp
Cześć Maciek i sam widzisz, że "patyczek" może być dostosowany lub też nie :-) Tylko po czym to poznać:-) Ładnie obrobiony, nie kaleczący rybich pyszczków :-) ? A może metalowy ? Brak definicji :-) Mam wrażenie, że jakiś producent wypychaczy będąc mądrym powinien zalobbować ( od lobby ) i opatentować swój wypychacz jak ten regulaminowy :-) Po czym okaże się, że kosztuje 20zł ! :-) Bywaj zdrów Maciek:-) Po jutrze zasiadka i piiiiiiiiiiiiiiii mam nadzieję :-)
Janusz JKarp
I może dlatego nie określono konkretnego narzędzia do wypychania.
Boże co wy z tymi mandatami czy nikt nie umie czytać może strażnikom SSR jeszcze nie wbił nikt do głowy ze za brak dokumentów w tej chwili nie ma mandatów i ta ustawa (jeszcze zależy jak podejdzie sąd) nie przewiduje oddania sprzętu, w tym momencie nawet policja jak się stawie nie może wlepić mandatu, gdyby były mandaty to nie było by tej dyskusji kolega MASFit jest widzę jeszcze nie dokońca poinformowany i ciągle klepie o MANDATACH. Nawet jak się stawię z dokumentami to nic nie da. Podczas kontroli od razu dostałem wezwanie na komendę. Moandat OK, konfiskata do wyjaśnienia ok, ale nie sąd grodzki i konfiskata sprzętu-czy oddadzą to zależy tylko od sądu ja łowię ryby od 6 roku życia czyli od 87 rojku mam uprawnienia. Beznadzieja i bllelelele mandaty.
Ryb coraz mniej łowisk też a tylko papierki i papierki i k.......a kasa za składni dla pierdzących w stołki a nie na zarybianie. Fakt na paierze to wszystko ładnie wygląda.
Cześć Maciek czyli czekamy na ten "regulaminowy" :-) A wracając do tematu czy nie uważasz, że każdego kto nie posiada dokumentów aktualnych uprawniających do amatorskiego połowu ryb traktuje się z góry jako tego złego? Janusz JKarp
Po co ja mam się wypowiadać, skoro szary wędkarz wie lepiej jakie kary i za co obowiązują, jakie mandaty kto wystawia, ile dni jest na stawienie się i wyjasnienie, kiedy jest wystawiany wniosek o skierowanie sprawy do Sądu, jak i kto zabezpiecza sprzęt..... No po co mam dyskutować z kimś, kto dostał karę i próbuje się wybielić pisząc te bzdury. Słowa na słowa..... Bezsens więc.
oczywiście , ale przwda jest taka, że najlepiej karać wędkarza za brak dokumentów czy wypychacza lub za trzecią wędkę, nikt nie karze i nie kontroluje np. rybaków którzy stawiają sieci na tarle np. lina czy innej ryby, niszczą tarliska i nie przestrzegają limitów które tez mają, powinni też zarybiac czego nie robia. A tym bardzie nie kontroluje sie "towarzystwa wzajemnej adoracji" strażników policjantów, na tych ludzi nie ma kary. Wędkarz który łowi na 3 wędkę nie spowoduje takiego spustoszenia jak taki rybak.
Po co ja mam się wypowiadać, skoro szary wędkarz wie lepiej jakie kary i za co obowiązują, jakie mandaty kto wystawia, ile dni jest na stawienie się i wyjasnienie, kiedy jest wystawiany wniosek o skierowanie sprawy do Sądu, jak i kto zabezpiecza sprzęt..... No po co mam dyskutować z kimś, kto dostał karę i próbuje się wybielić pisząc te bzdury. Słowa na słowa..... Bezsens więc. Cześć No i jak Koleżanko masz te aktualne uprawnienia czy nie ? Odpowiedz jasno a najlepiej poprzyj to skanem dokumentów. Janusz JKarp
nie zabespieczony tylko zarekwirowany i nie ma zadnego wyjasnienia tylko sąd i w paierach jesteś karany oprócz tego grzywna , a sprzęt albo oddadzą albo nie radze przeczytać ustawe chyba na pierwszej stronie jet artykół 27a ust1
Boże co wy z tymi mandatami czy nikt nie umie czytać może strażnikom SSR jeszcze nie wbił nikt do głowy ze za brak dokumentów w tej chwili nie ma mandatów i ta ustawa (jeszcze zależy jak podejdzie sąd) nie przewiduje oddania sprzętu, w tym momencie nawet policja jak się stawie nie może wlepić mandatu, gdyby były mandaty to nie było by tej dyskusji kolega MASFit jest widzę jeszcze nie dokońca poinformowany i ciągle klepie o MANDATACH. Nawet jak się stawię z dokumentami to nic nie da. Podczas kontroli od razu dostałem wezwanie na komendę. Moandat OK, konfiskata do wyjaśnienia ok, ale nie sąd grodzki i konfiskata sprzętu-czy oddadzą to zależy tylko od sądu ja łowię ryby od 6 roku życia czyli od 87 rojku mam uprawnienia.
Beznadzieja i bllelelele mandaty.
Radzę się jednak doinformować. Po pierwsze SSR nigdy nie wystawiało mandatów i nie wystawia, a po drugie nie Grodzki, tylko Rejonowy Sąd, po trzecie to chyba logiczne, że jesli dojdzie do sprawy sądowej, to juz Sąd decyduje o wszystkim i czy sprzęt przepada, czy zostaje zwrócony, w zależności od rozmiaru przewinienia, po czwarte, to, że masz uprawnienia od 87 roku o niczym pozytywnym u Ciebie nie świadczy, a jedynie o tym, że jeszcze się musisz troszkę pouczyć, jak każdy zresztą wędkarz z nawet dużo większym stażem niż Ty, bo jak widzę jeszcze tej wiedzy potrzebujesz, przynajmniej w kwestii RAPR i kompetencji poszczególnych służb kontrolnych. Po piąte, módl się na drugi raz, aby kontrolowała Cię jednak SSR , bo wtedy konsekwencje poniesiesz mniejsze, choć w tym wypadku sprzęt równiez będzie zabezpieczony i przekazany do Okręgu lub prosto do PSR, a wtedy masz 7 dni na wyjaśnienia z nimi. Ja łowię dużo dłużej niż Ty i jestem z przepisami, prawem wędkarskim, po troszę karnym i RAPR, na bieżąco, a i tak nadal wielu rzeczy się nadal uczę, co Tobie radzę to w większym stopniu.
nie zabespieczony tylko zarekwirowany i nie ma zadnego wyjasnienia tylko sąd i w paierach jesteś karany oprócz tego grzywna , a sprzęt albo oddadzą albo nie radze przeczytać ustawe chyba na pierwszej stronie jet artykół 27a ust1
Za bez pie czo ny...... W papierach, to karany jesteś po uprawomocnieniu się wyroku. I właśnie to napisałem, że sprzęt Sąd zwróci, lub zasądzi jego przepadek w zależności od rozmiaru czynu jakiego się dopuściłeś. A widzę, że tu nie tylko wszystko oparło się na braku dokumentów.
Proszę bardzo, są zezwolenia na jezioro sa skaładki opłacone jest karta pozwolenie. Był czas ze nie opłacałem - takie życie ale od 2008 znowu zaczołem i tam gdzie ławie tam opłacam.
Proszę bardzo, są zezwolenia na jezioro sa skaładki opłacone jest karta pozwolenie. Był czas ze nie opłacałem - takie życie ale od 2008 znowu zaczołem i tam gdzie ławie tam opłacam.
Tam gdzie łowisz, tam opłacasz???? W jakim sensie? W sensie łowiska, czy innego Okręgu?
Proszę bardzo, są zezwolenia na jezioro sa skaładki opłacone jest karta pozwolenie. Był czas ze nie opłacałem - takie życie ale od 2008 znowu zaczołem i tam gdzie ławie tam opłacam.
Tam gdzie łowisz, tam opłacasz???? W jakim sensie? W sensie łowiska, czy innego Okręgu?
MYSZKA86
w sęsie łowiska jak łowiłem tylko na jeziorze to opłacałem tam a jak zaczołem znowu jeździc na rzeki to opłacam skłądki w PZW.
