Reklama
  • Shogunsan 2012-03-16 08:26:23

    A za byli wdzięczni? Bo jakoś nie czaje? Aaaa bo mandacik aż miło.... No i co dalej będziesz robił zdjęcia?Pisałem do Kolegów Wędkarzy - jak robi Wam ktoś zdjęcia bez waszej zgody dzwońcie na Policję.JK
    Napisałem jasno za co mi byli wdzięczi, za obywatelską postawę,za to iż mogli ukarać podmiot łamiący prawo i to dzięki zdjęciu które dokumentował popełnione wykroczenie i proszę bardzo niech Panowie dzwonia po Policję, ja się tego nie obawiam za mną stoi prawo.
    A Pan ma chyba problem z czytaniem ze zrozumieniem.

  • JKarp 2012-03-16 09:31:42

    No dalej nie usłyszałem odpowiedzi:Dalej będziesz robił fotki?Moje czytanie ze zrozumieniem jest jak najbardziej ok. No proszę - obywatelska postawa :-) Ciekawe " obywatelska postawa " - jak cholera siaty stawiają to ciężko zmusić do interwencji bo " nie nasz rejon, ludzi brak, nawet jak jak kilku gnoi próbowało awantury szukać to nie przyjechali pomimo dwóch telefonów" a tu proszę: jeden telefonik i mandacik aż miło ...Poczytaj sobie Panie Kochany rady jednego z moich przedmówców. "Zakończę swój post takim moim przemyśleniem :
    niech nie robi Pan sobie wśród wędkarzy wrogów, ludzie są różni krewcy, złośliwi..."Naprawdę tak wędkarze szkodzą bo połowią sobie w rzece? A czy nie lepiej byłoby dogadać się ? Przecież oni ryb ze stawów nie łowią. Mało tego - przypuszczam, że odpowiednio zareagowaliby widząc, że ktoś robi szkodę w stawach. Wiem wiem - szlachcic na zagrodzie.... Dobrze, że to nie USA bo pewnie strzelałby !Odnośnie monitoringu:Nie jest to tak prosto jak się wydaje. Monitoring może i powinien obejmować tylko ten teren, który ma być nim objęty. żadnego patrzenia na " przyległy teren " bo a nóż ktoś się zbliża... Nawet metra ! Wszystkie kamery zamontowane w inny sposób powinny być przestawione ! Szczególnie dotyczy to monitoringu prywatnych posesji.
    Mam dla Kolegów Wędkarzy radę:Pofatygujcie się bez wędek. Skoro te wszystkie odległości ustawienia tablic są ok po prostu weźcie porządną miarę i pomierzcie. Oczywiście całość pracy jakoś udokumentujcie - może Policjanci się pofatygują skoro wystarczy jeden telefon i są.JK

  • Shogunsan 2012-03-16 10:34:43

    Proszę Szanownego Pana JKarp


    Tu nie chodzi o łowienie ryb w rzece, tylko o łamanie przepisów, czy to tak trudno zrozumieć.

    A zdjęcia będę dalej robił, podmiotą łamiącym prawo, czy to też trudno zrozumieć.


    "Mam dla Kolegów Wędkarzy radę:
    Pofatygujcie się bez wędek. Skoro te wszystkie odległości ustawienia tablic są ok po prostu weźcie porządną miarę i pomierzcie. Oczywiście całość pracy jakoś udokumentujcie - może Policjanci się pofatygują skoro wystarczy jeden telefon i są.
    JK"


    Jeśli coś takiego będzi organizowane, muszę być powiadomiony i poproszony o zgodę na wejście na mój teren, inaczej to jest wykroczenie gdyż art. 13 ust. 2 ustawy o rybactwie śródlądowym nakłada obowiązek uzgadniania z właścicielem obrębu hodowlanego wstępu na teren obrębu;-) 

    Ale serdecznie zapraszam, często się tam pojawiam i wędkarze wiedzą gdzie mnie szukać, wystarczy zabrać miarę, chętni również porozmawiam na ten temat, pisanie post za post jest uciążliwe.


    "Wiem wiem - szlachcic na zagrodzie.... Dobrze, że to nie USA bo pewnie strzelałby !"

    A jak by się Pan czuł gdyby ktoś Panu chodził po Pana działce, zaśmiecał, łamał przepisy na Pana terenie i jeszcze miał pretensje, a jeśli mieszka Pan w blokach to proszę sobie wyobrazić że ludzie nie tylko chodzą po klatce schodowej ale wchodzą również do Pańskiego przedpokoju z brudnymi buciorami i palą na środku ognisko, I jestem bardzo ciekawy jak by Pan postąpił, czy wezwał by Pan Policję, czy może na kawę i ciasto jeszcze zaprosił. Proszę postawić się w mojej sytuacji. 


    A o monitoring proszę się nie martwić, znam przepisy.

  • Reklama
  • skejto 2012-03-16 10:58:01

    Shogunsan udaje oczytanego, że zna przepisy, a ochrona wizerunku nie istnieje,  a tak na prawdę nie ma pojęcia, co My wędkarze do Niego mówimy i o co Nam chodzi..... Każdy ma Pana za idiotę, więc dlaczego miałby słuchać tego, co Pan mówi? Gdyby Pan stosował ludzkie metody, to nie byłoby problemu. Załatwił sobie Pan po znajomościach w urzędzie od grudnia to, co Pan sobie załatwił. Ok, to niech Pan teraz to załatwi w Naszym okręgu. Potem, jeśli będzie to ujęte w informacji o Naszych wodach, proszę wypraszać wędkarzy, którzy łamią przepisy i mają informację, że tam nie wolno łowić. Natomiast teraz nikt nie jest świadomy tego, co może a co nie może. Przychodzi sobie jakiś człowiek i wyprasza Mnie z łowiska. A Ja niby Mam sobie iść tak? Pan nie rozumie tego, co Pan robi. Ludzie łowili w tamtych miejscach jeszcze, gdy Pana na świecie nie było. Przychodzili tam od x lat, a tu nagle przychodzi jakiś facet, mówi, żeby sobie szli, bo ten teren jest jego, robi im zdjęcia, a potem dzwoni na policję. Człowiek zdziwiony, zdenerwowany, ale jednocześnie pewny tego, że On ma rację. A tu przyjeżdża policję, która w sumie do końca nie wie, co z tym zrobić. Wędkarz biedny dostaje mandat i dzięki temu odechciewa mu się jeździć na ryby, bo pojedzie w losowe miejsce i przyjdzie np. ktoś z Green Peace"u i powie, że tu się wylęga grzegrzołek zółty i jest zakaz. Panie zejdź Pan na ziemię. takich idiotów jak Pan na świecie pełno. A co by było, gdyby zwyczajnie w Naszym wykazie zakazów było zdanie, że nie można łowić na tym i na tym odcinku, gdyż jest to teren obrębu hodowlanego? Po sprawie. W ten sposób każdy z nas wędkarzy myśli, że zagrabił Pan część rzeki dla swoich ciemnych interesów i chce zabronić Nam łowić w tym samym miejscu, w którym łowiliśmy 20,30 lat.
    W dodatku niech Sie Pan nauczy ortografii, W niektórych postach bije od Pana Polonista z zawodu :) Obraża Pan innych, że są nieoczytani, a Pan nie wie jak się odmienia słowo "podmioty". No ale jak się kończy tylko podstawówkę i ew.zawodówkę to nie trzeba umieć pisać. Ważne, że wie się, jak wcisnąć 112 z telefonu i nacisnąć spust migawki w aparacie :P

  • pawelz 2012-03-16 11:18:31

    Rozumiem Wasze rozgoryczenie ale takich bredni nie moge czytac.
    Dlaczego to ten Pan ma zalatwiac cokolwiek z Okregiem. To okreg powinien zalatwic z Nim jako prawnym dzierzawca tej wody.
    Jeszcze raz zapytam. Kto przez przejeciem przez tego Pana tego fragmentu rzeki na nim gospodarowal ????
    Jesli Wasz okreg to jakim cudem wladze do tego dopuscily ???. Gdzie byly przy podpisywaniu umowy. Jesli wykazaly sie kompletna nieudolnoscia to miejcie do nich pretensje a nie do tego czlowieka.
    Jakby to bylo nie zalatwione (nie mi w to wnikac - no chyba ze ktos przedstawi dowody ze bezprawnie) to wlasciciele czy dzierzawca tych terenow i tej wody jest Pan Shogunsan i Wy co najwyzej mozecie jakos polubownie z nim zalatwic sprawe. A Wasze teksty ze wszyscy maja go za ....... na pewno w tym nie pomoga.,
    Najpierw tracicie jakis fragment rzeki, ale moze nalezaloby sie zastanowic, czemu i kto tak naprawde ponosi za to wine.

