Reklama
  • osa12 2013-11-25 07:24:33

    Mała uwaga do dyskusji!Często używacie słowa dzierżawa i użytkowanie. To dwie różniące się od siebie umowy prawne i wynikające z tych umów konsekwencje.RZGW nie podpisuje umów dzierżawy, są to umowy użyczenia. Umowa użyczenia przenosi uprawnienia do rybactwa jednak nadal wody pozostają publiczne.Umowy dzierżawy nie przenoszą własności i to jest główna wada tych umów. Mimo dzierżawy wody nie jesteśmy jej właścicielem, a więc uprawnionym do rybactwa. Właścicielem wody nadal jest ten, który wydzierżawił i to on jest uprawniony do rybactwa. (nie wiem czy na wodzie może być dwóch uprawnionych do rybactwa?).Ma to też konsekwencje przy umowach dzierżawy z jednostkami samorządowymi. Wody jednostek samorządowych zgodnie z prawem to wody publiczne i mimo umów dzierżawy takimi wodami zostają. (PZW nie chce tego przyjąć do wiadomości, "zawłaszczając" takie wody i traktując jak wody PZW, nie rozumieją tego także urzędnicy jednostek samorządowych). Tak więc w dyskusji aby miało to sens trzeba znać na jakiej zasadzie(jaką umową) woda  została przekazana danemu podmiotowi. 

  • pawelz 2013-11-25 10:14:46

    Zastanowilo mnie jedno wyliczenie Artura.
    550ha i 5000 zl na zrybienia. Nie lowie na jeziorach ale wydaje mi sie ze 550ha to spory zbiornik.
    A teraz popatrzmy.
    Dane Artura:
    Szczupak .... - 1440 zł
    Sandacz ..... - 1513 zł.
    Sum .... - 285 zł
    Karp .... - 1209 zł

    Co mozna za to kupic. Nie wiem dokladnie ale szczupak i sandacz to jakies 24zl / kg palczaka.
    Sandacza 44zl/kg palczak (dane z jednego z osrodkow zarybieniowych).
    czyli szczupaka to jakies 56 kg a sandacza 30 kg. No po prostu ryby sie pozabijaja o siebie na takim zbiorniku. Palczak szczupaka to okolo 100g (sredni) czyli 10szt / kg. Czyli 560 szt (cala sztuka palczaka na ha. No po prostu zabiles mnie Artur tymi zarybieniami. Do tego dodajmy mu mniej niz jednego sandaczyka na ha. No i dochodzi sum i karp. Karp jest tani to moze ze 2 kroczki na ha wody sie znajda. suma mi sie nie chce juz liczyc.
    Artur, wg Twoich danych wpuszczono po 3-4 ryby / ha wody. Dodajmy ze ryby male ktore maja moze ze 30% szans na dorosniecie do wymiaru ochronnego.

  • Artur z Ketrzyna 2013-11-25 11:14:37

    Mała uwaga do dyskusji! Często używacie słowa dzierżawa i użytkowanie. To dwie różniące się od siebie umowy prawne i wynikające z tych umów konsekwencje.

    W rozporządzeniu jest mowa o użytkowaniu. Czyli fachowo mówiąc użytkowanie.
    A niektórzy mówią o dzierżawie, ponieważ nie są na pipotp z ustawami i rozporządzeniami, sformowaniami prawnymi. Wolą opłacić i łowić. Dlatego używają nie właściwego zwrotu.
    Oczywiście mogą też wydzierżawić staw od prywatnej osoby (właściciela wody i gruntu pod nią), podpisując z nią umowę prawną. I myślę że też było by to zgodne z prawem. Rozporządzenie dotyczy oddania wód państwowych jakiemuś podmiotowi do użytkowania na jakiś czas.

    Zastanowilo mnie jedno wyliczenie Artura.
    550ha i 5000 zl na zrybienia. Nie lowie na jeziorach ale wydaje mi sie ze 550ha to spory zbiornik.
    Co mozna za to kupic.


    Po pierwsze ja tego nie wyliczyłem. Jest to treść operatu sporządzonego w 2005/2006r. przez PZW który wygrał konkurs... Z tego co się oriętuje, to już powienien być nowy, bo umowa w tym roku miała wygasnąć, i być organizowany nowy konkurs...
    Co można by za to kupić. Na swoim blogu mam artykuł z zarybienia małego zbiornika 4 ha wody za 2500 zł. 9 worków ryb...
    Zaniżono tą minimalna kwotę do ok 9 zł/1 ha wody, w tym operacie. ponieważ te wody były dość dobre i rybka tam ładnie się rozmnażała. I jest to też w operacie.
    Ale człowiek za mocno ingerował w środowisko, I teraz tarliska są zniszczone, woda uboższa, jak i populacja zbyt mała by sama mogła to szybko odbudować.... Z resztą kłusole rybacy i nie etyczni wędkarze nie pozwolą na odbudowę populacji. Bo narybek znika.... Nie mówiąć że i tarlaki też znikają

  • Reklama
  • pawelz 2013-11-25 11:32:31

    Artur, nie pachnie Ci to szwindlem. Ktos kto przyjal taki operat jest dla mnie podejrzany.
    10zl /ha na zarybienia :). To w zasadzie tak jakby wogole tych zarybien nie bylo. To nawet nie jeden kilogramowy szczupak / ha.
    I teraz pytanie. Czy te 5000zl wynikalo z kwoty skladek czy z .... nie wiem czego.
    Jesli z kwoty skladek, to potwierdza to tylko o tym, ze cale to PZW powinno sie zaorac i obsiac trawa. Jesli bylo to skalkulowane w inny sposob to ciekaw jestem w jaki. No chyba ze w zbiorniku tym jest tyle ryb i rozmnazaja sie w takim tempie ze zadne zarybienia nie sa konieczne.

  • Artur z Ketrzyna 2013-11-25 11:59:51

    Artur, nie pachnie Ci to szwindlem. Ktos kto przyjal taki operat jest dla mnie podejrzany.
    10zl /ha na zarybienia :). To w zasadzie tak jakby wogole tych zarybien nie bylo. To nawet nie jeden kilogramowy szczupak / ha.
    I teraz pytanie. Czy te 5000zl wynikalo z kwoty skladek czy z .... nie wiem czego.
    Jesli z kwoty skladek, to potwierdza to tylko o tym, ze cale to PZW powinno sie zaorac i obsiac trawa. Jesli bylo to skalkulowane w inny sposob to ciekaw jestem w jaki. No chyba ze w zbiorniku tym jest tyle ryb i rozmnazaja sie w takim tempie ze zadne zarybienia nie sa konieczne.

    Na uprawnionym spoczywa obowiązek utrzymania populacji ryb w stanie takim ja zastał i pozwalającym na gospodarowanie następcy.
    Racjonalna gospodarka, zaś wymusza prowadzić takie zarybienia i odłowy by nie ucierpiała na tym poppulacja ryb i ich różnorodność.
    Przeczytaj moje 3 ostatnie wersy postu do którego się odniosłeś. Tam są fakty dlaczego tak obecnie jest na naszych wodach. A co do deklarowanej kwoty to to jest minimalna kwota. mniejszego zarybienia nie mogą przeprowadzić. Większe tak. Ale na boga tymi gatunkami co ubyły, o jakie zubożono różnorodność populacji ryb w danym akwenie.

  • Artur z Ketrzyna 2013-11-25 12:21:32

    Ale człowiek za mocno ingerował w środowisko, I teraz tarliska są zniszczone, woda uboższa, jak i populacja zbyt mała by sama mogła to szybko odbudować.... Z resztą kłusole rybacy i nie etyczni wędkarze nie pozwolą na odbudowę populacji. Bo narybek znika.... Nie mówiąć że i tarlaki też znikają

    By uprzedzić czyjeś wypowiedzi. Powiem tak może kiedy na łamach swego bloga dma artykół ichtiologa, oprzerny i wyczerpujący. Z tym żeby nie był to plagiat, to muszę napisać także się do niego odnoszę. A to już bedze za długie. Czekam na jego pozwolenie opublikowania tego na moim blogu.

    No i j. S. (nie podaję całej nazwy akwenu by się tu za mocno nie narazić). Kiedyś kiedy jeszcze nie było widać tak ingerencji człowieka. Wiosną narybku było od zatrzęsienia w trzcinach. Ale nie odpowiednie zarybienia. spowodowały iż zmieniła się specyfika wody i zaczęły występować systematycznie zimowe przyduchy. Aż doszło do katastrofy jednej zimy. Nikt nie zareagował z zarządu na tak mocna przyduchę. Strażnicy ludzi ganiali z nad lodu co kuli wielkie przeręble...
    Wiosną widok przykry i śmierdzący. Wielkie amury 17-20 kg, leszcze 2-3 kg, szczupaki, płocie, liny, karasie, raki szlachetne i wiele innych gatunków. Padniętych zalegało na dnie i brzegu.
    Leszcz znikną całkowicie, reszty było jak na lekarstwo. Woda nie nadawała się do tarła. tak więc nie udało się rybom.
    Brzegiem szyłeś i zaglądałeś na pomosty. Daremnie wypatrywałeś świeżego narybku.
    W końcu woda się odświeżyła i ryby tra się, ale następne ingerencje w postaci nie właściwych zarybień, dalej nie sprzyjają odbudowie tych ryb.
    Co fakt widać już narybek wiosenny, ale jak mało się go wykluwa z ikry. Nie woda nie jest zanieczyszczana nawozami, nie ma tam tez ścieków. Ulokowana w lesie z dala od aglomeracji i pól uprawnych. A a ikra kwaśnieje i ginie i znikomy odsetek z niej się wykluwa... Lika lat temu zapuszczona tam leszca, i zaczyna się powoli ta populacja odradzać (te wpuszczone rosną i mają już może z 25-30 cm, i chyba naet ostatnio widziałem ich potomstwo).
    Do tego wprowadzono nowego drapieżnika, który spowodował zmniejszenie się populacji tarlaków i nie ma naturalnego wroga.
    To właśnie jest irracjonalna gospodarka rybna.

  • kedzio 2013-11-26 09:18:41

    Ogólnopolska petycja o wprowadzenie wędkarstwa sportowego na wodach PZW

    Petycja skierowana do Zarządu Polskiego Związku Wędkarskiego
    Ul. Twarda 42
    00-831 Warszawa

    W ostatnim czasie wody PZW są nieustannie trzebione przez wędkarzy, którzy zabierają ryby z łowisk pozostali wędkarze, którzy traktują wędkarstwo jako hobby, nie mają możliwości doświadczyć kontaktu z większą rybą.

    Po rozmowie z osobą zasiadającą w centrali PZW, jak również za jej namową, doszedłem co wniosku, iż Zarząd PZW musi usłyszeć głos innych wędkarzy, którzy postrzegają wędkarstwo jako HOBBY , dlatego wnoszę o wprowadzenie wędkarstwa sportowego na wodach PZW, gdzie proponuję:

    I.
    Wprowadzenie dwóch zezwoleń wędkarskich:

    1. sportowe (opłata na obecnym poziomie) - zasada złów i wypość
    2. podstawowe (wzrost opłaty) - zasada dopuszcza zabranie ryby z łowiska

    II.
    Wprowadzenie jednego łowiska „no kill”
    Każde koło PZW zobowiązane będzie to prowadzenia jednego akwenu wodnego z zasadą złów i wypość


    Miejmy nadzieję, że Zarząd PZW   nie będzie głuchy na apel tak wielu wędkarzy,
    szanowni Koledzy w ilości siła – każdy GŁOS SIĘ LICZY !!!

    http://www.petycjeonline.com/ogolnopolska_petycja_o_wprowadzenie_wdkarstwa_sportowego_pzw           

    Petycja następnie zostanie przekazana do Zarządu PZW.



