co panie i panowie myślicie o pomyśle rozwiązania PZW i powołania do życia nowego polskiego związku wędkarskiego. polskiego w rozumieniu ogólnokrajowy. zarządzanego przez pasjonatów tego sportu dla dobra obecnych i przyszłych wedkarzy?
A co Ty maniek-pc masz aspiracje zostać drugim Jezusem???? Cudów Ci się zachciało? Dobre...... a może powiesz jak chcesz ugryźć tą sprawę! Potrafisz się dobrać do postkomunistycznego betoniku????
stary niech sobie będzie. jeżeli przeważająca liczba wędkarzy przestała by płacić składki na pzw to panowie prezesi stracili by synektury i po faworach! zarejestrować nowy "pzw"-opłacamy tam składki i można działać!
na tym portalu napewno znajdzie się ktoś obeznany z prawnymi stronami takich działań. jeżeli jest wola dzialania i odpowiednia liczba ludzi(!)można wiele zdziałać. mamy demokracje
Jezusem?jak bym miał takie aspiracje to nie pisał bym wątków na forum ,a zajął bym się konkretami. ogólnie do szewskiej pasji doprowadza mnie to co sie dzieje w pzw. nie dość że pod szyldem polski kryje sie okregowy to na dodatek po zapłaceniu składki nie mogę w tym okręgu na wszystkich wodach łowić bo należą do innego okręgu z którym nie ma porozumienia...
musi być odpowiednio dużo ludzi. jak się chce iść na wojne trzeba mieć wojsko. może się okazać bowiem,że wszyscy narzekają a jak przyjdzie co do czego zalożymy sobie dwuosobowy związek:) trzeba sprawdzić prawne aspekty takich działań. nie jest proste wywalić takiego molocha z rynku.oni maja wody. najprościej byloby przeprowadzić zmiany przez wybory.ale kto chodzi na zebrania i wybory w kołach?olewamy to więc mamy co mamy dlatego zg pzw może być spokojny. koledzy-chcecie zmian?wybierzcie delegatów ,tórzy je przeprowadzą!
jestem całkowicie ZZZZZZ AAAAAAAAA MOŻE I TROCHĘ REGULAMIN ZMIENIĆ przynajmniej w niektórych kwestiach Napewno zaoszczędziłoby się też trochę naszych pieniędzy wydawanych na ADMINISTRACJĘ
właśnie-wody to jest problem. niestety nie wiem na jakich zasadach pzw ma te wody. część dzierżawi,ale czy ma własne nie wiem. szczerze mówiąc nigdy mnie to nie interesowało. ale koledzy może jedynym wyjściem są jednak wyboryprzecierz ktoś wybiera te"władze"? czemu nie my? pewnie dlatego,że nie głosujemy? przecierz pzw to my-więc my musimy zrobić porządek. to jest droga,żeby pzw był normalny,a nie jakieś breżniewy dożywotnie siedziały na twardej
jeżeli uda się gdzieś zdobyć wode można założyć stowarzyszenie wędkarskie i nie trzeba należeć do związku,ale jesteś zdany na ten akwen. nie każdemu to wystarcza.
Witam
Proszę Koledzy wpisać w Google "stowarzyszenie wędkarskie"
Zobaczycie ilu wędkarzy w Polsce nie tylko stuka w klawisze ale wypięła sie na PZW i pozakładała własne stowarzyszenia.
Pozdro
no dobra ale jak to jest ,że na zasadzie przetargu jakiś okręg dzierżawi rzekę nie w swoim okręgu. przecież to jakieś chore jest. skoro polski zwiazek dzierżawi wszystkie rzeki i t.d. dla kasy za składki za dane łowisko bo sie nachapać trzeba?kiedyś człowiek zapłacił składke i sienie martwił czy legalnie łowi, czy nie . co mi po stowarzyszeniu ,jak i tak będę ograniczony do jakiegoś jeziora, a co jak pojadę na urlop w góry?wedki mam zostawić w domu. ja chcę łowić w całej Polsce
No i tutaj się z Tobą zgodzę maniek-pc. Powinno być jak dawniej - płaciłem składkę na wody górskie i mogłem łowić dosłownie wszędzie. Po jaką cholerę porobili okręgi ? Bo to daje dużo więcej kasy - chcesz łapać w sąsiednim okręgu to im zapłać, itd. Mamy POLSKI związek to niech opłata obejmuje całą POLSKĘ !! Jak się pozbyć obecnego PZW? Niech się znajdzie jakaś mądra głowa na portalu i znajdzie jakiś aspekt prawny żeby unicestwić tą bandę , ja w to wchodzę !
Jak się nie mylę to PZW dzierżawi na określonych warunkach "swoje" wody od skarbu państwa. żeby się dobrać do du... ZG PZW i ukręcić łeb tej hydrze to trzeba by anulować akty dzierżawy, pewnie jakieś sprawy w sądzie załatwiać, ale wszystkiego można dokonać jak się ma pomysł i odpowiednio duże poparcie w narodzie. Niestety choćby cały portal się za tym opowiedział i walczył to jest to zaledwie garstka wędkarzy tego kraju. Wielu w podeszłym wieku ma to gdzieś, młodociani nie mają prawa głosu albo nie wiedzą o co w tym wszystkim chodzi. Byłoby ciężko, ot nasza rzeczywistość! PDK
Odpowiem pokrętnie, że poruszacie temat który śmierdzi. Właśnie na tym portalu siedą kapusie piszący donosy do kół na poszczególnych userów. Mnie niejednokrotnie atakowano tutaj za mój stosunek do władz zarówno państweowych, jak i terytorialnych, czy tez PZW. Niejednokrotnie pewne pnie i karierowicze, atakowali mnie sugerując, że nie mam prawa mieć wymagań i krytykować PZW za jego stwardnienie, bo nie działam w jego strukturach i mam sie wziąść za działalność, a nie narzekać i narzekać. Okręgi powstały i są. I będą, bo jest to fajna robota i mozna sobie ekonomicznie d u p s k a grzać za nasze pieniądze. Jeśli znajdzie się ktoś, kto da radę pociągnąć za sobą masę wędkarzy i zorganizuje ich, wtedy zmiany bedą możliwe. Na razie jednak, obalenie PZW jest pomysłem raczej z pogranicza fantasy. Nie macie pojęcia, o jakich kwotach tu mowa i o ilu miejscach "pracy" - cudzysłów celowy. Jeśli ktoś chce więcej wiedzieć o kapusiach na portalu, to chętnie udzielę informacji prywatnie. A MAMY TU DOWODY NA TEN FAKT. Tak że radzę uważać co się pisze.