  • JKarp 2012-03-16 12:17:23

    Proszę Szanownego Pana JKarp


    Tu nie chodzi o łowienie ryb w rzece, tylko o łamanie przepisów, czy to tak trudno zrozumieć.

    A zdjęcia będę dalej robił, podmiotą łamiącym prawo, czy to też trudno zrozumieć.


    "Mam dla Kolegów Wędkarzy radę:
    Pofatygujcie się bez wędek. Skoro te wszystkie odległości ustawienia tablic są ok po prostu weźcie porządną miarę i pomierzcie. Oczywiście całość pracy jakoś udokumentujcie - może Policjanci się pofatygują skoro wystarczy jeden telefon i są.
    JK"


    Jeśli coś takiego będzi organizowane, muszę być powiadomiony i poproszony o zgodę na wejście na mój teren, inaczej to jest wykroczenie gdyż art. 13 ust. 2 ustawy o rybactwie śródlądowym nakłada obowiązek uzgadniania z właścicielem obrębu hodowlanego wstępu na teren obrębu;-) 

    Ale serdecznie zapraszam, często się tam pojawiam i wędkarze wiedzą gdzie mnie szukać, wystarczy zabrać miarę, chętni również porozmawiam na ten temat, pisanie post za post jest uciążliwe.


    "Wiem wiem - szlachcic na zagrodzie.... Dobrze, że to nie USA bo pewnie strzelałby !"

    A jak by się Pan czuł gdyby ktoś Panu chodził po Pana działce, zaśmiecał, łamał przepisy na Pana terenie i jeszcze miał pretensje, a jeśli mieszka Pan w blokach to proszę sobie wyobrazić że ludzie nie tylko chodzą po klatce schodowej ale wchodzą również do Pańskiego przedpokoju z brudnymi buciorami i palą na środku ognisko, I jestem bardzo ciekawy jak by Pan postąpił, czy wezwał by Pan Policję, czy może na kawę i ciasto jeszcze zaprosił. Proszę postawić się w mojej sytuacji. 


    A o monitoring proszę się nie martwić, znam przepisy.

    Może ja po kolei się odniosę .No jeśli nie chodzi o łowienie ryb w rzece a o łamanie przepisów - licz się Pan z tym, ze kiedyś ten obręb ochronny wygaśnie i nie będzie Pan SZEFEM na jakimś tam terenie. Szefem się bywa a człowiekiem się jest. Bo rozumiem, że tylko i wyłącznie przepisy są ważne.Rozumiem, że jest Pan uprawnionym do rybactwa ?( art. 13 ust. 2 )Ja rozumiem, ze Pan nie chce lub nie potrafi dojść do porozumienia z wędkarzami. Ważne jest, że teren jest Pana. Teraz to ja czegoś nie rozumiem: gdzie w końcu wędkarze chodzą? Czy po działce czy po terenie obrębu hodowlanego? Ja domniemam, że ich interesuje tylko rzeka a nie podwórko.
    .........................................................................................................................
    Koledzy wyczulam Was na zapisy Konstytucji - nie wolno nikomu robić zdjęć bez wyrażenia zgody. Jeśli zostaniecie sfotografowani na tym nieszczęsnym terenie poczekajcie na Policję i wyraźnie się odnieście do ochrony wizerunku. Poczytajcie uważnie tamte wpisy - wiele można się dowiedzieć. Jeśli SSR nie może nagrywać to tym bardziej " Nowak " nie może.I jeszcze jedno- kto i od kiedy zezwolił na ten absurdalny obręb hodowlany ?Zróbcie rozpierduchę na Polskę. Gdzie było nasze cudowne PZW ? Kto podpisał zgodę? JK

  • JKarp 2012-03-16 12:19:58

    Czy ja dobrze czytam - obręb jest od grudnia a nie ma oficjalnej informacji dla wędkarzy?JK

  • Reklama
  • skejto 2012-03-16 13:05:05

    Nie ma oficjalnej informacji dla wędkarzy. Nie ma tego kawałka wody w PZW nigdzie ujętej jako obręb. Dlatego wszyscy myslą, że jest tak, jak było, a ten Pan przychodzi, straszy policją i robi zdjęcia. Pawelz- jak możesz załatwić cokolwiek z kimkolwiek, jeśli ten przychodzi do Ciebie i mówi to jest Moje prosze stąd iśc, robiąc w tym momencie ci zdjęcie, a następnie dzwoniąc po policję? Jakbym Ja ci powiedział w jakimkolwiek miejscu, że to Moje wykupione od PZW miejsce to być uwierzył, czy spojrzał w zezwolenia czy przypadkiem nie masz tej wody ujętej jako miejsce, gdzie nie możesz łapać?  A skąd My wędkarze mamy się domyślać, czy wierzyć nieznajomemu gościowi? A może to jakiś psychiczny człowiek, który uważa że rzeka jest Jego i tyle? Problemem jest to, że ten Pan nie potrafi załatwić sprawy z PZW. Dlatego skoro nie ma oficjalnej informacji ten Pan powinien załatwić sprawę jak najszybciej, bo w ten sposób po prostu robi sobie wrogów, a jego intencje są odczytywane jako po prostu chamskie i prostackie zachowanie. Wiadomo, że za utratę tego kawałka rzeki winę ponosi PZW. Teksty, że wszyscy mają tego Pana w poważaniu nie pomagają, ale jest to wynik zachowania tego Pana. W tamtym roku, gdy ten przyznany w grudniu 2011 ten teren nie należał do obrębu, Pan Shogunsan również straszył na nim policją i marudził, że to jest jego teren. Do Mnie osobiście ten sam Pan powiedział, że tego Jego teren, gdy powiedziałem, że rzeka nie jest Jego, to powiedział, że wezwie policję, bo nie łapię 50 metrów od progu skalnego(oczywiście nie miałem miary, ani właściciel terenu, ale on widział, że nie ma 50, więc przeszedłem kilka metrów dalej, żeby sie odpierdzielił), więc pawelz skoro nie znasz sprawy to sie nie wypowiadaj.

  • pawelz 2012-03-16 13:45:33

    Ja jak pisalem, jestem w stanie Was zrozumiec, ale tez i staram sie postawic w miejscu tego Pana.

    Mysle ze troche nie od tej strony podchodzicie. Po pierwsze, to z tego co czytalem, postawil tablice. Wiec z jego strony wszystko zostalo zrobione. Oczywiscie macie prawo nie wierzyc, ale to na wedkarzu spoczywa obowiazek dowiedzenia sie czy na danym fragmencie wody moze lowic i na jakich warunkach. To PZW powinno Was poinformowac, no bo kto inny (skoro jemu nie wierzycie). A jesli PZW tego nie zrobilo, to albo wolno wam tam lowic (i sprawa do Sadu) albo wspaniali dzialacze nie dopelnili obowiazku.
    A teraz z dogadywaniem sie.
    Moze zamiast od razu z wedkami nad wode, nalezaloby najpierw udac sie do niego do domu czy zaprosic do PZW i sprobowac sie dogadac. Moze udaloby sie wynegocjowac jakis kompromis. Ale jesli ktos pojawilby sie bez wczesniejszej prosby czy rozmowy ze mna nad woda na "moim" terenie tez pewnie nie bylbym zachwycony.