    Chcesz bratku łowić ryby tam gdzie ja łowię i chcesz zróżnicowania opłat?! Nie wydaje ci się, że nieco przegiąłeś? Kto ci do diaska zabrania wypuszczać ryby?! Masz do tego prawo, a ja mam prawo rybę zabrać. Kiedy czytam podobne paszkwile ( bo jest to paszkwil godzący w część wędkarzy - uczciwych wędkarzy) to mnie krew zalewa. Może jeszcze wprowadzić dopłatę za w.gruntowe, albo za spławikowe czy tam inne?! Albo za kolor skóry, albo od wielkości wody... A sportowcy niech łowią za friko? Już tu jeden taki "Kuzyn" płakał, że on musi trenować i z jakiej racji on ma płacić to, co ja?! Przecież on ryb nie zabiera! A powiedz mi koleś... uważasz że każda ryba którą "sportowo" złowisz przeżywa twoje spektakularne akty etyczne w sensie jej wypuszczenia?! To otwórz bracie oczy, boś zaślepion jak i reszta niekilków. Bulić będzieta tak jak wszyscy, bo jesteśta wędkarzami zrzeszonymi w tym samym Związku co my, a Konstytucja określa, że obywatele Najjaśniejszej Rzeczypospolitej są równi. Jasny gwint... w się rodzicie, czy was w kapuście znajdują?! Co za głupoty... głowa boli!

  • Reklama
  • pawelz 2013-11-26 10:05:11

    Ogólnopolska petycja o wprowadzenie wędkarstwa sportowego na wodach PZW

    Petycja skierowana do Zarządu Polskiego Związku Wędkarskiego
    Ul. Twarda 42
    00-831 Warszawa

    W ostatnim czasie wody PZW są nieustannie trzebione przez wędkarzy, którzy zabierają ryby z łowisk pozostali wędkarze, którzy traktują wędkarstwo jako hobby, nie mają możliwości doświadczyć kontaktu z większą rybą.

    Po rozmowie z osobą zasiadającą w centrali PZW, jak również za jej namową, doszedłem co wniosku, iż Zarząd PZW musi usłyszeć głos innych wędkarzy, którzy postrzegają wędkarstwo jako HOBBY , dlatego wnoszę o wprowadzenie wędkarstwa sportowego na wodach PZW, gdzie proponuję:

    I.
    Wprowadzenie dwóch zezwoleń wędkarskich:

    1. sportowe (opłata na obecnym poziomie) - zasada złów i wypość
    2. podstawowe (wzrost opłaty) - zasada dopuszcza zabranie ryby z łowiska

    II.
    Wprowadzenie jednego łowiska „no kill”
    Każde koło PZW zobowiązane będzie to prowadzenia jednego akwenu wodnego z zasadą złów i wypość


    Miejmy nadzieję, że Zarząd PZW   nie będzie głuchy na apel tak wielu wędkarzy,
    szanowni Koledzy w ilości siła – każdy GŁOS SIĘ LICZY !!!

    http://www.petycjeonline.com/ogolnopolska_petycja_o_wprowadzenie_wdkarstwa_sportowego_pzw           

    Petycja następnie zostanie przekazana do Zarządu PZW.



    Chcesz bratku łowić ryby tam gdzie ja łowię i chcesz zróżnicowania opłat?! Nie wydaje ci się, że nieco przegiąłeś? Kto ci do diaska zabrania wypuszczać ryby?! Masz do tego prawo, a ja mam prawo rybę zabrać. Kiedy czytam podobne paszkwile ( bo jest to paszkwil godzący w część wędkarzy - uczciwych wędkarzy) to mnie krew zalewa. Może jeszcze wprowadzić dopłatę za w.gruntowe, albo za spławikowe czy tam inne?! Albo za kolor skóry, albo od wielkości wody... A sportowcy niech łowią za friko? Już tu jeden taki "Kuzyn" płakał, że on musi trenować i z jakiej racji on ma płacić to, co ja?! Przecież on ryb nie zabiera! A powiedz mi koleś... uważasz że każda ryba którą "sportowo" złowisz przeżywa twoje spektakularne akty etyczne w sensie jej wypuszczenia?! To otwórz bracie oczy, boś zaślepion jak i reszta niekilków. Bulić będzieta tak jak wszyscy, bo jesteśta wędkarzami zrzeszonymi w tym samym Związku co my, a Konstytucja określa, że obywatele Najjaśniejszej Rzeczypospolitej są równi. Jasny gwint... w się rodzicie, czy was w kapuście znajdują?! Co za głupoty... głowa boli!


    Rozumiem, ze za prad, wode czy inne media tez wszyscy powinni placic po rowno. Ustalona stawka np 200zl/osobe/miesiac i po cholere liczniki, jacys pracownicy odczytujacy pomiary itp.
    Co kogo obchodzi, ze ktos ma energooszczedne zarowki, ze nie potrzebuje gotowac na gazie itp. Przeciez moze wlaczyc kuchenke, zalozyc zwykle zarowki itp. Tak jak ja za to ze moge zabrac rybe (mimo ze wcale tego nie chce) musze placic tyle samo jak Ci co ja zabieraja.

    Nie wiem czy zroznicowanie oplat za NK i zabieranie to dobry pomysl. Ja bym byl za innymi rozwiazaniami, choc ten pomysl jest prosty i latwy we wdrozeniu. Jak i latwy w kontroli. Mamy dwa rodzaje zezwolen (np. zielona i zolta). ktos kto ma zielona nie ma prawa posiadac przy sobie zadnej ryby i tyle. Skonczyloby sie przechowywanie w siatach ryb tylko po to zeby po zakonczeniu lowienia z duma uniesc siatke i pokazac jaki to ze mnie macho i wywalic polzywe ryby do wody, zeby z kolei pokazac jaki to jesem NK.

    PS. A zezwolenie dzieki ktoremu mozemy obecnie lowic, nie jest na zjadanie ryb a na polow. Nie ma tam slowa o zdobywaniu pozywienia. To ze mozna zabrac rybe, to przepisy PZW (mowa o wodach PZW), ktore tak jak teraz pozwalaja na zabranie ilus tam ryb, za chwile moga pozwalac na polowe mniej. Konstytucyjnie nie ma zapisu, ze kazdy Polak moze isc nad wode i zdobyc pozywienie za darmo.

  • moczykij1 2013-11-26 12:38:18

    Petycje takiej treści to podział na "lepszych i gorszych", ja jestem zdecydowanie przeciwny. Ja jednak o innej bardzo ważnej sprawie,ostatnio odbył się Krajowy Zjazd Delegatów i nasi przedstawiciele wykazali jak bardzo mają w d...e nasze wnioski tzn.propozycje zmian w strukturach związku.Od dawna mówi się głośno o przystosowaniu struktur do nowej rzeczywistości czyli 16 województw,16 okręgów. Walka o stołki zasłoniła potrzeby.Według mnie ilość w ZG była odwrotnie proporcjonalna do jakości pracy i boję się,że dziś nic się nie zmieni.W PZPN wszyscy wiemy rządził BETON, ale ten beton zdołał dokonać reorganizacji struktur, my niestety nie.Pytanie-czy jesteśmy głupsi od nich??? nadal mam nadzieję,że nie i nowy ZG wreszcie wysłucha nas zwykłych moczykijów, przecież niedługo odbędą się przetargi na operaty wodno prawne. Pozdrawiam.

  • pawelz 2013-11-26 13:10:34

    Petycje takiej treści to podział na "lepszych i gorszych", ja jestem zdecydowanie przeciwny. Ja jednak o innej bardzo ważnej sprawie,ostatnio odbył się Krajowy Zjazd Delegatów i nasi przedstawiciele wykazali jak bardzo mają w d...e nasze wnioski tzn.propozycje zmian w strukturach związku.Od dawna mówi się głośno o przystosowaniu struktur do nowej rzeczywistości czyli 16 województw,16 okręgów. Walka o stołki zasłoniła potrzeby.Według mnie ilość w ZG była odwrotnie proporcjonalna do jakości pracy i boję się,że dziś nic się nie zmieni.W PZPN wszyscy wiemy rządził BETON, ale ten beton zdołał dokonać reorganizacji struktur, my niestety nie.Pytanie-czy jesteśmy głupsi od nich??? nadal mam nadzieję,że nie i nowy ZG wreszcie wysłucha nas zwykłych moczykijów, przecież niedługo odbędą się przetargi na operaty wodno prawne. Pozdrawiam.

    Nie moge sie z tym zgodzic. To tylko podzial na tych co chca tylko lowic i tych co oprocz lowienia chcieliby jeszcze zabrac jakas rybe. Ani jedni ani drudzy nie sa lepsi czy gorsi.
    Ale zgodzisz sie ze mna ze wplyw na srodowisko jednych i drugich jest nieco inny. Nie twierdze ze Ci co wypuszczaja nie wyrzadzaja zadnej krzywdy. czesc wypuszczonych ryb na pewno nie przezyje spotkania z wedkarzem. I im bardziej niewlasciwe postepowanie przed wypuszczeniem, tym mniejsze szanse ma ryba. Nie mniej jednak jesli zlowimy 10 ryb i wypuscimy, to jakiesz szanse na to ze jakas przezyje sa. Jesli zlowimy 10 i 10 zjemy, szanse sa 0. I pewnie dlatego kolega piszac ta petycje chcialby mniejszych oplat dla tych co wszystko wypuszczaja.
    Ja osobiscie wolalbym miec wody te z zasada NK i te "normalne" ale jedna skladka niz rozne skladki. I wtedy mam wybor czy chce lowic tam gdzie nie wolno zabrac ryby czy tam gdzie je sie zabija. Niech kazdy okreg zrobi kilka taki lowisk (np 10% ogolu) i noKillowcy beda sobie jezdzic na te lowiska a pozostali na reszte wod. I nikt nikogo nie bedzie sie czepial. Mysle ze po 2-3 latach okaze sie w ktorych wodach bedzie wiecej ryb.

  • Forum wedkuje.pl 2013-11-26 14:08:05

    Trzy czwarte jak nie więcej wędkarzy polskich zabiera ryby z łowisk ile by nie złowili, jak rozniesie się fama że gdzieś bierze to momentalnie jest tam zatrzęsienie wędkarzy. Będą łowić póki wszystkiego nie wyłowią, tak już jest ale nie znaczy to że nie trzeba z tym walczyć. Jeżeli ktoś twierdzi, że to nie prawda to niech popatrzy na naszych rodaków za granicą jak łowią i ile przywożą w lodówkach z zagranicznych wypadów wędkarskich, czy też nie szukając daleko wystarczy popatrzeć na wędkarzy łowiących dorsze, niby są limity ilościowe tylko dlaczego wielu wnosi na kuter 60 litrowe beczki czyżby na te siedem sztuk? I można tu pisać to i tamto , ale to i tak nic to nie zmieni dopóki sami nie zaczniemy od siebie nie oglądając się na innych. Nie znaczy to, że jestem przeciwny zabieraniu ryb z łowiska, jestem przeciwny trzebieniu ryb i przez rybaków jak i wędkarzy bo przecież zapłacili za kartę a karta musi się wrócić.