grzegorzk75 i ghostmir ,oboje macie rację.Faktycznie żadko kto wie jakie kosmiczne pieniądze, idą w grze pod hasłem PZW,jednak mam wrażenie że pzw to kolos na glinianych nogach.dlaczego? otóż nie mając umiaru w swej pazerności doprowadzą do tego,że ludzie przestaną płacić,a co za tym idzie pomrą śmiercią naturalną. ludzie ,kto to wytrzyma jak nie długo będziemy płacić za każde łowisko oddzielnie. u mnie w okręgu jak bym chciał łowić wszędzie (pomijam resztę kraju)muszę wykupić licencje w dwóch okręgach i jeszcze dodatkowo na łowiska które należą do pzw ale kosztują oddzielnie. łącznie około 700 pln.weź teraz całą Polskę...
Mi to troszkę przypomina walkę z wiatrakami. Nie da się zmienić oblicza PZW bez rewolucji, a żeby jej dokonać trzeba było by zmienić mentalność WIĘKSZOŚCI Polskich wędkarzy, nie tylko osoby na wysokich szczeblach w PZW. Powiem szczerze, że nie wiem dokładnie jak to wygląda na samej górze, więc też powstrzymam się od osądów...
Byłem raptem na 2 edycjach zawodów organizowanych przez moje koło i nie mogę powiedzieć złego słowa.
bo kościół to większa świętość od Boga,a jeśli chodzi o wygrywanie to w mentalności polaków leży przypadłość taka , że wszystkim zainteresowanym musi się wody w dupę nalać ,żeby jednym głosem zaryczeć!
PROPONOWAŁBYM OGÓLNOKRAJOWE REFERENDUM ŻEBY POWOŁAĆ JEDNO KRAJOWE KOŁO NA ZASADZIE TAKIEJ ŻE MIEŚCIŁBY BY SIĘ TAM RÓWNIEŻ GŁÓWNY ZARZĄD A W POSZCZEGÓLNYCH WIĘKSZYCH MIEJSCOWOŚCIACH TYLKO SKARBNIKÓW I SPOŁECZNĄ STRAŻ BO PAŃSTWOWA RACZEJ NIE DAJE SOBIE RADY. WIEM ŻE TROCHĘ BY TO KOSZTOWAŁO ALE KAŻDY PRAWDZIWY SOLIDNY WĘDKARZ NA PEWNO BY SIĘ TROCHĘ DO TEGO DOŁOŻYŁ . TYLKO NIE MAM NA RAZIE POMYSŁU KTO BY SIĘ TYM MÓGŁ ZAJĄC????? MOŻE KTÓRYŚ Z BRACI WĘDKARZY MIAŁBY JAKIŚ POMYSŁ. POMYŚLMY O TYM NA PEWNO BY SIĘ OPŁACIŁO PO CO UTRZYMYWAĆ TAKĄ RZESZĘ LUDZI Z NASZYCH SKŁADEK SKORO SAMI MOGLIBYŚMY ROZWIĄZYWAĆ NASZE SPRAWY I NIE BYŁO BY PODZIAŁÓW NA OKRĘGI
mikser, ja też tak to widzę. utrzymujemy całą zgraję cwaniaków i nierobów. to jest tak ogromna rzesza ludzi że w pale się nie mieści.Każdy z nich chce dobrze zarobić, ale ma też syna ,zięcia ,córkę, brata i trzeba ich wkręcić do interesu. dlatego jest takie rozdrobnienie i opłaty obejmują coraz mniej .wszystko się pomnaża,żeby jak najwięcej zagarnąc.
