Siema okoniowy, kup sobie byle co w gazie i twój problem z mobilnością zniknie......Do Luxsa masz tyle co ja w km więc koszty dojazdu w przeliczeniu na LPG nie takie straszne;] Może kiedyś nawet w trzech powalczymy...pozdro!
. Ja bym się bał wsyzstkiego zdradzać, bo wiem jacy ludzie są. Zresztą ja jestem strasznym introwertykiem, jeśli chodzi o wędkarstwo, Do wszystkiego dochodziłem sam i na ryby też zawsze chodziłem sam. Jakoś samotnik ze mnie straszny.
W tym szaleństwie jest metoda-w zdradzaniu miejscówek,nie zrozumie tego nikt kto nie doświadczy tego na własnej skórze.Odcinki potokowej rzeki gdzie pościągałem 2-3 kolegów,sprawdzonych C&R,są teraz "rybniejsze",robalarze się poddali nie mogąc nic złowić i ich tam nie widuję.Regularnie kłute potokowce nie są już łatwym celem dla robalarza-spinningista sobie poradzi-on-nie. Koledzy zresztą potwierdzają-to działa,łowimy te same ryby,kilku potokom nadaliśmy imiona "bumerang", "jędrek"," "szczepany" itd...
Doświadczenie pokazuje że na wodach z dużą presją,a taką mam na Kopanym,ryby są nieufne,są cwańsze i trzeba się naprodukować...Eliminuje to z marszu "betonowych dziadków"-ich szanse spadają na łeb,jak liście z drzewa,oni sobie JUŻ nie radzą.
Paru kolesi z C&r sprawi że maxem ich możliwości będzie złowienie paru śledzi,sztuki większe-zleją te chamskie zestawy z karasiami jak palec,te banalne biało czerwone gumy i prowadzenie na pałę.To dzieje się JUŻ,łowię ja i łowi dwóch ,trzech kolegów-dziadków ch...j strzela-obserwuję to regularnie.Wiem jak to brzmi,i wiem że ciężko to zrozumieć .
Poniżej masz okonka na zachetę,jesienią od takich ręce bolą :)
Wątek o pasiakach umiera więc trza działać...
Znudzony wypierdkami szczupaka wziąłem się dzisiaj za okonki,poprzeczkę postawiłem sobie wysoko bo nie wziąłem z sobą pudła z ich silikonowymi smakołykami.
Jaskóły,cykady,i takie tam zostały w domu-zamiast nich wziąłem pudło potokowo-trociowe-głównie woblery.
Pasiaki jednak są wyrozumiałe i jakoś takoś współpracowały,ze 20 podebrałem,kilka spadło,jeden,dwa roczniki
Dziś 68 sztuk czyli wreszcie się dzieje.Nieśmiało sie zaczynało ale jest jak trzeba tylko pogoda ohydna - ten huragan to na pontonie pewnie by mnie zabił.Bez okazów ale takie rybki 20 - 30cm plus przyłów 5 szczupaczków z czego może jeden miał wymiar i nieduży jaź.W tym wietrze trzeba było znaleźc zaciszne miejsce żeby wogóle móc łowić ultra lekkim zestawem.
Mega,hiper,wyje....ne kolory płetw.
68 szt? toś się wyłowił do bólu :) gdy gryzą to zapomina się o wszystkim,ja tak mam,ostatni rzut trwa trzy godziny.
Okonie, okonki, okoniki - dziesiątki, setki... Intensywnie sie zrobiło bo już niemal wszędzie dobrze żerują i można się wyłowić za wszystkie czasy. Na szczęście na moich wodach panuje "moda na szczupaki" więc konkurencji jak na lekarstwo. Holują na żywca takie gówna jakie PZW łaskawie wpuszcza żeby się ludziom nad wodą jesienią nie nudziło a mało który ma więcej niż czterdzieści parę centymetrów:-) Na spinning też widze że takie tarmoszą...Miłej zabawy, mnie to nie kręci. Wolę się bawić okoniami bo każda ryba cieszy, nawet mała czy średnia. W sumie jak wpadnie na dzień kilkanaście trzydziestaków wśród armii mniejszych ryb to chyba nikt by się nie pogniewał w naszych realiach...
@Materton - piękne garby, fajnie że masz wodę z pasiakami które są w stanie uchowac się i dorosnąć do takich wymiarów, gratulacje!!!
@Barrakuda - wynik godny pozazdroszczenia i to zdjęcie, tak jak Luxx napisał, kolory, super :)
U mnie ostatnio bez okazów. Jakoś nie idzie tak jak powinno, zapewne popełniam sporo błędów.. I też za dużo wypraw w tym roku poświęciłem jeziorku w którym niestety pogłowie okonia zostało zjedzone..