  • Reklama
  • cierpliwy1 2013-11-26 18:18:27

    Zastanowilo mnie jedno wyliczenie Artura.
    550ha i 5000 zl na zrybienia. Nie lowie na jeziorach ale wydaje mi sie ze 550ha to spory zbiornik.
    A teraz popatrzmy.
    Dane Artura:
    Szczupak .... - 1440 zł
    Sandacz ..... - 1513 zł.
    Sum .... - 285 zł
    Karp .... - 1209 zł

    Co mozna za to kupic. Nie wiem dokladnie ale szczupak i sandacz to jakies 24zl / kg palczaka.
    Sandacza 44zl/kg palczak (dane z jednego z osrodkow zarybieniowych).
    czyli szczupaka to jakies 56 kg a sandacza 30 kg. No po prostu ryby sie pozabijaja o siebie na takim zbiorniku. Palczak szczupaka to okolo 100g (sredni) czyli 10szt / kg. Czyli 560 szt (cala sztuka palczaka na ha. No po prostu zabiles mnie Artur tymi zarybieniami. Do tego dodajmy mu mniej niz jednego sandaczyka na ha. No i dochodzi sum i karp. Karp jest tani to moze ze 2 kroczki na ha wody sie znajda. suma mi sie nie chce juz liczyc.
    Artur, wg Twoich danych wpuszczono po 3-4 ryby / ha wody. Dodajmy ze ryby male ktore maja moze ze 30% szans na dorosniecie do wymiaru ochronnego.


    To moim zdaniem skrajny przypadek .Operat jaki robiłem w tamtym roku na jeziorko 51 ha był kwotowo wyższy od podanego wyżej przykładu.

  • Artur z Ketrzyna 2013-11-26 19:16:40

    Nie wiem czy zroznicowanie oplat za NK i zabieranie to dobry pomysl. Ja bym byl za innymi rozwiazaniami, choc ten pomysl jest prosty i latwy we wdrozeniu. Jak i latwy w kontroli. Mamy dwa rodzaje zezwolen (np. zielona i zolta). ktos kto ma zielona nie ma prawa posiadac przy sobie zadnej ryby i tyle. Skonczyloby sie przechowywanie w siatach ryb tylko po to zeby po zakonczeniu lowienia z duma uniesc siatke i pokazac jaki to ze mnie macho i wywalic polzywe ryby do wody, zeby z kolei pokazac jaki to jesem NK.

    Tylko tak, jak to się ma do ryb które nie przeżyją holu, lub krótko po nim umrą? Jeśli płacisz miej, bo nie chcesz zabrać ryby. To jak przyczyniłeś się do jej śnięcia bo zamęczyłeś ją na śmierć lub ją śmiertelnie zraniłeś to w tym przypadku wnieś opłatę za tą rybkę. Chcesz zasad złów i wypuść to i resztę tych zasad wprowadzonych na takich łowiskach też przyjmij. Trudno nie chcesz jej zabrać, a nie możesz jej rozdawać to odwieź do gospodarza wody, by ten sprzedając ją nie był stratny. Bo ty zapłaciłeś mniej a zabiłeś rybę!.

    To może dla mnie oddzielną opłatę bo z 100 wypadów wracam zaledwie 10 razy z jakaś rybką, i to nie zabieram całego limitu, bo większość wypuszczam?
    No i jeśli jesteś taki etyczny, i zależy ci na dobru ryb. To czemu domagasz się płacenia mniejszej składki? Przecież składka okręgowa ma być na zagospodarowanie łowisk. Czyli na zarybienie i na poprawę warunków w wodzie.


    Problemem nie jest zabieranie kilku ryb przez etycznego wędkarza. A prowadzenie nie racjonalnej gospodarki rybnej, wprowadzanie zmian nie odwracalnych w środowisku wodnym, kłusownictwo, zatruwanie wody przez nie legalnie odprowadzających swoje nieczystości, rybacy którzy pustoszą jeziora wyłapując narybek na mączkę rybną, i te wymiarowe jako handlówkę (sprzedając legalnie i poza kontrolą), jak też niszczący tarliska itd. Wędkujący bez zezwolenia i zabierający pożytek. Turyści którzy używają zwykłych środków chemicznych, używają jednostek pływających co zużywają 20/40 l paliwa na 1 godzinę zabawy i zatruwają wodę.

  • kedzio 2013-11-26 19:16:43

    Mam propozycję. Zostawcie wy te dywagacje i idźcie na piwo. Już tych bredni chyba dość. Albo niekilani wędkujcie sobie nawet za darmochę, bo widzę, że bardziej niż mięsiarze przeliczacie składki na kilogramy ryb. Nie nudzi was już to trajkotanie? Co wyniknie z tych pomysłów?! Jeszcze jaki dekiel zasiadający we władzach to przeczyta i mu się spodoba. Sami znawcy tematu. Prześcigacie się w tych dyrdymałach chyba z nudów i nic twórczego z tego nie wyniknie.


    PS: Ja nawet dobrowolnie dołożę stówę rocznie na rzecz niekilanych. Więcej dla mnie zostanie. Albo zasponsoruję jednego nieboraka żeby mu przyjemność sprawić. Ja będę zabierał, a on będzie wypuszczał, czyli osiągniemy równowagę. 

    Dobranoc.

  • pakmen69 2013-11-26 21:35:15

    Szanowny Panie wszystkie te operaty to bardzo fajnie wyglądają na papierze i na rocznych sprawozdaniach danego okręgu .A tak naprawdę większość tych ryb trafia na łowiska specjalne wody stojące a jak jest woda płynąca to w operacie napisana jest że zarybiono  różnymi gatunkami a tak naprawdę  trafiają te rybki do zbiorników licencyjnych z naciskiem jak trafią??

     

    Jestem już długo w tym małym Polskim piekle jakim jest PZW. Od razu odpowiem na zadawane w duchu pytanie Po K...... należysz ponieważ nie ma możliwości nie należeć do PZW", które  jest głównym szkodnikiem polskich wód zaraz po rybkach.

    Powinno rozwiązać się tą post- komunistyczną organizację w trybie natychmiastowym!

    Każda woda powinna mieć swojego gospodarza który to gospodaruje  i wydaje zezwolenie tylko na wędkarstwo i rekreację wodną. Stawka powinna być jednakowa w całym kraju. Oczywiście powinny być zachowane normy i odpowiednie przepisy dotyczące wędkowania i rekreacji. Obowiązkiem każdego gospodarza powinno być dbanie o prawidłowy rybostan każdego zbiornika odpowiednio do jego wielkości ( powierzchni i charakteru wody) Tak jak jest w cywilizowanych krajach .

    Każdy ma możliwość wyboru czy chce być zrzeszony czy nie. Odpowiesz że u nas  jest  taka możliwość, bo przecież można być niezrzeszonym ale za ile. Dla czego to zrzeszenie  ma być tańsze od wędkarzy niezrzeszonych. I wędkarz niezrzeszony ma płacić frycowe Po to by karmić tłuste świnie w o obejściu Orwella.  Każdy śmiałek, który zaatakuje tę panującą ortodoksję, zostaje natychmiast skutecznie uciszony. Jeśli czyjeś poglądy godzą zdecydowanie w obowiązującą ideologię, niemal zawsze stają się one przedmiotem nieuczciwej krytyki i nagonki, już to na łamach prasy popularnej, już to w poważnych periodykach.

    Powodzenia.

  • krystian252 2013-11-26 23:37:39

    Co to za petycja lepiej napiszcie petycję o zmniejszenie składek bo są z kosmosu w każdym okręgu coraz wyższe,a wędkarze sportowi 2x droższa składka,taki był by wynik ok. :) Dlaczego mam płacić wyższe składki? tylko za to że nie wędkuję sportowo to jakaś żenada,jak mam chęć wsiąść rybę to ją biorę jak nie to wypuszczam proste.

  • Reklama
  • Arcymisiek 2013-11-27 00:40:13

    Szanowny Panie wszystkie te operaty to bardzo fajnie wyglądają na papierze i na rocznych sprawozdaniach danego okręgu .A tak naprawdę większość tych ryb trafia na łowiska specjalne wody stojące a jak jest woda płynąca to w operacie napisana jest że zarybiono  różnymi gatunkami a tak naprawdę  trafiają te rybki do zbiorników licencyjnych z naciskiem jak trafią??

     

    Jestem już długo w tym małym Polskim piekle jakim jest PZW. Od razu odpowiem na zadawane w duchu pytanie Po K...... należysz ponieważ nie ma możliwości nie należeć do PZW", które  jest głównym szkodnikiem polskich wód zaraz po rybkach.

    Powinno rozwiązać się tą post- komunistyczną organizację w trybie natychmiastowym!

    Każda woda powinna mieć swojego gospodarza który to gospodaruje  i wydaje zezwolenie tylko na wędkarstwo i rekreację wodną. Stawka powinna być jednakowa w całym kraju. Oczywiście powinny być zachowane normy i odpowiednie przepisy dotyczące wędkowania i rekreacji. Obowiązkiem każdego gospodarza powinno być dbanie o prawidłowy rybostan każdego zbiornika odpowiednio do jego wielkości ( powierzchni i charakteru wody) Tak jak jest w cywilizowanych krajach .

    Każdy ma możliwość wyboru czy chce być zrzeszony czy nie. Odpowiesz że u nas  jest  taka możliwość, bo przecież można być niezrzeszonym ale za ile. Dla czego to zrzeszenie  ma być tańsze od wędkarzy niezrzeszonych. I wędkarz niezrzeszony ma płacić frycowe Po to by karmić tłuste świnie w o obejściu Orwella.  Każdy śmiałek, który zaatakuje tę panującą ortodoksję, zostaje natychmiast skutecznie uciszony. Jeśli czyjeś poglądy godzą zdecydowanie w obowiązującą ideologię, niemal zawsze stają się one przedmiotem nieuczciwej krytyki i nagonki, już to na łamach prasy popularnej, już to w poważnych periodykach.

    Powodzenia.



    AMEN.:)



  • kedzio 2013-11-27 05:44:15

    Co to za petycja lepiej napiszcie petycję o zmniejszenie składek bo są z kosmosu w każdym okręgu coraz wyższe,a wędkarze sportowi 2x droższa składka,taki był by wynik ok. :) Dlaczego mam płacić wyższe składki? tylko za to że nie wędkuję sportowo to jakaś żenada,jak mam chęć wsiąść rybę to ją biorę jak nie to wypuszczam proste.


    Wsiąść możesz na rybę... najwyżej. Co do reszty - zgoda.

  • kedzio 2013-11-27 05:54:29

    To piekło jakim jest PZW, to jedyne wyjście z sytuacji, gdzie każda kałuża należy do innego podmiotu i ten podmiot dyktuje ceny. Obyście się nie obudzili z ręką w nocniku, kiedy PZW upadnie, a całość powierzchni wód zdominują prywaciarze - notabene winowajcy grabieży wód wszelkiej maści poza prywatnymi stawami.

    Jeśli ktoś chce, to nie musi należeć do PZW. Może sobie startować w przetargach nawet jako osoba fizyczna, albo może założyć jakieś stowarzyszenie, klub, towarzystwo i nakłonić do przynależności odpowiednią ilość wędkarzy, a potem wyrywać spod władania wody Związkowi wygrywając przetargi.

    Życzę powodzenia! Jeśli któryś z was, wolnomyśliciele, dojdzie do takiego rozwiązania, gdzie będzie się bardziej opłacało należeć i więcej będzie dostępnych wód, to ja pierwszy wystąpię z PZW i oddam swoje serce i kasę temu nowemu tworowi.

    Póki co macie tylko dużo do szczekania, tylko nikt z was nie wie, jak ten problem ugryźć. Tu potwierdza się powodzenie, że pies, który warczy i szczeka jak walnięty, z reguły nikogo nie kąsa. Analogicznie jest z przysłowiową krową, która dużo ryczy, a ... mleka... itd.

    Jedyne co możecie osiągnąć tą gadką pozbawioną sensu jest to, że w końcu ktoś wpadnie na pomysł jak uwalić PZW, natomiast w zamian nie otrzymamy nic sensownego. Myślę, że już niedługo wędkarstwo stanie się rozrywką elit, bo nie szanujecie tego, co macie, a co wystarczy tylko nieco zmodyfikować.

