Reklama
  • Shogunsan2012-03-07 17:23:30

    Witam

    Prowadzę kampanię informacyjną na temat tego obrębu gdyż na PZW okręg Sieradzu nie ma co liczyć, a mandaty się sypią.


    Obręb hodowlany został uworzony na mocy decyzji Marszałka Województwa Łódzkiego z dnia 16 maja 2008r. i obejmuje grunty o powierzchni 10 h, na których znajdują się stawy do chowu, lub hodowli ryb, łącznie z groblami, urządzeniami doprowadzającymi i odprowadzającymi wodę, wraz z odcinkiem rzeki Grabi, tj. od początku siedliska poniżej jazu młyńskiego (od płotu) do 50 m powyżej jazu stałego (progu faszynowo-kamiennego) w stronę mostu w Zielęcicach.Z dniem 29 grudnia do istniejącego obrębu został dołączony rów o powierzchni 0,888 hektara, od jazu stałego (progu faszynowo-kamiennego) do ujścia rowu do rzeki Grabi.


    Wystosowałem kolejne pismo do PZW w Sieradzu z prośbą o poinformowanie członków PZW w Sieradzu o istniejącym obrębie i prawach go dotyczących. Pismo zostało wysłane około 20 lutego, jeśli PZW nie podejmie działań lub nie otrzymam odpowiedzi na pismo w terminie ustawowym, zostaną powiadomione odpowiednie organy o opieszałości i braku działania ze strony PZW w Sieradzu.

    W wyniku tego iż PZW okręg w Sieradzu wprowadza błędne informacje na temat obrębu hodowlanego na rzece Grabi w Zielęcicach 11 i nie informuje kół i członków mu podległych, dochodzi do nieporozumień i łamania prawa przez wędkarzy łowiących w tym rejonie, związane jest to również z nakładaniem mandatów przez PSR i Policję, na łamiących przepisy wędkarzy. Podkreślam że obręb jest prawidłowo oznaczony. Mimo to dochodzi do naruszeń prawa.


    Pozdrawiam serdecznie.

  • mar83 2012-03-08 17:15:02

    to niech mandaty wysyłaja do prezia okręgu

  • Shogunsan 2012-03-11 21:27:49

    Dobrze wiesz jak jest, najbardziej poszkodowana jest osoba na samym dole piramidy, dlatego wszystko leży w Waszych rękach, to Wy możecie wpłynąć na władzę kół i okręgów.


    Ja jako właściciel, podchodzę i grzecznie informuję wędzkarzy łamiących prawo, jednak oni mają błędne informacje od PZW i mnie nie słuchają i dochodzi do spięć, niepotrzebnie. A dodatkowo Policja i PSR, są poinfrmowani o obrębie  i mając patrole w okolicy sami interweniują. I nie potrzebnie wędkarze zostają ukarani.,

  • skejto 2012-03-13 17:33:25

    Witam
    Dobrze wiedzą wędkarze jak jest. Pan jako właściciel chodzi z aparatem i robi zdjęcia za przeproszeniem jak idiota. Mandaty sypią się, bo doskonale wiemy, że to Pan wzywa policję, co Sama Policja mówi, używając słów "Gdyby nie było wezwania, to byśmy nie przyjechali". Tak było z Moim znajomym, który takowy mandat dostał.  Obręb oznakowany? Chodzi Panu o tabliczkę, której starszy wędkarz może nie przeczytać, bądź jakiś młody wędkarz, który zwyczajnie nie spojrzy? Może czas zainwestować w ogrodzenie? Doda, że ktoś ją przerobił na "upoważnionym wstęp wzbroniony" i jest tak już jakiś czas i nawet Pan tego nie poprawi.
    Kontrowersyjnych spraw związanych z Panem jest wiele i to Pan za nie odpowiada. Próbuje Pan na forum udawać przyjaznego wędkarzom, a dobrze wiemy, jaka wygląda sytuacja. Na Pana miejscu udałbym się do jakiegoś lekarza, a potem, zastanowił się, kto Panu załatwia te ciekawe zezwolenia na zagarnięcie rzeki, skoro Nasze przepisy mówią, że wędkarz musi mieć dostęp do rzeki. A tu nagle na rzece obręb hodowlany w miejscu, gdzie Pana stawy są dużo dalej....... 

  • Reklama
  • skejto 2012-03-13 17:40:55

    Przepraszam, w sumie mandatu nie dostał, był poproszony o zmianę miejsca połowu

  • Nile90 2012-03-13 17:54:50

    Do Shogunsan

    Nie wiem jakim chamem trzeba być, żeby wypisywać takie bzdury jak ty powyżej. Jesteś przykładem polskiego prostaka-wieśniaka, który myśli, że dzięki pieniądzom tatusia może wszystko. Widocznie potrzebujesz bardziej dosadnych argumentów niż tylko słowne aby zrozumieć, że rzeki nie kupisz i nie zabronisz wędkarzom na niej łowić bo nie jest i nie będzie twoja.
    Wędkarzom niewtajemniczonym w sprawę wyjaśnię, że użytkownik nazywający się Shogunsanem wymógł na władzach samorządowych zakaz połowu ryb na odcinku rzeki Grabi, który płynął tamtędy jeszcze jak jego na świecie nie było. Obecnie na tym odcinku rzeka bardziej przypomina rów, ale nadal ryby pochodzące m.in.z zarybień Okręgu Sieradz pływają w nim. Niestety nie jest dane nam ich łowić. Zakaz połowu na tym odcinku obowiązuje od 29 grudnia 2011r, jednak już wcześniej Shogunsan nękał łowiących tam wędkarzy, m.in wzywając policję i robiąc im zdjęcia(oczywiście o zgodę nie pytał). Zapewne było mu żal tego, że przez jego ciapowatość poprzedniej zimy uciekły mu ze stawów ryby, które znalazły się w rzece Grabi i które wędkarze mogli legalnie łowić. Obecnie Shogunsan przestawił tablicę informującą o zakazie łowienia jakieś 50m dalej niż stała jeszcze rok temu. Widocznie rozciągnęła mu się miarka i zamiast 50m od progu skalnego stoi teraz jakieś 100m od tego progu. Na tablicy tej widnieje napis: "teren prywatny UPOWAŻNIONYM wstęp wzbroniony", co jest dowodem na to, że Shogunsan nie rozumie nawet polskich słów, a na forum mieni się jedynym sprawiedliwym, który jak dobry wujek informuje wędkarzy o poniekąd niesłusznym zakazie połowu.
    Kończąc wyrażę nadzieję, że kiedyś znajdzie się jakiś krewki wędkarz, który potraktuje Shogunsana w odpowiedni sposób, tzn. wrzuci do naszej a nie jego rzeki razem z jego śmiesznym aparacikiem. 

  • Shogunsan 2012-03-13 20:57:11

    Szanowni Panowie


    Piszecie totalne bzdury.

    Po pierwsze to rzeka jest własnością Skarbu Państwa a nie moją ja mam na niej tylko obręb hodowlany zgdnie z polskim ustawodastwem.

    Po drugie zdjęcia robie na swoim terenie a Wy macie tylko prawo do swobodnego dostępu do rzeki, nie dotyczy oczywiście obrębu hodowlanego.

