Cześć i czołem. Mam peną tezę i chcę się zapytać, a mianowicie, czy Okoń z rzeki jest mniejszy niż Okoń z wody stojącej? Co wy o tym sądzicie, proszę o odpowiedzi z uzasadnieniem :)
Pewnie to się wyda wielu osobom dziwne ale dość długo myslałem że okoń to ryba typowo jeziorowa czyli preferująca wody stojące ( mimo podobno powszechnego wystepowania ).Uważałem że to w jeziorach, zaporówkach, żwirowniach dorasta do największych rozmiarów. Z takich wód własnie pochodzą moje życiówki.Okonie w rzekach...owszem łowiłem.Zarówno w tych naprawdę maleńkich jak i w Wiśle.Paradoksalnie te z małych rzek bywały większe niż te z Wisły...Tzn żadne okazy ale ryby około 30 cm z ciurka który można niemal przeskoczyć to już coś, natomiast te z Wisły były głównie przyłowem i były to ryby małe - do 25 cm.Przełomowy był ubiegły sezon kiedy to pierwszy raz postanowiłem przekornie szukać okoni w Wiśle celowo.Okazało się że oprócz całego mnóstwa ryb małych i średnich miałem spotkanie z Panem Okoniem przez wielkie "o"...Ryba spadła ale otworzyła mi oczy.Wielka rzeka jak dla mnie dopiero otwiera swe tajemnice w kwestii okoni bo nie jest mi łatwo je znaleźć ale przekonałem się że są a stwierdzenie że w Wiśle jest "każda ryba" ma poparcie w faktach.Będę drążył temat już od wiosny bo potencjał wody jest ogromny i te ryby mało kto tu łowi.Swego czasu dużo czytałem w wędkarskiej prasie o okazach okoni łowionych często w Brdzie.Nie znam tej rzeki ale to sa fakty.Dziś myślę że wielkie okonie mogą być wszędzie a już na pewno są tam gdzie nikt ich nie szuka:-)
Są "wybory mistrza" jest "jak dziś było na rybach" a zdjęć niewiele więc nie ma bardzo co dzielić jeszcze na gatunki.:) Wynik to tylko sporo pustych wątków będzie.
Koledze chyba chodziło o wstawianie zdjęć okoni łowionych w rzekach i jeziorach? Na koniec roku można będzie porównać rozmiary i ilości łowione w wodach stojących i rzekach.
Dobrze myślę?
Fakt, okoń może jest bardziej rybą stojącej wody o znacznej głębokości. Dodatkowo myślę, że mniejsza populacja okonia (a w szczególności tych średnich i dużych) w dużych rzekach jest też spowodowana większą ilością zagrożeń niż w jeziorach np. sumy, które są w stanie wciągnąć niemalże każdego okonia, wydry, itp. W głębokich jeziorach mają większą dozę bezpieczeństwa. Taka oto moja teoria :)
przede wszystkim walka z pradem wody, z żadnej rzeki nie zdarzyło mi się wyciągnąć typowego garbusa, owszem te powyżej 40cm długosci miały cechy jeziorowych - mocno wygrzbiecone, ale w przedziale 20-35, a tych łowię większość - mają kształt wrzecionowaty. W Narwi największe osobniki trafiały się w głębokich rynnach, mniejsze głównie obok przeszkód dennych, warunkiem piaszczyste/kamieniste dno, gdzie uciąg wody jest największy, na przelewach opasek albo przerwanych główek, na zapływach zatopionych drzew; siłą rzeczy okoń rzeczny nie ma porównania bytowego do okonia jeziorowego, tym samym jego wielkośc i masa będzie mniejsza ze wzgledu na wydatek energetyczny związany z charakterem środowiska wodnego. Ta sama prawidłowość tyczy się każdego gatunku ryby zamieszkującego te 2 różne ekosystemy wodne. I cała filozofia :)
Tu nie do końca się zgodzę.Owszem, ryby rzeczne mające swoje odpowiedniki w wodach stojących faktycznie mają na ogół nieco bardziej smukłe ciała ze względu na warunki w których żyją.Natomiast nie zgadzam się z tezą ,że ryby z rzeki to ryby z natury mniejsze, choć być może rzeczywiście lżejsze przy tej samej długości co ich jeziorowe odpowiedniki.Głównym czynnikiem warunkującym wzrost ryb a te jak wiadomo rosną całe życie jest dostępność pokarmu oraz sprzyjające warunki środowiskowe tj. np. natlenienie wody, jej temperatura itp.W wielkich rzekach jak np. w Wiśle występują