Podkręciły mnie te zdjęcia okoni i dzisiaj urządziłem sobie challange okoniowy nad urokliwą rzeczką zwaną Świętą. Rybki jak u kolegi wyżej bez okazów , same dłoniaki , ale wyglada na to że odkryłem dla siebie nowe łowisko, na które napewno bede jeździł na początku sezonu 2018 za oksami . Ponoć jazie też są więc kto wie;]
Siema Lux, oksy porobiły ;]? To nie starość, z cwanymi okoniami jest trudniej , mimo że łowi się więcej to jednak kombinować trzeba dwa razy tyle co przy szczupcach. Ja mam takie wrażenie, ale może się mylę...pozdro!
Siema Lux, oksy porobiły ;]? To nie starość, z cwanymi okoniami jest trudniej , mimo że łowi się więcej to jednak kombinować trzeba dwa razy tyle co przy szczupcach. Ja mam takie wrażenie, ale może się mylę...pozdro!
Pewnie masz rację...Okoń pomimo występowania w każdej wodzie jest o niebo trudniejszym przeciwnikiem niż cętkowany głąb w tym samym roczniku.
Lux pamiętasz jak opowiadałem Ci że średnio dwa razy do roku , trafiają mi się oksy czterdziestaki? Dzisiaj był taki dzień, pogoda pozwoliła mi zabrać rodzinkę nad wodę , nad jeziorko , ostatnio moje ulubione;]
Lux pamiętasz jak opowiadałem Ci że średnio dwa razy do roku , trafiają mi się oksy czterdziestaki?
Tego nie pamiętam...ale pamiętam za to jak zastanawiałeś się nad przeszczepem organów płciowych od owczarka niemieckiego... :)
Skoro lubisz oksowanie to czemu nie przetarmosisz zalewu wierzy? brały ci w lecie gdy była nędza to teraz też będą.
Skoro lubisz oksowanie to czemu nie przetarmosisz zalewu wierzy?
A skąd ja wezmę terenówkę , żeby dojechać teraz nad zalew? Nawet opon na zimówki nie zmieniłem jeszcze ;]
Pewnie przez dno które jest ciemne ale to nie jest pełne wyjaśnienie bo w wielu zbiornikach dno jest ciemne a okonie nie mają takich zajefajnych odcieni.Ja bym strzelał że woda mimo że czysta jest bogata w garbniki, być może gdzieś blisko jest las lub zbiornik jest zasilany rzeczką która przez las płynie i stąd te substancje w wodzie.Ryba się dostosowuje do otoczenia jak np. okonie które włażą w starorzecza z Wisły są wysrebrzone.To zresztą dotyczy wielu innych gatunków.Mimikra się chyba nazywa takie upodobnienie do otoczenia.siedzą sqrczybyki w patykach jak bassy:-)
Wczoraj jeden okonek nawet spoko i przyłów pod 80siąt centów. Jednak drop jest skuteczniejszy w moich rękach od opadu, bo ten drugi ostatnio mocniej szkoliłem, z nienajlepszymi efektami.
Chociaż mam jeszcze jeden pomysł z kolorowymi, wolframoymi główkami, własnej produkcji.
Drop na miescie dalej skuteczny, chociaż jak analizowałem wyniki innych wędkarzy, to dużo sporych okoni padło na bardzo małe przynęty. Nie lubię tak łowić, ale może ostatnie wypady sobie pod to podporządkuję ; )
Siema okoniowy, kup sobie byle co w gazie i twój problem z mobilnością zniknie......Do Luxsa masz tyle co ja w km więc koszty dojazdu w przeliczeniu na LPG nie takie straszne;] Może kiedyś nawet w trzech powalczymy...pozdro!
. Ja bym się bał wsyzstkiego zdradzać, bo wiem jacy ludzie są. Zresztą ja jestem strasznym introwertykiem, jeśli chodzi o wędkarstwo, Do wszystkiego dochodziłem sam i na ryby też zawsze chodziłem sam. Jakoś samotnik ze mnie straszny.
W tym szaleństwie jest metoda-w zdradzaniu miejscówek,nie zrozumie tego nikt kto nie doświadczy tego na własnej skórze.Odcinki potokowej rzeki gdzie pościągałem 2-3 kolegów,sprawdzonych C&R,są teraz "rybniejsze",robalarze się poddali nie mogąc nic złowić i ich tam nie widuję.Regularnie kłute potokowce nie są już łatwym celem dla robalarza-spinningista sobie poradzi-on-nie. Koledzy zresztą potwierdzają-to działa,łowimy te same ryby,kilku potokom nadaliśmy imiona "bumerang", "jędrek"," "szczepany" itd...
