Na wstepię napisałem ze jak to choć jeden człek przeczyta to już sukces :-) , czyt. NAGRODA a jak jeszcze skrytykuje to podwójny bo pobudzi do dyskusji
Gość chyba nie zna polskiego ? - musiałbyś przetłumaczyć swoje dzieło na japoński
nie rozśmieszaj mnie niech ten kitajec nauczy się czytać.
pewnie ja. nie obrażam się. Rysiek z góry uprzedził i jasno napisał co i jak, a kedzio mu pomaga i wychodzi to całkiem nieźle. są to próbki, a nie całość. ja jedynie do czego mogę się przyczepić w ostatnim opisie to jednak, jak by z tego wypłynęło, że Ryśka mama miała też rację jeśli chodzi o naukę. gdybym dał to do przeczytania mojemu synowi to jednak nie chciałbym, aby wzorował się się na bohaterze tegoż opowiadania. Ernest jeśli miałeś zabawne życie i chcesz to przekazać to dawaj śmiało. gdyby babcia miała wąsy to.... zresztą polubiłem Ryśka takim jakim jest i z przyjemnością czytam o jego perypetiach. proszę brać przykład z kedzia, który krytykował, a jednocześnie zaoferował pomoc. postawa godna naśladowania. również możecie zaoferować pomoc, jeśli macie jakieś pomysły, a nie piszecie co to nie ja....
Ja już napisałem parę opowiadanek - lecz nie spotkały się z aprobatą świętych modelarzy i momentalnie zostawały usuwane z portalu , a moje właściwe konto blokowane - pisałem na żywca i nie mam ich kopii , ale jak wieczorkiem poszperam na innym kompie i coś wynajdę to z chęcią umieszczę do oceny :)
Było by fajnie coś twojego poczytac,a tak na marginesie to hydepark chyba , to coś takiego gdzie powinna być troszkę większa swoboda wypowiedzi to oczywiście tylko takie małe moje osobiste przemyślenie
Wstawię na pewno jak znajde , lecz walczę z uruchomieniem domowego kompa - coś z kartą graf. nie tak i po włączeniu cały czas się restartuje - właśnie już prawie dojechaliśmy na miejsce grzybobrania - śniadanko i kawka w śmieciowym kfc i ostatnie 30 km
to aaaaaaaaaaaaaaa... - było wstawione / jak pewnie niektórzy są zorientowani / bo nie można dokonać zmian w poprzednim wpisie nie wpisując określonej liczby znaków - a ja musiałem usunąć wpis pod groźbą zablokowania kolejny raz konta / ale było to juz dawno temu.. / - i tyle na ten temat ; a to jakiś fragment mojej twórczości , który wynalazłem z głębokiego archiwum / jak się spodoba / mam jeszcze inne jakieś strzępy :) ->
"
Jestem bardzo zaawansowanym wędkarzem / mam 60 lat i posiadam
kartę od 2 lat / i pojechałem ze swoim sąsiadem / on nie jest - nie ma karty i
nie zna się na rybach / wraz z całą rodziną na 2 dniowy wypad na ryby nad dużą
głęboką rzekę. Najpierw w selgrosie kupiliśmy kaszankę , śląską i 3 litry wódki
wraz z popitką , 20 piw oraz 3 bochenki chleba / 1 na zanętę / , a później w
sklepie wędkarskim opakowanie białych robaków i czerwonych / nr. 2 ! /.Nad
rzeką byliśmy już o 14 - w pośpiechu rozstawiliśmy namioty i zabraliśmy się do
upragnionej konsumpcji - niestety napoje skończyły się po 4 godz. więc wysłałem
żonę / wypiła tylko 5 piw więc mogła jechać / do oddalonego 2 km sklepu -
niestety nie był on czynny, ale udało jej się kupić u miejscowych 2 litry
bimbru / 6 zł za 0,5 ! / . Pogoda dopisywała i spędziliśmy naprawdę fantastyczny
wieczór . Obudziliśmy się już o 10.00 - sąsiad rozłożył sprzęt i rozpoczął
wędkowanie ,- ja odpuściłem / poszedłem na piwko do pobliskiej wioski / i po
moim powrocie okazało się ,że ryby żerują ! Podczas mojej 4 godzinnej
nieobecności złowił okonia 13 cm , oraz suma 42 cm / wędzisko daiwa 420 cm ,
ciężar wyż. do 300 g , żyłka gł. 0,30 , przypon 0,25 , haczyk 8 kamatsu ! / -
jestem lojalnym wędkarzem więc ryby natychmiast uśmierciłem . Żal było tylko mi
odjeżdżać z tak wspaniałego łowiska - ale musiałem / o 6.00 muszę być w robocie
- pracuję w szalecie na dworcu / lecz z pewnością niejednokrotnie tak
wspaniałą wyprawę wędkarską niejednokrotnie powtórzę !