  • skejto 2012-03-16 17:34:34

    Ja obok domu mam sad. Jednak niepotrzebne mi te jabłka, które w nim rosną, więc jeśli ktoś przychodzi i pyta to pozwalam je brać, jeśli ktoś nie pyta, to nie biegnę i nie robię mu zdjęć, zresztą w sumie mało mnie to interesuje, bo nikt mi krzywdy nie robi, a to, że wezmie sobie kilka jabłek mi nie przeszkadza. Ludzie też tam śmiecą, bo teren jest przy drodze. Na jesień jak wypalam różne rzeczy, to w miarę zbieram śmieci i je też wypalam. Ale z tego powodu nie wydzwaniam po policję. Nikt Pana Sogunsana nie chce skrzywdzić. Moim zdaniem śmiecenie niestety występuje wszędzie i gdyby Pan Shogunsan pilnował tego, żeby zwrócić uwagę tym, co nie sprzątają i wtedy wypraszałby z łowiska to dałoby lepszy efekt niż użeranie się z wędkarzami, że łowią na złym odcinku rzeki. Miałby prędzej czysto na swojej działce, a swoją walką pokazuje tylko, że jest zadziorną osobą i lubi się wywyższać. Kolego pawelz- ten Pan nie idzie na żadne kompromisy- to jest błędne koło, które zaczął, tylko że wczeńniej mógł sobie gadać, co chciał, a nikt mu nie wierzył i miał do tego prawo. Teraz robi to samo, nadal nikt mu nie wierzy, ale różnica jest taka, że od Grudnia ma do tego prawo o czym prawie nikt nie wie. Dlatego sypią się mandaty. Ale w sumie dlaczego to robi, to nie wiem. To jest największy problem. Zasłania się przepisami, ale to wszystko nieprawda. Zawsze miał bzika na punkcie tamtej okolicy i zagrabiał jako swoją. Teraz,gdy już jest jego na żaden kompromis na pewno nie pójdzie. To wiadomo, że PZW nie dopełniło obowiązku i dlatego ten Pan powinien być wyrozumiały. Ale nie jest. Jest zażartą i chciwą bestią na ryby, które pływają w rzece i nie mają nic wspólnego z rybami z hodowli....

  • Shogunsan 2012-03-16 20:03:17

    Szanowni Panowie

    1 Umowa z PZW Sieradz została podpisaan, spełniam jej wszystkie warunki.

    2 Decyzje o ustnowieniu obrebu hodowlanego otrzymałem ja, i pozostałe strony czyli PZW SIERADZ, RZGW w Poznaniu, do wiadomości PSR SIERADZ.

    3. Obręb jest prawidłowo oznaczony.

    4. Gdy tylko został ustanowiony, występowałem z prośbą kilkukrotnie do PZW SIERADZ aby wszystkich poinformowali i zamieścili to w Waszych rejestrach, mineły 4 lata nie ma odzewu, wystosowałem do nich ostatnie pismo czekam na odpowiedź do 20 marca i składam skargę do Zarządu głównego PZW ,jeśli to nie pomoże to do  ministra własciwego, na działanie PZW SIERADZ.

    5 Zamieściłem informacje na forum PZW i na tym forum o obrębie hodowlanym, aby kto ma internet mógł poczytac i się dowiedzieć, zostałem jak widać zaatakowany za to że chciałem pomóc.

    Postępuje zgodnie z prawem a dodatkowo prosiłem kilka razy PZW Sieradz o poinformowanie wszystkich zainteresowanych i zamieszczenie informacji w rejestrach, co nie było moim obowiązkiem tylko PZW SIERADZ.

    Robię wszystko aby wędkarzą uchronić przed niewiedzą i mandatami, i cały czas kilka osób tu na forum i na łowisku mnie atakuje, oczernia i straszy, i za co?

    Nie otrzymałem ani jednego pouczenia , ani mandatu, w przecwieństiwe do tych wszystkich co są na moich fotografiach.


    Doprowadzę tą sprawę do końca, nawet gdyby to się miało oprzeć o ministerstwo.

    I będę walczył z kłusownictwem, nie mam zamiaru dalej z Panami prowadzic takiej ostrej polemiki, mam dojść oczerniania i wmawiania mi niestworzonych rzeczy.

    Panowie ja zrobiłem wszystko co w mojej  mocy, aby Was poinformować, teraz Wy poruszcie sprawę dlaczego PZW Sieradz WAS nie informuje o tym co się dzieje na jego wodach za których korzystanie płacicie składki.


    Do nikogo nie mam urazy.


    Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia w Zielecicach.

  • Reklama
  • Nile90 2012-03-19 16:42:13

    Jako Zarząd Koła PZW "Kolejarz" wielokrotnie wysyłaliśmy pisma do władz okręgu sieradzkiego, aby zajęły one stanowisko w sprawie tego obrębu hodowlanego. Efekt - nie otrzymaliśmy NIGDY jakiejkolwiek odpowiedzi w tej sprawie.

    Wędkując w Zielęcicach, oczywiście zgodnie z prawem, dużo razy widziałem wędkarzy łamiących zakaz wędkowania, śmiem nawet twierdzić, że tych łamiących zakaz jest więcej niż prawnie łowiących. Śmieci na brzegach nie jest specjalnie dużo, być może rzeczywiście Shogunsan przy okazji koszenia łąki zebrał ich większą część. Barierki na wjeździe są pokrzywione, znaków "zakaz zatrzymywania" nie ma wcale. Nie wiem, kto jest takim idiotą i to wszystko zrobił, ale jeśli to byli wędkarz to może zauważą, że w ten sposób tylko dali kilka nowych argumentów Shogunsanowi w walce z nami wędkarzami.

    Do Shogunsana:
    Obręb hodowlany, zakaz połowu zakaz wstępu, itp - niech ci będzie, może kiedyś w Polsce pójdą po rozum do głowy i zmienią prawo, które teraz jest sprzyjające dla takich ludzi jak ty. Ale póki co prawo mówi coś o przeszkadzaniu rybom w ich migracjach - jakoś nie widziałem przepławki na tamie młyńskiej i wątpię też, czy 15-centymetrowa płoć skoczy w górę 2m i w dal ze 4m po to, żeby sforsować próg skalny. Może warto zainwestować w takie proste urządzenie jak przepławka zamiast marzyć o założeniu beznadziejnym i bezsensownym monitoringu?
    Napisałeś, że ten rów odprowadza wodę powodziową. Zgodzę się z tym, natomiast nie wiem w jaki sposób ten fakt przeszkadza w zagrodzeniu rowu siatką. Skoro masz tyle czasu, żeby cały czas siedzieć na forum albo pstrykać fotki to znalazłbyś też chwilę czasu na wyczyszczenie owej siatki z glonów, aby utrzymać przepływ wody:)

  • Donaldus 2012-03-19 19:58:37

    Witam

    Prowadzę kampanię informacyjną na temat tego obrębu gdyż na PZW okręg Sieradzu nie ma co liczyć, a mandaty się sypią.


    Obręb hodowlany został uworzony na mocy decyzji Marszałka Województwa Łódzkiego z dnia 16 maja 2008r. i obejmuje grunty o powierzchni 10 h, na których znajdują się stawy do chowu, lub hodowli ryb, łącznie z groblami, urządzeniami doprowadzającymi i odprowadzającymi wodę, wraz z odcinkiem rzeki Grabi, tj. od początku siedliska poniżej jazu młyńskiego (od płotu) do 50 m powyżej jazu stałego (progu faszynowo-kamiennego) w stronę mostu w Zielęcicach.Z dniem 29 grudnia do istniejącego obrębu został dołączony rów o powierzchni 0,888 hektara, od jazu stałego (progu faszynowo-kamiennego) do ujścia rowu do rzeki Grabi.


    Wystosowałem kolejne pismo do PZW w Sieradzu z prośbą o poinformowanie członków PZW w Sieradzu o istniejącym obrębie i prawach go dotyczących. Pismo zostało wysłane około 20 lutego, jeśli PZW nie podejmie działań lub nie otrzymam odpowiedzi na pismo w terminie ustawowym, zostaną powiadomione odpowiednie organy o opieszałości i braku działania ze strony PZW w Sieradzu.

    W wyniku tego iż PZW okręg w Sieradzu wprowadza błędne informacje na temat obrębu hodowlanego na rzece Grabi w Zielęcicach 11 i nie informuje kół i członków mu podległych, dochodzi do nieporozumień i łamania prawa przez wędkarzy łowiących w tym rejonie, związane jest to również z nakładaniem mandatów przez PSR i Policję, na łamiących przepisy wędkarzy. Podkreślam że obręb jest prawidłowo oznaczony. Mimo to dochodzi do naruszeń prawa.


    Pozdrawiam serdecznie.


    Witam a czy ktoś mógłby zrobić mapkę ( za pomocą zumi lub google albo czegoś innego jeszcze gdzie konkretnie można a gdzie nie można łowić?? jestem od niedawna w łódzkim i nie chciałbym dostać mandatu i działać jak kłusownik nie będąc tego świadomym. Pozdrawiam!