No każdy łowi tam, gdzie wnosi opłaty, logiczne. Niedawno jeden koleś na forum był święcie przekonany, że jak opłaca składki w kole w Szczecinie, to może łowić tylko na terenie Szczecina i na odcinku Odry nr 5 w tym mieście. Ty coś też chyba mylisz, albo nie potrafisz nam tego przekazać w dość zrozumiałej formie.
Radzę się jednak doinformować. Po pierwsze SSR nigdy nie wystawiało mandatów i nie wystawia, a po drugie nie Grodzki, tylko Rejonowy Sąd, po trzecie to chyba logiczne, że jesli dojdzie do sprawy sądowej, to juz Sąd decyduje o wszystkim i czy sprzęt przepada, czy zostaje zwrócony, w zależności od rozmiaru przewinienia, po czwarte, to, że masz uprawnienia od 87 roku o niczym pozytywnym u Ciebie nie świadczy, a jedynie o tym, że jeszcze się musisz troszkę pouczyć, jak każdy zresztą wędkarz z nawet dużo większym stażem niż Ty, bo jak widzę jeszcze tej wiedzy potrzebujesz, przynajmniej w kwestii RAPR i kompetencji poszczególnych służb kontrolnych. Po piąte, módl się na drugi raz, aby kontrolowała Cię jednak SSR , bo wtedy konsekwencje poniesiesz mniejsze, choć w tym wypadku sprzęt również będzie zabezpieczony i przekazany do Okręgu lub prosto do PSR, a wtedy masz 7 dni na wyjaśnienia z nimi. Ja łowię dużo dłużej niż Ty i jestem z przepisami, prawem wędkarskim, po troszę karnym i RAPR, na bieżąco, a i tak nadal wielu rzeczy się nadal uczę, bo ciągle wprowadza się nowości, co Tobie radzę to w dużo większym stopniu, tym bardziej, że miałeś przerwę w łowieniu i łowiłeś tylko na wybranym łowisku, nie w całym Okręgu.
Proszę bardzo, są zezwolenia na jezioro sa skaładki opłacone jest karta pozwolenie. Był czas ze nie opłacałem - takie życie ale od 2008 znowu zaczołem i tam gdzie ławie tam opłacam.
Tam gdzie łowisz, tam opłacasz???? W jakim sensie? W sensie łowiska, czy innego Okręgu?
MYSZKA86
w sęsie łowiska jak łowiłem tylko na jeziorze to opłacałem tam a jak zaczołem znowu jeździc na rzeki to opłacam skłądki w PZW.
Radzę się jednak doinformować. Po pierwsze SSR nigdy nie wystawiało mandatów i nie wystawia, a po drugie nie Grodzki, tylko Rejonowy Sąd, po trzecie to chyba logiczne, że jesli dojdzie do sprawy sądowej, to juz Sąd decyduje o wszystkim i czy sprzęt przepada, czy zostaje zwrócony, w zależności od rozmiaru przewinienia, po czwarte, to, że masz uprawnienia od 87 roku o niczym pozytywnym u Ciebie nie świadczy, a jedynie o tym, że jeszcze się musisz troszkę pouczyć, jak każdy zresztą wędkarz z nawet dużo większym stażem niż Ty, bo jak widzę jeszcze tej wiedzy potrzebujesz, przynajmniej w kwestii RAPR i kompetencji poszczególnych służb kontrolnych. Po piąte, módl się na drugi raz, aby kontrolowała Cię jednak SSR , bo wtedy konsekwencje poniesiesz mniejsze, choć w tym wypadku sprzęt również będzie zabezpieczony i przekazany do Okręgu lub prosto do PSR, a wtedy masz 7 dni na wyjaśnienia z nimi. Ja łowię dużo dłużej niż Ty i jestem z przepisami, prawem wędkarskim, po troszę karnym i RAPR, na bieżąco, a i tak nadal wielu rzeczy się nadal uczę, bo ciągle wprowadza się nowości, co Tobie radzę to w dużo większym stopniu, tym bardziej, że miałeś przerwę w łowieniu i łowiłeś tylko na wybranym łowisku, nie w całym Okręgu.
Dojdzie do sprawy bo w tej chwili nie ma innej możliwości doinformować to się raczej musisz kolego TY bo widzę ze coś tłumaczyć twojej świętej io nigdy nie łamiącej żadnego prawa osobie to jak grochem o ściane. Więc trochę radzę poczytac i najlepiej kupić WW. lub udać na jakieś korepetycje z tych przepisów.
Ale co mają te dokumenty, do tematu? Przecież nie negowałem, że opłaciłeś składki człowieku. Madrujesz się Ty na temat procedur karnych przeprowadzanych przez Policję, Sądy i Straż w tej kwestii, oraz o kompetencje SSR.
Dojdzie do sprawy bo w tej chwili nie ma innej możliwości doinformować to się raczej musisz kolego TY bo widzę ze coś tłumaczyć twojej świętej io nigdy nie łamiącej żadnego prawa osobie to jak grochem o ściane. Więc trochę radzę poczytac i najlepiej kupić WW. lub udać na jakieś korepetycje z tych przepisów.
A gdzie napisałem, że NIE DOJDZIE do sprawy w Twoim przypadku? Zawiniłeś, to odpowiesz, proste jak świński ogon.
Ale co mają te dokumenty, do tematu? Przecież nie negowałem, że opłaciłeś składki człowieku. Madrujesz się Ty na temat procedur karnych przeprowadzanych przez Policję, Sądy i Straż w tej kwestii, oraz o kompetencje SSR.
Mądruje sie ale na temat prawa pop......o w naszym kraju, gdyby było ok to nie było by na ten temat w gazecie, że nie jest ok. i podobno jakiś tam minister od siedmiu boleści o tym wie i próbują coś z tym zrobić ale nie wiadomo kiedy, raczej od ministra nie masz większych kompetencji.
Ale co mają te dokumenty, do tematu? Przecież nie negowałem, że opłaciłeś składki człowieku. Madrujesz się Ty na temat procedur karnych przeprowadzanych przez Policję, Sądy i Straż w tej kwestii, oraz o kompetencje SSR.
z dokumentami to czytaj posty i nie wstawiłem ich na twoją prośbę
Ale co mają te dokumenty, do tematu? Przecież nie negowałem, że opłaciłeś składki człowieku. Madrujesz się Ty na temat procedur karnych przeprowadzanych przez Policję, Sądy i Straż w tej kwestii, oraz o kompetencje SSR.
Mądruje sie ale na temat prawa pop......o w naszym kraju, gdyby było ok to nie było by na ten temat w gazecie, że nie jest ok. i podobno jakiś tam minister od siedmiu boleści o tym wie i próbują coś z tym zrobić ale nie wiadomo kiedy, raczej od ministra nie masz większych kompetencji.
Dobrze, ja tez się nie zgadzam z wieloma przepisami, artykułami, zakazami, ale jeśli prawo przewiduje za to ponoszenie konsekwencji, to pochylam pokornie łeb i przyjmuję karę, bo tak stanowi prawo. Mogę klnąć i się wściekać, a i tak to nic nie da. Zawiniłem-odpowiadam. Poczytaj sobie prawo stanowe w niektórych stanach USA, to się dopiero złapiesz za łeb, albo prawo muzułmańskie, czy mahometańskie w krajach arabskich, czy choćby prawo karne Chińskiej Republiki Ludowej. Co kraj to obyczaj i tyle. Urodziłeś się w tym kraju i takie prawo musisz respektować. A jak nie, to bekniesz. No czego nie rozumiesz?
"Zapomniał" dokumentów, ale trzech wędek nie zapomniał rozłożyć i na nie łowić. Wędkarz ze sklerozą, czy kłusownik?
Hmmm - nie myślałeś może, żeby w niedziele tak przy okazji i Ciebie na ołtarze wynieśli?? bo Twoja świętość przebija z każdego Twojego postu!
Nigdy nic źle nie robisz, nigdy nie zapominasz dokumentów a teraz na podstawie jednego kiepskiego zdjęcia w cudony sposób osądziłeś, że to kłusownik ! bo widzisz trzy wędki
Ale trzech potencjalnych wędkaży (+ 2 policjantów) już nie zauważyłeś? i wtedy "przypadnie" po 1 wędce na twarz i nici z Twojego "kłusownika"
Troche więcej pokory w osądzaniu innych, gdyż jak powiedziano (tym razem w czystym Hebrajkim) "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" :>))
Pozdrawiam
Tak się durnowato składa, że autorem zdjęcia jestem JAAAA! Więc domysły sobie odpuść! Trochę więcej pokory w osadzaniu innych, DOKŁADNIE! Chyba wpadłeś we własną pułapkę kolego, tzw. "strzał w kolano", bo szczegóły tej interwencji znam doskonale, więc nie osądzam nikogo bezpodstawnie. Ten wędkarz jest kłu so wni kiem, czy Tobie to pasuje, czy nie. A mnie zdarzyło sie wiele razy różnych rzeczy zapomnieć i wiele razy za to musiałem słono zapłacić, równiez finansowo.