okazy wielu gatunków ryb.To zróżnicowany ekosystem który z racji swej natury jest bardziej odporny na zmiany środowiskowe niż homogeniczne jezioro gdzie byle przyducha może uśmiercić populację.Tu rzeka oferuje więcej...Na jednym kilometrze jej biegu temperatura i natlenienie wody moga byc bardzo różne co stwarza możliwości przetrwania w niekorzystnych warunkach organizmom wodnym.Druga kwestia to zatrzęsienie wylęgu i narybku - baza pokarmowa olbrzymia i niemal niewyczerpana.Powierzchnia , nazwijmy to "lustra wody"-...no tu chyba tylko Bałtyk ma większą:-) ,duża woda ,duża ryba.Coś w tym jest.Jest wiele przykładów okazów różnych gatunków pochodzących z wielkich rzek: Wisły, Odry.Są tu wielkie sumy, sandacze, szczupaki.Czemu zatem nie okonie?Zresztą jest to ciekawe zagadnienie.Mam nadzieję że ten rok w dużej mierze poświęcę na poszukiania rzecznych okoni.I coś mi mówi że się nie rozczaruję:-)
O to mi chodziło. Wstawiajmy tu swoje zdjęcia okoni wydłubanych w rzekach, zobaczy jak to się ma w porównaniu rzeka/jezioro. Nie muszę być to okazy, ale to co wydłubaliśmy i dało nam satysfakcję :)
Swoje największe tez złowiłem w wyrobiskach lub w zbiornikach zaporowych.Na rzeki jezdziłem często przed wprowadzeniem operatów czyli ok.12 lat ale takich dużych nie miałem nigdy.Moje największe to 53 cm.na Pogorii I i 49 cm na Pogorii III.Kto ma dostęp do fajnej rzeki ten ma tam efekty.Pozdrawiam
Ja staram sie łowić w głębszych miejsach z spokojnym nurcie w miarę możliwości, płyciej połowie ja lód zejdzie. Nie wiem co będzie lepsze bo ja używam tylko główek, boczny trok wydaję mi się za łatwy (nie chce tu nikogo obrazić, po prostu nie lubię tak łowić)
Jak dla mnie okoń od 01 01 każdego roku ma "wolne" i są tylko przyłowem. Czekam na wprowadzenie w PZW choć krótkiego okresu ochronnego i wymiaru minimum 18 cm.
Okoń ma 18 wymiar przecież :) Prawda jest też taka ze jak zlowisz 1 szt to nic sie nie stanie dużo dużo większą krzywdę robią im podlodowcy, którzy w większości biorą je do zalewy czasami nawet takie 10 jak nikt nie widzi i to nie jedną a kilka, kilkanaście szt.. Ale mimo to za okresem ochronnym jestem jak najbardziej :) najlepiej tak jak za granicą, zakaz połowu na spinning od któregoś do któregoś i wtedy wszystkie rybki mają spokuj
4-5 ale jeśli u Ciebie max jest 3 to też ok zawsze najcieplej jest na najgłębszym woda w 4°c jest najcięższa i spływa w dołki, jeśli do tego jest wolny nurt to super
Okoń ma 18 wymiar przecież :) Prawda jest też taka ze jak zlowisz 1 szt to nic sie nie stanie dużo dużo większą krzywdę robią im podlodowcy, którzy w większości biorą je do zalewy czasami nawet takie 10 jak nikt nie widzi i to nie jedną a kilka, kilkanaście szt.. Ale mimo to za okresem ochronnym jestem jak najbardziej :) najlepiej tak jak za granicą, zakaz połowu na spinning od któregoś do któregoś i wtedy wszystkie rybki mają spokuj
Niby dlaczego zaraz zakaz spinningu? Można przecież łowić pstrągi, trocie i łososie, które są już po tarle. I jak wszystkie rybki mają mieć wtedy spokój, skoro większość karpiowatych lepiej łowi się metodą spławikowo-gruntową? Okoń ma wymiar 15cm wg RAPR, aczkolwiek sporo okręgów ustanowiło większy (np. Sieradz do 18cm i od 40cm, Piotrków do 20cm, w okręgu sieradzkim ma też okres ochronny od 1.04 do 30.04). W ogóle dziwi mnie trochę zakazywanie łowienia na spinning w niektórych wodach od 1.01 do 30.04 przy jednoczesnym braku zakazu łowienia na żywca lub martwą rybkę....
Ale zakaz łowienia na żywca jest od stycznia do kwietnia, chyba ze czegoś nie wiem. A chodzi mi o to ze zakaz spinningu mógł by byc na tych wodach gdzie nie ma ryb drapieżnych po tarle np. Jakieś jeziorka, a rzeki pstrągowe to wiadomo tam mógł by być.