Niestety Panowie, tak sie nie da. Nasze Państwo, to grajdołek dla wszelkiej maści urzędasów. Kiedyś próbowano walczyć z biurokracją i zlikwidowano powiaty, po kilku latach, mimo poniesionych kosztów, postanowiono powiaty przywrócić. Postanowiono zmniejszyć liczbe województw, i dobrze, ale w tym całym zamieszaniu ktoś zapomniał, że istnieją organizacje które mają swoje wojewódzkie oddziały. Dziś mamy przykład - PZW. Nikt z panów pie rdzi stołków, nie chce opuszczać ciepłego grajdołka. PYTAM, po jakiego ch... nam tyle okręgów? Nam po żadnego - ale panom pier dzi stołkom jednak po coś to potrzebne jest. Wszyscy wiemy po co. Nie da się z tym nic zrobić, tak samo jak ze skorumpowanymi ośrodkami pozyskiwania prawa jazdy, czyli egzaminów za gotówkę, skorumpowana policją, służbą zdrowia, chorym ZUSEM, przygłupami którzy siedzą na wiejskiej, debilami którzy zostali wybrani na europosłów, Zdrewniałą gospodarką, niska stopą życiową, bezrobociem..... etc etc. Wszyscy kombinuja na zachodzie, jak Polacy sobie radzą z kryzysem. Hmmmmm - a czy ja sobie mogę przypomnieć, kiedy to ja nie żyłem w kryzysie? MY JESTEŚMY NORMALNIE, GENETYCZNIE TAK UFORMOWANI. Wiadomo jak działa ewolucja - organizmy przystosowują sie do warunków w jakich żyją. No i my, Polacy, nie znamy innego zycia, jak tylko w kryzysie, a nasze organizmy sie uodporniły. Ja to nazywam "syndromem niemocy". Wiem jednak, że coś się zmieni w naszym kraju. Nastąpi to jednak dopiero wtedy, kiedy do władzy przyjdą ludzie urodzeni po 2015 roku. Czyli większość z nas już nie dożyje lepszych czasów. I my chcemy przefasonować PZW? Obawiam się, że nie znajdziecie Koledzy nikogo, kto by sie tym zajął. Chyba, że któryś z tych dumnych działaczy, co to wszystkim doradzają, by się wzięli do aktywnego uczestnictwa w PZW. Ale oni jak zwykle wyślą na zjazd delegatów swoich ulubieńców, którzy będą klaskać i głosować, głosować i klaskać, a jak przyjdzie paszczę otworzyć, to będa spoglądać na podłogę pod stołem, żeby ich ktoś do odpowiedzi nie wywołał. ZAL PANOWIE , ŻAL.
poprostu wystarczyłoby by każdy z początkiem nowego sezonu przy opłaceniu składki zarządał znaczka za tę samą kase na cały kraj tylko ilu sie na taki krok odważy a pomyślcie jakby każdy tak powiedział i miał odwage się postawić to cały beton zmurszeje w miesiąc bo im kasy braknie-na mnie za moje teksty też już jest nagonka ale jako anarchiście niezbyt mi to przeszkadza
Związek Działkowców i PZPN - kolejne rządowe ekipy usiłują, ale nie są w stanie skutecznie skruszyć tych reliktów. Jak chodzi o mumię pn. PZW, chyba nawet nie próbowano - publicznej kasy związek bierze niezbyt wiele, unijnych pieniędzy chyba wcale, więc publiczne służby kontrolne nie są specjalnie zainteresowane tematem. Czasy są takie, że niezależnie od stworzenia poważnego projektu przemian obejmujących zorganizowanie naszego wędkarskiego świata, trzeba zacząć szum medialny poza internetem: artykuły w prasie i czasopismach, reportaże interwencyjne i debaty w tv, apele do posłów by weszliw temat i w Sejmie składali interpelacje (nadzór nad PZW jako stowarzyszeniem ze sportowym wątkiem w działalności statutowej sprawują po części Prezydent m.st. Warszawy i Minister Sportu). Bo póki co nasze dyskusje raczej nie wychodzą poza wędkarskie środowisko. Twarda skwapliwie odnotowuje to w kalendarzu przygotowań do Krajowego Zjazdu i spokojnie rozpracowuje kolejnych delegatów.
Przydał by sie ktoś kto by tą rewolucje pociągnął za sobą kto by zjednoczył wszystkich wędkarzy tych no kill i tych co biorą rybke do domu, karpiarzy i spinningistów taki Che Guevara albo Wałęsa świata wędkarskiego. Dopiero działając wspólnie udało by się coś osiągnąć. PDK
Może któryś z mądrali co działają w imię poprawy działania PZW? Tak płaczą, a nic nie robią?! Tylko festyny i zawody organizują i zarybiaja świniami. Może by tak który udowodnił, że ma coś do zaoferowania? :-/
GHOSTMIR wiesz zE cię b.szanuje ale powiedz tak szczerze-przy moim wpisie na blogu ,nasza kasa/// jest kilkadziesiąt wpisow a temat uważam że istotny i moim zdfaniem tam wpisów powinno byc z pare tysięcy... teraz powiedzmy że chciałbym z czymś ruszyć w strone ku lepszemu i załóżmy że wezme się za to,napisze odpowiednie pismo wraz z kolegami z portalu co widzą problem i potrzebe zmian i jak myslisz ilu się pod tym podpisze z imienia i nazwiska ???
Jak rozumiem, chodzi o zgromadzenie konkretnych postulatów dotycżacych wprowadzenia zmian i rozesłanie takich kwitów do zarządów okręgów i zarządów kół, a zarazem rozkolportowanie na zjazdach okręgowych i krajowym. W komentarzu do publikacji pt. DELEGACI zaproponowałem autorowi, by zrobił podsumowanie nadesłanych propozycji i opublikował na swoim blogu - to da jakiś początek i ułatwi dalsze wzbogacanie tego materiału. Może to samo uczynić w przypadku "Nowe prawdziwe PZW" ?
Własnie o to Chudy chodzi z tym że to musi być przemyślane bo nie wszystko co robi PZW jest złe a nawet powiem przewrotnie że na szczeblu kół jest całkiem dobrze przynajmniej u nas
no właśnie Panowie ,musimy opracować listę postulatów ,albo przestać płacić i biurokratyczny moloch padnie na ryj. Jeżeli nie zaczniemy z tym dziadostwem walczyć to dojdzie do tego, że każde jezioro, rzeka czy staw będzie wymagało oddzielnego zezwolenia.