    Po trzecie proszę nie wciskać kitów, że Policję wzywam tylko na własne życzenie, gdyż zawsze najpierw podchodzę robię zdjęcie (tylko dlatego iż wedkarz ucieka z miejsca na którym kłusuje i popełnia wykroczenie przed przyjazdem Polcji lub PSR i muszę mieć dowód) informuję delikwenta o łamaniu przez niego prawa i to na jego życzenie zazwyczaj jest wzywana Policja.

    Po czwarte tablice są zrobione według ustawowych wymagań, i ich niszczenie również jest wykroczeniem.

    Po piąte to nie Wasze przepisy mówią o 1,5 metrowym swobodnym dostępie do rzeki tylko Ustawa Prawo wodne i w tej ustawie też jest artykuł o obrębie hodowlanym, gdzie taki dostęp nie obowiązuje.

    Po szóste żadnej zimy ryby mi nie uciekły gdyż w tym okresie stawy są niezarybione.

    Po siódme na nikim nic nie wymogłem, miałem takie prawo aby ustanowić obręb hodowlany i skorzystałem z niego. I jedyny koszt jaki poniosłem to jest 10 złoty opłaty skarbowej za wydanie decyzji.


    Po ósme obręb na rzecze jest ustanowiony ma długość około 300m z czego 200 metrów jest ustanowione na 2 urządzeniach hydrotechniczych od których zakaz połowu wynosi 50 m razem dając 200.


    Dlatego proszę mnie nie oczerniać, wszystki czynności jakie są dokonywane są zgodne z prawem, a Panowie poprzez brak znajomości prawa tylko sobie szkodzicie i wychodzicie na idiotów.

  • gral 2012-03-13 21:21:36

    W sumie to chore prawo mamy, skoro klient za 10 zł praktycznie kupuje na wyłączność odcinek rzeki należącej do Skarbu Państwa.

  • Reklama
  • Shogunsan 2012-03-13 21:23:35

    A teraz garść przepisów dotyczących obrębu hodowlanego:

    Ustanawianie obrębów hodowlanych: 


    W miejscach szczególnie przydatnych do prowadzenia chowu lub hodowli ryb mogą być ustanawiane obręby hodowlane.


    Obręb hodowlany ustanawia lub znosi Marszałek Województwa w drodze decyzji na wniosek uprawnionego do rybactwa.


    Obręb hodowlany obejmuje powierzchnię gruntów stawowych lub innych zbiorników wodnych służących do chowu lub hodowli ryb, łącznie z groblami, urządzeniami doprowadzającymi lub odprowadzającymi wodę oraz odcinek cieku przepływający wzdłuż stawów rybnych, w przypadku obrębu hodowlanego ustanowionego w ramach obwodu rybackiego.


    Włączenie odcinka rzeki do obrębu hodowlanego wymaga zawarcia umowy pomiędzy uprawnionymi do rybactwa.


    Ustanowienie obrębu hodowlanego stwarza użytkownikom stawów warunki konieczne dla prowadzenia chowu i hodowli ryb i wiąże się z następującymi okolicznościami prawnymi:


    art. 13 ust. 2 ustawy o rybactwie śródlądowym nakłada obowiązek uzgadniania z właścicielem obrębu hodowlanego wstępu na teren obrębu;-


    nie obowiązują uprawnionego do rybactwa:

    -zakazy połowu ryb nałożone ustawą o rybactwie śródlądowym (art. 8 ust. 1 pkt 2-7): 
    -o wymiarach ochronnych,
    -w okresie ochronnym,
    -w odległości mniejszej niż 50 m od budowli i urządzeń hydrotechnicznych piętrzących wodę,
    sieciami, wędkami lub kuszami innymi niż określone w przepisach wydanych przez Ministra właściwego do spraw rolnictwa, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska,
    narzędziami elektrycznymi nie odpowiadającymi obowiązującym normom,
    środkami trującymi i odurzającymi,

    oraz
    -zakaz pozyskiwania ikry ryb posiadających wymiary i okresy ochronne, oraz niszczenia ikry złożonej na tarliskach i krześliskach (art. 8 ust. 2 ustawy o rybactwie śródlądowym);
    -sprzęt pływający służący do połowu ryb w obrębie hodowlanym nie musi być oznakowany i zarejestrowany;
    -zakaz grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, zamieszczony w art. 27 ust. 2 Prawa wodnego, nie dotyczy obrębu hodowlanego;

    -art. 16 ustawy o rybactwie śródlądowym zobowiązuje uprawnionego do rybactwa do oznakowania obrębu hodowlanego.

    Natomiast w Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb:

    IV Zasady wędkowania

    Punkt 3.2:

    Zabrania się łowić ryby w ustalonych dla nich okresach i oznakowanych
    miejscach ochronnych, takich jak tarliska, krześliska, zimowiska, mateczniki.
    Zabrania się połowu ryb w obrębach ochronnych i hodowlanych.

    To są najważniejsze przepisy dotyczące obrębu hodowlanego, a Szanowni Panowie powyżej jak widać nie mają o nich zielonego pojęcia, 



    Dlatego ja się pytam jakim cudem zdali egzamin i posiadają kartę wędkarska, a dodatkowo sieją dezinformacje.

  • Shogunsan 2012-03-13 21:33:33

    W sumie to chore prawo mamy, skoro klient za 10 zł praktycznie kupuje na wyłączność odcinek rzeki należącej do Skarbu Państwa.



    Szanowny Panie ja nie kupuje odcinaka rzeki, chore prawo mamy skoro PZW dzierżawi rzekę za równowartość 2 qwintali żyta za hektar rzeki. A za równowartość Waszej składki wędkarskiej kupił bym około 10 kilo ryby w sklepie, a Wy Panowie i Panie uważacie że to jest ogromna opłata, a dzięki niej możecie cały rok cieszyć się odpoczynkiem  i wędkowaniem na rzece należącej do Skarbu Państwa, nie wspomnę o złowionych rybach.

  • Shogunsan 2012-03-13 23:10:33

    Do Panów: skejto i Nile90 którzy nie znają prawa, uświadamiam ich o oznaczeniu obrębu hodowlanego, aby nie pisali głupot o odległościach w jakich oznaczenie powinno się znajdować i jakie powinno mieć wymiary aby  jak to Pan skejto napisał: "Obręb oznakowany? Chodzi Panu o tabliczkę, której starszy wędkarz może nie przeczytać, bądź jakiś młody wędkarz, który zwyczajnie nie spojrzy?"  wiedzieli że nie przestrzegając informacji na nich zawartych łamią prawo. 

    ROZPORZĄDZENIE
    MINISTRA ROLNICTWA I ROZWOJU WSI
    z dnia 12 listopada 2001 r.
    w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie. Fragment.


    § 16.Oznakowania obrębów hodowlanych i ochronnych dokonuje się przez ustawienie, w odległości nie większej niż 50 m od granicy obrębu ochronnego, tablic o wymiarach nie mniejszych niż 40 cm x 40 cm lub pław w kształcie walca, w kolorze niebieskim, opatrzonych napisem koloru żółtego, wykonanym literami o wysokości 5 cm i grubości 6 mm:

    1)"obręb hodowlany — nieupoważnionym wstęp wzbroniony" lub

    2)"obręb ochronny — połów i czynności szkodliwe dla ryb wzbronione"

  • skejto 2012-03-14 14:42:19

    Na idiotę to wychodzi człowiek, który mówi, że nie wzywa policji, a tak na prawdę wzywa, który kłamie, ze on tylko informuje wędkarzy, żeby opuścili stanowiska, a policja przyjeżdża sama.