Ale zakaz łowienia na żywca jest od stycznia do kwietnia, chyba ze czegoś nie wiem. A chodzi mi o to ze zakaz spinningu mógł by byc na tych wodach gdzie nie ma ryb drapieżnych po tarle np. Jakieś jeziorka, a rzeki pstrągowe to wiadomo tam mógł by być.
Może w Twoim okręgu na jakichś wodach został wprowadzony, ale w RAPR nie ma takiego zakazu. Zresztą z zakazami bym nie przesadzał, bo poskutkuje to jedynie tym, że łowić nie będą ci, co regulaminów przestrzegają, a kłusownicy się ucieszą - mniej wędkarzy nad wodą i łatwiej można kłusować;)
Z wczesnej wiosny to co się akurat wykluło :) zobacz kiedy jaka ryba przychodzi na świat i low na imitacje, ale ogólnie to małe kopytka twisterki 1,5-2,5 mi się sprawdzają. Latem często na główki wpadają naraz 2-4 okonie i biją w ukleje :) cudowny widok :)
Panowie. A jakie jest waszym zdaniem ulubione pożywienie Okonia? Drobna płoć? Uklejka? Kiełbik? Co waszym zdaniem? :)
Dla okonia ulubionym pokarmem jest ten, który jest najbardziej dostępny w danym czasie. W latach, kiedy było dużo karasia, w żołądkach okoni znajdowałem niemal same karasie, jeżeli dominowały płocie, wzdręgi albo słonecznice, to właśnie te rybki były zjadane przez okonie. Wyjątek stanowią małe okonie, nawet, jeżeli w wodzie jest mnóstwo kilkucentymetrowych okonków, to w żołądkach większych okoni rzadziej można je zobaczyć niż inne gatunki, za to szczupaki mają w żołądkach prawie same okonki. Nad wodą często widać, jak okonie polują na ukleje, ale rzadko można je znaleźć w ich żołądkach. Pomimo tego, że okonie rzadko zjadają swoich krewnych, to najczęściej atakują małe woblery podobne do okonia.
Dzięki. Wiem że moje pytania są mało profesjonalne, ale lubię dyskutować na te tematy, dzięki za aktywność tutaj, bo jest to miły i kulturalny temat :) A jeśli na spławik trafiają się kiełbiki, to warto mieć woblerka i inne przynęty imitującą tę rybkę? Oczywiście chodzi pod kątem okonka? ;)
Panowie. A jakie jest waszym zdaniem ulubione pożywienie Okonia? Drobna płoć? Uklejka? Kiełbik? Co waszym zdaniem? :)
Tak jak napisał ogtw ten pokarm który jest najłatwiej dostępny. Jako ciekawostkę mogę napisać, że łowiąc na pickera białoryb w postaci krąpi, jazgarzy i kiełbi kilka razy przydażyło mi się, że wyciagałem okonia, który mocno w paszczy trzymał kiełbia prawidłowo zapiętego za pysk. Kielb brał na tyle delikatnie że zwlekałem z zacięciem a w miedzyczasie w kiełbia uderzał okoń.
Jest ich trochę...Skoro wczesna wiosna przed nami to skupmy się na gumkach. Jak tylko zrobi się cieplej na płytkie miejsca lubi wychodzić drobnica w poszukiwaniu ciepła a za nimi okonie. Wtedy używam gum "rybkopodobnych" i tu numerem jeden jest dla mnie Easy Shiner Keitech'a w odcieniach naturalnej uklei, rybki ( np.silver flash minnow, bluegill flash itp.) Podobnie jak jesienią skuteczne bywają fiolety i brązy bo wszelkie robactwo też już buszuje. Jak już jesteśmy przy gumach Keitech to sprawdzają mi się także swing impact a także little spider. Używam też z powodzeniem gum phoenix wyglądających jak swing impact. Nieraz dobre wyniki są także na poczciwe zwykłe twisterki - o nich nie należy zapominać jak o mini kopytkach fishunter od Mikado żeby być konkretnym:-)
Niekoniecznie...To zależy od konstrukcji kołnierza główki.Takie 2 calowe gumeczki są dosyć wąskie i trzeba uważać żeby przez zbyt szeroki, źle wyprofilowany kołnierz główki nie rozerwać przynety.Co do główek bez kołnierza mam mieszane uczucia...Niby gumce nic przy zbrojeniu nie grozi ale ryba sciągnąc potrafi, przekręca się toto...Pół biedy jak na haku są mikro zadziory jak np. w Mustad Micro ale i to nie do końca mnie zadowala. Po długich poszukiwaniach do zbrojenia takich 2 calowych keitechów typu Easy Shiner znalazłem idealne rozwiązanie w postaci główek Gamakatsu z hakiem nr 4 i 6 - oba będą dobre.Nie pamiętam dokładnie nazwy handlowej tych główek ale jak sprawdzę to ją podam.Kołnierz na tyle wąski że gumce nic się nie dzieje i super ostry hak doskonale wyprofilowany - świetne główki. To dosyć drogie główki ale dobrze trzymają gumę. Tańszym rozwiązaniem ale również sprawdzonym będą najmniejsze główki w podobnym rozmiarze haka od Kamatsu - także godne polecenia i przynajmniej dwukrotnie tańsze:-)Mustad micro to również dobry hak ale brak kołnierza sprawia że sięgam po nie mniej chętnie.Za to do maleńkich twisterów są super. Swing impacty, spidery i phoenixy ( kopie swing impact ) lubię za to zbroić hakiem do bocznego troka i małą czeburaszką z przegubem.Przy tych przynętach takie zbrojenie u mnie jest bardziej skuteczne. Co ciekawe czeburaszka plus Easy shiner już się nie sprawdza - tu ryby wolą klasyczną główkę.