.....Policja i PSR...... Jesteś ofiarą swojej sklerozy, a nie ustawy. Następnym razem nie zapomnisz zabrać dokumentów uprawniających do wędkarstwa. Za błędy się płaci. Dura lex, sed lex.....
Chyba troche przesadziłeś kolego - zapomnieć dokumentów (lub co kolwiek innego) zawsze można (niewiem jak to będzie po łacinie, ale na polski to jest: ten się tylko nie myli, kto nic nie robi) i nie wyobrażam sobie, żeby mi zabrali samochód tylko dla tego, że zapomniałem dokumentów od niego !! Dostarczam dokumenty wraz z opłatami (oczywiście dokonanymi PRZED terminem kontroli) i kończy się na mandacie.
A tu, jak wynika z opisanego przypadku, nie ważne jest, że WSZYSTKO JEST OPŁACONE - dla strażników jesteś PRZESTĘPCĄ bo nie masz przy SOBIE dokumentu!!!! A już KONFISKATA SPRZĘTU z tego powodu o czysta KRADZIEŻ w majestacie prawa!!
Jeszcze raz wróce do przykładu z samochodem - nie mam przy sobie np. polisy OC (a jest ona OBOWIĄZKOWA !!!) - nikt z tego powodu nie KONFISKUJE mi samochodu !!, nie aresztują mnie i nikt też z AUTOMATU nie zgłasza sprawy do Sądu!! Musze dostarczyć i pokazać, że mam wykupioną Polisę OC i sprawa kończy się na mandacie 50 zł !!
A tu - jak wynikało z opisu - zarekfirowali mu sprzęt za 700 zł ! i jeszcze dostanie grzywnę z Sądu !! bo nie miał PRZY SOBIE !!!! ( co jeszcze raz trzeba mocno podkreślić) odpowiedniego dokumentu ( a to raczej nie będzie wspomniane wcześniej 50 zł)
Jeżeli to jest "RMALNE" to aż się boje spytać, jak to by wyglądało, gdyby było "NIENORMALNIE"
Pozdrawiam
YYYYYYY no ale cały widz polega na tym, że jak nie masz przy sobie dokumentów, sprzęt zostaje " ZABEZPIECZONY " w celu wyjaśnienia, a najprostszym sposobem wyjaśnienia jest stawienie się w organie w celu przedłożenia dokumentów. Z tego co się orientuje, "rekwiruje" się sprzęt osobą, które dokonały przestępstwa i o przepadku orzeka sąd.
Po naszemu - Jeżeli ktoś wędkuje bez dokumentów, upoważnione służby zabezpieczają sprzęt, oraz wystawiają mandat ( rzeczywiście dość duży jak na to wykroczenie). Sprzęt jest zwracany po przedstawieniu dokumentów i zezwoleń.
Jeżeli ktoś odmawia przyjęcia mandatu, lub/i ma wątpliwości co do zasadności takiego postępowania, kontrolujący " zabezpiecza " sprzęt i kieruje sprawę do sądu.
Nigdy nie słyszałem, aby pan Kowalski, służący w SSR, PSR, POLICJI pozbawił własności wędkarza, bo o tym decyduje SĄD !!!
Zabezpieczenie do wyjaśnienia , a Konfiskata, to dwa różne terminy.
"Zapomniał" dokumentów, ale trzech wędek nie zapomniał rozłożyć i na nie łowić. Wędkarz ze sklerozą, czy kłusownik?
Hmmm - nie myślałeś może, żeby w niedziele tak przy okazji i Ciebie na ołtarze wynieśli?? bo Twoja świętość przebija z każdego Twojego postu!
Nigdy nic źle nie robisz, nigdy nie zapominasz dokumentów a teraz na podstawie jednego kiepskiego zdjęcia w cudony sposób osądziłeś, że to kłusownik ! bo widzisz trzy wędki
Ale trzech potencjalnych wędkaży (+ 2 policjantów) już nie zauważyłeś? i wtedy "przypadnie" po 1 wędce na twarz i nici z Twojego "kłusownika"
Troche więcej pokory w osądzaniu innych, gdyż jak powiedziano (tym razem w czystym Hebrajkim) "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" :>))
Pozdrawiam
Tak się durnowato składa, że autorem zdjęcia jestem JAAAA! Więc domysły sobie odpuść! Trochę więcej pokory w osadzaniu innych, DOKŁADNIE!
hehehehe
Wiem dokładnie co napisałem. Nic nie mam do składek bo zdaje sobie sprawę, że to wszystko jakoś musi się utrzymać. Ale mandaty to troszkę "zajebiste" rzucili w tym roku. Uważam, że jeśli wędkarz zapomniał dokumentów a ma wszystko opłacone to powienien być jakiś czas na wyjaśnienie sprawy a nie od razu mandaty(taki mandat to 20 % mojej pensji). A panowie którzy nie posiadają zezwoleń od razu przed sąd.
Wypełnianie rejestrów to tez przegięcie, owszem zajadę nad wodę, złapie coś to wtedy powinno się wypisywać (nie mówię, że tak robię). Niby szanujemy przyrodę, ale papier nie bierze się z księżyca. Gdybym chciał zawsze wpisywać moje małe wypady po pracy to co miesiąc musiałbym jechać po nowy rejestr.
Kolego Jędrula rozumiem, że z mojej wypowiedzi wyłonił się typowy obraz POLAKA ale ile jeszcze można znieść tego co się dzieje dookoła. Kiedyś nerwy puszczają...
Pozdrawiam
"Zapomniał" dokumentów, ale trzech wędek nie zapomniał rozłożyć i na nie łowić. Wędkarz ze sklerozą, czy kłusownik?
Hmmm - nie myślałeś może, żeby w niedziele tak przy okazji i Ciebie na ołtarze wynieśli?? bo Twoja świętość przebija z każdego Twojego postu!
Nigdy nic źle nie robisz, nigdy nie zapominasz dokumentów a teraz na podstawie jednego kiepskiego zdjęcia w cudony sposób osądziłeś, że to kłusownik ! bo widzisz trzy wędki
Ale trzech potencjalnych wędkaży (+ 2 policjantów) już nie zauważyłeś? i wtedy "przypadnie" po 1 wędce na twarz i nici z Twojego "kłusownika"
Troche więcej pokory w osądzaniu innych, gdyż jak powiedziano (tym razem w czystym Hebrajkim) "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" :>))
Pozdrawiam
Tak się durnowato składa, że autorem zdjęcia jestem JAAAA! Więc domysły sobie odpuść! Trochę więcej pokory w osadzaniu innych, DOKŁADNIE! Chyba wpadłeś we własną pułapkę kolego, tzw. "strzał w kolano", bo szczegóły tej interwencji znam doskonale, więc nie osądzam nikogo bezpodstawnie. Ten wędkarz jest kłu so wni kiem, czy Tobie to pasuje, czy nie. A mnie zdarzyło sie wiele razy różnych rzeczy zapomnieć i wiele razy za to musiałem słono zapłacić, równiez finansowo.
Zaraz się okaże że Maciek sam tą trzecią wędkę podrzucił ;))))
Zaraz się okaże że Maciek sam tą trzecią wędkę podrzucił ;))))
Mało tego! Zażądałem łapówki, kluczyków od auta, umowy kupna sprzedaży jego chaty i na koniec go zastrzeliłem podczas "próby ucieczki" i myślałem, że sięga po broń za pazuchę.
Wiem dokładnie co napisałem. Nic nie mam do składek bo zdaje sobie sprawę, że to wszystko jakoś musi się utrzymać. Ale mandaty to troszkę "zajebiste" rzucili w tym roku. Uważam, że jeśli wędkarz zapomniał dokumentów a ma wszystko opłacone to powienien być jakiś czas na wyjaśnienie sprawy a nie od razu mandaty(taki mandat to 20 % mojej pensji). A panowie którzy nie posiadają zezwoleń od razu przed sąd.