    Prawa to chyba nie zna Pan. Całość rozchodzi się o to, że na tabliczce napisane jest "upoważnionym wstęp wzbroniony". Widzi Pan różnicę? Dodać trzeba, że właśnie my płacimy 200zł po to, żeby połowa odcinków Grabii była niedostępna?????. Jak nie jakieś płoty, to brak możliwości dojazdu, to tabliczka obręb hodowlany, albo idiota z aparatem......
    Jeszcze mnie to ciekawi, czemu Pan prowadzi taką wojnę z Nami, wędkarzami. Skoro uważa Pan, że to wina okręgu, to niech Pan załatwia sobie sprawy w okręgu, a nie biega i płacze jak małe dziecko, że ktoś ryby na rzece łowi, gdzie Pana hodowla jest dużo, dużo dalej.
    Nikt Panu krzywdy nie chce zrobić, ani działać przeciwko Panu. My chcemy zwyczajnie rozłozyć stołek, założyć robaka na hak i zarzucić. Do Pana hodowli nikt nie Ma dostępu. A Pan wędkarzy traktuje jak jakieś bydło, najgorszego wroga.... To jest chore.

  • Reklama
  • gral 2012-03-14 15:15:09

    A ja się jeszcze szanowny Panie spytam o jedną rzecz. Czy te ryby w Grabi są Pana że pan tak rzeke izolujesz, A może Pan je nielegalnie odławiasz??

  • skejto 2012-03-14 15:17:27

    Właśnie o to, co Pan gral napisał mi chodzi :D Hodowla dużo dalej, a tu taki problem, więc musi coś w tym być i jakiś interes musi być :D

  • Shogunsan 2012-03-14 15:20:05

    Na idiotę to wychodzi człowiek, który mówi, że nie wzywa policji, a tak na prawdę wzywa, który kłamie, ze on tylko informuje wędkarzy, żeby opuścili stanowiska, a policja przyjeżdża sama.

    Prawa to chyba nie zna Pan. Całość rozchodzi się o to, że na tabliczce napisane jest "upoważnionym wstęp wzbroniony". Widzi Pan różnicę? Dodać trzeba, że właśnie my płacimy 200zł po to, żeby połowa odcinków Grabii była niedostępna?????. Jak nie jakieś płoty, to brak możliwości dojazdu, to tabliczka obręb hodowlany, albo idiota z aparatem......
    Jeszcze mnie to ciekawi, czemu Pan prowadzi taką wojnę z Nami, wędkarzami. Skoro uważa Pan, że to wina okręgu, to niech Pan załatwia sobie sprawy w okręgu, a nie biega i płacze jak małe dziecko, że ktoś ryby na rzece łowi, gdzie Pana hodowla jest dużo, dużo dalej.
    Nikt Panu krzywdy nie chce zrobić, ani działać przeciwko Panu. My chcemy zwyczajnie rozłozyć stołek, założyć robaka na hak i zarzucić. Do Pana hodowli nikt nie Ma dostępu. A Pan wędkarzy traktuje jak jakieś bydło, najgorszego wroga.... To jest chore.


    Proszę Pana co do Policji to już pisałem i nie będę się powtarzał, 

    Ja wiem że to stanowisko to jedno z najlepszych miejśc do łowienia na Grabi, piękny dojazd aswaltem, widać samochód, piekne zejście, łąka wygolona, brak zakrzaczeń z jednej strony bo moją łaka, w marę czysto bo kilka razy do roku chodzę z workiem i sprzątam po wędkarzach tak po wędkarzach, turysta czy tubylec nie zostawia opakowań po zanętach i pudełek po dżownicach a poza tym nie pije alkoholu na mojej łące.


    Jak widzi Pan że gdzieś rzeka jest zagrodzona to można z tym walczyć, nikt nie ma prawa(chyba że posiada obręb hodowlany) bronić swobodnego dostępu do rzeki. To że nie ma dojazdu no cóż uroki przyrody. 


    Jak już wcześniej wspomianałem tłumaczenie się że respektujecie 50m zakazu połowu od urządzeń hydrotechnicznych to jest drwina. Obręb jest ustanowieony jak w pierwszym poście widać do 50 m powyżej jazu stałego (progu faszynowo-kamiennego) w stronę mostu w Zielęcicach, więc troszke głupie tłumaczenie że nie respektujecie Tablic a respektujecie ten zakaz. To jest kłusownictwo po prostu.


    Sprawę z PZW Sieradz aby umieścili Obręb w rejestrach załatwiam od 2008 r, odwiedzam ich, proszę, piszę podania i nic mają mnie w poważaniu tak jak i WY, ostatnio tak jak napisałem w Poście czekam na odpowieć na podanie jeśli nic nie otrzymam sprawę kieruję do Warszawy do Zarządu głównego a jeśli to nie pomoże to do Odpowiedniego ministerstwa.


  • gral 2012-03-14 15:33:56

    Widze że Pan Shougunsan jeśli chodzi o niewygodne pytanie, już taki rozmowny nie jest.

  • skejto 2012-03-14 15:36:38

    Osobiście zabieram wszystkie śmieci, jakie tylko widzę, alkoholu nie piję w takich miejscach. Ognisk tez nie palę, więc Pan bierze wędkarzy ogółem....... Może to też Pana problem ? Że ja zwykły człowiek, który to miejsce zna od kilku lat, łowi tam, nagle ma coraz mniejsze prawa do tychże miejsc, a Pan zaczyna sobie tam robić jakieś ranczo i "przejmuje" powoli rzekę. I do tej pory Pan nie odpowiedział, co przeszkadza Panu obecność wędkarza zwyczajnie nad rzeką

  • Reklama
  • gral 2012-03-14 15:42:10

    Należy jeszcze dodać że te 1.5 metra łąki od brzegu, decydując się mieć takową nad rzeką powinieneś pan udostępnić i nie beczeć tu o śmieciach, bo takie jest prawo. 

  • Shogunsan 2012-03-14 15:53:02

    Panowie 1,5m jest udostępnieone, wygolona łąka, śmieci w miarę możliwości posprzątane i podkreślam nie przeszkadzają mi Wędkarze, tylko te  osoby które łamią prawa w różnoraki sposób, jak Panowie może zauważyliście dodatkowo pod tablicą obręb hodowlany jest umieszczona tablica informacyjna dla kajakarzy,  jest tam z mojej inicjatywy, aby im ułatwić życie, oczywiście po konsultacjach z odpowiednimi organami została tam umieszczona, to świadczy o mnie troszkę w inny sposób niż co niektórzy próbują mi wmówić.

  • Nile90 2012-03-14 15:55:24

    I to jest porządek!!! Ja za pobranie z Urzędu Stanu Cywilnego odpisu aktu urodzenia potrzebnego do ślubu płaciłem 22zl, a Shogunsan zapłacił 10zł za grabież 0,888ha rzeki.
    Czemu człowieku tak się uwziąłeś na ten odcinek między tama młyńską a progiem skalnym? Każdy wędkarz wie, że tam łowić nie wolno, bo zabrania tego RAPR. Nam chodzi o te 0,888ha rzeki, które od 29 grudnia 2011r ty nam zabrałeś!

  • Shogunsan 2012-03-14 15:58:20

    1,5 swobodnego dostępu jest , łaka wygolona, śmieci w miarę możliwości posprzątane, i Podkreślam że Wędkarze mi nie przeszkadzają tylko osoby łamiące prawo , gdyby wszyscy stosowali się do przepisów nie było by problemu, a takowe są.

