* Na Ursynowie mieszkam od ponad 30 lat - tutaj pracuję i działam społecznie.
*Uwielbiam Mazury - tam spełnia się wiele moich marzeń, spośród których do najprzyjemniejszych należą wędrówki łodzią po jeziorach w poszukiwaniu ryb drapieżnych i obserwowanie uroków natury.
*Nie toleruję faktu, iż wielu funkcjonariuszy PZW zajmuje się przede wszystkim sobą i wyrachowaną obroną własnego status quo w związkowych strukturach, a nie skutecznym rozwiązywaniem problemów dotyczącym wędkarzy. W mentalności i miernej jakości działaczowskich kadr PZW upatruję głównych przyczyn marnej kondycji wód dzierżawionych przez Związek. Że nie wspomnę o zadziwiająco wysokim stopniu tolerancji i samozadowolenia tych władz z dokonań w zakresie gospodarki rybackiej, która na wodach PZW nosi znamiona rabunku.