Wypełnianie rejestrów to tez przegięcie, owszem zajadę nad wodę, złapie coś to wtedy powinno się wypisywać (nie mówię, że tak robię). Niby szanujemy przyrodę, ale papier nie bierze się z księżyca. Gdybym chciał zawsze wpisywać moje małe wypady po pracy to co miesiąc musiałbym jechać po nowy rejestr.
Kolego Jędrula rozumiem, że z mojej wypowiedzi wyłonił się typowy obraz POLAKA ale ile jeszcze można znieść tego co się dzieje dookoła. Kiedyś nerwy puszczają...
Pozdrawiam
A ktoś tu napisał że mandat jest odpowiedni, lub za niski ???Ja też uważam że jest za wysoki, ale próbuje wyjaśnić dlaczego PSR zabezpiecza sprzę delikwenta bez karty. No ale ktoś już zrzucił dyskusję na inny tor i teraz wszyscy to ku... i złodzieje. ;) Nasze - Polskie ;))
Cześć
Ja wiem, że dokumenty trzeba mieć i posiadać.
Prawdą też jest to, że jak zapomnimy zanęty, robali czy wędki itp to zrobimy wszystko aby łowić. Powrót do domu lub wycieczka po drodze do sklepu. Jedno pytanie: czy Karolina zapomniała tych dokumentów a była pewna, że je ma przy sobie czy już jadąc na ryby wiedziała, że zostały w domu ?
Fakt, że czy tak czy tak pozostaje bez znaczenia dla PSR. Ale ten pierwszy przypadek można zrozumieć. "Zawsze były w saszetce i myślałem, że tam wciąż są".
Nie wiem co sadzić na ten temat. Faktem jest, że "za nie manie przy sobie prawa jazdy" ale po udowodnieniu posiadania dokumentu grozi nam 50zł beż żadnych innych konsekwencji.
Ta sytuacja ( Karoliny ) to strzelanie z działa do muchy. Nie wiem co ja bym zrobił w takiej sytuacji. Przecież strażnik też człowiek :-) Wiem, że nikt nie ma napisane na czole wędkarz lub kłusol ale do licha jak nie udowodni się komuś winy to należy przyjąć, że jest NIEWINNY !
Można spisać dane z prawa jazdy, dowodu osobistego. Umówić się, że w ciągu trzech dni ( na przykład ) dostarczę pocztą lub mailem skany właściwych dokumentów. Musowo od razu tak działać?
Dla mnie jest to niepojęte i niesprawiedliwe.
A wszystko to służy no właśnie komu lub czemu? Chyba ochronie wód ale przed kim? Maciek i Koledzy z SSR ( A może czyta to i Robert Kucyk ) z całym szacunkiem dla Was ale ta ustawa pełna sprzeczności, niedomówień to jeden wielki pisany na kolanie bubel. Brak wykładni w wielu wypadkach np sławny wypychacz he he lub podrywka którą można używać a nikt nie wie jak ma wyglądąć bo nie ma definicji.
A fakt, że PSR nie może zweryfikować przez telefon czy inne radio moich danych wędkarskich to nie tłumaczenie. Jeśli oni czegoś nie mogą to i ja czasem mam prawo o czymś zapomnieć co nie świadczy, że jestem kłusownikiem.
Janusz JKarp
Wiem dokładnie co napisałem. Nic nie mam do składek bo zdaje sobie sprawę, że to wszystko jakoś musi się utrzymać. Ale mandaty to troszkę "zajebiste" rzucili w tym roku. Uważam, że jeśli wędkarz zapomniał dokumentów a ma wszystko opłacone to powienien być jakiś czas na wyjaśnienie sprawy a nie od razu mandaty(taki mandat to 20 % mojej pensji). A panowie którzy nie posiadają zezwoleń od razu przed sąd.
Wypełnianie rejestrów to tez przegięcie, owszem zajadę nad wodę, złapie coś to wtedy powinno się wypisywać (nie mówię, że tak robię). Niby szanujemy przyrodę, ale papier nie bierze się z księżyca. Gdybym chciał zawsze wpisywać moje małe wypady po pracy to co miesiąc musiałbym jechać po nowy rejestr.
Kolego Jędrula rozumiem, że z mojej wypowiedzi wyłonił się typowy obraz POLAKA ale ile jeszcze można znieść tego co się dzieje dookoła. Kiedyś nerwy puszczają...
Pozdrawiam
No jeeeeeest w tym część prawdy , masz rację ale niestety musimy się dostosować i jak to mówi Ferdek Kiepski ""....niema , że nie "" :)
MODERATOR
I jak zwykle cygan zawinił a konia powiesili, ktoś tworzy ustawy i regulaminy, a za ich błędy, niedorzeczność i merytoryczne klocki, odpowiada główą strażnik i policjant. A co taki może? Nastawić drugi policzek. Typowe.
Cześć
Ja wiem, że dokumenty trzeba mieć i posiadać.
Prawdą też jest to, że jak zapomnimy zanęty, robali czy wędki itp to zrobimy wszystko aby łowić. Powrót do domu lub wycieczka po drodze do sklepu. Jedno pytanie: czy Karolina zapomniała tych dokumentów a była pewna, że je ma przy sobie czy już jadąc na ryby wiedziała, że zostały w domu ?
Fakt, że czy tak czy tak pozostaje bez znaczenia dla PSR. Ale ten pierwszy przypadek można zrozumieć. "Zawsze były w saszetce i myślałem, że tam wciąż są".
Nie wiem co sadzić na ten temat. Faktem jest, że "za nie manie przy sobie prawa jazdy" ale po udowodnieniu posiadania dokumentu grozi nam 50zł beż żadnych innych konsekwencji.
Ta sytuacja ( Karoliny ) to strzelanie z działa do muchy. Nie wiem co ja bym zrobił w takiej sytuacji. Przecież strażnik też człowiek :-) Wiem, że nikt nie ma napisane na czole wędkarz lub kłusol ale do licha jak nie udowodni się komuś winy to należy przyjąć, że jest NIEWINNY !
Można spisać dane z prawa jazdy, dowodu osobistego. Umówić się, że w ciągu trzech dni ( na przykład ) dostarczę pocztą lub mailem skany właściwych dokumentów. Musowo od razu tak działać?
Dla mnie jest to niepojęte i niesprawiedliwe.
A wszystko to służy no właśnie komu lub czemu? Chyba ochronie wód ale przed kim? Maciek i Koledzy z SSR ( A może czyta to i Robert Kucyk ) z całym szacunkiem dla Was ale ta ustawa pełna sprzeczności, niedomówień to jeden wielki pisany na kolanie bubel. Brak wykładni w wielu wypadkach np sławny wypychacz he he lub podrywka którą można używać a nikt nie wie jak ma wyglądąć bo nie ma definicji.
A fakt, że PSR nie może zweryfikować przez telefon czy inne radio moich danych wędkarskich to nie tłumaczenie. Jeśli oni czegoś nie mogą to i ja czasem mam prawo o czymś zapomnieć co nie świadczy, że jestem kłusownikiem.
Janusz JKarp
Cześć Januszu. Jako że wplątałem się już wcześniej w dyskusję, postaram się odpowiedzieć. Moim pierwszym pytaniem jakie się nasuwało było to czy:Nie miałem karty, bo zapomniałem i nie wiedziałem o tym, czy też zapomniałem ale zaryzykowałem ? czyli takie jak Twoje.Ale drugie pytanie było takie: Czy w ogóle takie dokumenty posiada ?Ponieważ opis sytuacji jest skąpy i nie podano, nie można oceniać jej po względem etyki.Jedyne co próbujemy wytłumaczyć, to to dlaczego sprzęt jest zabezpieczany.Myślę że nikt tu nie osądza koleżanki/kolegi ( bo już nie wiem ), a jedynie sytuację.A ustawa, jak to ustawa, nie sprecyzowana i dziurawa.pozdrawiam Jarek
Jak pojedzie ktoś na ryby i zdarzy sie mu zapomnieć przynęt, to na głowie stanie, zesra się, będzie kombinował na wszystkie strony, łącznie z powrotem do domu po nie, aż je zdobędzie żeby łowić. A jak głupie papierki zostaną w chacie, to już lagę położył. Potem zdziwko na twarzy i nogi z waty jak strażnik powie magiczną formułkę- ...Płaci Pan mandat karny w wysokości 200 zł i zabezpieczamy Pański sprzęt do wyjaśnienia i czasu uregulowania kary. Ma Pan na to 7 dni. Może Pan odmówic przyjęcia mandatu, wtedy także zabezpieczamy sprzęt, oraz kierujemy sprawę do Sądu Rejonowego o rozpatrzenie wniosku o ukaranie, przy czym Sąd morze orzec karę wyższą i przepadek sprzętu. Proszę wybierać...... A taki jeszcze sobie pogarsza często swoja sytuację wyzwiskami, obrażaniem funkcjonariusza, co ten skrzętnie notuje i przekazuje Sądowi. I dupa zbita w Sądzie.