    Od jakiegoś czasu współpracuję z kajakarzami, co widać po umieszczonej tablicy inforamcyjnej,  i nie mam do nikogo pretensji i nikomu nie stwarzam problemów, ale jeśli ktoś łamie prawo to mam obowiązek interweniować, zwłaszcza że mam to uwzględnione w umowie podpisanej z PZW okręg w Sieradzu.

  • Shogunsan 2012-03-14 16:06:45

    I to jest porządek!!! Ja za pobranie z Urzędu Stanu Cywilnego odpisu aktu urodzenia potrzebnego do ślubu płaciłem 22zl, a Shogunsan zapłacił 10zł za grabież 0,888ha rzeki.
    Czemu człowieku tak się uwziąłeś na ten odcinek między tama młyńską a progiem skalnym? Każdy wędkarz wie, że tam łowić nie wolno, bo zabrania tego RAPR. Nam chodzi o te 0,888ha rzeki, które od 29 grudnia 2011r ty nam zabrałeś!


    Nikomu nic nie zabierałem, podczas kopania stawów oddałem jeszcze ogromny kawał ziemi do Skarbu Państwa i teraz tam płynie rzeka, kiedyś ta rzeka która płynie przy młynie została wykopana przez mojego pradziadka specjalnie po to aby mógł istnieć tam młyn, wykopał ją w swoim gruncie i należała ona do nas była to tzw młynówka, ale w zawierusze wojennej została włączona do Skarbu Państwa,  a ilość ziemi jaką posiadam musi się zgadzać w dokumentach, nie można nikomu nic zabierać bezprawnie,  i zgodnie z przekwalifikowaniem gruntów i robieniem porządków w dokumentacji  rów ten należy do mnie , a skoro tak to złożyłem wniosek o ustanowienie obrębu hodowlanego i po sprawie. 


    A skoro każdy wie że nie wolno łowić na tym odcinku jak Pan piszę " Czemu człowieku tak się uwziąłeś na ten odcinek między tama młyńską a progiem skalnym? Każdy wędkarz wie, że tam łowić nie wolno, bo zabrania tego RAPR." To dlaczego jest tam najwięcej interwencji Policji skoro wszyscy wiedzą, że nie wolno łowić a i tak łowią, a rów swoją drogą.


  • Shogunsan 2012-03-14 16:09:39

    A ja się jeszcze szanowny Panie spytam o jedną rzecz. Czy te ryby w Grabi są Pana że pan tak rzeke izolujesz, A może Pan je nielegalnie odławiasz??



    Zgonie z umową z PZW okręg Sieradz na odcinku  rzeki Grabi, tj. od początku siedliska poniżej jazu młyńskiego (od płotu) do 50 m powyżej jazu stałego (progu faszynowo-kamiennego) w stronę mostu w Zielęcicach włączonej do obrębu hodowlanego nie mogę czerpać z niej żadnych pożytków i ingerwać w jej ichtiofaune. I się do tego stosuje. 

  • skejto 2012-03-14 16:22:20

    Skoro Panu przeszkadzają tak bardzo łamane przepisy, to może Pan policjantem zostań... I przypadkowo Pan ma problem z wędkarzami przy rzece, a inne łamania przepisów w tym kraju Pana nie obchodzą. To co Pan robi jest na prawdę żenujące i tyle. Siedzi sobie niczemu winny wędkarz, a tu nagle cyk cyk zdjęcia. Nie wie o co chodzi. za 30 minut podjeżdża policja i dostaje mandat, bo to jest co prawda rzeka i PZW informuje wędkarza, że wolno tam łowić, ale jednak jest Pan widzi mi się, który wzywa policję :D Toż to śmieszne i żałosne. "Łamią prawo".... Nie interesuje mnie, kto wykopał drugie ramię rzeki. Ważne, że jak widzi Pan wędkarza to robi mu Pan zdjęcia i dzwoni po policję, a następnie na forum mówi,że policja sama patroluje teren i Pan grzecznie wyprasza....... Zwyczajnie Pan korzysta z tej wody dla własnych korzyści i pozyskiwaniu ryb z Grabii, a żeby jak najmniej sie nimi podzielić łazi Pan jak ta łajza i policje wzywa.

  • Reklama
  • Shogunsan 2012-03-14 16:31:29

    Co się Pan tej Policji tak boisz ma Pan coś na sumieniu, bo ja nie, i na swoim terenie mogę robić zdjęć do woli. Sieje Pan tylko zamieszanie, a moja siła argumentu jest oparta na przpisach Prawa, które niektórzy łamią, i proszę czytać dokładnie wcześniejsze posty odkryje Pan tam wiele odpowiedzi na nurtujące Pana pytania, a kultura osobista od Pana aż bije.

  • skejto 2012-03-14 16:35:07

    Ważne, że nie kłamstwo i oszczerstwo :D Policji się uczepiłem, bo czekam, aż Pan wyjawi o co w tym wszystkim tak na prawdę chodzi.
    Przecież to oczywiste, że Pan sie nie przyzna i nei powie "tak, wyławiam stamtąd ryby i zazdroszczę, jak ludzie łowią ryby i je wyciagają i są szczęsliwi, że mogą odpocząć, połowić, nikt ich nie denerwuje, miałem złe dzieciństwo itd.... Byłoby po sprawie.

  • Shogunsan 2012-03-14 16:52:01

    To takim ludzią jak Pan przeszkadza,  że nie może Pan łowić na odcinku rzeki o długości 300m i w prywatnym rowie należącym do stawów, gdzie długość Grabi wynosi i nie może Pan sobie znaleźć miejscia do łowienia na pozostałych 77 km rzeki.


    Cały czas jestem bezpodstawnie oskarżany i oczerniany, i  i te osoby które to czynią nie posiadają na  to żadnych dowodów aby poprzeć to co piszecą lub mówią, a ja podsiadam dowody łamania prawa, moje wielokrotnie wspominane zdjęcia i to dlatego one niektórym tak przeszkadzają i się ich tak boją Ci co mają coś na sumieniu. Nie robię zdjęć wędkarzowi, który sobie spokojnie łowi, tylko temu który łamie prawo, i to niektórych BOLI co widać w tym wątku na forum, że ich wykroczenia są udokumentowane. 

    Niech wszyscy wiedzą Ci co im najbardziej przeszkadzają zdjęcia, mają za skórą najwiecej i to jest udokumentowane w mojej kartotece, a cykać będę do woli na mojej łące, stawach, na terenie obrębu hodowlanego.

  • pawelz 2012-03-14 16:53:05

    Panowie !!!
    Czy Shogunsan w jakikolwiek sposob zlamal prawo ?.
    Nawet jesli to on wzywa Policje, to o co macie pretensje ?. O to ze ktos nie zyczy sobie obcych ludzi na swojej ziemi. Skoro ma obreb hodowlany to zadne 1,5 m dostepu do tzrki o ile mi wiadomo nie obowiazuje. Macie pretensje ze za pare zlotych wydzierzawil jakis odcinek rzeki ?. To co. Moze mial isc do urzedu i sam na siebie nalozyc dodatkowe oplaty ?. Do kogo macie zal. Chyba nie w ta strone.
    Gdzie byl zarzad Okregu jak to wszystko sie odbywalo. Czemu nie dopilnowano sprawy ?. Kto dzierzawil ten kawalek rzeki wczesniej ?. Jesli PZW to jakim cudem dal sobie odebtac. A jesli nie to o co zal ?.
    Jesli macie jakies dowody, ze przekupstwem czy lapowka zalatwiono sprawe to sa sady. A jesli wszystko odbylo sie legalnie, to do kogo zal. Do tego co chce polepszyc sobie zycie, czy do tych co dopuszczaja do takich sytuacji.