    Howgh.

  • Zibi60 2013-11-27 08:28:32

    Howgh !

  • pawelz 2013-11-27 08:59:42

    "Tylko tak, jak to się ma do ryb które nie przeżyją holu, lub krótko po nim umrą? Jeśli płacisz miej, bo nie chcesz zabrać ryby. To jak przyczyniłeś się do jej śnięcia bo zamęczyłeś ją na śmierć lub ją śmiertelnie zraniłeś to w tym przypadku wnieś opłatę za tą rybkę. Chcesz zasad złów i wypuść to i resztę tych zasad wprowadzonych na takich łowiskach też przyjmij. Trudno nie chcesz jej zabrać, a nie możesz jej rozdawać to odwieź do gospodarza wody, by ten sprzedając ją nie był stratny. Bo ty zapłaciłeś mniej a zabiłeś rybę!."


    Wielokrotnie o tym pisalem (ze NK nie gwarantuje przezycia), wiec nic nowego nie powiedziales. A o tym ze za NK ida inne zasady to tak normalne jak to ze wschodzi slonce. Nie wyobrazam sobie lowiska NK w ktorym nie stosowaloby sie haczykow bezzadziorowych, odpowiednich narzedzi (maty, podbieraki bezwezlowe itp) przy wyciaganiu ryb. Rowniez powinno byc cos, czego na razie sie nie stosuje a to blad, minimalna grubosc zylki, tak zeby nie holowac 1kg rybki az do jej calkowitego wykonczenia. No i za NK oczywiscie tez trzeba placic. I to wg mnie wcale niewiele mniej niz za zabijanie (a we wszystkich znanych mi przypadkach placi sie obecnie wiecej).
    Dlatego najsprawiedliwszym rozwiazaniem byloby wprowadzenie w okregach jakichs lowisk NK. Tak zeby zwolennicy takiego lowienia mieli gdzie lapac. A reszta wod niech bedzie normalna. Co komu przeszkadzaloby takie rozwiazanie. Chcesz jesc, idziensz na lowisko kill"owe. Chczes lowic idziesz na NK. Mnie to guzik bedzie obchodzilo, ze wyrybiacie sobie lowiska. Biezcie wtedy nawet po 100kg. Ja bede mial ten komfort, ze bedzie lowisko, z ktorego ryby nie beda ubywac w takim tempie i zaden amator miesa nie bedzie mial na nie wstepu. Mi wystarczy 10% arealu wod okregu. I powiem wiecej. Chetnie zaplace za te 10% tyle ile inni za te pozostale 90%. I nie bede sie wcinal w lowiska na ktorych zabija sie ryby.
    Czy to dal Was bedzie sprawiedliwy uklad ?.

  • Artur z Ketrzyna 2013-11-27 11:33:18

    To piekło jakim jest PZW, to jedyne wyjście z sytuacji, gdzie każda kałuża należy do innego podmiotu i ten podmiot dyktuje ceny. Obyście się nie obudzili z ręką w nocniku, kiedy PZW upadnie, a całość powierzchni wód zdominują prywaciarze - notabene winowajcy grabieży wód wszelkiej maści poza prywatnymi stawami.

    Jeśli ktoś chce, to nie musi należeć do PZW. Może sobie startować w przetargach nawet jako osoba fizyczna, albo może założyć jakieś stowarzyszenie, klub, towarzystwo i nakłonić do przynależności odpowiednią ilość wędkarzy, a potem wyrywać spod władania wody Związkowi wygrywając przetargi.

    Życzę powodzenia! Jeśli któryś z was, wolnomyśliciele, dojdzie do takiego rozwiązania, gdzie będzie się bardziej opłacało należeć i więcej będzie dostępnych wód, to ja pierwszy wystąpię z PZW i oddam swoje serce i kasę temu nowemu tworowi.

    Póki co macie tylko dużo do szczekania, tylko nikt z was nie wie, jak ten problem ugryźć. Tu potwierdza się powodzenie, że pies, który warczy i szczeka jak walnięty, z reguły nikogo nie kąsa. Analogicznie jest z przysłowiową krową, która dużo ryczy, a ... mleka... itd.

    Jedyne co możecie osiągnąć tą gadką pozbawioną sensu jest to, że w końcu ktoś wpadnie na pomysł jak uwalić PZW, natomiast w zamian nie otrzymamy nic sensownego. Myślę, że już niedługo wędkarstwo stanie się rozrywką elit, bo nie szanujecie tego, co macie, a co wystarczy tylko nieco zmodyfikować.

    Howgh.

    A już myślałem że cytujesz moja wypowiedź z innego wątku... I dlatego tu wiele rzeczy nie piszę wprost.

    Ja wiem jak ... PZW. Ale tego nie chcę robić. Ja chce z nimi współpracować. Ale to zależy od nich.
    Co fakt w moim Okręgu pokazała się iskierka nadziei. Bo prezes ma dość ciekawe rozwiązanie sytuacji...
    Ale nie wiem czy członkowie PZW z tego umiejętnie skorzystają. Zacytuje tu poglądy, które mówią mi że nie będzie lekko;

    "Szanowny Panie wszystkie te operaty to bardzo fajnie wyglądają na papierze i na rocznych sprawozdaniach danego okręgu .A tak naprawdę większość tych ryb trafia na łowiska specjalne wody stojące a jak jest woda płynąca to w operacie napisana jest że zarybiono  różnymi gatunkami a tak naprawdę  trafiają te rybki do zbiorników licencyjnych z naciskiem jak trafią??

     

    Jestem już długo w tym małym Polskim piekle jakim jest PZW. Od razu odpowiem na zadawane w duchu pytanie Po K...... należysz ponieważ nie ma możliwości nie należeć do PZW", które  jest głównym szkodnikiem polskich wód zaraz po rybkach."

    Ta wypowiedź sama świadczy za siebie. Nie wiedza i nie pojmowanie tego czym jest PZW. W operacie masz napisaną deklarowaną minimalną kwotę zarybieniową. Nie tym co zarybiono. Operat określa warunki korzystania z wody.
    I ty na zebrani jako członek masz prawo upomnieć się o prawidłowe gospodarowanie, zgodne z operatem i ustawą o rybactwie i rozporządzeniami. Możesz zaproponować konkretne zarybienie danego zbiornika. Zapoznaj się z prawami i obowiązkami członka PZW. Zapoznaj się z procedurami PZW. A może dojdziesz do konsensusu jak uzdrowić ta chorą sytuację którą sami członkowie PZW nakręcają.
    Co do zarybień to jest prowadzona dokumentacji i masz prawo do zapoznania się z nią. Możecie tez być przy przeprowadzanych zarybieniach. Pomóc i dopilnować. Tylko to zależy od władz koła jak współpracują z okręgiem, jak znają się na tym co robią.
    Sami ich wybieracie władze koła, lub pozwalacie wybrać nie uczestnicząc w zebraniu. Opłacicie składki i wykorzystacie ewentualne zniżki. I myślicie że już wszystko i możecie wymagać od innych bug wie co.
    Działalność organizacji pozarządowej (bo taka jest PZW) opiera się na pracy wszystkich jej członków, a nie zwalenie na kark innych i śmiganie nad wodę by składka się zwróciła.

  • barrakuda81 2013-11-27 12:04:10

    Ogólnopolska petycja o wprowadzenie wędkarstwa sportowego na wodach PZW

    Petycja skierowana do Zarządu Polskiego Związku Wędkarskiego
    Ul. Twarda 42
    00-831 Warszawa

    W ostatnim czasie wody PZW są nieustannie trzebione przez wędkarzy, którzy zabierają ryby z łowisk pozostali wędkarze, którzy traktują wędkarstwo jako hobby, nie mają możliwości doświadczyć kontaktu z większą rybą.

    Po rozmowie z osobą zasiadającą w centrali PZW, jak również za jej namową, doszedłem co wniosku, iż Zarząd PZW musi usłyszeć głos innych wędkarzy, którzy postrzegają wędkarstwo jako HOBBY , dlatego wnoszę o wprowadzenie wędkarstwa sportowego na wodach PZW, gdzie proponuję:

    I.
    Wprowadzenie dwóch zezwoleń wędkarskich:

    1. sportowe (opłata na obecnym poziomie) - zasada złów i wypość
    2. podstawowe (wzrost opłaty) - zasada dopuszcza zabranie ryby z łowiska

    II.
    Wprowadzenie jednego łowiska „no kill”
    Każde koło PZW zobowiązane będzie to prowadzenia jednego akwenu wodnego z zasadą złów i wypość


    Miejmy nadzieję, że Zarząd PZW   nie będzie głuchy na apel tak wielu wędkarzy,
    szanowni Koledzy w ilości siła – każdy GŁOS SIĘ LICZY !!!

    http://www.petycjeonline.com/ogolnopolska_petycja_o_wprowadzenie_wdkarstwa_sportowego_pzw           

    Petycja następnie zostanie przekazana do Zarządu PZW.

    Nie znam sie na zawilościach prawa ale pomysł jest świetny.To prawo należaloby dostosować do potrzeb i oczekiwań.Mialbym tylko zastrzeżenie co do proponowanych zmian w wysokości opłat aby nie dyskryminowac jednak wedkarzy zabierajacych dozwolone limity ( można byłby obnizyc składki tym co wypuszczaja - nie dajac pretekstu do podwyzszania oplat ) .To najwyżej  limity nalezy zmienic reszta ,a zwlaszcza lowisko no kill jest super.Tylko jeszcze ktos musiałby tego pilnowac a na wodach w mojej okolicy cale to przestrzeganie opiera sie jedynie o dobra wole i sumienie wedkarzy bo kontroli żadnych nie ma.



  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-11-27 15:54:54

    Niesławnej pamięci wódz wieliokoj otiabrskoj nijaki Uljanow zwany Leninem mawiał cyt. Kapitaliści sprzedadzą nam pasek na którym ich powiesimy.Niektórzy z piszących tu ,,reformatorów " sami podłożą łeb ( bo o głowie tu nie ma mowy )  pod administracyjny topór PZW. Niech no tylko jakiemuś ,,wędkarzowi " zza biurka jakaś taka ,,rewelacja " się spodoba.
    Dlatego proszę panie administratorze niech pan przerwie ten chocholi taniec i zakończy ten pożałowania godny dyskurs.
    Julian

  • irek23 2013-11-27 16:48:10

    No dobra, zezwolenie na sportowy połów ryb. A co takiego jak delikwent zostanie przyłapany z rybą. Idąc tym wątkiem gość z zezwoleniem sportowym przyłapanym z rybą to kłusol.

    Jaka miała to by być różnica między sportowym zezwoleniem   a podstawowym?   Druga sprawa to kto niby miał by rozliczać np. zabrane ryby z łowiska. Może co 1km rzeki albo na każdym moście postawić jakiegoś dozorcę który będzie kontrolował czy wędkarz zabrał  rybę czy nie.  

     

    Zamiast pisać takie bzdury lepiej zastanowić się jak faktycznie zwiększyć populację rybek.  Wystarczy trzymać się limitów dziennych i wymiarów ochronnych a łowiska nigdy nie będą bezrybnymi pustyniami.

    Jako przykład podam swoje doświadczenia. Obławiam 1,5km rzeki, w tym sezonie od 1 maja do 20 listopada złowiłem za tym odcinku około 300 sztuk   niewymiarowego szczupaka 30-50cm. Wszystkie z powrotem do wody. Niestety jest grupa wędkarzy która mylnie odbiera „Carpe Diem”. Dalej spotykam takie twardogłowe postacie  z wiaderkiem  5 szczupaczków 35cm. Pomyśleć że na 300 szczupaków które wypuściłem 50 % przeżyje kolejny rok i przekroczy wymiar ochronny. Niech 10% z tych pistoletów przetrwa  5 lat to robią się z nich już ciekawi przeciwnicy na wędce.  

