Po tym filmie ciężko cokolwiek powiedzieć. Odpowiadał bardzo "politycznie". To co niby chcemy usłyszeć ale bez konkretów.
Brak sieci? To nie od niego zależy, w szczególnych przypadkach tak... czyli sporą furtkę sobie zostawił jak nie bramę.
Łowiska no kill? Jestem na tak dla łowisk specjalnych, łowisk z karpiem. - Łowiska specjalne to nie łowiska no kill, znam łowiska specjalne gdzie można ubić każdą złowioną rybę. Pozatym ten karp, brrr
Mam mieszane uczucia po tym filmie, mnie nie przekonał zupełnie.
Nie jestem nawiedzonym .. ja go poprostu znam bardzo długo i wiem czym on trąca a co do Jkarp hmm ze zdjęcia i sposobu wypowiadania i po zdjęciu widać że facet ma deficyt intelktalny i umysłowy i nie życze sobie ( tu kieruje słowa do moderatora) zeby ktoś komentując mnie uzywała słów powszechnie za obraźliwe nie życzę tego sobieza to :
UZASADNIENIE
Powód K. B.wystąpił z pozwem przeciwko E. B. (1)domagając się na podstawie art. 23 k.c. w zw. z art. 24 k.c. oraz 448 k.c. ochrony dóbr osobistych w postaci godności, czci i dobrego imienia, naruszonych na skutek używania przez pozwaną pod jego adresem słów wulgarnych, powszechnie uważanych za obelżywe. Powód zażądał zobowiązania pozwanej, by opublikowała przeprosiny w prasie lokalnej, tj. (...) (...)o treści sprecyzowanej w pozwie, zasądzenia kwoty 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami i kosztami procesu według norm prawem przepisanych.
Łowiska "no kill" to moje marzenie.Nie wszystkie ale przynajmniej po jednym na koło które ma pod opieką określone wody.Wytypować akwen, wprowadzić zakaz zabierania i pilnować.Teraz to nie ma kto miejscówek przed zawodami wykosić a wody wyglądają jakby tu nikt nigdy nie zaglądał i to wcale nie w pozytywnym znaczeniu...Kłusole tu nie zaglądają bo nie ma po co.Zmusić koła do dbania o wody!Dyskretne kosze na śmieci co kilkaset metrów, utwardzenie jakiegoś dojazdu, wyznaczenie choćby małego parkingu.Koszenie nadmiaru krzaczorów bez nadmiernej ingerencji żeby nawet starsi czy mniej sprawni wędkarze mieli gdzie przycupnąć czyli prowizoryczne przygotowanie miejscówek.DBANIE,DBANIE, DBANIE!Nie mówię o wybetonowaniu brzegów ale niech ta woda będzie przyjazna.Ja to ja - jestem w pełni sprawny ,zdrowy i silny, moge z maczetą w zębach przedzierać się przez dzikie wyspy na Wiśle ale są osoby którym nawet dojście z wędką kilkaset metrów do łowiska sprawia trudność.Powinno się myśleć o wszystkich.No kill ma walor edukacyjny.Jak ludzie zobaczą że z tej wody wyjeżdżają fajniejsze ryby niż "ze zwykłej" to może sami się przekonają że to niegłupi pomysł.Co do jednej składki to gdzieś wyczytałem fajny pomysł - w swoim okręgu normalnie a w pozostałych tylko"no kill".Ciekawe...W pewien sposób rozwiązuje to problem.
Nie jestem nawiedzonym .. ja go poprostu znam bardzo długo i wiem czym on trąca a co do Jkarp hmm ze zdjęcia i sposobu wypowiadania i po zdjęciu widać że facet ma deficyt intelktalny i umysłowy i nie życze sobie ( tu kieruje słowa do moderatora) zeby ktoś komentując mnie uzywała słów powszechnie za obraźliwe nie życzę tego sobieza to :
UZASADNIENIE
Powód K. B.wystąpił z pozwem przeciwko E. B. (1)domagając się na podstawie art. 23 k.c. w zw. z art. 24 k.c. oraz 448 k.c. ochrony dóbr osobistych w postaci godności, czci i dobrego imienia, naruszonych na skutek używania przez pozwaną pod jego adresem słów wulgarnych, powszechnie uważanych za obelżywe. Powód zażądał zobowiązania pozwanej, by opublikowała przeprosiny w prasie lokalnej, tj. (...) (...)o treści sprecyzowanej w pozwie, zasądzenia kwoty 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami i kosztami procesu według norm prawem przepisanych.
Jkarpia nie znam jak już...JKarp. To po pierwsze. Po drugie uważaj, żebyś sam nie był podsądnym bo rzucasz oskrażenia bez podania wiarygodnych źródeł. Jeśli masz mnie na myśli mówiąc " że facet ma deficyt intelktalny i umysłowy " to wiedz, że masz za mały zasób słów żeby w jakikolwiek spoósb mnie obrazić. I uważaj żebyś nie musiał tego wszystkiego odwołać co napisałeś bo ja nie zamierzam tolerować, żeby ktos tak o mnie mówił. Możesz sobie kląć w dyskusji ze mną do woli ale ostrożnie o mojej inteligencji !
Powiem Ci jeszcze raz i uwaznie to przeczytaj - podaj dane na temat tego co pisałeś o zdobywaniu głosów, podaj swoje imię i nazwisko, uwiarygodnij się bo jak na razie widać wyraźnie po co się zalogowałeś. Wszystkie Twoje wpisy mają za zadanie pokazać jaki to Pan Prezes jest zły, jaki łajdak z niego itd.
Uwiarygodnij to:
" to proste że go wybrali .... słupsk ma dwóch delegatów czyli dwa głosy, więc nic po nich przepadli by ale to człowiek bardzo układowy jeździł po delegatach za nasze pieniądze zapraszał ich tutaj szczególnie poznań i kataowice organizował im imprezy w dolinie szarloty (słynna na cała polske) i ani razu nie zorganizował tych spotkan nad woda PZW??? czemu bo notable z katowic poznania rzeszowa nie połapali by rybek, wszystkie sponsorowane przez wedkarzy z okregu słupska były w Dolinie szarloty on poprostu tymi zabiegami zaskarbił sobie ich głosy... a jak tu zdobywał?? nadawał odznaki z wieńcami (bezpłatne łapanie rybek) i za to głosowali na niego... jeszcze raz powtórze okręg słupski ma dwa głosy więc okręg słupski nie mógł wpłynąc na jego wybór ... a nam na rękę że go tu już nie ma .... wedkarze nad woda robili pikiety przeciwko niemu ale cóż wedkarze nie wybieraja tylko delegaci z odznakami z wiencami (2017/10/24 17:45)"
Może ja Cię zaskoczę i poproszę o wyrażenie swojej opinii o byłym prezesie PZW ? No co masz mądrego do powiedzenia o tym panu ?
Ludzie przestańcie się chlać co wy robicie. Skoro my sami wędkarze się ze sobą gryziemy, to jak możemy oczekiwać poszanowania ze strony PZW? Tam dobrze wiedzą, że jesteśmy dla nich żadnym, bo podzielonym i słabym przeciwnikiem. Niestety PZW wie, że może z nami zrobić wszystko i możemy mu naskoczyć. Ponieważ nie mamy silnej grupy, jesteśmy rozproszeni, bezradni, nie mamy żadnego lidera, organizacji, która zawalczy o nasze prawa i prawa ryb do życia w tym kraju. Wędkarze polscy to pionki, PZW nawet z nami w warcaby nie zagra, bo takich pionasów nie weźmie do "elitarnego" stołu. Na jakiej podstawie oczekujecie, że nowy prezes spełni wasze fantazje, marzenia i przywróci ryby do naszych wód? No niby dlaczego miałby to zrobić? Bo ma dobre serce, bo jest poczciwiną? Nie zrobi tego, bo ten system jest dobry dla twardo ugruntowanej kasty i nikt "od nich" tego nie zakończy. Co wy dopiero się urodziliście? Takie duże chłopaki a naiwne jak dzieci. Z tego filmu juz tylko wypowiedź na temat sieci rozwiewa wszelkie wątpliwości i zapowiada, że nic się nie zmieni. Ten gosciu zazanzcył, że sieci są potrzebne w 2 przypadkach - odłowy kontrolne i selekcyjne. Ja pierdolę. On mówi, że odłowy kontrolne, żeby zobaczyć ile jest ryb i czy zarybienia dają efekty:) Wypieprzać z tymi sieciami, a my wedkarze wam powiemy, czy, ile i jakie ryby są w wodzie. Jesteśmy najlepszymi testerami. Jak zostawicie (mówie do PZW) te ryby w spokoju, to będzie ich tyle, że same będą wyskakiwały na brzeg. Jeśli połączycie to z kontrolą na łowiskach, walką z mięsiarzami, zrobicie łowiska no kill, to niepotrzebne wam będą sieci, żeby zobaczyć ile jest ryb w wodzie, bo woda bedzie po prostu kipiała. Argumenty tego pana to typowe stare argumente z PZW. Zwykły pretekst, aby pozyskać mięso. Weźcie mnie na prezesa, a zrobię wam Amerykę :)
Ludzie przestańcie się chlać co wy robicie. Skoro my sami wędkarze się ze sobą gryziemy, to jak możemy oczekiwać poszanowania ze strony PZW? Tam dobrze wiedzą, że jesteśmy dla nich żadnym, bo podzielonym i słabym przeciwnikiem. Niestety PZW wie, że może z nami zrobić wszystko i możemy mu naskoczyć. Ponieważ nie mamy silnej grupy, jesteśmy rozproszeni, bezradni, nie mamy żadnego lidera, organizacji, która zawalczy o nasze prawa i prawa ryb do życia w tym kraju. Wędkarze polscy to pionki, PZW nawet z nami w warcaby nie zagra, bo takich pionasów nie weźmie do "elitarnego" stołu. Na jakiej podstawie oczekujecie, że nowy prezes spełni wasze fantazje, marzenia i przywróci ryby do naszych wód? No niby dlaczego miałby to zrobić? Bo ma dobre serce, bo jest poczciwiną? Nie zrobi tego, bo ten system jest dobry dla twardo ugruntowanej kasty i nikt "od nich" tego nie zakończy. Co wy dopiero się urodziliście? Takie duże chłopaki a naiwne jak dzieci. Z tego filmu juz tylko wypowiedź na temat sieci rozwiewa wszelkie wątpliwości i zapowiada, że nic się nie zmieni. Ten gosciu zazanzcył, że sieci są potrzebne w 2 przypadkach - odłowy kontrolne i selekcyjne. Ja pierdolę. On mówi, że odłowy kontrolne, żeby zobaczyć ile jest ryb i czy zarybienia dają efekty:) Wypieprzać z tymi sieciami, a my wedkarze wam powiemy, czy, ile i jakie ryby są w wodzie. Jesteśmy najlepszymi testerami. Jak zostawicie (mówie do PZW) te ryby w spokoju, to będzie ich tyle, że same będą wyskakiwały na brzeg. Jeśli połączycie to z kontrolą na łowiskach, walką z mięsiarzami, zrobicie łowiska no kill, to niepotrzebne wam będą sieci, żeby zobaczyć ile jest ryb w wodzie, bo woda bedzie po prostu kipiała. Argumenty tego pana to typowe stare argumente z PZW. Zwykły pretekst, aby pozyskać mięso. Weźcie mnie na prezesa, a zrobię wam Amerykę :)
Niby jak zamierzasz określić stan ryb na wodzie gdzie po prostu wedkarzy nie ma bo np linia brzegowa jest tak, że że nikt tam nie wędkuje?
Zauważ, ze ten prezes mówi o dwóch przypadkach. Do tej pory to ja słyszłem o trzech przypadkach a trzeci był taki, że "będziemy łowić i nic nam nie zrobicie". Ja słyszałem też o przypadku, że dlatego łowi się sieciami te większe ryby żeby te mniejsze miały miejsce do życia. I też o takim, że sieci napowietrzają wodę....
Czaisz różnicę ?
A tak w ogóle to może dać szansę czy "ja wim lepi" i to załatwia sprawę?
A czy to że Sati został zaproszony na TWARDĄ to też nic nie znaczy? Ja byłem raz i widziałem jak nas ignorował poprzedni prezes. Myśmy tam byli persona nan grata !