  • Donaldus 2012-03-19 20:07:50


    -zakaz grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, zamieszczony w art. 27 ust. 2 Prawa wodnego, nie dotyczy obrębu hodowlanego;

    Nasuwa mnie się kolejne pytanko, skoro całe zamieszanie dotyczy 300m to czy wędkując przed tym odcinkiem mogę przejść nie używając wędki wzdłuż rzeki by dostać się na druga stronę zamkniętego rewiru????? Pytanie kieruje głównie do pana hodowcy z obrębu hodowlanego!

  • Shogunsan 2012-03-19 22:32:09

    Jako Zarząd Koła PZW "Kolejarz" wielokrotnie wysyłaliśmy pisma do władz okręgu sieradzkiego, aby zajęły one stanowisko w sprawie tego obrębu hodowlanego. Efekt - nie otrzymaliśmy NIGDY jakiejkolwiek odpowiedzi w tej sprawie.

    Wędkując w Zielęcicach, oczywiście zgodnie z prawem, dużo razy widziałem wędkarzy łamiących zakaz wędkowania, śmiem nawet twierdzić, że tych łamiących zakaz jest więcej niż prawnie łowiących. Śmieci na brzegach nie jest specjalnie dużo, być może rzeczywiście Shogunsan przy okazji koszenia łąki zebrał ich większą część. Barierki na wjeździe są pokrzywione, znaków "zakaz zatrzymywania" nie ma wcale. Nie wiem, kto jest takim idiotą i to wszystko zrobił, ale jeśli to byli wędkarz to może zauważą, że w ten sposób tylko dali kilka nowych argumentów Shogunsanowi w walce z nami wędkarzami.

    Do Shogunsana:
    Obręb hodowlany, zakaz połowu zakaz wstępu, itp - niech ci będzie, może kiedyś w Polsce pójdą po rozum do głowy i zmienią prawo, które teraz jest sprzyjające dla takich ludzi jak ty. Ale póki co prawo mówi coś o przeszkadzaniu rybom w ich migracjach - jakoś nie widziałem przepławki na tamie młyńskiej i wątpię też, czy 15-centymetrowa płoć skoczy w górę 2m i w dal ze 4m po to, żeby sforsować próg skalny. Może warto zainwestować w takie proste urządzenie jak przepławka zamiast marzyć o założeniu beznadziejnym i bezsensownym monitoringu?

    Napisałeś, że ten rów odprowadza wodę powodziową. Zgodzę się z tym, natomiast nie wiem w jaki sposób ten fakt przeszkadza w zagrodzeniu rowu siatką. Skoro masz tyle czasu, żeby cały czas siedzieć na forum albo pstrykać fotki to znalazłbyś też chwilę czasu na wyczyszczenie owej siatki z glonów, aby utrzymać przepływ wody:)


    W sprawie przepławek, a więc tak, Pan Stanisła Wolanin członek Zarządu PZW Sieradz, cały czas nalega abym je zrobił, poszedłem po informacje do RZGW w Łodzi, bo dowiedziałem się że są dotacje na takie projekty i byłem gotowy tego się podjąć, ale wybili mi to szybko z głowy, mianowicie:

    - przepławki muszą być robione od ujścia do źródła rzeki, a na Grabii ich praktycznie nie ma, a za to jest bardzo dużo urządzeń hydrotechnicznych i zrobienie przepławki u mnie nic by nie dało gdyż niespełna kilometr w górę i 2 kilometry w dół rzeki są piętrzenia i również blokują migrację

    - przepławki zakłada się na rzekach na których występują ryby migrujące, na Grabi takich ryb nie ma

    - nie mam szans na dotacje gdyż nie spełnie wyżej wymienionych warunków, a przepławka jeśli bym chciał ją zrobić na własny koszt to suma około kilkuset tysięcy złotych.

    -nie mam obowiązku prawnego aby coś takiego budować


    I tymi argumentami RZGW mnie przekonało



  • Shogunsan 2012-03-19 22:36:58


    -zakaz grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, zamieszczony w art. 27 ust. 2 Prawa wodnego, nie dotyczy obrębu hodowlanego;

    Nasuwa mnie się kolejne pytanko, skoro całe zamieszanie dotyczy 300m to czy wędkując przed tym odcinkiem mogę przejść nie używając wędki wzdłuż rzeki by dostać się na druga stronę zamkniętego rewiru????? Pytanie kieruje głównie do pana hodowcy z obrębu hodowlanego!




    Niestety przejścia nie ma, wzdłuż rzeki, zgodnie z cytowanym przepisem i tym iż jest przy mojej posesji zagrodzone, ale to nie jest problem gdyż nadkładając co prawda około 300 m utwardzonej drogi można swobodnie dojść do rzeki.


    A mapkę postaram sie wkleić, dziękuję za podsunięcie pomysłu.



  • Reklama
  • Shogunsan 2012-03-19 23:13:50

    Niestety, nie mogę zamieścić, mapki, mam ją gotową, ale ograniczenie rozmiaru zdjęcia, mi na to nie pozwala, gdy ją dostosuje do tego ograniczenia jest nieczytelna. 

    Przykro mi


    Może ktoś ma jakiś pomysł, aby temu zaradzić?

  • sosna 2012-03-20 08:47:08

    Shogunsan: Możesz zamieścić zdjęcie na jakimś darmowym hostingu zdjęć i wkleić tutaj link.

  • Shogunsan 2012-03-20 09:19:14

    Obręb hodowlany mapka   


    Dziękuję za podpowiedź, nie jestem mistrzem Paint"a, ani innych programów graficznych, i to jest najlepsza mapka jaką udało mi się znaleźć, ale myślę że niektórym troszkę rozjaśni sprawę.




  • JKarp 2012-03-20 09:29:25

  • JKarp 2012-03-20 09:30:10

  • JKarp 2012-03-20 09:31:13

  • Shogunsan 2012-03-20 09:33:45

    Panie JKarp

    Dziękuje, za miniaturkę mapki, nie zajmuję się tym na codzień i moja wiedza jest mała w tym zakresie.


  • Reklama
  • JKarp 2012-03-20 09:44:09

    CześćMogę z pewnymi rzeczami się nie zgadzać ale pomóc pomogę :-)JK

  • Shogunsan 2012-03-20 10:00:15

    I za do jestem wdzięczy, poglądy możemy mieć różne, ale najważniejszy jest wzajemny szacunek, nawet w ostrej dyskusji.


    Ale to co napisał Pan Nile90:

    "Jako Zarząd Koła PZW "Kolejarz" wielokrotnie wysyłaliśmy pisma do władz okręgu sieradzkiego, aby zajęły one stanowisko w sprawie tego obrębu hodowlanego. Efekt - nie otrzymaliśmy NIGDY jakiejkolwiek odpowiedzi w tej sprawie."


    Nie potrafię tego zrozumieć, to że mnie PZW traktuje jak traktuje i nie odpowiada na moje pisma to jeszcze w jakiś sposób moge pojąć, ale że w taki sposób traktuje koła.......

    Nie znam super dokładnie statutu PZW, ale chyba można jakoś skończyć ten proceder, dziwi mnie tylko to że członkowie Zarządu PZW okręg w Sieradzu są na kolejne kadencje  wybierani, a  nie posiadają odpowiednich  kompetencji , nie wspomnę o Pani Dyrektor K. która wysławia się w taki sposób, że aż mi głupio, bardzo rzadko słyszę aby ktoś tak "rzucał mięsem".


    Ale na wszystko jest sposób, 20 marca mija termin do którego czekam na odpowiedź od PZW Sieradz, i wysyłam pisamo z opisem sprawy i skargą do Zarządu głównego. 


    Poczekam, na odpowiedź, jeśli jej nie otrzymam, albo nic się nie zmieni, Minister właściwy zostanie powiadomiony o całej sprawie. 


    Trzeba to ukrócić, bo przez tych ludzi, wszyscy mamy problemy.