Gamakatsu mini - poprostu:-) A wracająć do pytania - oczywiście możesz śmiało zbroić te gumy główką bez kołnierza.Powyżej napisałem tylko dlaczego ja wolę inne rozwiązanie.Nada się każda główka z filigranowym kołnierzem i możesz testować sobie różne rodzaje ale podałem tylko te rozwiązania do których sam doszedłem na drodze prób i błędów.
Chyba jeszcze nie...Zobaczymy bo pogoda teraz nie jest przewidywalna.Ja bym optymistycznie obstawiał początek sezonu okoniowego na połowę marca jeśli będzie ciepło lub nawet początek kwietnia.Niestety dla pasiaków to także czas tarła i pamiętajmy o tym.
Bardzo dobrze że wprowadzono zakaz spiningowania do końca kwietnia.Tabunami wchodzą za trzciny w woderach i spodniobutach wędkarze co niby upierają się na okonia a na duże przynęty rzucają za szczupakiem gdy tylko zejdzie lód.W naszych wodach to był widok powszechny ale już na pewno zniknie.Niech żyją pasiaczki.Pozdro
Zakaz spinningowania do końca kwietnia? Chyba w wybranych okręgach? Niby się jeszcze nie interesowałem ale nie słyszałem o tym... Nie wiem czy to dobry pomysł bo jak się ktoś uprze to będzie łowił "okonie" na wymiarową płoć...A kto mu udowodni że nie nastawia się na okazy:-) Poważnie jest ten zakaz?!
Zakaz spinningowania do końca kwietnia? Chyba w wybranych okręgach? Niby się jeszcze nie interesowałem ale nie słyszałem o tym... Nie wiem czy to dobry pomysł bo jak się ktoś uprze to będzie łowił "okonie" na wymiarową płoć...A kto mu udowodni że nie nastawia się na okazy:-) Poważnie jest ten zakaz?!
Zarząd Okręgu PZW w Katowicach uchwala:
9. Na zbiornikach wodnych wprowadza się zakaz połowu metodą spinningową oraz na żywą i martwą rybę oraz jej części w okresie od 01.01. do 30.04. z wyłączeniem rzek.
W okręgu katowickim na "wymiarową" płoć też nie można
Cześć i czołem. Mam peną tezę i chcę się zapytać, a mianowicie, czy Okoń z rzeki jest mniejszy niż Okoń z wody stojącej? Co wy o tym sądzicie, proszę o odpowiedzi z uzasadnieniem :)
Pewnie to się wyda wielu osobom dziwne ale dość długo myslałem że okoń to ryba typowo jeziorowa czyli preferująca wody stojące ( mimo podobno powszechnego wystepowania ).Uważałem że to w jeziorach, zaporówkach, żwirowniach dorasta do największych rozmiarów. Z takich wód własnie pochodzą moje życiówki.Okonie w rzekach...owszem łowiłem.Zarówno w tych naprawdę maleńkich jak i w Wiśle.Paradoksalnie te z małych rzek bywały większe niż te z Wisły...Tzn żadne okazy ale ryby około 30 cm z ciurka który można niemal przeskoczyć to już coś, natomiast te z Wisły były głównie przyłowem i były to ryby małe - do 25 cm.Przełomowy był ubiegły sezon kiedy to pierwszy raz postanowiłem przekornie szukać okoni w Wiśle celowo.Okazało się że oprócz całego mnóstwa ryb małych i średnich miałem spotkanie z Panem Okoniem przez wielkie "o"...Ryba spadła ale otworzyła mi oczy.Wielka rzeka jak dla mnie dopiero otwiera swe tajemnice w kwestii okoni bo nie jest mi łatwo je znaleźć ale przekonałem się że są a stwierdzenie że w Wiśle jest "każda ryba" ma poparcie w faktach.Będę drążył temat już od wiosny bo potencjał wody jest ogromny i te ryby mało kto tu łowi.Swego czasu dużo czytałem w wędkarskiej prasie o okazach okoni łowionych często w Brdzie.Nie znam tej rzeki ale to sa fakty.Dziś myślę że wielkie okonie mogą być wszędzie a już na pewno są tam gdzie nikt ich nie szuka:-)
Swoje największe złowiłem w Wiśle ale jak widze jakie ludzie łowią w jeziorach...