We wszystko uwierzę ale nie w to że ktoś oddał połówkę bimbru za 6 zł
Panie Ras al Ghul - ja rozumiem , że jest Pan Moderatorem - ale proszę zrozumieć , że jest to tylko opowiadanko twórcze mające w sobie elementy fikcyjnie / może jednak prościej - nieprawdziwe /
We wszystko uwierzę ale nie w to że ktoś oddał połówkę bimbru za 6 zł
Panie Ras al Ghul - ja rozumiem , że jest Pan Moderatorem - ale proszę zrozumieć , że jest to tylko opowiadanko twórcze mające w sobie elementy fikcyjnie / może jednak prościej - nieprawdziwe /
Mimo , że jestem już b. zaawansowanym wędkarzem / wiekowo , jak i
li też ze względu na swój profesjonalizm / uważam , że nigdy wiedzy na tematy
wędkarstwa nie jest za dużo . Wychowałem się stawiając pierwsze kroki w tej
wspaniałej dyscyplinie na bestsellerze wśród wydawnictw o tematyce
wędkarskiej pt. " Ryby i żuraw " [ przepraszam za ewentualną pomyłkę
w przetłumaczeniu tytułu , ale tłumaczyłem go z języka hebrajskiego / bo
do dzisiejszego dnia - co jest dla mnie skandalem - nie zostało to
arcydzieło przetłumaczone na żaden inny język / ]. Dla ewentualnych chętnych w
zapoznaniu się z tym wydawnictwem podaję adres redakcji pod którym przewodnik
jest na bieżąco dostępny : אֻבְחַן (אובחן) פו [א.ב.ח.ן., עמ"
1] אַבְטִיפּוּס ז ; חִבֵּב (חיבב) פי [ח.ב.ב., עמ" 135] {ראה גם: הִתְחַבֵּב} שְׁאִילְתָא , שְׁאִילְתָה נ
We wszystko uwierzę ale nie w to że ktoś oddał połówkę bimbru za 6 zł
Panie Ras al Ghul - ja rozumiem , że jest Pan Moderatorem - ale proszę zrozumieć , że jest to tylko opowiadanko twórcze mające w sobie elementy fikcyjnie / może jednak prościej - nieprawdziwe /
Hahaha. Ostatnio oddałem za darmo bo minęła mnie chęć na picie. Jak z tego wynika to zawsze znajdzie się ktoś taki. To tylko kwestia czasu i rozeznania. Dzisiaj bym już nie oddal
Mimo , że jestem już b. zaawansowanym wędkarzem / wiekowo , jak i
li też ze względu na swój profesjonalizm / uważam , że nigdy wiedzy na tematy
wędkarstwa nie jest za dużo . Wychowałem się stawiając pierwsze kroki w tej
wspaniałej dyscyplinie na bestsellerze wśród wydawnictw o tematyce
wędkarskiej pt. " Ryby i żuraw " [ przepraszam za ewentualną pomyłkę
w przetłumaczeniu tytułu , ale tłumaczyłem go z języka hebrajskiego / bo
do dzisiejszego dnia - co jest dla mnie skandalem - nie zostało to
arcydzieło przetłumaczone na żaden inny język / ]. Dla ewentualnych chętnych w
zapoznaniu się z tym wydawnictwem podaję adres redakcji pod którym przewodnik
jest na bieżąco dostępny : אֻבְחַן (אובחן) פו [א.ב.ח.ן., עמ"
1] אַבְטִיפּוּס ז ; חִבֵּב (חיבב) פי [ח.ב.ב., עמ" 135] {ראה גם: הִתְחַבֵּב} שְׁאִילְתָא , שְׁאִילְתָה נ
Pozdrawiam Brać
Wędkarską - "
Ernest, czy mógł byś podać inny adres, ponieważ ten co podałeś jest nieaktualny. bardzo mi zależy. z góry dzięki i pozdro.