Hola , hola Panowie , jeśli PZW padnie to dopiero wtedy zaczną się kłopoty bo kto przejmie wiele wód - pewnie CWANIACY I ZŁODZIEJE , kto będzie zarządzał zarybiał i pilnował tej masy wody , państwo - nie sądzę ? Nie chodzi oto żeby PZW rozwalic tylko zreformowac , rysiek38 ma rację wpisy , petycje oraz naciski mogą zrobic wiele dobrego , a na pewno nie zaszkodzą . Trzeba by nagłaśniac w mediach i to w dużych mediach że źle się dzieje pokazywac przykłady , a napewno coś się zmieni . Może na początku będzie to walka z wiatrakami ale po pewnym czasie efekty będą na 100% .
co racja to racja, jak PZW padnie to może tak być jak mówisz rycerz930.ja w sprawie napisałem e-maila do posła Lisa. myślę że, powinniśmy zasypać mailami wędkujących posłów , a może to przyniesie skutek?!
Popieram. Prawimy tu o pięknych ideałach, celach jakie powinny przyświecać wędkarzom, walce z klusownictwem, poprawie jakości tudzież rybostanie naszych wód, prześcigamy się w hasłach, w końcu płacimy niemałe przecież skladki i inne koszta.... na to, żeby grubasy z PZW jeździli na rybki do Amazonii czy gdziekolwiek, słowem nabijamy sakwy prezesom. Chyba najwyższy czas dobrać się do dupy betonowi, który bez wątpienia jest winny takiej, a nie innej sytuacji w naszych wodach choćby przez kolesiostwo, zaniechania, niegospodarność, brak postępu i mamienie statystykami o zarybieniach i ogólnych "dobrych" wynikach. Ja popieram, przynajmniej warto spróbować.
Nie jestem pewien, czy jest to dobre miejsce do projektowania reform w PZW. Otóż z racji publikowania krytycznych wypowiedzi na okoliczność działalności władz mojego macierzystego Koła, jak i wyższych szczebli PZW zarówno ja, jak i jeden z moich kolegów doświadczamy perswazji, cenzury, kasacji tekstów już opublikowanych oraz blokad. Jakać wrednota nawet usiłowała wpieprzać się w moje sprawy pozazwiązkowe. Chyba pora ulokować tę reformatorską dyskusję na portalu, który gwarantuje wolność poglądów i swobodę komunikowania się.
a ten nie gwarantuje?
przecież na każdy portal można zajrzeć i zobaczyć o czym się pisze.
chyba,że założysz tajny portal o którym nikt nie będzie wiedział:)
jeżeli masz jakieś poglądy to ich broń,a o działaniach sprzecznych z prawem trzeba mówić głośno-tylko wtedy ma to sens
pozdrawiam
Dokładnie tak jak mówisz SPINES - musimy wszyscy publicznie i głośno krzyczeć to może w końcu ktoś się nami zainteresuje. Jeśli CHUDY ma już jakieś efekty w postaci małych kłopotów to znaczy, że już ktoś nas zauważył i zaczyna się gotować ! I o to chodzi! PDK.
Historia wielkich zrywów patriotycznych prawie za każdym razem odnotowuje, że zawsze znajdzie się jakaś świnia sabotująca na rzecz wroga:-). W tym przypadku Ci zainteresowani "nie ruszaniem" sprawy zapewne też udzielają się na tym portalu, albo co gorsza administrują go. Tyle, że to "tylko" portal. Ani my tu nie wygramy, ani nie przegramy, ot - będziemy gadać:-).
kanalia zawsze sie trafi ,i na pewno nie jedna.myśle jednak ,że betonu i jego dupolizów jest mniej niż nas .myślę ,że trzeba atakować posłów i senatorów choćby mailami,a może uda się jakoś ruszyć z miejsca. osobiście pisałem do posła Lisa
Noooo, a jak krzycze głośno, to zaraz jakis nawiedzony działacz na mnie wsiada, ze mam sie sam wziąść za działa;ność, a nie narzekać. Tak , jak gdybym komukolwiek nakazał , by podjął sie tej działalności. Ja juz to przeżyłem, a nie wchodzę dwa razy do tej samej rzeki. To pozwoliło mi zachować trzeźwe myślenie - w przeciwieństwie do .....kilku działaczy.
Z wrednotami ingerującymi w moją prywatność dam sobie radę - to tylko kwestia wzmożenia czujności i wyrachowania, która zresztą owym wrednotom przyda tylko więcej kłopotu. Zasadniczy problem polega na tym, że od niedawna mam do czynienia z kasowaniem albo blokowaniem publikowania komentarzy na portalu wedkuje.pl. I nie dotyczy to tylko strony mojego koła. Przyznacie, że brak gwarancji na publikację nie wpływa motywująco - po napisaniu klikasz "publikuj", a tu nic ! A moje i Zbiga28 komentarze do redakcyjnego artykułu "Mazurskie Centrum Wedkarstwa" pokazały się na krótko i zostały skasowane.
A jednak ! - redakcja portalu wedkuje.pl niedawno przywróciła komentarze skasowane oraz opublikowała te, które usiłowałem zamieścić ostatniej nocy. Rzecz dotyczy redakcyjnego artykułu z jesieni 2008 r. pt. "Mazurskie Centrum Wędkarskie".
maniek-pc osobiście popieram pomysł z Lisem Ale żeby było śmieszniej może można byłoby przyfilować takiego z BETONU na połowie i sprawdzić mu kartę i siatkę Ale takich często chroni immunitet
co panie i panowie myślicie o pomyśle rozwiązania PZW i powołania do życia nowego polskiego związku wędkarskiego. polskiego w rozumieniu ogólnokrajowy. zarządzanego przez pasjonatów tego sportu dla dobra obecnych i przyszłych wedkarzy?