Może chwalmy się co uda nam się z pasiaków złowić w 2017 tutaj? :) Ja zamierzam się na nie nastawić w mojej przydomowej Warcie i Noteci :)
Maks wystarczy ze już istnieje podobny wątek :) http://forum.wedkuje.pl/post/wybory-mistrza-sezonu-2017/873188/2
Są "wybory mistrza" jest "jak dziś było na rybach" a zdjęć niewiele więc nie ma bardzo co dzielić jeszcze na gatunki.:) Wynik to tylko sporo pustych wątków będzie.
Koledze chyba chodziło o wstawianie zdjęć okoni łowionych w rzekach i jeziorach? Na koniec roku można będzie porównać rozmiary i ilości łowione w wodach stojących i rzekach.
Dobrze myślę?
Fakt, okoń może jest bardziej rybą stojącej wody o znacznej głębokości. Dodatkowo myślę, że mniejsza populacja okonia (a w szczególności tych średnich i dużych) w dużych rzekach jest też spowodowana większą ilością zagrożeń niż w jeziorach np. sumy, które są w stanie wciągnąć niemalże każdego okonia, wydry, itp. W głębokich jeziorach mają większą dozę bezpieczeństwa. Taka oto moja teoria :)
przede wszystkim walka z pradem wody, z żadnej rzeki nie zdarzyło mi się wyciągnąć typowego garbusa, owszem te powyżej 40cm długosci miały cechy jeziorowych - mocno wygrzbiecone, ale w przedziale 20-35, a tych łowię większość - mają kształt wrzecionowaty. W Narwi największe osobniki trafiały się w głębokich rynnach, mniejsze głównie obok przeszkód dennych, warunkiem piaszczyste/kamieniste dno, gdzie uciąg wody jest największy, na przelewach opasek albo przerwanych główek, na zapływach zatopionych drzew; siłą rzeczy okoń rzeczny nie ma porównania bytowego do okonia jeziorowego, tym samym jego wielkośc i masa będzie mniejsza ze wzgledu na wydatek energetyczny związany z charakterem środowiska wodnego. Ta sama prawidłowość tyczy się każdego gatunku ryby zamieszkującego te 2 różne ekosystemy wodne. I cała filozofia :)
Tu nie do końca się zgodzę.Owszem, ryby rzeczne mające swoje odpowiedniki w wodach stojących faktycznie mają na ogół nieco bardziej smukłe ciała ze względu na warunki w których żyją.Natomiast nie zgadzam się z tezą ,że ryby z rzeki to ryby z natury mniejsze, choć być może rzeczywiście lżejsze przy tej samej długości co ich jeziorowe odpowiedniki.Głównym czynnikiem warunkującym wzrost ryb a te jak wiadomo rosną całe życie jest dostępność pokarmu oraz sprzyjające warunki środowiskowe tj. np. natlenienie wody, jej temperatura itp.W wielkich rzekach jak np. w Wiśle występują okazy wielu gatunków ryb.To zróżnicowany ekosystem który z racji swej natury jest bardziej odporny na zmiany środowiskowe niż homogeniczne jezioro gdzie byle przyducha może uśmiercić populację.Tu rzeka oferuje więcej...Na jednym kilometrze jej biegu temperatura i natlenienie wody moga byc bardzo różne co stwarza możliwości przetrwania w niekorzystnych warunkach organizmom wodnym.Druga kwestia to zatrzęsienie wylęgu i narybku - baza pokarmowa olbrzymia i niemal niewyczerpana.Powierzchnia , nazwijmy to "lustra wody"-...no tu chyba tylko Bałtyk ma większą:-) ,duża woda ,duża ryba.Coś w tym jest.Jest wiele przykładów okazów różnych gatunków pochodzących z wielkich rzek: Wisły, Odry.Są tu wielkie sumy, sandacze, szczupaki.Czemu zatem nie okonie?Zresztą jest to ciekawe zagadnienie.Mam nadzieję że ten rok w dużej mierze poświęcę na poszukiania rzecznych okoni.I coś mi mówi że się nie rozczaruję:-)
O to mi chodziło. Wstawiajmy tu swoje zdjęcia okoni wydłubanych w rzekach, zobaczy jak to się ma w porównaniu rzeka/jezioro. Nie muszę być to okazy, ale to co wydłubaliśmy i dało nam satysfakcję :)