  • Nile90 2012-03-20 18:35:24

    Ryb migrujących JUŻ nie ma, bo skoro jest tyle tam i zapór to jak mają mieć szansę dopłynąć w okolice Zielęcic........... A skoro już jesteśmy w tym temacie to jesienią roku 2011 znajomy wędkarz złowił na Grabi właśnie w Zielęcicach ponad 60-centymetrowego węgorza, a jak wiadomo mi jest to ryba migrująca, więc argument ich rzekomego braku w Grabi do mnie nie przemawia.

    W tej sprawie ciekawi mnie jeden fakt, który postaram się opisać na przykładzie: jako koło wyszliśmy niedawno do odpowiednich organów z inicjatywą o wzięciu w dzierżawę stawu we wsi Karsznice. Właściwie to ciężko to nazwać stawem, bo jego dno porastają dorodne olchy, zapora jest zniszczona i nie ma w nim wody. Chcemy ten staw odrestaurować i oczywiście przystosować do celów wędkarskich. Jednak sprawa ciągnie się już prawie rok i nie ma żadnych postępów i konkretów ze strony władz samorządowych. Dlatego tymbardziej intryguje mnie fakt, jakim sposobem Shogunsan w tak krótkim czasie ustanowił zgodnie z prawem obręby hodowlane, zakazy połowu itp itd. Jak osoba prywatna może takie sprawy załatwiać w urzędach szybciej niż publiczna instytucja, jaką jest koło wędkarskie? Dlaczego my jako koło musimy mieć jakieś pisma i zgody od Zarządu Okręgu na to, co chcemy zrobić w własnych dobrowolnych wpłat, a podobnej zgody od gospodarza wody, czyli władz okręgu, nie potrzeba do ustanowienia obrębu hodowlanego?


  • Shogunsan 2012-03-20 19:01:25

     Szanowny Panie Nile90

    Nie wiem z jakimi problemami się borykacie, ale jest ich pewnie wiele, np: nie posiadacie pozwolenia wodnoprawnego, odpowiednich map i tak dalej, ja miałem całą dokumentacje zrobioną co też trwało lata, a sam obręb to była kwestia 2 miesięcy, gdyż zgodnie z KPA organ ma miesiąc czasu na podjęcie decyzji a wszczególnie trudnych przypadkach 2 miesiące. Oczywiścice trzeba spelniać wszystkie wymogi.

    Wklejam teraz wszystko co dotyczy obrębu hodowlanego i załatwia się w Urzędzie Marszałkowskim:


    Ustanawianie lub znoszenie obrębów hodowlanych

    W miejscach szczególnie przydatnych do prowadzenia chowu lub hodowli ryb mogą być ustanawiane obręby hodowlane.


    Obręb hodowlany ustanawia lub znosi Marszałek Województwa w drodze decyzji na wniosek uprawnionego do rybactwa.


    Obręb hodowlany obejmuje powierzchnię gruntów stawowych lub innych zbiorników wodnych służących do chowu lub hodowli ryb, łącznie z groblami, urządzeniami doprowadzającymi lub odprowadzającymi wodę oraz odcinek cieku przepływający wzdłuż stawów rybnych, w przypadku obrębu hodowlanego ustanowionego w ramach obwodu rybackiego.


    Włączenie odcinka rzeki do obrębu hodowlanego wymaga zawarcia umowy pomiędzy uprawnionymi do rybactwa.


    Ustanowienie obrębu hodowlanego stwarza użytkownikom stawów warunki konieczne dla prowadzenia chowu i hodowli ryb i wiąże się z następującymi okolicznościami prawnymi:


    art. 13 ust. 2 ustawy o rybactwie śródlądowym nakłada obowiązek uzgadniania z właścicielem obrębu hodowlanego wstępu na teren obrębu;
    nie obowiązują uprawnionego do rybactwa zakazy połowu ryb nałożone ustawą o rybactwie śródlądowym (art. 8 ust. 1 pkt 2-7):


    o wymiarach ochronnych,
    w okresie ochronnym,
    w odległości mniejszej niż 50 m od budowli i urządzeń hydrotechnicznych piętrzących wodę,
    sieciami, wędkami lub kuszami innymi niż określone w przepisach wydanych przez Ministra właściwego do spraw rolnictwa, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska,
    narzędziami elektrycznymi nie odpowiadającymi obowiązującym normom,
    środkami trującymi i odurzającymi,


    oraz


    zakaz pozyskiwania ikry ryb posiadających wymiary i okresy ochronne, oraz niszczenia ikry złożonej na tarliskach i krześliskach (art. 8 ust. 2 ustawy o rybactwie śródlądowym);
    sprzęt pływający służący do połowu ryb w obrębie hodowlanym nie musi być oznakowany i zarejestrowany;
    zakaz grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, zamieszczony w art. 27 ust. 2 Prawa wodnego, nie dotyczy obrębu hodowlanego;
    zgodnie z załącznikiem Nr 2 do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 28 września 2004 r. w sprawie gatunków dziko występujących zwierząt objętych ochroną (Dz. U. Nr 220, poz. 2237) na terenie stawów rybnych uznanych za obręby hodowlane zniesiona jest ochrona gatunkowa kormorana czarnego i czapli siwej oraz wydry;
    na obszarze stawów rybnych uznanych za obręby hodowlane można uzyskać zgodę na odstrzał gatunków zwierząt objętych ochroną częściową;
    art. 16 ustawy o rybactwie śródlądowym zobowiązuje uprawnionego do rybactwa do oznakowania obrębu hodowlanego.


    Kogo dotyczy:


    Uprawnieni do rybactwa, tj.

    -władający wodami w sztucznym zbiorniku wodnym przeznaczonym do chowu lub hodowli ryb i usytuowanym na publicznych śródlądowych wodach powierzchniowych płynących,

    -właściciel albo posiadacz gruntów pod wodami stojącymi lub gruntów pod wodami znajdującymi się w zagłębieniach terenu powstałych w wyniku działalności człowieka, niebędących stawami,

    -właściciel albo posiadacz gruntów pod stawami rybnymi lub innymi urządzeniami w gospodarstwie rolnym przeznaczonymi do chowu lub hodowli ryb. 


    Sposób załatwienia sprawy :


    Złożenie wniosku do Marszałka Województwa właściwego miejscowo w sprawach dotyczących rybactwa ze względu na obiekt, w którym prowadzony jest chów lub hodowla ryb.


    Wymagane dokumenty:


    -wniosek o ustanowienie obrębu hodowlanego, który zawiera następujące dane: 
    pełna nazwa i adres uprawnionego do rybactwa, telefon kontaktowy,
    dane adresowe obiektu,
    opis obiektu ze wskazaniem powierzchni, w przypadku stawów – powierzchni ogroblowanej, powierzchni lustra wody, ilość stawów, rodzaj i wielkość produkcji w ostatnich latach – osiągane ilości ryby handlowej i materiału zarybieniowego z uwzględnieniem gatunków,
    opis granic obrębu hodowlanego wnioskowanego do ustanowienia.
    -aktualny wypis z rejestru gruntów,                                                                               -czytelna mapa obiektu stawowego wraz z naniesieniem cieków wodnych oraz punktów poboru i zrzutu wody, a także z zaznaczeniem granic wnioskowanego obrębu hodowlanego,
    -w przypadku wniosku o ustanowienie obrębu hodowlanego w ramach obwodu rybackiego - kopię umowy zawartej z uprawnionym do rybactwa w tym obwodzie,
    kserokopia pozwolenia wodno-prawnego, w przypadku, gdy jest ono wymagane (zgodnie z przepisami Prawa wodnego),
    -potwierdzenie wniesienia opłaty skarbowej (10 zł) za dokonanie czynności urzędowej.


    Termin załatwienia sprawy:

    zgodnie z Kodeksem postępowania administracyjnego – 1 miesiąc,
    w sprawach szczególnie skomplikowanych – 2 miesiące.
    Opłaty i sposób ich wnoszenia:
    opłata skarbowa za dokonanie czynności urzędowej w wysokości 10 zł (zgodnie z ustawą z dnia 16 listopada 2006r. o opłacie skarbowej - Dz. U. Nr 225, poz. 1635) na rachunek bankowy Urzędu Miasta Łodzi, Delegatura Łódź-Śródmieście
    Geting Bank S.A.
    08 1560 0013 2025 0305 5133 0016
    Opłaty można dokonać również w Oddziałach Geting Banku S.A. zlokalizowanych przy
    ul. Piotrkowskiej 104,
    ul. Piotrkowskiej 184,

    lub osobiście w kasie Urzędu Miasta Łodzi, przy ul. Piotrkowskiej 153, pok. 219.
    Kasa czynna: pon. śr. czw. pt 9 – 15, wt. 10 – 16.
    Tytuł opłaty:
    Za wydanie decyzji ustanawiającej (znoszącej) obręb hodowlany.
    Z opłat skarbowych zwolnione są: jednostki budżetowe, jednostki samorządu terytorialnego, organizacje pożytku publicznego.