A co Ty maniek-pc masz aspiracje zostać drugim Jezusem???? Cudów Ci się zachciało? Dobre...... a może powiesz jak chcesz ugryźć tą sprawę! Potrafisz się dobrać do postkomunistycznego betoniku????
stary niech sobie będzie.
jeżeli przeważająca liczba wędkarzy przestała by płacić składki na pzw to panowie prezesi stracili by synektury i po faworach!
zarejestrować nowy "pzw"-opłacamy tam składki i można działać!
na tym portalu napewno znajdzie się ktoś obeznany z prawnymi stronami takich działań.
jeżeli jest wola dzialania i odpowiednia liczba ludzi(!)można wiele zdziałać.
mamy demokracje
Jezusem?jak bym miał takie aspiracje to nie pisał bym wątków na forum ,a zajął bym się konkretami. ogólnie do szewskiej pasji doprowadza mnie to co sie dzieje w pzw. nie dość że pod szyldem polski kryje sie okregowy to na dodatek po zapłaceniu składki nie mogę w tym okręgu na wszystkich wodach łowić bo należą do innego okręgu z którym nie ma porozumienia...
spines21, i tu Cię popieram w całej rozciągłości ,tylko jak tego dokonać?
musi być odpowiednio dużo ludzi.
jak się chce iść na wojne trzeba mieć wojsko.
może się okazać bowiem,że wszyscy narzekają a jak przyjdzie co do czego zalożymy sobie dwuosobowy związek:)
trzeba sprawdzić prawne aspekty takich działań.
nie jest proste wywalić takiego molocha z rynku.oni maja wody.
najprościej byloby przeprowadzić zmiany przez wybory.ale kto chodzi na zebrania i wybory w kołach?olewamy to więc mamy co mamy
dlatego zg pzw może być spokojny.
koledzy-chcecie zmian?wybierzcie delegatów ,tórzy je przeprowadzą!
,którzy je przeprowadzą
To jest dobra myśl tylko od czego trzeba zacząć jak to odkrecić i kto jest taki silny żeby zacząc działac.
spines a w jaki sposób mozemy zdobyc wody?? bo pzw przeciez jakies akty wlasnosci/dzierzawy chyba ma?
jestem całkowicie ZZZZZZ AAAAAAAAA MOŻE I TROCHĘ REGULAMIN ZMIENIĆ przynajmniej w niektórych kwestiach Napewno zaoszczędziłoby się też trochę naszych pieniędzy wydawanych na ADMINISTRACJĘ
właśnie-wody to jest problem.
niestety nie wiem na jakich zasadach pzw ma te wody.
część dzierżawi,ale czy ma własne nie wiem.
szczerze mówiąc nigdy mnie to nie interesowało.
ale koledzy może jedynym wyjściem są jednak wyboryprzecierz ktoś wybiera te"władze"?
czemu nie my?
pewnie dlatego,że nie głosujemy?
przecierz pzw to my-więc my musimy zrobić porządek.
to jest droga,żeby pzw był normalny,a nie jakieś breżniewy dożywotnie siedziały na twardej
jeżeli uda się gdzieś zdobyć wode można założyć stowarzyszenie wędkarskie i nie trzeba należeć do związku,ale jesteś zdany na ten akwen.
nie każdemu to wystarcza.
Witam Proszę Koledzy wpisać w Google "stowarzyszenie wędkarskie" Zobaczycie ilu wędkarzy w Polsce nie tylko stuka w klawisze ale wypięła sie na PZW i pozakładała własne stowarzyszenia. Pozdro
no dobra ale jak to jest ,że na zasadzie przetargu jakiś okręg dzierżawi rzekę nie w swoim okręgu. przecież to jakieś chore jest. skoro polski zwiazek dzierżawi wszystkie rzeki i t.d. dla kasy za składki za dane łowisko bo sie nachapać trzeba?kiedyś człowiek zapłacił składke i sienie martwił czy legalnie łowi, czy nie . co mi po stowarzyszeniu ,jak i tak będę ograniczony do jakiegoś jeziora, a co jak pojadę na urlop w góry?wedki mam zostawić w domu. ja chcę łowić w całej Polsce
równie dobrze mogę wypiąć d... na pzw i łowić na komercyjnym,ale to nie o to chodzi.jeśli to polski zwiazek to niech obejmuje całą Polskę.
No i tutaj się z Tobą zgodzę maniek-pc. Powinno być jak dawniej - płaciłem składkę na wody górskie i mogłem łowić dosłownie wszędzie. Po jaką cholerę porobili okręgi ? Bo to daje dużo więcej kasy - chcesz łapać w sąsiednim okręgu to im zapłać, itd. Mamy POLSKI związek to niech opłata obejmuje całą POLSKĘ !! Jak się pozbyć obecnego PZW? Niech się znajdzie jakaś mądra głowa na portalu i znajdzie jakiś aspekt prawny żeby unicestwić tą bandę , ja w to wchodzę !
Jak się nie mylę to PZW dzierżawi na określonych warunkach "swoje" wody od skarbu państwa. żeby się dobrać do du... ZG PZW i ukręcić łeb tej hydrze to trzeba by anulować akty dzierżawy, pewnie jakieś sprawy w sądzie załatwiać, ale wszystkiego można dokonać jak się ma pomysł i odpowiednio duże poparcie w narodzie. Niestety choćby cały portal się za tym opowiedział i walczył to jest to zaledwie garstka wędkarzy tego kraju. Wielu w podeszłym wieku ma to gdzieś, młodociani nie mają prawa głosu albo nie wiedzą o co w tym wszystkim chodzi. Byłoby ciężko, ot nasza rzeczywistość! PDK
Odpowiem pokrętnie, że poruszacie temat który śmierdzi. Właśnie na tym portalu siedą kapusie piszący donosy do kół na poszczególnych userów. Mnie niejednokrotnie atakowano tutaj za mój stosunek do władz zarówno państweowych, jak i terytorialnych, czy tez PZW. Niejednokrotnie pewne pnie i karierowicze, atakowali mnie sugerując, że nie mam prawa mieć wymagań i krytykować PZW za jego stwardnienie, bo nie działam w jego strukturach i mam sie wziąść za działalność, a nie narzekać i narzekać. Okręgi powstały i są. I będą, bo jest to fajna robota i mozna sobie ekonomicznie d u p s k a grzać za nasze pieniądze. Jeśli znajdzie się ktoś, kto da radę pociągnąć za sobą masę wędkarzy i zorganizuje ich, wtedy zmiany bedą możliwe. Na razie jednak, obalenie PZW jest pomysłem raczej z pogranicza fantasy. Nie macie pojęcia, o jakich kwotach tu mowa i o ilu miejscach "pracy" - cudzysłów celowy. Jeśli ktoś chce więcej wiedzieć o kapusiach na portalu, to chętnie udzielę informacji prywatnie. A MAMY TU DOWODY NA TEN FAKT. Tak że radzę uważać co się pisze.