Skoro jesteś taki tester ile złowiłeś nadaczy w życiu a ile karpi ? No jak okreslisz ile karpi w wodzie choćby w przybliżeniu skoro nie złowiłeś żadnego dajmy na to ?Co prawda nie do końca się zgadzam, że odłowy kontrolne to sieciami się robi bo dużo lepszy jest prąd stały ale nic nie określi lepiej pogłowia ryb jak odłowy kontrolne. Byleby by były na żywej rybie a wiem, że Prezes jest za tym żeby odłowy prowadzić na żywej rybie.
JKarp widzę, że juz lubisz prezesa a przeciez jeszcze nic nie zrobił :) Spoko odłowy kontrolne, o czym nie chiałem już dłuzej pisac, aby ksiązka nie wyszła, to coś normalnego, ale wszędzie tylko nie w Polsce. Tutaj to tylko słowo zasłona, za którym kryje się zwykły skok na rybie mięso. Dobra pożyjemy zobaczymy. Ja tam jestem umioarkowanym optymistą z porywami do pesymizmu :) Lubię się pozytywnie zaskoczyć. Taką mam filozofię życia i dobrze mi z tym. Gdybyś kolego znalazł się nad byle jeziorem 100 lat temu, to po godzinie ręka by cię bolała od tych karpi. Stąd bys wiedział, ze ryby sa w wodzie. Czaisz różnicę?
Artur a Ty byłeś na wszystkich zebraniach i powiedz co się zmieniło ?
Doskonale wiemy, że najlepsza inicjatywa może zostać zablokowana bo głosuje się nie za dobrym pomysłem z przeciw innemu człowiekowi.
JKarp
dokładnie tak. Mało udało mi się wdrożyć. No i jak się okazało "pseudo działacze" sobie to przypisali.
Zresztą opisałem w jednym z wpisów co nie co, jako komisja do pozyskiwania środków.
Nie ma co się dziwić że przegrałem ;-)
Jak na 360 członkó przyszło 25 i w tym 23 ludzi betonu czy też przez nich przekupionych.
Śmiać mi się chce jak potem cześć z tych przekupionych/omamionych ludzi otwiera oczy i wali do mnie po pomoc. Mam dowód w postaci pisemka, ale nie wklejam, by nie robić mu pod górkę.
Bo jak inni nie przyjdą na walne/wybory on jest tak samo na straconej pozycji.
Zresztą teraz mam gdzieś to. Bo reaktywuję ... i nawet mamy łowisko :-D
Do Pawła i do Artura z Kętrzyna: wedłóg Was najlepiej nic nie robić, leżeć w cieniu, rybki łowić, piwko pić. Który z Was był na protestach przeciw gospodarce rybackiej PZW (siatowej-PZW bez siat!) na ul. Twardej, na blokadach? Takich, jak Wy jest najwięcej w PZW idlatego "mamy tak, jak mamy". Dzieci uczymy wedkarstwa w najpiekniejszym tego słowa znaczeniu, poszanowania przyrody, szacunku do każdego nad wodą. A Wy chcecie abym w zamian załatwił wam rybki na wędce? Żałosne.
Wejdź na mego bloga i poczytaj. Dużo jest tam o PZW i o tym co zadziałałem. Sama prawda na temat wędkarzy chcących zmian i PZW, oraz jak możecie to osiągnąć.
Takich jak ja jest nieliczna garstka. W moim kole tylko ja i 3 osoby które jednak nie chciały powalczyć czy też jak się okazało były chorągiewkami :-)
Nie byłem na Twardej, bo Sati nie umiał tego ogarnąć długo terminowo. Czyli powiadomić mnie o terminie na 30 dni przed, bym mógł zarezerwować wolne w pacy.
Po drugie dostali ode mnie dowody, co mówić (choć nawet połowy nie powiedzieli).
Pozamiatał bym tam ZO jak i ludzi z RZGW. Tyle wiem na temat operatów i gospodarki rybackiej. Posiadam "Operat Rybacki Obwody nr. 68" przepisy dotyczące użytkowania rybackiego wód itd. A to co tam było mówione to w połowie kłamstwa, dlatego nie udostępnili operatów dotyczących tamtych obwodów :-D
Dlatego bał się mnie ZO i ZG który zamiótł sprawę E.M. pod dywan a nawet sieli propagandę na jego temat, a mnie pomawiali. Założyli sprawę dyscyplinarną którą przegrali z kretesem. Nawet na FB oficjalnie pisałem na temat poszczególnych ludzi. Straszyli mnie sądem. I co? Boją się bo mam dowody na fałszowanie dokumentów, niszczenie dowodów itd.
Co do twojej działalności Byłem członkiem rady do spraw młodzieży przy okręgu, instruktorem wędkarstwa, sędzią podstawowym, członkiem zarządu koła, przewodniczącym do spraw pozyskiwania środków. Tak więc takie cosik jest mi znane :-)
Ja w awatarze mam swoją facjatkę. I pisze wszytko ze świadomością że nadal mnie obserwuje ZO PZW Olsztyn i ich ziomki. Tak więc jestem świadomy co piszę i o odpowiedzialności za zaświadczanie nieprawdy i pomówienia.
Wy chcecie abym w zamian załatwił wam rybki na wędce? Żałosne.
A czego żałosne? https://wedkuje.pl/n/sprawozdanie-z-dzialalnosci/87046
Tak więc masz możliwość prowadzić szkółkę wędkarską i zawody wedkarskie, przeprowadzać dodatkowe zarybienia i prace związane z użytkowaniem łowiska, nawet nie uszczuplając budżety koła :-)
Dalej popolemizujemy co i jak?
Co do filmiku z wypowiedzią nowego prezesa. Widze że jest za wedkarzami. ale sam Wam napisał że co do wód to ZO.
Chłopacy poruszyli problematykę PGR PZW. Szkoda że tego nie poruszył. Widzisz to są gospodarstwa rybackie pod logo PZW. I to one mają podpisame umowy o użytkowanie rybackie wód. Czyli by w te miejsca powstały Okręgi "wędkarskie" to bardzo długa droba i chęć Zarządu Głównego. A wybacz jak na razie ZG nie było temu przychylne. I nie bedzie, bo z tego się utrzymują. I te 70 zł składki członkowskiej nie wystarczy, nawet jak by w 100% trafiało do ZG.
Po pierwsze musiały by wygasnąc umowy z PGR, by ZO np.: PZW Sówałki mogło startować do konkursu o uzytkowanie wód. I tu problem bo jesli PGR by dalej istniał to on miał by pierszeństwo. A nie zlikwidują...
Mogę tu dyskutować na wiele tematów PZW i gospodarki rybackiej, ale po co?
Zwykły wedkarz nie chodzi na walne i wybory w PZW. Tak więc prawdziwi działacze na rzecz wedkarzy, nie mają szans. Taka jest prawda.
Łowiska "no kill" to moje marzenie.Nie wszystkie ale przynajmniej po jednym na koło które ma pod opieką określone wody.Wytypować akwen, wprowadzić zakaz zabierania i pilnować.Teraz to nie ma kto miejscówek przed zawodami wykosić a wody wyglądają jakby tu nikt nigdy nie zaglądał i to wcale nie w pozytywnym znaczeniu...Kłusole tu nie zaglądają bo nie ma po co.Zmusić koła do dbania o wody!Dyskretne kosze na śmieci co kilkaset metrów, utwardzenie jakiegoś dojazdu, wyznaczenie choćby małego parkingu.Koszenie nadmiaru krzaczorów bez nadmiernej ingerencji żeby nawet starsi czy mniej sprawni wędkarze mieli gdzie przycupnąć czyli prowizoryczne przygotowanie miejscówek.DBANIE,DBANIE, DBANIE!Nie mówię o wybetonowaniu brzegów ale niech ta woda będzie przyjazna.Ja to ja - jestem w pełni sprawny ,zdrowy i silny, moge z maczetą w zębach przedzierać się przez dzikie wyspy na Wiśle ale są osoby którym nawet dojście z wędką kilkaset metrów do łowiska sprawia trudność.Powinno się myśleć o wszystkich.No kill ma walor edukacyjny.Jak ludzie zobaczą że z tej wody wyjeżdżają fajniejsze ryby niż "ze zwykłej" to może sami się przekonają że to niegłupi pomysł.Co do jednej składki to gdzieś wyczytałem fajny pomysł - w swoim okręgu normalnie a w pozostałych tylko"no kill".Ciekawe...W pewien sposób rozwiązuje to problem.
No jak tak chcesz to wal do zarządu i działaj. Nie? no to sory, oni też mówią nie, bo nie mają za to płacone. Choć ostatnia nowelizacja ustawy o stowarzyszeniach zezwala na płace nawet jednostkom terenowym :-D
Tak więc zazwyczaj nawet nie mają wody pod opieką bo to duży kłopot :-D
Tak gdzie koła mają swoje wody, tam są prawdziwi działacze ;-)
No i dylemat. Bo mówisz NO KIL. A inni członkowie koła tego nie uznają. Więc sprzeciwiają się by na coś takiego szły ich składki :-D
Kompromisem są ostrzejsze wymiary górne i dolne ;-)
Nawet SW"O" nie mam ludzi co by powiedzieli łowić i wypuszcać. Oni chcą zarybiać by łowić i zjeść :-D
Ludzie przestańcie się chlać co wy robicie. Skoro my sami wędkarze się ze sobą gryziemy, to jak możemy oczekiwać poszanowania ze strony PZW? Tam dobrze wiedzą, że jesteśmy dla nich żadnym, bo podzielonym i słabym przeciwnikiem. Niestety PZW wie, że może z nami zrobić wszystko i możemy mu naskoczyć. Ponieważ nie mamy silnej grupy, jesteśmy rozproszeni, bezradni, nie mamy żadnego lidera, organizacji, która zawalczy o nasze prawa i prawa ryb do życia w tym kraju. Wędkarze polscy to pionki, PZW nawet z nami w warcaby nie zagra, bo takich pionasów nie weźmie do "elitarnego" stołu. ...
Widzisz "tatamarcelka" Jak Ty nawet pojęcia nie masz o tym co to jest PZW i kim Ty jesteś w PZW. Zresztą taką świadomość ma co najmniej 80% wędkarzy PZW.
Ty jesteś takim samym członkiem PZW z takimi samymi prawami jak K. B. i jemu pozostali.
Różnisz się tylko tym że on chciał startować w wyborach i zgromadził jakąś grupkę ludzi co głosowali na niego.
Tak więc nie pitol że jest Was mniejszość bo z matematyki pamiętam że 70-80% to jest rażąca większość. Tylko ta większość nie korzysta ze swoich praw członka PZW, jak też nie mają nawet najmniejszego zamiaru nawet palcem ruszyć by było lepiej w PZW, ograniczając się tylko do narzekania :-D
bo "płacą to wymają" Tylko nawet na walne nie chodza by wymagać tego tam gdzie jest to oczywiste do zrealizowania :-D
Pamiętam czasy jak koło do każdego członka wysyłało zaproszenie na zebranie i sporo osób na takim zebraniu się pojawiało,teraz większość nie ma zielonego pojęcia kiedy takie zebranie się odbędzie.