  • mar83 2012-03-14 17:15:12

    Coś mi się widzi,że do rozwiązania  tego sporu potrzebne są widły. A tak na marginesie faciu bierz od wędkarzy opłatę za złowioną rybę (jeśli uważasz,że dzieje Ci się krzywda) i po sprawie.Alb zapłacą albo oleją Twoje włościa

  • Nile90 2012-03-14 18:41:17

    Widzę, że w dalszym ciągu są jakieś niejasności wokół całej sprawy.......
    "Twoim rowem" to możesz nazywać odcinek od progu skalnego do tamy młyńskiej, a nie odcinek Grabi poniżej tego progu. Twój pradziadek faktycznie wykopał ten kawałek od progu skalnego do tamy młyńskiej po to, żeby mógł funkcjonować młyn. Jednak wcześniej rzeka Grabia płynęła tym korytem, który ty w swoim pierwszym poście nazwałeś: "rów o powierzchni 0,888 hektara, od jazu stałego (progu faszynowo-kamiennego) do ujścia rowu do rzeki Grabi". Przecież ty nie korzystasz z tego odcinka rzeki do celów hodowlanych, więc co przeszkadzają ci wędkarze, którzy tam łowią, i dlaczego przeszkadzali ci zanim uzyskałeś 29 grudnia 2011r decyzję o zakazie połowu na tym odcinku?
    Nie zgadzam się z tym, że na swojej ziemi możesz robić zdjęcia komu ci się podoba. Jest to totalna bzdurą, bo nigdy się nie pytałeś nikogo o zgodę na to, a powinieneś. Słyszałeś może o więźniu, którego wizerunek przypadkiem pokazano w TVP w "Wiadomościach" bez jego zgody i wygrał sprawę o zniesławienie?
    Przyznaję, że sporo wędkarzy łamie zakaz połowu wędkując w odległości mniejszej niż 50m od urządzeń hydrotechnicznych i im mandat się należy, bo to kłusownictwo. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że kłusownictwem jest połów ryb na starym korycie rzeki Grabi, poniżej progu skalnego.
    Poza tym jeśli wszyscy ludzie mający trochę więcej funduszy niż przeciętny Kowalski zaczną się zachowywać i prowadzić taką politykę jak Shogunsan, to niedługo ryby będziemy łowić jedynie na symulatorze w komputerze.

  • gral 2012-03-14 19:20:25

    Zgadza się z tymi zdjęciami, nie można bez pytania fotografować kogo się chce, bo ktoś może sobie tego nie życzyć.Reguluje to prawo do ochrony wizerunku.

  • Shogunsan 2012-03-14 19:36:16

    Widzę, że w dalszym ciągu są jakieś niejasności wokół całej sprawy.......
    "Twoim rowem" to możesz nazywać odcinek od progu skalnego do tamy młyńskiej, a nie odcinek Grabi poniżej tego progu. Twój pradziadek faktycznie wykopał ten kawałek od progu skalnego do tamy młyńskiej po to, żeby mógł funkcjonować młyn. Jednak wcześniej rzeka Grabia płynęła tym korytem, który ty w swoim pierwszym poście nazwałeś: "rów o powierzchni 0,888 hektara, od jazu stałego (progu faszynowo-kamiennego) do ujścia rowu do rzeki Grabi". Przecież ty nie korzystasz z tego odcinka rzeki do celów hodowlanych, więc co przeszkadzają ci wędkarze, którzy tam łowią, i dlaczego przeszkadzali ci zanim uzyskałeś 29 grudnia 2011r decyzję o zakazie połowu na tym odcinku?
    Nie zgadzam się z tym, że na swojej ziemi możesz robić zdjęcia komu ci się podoba. Jest to totalna bzdurą, bo nigdy się nie pytałeś nikogo o zgodę na to, a powinieneś. Słyszałeś może o więźniu, którego wizerunek przypadkiem pokazano w TVP w "Wiadomościach" bez jego zgody i wygrał sprawę o zniesławienie?
    Przyznaję, że sporo wędkarzy łamie zakaz połowu wędkując w odległości mniejszej niż 50m od urządzeń hydrotechnicznych i im mandat się należy, bo to kłusownictwo. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że kłusownictwem jest połów ryb na starym korycie rzeki Grabi, poniżej progu skalnego.
    Poza tym jeśli wszyscy ludzie mający trochę więcej funduszy niż przeciętny Kowalski zaczną się zachowywać i prowadzić taką politykę jak Shogunsan, to niedługo ryby będziemy łowić jedynie na symulatorze w komputerze.



      W tamtym roku nastąpiła zmiana w dokumentach, własności działek, przekwalifikowanie gryntów, itp.  Zgodnie z księgami wieczystymi i wypisem z rejestru gruntów rów i stawy należą do jednego numeru działki, może to sobie Pan sprawdzić, dlatego od tego czasu upominałem wędkarzy którzy łowili na rowie bo stał się moją własnością, ten rów jest niezbędny do hodowli ryb i należy do stawów, to na nim znajduje się próg stały(jaz faszynowo-kamienny) ten rów służy również do odprowadzania wody ze stawów, bez niego hodowla nie mogła by istnieć.. A dopiero od 29 grudnia został tam ustanowiony obręb. Ale po przekwalifikowaniu gruntów i scaleniu działek a między ustanowieniem obrębu wędkarze łowili na rowie czyli działce stawowej podkreślam mojej. 

     I od progu stałego do ujśćia do rzeki grabi to nie jest rzaden odcinek rzeki tylko rów. Rzeka płynie cały czas jednym korytem prosto, przy młynie.

    A do tego aby prowadzić taką politykę jaką niby ja prowadzę, nie potrzebuję żadnych funduszy, tylko trochę czasu:)

    Proszę iść do urzędu w Łasku i sprawdzić do kogo należy ten rów i jaki ma numer działki, i sprawa się sama rozwiąże. A nie robi Pan tu niepotrzebne zamieszanie.


    Z tego co Pan pisze apropo fotografofania, to nikt nie mógł by robić zdjęć nikomu, wszystkich trzeba było by pytać o zgodę, Zgadzę sięz Panem zgodę trzeba mieć ale jak Pan napisał na publikację zdjęć, a ja takowej nie dokonuje, to jest materiał dowodowy, do wglądu majego, Policji i sądu.

  • Shogunsan 2012-03-14 19:45:59

    Zgadza się z tymi zdjęciami, nie można bez pytania fotografować kogo się chce, bo ktoś może sobie tego nie życzyć.Reguluje to prawo do ochrony wizerunku.



    USTAWA
    z dnia 4 lutego 1994 r.
    o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

    Art. 81. 1.Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
    2.Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
    1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
    2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

    Panowie nie mogę, tylko publikować zdjęć, chociaż mógłbym to robić podciągając to pod 2.1, że wędkarz jest tylko szczegołem całości, a ja fotografuje krajobraz, czy zgromadzenie wędkarzy:) I kolejny raz to ja mam racje, a Panu tylko coś obiło się o uszy.