grzegorzk75 i ghostmir ,oboje macie rację.Faktycznie żadko kto wie jakie kosmiczne pieniądze, idą w grze pod hasłem PZW,jednak mam wrażenie że pzw to kolos na glinianych nogach.dlaczego? otóż nie mając umiaru w swej pazerności doprowadzą do tego,że ludzie przestaną płacić,a co za tym idzie pomrą śmiercią naturalną. ludzie ,kto to wytrzyma jak nie długo będziemy płacić za każde łowisko oddzielnie. u mnie w okręgu jak bym chciał łowić wszędzie (pomijam resztę kraju)muszę wykupić licencje w dwóch okręgach i jeszcze dodatkowo na łowiska które należą do pzw ale kosztują oddzielnie. łącznie około 700 pln.weź teraz całą Polskę...
Mi to troszkę przypomina walkę z wiatrakami. Nie da się zmienić oblicza PZW bez rewolucji, a żeby jej dokonać trzeba było by zmienić mentalność WIĘKSZOŚCI Polskich wędkarzy, nie tylko osoby na wysokich szczeblach w PZW. Powiem szczerze, że nie wiem dokładnie jak to wygląda na samej górze, więc też powstrzymam się od osądów... Byłem raptem na 2 edycjach zawodów organizowanych przez moje koło i nie mogę powiedzieć złego słowa.
Jak się czegość bardzo chce to można osiągnąć obalili PZPR to i kiedyś obalą PZW więc do dzieła.
PZPN też jest przesiąknięty korupcją i wszystkim co się da. Kościół w Polsce również. I z tym nie potrafimy wygrać...
bo kościół to większa świętość od Boga,a jeśli chodzi o wygrywanie to w mentalności polaków leży przypadłość taka , że wszystkim zainteresowanym musi się wody w dupę nalać ,żeby jednym głosem zaryczeć!
PROPONOWAŁBYM OGÓLNOKRAJOWE REFERENDUM ŻEBY POWOŁAĆ JEDNO KRAJOWE KOŁO NA ZASADZIE TAKIEJ ŻE MIEŚCIŁBY BY SIĘ TAM RÓWNIEŻ GŁÓWNY ZARZĄD A W POSZCZEGÓLNYCH WIĘKSZYCH MIEJSCOWOŚCIACH TYLKO SKARBNIKÓW I SPOŁECZNĄ STRAŻ BO PAŃSTWOWA RACZEJ NIE DAJE SOBIE RADY. WIEM ŻE TROCHĘ BY TO KOSZTOWAŁO ALE KAŻDY PRAWDZIWY SOLIDNY WĘDKARZ NA PEWNO BY SIĘ TROCHĘ DO TEGO DOŁOŻYŁ . TYLKO NIE MAM NA RAZIE POMYSŁU KTO BY SIĘ TYM MÓGŁ ZAJĄC????? MOŻE KTÓRYŚ Z BRACI WĘDKARZY MIAŁBY JAKIŚ POMYSŁ. POMYŚLMY O TYM NA PEWNO BY SIĘ OPŁACIŁO PO CO UTRZYMYWAĆ TAKĄ RZESZĘ LUDZI Z NASZYCH SKŁADEK SKORO SAMI MOGLIBYŚMY ROZWIĄZYWAĆ NASZE SPRAWY I NIE BYŁO BY PODZIAŁÓW NA OKRĘGI
mikser, ja też tak to widzę. utrzymujemy całą zgraję cwaniaków i nierobów. to jest tak ogromna rzesza ludzi że w pale się nie mieści.Każdy z nich chce dobrze zarobić, ale ma też syna ,zięcia ,córkę, brata i trzeba ich wkręcić do interesu. dlatego jest takie rozdrobnienie i opłaty obejmują coraz mniej .wszystko się pomnaża,żeby jak najwięcej zagarnąc.