Doświadczenie pokazuje że na wodach z dużą presją,a taką mam na Kopanym,ryby są nieufne,są cwańsze i trzeba się naprodukować...Eliminuje to z marszu "betonowych dziadków"-ich szanse spadają na łeb,jak liście z drzewa,oni sobie JUŻ nie radzą.
Paru kolesi z C&r sprawi że maxem ich możliwości będzie złowienie paru śledzi,sztuki większe-zleją te chamskie zestawy z karasiami jak palec,te banalne biało czerwone gumy i prowadzenie na pałę.To dzieje się JUŻ,łowię ja i łowi dwóch ,trzech kolegów-dziadków ch...j strzela-obserwuję to regularnie.Wiem jak to brzmi,i wiem że ciężko to zrozumieć .
Poniżej masz okonka na zachetę,jesienią od takich ręce bolą :)
Powiało dzisiaj chłodnym wiatrem i okonie skubały.
I maluch , który miał być ładnym okoniem i spodobała mu się jaskółka.
Wątek o pasiakach umiera więc trza działać...
Znudzony wypierdkami szczupaka wziąłem się dzisiaj za okonki,poprzeczkę postawiłem sobie wysoko bo nie wziąłem z sobą pudła z ich silikonowymi smakołykami.
Jaskóły,cykady,i takie tam zostały w domu-zamiast nich wziąłem pudło potokowo-trociowe-głównie woblery.
Pasiaki jednak są wyrozumiałe i jakoś takoś współpracowały,ze 20 podebrałem,kilka spadło,jeden,dwa roczniki
Piękny i pięknie zaprezentowany. Gratuluję Łukaszu.
Piękny i pięknie zaprezentowany. Gratuluję Łukaszu.
??? Martwię się Sith o Ciebie....
Ojej, faktycznie, ależ faux pas, przepraszam Danielu... ;(
Dziś 68 sztuk czyli wreszcie się dzieje.Nieśmiało sie zaczynało ale jest jak trzeba tylko pogoda ohydna - ten huragan to na pontonie pewnie by mnie zabił.Bez okazów ale takie rybki 20 - 30cm plus przyłów 5 szczupaczków z czego może jeden miał wymiar i nieduży jaź.W tym wietrze trzeba było znaleźc zaciszne miejsce żeby wogóle móc łowić ultra lekkim zestawem.
Mega,hiper,wyje....ne kolory płetw.
68 szt? toś się wyłowił do bólu :) gdy gryzą to zapomina się o wszystkim,ja tak mam,ostatni rzut trwa trzy godziny.
47
46
Nooo...to jest ryba.Piękny. Gratulacje.Widzę że w krzaczorach siedział.Zatopione drzewa i krzaki to zawsze obiecujące miejsca.
Okonie, okonki, okoniki - dziesiątki, setki... Intensywnie sie zrobiło bo już niemal wszędzie dobrze żerują i można się wyłowić za wszystkie czasy. Na szczęście na moich wodach panuje "moda na szczupaki" więc konkurencji jak na lekarstwo. Holują na żywca takie gówna jakie PZW łaskawie wpuszcza żeby się ludziom nad wodą jesienią nie nudziło a mało który ma więcej niż czterdzieści parę centymetrów:-) Na spinning też widze że takie tarmoszą...Miłej zabawy, mnie to nie kręci. Wolę się bawić okoniami bo każda ryba cieszy, nawet mała czy średnia. W sumie jak wpadnie na dzień kilkanaście trzydziestaków wśród armii mniejszych ryb to chyba nikt by się nie pogniewał w naszych realiach...
A no tak!!
https://www.youtube.com/watch?v=ZTnEpbSPBVo
@Materton - piękne garby, fajnie że masz wodę z pasiakami które są w stanie uchowac się i dorosnąć do takich wymiarów, gratulacje!!!
@Barrakuda - wynik godny pozazdroszczenia i to zdjęcie, tak jak Luxx napisał, kolory, super :)
Dzięki, łap następnego
Dzięki, łap następnego
Ten na zdjęciu wygląda jak z wędzarni ;]
Fajna ciemna ryba - pięknie wybarwiona.Jak "stare złoto":-)
U mnie ostatnio bez okazów. Jakoś nie idzie tak jak powinno, zapewne popełniam sporo błędów.. I też za dużo wypraw w tym roku poświęciłem jeziorku w którym niestety pogłowie okonia zostało zjedzone..
Cześć okoniowy , to rybki z zawodów ppw?
