Coś mi się widzi że PZW jest takie dzisiaj dzięki takim ludziom jak pan , gdzie jest brak ryb w rzekach , brak swobodnego dostępu do wód dzierżawionych , tworzona prywata z majątku naszego związku , wreszcie prawo tak zmieniane że tylko nieliczni się liczą a reszta może sobie tylko po marzyć . I nie zdziwił bym się gdyby się okazało że kolega ma lub miał wiele do powiedzenia we władzach PZW . obserwuję kolegę od momentu kiedy pojawił się ,,szuler” i mam takie wrażenie że cos pan ma z tym wspólnego . Jeżeli to okazało by się prawdą to czytając kolegi wypowiedzi mamy to , czym się nasze władze zajmują , zamiast jednoczyć i bronić majątek powierzony przez państwo , jak również nabyty z naszych składek , stojąc na straży prawa jakie do tego zostały stworzone .
Widzę, że Kolegę bardzo razi mój ezoteryzm, którym nie chcę lub nie mogę się podzielić ze wszystkimi. Trudno, można nie czytać, to jakieś wyjście. Gdyby Kolega naprawdę tak dbał o Związek jak o swoje ....ale to daleka droga i zapewne trzeba na nią trafić w ciemności. Lepiej być dyletantem z ustami pełnymi frazesów, które ciemny lud kupi, bo to towar deficytowy. Taką hipokryzją karmili mnie już przez 50 lat dlatego jestem już odporny na taką indoktrynację a jednocześnie jej tak nienawidzę, że nawet nie próbuję dyskutować. Każdemu potrzebującemu jak stwierdzę, że faktycznie potrzebuje takiej porady, poradzę jak mieć dostęp do wody tylko dla siebie legalnie. Koszt 0,5 litra Finlandii, bo 0,75 to już dla mnie za dużo na dwóch :)))))) I nie zależy mi na tym czy mi ktoś wierzy czy nie, po prostu mi to wisi. Z szulerem proszę mnie nie łączyć, bo to czysty przypadek , ze w jednym czasie byliśmy, choć na tan temat wiem więcej niż inni :) A nasze władze czym się zajmują? Propagandą i defraudacją
majątku Skarbu Państwa, bo dostali wody pełne ryb a teraz są pustynie. Jedynie delegalizacja PZW jako
szkodnika, oraz zmiana ustaw i całego modelu zagospodarowania wód, może
cokolwiek zmienić,
ale to na tym forum za trudny temat i za krótkie kończyny :)
Jeżeli źle odebrałem kolegi wypowiedzi to przepraszam , ale z tego i jak kolega pisze można wywnioskować właśnie takie poglądy . A z Szulerem skojarzyłem sobie bo akurat kolega się pojawił wtedy kiedy szuler znikną , a jak pamiętam to było kilku takich . Wtedy sposób pisania i wypowiadania się kolegi , było traktowane jako ta sama osoba , więc może i kolegę podobnie potraktowano . Szkoda że jest kolega bardzo tajemniczy co do swojej tożsamości , bo na pewno inaczej by był spostrzegany , a tak to każdy będzie myślał , lub myśli że to wysłannik władz PZW . Co do kwestii PZW to wielu jest właśnie takich co podobnie myślą jak kolega i tylko im prywata w głowie , a nie związek , więc prędzej czy później to się skończy , bo w końcu wszyscy będą mieli dość . PZW lub inna organizacja (bo nieważne jak to się będzie nazywać) o podobnym profilu powinna istnieć tylko należy przeprowadzić reformy , zmienić władze i prawo któro nie pozwoli na takie działanie jakie jest obecnie , w końcu mamy demokrację , a nie kapitalizm (jak niektórzy sądzą) .
Jakby frazesów nie było i niezadowolenia większości to i kiedyś Solidarności by nie było i nie doszło by do zmian jakie naród polski dokonał i zawsze wszelkie zmiany od tego się zaczynają . Dlatego należy te kwestie poruszać i uświadamiać innych co jest złe , i drogą demokratyczną dokonywać zmian na lepsze , a nie myśleć jak tu na tym skorzystać i dorobić się .
Paradoksem jest to, że rozwiązać PZW lub robić w nim zmiany mogą .... tylko jego członkowie. I
w opisany w Statucie sposób. A Wy chcecie aby za was to ktoś zrobił. Walić ten kapitalizm wyrosły na korzeniach Solidarnosci tylko echo będzie leciało.
Myśląc o
demokracji warto mieć na uwadze znane słowa, że nie jest to ustrój idealny, ale
lepszego ludzkość nie wymyśliła. Niestety, anarchiści czy inni utopiści
odrzucają wszystko, co nie równa się ideałowi, a ideałem jest zazwyczaj to, co
sami wymyślą.