  • Shogunsan 2012-03-14 19:50:25

    I jeszcz fragment artykułu apropos zdjęć:)

    Czy mogę zrobić Ci zdjęcie?


    Obecnie w Polsce brak jest przepisów wprost nakazujących uzyskanie zgody na zrobienie zdjęcia osobie. Biorąc pod uwagę przepisy prawa autorskiego, należy stwierdzić, że jedyną normą nakazującą uzyskanie zgody od osoby pojawiającej się na fotografii jest art. 81 UstPrAut.

    Co więcej, przepis ten nakłada obowiązek uzyskania zgody osoby uwiecznionej tylko, o ile taka fotografia ma być rozpowszechniana.

    Brak innych przepisów regulujących możliwość utrwalania wizerunku osób fizycznych skłania niektórych przedstawicieli doktryny do twierdzeń, że jest możliwe fotografowanie każdej osoby bez jej zgody, o ile zdjęcia te nie będą rozpowszechniane w żaden sposób. Taki sposób rozumowania może doprowadzić do powstania dalej idących wniosków: skoro do sporządzenia fotografii danej osoby nie jest wymagana zgoda, to również sprzeciw takiej osoby jest bez znaczenia prawnego, a zatem fotograf może robić zdjęcia każdemu. 

  • gral 2012-03-14 20:08:05

    Gwarantuje Panu że jeśli mnie by Pan Fotografował bez mojej zgody. To pański aparacik wpadł by dziwnym trafem do rzeki. Tyle gwoli ochrony wizerunku.

  • Shogunsan 2012-03-14 20:13:15

    Gwarantuje Panu że jeśli mnie by Pan Fotografował bez mojej zgody. To pański aparacik wpadł by dziwnym trafem do rzeki. Tyle gwoli ochrony wizerunku.

    A na to jest paragaf z Kodeksu Karnego Art. 288.

    § 1. Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

    § 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.


    I ja mogę Panu zagwarantować, że na paragrafie 288 KK sprawa by się skończyła. I proszę mnie w ten sposó nie straszyć , bo to podlega pod inny paragraf i odrazu z wyjaśnieniem (przepraszam że z WIKI ale szukać mi się nie chce czegoś lepszego)

    art. 190 KK § 1. stanowi: "Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."


    Groźby karalne są najczęściej formułowane słownie (bezpośrednio lub telefonicznie) lub pisemnie (listy z pogróżkami, wiadomości w formie elektronicznej). Przedmiotem gróźb są przeważnie zapowiedzi aktów przemocy, dokonanie szkód na mieniu bądź ujawnienie kompromitujących informacji (o ile takie ujawnienie naruszyłoby przepisy prawa). Czyn ma charakter umyślny.

    Uzasadniona obawa zachodzi wtedy, gdy pokrzywdzony, realnie oceniający sytuację, potraktuje groźbę poważnie i uwierzy w możliwość jej realizacji. Nie stanowią przestępstwa groźby, które co prawda wywołały u pokrzywdzonego obawę, że zostaną spełnione, ale z kontekstu sytuacyjnego wynika w oczywisty sposób, że obawa ta jest bezpodstawna. Natomiast inaczej jest w wypadku, kiedy groźba nie wywołała u pokrzywdzonego obawy, możliwe niekiedy jest przypisanie sprawcy odpowiedzialności za usiłowanie. W takim przypadku znaczenie ma intencja sprawcy.


    Dzięki WAM Panowie, tyle ciekawych ustaw, paragrafów i artykułów sobie przypomnę, aż miło, warto dyskutować:)



  • gral 2012-03-14 20:30:22

    A gdzie masz Pan tu jakąś groźbe?? Ja napisałem tylko o aparaciku. Nie napisałem że pana bym pobił, No chyba że pan czytać nie umiesz. Kończę z Panem polemikę bo widzę nie ma z kim jej prowadzić. Do widzenia Panu.

  • Shogunsan 2012-03-14 20:39:13

    A gdzie masz Pan tu jakąś groźbe?? Ja napisałem tylko o aparaciku. Nie napisałem że pana bym pobił, No chyba że pan czytać nie umiesz. Kończę z Panem polemikę bo widzę nie ma z kim jej prowadzić. Do widzenia Panu.


    Właśnie proszę Pana art. 190 KK § 1. mówi również o szkodzie dokonanej na mieniu a o tym Pan wyraźnie pisze, że zniszczył by mi Pan aparat, gdybym zrobił zdjęcie (co jest prawnie dozwolone) a co do internetu się raz dostaje pozostaje tam na zawsze. Nie ma Pan racji , a przedewszystkim odpowiednich argumentów aby prowadzić polemikę w tym temacie.


    A gdyby mi Pan zagroził czynem skutkującym uszczerbkiem na zdrowiu lub utratą życia, już bym złożył doniesienie do odpowiednich organów ścigania.


    Pozdrawiam, miło się pisało z Panem, choć był Pan raczej lakoniczny w wypowiedziach.


  • Nile90 2012-03-14 22:55:25

    Nie obiło o uszy tylko był to przykład na przedmiocie "Prawo inżynierskie i ochrona praw". I dopóki oficjalnie nie zawiadomiłbyś organów ścigania o podejrzeniu popełnienia wykroczenia to swoje zdjęcia możesz trzymać zamknięte w albumie, a nie pokazywać innym (chodzi mi tylko o prawdziwych wędkarzy, którzy łowili zgodnie z RAPR a i tak zostali "obcykani"). I przytoczone przez ciebie paragrafy też nie do końca zawsze są respektowane, co pokazuje przykład z więźniem - sąd nie dał wiary tłumaczeniom, że był on tylko tłem przy okazji filmowania wywiadu.
    Podejrzewam, że Gral nie zastosowałby środków przymusu bezpośredniego, a jedynie przypadkiem celnym rzutem wędką zahaczył aparacik, który wylądowałby w wodzie - nie ma więc mowy o groźbach...........
    A przytaczanie paragrafów tylko oddala nas od dyskusji nad prawdziwym jej powodem, czyli tym "rowem". Napisałeś, że rzeka cały czas płynie jednym korytem prosto, do młyna. Wg ciebie od kiedy tak jest? Bo ja wiem, że ten przekop jest wykonany sztucznie, a prawdziwym korytem rzeki jest ten już zakrzaczony jak ty to nazywasz "rów", i jeśli tereny wokół tego "rowu" należą do ciebie, to ryby w tej rzece nie są twoje. Jeśli byłbyś do końca w porządku, to zamiast biegać z aparacikiem zagrodziłbyś siatką ten "rów" od rzeki i ryby nie mogłyby wpływać - nie byłoby ryb, nie byłoby wędkarzy, nie byłoby problemu, a ty mógłbyś sobie spokojnie odprowadzać wodę ze stawów. Proste? Dla mnie aż banalne i czekam na konkretny komentarz odnośnie tego pomysłu. Dodam, że widziałem już kilka hodowli, które rozwiązały w ten sposób podobny problem (oczywiście nikt tam nikomu zdjęć nie robił.........)




  • Shogunsan 2012-03-14 23:31:01

    Opisałem stan obecny czyli:

    Koryto rzeki Grabi jest przy młynie, dobrze wiem że kilkadziesiąt lat temu zostało ono sztucznie wykopane, a potem przeniesione, rów o którym piszem też płynął inaczej i podczas kopania stawów został również w jakimś stopniu przeniesiony.