    Jak widać jeśli spełnia się wszystkie warunki to nie jest ani trudne, ani kosztowne, ani czasochłonne, ale jeśli Panowie nie spełniacie odpowidednich warunków z tym stawikiem to zajmie Panom dużo czasu i poniesiecie Panowie ogromne koszty zanim dobrowadzice sprawę do pożądanego przez Was rezultatu. Najdroższe są mapy, a czasochłonne pozwolenie wodnoprawne

  • Nile90 2012-03-20 21:32:55

    W naszym przypadku nie chodzi o brak dokumentacji, a raczej o brak zainteresowania i dobrej woli urzędasów.....

    W tym tekście jest napisane:

    Włączenie odcinka rzeki do obrębu hodowlanego wymaga zawarcia umowy pomiędzy uprawnionymi do rybactwa.

    Jak w takim razie został ustanowiony obręb hodowlany "za plecami Okręgu"? Przecież jego władze musiały się o tym dowiedzieć, skoro okręg sieradzki jest uprawniony do rybactwa na rzece Grabi?

  • skejto 2012-03-20 21:45:00

    Nawet nie wiedziałem, że obręb jest aż taki długi...... Widzi Pan my wędkarze cierpimy przez to, że Pan zabrał Nam kolejny kawałek wody, który był dosyć rybny. Problem jest takowy, że Pan nigdy nie podszedł do wędkarza, który nawet łowił nieprawidłowo i nie zachował się kulturalnie. Dodatkowo jak wiemy rów na rzece jest też ciekawym łowiskiem i skoro nie ma Pan interesu do wykorzystania ryb, znajdujących się w tej odnodze, to powinien Pan pouczać wędkarzy, że łowią na zakazie, że to wina PZW, że nie umieściło takiej tabliczki i nie karać za to wędkarzy,nie dzwonić na policję, a np. prosić o podpis, że ktoś tam nieświadomie łowi, że PZW dopuszcza do tego, że naraża wędkarzy, ukarać jakoś właśnie władze okręgu, a wędkarzy traktować miło. Wtedy miałby Pan wiele świadków, a i samych wędkarzy po swojej stronie. Wystąpiłyby naciski itd. W ten sposób, jaki to Pan z Nami wędkarzami załatwił po prostu Pan przegrał sprawę i nikt nie wierzy w to, co Pan mówi. Również uważam, że większość wędkarzy przesadza ze śmieciami na łowiskach i jest to zauważalne na Pańskiej łące, czy gdziekolwiek indziej. Ale to już mentalność. Znam dużo ludzi, którzy biorą każdą rybę i sie nie przejmują wymiarami, taki kraj. Ale do tego dochodzi Pan i zachowuje się jak ten największy wróg, a nawet Pan nie wie, co i czemu robi i komu... Po prostu nie rozumiem takiego zachowania, szczególnie, jeśli My wędkarze powinniśmy wierzyć w to, co Nam wytyczy PZW.......

  • Shogunsan 2012-03-20 21:52:09

    Proszę Pana.

    Sprawa Wasza wygląda tak, nie ma uznaniowości w przepisach, po prostu nie spełniacie warunków, albo nie potraficie dopilnować sprawy. Wszystko jest zawarte w KPA, i wystarczy tego przypilnować.


    A co do :

    "Włączenie odcinka rzeki do obrębu hodowlanego wymaga zawarcia umowy pomiędzy uprawnionymi do rybactwa.

    Jak w takim razie został ustanowiony obręb hodowlany "za plecami Okręgu"? Przecież jego władze musiały się o tym dowiedzieć, skoro okręg sieradzki jest uprawniony do rybactwa na rzece Grabi?"


    Mam podpisaną umowę z PZW okręg w Sieradzu w 2008 roku, która była niezbedna jak Pan zauważył aby ustanowić obręb na rzece, i spełniam jej warunki. Nic nie było robione za plecami, były 2 wizje lokalne na której byli członkowie Zarządu PZW Sieradz, RZGW Poznań i Urzędnicy z Urzędu marszałkowskiego teren był oglądany i ustalane były granice obrebu wszystko za zgodą PZW okręg w Sieradzu


    I to dlatego mnie tak irytuje ta sprawa, że PZW o wszystkim wie, a nie raczy WAS poinformować i tylko Wędkarze i ja mamy problem, bo PZW umywa ręce i ma wszystkich tam gdzie "plecy pękają".

  • Shogunsan 2012-03-20 22:17:17

    Nawet nie wiedziałem, że obręb jest aż taki długi...... Widzi Pan my wędkarze cierpimy przez to, że Pan zabrał Nam kolejny kawałek wody, który był dosyć rybny. Problem jest takowy, że Pan nigdy nie podszedł do wędkarza, który nawet łowił nieprawidłowo i nie zachował się kulturalnie. Dodatkowo jak wiemy rów na rzece jest też ciekawym łowiskiem i skoro nie ma Pan interesu do wykorzystania ryb, znajdujących się w tej odnodze, to powinien Pan pouczać wędkarzy, że łowią na zakazie, że to wina PZW, że nie umieściło takiej tabliczki i nie karać za to wędkarzy,nie dzwonić na policję, a np. prosić o podpis, że ktoś tam nieświadomie łowi, że PZW dopuszcza do tego, że naraża wędkarzy, ukarać jakoś właśnie władze okręgu, a wędkarzy traktować miło. Wtedy miałby Pan wiele świadków, a i samych wędkarzy po swojej stronie. Wystąpiłyby naciski itd. W ten sposób, jaki to Pan z Nami wędkarzami załatwił po prostu Pan przegrał sprawę i nikt nie wierzy w to, co Pan mówi. Również uważam, że większość wędkarzy przesadza ze śmieciami na łowiskach i jest to zauważalne na Pańskiej łące, czy gdziekolwiek indziej. Ale to już mentalność. Znam dużo ludzi, którzy biorą każdą rybę i sie nie przejmują wymiarami, taki kraj. Ale do tego dochodzi Pan i zachowuje się jak ten największy wróg, a nawet Pan nie wie, co i czemu robi i komu... Po prostu nie rozumiem takiego zachowania, szczególnie, jeśli My wędkarze powinniśmy wierzyć w to, co Nam wytyczy PZW.......


    I tu się z Panem nie zgadzam.

    Po pierwsze na odcinku rzeki włączonej do obrębu jak już wcześniej pisałem nie można było łowić nawet przed ustanowieniem obrębu ze względu na 50 metrowy zakaz połowu od urządzeń hydrotechnicznych, są 2 urządzenia  po 50 m ok każdego co daje 200m, a obręb na rzece ma raptem 300, co to jest 100 m rzeki przy 77km całości, tylko na 100 nie możecie dodatkowo łowić od 2008r.

    Po drugie to nie jest odnoga rzeki tylko mój prywatny rów należy do stawów i jest na tej samej działce łowienie na nim jest tym samym co łowienie na moim stawie.


    Po trzecie i najważniejsze co do poucznia i rozmowy z wędkarzami tak często mi się to zdarza że mam już konkretny schemat i moja rozmowa wygląda tak:

    Ja- Dzień dobry, jestem właścielem obrębu hodowlanego, czy jest Pan świadomy że łamie Pan przepisy Ustawy Prawo wodne, Ustawy o rybactiwie śródlądowym i RAPR, i Tu przytaczam odpowiednie przepisy. Proszę przejśc za tablicę obrębu i tam sobie łowić. Ma Pan również obowiązek posprzątać w promieniu 5 m od miejsca wędkowania niezależnie od stanu jaki Pan zastał.

    3 na 10 wędkarzy:

    W- Nie wiedziałem, przepraszam, dziękuje za informacje

    Pozostali:

    Wersja 1:

    -Ja łowię tu od 30 lat i nikt mi nie będzie mówił gdzie mam łowić

    Wersją 2

    - Całą rzekę zagrabiłeś(kupiłeś) nie mamy gdzie łowić, { a siedzi na przeciwko urządzenia hydrotechnicznego), PZW mówi że tu nie ma obrębu i mogę łowić wczoraj byłem się pytać.