W pierwszej kolejności to nie my chcemy żeby to za nas zrobiono , a świadomość takich zmian musi do większości dotrzeć (mała garstka nic nie zrobi) i straszenie czy czarne wizje nic nie pomogą nie dając alternatywnych rozwiązań , więc to my powinniśmy (ci co widzą takie potrzeby) docierać do tych co o niczym nie wiedzą lub się nie zastanawiają i proponować co należy zmienić aby było dobrze . Poruszanie jak najczęściej o tych sprawach jest właśnie docieraniem do tych innych i kiedyś da rezultaty .Większość musi widzieć te sprawy i musi pójść na zebrania wyborcze (co u nas kuleje) i głosować tak aby doprowadzić do tych zmian . Jest to możliwe bo członkowie naszego związku coraz bardziej są nie zadowoleni , więc to tylko kwestia czasu .
Co do wypowiedzi kolegi to w pewnym sensie zgodzę się i jest w tym wiele prawdy , ale to co będzie później to od nas przecież zależy i w większości siła , a pojedynczo tylko możemy rozgrabić majątek związku , a następnie zniszczyć to co jeszcze zostało w naszych wodach .
W ten sposób bardzo długa Was czeka, życzę sukcesów za 50 lat. Zdaje się, że kolega powoływał się na sukcesy Solidarności a te były radykalne a nie takie....nijakie, ale mnie to już nie dotyczy :)
szanowny Kolega J ma absolutną i TOTALNĄ RACJE należy ten cały niby związek rozgonić jest to stowarzyszenie wzajemnej adoracji i napędzania w sobie wiadomy sposób pieniędzy /karta połowów/ te dyrdymały o zarybianiu a w tak zwanym między czasie dzierżawa co lepszej wody znajomym. pamiętam czasy/dość odległe/kiedy jako kolega wędkarz mogłem po poinformowaniu mnie wziąć udział w zebraniu koła zarządu czy walnym teraz partyzantka lakoniczna informacja że coś takiego się odbyło i euforia w WW z gratulacjami ponownego wyboru owocnych następnych lat działań itp itd.LUDZIE gdzie my żyjemy? w tych właśnie strukturach tych niby związkach widzę resztki minionych lat
Szanowny Panie Kolego przeczytałem na Pańskiej stronie wpisy jest Pan w moim odczuciu Wojującym Społecznikiem i mam dla Pana wielki szacunek gdyby w naszych szeregach znalazło się trochę więcej ludzi z Pańską aktywnością mogli byśmy więcej zdziałać na wielu frontach ale jest jak jest godzimy się na różne dziwne sytuacje bo co ja tam będę się szarpał czasami ręce opadają a i Pańscy koledzy też próbują Pana trochę przystopować pozdrawiam
Coś mi się widzi że PZW jest takie dzisiaj dzięki takim ludziom jak pan , gdzie jest brak ryb w rzekach , brak swobodnego dostępu do wód dzierżawionych , tworzona prywata z majątku naszego związku , wreszcie prawo tak zmieniane że tylko nieliczni się liczą a reszta może sobie tylko po marzyć . I nie zdziwił bym się gdyby się okazało że kolega ma lub miał wiele do powiedzenia we władzach PZW . obserwuję kolegę od momentu kiedy pojawił się ,,szuler” i mam takie wrażenie że cos pan ma z tym wspólnego . Jeżeli to okazało by się prawdą to czytając kolegi wypowiedzi mamy to , czym się nasze władze zajmują , zamiast jednoczyć i bronić majątek powierzony przez państwo , jak również nabyty z naszych składek , stojąc na straży prawa jakie do tego zostały stworzone .
Przepraszam kolegę ,,Waldi Fish” bo to co napisałem , to dotyczy kolegi ,,J” który już od dawna broni wszelkich form prywaty .
Widzę, że Kolegę bardzo razi mój ezoteryzm, którym nie chcę lub nie mogę się podzielić ze wszystkimi. Trudno, można nie czytać, to jakieś wyjście. Gdyby Kolega naprawdę tak dbał o Związek jak o swoje ....ale to daleka droga i zapewne trzeba na nią trafić w ciemności. Lepiej być dyletantem z ustami pełnymi frazesów, które ciemny lud kupi, bo to towar deficytowy. Taką hipokryzją karmili mnie już przez 50 lat dlatego jestem już odporny na taką indoktrynację a jednocześnie jej tak nienawidzę, że nawet nie próbuję dyskutować. Każdemu potrzebującemu jak stwierdzę, że faktycznie potrzebuje takiej porady, poradzę jak mieć dostęp do wody tylko dla siebie legalnie. Koszt 0,5 litra Finlandii, bo 0,75 to już dla mnie za dużo na dwóch :)))))) I nie zależy mi na tym czy mi ktoś wierzy czy nie, po prostu mi to wisi. Z szulerem proszę mnie nie łączyć, bo to czysty przypadek , ze w jednym czasie byliśmy, choć na tan temat wiem więcej niż inni :) A nasze władze czym się zajmują? Propagandą i defraudacją majątku Skarbu Państwa, bo dostali wody pełne ryb a teraz są pustynie. Jedynie delegalizacja PZW jako szkodnika, oraz zmiana ustaw i całego modelu zagospodarowania wód, może cokolwiek zmienić, ale to na tym forum za trudny temat i za krótkie kończyny :)
Jeżeli źle odebrałem kolegi wypowiedzi to przepraszam , ale z tego i jak kolega pisze można wywnioskować właśnie takie poglądy . A z Szulerem skojarzyłem sobie bo akurat kolega się pojawił wtedy kiedy szuler znikną , a jak pamiętam to było kilku takich . Wtedy sposób pisania i wypowiadania się kolegi , było traktowane jako ta sama osoba , więc może i kolegę podobnie potraktowano . Szkoda że jest kolega bardzo tajemniczy co do swojej tożsamości , bo na pewno inaczej by był spostrzegany , a tak to każdy będzie myślał , lub myśli że to wysłannik władz PZW . Co do kwestii PZW to wielu jest właśnie takich co podobnie myślą jak kolega i tylko im prywata w głowie , a nie związek , więc prędzej czy później to się skończy , bo w końcu wszyscy będą mieli dość . PZW lub inna organizacja (bo nieważne jak to się będzie nazywać) o podobnym profilu powinna istnieć tylko należy przeprowadzić reformy , zmienić władze i prawo któro nie pozwoli na takie działanie jakie jest obecnie , w końcu mamy demokrację , a nie kapitalizm (jak niektórzy sądzą) .