Niestety Panowie, tak sie nie da. Nasze Państwo, to grajdołek dla wszelkiej maści urzędasów. Kiedyś próbowano walczyć z biurokracją i zlikwidowano powiaty, po kilku latach, mimo poniesionych kosztów, postanowiono powiaty przywrócić. Postanowiono zmniejszyć liczbe województw, i dobrze, ale w tym całym zamieszaniu ktoś zapomniał, że istnieją organizacje które mają swoje wojewódzkie oddziały. Dziś mamy przykład - PZW. Nikt z panów pie rdzi stołków, nie chce opuszczać ciepłego grajdołka. PYTAM, po jakiego ch... nam tyle okręgów? Nam po żadnego - ale panom pier dzi stołkom jednak po coś to potrzebne jest. Wszyscy wiemy po co. Nie da się z tym nic zrobić, tak samo jak ze skorumpowanymi ośrodkami pozyskiwania prawa jazdy, czyli egzaminów za gotówkę, skorumpowana policją, służbą zdrowia, chorym ZUSEM, przygłupami którzy siedzą na wiejskiej, debilami którzy zostali wybrani na europosłów, Zdrewniałą gospodarką, niska stopą życiową, bezrobociem..... etc etc. Wszyscy kombinuja na zachodzie, jak Polacy sobie radzą z kryzysem. Hmmmmm - a czy ja sobie mogę przypomnieć, kiedy to ja nie żyłem w kryzysie? MY JESTEŚMY NORMALNIE, GENETYCZNIE TAK UFORMOWANI. Wiadomo jak działa ewolucja - organizmy przystosowują sie do warunków w jakich żyją. No i my, Polacy, nie znamy innego zycia, jak tylko w kryzysie, a nasze organizmy sie uodporniły. Ja to nazywam "syndromem niemocy". Wiem jednak, że coś się zmieni w naszym kraju. Nastąpi to jednak dopiero wtedy, kiedy do władzy przyjdą ludzie urodzeni po 2015 roku. Czyli większość z nas już nie dożyje lepszych czasów. I my chcemy przefasonować PZW? Obawiam się, że nie znajdziecie Koledzy nikogo, kto by sie tym zajął. Chyba, że któryś z tych dumnych działaczy, co to wszystkim doradzają, by się wzięli do aktywnego uczestnictwa w PZW. Ale oni jak zwykle wyślą na zjazd delegatów swoich ulubieńców, którzy będą klaskać i głosować, głosować i klaskać, a jak przyjdzie paszczę otworzyć, to będa spoglądać na podłogę pod stołem, żeby ich ktoś do odpowiedzi nie wywołał. ZAL PANOWIE , ŻAL.
PS: Wiem że są też delegaci z jajami! Ale oni są za słabi, bo to jednostki.
poprostu wystarczyłoby by każdy z początkiem nowego sezonu przy opłaceniu składki zarządał znaczka za tę samą kase na cały kraj tylko ilu sie na taki krok odważy a pomyślcie jakby każdy tak powiedział i miał odwage się postawić to cały beton zmurszeje w miesiąc bo im kasy braknie-na mnie za moje teksty też już jest nagonka ale jako anarchiście niezbyt mi to przeszkadza
Coś w podobnym klimacie jest ujęte w wątku Paranoja i wpisie na moim blogu -NASZA KASA-zapraszam zainteresowanych i prosze o wpisy
Związek Działkowców i PZPN - kolejne rządowe ekipy usiłują, ale nie są w stanie skutecznie skruszyć tych reliktów. Jak chodzi o mumię pn. PZW, chyba nawet nie próbowano - publicznej kasy związek bierze niezbyt wiele, unijnych pieniędzy chyba wcale, więc publiczne służby kontrolne nie są specjalnie zainteresowane tematem. Czasy są takie, że niezależnie od stworzenia poważnego projektu przemian obejmujących zorganizowanie naszego wędkarskiego świata, trzeba zacząć szum medialny poza internetem: artykuły w prasie i czasopismach, reportaże interwencyjne i debaty w tv, apele do posłów by weszliw temat i w Sejmie składali interpelacje (nadzór nad PZW jako stowarzyszeniem ze sportowym wątkiem w działalności statutowej sprawują po części Prezydent m.st. Warszawy i Minister Sportu). Bo póki co nasze dyskusje raczej nie wychodzą poza wędkarskie środowisko. Twarda skwapliwie odnotowuje to w kalendarzu przygotowań do Krajowego Zjazdu i spokojnie rozpracowuje kolejnych delegatów.
Przydał by sie ktoś kto by tą rewolucje pociągnął za sobą kto by zjednoczył wszystkich wędkarzy tych no kill i tych co biorą rybke do domu, karpiarzy i spinningistów taki Che Guevara albo Wałęsa świata wędkarskiego. Dopiero działając wspólnie udało by się coś osiągnąć. PDK
Może któryś z mądrali co działają w imię poprawy działania PZW? Tak płaczą, a nic nie robią?! Tylko festyny i zawody organizują i zarybiaja świniami. Może by tak który udowodnił, że ma coś do zaoferowania? :-/
GHOSTMIR wiesz zE cię b.szanuje ale powiedz tak szczerze-przy moim wpisie na blogu ,nasza kasa/// jest kilkadziesiąt wpisow a temat uważam że istotny i moim zdfaniem tam wpisów powinno byc z pare tysięcy... teraz powiedzmy że chciałbym z czymś ruszyć w strone ku lepszemu i załóżmy że wezme się za to,napisze odpowiednie pismo wraz z kolegami z portalu co widzą problem i potrzebe zmian i jak myslisz ilu się pod tym podpisze z imienia i nazwiska ???
inni też mogą odpowiadać na Twoje pytanie? najpierw muszę wiedzieć pod czym mam się podpisać,co to znaczy -odpowiednie pismo?
Jak rozumiem, chodzi o zgromadzenie konkretnych postulatów dotycżacych wprowadzenia zmian i rozesłanie takich kwitów do zarządów okręgów i zarządów kół, a zarazem rozkolportowanie na zjazdach okręgowych i krajowym. W komentarzu do publikacji pt. DELEGACI zaproponowałem autorowi, by zrobił podsumowanie nadesłanych propozycji i opublikował na swoim blogu - to da jakiś początek i ułatwi dalsze wzbogacanie tego materiału. Może to samo uczynić w przypadku "Nowe prawdziwe PZW" ?
Własnie o to Chudy chodzi z tym że to musi być przemyślane bo nie wszystko co robi PZW jest złe a nawet powiem przewrotnie że na szczeblu kół jest całkiem dobrze przynajmniej u nas
no właśnie Panowie ,musimy opracować listę postulatów ,albo przestać płacić i biurokratyczny moloch padnie na ryj. Jeżeli nie zaczniemy z tym dziadostwem walczyć to dojdzie do tego, że każde jezioro, rzeka czy staw będzie wymagało oddzielnego zezwolenia.