    Wersja 3 

    ->>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> musiałem wypikać nie nadaje się do publikacji.


    Najczęsciej to wędkarz prosi o wezwanie Policji bo mi nie wierzy, a gdy kończy rozmowę ze mną i udaje głuchego lub nie chce zmienić miejsca połowu ta ja wzywam Policje.


    Zawsze witam się i żegnam, życzę miłego dnia, staram się wytłumaczyć jak wygląda sytuacja z PZW ale nie do wszystkich to dociera i dlatego musi interweniować Policja. 

    I chyba zacznę dodatkowo nagrywac moją rozmowę z wędkarzami, aby tu na forum i pozostali mi uwierzyli. Że z szacunkiem odnoszę się do wędkarzy, zawsze najpierw rozmowa, a potem zmiana miejsca przez wędkarza lub interwencja Policji.


    I proszę przejrzeć pierwsze posty na forum, Ja staram się grzecznie informować a tu ataki na mnie, i tak samo wygląda sytuacja nad rzeką. Jedni przeproszą i więcej nie łamią zakazu, a inni mnie wyzwą i musi interweniować Policja.

    Proszę popytać się wędkarzy jak wygląda rozmowa ze mną, tylko takich którym Pan ufa i którzy będą  bezstronni. A ja zacznę nagrywać rozmowy z wędkarzami, bo widzę że bez dowodów to nikt nikomu nie ufa.




  • skejto 2012-03-20 22:40:17

    Po prostu wg. mnie ta policja i takie załatwianie sprawy do niczego nie prowadzi. Tak Grabia ma 77 km, ale łowne ze 2km :D Gdyby Pan przychodził i informował i zbierał podpisy od wędkarzy, że np. "Wie Pan nie chcę wzywać policji, ale proszę, żeby Pan się podpisał pod taką informacja, że usiadł Pan na terenie obrębu i łowił ryby, gdyż nie wiedział Pan, że w tym miejscu jest zakaz ze względu na obręb hodowlany" i że prosi Pan o wsparcie, bo to Pana teren itd. Podpisałby się 1 na 3 Ja też, ale pod warunkiem okazania pewnej kultury. Kiedyś miałem z Panem niemiłą sytuację o to, że nie łowię 50 metrów od tamki, bo Pan dokładnie wiedział, gdzie jest 50 metrów, a Ja nie i przesunąłem się z 5 metrów( łowiłem przed tym krzakiem, przeniosłem sie za niego). Od tej pory myślę, że Pan po prostu ma hobby denerwowanie ludzi i Pan to lubi. A niech Pan pomyśli jakby Pan tym kompromisem i takim pisemkiem załatwił i pomógł Nam i Sobie. To, że ktoś łowi  naprzeciwko urządzenia też jest denerwujące również i dla mnie. Oni powinni być karani. Ale winę, która spoczywa na PZW przelewa Pan na wędkarzy.

    Nie zamierzam kontynuować wątku. Po prostu Mam nadzieję, że te rozmowy nauczyły Pana, że nie warto kłamać, że warto sobie pomagać, a ucierpią ci, którzy powinni, a nie My wędkarze, którzy nie dość, że płacimy za niby kartę, a tak na prawdę za stołki w PZW i odpowiednie pensje członków, jesteśmy najbardziej poszkodowani(bo skoro Pan nie ma profitów z tamtej wody, to poszkodowanym Pan nie jest).  Razem moglibyśmy osiągnąć kompromis i chociaż trochę zastraszyć PZW, pojawiły by się kontrowersje itd.

  • Shogunsan 2012-03-20 23:03:28

    Miło się teraz, piszę, ale ani razu nie skłamałem, ale to jest nie ważne.


    Dzięki tej dyskusji czasem ostrej i ja się czegoś nauczyłem i Panowie czegoś się dowiedzieli, i to jest ważne.


    Liczę na dobrą współpracę z wędkarzami, a widzę że powoli do tego wszystko zmierza, pismo i podpisy pod nim nie mają raczej sensu, od dolu nie widzę możliwości wpłynięcia na PZW Sieradz.


    Ale dziś dzwoniłem do Zarządu głównego i kilku ciekawych rzeczy się dowiedzialem, miedzy innymi to że RZGW w Poznaniu jako ogran od którego PZW Sierdz dzierżawi rzekę, może wpłynąć na postawę PZW Sieradz w sprawie informowania wędkarzy o obrębie. Myślę że uda mi się załatwić tą sprawę w niedługim czasie. A Wy Panowie możecie walczyć o to aby PZW Sieradz zaczeło również zmieniać swoją postawę wobec Was. 
    Myślę że wspólnymi siłami coś osiągniemy.

  • skowronek1 2012-03-21 18:07:11

    Panie Shogunsan, Pan jakimś sfrustrowanym i niedowartościowanym człowiekiem jest !!! Żeby na państwowej rzecze interesy robic????!!!!!! Polecam leżaczek i gazetkę i duuuużo odpoczynku, bo Pana nerwy zjedzą, a takiego typa jak Pan - my wędkarze nie chcemy miec na sumieniu.

  • Shogunsan 2012-03-21 18:51:28

    Panie Shogunsan, Pan jakimś sfrustrowanym i niedowartościowanym człowiekiem jest !!! Żeby na państwowej rzecze interesy robic????!!!!!! Polecam leżaczek i gazetkę i duuuużo odpoczynku, bo Pana nerwy zjedzą, a takiego typa jak Pan - my wędkarze nie chcemy miec na sumieniu.


    Dziękuję za troskę, ale z przepisami mam doczynienia na codzień, i nawet sprawia mi to przyjemność, a dzięki takim rzeczą zdobywam doświadczenie, nie jestem ani sfrustrowany ani niedowartościowany. Nie robie rzadnych interesów na rzece, postępuję zgodnie z prawem. To prawda że nie mam za dużo czasu, ale nie nudzę się dzięki temu.


  • Donaldus 2012-03-22 15:12:50

    w takim razie mam jedno jeszcze pytanie!


    Skoro prowadzi Pan hodowle rybek to jakie gatunki i czy są do kupienia ( na patelnie) bo rybki, które ja łowie wracają do wody a rybkę lubię ale nie chce uszczuplać i tak już nadwyrężanej przyrody!?

  • Shogunsan 2012-03-22 16:17:22

    Już niedługo w sprzedaży narybek karpia i kroczek tołpygi białej, pstrej i jazia.

    A handlówkę mam tylko w okresie od końca października do stycznia, może to się w przyszlości zmienii. I jest to  przedewszystkim karp, w zależności od roku również inne gatunki.


  • Nile90 2012-03-25 21:29:45

    Napisałem:

    "Jak w takim razie został ustanowiony obręb hodowlany "za plecami Okręgu"? Przecież jego władze musiały się o tym dowiedzieć, skoro okręg sieradzki jest uprawniony do rybactwa na rzece Grabi?"

    Stwierdzenie " za plecami Okręgu" to cytat z wypowiedzi przedstawicieli władz Okręgu. Wynika z tego, że to Okręg kłamie mówiąc, że nic nie wie o żadnym obrębie hodowlanym. Pożyjemy - zobaczymy, może w końcu parę osób spadnie ze stołków w Sieradzu, a ich miejsce zajmą osoby bardziej kompetentne.

  • Shogunsan 2012-03-25 21:49:58

    Informacja dla wędkarzy należących do PZW Sieradz !!!


    Nie otrzymalem rzadnej odpowiedzi od PZW okręg w Sieradzu, na moje pismo w sprawie poinformowania członków i kół podległych PZW Sieradz o obrębie hodowlanym, miarka się przebrała.


    Jutro wysyłam oficjalne pismo do RZGW w Poznaniu z prośbą o postawienie PZW Sieradz do pionu w tej sprawie. Jeśli to nie pomoże odpowiednie ministerstwo zostanie powiadowmione, a jeśli i ta droga poprowadzi do nikąd, Kochana Pani Jaworowicz  się sprawą zajmnie i znajomy redaktor z gazety ogólnopolskiej.