Artur z Ketrzyna ty za to chodzisz na walne i walą cie tam między oczy jak leszczyka:) Chodzisz chodzisz a gówno zdziałałeś a mnie wyzywasz, że ja nie chodzę ? Dlatego ja nie chodze na walne, bo nie jestem takim Donkiszotem. Nie gadam już więcej, bo widzę na co się zanosi. Wlezie tu taki poucza kazdego z osobna jakby wszystkie rozumy powyjadał, a nic realnie nie osiągnął. Zjedli cię, jesteś dokładnie tak samo bezsilny jak ja tylko trudno ci się przyznać. Te twoje niby działania nic nie zmieniają a nie wiadomo jak to się odbije na twoim zdrowiu. Nie jestem działaczem tylko miłośnikiem łowienia ryb i nad woda moje miejsce. Stopniowo uwalniam się spod tej polskiej patologii i płace za wędowanie na wodach zagranicznych, gdzie czuje się normalnym wedkarzem. I na prawde mam juz niemal cakowicie w dupie co sie tu dzieje i co będzie dalej, mam tez w dupie co o mnie myślisz. Gorzej nad moja Wartą być już nie może. Tu już nie ma mowy o ochronie ryb, bo tu już nie ma co chronić. Tu już można tylko zacząć odtwarzać. A to wielka różnica. Bo tu doszło do katastrofy ekologicznej. Trzeba wprowadzić na jakiś czas całkowity zakaz zabierania z łowiska wielu gatunków ryb. Tylko takie działanie może uratować ryby. A ty chcesz, żebym ja i reszta wedkarzy w Polsce nabrali zdolności politycznych, stali się czynnymi działaczami, poświęcili swoje życie na walke z betonem. Ja nie posiadam takich komepetncji na przykład no i co mam się czuć gorszy, mam się pociąc bo nie potrafię czynnie wpływac na walke z PZW, bo uwazam, że życie jest za krótkie, aby walczyc z wiatrakami i pchać syzyfowy kamień? Kurwa do tego już doszło, że to pojedynczy wedkarz ma czuć się winny w tym kraju za to, że silna, powiązana politycznie organizacja go kiwa. Idź ty chłopie ze swoimi ideałami do Częstochowy :) Aha zaporosiłeś mnie do kłótni, ja ci odpowiedziałem, pewnie będziesz chciał mnie dalej obrażać,ale ja już nic ci nie odpiszę, co najlepiej wyrazi mój stosunek do tej dyskusji.
tatamarcelka - pleciesz bzdury aż sie rzygać chce! W PZW cała chierarchia zaczyna się od Ciebie, ode mnie i od każdego kto jest członkiem tej organizacji. To od nas, zależy kto na kogo dalej będzie głosował. Artur nie może nic zdziałać przez takich ludzi jak Ty i 75 % z nas, którzy w kółko narzekają ale dupy ruszyć, zainteresować się, iść wybrać swojego człowieka się niechce ale kó..wa płacić jako zrzeszony to jesteśta już w styczniu u skarbnika !!! bo taniej, nie podoba się organizacja to zapłaćta jako niezrzeszeni, po jaką cholerę wstępujesz do tego gówna pod szyldem PZW !!! Przez takich ludzi jak TY jesteśmy głęboko w tej dupie, chcecie tylko płacić i wymagacie, a może by tak jednocześnie wymagać od członków uczestnictwa w zebraniach, wyborach...itp... skoro chcesz dostać duuuży rabat to w zamian zaangażuj się trochę, to nie jest organizacja przymusowa, możesz zamiast 200zł zapłacić 600zł nikt nikogo nie zmusza do należenia do PZW. Kto ma za nas to zmienić !!! na konklawe mają wybrać nowego prezesa, w Brukseli, plujemy na wszystkich w koło że nic się nie zmienia ale niewielu do łba przyjdzie że to jest tylko i wyłącznie nasza wina, od 25 lat mamy to w dupie i w tej dupie prawie już jesteśmy.
Nie chcę ciebie obrazić ani nikogo innego. Jedynie uświadomić. Oki ty nie masz aspiracji, ja tak. Tak samo ma Nowy Prezes PZW. Ale Ty, On czy ja jesteśmy takimi samymi członkami na równych prawach. To włąśnie my tworzymy te stowarzyszenie "PZW"
Na zebrania chodzi garstka, i wystarczy by inna garstka wędkarzy (tych nie zadowolonych) się zmobilizowała i poszła zagłosować na nowych członków zarządu czy delegatów.
Co zyskujecie mając konkretnych ludzi w zarządzie i delegatów z których ktoś jest w ZO?
To że zarybienia będą normalne, więcej środków z składek okręgowych itd trafi właśnie do Was.
zapodam Ci linka jak działają prawdziwi działacze
https://web.facebook.com/adamwykoncz/posts/1539576699466397?hc_location=ufi
Zobacz jaka mała woda dostaje aż 100kg narybku lina. Tyle idzie u mnie na cały obwód.
Dlatego właśnie warto iść na wybory by wybrać właśnie tych co chcą dla waszych wód coś zrobić. Oni sami nic nie zrobią. Bo to od Was zależy czy zostaną wybrani.
I nie obrażaj mnie że gie zrobiłem. Bo nawet temu na tych fotkach, otworzyłem oczy co do nie właściwych zarybień. Zapoczątkowałem to że okręg zaczął pozyskiwać dodatkowe środki, i nie bazuje już tylko na naszych składkach. I co jeszcze? nie ważne...
Ważne ze znalazłem ludzi chcących coś zrobić, I obecnie SW "OKOŃ" jest w trakcie procedur KRS, i mamy wodę. I wiedz że nie przyjmujemy w swoje grono wszystkich, bo to by nas zniżyło do poziomu PZW.
A PZW zostawiam w rekach zwykłych wędkarzy, niech dalej siebie sami dołują ze nic nie mogą z tym zrobić, że ich głos się nie liczy. Jak dojrzeją to może i tu zacznie się zmieniać na lepsze. Ja wiem tym co nie chciało się przyjść na wybory i oddać głos na człowieka, czy na projekt: "przyjąć projekt sponsorowany przez starostę: nowy dojazd do łowiska, utwardzony parking z tojtojami, pomost do cumowania łódek" nie będę chciał w szeregach, tak samo mięsiarzy.
JKarp widzę, że juz lubisz prezesa a przeciez jeszcze nic nie zrobił :) Spoko odłowy kontrolne, o czym nie chiałem już dłuzej pisac, aby ksiązka nie wyszła, to coś normalnego, ale wszędzie tylko nie w Polsce. Tutaj to tylko słowo zasłona, za którym kryje się zwykły skok na rybie mięso. Dobra pożyjemy zobaczymy. Ja tam jestem umioarkowanym optymistą z porywami do pesymizmu :) Lubię się pozytywnie zaskoczyć. Taką mam filozofię życia i dobrze mi z tym. Gdybyś kolego znalazł się nad byle jeziorem 100 lat temu, to po godzinie ręka by cię bolała od tych karpi. Stąd bys wiedział, ze ryby sa w wodzie. Czaisz różnicę?
100 lat temu? A może 1000 lat temu?
Zejdź na ziemię.
JKarp
JKarp widzę, że juz lubisz prezesa a przeciez jeszcze nic nie zrobił :) Spoko odłowy kontrolne, o czym nie chiałem już dłuzej pisac, aby ksiązka nie wyszła, to coś normalnego, ale wszędzie tylko nie w Polsce. Tutaj to tylko słowo zasłona, za którym kryje się zwykły skok na rybie mięso. Dobra pożyjemy zobaczymy. Ja tam jestem umioarkowanym optymistą z porywami do pesymizmu :) Lubię się pozytywnie zaskoczyć. Taką mam filozofię życia i dobrze mi z tym. Gdybyś kolego znalazł się nad byle jeziorem 100 lat temu, to po godzinie ręka by cię bolała od tych karpi. Stąd bys wiedział, ze ryby sa w wodzie. Czaisz różnicę?
100 lat temu? A może 1000 lat temu?
Zejdź na ziemię.
JKarp
100 lat temu, tyle karpi w wodach naturalnych Polski? A ja biedny myślałem że do wojny je hodowano tylko w stawach.
I że sprytny żyd, po wojnie na śląsku z powodu braku śledzia, bo kutrów rybackich było mało. Wmówił gospodyniom że wigilia to święta wyjątkowe, to i rybkę wyjątkową jaka jest karp można podać.
A potem wędkarze chcą łowić wielkie karpie blisko domu, zaczęli spełniać swoje ego i walić je do powierzchniowych wód gruntowych. Gdzie nie występowały w sposób naturalny.
Ale i tu są prawne ograniczenia w zarybieniu, bo od 3 do 5 kg na 1 ha wody max.
A co do bólu ręki od targania ryb to nie trzeba 100 lat, jeszcze 30 lat temu wędkarz leszcza workami targał. A 45-50 lat temu to w rowach ludzie łowili ryby koszami wiklinowymi.
JKarp widzę, że juz lubisz prezesa a przeciez jeszcze nic nie zrobił :) Spoko odłowy kontrolne, o czym nie chiałem już dłuzej pisac, aby ksiązka nie wyszła, to coś normalnego, ale wszędzie tylko nie w Polsce. Tutaj to tylko słowo zasłona, za którym kryje się zwykły skok na rybie mięso. Dobra pożyjemy zobaczymy. Ja tam jestem umioarkowanym optymistą z porywami do pesymizmu :) Lubię się pozytywnie zaskoczyć. Taką mam filozofię życia i dobrze mi z tym. Gdybyś kolego znalazł się nad byle jeziorem 100 lat temu, to po godzinie ręka by cię bolała od tych karpi. Stąd bys wiedział, ze ryby sa w wodzie. Czaisz różnicę?
100 lat temu? A może 1000 lat temu?
Zejdź na ziemię.
JKarp
100 lat temu, tyle karpi w wodach naturalnych Polski? A ja biedny myślałem że do wojny je hodowano tylko w stawach.
I że sprytny żyd, po wojnie na śląsku z powodu braku śledzia, bo kutrów rybackich było mało. Wmówił gospodyniom że wigilia to święta wyjątkowe, to i rybkę wyjątkową jaka jest karp można podać.
A potem wędkarze chcą łowić wielkie karpie blisko domu, zaczęli spełniać swoje ego i walić je do powierzchniowych wód gruntowych. Gdzie nie występowały w sposób naturalny.
Ale i tu są prawne ograniczenia w zarybieniu, bo od 3 do 5 kg na 1 ha wody max.
A co do bólu ręki od targania ryb to nie trzeba 100 lat, jeszcze 30 lat temu wędkarz leszcza workami targał. A 45-50 lat temu to w rowach ludzie łowili ryby koszami wiklinowymi.
Gdybyś kolego znalazł się nad byle jeziorem 100 lat temu, to po godzinie ręka by cię bolała od tych karpi. Stąd bys wiedział, ze ryby sa w wodzie. Czaisz różnicę?
100 lat temu? A może 1000 lat temu?
Zejdź na ziemię.
JKarp
100 lat temu, tyle karpi w wodach naturalnych Polski? A ja biedny myślałem że do wojny je hodowano tylko w stawach.
A kto tu mówi o karpiach oprócz Ciebie?
JKarp
Pogrubiłem i podkreśliłem byś ujżał :-)
Skończcie te wywody z powodu jakiegoś Teodorka. To widać, że to zwykły pasożyt z epoki komuny. Nic nie zadziała by polepszyć rybostan w naszym kraju, zacznie zachłannie okradać zbiorniki wodne razem z grupą betonów. Siata za siatą , siatę będzie grodzona, aby mieli zyski. Koniec i kropka : Do wora z tym Ubekiem.
Panowie nie warto się kłócić ,to nie ma sensu .Moim zdaniem na zmiany znaczące nie ma wielkich szans ale pożyjemy zobaczymy nie można faceta przekreślać.Nowy prezes powinien bacznie przyglądać się działalności okręgów ,bo tu leży problem ale okręgi mają osobowość prawną i mogą prowadzić własną politykę . Trzeba ogólnie dobrej woli i dużo chęci od wszystkich działaczy PZW aby nastąpiły znaczące zmiany . Kiedyś podjąłem walkę w zarządzie okręgu o lepsze jutro i z czym się spotkałem z niesamowitym oporem .Kosztowało mnie to dużo nerwów ,stresu i w efekcie usunięto moją osobę z zarządu a uzasadnienie ,które mam na piśmie brzmi : chciał zlikwidować rybactwo na Wiśle .Widzicie więc co najważniejsze jest dla zarządów nie wędkarze ,ale rybacy a z takim podejściem nie ma szans na poprawę sytuacji .Dodam jeszcze że chciałem ograniczyć do minimum rybactwo bo przecież wiedziałem ,że całkowita likwidacja jest nie możliwa ( w tamtym czasie).Pozdrawiam
Do Pawlz: Czy ktoś Cię zmusza do płacenia składki PZW? Idź precz! Płać jako niezrzeszony. Na prywatnej wodzie. Jedź do Skandynawi. A ja nie jęczę. ja walę łbem w mur aby skruszyć stare struktury PZW. Jeżdżę na protesty, blokady, a Ty? Ty jęczysz o te parę ostatnich rybek. Smacznego!
Placilbym jako niezrzeszony, gdybym za 3 razy wieksze pieniadze niz Kowalski (czlonek PZW) otrzymal 3 razy lepsza usluge. I imie czego mam dac jeszcze wiecej zarabiac PZW ?. Paradoksalnie uczciwy czlowiek, wystepujac z tej chorej organizacji tylko i wylacznie jeszcze ja napedza. Nie potrafie klusowac, wod prywatnych w moich okolicach nie ma. Mam do wyboru, albo wody PZW albo ogladanie na ekranie lowienia ryb. Jesli chcesz, szukaj idiotow gdzie indziej. Nie dam Wam zarobic wiecej.