Nie, ja nie startowalem ;p
wczesniej lowilem
Ale sporo fajnych oksów wpadło chłopakom ;)
daje do materiał do myślenia ;)
Podkręciły mnie te zdjęcia okoni i dzisiaj urządziłem sobie challange okoniowy nad urokliwą rzeczką zwaną Świętą. Rybki jak u kolegi wyżej bez okazów , same dłoniaki , ale wyglada na to że odkryłem dla siebie nowe łowisko, na które napewno bede jeździł na początku sezonu 2018 za oksami . Ponoć jazie też są więc kto wie;]
Jak te paski wciągają... Na esoxy patrzeć mi się już nie chce,ale łokonki to jest to...Odkrywam siebie na nowo.
Itd...Wolę tropić cały dzień okonie-nawet gdy słabo gryzą niż buszować za esoxem,oj porobiło się porobiło...Starość?...Oby nie...
Siema Lux, oksy porobiły ;]? To nie starość, z cwanymi okoniami jest trudniej , mimo że łowi się więcej to jednak kombinować trzeba dwa razy tyle co przy szczupcach. Ja mam takie wrażenie, ale może się mylę...pozdro!
Siema Lux, oksy porobiły ;]? To nie starość, z cwanymi okoniami jest trudniej , mimo że łowi się więcej to jednak kombinować trzeba dwa razy tyle co przy szczupcach. Ja mam takie wrażenie, ale może się mylę...pozdro!
Pewnie masz rację...Okoń pomimo występowania w każdej wodzie jest o niebo trudniejszym przeciwnikiem niż cętkowany głąb w tym samym roczniku.
Lux pamiętasz jak opowiadałem Ci że średnio dwa razy do roku , trafiają mi się oksy czterdziestaki? Dzisiaj był taki dzień, pogoda pozwoliła mi zabrać rodzinkę nad wodę , nad jeziorko , ostatnio moje ulubione;]
40
Wędzony czterdziestak ;]
Kużwa ...co za kolory...Master ,ty je chyba szprajem jakimś "udoskonalasz" ,wybarwienie mega,jak z jakiś tropików czy cuś.
Lux pamiętasz jak opowiadałem Ci że średnio dwa razy do roku , trafiają mi się oksy czterdziestaki?
Tego nie pamiętam...ale pamiętam za to jak zastanawiałeś się nad przeszczepem organów płciowych od owczarka niemieckiego... :)
Skoro lubisz oksowanie to czemu nie przetarmosisz zalewu wierzy? brały ci w lecie gdy była nędza to teraz też będą.
MastertoN, piękny (czywiście nie Ty tylko okoń)... ;-)
Skoro lubisz oksowanie to czemu nie przetarmosisz zalewu wierzy?
A skąd ja wezmę terenówkę , żeby dojechać teraz nad zalew? Nawet opon na zimówki nie zmieniłem jeszcze ;]
Warunki do tropików podobne zaczep na zaczepie w tej części jeziorka, woda przeźroczysta nie mam pojecia dla czego są tak ciemne :))
Pewnie przez dno które jest ciemne ale to nie jest pełne wyjaśnienie bo w wielu zbiornikach dno jest ciemne a okonie nie mają takich zajefajnych odcieni.Ja bym strzelał że woda mimo że czysta jest bogata w garbniki, być może gdzieś blisko jest las lub zbiornik jest zasilany rzeczką która przez las płynie i stąd te substancje w wodzie.Ryba się dostosowuje do otoczenia jak np. okonie które włażą w starorzecza z Wisły są wysrebrzone.To zresztą dotyczy wielu innych gatunków.Mimikra się chyba nazywa takie upodobnienie do otoczenia.siedzą sqrczybyki w patykach jak bassy:-)
Wczoraj jeden okonek nawet spoko i przyłów pod 80siąt centów. Jednak drop jest skuteczniejszy w moich rękach od opadu, bo ten drugi ostatnio mocniej szkoliłem, z nienajlepszymi efektami.
Chociaż mam jeszcze jeden pomysł z kolorowymi, wolframoymi główkami, własnej produkcji.
45 cm na Dorado Stick
https://centrumwedkarskie.pl/1906-stick-7cm-wobler-dorado?search=dorado&page=3
co sie dzieje z Luxem? dawno sie nie odzywał
Pewnie łowi fajne ryby, zamiast siedzieć w internetach ;)
Sam ostatnio usunąłem fb, bo zabierało mi to za dużo czasu ;)
Drop na miescie dalej skuteczny, chociaż jak analizowałem wyniki innych wędkarzy, to dużo sporych okoni padło na bardzo małe przynęty. Nie lubię tak łowić, ale może ostatnie wypady sobie pod to podporządkuję ; )
Żeby nam wątek nie usechł:-) Dzisiaj parę takich.