    Nie może tak być, aby PZW okręg w Sieradzu od 4 lat miało wszystko głęboko w poważaniu i z winy PZW okręg w Sieradzu powstawał konflikt między mną a wędkarzami.


    Informuję o wszystkim na bieżąco, gdyż uważam, że tylko dzieki wspołpracy między mną w Wami Panowie i Panie, uda nam się choć trochę zmienić szarą rzeczywistość.

  • gites 2012-03-26 10:13:05

    Informacja dla wędkarzy należących do PZW Sieradz !!!


    Nie otrzymalem rzadnej odpowiedzi od PZW okręg w Sieradzu, na moje pismo w sprawie poinformowania członków i kół podległych PZW Sieradz o obrębie hodowlanym, miarka się przebrała.


    Jutro wysyłam oficjalne pismo do RZGW w Poznaniu z prośbą o postawienie PZW Sieradz do pionu w tej sprawie. Jeśli to nie pomoże odpowiednie ministerstwo zostanie powiadowmione, a jeśli i ta droga poprowadzi do nikąd, Kochana Pani Jaworowicz  się sprawą zajmnie i znajomy redaktor z gazety ogólnopolskiej.


    Nie może tak być, aby PZW okręg w Sieradzu od 4 lat miało wszystko głęboko w poważaniu i z winy PZW okręg w Sieradzu powstawał konflikt między mną a wędkarzami.


    Informuję o wszystkim na bieżąco, gdyż uważam, że tylko dzieki wspołpracy między mną w Wami Panowie i Panie, uda nam się choć trochę zmienić szarą rzeczywistość.




    Tyle że ty tą szarą rzeczywistość pogłębiasz tworząc na niegdyś ogólnie dostępnym dla wędkarzy odcinku rzeki zakaz wstępu. Poza tym jaką korzyść niby mając mieć wędkarze współpracując z tobą?? Chyba żadną.

  • Shogunsan 2012-03-26 20:44:29

    Odkąd istneiją tam urządzenia hydrotechniczne,  i ustanowiono 50 m zakaz łowienia od nich, to nic na tym odcinku rzeki się nie zmieniło, poza tym iż doszły tabiczki obręb hodowlany nieupoważnionym wstęp wzbroniony. Łowić tam nie można odkąd sięgam pamięcią, a kiedyś w prawie to był zakaz 100m, a po nowelizacji zmiejszyli do 50m. Te tabliczki niektórym tak przeszkadzają, bo tak łowili praktycznie na samym jazie piętrzącym i zasłaniali się niewiedzą, gdzie przebiega granica 50m i czy to aby na pewno urządzenie hydrotechniczne jest? A teraz stoją tablice i to im tak bardzo przeszkadza, że kłusowanie się skończyło na tym odcinku rzeki.


    A korzyści dla wędkarzy to takie, że dzięki wspólpracy, uzyskają niezbędnie informacje i nie będą łamać prawa ze względu na niewiedzę, a jak dobrze wszyscy wiedzą nieznajomość prawa szkodzi. Kilka osób uniknie dzięki  temu mandatów.

  • Nile90 2012-03-27 21:00:21

    Jaz rzeczywiście jest budowlą hydrotechniczna, ale nie wiem jakim cudem budowlą hydrotechniczna nazywa się próg skalny - pod tym kątem patrząc to w żadnej górskiej rzece nie byłoby nawet 1m rzeki do łowienia.

  • Shogunsan 2012-03-27 21:45:04

    Jaz rzeczywiście jest budowlą hydrotechniczna, ale nie wiem jakim cudem budowlą hydrotechniczna nazywa się próg skalny - pod tym kątem patrząc to w żadnej górskiej rzece nie byłoby nawet 1m rzeki do łowienia.



    To nie jest próg skalny tylko jaz stały (próg faszynowo-kamienny) a drugi: jaz młyński ruchomy.



  • Nile90 2012-03-28 19:24:37

    Dziwne to wszystko.....

    Na znajomej górskiej rzeczce takich niby-jazów jest mnóstwo, a nikt nie słyszał nigdy o zakazie połowu w ich pobliżu, bo po co tam robić zakaz?

  • Shogunsan 2012-03-28 19:49:21

    Dziwne to wszystko.....

    Na znajomej górskiej rzeczce takich niby-jazów jest mnóstwo, a nikt nie słyszał nigdy o zakazie połowu w ich pobliżu, bo po co tam robić zakaz?


    Progi na górskich rzakach mają inne zadanie, one nie są po to aby piętrzyć wodę, tylko aby chronić koryto rzeki przed erozją, i przemieszczaniem się materiału skalnego itp.


    Jaz u mnie jest stworzony w konkretnym celu piętrzenia wody i regulowania poziomu wody w rzece, i przepisy mówią że od takich budowli jest 50 m zakaz połowu.  Każda moja budowla hydrotechniczna jest opisana w operacie wodnoprawnym, posiada konkrętną nazwę i odpowiedni rysunek techniczny.


  • skejto 2012-03-31 11:19:54

    Szanowny Panie Shogunsan, faktycznie ten próg wygląda podejrzanie, ale nie o tym chciałem mówić. W telewizji był ostatnio obszerny artykuł o władzach PZW oraz związku działkowców. To jest taki beton, gdzie kazdy działacz zarabia niewyobrażalne jak na tytuł pieniądze. Nie oglądałem całego(dzisiaj zamierzam), póki co oglądałem tylko urywki, ale to jakaś masakra. Prezes związku-były komendant główny milicji...... To już mówi samo za siebie. Pieniądze do kieszeni po kilkanaście tysiecy złotych. I ja sie pytam za co? Za to, że Pan Shogunsan nie może sie doprosić o dopisanie jednego zdania w rejestrze połowów?


    Wracając do poprzedniej Państwa tezy, to zastanawia mnie, że skoro to jest urzadzenie służące do regulacji poziomu i do piętrzenia wody, to dlaczego nie ma na nim przepławki, aby ryby mogły przepływać w obie strony?
    § 18. Budowle piętrzące przegradzające rzekę wyposaża się w urządzenia zapewniające swobodne przedostawanie się ryb przez przeszkodę, a zbiorniki wodne kształtuje się tak, aby pozostawić ostoje i tarliska dla ryb.
    Jest jeszcze wiele innych podpunktów, które znaczyły by o tym, że to urządzenie hydrotechniczne nie spełnia wytycznych dla takowych urządzeń...... Ale wędkarzowi należy się zdjęcie i mandat.....Panie Shogunsan, po coś Pan wojnę rozpoczynał, he? Musi Pan mieć coś do ukrycia. Z jednej strony nienawidzę, jak głupie urzędasy nie potrafią uregulować takich informacji, a z drugiej jakbyśmy chcięli rozpocząć wojnę, to znalazłoby się kilka punktów, po których okazałoby się, że można nawet łowić siedząc na tym "jazie"........

  • Shogunsan 2012-04-01 00:07:51

    A propo przepławki już pisałem w tym wątku, PZW i Skarb Państwa ma bardzo dużo urządzeń hydrotechnicznych a przepławek prawie wcale. Ja z nikim wojny nie rozpoczynameł i nie prowadzę, spelniam tylko warunki umowy podpisanej z PZW Sieradz

  • Nile90 2012-04-03 21:43:34

    Z tymi przepławkami to jest dziadostwo, bo każdy mówi tylko o "białej energii", a nikt nie wspomina o mniej przyjaznych dla środowiska następstwach budowy tych elektrowni ( poniekąd śmiesznej mocy w porównaniu np. z jądrowymi.....). A skoro przy elektrowniach nie musi być przepławki, to przy hodowli ryb też nie, bo prawo musi być takie samo dla wszystkich. Szkoda tylko, że jak każda ustawa,jak każdy paragraf tak i ten jest niedopracowany......

  • Shogunsan 2012-04-04 12:18:33

    Dziadostwo to jest to, że szkodniki rybackie takie jak wydra czapla i kormoran są pod ochroną, i to jest problem zarówno mój jaki i Wędkarzy.

  • Nile90 2012-04-05 21:18:22

    Z tym też się zgodzę, bo miejsce w/w zwierząt jest w rezerwatach i wcale nie musi być tak, że  muszą one wchodzić sobie w drogę z wędkarzami. A na Grabi to już jest tragedia, bo bywało tak, że podczas wędkowania wydra podpływała mi na 10m od wędki i się wcale nie bała......



Reklama
Reklama