Nie trzeba było tak od razu :>)) - tak pięknie zacytowałeś tę formułkę, że z dużym prawdopodobieństwem moge przypuszczć, że sam jesteś takim strażnikiem, który z dużą przyjemnością gnoi innych wędkarzy.
A co do Twojego "zesra się" ktoś jak zapomni przynęt, to jesteś w błędzie - zdażyło mi się zapomnieć przynęt i jakoś się nie "zesrałem"
Pozdrawiam
Nie trzeba było tak od razu :>)) - tak pięknie zacytowałeś tę formułkę, że z dużym prawdopodobieństwem moge przypuszczć, że sam jesteś takim strażnikiem, który z dużą przyjemnością gnoi innych wędkarzy.
A co do Twojego "zesra się" ktoś jak zapomni przynęt, to jesteś w błędzie - zdażyło mi się zapomnieć przynęt i jakoś się nie "zesrałem"
Pozdrawiam
A kto Ci bronił przeczytać ten post? Był już zanim Ty się włączyłeś do dyskusji. Gnoi wędkarzy? Tak się składa (ale skąd taki ktoś, kto ma gdzieś przepisy i prawo, może to wiedzieć), że SSR ma na tyle niskie kompetencje, że o żadny "gnojeniu" wędkarzy nie może być mowy, nawet gdybym bardzo tego chciał, choć daleki jestem od utrudniania życia swoim kolegom. Stosuję zawsze dewizę- "Nie bij, przetłumacz....", a w beznadziejnych przypadkach postepuję poprostu regulaminowo i zgodnie z prawem oraz w granicach swoich obowiązków. Wiesz co to jest "niedopełnienie obowiązków służbowych", albo przekraczanie ich? Wątpię.
Witam, własnie 3 tygodnnie temu zostałem ofiarą tego beznadziejnego przepisu, w czrnowie nad narwia zostałem skontrolowany przez policje i zabrano mi wedke z kołowrotkiem warta jakies 700 zł naszczescie chwile wczesniej zwinolem drugoa wedke. W momencie kontroli łowiłem na jeda i normalnie sprawa przesłuchanie konfiskata, nastepny przykład na bezmyslnosc i brak wykształcenia naszych ustawodawców to chore i beznadziejne czekam teraz na wyrok sądu a ze sprzętem moge sie najprawdopodobniej porzegnać.
Jeśli ktś coś wie więcej na ten temat to proszę o jakiś znak.
Pozdrawiam.
Hmm - Myszka 86 zdaje się, że troche "przeinaczyłeś" fakty, bo jak się okazuje, sprzęt NIE PRZEPADA a tylko jest zatrzymany do czasu uiszczenia kary (mandatu lub grzywny) a to diametralnie zmienia postać rzeczy i cała ta dyskusja okazała się troche "po kiju" czyli zbędna.
Choć z drugiej strony przyniosła jedną wymierną korzyść - dzięki niej wiem, że Mastiff to zakamuflowany UBek, który kradnie boga ducha winnym wędkarzom samochody, strzela z wielkanocnego pistoletu na wode do innych i pech chciał, że nieszczęśliwie strzelił sobie w kolano - współczuje, ale jak to mówią "nosił wilk razy kilka - ponieśli i wilka" :>)))
A tak naprawdę to mam nauczkę, żeby nie brać za bardzo na wiarę tego co piszą inni, tylko sprawdzić samemu "z czym to się je"
Pozdrawiam
I jak zwykle cygan zawinił a konia powiesili, ktoś tworzy ustawy i regulaminy, a za ich błędy, niedorzeczność i merytoryczne klocki, odpowiada główą strażnik i policjant. A co taki może? Nastawić drugi policzek. Typowe.
Cześć
Maciek ja nie podważam zachowania Strażnika. Ja tylko grzecznie pytam czy to nie jest strzelanie z działa do muchy :-)
Prawo jest prawo ale sam wiesz a myślę, że jesteś Gość bardzo inteligentny i masz duże poczucie humoru ( i wcale Ci niczego nie liżę he he ) , że wiele rzeczy zapisanych w tej ustawie kupy się nie trzyma.
Wrócę do wypychacza. Już kiedyś zapytałem czy to może być zwykły patyczek. Ty chyba powiedziałeś, że może. Ale co na to PSR?
@Jarek
Masz rację. Te pytania o posiadanie aktualnych dokumentów jakoś pozostaje bez odpowiedzi.
@Jurek
Tak Maciek jest strażnikiem SSR.
Janusz JKarp
Witam, własnie 3 tygodnnie temu zostałem ofiarą tego beznadziejnego przepisu, w czrnowie nad narwia zostałem skontrolowany przez policje i zabrano mi wedke z kołowrotkiem warta jakies 700 zł naszczescie chwile wczesniej zwinolem drugoa wedke. W momencie kontroli łowiłem na jeda i normalnie sprawa przesłuchanie konfiskata, nastepny przykład na bezmyslnosc i brak wykształcenia naszych ustawodawców to chore i beznadziejne czekam teraz na wyrok sądu a ze sprzętem moge sie najprawdopodobniej porzegnać.
Jeśli ktś coś wie więcej na ten temat to proszę o jakiś znak.
Pozdrawiam.
Hmm - Myszka 86 zdaje się, że troche "przeinaczyłeś" fakty, bo jak się okazuje, sprzęt NIE PRZEPADA a tylko jest zatrzymany do czasu uiszczenia kary (mandatu lub grzywny) a to diametralnie zmienia postać rzeczy i cała ta dyskusja okazała się troche "po kiju" czyli zbędna.
Choć z drugiej strony przyniosła jedną wymierną korzyść - dzięki niej wiem, że Mastiff to zakamuflowany UBek, który kradnie boga ducha winnym wędkarzom samochody, strzela z wielkanocnego pistoletu na wode do innych i pech chciał, że nieszczęśliwie strzelił sobie w kolano - współczuje, ale jak to mówią "nosił wilk razy kilka - ponieśli i wilka" :>)))
A tak naprawdę to mam nauczkę, żeby nie brać za bardzo na wiarę tego co piszą inni, tylko sprawdzić samemu "z czym to się je"
Pozdrawiam
Koleś, hamuj ty ze słowami! UB-eka to szukaj sobie w rodzinie chłopcze! A lekcje czytania ze zrozumieniem tekstu, tez widzę by ci się przydały, tak jak kultury wypowiedzi. Choć rozmowa z tobą jako anonimem, (może byłym ORMO-wcem, może UB-ekiem, może kłusownikiem bez twarzy) jest dość dla mnie uwłaczająca. Po raz kolejny strzeliłeś sobie w kolano swoją yntelygentną wypowiedzią.
"Zapomniał" dokumentów, ale trzech wędek nie zapomniał rozłożyć i na nie łowić. Wędkarz ze sklerozą, czy kłusownik?
Hmmm - nie myślałeś może, żeby w niedziele tak przy okazji i Ciebie na ołtarze wynieśli?? bo Twoja świętość przebija z każdego Twojego postu!
Nigdy nic źle nie robisz, nigdy nie zapominasz dokumentów a teraz na podstawie jednego kiepskiego zdjęcia w cudony sposób osądziłeś, że to kłusownik ! bo widzisz trzy wędki
Ale trzech potencjalnych wędkaży (+ 2 policjantów) już nie zauważyłeś? i wtedy "przypadnie" po 1 wędce na twarz i nici z Twojego "kłusownika"
Troche więcej pokory w osądzaniu innych, gdyż jak powiedziano (tym razem w czystym Hebrajkim) "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" :>))
Pozdrawiam
Tak się durnowato składa, że autorem zdjęcia jestem JAAAA! Więc domysły sobie odpuść! Trochę więcej pokory w osadzaniu innych, DOKŁADNIE! Chyba wpadłeś we własną pułapkę kolego, tzw. "strzał w kolano", bo szczegóły tej interwencji znam doskonale, więc nie osądzam nikogo bezpodstawnie. Ten wędkarz jest kłu so wni kiem, czy Tobie to pasuje, czy nie. A mnie zdarzyło sie wiele razy różnych rzeczy zapomnieć i wiele razy za to musiałem słono zapłacić, równiez finansowo.