    Obecnie ten rów po zmianach w dokumentacji uzyskał inną klasyfikacje nie jest rzeką a rowem, inny  numer działki  i przynależy do stawów co można łatwo sprawdzić w urzędzie w Łasku.

    Zarówno teren wokół rowu jak i sam rów i stawy mają jeden numer działki, której to ja jestem właścicelem, więc to nie teren wokół rowu, ale również i  sam rów należy do mnie.

    Mam nadzieję że w miarę jasno to wyjaśniłem, jednak najlepiej będzie jak Pan sam pójdzie i sprawdzi jak to wygląda w dokumentacji.

    Nie ma możliwości zagrodzenia czy w jakikolwiek sposób odseparowania tego rowu od rzeki, gdyż pełni on również funkcje przeciwpowodziową i odprowadza ogromne ilości wody podczas powodzi, zagrodzenie mogło by spowodować jego niedrożność i lokalne podtopienia, i proszę Pana kto by za to odpowiadał? Oczywiście właściciel czyli ja, więc to nie wchodzi w grę, a jak sam Pan dobrze wie Grabia jest rzeką kapryśną i często się zmienia stan wody.


    I mam prośbe skończmy temat fotografowania, co można było na ten temat napisać zostało napisane, każdy wie swoje. Jak już wyżej pisałem, nie mam zamiaru publikować zdjęć, są to tylko materiały dowodowe, nie ma co się martwić ten kto nie łamie prawa.

  • Falco 2012-03-15 20:39:24

    Bardzo uważnie śledzę forum wedkuje.pl ale bardzo rzadko się na nim wypowiadam. Natomiast na założony tutaj temat muszę wyrazić swoje zdanie, na pewno jest to związane z tym, że temat mnie pośrednio dotyczy - jestem mieszkańcem Łasku i rzadko ale czasem (szczególnie wczesną wiosną ze względu na charakter płynącej w Zielencicach rzeki Grabi) wybieram to miejsce jako łowisko.
    Właściciel owego obrębu hodowlanego robi po prostu cyrk i szopkę. Lata z aparaciekiem robi zdjęcia, mnie też kiedyś zrobił. Swego czasu wzywał nawet policję, że źle zaparkowane są samochody przy drodze. 
    Teraz przejdźmy do meritum: nikt przecież Panu na stawach nie łowi, a przecież nie hoduje Pan ryb na ogólnodostępnej i niepoprzegradzanej rzece? Rozumiem tylko ,że rzeka służy do zasilenia/upuszczenia wody ze stawów? Więc co stoi na przeszkodzie, żeby wędkarze korzystali z rzeki? 
    Kolejna sprawa to tabliczki informujące o obrębie hodowlanym - z roku na rok są ustawiane coraz bliżej mostu (czyli coraz mniej miejsca dla wędkarzy, żeby mogli wędkować na rzece gdzie nie ma obrębu hodowlanego ! ! !
    Zakończę swój post takim moim przemyśleniem :
    niech nie robi Pan sobie wśród wędkarzy wrogów, ludzie są różni (krewcy, złośliwi...) i mogą kiedyś Panu naprawdę odpłacić czymś nieprzyjemnym, a przecież tego nikt nie chce.

  • Shogunsan 2012-03-15 21:23:18

    Szanowny Panie Falco

    Po pierwsze:

    "Kolejna sprawa to tabliczki informujące o obrębie hodowlanym - z roku na rok są ustawiane coraz bliżej mostu (czyli coraz mniej miejsca dla wędkarzy, żeby mogli wędkować na rzece gdzie nie ma obrębu hodowlanego ! ! !"

    Podkreślam nigdy nie przestawiałem żadnych znaków, odkąd są wstawione to cały czas są w tym samym miejscu czyli 50m od progu stałego, prosze iść i sobie wymierzyć, jestem bardzo zajętym człowiekiem i nie mam czasu na takie pierdoły, i proszę sobie poczytać wcześniejsze posty, obręb się kończy 50 m od progu stałego a zgodnie z prawem znak może stać max 50 m do granicy obrębu czyli czysto teoretycznie mogłem go wstawić tuż przy moście, ale tego nie zrobiłem, znak stoi w granicy obrębu.

    Po drugie:

    "Właściciel owego obrębu hodowlanego robi po prostu cyrk i szopkę. Lata z aparaciekiem robi zdjęcia, mnie też kiedyś zrobił. Swego czasu wzywał nawet policję, że źle zaparkowane są samochody przy drodze."

    Jeśli zrobiłem Panu zdjęcie to oznacza to że łamał Pan prawo, ja nie robię zdjęć, ani na złość ani dla własnej przyjemność to są dowody łamania prawa przez niektóre podmioty.


    Po trzecie:

    "Teraz przejdźmy do meritum: nikt przecież Panu na stawach nie łowi, a przecież nie hoduje Pan ryb na ogólnodostępnej i niepoprzegradzanej rzece? Rozumiem tylko ,że rzeka służy do zasilenia/upuszczenia wody ze stawów? Więc co stoi na przeszkodzie, żeby wędkarze korzystali z rzeki? "

    Proszę Pana oczywiście że nie hoduje ryb w rzece, ale na tym odcinku rzeki co jest obręb to jest odcinek 300m jest 200 m zakazu połowu ryb ze względu na 2 urządzenia hydrotechniczne i dlatego jest tam ustanowiony obręb, zawsze ten zakaz był łamany a urządzenia dewastowane, teraz są tabliczki i dodakowo zakaz wstępu, A i tak co niektórzy łapią ryby na zakazie.


    Nie chcę mieć w nikim wroga, Jeśli nikt nie będzie łamał prawa to nie będę latał z aparatem i wzywał Policji, i na tym polega problem, że Ci co łamią prawo dodatkowo jeszcze mnie oczerniają, straszą i mają pretensje. I po co to wszystko...........


    A propos drogi, na całym nasypie drogi od strony Okupa i za mostem w stronę Zielęcic do pierwszego skrzyżowania obowiązuje zakaz zatrzymywania, zostały wstawione 4 znaki, 2 zakazu i 2 znaki odwołując, uchował się tylko 1 znak zakazu, pozostałe zostały wyrwane. Ciekawe swoją drogą komu one najbardziej przeszkadzały?

    A stawanie w przejeździe, gdzie znajduje się barierka i blokowanie mi zjazdu do łąki jest również zabronione, nie będę szukał właściciela gdy będę chciał wykosić łąkę, a już parę razy mi się to zdarzyło. To jest teren prywatny jak głosi tabliczka na barierce. Która rónież zaraz po zainstalowaniu została zniszczona. Ciekawe przez kogo?

    Już niedługo w tym miejscu zainstaluję foto pułapki i wtedy nie będe ja latał z aparacikiem, tylko będę składał odrazu wnioski na Policję o : 

    -dewastację znaków i urządzeń hydrotechnicznych

    - zaśmiecanie środowiska

    - łamanie RAPR, ustawy Prawo wodne, ustawy o Rybactwie śródlądowym

    I wdtedy mam nadzieje skończy się mój problem.


    I co na to Pan powie?