Na wstepię napisałem ze jak to choć jeden człek przeczyta to już sukces :-) , czyt. NAGRODA a jak jeszcze skrytykuje to podwójny bo pobudzi do dyskusji
Gość chyba nie zna polskiego ? - musiałbyś przetłumaczyć swoje dzieło na japoński
nie rozśmieszaj mnie niech ten kitajec nauczy się czytać.
Zbyniu - nie obraź się - ale taki materiał osobiście mogę stworzyć momentalnie i w dodatku śmieszny : ) - ale walcz !
Nie wiem ale doszło tu chyba do jakiegoś nieporozumienia bo te próbki są moje a nie Zbynia i Noblistą nie zamierzam zostać a jedynie coś opisać
P.S Czyli kto ma walczyć ???
pewnie ja. nie obrażam się. Rysiek z góry uprzedził i jasno napisał co i jak, a kedzio mu pomaga i wychodzi to całkiem nieźle. są to próbki, a nie całość. ja jedynie do czego mogę się przyczepić w ostatnim opisie to jednak, jak by z tego wypłynęło, że Ryśka mama miała też rację jeśli chodzi o naukę. gdybym dał to do przeczytania mojemu synowi to jednak nie chciałbym, aby wzorował się się na bohaterze tegoż opowiadania. Ernest jeśli miałeś zabawne życie i chcesz to przekazać to dawaj śmiało. gdyby babcia miała wąsy to.... zresztą polubiłem Ryśka takim jakim jest i z przyjemnością czytam o jego perypetiach. proszę brać przykład z kedzia, który krytykował, a jednocześnie zaoferował pomoc. postawa godna naśladowania. również możecie zaoferować pomoc, jeśli macie jakieś pomysły, a nie piszecie co to nie ja....
Ja już napisałem parę opowiadanek - lecz nie spotkały się z aprobatą świętych modelarzy i momentalnie zostawały usuwane z portalu , a moje właściwe konto blokowane - pisałem na żywca i nie mam ich kopii , ale jak wieczorkiem poszperam na innym kompie i coś wynajdę to z chęcią umieszczę do oceny :)
Było by fajnie coś twojego poczytac,a tak na marginesie to hydepark chyba , to coś takiego gdzie powinna być troszkę większa swoboda wypowiedzi to oczywiście tylko takie małe moje osobiste przemyślenie
Wrzucę po hydepark - ale z tego co pamiętam tam też nie uzyskały aprobaty strażników , więc i pewnie i tym razem nie zagoszczą zbyt długo :)
Postanowiłem wrzucić jeszcze jedna małą próbkę na mój blog i na tym koniec-potem będzie całość
P.S-to mały fragment rozdziału
Nie wiem kto zerknął ale dzięki-czyli trza działać dalej
Nie wiem kto zerknął ale dzięki-czyli trza działać dalej
:)))))
Dzięki za komentarze i rady bo właśnie poprawiam całość a przynajmniej staram się tak powoli po stronce
powoli dasz radę Ryszard. a Ernest obiecał nam coś wstawić i poddać się krytyce?