Jezdzisz na protesty, blokady i co ?. Uwazasz sie za lepszego ?. Powiem (napisze) tak. Uznam ze masz racje i odszczekam wszystko na temat spolecznikow na dowolnym wedkarskim forum internetowym, jesli ich dzialania w namacalny dla wiekszosci wedkarzy zmienia cos na lepsze. Bo poki co to tylko jeczycie jak to ciezko pracujecie dla dobra nas wszystkich. Efektow w wymiernej skali 0. I poki PZW i jej dzialacze beda rzadzic naszymi wodami to nic sie nie zmieni.
Do wszystkich tych, co to pisza, ze PZW to my, ze od nas zalezy co bedzire dalej, ze jest do d..y bo tylko kilka % sie angazuje itp.
Wiecie dlaczego tak jest ?. Ci na gorze PZW tez glupcami nie sa. Oni doskonale widza, ze w ich interesie nie sa aktywni czlonkowie. Czemu nie zrobia czystki ?. Czemu nie jest tak, ze albo dzialasz, bierzesz czynny udzial w zyciu PZW i placisz 200 zl/rok a jak nie to wyp.... i plac 600 zl ?. Bo to nie w ich interesie. Zrobili bardzo madrze. KAZDY moze zaplacic 200zl w zamian ze potpisze cyrograf z PZW. Nie musi nic robic (a jest to wrecz wskazane) a w zamian moze zaplacic 3 razy mniej. I pokazcie mi teraz (poza nielicznymi wyjatkami) tych ktorzy zaplaca z wlasnej woli 3 razy wiecej jak sasiad zza sciany ktory robi dokadnie to samo na rzecz wod - czyli NIC.
Poki tacy ideowcy jak np Artur i inni nie zrozumieja faktu, ze dzieki takiemu genialnemu zagraniu PZW zapedzilo w swoje szeregi mase ludzi ktorzy nie chca dzialac a lowic, poty Ci ideowcy nie maja szanse przebic sie przez prog 5% ogolu.
Panowie, Ci ktorzy naprawde chca cos zrobic. Zacznijcie nie od chodzenia na zebrania itp, ale zmuscie wladze PZW tylko do tego, aby zaczeli egzekwowac wobec swoich czlonkow statut. Kazdy czlonek PZW powinien brac czynny udzial w zyciu stowarzyszenia. A jak nie to wypad. Jesli wywali sie ze zwiazku tych 90% nierobow (w tym mnie, zeby nie bylo - wtedy kol lechog zalace te 600 bo bede wiedzial ze nie jestem idiota placacym bez sensu 3 x wiecej), to Ci co chca naprawde cos zrobic beda mieli sile przebicia. A i kasa sie znajdzie na ochrone, zarybienia itp.
Niestety, Paweł ma rację. Wystarczy zapoznać się z działaniami PZŁ, zasadami przyjęć na członków i obowiązkami, choć składki nie są wcale wygórowane http://www.pila.pzlow.pl/skladki2017.pdf
Poki tacy ideowcy jak np Artur i inni nie zrozumieja faktu, ze dzieki takiemu genialnemu zagraniu PZW zapedzilo w swoje szeregi mase ludzi ktorzy nie chca dzialac a lowic, poty Ci ideowcy nie maja szanse przebic sie przez prog 5% ogolu.
Panowie, Ci ktorzy naprawde chca cos zrobic. Zacznijcie nie od chodzenia na zebrania itp, ale zmuscie wladze PZW tylko do tego, aby zaczeli egzekwowac wobec swoich czlonkow statut. Kazdy czlonek PZW powinien brac czynny udzial w zyciu stowarzyszenia. A jak nie to wypad. Jesli wywali sie ze zwiazku tych 90% nierobow (w tym mnie, zeby nie bylo - wtedy kol lechog zalace te 600 bo bede wiedzial ze nie jestem idiota placacym bez sensu 3 x wiecej), to Ci co chca naprawde cos zrobic beda mieli sile przebicia. A i kasa sie znajdzie na ochrone, zarybienia itp.
Szczerą prawdę piszesz. Tylko my o chlebie ty o niebie.
My mówimy że jak Ci co płacą jako zrzeszeni bo jest tak taniej chcą by było lepiej. To nie muszą działać społecznie, a jedynie przyjść i poświęcić 1 raz w roku parę godzin, i oddać głoś. Czy na człowieka czy na projekt który im się podoba.
To nie jest działanie a wsparcie człowieka który w innym przypadku przegrywa w głosowaniu z tymi 5% pseudo działaczy.
Proste idziesz na walne, Mówisz czego oczekujesz. Np.: poprawić dojazd do jeziora, dodatkowo je zarybić linem za kwotę 1300 zł (100kg). Zakupić łódkę i postawić ją na j. x i udostępnić dla członków koła. Wniosek przegłosowany i masz to wykonane przez zarząd czy innych działaczy.
W tym momencie decydujesz o tym za co płacisz, a nie nad wodą czy przed kompem. Masz prawo głosu co chcesz.
Tak samo nic nie da Ci psioczenie jaki to zły ten prezes. Że pijak, że cham. Jak nie idziesz na wybory i nie oddajesz głosu na inną osobę.
Tak samo na walnym możesz rozliczyć zarząd.
Nie myl działania społecznego, z korzystaniem ze swoich praw, i decydowania co będzie robione za "twoje składki", i "kto będzie Ciebie (twoje interesy) reprezentował".
Artur, po tylu latach walki z wiatrakami nie zauwazyles, ze w praktyce (bardzo wazne slowo) nie masz tak naprawde zadnych praw w tej organizacji ?. Podobnie jak nie masz wplywu na podejmowanie jakichkolwiek decyzji. Nie mowie o jakichs drobnostkach typu pomost czy droga dojazdowa. Wierz mi ze gdyby ryb bylo w pyte to ten pomost czy droga nie mialyby zadnego znaczenia. To wszystko to tematy zastepcze, ze robi sie cos dla wedkarzy. A pamietac trzeba ze w pierszym rzedzie jest dobro wod i ich rybostan a nie pomosty, lodki czy wycieczki.
Ja tylko płacę składki.Na żadne zebrania nie chodzę - nawet nie znam ludzi z mojego koła bo co mnie to obchodzi? Płacę żeby móc wędkować na wodach PZW. Daję im swoje pieniądze w zamian za dostęp do wód czyli w pewnym sensie płacę za kompleksową usługę i oczekiwałbym że ona będzie wykonana na zadowalającym poziomie. Zgadzam się z argumentem że trudno żeby moje zastrzeżenia dotarły do uszu osób decydujących ( inna kwestia czy ktoś wziąłby je pod uwagę ) skoro nie biorę czynnego udziału w zebraniach itp. natomiast nie sądzę że tylko ja jestem "taki mądry" i wiem czego mniej więcej trzeba oraz co jest nie tak, nie sądzę aby aktywni członkowie byli idiotami którzy nie wiedzą co jest źle a ja musiałbym ich oświecać...Brak zmian i działań na korzyść wędkarzy jest niczym innym jak aktem złej woli.Kropka.Ja za te dwie stówki około oczekuję częstych odwIedzin PSR nad wodami, mniej nikomu nie potrzebnych zarybień karpiem, obostrzeń przepisów w kwestii możliwościa zabierania ryb zwłaszcza drapieżnych., rozsądnych zarybień drapieżnikiem i dbania o wody.To nie aż tak wiele.Nie czepiam się że ryba nie bierze bo nie chce tylko o rzeczy które aż czasem włażą na oczy.Skoro płacę to mam prawo wymagać bez tracenia mojego czasu na zebrania ( mój czas kosztuje ) itp.Oczekuję że nie będzie idealnie ale poprawnie.Naturze nie trzeba wiele - wystarczy jej czasem tylko nie przeszkadzać głupimi zabiegami i chronić aby radziła sobie sama.Tyle.To można by zrealizowac nawet za minimalne nakłady.Czekam że mądrzejsi poprostu zrobia co trzeba a ja wreszcie powiem - O.K. to były dobrze wydane pieniądze.
Dobry Jesteś! Odłowy kontrolowane na żywej rybie (pod kontrolą zarządów kół - czy to trudne?!)
i zawody wędkarskie na żywej rybie. Popieram! PZW bez siat! (rybackich).
Bloga masz fajnego, dużo wiedzy. Nie znam szczegółów Twojej sprawy i mam zasadę, że nie mówię, o czym nie wiem, ale się dowiem i bedę mógł coś napisać, jeżeli zechcesz. (Ale tylko słyszałem!), że koło w K. to diaspora w PZW. Co do uwikłań prawnych w konkursach o użytkowanie
wód - masz rację, ale dzisiaj można wszystko. (Nie żartuję). Każdy wędkarz musi chodzić na wybory! Chyba jesteś młody, dlaczego Ci tak gorzko. Damy radę! PZW bez siat! Bliżej nam z Tymi ze Słupska, niż z ... dobra, nie ważne. Bądźmy jednością, nie dzielmy się. Szanujmy się nad wodą, to banał, ale tak mi bliski.
"Ja tylko płacę składki.Na żadne zebrania nie chodzę - nawet nie znam ludzi z mojego koła bo co mnie to obchodzi? Płacę żeby móc wędkować na wodach PZW. Daję im swoje pieniądze w zamian za dostęp do wód czyli w pewnym sensie płacę za kompleksową usługę i oczekiwałbym że ona będzie wykonana na zadowalającym poziomie.Ja tylko płacę składki." Nie musisz być członki(em -nią) PZW. Możesz wędkować na wodach PZW nie chodząc na żadne, ale to naprawdę! żadne zebrania.
Do pawelz: Nie unoś się, czytaj ze zrozumieniem. Nie chce Twoich pięniędzy, kasa w tej zabawie jest dla mnie na samym końcu,a mało zarabiam. Jestem dobrze wychowanym i nigdy nie namawiałbym Cię do odszczekiwania czegokolwiek. Masz prawo do swojego zdania. Dlaczego miałbym szukać kogokolwiek? Masz kompleksy z ty jęczeniem? Mów o zawodach na żywej rybie, o odłowach kontrolnych na żywej rybie, o pozyskiwaniu ikry na żywej rybie i wogóle o koleżeństwie nad wodą, szacunku do ryby, a Ty chcesz czegos 3xwięcej. Nie potrafisz dialogować.
Do pawelz: Coraz trudniej Ciebie zrozumieć. Stowarzyszenia, takie jak PZW, działkowicze, myśliwi i in. napedzają się siłą samorządności. Kasa, to narzędzie ulatwiające działalność. Przewidując Twoje skłonności do teorii spiskowych, oświadczam, że nigdy nie brałem kasy za swoją działalność społeczną ani w PZW, ani w ROD, ani nigdzie, amen. Dziwię się Tobie, że będąc, albo tylko udając wędkarza, potrafisz tak obrzydzać społecznictwo i samorządność na ty podstawowym, najważniejszym poziomie.
uchwala_xxxi_kzd_w_sprawie_dodatkowej_listy_tytulu_czlonek_honorowytlubowiecki.docx [12,12 KB]
Ten człowiek doprowadził okręg do upadku (były prezes ) a tak go ukarano :)
Koledzy to jest przykład jak działa PZW
Do JOPEK1971: O czym mówisz? Patologię tworzył były ZG akceptując PGR-y. Nie musisz płacić tysiacza. Przychodź na zebrania, wybieraj delegatów! Pamiętaj, wybieraj mądrych delegatów!
Kochaj swoją wodę, szanuj kolegów, goń kłusoli. I PZW bez siat! Panie nowowybrany Prezesie cała Polska PZW bez siat! Koniec PGR-ów i mordowania ryb w mazurskich parkach krajobrazowych.
Śniardwy też!!! Modlę się, że kiedyś dożyję! Tak!!! Śniardwy moje ukochane nad życie! Bez siat!!!
JKarp ma rację , dajesz jak jakiś nawiedzony człowiek, wszędzie tylko złoooo...
Po tym filmie ciężko cokolwiek powiedzieć. Odpowiadał bardzo "politycznie". To co niby chcemy usłyszeć ale bez konkretów.
Brak sieci? To nie od niego zależy, w szczególnych przypadkach tak... czyli sporą furtkę sobie zostawił jak nie bramę.
Łowiska no kill? Jestem na tak dla łowisk specjalnych, łowisk z karpiem. - Łowiska specjalne to nie łowiska no kill, znam łowiska specjalne gdzie można ubić każdą złowioną rybę. Pozatym ten karp, brrr
Mam mieszane uczucia po tym filmie, mnie nie przekonał zupełnie.