  • Artur z Ketrzyna 2013-11-27 17:17:42

    Mam łódkę na jednym jeziorze. Z początku nikt się nie krył że zabiera nie wymiarowe szczupaki. przecież takie można kupić na każdym rogu i w sklepie. Ja otwarcie to krytykowałem i tłumaczyłem że jak go wypuści to za rok lub 2 będą one wymiarowe. Specjalnie demonstrowałem wypuszczanie takiego czterdziestka. dziś przy mnie zaczęli je wypuszczać, bo pewnie się obawiają że mogę ich podtegocić.
    A może zrozumieli, że takie postępowanie szkodziło?
    Ale dalej słyszę że ktoś zabrał dziś 10 szt, bo brał jak szalony.
    Jeden mi się tłumaczył że wziął 5 sztuk kilka dni temu, bo przez cały miesiąc nic nie złowił. tak wiec takie wyrównanie limitu...
    A ja myślę że jedynie takie akcje jak ta, poprawią stan naszych łowisk.
    zachęcam do obejrzenia;
    http://forum.wedkuje.pl/f,tak-powinno-sie-traktowac-klusoli,703326,0.html

  • Forum wedkuje.pl 2013-11-27 19:28:36

  • pawelz 2013-11-28 08:14:56

    No dobra, zezwolenie na sportowy połów ryb. A co takiego jak delikwent zostanie przyłapany z rybą. Idąc tym wątkiem gość z zezwoleniem sportowym przyłapanym z rybą to kłusol.

    Jaka miała to by być różnica między sportowym zezwoleniem   a podstawowym?   Druga sprawa to kto niby miał by rozliczać np. zabrane ryby z łowiska. Może co 1km rzeki albo na każdym moście postawić jakiegoś dozorcę który będzie kontrolował czy wędkarz zabrał  rybę czy nie.  

     

    Zamiast pisać takie bzdury lepiej zastanowić się jak faktycznie zwiększyć populację rybek.  Wystarczy trzymać się limitów dziennych i wymiarów ochronnych a łowiska nigdy nie będą bezrybnymi pustyniami.

    Jako przykład podam swoje doświadczenia. Obławiam 1,5km rzeki, w tym sezonie od 1 maja do 20 listopada złowiłem za tym odcinku około 300 sztuk   niewymiarowego szczupaka 30-50cm. Wszystkie z powrotem do wody. Niestety jest grupa wędkarzy która mylnie odbiera „Carpe Diem”. Dalej spotykam takie twardogłowe postacie  z wiaderkiem  5 szczupaczków 35cm. Pomyśleć że na 300 szczupaków które wypuściłem 50 % przeżyje kolejny rok i przekroczy wymiar ochronny. Niech 10% z tych pistoletów przetrwa  5 lat to robią się z nich już ciekawi przeciwnicy na wędce.  



    Jak ja lubie takie teksty.
    1) Tak, wedkarz ktory wykupil nazwijmy to licencje C&R a ma ryby to klusol. Podobnie jak i ten co ma ryb wiecej niz pozwalaja na to przepisy. Obaj przekroczyli limity i juz.

    2) Kto mialby rozliczac ?. A kto rozlicza teraz. Teraz mamy np limit szczupaka 2 szt. A czym sie bedzie roznil limit 0 od 2 szt. I to i to podlega dokladnie takiej samej kontroli. Oslabiaja mnie pytania typu : "kto to sprawdzi". Ale o to kto sprawdza teraz juz nie ma zmartwienia.

    3) Zdanie pogrubione. A jaka masz kolego gwarancje, ze obecne limity sa OK. Czemu np 2 szt szczupaka dziennie a nie 5 albo 1 szt ?. Uwazasz ze skoro ktos tak napisal, to jest to gwarancja zachowania populacji w danym lowisku ?. Wybacz, ale ja patrzac na sposob gospodarowania PZW na swoich wodach nie mam do nich za grosz zaufania. Natomiast wiem jedno. Znam wody gdzie rybakow nie ma, gdzie klusowac za bardzo sie nie oplaca ale za to sa wedkarze. I Ci wlasnie wedkarze, zgodnie z RAPR zalatwili do niemal dna te wody. Robili tylko to do czego wszystkich zachecasz. Trzymali sie przepisow.

  • naruto1919 2013-11-28 09:21:35

    Przykro mi ale się nie zgadzam po prostu uważam że jeśli wędkujesz i nie zabierasz ryb to twoja sprawa ale nie wymuszaj tego na innych świadomość, uczciwość to podstawa jak zabieram na rok 3 może 4 ryby w wymiarze z białorybu  nigdy drapieżnika bo dla mnie to ryba szlachetna i kwota którą płacę jest i tak za duża ale godzę się na to bo związek musi płacić za dzierżawę i zarybiać. Można wprowadzić limity roczne na zabieraną rybę tak jest w Katowickim i to jest dobre.Kto niby będzie płacił więcej szaleństwo wynagrodzenia stoją nie jestem emerytem ale już w tej chwili żona mi mówi że moje wędkowanie to jest luksus bo ryb z tego nie ma :). Tyle w temacie.  

  • JKarp 2013-11-28 09:33:20

    "Kto niby będzie płacił więcej szaleństwo wynagrodzenia stoją nie jestem emerytem ale już w tej chwili żona mi mówi że moje wędkowanie to jest luksus bo ryb z tego nie ma :)"
    I ma rację bo wędkarstwo to hobby a nie sposób na zdobywanie jedzenia. Masz jednym słowem do wyboru albo przynosić ryby albo przestać wędkować. No jest jeszcze trzecia opcja - z pełną świadomością powiedzieć wszystkim wkoło " ja ryb nie zabieram " ;-) A roczny limit jest bardzo dobrym rozwiązaniem.
    JK

  • pawelz 2013-11-28 10:29:17

    Rzeczywiscie roczne limity sa dobrym pomyslem i na szczescie coraz powszechniejszym.
    Argument o zonie calkowicie do mnie nie przemawia. Wedkarstwo nalezy traktowac jak kazde inne hobby. Czy to gre w siatkowke, czy kajakarstwo czy cos innego. Za niemalze wszystko trzeba placic, a nic nie przeklada sie na pelna lodowke. Sklejanie modeli tez dobrobytu w domu nie przyniesie.
    A teraz do rzeczy. Dlatego proponuje rozwiazanie z wydzieleniem czesci wod na takie NK. Tylko 1-2 lowiska. Na pozostalych nic sie nie zmieni. Czemu nie chcecie zaakceptowac takiego rozwiazania. Jestescie az tak pazerni na ryby, ze zakazanie na 10% wod zabierania ryb jest kesem nie do przelkniecia ? Przeciez jak ktos bedzie chcial lowic i zabierac to pojdzie sobie na lowisko kill & grill (jak to ktos kiedys ladnie nazwal) i ma jak dotychczas. A jesli nie odpowiada komus zabijanie ryb jak mi to bede lowil tylko na tych 10%. Powiem wiecej. Niech na te 10% wod bedzie dodatkowa oplata. Czyli place jak wszyscy np 200zl rok plus np 100zl za te 10% NK. Jak nie chce to nie place tych 100zl ale nie mam prawa wstepu na to lowisko.

  • irek23 2013-11-28 11:41:52

    Rzeczywiscie roczne limity sa dobrym pomyslem i na szczescie coraz powszechniejszym.
    Argument o zonie calkowicie do mnie nie przemawia. Wedkarstwo nalezy traktowac jak kazde inne hobby. Czy to gre w siatkowke, czy kajakarstwo czy cos innego. Za niemalze wszystko trzeba placic, a nic nie przeklada sie na pelna lodowke. Sklejanie modeli tez dobrobytu w domu nie przyniesie.
    A teraz do rzeczy. Dlatego proponuje rozwiazanie z wydzieleniem czesci wod na takie NK. Tylko 1-2 lowiska. Na pozostalych nic sie nie zmieni. Czemu nie chcecie zaakceptowac takiego rozwiazania. Jestescie az tak pazerni na ryby, ze zakazanie na 10% wod zabierania ryb jest kesem nie do przelkniecia ? Przeciez jak ktos bedzie chcial lowic i zabierac to pojdzie sobie na lowisko kill & grill (jak to ktos kiedys ladnie nazwal) i ma jak dotychczas. A jesli nie odpowiada komus zabijanie ryb jak mi to bede lowil tylko na tych 10%. Powiem wiecej. Niech na te 10% wod bedzie dodatkowa oplata. Czyli place jak wszyscy np 200zl rok plus np 100zl za te 10% NK. Jak nie chce to nie place tych 100zl ale nie mam prawa wstepu na to lowisko.


    Upierasz się przy swoim, a niestety większość nie przestrzega limitów. Trzeba zmienić podejście nie po ryby a na ryby. Ciągle spotykamy debili którzy są zdania że opłata związana z wędkowaniem musi się zwrócić. Drugi przykład 3 spinningistów, pierwszy łowi 2 szt a resztę wpisuje na nieudolnych kumpli. Następny przykład 2 facetów łowi sobie na tyczki na Wisełce, kończą wędkowanie jeden chlup pełna siatka do wody, słyszę krzyk leci Facet panie stój ja kupie od Pana te ryby. Smutne ale prawdziwe, To nie są przykłady wymyślone tylko autentyczne z tego roku. Jestem pewien że żadne z proponowanych rozwiązań nie wejdzie w życie ponieważ duża grupa potraktuje to jako zamach na swoją wolność. Jedyne co popieram to żeby utworzyć jakieś odcinki na wodach pzw na których jest zakaz zabierania złowionych ryb. PZW żyje z wędkarzy, jeżeli 60% to miłośnicy mięsa to niestety reforma i zmiana przepisów to mało realna perspektywa.

  • pawelz 2013-11-28 11:57:06

    Rzeczywiscie roczne limity sa dobrym pomyslem i na szczescie coraz powszechniejszym.
    Argument o zonie calkowicie do mnie nie przemawia. Wedkarstwo nalezy traktowac jak kazde inne hobby. Czy to gre w siatkowke, czy kajakarstwo czy cos innego. Za niemalze wszystko trzeba placic, a nic nie przeklada sie na pelna lodowke. Sklejanie modeli tez dobrobytu w domu nie przyniesie.
    A teraz do rzeczy. Dlatego proponuje rozwiazanie z wydzieleniem czesci wod na takie NK. Tylko 1-2 lowiska. Na pozostalych nic sie nie zmieni. Czemu nie chcecie zaakceptowac takiego rozwiazania. Jestescie az tak pazerni na ryby, ze zakazanie na 10% wod zabierania ryb jest kesem nie do przelkniecia ? Przeciez jak ktos bedzie chcial lowic i zabierac to pojdzie sobie na lowisko kill & grill (jak to ktos kiedys ladnie nazwal) i ma jak dotychczas. A jesli nie odpowiada komus zabijanie ryb jak mi to bede lowil tylko na tych 10%. Powiem wiecej. Niech na te 10% wod bedzie dodatkowa oplata. Czyli place jak wszyscy np 200zl rok plus np 100zl za te 10% NK. Jak nie chce to nie place tych 100zl ale nie mam prawa wstepu na to lowisko.