  • Falco 2012-03-15 21:49:15

     W którymś z wcześniejszych postów pisał pan, że Pan nie wzywa Policji, że Oni sami z siebie przyjeżdżają. Odpowiadając na mojego posta pisze Pan, że nie będzie Pan już musiał latać z aparatem i wzywać Policji.
    Czyli jednym słowem raz Pan mówi, że nie wzywa raz, że wzywa...
    Inteligentni ludzie czytający to forum, już wyrobią sobie o Panu odpowiednie zdanie skoro jest Pan nie spójny w swoich wypowiedziach.
    Wracając do Pana pytania: powtórzę swoją opinię: jest Pan złośliwy wobec wędkarzy, a wg mnie (czego oczywiście Panu nie życzę) taka postawa może naprawdę kiedyś w przyszłości się na Panu zemścić.

  • Shogunsan 2012-03-15 22:01:48

     W którymś z wcześniejszych postów pisał pan, że Pan nie wzywa Policji, że Oni sami z siebie przyjeżdżają. Odpowiadając na mojego posta pisze Pan, że nie będzie Pan już musiał latać z aparatem i wzywać Policji.
    Czyli jednym słowem raz Pan mówi, że nie wzywa raz, że wzywa...
    Inteligentni ludzie czytający to forum, już wyrobią sobie o Panu odpowiednie zdanie skoro jest Pan nie spójny w swoich wypowiedziach.
    Wracając do Pana pytania: powtórzę swoją opinię: jest Pan złośliwy wobec wędkarzy, a wg mnie (czego oczywiście Panu nie życzę) taka postawa może naprawdę kiedyś w przyszłości się na Panu zemścić.

    Pan nie czyta dokładnie , Policja i PSR dobrze wiedzą o obrębie i prawach go dotyczący mają patrole w okolicy i jeśli trzeba interweniują, Ja również jeśli jest potrzeba wzywam Policję i prosze mi nie wmawiać co pisałem. 
    I jak widać po Pańskiej odpowiedzi Pan też mnie straszy,  nie jestem wobec nikogo złośliwy i proszę mi takiej opini nie wyrabiać, Ci wędkarze co łowią zgodnie z prawem, nic do nich nie mam, w rzaden sposób mi nie przeszkadzają, walczę z tymi którzy to prawo łamią i to na moim terenie. 

    A Panu nie wiem co przezkadza, czy kiedyś podszedłem do wędkarza i mu przeszkadzałem czy zwróciłem uwagę jak sobie łowił zgodnie z prawem, NIE. 

    A Ci co łamią prawo niech się mają na baczności, i wiedzą że są pod ciągłą obesrwacją, a już niedługo pod monitoringiem.




  • Falco 2012-03-15 22:16:34

    Człowieku gdzie Ty widzisz w moich postach zastraszanie?Zastraszanie jest karalne, zgłoś się to na Policje.
    To jest mój ostatni post. Wcześniejsze wypowiedzi nie miały zamiaru dyskutować z Panem tylko nakreślić (osobom, które to czytają a nie znają problemu bo wędkarze z okolicy doskonale wiedzą jak sprawy się mają) zaistniałą sytuacją na wyżej wymienionym łowisku.
    Pozdrawiam i nie musi już Pan odpisywać, chyba że jest Pan z tych "moje zawsze na wierzchu"...

  • Shogunsan 2012-03-15 22:20:02

    Tak, naświetlał Pan problemy których nie ma,  jedynym problemem są osoby nie przestrzegające przepisów.

    Pozdrawiam.

  • JKarp 2012-03-15 23:41:29

    Zgadza się z tymi zdjęciami, nie można bez pytania fotografować kogo się chce, bo ktoś może sobie tego nie życzyć.Reguluje to prawo do ochrony wizerunku.



    USTAWA
    z dnia 4 lutego 1994 r.
    o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

    Art. 81. 1.Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
    2.Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
    1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
    2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

    Panowie nie mogę, tylko publikować zdjęć, chociaż mógłbym to robić podciągając to pod 2.1, że wędkarz jest tylko szczegołem całości, a ja fotografuje krajobraz, czy zgromadzenie wędkarzy:) I kolejny raz to ja mam racje, a Panu tylko coś obiło się o uszy.


    WitamA słyszałeś o ochronie wizerunku?Żaden wędkarz nie jest osobą publiczną, że możesz sobie fotki robić. Nie jest to też żadna impreza publiczna typu zabawa czy inny festyn.Już był tu taki Pan co wpadł na pomysł, że będzie fotografował.Koledzy uważnie sobie poczytajcie to:http://forum.wedkuje.pl/post/nagrywanie-a-prawo/425569/0i to:http://forum.wedkuje.pl/post/filmowanie-przez-ssr-cz-2/427525/0Ten Pan nie ma prawa robić nikomu fotki bez jego zgody.Szczególnie ważne są zapisy Konstytucji o ochronie wizerunku. Następny aspekt to Ustawa o Ochronie Danych Osobowych w aspekcie przechowywania wykonanych fotek. Mój wizerunek jest Danymi Osobowymi.JK

  • gral 2012-03-16 00:01:06



    WitamA słyszałeś o ochronie wizerunku?Żaden wędkarz nie jest osobą publiczną, że możesz sobie fotki robić. Nie jest to też żadna impreza publiczna typu zabawa czy inny festyn.Już był tu taki Pan co wpadł na pomysł, że będzie fotografował.Koledzy uważnie sobie poczytajcie to:http://forum.wedkuje.pl/post/nagrywanie-a-prawo/425569/0i to:http://forum.wedkuje.pl/post/filmowanie-przez-ssr-cz-2/427525/0Ten Pan nie ma prawa robić nikomu fotki bez jego zgody.Szczególnie ważne są zapisy Konstytucji o ochronie wizerunku. Następny aspekt to Ustawa o Ochronie Danych Osobowych w aspekcie przechowywania wykonanych fotek. Mój wizerunek jest Danymi Osobowymi.JK
    Właśnie mu o tym wcześniej napisałem, no ale on jest najmądrzejszy, a w sumie gówno wie. Niech fotografuje dalej, kiedyś byś może sie na tym przejedzie. A po za tym daj spokój nie ma co z nim dyskutować. Zacietrzewienie tego gostka przypomina mi niejakiego tu sie udzielającego chewbacce.

  • JKarp 2012-03-16 00:16:11

    CześćWkleiłem po to żeby Koledzy wiedzieli, że z tym fotografowaniem nie jest tak jak sobie wyobraża.Jak robi fotki to po Stróżów Prawa dzwonić :-)Już niedługo - i się zacznie :-) PozdrawiamJK

  • Shogunsan 2012-03-16 00:34:35

    CześćWkleiłem po to żeby Koledzy wiedzieli, że z tym fotografowaniem nie jest tak jak sobie wyobraża.Jak robi fotki to po Stróżów Prawa dzwonić :-)Już niedługo - i się zacznie :-) PozdrawiamJK
    Stróże Prawa są mi wdzięczni że udokumetnowałem wykroczenie popełniane prze kłusownika i mogą go ukarać, co wzbogaca budżet Skarbu Państwa. Taką sytuację miałem 2 razy, że dzięki zdjęciu kłusownik został ukarany, bo gdy dowiedział się że dzwonię po Policję zmienił miejce połowu i zaczynał łowić zgodnie z przepisami ( uważał że jest sprytny), przyjechała Policja pokazuje zdjęcie i mandacik aż miło.

  • JKarp 2012-03-16 06:47:33

    A za byli wdzięczni? Bo jakoś nie czaje? Aaaa bo mandacik aż miło.... No i co dalej będziesz robił zdjęcia?Pisałem do Kolegów Wędkarzy - jak robi Wam ktoś zdjęcia bez waszej zgody dzwońcie na Policję.JK



Reklama
Reklama