Nie jestem nawiedzonym .. ja go poprostu znam bardzo długo i wiem czym on trąca a co do Jkarp hmm ze zdjęcia i sposobu wypowiadania i po zdjęciu widać że facet ma deficyt intelktalny i umysłowy i nie życze sobie ( tu kieruje słowa do moderatora) zeby ktoś komentując mnie uzywała słów powszechnie za obraźliwe nie życzę tego sobieza to :
UZASADNIENIE
Powód K. B.wystąpił z pozwem przeciwko E. B. (1)domagając się na podstawie art. 23 k.c. w zw. z art. 24 k.c. oraz 448 k.c. ochrony dóbr osobistych w postaci godności, czci i dobrego imienia, naruszonych na skutek używania przez pozwaną pod jego adresem słów wulgarnych, powszechnie uważanych za obelżywe. Powód zażądał zobowiązania pozwanej, by opublikowała przeprosiny w prasie lokalnej, tj. (...) (...)o treści sprecyzowanej w pozwie, zasądzenia kwoty 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami i kosztami procesu według norm prawem przepisanych.
Łowiska "no kill" to moje marzenie.Nie wszystkie ale przynajmniej po jednym na koło które ma pod opieką określone wody.Wytypować akwen, wprowadzić zakaz zabierania i pilnować.Teraz to nie ma kto miejscówek przed zawodami wykosić a wody wyglądają jakby tu nikt nigdy nie zaglądał i to wcale nie w pozytywnym znaczeniu...Kłusole tu nie zaglądają bo nie ma po co.Zmusić koła do dbania o wody!Dyskretne kosze na śmieci co kilkaset metrów, utwardzenie jakiegoś dojazdu, wyznaczenie choćby małego parkingu.Koszenie nadmiaru krzaczorów bez nadmiernej ingerencji żeby nawet starsi czy mniej sprawni wędkarze mieli gdzie przycupnąć czyli prowizoryczne przygotowanie miejscówek.DBANIE,DBANIE, DBANIE!Nie mówię o wybetonowaniu brzegów ale niech ta woda będzie przyjazna.Ja to ja - jestem w pełni sprawny ,zdrowy i silny, moge z maczetą w zębach przedzierać się przez dzikie wyspy na Wiśle ale są osoby którym nawet dojście z wędką kilkaset metrów do łowiska sprawia trudność.Powinno się myśleć o wszystkich.No kill ma walor edukacyjny.Jak ludzie zobaczą że z tej wody wyjeżdżają fajniejsze ryby niż "ze zwykłej" to może sami się przekonają że to niegłupi pomysł.Co do jednej składki to gdzieś wyczytałem fajny pomysł - w swoim okręgu normalnie a w pozostałych tylko"no kill".Ciekawe...W pewien sposób rozwiązuje to problem.
Populizm płynący z ust prezesa jest tak czysty jak woda w Islandii :D
Nie jestem nawiedzonym .. ja go poprostu znam bardzo długo i wiem czym on trąca a co do Jkarp hmm ze zdjęcia i sposobu wypowiadania i po zdjęciu widać że facet ma deficyt intelktalny i umysłowy i nie życze sobie ( tu kieruje słowa do moderatora) zeby ktoś komentując mnie uzywała słów powszechnie za obraźliwe nie życzę tego sobieza to :
UZASADNIENIE
Powód K. B.wystąpił z pozwem przeciwko E. B. (1)domagając się na podstawie art. 23 k.c. w zw. z art. 24 k.c. oraz 448 k.c. ochrony dóbr osobistych w postaci godności, czci i dobrego imienia, naruszonych na skutek używania przez pozwaną pod jego adresem słów wulgarnych, powszechnie uważanych za obelżywe. Powód zażądał zobowiązania pozwanej, by opublikowała przeprosiny w prasie lokalnej, tj. (...) (...)o treści sprecyzowanej w pozwie, zasądzenia kwoty 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami i kosztami procesu według norm prawem przepisanych.
Jkarpia nie znam jak już...JKarp. To po pierwsze. Po drugie uważaj, żebyś sam nie był podsądnym bo rzucasz oskrażenia bez podania wiarygodnych źródeł. Jeśli masz mnie na myśli mówiąc " że facet ma deficyt intelktalny i umysłowy " to wiedz, że masz za mały zasób słów żeby w jakikolwiek spoósb mnie obrazić. I uważaj żebyś nie musiał tego wszystkiego odwołać co napisałeś bo ja nie zamierzam tolerować, żeby ktos tak o mnie mówił. Możesz sobie kląć w dyskusji ze mną do woli ale ostrożnie o mojej inteligencji !
Powiem Ci jeszcze raz i uwaznie to przeczytaj - podaj dane na temat tego co pisałeś o zdobywaniu głosów, podaj swoje imię i nazwisko, uwiarygodnij się bo jak na razie widać wyraźnie po co się zalogowałeś. Wszystkie Twoje wpisy mają za zadanie pokazać jaki to Pan Prezes jest zły, jaki łajdak z niego itd.
Uwiarygodnij to:
" to proste że go wybrali .... słupsk ma dwóch delegatów czyli dwa głosy, więc nic po nich przepadli by ale to człowiek bardzo układowy jeździł po delegatach za nasze pieniądze zapraszał ich tutaj szczególnie poznań i kataowice organizował im imprezy w dolinie szarloty (słynna na cała polske) i ani razu nie zorganizował tych spotkan nad woda PZW??? czemu bo notable z katowic poznania rzeszowa nie połapali by rybek, wszystkie sponsorowane przez wedkarzy z okregu słupska były w Dolinie szarloty on poprostu tymi zabiegami zaskarbił sobie ich głosy... a jak tu zdobywał?? nadawał odznaki z wieńcami (bezpłatne łapanie rybek) i za to głosowali na niego... jeszcze raz powtórze okręg słupski ma dwa głosy więc okręg słupski nie mógł wpłynąc na jego wybór ... a nam na rękę że go tu już nie ma .... wedkarze nad woda robili pikiety przeciwko niemu ale cóż wedkarze nie wybieraja tylko delegaci z odznakami z wiencami (2017/10/24 17:45)"
Może ja Cię zaskoczę i poproszę o wyrażenie swojej opinii o byłym prezesie PZW ? No co masz mądrego do powiedzenia o tym panu ?
JKarp
Populizm płynący z ust prezesa jest tak czysty jak woda w Islandii :D
Może dajmy szansę ?
JK
Ludzie przestańcie się chlać co wy robicie. Skoro my sami wędkarze się ze sobą gryziemy, to jak możemy oczekiwać poszanowania ze strony PZW? Tam dobrze wiedzą, że jesteśmy dla nich żadnym, bo podzielonym i słabym przeciwnikiem. Niestety PZW wie, że może z nami zrobić wszystko i możemy mu naskoczyć. Ponieważ nie mamy silnej grupy, jesteśmy rozproszeni, bezradni, nie mamy żadnego lidera, organizacji, która zawalczy o nasze prawa i prawa ryb do życia w tym kraju. Wędkarze polscy to pionki, PZW nawet z nami w warcaby nie zagra, bo takich pionasów nie weźmie do "elitarnego" stołu. Na jakiej podstawie oczekujecie, że nowy prezes spełni wasze fantazje, marzenia i przywróci ryby do naszych wód? No niby dlaczego miałby to zrobić? Bo ma dobre serce, bo jest poczciwiną? Nie zrobi tego, bo ten system jest dobry dla twardo ugruntowanej kasty i nikt "od nich" tego nie zakończy. Co wy dopiero się urodziliście? Takie duże chłopaki a naiwne jak dzieci. Z tego filmu juz tylko wypowiedź na temat sieci rozwiewa wszelkie wątpliwości i zapowiada, że nic się nie zmieni. Ten gosciu zazanzcył, że sieci są potrzebne w 2 przypadkach - odłowy kontrolne i selekcyjne. Ja pierdolę. On mówi, że odłowy kontrolne, żeby zobaczyć ile jest ryb i czy zarybienia dają efekty:) Wypieprzać z tymi sieciami, a my wedkarze wam powiemy, czy, ile i jakie ryby są w wodzie. Jesteśmy najlepszymi testerami. Jak zostawicie (mówie do PZW) te ryby w spokoju, to będzie ich tyle, że same będą wyskakiwały na brzeg. Jeśli połączycie to z kontrolą na łowiskach, walką z mięsiarzami, zrobicie łowiska no kill, to niepotrzebne wam będą sieci, żeby zobaczyć ile jest ryb w wodzie, bo woda bedzie po prostu kipiała. Argumenty tego pana to typowe stare argumente z PZW. Zwykły pretekst, aby pozyskać mięso. Weźcie mnie na prezesa, a zrobię wam Amerykę :)
Ludzie przestańcie się chlać co wy robicie. Skoro my sami wędkarze się ze sobą gryziemy, to jak możemy oczekiwać poszanowania ze strony PZW? Tam dobrze wiedzą, że jesteśmy dla nich żadnym, bo podzielonym i słabym przeciwnikiem. Niestety PZW wie, że może z nami zrobić wszystko i możemy mu naskoczyć. Ponieważ nie mamy silnej grupy, jesteśmy rozproszeni, bezradni, nie mamy żadnego lidera, organizacji, która zawalczy o nasze prawa i prawa ryb do życia w tym kraju. Wędkarze polscy to pionki, PZW nawet z nami w warcaby nie zagra, bo takich pionasów nie weźmie do "elitarnego" stołu. Na jakiej podstawie oczekujecie, że nowy prezes spełni wasze fantazje, marzenia i przywróci ryby do naszych wód? No niby dlaczego miałby to zrobić? Bo ma dobre serce, bo jest poczciwiną? Nie zrobi tego, bo ten system jest dobry dla twardo ugruntowanej kasty i nikt "od nich" tego nie zakończy. Co wy dopiero się urodziliście? Takie duże chłopaki a naiwne jak dzieci. Z tego filmu juz tylko wypowiedź na temat sieci rozwiewa wszelkie wątpliwości i zapowiada, że nic się nie zmieni. Ten gosciu zazanzcył, że sieci są potrzebne w 2 przypadkach - odłowy kontrolne i selekcyjne. Ja pierdolę. On mówi, że odłowy kontrolne, żeby zobaczyć ile jest ryb i czy zarybienia dają efekty:) Wypieprzać z tymi sieciami, a my wedkarze wam powiemy, czy, ile i jakie ryby są w wodzie. Jesteśmy najlepszymi testerami. Jak zostawicie (mówie do PZW) te ryby w spokoju, to będzie ich tyle, że same będą wyskakiwały na brzeg. Jeśli połączycie to z kontrolą na łowiskach, walką z mięsiarzami, zrobicie łowiska no kill, to niepotrzebne wam będą sieci, żeby zobaczyć ile jest ryb w wodzie, bo woda bedzie po prostu kipiała. Argumenty tego pana to typowe stare argumente z PZW. Zwykły pretekst, aby pozyskać mięso. Weźcie mnie na prezesa, a zrobię wam Amerykę :)
Niby jak zamierzasz określić stan ryb na wodzie gdzie po prostu wedkarzy nie ma bo np linia brzegowa jest tak, że że nikt tam nie wędkuje?
Zauważ, ze ten prezes mówi o dwóch przypadkach. Do tej pory to ja słyszłem o trzech przypadkach a trzeci był taki, że "będziemy łowić i nic nam nie zrobicie". Ja słyszałem też o przypadku, że dlatego łowi się sieciami te większe ryby żeby te mniejsze miały miejsce do życia. I też o takim, że sieci napowietrzają wodę....
Czaisz różnicę ?
A tak w ogóle to może dać szansę czy "ja wim lepi" i to załatwia sprawę?
A czy to że Sati został zaproszony na TWARDĄ to też nic nie znaczy? Ja byłem raz i widziałem jak nas ignorował poprzedni prezes. Myśmy tam byli persona nan grata !
Skoro jesteś taki tester ile złowiłeś nadaczy w życiu a ile karpi ? No jak okreslisz ile karpi w wodzie choćby w przybliżeniu skoro nie złowiłeś żadnego dajmy na to ?Co prawda nie do końca się zgadzam, że odłowy kontrolne to sieciami się robi bo dużo lepszy jest prąd stały ale nic nie określi lepiej pogłowia ryb jak odłowy kontrolne. Byleby by były na żywej rybie a wiem, że Prezes jest za tym żeby odłowy prowadzić na żywej rybie.