    Upierasz się przy swoim, a niestety większość nie przestrzega limitów. Trzeba zmienić podejście nie po ryby a na ryby. Ciągle spotykamy debili którzy są zdania że opłata związana z wędkowaniem musi się zwrócić. Drugi przykład 3 spinningistów, pierwszy łowi 2 szt a resztę wpisuje na nieudolnych kumpli. Następny przykład 2 facetów łowi sobie na tyczki na Wisełce, kończą wędkowanie jeden chlup pełna siatka do wody, słyszę krzyk leci Facet panie stój ja kupie od Pana te ryby. Smutne ale prawdziwe, To nie są przykłady wymyślone tylko autentyczne z tego roku. Jestem pewien że żadne z proponowanych rozwiązań nie wejdzie w życie ponieważ duża grupa potraktuje to jako zamach na swoją wolność. Jedyne co popieram to żeby utworzyć jakieś odcinki na wodach pzw na których jest zakaz zabierania złowionych ryb. PZW żyje z wędkarzy, jeżeli 60% to miłośnicy mięsa to niestety reforma i zmiana przepisów to mało realna perspektywa.

    Czyli piszemy o tym samym. Kwestia czy to bedzie dodatkowo platne czy nie jest drugorzedna. A czy realna to perspektywa ?.
    Poczytaj nowe przepisy w okregu krosnienskim
    Mozna ?. Mozna. Tylko potrzebny ktos kto sie odwazy. Ludzie po kilku latach sami dojda do wniosku, ze warto bylo.

  • zuza 2013-11-28 13:14:48

    Ja osobiście uważam że jest zbyt mało kontroli-niestety.Kary również nie są jakimś odstraszeniem .Osobiście ,niejednokrotnie dzwoniłam po Straż ,Policje (ktora ma strasznie ograniczoną wiedze na ten temat i woli łapać wędkarza za piwo bo ogolnikowo mowiąc nawet przy tułmaczeniu ze na 3- wędki nie można łowić Panowie są w szoku)-i zero reakcji.Ręce opadają.W rejonach gdzie czesto bywam znają mnie Panowie kłusujący i wiedzą że reaguje -wiec cichcem to robią ,jednak apele do prezesa są niczym a rozmowa kończy się na tym że wiedza ale co poradzą.Sory ale ja jako kobieta nie mam ochoty idac na ryby latać z drągiem i zabawiać się w straż społeczną przy okazji ryzykując...a serce pęka widząc jak nie wymiarowe okazy sa katowane na miejscu i wrzucane cichcem do reklamowki.

  • ryukon1975 2013-11-28 13:32:16

    Brak ochrony wody, brak gospodarza płacić Tak ale komu i za co ?

  • Bernard51 2013-11-28 16:13:38

    " Jedyne co popieram to żeby utworzyć jakieś odcinki na wodach pzw na których jest zakaz zabierania złowionych ryb. PZW żyje z wędkarzy, jeżeli 60% to miłośnicy mięsa to niestety reforma i zmiana przepisów to mało realna perspektywa."

    Może i masz rację że te 60% niweczy całą robotę tych którzy zabieraję parę smacznych ryb w roku lub wcale nie zabieraja nic czyli N&K, ale te 60% płaci też( podejrzewam ok 90%)składki i z tego tworzy się cały budżet PZW. Wyobraż sobie że po wprowadzeniu limitów 5-8 szt na rok to z tych jak twierdzisz 60% zapłaci 10% i nadal będzie ale już kłusować razem z strażnikami bo oni wiedzą kiedy będzie kontrola PSR. Jak ktoś zabiera karpia ponad normę to nię reaguje zbyt ostro ale gdy widzę jak bardziej szlachetne rybki zabierają nadmiar to ryczę jak na psów, o ile mogę sobie na to pozwolić. Przykładowo w okresie wakacji (przeważnie emeryci i ręciści - dziadki) młodzież twierdzi na portalu że to mięsiarze ale prawda jest akurat odwrotna to młodzi kiedy koczują pod namiotami dwóch  ma uprawnienia +5 koledzy towarzyszący i takie towarzystwa biorą co leci nawet liny i okonki po 12 -15 cm i na ognisko.Takie towarzystwo lepiej omijać bo jak koczują 5-7 dni to na okrągło na haju + alkohol. A prawda jest taka że miesiarze poprostu nie umią złowić jakiejś konkretnej ryby wiec jak trafią na brania to biorą co się da i ile się da. Natomiast ten który już trochę lepiej sobie poczyna to zadowoli sie może i częstym holem ale przeważnie już na konkretną rybę się nastawia i to mu wystarcza choćby siedział nieraz i 3 dni. Bo cala satysfakcja to walka z rybą na drugim końcu kija.

  • Artur z Ketrzyna 2013-11-28 16:18:52

    Ja osobiście uważam że jest zbyt mało kontroli-niestety.Kary również nie są jakimś odstraszeniem .Osobiście ,niejednokrotnie dzwoniłam po Straż ,Policje (ktora ma strasznie ograniczoną wiedze na ten temat i woli łapać wędkarza za piwo bo ogolnikowo mowiąc nawet przy tułmaczeniu ze na 3- wędki nie można łowić Panowie są w szoku)-i zero reakcji.Ręce opadają.W rejonach gdzie czesto bywam znają mnie Panowie kłusujący i wiedzą że reaguje -wiec cichcem to robią ,jednak apele do prezesa są niczym a rozmowa kończy się na tym że wiedza ale co poradzą.Sory ale ja jako kobieta nie mam ochoty idac na ryby latać z drągiem i zabawiać się w straż społeczną przy okazji ryzykując...a serce pęka widząc jak nie wymiarowe okazy sa katowane na miejscu i wrzucane cichcem do reklamowki.
    Nic dodać, nic ująć.

  • ryukon1975 2013-11-28 17:09:05

    " Jedyne co popieram to żeby utworzyć jakieś odcinki na wodach pzw na których jest zakaz zabierania złowionych ryb. PZW żyje z wędkarzy, jeżeli 60% to miłośnicy mięsa to niestety reforma i zmiana przepisów to mało realna perspektywa."

    Może i masz rację że te 60% niweczy całą robotę tych którzy zabieraję parę smacznych ryb w roku lub wcale nie zabieraja nic czyli N&K, ale te 60% płaci też( podejrzewam ok 90%)składki i z tego tworzy się cały budżet PZW. Wyobraż sobie że po wprowadzeniu limitów 5-8 szt na rok to z tych jak twierdzisz 60% zapłaci 10% i nadal będzie ale już kłusować razem z strażnikami bo oni wiedzą kiedy będzie kontrola PSR. Jak ktoś zabiera karpia ponad normę to nię reaguje zbyt ostro ale gdy widzę jak bardziej szlachetne rybki zabierają nadmiar to ryczę jak na psów, o ile mogę sobie na to pozwolić. Przykładowo w okresie wakacji (przeważnie emeryci i ręciści - dziadki) młodzież twierdzi na portalu że to mięsiarze ale prawda jest akurat odwrotna to młodzi kiedy koczują pod namiotami dwóch  ma uprawnienia +5 koledzy towarzyszący i takie towarzystwa biorą co leci nawet liny i okonki po 12 -15 cm i na ognisko.Takie towarzystwo lepiej omijać bo jak koczują 5-7 dni to na okrągło na haju + alkohol. A prawda jest taka że miesiarze poprostu nie umią złowić jakiejś konkretnej ryby wiec jak trafią na brania to biorą co się da i ile się da. Natomiast ten który już trochę lepiej sobie poczyna to zadowoli sie może i częstym holem ale przeważnie już na konkretną rybę się nastawia i to mu wystarcza choćby siedział nieraz i 3 dni. Bo cala satysfakcja to walka z rybą na drugim końcu kija.


    Zabrać to dziadom z PZW skoro nie dają rady

  • Artur z Ketrzyna 2013-11-28 18:15:01

    "


    Zabrać to dziadom z PZW skoro nie dają rady
    I co? Ty zgłosisz się do konkursu i będziesz uprawnionym?

    Oj jest to naprawdę ciężkie, bo wszystkim nie dogodzisz. I wątpię byś daleko pojechał na NP, bo u mnie łowisko NK zamieniło się w takie gdzie zabiera się rybkę, Nie tyle co w PZW, ale jednak no i nie wszystkie. I jest kontrola co zabierasz i ile.

    W PZW mało jest SSR.
    Dlaczego?
    Bo większość nie chce być kontrolowana...
    Bo nikomu nie chce się tego robić za frii (i się nie dziwię, bo nie jest to wdzięczna robota)

  • ryukon1975 2013-11-28 18:23:23

    Państwo odpowiada za prawo ma Policję i środki niech zabiera wodę bierze na siebie odpowiedzalność a PZW W zadek kopnąć.

  • Forum wedkuje.pl 2013-11-28 18:58:42

    "


    Zabrać to dziadom z PZW skoro nie dają rady
    I co? Ty zgłosisz się do konkursu i będziesz uprawnionym?

    Oj jest to naprawdę ciężkie, bo wszystkim nie dogodzisz. I wątpię byś daleko pojechał na NP, bo u mnie łowisko NK zamieniło się w takie gdzie zabiera się rybkę, Nie tyle co w PZW, ale jednak no i nie wszystkie. I jest kontrola co zabierasz i ile.

    W PZW mało jest SSR.
    Dlaczego?
    Bo większość nie chce być kontrolowana...
    Bo nikomu nie chce się tego robić za frii (i się nie dziwię, bo nie jest to wdzięczna robota)

    W Kętrzynie nie ma SSR, dlaczego? Taki społecznik i nic nie zrobi by powstała SSR w Kętrzynie? Przecież to takie proste, by nie było niedomówień u mnie jest i dosyć prężna.

  • Artur z Ketrzyna 2013-11-28 19:25:32

    "


    Zabrać to dziadom z PZW skoro nie dają rady
    I co? Ty zgłosisz się do konkursu i będziesz uprawnionym?

    Oj jest to naprawdę ciężkie, bo wszystkim nie dogodzisz. I wątpię byś daleko pojechał na NP, bo u mnie łowisko NK zamieniło się w takie gdzie zabiera się rybkę, Nie tyle co w PZW, ale jednak no i nie wszystkie. I jest kontrola co zabierasz i ile.

    W PZW mało jest SSR.
    Dlaczego?
    Bo większość nie chce być kontrolowana...
    Bo nikomu nie chce się tego robić za frii (i się nie dziwię, bo nie jest to wdzięczna robota)


    W Kętrzynie nie ma SSR, dlaczego? Taki społecznik i nic nie zrobi by powstała SSR w Kętrzynie? Przecież to takie proste, by nie było niedomówień u mnie jest i dosyć prężna.

    Byłem na zebraniu w kole w zeszłym roku. I złożyłem taki wniosek. W tym roku też jeszcze raz o tym zagadnę. A dlaczego nie rozpatrzono tego pozytywnie. Masz odpowiedź na górze w tekście który zacytowałeś. Ale pewnie znów będzie ta sama śpiewka. I nie zostanie złożony wniosek do starostwa...
    Co się dziwić. Na zebraniu znów będą prawdopodobnie tylko władze koła, + 2-4 członków...
    Oprócz tego przekażę wieści z Okręgu...

  • Forum wedkuje.pl 2013-11-28 20:30:41

    "


    Zabrać to dziadom z PZW skoro nie dają rady
    I co? Ty zgłosisz się do konkursu i będziesz uprawnionym?

    Oj jest to naprawdę ciężkie, bo wszystkim nie dogodzisz. I wątpię byś daleko pojechał na NP, bo u mnie łowisko NK zamieniło się w takie gdzie zabiera się rybkę, Nie tyle co w PZW, ale jednak no i nie wszystkie. I jest kontrola co zabierasz i ile.

    W PZW mało jest SSR.
    Dlaczego?
    Bo większość nie chce być kontrolowana...
    Bo nikomu nie chce się tego robić za frii (i się nie dziwię, bo nie jest to wdzięczna robota)


    W Kętrzynie nie ma SSR, dlaczego? Taki społecznik i nic nie zrobi by powstała SSR w Kętrzynie? Przecież to takie proste, by nie było niedomówień u mnie jest i dosyć prężna.