Zaraz się okaże że Maciek sam tą trzecią wędkę podrzucił ;))))
A wisz, że na to bym nie wpadł ? :>)))
Skoro ukradł kluczyki, zastrzelił kierowce to i trzecią wędkę mógł podrzucić, żeby mu ładne zdjęcie wyszło - tylko chyba ze statywu robił, bo na zdjęciu stoi tyłem i niewiele więcej poza tym napisem na plecach nie widać :>))
Pozdrawiam
Maciek ja nie podważam zachowania Strażnika. Ja tylko grzecznie pytam czy to nie jest strzelanie z działa do muchy :-)
Prawo jest prawo ale sam wiesz a myślę, że jesteś Gość bardzo inteligentny i masz duże poczucie humoru ( i wcale Ci niczego nie liżę he he ) , że wiele rzeczy zapisanych w tej ustawie kupy się nie trzyma.
Wrócę do wypychacza. Już kiedyś zapytałem czy to może być zwykły patyczek. Ty chyba powiedziałeś, że może. Ale co na to PSR?
Powienieneś posiadać przyrząd/narzędzie do wypychanie rybom haczyków. Jeśli będziesz posiadał "patyczek" zwykły, lecz oczywiście przystosowany do wyciągania/wypychania haczyków, nieraniący ryb, to jest wszystko ok i PSR nie podważy Twojego "wypychacza". Logicznym jest, że jeśli przy nich podniesiesz z ziemi pierwszy lepszy kij, czy brudną gałązkę i bedziesz im wmawiał, że to jest Twój przyrząd do haczyków, to zdajesz sam sobie sprawę z tego, że przeginasz. Nigdzie nie jest określony kształt czy materiał z jakiego powinien być wykonany wypychacz, więc ja nie widzę tu problemu w jakiejkolwiek mylnej interpretacji. A te ustawy nie są jedynymi nadającymi się do pomieszczenia ze spłuczką, ale są i musimy je "przełykać".
Witam, własnie 3 tygodnnie temu zostałem ofiarą tego beznadziejnego przepisu, w czrnowie nad narwia zostałem skontrolowany przez policje i zabrano mi wedke z kołowrotkiem warta jakies 700 zł naszczescie chwile wczesniej zwinolem drugoa wedke. W momencie kontroli łowiłem na jeda i normalnie sprawa przesłuchanie konfiskata, nastepny przykład na bezmyslnosc i brak wykształcenia naszych ustawodawców to chore i beznadziejne czekam teraz na wyrok sądu a ze sprzętem moge sie najprawdopodobniej porzegnać.
Jeśli ktś coś wie więcej na ten temat to proszę o jakiś znak.
Pozdrawiam.
Hmm - Myszka 86 zdaje się, że troche "przeinaczyłeś" fakty, bo jak się okazuje, sprzęt NIE PRZEPADA a tylko jest zatrzymany do czasu uiszczenia kary (mandatu lub grzywny) a to diametralnie zmienia postać rzeczy i cała ta dyskusja okazała się troche "po kiju" czyli zbędna.
Choć z drugiej strony przyniosła jedną wymierną korzyść - dzięki niej wiem, że Mastiff to zakamuflowany UBek, który kradnie boga ducha winnym wędkarzom samochody, strzela z wielkanocnego pistoletu na wode do innych i pech chciał, że nieszczęśliwie strzelił sobie w kolano - współczuje, ale jak to mówią "nosił wilk razy kilka - ponieśli i wilka" :>)))
A tak naprawdę to mam nauczkę, żeby nie brać za bardzo na wiarę tego co piszą inni, tylko sprawdzić samemu "z czym to się je"
Pozdrawiam
Koleś, hamuj ty ze słowami! UB-eka to szukaj sobie w rodzinie chłopcze! A lekcje czytania ze zrozumieniem tekstu, tez widzę by ci się przydały, tak jak kultury wypowiedzi. Choć rozmowa z tobą jako anonimem, (może byłym ORMO-wcem, może UB-ekiem, może kłusownikiem bez twarzy) jest dość dla mnie uwłaczająca. Po raz kolejny strzeliłeś sobie w kolano swoją yntelygentną wypowiedzią.
Ot co - czytanie ze zrozumieniem - tego się naucz, po drugie, jak chcesz sobie z "chłopcem" pogadać to przed lusterkiem stań - a po trzecie, nikt Ci "Ojcze" nie każe ze mną rozmawiać, tym bardziej, jeżeli Ci to "Uwłacza"
A o "kulturze wypowiedzi" rzeczywiście nie masz pojęcia, że o "ynteligencji" nie wspomnę.
Witam, własnie 3 tygodnnie temu zostałem ofiarą tego beznadziejnego przepisu, w czrnowie nad narwia zostałem skontrolowany przez policje i zabrano mi wedke z kołowrotkiem warta jakies 700 zł naszczescie chwile wczesniej zwinolem drugoa wedke. W momencie kontroli łowiłem na jeda i normalnie sprawa przesłuchanie konfiskata, nastepny przykład na bezmyslnosc i brak wykształcenia naszych ustawodawców to chore i beznadziejne czekam teraz na wyrok sądu a ze sprzętem moge sie najprawdopodobniej porzegnać.
Jeśli ktś coś wie więcej na ten temat to proszę o jakiś znak.
Pozdrawiam.
Hmm - Myszka 86 zdaje się, że troche "przeinaczyłeś" fakty, bo jak się okazuje, sprzęt NIE PRZEPADA a tylko jest zatrzymany do czasu uiszczenia kary (mandatu lub grzywny) a to diametralnie zmienia postać rzeczy i cała ta dyskusja okazała się troche "po kiju" czyli zbędna.
Choć z drugiej strony przyniosła jedną wymierną korzyść - dzięki niej wiem, że Mastiff to zakamuflowany UBek, który kradnie boga ducha winnym wędkarzom samochody, strzela z wielkanocnego pistoletu na wode do innych i pech chciał, że nieszczęśliwie strzelił sobie w kolano - współczuje, ale jak to mówią "nosił wilk razy kilka - ponieśli i wilka" :>)))
A tak naprawdę to mam nauczkę, żeby nie brać za bardzo na wiarę tego co piszą inni, tylko sprawdzić samemu "z czym to się je"
Pozdrawiam
Koleś, hamuj ty ze słowami! UB-eka to szukaj sobie w rodzinie chłopcze! A lekcje czytania ze zrozumieniem tekstu, tez widzę by ci się przydały, tak jak kultury wypowiedzi. Choć rozmowa z tobą jako anonimem, (może byłym ORMO-wcem, może UB-ekiem, może kłusownikiem bez twarzy) jest dość dla mnie uwłaczająca. Po raz kolejny strzeliłeś sobie w kolano swoją yntelygentną wypowiedzią.
Ot co - czytanie ze zrozumieniem - tego się naucz, po drugie, jak chcesz sobie z "chłopcem" pogadać to przed lusterkiem stań - a po trzecie, nikt Ci "Ojcze" nie każe ze mną rozmawiać, tym bardziej, jeżeli Ci to "Uwłacza"
A o "kulturze wypowiedzi" rzeczywiście nie masz pojęcia, że o "ynteligencji" nie wspomnę.
:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
oj boys przestańcie sie kłócić
Reasumując całą rozmowe, moim zdaniem niestety wszyscy straznicy, policjanci, urzędasy itd. w Polsce są postrzegani jako łapówkarze, ludzie którze chcąudupic innych czepiając sie gówien i trzymając sie naszego popieprzonego prawa. Bardzo czesto o tym sie słyszy. Napewno nie zostały te rzeczy wyssane z palce. Zanim zmieni sie postrzeganie tych ludzi troche czasu jednak musi minąć. No ale niestety sami sobie na to zasługują, nie mówie wszyscy, bo są ludzie z połowania (wydaje mi się ze z Mastiffem można byłoby sie normalnie dogadac). Tak jak polacy za granicą są postrzegani jak pijacy i złodzieje, tak samo jest ze straznikami , takie to już myslenie
Cześć
Maciek i sam widzisz, że "patyczek" może być dostosowany lub też nie :-)
Tylko po czym to poznać:-)
Ładnie obrobiony, nie kaleczący rybich pyszczków :-) ?