JKarp
Nie mogę sobie wyobrazić rybaka wypuszczającego sandacze jednocześnie zabierając skarlałe leszczyki :D
JKarp widzę, że juz lubisz prezesa a przeciez jeszcze nic nie zrobił :) Spoko odłowy kontrolne, o czym nie chiałem już dłuzej pisac, aby ksiązka nie wyszła, to coś normalnego, ale wszędzie tylko nie w Polsce. Tutaj to tylko słowo zasłona, za którym kryje się zwykły skok na rybie mięso. Dobra pożyjemy zobaczymy. Ja tam jestem umioarkowanym optymistą z porywami do pesymizmu :) Lubię się pozytywnie zaskoczyć. Taką mam filozofię życia i dobrze mi z tym. Gdybyś kolego znalazł się nad byle jeziorem 100 lat temu, to po godzinie ręka by cię bolała od tych karpi. Stąd bys wiedział, ze ryby sa w wodzie. Czaisz różnicę?
Artur a Ty byłeś na wszystkich zebraniach i powiedz co się zmieniło ?
Doskonale wiemy, że najlepsza inicjatywa może zostać zablokowana bo głosuje się nie za dobrym pomysłem z przeciw innemu człowiekowi.
JKarp
dokładnie tak. Mało udało mi się wdrożyć. No i jak się okazało "pseudo działacze" sobie to przypisali.
Zresztą opisałem w jednym z wpisów co nie co, jako komisja do pozyskiwania środków.
Nie ma co się dziwić że przegrałem ;-)
Jak na 360 członkó przyszło 25 i w tym 23 ludzi betonu czy też przez nich przekupionych.
Śmiać mi się chce jak potem cześć z tych przekupionych/omamionych ludzi otwiera oczy i wali do mnie po pomoc. Mam dowód w postaci pisemka, ale nie wklejam, by nie robić mu pod górkę.
Bo jak inni nie przyjdą na walne/wybory on jest tak samo na straconej pozycji.
Zresztą teraz mam gdzieś to. Bo reaktywuję ... i nawet mamy łowisko :-D
Do Pawła i do Artura z Kętrzyna: wedłóg Was najlepiej nic nie robić, leżeć w cieniu, rybki łowić, piwko pić. Który z Was był na protestach przeciw gospodarce rybackiej PZW (siatowej-PZW bez siat!) na ul. Twardej, na blokadach? Takich, jak Wy jest najwięcej w PZW idlatego "mamy tak, jak mamy". Dzieci uczymy wedkarstwa w najpiekniejszym tego słowa znaczeniu, poszanowania przyrody, szacunku do każdego nad wodą. A Wy chcecie abym w zamian załatwił wam rybki na wędce? Żałosne.
Wejdź na mego bloga i poczytaj. Dużo jest tam o PZW i o tym co zadziałałem. Sama prawda na temat wędkarzy chcących zmian i PZW, oraz jak możecie to osiągnąć.
Takich jak ja jest nieliczna garstka. W moim kole tylko ja i 3 osoby które jednak nie chciały powalczyć czy też jak się okazało były chorągiewkami :-)
Nie byłem na Twardej, bo Sati nie umiał tego ogarnąć długo terminowo. Czyli powiadomić mnie o terminie na 30 dni przed, bym mógł zarezerwować wolne w pacy.
Po drugie dostali ode mnie dowody, co mówić (choć nawet połowy nie powiedzieli).
Pozamiatał bym tam ZO jak i ludzi z RZGW. Tyle wiem na temat operatów i gospodarki rybackiej. Posiadam "Operat Rybacki Obwody nr. 68" przepisy dotyczące użytkowania rybackiego wód itd. A to co tam było mówione to w połowie kłamstwa, dlatego nie udostępnili operatów dotyczących tamtych obwodów :-D
Dlatego bał się mnie ZO i ZG który zamiótł sprawę E.M. pod dywan a nawet sieli propagandę na jego temat, a mnie pomawiali. Założyli sprawę dyscyplinarną którą przegrali z kretesem. Nawet na FB oficjalnie pisałem na temat poszczególnych ludzi. Straszyli mnie sądem. I co? Boją się bo mam dowody na fałszowanie dokumentów, niszczenie dowodów itd.
Co do twojej działalności Byłem członkiem rady do spraw młodzieży przy okręgu, instruktorem wędkarstwa, sędzią podstawowym, członkiem zarządu koła, przewodniczącym do spraw pozyskiwania środków. Tak więc takie cosik jest mi znane :-)
Ja w awatarze mam swoją facjatkę. I pisze wszytko ze świadomością że nadal mnie obserwuje ZO PZW Olsztyn i ich ziomki. Tak więc jestem świadomy co piszę i o odpowiedzialności za zaświadczanie nieprawdy i pomówienia.
Wy chcecie abym w zamian załatwił wam rybki na wędce? Żałosne.
A czego żałosne?
https://wedkuje.pl/n/sprawozdanie-z-dzialalnosci/87046
Tak więc masz możliwość prowadzić szkółkę wędkarską i zawody wedkarskie, przeprowadzać dodatkowe zarybienia i prace związane z użytkowaniem łowiska, nawet nie uszczuplając budżety koła :-)
Dalej popolemizujemy co i jak?
Co do filmiku z wypowiedzią nowego prezesa. Widze że jest za wedkarzami. ale sam Wam napisał że co do wód to ZO.
Chłopacy poruszyli problematykę PGR PZW. Szkoda że tego nie poruszył. Widzisz to są gospodarstwa rybackie pod logo PZW. I to one mają podpisame umowy o użytkowanie rybackie wód. Czyli by w te miejsca powstały Okręgi "wędkarskie" to bardzo długa droba i chęć Zarządu Głównego. A wybacz jak na razie ZG nie było temu przychylne. I nie bedzie, bo z tego się utrzymują. I te 70 zł składki członkowskiej nie wystarczy, nawet jak by w 100% trafiało do ZG.
Po pierwsze musiały by wygasnąc umowy z PGR, by ZO np.: PZW Sówałki mogło startować do konkursu o uzytkowanie wód. I tu problem bo jesli PGR by dalej istniał to on miał by pierszeństwo. A nie zlikwidują...
Mogę tu dyskutować na wiele tematów PZW i gospodarki rybackiej, ale po co?
Zwykły wedkarz nie chodzi na walne i wybory w PZW. Tak więc prawdziwi działacze na rzecz wedkarzy, nie mają szans. Taka jest prawda.
Łowiska "no kill" to moje marzenie.Nie wszystkie ale przynajmniej po jednym na koło które ma pod opieką określone wody.Wytypować akwen, wprowadzić zakaz zabierania i pilnować.Teraz to nie ma kto miejscówek przed zawodami wykosić a wody wyglądają jakby tu nikt nigdy nie zaglądał i to wcale nie w pozytywnym znaczeniu...Kłusole tu nie zaglądają bo nie ma po co.Zmusić koła do dbania o wody!Dyskretne kosze na śmieci co kilkaset metrów, utwardzenie jakiegoś dojazdu, wyznaczenie choćby małego parkingu.Koszenie nadmiaru krzaczorów bez nadmiernej ingerencji żeby nawet starsi czy mniej sprawni wędkarze mieli gdzie przycupnąć czyli prowizoryczne przygotowanie miejscówek.DBANIE,DBANIE, DBANIE!Nie mówię o wybetonowaniu brzegów ale niech ta woda będzie przyjazna.Ja to ja - jestem w pełni sprawny ,zdrowy i silny, moge z maczetą w zębach przedzierać się przez dzikie wyspy na Wiśle ale są osoby którym nawet dojście z wędką kilkaset metrów do łowiska sprawia trudność.Powinno się myśleć o wszystkich.No kill ma walor edukacyjny.Jak ludzie zobaczą że z tej wody wyjeżdżają fajniejsze ryby niż "ze zwykłej" to może sami się przekonają że to niegłupi pomysł.Co do jednej składki to gdzieś wyczytałem fajny pomysł - w swoim okręgu normalnie a w pozostałych tylko"no kill".Ciekawe...W pewien sposób rozwiązuje to problem.
No jak tak chcesz to wal do zarządu i działaj. Nie? no to sory, oni też mówią nie, bo nie mają za to płacone. Choć ostatnia nowelizacja ustawy o stowarzyszeniach zezwala na płace nawet jednostkom terenowym :-D
Tak więc zazwyczaj nawet nie mają wody pod opieką bo to duży kłopot :-D
Tak gdzie koła mają swoje wody, tam są prawdziwi działacze ;-)
No i dylemat. Bo mówisz NO KIL. A inni członkowie koła tego nie uznają. Więc sprzeciwiają się by na coś takiego szły ich składki :-D
Kompromisem są ostrzejsze wymiary górne i dolne ;-)
Nawet SW"O" nie mam ludzi co by powiedzieli łowić i wypuszcać. Oni chcą zarybiać by łowić i zjeść :-D
Ludzie przestańcie się chlać co wy robicie. Skoro my sami wędkarze się ze sobą gryziemy, to jak możemy oczekiwać poszanowania ze strony PZW? Tam dobrze wiedzą, że jesteśmy dla nich żadnym, bo podzielonym i słabym przeciwnikiem. Niestety PZW wie, że może z nami zrobić wszystko i możemy mu naskoczyć. Ponieważ nie mamy silnej grupy, jesteśmy rozproszeni, bezradni, nie mamy żadnego lidera, organizacji, która zawalczy o nasze prawa i prawa ryb do życia w tym kraju. Wędkarze polscy to pionki, PZW nawet z nami w warcaby nie zagra, bo takich pionasów nie weźmie do "elitarnego" stołu. ... Widzisz "tatamarcelka" Jak Ty nawet pojęcia nie masz o tym co to jest PZW i kim Ty jesteś w PZW. Zresztą taką świadomość ma co najmniej 80% wędkarzy PZW.
Ty jesteś takim samym członkiem PZW z takimi samymi prawami jak K. B. i jemu pozostali.
Różnisz się tylko tym że on chciał startować w wyborach i zgromadził jakąś grupkę ludzi co głosowali na niego.
Tak więc nie pitol że jest Was mniejszość bo z matematyki pamiętam że 70-80% to jest rażąca większość. Tylko ta większość nie korzysta ze swoich praw członka PZW, jak też nie mają nawet najmniejszego zamiaru nawet palcem ruszyć by było lepiej w PZW, ograniczając się tylko do narzekania :-D
bo "płacą to wymają" Tylko nawet na walne nie chodza by wymagać tego tam gdzie jest to oczywiste do zrealizowania :-D
Pamiętam czasy jak koło do każdego członka wysyłało zaproszenie na zebranie i sporo osób na takim zebraniu się pojawiało,teraz większość nie ma zielonego pojęcia kiedy takie zebranie się odbędzie.
Przepraszam , a gdzie jest ten filmik jak nowy Prezes się wypowiadał.