Hola , hola Panowie , jeśli PZW padnie to dopiero wtedy zaczną się kłopoty bo kto przejmie wiele wód - pewnie CWANIACY I ZŁODZIEJE , kto będzie zarządzał zarybiał i pilnował tej masy wody , państwo - nie sądzę ? Nie chodzi oto żeby PZW rozwalic tylko zreformowac , rysiek38 ma rację wpisy , petycje oraz naciski mogą zrobic wiele dobrego , a na pewno nie zaszkodzą . Trzeba by nagłaśniac w mediach i to w dużych mediach że źle się dzieje pokazywac przykłady , a napewno coś się zmieni . Może na początku będzie to walka z wiatrakami ale po pewnym czasie efekty będą na 100% .
co racja to racja, jak PZW padnie to może tak być jak mówisz rycerz930.ja w sprawie napisałem e-maila do posła Lisa. myślę że, powinniśmy zasypać mailami wędkujących posłów , a może to przyniesie skutek?!
Popieram. Prawimy tu o pięknych ideałach, celach jakie powinny przyświecać wędkarzom, walce z klusownictwem, poprawie jakości tudzież rybostanie naszych wód, prześcigamy się w hasłach, w końcu płacimy niemałe przecież skladki i inne koszta.... na to, żeby grubasy z PZW jeździli na rybki do Amazonii czy gdziekolwiek, słowem nabijamy sakwy prezesom. Chyba najwyższy czas dobrać się do dupy betonowi, który bez wątpienia jest winny takiej, a nie innej sytuacji w naszych wodach choćby przez kolesiostwo, zaniechania, niegospodarność, brak postępu i mamienie statystykami o zarybieniach i ogólnych "dobrych" wynikach. Ja popieram, przynajmniej warto spróbować.
Nie jestem pewien, czy jest to dobre miejsce do projektowania reform w PZW. Otóż z racji publikowania krytycznych wypowiedzi na okoliczność działalności władz mojego macierzystego Koła, jak i wyższych szczebli PZW zarówno ja, jak i jeden z moich kolegów doświadczamy perswazji, cenzury, kasacji tekstów już opublikowanych oraz blokad. Jakać wrednota nawet usiłowała wpieprzać się w moje sprawy pozazwiązkowe. Chyba pora ulokować tę reformatorską dyskusję na portalu, który gwarantuje wolność poglądów i swobodę komunikowania się.
a ten nie gwarantuje? przecież na każdy portal można zajrzeć i zobaczyć o czym się pisze. chyba,że założysz tajny portal o którym nikt nie będzie wiedział:) jeżeli masz jakieś poglądy to ich broń,a o działaniach sprzecznych z prawem trzeba mówić głośno-tylko wtedy ma to sens pozdrawiam
Dokładnie tak jak mówisz SPINES - musimy wszyscy publicznie i głośno krzyczeć to może w końcu ktoś się nami zainteresuje. Jeśli CHUDY ma już jakieś efekty w postaci małych kłopotów to znaczy, że już ktoś nas zauważył i zaczyna się gotować ! I o to chodzi! PDK.
Historia wielkich zrywów patriotycznych prawie za każdym razem odnotowuje, że zawsze znajdzie się jakaś świnia sabotująca na rzecz wroga:-). W tym przypadku Ci zainteresowani "nie ruszaniem" sprawy zapewne też udzielają się na tym portalu, albo co gorsza administrują go. Tyle, że to "tylko" portal. Ani my tu nie wygramy, ani nie przegramy, ot - będziemy gadać:-).
kanalia zawsze sie trafi ,i na pewno nie jedna.myśle jednak ,że betonu i jego dupolizów jest mniej niż nas .myślę ,że trzeba atakować posłów i senatorów choćby mailami,a może uda się jakoś ruszyć z miejsca. osobiście pisałem do posła Lisa
Noooo, a jak krzycze głośno, to zaraz jakis nawiedzony działacz na mnie wsiada, ze mam sie sam wziąść za działa;ność, a nie narzekać. Tak , jak gdybym komukolwiek nakazał , by podjął sie tej działalności. Ja juz to przeżyłem, a nie wchodzę dwa razy do tej samej rzeki. To pozwoliło mi zachować trzeźwe myślenie - w przeciwieństwie do .....kilku działaczy.
ghostmir ja tam liczę na Ciebie!
Z wrednotami ingerującymi w moją prywatność dam sobie radę - to tylko kwestia wzmożenia czujności i wyrachowania, która zresztą owym wrednotom przyda tylko więcej kłopotu. Zasadniczy problem polega na tym, że od niedawna mam do czynienia z kasowaniem albo blokowaniem publikowania komentarzy na portalu wedkuje.pl. I nie dotyczy to tylko strony mojego koła. Przyznacie, że brak gwarancji na publikację nie wpływa motywująco - po napisaniu klikasz "publikuj", a tu nic ! A moje i Zbiga28 komentarze do redakcyjnego artykułu "Mazurskie Centrum Wedkarstwa" pokazały się na krótko i zostały skasowane.
A jednak ! - redakcja portalu wedkuje.pl niedawno przywróciła komentarze skasowane oraz opublikowała te, które usiłowałem zamieścić ostatniej nocy. Rzecz dotyczy redakcyjnego artykułu z jesieni 2008 r. pt. "Mazurskie Centrum Wędkarskie".
maniek-pc osobiście popieram pomysł z Lisem Ale żeby było śmieszniej może można byłoby przyfilować takiego z BETONU na połowie i sprawdzić mu kartę i siatkę Ale takich często chroni immunitet