A może metalowy ? Brak definicji :-)
Mam wrażenie, że jakiś producent wypychaczy będąc mądrym powinien zalobbować ( od lobby ) i opatentować swój wypychacz jak ten regulaminowy :-) Po czym okaże się, że kosztuje 20zł ! :-)
Bywaj zdrów Maciek:-)
Po jutrze zasiadka i piiiiiiiiiiiiiiii mam nadzieję :-)
Janusz JKarp
Cześć
Maciek i sam widzisz, że "patyczek" może być dostosowany lub też nie :-)
Tylko po czym to poznać:-)
Ładnie obrobiony, nie kaleczący rybich pyszczków :-) ?
A może metalowy ? Brak definicji :-)
Mam wrażenie, że jakiś producent wypychaczy będąc mądrym powinien zalobbować ( od lobby ) i opatentować swój wypychacz jak ten regulaminowy :-) Po czym okaże się, że kosztuje 20zł ! :-)
Bywaj zdrów Maciek:-)
Po jutrze zasiadka i piiiiiiiiiiiiiiii mam nadzieję :-)
Janusz JKarp
I może dlatego nie określono konkretnego narzędzia do wypychania.
Boże co wy z tymi mandatami czy nikt nie umie czytać może strażnikom SSR jeszcze nie wbił nikt do głowy ze za brak dokumentów w tej chwili nie ma mandatów i ta ustawa (jeszcze zależy jak podejdzie sąd) nie przewiduje oddania sprzętu, w tym momencie nawet policja jak się stawie nie może wlepić mandatu, gdyby były mandaty to nie było by tej dyskusji kolega MASFit jest widzę jeszcze nie dokońca poinformowany i ciągle klepie o MANDATACH. Nawet jak się stawię z dokumentami to nic nie da. Podczas kontroli od razu dostałem wezwanie na komendę.
Moandat OK, konfiskata do wyjaśnienia ok, ale nie sąd grodzki i konfiskata sprzętu-czy oddadzą to zależy tylko od sądu ja łowię ryby od 6 roku życia czyli od 87 rojku mam uprawnienia.
Beznadzieja i bllelelele mandaty.
nie ma zadnych 7 dni, sąd i konfiskata sprzetu który najprawdopodobniej przepada.
Ryb coraz mniej łowisk też a tylko papierki i papierki i k.......a kasa za składni dla pierdzących w stołki a nie na zarybianie. Fakt na paierze to wszystko ładnie wygląda.
Cześć
Maciek czyli czekamy na ten "regulaminowy" :-)
A wracając do tematu czy nie uważasz, że każdego kto nie posiada dokumentów aktualnych uprawniających do amatorskiego połowu ryb traktuje się z góry jako tego złego?
Janusz JKarp
Po co ja mam się wypowiadać, skoro szary wędkarz wie lepiej jakie kary i za co obowiązują, jakie mandaty kto wystawia, ile dni jest na stawienie się i wyjasnienie, kiedy jest wystawiany wniosek o skierowanie sprawy do Sądu, jak i kto zabezpiecza sprzęt..... No po co mam dyskutować z kimś, kto dostał karę i próbuje się wybielić pisząc te bzdury. Słowa na słowa..... Bezsens więc.
oczywiście , ale przwda jest taka, że najlepiej karać wędkarza za brak dokumentów czy wypychacza lub za trzecią wędkę, nikt nie karze i nie kontroluje np. rybaków którzy stawiają sieci na tarle np. lina czy innej ryby, niszczą tarliska i nie przestrzegają limitów które tez mają, powinni też zarybiac czego nie robia. A tym bardzie nie kontroluje sie "towarzystwa wzajemnej adoracji" strażników policjantów, na tych ludzi nie ma kary. Wędkarz który łowi na 3 wędkę nie spowoduje takiego spustoszenia jak taki rybak.
Po co ja mam się wypowiadać, skoro szary wędkarz wie lepiej jakie kary i za co obowiązują, jakie mandaty kto wystawia, ile dni jest na stawienie się i wyjasnienie, kiedy jest wystawiany wniosek o skierowanie sprawy do Sądu, jak i kto zabezpiecza sprzęt..... No po co mam dyskutować z kimś, kto dostał karę i próbuje się wybielić pisząc te bzdury. Słowa na słowa..... Bezsens więc.
Cześć
No i jak Koleżanko masz te aktualne uprawnienia czy nie ?
Odpowiedz jasno a najlepiej poprzyj to skanem dokumentów.
Janusz JKarp
nie zabespieczony tylko zarekwirowany i nie ma zadnego wyjasnienia tylko sąd i w paierach jesteś karany oprócz tego grzywna , a sprzęt albo oddadzą albo nie radze przeczytać ustawe chyba na pierwszej stronie jet artykół 27a ust1
Boże co wy z tymi mandatami czy nikt nie umie czytać może strażnikom SSR jeszcze nie wbił nikt do głowy ze za brak dokumentów w tej chwili nie ma mandatów i ta ustawa (jeszcze zależy jak podejdzie sąd) nie przewiduje oddania sprzętu, w tym momencie nawet policja jak się stawie nie może wlepić mandatu, gdyby były mandaty to nie było by tej dyskusji kolega MASFit jest widzę jeszcze nie dokońca poinformowany i ciągle klepie o MANDATACH. Nawet jak się stawię z dokumentami to nic nie da. Podczas kontroli od razu dostałem wezwanie na komendę.
Moandat OK, konfiskata do wyjaśnienia ok, ale nie sąd grodzki i konfiskata sprzętu-czy oddadzą to zależy tylko od sądu ja łowię ryby od 6 roku życia czyli od 87 rojku mam uprawnienia.
Beznadzieja i bllelelele mandaty.
Radzę się jednak doinformować. Po pierwsze SSR nigdy nie wystawiało mandatów i nie wystawia, a po drugie nie Grodzki, tylko Rejonowy Sąd, po trzecie to chyba logiczne, że jesli dojdzie do sprawy sądowej, to juz Sąd decyduje o wszystkim i czy sprzęt przepada, czy zostaje zwrócony, w zależności od rozmiaru przewinienia, po czwarte, to, że masz uprawnienia od 87 roku o niczym pozytywnym u Ciebie nie świadczy, a jedynie o tym, że jeszcze się musisz troszkę pouczyć, jak każdy zresztą wędkarz z nawet dużo większym stażem niż Ty, bo jak widzę jeszcze tej wiedzy potrzebujesz, przynajmniej w kwestii RAPR i kompetencji poszczególnych służb kontrolnych. Po piąte, módl się na drugi raz, aby kontrolowała Cię jednak SSR , bo wtedy konsekwencje poniesiesz mniejsze, choć w tym wypadku sprzęt równiez będzie zabezpieczony i przekazany do Okręgu lub prosto do PSR, a wtedy masz 7 dni na wyjaśnienia z nimi. Ja łowię dużo dłużej niż Ty i jestem z przepisami, prawem wędkarskim, po troszę karnym i RAPR, na bieżąco, a i tak nadal wielu rzeczy się nadal uczę, co Tobie radzę to w większym stopniu.
nie zabespieczony tylko zarekwirowany i nie ma zadnego wyjasnienia tylko sąd i w paierach jesteś karany oprócz tego grzywna , a sprzęt albo oddadzą albo nie radze przeczytać ustawe chyba na pierwszej stronie jet artykół 27a ust1
Za bez pie czo ny...... W papierach, to karany jesteś po uprawomocnieniu się wyroku. I właśnie to napisałem, że sprzęt Sąd zwróci, lub zasądzi jego przepadek w zależności od rozmiaru czynu jakiego się dopuściłeś. A widzę, że tu nie tylko wszystko oparło się na braku dokumentów.
Proszę bardzo, są zezwolenia na jezioro sa skaładki opłacone jest karta pozwolenie. Był czas ze nie opłacałem - takie życie ale od 2008 znowu zaczołem i tam gdzie ławie tam opłacam.
pozwolenie
Proszę bardzo, są zezwolenia na jezioro sa skaładki opłacone jest karta pozwolenie. Był czas ze nie opłacałem - takie życie ale od 2008 znowu zaczołem i tam gdzie ławie tam opłacam.
Tam gdzie łowisz, tam opłacasz???? W jakim sensie? W sensie łowiska, czy innego Okręgu?