Artur z Ketrzyna ty za to chodzisz na walne i walą cie tam między oczy jak leszczyka:) Chodzisz chodzisz a gówno zdziałałeś a mnie wyzywasz, że ja nie chodzę ? Dlatego ja nie chodze na walne, bo nie jestem takim Donkiszotem. Nie gadam już więcej, bo widzę na co się zanosi. Wlezie tu taki poucza kazdego z osobna jakby wszystkie rozumy powyjadał, a nic realnie nie osiągnął. Zjedli cię, jesteś dokładnie tak samo bezsilny jak ja tylko trudno ci się przyznać. Te twoje niby działania nic nie zmieniają a nie wiadomo jak to się odbije na twoim zdrowiu. Nie jestem działaczem tylko miłośnikiem łowienia ryb i nad woda moje miejsce. Stopniowo uwalniam się spod tej polskiej patologii i płace za wędowanie na wodach zagranicznych, gdzie czuje się normalnym wedkarzem. I na prawde mam juz niemal cakowicie w dupie co sie tu dzieje i co będzie dalej, mam tez w dupie co o mnie myślisz. Gorzej nad moja Wartą być już nie może. Tu już nie ma mowy o ochronie ryb, bo tu już nie ma co chronić. Tu już można tylko zacząć odtwarzać. A to wielka różnica. Bo tu doszło do katastrofy ekologicznej. Trzeba wprowadzić na jakiś czas całkowity zakaz zabierania z łowiska wielu gatunków ryb. Tylko takie działanie może uratować ryby. A ty chcesz, żebym ja i reszta wedkarzy w Polsce nabrali zdolności politycznych, stali się czynnymi działaczami, poświęcili swoje życie na walke z betonem. Ja nie posiadam takich komepetncji na przykład no i co mam się czuć gorszy, mam się pociąc bo nie potrafię czynnie wpływac na walke z PZW, bo uwazam, że życie jest za krótkie, aby walczyc z wiatrakami i pchać syzyfowy kamień? Kurwa do tego już doszło, że to pojedynczy wedkarz ma czuć się winny w tym kraju za to, że silna, powiązana politycznie organizacja go kiwa. Idź ty chłopie ze swoimi ideałami do Częstochowy :) Aha zaporosiłeś mnie do kłótni, ja ci odpowiedziałem, pewnie będziesz chciał mnie dalej obrażać,ale ja już nic ci nie odpiszę, co najlepiej wyrazi mój stosunek do tej dyskusji.
tatamarcelka - pleciesz bzdury aż sie rzygać chce! W PZW cała chierarchia zaczyna się od Ciebie, ode mnie i od każdego kto jest członkiem tej organizacji. To od nas, zależy kto na kogo dalej będzie głosował. Artur nie może nic zdziałać przez takich ludzi jak Ty i 75 % z nas, którzy w kółko narzekają ale dupy ruszyć, zainteresować się, iść wybrać swojego człowieka się niechce ale kó..wa płacić jako zrzeszony to jesteśta już w styczniu u skarbnika !!! bo taniej, nie podoba się organizacja to zapłaćta jako niezrzeszeni, po jaką cholerę wstępujesz do tego gówna pod szyldem PZW !!! Przez takich ludzi jak TY jesteśmy głęboko w tej dupie, chcecie tylko płacić i wymagacie, a może by tak jednocześnie wymagać od członków uczestnictwa w zebraniach, wyborach...itp... skoro chcesz dostać duuuży rabat to w zamian zaangażuj się trochę, to nie jest organizacja przymusowa, możesz zamiast 200zł zapłacić 600zł nikt nikogo nie zmusza do należenia do PZW. Kto ma za nas to zmienić !!! na konklawe mają wybrać nowego prezesa, w Brukseli, plujemy na wszystkich w koło że nic się nie zmienia ale niewielu do łba przyjdzie że to jest tylko i wyłącznie nasza wina, od 25 lat mamy to w dupie i w tej dupie prawie już jesteśmy.
Nie chcę ciebie obrazić ani nikogo innego. Jedynie uświadomić. Oki ty nie masz aspiracji, ja tak. Tak samo ma Nowy Prezes PZW. Ale Ty, On czy ja jesteśmy takimi samymi członkami na równych prawach. To włąśnie my tworzymy te stowarzyszenie "PZW"
Na zebrania chodzi garstka, i wystarczy by inna garstka wędkarzy (tych nie zadowolonych) się zmobilizowała i poszła zagłosować na nowych członków zarządu czy delegatów.
Co zyskujecie mając konkretnych ludzi w zarządzie i delegatów z których ktoś jest w ZO?
To że zarybienia będą normalne, więcej środków z składek okręgowych itd trafi właśnie do Was.
zapodam Ci linka jak działają prawdziwi działacze
https://web.facebook.com/adamwykoncz/posts/1539576699466397?hc_location=ufi
Zobacz jaka mała woda dostaje aż 100kg narybku lina. Tyle idzie u mnie na cały obwód.
Dlatego właśnie warto iść na wybory by wybrać właśnie tych co chcą dla waszych wód coś zrobić. Oni sami nic nie zrobią. Bo to od Was zależy czy zostaną wybrani.
I nie obrażaj mnie że gie zrobiłem. Bo nawet temu na tych fotkach, otworzyłem oczy co do nie właściwych zarybień. Zapoczątkowałem to że okręg zaczął pozyskiwać dodatkowe środki, i nie bazuje już tylko na naszych składkach. I co jeszcze? nie ważne...
Ważne ze znalazłem ludzi chcących coś zrobić, I obecnie SW "OKOŃ" jest w trakcie procedur KRS, i mamy wodę. I wiedz że nie przyjmujemy w swoje grono wszystkich, bo to by nas zniżyło do poziomu PZW.
A PZW zostawiam w rekach zwykłych wędkarzy, niech dalej siebie sami dołują ze nic nie mogą z tym zrobić, że ich głos się nie liczy. Jak dojrzeją to może i tu zacznie się zmieniać na lepsze. Ja wiem tym co nie chciało się przyjść na wybory i oddać głos na człowieka, czy na projekt: "przyjąć projekt sponsorowany przez starostę: nowy dojazd do łowiska, utwardzony parking z tojtojami, pomost do cumowania łódek" nie będę chciał w szeregach, tak samo mięsiarzy.
JKarp widzę, że juz lubisz prezesa a przeciez jeszcze nic nie zrobił :) Spoko odłowy kontrolne, o czym nie chiałem już dłuzej pisac, aby ksiązka nie wyszła, to coś normalnego, ale wszędzie tylko nie w Polsce. Tutaj to tylko słowo zasłona, za którym kryje się zwykły skok na rybie mięso. Dobra pożyjemy zobaczymy. Ja tam jestem umioarkowanym optymistą z porywami do pesymizmu :) Lubię się pozytywnie zaskoczyć. Taką mam filozofię życia i dobrze mi z tym. Gdybyś kolego znalazł się nad byle jeziorem 100 lat temu, to po godzinie ręka by cię bolała od tych karpi. Stąd bys wiedział, ze ryby sa w wodzie. Czaisz różnicę?
100 lat temu? A może 1000 lat temu?
Zejdź na ziemię.
JKarp
JKarp widzę, że juz lubisz prezesa a przeciez jeszcze nic nie zrobił :) Spoko odłowy kontrolne, o czym nie chiałem już dłuzej pisac, aby ksiązka nie wyszła, to coś normalnego, ale wszędzie tylko nie w Polsce. Tutaj to tylko słowo zasłona, za którym kryje się zwykły skok na rybie mięso. Dobra pożyjemy zobaczymy. Ja tam jestem umioarkowanym optymistą z porywami do pesymizmu :) Lubię się pozytywnie zaskoczyć. Taką mam filozofię życia i dobrze mi z tym. Gdybyś kolego znalazł się nad byle jeziorem 100 lat temu, to po godzinie ręka by cię bolała od tych karpi. Stąd bys wiedział, ze ryby sa w wodzie. Czaisz różnicę?
100 lat temu? A może 1000 lat temu?
Zejdź na ziemię.
JKarp
100 lat temu, tyle karpi w wodach naturalnych Polski? A ja biedny myślałem że do wojny je hodowano tylko w stawach.
I że sprytny żyd, po wojnie na śląsku z powodu braku śledzia, bo kutrów rybackich było mało. Wmówił gospodyniom że wigilia to święta wyjątkowe, to i rybkę wyjątkową jaka jest karp można podać.
A potem wędkarze chcą łowić wielkie karpie blisko domu, zaczęli spełniać swoje ego i walić je do powierzchniowych wód gruntowych. Gdzie nie występowały w sposób naturalny.
Ale i tu są prawne ograniczenia w zarybieniu, bo od 3 do 5 kg na 1 ha wody max.
A co do bólu ręki od targania ryb to nie trzeba 100 lat, jeszcze 30 lat temu wędkarz leszcza workami targał. A 45-50 lat temu to w rowach ludzie łowili ryby koszami wiklinowymi.
JKarp widzę, że juz lubisz prezesa a przeciez jeszcze nic nie zrobił :) Spoko odłowy kontrolne, o czym nie chiałem już dłuzej pisac, aby ksiązka nie wyszła, to coś normalnego, ale wszędzie tylko nie w Polsce. Tutaj to tylko słowo zasłona, za którym kryje się zwykły skok na rybie mięso. Dobra pożyjemy zobaczymy. Ja tam jestem umioarkowanym optymistą z porywami do pesymizmu :) Lubię się pozytywnie zaskoczyć. Taką mam filozofię życia i dobrze mi z tym. Gdybyś kolego znalazł się nad byle jeziorem 100 lat temu, to po godzinie ręka by cię bolała od tych karpi. Stąd bys wiedział, ze ryby sa w wodzie. Czaisz różnicę?
100 lat temu? A może 1000 lat temu?
Zejdź na ziemię.
JKarp
100 lat temu, tyle karpi w wodach naturalnych Polski? A ja biedny myślałem że do wojny je hodowano tylko w stawach.
I że sprytny żyd, po wojnie na śląsku z powodu braku śledzia, bo kutrów rybackich było mało. Wmówił gospodyniom że wigilia to święta wyjątkowe, to i rybkę wyjątkową jaka jest karp można podać.
A potem wędkarze chcą łowić wielkie karpie blisko domu, zaczęli spełniać swoje ego i walić je do powierzchniowych wód gruntowych. Gdzie nie występowały w sposób naturalny.
Ale i tu są prawne ograniczenia w zarybieniu, bo od 3 do 5 kg na 1 ha wody max.
A co do bólu ręki od targania ryb to nie trzeba 100 lat, jeszcze 30 lat temu wędkarz leszcza workami targał. A 45-50 lat temu to w rowach ludzie łowili ryby koszami wiklinowymi.
A kto tu mówi o karpiach oprócz Ciebie?
JKarp
Gdybyś kolego znalazł się nad byle jeziorem 100 lat temu, to po godzinie ręka by cię bolała od tych karpi. Stąd bys wiedział, ze ryby sa w wodzie. Czaisz różnicę?
100 lat temu? A może 1000 lat temu?
Zejdź na ziemię.
JKarp
100 lat temu, tyle karpi w wodach naturalnych Polski? A ja biedny myślałem że do wojny je hodowano tylko w stawach.
A kto tu mówi o karpiach oprócz Ciebie?
JKarp
Pogrubiłem i podkreśliłem byś ujżał :-)
No tak ha ha :-)
JKarp
Skończcie te wywody z powodu jakiegoś Teodorka. To widać, że to zwykły pasożyt z epoki komuny. Nic nie zadziała by polepszyć rybostan w naszym kraju, zacznie zachłannie okradać zbiorniki wodne razem z grupą betonów. Siata za siatą , siatę będzie grodzona, aby mieli zyski. Koniec i kropka : Do wora z tym Ubekiem.
Panowie nie warto się kłócić ,to nie ma sensu .Moim zdaniem na zmiany znaczące nie ma wielkich szans ale pożyjemy zobaczymy nie można faceta przekreślać.Nowy prezes powinien bacznie przyglądać się działalności okręgów ,bo tu leży problem ale okręgi mają osobowość prawną i mogą prowadzić własną politykę . Trzeba ogólnie dobrej woli i dużo chęci od wszystkich działaczy PZW aby nastąpiły znaczące zmiany . Kiedyś podjąłem walkę w zarządzie okręgu o lepsze jutro i z czym się spotkałem z niesamowitym oporem .Kosztowało mnie to dużo nerwów ,stresu i w efekcie usunięto moją osobę z zarządu a uzasadnienie ,które mam na piśmie brzmi : chciał zlikwidować rybactwo na Wiśle .Widzicie więc co najważniejsze jest dla zarządów nie wędkarze ,ale rybacy a z takim podejściem nie ma szans na poprawę sytuacji .Dodam jeszcze że chciałem ograniczyć do minimum rybactwo bo przecież wiedziałem ,że całkowita likwidacja jest nie możliwa ( w tamtym czasie).Pozdrawiam
Do Pawlz: Czy ktoś Cię zmusza do płacenia składki PZW? Idź precz! Płać jako niezrzeszony. Na prywatnej wodzie. Jedź do Skandynawi. A ja nie jęczę. ja walę łbem w mur aby skruszyć stare struktury PZW. Jeżdżę na protesty, blokady, a Ty? Ty jęczysz o te parę ostatnich rybek. Smacznego! Placilbym jako niezrzeszony, gdybym za 3 razy wieksze pieniadze niz Kowalski (czlonek PZW) otrzymal 3 razy lepsza usluge. I imie czego mam dac jeszcze wiecej zarabiac PZW ?. Paradoksalnie uczciwy czlowiek, wystepujac z tej chorej organizacji tylko i wylacznie jeszcze ja napedza. Nie potrafie klusowac, wod prywatnych w moich okolicach nie ma. Mam do wyboru, albo wody PZW albo ogladanie na ekranie lowienia ryb. Jesli chcesz, szukaj idiotow gdzie indziej. Nie dam Wam zarobic wiecej.