Wstawię na pewno jak znajde , lecz walczę z uruchomieniem domowego kompa - coś z kartą graf. nie tak i po włączeniu cały czas się restartuje - właśnie już prawie dojechaliśmy na miejsce grzybobrania - śniadanko i kawka w śmieciowym kfc i ostatnie 30 km
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa,67581- Jedno z dzieł kolegi Ernesta
Ernest wymiata!:)
czytałem - ma gość dowcip niemożebny
czytałem - ma gość dowcip niemożebny
podziwiam go z jaką łatwością przychodzi mu każde słowo;)))
jak by to przepuścić przez enigmę to kto wie :-)
p.s - puszcze coś dziś ale w innym temacie na blog
Doradzcie jak przenies zdjęcia z pulpitu na blog-za hol.. nie włażą (chciałem dodać fote do nowego wpisu)
Kamil tu trochę opisał http://forum.wedkuje.pl/f,imageshack-wstawianie-zdjec,634628,0.html
jakby coś to służę pomocą.
to aaaaaaaaaaaaaaa... - było wstawione / jak pewnie niektórzy są zorientowani / bo nie można dokonać zmian w poprzednim wpisie nie wpisując określonej liczby znaków - a ja musiałem usunąć wpis pod groźbą zablokowania kolejny raz konta / ale było to juz dawno temu.. / - i tyle na ten temat
; a to jakiś fragment mojej twórczości , który wynalazłem z głębokiego archiwum / jak się spodoba / mam jeszcze inne jakieś strzępy :) ->
"
Jestem bardzo zaawansowanym wędkarzem / mam 60 lat i posiadam kartę od 2 lat / i pojechałem ze swoim sąsiadem / on nie jest - nie ma karty i nie zna się na rybach / wraz z całą rodziną na 2 dniowy wypad na ryby nad dużą głęboką rzekę. Najpierw w selgrosie kupiliśmy kaszankę , śląską i 3 litry wódki wraz z popitką , 20 piw oraz 3 bochenki chleba / 1 na zanętę / , a później w sklepie wędkarskim opakowanie białych robaków i czerwonych / nr. 2 ! /.Nad rzeką byliśmy już o 14 - w pośpiechu rozstawiliśmy namioty i zabraliśmy się do upragnionej konsumpcji - niestety napoje skończyły się po 4 godz. więc wysłałem żonę / wypiła tylko 5 piw więc mogła jechać / do oddalonego 2 km sklepu - niestety nie był on czynny, ale udało jej się kupić u miejscowych 2 litry bimbru / 6 zł za 0,5 ! / . Pogoda dopisywała i spędziliśmy naprawdę fantastyczny wieczór . Obudziliśmy się już o 10.00 - sąsiad rozłożył sprzęt i rozpoczął wędkowanie ,- ja odpuściłem / poszedłem na piwko do pobliskiej wioski / i po moim powrocie okazało się ,że ryby żerują ! Podczas mojej 4 godzinnej nieobecności złowił okonia 13 cm , oraz suma 42 cm / wędzisko daiwa 420 cm , ciężar wyż. do 300 g , żyłka gł. 0,30 , przypon 0,25 , haczyk 8 kamatsu ! / - jestem lojalnym wędkarzem więc ryby natychmiast uśmierciłem . Żal było tylko mi odjeżdżać z tak wspaniałego łowiska - ale musiałem / o 6.00 muszę być w robocie - pracuję w szalecie na dworcu / lecz z pewnością niejednokrotnie tak wspaniałą wyprawę wędkarską niejednokrotnie powtórzę !
Pozdrawiam Wszystkich Wędkarzy !!! "
Ernest daj spokój...