    Byłem na zebraniu w kole w zeszłym roku. I złożyłem taki wniosek. W tym roku też jeszcze raz o tym zagadnę. A dlaczego nie rozpatrzono tego pozytywnie. Masz odpowiedź na górze w tekście który zacytowałeś. Ale pewnie znów będzie ta sama śpiewka. I nie zostanie złożony wniosek do starostwa...
    Co się dziwić. Na zebraniu znów będą prawdopodobnie tylko władze koła, + 2-4 członków...
    Oprócz tego przekażę wieści z Okręgu...



    Dlaczego zarząd Twego koła dystansuje się od Ciebie i Twoich poczynań?

  • Artur z Ketrzyna 2013-11-28 21:01:35

    Kristoph1 dlaczego ty wypisujesz takie głupoty?

    Naucz się czytać ze zrozumieniem...

  • Forum wedkuje.pl 2013-11-29 07:59:58

    Kristoph1 dlaczego ty wypisujesz takie głupoty?

    Naucz się czytać ze zrozumieniem...

    Zadałem tylko pytanie, mógłbyś odpowiedzieć czasem, mam nadzieję że czytasz ze zrozumieniem.

  • Artur z Ketrzyna 2013-11-29 09:14:45

    Kristoph1 dlaczego ty wypisujesz takie głupoty?

    Naucz się czytać ze zrozumieniem...

    Zadałem tylko pytanie, mógłbyś odpowiedzieć czasem, mam nadzieję że czytasz ze zrozumieniem.

    Podkreśliłem tekst na czerwono jakie jest podejście do zakładania SSR. Nie pisałem wszystkiego bo szkoda słów te 2 teksty mówiły wszystko.
    No i jak chcesz założyć SSR, jak na zebraniu jest tylko zarząd i parę osób (3 członków)?.
    Kto ma być w tej SSR? Członkowie zarządu? Przecież oni już mają jakieś obowiązki. Chcesz by jeszcze więcej za fri robili?
    Co, z tych 3 członków ma być w SSR? Ciut za mało, by sklecić z tego SSR, tym bardziej że 2 z nich nie ma zamiaru w tym uczestniczyć.
    By złożyć wniosek do starostwa o powołaniu SSR. Trzeba też przedstawić im plan działań takiej straży (np.; wskazać jaki obszar jeden czy więcej powiatów), szkic struktury (jakie masz zaplecze ludzi chętnych do członkostwa, i z jaką jednostką PSR chcecie współpracować). W jakim zakresie chcecie działać.
    W starostwie rozpatrują ten wniosek, biorąc pod uwagę wasze wskazówki i przepisy o SSR. I uchwałą powołują do życia SSR.
    Ale jak ty chcesz ją powołać, jak nie ma osób chętnych do wstąpienia w strukturę SSR, i osoby która by to nadzorowała jako komendant SSR?

    Ps.
    Dobrze że choć masz wrażenie że czytasz ze zrozumieniem. Bo ty tylko próbujesz ze mnie zrobić jakieś pośmiewisko. Szukasz jakiegoś potknięcia w moich wypowiedziach.

    Powiedz sam co jedna osoba może zrobić, jak reszta ma wszystko to w dupie?
    Bo są członkami w PZW by w zamian za opłacenie składek z wykorzystaniem wszystkich zniżek, chcą mieć dostęp do jak największej liczby łowisk itd. Żaden nie ma zamiaru nic zrobić społecznie (Bo nie rozumie że jak zadba o łowisko na którym wędkuje, to też będzie to z korzyścią dla niego).
    Mają problem nawet raz w roku wstawić się na zebraniu w kole. A przecież tam jest ustalany; " plan pracy oraz projektu preliminarza budżetowego na rok" np.; 2014r. (czyli wykonanie jakiś prac na rzecz koła i łowisk), są składane i przegłosowywane "Wolne wnioski", a jak przejdą to są wdrażane w życie i są częścią
    planu pracy oraz projektu preliminarza budżetowego na kolejny rok kalendarzowy.


    Powiem Ci jedno, sam masz problem. Bo jak byś chciał coś zmienić w PZW i zadziałać, to na tym forum szukał byś sprzymierzeńców, a nie robił se wrogów przez bezpodstawne pomówienia. I jak chodzisz na zebrania (o ile chodzisz) już byś miał pewne informacje, które dużo mogą zmienić i przygotować władze do nadchodzących zmian i szkoleń.

  • JKarp 2013-11-29 09:37:31

    "By złożyć wniosek do starostwa o powołaniu SSR. Trzeba też przedstawić im plan działań takiej straży (np.; wskazać jaki obszar jeden czy więcej powiatów), szkic struktury (jakie masz zaplecze ludzi chętnych do członkostwa, i z jaką jednostką PSR chcecie współpracować). W jakim zakresie chcecie działać.W starostwie rozpatrują ten wniosek, biorąc pod uwagę wasze wskazówki i przepisy o SSR. I uchwałą powołują do życia SSR."
    Oj Artur - SSR działa tylko na terenie jednego powiatu. Może mieć porozumienia z innymi SSR dotyczące kontroli wód leżących na granicy powiatu.Poza tym nic nie trzeba pisać we wniosku tylko to, że dane koło, stowarzyszenie itd itp chce założyć SSR. Wszystkie niuanse założenia SSR wynikają z regulaminu SSR - czyli struktury, komu podlega i z jakim PSR współpracuje.
    JK

  • Artur z Ketrzyna 2013-11-29 09:57:26

    "By złożyć wniosek do starostwa o powołaniu SSR. Trzeba też przedstawić im plan działań takiej straży (np.; wskazać jaki obszar jeden czy więcej powiatów), szkic struktury (jakie masz zaplecze ludzi chętnych do członkostwa, i z jaką jednostką PSR chcecie współpracować). W jakim zakresie chcecie działać.W starostwie rozpatrują ten wniosek, biorąc pod uwagę wasze wskazówki i przepisy o SSR. I uchwałą powołują do życia SSR."
    Oj Artur - SSR działa tylko na terenie jednego powiatu. Może mieć porozumienia z innymi SSR dotyczące kontroli wód leżących na granicy powiatu.Poza tym nic nie trzeba pisać we wniosku tylko to, że dane koło, stowarzyszenie itd itp chce założyć SSR. Wszystkie niuanse założenia SSR wynikają z regulaminu SSR - czyli struktury, komu podlega i z jakim PSR współpracuje.
    JK
    Odrób lekturę...
    Byłem w starostwie. W tej sprawie.
    I troszkę poczytałem.
    Wiesz jakie było pierwsze pytanie?
    - Czy macie już jakieś osoby które by chciały należeć do SSR, czy macie już osobę odpowiednią na komendanta? I jaki obszar i czyje wody chcieli byście pilnować? Skąd środki chcecie mieć na działalność SSR. Czy macie już zaplecze?
    Jak będziesz miał pan to wszystko wtedy pogadamy. Bo uchwalić jest szybko. Tylko co z uchwały jak nie będzie osób które to pociągną...
    A co tego czy dana jednostka ma upewnienia do kontroli na wodach innego powiatu. To zależy od... Nie ma sensu dyskutować....
    Kończę to dywagacje bez sensu.

  • JKarp 2013-11-29 10:35:08

    Sam piszesz bez sensu !!!Albo ci wasi urzędnicy!
    Wy jako koło chcecie -  i tyle. Znaczy jak chcecie to jesteście na to przygotowani. Jakie zaplecze, jakie finansowanie? Człowieku obudź się i sobie poczytaj bo albo Ty albo ten urzędnik w ogóle nie czytaliście jak założyć SSR .On w sumie nie ma prawa się pytać o jakieś wasze przygotowanie - składasz wniosek i tyle. No chyba, że to jakiś hm tego ten amator cudzych rybek któremu powstanie SSR jest nie na rękę. Jak czytam takie bzdury to aż się boję iść zarejestrować samochód bo urzędnik może mnie zapytać czy mam garaż, czy mam zaplecze i kto będzie utrzymywał i tankował paliwo.
    Poczytaj sobie tu zanim napiszesz następne głupoty :http://www.pzw.org.pl/ssrdzierzoniow/cms/8316/_regulamin_spolecznej_strazy_rybackiej_powiatu_dzierzoniowskiego REGULAMIN SPOŁECZNEJ STRAŻY RYBACKIEJ POWIATU DZIERŻONIOWSKIEGO Załącznik
    do uchwały Nr  LIV/326/10
    Rady Powiatu Dzierżoniowskiego 
    z dnia 26 października 2010 roku
     
     
    REGULAMIN
    SPOŁECZNEJ STRAŻY RYBACKIEJ
    POWIATU DZIERŻONIOWSKIEGO
    I. Postanowienia ogólne
    §1
    1.    Zadaniem Społecznej Straży Rybackiej, zwanej dalej ,,SSR"", jest współdziałanie z Państwową Strażą Rybacką w zakresie kontroli przestrzegania przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym oraz przepisów wydanych na jej podstawie.
    2.    Terenem działania Społecznej Straży Rybackiej są powierzchniowe wody śródlądowe w obrębie Powiatu Dzierżoniowskiego.
    3.    Koła Polskiego Związku Wędkarskiego i Stowarzyszenia Wędkarskie działające na terenie Powiatu Dzierżoniowskiego są jednostkami organizacyjnymi tworzącymi Społeczną Straż Rybacką Powiatu Dzierżoniowskiego.
    4.    Jednostki organizacyjne tworzące Społeczną Straż Rybacką zapewniają strażnikom środki i wyposażenia niezbędnie do wykonywania ich zadań w następujący sposób:
    a) działalność Komendanta Społecznej Straży Rybackiej finansuje organizacja, z której wywodzi się komendant SSR; 
    b) koszty działalności Komendantów Grup i Strażników SSR ponoszą organizacje tworzące grupy terenowe SSR;
    c) koszty wspólnych szkoleń, ćwiczeń i patroli pokrywają odpowiednio zainteresowane organizacje tworzące SSR.
    5.    Komendant Społecznej Straży Rybackiej do 15 stycznia każdego roku składa Radzie Powiatu Dzierżoniowskiego sprawozdanie z działalności Społecznej Straży Rybackiej Powiatu Dzierżoniowskiego za rok ubiegły.
    6.    Nadzór nad Społeczną Strażą Rybacką sprawuje Wojewoda Dolnośląski poprzez Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Rybackiej we Wrocławiu.
     
    II. Organizacja Społecznej Straży Rybackiej
    § 2
    1.    Społeczną Straż Rybacką tworzą:
    -         Komendant Społecznej Straży Rybackiej zwani dalej ,,komendantem SSR"";
    -         Komendanci Grup terenowych Społecznej Straży Rybackiej zwani dalej ,,komendantami grup SSR""; 
    -         Strażnicy Społecznej Straży Rybackiej zwani dalej ,, strażnikami SSR"".
    2.    Społeczną Strażą Rybacką kieruje komendant SSR.
    3.    W ramach Społecznej Straży Rybackiej mogą być tworzone grupy terenowe.
    4.    Strażnicy SSR są bezpośrednio podporządkowani komendantowi SSR, a w wypadku utworzenia grupy terenowej komendantowi grupy SSR.
    5.    Komendanci grup SSR są podporządkowani bezpośrednio komendantowi SSR.
    6.    Patrol Społecznej Straży Rybackiej składa się co najmniej z dwóch strażników SSR.
    7.    Strażnicy SSR mogą działać samodzielnie lub wchodzić w skład patrolu Państwowej Straży Rybackiej.
    8.    Patrolem Społecznej Straży Rybackiej kieruje strażnik SSR wyznaczony przez komendanta SSR lub komendanta grupy SSR, a w przypadku wspólnych działań z Państwową Strażą Rybacką - dowódca Patrolu Państwowej Straży Rybackiej.
     