Jezdzisz na protesty, blokady i co ?. Uwazasz sie za lepszego ?. Powiem (napisze) tak. Uznam ze masz racje i odszczekam wszystko na temat spolecznikow na dowolnym wedkarskim forum internetowym, jesli ich dzialania w namacalny dla wiekszosci wedkarzy zmienia cos na lepsze. Bo poki co to tylko jeczycie jak to ciezko pracujecie dla dobra nas wszystkich. Efektow w wymiernej skali 0. I poki PZW i jej dzialacze beda rzadzic naszymi wodami to nic sie nie zmieni.
Do wszystkich tych, co to pisza, ze PZW to my, ze od nas zalezy co bedzire dalej, ze jest do d..y bo tylko kilka % sie angazuje itp.
Wiecie dlaczego tak jest ?. Ci na gorze PZW tez glupcami nie sa. Oni doskonale widza, ze w ich interesie nie sa aktywni czlonkowie. Czemu nie zrobia czystki ?. Czemu nie jest tak, ze albo dzialasz, bierzesz czynny udzial w zyciu PZW i placisz 200 zl/rok a jak nie to wyp.... i plac 600 zl ?. Bo to nie w ich interesie. Zrobili bardzo madrze. KAZDY moze zaplacic 200zl w zamian ze potpisze cyrograf z PZW. Nie musi nic robic (a jest to wrecz wskazane) a w zamian moze zaplacic 3 razy mniej. I pokazcie mi teraz (poza nielicznymi wyjatkami) tych ktorzy zaplaca z wlasnej woli 3 razy wiecej jak sasiad zza sciany ktory robi dokadnie to samo na rzecz wod - czyli NIC.
Poki tacy ideowcy jak np Artur i inni nie zrozumieja faktu, ze dzieki takiemu genialnemu zagraniu PZW zapedzilo w swoje szeregi mase ludzi ktorzy nie chca dzialac a lowic, poty Ci ideowcy nie maja szanse przebic sie przez prog 5% ogolu.
Panowie, Ci ktorzy naprawde chca cos zrobic. Zacznijcie nie od chodzenia na zebrania itp, ale zmuscie wladze PZW tylko do tego, aby zaczeli egzekwowac wobec swoich czlonkow statut. Kazdy czlonek PZW powinien brac czynny udzial w zyciu stowarzyszenia. A jak nie to wypad. Jesli wywali sie ze zwiazku tych 90% nierobow (w tym mnie, zeby nie bylo - wtedy kol lechog zalace te 600 bo bede wiedzial ze nie jestem idiota placacym bez sensu 3 x wiecej), to Ci co chca naprawde cos zrobic beda mieli sile przebicia. A i kasa sie znajdzie na ochrone, zarybienia itp.
Zapłacę nawet tysiąc,byle nie oglądać tej patologii nad wodą :)
Niestety, Paweł ma rację. Wystarczy zapoznać się z działaniami PZŁ, zasadami przyjęć na członków i obowiązkami, choć składki nie są wcale wygórowane http://www.pila.pzlow.pl/skladki2017.pdf
Poki tacy ideowcy jak np Artur i inni nie zrozumieja faktu, ze dzieki takiemu genialnemu zagraniu PZW zapedzilo w swoje szeregi mase ludzi ktorzy nie chca dzialac a lowic, poty Ci ideowcy nie maja szanse przebic sie przez prog 5% ogolu.
Panowie, Ci ktorzy naprawde chca cos zrobic. Zacznijcie nie od chodzenia na zebrania itp, ale zmuscie wladze PZW tylko do tego, aby zaczeli egzekwowac wobec swoich czlonkow statut. Kazdy czlonek PZW powinien brac czynny udzial w zyciu stowarzyszenia. A jak nie to wypad. Jesli wywali sie ze zwiazku tych 90% nierobow (w tym mnie, zeby nie bylo - wtedy kol lechog zalace te 600 bo bede wiedzial ze nie jestem idiota placacym bez sensu 3 x wiecej), to Ci co chca naprawde cos zrobic beda mieli sile przebicia. A i kasa sie znajdzie na ochrone, zarybienia itp.
Szczerą prawdę piszesz. Tylko my o chlebie ty o niebie.
My mówimy że jak Ci co płacą jako zrzeszeni bo jest tak taniej chcą by było lepiej. To nie muszą działać społecznie, a jedynie przyjść i poświęcić 1 raz w roku parę godzin, i oddać głoś. Czy na człowieka czy na projekt który im się podoba.
To nie jest działanie a wsparcie człowieka który w innym przypadku przegrywa w głosowaniu z tymi 5% pseudo działaczy.
Proste idziesz na walne, Mówisz czego oczekujesz. Np.: poprawić dojazd do jeziora, dodatkowo je zarybić linem za kwotę 1300 zł (100kg). Zakupić łódkę i postawić ją na j. x i udostępnić dla członków koła. Wniosek przegłosowany i masz to wykonane przez zarząd czy innych działaczy.
W tym momencie decydujesz o tym za co płacisz, a nie nad wodą czy przed kompem. Masz prawo głosu co chcesz.
Tak samo nic nie da Ci psioczenie jaki to zły ten prezes. Że pijak, że cham. Jak nie idziesz na wybory i nie oddajesz głosu na inną osobę.
Tak samo na walnym możesz rozliczyć zarząd.
Nie myl działania społecznego, z korzystaniem ze swoich praw, i decydowania co będzie robione za "twoje składki", i "kto będzie Ciebie (twoje interesy) reprezentował".
Pamiętajcie Panowie pukt widzenia od ................. Dobrze jest i potrzebny jest czas , aby można oceniać np. Pana Prezesa.
Artur, po tylu latach walki z wiatrakami nie zauwazyles, ze w praktyce (bardzo wazne slowo) nie masz tak naprawde zadnych praw w tej organizacji ?. Podobnie jak nie masz wplywu na podejmowanie jakichkolwiek decyzji. Nie mowie o jakichs drobnostkach typu pomost czy droga dojazdowa. Wierz mi ze gdyby ryb bylo w pyte to ten pomost czy droga nie mialyby zadnego znaczenia. To wszystko to tematy zastepcze, ze robi sie cos dla wedkarzy. A pamietac trzeba ze w pierszym rzedzie jest dobro wod i ich rybostan a nie pomosty, lodki czy wycieczki.
Ja tylko płacę składki.Na żadne zebrania nie chodzę - nawet nie znam ludzi z mojego koła bo co mnie to obchodzi? Płacę żeby móc wędkować na wodach PZW. Daję im swoje pieniądze w zamian za dostęp do wód czyli w pewnym sensie płacę za kompleksową usługę i oczekiwałbym że ona będzie wykonana na zadowalającym poziomie. Zgadzam się z argumentem że trudno żeby moje zastrzeżenia dotarły do uszu osób decydujących ( inna kwestia czy ktoś wziąłby je pod uwagę ) skoro nie biorę czynnego udziału w zebraniach itp. natomiast nie sądzę że tylko ja jestem "taki mądry" i wiem czego mniej więcej trzeba oraz co jest nie tak, nie sądzę aby aktywni członkowie byli idiotami którzy nie wiedzą co jest źle a ja musiałbym ich oświecać...Brak zmian i działań na korzyść wędkarzy jest niczym innym jak aktem złej woli.Kropka.Ja za te dwie stówki około oczekuję częstych odwIedzin PSR nad wodami, mniej nikomu nie potrzebnych zarybień karpiem, obostrzeń przepisów w kwestii możliwościa zabierania ryb zwłaszcza drapieżnych., rozsądnych zarybień drapieżnikiem i dbania o wody.To nie aż tak wiele.Nie czepiam się że ryba nie bierze bo nie chce tylko o rzeczy które aż czasem włażą na oczy.Skoro płacę to mam prawo wymagać bez tracenia mojego czasu na zebrania ( mój czas kosztuje ) itp.Oczekuję że nie będzie idealnie ale poprawnie.Naturze nie trzeba wiele - wystarczy jej czasem tylko nie przeszkadzać głupimi zabiegami i chronić aby radziła sobie sama.Tyle.To można by zrealizowac nawet za minimalne nakłady.Czekam że mądrzejsi poprostu zrobia co trzeba a ja wreszcie powiem - O.K. to były dobrze wydane pieniądze.
Dobry Jesteś! Odłowy kontrolowane na żywej rybie (pod kontrolą zarządów kół - czy to trudne?!)
i zawody wędkarskie na żywej rybie. Popieram! PZW bez siat! (rybackich).
Bloga masz fajnego, dużo wiedzy. Nie znam szczegółów Twojej sprawy i mam zasadę, że nie mówię, o czym nie wiem, ale się dowiem i bedę mógł coś napisać, jeżeli zechcesz. (Ale tylko słyszałem!), że koło w K. to diaspora w PZW. Co do uwikłań prawnych w konkursach o użytkowanie
wód - masz rację, ale dzisiaj można wszystko. (Nie żartuję). Każdy wędkarz musi chodzić na wybory! Chyba jesteś młody, dlaczego Ci tak gorzko. Damy radę! PZW bez siat! Bliżej nam z Tymi ze Słupska, niż z ... dobra, nie ważne. Bądźmy jednością, nie dzielmy się. Szanujmy się nad wodą, to banał, ale tak mi bliski.
"Ja tylko płacę składki.Na żadne zebrania nie chodzę - nawet nie znam ludzi z mojego koła bo co mnie to obchodzi? Płacę żeby móc wędkować na wodach PZW. Daję im swoje pieniądze w zamian za dostęp do wód czyli w pewnym sensie płacę za kompleksową usługę i oczekiwałbym że ona będzie wykonana na zadowalającym poziomie.Ja tylko płacę składki." Nie musisz być członki(em -nią) PZW. Możesz wędkować na wodach PZW nie chodząc na żadne, ale to naprawdę! żadne zebrania.
Do pawelz: Nie unoś się, czytaj ze zrozumieniem. Nie chce Twoich pięniędzy, kasa w tej zabawie jest dla mnie na samym końcu,a mało zarabiam. Jestem dobrze wychowanym i nigdy nie namawiałbym Cię do odszczekiwania czegokolwiek. Masz prawo do swojego zdania. Dlaczego miałbym szukać kogokolwiek? Masz kompleksy z ty jęczeniem? Mów o zawodach na żywej rybie, o odłowach kontrolnych na żywej rybie, o pozyskiwaniu ikry na żywej rybie i wogóle o koleżeństwie nad wodą, szacunku do ryby, a Ty chcesz czegos 3xwięcej. Nie potrafisz dialogować.
Nie warto przyjacielu! Jeszcze dożyjemy!
Do pawelz: Coraz trudniej Ciebie zrozumieć. Stowarzyszenia, takie jak PZW, działkowicze, myśliwi i in. napedzają się siłą samorządności. Kasa, to narzędzie ulatwiające działalność. Przewidując Twoje skłonności do teorii spiskowych, oświadczam, że nigdy nie brałem kasy za swoją działalność społeczną ani w PZW, ani w ROD, ani nigdzie, amen. Dziwię się Tobie, że będąc, albo tylko udając wędkarza, potrafisz tak obrzydzać społecznictwo i samorządność na ty podstawowym, najważniejszym poziomie.
Do Artur z Ketrzyna: a ja myślałem, że Ty się ze mną nie zgadzasz...
uchwala_xxxi_kzd_w_sprawie_dodatkowej_listy_tytulu_czlonek_honorowytlubowiecki.docx [12,12 KB]
Ten człowiek doprowadził okręg do upadku (były prezes ) a tak go ukarano :)
Koledzy to jest przykład jak działa PZW
Demokratycznie został wybrany nowy Prezes,wbrew zaleceniom ministerstwa.To dowód że coś się zmienia.
Do cierpliwy1: weź rozjaśnij, zasuwasz ja cichociemny (szacunek dla cichociemnych!)
Do JOPEK1971: O czym mówisz? Patologię tworzył były ZG akceptując PGR-y. Nie musisz płacić tysiacza. Przychodź na zebrania, wybieraj delegatów! Pamiętaj, wybieraj mądrych delegatów!
Kochaj swoją wodę, szanuj kolegów, goń kłusoli. I PZW bez siat! Panie nowowybrany Prezesie cała Polska PZW bez siat! Koniec PGR-ów i mordowania ryb w mazurskich parkach krajobrazowych. Śniardwy też!!! Modlę się, że kiedyś dożyję! Tak!!! Śniardwy moje ukochane nad życie! Bez siat!!!
Jaśniej już nie można
Do Sith: wędkujesz, czy polujesz?