Jakby frazesów nie było i niezadowolenia większości to i kiedyś Solidarności by nie było i nie doszło by do zmian jakie naród polski dokonał i zawsze wszelkie zmiany od tego się zaczynają . Dlatego należy te kwestie poruszać i uświadamiać innych co jest złe , i drogą demokratyczną dokonywać zmian na lepsze , a nie myśleć jak tu na tym skorzystać i dorobić się .
Paradoksem jest to, że rozwiązać PZW lub robić w nim zmiany mogą .... tylko jego członkowie. I w opisany w Statucie sposób. A Wy chcecie aby za was to ktoś zrobił. Walić ten kapitalizm wyrosły na korzeniach Solidarnosci tylko echo będzie leciało.
Myśląc o demokracji warto mieć na uwadze znane słowa, że nie jest to ustrój idealny, ale lepszego ludzkość nie wymyśliła. Niestety, anarchiści czy inni utopiści odrzucają wszystko, co nie równa się ideałowi, a ideałem jest zazwyczaj to, co sami wymyślą.
W pierwszej kolejności to nie my chcemy żeby to za nas zrobiono , a świadomość takich zmian musi do większości dotrzeć (mała garstka nic nie zrobi) i straszenie czy czarne wizje nic nie pomogą nie dając alternatywnych rozwiązań , więc to my powinniśmy (ci co widzą takie potrzeby) docierać do tych co o niczym nie wiedzą lub się nie zastanawiają i proponować co należy zmienić aby było dobrze . Poruszanie jak najczęściej o tych sprawach jest właśnie docieraniem do tych innych i kiedyś da rezultaty .Większość musi widzieć te sprawy i musi pójść na zebrania wyborcze (co u nas kuleje) i głosować tak aby doprowadzić do tych zmian . Jest to możliwe bo członkowie naszego związku coraz bardziej są nie zadowoleni , więc to tylko kwestia czasu .
Co do wypowiedzi kolegi to w pewnym sensie zgodzę się i jest w tym wiele prawdy , ale to co będzie później to od nas przecież zależy i w większości siła , a pojedynczo tylko możemy rozgrabić majątek związku , a następnie zniszczyć to co jeszcze zostało w naszych wodach .
W ten sposób bardzo długa Was czeka, życzę sukcesów za 50 lat. Zdaje się, że kolega powoływał się na sukcesy Solidarności a te były radykalne a nie takie....nijakie, ale mnie to już nie dotyczy :)
szanowny Kolega J ma absolutną i TOTALNĄ RACJE należy ten cały niby związek rozgonić jest to stowarzyszenie wzajemnej adoracji i napędzania w sobie wiadomy sposób pieniędzy /karta połowów/ te dyrdymały o zarybianiu a w tak zwanym między czasie dzierżawa co lepszej wody znajomym. pamiętam czasy/dość odległe/kiedy jako kolega wędkarz mogłem po poinformowaniu mnie wziąć udział w zebraniu koła zarządu czy walnym teraz partyzantka lakoniczna informacja że coś takiego się odbyło i euforia w WW z gratulacjami ponownego wyboru owocnych następnych lat działań itp itd.LUDZIE gdzie my żyjemy? w tych właśnie strukturach tych niby związkach widzę resztki minionych lat
Szanowny Panie Kolego przeczytałem na Pańskiej stronie wpisy jest Pan w moim odczuciu Wojującym Społecznikiem i mam dla Pana wielki szacunek gdyby w naszych szeregach znalazło się trochę więcej ludzi z Pańską aktywnością mogli byśmy więcej zdziałać na wielu frontach ale jest jak jest godzimy się na różne dziwne sytuacje bo co ja tam będę się szarpał czasami ręce opadają a i Pańscy koledzy też próbują Pana trochę przystopować pozdrawiam