We wszystko uwierzę ale nie w to że ktoś oddał połówkę bimbru za 6 zł
We wszystko uwierzę ale nie w to że ktoś oddał połówkę bimbru za 6 zł
Panie Ras al Ghul - ja rozumiem , że jest Pan Moderatorem - ale proszę zrozumieć , że jest to tylko opowiadanko twórcze mające w sobie elementy fikcyjnie / może jednak prościej - nieprawdziwe /
We wszystko uwierzę ale nie w to że ktoś oddał połówkę bimbru za 6 zł
Panie Ras al Ghul - ja rozumiem , że jest Pan Moderatorem - ale proszę zrozumieć , że jest to tylko opowiadanko twórcze mające w sobie elementy fikcyjnie / może jednak prościej - nieprawdziwe /
Ernest dobrze że czuwasz:)
Cz.II
"
Mimo , że jestem już b. zaawansowanym wędkarzem / wiekowo , jak i li też ze względu na swój profesjonalizm / uważam , że nigdy wiedzy na tematy wędkarstwa nie jest za dużo . Wychowałem się stawiając pierwsze kroki w tej wspaniałej dyscyplinie na bestsellerze wśród wydawnictw o tematyce wędkarskiej pt. " Ryby i żuraw " [ przepraszam za ewentualną pomyłkę w przetłumaczeniu tytułu , ale tłumaczyłem go z języka hebrajskiego / bo do dzisiejszego dnia - co jest dla mnie skandalem - nie zostało to arcydzieło przetłumaczone na żaden inny język / ]. Dla ewentualnych chętnych w zapoznaniu się z tym wydawnictwem podaję adres redakcji pod którym przewodnik jest na bieżąco dostępny : אֻבְחַן (אובחן) פו [א.ב.ח.ן., עמ" 1] אַבְטִיפּוּס ז ; חִבֵּב (חיבב) פי [ח.ב.ב., עמ" 135] {ראה גם: הִתְחַבֵּב} שְׁאִילְתָא , שְׁאִילְתָה נ
Pozdrawiam Brać Wędkarską - "
A już myślałem ze mam zryty dzień a tu taka perełka
مثيرة جداً للاهتمام
a ja się wyłamie z danego słowa i dam mały fragmencik z mego tekstu jeszcze na blogu
udało mi się zeskanowac parę fotek ze starych analogowych klisz wiec dodałem je do mojego blogu zainteresowanych zapraszam
We wszystko uwierzę ale nie w to że ktoś oddał połówkę bimbru za 6 zł
Panie Ras al Ghul - ja rozumiem , że jest Pan Moderatorem - ale proszę zrozumieć , że jest to tylko opowiadanko twórcze mające w sobie elementy fikcyjnie / może jednak prościej - nieprawdziwe /
Hahaha. Ostatnio oddałem za darmo bo minęła mnie chęć na picie. Jak z tego wynika to zawsze znajdzie się ktoś taki. To tylko kwestia czasu i rozeznania.
Dzisiaj bym już nie oddal
Cz.II
"
Mimo , że jestem już b. zaawansowanym wędkarzem / wiekowo , jak i li też ze względu na swój profesjonalizm / uważam , że nigdy wiedzy na tematy wędkarstwa nie jest za dużo . Wychowałem się stawiając pierwsze kroki w tej wspaniałej dyscyplinie na bestsellerze wśród wydawnictw o tematyce wędkarskiej pt. " Ryby i żuraw " [ przepraszam za ewentualną pomyłkę w przetłumaczeniu tytułu , ale tłumaczyłem go z języka hebrajskiego / bo do dzisiejszego dnia - co jest dla mnie skandalem - nie zostało to arcydzieło przetłumaczone na żaden inny język / ]. Dla ewentualnych chętnych w zapoznaniu się z tym wydawnictwem podaję adres redakcji pod którym przewodnik jest na bieżąco dostępny : אֻבְחַן (אובחן) פו [א.ב.ח.ן., עמ" 1] אַבְטִיפּוּס ז ; חִבֵּב (חיבב) פי [ח.ב.ב., עמ" 135] {ראה גם: הִתְחַבֵּב} שְׁאִילְתָא , שְׁאִילְתָה נ
Pozdrawiam Brać Wędkarską - "
Ernest, czy mógł byś podać inny adres, ponieważ ten co podałeś jest nieaktualny. bardzo mi zależy. z góry dzięki i pozdro.