Tak skończyło się poszukiwanie Okoni przy ujściu kanału Polka do Noteci ;)
Jeszcze z miesiąc, dwa...W kwietniu już na pewno bedę polował:-)
Ja już poluje, niech tylko lód zejdzie ze starorzecz to boczny trok i dam popalić bandziorom :)
Siemka, jak myślicie, czy Okoń na tarło wpłynie do rzeki? Czy już w lutym będzie wpływał do rzeki? :)
Swoje największe tez złowiłem w wyrobiskach lub w zbiornikach zaporowych.Na rzeki jezdziłem często przed wprowadzeniem operatów czyli ok.12 lat ale takich dużych nie miałem nigdy.Moje największe to 53 cm.na Pogorii I i 49 cm na Pogorii III.Kto ma dostęp do fajnej rzeki ten ma tam efekty.Pozdrawiam
Ja najgrubsze i największe łowiłem na starorzeczach :)
Jeśli starorzecza są teraz zamarznięte to gdzie szukać teraz psiaków? ;)
Tam gdzie lodu nie ma, mało jest wód bez pasiaków :) ja szukam na Odrze tam gdzie da się jakoś łowić :)
Panie Karpiaczku, tak zwane "klatki" u mnie są one płytkie (do 3 m max). Może płytki kanał przy ujściu do Noteci? :)
No i czy lepszy będzie boczny trok, czy może klasycznie główka jigowa?
Ja staram sie łowić w głębszych miejsach z spokojnym nurcie w miarę możliwości, płyciej połowie ja lód zejdzie. Nie wiem co będzie lepsze bo ja używam tylko główek, boczny trok wydaję mi się za łatwy (nie chce tu nikogo obrazić, po prostu nie lubię tak łowić)
Jak dla mnie okoń od 01 01 każdego roku ma "wolne" i są tylko przyłowem. Czekam na wprowadzenie w PZW choć krótkiego okresu ochronnego i wymiaru minimum 18 cm.
Okoń ma 18 wymiar przecież :) Prawda jest też taka ze jak zlowisz 1 szt to nic sie nie stanie dużo dużo większą krzywdę robią im podlodowcy, którzy w większości biorą je do zalewy czasami nawet takie 10 jak nikt nie widzi i to nie jedną a kilka, kilkanaście szt.. Ale mimo to za okresem ochronnym jestem jak najbardziej :) najlepiej tak jak za granicą, zakaz połowu na spinning od któregoś do któregoś i wtedy wszystkie rybki mają spokuj
A głębsza woda masz na myśli? 2.5-3 m?
4-5 ale jeśli u Ciebie max jest 3 to też ok zawsze najcieplej jest na najgłębszym woda w 4°c jest najcięższa i spływa w dołki, jeśli do tego jest wolny nurt to super
Właśnie szukałem ich w tym miejscu i ani puknięcia, zero :(
Okoń ma 18 wymiar przecież :) Prawda jest też taka ze jak zlowisz 1 szt to nic sie nie stanie dużo dużo większą krzywdę robią im podlodowcy, którzy w większości biorą je do zalewy czasami nawet takie 10 jak nikt nie widzi i to nie jedną a kilka, kilkanaście szt.. Ale mimo to za okresem ochronnym jestem jak najbardziej :) najlepiej tak jak za granicą, zakaz połowu na spinning od któregoś do któregoś i wtedy wszystkie rybki mają spokuj
Niby dlaczego zaraz zakaz spinningu? Można przecież łowić pstrągi, trocie i łososie, które są już po tarle. I jak wszystkie rybki mają mieć wtedy spokój, skoro większość karpiowatych lepiej łowi się metodą spławikowo-gruntową? Okoń ma wymiar 15cm wg RAPR, aczkolwiek sporo okręgów ustanowiło większy (np. Sieradz do 18cm i od 40cm, Piotrków do 20cm, w okręgu sieradzkim ma też okres ochronny od 1.04 do 30.04). W ogóle dziwi mnie trochę zakazywanie łowienia na spinning w niektórych wodach od 1.01 do 30.04 przy jednoczesnym braku zakazu łowienia na żywca lub martwą rybkę....
Ale zakaz łowienia na żywca jest od stycznia do kwietnia, chyba ze czegoś nie wiem. A chodzi mi o to ze zakaz spinningu mógł by byc na tych wodach gdzie nie ma ryb drapieżnych po tarle np. Jakieś jeziorka, a rzeki pstrągowe to wiadomo tam mógł by być.