Tam gdzie łowie tam opłacam
w sęsie łowiska jak łowiłem tylko na jeziorze to opłacałem tam a jak zaczołem znowu jeździc na rzeki to opłacam skłądki w PZW.
Proszę bardzo, są zezwolenia na jezioro sa skaładki opłacone jest karta pozwolenie. Był czas ze nie opłacałem - takie życie ale od 2008 znowu zaczołem i tam gdzie ławie tam opłacam.
Tam gdzie łowisz, tam opłacasz???? W jakim sensie? W sensie łowiska, czy innego Okręgu?
MYSZKA86 w sęsie łowiska jak łowiłem tylko na jeziorze to opłacałem tam a jak zaczołem znowu jeździc na rzeki to opłacam skłądki w PZW.
No każdy łowi tam, gdzie wnosi opłaty, logiczne. Niedawno jeden koleś na forum był święcie przekonany, że jak opłaca składki w kole w Szczecinie, to może łowić tylko na terenie Szczecina i na odcinku Odry nr 5 w tym mieście. Ty coś też chyba mylisz, albo nie potrafisz nam tego przekazać w dość zrozumiałej formie.
Powtórzę więc:
Radzę się jednak doinformować. Po pierwsze SSR nigdy nie wystawiało mandatów i nie wystawia, a po drugie nie Grodzki, tylko Rejonowy Sąd, po trzecie to chyba logiczne, że jesli dojdzie do sprawy sądowej, to juz Sąd decyduje o wszystkim i czy sprzęt przepada, czy zostaje zwrócony, w zależności od rozmiaru przewinienia, po czwarte, to, że masz uprawnienia od 87 roku o niczym pozytywnym u Ciebie nie świadczy, a jedynie o tym, że jeszcze się musisz troszkę pouczyć, jak każdy zresztą wędkarz z nawet dużo większym stażem niż Ty, bo jak widzę jeszcze tej wiedzy potrzebujesz, przynajmniej w kwestii RAPR i kompetencji poszczególnych służb kontrolnych. Po piąte, módl się na drugi raz, aby kontrolowała Cię jednak SSR , bo wtedy konsekwencje poniesiesz mniejsze, choć w tym wypadku sprzęt również będzie zabezpieczony i przekazany do Okręgu lub prosto do PSR, a wtedy masz 7 dni na wyjaśnienia z nimi. Ja łowię dużo dłużej niż Ty i jestem z przepisami, prawem wędkarskim, po troszę karnym i RAPR, na bieżąco, a i tak nadal wielu rzeczy się nadal uczę, bo ciągle wprowadza się nowości, co Tobie radzę to w dużo większym stopniu, tym bardziej, że miałeś przerwę w łowieniu i łowiłeś tylko na wybranym łowisku, nie w całym Okręgu.
Proszę bardzo, są zezwolenia na jezioro sa skaładki opłacone jest karta pozwolenie. Był czas ze nie opłacałem - takie życie ale od 2008 znowu zaczołem i tam gdzie ławie tam opłacam.
Tam gdzie łowisz, tam opłacasz???? W jakim sensie? W sensie łowiska, czy innego Okręgu?
MYSZKA86 w sęsie łowiska jak łowiłem tylko na jeziorze to opłacałem tam a jak zaczołem znowu jeździc na rzeki to opłacam skłądki w PZW.
wystarczy spojrzeć na skan i sie nie mądrzyć
Powtórzę więc:
Radzę się jednak doinformować. Po pierwsze SSR nigdy nie wystawiało mandatów i nie wystawia, a po drugie nie Grodzki, tylko Rejonowy Sąd, po trzecie to chyba logiczne, że jesli dojdzie do sprawy sądowej, to juz Sąd decyduje o wszystkim i czy sprzęt przepada, czy zostaje zwrócony, w zależności od rozmiaru przewinienia, po czwarte, to, że masz uprawnienia od 87 roku o niczym pozytywnym u Ciebie nie świadczy, a jedynie o tym, że jeszcze się musisz troszkę pouczyć, jak każdy zresztą wędkarz z nawet dużo większym stażem niż Ty, bo jak widzę jeszcze tej wiedzy potrzebujesz, przynajmniej w kwestii RAPR i kompetencji poszczególnych służb kontrolnych. Po piąte, módl się na drugi raz, aby kontrolowała Cię jednak SSR , bo wtedy konsekwencje poniesiesz mniejsze, choć w tym wypadku sprzęt również będzie zabezpieczony i przekazany do Okręgu lub prosto do PSR, a wtedy masz 7 dni na wyjaśnienia z nimi. Ja łowię dużo dłużej niż Ty i jestem z przepisami, prawem wędkarskim, po troszę karnym i RAPR, na bieżąco, a i tak nadal wielu rzeczy się nadal uczę, bo ciągle wprowadza się nowości, co Tobie radzę to w dużo większym stopniu, tym bardziej, że miałeś przerwę w łowieniu i łowiłeś tylko na wybranym łowisku, nie w całym Okręgu.
Dojdzie do sprawy bo w tej chwili nie ma innej możliwości doinformować to się raczej musisz kolego TY bo widzę ze coś tłumaczyć twojej świętej io nigdy nie łamiącej żadnego prawa osobie to jak grochem o ściane. Więc trochę radzę poczytac i najlepiej kupić WW. lub udać na jakieś korepetycje z tych przepisów.Ale co mają te dokumenty, do tematu? Przecież nie negowałem, że opłaciłeś składki człowieku. Madrujesz się Ty na temat procedur karnych przeprowadzanych przez Policję, Sądy i Straż w tej kwestii, oraz o kompetencje SSR.
Dojdzie do sprawy bo w tej chwili nie ma innej możliwości doinformować to się raczej musisz kolego TY bo widzę ze coś tłumaczyć twojej świętej io nigdy nie łamiącej żadnego prawa osobie to jak grochem o ściane. Więc trochę radzę poczytac i najlepiej kupić WW. lub udać na jakieś korepetycje z tych przepisów.
A gdzie napisałem, że NIE DOJDZIE do sprawy w Twoim przypadku? Zawiniłeś, to odpowiesz, proste jak świński ogon.
Ale co mają te dokumenty, do tematu? Przecież nie negowałem, że opłaciłeś składki człowieku. Madrujesz się Ty na temat procedur karnych przeprowadzanych przez Policję, Sądy i Straż w tej kwestii, oraz o kompetencje SSR.
Mądruje sie ale na temat prawa pop......o w naszym kraju, gdyby było ok to nie było by na ten temat w gazecie, że nie jest ok. i podobno jakiś tam minister od siedmiu boleści o tym wie i próbują coś z tym zrobić ale nie wiadomo kiedy, raczej od ministra nie masz większych kompetencji.
Ale co mają te dokumenty, do tematu? Przecież nie negowałem, że opłaciłeś składki człowieku. Madrujesz się Ty na temat procedur karnych przeprowadzanych przez Policję, Sądy i Straż w tej kwestii, oraz o kompetencje SSR.
z dokumentami to czytaj posty i nie wstawiłem ich na twoją prośbę
Ale co mają te dokumenty, do tematu? Przecież nie negowałem, że opłaciłeś składki człowieku. Madrujesz się Ty na temat procedur karnych przeprowadzanych przez Policję, Sądy i Straż w tej kwestii, oraz o kompetencje SSR.
Mądruje sie ale na temat prawa pop......o w naszym kraju, gdyby było ok to nie było by na ten temat w gazecie, że nie jest ok. i podobno jakiś tam minister od siedmiu boleści o tym wie i próbują coś z tym zrobić ale nie wiadomo kiedy, raczej od ministra nie masz większych kompetencji.
Dobrze, ja tez się nie zgadzam z wieloma przepisami, artykułami, zakazami, ale jeśli prawo przewiduje za to ponoszenie konsekwencji, to pochylam pokornie łeb i przyjmuję karę, bo tak stanowi prawo. Mogę klnąć i się wściekać, a i tak to nic nie da. Zawiniłem-odpowiadam. Poczytaj sobie prawo stanowe w niektórych stanach USA, to się dopiero złapiesz za łeb, albo prawo muzułmańskie, czy mahometańskie w krajach arabskich, czy choćby prawo karne Chińskiej Republiki Ludowej. Co kraj to obyczaj i tyle. Urodziłeś się w tym kraju i takie prawo musisz respektować. A jak nie, to bekniesz. No czego nie rozumiesz?