    III Tryb powołania, odwołania oraz zakres obowiązków komendanta, komendanta grupy
    § 3
    1.    Komendanta SSR powołuje i odwołuje Rada Powiatu na wniosek większości Zarządów Kół Polskiego Związku Wędkarskiego (PZW) i Stowarzyszeń Wędkarskich działających na terenie Powiatu Dzierżoniowskiego.
    2.    Komendanci grup SSR spośród siebie wybierają osobę, która będzie zastępować Komendanta SSR w czasie jego nieobecności.
    3.    W uzasadnionych przypadkach Rada Powiatu może odwołać komendanta SSR na wniosek Komendanta Państwowej Straży Rybackiej we Wrocławiu.
    4.    Komendanta grupy SSR powołuje i odwołuje komendant SSR w oparciu o uchwałę Zarządu Koła PZW lub Stowarzyszenia Wędkarskiego, które jest zainteresowane utworzeniem grupy terenowej SSR.
    5.    Do obowiązków komendanta SSR należy w szczególności:
    a) ustalenie planów i harmonogramów działań Społecznej Straży Rybackiej na terenie powiatu oraz współpraca w tym zakresie z Państwową Strażą Rybacką,
    b) wyznaczenie zadań dla komendantów grup SSR i nadzorowanie ich wykonania,
    c) kontrolowanie realizacji zleconych strażnikom SSR zadań i dokonywanie oceny prawidłowości ich wykonania,
    d) organizowanie w porozumieniu z Komendantem Wojewódzkim Państwowej Straży Rybackiej wspólnych akcji mających na celu zapobieganie wykroczeniom przeciwko przepisom ustawy o rybactwie śródlądowym oraz przepisów wydanych na jej podstawie,
    e) współdziałanie z Komendantem Wojewódzkim Państwowej Straży Rybackiej w zakresie organizowania szkoleń i ćwiczeń specjalistycznych dla strażników SSR,
    f) sporządzenie sprawozdań kwartalnych z działalności Społecznej Straży Rybackiej i przekazywanie ich Wojewodzie Dolnośląskiemu,
    g) udzielanie informacji na żądanie Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Rybackiej we Wrocławiu o działalności Społecznej Straży Rybackiej, występujących zagrożeniach oraz rejonach wymagających szczególnej ochrony,
    h) zapewnianie niezbędnych warunków do sprawnego wykonywania czynności kontrolnych oraz przedstawienie na żądanie funkcjonariuszy Państwowej Straży Rybackiej dokumentów i materiałów niezbędnych do przeprowadzenia kontroli,
    6.    Do obowiązków komendanta grupy SSR należy:
    a) sporządzanie planów i harmonogramów działania grupy terenowej SSR w porozumieniu z komendantem SSR,
    b) organizowanie i kierowanie pracą strażników SSR wchodzących w skład grupy terenowej SSR zgodnie z wytycznymi komendanta SSR,
    c) terminowe dostarczanie komendantowi SSR sprawozdań kwartalnych z działalności grupy terenowej SSR,
    d) kontrolowanie realizacji zleconych strażnikom SSR zadań i dokonywanie oceny prawidłowości ich wykonania.
    IV. Tryb powołania i odwołania oraz zakres obowiązków strażnika
    § 4
    1.    Strażnikiem SSR może być osoba posiadająca kwalifikacje strażnika Państwowej Straży Rybackiej.
    2.    Strażnik SSR jest zobowiązany do ścisłego przestrzegania przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym i przepisów wydawanych na jej podstawie oraz sprawnego i prawidłowego wykonywania zadań.
    3.    Strażnika SSR powołuje komendant SSR na wniosek zainteresowanego Koła PZW lub Stowarzyszenia Wędkarskiego działającego na terenie Powiatu Dzierżoniowskiego (załącznik nr 1), do którego dołącza się kwestionariusz kandydata (załącznik nr 2).
    4.    Strażnika SSR odwołuje komendant SSR na wniosek komendanta grupy SSR oraz zainteresowanego Koła PZW lub Stowarzyszenia Wędkarskiego działającego na terenie Powiatu Dzierżoniowskiego.
    5.    Strażnika SSR może odwołać komendant SSR z własnej inicjatywy uzasadniając pisemnie swoją decyzję.
    6.    Od decyzji komendanta SSR można wnieść odwołanie w terminie 14 dni od dnia otrzymania decyzji do Komendanta Państwowej Straży Rybackiej we Wrocławiu.
    7.    Strażnik SSR jest odpowiedzialny materialnie za przydzielone mu wyposażenie.
    8.    W czasie wykonywania czynności kontrolnych i zabezpieczających strażnik SSR jest obowiązany do noszenia na widocznym miejscu odznaki Społecznej Straży Rybackiej oraz posiadania ważnej legitymacji strażnika SSR.
    9.    Strażnik SSR wchodzący w skład patrolu Państwowej Straży Rybackiej jest obowiązany do wykonywania poleceń dowódcy patrolu.
    10. Z przeprowadzonych kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonujących połowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb u osób przetwarzających lub wprowadzających ryby do obrotu, kontroli ilości masy i gatunków odłowionych ryb, przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu oraz przedmiotów służących do ich połowu, przeprowadzający je strażnik SSR lub kierujący patrolem sporządza zbiorcze sprawozdanie.
    11. Z przeprowadzonych czynności:
    -         zabezpieczenia porzuconych ryb i przedmiotów służących do ich połowu w wypadku niemożności ustalenia ich posiadacza,
    -         żądania wyjaśnień i wykonywania czynności niezbędnych do przeprowadzania kontroli, a w wypadku uzasadnionego podejrzenia popełniania przestępstwa lub wykroczenia odebrania za pokwitowaniem ryb i przedmiotów służących do ich połowu, z tym że ryby należy przekazać za pokwitowaniem uprawnionemu do rybactwa a przedmioty zabezpieczyć 
    -         strażnik SSR lub kierujący patrolem sporządza notatkę.
    12. Notatka powinna zawierać:
    a) czas, datę i miejsce przeprowadzonych czynności,
    b) imię, nazwisko i adres osoby kontrolowanej,
    c) wyszczególnienie przeprowadzonych czynności,
    d) dane uprawnionego do rybactwa, jeżeli przekazywano mu zabezpieczone ryby, raki, minogi lub sprzęt służący do ich połowu,
    e) czytelny podpis strażnika SSR kierującego patrolem.
     
    V. Sposób postępowania strażnika SSR w trakcie wykonywania czynności kontrolnych i zabezpieczających
    § 5
    1.    Podczas dokonywania kontroli strażnik SSR obowiązany jest przestrzegać zasad kulturalnego zachowania i uprzejmego traktowania osoby kontrolowanej.
    2.    Przed przystąpieniem do czynności kontrolnych strażnik SSR jest obowiązany przedstawić się osobie kontrolowanej i okazać legitymację strażnika SSR.
    3.    W razie uniemożliwienia strażnikowi SSR wykonania czynności kontrolnych przez osobę kontrolowaną, strażnik SSR odstępuje od tych czynności i zawiadamia komendanta grupy.

    VI. Postępowanie strażnika SSR z odebranymi lub porzuconymi rybami i przedmiotami służącymi do ich połowu
    § 6
    1.    W wypadku odebrania ryb, raków lub minogów od osoby kontrolowanej strażnik SSR w wydanym jej pokwitowaniu powinien wyszczególnić ogólną ilość i masę ryb, raków i minogów z podziałem na gatunki. Jeżeli nie ma możliwości ich zważenia strażnik SSR powinien podać ilość poszczególnych gatunków w sztukach a masę określić orientacyjnie, zaznaczając jednocześnie w pokwitowaniu, że masa ryb została określona szacunkowo.
    2.    Odebrane lub porzucone ryby, raki i minogi strażnik SSR jest obowiązany przekazać za pokwitowaniem uprawnionemu do rybactwa.
    3.    Jeżeli zważenie ryb w momencie odebrania nie było możliwe, strażnik SSR jest obowiązany dokonać komisyjnego ważenia ryb przed ich przekazaniem.
    4.    Odebrane lub porzucone ryby, raki i minogi złowione z naruszeniem przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym jeżeli są żywe, strażnik SSR powinien niezwłocznie wypuścić do wody z zachowaniem niezbędnej staranności. Fakt wypuszczenia tych ryb, raków i minogów strażnik SSR jest obowiązany odnotować w pokwitowaniu wydanym osobie kontrolowanej. Jeżeli wspomniane wyżej ryby, raki i minogi są śnięte strażnik SSR wykonuje czynności, o których mowa w ust. 1, 2 i 3.
    5.    Kopię pokwitowania strażnik SSR dołącza do notatki.
    6.    W wypadku odebrania osobie kontrolowanej przedmiotów służących do połowu ryb strażnik SSR w wydanym pokwitowaniu jest obowiązany określić rodzaj, liczbę oraz inne charakterystyczne cechy tych przedmiotów.
    7.    Odebrane lub porzucone przedmioty służące do połowu ryb strażnik SSR jest obowiązany niezwłocznie przekazać za pokwitowaniem Państwowej Straży Rybackiej. W wypadku, gdy nie ma możliwości niezwłocznego przekazania tych przedmiotów Państwowej Straży Rybackiej, strażnik SSR może za pokwitowaniem czasowo zdeponować je u uprawnionego do rybactwa lub w najbliższym posterunku Policji.
    8.    Pokwitowanie, o którym mowa w ust. 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 strażnik SSR sporządza w trzech egzemplarzach, z tym że oryginał pokwitowania wręcza osobie kontrolowanej, jedną z kopii dostarcza komendantowi SSR, a drugą załącza do notatki, którą niezwłocznie przekazuje Komendantowi Wojewódzkiemu Państwowej Straży Rybackiej w nieprzekraczalnym terminie trzech dni.
    VII. Zasady współdziałania Społecznej Straży Rybackiej z zainteresowanymi organizacjami społecznymi i uprawnionymi do rybactwa
    § 7
    Współdziałanie Społecznej Straży Rybackiej z zainteresowanymi organizacjami społecznymi i uprawnionymi do rybactwa polega w szczególności na:
    a) wzajemnym informowaniu się o występujących zagrożeniach naruszenia przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym i przepisów wydanych na jej podstawie oraz podejmowanych i wykonywanych czynnościach kontrolnych i zabezpieczających,
    b) opracowaniu wspólnych programów i uzgodnieniu okresowych planów kontroli,
    c) organizowaniu wspólnych działań kontrolnych i zabezpieczających.
      " A co tego czy dana jednostka ma upewnienia do kontroli na wodach innego powiatu. To zależy od... Nie ma sensu dyskutować...."
    Co Ty człowieku wypisujesz - to od niczego nie zależy. I nie pisz tu jakiś kropek bo ktoś pomyśli, że to są myśli niedokończone ;-) Masz rację - z Tobą nie ma sensu dyskutować.
    Wykreśl sobie tylko " dzierżoniowski " a wstaw właściwy powiat i województwo.
    To tyle w temacie na temat powoływania SSR .
    JK


  • cierpliwy1 2013-11-29 13:50:49

    Powiem wam koledzy tak ,to dobrze jak starostwo nie rwie się do tworzenia SSR ,ponieważ organ ten to banda przypadkowych ludzi często nie dowartościowanych z chorymi ambicjami .Często ci ludzie nie mają wykształcenia ,słuchają co mówi PZW a nie przepisy prawa nie mogą się dostać do żadnych służb więc pchają się do SSR.  Jest to relikt przeszłości i osobiście uważam ,iż dawno powinno rozgonić się te towarzystwo na cztery strony świata..Artur mądrzy ludzie pracują w twoim starostwie .



Reklama
Reklama