Ale zakaz łowienia na żywca jest od stycznia do kwietnia, chyba ze czegoś nie wiem. A chodzi mi o to ze zakaz spinningu mógł by byc na tych wodach gdzie nie ma ryb drapieżnych po tarle np. Jakieś jeziorka, a rzeki pstrągowe to wiadomo tam mógł by być. Może w Twoim okręgu na jakichś wodach został wprowadzony, ale w RAPR nie ma takiego zakazu. Zresztą z zakazami bym nie przesadzał, bo poskutkuje to jedynie tym, że łowić nie będą ci, co regulaminów przestrzegają, a kłusownicy się ucieszą - mniej wędkarzy nad wodą i łatwiej można kłusować;)
Panowie! Macie jakieś rady? Boczny trok nic? Co powinienem zrobić?
Panowie. A jakie jest waszym zdaniem ulubione pożywienie Okonia? Drobna płoć? Uklejka? Kiełbik? Co waszym zdaniem? :)
Z wczesnej wiosny to co się akurat wykluło :) zobacz kiedy jaka ryba przychodzi na świat i low na imitacje, ale ogólnie to małe kopytka twisterki 1,5-2,5 mi się sprawdzają. Latem często na główki wpadają naraz 2-4 okonie i biją w ukleje :) cudowny widok :)
Panowie. A jakie jest waszym zdaniem ulubione pożywienie Okonia? Drobna płoć? Uklejka? Kiełbik? Co waszym zdaniem? :) Dla okonia ulubionym pokarmem jest ten, który jest najbardziej dostępny w danym czasie. W latach, kiedy było dużo karasia, w żołądkach okoni znajdowałem niemal same karasie, jeżeli dominowały płocie, wzdręgi albo słonecznice, to właśnie te rybki były zjadane przez okonie. Wyjątek stanowią małe okonie, nawet, jeżeli w wodzie jest mnóstwo kilkucentymetrowych okonków, to w żołądkach większych okoni rzadziej można je zobaczyć niż inne gatunki, za to szczupaki mają w żołądkach prawie same okonki. Nad wodą często widać, jak okonie polują na ukleje, ale rzadko można je znaleźć w ich żołądkach. Pomimo tego, że okonie rzadko zjadają swoich krewnych, to najczęściej atakują małe woblery podobne do okonia.
Dzięki. Wiem że moje pytania są mało profesjonalne, ale lubię dyskutować na te tematy, dzięki za aktywność tutaj, bo jest to miły i kulturalny temat :) A jeśli na spławik trafiają się kiełbiki, to warto mieć woblerka i inne przynęty imitującą tę rybkę? Oczywiście chodzi pod kątem okonka? ;)
Panowie. A jakie jest waszym zdaniem ulubione pożywienie Okonia? Drobna płoć? Uklejka? Kiełbik? Co waszym zdaniem? :)
Tak jak napisał ogtw ten pokarm który jest najłatwiej dostępny. Jako ciekawostkę mogę napisać, że łowiąc na pickera białoryb w postaci krąpi, jazgarzy i kiełbi kilka razy przydażyło mi się, że wyciagałem okonia, który mocno w paszczy trzymał kiełbia prawidłowo zapiętego za pysk. Kielb brał na tyle delikatnie że zwlekałem z zacięciem a w miedzyczasie w kiełbia uderzał okoń.
Czyli warto, dzięki wszystkim :) Jakie są wasze ulubione przynęty okoniowe? :D
Jest ich trochę...Skoro wczesna wiosna przed nami to skupmy się na gumkach. Jak tylko zrobi się cieplej na płytkie miejsca lubi wychodzić drobnica w poszukiwaniu ciepła a za nimi okonie. Wtedy używam gum "rybkopodobnych" i tu numerem jeden jest dla mnie Easy Shiner Keitech'a w odcieniach naturalnej uklei, rybki ( np.silver flash minnow, bluegill flash itp.) Podobnie jak jesienią skuteczne bywają fiolety i brązy bo wszelkie robactwo też już buszuje. Jak już jesteśmy przy gumach Keitech to sprawdzają mi się także swing impact a także little spider. Używam też z powodzeniem gum phoenix wyglądających jak swing impact. Nieraz dobre wyniki są także na poczciwe zwykłe twisterki - o nich nie należy zapominać jak o mini kopytkach fishunter od Mikado żeby być konkretnym:-)
barrakuda81 a mógłbym zbroić Keitechy Easy Shiner 2" i Keitech Swing Impact 2" w główki bez kołnierza ołowianego? :)
Tylko główki bez kołnierza są akceptowane do tych przynęt. Dopiero do gum 6-7cm + używam główek z kołnierzem :)
Czyli bez problemowo mogę takie z "gołym" hakiem zastosować :D ?
Tak, takie są najlepsze, chyba ze większe gumy
Niekoniecznie...To zależy od konstrukcji kołnierza główki.Takie 2 calowe gumeczki są dosyć wąskie i trzeba uważać żeby przez zbyt szeroki, źle wyprofilowany kołnierz główki nie rozerwać przynety.Co do główek bez kołnierza mam mieszane uczucia...Niby gumce nic przy zbrojeniu nie grozi ale ryba sciągnąc potrafi, przekręca się toto...Pół biedy jak na haku są mikro zadziory jak np. w Mustad Micro ale i to nie do końca mnie zadowala. Po długich poszukiwaniach do zbrojenia takich 2 calowych keitechów typu Easy Shiner znalazłem idealne rozwiązanie w postaci główek Gamakatsu z hakiem nr 4 i 6 - oba będą dobre.Nie pamiętam dokładnie nazwy handlowej tych główek ale jak sprawdzę to ją podam.Kołnierz na tyle wąski że gumce nic się nie dzieje i super ostry hak doskonale wyprofilowany - świetne główki. To dosyć drogie główki ale dobrze trzymają gumę. Tańszym rozwiązaniem ale również sprawdzonym będą najmniejsze główki w podobnym rozmiarze haka od Kamatsu - także godne polecenia i przynajmniej dwukrotnie tańsze:-)Mustad micro to również dobry hak ale brak kołnierza sprawia że sięgam po nie mniej chętnie.Za to do maleńkich twisterów są super. Swing impacty, spidery i phoenixy ( kopie swing impact ) lubię za to zbroić hakiem do bocznego troka i małą czeburaszką z przegubem.Przy tych przynętach takie zbrojenie u mnie jest bardziej skuteczne. Co ciekawe czeburaszka plus Easy shiner już się nie sprawdza - tu ryby wolą klasyczną główkę.
Gamakatsu mini - poprostu:-) A wracająć do pytania - oczywiście możesz śmiało zbroić te gumy główką bez kołnierza.Powyżej napisałem tylko dlaczego ja wolę inne rozwiązanie.Nada się każda główka z filigranowym kołnierzem i możesz testować sobie różne rodzaje ale podałem tylko te rozwiązania do których sam doszedłem na drodze prób i błędów.
To ze rybka potrafi ściągnąć można wykorzystać jako zaletę, wiemy ze skubią, ale nie do końca cos im sie podoba w przyjęcie bo nie chcą całej wziąć :)
Dzięki za odpowiedź chłopaki! :) Powiem wam że u mnie ma być już tylko na +, pod koniec Lutego nawet do +13! Więc wiosna i.... okonie! :)
Chyba jeszcze nie...Zobaczymy bo pogoda teraz nie jest przewidywalna.Ja bym optymistycznie obstawiał początek sezonu okoniowego na połowę marca jeśli będzie ciepło lub nawet początek kwietnia.Niestety dla pasiaków to także czas tarła i pamiętajmy o tym.
Bardzo dobrze że wprowadzono zakaz spiningowania do końca kwietnia.Tabunami wchodzą za trzciny w woderach i spodniobutach wędkarze co niby upierają się na okonia a na duże przynęty rzucają za szczupakiem gdy tylko zejdzie lód.W naszych wodach to był widok powszechny ale już na pewno zniknie.Niech żyją pasiaczki.Pozdro
Zakaz spinningowania do końca kwietnia? Chyba w wybranych okręgach? Niby się jeszcze nie interesowałem ale nie słyszałem o tym... Nie wiem czy to dobry pomysł bo jak się ktoś uprze to będzie łowił "okonie" na wymiarową płoć...A kto mu udowodni że nie nastawia się na okazy:-) Poważnie jest ten zakaz?!
Powiem tak. U mnie i w dzień i w noc temperatura na plusie. Mam nadzieję że pasiaki na Warcie się rzuszą. Pozdrawiam :)
Zakaz spinningowania do końca kwietnia? Chyba w wybranych okręgach? Niby się jeszcze nie interesowałem ale nie słyszałem o tym... Nie wiem czy to dobry pomysł bo jak się ktoś uprze to będzie łowił "okonie" na wymiarową płoć...A kto mu udowodni że nie nastawia się na okazy:-) Poważnie jest ten zakaz?! Zarząd Okręgu PZW w Katowicach uchwala:
9. Na zbiornikach wodnych wprowadza się zakaz połowu metodą spinningową oraz na żywą i martwą rybę oraz jej części w okresie od 01.01. do 30.04. z wyłączeniem rzek.
W okręgu katowickim na "wymiarową" płoć też nie można